V KK 173/26
POSTANOWIENIE
Dnia 23 lipca 2026 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Świecki
w sprawie z wniosku I. B.
w przedmiocie odszkodowania i zadośćuczynienia
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 23 lipca 2026 r.,
kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 4 grudnia 2025 r., sygn. akt II AKa 112/25,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu
z dnia 27 stycznia 2025 r., sygn. akt II Ko 123/24,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć wnioskodawcę kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 4 grudnia 2025 r.,
sygn. akt II AKa 112/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu
z dnia 27 stycznia 2025 r., sygn. akt II Ko 123/24, wniósł pełnomocnik I.B.,
V KK 173/26
2
zaskarżając go w części, w jakiej oddalono wniosek o zasądzenie odszkodowania i
zadośćuczynienia. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący zarzucił rażące i mające
istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa materialnego i procesowego, tj.:
1.
art. 8 ust. 1 i 2a ustawy lutowej w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez ich błędną
wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na akceptacji przez Sąd
Apelacyjny mechanicznego i matematycznego (ryczałtowego) sposobu
miarkowania
zadośćuczynienia
dokonanego
przez
Sąd
I
instancji
(stanowiącego iloczyn kwoty 10.000 zł i 80 miesięcy zesłania), co
doprowadziło do uznania kwoty 800.000 zł za sumę „odpowiednią” i rzekomo
w pełni rekompensującą doznane krzywdy – Sąd odwoławczy rażąco
zbagatelizował przy tym stopień cierpień fizycznych i psychicznych J.B.,
błędnie utożsamiając brak udokumentowanego leczenia psychiatrycznego w
latach 50. i 60. z brakiem głębokiej traumy oraz całkowicie pomijając
zbrodniczy i niewolniczy charakter systemu stalinowskiego obozu pracy, do
którego represjonowany został zesłany;
2.
art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 322 k.p.c. (w zw. z
art. 558 k.p.k.) poprzez nienależyte rozpoznanie zarzutu apelacyjnego
dotyczącego zaniechania przez Sąd I instancji zastosowania art. 322 k.p.c. –
Sąd Apelacyjny bezrefleksyjnie powielił błędne stanowisko, iż wnioskodawca
nie wykazał wysokości szkody, a sytuacja majątkowa J.B. na zesłaniu
rzekomo nie uległa pogorszeniu (gdyż wynagrodzenie wystarczało na
„podstawowe potrzeby”), całkowicie ignorując fakt, że art. 322 k.p.c. ma
zastosowanie właśnie w sytuacjach, gdy ścisłe udowodnienie wysokości
żądania jest po kilkudziesięciu latach niemożliwe;
3.
art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. i art. 410
k.p.k. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego i
historycznego zgromadzonego w sprawie, wyrażającą się w sprowadzeniu
zbrodniczej deportacji do obwodu irkuckiego i przymusowej, niewolniczej
pracy w tajdze do realiów „zatrudnienia pracowniczego” i „analogicznej
sytuacji” do pracy w kołchozie - Sąd Apelacyjny w sposób sprzeczny z
zasadami logiki, wiedzy historycznej i doświadczenia życiowego uznał, że
V KK 173/26
3
brak bicia ponad to, co spotkało J.B., czyni jego krzywdę mniejszą i
nieuzasadniającą wyższego zadośćuczynienia.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w
zaskarżonej części (tj. w zakresie oddalającym roszczenia) i przekazanie sprawy w
tej części Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania oraz o
zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania
kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na tę kasację, prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacja ta jest oczywiście bezzasadna, co umożliwiało jej oddalenie jako
takiej na posiedzeniu, o którym mowa w art. 535 § 3 k.p.k.
W kasacji skarżący powinien wskazywać na uchybienia opisane w art. 439
k.p.k. lub inne, ale przy tym rażące, naruszenie prawa, do jakiego doszło w
postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść
wyroku sądu drugiej instancji. Tych wymogów skarżąca w ogóle nie respektuje.
Prowadzi bowiem polemikę z rozstrzygnięciem Sądu odwoławczego, zupełnie
pomijając wywody zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Kwestie, o jakich
mowa obecnie w kasacji stanowiły już przedmiot apelacji, a Sąd Apelacyjny – na co
wskazuje lektura jego uzasadnienia – prawidłowo się do nich odniósł. Kasacja nie
może sprowadzać się zaś do kwestionowania ustaleń faktycznych ani próby
wywołania ponownej kontroli instancyjnej, tym razem przez Sąd Najwyższy, a do
tego ogranicza się w istocie skarga wniesiona w rozpatrywanej sprawie. Już
powyższe przesądza o oczywistej bezzasadności kasacji i właściwie wystarczające
byłoby odesłanie w tym miejscu do wywodów zamieszczonych w pisemnych
motywach zaskarżonego wyroku jako przekonujących. Okoliczność bowiem, że
autorka kasacji nie jest zadowolona z rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego z uwagi
na przyznanie zadośćuczynienia w niewystarczającej w jej mniemaniu wysokości
oraz odmówienie zasądzenia odszkodowania, samo w sobie w żadnym razie nie
przemawia za tym, że doszło do rażącego naruszenia prawa i to o kasacyjnym
charakterze.
V KK 173/26
4
Odnosząc się pokrótce do zarzutów kasacji, jako że z uwagi na charakter
przedmiotowej kasacji, jest to w pełni wystarczające, stwierdzić trzeba, że jej
pierwszy zarzut nie jest w istocie skierowany wobec wyroku Sądu odwoławczego,
lecz względem Sądu pierwszej instancji, od którego to orzeczenia kasacja nie
przysługuje. Wszak Sąd odwoławczy w ogóle nie stosował art. 8 ust. 1 i 2a ustawy
lutowej w zw. z art. 445 § 1 k.c., lecz jedynie kontrolował rozstrzygnięcie Sądu
meriti w tym względzie, gdyż kwestia, o jakiej mowa w tym zarzucie, była również
przedmiotem apelacji. Skarżąca wadliwie nie wskazuje jednak w omawianym
zarzucie kasacji na obrazę art. 433 § 2 k.p.k., który to przepis dotyczy właśnie
kontroli instancyjnej.
Kluczowe jest jednak to, że odnosząc się do twierdzeń apelacji o
„nieprawidłowym sposobie szacowania przyznanego zadośćuczynienia za doznaną
przez
J.B.
krzywdę
poprzez
miarkowanie
wysokości
zasądzonego
zadośćuczynienia poprzez przemnożenie kwoty 10.000 zł przez liczbę 80 miesięcy
wysiedlenia J.B.”, Sąd odwoławczy, podzielając zastrzeżenia apelacji w tej materii,
przekonująco wypowiedział się już, że chodzi tu o tzw. względną przyczynę
odwoławczą, zaś przeprowadzona w trakcie instancyjnej kontroli zaskarżonego
orzeczenia analiza pozwoliła stwierdzić, przy uwzględnieniu kompleksowo całej,
przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentacji w konfrontacji z
pozyskanymi w toku postępowania dowodami, iż kwota 800.000 zł, nawet przy
przedstawionym, matematycznym jej wyliczeniu przez Sąd pierwszej instancji, jest
kwotą adekwatną i w pełni rekompensującą wnioskodawcy krzywdy realnie
odniesione przez jego ojca z tytułu zastosowanych względem niego represji.
Słusznie dostrzegły ponadto Sądy, że wniosek o zadośćuczynienie opiera się
przecież na założeniu, iż należna kwota za jeden miesiąc „zesłania” powinna
wynosić 100.000 zł. Dochodzona kwota 7.900.000 zł wynikać wobec tego miała z
matematycznego
(obecnie
kwestionowanego)
przemnożenia
79
miesięcy
przesiedlenia przez 100.000 zł. Sama skarżąca nie jest więc konsekwentna w
swoich twierdzeniach.
Sąd odwoławczy odnosząc się do kwestii wysokości przyznanego
zadośćuczynienia trafnie odwołał się do zeznań wnioskodawcy, akceptując w pełni
stanowisko Sądu meriti. Sąd ad quem obszernie wypowiedział się w tym zakresie,
V KK 173/26
5
więc zbędne jest przywoływanie tych wywodów w całości. Sąd Najwyższy
rozważania te uważa za przekonujące i do nich odsyła, jako że znane są przecież
skarżącej. W kontekście wywodów kasacji warto zaakcentować tylko, że Sąd
odwoławczy podniósł, że nie sposób - także w świetle zeznań wnioskodawcy, jak i
udzielonej przez niego odpowiedzi na pytanie, czy jego ojciec J.B. miał problemy
emocjonalne lub psychiczne w związku z zesłaniem na Syberię - twierdzić, aby
(mimo zapewne ciężkich przeżyć psychicznych) zachodziła potrzeba korzystania
przez represjonowanego z pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej po
powrocie do kraju i to pomimo mniejszego ówcześnie dostępu do tego rodzaju
specjalistów, jak i innego stanu świadomości społecznej, skoro, według I.B., w jego
ocenie, żadne okoliczności tego rodzaju miejsca nie miały. Stąd też, jak wywodzi
Sąd odwoławczy, poza oczywistymi, wynikającymi chociażby z doświadczenia
życiowego wnioskami co do skutków zdrowotnych wycieńczającej przez wiele lat
pracy w trudnych warunkach pogodowych przy marnym wyżywieniu, jak i traumy
niewątpliwie związanej z doznanymi cierpieniami psychicznymi wynikającymi z
faktu przesiedlenia i przymusowego pobytu wraz z całą rodziną w nieprzyjaznych
warunkach w obcym kraju przez wiele lat bez nadziei na zmianę tej sytuacji,
koniecznymi do uwzględnienia w trakcie miarkowania wysokości należnego dla J.B.
zadośćuczynienia, brak było okoliczności uzasadniających szczególne jego
podwyższenie.
Przedstawiony zaś przez wnioskodawcę opis w ocenie Sądu odwoławczego
pozwalał wnioskować, że wobec represjonowanego - poza ustalonymi przez Sąd
Okręgowy w oparciu o zeznania I.B. okolicznościami - nie stosowano innych,
ponadstandardowych działań opresyjnych, czy szykan, skierowanych przeciwko
niemu lub jego rodzinie, oddziałujących na ich zdrowie, życie, czy stan psychiczny,
które zwiększałyby poziom ich cierpień oraz przeżywanej traumy w sposób
uzasadniający dodatkowe podwyższenie zadośćuczynienia zasądzonego wyrokiem
Sądu Okręgowego. W efekcie zdaniem Sądu odwoławczego zasądzona kwota
800.000 zł stanowi w realiach sprawy adekwatną rekompensatę z tytułu doznanych
krzywd, będącą odczuwalnym przysporzeniem majątkowym dla uprawnionego.
Wbrew twierdzeniom kasacji nie sposób w ocenie Sądu Najwyższego uznać
V KK 173/26
6
wskazanej sumy za symboliczną. Tym samym zarzuty pierwszy i trzeci kasacji
ocenić należy jako oczywiście bezzasadne.
Odnosząc się zaś do drugiego zarzutu, w którym podniesiono zaniechanie
zastosowania art. 322 k.p.c., dostrzec trzeba, że i w tym zakresie wypowiedział się
Sąd odwoławczy, uznając sformułowany w tej materii zarzut apelacji za bezzasadny.
W doktrynie podkreśla się, że warunkiem zastosowania art. 322 k.p.c. jest
przesądzenie istnienia szkody (dochodzonej należności), a przy tym ta przesłanka
odpowiedzialności musi być wykazana na zasadach ogólnych (zob. J. Gudowski [w:]
Kodeks postępowania cywilnego. Koszty sądowe w sprawach cywilnych.
Dochodzenie roszczeń w postępowaniu grupowym. Przepisy przejściowe.
Komentarz do zmian. Tom I i II, red. T. Zembrzuski, LEX/el. 2020, teza 16 do art.
322). W sprawie niniejszej zaś Sąd meriti – jak to wskazuje nawet sama skarżąca w
apelacji – ustalił w istocie, że J.B. nie poniósł szkody, co podtrzymał następnie Sąd
odwoławczy. W tym układzie rozważanie stosowania art. 322 k.p.c. jest
bezprzedmiotowe. W kasacji kwestionuje się w istocie ustalenia faktyczne w tej
materii, co nie mogło znaleźć uznania Sądu Najwyższego.
Sumując, kasacja ma polemiczny charakter i jako taka przekonywać nie
mogła. Jej autorce nie udało się wykazać, że doszło w toku kontroli instancyjnej do
rażącego naruszenia prawa. Skoro nie potwierdził się żaden z zarzutów kasacji,
skarga ta została oddalona jako oczywiście bezzasadna.
Z tych wszystkich względów orzeczono, jak w postanowieniu.
[WB]
[r.g.]Pełny tekst orzeczenia
V KK 173/26
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.