Pełny tekst orzeczenia

SNO 11/05

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

UCHWAŁA  Z  DNIA  30  MARCA  2005  R. 
SNO  11/05 
 
Uzyskanie potwierdzenia doręczenia korespondencji określonej w § 
572 ust. 2 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. 
w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz 
innych działów administracji sądowej (Dz. Urz. Min. Sprawiedliwości Nr 5, 
poz. 22 ze zm.) – w inny sposób niż przewidziany w tym przepisie, ale 
będący wynikiem zastosowania sposobów o jakich mowa w rozdziale 15 
kodeksu postępowania karnego – wywołuje te wszystkie skutki procesowe, 
jakie ustawa wiąże z dokonaniem tej czynności, w tym również skutki w 
kwestii stawiennictwa osoby, do której przedmiotowa korespondencja była 
skierowana. 
 
Przewodniczący: sędzia SN Przemysław Kalinowski (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: Józef Dołhy, Henryk Gradzik. 
 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na posiedzeniu z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego sędziego Sądu Okręgowego oraz 
protokolanta w sprawie sędziego Sądu Rejonowego po rozpoznaniu w dniu 30 
marca 2005 r. w związku z zażaleniem na uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu 
Dyscyplinarnego z dnia 13 lutego 2004 r. sygn. akt (...) w przedmiocie 
zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej sądowej, 
zawieszenia w czynnościach służbowych oraz obniżenia wynagrodzenia 
 
uchwalił: 
u t r z y m a ć   w   m o c y  zaskarżoną   u c h w a ł ę. 
 
 
U z a s a d n i e n i e 
 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 13 lutego 2004 r., 
sygn. akt (...): 
1. zezwolił 
na 
pociągnięcie 
sędziego 
Sądu 
Rejonowego 
do 
odpowiedzialności karnej sądowej za to, że: 
a) w okresie od dnia 30 stycznia 1998 r. do dnia 29 października 1998 
r. w A. działając w warunkach czynu ciągłego podrobił podpis 
Dominika K. na fakturach VAT szczegółowo wymienionych we 
wniosku prokuratora, wystawionych dla nabywcy B.H.U. „P.(...)”, 
tj. za czyn z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., 
b) we wrześniu 1997 r. w A. polecił księgowej B.H.U. „P.(...)” Karinie 
G. sporządzenie rachunku uproszczonego nr 995/97 za rzekomo 
wykonany przez wyżej wymienioną firmę remont jego mieszkania, 

 
2 
celem przedłożenia przez niego rachunku w urzędzie skarbowym 
dla uzyskania zwrotu podatku VAT, pomimo tego, że taki remont 
nigdy nie został przez tę firmę przeprowadzony i rachunek ten 
podpisał w miejscu uprawnionego do odbioru, tj. za czyn z art. 18 § 
1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i 3 k.k.; 
2. zawiesił sędziego Sądu Rejonowego w czynnościach służbowych na 
czas trwania postępowania; obniżył o 30 % wysokość wynagrodzenia 
sędziemu Sądu Rejonowego na czas trwania zawieszenia w 
czynnościach służbowych. 
Powyższa uchwała została zaskarżona przez sędziego Sądu Rejonowego, 
który zarzucił jej rażące naruszenie prawa materialnego i procesowego, a w 
konkluzji wniósł o uchylenie uchwały w całości i oddalenie wniosku 
prokuratora, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
W części motywacyjnej środka odwoławczego skarżący wskazał na 
konkretne przepisy: ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, kodeksu 
karnego i kodeksu postępowania karnego, które w jego przekonaniu zostały 
naruszone w toku procedowania i orzekania w niniejszej sprawie. Zdaniem 
autora zażalenia zarzucane uchybienia dotyczą: 
 braku doręczenia wniosku prokuratora o uchylenie immunitetu oraz 
wezwania na rozprawę dyscyplinarną, 
 rozpoznania sprawy przez sąd w składzie, którego ustawa nie 
przewiduje, 
 błędnego wskazania kwalifikacji prawnej zarzucanych czynów, 
 naruszenie przez prokuratora immunitetu sędziowskiego w wyniku 
przeprowadzenia szeregu czynności nie będących czynnościami „nie 
cierpiącymi zwłoki”, 
 naruszenia przepisów o przedawnieniu, 
 bezpodstawnego zawieszenia w czynnościach służbowych w wyniku 
wadliwego zastosowania przepisu art. 129 § 2 u.s.p. 
W przekonaniu skarżącego podniesione usterki uzasadniają wniosek o 
uwzględnienie zażalenia. 
Już po wpłynięciu akt niniejszej sprawy do Sądu Najwyższego Zastępca 
Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym wydał postanowienie o 
wszczęciu 
postępowania 
dyscyplinarnego 
przeciwko 
sędziemu 
Sądu 
Rejonowego i przedstawieniu mu zarzutu podrobienia podpisu Dominika K. na 
fakturach VAT w miejscu osoby uprawnionej do ich odbioru, a wystawionych 
dla nabywcy B.H.U. „P.(...)”, co stanowiło rażące uchybienie godności urzędu 
sędziego, tj. przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 
2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze 
zm.), powoływanej dalej jako u.s.p. 
Ponadto, do akt sprawy wpłynęła opinia biegłego z zakresu analizy 
porównawczej pisma ręcznego, który przeprowadził badania podpisów na 

 
3 
fakturach wymienionych we wniosku prokuratora i porównał je z podpisami 
obwinionego sędziego oraz Dominika K. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Środek odwoławczy wniesiony przez sędziego Sądu Rejonowego nie 
okazał się zasadny, a podniesione w nim zarzuty nie zasługiwały na 
uwzględnienie. Część z nich odwoływała się do rozwiązań prawnych, które już 
nie obowiązywały w chwili orzekania w tej sprawie (z tego powodu skarżący 
zrezygnował z popierania części zarzutu drugiego), bądź pomijała istnienie 
regulacji szczególnych, zawartych np. w przepisach przejściowych lub 
wprowadzających. Pozostałe zostały oparte na takiej interpretacji przepisów, 
której Sąd Najwyższy orzekający jako sąd dyscyplinarny drugiej instancji – nie 
podzielił. Podkreślić trzeba zwłaszcza to, że zakres orzekania w przedmiocie 
udzielenia zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej nie 
pozwala na zajmowanie się kontrolą postępowania przygotowawczego z punktu 
widzenia stosowania zasady legalizmu, ani nie obejmuje bezpośredniego 
przeprowadzania tych dowodów, które są podstawą wniosku. Kontrola 
przeprowadzana w tym trybie – z woli ustawodawcy – ma na celu zbadanie 
jedynie tego, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa 
przez sędziego. W realiach tej sprawy – w momencie orzekania przez sąd 
dyscyplinarny pierwszej instancji – wymaganie to zostało spełnione w sposób 
zadawalający. 
Trzeba wprawdzie zgodzić się z częścią zastrzeżeń autora zażalenia, który 
zwłaszcza w wystąpieniu przed sądem odwoławczym, wykazał oczywiste 
usterki bądź niekonsekwencje w sformułowaniach i terminologii zastosowanej 
przez Sąd Apelacyjny (dotyczy to m. in. ustalenia okresu, w jakim miały zostać 
popełnione czyny objęte pierwszym zarzutem – błędnie przepisanego z wniosku 
prokuratora, a także końcowej części zarzutu drugiego, który przepisano 
wprowadzając błąd gramatyczny). Nie zmienia to jednak faktu, że już w 
momencie 
podejmowania 
kwestionowanej 
uchwały, 
zezwalającej 
na 
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, istniały przesłanki 
merytoryczne, które ją uzasadniały. Twierdzenia osób przesłuchanych w tej 
sprawie w charakterze świadków, a zarzucających sędziemu Sądu Rejonowego 
podpisywanie całego szeregu konkretnych dokumentów związanych z 
działalnością B.H.U. ”P.(...)” zamiast Dominika K., zostały również – w 
pewnym zakresie – wsparte wypowiedzią samego obwinionego odnotowaną w 
załączonym odpisie protokołu rozprawy cywilnej. Tym samym, podejrzenie 
popełnienia przestępstwa stało się uzasadnione, co przemawiało za potrzebą 
zbadania pozostałych dokumentów wymienionych we wniosku prokuratora. 
Zatem, już w chwili orzekania przez sąd pierwszej instancji w tej sprawie, były 
spełnione przesłanki wskazane w dyspozycji art. 80 § 2c u.s.p. Skoro zatem 
ustawa przewiduje udzielenie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do 
odpowiedzialności karnej, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia 

 
4 
przez niego przestępstwa, to nie można podzielić twierdzenia skarżącego, że 
podjęcie uchwały uchylającej immunitet sędziowski nie mogło nastąpić bez 
przeprowadzenia postępowania dowodowego i bez merytorycznej oceny 
materiału będącego oparciem dla wniosku prokuratora. Kontrola sądu 
dyscyplinarnego przeprowadzana w tym trybie siłą rzeczy musi koncentrować 
się na potwierdzeniu istnienia dowodów będących podstawą wniosku i 
zbadaniu, czy ich treść wskazuje na istnienie uzasadnionego podejrzenia 
popełnienia przestępstwa. Orzeczenie na podstawie przepisu art. 80 § 2c u.s.p. 
nie przesądza natomiast ani samego faktu popełnienia przestępstwa ani winy 
sędziego. Nie jest też poprzedzone ostateczną oceną materiału dowodowego, 
który zresztą musi być jeszcze poszerzony w toku dalszego postępowania 
przygotowawczego – choćby o wyjaśnienia samego zainteresowanego. 
Najpoważniejszym zarzutem natury procesowej, podniesionym przez 
autora zażalenia, było niesłuszne – jego zdaniem – uznanie przez sąd 
dyscyplinarny pierwszej instancji za skuteczne doręczenia mu zawiadomienia o 
terminie posiedzenia i dokumentów z tym związanych, a w konsekwencji 
rozpoznanie w dniu 13 lutego 2004 r. wniosku prokuratora o zezwolenie na 
pociągnięcie sędziego Sądu Rejonowego do odpowiedzialności karnej wobec 
uznania, że nieobecność obwinionego na posiedzeniu jest nieusprawiedliwiona. 
Odnosząc się na wstępie do kwestii zawiadomienia sędziego o terminie 
posiedzenia sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji w tej sprawie, zauważyć 
trzeba, że już z pierwszego zdania uzasadnienia zażalenia wynika, iż w dniu 3 
lutego 2004 r. zainteresowany został zawiadomiony o terminie posiedzenia, 
które miało odbyć się w dniu 13 lutego 2004 r. Potwierdzają to także dokumenty 
zawarte w aktach sprawy (k. – 18). Jest zatem niesporne i przyznał to także sam 
skarżący, że termin posiedzenia sądu w dniu 13 lutego 2004 r. był mu znany. 
Wywód zażalenia dotyczący tej materii skarżący uzupełnił w toku posiedzenia 
sądu odwoławczego wskazaniem na normę § 572 ust. 2 zarządzenia Ministra 
Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu 
działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej 
(Dz. Urz. Min. Sprawiedliwości Nr 5, poz. 22 ze zm.). Nie kwestionując 
doręczenia mu za pośrednictwem poczty zawiadomienia o terminie posiedzenia 
w dniu 13 lutego 2004 r., autor zażalenia wskazywał na brak zachowania 
szczególnego 
trybu 
doręczania 
sędziom 
korespondencji 
związanej 
z 
postępowaniem dyscyplinarnym – za pośrednictwem prezesa właściwego sądu. 
Od razu trzeba jednak stwierdzić, że nawet rzeczywisty brak zachowania trybu 
przewidzianego w § 572 ust. 2 regulaminu sądowego nie rodzi takich 
konsekwencji, które pozwoliłyby na podzielenie stanowiska, iż zawiadomienie o 
terminie posiedzenia nie zostało skutecznie doręczone. Dzieje się tak z dwóch 
powodów. Po pierwsze, wspomniany przepis powołanego zarządzenia nie jest 
regulacją wyłączającą stosowanie norm rangi ustawowej odnoszących się do 
zagadnienia doręczania pism i zawiadomień stronom i innym uczestnikom 
postępowania, toczącego się z odpowiednim zastosowaniem przepisów kodeksu 

 
5 
postępowania karnego (art. 128 u.s.p.). Stanowi on jedynie uzupełnienie tych 
sposobów doręczania korespondencji sądowej, jakie wymienione zostały w 
rozdziale 15 kodeksu postępowania karnego, a zwłaszcza w przepisie art. 131 § 
1 k.p.k. Dla przyjęcia, że sposób doręczania korespondencji sędziom określony 
w § 572 ust. 2 wspomnianego regulaminu jest jedynym, który przesądza o 
skuteczności doręczenia, koniecznym byłoby wykazanie, że regulacja ta ma 
charakter normy szczególnej, co uruchamia działanie reguły lex specialis 
derogat legi generali. Tymczasem jest oczywiste, że taki układ nie może 
powstać między przepisami, z których jeden zawarty jest w zarządzeniu 
Ministra Sprawiedliwości, a pozostałe mają rangę ustawową. Dlatego też trzeba 
uznać, że doręczanie sędziom korespondencji związanej z postępowaniem 
dyscyplinarnym w sposób określony w § 572 ust. 2 powołanego wyżej 
zarządzenia, jest jedynie uzupełnieniem tych sposobów doręczania pism 
procesowych, które zostały zdefiniowane w rozdziale 15 kodeksu postępowania 
karnego i nie stanowi wyłącznej formy przeprowadzenia tej czynności 
decydującej o jej skuteczności. Materia doręczeń nie została bowiem w sposób 
odmienny uregulowana w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych, a 
zatem zgodnie z dyrektywą zawartą w art. 128 tej ustawy, znajdują tu 
odpowiednie zastosowanie przepisy kodeksu postępowania karnego. To 
wszystko prowadzi do wniosku, że uzyskanie potwierdzenia doręczenia 
korespondencji określonej w § 572 ust. 2 powoływanego zarządzenia – w inny 
sposób niż przewidziany w tym przepisie, ale będący wynikiem zastosowania 
środków o jakich mowa w rozdziale 15 kodeksu postępowania karnego – 
wywołuje te wszystkie skutki procesowe, jakie ustawa wiąże z dokonaniem tej 
czynności, w tym również skutki w kwestii stawiennictwa osoby, do której 
przedmiotowa korespondencja była skierowana. 
Drugim powodem, dla którego autor zażalenia nie mógł skutecznie 
odwoływać się do argumentu o braku zachowania właściwej formy doręczenia 
mu zawiadomienia o terminie posiedzenia sądu dyscyplinarnego pierwszej 
instancji jest ogólna reguła zawarta w przepisie art. 142 k.p.k. Zgodnie z tą 
dyrektywą – nawet doręczenie dokonane bez zachowania wymagań określonych 
w powołanym rozdziale kodeksu postępowania karnego, uważa się za 
skuteczne, jeżeli osoba, dla której pismo było przeznaczone oświadczy, że 
pismo to otrzymała. Zarówno w zażaleniu, jak i w wystąpieniu przed sądem 
odwoławczym, sędzia nie kwestionował przecież samego faktu otrzymania za 
pośrednictwem 
poczty 
zawiadomienia 
o 
terminie 
posiedzenia 
sądu 
dyscyplinarnego wyznaczonego na dzień 13 lutego 2004 r. 
W związku z powyższym z mocy art. 115 § 3 u.s.p. nieobecność 
obwinionego nie stanowiła przeszkody do rozpoznania sprawy. W ramach tego 
zarzutu skarżący słusznie większą wagę przywiązywał zresztą do zagadnienia 
doręczenia mu wniosku prokuratora o pociągnięcie do odpowiedzialności 
karnej. Z dokonaniem tej czynności związana jest bowiem realizacja całego 
szeregu uprawnień wynikających z odpowiedniego stosowania przepisów 

 
6 
procedury karnej dotyczących rozpoczęcia postępowania przed sądem pierwszej 
instancji. Jednak i w tym zakresie wywody skarżącego nie są trafne. Odwołać 
się trzeba w tym miejscu do przywoływanej zresztą w wystąpieniu autora 
zażalenia normy § 572 ust. 2 powołanego wyżej zarządzenia Ministra 
Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r., zgodnie z którą wezwania, 
zawiadomienia, odpisy orzeczeń oraz inne pisma dotyczące postępowania 
dyscyplinarnego doręcza się sędziom za zwrotnym poświadczeniem odbioru – 
za pośrednictwem prezesa właściwego sądu. Zgodnie z tym uregulowaniem 
Prezes Sądu Apelacyjnego, pismem z dnia 3 lutego 2004 r., przekazał Prezesowi 
Sądu Rejonowego odpis wniosku prokuratora o zezwolenie na pociągniecie do 
odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego w celu doręczenia 
zainteresowanemu. Z pisma Prezesa Sądu Rejonowego z dnia 5 lutego 2004 r. 
(k. – 15) wynika, że sędzia Sądu Rejonowego odmówił przyjęcia na terenie sądu 
korespondencji skierowanej do niego z Sądu Apelacyjnego. Jednocześnie, treść 
notatki sporządzonej przez pracownika pełniącego obowiązki kierownika 
oddziału administracyjnego Sądu Rejonowego jednoznacznie wskazuje na to, że 
wobec odmowy przyjęcia i na wyraźne żądanie sędziego Sądu Rejonowego 
dokumenty nadesłane z Sądu Apelacyjnego zostały wysłane pocztą na jego 
adres domowy (k. – 16). Zauważyć trzeba, że w momencie odmowy przyjęcia 
dokumentów przekazanych z Sądu Apelacyjnego obwiniony był już w 
posiadaniu zawiadomienia o zmianie terminu rozprawy w niniejszej sprawie, 
które odebrał w dniu 3 lutego 2004 r. (k. – 18). W tych warunkach prawidłowo 
uznano doręczenie przedmiotowych dokumentów za dokonane. Stosownie 
bowiem do dyspozycji art. 136 § 1 k.p.k. odmowa przyjęcia pisma procesowego 
dostarczonego adresatowi w sposób przewidziany w stosownych przepisach, 
rodzi taki sam skutek, jaki prawo procesowe wiąże ze skutecznym doręczeniem. 
Skoro zatem na podstawie § 572 ust. 2 powoływanego wyżej zarządzenia 
Ministra Sprawiedliwości jednym z dopuszczonych przez prawo sposobów 
doręczania korespondencji jest przekazywanie jej za pośrednictwem prezesa 
sądu, to do odmowy przyjęcia tak przekazywanej korespondencji ma 
zastosowanie reguła wyrażona w art. 136 § 1 k.p.k. Na koniec tej kwestii trzeba 
podkreślić, że specjalny tryb doręczania sędziom dokumentów związanych z 
dotyczącym ich postępowaniem dyscyplinarnym nie służy i nie może być 
wykorzystywany do prób blokowania lub przewlekania tego postępowania. 
Drugi z zarzutów zażalenia, w którym skarżący wskazywał na orzekanie w 
sprawie przez skład sądu nieprzewidziany w ustawie, jest oparty na nie-
porozumieniu. Zdaniem skarżącego uchybienie dyspozycji art. 111 u.s.p. miało 
polegać na tym, że osoba sporządzająca protokół na posiedzeniu sądu 
dyscyplinarnego, nie była sędzią. Procesową konsekwencją tej usterki – w 
przekonaniu autora zażalenia – miała być nieważność całego postępowania, 
choć z tej części zarzutu skarżący wycofał się w swym wystąpieniu przed sądem 
odwoławczym. Nieporozumienie polega na tym, że protokolant nie jest 
członkiem składu orzekającego. Ponadto, wymaganie dotyczące szczególnego 

 
7 
statusu osoby sporządzającej protokół w postępowaniu dyscyplinarnym zostało 
uchylone przez art. 89 pkt 2 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie 
Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052). W następstwie tej nowelizacji w art. 
111 u.s.p. skreślono § 2 przewidujący protokołowanie na rozprawie 
dyscyplinarnej 
przez 
sędziego 
wyznaczonego. 
Natomiast 
przepisy 
o 
nieważności postępowania zostały uchylone z dniem 1 lipca 2003 r. przez art. 1 
pkt 33 ustawy z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks 
postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzające kodeks postępowania 
karnego, ustawy o świadku koronnym oraz ustawy o ochronie informacji 
niejawnych (Dz. U. Nr 17, poz. 155). 
Całkowicie nieskuteczne okazało się także kwestionowanie w zażaleniu 
kwalifikacji prawnej czynów będących podstawą wystąpienia przez prokuratora 
z wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej 
sędziego Sądu Rejonowego, a zwłaszcza odwoływanie się do numeracji 
przepisów kodeksu karnego z 1969 r. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 4 § 1 
k.k. z 1997 r., jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie 
popełnienia przestępstwa stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować 
ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy. 
Generalnie zatem obowiązuje prymat nowego ustawodawstwa, chyba, że w 
czasie merytorycznego orzekania sąd dojdzie do wniosku, że ustawa poprzednia 
jest względniejsza. Trafnie zatem wniosek prokuratora powoływał przepisy 
nowego kodeksu karnego w przyjętych kwalifikacjach prawnych. Odnotować 
też należy, że okres działania przyjęty w ramach czynu ciągłego opisanego w 
pierwszym zarzucie wniosku prokuratora kończy się już po wejściu w życie 
kodeksu karnego z 1997 r., co stanowiło samodzielną podstawę do stosowania 
nowego prawa. 
Nie sposób także zgodzić się z zarzutem naruszenia immunitetu 
sędziowskiego, w wyniku podejmowania przez prokuratora prowadzącego 
postępowanie w sprawie podrobienia podpisu, innych czynności procesowych 
niż czynności nie cierpiące zwłoki, przez co zdaniem skarżącego doszło do 
prowadzenia postępowania „przeciwko osobie”. Jest bowiem oczywiste, że 
prowadzenie postępowania przygotowawczego „w sprawie” nie jest ograniczone 
wyłącznie do czynności nie cierpiących zwłoki. Natomiast postępowanie 
przeciwko osobie rozpoczyna się od przedstawienia zarzutów, do czego w 
niniejszej sprawie – w chwili orzekania przez Sąd Apelacyjny w dniu 13 lutego 
2004 r.– jeszcze nie doszło. 
Całkowicie bezzasadne jest także podnoszenie przez autora zażalenia 
zarzutu przedawnienia w stosunku do czynów wskazanych we wniosku 
prokuratora o zezwolenie na pociągniecie do odpowiedzialności karnej. Zgodnie 
z art. 101 § 1 ust. 3 k.k. karalność czynów zakwalifikowanych z art. 270 § 1 k.k. 
i art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i 3 k.k. przedawnia się po upływie 10 lat. 
Zestawienie tego okresu z okresem wskazanym we wniosku prokuratora o 
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, jednoznacznie 

 
8 
wskazuje na to, że przedawnienie czynów objętych zarzutem jeszcze nie 
nastąpiło. Odwołać się trzeba jeszcze w tym miejscu do art. 15 Przepisów 
wprowadzających kodeks karny (ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Dz. U. Nr 
88, poz. 554 ze zm.), który również w stosunku do czynów popełnionych przed 
wejściem w życie Kodeksu karnego z 1997 r. nakazuje stosować przepisy tego 
Kodeksu o przedawnieniu, chyba że termin przedawnienia już upłynął. 
Nie zasługiwał na uwzględnienie także ostatni z zarzutów sformułowanych 
w zażaleniu sędziego Sądu Rejonowego, wskazujący na brak możliwości 
orzekania w przedmiocie zawieszenia w czynnościach służbowych bez 
wcześniejszego wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny nie podziela poglądu, zgodnie z którym miałaby istnieć tego 
rodzaju zależność między przepisami zamieszczonymi w § 1 i § 2 art. 129 u.s.p. 
O ile rzeczywiście fakultatywne zawieszenie sędziego w czynnościach 
służbowych, unormowane w art. 129 § 1 u.s.p., jest nierozerwalnie powiązane z 
wcześniejszym wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, o tyle w § 2 tego 
przepisu przewidziana jest samodzielna – i to mająca charakter obligatoryjny – 
przesłanka decyzji o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych, w 
postaci wydania uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego do 
odpowiedzialności karnej. Skoro zatem uchwała tego rodzaju może zapaść 
niezależnie od ewentualnego wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, a 
zarazem z chwilą jej podjęcia powstaje ustawowy obowiązek zawieszenia 
sędziego w czynnościach służbowych i obniżenia jego wynagrodzenia, to jest 
oczywiste, że te ostatnie rozstrzygnięcia jako uzasadnione treścią art. 129 § 2 
u.s.p., nie pozostają w żadnej zależności od równoległego toczenia się 
postępowania dyscyplinarnego lub braku jego wszczęcia. 
Mając na uwadze wszystkie podniesione okoliczności Sąd Najwyższy – 
Sąd Dyscyplinarny utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę sądu pierwszej 
instancji. Podkreślić należy, że walor prawomocnego rozstrzygnięcia uzyskała 
ona z datą orzeczenia sądu odwoławczego. Zatem organ prowadzący 
postępowanie przygotowawcze będzie musiał zweryfikować dotychczas 
przeprowadzone dowody, zwłaszcza te, które związane były z udziałem 
obwinionego, a pochodzące z okresu, kiedy uchwała sądu pierwszej instancji 
uważana była – jak się okazało przedwcześnie – za prawomocną.