Sygn. akt IV KKN 359/97
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 listopada 2001 r.
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na rozprawie w składzie
następującym:
Przewodniczący: SSN – Feliks Tarnowski
Sędziowie: SN – Dorota Rysińska
SA del. do SN – Rafał Malarski (spr.)
Protokolant – Kamila Różańska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej – Aleksandra Herzoga
po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2001 r.
sprawy J. P. N.
oskarżonej z art. 178 § 2 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonej
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w T.
z dnia 17 marca 1997 r., sygn. II Ka […]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w T.
z dnia 30 września 1996 r., sygn. II K […]
2
I.
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym;
II.
zarządza zwrot uiszczonej opłaty od kasacji w wysokości 300 zł
na rzecz oskarżonej.
U Z A S A D N I E N I E
Sąd Rejonowy w T. wyrokiem z dnia 30 września 1996 r. uznał J. P. N.
za winną tego, że: „w liście otwartym opublikowanym w dzienniku „[…]”
nr […] ([…]) z 9 maja 1996 r. ukazującym się na terenie kilku województw,
w tym także na terenie województwa […], rozgłosiła nieprawdziwe zarzuty
w ten sposób, że publicznie pomówiła oskarżyciela prywatnego Z. N. jako
pierwszego trenera autonomicznej sekcji tenisa stołowego klubu sportowego
„C.” T. o właściwości w postaci powszechnie znanych skłonności
nie związanych ze sportem, a rzutujących na ocenę moralną i autorytet
człowieka oraz postępowanie w postaci stawiania jej jako zawodniczce
tenisa stołowego wymienionej sekcji, wymagań i warunków nie związanych
ze sportem, które to właściwości i postępowanie w kontekście wymienionych
w liście otwartym innych okoliczności, dotyczących w szczególności:
rażąco krytycznej oceny metod i wyników pracy trenerskiej oskarżyciela
prywatnego oraz poniżania przez niego godności osobistej i umyślnego
komplikowania kariery sportowej innych osób – poniżyły Z. N. w opinii
publicznej i naraziły go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania
zawodu i pełnienia funkcji trenera tenisa stołowego”, to jest przestępstwa
określonego w art. 178 § 2 kk z 1969 r., i za to na podstawie tego przepisu
3
oraz art. 54 kk z 1969 r. skazał ją na karę 2000 zł grzywny, a na zasadzie
art. 49 kk z 1969 r. zarządził podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonej w dniu 17 marca 1997 r. Sąd
Wojewódzki w T. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Od tego wyroku wywiedziona została kasacja obrońcy oskarżonej, który
podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa procesowego: 1) art. 152 kpk w zw.
z art. 313 kpk z 1969 r. poprzez nie odniesienie się przez sąd odwoławczy do
zgłoszonego
w
apelacji
zarzutu
bezpodstawnego
oddalenia
w
toku
pierwszoinstancyjnego postępowania wniosku dowodowego; 2) art. 382 kpk z
1969 r. poprzez przekroczenie granic środka odwoławczego i uznanie za
oszczercze tych fragmentów wystąpienia oskarżonej, które nie zostały przez sąd
rejonowy zakwalifikowane jako takowe. W konsekwencji obrońca wniósł o
uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy Sądowi
Rejonowemu w T. do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wszystkie podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się zasadne.
Lektura uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji nie pozostawia cienia
wątpliwości, że sąd ten jaskrawo obraził przepis art. 382 (ob. 433 § 1) kpk z
1969 r. Obrońca wyraźnie określił w złożonej apelacji, że zaskarża wyrok sądu a
quo na korzyść oskarżonej (nie mógł zresztą inaczej – art. 77 § 1 dkpk) i w
całości. Jasno też sformułował zarzuty odwoławcze, a więc stwierdzenia co do
uchybień, którymi – według jego przekonania – obarczony był wyrok Sądu
Rejonowego w T.. Autor skargi apelacyjnej wyraził, między innymi, pogląd, że
ani jeden fragment listu otwartego opublikowanego w „[…]” nr […] z 9 maja
1996 r. nie miał charakteru przestępnego. Atakując tylko ustalenia, że cechy
oszczerstwa nosiły wypowiedzi oskarżonej przytoczone w opisie przypisanego
jej przez sąd rejonowy czynu, obrońca, zgodnie z regułą dyspozycyjności
będącą poniekąd odbiciem zasady skargowości na etapie postępowania
4
odwoławczego, określił sferę, która winna podlegać kontroli instancyjnej.
Tymczasem Sąd Wojewódzki w T., łamiąc kierunek zaskarżenia, wykroczył
poza zarzuty apelacyjne, stwierdzając jednoznacznie w motywacyjnej części
wydanego wyroku, że charakter oszczerczy miały wszystkie twierdzenia
oskarżonej zamieszczone we wspomnianym wyżej numerze dziennika „[…]”,
a więc również i te, które sąd pierwszej instancji uznał za obojętne z punktu
widzenia prawa karnego.
Przekraczając tak wyraźnie granice środka odwoławczego, sąd ad quem
naruszył zdefiniowany w art. 383 § 1 z 1969 r. zakaz reformationis in peius, a
więc zakaz orzekania przez drugą instancję na niekorzyść oskarżonego, gdy nie
wniesiono tak ukierunkowanego środka odwoławczego. Jeszcze pod rządami
dawnej ustawy karnoprocesowej nie było wątpliwości, że wspomniany zakaz
obejmował nie tylko karę, ale również ustalenia faktyczne. Wychodząc z
założenia, że każdy wyrok, a więc i wyrok sądu odwoławczego, oraz jego
uzasadnienie, o ile jest sporządzane, stanowią w jakimś sensie nierozerwalną
całość, nie sposób aprobować taką oto sytuację – pozostając jednocześnie w
zgodzie z omawianą regułą procesową – aby bez środka odwoławczego na
niekorzyść oskarżonego można było dokonywać w motywach orzeczenia zmian,
które wpływałyby na bardziej ujemną ocenę czynu. W świetle uzasadnienia
wyroku Sądu Wojewódzkiego w T. zakres winy oskarżonej J. N. jest
zdecydowanie szerszy od tego, który ustalony został przez sąd pierwszej
instancji.
Rację należało przyznać także autorowi kasacji, iż sąd odwoławczy
uchybił obowiązkowi ustosunkowania się do zarzutu obrazy art. 155 dkpk, który
podniesiony został w apelacji i któremu autor tego środka odwoławczego
przydał zgoła pierwszorzędną rangę. Obrońca oskarżonej przywiązywał do tego
zarzutu tak dużą wagę, iż na rozprawie apelacyjnej przedłożył oświadczenia
dwóch osób, których przesłuchania w charakterze świadków domagał się
5
jeszcze w fazie postępowania pierwszoinstancyjnego. Trzeba podkreślić, że sąd
odwoławczy poprzez całkowite przemilczenie w uzasadnieniu swego wyroku
tak istotnego zarzutu apelacyjnego uchybił przepisowi art. 406 § 2 (ob. 457 § 2)
dkpk, który obligował go do podania, dlaczego ów zarzut uznał za niezasadny.
Zdaniem Sądu Najwyższego, naruszenie przez sąd drugiej instancji wyżej
wymienionych przepisów miało charakter rażący w rozumieniu art. 523 § 1 kpk
i mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Nie ulega wszak
wątpliwości, że stwierdzone uchybienia z jednej strony godziły w reguły o
doniosłym
znaczeniu
gwarancyjnym
(chodzi
o
przekroczenie
granic
rozpoznania i zakazu reformationis in peius), a z drugiej były wyrazem mało
dociekliwego podejścia do konkretnej sprawy, a nawet w jakiejś mierze braku
zainteresowania dla wyjaśnienia dość ważnych kwestii (chodzi o nie odniesienie
się w ogóle do podniesionego w apelacji zarzutu obrazy art. 155 dkpk).
W tym stanie rzeczy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w T.
należało uchylić i przy braku potrzeby ponawiania postępowania przed sądem
pierwszej instancji – czego zupełnie nietrafnie domagał się w petitum kasacji
skarżący – przekazać sprawę Sądowi Okręgowemu w T. do ponownego
rozpoznania w postępowaniu odwoławczym (art. 537 § 2 kpk).
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd odwoławczy będzie miał na
uwadze zamieszczone wyżej zapatrywania prawne i wskazówki, wykazujące
konieczność respektowania na tym etapie procesu ważnych reguł postępowania
– chodzi w szczególności w obecnym stanie prawnym o art. 433 § 1, 434 § 1 i
457 § 2 kpk.
O zwrocie oskarżonej opłaty od wniesionej kasacji orzeczono w myśl art.
527 § 4 kpk.
Przewodniczący: SSN (Feliks Tarnowski)
6
Sędziowie: SN (Dorota Rysińska)
SA del. do SN (Rafał Malarski)
aw
f/esPełny tekst orzeczenia
IV KKN 359/97
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.