Pełny tekst orzeczenia

SNO 63/09

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

UCHWAŁA  Z  DNIA  17  WRZEŚNIA  2009  R. 
SNO  63/09 
 
Przewodniczący: sędzia SN Roman Sądej. 
Sędziowie SN: Katarzyna Gonera (sprawozdawca), Iwona Koper. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  z udziałem protokolanta 
w sprawie sędziego Sądu Rejonowego po rozpoznaniu w dniu 17 września 2009 r. 
zażalenia Prokuratora Okręgowego na uchwałę Sądu Apelacyjnego  Sądu 
Dyscyplinarnego z dnia 2 marca 2009 r., sygn. akt (...), w przedmiocie zezwolenia na 
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 296 § 1 i 3 k.k. 
 
u c h w a l i ł :  utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Prokurator Okręgowy wystąpił o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Sądu 
Rejonowego do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 296 § 1 i 3 k.k., polegający na 
tym, że w dniu 11 lutego 2003 r. w A., pełniąc funkcję wiceprezesa Sądu Rejonowego 
i będąc obowiązaną na podstawie art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 1988 r. o finansach 
publicznych oraz art. 21 § 1 i art. 22 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych do zajmowania się sprawami majątkowymi Sądu 
Rejonowego w A. poprzez administrowanie środkami pieniężnymi tego Sądu oraz 
prowadzenie 
kontroli 
kompletności 
i 
rzetelności 
dokumentów 
dotyczących 
planowanych operacji gospodarczych i finansowych, nie dopełniła ciążących na niej 
obowiązków, w ten sposób, że zaniechała weryfikacji przedłożonych przez Komornika 
Rewiru V przy Sądzie Rejonowym w A. wniosków o zajęcie praw i wierzytelności 
przeciwko dłużnikowi "W.(...)" S.A. z siedzibą w C., przysługujących tej spółce 
względem B.(...) Zakładu Elektroenergetycznego S.A. w postaci kwoty 4 372 693,23 
zł złożonej do depozytu sądowego mocą postanowienia Sądu Rejonowego w A. z dnia 
19 czerwca 2002 r., sygn. akt IX Ns 3/02, i wbrew zastrzeżeniu zawartemu w treści 
postanowienia, że kwota ta może być wypłacona uczestnikowi postępowania po 
przedstawieniu prawomocnego rozstrzygnięcia w przedmiocie ustalenia wierzyciela, 
wydała dyspozycję przelewu środków pieniężnych w kwocie 4 372 693,23 zł na rzecz 
(rachunek bankowy) komornika, czym wyrządziła w mieniu Sądu Rejonowego w A. 
szkodę majątkową w wielkich rozmiarach. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 2 marca 2009 r., w sprawie 
ASDo (...), odmówił zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej 
sędziego Sądu Rejonowego za czyny opisane we wniosku Prokuratora Okręgowego. 

 
2
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że poza sporem pozostawało, iż 
na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w A. z dnia 19 czerwca 2002 r., 
wydanego w sprawie IX Ns 3/02, B.(...) Zakład Elektroenergetyczny S.A. w B. złożył 
do depozytu sądowego kwotę 4 372 693,22 zł, która mogła zostać wypłacona 
uczestnikowi postępowania po przedstawieniu prawomocnego rozstrzygnięcia sporu, 
kto jest wierzycielem. Bezsporne było, że w dniu 11 lutego 2003 r. Komornik Rewiru 
V przy Sądzie Rejonowym w A. przesłał Prezesowi Sądu Rejonowego w A. zajęcia 
wierzytelności w sprawach: V Km 1178/02, V Km 1795/02, V Km 1801/02 i V Km 
1802/02 z prośbą o przekazanie ich do właściwego wydziału, informując, że nie jest 
mu znana pozycja zdeponowanej kwoty. W zajęciach przesłanych przez komornika 
podano, że dotyczą one „kwoty 4 372 693,23 zł umieszczonej w depozycie sądowym, 
jako należności od B.(...) Zakładu Elektroenergetycznego S.A., post. SR w A. Wydział 
IX Grodzki z dnia 19 czerwca 2002 r., sygn. akt IX Ns 3/02”. Pisma komornika 
przedstawiono pełniącemu wówczas funkcję prezesa Sądu L. Z., który nie 
zadekretował go, lecz jedynie opatrzył swoją parafą. Pisma te przekazano do 
księgowości Sądu Rejonowego w A. Następnie Urszula D., zajmująca w Sądzie 
Rejonowym w A. stanowisko głównej księgowej, przedstawiła je zastępującemu 
prezesa sędziemu Sądu Rejonowego, ówczesnemu wiceprezesowi Sądu Rejonowego 
w A. Przedstawiona temu sędziemu do podpisu dokumentacja opatrzona była 
podpisaną przez pracownika księgowości Renatę Ł. adnotacją „sprawdzono pod 
względem formalnym i rachunkowym”. Zatwierdzenie do zapłaty kwoty 4 372 693,23 
zł ze środków depozytowych zostało przedstawione sędziemu po wcześniejszym 
zatwierdzeniu przez główną księgową. Sędzia Sądu Rejonowego podpisała 
przedstawioną jej dokumentację, co stanowiło podstawę przelania wymienionej kwoty 
na rachunek bankowy komornika. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny ustalił ponadto, że dnia 20 lutego 2003 r. 
komornik, pomniejszając tę kwotę o należne mu koszty egzekucyjne, przekazał 
Sądowi Rejonowemu do depozytu komorniczego kwotę 4 189 731,14 zł. Po 
uprawomocnieniu się planu podziału tej kwoty komornik zwrócił się dnia 12 marca 
2003 r. do Prezesa Sądu Rejonowego w A. o zwrot kwoty zdeponowanej na koncie 
sum depozytowych pod poz. 124/03. Zarządzeniem zamieszczonym na piśmie 
komornika prezes Sądu L. Z. polecił wniosek komornika przekazać do wykonania 
kasie Sądu. Pismo to w dniu 13 marca 2003 r., po sprawdzeniu pod względem 
formalnym i rachunkowym przez pracownika księgowości i zatwierdzeniu do zapłaty 
przez główną księgową, zostało przedstawione do podpisu sędziemu Sądu 
Rejonowego – wiceprezes Sądu, która poleciła przelać ze środków depozytowych 
(depozytu komorniczego) na rachunek komornika kwotę 4 189 731,14 zł. 
Sędzia, ustosunkowując się do wniosku Prokuratora Okręgowego, nie negowała 
ustalonych okoliczności faktycznych. Oświadczyła, że jako wiceprezes Sądu 

 
3
podpisywała bardzo dużą ilość poleceń wypłaty. Podpisując tego rodzaju 
dokumentację zawsze sprawdzała, czy znajdują się na niej podpisy prezesa i głównej 
księgowej oraz czy dokumenty zostały sprawdzone pod względem rachunkowym. Z 
uwagi na zaufanie do prezesa i pracowników oddziału finansowego, złożenie swojego 
podpisu traktowała jako czynność techniczną i nie sprawdzała merytorycznie 
dokumentów. Nie badała, jakiego depozytu dotyczyło pismo komornika. Dodała, że 
nikt z pracowników Sądu nie powziął wątpliwości co do zasadności zajęć komornika, 
ponieważ nigdy wcześniej w Sądzie Rejonowym w A. nie miało dojść do zajęcia przez 
komornika środków znajdujących się w depozycie sądowym, a w praktyce spotykało 
się wyłącznie depozyt komorniczy. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny uznał za wiarygodne przedstawione przez 
sędziego Sądu Rejonowego okoliczności, w których doszło do zdarzenia opisanego we 
wniosku Prokuratora Okręgowego i stwierdził brak dowodów nakazujących odmienną 
ocenę stanowiska prezentowanego przez nią. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny uznał wniosek Prokuratora za niezasadny i 
odmówił zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Sąd 
stwierdził, że zgromadzony przez Prokuratora materiał dowodowy pozwolił na 
ustalenie szeregu niebudzących wątpliwości okoliczności, które mogły dostatecznie 
uzasadniać przypisanie sędziemu Sądu Rejonowego realizacji znamion przedmiotowej 
strony przestępstwa wskazanego we wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do 
odpowiedzialności karnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, ustalone okoliczności 
zachowania sędziego Sądu Rejonowego prowadziły natomiast do jednoznacznego 
stwierdzenia braku tego niezbędnego do przypisania odpowiedzialności za to 
przestępstwo elementu strony podmiotowej, jakim jest umyślność. 
Nie ulega wątpliwości, że dysponowanie tzw. depozytem prawidłowym, a więc 
środkami pieniężnymi złożonymi do depozytu sądowego jako przedmiot świadczenia 
w celu zwolnienia się dłużnika z wykonania zobowiązania, nie leżało w gestii prezesa 
sądu. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymagało postanowienia sądu wydanego na 
podstawie § 14 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 1965 r. o 
zasadach i trybie postępowania w sprawach o złożenie przedmiotu świadczenia do 
depozytu sądowego (obecnie art. 69314 k.p.c.). W następstwie wydania polecenia o 
przekazaniu komornikowi środków z depozytu sądowego, którego komornik nie mógł 
zająć, a do wydania którego prezes sądu nie był uprawniony, powstała szkoda 
majątkowa w wielkich rozmiarach. Z uwagi na to, że minimalne miesięczne 
wynagrodzenie za pracę w 2003 r. wynosiło 800 zł, kwota 4 372 693,23 zł znacznie 
przekraczała określony w art. 115 § 6 i 7 k.k. dla szkody w wielkich rozmiarach próg 
tysiąckrotnej wysokości najniższego miesięcznego wynagrodzenia. 
W ocenie Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego sędzia Sądu Rejonowego, 
działając w ramach ustawowych uprawnień prezesa sądu, które z racji zajmowanego 

 
4
stanowiska wiceprezesa Sądu Rejonowego w A. i zakresu swoich obowiązków 
realizowała, była w rozumieniu art. 296 § 1 k.k. osobą obowiązaną do zajmowania się 
sprawami majątkowymi kierowanej jednostki. Wprawdzie art. 296 k.k. zamieszczony 
został w rozdziale XXXVI Kodeksu karnego, oznaczonym tytułem „Przestępstwa 
przeciwko obrotowi gospodarczemu”, jednak w literaturze przedmiotu przyjmuje się, 
że przedmiotem ochrony w art. 296 § 1 k.k. są nie tylko sprawy majątkowe związane z 
obrotem gospodarczym, ale wszelkie interesy majątkowe, także te, które nie są 
związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Także w orzecznictwie Sądu 
Najwyższego przez „zajmowanie się sprawami majątkowymi” rozumie się wszelkie 
zachowania polegające na rozstrzyganiu w tych sprawach, współdziałaniu w nich lub 
wpływaniu na rozstrzygnięcia, a więc na rozporządzaniu mieniem, dokonywaniu 
czynności prawnych dotyczących mienia lub spraw majątkowych (por. wyrok SN z 
dnia 5 stycznia 2000 r., V KKN 192/99, Prokuratura i Prawo 2000 r. nr 6, s. 6). Sąd 
Apelacyjny stwierdził, że zachowania sędziego Sądu Rejonowego nie można było 
rozpatrywać wyłącznie w kategoriach stypizowanego w art. 231 k.k. przestępstwa 
nadużycia władzy, ponieważ nie było ono podejmowane ani w wykonaniu czynności 
orzeczniczych sędziego, ani w celu realizacji w imieniu instytucji państwowej funkcji 
władczych państwa. 
W ocenie Sądu Dyscyplinarnego, w ustalonych okolicznościach zachowania 
sędziego Sądu Rejonowego nie sposób byłoby dowodzić, że odstępując od 
sprawdzenia podpisywanych dokumentów i ustalenia istnienia przesłanek do 
przekazania środków na rachunek komornika, dopełniła ciążących na niej 
obowiązków. Wbrew jej twierdzeniom złożenie podpisu na dokumentach związanych 
z dysponowaniem i przekazywaniem środków pieniężnych znajdujących się na 
rachunku Sądu Rejonowego w A. nie stanowiło wyłącznie „czynności technicznej”. 
Bez decyzji wyrażonej złożeniem takiego podpisu zlecenie oddziałowi finansowemu 
przygotowania niezbędnych do wypłaty dokumentów, jak również sprawdzenie pod 
względem rachunkowym dokumentów, a także asygnowanie ich przez główną 
księgową, nie miałoby żadnego znaczenia i nie wywołałoby jakiegokolwiek skutku. 
Od merytorycznej oceny możliwości podjęcia decyzji o wypłacie środków 
pieniężnych nie zwalniało wiceprezesa Sądu zaufanie do prezesa i pracowników 
oddziału finansowego Sądu, przejawiające się w poprzestaniu na skontrolowaniu, czy 
na dokumentach znajdują się podpisy prezesa Sądu i głównej księgowej. 
Zdaniem Sądu Apelacyjnego analiza zachowania sędziego Sądu Rejonowego i 
ustalonych okoliczności nie pozwalała na formułowanie tezy, że chciała ona 
popełnienia przestępstwa z art. 296 § 1 i 3 k.k., a co najmniej, przewidując możliwość 
wyrządzenia przez niedopełnienie ciążących na niej obowiązków szkody majątkowej 
w wielkich rozmiarach, godziła się na to. Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że umyślności 
popełnienia tego przestępstwa, tak w postaci zamiaru bezpośredniego jak 

 
5
wynikowego, 
nie 
można 
wywodzić 
z 
samego 
faktu 
realizacji 
znamion 
przedmiotowych czynu opisanego w powołanym przepisie, w szczególności nie można 
jej wywodzić z samego niedopełnienia obowiązków i wyrządzenia szkody 
majątkowej. 
Sąd Apelacyjny stwierdził, że całokształt tych wszystkich okoliczności, na które 
powoływała się sędzia Sądu Rejonowego, a które nie uchylały bezprawności jej 
zachowania, pozwolił na ocenę zarzucalności tego zachowania wyłącznie przez 
pryzmat nieumyślności, o której mowa w art. 296 § 4 k.k. Sąd Dyscyplinarny 
podkreślił, że trudno byłoby pominąć, że zachowanie sędziego zgodne było z przyjętą 
w realiach Sądu Rejonowego w A. praktyką podpisywania dokumentacji finansowej. 
Praktyka ta oparta była na zaufaniu do kompetencji pracowników Sądu oraz 
rzetelności dokumentów przygotowywanych przez nich i akceptowanych przez 
główną księgową, a więc osobę dysponującą odpowiednią wiedzą z zakresu 
księgowości i rachunkowości. Stosowanie przez wiele lat takiej „uproszczonej” 
praktyki okazywało się – do czasu zdarzenia z dnia 11 lutego 2003 r.  wystarczające i 
niezawodne. Sędzia Sądu Rejonowego od 1990 r. kierowała Sądem Rejonowym w A., 
jako jego prezes lub wiceprezes. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, jednorodzajowość 
wniosków komorniczych, dotyczących na przestrzeni tak długiego okresu wyłącznie 
depozytów 
komorniczych 
(nieprawidłowych), 
wpływała, 
przy 
dużej 
ilości 
podpisywanej dokumentacji księgowej, na traktowanie wniosków komorników w 
sposób rutynowy. Mając na względzie, że podpisanie przez nią dokumentów 
finansowych prowadzić będzie do przekazania środków znajdujących się w dyspozycji 
Sądu, a pracownicy działu księgowości, w tym także główna księgowa, nie są osobami 
powołanymi i przygotowanymi do merytorycznej oceny kwestii natury prawnej, sędzia 
Sądu Rejonowego, odstępując od zapoznania się i zweryfikowania przedłożonej jej 
dokumentacji, nie zachowała wymaganej od niej w tych okolicznościach ostrożności. 
Sąd Apelacyjny uznał, że sędziemu Sądu Rejonowego można zarzucić, iż 
podejmując decyzję o wypłacie środków z depozytu sądowego, w sytuacji gdy znała 
wielkość wypłacanej kwoty, która na tle środków obracanych w warunkach Sądu 
Rejonowego w A. wyróżniała się wysokością, a także miała możliwość zapoznania się 
z dokumentacją, na podstawie której dokonano przekazania środków pieniężnych na 
konto komornika, a która nie została opatrzona dekretacją prezesa, lecz jedynie jego 
parafą, mogła przewidzieć, że skutkiem tej decyzji będzie wyrządzenie szkody 
majątkowej w wielkich rozmiarach. 
Zdaniem Sądu Dyscyplinarnego, takiej oceny zachowania sędziego Sądu 
Rejonowego nie przekreśliło późniejsze przekazanie komornikowi kwoty 4 189 731,14 
zł. Choć stanowiło ono konsekwencję zdarzenia z dnia 11 lutego 2003 r., to było 
wykonaniem jednoznacznego polecenia prezesa Sądu. W tym przypadku wniosek 

 
6
komornika dotyczył też już środków zdeponowanych przez niego w tzw. depozycie 
komorniczym. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że gdy zgromadzone przez 
prokuratora dowody dostatecznie uzasadniały podejrzenie popełnienia przestępstwa 
wyczerpującego znamiona określone w art. 296 § 1, 3 i 4 k.k., zezwolenie na 
pociągnięcie sędziego Sądu Rejonowego do odpowiedzialności karnej za przestępstwo 
wskazywane we wniosku stało się niedopuszczalne z uwagi na istnienie ujemnej 
przesłanki procesowej, określonej w art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. Zgodnie z art. 101 § 1 pkt 
4 k.k., karalność występku zagrożonego karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 
3 lat  a takie zagrożenie przewiduje art. 296 § 4 k.k.  ustaje z upływem 5 lat od 
czasu jego popełnienia. Sąd Apelacyjny stwierdził, że wobec tego, iż do czynu, co do 
którego zachodziło dostateczne podejrzenie jego popełnienia, miało dojść dnia 11 
lutego 2003 r. i dotychczas nie wszczęto postępowania przeciwko osobie, nastąpiło 
przedawnienie jego karalności. 
Powyższą uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego zaskarżył w 
całości Prokurator Okręgowy. W zażaleniu skarżący zarzucił  na podstawie art. 427 § 
2 k.p.k. w związku z art. 438 pkt 3 k.p.k.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych 
za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, polegający na niezasadnym 
uznaniu, że zgromadzony w toku prowadzonego śledztwa materiał dowodowy nie 
uzasadnia dostatecznie podejrzenia popełnienia przez sędziego Sądu Rejonowego 
przestępstwa z art. 296 § 1 i 3 k.k., a jedynie czynu stypizowanego w art. 296 § 4 k.k., 
stanowiącego o odpowiedzialności sprawcy przestępstwa z art. 296 § 1 lub 3 k.k. 
działającego nieumyślnie, w sytuacji gdy wszystkie dowody, powołane we wniosku o 
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego wskazują, że 
ówczesny wiceprezes Sądu Rejonowego w A., składając  bez uprzedniego dokonania 
weryfikacji wniosków Komornika Rewiru V przy Sądzie Rejonowym w A.  swój 
podpis na dokumencie uprawniającym do wypłacenia komornikowi nienależnej mu 
kwoty 4 372 693,23 zł, pozostającej w depozycie sądowym, co najmniej godziła się na 
to, że poprzez zaniechanie może wywołać skutek w postaci wyrządzenia w mieniu 
Skarbu Państwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. 
Prokurator Okręgowy wniósł w zażaleniu o uchylenie zaskarżonej uchwały i 
przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu  Sądowi Dyscyplinarnemu pierwszej 
instancji do ponownego rozpoznania. 
W uzasadnieniu zażalenia skarżący podniósł, że podjęte przez Sąd Apelacyjny – 
Sąd Dyscyplinarny rozstrzygnięcie jest niesłuszne. Zażalenie stanowi polemikę z 
ustaleniami Sądu Apelacyjnego, wyrażonymi w trakcie przedstawienia przez Sąd 
Dyscyplinarny pierwszej instancji ustnych motywów rozstrzygnięcia. 

 
7
Skarżący podkreślił, że uzasadniając ustnie uchwałę odmawiającą pociągnięcia 
sędziego do odpowiedzialności karnej, Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny podniósł 
 wbrew argumentom podnoszonym przez obrońców  że sędzia Sądu Rejonowego, 
wydając w dniu 11 lutego 2003 r., jako wiceprezes Sądu Rejonowego w A. i działając 
w ramach uprawnień prezesa sądu, dyspozycję dokonania przelewu na konto 
komornika nienależnej mu kwoty w wysokości 4 372 693,23 zł, działała jako podmiot 
przestępstwa opisanego w art. 296 k.k. Sąd Apelacyjny podzielił zatem argumenty 
prokuratora, że prezes sądu, podobnie wiceprezes działający w zakresie uprawnień 
prezesa, jest osobą szczególnie zobowiązaną do zajmowania się sprawami 
majątkowymi jednostki sektora finansów publicznych. Z ustnych motywów uchwały 
wynikało także, że podzielono argumenty Prokuratora Okręgowego w tym zakresie, w 
jakim uznał, że sędzia Sądu Rejonowego wypełniła znamiona wykonawcze 
omawianego przestępstwa w ten sposób, że nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku 
dokonania weryfikacji przedłożonych przez komornika wniosków o zajęcie praw i 
wierzytelności, i wydała dyspozycję dokonania na konto bankowe komornika 
przelewu podanej wyżej kwoty. Sąd Apelacyjny podkreślił także, że istnieje związek 
przyczynowy pomiędzy zaniechaniem sędziego a skutkiem w postaci powstania 
szkody w mieniu Sądu Rejonowego w A. Wreszcie, Sąd Dyscyplinarny nie 
kwestionował także ustaleń co do faktu powstania – w efekcie zaniechania sędziego 
Sądu Rejonowego  szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, o czym mowa w art. 
296 § 3 k.k., jako typie kwalifikowanym przedmiotowego przestępstwa. 
Jednocześnie jednak Sąd Apelacyjny, uzasadniając ustnie uchwałę w 
przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pociągnięcie sędziego Sądu 
Rejonowego do odpowiedzialności karnej, podniósł, że nie sposób twierdzić, iż miała 
miejsce sytuacja, w której nastąpiłaby w omawianym przypadku realizacja znamion 
czynu z art. 296 k.k. popełnionego z winy umyślnej sprawcy. Sąd Apelacyjny 
stwierdził, że sędzia Sądu Rejonowego w sytuacji, w której rozpoznawała 
przedmiotowy wniosek komornika, nie była świadoma, że chodzi o dokonanie 
przelewu z depozytu sądowego (tzw. depozytu prawidłowego), błędnie sądząc, że ma 
miejsce sytuacja, w której chodzi o wypłacenie komornikowi jego własnych środków 
zgromadzonych w depozycie komorniczym (czyli z tzw. depozytu nieprawidłowego). 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny dał w tym zakresie wiarę relacji wysłuchanej w 
trybie art. 80 § 2e ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych sędziemu Sądu 
Rejonowego, która podniosła, że miała miejsce pomyłka co do rodzaju depozytu, 
spowodowana między innymi tym, że nikt przedtem nie składał podobnego wniosku o 
wypłatę pieniędzy z depozytu sądowego. Sąd Apelacyjny w motywach podjętej 
uchwały podniósł także, że realizacja przez sędziego Sądu Rejonowego czynu z art. 
296 k.k. w formie zamiaru określanego zamiennie jako ewentualny lub wynikowy nie 
była możliwa, albowiem ówczesna wiceprezes Sądu Rejonowego w A. nie mogła 

 
8
subiektywnie wyobrazić sobie skutków swego zaniechania w postaci wyrządzenia 
szkody, o której mowa w art. 296 k.k. Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny 
podkreślił, że dla realizacji zamiaru wynikowego  a także bezpośredniego  przy 
przestępstwach o charakterze skutkowym konieczne jest, żeby sprawca swą 
świadomością obejmował zarówno fakt nadużywania uprawnień lub niedopełnienia 
obowiązku, jak i godził się ze skutkiem swego działania lub zaniechania. 
Skarżący podniósł, że stanowisko Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w 
tym przedmiocie należy uznać za niesłuszne, gdyż wynika z błędnej oceny stanu 
faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia, a który to błąd mógł mieć wpływ 
na treść orzeczenia. W toku śledztwa oraz w wyniku przeprowadzonych przed Sądem 
Dyscyplinarnym pierwszej instancji dowodów w postaci wysłuchania sędziego Sądu 
Rejonowego oraz byłego prezesa Sądu Rejonowego w A. - L. Z. ustalono, że 
krytycznego dnia na wniosku komornika o zajęciu praw i wierzytelności, wiodącego 
do wypłaty na jego rzecz kwoty 4 372 693,23 zł, L. Z. złożył swoją parafę. W efekcie 
przygotowania stosownej dokumentacji przez pracowników administracyjnych sądu i 
akceptacji dla wypłaty środków dokonanej przez główną księgową Sądu Rejonowego 
w A. Urszulę D., wniosek komornika przedłożono ówczesnej wiceprezes sądu – 
sędziemu Sądu Rejonowego w A., która wobec nieobecności prezesa poleciła swym 
podpisem dokonanie na konto komornika przelewu nienależnej mu kwoty. 
Skarżący podniósł, iż z uwagi na okoliczność, że dla prowadzącego 
postępowanie przygotowawcze przyszły status procesowy b. Prezesa Sądu 
Rejonowego L. Z. w niniejszym śledztwie pozostawiał pole dla wątpliwości, 
świadomie zaniechano dokonania przesłuchania byłego prezesa Sądu Rejonowego w 
A. Z relacji mającej obecnie status podejrzanej głównej księgowej Urszuli D. 
wynikało między innymi, że to L. Z. wydał ustne polecenie przygotowania 
przedmiotowego przelewu. Wysłuchany przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
L. Z. zaprzeczył, że wydawał polecenie tego rodzaju. Zdaniem skarżącego problem ten 
rzutował na to, w jakim zakresie czynności związane z załatwieniem wniosku 
komornika zobowiązana była podjąć sędzia Sądu Rejonowego. Wobec faktu, że na 
dokumencie widniała jedynie parafa prezesa, bez sygnalizacji co do sposobu realizacji 
zadań, należało uznać, że do sędziego Sądu Rejonowego należało dokonanie jego 
merytorycznej oceny, tym bardziej że realizacja wniosku wiązała się z kwotą 
przewyższającą sumy zwykle pojawiające się na dokumentach sygnowanych przez 
komorników. Okoliczność, że kwota przekazana komornikowi była wyjątkowo duża w 
praktyce Sądu Rejonowego w A., potwierdzona została w wyniku wysłuchania 
sędziego Sądu Rejonowego i b. Prezesa Sądu Rejonowego w A. - L. Z. Przesłuchana 
w toku śledztwa w charakterze podejrzanej główna księgowa Urszula D. wyjaśniła, że 
sygnalizowała sędziemu Sądu Rejonowego, że „jest taki duży przelew do podpisu”. 

 
9
Zdaniem skarżącego, rozgraniczenie między działaniem (zaniechaniem) w 
formie zamiaru wynikowego, powodującym odpowiedzialność z art. 296 § 1 k.k., a 
formą tzw. świadomej nieumyślności, która w tym wypadku prowadzi do przyjęcia 
odpowiedzialności z art. 296 § 4 k.k., jest trudne. Jedna z teorii (koncepcja 
prawdopodobieństwa) przyjmuje, że różnica między zamiarem wynikowym a 
świadomą 
nieumyślnością 
wiąże 
się 
ze 
stopniem 
uświadomienia 
sobie 
prawdopodobieństwa czynu zabronionego. O istnieniu po stronie sprawcy zamiaru 
ewentualnego decyduje zarówno to, że miał on świadomość wysokiego stopnia 
prawdopodobieństwa tego, że podejmując określone zachowanie może popełnić czyn 
zabroniony, jak i to, że nie podjął żadnych działań zmniejszających stopień 
prawdopodobieństwa popełnienia tego czynu. Zdaniem Prokuratora Okręgowego, 
sędzia Sądu Rejonowego jako doświadczona sędzia, specjalizująca się w prawie 
cywilnym, zajmując od lat stanowiska związane z wykonywaniem obowiązków 
prezesa sądu, uprzedzona przez główną księgową o dużej kwocie przelewu do 
realizacji, miała świadomość wysokiego stopnia prawdopodobieństwa popełnienia 
czynu zabronionego i nie przedsięwzięła działań zmierzających do weryfikacji 
wniosku komornika jak i materiałów źródłowych, będących podstawą utworzenia 
depozytu. W ocenie skarżącego, zawinione w ten sposób zaniechanie u osoby 
niewątpliwie kompetentnej musiało prowadzić do „godzenia się” ze skutkiem  w tym 
przypadku w postaci powstania szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. 
Odpowiedź na zażalenie w imieniu sędziego Sądu Rejonowego wniósł jej 
obrońca, wnosząc o utrzymanie w mocy zaskarżonej uchwały. 
Podniósł, że zakres rozpoznania sprawy przez Sąd Dyscyplinarny decydujący w 
trybie art. 80 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych o zezwoleniu na 
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest w oczywisty sposób węższy 
od zakresu merytorycznego rozpoznania sprawy przez sąd karny. Sąd Dyscyplinarny 
nie orzeka o winie, a jedynie bada, czy zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie 
popełnienia przestępstwa. Obrońca podkreślił, że na obecnym etapie procedowania nie 
sposób kwestionować przyjętych przez Sąd Dyscyplinarny ustaleń, jak również oceny, 
że w realiach sprawy można podmiotowo stosować art. 296 § 4 k.k. 
Zaskarżając uchwałę Prokurator Okręgowy wywodzi, że postać winy, jaką 
przypisać można sędziemu Sądu Rejonowego, jest umyślnością, polegającą na tym, że 
składając – bez uprzedniej weryfikacji wniosków komornika  swój podpis na 
dokumencie uprawniającym do wypłacenia komornikowi nienależnej kwoty, co 
najmniej godziła się na to, że poprzez zaniechanie może wywołać skutek w postaci 
wyrządzenia w mieniu Skarbu Państwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. 
Obrońca sędziego Sądu Rejonowego podniósł, że ustalenie postaci zamiaru 
podlega takim samym regułom dowodowym jak inne okoliczności ze sfery 
przedmiotowej (postanowienie SN z dnia 22 grudnia 2006 r., II KK 92/06), wbrew 

 
10
twierdzeniom skarżącego nie można przyjąć, że w przypadku sędziego Sądu 
Rejonowego miały miejsce opisane przesłanki przyjęcia zamiaru wynikowego. 
W toku postępowania przed Sądem Dyscyplinarnym sędzia Sądu Rejonowego 
wyjaśniła, że dysponując wypłatę kwoty na rachunek komornika w ogóle nie brała pod 
uwagę, że jest to inny tytuł płatności niż rutynowa wypłata środków gromadzonych 
jako tzw. depozyt nieprawidłowy w trybie art. 808 k.p.c. W dotychczasowej praktyce 
Sądu Rejonowego w A. nie zdarzyła się wcześniej sytuacja zajęcia przez komornika 
wierzytelności wynikającej z depozytu prawidłowego, stąd zasadnie przyjął Sąd 
Dyscyplinarny, że zachowanie sędziego zgodne było z przyjętą w realiach Sądu 
Rejonowego w A. praktyką podpisywania dokumentacji finansowej, a jej uchybienie 
oceniać można jedynie w kategoriach nieumyślności, przyjmując, że nie dochowała 
ona ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, choć możliwość popełnienia 
przestępstwa mogła przewidzieć. 
Zdaniem obrońcy, sędzia Sądu Rejonowego nie objęła swoją percepcją tej 
okoliczności, że popełnienie czynu zabronionego może stać się jej udziałem. Nie 
zmienia tego ustalenia okoliczność, że jest ona doświadczonym cywilistą i od lat 
zajmowała stanowiska związane z wykonywaniem obowiązków prezesa sądu. 
Prokurator nie powołał w zażaleniu dowodów, z których wnikać by mogło, że sędzia 
Sądu Rejonowego liczyła się z ewentualnością popełnienia przestępstwa. Jeżeli 
sędziemu miałby zostać postawiony zarzut, to raczej tego, że w ogóle nie rozważała 
ewentualności, że składane przez nią podpisy doprowadzą do szkody w mieniu Skarbu 
Państwa, a z perspektywy ustawy karnej stanowić będą przestępstwo. Obrońca 
podkreślił, że taki zarzut  co wynika z art. 9 § 2 k.k.  sprowadza się do 
nieumyślności, którą to postać winy Sąd Dyscyplinarny prawidłowo ustalił. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Zażalenie Prokuratora Okręgowego jest bezzasadne. 
W szczególności Sąd Najwyższy nie podziela zarzutu błędu w ustaleniach 
faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na jego treść 
(art. 438 pkt 3 k.p.k.). 
Dla skuteczności zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za 
podstawę wyroku niezbędne jest wykazanie przez skarżącego nie tylko ogólnej 
wadliwości ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności 
ujawnionych w toku przewodu sądowego, ale również wykazanie konkretnych 
uchybień w ocenie materiału dowodowego, jakich dopuścił się sąd w świetle zasad 
logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (por. np. 
wyroki Sądu Najwyższego: z 20 lutego 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975, nr 9, 
poz. 84; z 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975, nr 5, poz. 58). Innymi 
słowy, zarzut ten nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu 

 
11
wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia lub  jak to czyni skarżący w niniejszej 
sprawie  przeciwstawienia tymże ustaleniom odmiennego poglądu opartego na 
własnej ocenie. Samo tylko przeciwstawienie ustaleniom dokonanym w zaskarżonym 
orzeczeniu 
odmiennego 
poglądu 
uzasadnionego 
odpowiednio 
dobranymi 
okolicznościami faktycznymi nie świadczy, że dokonując tych ustaleń sąd popełnił 
błąd. Dla skuteczności zarzutu błędu niezbędne jest wykazanie nie tylko wadliwości 
ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd, ale i wykazanie konkretnych uchybień 
w ocenie materiału dowodowego, jakich dopuścił się sąd. Tego rodzaju argumentacji 
zażalenie wniesione przez prokuratora nie zawiera. 
Argument skarżącego, że zachowaniu sędziego Sądu Rejonowego można 
przypisać umyślność, ponieważ jako doświadczona sędzia, specjalizująca się w prawie 
cywilnym, zajmująca od lat stanowiska związane z wykonywaniem obowiązków 
prezesa sądu, uprzedzona przez główną księgową o dużej kwocie przelewu do 
realizacji, musiała mieć świadomość wysokiego stopnia prawdopodobieństwa 
popełnienia czynu zabronionego, nie odpowiada przyjętym ustaleniom faktycznym 
Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego. Według tych ustaleń sędzia Sądu 
Rejonowego nie obejmowała swoją świadomością tego, że podpisuje polecenie 
przelewu wypłacenia kwot zdeponowanych w depozycie sądowym (tzw. depozycie 
prawidłowym). Uważała natomiast  i taki był ustalony przez Sąd Dyscyplinarny stan 
jej świadomości  że dokonuje polecenia przelewu z depozytu komorniczego (tzw. 
depozytu nieprawidłowego), ponieważ od 1990 r.  kiedy zaczęła pełnić funkcje 
wiceprezesa i prezesa Sądu Rejonowego w A.  do chwili, gdy w dniu 11 lutego 2003 
r. wydała dyspozycję przelewu środków pieniężnych w kwocie 4 372 693,23 zł na 
rzecz (rachunek bankowy) komornika, nie spotkała się z zajęciem przez komornika 
wierzytelności znajdujących się w depozycie sądowym i wniosek komorniczy 
dotyczący wypłaty środków zdeponowanych w depozycie potraktowała rutynowo jako 
typowy wniosek o wypłatę środków z depozytu komorniczego. Inaczej mówiąc  nie 
obejmowała świadomością, że dyspozycja wypłaty dotyczy środków zdeponowanych 
w depozycie sądowym. Sędzia Sądu Rejonowego wyjaśniła bowiem  a Sąd 
Apelacyjny uznał te wyjaśnienia za wiarygodne i wziął je pod uwagę przy 
dokonywaniu ustaleń faktycznych i ocen prawnych  że dysponując wypłatę kwoty 
4 372 693,23 zł na rachunek komornika w ogóle nie brała pod uwagę, że jest to inny 
tytuł płatności niż rutynowa wypłata środków zgromadzonych jako tzw. depozyt 
nieprawidłowy w trybie art. 808 k.p.c. W praktyce Sądu Rejonowego w A. nie 
zdarzyła się wcześniej sytuacja zajęcia przez komornika wierzytelności wynikającej z 
depozytu prawidłowego i dyspozycja wypłaty środków zdeponowanych w depozycie 
sądowym w związku z tym zajęciem. W tych okolicznościach Sąd Dyscyplinarny 
pierwszej instancji miał podstawy do przyjęcia, że zachowanie sędziego Sądu 

 
12
Rejonowego  zgodne z przyjętą w realiach Sądu Rejonowego w A. praktyką 
podpisywania dokumentacji finansowej  można oceniać jedynie w kategoriach 
nieumyślności, przyjmując, że nie dochowała ona ostrożności wymaganej w danych 
okolicznościach, choć możliwość popełnienia przestępstwa mogła przewidzieć. 
Należy zgodzić się z oceną Sądu Apelacyjnego, że jeżeli sędziemu można byłoby 
postawić zarzut (odnoszący się do strony podmiotowej przestępstwa z art. 296 k.k.), to 
raczej dotyczący tego, że w ogóle nie rozważała ewentualności, iż składane przez nią 
podpisy doprowadzą do szkody w mieniu Skarbu Państwa, a według ustawy karnej 
stanowić będą przestępstwo. Taka kwalifikacja podmiotowa zachowania sędziego 
Sądu Rejonowego sprowadzała się w istocie do przypisania jej nieumyślności  co 
wynika z definicji zawartej w art. 9 § 2 k.k.  i to nieświadomej nieumyślności. Stan 
świadomości sędziego ustalony przez Sąd Apelacyjny sprowadzał się zatem do tej 
postaci winy nieumyślnej, której nie można pomylić z zamiarem wynikowym. Stąd też 
argumenty skarżącego, że rozgraniczenie między działaniem (zaniechaniem) w formie 
zamiaru wynikowego a formą tzw. świadomej nieumyślności jest niekiedy trudne, nie 
miały znaczenia dla ustalenia podmiotowej strony popełnionego przez sędziego Sądu 
Rejonowego czynu. 
Zamiar sprawcy jest faktem natury psychicznej i podlega takiemu samemu 
dowodzeniu, jak elementy strony przedmiotowej określonego typu przestępstwa 
(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2005 r., V KK 87/05, LEX nr 
152493). Na gruncie prawa karnego rzeczą fundamentalną jest zasada subiektywizacji 
odpowiedzialności karnej, chodzi zatem o określenie rzeczywistych przeżyć 
psychicznych sprawcy w chwili popełnienia przestępstwa (postanowienie Sądu 
Najwyższego z dnia 3 stycznia 2006 r., II KK 80/05, Prokuratura i Prawo 2006 r. nr 5, 
poz. 1). 
Błędne jest stanowisko Prokuratora Okręgowego dotyczące oceny znamion 
strony podmiotowej, która miała doprowadzić do przypisania sędziemu Sądu 
Rejonowego przestępstwa stypizowanego w art. 296 § 1 i 3 k.k. Przestępstwo to ma 
charakter umyślny. Należy zgodzić się z obrońcą sędziego (obszerne pismo procesowe 
z dnia 14 stycznia 2009 r.), że przypisanie przestępstwa umyślnego wymaga objęcia 
świadomością i wolą sprawcy wszystkich elementów konstytuujących płaszczyznę 
przedmiotową tego typu czynu przestępnego, a zatem zarówno faktu ciążenia na nim 
określonego obowiązku o określonym kształcie, jak i treści i zakresu tego obowiązku, 
jego aktualizacji w określonych sytuacjach, niedopełnienia obowiązku w razie 
rezygnacji z podjęcia wymaganego nim zachowania, uruchomienia w ten sposób ciągu 
kauzalnego wiodącego do powstania szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, 
wreszcie zaś wyrządzenia w ten sposób szkody. Brak wykazania umyślności w 
stosunku do któregokolwiek z wymienionych elementów równoznaczny jest z 

 
13
wyłączeniem umyślności całego zachowania i przekreśla możliwość przyjęcia 
znamion typu przestępstwa ujętego w art. 296 § 1 i 3 k.k. Warunek świadomości 
konstytuujący umyślność zachowania w odniesieniu do niedopełnienia obowiązku nie 
jest spełniony w każdym przypadku, gdy zobowiązana w sposób abstrakcyjno-
generalny osoba nie uświadamia sobie wystąpienia w konkretnych okolicznościach 
przesłanek warunkujących aktualizację ciążącego na niej obowiązku, a więc zarówno 
wtedy, gdy brak świadomości tych okoliczności wynika z nieprawidłowej oceny 
sytuacji dokonanej przez sprawcę, jak i wówczas, gdy stanowi to konsekwencję 
obiektywnej niemożności rozpoznania tych okoliczności. Ustalone przez Sąd 
Apelacyjny okoliczności faktyczne wskazują, że z uwagi na parafowanie  pisma 
komornika przez prezesa sądu, asygnowanie go przez główną księgową oraz wszystkie 
pozostałe okoliczności towarzyszące złożeniu podpisu przez sędziego Sądu 
Rejonowego, nie była ona świadoma tego, że sprawa została jej przekazana do 
merytorycznego załatwienia (sprawdzenia, weryfikacji złożonych dokumentów). Tym 
samym nie miała świadomości wystąpienia okoliczności aktualizujących obowiązek 
weryfikacji. Nie obejmując świadomością tych elementów faktycznych, które 
warunkują aktualizację obowiązków, z oczywistych powodów nie mogła mieć 
świadomości tego, że nie dokonując określonych czynności weryfikacyjnych tym 
samym nie dopełnia ciążącego na niej i aktualnego w chwili zaniechania obowiązku. 
Takiej oceny okoliczności subiektywnych sprawy dokonał w istocie Sąd Apelacyjny – 
Sąd Dyscyplinarny. 
Według art. 9 § 2 k.k., czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli 
sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek 
niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że 
możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Sąd 
Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny przypisał sędziemu Sądu Rejonowego brak 
ostrożności. Chodzi w tym przypadku o ostrożność, której można wymagać od 
sprawcy na podstawie normalnej, dającej się przewidzieć, zdolności przewidywania 
skutków własnego czynu. Dla przypisania sprawcy odpowiedzialności za przestępstwo 
nieumyślne nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że zachował się on nieostrożnie, 
konieczne jest ustalenie, że był świadomy tego, iż swoim zachowaniem może 
zrealizować znamiona czynu zabronionego (przewidywał taką możliwość), bądź też że 
możliwości takiej nie przewidywał, choć mógł ją przewidzieć (art. 9 § 2 k.k.). Nie 
każde naruszenie reguł ostrożności pozwala na przypisanie sprawcy tego naruszenia 
popełnienia czynu zabronionego. Możliwość przypisania sprawcy skutków czynu 
obejmuje jedynie normalne, a nie wykraczające poza możliwość przewidywania, 
następstwa jego zachowania. I co równie ważne, następstwa te muszą pozostawać w 
związku z zawinionym naruszeniem tych reguł ostrożności, które w konkretnym 
układzie sytuacyjnym wywołało stan niebezpieczeństwa dla określonego dobra 

 
14
prawnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2001 r., II KKN 63/99, LEX nr 
51381). Sąd Apelacyjny przyjął, że sędzia Sądu Rejonowego mogła przewidzieć, że jej 
działanie może spowodować szkodę majątkową w wielkich rozmiarach. Jest to 
równoznaczne z przypisaniem jej nieświadomej nieumyślności. Konsekwencje takiego 
ustalenia były oczywiste. Przypisanie przestępstwa popełnionego nieumyślnie (art. 296 
§ 4 k.k.) prowadziło do ustalenia przedawnienia karalności (art. 101 § 1 pkt 4 k.k.), a 
przez niedopuszczalność prowadzenia postępowania karnego (art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.) 
– do odmowy zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. 
Z tych przyczyn na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 ustawy z dnia 
27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny po rozpoznaniu zażalenia orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej 
uchwały.