Pełny tekst orzeczenia

IV KA 775/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt IV Ka 775/25 UZASADNIENIE Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis). Zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności przez przeprowadzenie błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk . Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne. W sprawie nie ma więc żadnych nieusuniętych wątpliwości, bo zostały one rozwiane w drodze rzetelnej i logicznej oceny dowodów. To, że apelant się z tą oceną nie zgadza, nie jest równoznaczne z sytuacją określoną w art. 5 § 2 kpk . Zatem nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo. W szczególności słusznie dano wiarę zeznaniom świadków N. H. (1) i C. D. . Przy czym istotnie, ten drugi świadek ma mniejsze znaczenie ( jest to świadek „ze słuchu”, który wiedzę o okolicznościach zdarzenia miał od N. H. (2) ), ale kluczowym osobowym źródłem dowodowym są zeznania N. H. (2) . Nie ma żadnych powodów ( motywów ani pobudek), dla których świadkowie ci mieliby narażać się na odpowiedzialność karną za poważne przestępstwo i składać fałszywe zeznania w tej sprawie. N. H. (1) widział oskarżonego około 10 minut po jego przyjeździe, zaobserwował, że oskarżony porusza się chwiejnym krokiem i wyczuł od niego woń alkoholu. Sąd Rejonowy trafnie zauważył, że takie objawy spożycia alkoholu nie pojawiają w ciągu 10 minut od jego spożycia, dlatego słusznie uznano wyjaśnienia oskarżonego o spożywaniu alkoholu dopiero po zaparkowaniu pojazdu za niewiarygodne. To, że do protokołu badań pierwszym urządzeniem do pomiaru poziomu alkoholu w organizmie człowieka ( tj. alcosensorem) nie załączono wydruków nie ma znaczenia z dwóch powodów. Po pierwsze, wyniki tych pomiarów opisano w protokole badania ( vide k. 24) i nie ma żadnych przesłanek aby stwierdzić, że uczyniono to niezgodnie z prawdą. Po drugie, krótko potem zbadano oskarżonego znacznie bardziej czułym i dokładnym urządzeniem, tj. Alkometrem, uczyniono to aż czterokrotnie, a wyniki tych badań nie tylko opisano w protokole z wykonywania tej czynności, ale załączono do tego protokołu również wydruki pomiarów z urządzenia ( vide k. 25). Dlatego chybione są zarzuty z tym związane. Chybione są również zarzuty związane z brakiem załączenia dowodów legalizacji i wzorcowania w/w urządzeń, albowiem kluczowe są tu drugie pomiary wykonane Alkometrem, a na wydrukach z tych badań wyraźnie zamieszczona jest informacja, iż urządzenie to zostało poddane kalibracji i że ma aktualny przegląd techniczny ( z tej informacji wynika, że data następnej kalibracji upływała dopiero 11 marca 2024 roku, a badanie oskarżonego wykonywano w dniu 10 października 2023 roku). Zatem urządzenie to mało aktualne wszystkie badania związane z kalibracją, było legalnie dopuszczone do użycia. Już z powyższego wynika, że chybione są zarzuty dotyczące oceny i dokonywania ustaleń faktycznych w oparciu o opinię biegłego toksykologa, Wyliczenia biegły przeprowadzał przede wszystkim w oparciu o wyniki drugich badań wykonanych Alkometrem co do którego w aktach znajdują się zarówno wydruki pomiarów, jak i informacja o aktualnej kalibracji tego urządzenia. Opinia biegłego toksykologa jest pełna, fachowa, jasna, rzetelna i nie zachodziły okoliczności z art. 201 kpk nakazujące dopuszczania dowodu z opinii uzupełniającej albo z opinii innego biegłego, zarzuty dotyczące tej opinii są bezzasadne. Chybione są również zarzuty dotyczące tego, że biegły toksykolog obliczył stan nietrzeźwości na godzinę 22.00, podczas gdy oskarżony miał zakończyć prowadzenie samochodu o godzinie 21.50, a więc 10 minut wcześniej, zatem w momencie, którego dotyczą obliczenia wysokości poziomu alkoholu w jego organizmie, nie był już kierującym pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym. Zaznaczmy od razu, że Sąd Rejonowy zasadnie ustalił, że oskarżony spożywał alkohol zanim zaprzestał dalszej jazdy samochodem, a nie wyłącznie dopiero po zaparkowaniu. Obrońca podnosząc ten zrzut pomiął legalną definicję stanu nietrzeźwości w rozumieniu Kodeksu karnego . Ustawodawca pojęcie „stanu nietrzeźwości” wyjaśnił w art. 115 § 16 KK , wskazując, że stan ten w rozumieniu Kodeksu karnego zachodzi gdy: 1. zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub 2. zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Wypada tu przypomnieć, że objaśnienie przez ustawodawcę w art. 115 § 16 KK znamienia „stanu nietrzeźwości” – jako definicja legalna – ma charakter wiążący. Zatem stan nietrzeźwości zachodzi nie tylko w sytuacji, gdy zawartość alkoholu we krwi/wydychanym powietrzu przekracza ustawową normę, lecz także (odrębnie) wtedy, gdy zawartość alkoholu we krwi / wydychanym powietrzu jeszcze nie przekracza ustawowej normy, jednak prowadzi do stężenia przekraczającego tę normę. Chodzi tutaj o sytuację, w której kolejne pomiary zawartości alkoholu jednoznacznie prowadzą do wniosku, iż przekroczenie normy jest nieuchronne, czyli jest wyłącznie kwestią czasu, z uwagi na proces wchłaniania alkoholu w organizmie człowieka ( por. post. SN z 3.11.2010 r., II KK 18/10, KZS 2011, Nr 1, poz. 45 ). Zatem aby ustalić stan nietrzeźwości, a także poziom tego stanu (stopień tej nietrzeźwości), można dokonywać obliczeń również na czas po zakończeniu przez oskarżonego prowadzenia pojazdu mechanicznego , bo drugi człon definicji stanu nietrzeźwości, tj. zawartość alkoholu prowadząca do stężenia przekraczającego wskazane wartości, odnosi się do sytuacji, gdy wprawdzie w czasie popełnienia czynu zawartość alkoholu we krwi lub wydychanym powietrzu nie przekracza określonych wskaźników, ale prowadzi w konsekwencji do ich przekroczenia. Ma to praktyczne znaczenie w tych sytuacjach, kiedy badanie na zawartość alkoholu przeprowadzone zostało w fazie jego wchłaniania (absorpcji), a więc najczęściej w krótkim czasie po spożyciu. Faza ta charakteryzuje się tym, że cały alkohol nie przeniknął jeszcze z przewodu pokarmowego do krwiobiegu, czego konsekwencją może być to, że wynik badania krwi lub wydychanego powietrza nie przekroczy wartości granicznych z art. 115 § 16 KK . Mimo to badanego będzie trzeba uznać za nietrzeźwego, jeżeli spożyty alkohol dopiero po pełnej absorpcji spowoduje przekroczenie tych wartości ( zob. R.A. Stefański, w: A. Wąsek, KK. Komentarz, t. 1, 2006, s. 592 i przywołana tam literatura ). Zarzut rażącej niewspółmierności środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych nie jest zasadny. Wymierzono oskarżonemu łagodną karę grzywny, a zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i świadczenie pieniężne orzeczono na minimalnym ustawowym poziomie. Postulowane przez obrońcę orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych z wyłączeniem kategorii B, B+E, C i AM prowadziłoby do fikcji prawnej – równie dobrze można by było orzec wobec oskarżonego jedynie zakaz prowadzenia promów kosmicznych. Oskarżony prowadził w stanie nietrzeźwości ( na poziomie co najmniej 1 promila) samochód ciężarowy z naczepą. To, że orzeczono wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym jedynie na 3 lata, a więc na minimalnym ustawowym poziomie, świadczy nie o surowości, tylko o daleko posuniętej łagodności tej rekcji karnej. Dlatego nie ma już pola do dalszego łagodzenia tego środka karnego poprzez wyłączanie z zakresu zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych poszczególnych kategorii prawa jazdy. Na podstawie art. 636 § 1 kpk i art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze, na które złożył się ryczałt za doręczenia w kwocie 20 zł, oraz opłatę za drugą instancję. Koszty te nie są wysokie i oskarżony jest je w stanie ponieść bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i swoich najbliższych.