Pełny tekst orzeczenia

IV KK 30/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

IV KK 30/25 
 
 
  
POSTANOWIENIE 
  
Dnia 6 lutego 2026 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
  
SSN Paweł Kołodziejski 
  
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2026 r., 
sprawy B.B. i M.N.  
uniewinnionych od popełnienia czynu z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 
11 § 2 k.k.;  
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego  
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach  
z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23, 
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach  
z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III K 534/21  
  
p o s t a n o w i ł :  
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;  
2. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz 
uniewinnionej B.B. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia złotych) 
tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem 
Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na 
kasację;  
3. zasądzić od oskarżyciela subsydiarnego W.S. na rzecz 
uniewinnionego M.N. kwotę 720 zł (siedemset dwadzieścia 
złotych) tytułem zwrotu kosztów obrony z wyboru przed Sądem 
Najwyższym, za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na 
kasację;  
4. obciążyć oskarżyciela subsydiarnego W.S. kosztami sądowymi 
postępowania kasacyjnego.  

IV KK 30/25              
2 
 
 
[WB] 
  
 
 
  
UZASADNIENIE 
 
Sąd Rejonowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt III 
K 534/21, uniewinnił oskarżonych B.B. i M.N. od popełnienia zarzucanego im czynu 
z art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., polegającego na tym, że 
„w okresie od 26 stycznia 2018 roku do 22 października 2018 roku działając 
wspólnie i w porozumieniu narazili A.S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty 
życia oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jako pracownicy i lekarze C. Oddział w 
G. doprowadziło w dniu 12 listopada 2018 roku do śmierci pokrzywdzonej A. S.” 
(pisownia oryginalna – uwaga SN), a także orzekł o kosztach sądowych.  
Apelacje od ww. wyroku wniósł zarówno pełnomocnik oskarżyciela 
subsydiarnego, jak i osobiście sam oskarżyciel subsydiarny W.S. Ten pierwszy 
zaskarżył przedmiotowe orzeczenie w stosunku do obojga oskarżonych w całości, 
zarzucając: 
1. 
„błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego 
wyroku, a polegający na przyjęciu, że oskarżeni nie leczyli A.S., z racji 
posiadanych specjalizacji brali udział w konsultowaniu wyników badań 
pacjentki bądź wspólnie z innymi lekarzami badali możliwość do wdrożenia 
A.S. do eksperymentu medycznego co wynika z »protokołu świadomej 
zgody«, który stanowi jedynie wyrażenie zgody na rozpoczęcie procedur 
przygotowawczych do przeprowadzenia owego eksperymentu medycznego, 
a nie jest umową o wykonanie opisanej w protokole procedury medycznej  
a przez to:  
2. 
naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe 
zastosowanie, a w szczególności art. 160 § 1 i 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z 
art. 11 § 2 k.k. przez stwierdzenie, że oskarżeni zatrudnieni w podmiocie 
publicznej służby zdrowia, jakim jest C., nie mieli obowiązku leczyć A.S. 

IV KK 30/25              
3 
 
 
dostępnymi procedurami leczniczymi, do jakich zalicza się opisane w 
»protokole świadomej zgody« metody”.  
Podnosząc powyższe zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie wyżej 
wskazanego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do 
ponownego rozpoznania. 
Z kolei oskarżyciel subsydiarny w osobistej apelacji opisał przebieg leczenia 
onkologicznego A.S., zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na 
wadliwym uznaniu, iż oskarżeni nie dopuścili się zarzucanego im czynu, a błąd ten 
był następstwem nieuwzględnienia wszystkich zebranych w sprawie dowodów. W 
konkluzji skarżący wniósł o „uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach III 
Wydział Karny z dnia 15 czerwca 2023 roku i przekazanie sprawy do ponownego 
rozpoznania do Sądu Rejonowego z wyłączeniem Sądu Rejonowego w Gliwicach”. 
Sąd Okręgowy w Gliwicach – po rozpoznaniu wniesionych apelacji – 
wyrokiem z dnia 18 czerwca 2024 r., sygn. akt VI Ka 932/23, utrzymał w mocy 
zaskarżony wyrok oraz orzekł o kosztach procesu.  
Kasację od tegoż wyroku sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik 
oskarżyciela subsydiarnego, który zaskarżył to orzeczenie w całości, zarzucając mu: 
1. 
„rażące naruszenie prawa karnego materialnego, które miało istotny wpływ 
na jego treść, a mianowicie art. 160 par. 2 k.k. przez pominięcie ustalenia, 
czy oskarżeni mieli obowiązek opieki nad A.S. z zastosowaniem EPOCH”;  
2. 
„obrazę przepisów art. 457 par. 3 w zw. z art. 433 par. 2 k.k. polegające na 
pominięciu analizy apelacji związanej z obowiązkiem oskarżonych jako 
lekarzy 
gwarantów, 
zobowiązanych 
do 
tego 
aby 
odwracać 
niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia, a nie tylko aby go nie zwiększać” 
(pisownia oryginalna – uwaga SN).  
W konsekwencji pełnomocnik wniósł o „uchylenie wyroku wyżej opisanego 
Sądu Okręgowego w Gliwicach i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w 
Gliwicach i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania”. 
W pisemnych odpowiedziach na kasację, obrońcy oskarżonych wnieśli o 
oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej, a także zasądzenie od oskarżyciela 
subsydiarnego na rzecz każdego z oskarżonych zwrotu wydatków poniesionych 
tytułem ustanowienia obrońcy z wyboru w postępowaniu kasacyjnym. 

IV KK 30/25              
4 
 
 
 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Wniesiona kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co 
umożliwiało jej oddalenie na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.  
Kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, którego cel stanowi 
eliminacja 
z 
obiegu 
prawnego 
orzeczeń 
dotkniętych 
najpoważniejszymi 
uchybieniami, mogącymi wywrzeć wpływ na treść orzeczenia. Skuteczny zarzut 
kasacyjny musi więc wskazywać na naruszenie znaczącej rangi, nie może zaś 
stanowić polemiki z niesatysfakcjonującym strony rozstrzygnięciem sądu drugiej 
instancji. Z uwagi na wyjątkowy charakter kasacji, strona może ją wnieść jedynie z 
powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia 
prawa, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na treść orzeczenia (por. postanowienie 
SN z dnia 17 października 2018 r., II KK 58/18). Nadto, przepis art. 519 k.p.k. 
stanowi o tym, jakie orzeczenia podlegają zaskarżeniu w trybie kasacji zwykłej. 
Przedmiotowy zakres tych orzeczeń zawężony został do prawomocnego wyroku 
sądu odwoławczego kończącego postępowanie oraz prawomocnego postanowienia 
sądu 
odwoławczego 
o 
umorzeniu 
postępowania 
i 
zastosowaniu 
środka 
zabezpieczającego określonego w art. 93a Kodeksu karnego. Oznacza to, że 
rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k., musi być 
dotknięte orzeczenie wymienione w art. 519 k.p.k., a nie wyrok sądu pierwszej 
instancji. 
Kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego – w 
zakresie pierwszego z podniesionych w niej zarzutów – wyżej przedstawionych 
wymagań zupełnie nie respektuje. Zacząć należy od tego, iż zasadnicza wada 
kasacji w tej materii polega na tym, że zarzut ten, awizujący rażącą obrazę przepisu 
prawa materialnego w postaci art. 160 § 2 k.k., skierowany zostały de facto 
przeciwko orzeczeniu sądu a quo. Sąd drugiej instancji – którego orzeczenie 
zostało zaskarżone kasacją – nie stosował bowiem przepisów prawa materialnego, 
a jedynie po przeprowadzeniu kontroli odwoławczej – w zakresie wyznaczonym 
treścią zarzutów apelacyjnych – utrzymał w mocy wyrok sądu meriti w odniesieniu 
do obojga oskarżonych. Sąd ad quem w toku kontroli instancyjnej odniósł się przy 
tym do wszystkich zarzutów zawartych w apelacjach pełnomocnika i oskarżyciela 

IV KK 30/25              
5 
 
 
subsydiarnego, w tym zarzutu obrazy art. 160 § 1 i 2 k.k. Autor kasacji, nie 
akceptując wyniku kontroli odwoławczej, nie uznał za stosowne by w kwestii 
wskazanej w pierwszym zarzucie kasacyjnym zakwestionować prawidłowość bądź 
zupełność stanowiska sądu okręgowego w kontekście dochowania przez ten organ 
standardów kontroli instancyjnej, które określone zostały w art. 433 § 2 k.p.k. i art. 
457 § 3 k.p.k., co też otworzyłoby drogę do krytyki wyroku sądu odwoławczego, 
nadając rzeczonemu zarzutowi charakter kasacyjny. Trzeba podkreślić, że 
postępowanie kasacyjne ma sformalizowaną naturę, bowiem Sąd Najwyższy co do 
zasady rozpoznaje kasację wyłącznie w granicach zaskarżenia i podniesionych 
zarzutów oraz – co oczywiste – weryfikuje treść tego środka procesowego pod 
kątem spełnienia wymogów, jakie ustawa przewiduje dlań w rozdziale 55 Kodeksu 
postępowania karnego, w szczególności w zakresie bardzo rygorystycznych 
uwarunkowań formalnych co do rodzaju i konstrukcji zarzutów kasacyjnych. Stąd 
też istotne jest precyzyjne i respektujące wskazane wymogi sporządzenie kasacji. 
W tym właśnie celu w art. 526 § 2 k.p.k. wprowadzono tzw. przymus adwokacko-
radcowski. Właściwe konstruowania zarzutów kasacyjnych ma szczególne 
znaczenie przy skardze wnoszonej na niekorzyść oskarżonego, bowiem w tym 
przypadku nie dopuszcza się odpowiedniego stosowania art. 118 § 1 k.p.k. w celu 
zidentyfikowania intencji skarżącego i zarzutu, który chciał postawić orzeczeniu. W 
tej zatem sytuacji, jeżeli w kasacji nie ma zarzutów niewłaściwego procedowania 
przez sąd odwoławczy, a jedyny podniesiony w niej zarzut jest wymierzony nie 
przeciwko jego wyrokowi, lecz orzeczeniu sądu pierwszej instancji, to kasacja 
stanowi tylko bezskuteczną polemikę, i to ze stanowiskiem sądu meriti, 
przeniesioną do nadzwyczajnego środka zaskarżenia (zob. m.in. postanowienie SN 
z dnia 3 listopada 2016 r., IV KK 187/16; postanowienie SN z dnia 28 czerwca 2024 
r., III KK 477/23). Niemniej, choć zarzut naruszenia standardu kontroli instancyjnej 
nie został podniesiony w aspekcie omawianego zarzutu kasacyjnego, wypada 
pokrótce odnotować, że sąd ad quem rozważył obiekcje apelujących w sposób 
trafny i merytoryczny. Dokonana przez ten organ ocena wniesionych apelacji, 
przedstawiona w uzasadnieniu wyroku, wskazuje na rzetelność i staranność, a 
także zachowanie standardów kontroli odwoławczej. Sąd drugiej instancji dogłębnie 
rozważył wszystkie zarzuty wniesionych apelacji i właściwie uzasadnił swoje 

IV KK 30/25              
6 
 
 
stanowisko, skupiając się na kwestiach istotnych z punktu widzenia zestawu 
znamion wskazanych w przepisach art. 160 § 1 i 2 k.k. Wypada tu przypomnieć, że 
kwestia zastosowania przepisów prawa materialnego, które definiują poszczególne 
czyny zabronione, warunkowana jest koniecznością dokonania odpowiednich 
ustaleń faktycznych, które wskazują na realizację znamion określonego 
przestępstwa. Brak zatem oczekiwanych przez stronę skarżącą ustaleń faktycznych, 
nie upoważnia do podnoszenia zarzutu naruszenia prawa materialnego, lecz co 
najwyżej może stanowić asumpt do zgłoszenia uchybienia dotyczącego sfery 
gromadzenia lub oceny dowodów. Dla rozpoznania omawianego zarzutu 
kasacyjnego kluczowa jest więc uwaga, iż sąd odwoławczy potwierdził 
prawidłowość stanowiska sądu a quo, że na podstawie zgromadzonych w sprawie 
dowodów nie można przypisać oskarżonym „niewłaściwego z punktu widzenia 
medycznego postępowania w zakresie diagnostyki i leczenia; wbrew czynionemu 
zarzutowi przez apelującego, niezakwalifikowanie pacjentki na wcześniejszych 
etapach jej leczenia do udziału w badaniu klinicznym EPOCH nie miało wpływu na 
poziom zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentki w tym okresie, podjęte bowiem 
leczenie systemowe (chemioterapia), prowadzone przez innych lekarzy, a 
przerwane następnie samowolnie przez pacjentkę, było prawidłowe i słuszne, z 
racji braku cech progresji w dotychczasowym leczeniu. Pogorszenie stanu zdrowia 
chorej nie było spowodowane zastosowaną wcześniej paliatywną terapią 
systemową I i II rzutu, ani też jakimkolwiek zaniechaniem terapii w placówce […]” 
(pkt 3.3. formularza UK2). Ustalono przy tym, że pacjentka nie została 
zakwalifikowana do zabiegu radioembolizacji po przeprowadzeniu szczegółowych 
badań (z uwagi na niewielką masę nowotworu w stosunku do objętości wątroby), a 
decyzja w tym przedmiocie podjęta została kolegialnie przez zespół specjalistów. 
Stąd też za słuszną uznać należy uwagę sądu ad quem o losowym wytypowaniu 
osób wskazanych w akcie oskarżenia, jako sprawców zarzuconego czynu. 
Zaakcentować jednocześnie trzeba, że oskarżyciel subsydiarny nie zdołał 
zanegować prawidłowości wyżej przywołanych ustaleń oraz wykazać słuszności 
twierdzeń zawartych w akcie oskarżenia. Wszystkie zaś typy rodzajowe czynu z art. 
160 k.k. statuują przestępstwa materialne z konkretnego narażenia. W tym 
przypadku skutek zachowania sprawcy został określony jako narażenie na 

IV KK 30/25              
7 
 
 
„bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na 
zdrowiu” i należy on do znamion wszystkich typów występku określonego w 
przepisie art. 160 k.k. (zob. J. Kulesza [w:] A. Behan, M. Filipczak, M. Grudecki, K. 
Patora, K. Wala, J. Kulesza, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2025, art. 160; V. 
Konarska-Wrzosek [w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. 
Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, wyd. IV, Warszawa 
2023, art. 160). Dokonane zatem przez sąd meriti ustalenia, ze względu na 
wskazaną wyżej niemożność wykazania nastąpienia owego skutku, wykluczają 
możliwość przypisania oskarżonym odpowiedzialności karnej na gruncie art. 160 
k.k. Oczywiście, nie sposób kwestionować, że obowiązkiem lekarzy z c. było 
wdrożenie właściwego leczenia pacjentki dostępnymi metodami i środkami 
zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, niemniej podjęcie decyzji w 
przedmiocie doboru odpowiedniego sposobu leczenia winno wynikać m.in. ze 
wskazań aktualnej wiedzy medycznej (arg. z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. 
o zawodach lekarza i lekarza dentysty), które w niniejszej sprawie – jak wynika z 
dokonanych ustaleń faktycznych – nie pozwalały zakwalifikować pacjentki do 
udziału w leczeniu klinicznym. Wyłącznie subiektywny pogląd skarżącego, że w 
chwili przyjęcia A.S. do placówki onkologicznej w G. nie istniały przeciwskazania 
medyczne do zastosowania rzeczonej metody leczenia, stanowi nieuprawnioną 
polemikę z wynikiem przeprowadzonego postępowania dowodowego oraz 
dokonanymi ustaleniami faktycznymi. Nadto, biegły jednoznacznie stwierdził, że nie 
można wykazać, iż ewentualna kwalifikacja do zabiegu radioembolizacji 
gwarantowałaby chorej efektywniejsze leczenie niż zaproponowane leczenie 
systemowe, zwłaszcza, że to ostatnie prowadziło do stabilizacji rozwoju choroby, co 
potwierdziły badania kontrolne, analizowane na podstawie badań radiologicznych. 
Tymczasem w kontekście czynu z art. 160 § 2 k.k. obiektywne przypisanie sprawcy 
skutku jest możliwe wyłącznie wówczas, gdy zostanie dowiedzione, że pożądane 
działanie alternatywne, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu stopniowi narażenia 
(zob. postanowienie SN z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04). Kluczowe 
znaczenie miało zatem również ustalenie, czy właściwe postępowanie mogło 
istniejące bezpośrednio niebezpieczeństwo narażenia, o którym mowa w art. 160 
k.k., usunąć czy choćby zmniejszyć, a w realiach niniejszej sprawy poprawić stan 

IV KK 30/25              
8 
 
 
zdrowia pacjentki albo oddalić moment jej zgonu (zob. postanowienie SN z dnia 27 
października 2009 r., II KK 45/09). Takich zaś wniosków ustalony w sprawie stan 
faktyczny, który w postępowaniu kasacyjnym nie podlega kolejnej kontroli 
instancyjnej, nie pozwala sformułować. Sam już brak możliwości wykazania 
istnienia tak rozumianego związku przyczynowo-skutkowego wyklucza możliwość 
przypisania – w realiach niniejszej sprawy – odpowiedzialności za przestępstwo z 
art. 160 § 2 k.k. (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2008 r., IV KK 381/07).  
W tym stanie rzeczy podniesiony przez obrońcę zarzut rażącego naruszania 
art. 160 § 2 k.k. uznać należy za oczywiście bezzasadny, a w części, w jakiej 
zmierza do kontestowania dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych, wprost za 
niedopuszczalny na forum postępowania kasacyjnego. Istotą odpowiedzi na 
przedmiotowy zarzut jest więc wyjaśnienie, że obowiązkiem lekarzy w niniejszej 
sprawie było leczenie pacjentki zgodnie ze wskazaniami wiedzy medycznej, 
stosowanie do realiów konkretnego przypadku, tj. aktualnego stanu zdrowia 
pacjentki zobrazowanego przeprowadzonymi badanami. Ten zaś standard 
postępowania – jak wynika z dokonanych ustaleń – został w niniejszej sprawie 
zachowany.  
Wbrew twierdzeniom autora kasacji, przedstawione przez sąd odwoławczy 
motywy 
zaskarżonego 
wyroku 
należycie 
uwzględniają 
treść 
obowiązku 
spoczywającego na lekarzach jako gwarantach bezpieczeństwa zdrowia i życia 
pacjentki A.S. W tym względzie skarżący znamiennie pomija to, co zostało 
uwypuklone powyżej (a przedstawione szeroko w uzasadnieniu zaskarżonego 
wyroku), że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazywał na zgodność 
zaordynowanego i wdrożonego leczenia pacjentki ze wskazaniami aktualnej wiedzy 
medycznej i wytycznymi co do sposobu leczenia zdiagnozowanego schorzenia, zaś 
poza subiektywnymi przekonaniami skarżącego w tym względzie nie wykazano, 
aby ustalenia te były wadliwe. Jednocześnie wynik postępowania dowodowego nie 
dawał podstaw do przyjęcia, że kwalifikacja A.S. do zabiegu radioembolizacji 
gwarantowałaby efektywniejsze jej leczenie. W tym stanie rzeczy brak jest podstaw 
do przypisania oskarżonym w jakimkolwiek zakresie nienależytego wykonania 
lekarskiego obowiązku opieki nad pacjentką A.S. Stąd też nie sposób uznać 
słuszności zarzutu z pkt 2 petitum kasacji, w którym obrońca już wprost podniósł 

IV KK 30/25              
9 
 
 
naruszenie standardów kontroli instancyjnej, wynikających z przepisów art. 433 § 2 
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. 
Końcowo należy wskazać, że do uwzględnienia kasacji w żadnym razie nie 
jest wystarczająca li tylko prezentacja przez jej autora własnych ocen materiału 
dowodowego i własnych wniosków z tych ocen płynących, bez wykazania uchybień 
– i to rażących – w procedowaniu bądź rozumowaniu sądu odwoławczego, które w 
dodatku mogły mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (zob. postanowienie SN z 
dnia 27 lipca 2021 r., I KK 121/20). Z tych też względów, nie stwierdzając 
bezwzględnych przyczyn odwoławczych, Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji 
jako oczywiście bezzasadnej.  
Wobec zgłoszenia żądania przez obrońców uniewinnionych, zgodnie z art. 
640 § 1 k.p.k. i art. 632 pkt 1 k.p.k., przy uwzględnieniu art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k., 
zasądzono na rzecz B.B. i M.N. od oskarżyciela subsydiarnego koszty udziału ich 
obrońców w postępowaniu kasacyjnym. Uzasadniając wysokość przyznanych kwot 
należy wskazać, że zastępstwo procesowe obojga uniewinnionych oskarżonych w 
postępowaniu przed Sądem Najwyższym, sprowadzało się do sporządzenia i 
wniesienia przez każdego z ustanowionych obrońców odpowiedzi na kasację 
pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż do 
uzasadnionych wydatków stron (art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k.) należą koszty zastępstwa 
adwokackiego powstałe w związku ze sporządzeniem i wniesieniem odpowiedzi na 
kasację. Taka aktywność obrońców jest czynnością najbardziej zbliżoną do 
sporządzenia opinii o braku podstaw do wniesienia kasacji (zob. m.in. 
postanowienie SN z dnia 26 czerwca 2019 r., IV KK 372/18; postanowienie SN z 
dnia 29 lipca 2021 r., I KK 178/20; postanowienie SN z dnia 1 grudnia 2023 r., III 
KK 412/22), a zatem wysokość należności z tytułu zwrotu kosztów obrony z wyboru 
przed Sądem Najwyższym, o których orzeczono w pkt 2 i 3 postanowienia, oparto o 
przepis § 11 ust. 4 pkt 2 w zw. z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 
dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 
2023 r., poz. 1964 z późn. zm.).  
Jednocześnie na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 640 § 1 k.p.k. w zw. 
z art. 636 § 1 i 3 k.p.k., Sąd Najwyższy obciążył oskarżyciela subsydiarnego W.S. 
kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.  

IV KK 30/25              
10 
 
 
[WB] 
[r.g.]