Pełny tekst orzeczenia

IV KKN 169/97

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt IV KKN 169/97 
 
 
P O S T A N O W I E N I E 
Dnia 8 listopada 2001 r. 
 
 
Sąd Najwyższy w Warszawie – Izba Karna na rozprawie w składzie 
następującym: 
 
 
 
Przewodniczący: SSN  Feliks Tarnowski 
 
 
Sędziowie:   
SN     Dorota Rysińska 
 
 
 
 SA del. do SN 
Rafał Malarski (spr.) 
 
 
Protokolant:  Kamila Różańska 
 
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej  Aleksandra Herozga 
 
po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2001 r. 
sprawy J. P. 
oskarżonego z art. 233 kk z 1969 r. i inne 
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego 
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w N. 
z dnia 10 grudnia 1996 r., sygn. II Ka […] 
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w T. 
z dnia 20 marca 1996 r., sygn. II K […] 
 
 
oddala 
kasację, 
a 
kosztami 
sądowymi 
postępowania 
kasacyjnego obciąża oskarżonego. 

 
2
U Z A S A D N I E N I E 
 
 
 
Wyrokiem Sądu Rejonowego w T. z dnia 20 marca 1996 r. J. P. skazany 
został za cztery przestępstwa popełnione w nocy z 17 na 18 kwietnia 1995 r. 
w R.: za czyn z art. 233 § 1 dkk w zb. z art. 156 § 2 dkk na szkodę G. P. 
na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, za czyn z art. 233 § 1 dkk na szkodę 
J. F. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz za czyny z art. 236 dkk, 
jeden na szkodę G. P. a drugi na szkodę J. F., na kary po 4 miesiące 
pozbawienia wolności. Wykonanie kary łącznej roku pozbawienia wolności 
warunkowo zawieszono na okres próby 2 lat, na podstawie art. 75 § 1 dkk 
wymierzono oskarżonemu 1000 zł grzywny, a na podstawie art. 59a pkt 1 
i 2 dkk orzeczono wobec niego dwie nawiązki po 100 zł każda. Tym samym 
wyrokiem B. P. skazana została za występek określony w art. 235 dkk, 
przy zastosowaniu art. 54 dkk, na karę 300 zł grzywny. 
 
Apelacja obrońcy oskarżonego J. P. co do winy nie przyniosła 
oczekiwanego skutku. Sąd Wojewódzki w N. w dniu 10 grudnia 1996 r. 
utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. 
 
Od wyroku sądu odwoławczego (błędnie zaznaczając, że również od 
wyroku sądu pierwszej instancji) kasację wniósł obrońca oskarżonego J. P.. 
 
Autor kasacji zarzucił: 
 
1) obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie – „art. 31 dkpk, 
która miała istotny wpływ na treść orzeczenia, oraz w konsekwencji naruszenie 
art. 388 pkt 1 dkpk”; „art. 154 i 155 § 3 dkpk przez niedopuszczenie dowodu z 
wizji lokalnej, pomimo braku sprzeciwu ze strony oskarżyciela publicznego”; 
art. 372 dkpk „w zakresie obrażeń ciała doznanych przez oskarżonego P., 
a spowodowanych przez oskarżycieli posiłkowych m.in. poprzez wykręcanie 
palców po założeniu kajdanków”; 

 
3
 
2) obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie – „art. 10 § 1 dkk 
poprzez przyjęcie kilku czynów za jedno przestępstwo”; art. 233 dkk poprzez 
błędne jego zastosowanie, zamiast art. 235 dkk; 
 
3) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia 
poprzez przyjęcie, że oskarżony kopał pokrzywdzonego J. F., co stanowiło 
tzw. czynną napaść w rozumieniu art. 233 dkk, że oskarżony znieważał 
funkcjonariuszy Policji i że pokrzywdzony G. P. doznał urazu fizycznego. 
 
W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie wyroków sądów obu 
instancji – na podstawie art. 384 dkpk także w stosunku do B. P. – i przekazanie 
sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego 
wyroku przez uznanie J. P. za winnego popełnienia dwóch przestępstw – 
jednego z art. 235 dkk a drugiego z art. 236 dkk – i warunkowe umorzenie 
postępowania karnego w tym zakresie oraz poprzez umorzenie postępowania 
w stosunku do B. P.. 
 
W złożonej na piśmie odpowiedzi Prokurator Wojewódzki w N. wniósł 
o oddalenie kasacji. 
 
Rozpoznając kasację, Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
 
1. W pierwszym rzędzie wypada zauważyć, że zarzut obrazy art. 31 kpk z 
1969 r. okazał się zasadny. Jakkolwiek na gruncie dawnej ustawy 
karnoprocesowej wcześniejsze branie udziału sędziego w rozpoznawaniu 
sprawy powiązanej z aktualnie prowadzoną sprawą nie rodziło w sposób 
automatyczny obowiązku wyłączenia tego sędziego na podstawie wyżej 
wskazanego przepisu, to jednak w judykaturze (wyrok Sądu Najwyższego z 29 
kwietnia 1982 r., II KR 78/82, OSNKW 1982, z. 10-11, poz. 76; uchwała Sądu 
Najwyższego z 19 listopada 1982 r., VI KZP 24/82, OSNKW 1983, z. 3, poz. 
16; postanowienie Sądu Najwyższego z 4 lutego 1983 r., IV KZ 2/83, OSNPG 
1983, z. 5, poz. 56) przeważał pogląd, że w wypadkach, gdy sędzia zajął 
stanowisko w poprzednio rozpoznawanej innej sprawie, mającej ścisły i 

 
4
nierozerwalny związek z aktualnie rozpoznawaną sprawą, należało uznawać 
istnienie uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności sędziego. Wskazany 
kierunek wykładni zasługiwał na pełną akceptację. Legł on u podstaw znaczącej 
modyfikacji przepisu regulującego omawianą kwestię w obowiązującym od 1 
września 1998 r. Kodeksie postępowania karnego. Nowa ustawa w art. 41 § 1 
nie wiąże już przyczyn wyłączenia sędziego z zaistnieniem „stosunku 
osobistego” między sędzią a strona, lecz podstawę wyłączenia ujmuje szerzej, 
jako istnienie okoliczności tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną 
wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. 
 
Nie ulega wątpliwości, ze sprawa, w której J. P. był obwiniony 
o popełnienie wykroczenia określonego w art. 87 § 1 kw, pozostawała 
w wyjątkowo ścisłym i nierozerwalnym związku z niniejszą sprawą. 
Wystarczy przypomnieć, że to właśnie zrodzone u funkcjonariuszy Policji G. P. 
i J. F. podejrzenie prowadzenia przez oskarżonego w stanie nietrzeźwości 
samochodu osobowego wywołało zajście, będące przedmiotem osądu 
w konkretnej sprawie. W sprawie oznaczonej sygnaturą Kws kol. […] 
przesłuchiwani byli w charakterze świadków obaj wymienieni funkcjonariusze 
i w istocie w zasadniczej mierze w oparciu o ich relacje J. P. uznany został 
wyrokiem z 10 stycznia 1996 r. za winnego. Zeznania tych samych osób, 
występujących 
w 
rozpoznawanej 
sprawie 
w 
charakterze 
oskarżycieli 
posiłkowych, stały się dowodami, które w głównym stopniu zadecydowały 
o przypisaniu oskarżonemu takich a nie innych przestępstw. 
 
Niewyłączenie się w takim przypadku sędziego zawodowego z własnej 
inicjatywy od udziału w konkretnej sprawie nie stanowiło co prawda – jak 
błędnie utrzymuje autor kasacji – bezwzględnej przyczyny odwoławczej, lecz z 
całą pewnością było obrazą przepisu postępowania, dokładnie art. 31 § 1 kpk z 
1969 r., mającą charakter niewątpliwy i oczywisty. Naruszenie prawa nastąpiło 
więc w stopniu rażącym. Bez znaczenia dla oceny stwierdzonego uchybienia 

 
5
było, że oskarżony nie złożył przed rozpoczęciem przewodu sadowego, czyli 
przed odczytaniem aktu oskarżenia, wniosku o wyłączenie sędziego. 
 
Tym niemniej in concreto nie sposób przyjąć, iż opisana obraza prawa 
mogła mieć istotny wpływ na treść wyroku. Zasadniczym argumentem, 
wykluczającym możliwość uznania istnienia elementu „istotności” wpływu 
omawianego uchybienia na treść zaskarżonego wyroku (czyli odrębnego 
kryterium, którego spełnienie jest wymagane ze względu na treść art. 523 § 1 
kpk), jest fakt, że sam skarżący nie zanegował przestępnego charakteru działań 
oskarżonego. Wyraził jedynie pogląd, że powinny być one zakwalifikowane z 
łagodniejszego przepisu prawa. Według obrońcy, zachowanie oskarżonego 
wyczerpywało znamiona przestępstw określonych w art. 235 kk i art. 236 kk z 
1969 r. Podczas rozważania tej okoliczności nie mogło ujść uwagi i to, że 
skazanie J. P. uległo już zatarciu z mocy prawa, jako że upłynęło już 6 miesięcy 
od zakończenia okresu próby. 
 
Związek zachodzący między sprawą z oskarżenia prywatnego przeciwko 
B. P., oznaczoną sygnaturą II K […], a sprawą aktualnie rozpoznawaną był 
na tyle odległy, że tylko na jego podstawie trudno byłoby zbudować tezę 
o naruszeniu art. 31 § 1 kpk z 1969 r. 
 
Nasuwa się w tym miejscu spostrzeżenie o obrazie przez sąd drugiej 
instancji art. 406 § 2 kpk z 1969 r. (a nie art. 372, jak utrzymywał autor kasacji). 
Polegała ona na zdecydowanie zbyt lakonicznym odniesieniu się do 
wysuniętego w apelacji zarzutu naruszenia przez sąd a quo  wspomnianego art. 
31 § 1 dkpk. Wymienione uchybienie, ze względu na omówione już wyżej 
powody, nie mogło mieć istotnego wpływu na treść zaskarżonego wyroku. 
 
Rozminął się natomiast z prawdą skarżący, wywodząc, że sąd 
odwoławczy dopuścił się naruszenia jeszcze innych przepisów postępowania. 
Nie jest zasadny zarzut obrazy art. 155 § 1 kpk z 1969 r., mimo że sąd rejonowy 
wśród motywów decyzji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie na etapie 

 
6
postępowania jurysdykcyjnego wizji lokalnej niefortunnie wspomniał o 
przeprowadzeniu już tego dowodu w postępowaniu przygotowawczym (k. 165), 
albowiem nieuwzględnienie wniosku dowodowego, szeroko i przekonująco 
uzasadnione, nastąpiło z powodu przewidzianego w pkt. 3  wymienionego 
przepisu. Przeprowadzenie wizji lokalnej w porze nocnej, mające wykazać 
trudność dostrzeżenia z miejsca zdarzenia oznakowanego pojazdu policyjnego, 
nie mogło przynieść oczekiwanego rezultatu ze względu na oczywistą 
niemożność zrekonstruowania innych warunków obserwacji – przede wszystkim 
stanu nietrzeźwości oskarżonego. Całkowicie chybiony okazał się również 
zarzut pominięcia przez sąd odwoławczy w swoich rozważaniach kwestii 
doznanych przez oskarżonego obrażeń ciała. Autor kasacji nie wskazał, 
dlaczego sąd wojewódzki miałby temu zagadnieniu poświęcić szczególną 
uwagę. Ślady na ciele, o których wspomina skarżący, uznać trzeba za typowe 
następstwa, jakie z reguły powstają u nietrzeźwych osób przeciwstawiających 
się czynnie interweniującym funkcjonariuszom Policji. 
 
2. Nie wytrzymuje krytyki pogląd zawarty w skardze kasacyjnej, jakoby 
Sąd Wojewódzki w N. obraził prawo materialne. 
 
Po pierwsze – zapatrywanie prawne obrońcy, iż naruszenie art. 10 § 1 kk 
z 1969 r. polegało na odstąpieniu od przypisania oskarżonemu dwóch 
przestępstw: jednej czynnej napaści na obu funkcjonariuszy Policji, tj. czynu z 
art. 233 dkk, i jednej zniewagi godzącej w obu pokrzywdzonych, tj. czynu z art. 
236 dkk, bazuje na zgoła fałszywym założeniu. Fakt, iż zdarzenie rozegrało się 
w tym samym miejscu i czasie nie ma przesądzającego znaczenia. 
Najistotniejsze jest to, że oskarżony atakował pokrzywdzonych dającymi się 
wyodrębnić zachowaniami. Raz uderzał G. P., a za moment J. F.. Z najzupełniej 
oczywistych względów jednym ciosem nie obejmował obu pokrzywdzonych. 
Towarzyszyły zatem oskarżonemu odrębne impulsy woli i dlatego poszczególne 

 
7
działania skierowane przeciwko pokrzywdzonym stanowiły oddzielne czyny, 
a tym samym oddzielne przestępstwa. 
 
Warto nadmienić, że oskarżony nie forsował poglądu (innymi słowy, nie 
postawił zarzutu), iż działania sprawcy skierowane pod adresem jednego 
funkcjonariusza Policji stanowiły jedno przestępstwo kwalifikowane z dwóch 
przepisów, pozostających w zbiegu kumulatywnym. Kwestia ta – zgodnie z art. 
536 kpk – pozostała poza zasięgiem rozważań Sądu Najwyższego. 
 
Po drugie – atak oskarżonego polegający na zadawaniu funkcjonariuszom 
Policji uderzeń i kopaniu ich w żadnym razie nie sposób potraktować jako tzw. 
czynny opór. Zastosowana w tym zakresie kwalifikacja prawna nie budzi zatem 
jakichkolwiek zastrzeżeń. 
 
3. Za skutek nieporozumienia uznać wypada podniesienie przez autora 
kasacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Obowiązujący w czasie 
sporządzania niniejszej kasacji art. 463a § 1 kpk z 1969 r. wyraźnie stanowił, że 
kasacja mogła być wniesiona tylko w przypadku zaistnienia bezwzględnych 
powodów odwoławczych lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło to 
mieć wpływ na treść orzeczenia. Wobec takiej redakcji powyższego przepisu 
zabronione było podważanie w trybie kasacji (i zresztą wciąż jest w myśl art. 
523 § 1 kpk) zasadności ocen dowodów i dokonanych ustaleń faktycznych, 
chyba że w którejś z tych sfer został rażąco obrażony taki przepis proceduralny, 
iż mogło to mieć wpływ na treść orzeczenia. Autor kasacji nie wykazał, iżby 
jakikolwiek przepis postępowania został w taki sposób naruszony. 
 
4. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, oceniając zarzuty i wnioski 
kasacyjne jako bezzasadne (te ostatnie sformułowane zostały tyleż niestarannie, 
co i ewidentnie sprzeczne z obowiązującymi wówczas regulacjami prawnymi: 
skarżący zaproponował zmianę orzeczenia na korzyść współoskarżonej w trybie 
art. 384 dkpk – błędnie zresztą wpisując art. 284 – choć kolidowało to z art. 
473a § 1 dkpk, a nadto domagał się wydania niedopuszczalnego w 

 
8
postępowaniu kasacyjnym orzeczenia zmieniającego), oddalił na podstawie art. 
537 § 1 kpk skargę kasacyjną, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego 
obciążył po myśli art. 636 § 1 kpk Skarb Państwa.  
 
 
 
 
 
Przewodniczący: SSN (Feliks Tarnowski) 
 
               Sędziowie: SSN  (Dorota Rysińska) 
 
                    SA del. do SN (Rafał Malarski) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
aw 
f/ak