Pełny tekst orzeczenia

XIII GA 116/24

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt XIII Ga 116/24 UZASADNIENIE punktu 1 wyroku z dnia 12 czerwca 2025 roku Wyrokiem z dnia 30 listopada 2023 roku w sprawie z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeciwko A. T. o zapłatę, Sąd Rejonowy w Kaliszu w punkcie 1. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 49.626,03 zł z odsetkami liczonymi od kwoty 48.818,70 zł od dnia 25 kwietnia 2014 roku do dnia zapłaty, przy czym zobowiązanie to jest solidarne ze zobowiązaniem pozwanych B. M. i K. P. wynikającym z prawomocnego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym wydanym przez Sąd Rejonowy w Kaliszu w dniu 10 kwietnia 2017 roku w sprawie sygn. akt V GC 1025/17; w punkcie 2. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 2.482 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, przy czym zobowiązanie to od kwoty 621 zł jest solidarne ze zobowiązaniem pozwanych B. M. i K. P. wynikającym z prawomocnego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym wydanym przez Sąd Rejonowy w Kaliszu w dniu 10 kwietnia 2017 roku w sprawie sygn. akt V GC 1025/17; sygn. akt V GC 927/23. (wyrok k. 789, uzasadnienie k. 799-803) Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w całości. Pozwana powyższemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania: 1. art. 11 k.p.c. poprzez brak uwzględnienia zobowiązania opisem czynu z sentencji skazującego karnego wyroku Sadu Okręgowego w Kaliszu III Wydział Karny sygn. akt III K 53/18 w zakresie znamion przestępstwa, osoby sprawcy i osoby poszkodowanej, a co doprowadziło do uznania przez Sąd I instancji, że pozwana była prezesem spółki (...) , a także była dopuszczana do spraw spółki; 2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowód i dowolne przyjęcie, że: 1) 
        pozwana nie wykazała przesłanek określonych w art. 299 § 2 k.sh. zwalniających ją od odpowiedzialności za długi spółki 2) 
        wbrew dowodom znajdującym się w aktach sprawy, w szczególności: a) 
        powołanym na fakt zdrowia psychicznego pozwanej, iż w chwili współpracy powodów ze spółką (...) świadomie i dobrowolnie podpisywała podkładane jej dokumenty – jako członek zarządu; b) 
        zeznaniom świadków: K. B. , M. S. , K. C. oraz przesłuchaniu pozwanej, iż pozwana świadomie pełniła funkcje prezesa spółki (...) , a także brała czynny udział w sprawach spółki; 3. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd niektórych dowodów dla dokonania ustaleń faktycznych, w szczególności: a) 
        opinii biegłego sądowego z zakresu porównawczych badań pisma ręcznego i podpisów P. F. wydanej w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym II Wydział Karny sygn.. akt II K 1680/21 niekwestionowanej przez powodów, a która w sposób jednoznaczny wskazuje, iż pozwana pełniąc funkcję prezesa (...) sp. z o.o. dokonywała czynności związanych wyłącznie z zawieraniem umów leasingowych, a w pozostałym zakresie jej podpisy były fałszowane; b) 
        wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu III Wydział Karny z dnia 31 października 2023 roku sygn., akt III Ka 181/23, z którego wynika, ze w okresie pełnienia przez pozwaną formalnie funkcji prezesa zarządu sprawami gospodarczymi zajmowali się głównej mierze B. M. i K. P. , a pozwana nie miała wpływu na to jakie umowy i z kim i na jakich warunkach zostaną zawarte; 4. art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pomięcie sporządzenia prawidłowego, tj. spełniającego wymogi stawiane przez podany przepis uzasadnienia wyroku, w szczególności przez zaniechanie wskazania szczegółowych powodów, dla których Sąd Rejonowy uznał, iż: a) 
        dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie ma znaczenia opinia biegłego sądowego z zakresu porównawczych badań pisma ręcznego i podpisów P. F. wydana w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Kaliszu II Wydział Karny sygn. akt II K 1680/21 powołana na fakt braku udziału pozwanej w sprawach spółki, niedopuszczenie pozwanej do spraw spółki, fałszowania podpisów pozwanej przez B. M. ; b) 
        stan zdrowia pozwanej wynikający z dokumentacji medycznej, w tym opinii psychologicznej, załączonej do jej pism procesowych nie miał wpływu na prawidłową ocenę okoliczności niniejszej sprawy; c) 
        powodów, dla których Sąd Rejonowy nie uznał wiarygodności występujących w sprawie świadków, pracowników firmy (...) – co do faktycznej pracy pozwanej w spółce, braku dostępu do dokumentacji firmy lub choćby braku możliwości domagania się tej dokumentacji oraz nieposiadania przez pozwaną uprawnień do wydawania poleceń służbowych pracownikom spółki; 5. art. 365 § 1 k.p.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że prawomocny wyrok z dnia 5 lipca 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie sygn. akt X GC 923/14 oraz prawomocny wyrok z dnia 14 czerwca 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Łodzi, sygn. akt X GC 70/15 wiążą Sąd I instancji, gdy art. 365 § 1 k.p.c. częściowo został uznany za niegodny z Konstytucją RP przez pkt 1 wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 kwietnia 2023 roku sygn. akt P 5/19 (Dz. U. 2023.739) z dniem 119 kwietnia 2023 roku. Ponadto pozwana zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie przepisów praw amaterialnego, tj.: 6. art. 299 § 1 k.s.h. poprzez przyjęcie, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło z winy pozwanej z pominięciem okoliczności, że: 1) 
        powołanie A. T. na członka zarządu nastąpiło w wyniku wyzyskania przez K. P. i B. M. , który faktycznie zarządzali spółką – złego stanu zdrowia pozwanej stwierdzonego licznymi dokumentami stanowiącymi załącznik do jej pism procesowych, który uniemożliwiał autonomiczne podejmowanie decyzji przez pozwaną; 2) A. T. z uwagi na okoliczność zatrudnienia jej w spółce, charakter powierzonych jej obowiązków, tj. pracy jako pracownik magazynu oraz sprzątaczka oraz poziom funkcjonowania intelektualnego pozwanej – była uporczywie niedopuszczana do informacji dotyczących spółki przez K. P. i B. M. ; 3) 
        pominięcie okoliczności, iż A. T. od chwili gdy dowiedziała się o znaczeniu podkładanych jej do podpisu dokumentów przez K. P. i B. M. , wielokrotnie domagała się nieprzypisywania jej roli członka zarządu i odwołania jej z tej funkcji, a co faktycznie miało miejsce już po 26 dniach od jej powołania, tj. w dniu 26 sierpnia 2013 roku; 7. art. 299 § 1 k.s.h. poprzez przyjęcie, że powódka poniosła szkodę poprzez niezłożenie przez pozwana w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki podczas gdy brak zaspokojenia powódki nie pozostaje w związku przyczynowym z niezłożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie co wynika z wydanej przez biegłego sądowego opinii, w której stwierdzono, iż w okresie objętym pozwem i wcześniej, spółka nie posiadała żadnych składników majątku, który mógłby zaspokoić wierzyciela w jakimkolwiek procencie. Nadto apelująca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. na skutek niezastosowania zasad płynących z ww. normy prawnej, albowiem wyjątkowy charakter przedmiotowej sprawy w świetle zasad współżycia społecznego jednoznacznie wskazywała na nieprzysługiwanie powódce korzystania z ochrony prawnej albowiem uczyniła ona ze swego prawa użytek, który jest sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa oraz zasadami współżycia społecznego. W konsekwencji powyższych zarzutów pozwana zarzuciła Sądowi I instancji błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż: 1) 
        pozwana nie wykazała przesłanek określonych w art. 299 § 2 k.s.h. zwalniających ją z odpowiedzialności za długi spółki; 2) 
        opinia biegłego jest nieprzydatna w niniejszej sprawie, pomimo iż biegły wyraził jednoznaczny pogląd, iż pomimo istniejących braków można było wydać opinię, która odpowiadała na pytanie Sądu, w tym co do tego, iż spółka nie posiadała żadnych składników majątku, który mógłby zaspokoić wierzyciela w jakimkolwiek procencie, przy czym majątek już w tym czasie nie pozwalał na zaspokojenie powoda zatem w oczywisty sposób nie istniał związek przyczynowy pomiędzy niezgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości a szkodą po stronie wierzyciela; 3) 
        wbrew dowodom znajdującym się w katach sprawy, w tym znajdującej się w dokumentacji medycznej pozwanej opinii psychologicznej oraz przesłuchaniu pozwanej, jak i świadków, iż pozwana świadomie i dobrowolnie podpisywała podkładane jej dokumenty – jako członek zarządu. Nadto apelująca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu, tj. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 czerwca 2023 roku sygn. akt III FSK 2249/21 doręczonego Kancelarii, w której pracuje pełnomocnik pozwanej w dniu 3 stycznia 2024 roku wraz z uzasadnieniem – na fakt, iż wpis do KRS ma wyłącznie charakter deklaratoryjny, uznania przez NSA, iż w odniesieniu do pozwanej zaistniały okoliczności wyłączające jej solidarną odpowiedzialność jako członka zarządu. Podnosząc powyższe zarzuty i wnioski pozwana wniosła o: 1. 
        zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości; 2. 
        zasadzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie: 3. 
        uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. (apelacja pozwanej k. 808-817, załącznik k. 818-823) Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanej oświadczyła, iż podtrzymuje w całości stanowisko zawarte w pozwie oraz kolejnych pismach procesowych złożonych w toku postępowania przed Sądem I instancji, podobnie jak wszelkie twierdzenia i dowody na ich poparcie zawarte w ww. pismach, wskazując iż są one aktualne w postępowaniu apelacyjnym i wniósł o ich uwzględnienie. Ponadto powódka wniosła o oddalenie apelacji w całości. Jak wskazała zgadza się z wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 30 listopada 2023 roku (sygn. akt V GC 927/23). Wniosła przy tym o oddalenie lub pominięcie wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu, tj. wyroku NSA z dnia 30 czerwca 2023 roku, sygn. akt III FSK 2249/21. (odpowiedź powódki na apelację pozwanej k. 825-833) Zarządzeniem z dnia 9 stycznia 2025 roku w punkcie 4 – pozwana została wezwana na wyznaczony termin rozprawy apelacyjnej celem uzupełniającego przesłuchania, w punkcie 5 i 6 – na wyznaczony termin rozprawy została wezwana biegła psycholog M. P. , której zostały wypożyczone akta sprawy celem przygotowania się do udziału w przesłuchania pozwanej , w punkcie 7 - pełnomocnik pozwanej został zobowiązany do poinformowania - w terminie 14 dni - na jakim obecnie etapie znajduje się postępowania podatkowe, którego dotyczy wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2023 roku, sygn. akt III FSK 2249/21. (zarządzenie k. 849) W piśmie procesowym z dnia 27 stycznia 2025 roku pełnomocnik pozwanej w odpowiedzi na wezwanie wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów - wskazując, że potrzeba powołania dalszych dowodów powstała dopiero na aktualnym etapie postępowania, ich zgłoszenie nie było możliwe na etapie wniesienia apelacji i dodatkowo nie przedłuży postępowania w niniejszej sprawie: 1. 
        zawiadomienia naczelnika Urzędu Skarbowego w O. z dnia 5 marca 2024 roku o zajęciu wierzytelności pieniężnej; 2. 
        pisma pełnomocnika pozwanej do naczelnika Urzędu Skarbowego w O. z dnia 20 sierpnia 2024 roku z wnioskiem o umorzenie bezpodstawnego postępowania egzekucyjnego – na fakt wszczęcia przez organy podatkowe postępowania podatkowego przeciwko pozwanej po ogłoszeniu wyroku NSA w W. z dnia 30 czerwca 2023 roku w sprawie sygn. akt III FSK 2249/21. Pełnomocnik pozwanej wskazał, że po oddaleniu skargi Dyrektora Izby Skarbowej w P. wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 czerwca 2023 roku sygn. akt III FSK 2249/21 właściwe organy skarbowe nie podjęły żadnych dalszych czynności przeciwko pozwanej. Nadto wskazał, że przeciwko pozwanej nie wszczęto żadnego postępowania podatkowego, wnioski egzekucyjne organów skarbowych ograniczyły się do wszczęcia i prowadzenia czynności egzekucyjnych w celu wyegzekwowania kosztów egzekucyjnych w postępowaniu prowadzonym przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w O. , którego zasadność jest kwestionowana przez pozwaną. (pismo pełnomocnika pozwanej k. 859-860, zawiadomienie z dnia 5 marca 2024 roku o zajęciu wierzytelności pieniężnej k. 861-861v., wnioskiem z dnia 20 sierpnia 2024 roku o umorzenie postępowania egzekucyjnego k. 862-863) Na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 lutego 2025 roku, na której stawił się wraz z pozwaną jej pełnomocnik – pełnomocnik powoda nie stawił się pomimo prawidłowego zawiadomienia, Sąd Okręgowy dopuścił dowód z uzupełniającego przesłuchania pozwanej na okoliczność stopnia jej świadomości w zakresie pełnienia funkcji członka zarządu w okresie trwania jej kadencji oraz zakresu jej obowiązków jako pracownika spółki przy udziale biegłej z zakresu psychologii M. P. , a następnie dopuścił dowód z pisemnej opinii biegłej sądowej na okoliczność rozumienia przez pozwaną znaczenia dokonywanych przez nią czynności, w tym objęcia i wykonywania funkcji członka zarządu. (protokół rozprawy apelacyjnej k. 872-873, płyta DVD z nagraniem rozprawy k. 873 ) Na rozprawie apelacyjnej w dniu 12 czerwca 2025 roku, w imieniu strony powodowej nikt się nie stawił, zaś obecny pełnomocnik pozwanej popierał apelację i wniósł o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. (protokół rozprawy apelacyjnej k. 906-906v., płyta DVD z nagraniem rozprawy k. 907 ) Sąd Okręgowy - Sąd Gospodarczy dodatkowo ustalił co następuje: Pozwana pracowała w firmie (...) . Półtora roku nie było jej w pracy ze względu na chorobę przełyku. Po powrocie do pracy pracodawczyni oznajmiła pozwanej, że jest zwolniona. Pozwana wpadła w depresję, zaczęła się leczyć psychiatrycznie, bo nie dawała sobie rady. Starała się o rentę, próbowała się odwołać od decyzji i umówiła się właśnie do „mecenasa” M. , który napisał jej odwołanie, ale było odmowne. Zapytała M. , czy by nie znalazł dla niej jakiejś pracy w Polsce albo za granicą. Pozwana miała męża alkoholika, który był przemocowy, miała na utrzymaniu dziecko (nadal ma agresywnego ojca alkoholika, który stosuje wobec niej przemoc). Pan M. zaproponował jej pracę w zakładzie w K. , gdzie była rozlewnia oleju i handel solą. Pozwana miałam być magazynierem i sprzątała, na umowie o pracę na stanowisku magazynier/sprzątaczka. Była zatrudniona na 3/4 etatu. Rano przyjeżdżała, sprzątała biura, potem podjeżdżał autobusem do magazynu i tam rozlewała olej, rozładowywała paleciakiem tiry z olejem. Pozwana nie potrafi pracować na komputerze, nie mam Internetu, mogła wykonywać tylko prace fizyczne, nie potrafi wykonywać innej pracy. Kiedyś w biurze gdy sprzątała mecenas M. powiedział: „proszę mi tu podpisać pełnomocnictwo”, po to by mogła chodzić za niego na pocztę, na biuro podawcze, do sądu i do banku. Pozwana nie czytała tych dokumentów, jak M. kazał podpisać dokumenty, to pozwana podpisywała. M. wszystko o pozwanej wiedział, bo mu opowiedziała całe swoje życie, że się leczyła psychiatrycznie, że brała leki, że ma problemy z mężem i że jej zależy na tej pracy i że zrobi wszystko żeby pracować. M. to wykorzystał, dał jej do podpisania to pełnomocnictwo, a pozwana nie wiedziałam co on dalej będzie z tym robił. Okazało się, że zniszczył jej życie i całe zdrowie. Teraz pozwana musi chodzić po sądach, płacić za niego, a nic nie zrobiła tylko podpisała ten dokument. Oni (pozostali członkowie zarządu – przyp.) wszystko zrobili na jej konto, zrobili ją „słupem”. M. kazał pozwanej podpisać leasingi. Pozwana nie wie dlaczego to zrobiła, po prostu się bała, że nie będzie miała pracy, była w jakimś amoku albo na lekach i po prostu w to wierzyła. Wierzyła, że nie może jej skrzywdzić, bo takie osoby ludziom pomagają. Nie była w sumie świadoma, co się dzieje dookoła. Jak podpisała dokument, to M. przybił pieczątkę: „prezes zarządu”. Pozwana nie miała wcześniej orientacji w takich rzeczach. Była parę razy na poczcie w imieniu M. więc wzbudził jej zaufanie, że właśnie po to ma to pełnomocnictwo. Ufała, że on jest prawdziwym mecenasem. Pozwana szesnaście razy leżała w szpitalu, oddziałowa z tego szpitala kiedyś przyszła od mecenasa M. z papierami i powiedziała jej, że on prowadzi jej sprawę rozwodową, to budziło zaufanie pozwanej. Kiedyś M. zabrał pozwaną do notariusza, poszła ubrana tak jak przyjeżdżałam do pracy, tam coś podpisała, pytała się: „panie mecenasie, co to było?” - M. powiedział, że kupiłam akcje i na tym się skończyło, temat się urwał, potem normalnie pojechała pracować w magazynie. Pozwana podjęła próbę samobójczą i leczy się psychiatrycznie. Jak przyszły pierwsze wezwania do zapłaty to nie wiedziała co się dzieje, pomyślała: "nie dam rady". Pozwana nie myślała kiedy podpisywała, była na lekach, cieszyła się że ma pracę, wierzyła temu mecenasowi. Pozwana nikomu krzywdy nie zrobiła, więc myślała że jej też nikt nie zrobi krzywdy. Nikt nie uprzedził ją, że jedzie do notariusza. Pozwana nie wiedziała, że kogoś można zrobić prezesem, po prostu podpisała się trzy razy i nic więcej. M. Krzyczał na nią później, że ma podpisywać jak jej zależy na pracy, chodziło o podpisanie drugiego leasingu. Potrafił być agresywny i podnosił na pozwaną głos. Wykorzystał jej osobę. (zeznania A. T. - protokół rozprawy apelacyjnej z dnia 19 lutego 2025 roku k. 871v-872, 00:06:02-00:37:29 nagranie rozprawy na płycie DVD k. 873) W czasie przesłuchania pozwana zachowywała się adekwatnie do sytuacji, pozostawała w logicznym kontakcie słownym. W odpowiedziach zachowywała związki przyczynowo skutkowe. Wypowiedzi jej były logiczne, wewnętrznie spójne. Widoczna była silna reakcja emocjonalna wskazująca na silne poczucie cierpienia i krzywdy przystające do wypowiadanych treści. Widoczna była silna reakcja emocjonalna, wskazująca na silne poczucie cierpienia i krzywdy, przystająca do wypowiadanych treści. Opisując okoliczności zatrudniania A. T. wyraźnie wskazała, że pozostawała w bardzo trudnej sytuacji życiowej i zdrowotnej dlatego oferta pracy była dla niej sytuacją ważną. Oferowana jej praca była zgodna z jej kwalifikacjami, czyli była to praca fizyczna, bez konieczności korzystania z umiejętności pracy biurowej, korzystania z komputera czy Internetu. Pozwana ufała osobie oferującej jej pracę – „mecenasowi” M. . Była to osoba, która stanowiła dla niej autorytet z powodu wykonywanego zawodu. Dodatkowo, była to osoba z polecenia, wcześniej znana, pomagająca jej w załatwianiu spraw urzędowych, doskonale też zorientowana w jej trudnej sytuacji życiowej. Sytuacja oferty pracy i zatrudnienie wywołało u A. T. zaufanie wobec pracodawcy oraz poczucie silnej wdzięczności. Pozwana pozostawała w takiej sytuacji psychologicznej, że z całą pewnością nie zakładała i nie przewidywała, że osoba, która wsparła ją w trudnym momencie życiowym, będzie starała się ją dalej oszukać i wykorzystać. A. T. pozostawała w sytuacji zależności i wdzięczności wobec „mecenasa” M. , co spowodowało, że ulegała i była podporządkowania w sytuacji, gdy poproszono ją o podpisywanie dokumentów nie rozpoznając dokładnie ich znaczenia. Sytuacja następnie eskalowała do groźby pozbawienia jej pracy i pozwana nadal pozostawała w sytuacji psychologicznej zależności oraz presji. Ważny jest też fakt, że była osobą w ciągłej niedyspozycji psychicznej ze względu na trudną sytuację życiową, co potwierdza rozległa dokumentacja leczenia psychiatrycznego oraz jej ogląd poznawczy toczących się wydarzeń pozostawał ograniczony ze względu na obniżony poziom sprawności intelektualnej. Pozwana A. T. nie była w stanie rozpoznać znaczenia dokonywanych przez nią czynności i przewidzieć konsekwencji grożących jej konsekwencji, w tym objęcia i wykonywania funkcji członka zarządu. (opinia biegłej sądowej psycholog k. 875-876) Sąd Okręgowy – Sąd Gospodarczy ocenił i zważył, co następuje: apelacja pozwanej okazała się zasadna i skutkowała koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku zgodnie z wnioskiem apelacji. Sąd Rejonowy uznając za zasadne powództwo w całości uznał, że niezbędnymi przesłankami pozytywnymi dla zaistnienia odpowiedzialności z art. 299 § 1 k.s.h. są istnienie zobowiązania i bezskuteczność egzekucji, co w sprawie uznał za bezsporne i wykazane przez powoda, a z drugiej strony przyjął brak wykazania przez pozwaną przesłanek zwalniających jej z odpowiedzialności (egzoneracyjne) za długi spółki z art. 299 § 2 k.s.h. w tym podnoszoną przez pozwaną w toku procesu okoliczność braku świadomości pełnienia funkcji członka zarządu wobec powołania jej na to stanowisko bez jej wiedzy i zgody. Sąd Rejonowy w powyższym kontekście odmówił przymiotu wiarygodności twierdzeniom pozwanej, że nie wiedziała o pełnionej funkcji, że nikt jej nie poprosił o zgodę i że nic dobrowolnie nie podpisywała, że podejmowała czynności na skutek zastraszania i obawy o utratę pracy, jako nieznajdującym potwierdzenia w materiale dowodowym, uznając przy tym na podstawie treści wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu wydanego w sprawie sygn. akt III K 53/18 oraz okoliczności związanych ze składaniem przez nią oświadczeń w imieniu spółki wobec pracownika banku, jak również z podpisaniem dokumentów związanych z leasingiem samochodów, że pozwana świadomie pełniła funkcję prezesa zarządu. W ocenie Sądu I instancji złożenie przez pozwaną przed notariuszem wzoru podpisu i późniejsze spisanie rezygnacji z funkcji, potwierdzają fakt świadomego pełnienia przez nią funkcji prezesa zarządu spółki. Bez znaczenia dla Sądu Rejonowego pozostawała okoliczność, że na co dzień pozwana wykonywała pracę sprzątaczki i magazyniera i że nie ma przygotowania do pełnienia funkcji prezesa zarządu oraz że kto inny spółką kierował. Zdaniem Sądu I instancji pozwana nie wykazała by podpisywała dokumenty spółki, bo była zastraszana i obawiała się utraty pracy, bowiem nie uchyliła się od skutków oświadczeń woli, co zapewne by uczyniła gdyby jej działania faktycznie były efektem przymusu lub zostały dokonane w stanie wyłączającym świadome podejmowanie decyzji lub wyrażenie woli. Także w ocenie Sądu I instancji bez znaczenia dla odpowiedzialności pozwanej jako członka zarządu pozostawała - w powyższym kontekście - treść oświadczenia prokurenta spółki (...) zawarta w uzasadnieniu decyzji pozwanej o rezygnacji z pełnionej funkcji, w którym przejął on na siebie całą odpowiedzialność finansową i odciążył pozwaną z jakichkolwiek obciążeń finansowych spółki (oczywistym jest przy tym, że odpowiedzialność członka zarządu nie może być wyłączona mocą porozumień wspólników). W świetle tych okoliczności, w ocenie Sądu Rejonowego, pozwana ponosi odpowiedzialność, jako nominalny członek zarządu, tzw. „słup”. Tym samym uznał, że pozwana nie zdołała wykazać okoliczności uwalniających ją od odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez powoda na podstawie art. 299 § 2 k.s.h. , a to pozwaną w tym zakresie obciążał obowiązek dowody (uzasadnienie wyroku k. 800-800v. i k. 802-803) Zdaniem Sądu Okręgowego, zasadny jest zarzut sformułowany w punktach 2.2a, 4.4 oraz 6.1, 6.2, 6.3 apelacji, gdyż Sąd I instancji skupiając się na analizie zebranego materiału dowodowego w kontekście zaistnienia w realiach rozpoznawanej sprawy okoliczności wyłączających odpowiedzialność pozwanej jako członka zarządu z art. 299 § 2 k.s.h. zaniechał jego zebrania celem oceny świadomości pełnienia przez pozwaną funkcji członka zarządu, a tym samym ustalenia składu zarządu spółki. Brak było bowiem podstaw, w sytuacji gdy pozwana wyraźnie kwestionowała dobrowolność jej powołania na stanowisko prezesa zarządu spółki, przypisania jej odpowiedzialności członka zarządu za długi spółki. Tylko bowiem osoba, która (bez przymusu, groźby lub podstępu) wyraziła zgodę na powołanie do zarządu spółki ze świadomością, że pełnić będzie jedynie rolę „figuranta”, a następnie godziła się na taki stan rzeczy, w pełni ponosi ryzyko działalności tej spółki, w tym odpowiedzialność za nietrafne przedsięwzięcia gospodarcze czy też wręcz działania na szkodę spółki osób dopuszczonych za jej zgodą do faktycznego zarządzania spółką (vide: wyrok z uzasadnieniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 31 lipca 2013 r. III AUa 2181/12, LEX nr 1403672) . Uwzględnić przy tym także należy, że wobec deklaratywnego charakteru zarówno wpisu, jak i wykreślenia członka zarządu z rejestru, dla przyjęcia odpowiedzialności przewidzianej w art. 299 § 1 k.s.h. decydujący jest fakt rzeczywistego i świadomego pełnienia funkcji, a nie treść wpisów w rejestrze . Zatem podnoszony przez pozwaną argument, iż w rzeczywistości nie miała świadomości pełnienia funkcji prezesa zarządu gdyż została powołana na to stanowisko bez jej wiedzy i zgody, wymagało dogłębnej oceny faktycznej i prawnej, także uzupełnienia materiału dowodowego w postępowaniu apelacyjnym. Regulowana w art. 299 k.s.h. odpowiedzialność członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za jej zobowiązania, których egzekucja okazała się bezskuteczna, ma charakter deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej. Przesądziła o tym uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r. (sygn. akt III CZP 72/08) . Ten charakter odpowiedzialności członków zarządu utożsamia się z zawinionym doprowadzeniem do obniżenia potencjału majątkowego spółki i w konsekwencji jej niewypłacalności oraz bezskuteczności egzekucji (tak np. SN w wyroku z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt IV CK 148/04, Lex nr 146344). Zważyć należy, że w przypadku odpowiedzialności deliktowej okoliczności egzoneracyjne są takie same jak przy każdym innym delikcie - w tym wypadku taką okolicznością jest niezłożenie w terminie wniosku o ogłoszenie upadłość ( art. 299 § 2 k.s.h. ), traktowany jako czyn człowieka, który prowadzi do odpowiedzialności w warunkach, w których ustawa przewiduje przepisanie takiej odpowiedzialności. Jeśli jednak jest to odpowiedzialność deliktowa, to cały katalog okoliczności wyłączających winę jest taki sam w prawie karnym i w prawie cywilnym i w zasadzie w każdej dziedzinie prawa, w której znajduje się odniesienie do pojęcia winy. W konsekwencji, uznać należy, że członek zarządu ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną spółce lub jej wierzycielom w wyniku działań lub zaniechań sprzecznych z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że wykaże, że nie ponosi winy. Niewątpliwie samo twierdzenie, że członek zarządu nie miał świadomości swojej roli, nie jest wystarczające do zwolnienia go z odpowiedzialności, musi wykazać, że dołożył należytej staranności, aby zapobiec szkodzie, ale mimo to nie był w stanie jej uniknąć. W rozpoznawanej sprawie mamy okoliczność o tyle interesującą, że w okresie, w którym pozwana winna się zorientować, że jest członkiem zarządu, pełni taką rolę, ponosi odpowiedzialność za działania spółki – nie rozumiała znaczenia swojego postępowania. Nie umiała właściwie nim pokierować. Znajdowała się pod przemożnym wpływem i kierownictwem dwóch zaangażowanych w spółkę kapitałową pozostałych członków zarządu. W tej sytuacji przypisanie jej odpowiedzialności byłoby sprzeczne z zasadą odpowiedzialności deliktowej, że odpowiada ten komu da się postawić zarzut winy. Żeby postawić zarzut winy koniecznym stało się ustalenie nie tyle poczytalności pozwanej (pozwana była osobą poczytalną, funkcjonowała w społeczeństwie), ile jej działanie z dostatecznym rozeznaniem. Jak sama pozwana wskazywała, nie miała świadomości, że dopuszcza się czynu, przy czym czynem jest zarówno działanie, jak i zaniechanie, a niewątpliwie odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. jest odpowiedzialnością za zaniechanie. Takie rozróżnienie w ramach działania nie powinno jednak utrudniać wywodu myślowego, że w tym wypadku chodzi zarówno o czyn w sensie fizycznym, aktywnym, jak i zachowanie polegające na zaniechaniu określonego działania, które ustawa takie działanie nakazuje. Dlatego w tej sytuacji prowadzenie rozważań co do tego, czy można było przypisać pozwanej winę nie było, wbrew twierdzeniom strony powodowej, jakimś przełomowym podejściem do sprawy tylko przejawem tego, że sądy po prostu, ograniczając analizę odpowiedzialności członka zarządu do przesłanek egzoneracyjnych z art. 299 § 2 k.s.h. jako wyłączających jego odpowiedzialność, rzadko odczytują przesłanki ogólne przypisania odpowiedzialności, czyli właśnie winy. Niewątpliwie, dla przepisania odpowiedzialności członkowi zarządu wystarczające stwierdzenie najlżejszej postać tej winy (culpa legis sum) i orzecznictwo z tego punktu widzenia jest bardzo rygorystyczne wobec członków zarządu, lecz wpierw trzeba mieć świadomość, że jest się członkiem zarządu, a tego elementu w rozpoznawanej sprawie zabrakło. Przesłanka bycia członkiem zarządu, z racji wykładni systemowej, winna być ustalana w oparciu o obiektywnie istniejące kryteria - spełnienie formalnych warunków: „pełnienia funkcji członka zarządu”. Pełnienie funkcji członka zarządu jest bowiem funkcją dobrowolną, wymagającą zgody osoby powołanej na to stanowisko. W ocenie Sądu Okręgowego same zeznania stron i materiał dokumentowy zgromadzony w przedmiocie sposobu objęcia funkcji prezesa zarządu przez pozwaną tworzyły domniemanie, że pozwana pozostawała pod przemożnym kierownictwem – w zasadzie nie była w stanie w jakikolwiek sposób przejawić swojej woli, gdyż pozostali członkowie zarządu całkowicie zmanipulowali i przejęli kontrolę nad sferą wolicjonalną pozwanej, wykorzystując przewagę swojego autorytetu i wiedzy potrafili manipulować i doprowadzić pozwaną do tego, że będąc w stresie i w stosunku uzależnienia ekonomicznego, a jednocześnie bazując na zaufaniu (pozwana miała takie poczucie po otrzymaniu ze strony pana M. pomocy w postaci napisania odwołania od decyzji ZUS), została poddana kontroli przez pozostałych członków zarządu. Ten materiał dowodowy wskazywał, że w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z niezwykle szczególną sytuacją osobistą i niezwykle opresyjnym środowiskiem pracy w jakim pozwana się znalazła. Natomiast przebieg postępowania dowodowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy wskazuje, że zabrakło w nim ostatecznego elementu w sferze, w której temu Sądowi zdawać się wydawało (na co wskazuje treść rozważań uzasadnienia zaskarżonego wyroku), że rozumie ten stan, a mianowicie, wskazań wiedzy specjalnej z zakresu procesu poznawczego człowieka i sposobu badania tego procesu poznawczego. W tej mierze niewątpliwie kompetentny pozostaje tylko biegły psycholog. Sąd Okręgowy mogąc podjąć działania z urzędu w związku z przestępczym charakterem wyżej opisanego działania (o czym świadczą wydane w sprawie wyroki karne), jak też działania prowadzącego do nieważności czynności prawnej, jaką było powołanie w skład zarządu pozwanej, sięgnął po dowód z opinii biegłego sądowego wskazanej specjalności i dopuścił dowód z opinii biegłego psychologa na okoliczność rozumienia przez pozwaną znaczenia dokonywanych przez nią czynności w tym objęcia i wykonywania funkcji członka zarządu. Należy podkreślić, że w kontradyktoryjnym postępowaniu gospodarczym, po dowód z urzędu Sąd może i powinien sięgać jedynie w ściśle ograniczonych sytuacjach: kiedy okoliczności wskazują na zaistnienie czynu zabronionego a zatem wyjaśnienia ich wymaga porządek prawny, kiedy z okoliczności faktycznych wyłania się podejrzenie czynności pozornej lub innej formy nieważności czynności prawnej leżącej u podstaw roszczenia oraz kiedy treść wyroku zależy od kwestii rachunkowych, przekraczających proste działania matematyczne. Zatem Sąd gospodarczy co do zasady nie powinien podejmować inicjatywy dowodowej z urzędu, jednak w sporadycznych wyjątkowych sytuacjach od tej zasady odstąpić. W ocenie Sądu Okręgowego z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, jako że zaistniało podejrzenie nieważności czynności prawnej pod względem materialnym i w następstwie konieczność rozpoznanie okoliczności, która ma zasadnicze znaczenie dla ustalenia czy pozwana została skutecznie powołana na funkcję prezesa zarządu, albowiem stanowi to punkt wyjścia do analizy kolejnych przesłanek jej odpowiedzialności za zobowiązania dłużnej spółki. W tych wyjątkowych warunkach sąd - odchodząc od czystego formalizmu i kontradyktoryjności postępowania powinien przeprowadzić postępowanie dowodowe z urzędu w kierunku właśnie ustalenia nieważności czynności prawnej. W sprawie niniejszej zaistniały więc wszelkie przesłanki do tego, aby Sąd Okręgowy podjął aktywność procesową z urzędu dopuszczając dowód z opinii biegłego psychologa na wskazaną wyżej okoliczność. Zaznaczyć przy tym należy, że w związku z tym, że Sąd II instancji prowadzi postępowanie z urzędu, to nie uczynił tego na koszt i ryzyko strony i z tego względu strona nie została kosztami wydanej opinii obciążona. Pozwana w trakcie przeprowadzania z nią z urzędu dowodu z uzupełniającego przesłuchania na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 lutego 2025 roku, już na wstępie oświadczyła, że nie chce zeznawać, gdyż musiałaby od początku opowiedzieć jak poznała tego człowieka, który nazywał się M. i tytułował się „mecenasem” i jak ją oszukał - dowód ten został przeprowadzony w obecności biegłej sądowej z zakresu psychologii i obok dokumentacji medycznej pozwanej, stanowił podstawę faktograficzną wydanej przez biegłą opinii. Biegła sądowa z zakresu psychologii w swoich wnioskach jednoznacznie stwierdziła, że pozwana A. T. nie była w stanie rozpoznać znaczenia dokonywanych przez nią czynności i przewidzieć konsekwencji grożących jej konsekwencji, w tym objęcia i wykonywania funkcji członka zarządu, ponieważ pozostawała w sytuacji zależności i wdzięczności wobec mecenasa M. , co spowodowało, że ulegała i była podporządkowania w sytuacji, gdy poproszono ją o podpisywanie dokumentów nie rozpoznając dokładnie ich znaczenia ; podlegała groźbom pozbawienia jej pracy, co powodowało u niej sytuację psychologicznej zależności oraz presji była w ciągłej niedyspozycji psychicznej ze względu na trudną sytuację życiową, co potwierdza rozległa dokumentacja leczenia psychiatrycznego, a jej ogląd poznawczy toczących się wydarzeń pozostawał ograniczony ze względu na obniżony poziom sprawności intelektualnej . Powód w zastrzeżeniach do powyższej opinii (k. 890-892) kwestionował nie tyle jej rzetelność, poprawność, czy też metodologię jej przygotowania, ile podnosił kwestię braku jej przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy. Dokonał przy tym bezpodstawnej i sprzecznej ze stanowiskiem Sądu odwoławczego materialnoprawnej oceny okoliczności wyłączających odpowiedzialność pozwanej jako członka zarządu za długi spółki w sytuacji jej niewypłacalności, do enumeratywnie wskazanych w art. 299 § 2 k.s.h. Tymczasem, skoro judykatura przesądziła o odpowiedzialności członka zarządu, jako odpowiedzialności o charakterze deliktowym, a zatem opartym na winie, katalog okoliczności wyłączających winę odnosi się do przesłanek ogólnych przypisania odpowiedzialności na tej zasadzie (o czym wyżej w rozważaniach) i temu służył przeprowadzony dowód z opinii biegłej psycholog. Pozostałe zarzuty powoda, że pozwana przed spotkaniami z kontrahentami spółki przebierała się z ubrań roboczych, co świadczyć miało, że była świadoma konieczności wzbudzania po stronie kontrahentów zaufania i wrażenia odpowiedniego do zajmowanej funkcji członka zarządu oraz że złożyła przed notariuszem wzór podpisu, który został dołączony do wniosku do KRS o wpis pozwanej jako członka zarządu spółki, co z kolei miało świadczyć o świadomości pozwanej, że została powołana na członka zarządu - stanowią czczą polemikę z analizą zachowania i treści zeznań oraz zebranej w sprawie dokumentacji medycznej pozwanej i odmienną ich oceną przeprowadzoną przez biegłą psycholog dysponującą specjalistyczną wiedzą w tej właśnie dziedzinie, którą zarówno strona powodowa, jak też sąd, nie dysponują. W świetle jednoznacznych i niepodważonych wniosków opinii biegłej psycholog - zabrakło podstaw do uznania, że pozwana w okresie powołania ją na stanowisko prezesa zarządu oraz późniejszym rozumiała znaczenia dokonywanych przez nią czynności w tym objęcia i wykonywania funkcji członka zarządu. Tym samym uznać należy za niewykazaną przez powoda pozytywną przesłankę odpowiedzialności pozwanej za zobowiązania spółki jako członka zarządu w postaci świadomego objęcia i pełnienia tej funkcji, co stanowi faktyczną i materialnoprawną przeszkodę w przypisaniu jej tej odpowiedzialności. W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. w punkcie I. wyroku zmienił zaskarżony punkt 1. wyroku i oddalił powództwo. Sędzia Piotr Chańko Z/ odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełn. powódki przez PI. Sędzia Piotr Chańko