II GSK 2659/14
Podsumowanie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki transportowej, potwierdzając jej odpowiedzialność za naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców, wynikające z systemu wynagradzania uzależnionego od ilości przewiezionych ładunków.
Spółka P. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w tym uzależnianie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, używanie karty innego kierowcy oraz przekroczenia czasu pracy. Sądy obu instancji uznały spółkę za odpowiedzialną, wskazując na związek przyczynowy między systemem wynagradzania a naruszeniami kierowcy. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podkreślając, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za działania kierowców i nie może uwolnić się od niej poprzez samo szkolenie, jeśli system wynagradzania zachęca do naruszeń.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej spółki P. Sp. z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który oddalił skargę spółki na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą karę pieniężną za naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Naruszenia obejmowały uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, używanie karty innego kierowcy oraz przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu i czasu pracy bez przerwy. Spółka argumentowała, że nie miała wpływu na zachowanie kierowcy i dopełniła wszelkich starań, aby zapobiec naruszeniom. Organy administracji oraz WSA uznały jednak, że system wynagradzania, który premiował ilość przewiezionych ładunków, stanowił bezpośrednią przyczynę naruszeń popełnianych przez kierowcę R. Z. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, stwierdzając, że zarzut naruszenia prawa materialnego jest nieuzasadniony. Sąd podkreślił, że przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za działania kierowców i nie może uwolnić się od niej poprzez samo szkolenie, jeśli system wynagradzania zachęca do naruszania przepisów. Stan faktyczny, ustalony przez organy i zaakceptowany przez WSA, był wiążący dla NSA. Sąd wskazał również na wadliwość sformułowania zarzutu kasacyjnego.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność, ponieważ system wynagradzania uzależniony od ilości przewiezionych rzeczy stanowi motywację do naruszania przepisów o czasie pracy i bezpieczeństwie ruchu drogowego.
Uzasadnienie
System wynagradzania premiujący ilość przewiezionych ładunków bezpośrednio prowadzi do naruszeń czasu pracy kierowców i jest niedopuszczalny. Przedsiębiorca ma obowiązek tak organizować pracę i wynagradzanie, aby zapobiegać takim naruszeniom, a samo szkolenie kierowcy nie zwalnia go z odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (16)
Główne
u.t.d. art. 92b
Ustawa o transporcie drogowym
Przepis określający podstawy nałożenia kary pieniężnej za naruszenia przepisów o transporcie drogowym.
rozporządzenie nr 561/2006 art. 10 § 1
Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady
Przepis zakazujący uzależniania wynagrodzenia kierowców od liczby przejechanych kilometrów lub ilości przewiezionego ładunku, jeśli może to zagrażać bezpieczeństwu lub zachęcać do naruszania przepisów.
u.c.p.k. art. 26
Ustawa o czasie pracy kierowców
Przepis implementujący zakaz uzależniania wynagrodzenia kierowców od ilości przewiezionych rzeczy.
rozporządzenie nr 3821/85 art. 13
Rozporządzenie Rady EWG nr 3821/85
Obowiązek pracodawcy i kierowcy zapewnienia poprawnego działania i stosowania urządzeń rejestrujących i kart kierowcy.
Pomocnicze
u.t.d. art. 92c
Ustawa o transporcie drogowym
Przepis dotyczący wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy w określonych sytuacjach.
rozporządzenie nr 561/2006 art. 6
Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady
Przepis określający maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu.
rozporządzenie nr 561/2006 art. 7
Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady
Przepis określający wymóg przerwy po okresie prowadzenia pojazdu.
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada prawdy obiektywnej i podejmowania działań niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.
k.p.a. art. 77
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego.
k.p.a. art. 80
Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada swobodnej oceny dowodów.
k.p.a. art. 76
Kodeks postępowania administracyjnego
Dowodowa wartość protokołów.
p.p.s.a. art. 145 § 1
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Podstawa uchylenia decyzji przez sąd I instancji.
p.p.s.a. art. 176
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Obowiązek wskazania podstawy kasacyjnej.
p.p.s.a. art. 134 § 1
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Zakres rozpoznania sprawy przez sąd administracyjny.
p.p.s.a. art. 184
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Podstawa oddalenia skargi kasacyjnej.
p.p.s.a. art. 204 § 1
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Podstawa orzekania o kosztach postępowania kasacyjnego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
System wynagradzania uzależniony od ilości przewiezionych rzeczy stanowi motywację do naruszania przepisów o czasie pracy kierowców i bezpieczeństwie. Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za działania kierowców, nawet jeśli nie miał na nie bezpośredniego wpływu, jeśli nie podjął wszelkich racjonalnych środków zapobiegawczych. Protokół kontroli drogowej, podpisany bez zastrzeżeń, stanowi wiarygodny dowód naruszeń.
Odrzucone argumenty
Przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ dopełnił wszelkich starań, aby kierowca przestrzegał przepisów (szkolenia, sprawny pojazd). Umowa o pracę z kierowcą nie zawierała zapisów uzależniających wynagrodzenie od ilości przewiezionych rzeczy. Organy dokonały dowolnej oceny materiału dowodowego i naruszyły przepisy k.p.a.
Godne uwagi sformułowania
Motywujący do naruszeń system wynagradzania w zasadzie wyklucza wyłączenie na podstawie art. 92b ust. 1 u.t.d. odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia, których dopuścili się kierowcy, chcąc osiągnąć wyższe zarobki. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za działania kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Samo pouczenie o treści przepisów i skutkach ich nieprzestrzegania jest zatem niewystarczające do uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Skład orzekający
Jan Bała
przewodniczący
Ludmiła Jajkiewicz
członek
Magdalena Bosakirska
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców wynikające z systemu wynagradzania."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, w której system wynagradzania bezpośrednio motywuje do naruszeń.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak system wynagradzania może prowadzić do poważnych naruszeń prawa i odpowiedzialności firmy. Jest to ważna lekcja dla przedsiębiorców z branży transportowej.
“System premiowania kierowców za ilość ładunków? Firma zapłaciła 10 tys. zł kary za naruszenia czasu pracy!”
Dane finansowe
WPS: 10 000 PLN
Sektor
transport
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
II GSK 2659/14 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2016-04-14 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2014-11-03 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Jan Bała /przewodniczący/ Ludmiła Jajkiewicz Magdalena Bosakirska /sprawozdawca/ Symbol z opisem 6037 Transport drogowy i przewozy Sygn. powiązane III SA/Kr 290/14 - Wyrok WSA w Krakowie z 2014-07-16 Skarżony organ Inspektor Transportu Drogowego Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Bała Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędzia NSA Ludmiła Jajkiewicz Protokolant Agata Skorupska po rozpoznaniu w dniu 14 kwietnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. Spółki z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w K. z dnia 16 lipca 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 290/14 w sprawie ze skargi P. Spółki z o.o. w G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od P. Spółki z o.o. w G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 (dziewięćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 16 lipca 2014 r., sygn. akt III SA/Kr 290/14, oddalił skargę P. Sp. z o.o. w G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2013 r. o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. I Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia. W dniu 23 maja 2013 r. w miejscowości M. DR Nr [...], na drodze wojewódzkiej zatrzymano do kontroli samochód VOLVO nr rej. [...] wraz z naczepą marki FLIEGL nr rej. [...], którym kierował R. Z. W chwili kontroli P. Sp. z o.o. wykonywało krajowy transport drogowy rzeczy na trasie T. - N. W trakcie kontroli pobrano dane z karty kierowcy i z tachografu cyfrowego, których analiza wykazała, że w dniach 13 i 14 maja 2013 r. kierowca R. Z., w godzinach porannych posługiwał się kartą innego kierowcy - F. M., poddanego kontroli w tym samym miejscu i czasie. Przesłuchany na powyższe okoliczności R. Z. wyjaśnił, że przyczyną używania karty innego kierowcy była chęć uzyskania wyższych zarobków, co było związane z koniecznością wykonania większej ilości kursów. Podał, że część wypłaty ma uzależnioną od tonokilometra, czyli ilości przewiezionego ładunku. Użycie drugiej karty miało na celu ukrycie rzeczywistego czasu pracy rejestrowanego na swojej karcie. Kierowca okazał do kontroli karty drogowe i wyjaśnił, że zamieszczone tam informacje są podstawą wypłacenia mu pieniędzy oraz rozliczenia ilości zużytego paliwa. Do kontroli okazano również kartę kierowcy F. M., którą posługiwał się R. Z. Przebieg i wyniki kontroli zamieszczono w protokole kontroli z dnia 23 maja 2013 r. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na P. Sp. z o.o. w G., karę pieniężną w wysokości 10.000 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy i używanie tej samej wykresówki przez kilku kierowców. Organ nie znalazł podstaw do zastosowania przepisu art. 92b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 ze zm., powoływanej dalej jako: u.t.d.). Odwołanie od powyższej decyzji złożyła P. Sp. z o.o., zarzucając organowi I instancji wydanie decyzji z naruszeniem art. 92b i art. 92c u.t.d. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także błąd w ustaleniach faktycznych, poprzez przyjęcie, że skarżący uzależniał wynagrodzenie kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy. Ponadto zarzucono naruszenie art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 23; powoływanej dalej jako: k.p.a.), poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego. Zdaniem odwołującej, materiał był niewystarczający dla stwierdzenia popełnienia naruszeń przez przedsiębiorcę. Strona podkreśliła, że nie miała wpływu na zachowanie kierowcy, a tym bardziej nie mogła tego zachowania przewidzieć i zapobiec skutkom naruszenia przepisów prawa. Ze swej strony przedsiębiorca dopełnił wszelkiej staranności aby pracownik nie naruszał obowiązujących go norm prawnych. Kierowca odbył bowiem szkolenie dotyczące norm czasu pracy oraz innych przepisów regulujących wykonywanie transportu drogowego rzeczy. Pojazd marki Volvo został wyposażony w niezbędne urządzenia do pomiaru prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi w dobrym stanie technicznym. Zarzucono, że celem zeznań kierowcy była chęć uniknięcia kary. Przedsiębiorca ustalał normy czasu pracy i organizował pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania nie kolidowały z prawem. Pracownik nie był zmuszany do wykonywania zadań, które byłyby determinowane niemożliwymi do wykonania terminami. Do odwołania załączono umowę o pracę zawartą z kontrolowanym kierowcą wraz z aneksem. Decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W odniesieniu do naruszenia polegającego na uzależnieniu wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy, organ odwoławczy wskazał na treść art. 10 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r., oraz art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców, zgodnie z którym warunki wynagradzania kierowców nie mogą przewidywać składników wynagrodzenia, których wysokość jest uzależniona od liczby przejechanych kilometrów lub ilości przewiezionego ładunku, jeżeli ich stosowanie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu na drogach lub zachęcać do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Konsekwencją powyższego jest treść lp. 1. 7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje uzależnienie wynagrodzenia kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy karą pieniężną w wysokości 8.000 zł. Na podstawie zeznań kierowcy - R. Z., złożonych w dniu 23 maja 2013 r. pod rygorem odpowiedzialności karnej, organ uznał za udowodnione, iż wynagrodzenie kierowcy wypłacane przez przedsiębiorcę jest uzależnione od ilości przewiezionych rzeczy. Kwota wpisana do umowy o pracę ma charakter podstawowy natomiast reszta wynagrodzenia jest uzależniona od ilości kursów ładownych. Analiza danych cyfrowych na karcie tego kierowcy oraz używanej przez niego karcie F. M. wykazała, że w okresie objętym kontrolą R. Z. popełnił szereg naruszeń czasu pracy związanych z przekroczeniem maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Kontrolowany kierowca posługiwał się kartą drugiej osoby. Takie działanie zagrażało bezpieczeństwu na drogach i stanowiło naruszenie art. 10 rozporządzenia nr 561/2006 w zw. z art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców. Odnośnie używania tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców (Ip. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ powołał art. 13 rozporządzenia Rady EWG nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r., zgodnie z którym pracodawca oraz kierowcy zapewnią poprawne działanie i odpowiednie stosowanie, z jednej strony, urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony, karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca zobowiązany jest prowadzić pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące, oraz art. 15 ust. 2 tego rozporządzenia. Zdaniem organu, materiał dowodowy w postaci protokołu kontroli drogowej z dnia 23 maja 2013 r., danych cyfrowych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego oraz zeznań kierowcy - R. Z. z dnia 23 maja 2013 r., złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej dowodzi, iż w dniach 13 i 14 maja 2013 r. R. Z., wykonując przewozy drogowe posługiwał się własną kartą oraz kartą innego kierowcy F. M. poddanego kontroli w tym samym miejscu i czasie przez innego inspektora transportu drogowego. Kierowca zeznał, że używał karty drugiego kierowcy, gdyż chciał uzyskać większe wynagrodzenie, które było uzależnione od ilości przewiezionych rzeczy. Organ dał wiarę zeznaniom kierowcy w tym zakresie. Kierowca F. M. w tym czasie prowadził pojazd wyposażony w tachograf analogowy. Organ podkreślił, że postępowanie kierowcy, który używa cudzej karty innego kierowcy zagraża bezpieczeństwu na drogach bowiem kierowca okazuje dokumenty, które poświadczają inną aktywność niż mającą miejsce w rzeczywistości. W odniesieniu do naruszenia w postaci przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu (Ip. 5. 1 załącznika nr 3 do u.t.d.), organ powołał art. 6 rozporządzenia nr 561/2006, zgodnie z którym dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin. Jednakże dzienny czas prowadzenia pojazdu może zostać przedłużony do nie więcej niż 10 godzin nie dłużej niż dwa razy w tygodniu a dzienny okres prowadzenia pojazdu to łączny czas prowadzenia pojazdu od zakończenia jednego dziennego okresu odpoczynku do rozpoczęcia następnego dziennego okresu odpoczynku lub pomiędzy dziennym okresem odpoczynku a tygodniowym okresem odpoczynku. Przedstawiono szczegółowe zasady obliczania czasu prowadzenia pojazdu wynikające z art. 1 Decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej z dnia 7 czerwca 2011 r. w sprawie obliczania dziennego czasu prowadzenia pojazdu zgodnie z rozporządzeniem nr 561/2006. Organ odwoławczy uznał za udowodnione przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu w dniach: 13, 14 i 16 maja 2013 r., przy braku dokumentu uzasadniającego odstępstwo od przestrzegania przepisów dotyczących maksymalnych okresów prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Odnośnie zaś przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy (1p. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d.) przywołano przepis art. 7 rozporządzenia nr 561/2006, zgodnie z którym po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje przerwa trwająca co najmniej 45 minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. Na podstawie danych cyfrowych z karty kierowcy, organ stwierdził, że w dniu 13 maja i 14 maja 2013 r. R. Z. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy odpowiednio o 2 godziny i 7 minut i o 1 godzinę i 47 minut. W powyższym okresie kierowca nie odebrał wymaganej przerwy minimum 45-minutowej lub przerwy dzielonej. Podczas kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstępstwo od przestrzegania przepisów dotyczących maksymalnych okresów prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Za opisane powyżej naruszenia wymierzono kary na podstawie przepisów załącznika nr 3 do u.t.d. W ocenie organu odwoławczego zarzuty odwołania są niezasadne, a załączone do odwołania dokumenty w postaci umowy o pracę zawartej pomiędzy skarżącym a kierowcą R. Z. wraz z aneksem dotyczącym wysokości wynagrodzenia nie obalają zeznań kierowcy złożonych dnia 23 maja 2013 r. pod rygorem odpowiedzialności karnej. Z zeznań tych wynika jednoznacznie, iż w umowie o pracę zagwarantowano podstawę wypłaty natomiast reszta wynagrodzenia jest uzależniona od ilości kursów ładownych, co nie zostało zawarte w umowie o pracę. Przyjęty system wynagradzania nakłonił kierowcę do niedozwolonych zachowań, czyli wskazanych naruszeń. W świetle powyższego organ stwierdził, że nie można przyjąć, iż przedsiębiorca dochował obowiązków określonych w art. 92b u.t.d. Posiadanie przez kierowcę wymaganych szkoleń oraz wyposażenie pojazdu w sprawny tachograf nie mogą zostać uznane za okoliczności dowodzące dopełnienia przez skarżącą wszelkiej wymaganej staranności w zakresie organizacji przewozów drogowych. Spółka będąc pracodawcą dysponowała pełną swobodą w zakresie kształtowania stosunku pracy kierowcy i zasad jego wynagradzania i świadomie wybrała sposób niezgodny z rozporządzeniem nr 561/2006 oraz ustawą o czasie pracy kierowców. Nie zasługują na wiarygodność twierdzenia skarżącego, iż ustalał normy czasu pracy kierowców tak, by zadania przewozowe nie kolidowały z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi norami czasu pracy. Organ uznał, iż gdyby istotnie tak było, to R. Z. nie używałby karty innego kierowcy w celu ukrycia naruszeń norm czasu pracy. Zeznania kierowcy są jasne i niesprzeczne, dając zdaniem organu, pełny obraz wpływu przedsiębiorcy na wykryte w trakcie kontroli drogowej naruszenia. W ocenie GITD, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie zawiera przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania art. 92c u.t.d., bądź art. 92b u.t.d. Organ wskazał również na treść art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia nr 561/2006 i obowiązki przedsiębiorstwa transportowego organizującego pracę kierowców oraz odpowiedzialność takiego przedsiębiorstwa. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego P. Sp. z o.o. wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych oraz o wstrzymanie wykonania decyzji administracyjnych obu instancji. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1) art. 92c ust. 1 w zw. art. 92b u.t.d. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wskutek przyjęcia, że skarżący ponosi odpowiedzialność za naruszenia norm czasu pracy, których dopuścił się kierowca; 2) art. 92b ust. 1 pkt 2 u.t.d. przez jego niewłaściwe zastosowanie wskutek przyjęcia, że skarżący uzależniał wynagrodzenie kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy. Spółka zarzuciła również błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że skarżący uzależniał wynagrodzenie kierowcy od ilości przewiezionych rzeczy oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 23; powoływanej dalej jako: k.p.a.), polegające na dowolnej ocenie materiału dowodowego oraz braku materiału pozwalającego na obciążenie skarżącego karą pieniężną. Ponadto skarżąca za dowolne uznała ustalenia organu, będące podstawą nałożenia kary za naruszenie art. 10 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 i art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców. Wyrokiem z dnia 16 lipca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd I instancji stwierdził, że stan faktyczny sprawy nie jest sporny i został ustalony na podstawie wyników kontroli przeprowadzonej na drodze w dniu 23 maja 2013 r., które opisane zostały w protokole kontroli z tej daty, oraz w załączniku do tego protokołu, a także na podstawie zeznań świadka - kierowcy R. Z. Kontrolą objęto okres od 25 kwietnia 2013 r. do 23 maja 2013 r. Za samowolną ingerencję magnesem w pracę tachografu dnia 23 maja 2013r. kierowcę ukarano mandatem karnym w wysokości 2000 zł. Skarżąca nie kwestionowała w toku postępowania, w odwołaniu od decyzji organu I instancji, ani w skardze ustaleń faktycznych dokonanych przez organ. Po doręczeniu skarżącej protokołu kontroli oraz poinformowaniu o możliwości składania wniosków, wyjaśnień, uwag i zastrzeżeń, dotyczących naruszeń ujawnionych w dniu kontroli, skarżąca nie wniosła żadnych uwag, wyjaśnień czy zastrzeżeń, nie wskazała na żadne dowody mogące stanowić podstawę do zakwestionowania wyników kontroli, czy też wyjaśnień kierowcy. Sąd wskazał, że okoliczności faktyczne wynikające z protokołu kontroli, wyjaśnień kierowcy, oraz kwestie podnoszone w odwołaniu, zostały ocenione przez organy prawidłowo. Uznając, że zachodzą podstawy do przypisania odpowiedzialności skarżącej za zaistniałe naruszenia, organy działały w granicach prawa. Materiał dowodowy został zgromadzony i oceniony zgodnie z art. 7, 77 i 80 k.p.a. WSA podkreślił, że protokół z kontroli został przyjęty i podpisany bez zastrzeżeń i stanowi w niniejszej sprawie, zgodnie z art. 76 k.p.a., dowód tego, co zostało w nim stwierdzone i korzysta z domniemania z prawdą tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Sąd nie stwierdził, aby protokół zawierał nieścisłości, niejasności, czy też sporządzony został w nieodpowiedniej, niezgodnej z przepisami formie. W konsekwencji Sąd uznał, że nie może ulegać wątpliwości, iż podczas kontroli stwierdzono opisane szczegółowo w załączniku do protokołu naruszenia przepisów regulujących obowiązki i warunki prowadzenia transportu drogowego, wynikające z przepisów regulujących czas pracy kierowców oraz dotyczących urządzeń rejestrujących, stosowanych w transporcie drogowym. Dane wynikające z przedstawionej umowy o pracę z R. Z. nie mogły,z daniem WSA, skutecznie podważyć treści zeznań kierowcy złożonych po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Treść tych wyjaśnień należało bowiem powiązać z pozostałym materiałem dowodowym - ze stwierdzonym w trakcie kontroli używaniem przez R. Z. karty innego kierowcy, celem umożliwienia wykonania większej ilości kursów i tym samym przewiezienia większej ilości ładunków, oraz z przekraczaniem norm czasu pracy kierowców. Ocena zgromadzonych dowodów nie mogła ograniczyć się więc wyłącznie do uwzględnienia przez organy treści pisemnej umowy o pracę z kierowcą, ale musiała dotyczyć wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie. Taki materiał dowodowy, zdaniem Sądu, dawał podstawę do stwierdzenia, że skarżąca dopuściła się naruszenia art. 10 ust. 1 rozporządzenia nr 561/2006 w zw. z art. 26 ustawy o czasie pracy kierowców. Sąd I instancji podniósł, że posługiwanie się kartą drugiego kierowcy jest działaniem celowym i podejmowanym z pełną świadomością, a w rozpoznawanej sprawie miało na celu odbycie przez kierowcę większej ilości kursów i w rezultacie uzyskanie większego wynagrodzenia. Sąd podzielił stanowisko organów, iż stan taki zagraża bezpieczeństwu drogowemu i stanowi działanie opisane w Ip. 6.3.4. załącznika nr 3 do u.t.d. Także w tym zakresie ocena organów i kwalifikacja rodzaju naruszenia są, zdaniem WSA, prawidłowe. W stanie faktycznym sprawy naruszenia polegające na uzależnieniu wysokości wynagrodzenia od ilości przewożonych rzeczy oraz posługiwanie się kartą innego kierowcy spowodowały szereg kolejnych naruszeń polegających na opisanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przekroczeniach maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu i przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. W związku z powyższym za niezasadne Sąd uznał zarzuty naruszenia art. 7 i 77 k.p.a., polegające na twierdzeniu, iż materiał dowodowy sprawy został oceniony w sposób dowolny, a nadto był niewystarczający do obciążenia skarżącej karą pieniężną. Sąd podniósł, że zwolnienie skarżącej od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia możliwe byłoby tylko w przypadku wykazania, że nie miała ona wpływu na ich powstanie, a naruszenia te wystąpiły wskutek zdarzeń lub okoliczności, których skarżąca nie mogła przewidzieć (art. 92c u.t.d.). Skarżąca musiałaby zatem wykazać, że jako podmiot wykonujący przewóz drogowy uczyniła wszystko, czego można było od niej rozsądnie wymagać, aby zadośćuczynić nałożonym na nią przepisami prawa obowiązkom i wymogom. W toku postępowania administracyjnego skarżąca nie powoływała się jednak na okoliczności, które mogłyby zostać zakwalifikowane przez organy jako równoznaczne z przesłankami wyłączenia odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, przewidzianymi w art. 92a ust. 1 u.t.d. Okoliczności podnoszone w odwołaniu i w skardze, w ocenie WSA, nie mogą być uznane za wyłączające odpowiedzialność skarżącej określoną przepisem art. 92a u.t.d. Skarga zarzuca naruszenie przepisów art. 92c ust. 1 w zw. z art. 92b u.t.d., oraz naruszenie art. 92b ust. 1 pkt. 2 u.t.d. przez niewłaściwe ich zastosowanie. Sąd stwierdził, że zarzut ten nie jest postawiony prawidłowo, ponieważ organy nie stosowały powyższych przepisów uznając, że brak jest ku temu podstaw w stanie faktycznym sprawy. Z uwagi na treść art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) WSA odczytał ten zarzut jako niezastosowanie przez organy tych przepisów. W ocenie Sądu, organ odwoławczy w decyzji prawidłowo odniósł się do twierdzeń skarżącej uznając, że nie mogą one stanowić podstawy wyłączenia odpowiedzialności. Sąd podkreślił, że przedsiębiorca jest odpowiedzialny za działania kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Podmiot taki ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. poprzez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy, prowadzonej dokumentacji pojazdów i stosowanie, w przypadku stwierdzenia naruszeń, właściwych środków dyscyplinujących. Przedsiębiorca ma obowiązek tak organizować pracę kierowców i tak nią kierować, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu ich pracy. Samo pouczenie o treści przepisów i skutkach ich nieprzestrzegania jest zatem niewystarczające do uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sąd wskazał, że na przewoźniku spoczywa obowiązek udowodnienia, że mimo zachowania należytej staranności nie można było uniknąć zdarzenia lub okoliczności naruszających przepisy u.t.d. Za niezasadne Sąd uznał więc stanowisko skarżącej, iż wystarczające jest odbycie przez kierowcę szkolenia w zakresie norm zawartych w ustawie o czasie pracy kierowców, rozporządzeniu nr 561/2006 oraz pouczenie o karach z u.t.d. W świetle materiału dowodowego organy nie mogły również uznać, że wystąpiły przesłanki z art. 92b ust. 1 pkt. 2 u.t.d., mocą którego nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt. 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W odniesieniu do twierdzeń skarżącej, iż organy nie przeprowadziły "żadnych innych dowodów" na obalenie treści przedstawionej umowy o pracę, WSA podkreślił, że ciężar dowodu obalającego istnienie podstaw do nałożenia kar za naruszenie przepisów u.t.d. spoczywa na podmiocie wykonującym przewóz drogowy, co w świetle dowodów zgromadzonych w sprawie niniejszej musiało skutkować uznaniem braku podstaw do zastosowania w sprawie art. 92b ust. 2 u.t.d. W związku z powyższym Sąd I instancji uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa i nie zachodzą przesłanki uwzględnienia skargi, zaś zarzuty naruszenia art. 7 i 77 k.p.a. są bezzasadne, bowiem postępowanie przeprowadzone zostało w sposób właściwy, a rozstrzygnięcia organów obu instancji oparto na wystarczającym materiale dowodowym i uzasadniono je zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. Z uwagi zaś na brak podstaw do wyłączenia odpowiedzialności skarżącej, określonych w art. 92b i 92c u.t.d., organy przepisów tych nie naruszyły. II Skargę kasacyjną złożyło P. Sp. z o.o. w G. Wyrok zaskarżono w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa prawnego w taryfowej wysokości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 92c ust. 1 i art. 92b oraz art. 92b ust. 1 pkt 2 u.t.d., polegające na przyjęciu, ze skarżący ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. - które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutu postawionego w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionej podstawy, zatem podlega oddaleniu. Na wstępie wskazać należy, że jedyny zarzut kasacyjny jest wadliwie sformułowany, bowiem podstawa kasacyjna nie została precyzyjnie określona i nie wiadomo, czy skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie prawa materialnego czy procesowego, choć zgodnie z art. 176 p.p.s.a. (w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia skargi kasacyjnej) wskazanie podstawy kasacyjnej jest obowiązkiem kasatora. Powołany jako naruszony przepis art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a., który stanowi podstawę uchylenia decyzji przez sąd I instancji ma trzy jednostki redakcyjne, dotyczące całkowicie różnych sytuacji, zaś skarżąca spółka nie wskazała, która z nich została naruszona przez Sąd I instancji, który skargę oddalił, co uniemożliwia ocenę naruszenia tego przepisu. Z uwagi jednak na wskazanie, jako naruszone przepisy art. 92c ust. 1 i art. 92b oraz art. 92b ust. 2 u.t.d., polegające na przypisaniu spółce odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, Naczelny Sąd Administracyjny przyjmuje, że skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego przez błędne zastosowanie (niezastosowanie) powołanych przepisów u.t.d. o wyłączeniu odpowiedzialności przedsiębiorcy. Omawiany zarzut kasacyjny jest całkowicie nieusprawiedliwiony. Podkreślić trzeba, że skarżąca kasacyjnie spółka nie sformułowała zarzutu naruszenia prawa procesowego i nie zakwestionowała poczynionych ustaleń. W tej sytuacji stan faktyczny ustalony przez organ i zaakceptowany przez Sąd I instancji jest wiążący. Gołosłowne wskazanie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że naruszony został przez organ art. 7 i art. 77 k.p.a. nie zastępuje precyzyjnego określenia przez skarżącego, co w jego ocenie zostało wadliwie ustalone, jakich dowodów wskazanych przez stronę nie uwzględniono i na jakie podniesione przez stronę okoliczności dowodu nie przeprowadzono oraz które dowody zostały wadliwie ocenione. Jeżeli strona kwestionuje ustalenia wynikające z dowodów przeprowadzonych przez organ, to na niej spoczywa obowiązek procesowy (ciężar dowodu) wykazania, że ustalenia organu są wadliwe. W sprawie niniejszej strona działań takich nie podjęła. Z poczynionych przez organ ustaleń, dokonanych na podstawie przesłuchania kierowcy wynika natomiast, że rzeczywiste umowy z kierowcami uzależniały wysokość wynagrodzenia od "ilości kursów ładownych", co stanowiło motywację do naruszania przepisów o czasie pracy kierowców i jest niedopuszczalne w świetle art. 10 pkt 1 rozporządzenia 561/2006. Kierując się chęcią osiągnięcia wyższego zarobku kierowca R. Z., który prowadził pojazd w dacie kontroli, wielokrotnie naruszał przepisy o czasie pracy kierowców, posługiwał się wykresówką innego kierowcy F. M. (a także ingerował magnesem w pracę tachografu, które to przewinienie zostało ukarane grzywną). W opisanym stanie faktycznym, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, organy administracji i Sąd I instancji zasadnie uznały istnienie ścisłego związku przyczynowego między wadliwym i niedopuszczalnym systemem wynagradzania kierowców, a naruszeniami, których dopuścił się kierowca R. Z. i ustaliły odpowiedzialność przedsiębiorcy za te naruszenia. Skoro bowiem istniał związek przyczynowy między systemem wynagradzania, a nagannym sposobem działania kierowcy, to nieusprawiedliwiony jest zarzut kasacyjny, dotyczący nieuzasadnionego przypisania przedsiębiorcy odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszczał się kierowca. Motywujący do naruszeń system wynagradzania w zasadzie wyklucza wyłączenie na podstawie art. 92b ust. 1 u.t.d. odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia, których dopuścili się kierowcy, chcąc osiągnąć wyższe zarobki. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionej podstawy i działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę