Pełny tekst orzeczenia

V KKN 308/98

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt V KKN 308/98 
 
P O S T A N O W I E N I E  
     
 
 
 
   Dnia 22 listopada 2000 r. 
 
 
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na posiedzeniu w składzie 
następującym: 
 
 
Przewodniczący: SSN – Tomasz Grzegorczyk  
 
w sprawie J. Z. 
skazanego z art. 138 § 1 kk z 1969 r. 
po rozpoznaniu kasacji obrońcy skazanego 
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] 
z dnia 30 grudnia 1997 r., sygn. akt II AKa […] 
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w P. 
z dnia 16 kwietnia 1997 r., sygn. akt III K […] 
 
p o s t a n o w i ł: 
 
oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążyć  skazanego  
J. Z. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego. 
 
 
U Z A S A D N I E N I E 
 
W kasacji tej wysunięto dwa zarzuty, a to naruszenie art. 57 kk z 1969 r. 
przez niezastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary oraz przepisów 
postępowania 
przez 
zaniechanie 
dowodu 
ustalającego 
stan 
zdrowia 

 
2 
psychicznego sprawcy, który leczył się w poradni zdrowia psychicznego. 
Co do pierwszego zarzutu, to był on już podnoszony w apelacji i wypowiadał się 
w tej materii sąd odwoławczy (k. 501v-502), a jest rzeczą oczywistą, że nie 
może być mowy o samym naruszeniu prawa materialnego tam, gdzie norma 
zezwala jedynie sądowi na korzystanie z określonej instytucji prawnej, ale do 
tego nie obliguje. Nie sięganie po taką instytucję może być rozważane jedynie w 
sferze niewspółmierności kary, a zarzutu w tej materii nie stawia się w kasacji 
(art. 463a § 1 zd. II kpk z 1969 r., po 1995 r.) Jeżeli chodzi o zarzut drugi, to 
zauważyć należy, że autor kasacji, będąc też osobiście autorem apelacji, nigdy 
nie kwestionował stanu psychicznego oskarżonego. Nigdy też w postępowaniu 
nie pojawiły się wątpliwości odnośnie poczytalności oskarżonego. Z 
dokumentacji dołączonej do skargi kasacyjnej wynika zaś, że oskarżony 
rzeczywiście leczył się w Poradni Zdrowia Psychicznego w P., ale z racji 
nieprawidłowej osobowości i to od X.1994 r., a więc kilka miesięcy po 
przypisaniu mu czynu (VI.94) oraz przebywał w szpitalu z racji urazów głowy 
w 1992 r. (dwa lata przed czynem) oraz w XI.1994 r. i II.1995 r. Nigdy nie 
podnoszono w postępowaniu tych kwestii, nic też nie rodziło w procesie 
wątpliwości odnośnie poczytalności. Wysuwanie zatem zarzutu rażącego 
naruszenia prawa przez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłych jest w 
sposób oczywisty bezzasadne. Zagadnienia ze sfery nowych faktów i dowodów 
mogą być podstawą procedury o wznowienie, a nie postępowania kasacyjnego. 
Dlatego orzeczono jak na wstępie.  
 
 
 
 
aw 
f/es