Pełny tekst orzeczenia

IV CSK 180/11

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt IV CSK 180/11 
 
 
 
 
 
POSTANOWIENIE 
 
Dnia 8 grudnia 2011 r. 
Sąd Najwyższy w składzie : 
 
SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca) 
SSN Dariusz Dończyk 
SSN Kazimierz Zawada 
 
 
w sprawie z wniosku R. S. 
przy uczestnictwie M. S., S. P.                                             i małoletniego M. P. 
reprezentowanego                                          przez przedstawiciela ustawowego Sł. 
P. 
o podział majątku i dział spadku, 
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej  
w dniu 8 grudnia 2011 r., 
skargi kasacyjnej wnioskodawcy  
od postanowienia Sądu Okręgowego  
z dnia 31 maja 2010 r.,  
 
 
oddala skargę kasacyjną. 
 
 
 
 
Uzasadnienie 

 
2 
 
R. S. wniósł o dokonanie podziału majątku wspólnego i działu spadku po 
zmarłej w dniu 18 września 2007 r. E. S., obejmującego spółdzielcze własnościowe 
prawo do  lokalu położonego przy ul. K. […] w E. Uczestnikami postępowania byli 
mąż E. S. Sł. P. oraz jej synowie M. P. i M. S. 
Sąd Rejonowy postanowieniem częściowym oddalił wniosek o podział 
majątku wspólnego, opierając rozstrzygnięcie na następującej podstawie. 
Wnioskodawca i E. S. pozostawali w związku małżeńskim od dnia 12 
czerwca 1982 r. do dnia 24 kwietnia 1990 r. W dniu 10 sierpnia 1989 r. nabyli 
spółdzielcze własnościowe prawo do spornego obecnie lokalu, na podstawie 
umowy zamiany zabudowanej nieruchomości o wartości 30 milionów starych 
złotych na lokal spółdzielczy o wartości 10 milionów starych złotych. W umowie 
stwierdzono, że kwotę odpowiadającą różnicy wartości przedmiotów zamiany 
małżonkowie otrzymali przed jej zawarciem. Kwotę tę zatrzymał w całości 
wnioskodawca, w zamian za co spółdzielcze prawo do lokalu miało przypaść E. S. 
Wnioskodawca sporządził w dniu 10 sierpnia 1989 r. oświadczenie, którego celem 
– w ocenie Sądu - było zagwarantowanie żonie, że nie będzie rościł sobie praw do 
lokalu.  
Czynności podjęte przez małżonków w czasie trwania związku małżeńskiego 
nie mogły doprowadzić do podziału majątku wspólnego, natomiast po ustaniu 
wspólności byli małżonkowie pozostali zgodni co do tego komu miało przypaść 
prawo do lokalu oraz na jakich warunkach. Na podstawie oceny materiału 
dowodowego i znaczenia czynności podjętych przez zainteresowanych Sąd 
stwierdził, że  w okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, iż uzgodnioną wolą 
R. i E. S. było, aby to byłej żonie  wyłącznie przypadło prawo do lokalu, ze spłatą 
udziału wnioskodawcy w wysokości 20 milionów starych złotych. 
W konkluzji Sąd Rejonowy stwierdził, że skoro podział majątku wspólnego 
byłych małżonków został dokonany na podstawie zawartej przez nich umowy, 
wniosek o dokonanie ponownego podziału należało oddalić. 
Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 31 maja 2010 r. oddalił apelację 
wnioskodawcy. Ocenił jako trafne stanowisko, że wnioskodawca i E. S. dokonali 

 
3 
umownego podziału majątku przez ”przyznanie własnościowego prawa do lokalu na 
rzecz E. S., a oszczędności wnioskodawcy”. Sąd podkreślił, że wnioskodawca na 
rozprawie w sprawie alimentacyjnej w sierpniu 1997 r. przyznał, iż został dokonany 
podział majątku „za porozumieniem”. 
Zdaniem Sądu Okręgowego, małżonkowie poczynili uzgodnienia co do 
podziału, a wobec tego, że niedopuszczalne było jego dokonanie w czasie 
małżeństwa, wnioskodawca sporządził oświadczenie z dnia 10 sierpnia 1997 r., 
które miało stanowić dla E. S. zabezpieczenie na przyszłość. Podział został 
dokonany, gdy po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego powstała taka 
możliwość, i nastąpiło przez szczegółowo opisane przez Sąd pierwszej instancji 
zachowanie zainteresowanych. 
Fakt, że w oświadczeniach zawartych w umowie darowizny przez  Sł. P. na 
rzecz syna i pasierba oraz w deklaracjach podatkowych jako przedmiot darowizny i 
opodatkowania wymieniono udział w ½ części współwłasności prawa, Sąd 
Okręgowy uznał za wyjaśniony tym, iż  nie mieli oni wiedzy (Sł. P.) albo możliwości 
udowodnienia (M. S.), że doszło do umownego podziału majątku.  
Wnioskodawca oparł skargę kasacyjną na podstawie naruszenia prawa 
materialnego przez niezastosowanie art. 35 k.r. i op. „skutkujące pominięciem faktu, 
iż umowa o podział majątku wspólnego małżonków zawarta przed rozwiązaniem 
małżeństwa przez rozwód była nieważna”, przez błędną wykładnię art. 58 § 1 k.c.  
„skutkującą konwalidacją nieważnej czynności prawnej, mimo braku przepisów, 
które stanowiłyby, że w miejsce nieważnych postanowień umowy wchodziły 
odpowiednie przepisy ustawy”, a także niezastosowanie art. 65 k.c. do 
oświadczenia wnioskodawcy złożonego na rozprawie w dniu 13 sierpnia 1997 r. 
w innej sprawie. 
Wnioskodawca powołał także podstawę kasacyjną przewidzianą w art. 3983 
§ 1 pkt 2 k.p.c., zarzucając naruszenie art. 244 § 1 k.p.c. w zw. z art. 2 § 2 ustawy 
Prawo o notariacie przez bezpodstawne odmówienie dokumentom – notarialnemu 
aktowi darowizny, oświadczeniu podatkowemu i zaświadczeniu spółdzielni 
mieszkaniowej – mocy dowodowej przysługującej dokumentom urzędowym, 

 
4 
a także naruszenie art. 247 k.p.c. przez niedopuszczalne przeprowadzenie dowodu 
z przesłuchania stron ponad osnowę dokumentu notarialnego. 
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia 
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Wnioskodawca 
oparł 
skargę 
kasacyjną 
na 
zarzucie 
pozostającym  w sprzeczności z twierdzeniem stanowiącym podstawę jego 
wniosku   i   podtrzymywanym przezeń w toku postępowania instancyjnego.  
Zeznając  w  charakterze strony przed Sądem pierwszej instancji, w apelacji oraz 
na rozprawie apelacyjnej wnioskodawca stanowczo twierdził, że nie zawierał 
z Ewą Stencel żadnej umowy dotyczącej podziału majątku.  
Nie 
jest 
wykluczone, 
chociaż 
pozostaje 
wyjątkowe, 
powołanie 
w  skardze  kasacyjnej w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego 
przepisu, który nie  stanowił podstawy prawnej żądania ani podstawy orzeczenia. 
Konieczną przesłanką takiego skonstruowania skargi kasacyjnej jest jednak to, by 
zarzut niezastosowania określonego przepisu prawa materialnego przez sąd 
odwoławczy był odniesiony do stanu faktycznego stanowiącego podstawę 
zaskarżonego orzeczenia, gdyż zarzut kasacyjny może być rozpatrywany tylko 
w  kontekście ustalonej podstawy faktycznej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 
17 czerwca 2009 r., IV CSK 53/09, niepublikowany oraz orzeczenia tam powołane). 
Tymczasem 
wnioskodawca 
w 
postępowaniu 
zakończonym 
prawomocnym 
orzeczeniem nie twierdził i nie dowodził, by doszło do umownego podziału majątku 
w czasie małżeństwa, i takie ustalenie faktyczne nie zostało poczynione. 
Ponadto 
warunkiem 
skuteczności 
tak 
ujętej 
podstawy 
skargi 
jest 
sformułowanie  pod adresem sądu odwoławczego zarzutu naruszenia przepisów 
postępowania apelacyjnego, którym sąd ten uchybił nie biorąc pod uwagę - 
w  granicach apelacji - naruszenia prawa materialnego. W skardze kasacyjnej 
stosownego w tym zakresie zarzutu brak. 
Wadliwie została przez skarżącego sformułowana podstawa naruszenia 
art. 35 k.r.i op. przez jego „niezastosowanie skutkujące pominięciem faktu”, 
że umowa o podział majątku zawarta przed rozwiązaniem małżeństwa była 

 
5 
nieważna. Zarzut został oparty na nieuprawnionym w kontekście podstawy 
faktycznej orzeczenia założeniu co do „faktu” zawarcia umowy przed rozwodem. 
Należy dodać, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może służyć do 
pośredniego kwestionowania ustaleń faktycznych ani nie może opierać się na 
własnej wersji stanu faktycznego. Wbrew tym zasadom, skarżący w ramach 
uzasadnienia 
tej 
podstawy 
skargi 
zarzucał, 
że 
Sąd 
na 
podstawie 
przeprowadzonych w sprawie dowodów bezpodstawnie ustalił, że małżonkowie 
dokonali umownego podziału majątku wspólnego po rozwiązaniu związku 
małżeńskiego. 
Stawiając zarzut błędnej wykładni  art. 58 § 1 k.c. skarżący nie wyjaśnił, na 
czym polegało błędne zrozumienie treści lub znaczenia tej normy prawnej przez 
Sąd. Zarzut jest nieskuteczny także z tej przyczyny, że opiera się na niemającym 
oparcia w podstawie faktycznej orzeczenia założeniu, że doszło do „konwersji” 
nieważnej umowy. 
Znaczenie czynności R. S. i E. S., zarówno podjętych przed, jak  i po 
rozwodzie, Sąd ustalił na podstawie oceny materiału dowodowego, uwzględniając 
między innymi wyjaśnienie wnioskodawcy złożone na rozprawie w sprawie 
alimentacyjnej w dniu 13 sierpnia 1997 r., w którym podał, że został dokonany 
dobrowolny podział majątku. Do tego tylko wyjaśnienia skarżący odniósł zarzut 
naruszenia art. 65 k.c., mający polegać na nietrafnym nadaniu znaczenia 
oświadczeniu, które – jak stwierdził – „nie było zgodne z aktem powzięcia woli, 
lecz jedynie wypowiedzią na potrzeby tamtego procesu”. Istotnie, wypowiedź 
w toku informacyjnego przesłuchania w charakterze strony nie była oświadczeniem 
woli, lecz wiedzy. Wynika z tego, że ocena jego znaczenia nie mieści się 
w sferze wykładni oświadczenia woli, lecz w sferze oceny dowodów, a to z kolei 
oznacza, że zarzut naruszenia art. 65 k.c. odniesiony do tego wyjaśnienia, 
jest oczywiście chybiony.  
Nie przekonują wywody skarżącego odnoszące się do „nieuporządkowania 
sytuacji prawnej lokalu” przez E. S., gdyż to przede wszystkim od wnioskodawcy 
należałoby spodziewać się takich starań, gdyby nie uznawał, że majątek został 
podzielony. 

 
6 
Do 
zakwestionowania 
podstawy 
faktycznej 
orzeczenia 
nie 
mogły 
doprowadzić powołane w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania;  nie 
były one zresztą przydatne do wykazania zasadności głównej tezy skargi 
kasacyjnej, ujętej w  podstawie naruszenia prawa materialnego. 
Niezależnie od tego, zarzuty te były nieuzasadnione. 
Notarialna umowa darowizny jest dokumentem urzędowym, do którego mają 
zastosowanie przepisy kodeksu postępowania cywilnego o dokumentach. 
Ze względu na to, że jest on dokumentem obejmującym czynność prawną, odnoszą 
się do niego ograniczenia przewidziane w art. 247 k.p.c. w zakresie prowadzenia, 
pomiędzy uczestnikami czynności, dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania 
stron przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu. Oznacza to, że uczestnik 
czynności nie może dowodzić, że danego oświadczenia nie złożył lub że złożone 
przez niego oświadczenie miało inną treść; innymi słowy niedopuszczalne jest 
prowadzenie dowodu zmierzającego do wykazania oświadczenia woli niezgodnego 
z treścią (osnową) dokumentu. Uczestnicy umowy darowizny udziału w prawie do 
lokalu twierdzeń tego rodzaju w ogóle  nie zgłaszali, i dowodu takiego nie dopuścił 
ani nie przeprowadził Sąd. Zupełnie inną kwestią jest ustalenie okoliczności 
złożenia oświadczenia woli, także na podstawie przesłuchania strony, które stanowi 
dopuszczalny element w procesie jego wykładni. Wobec tego, że nie został 
przeprowadzony dowód, ani nie były czynione żadne ustalenia dotyczące treści 
oświadczenia innego, niż zawarte w akcie notarialnym, zarzut naruszenia art. 247 
k.p.c. był nieuzasadniony. 
Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 244 § 1 k.p.c. przez odmówienie 
mocy dowodowej dokumentowi urzędowemu, którym jest notarialna umowa 
darowizny. Moc dowodowa dokumentu urzędowego wynikająca z art. 244 § 1 
k.p.c., przy uwzględnieniu art. 252 k.p.c., polega na domniemaniu zgodności 
z prawdą oświadczenia uprawnionego organu, zawartego w pochodzącym od niego 
dokumencie. Z zasady dotyczy to dokumentów o charakterze sprawozdawczym 
(informującym, zaświadczającym, zawierającym oświadczenie wiedzy), a nie 
dokumentów o charakterze konstytutywnym (stanowiącym, rozporządzającym), 
zawierających oświadczenia woli; do tych drugich zalicza się niewątpliwie 

 
7 
notarialna umowa darowizny. Można w tej sytuacji dodać tylko, że w umowie nic nie 
zostało zaświadczone przez powołany do tego organ w znaczeniu, o którym mowa 
w art. 244 § 1 k.p.c. 
Zeznanie podatkowe złożone w związku z darowizną nie jest dokumentem 
urzędowym, nie była też w żadnym zakresie  kwestionowana jego treść, 
odpowiadająca zakresowi rozporządzenia w umowie darowizny. Zarzut kasacyjny 
naruszenia art. 244 § 1 k.p.c. przez odmówienie temu zeznaniu mocy dowodowej, 
jest w istocie bezprzedmiotowy. 
Podobnie, nie mógł wywrzeć skutku zarzut „naruszenia mocy dowodowej” 
zaświadczenia spółdzielni mieszkaniowej, gdyż do tego dokumentu nie odnosi 
się powołany w podstawach skargi art. 244 § 1 k.p.c. Można jedynie ubocznie 
dodać, że zaświadczenie takie odzwierciedla stan wynikający z dokumentów 
zawartych w aktach spółdzielni i nie stanowi wiążącej podstawy ustalenia 
aktualnego statusu prawnego lokalu. 
Jak wykazano, zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak 
i naruszenia przepisów postępowania, okazały się nieuzasadnione. 
Z tych względów Sąd Najwyższy skargę kasacyjną jako nieuzasadnioną 
oddalił, stosownie do art. 39814 k.p.c.