III OSK 507/23

Naczelny Sąd Administracyjny2024-10-01
NSAochrona środowiskaWysokansa
ochrona przyrodydrzewakara pieniężnazniszczenie drzewzabiegi pielęgnacyjnestan wyższej koniecznościzagrożenie bezpieczeństwatereny zieloneNSA

Podsumowanie

NSA oddalił skargę kasacyjną spółki domagającej się uchylenia kary pieniężnej za zniszczenie drzew, uznając, że samowolne usunięcie ponad 50% korony drzew nie stanowi zabiegu pielęgnacyjnego ani nie jest usprawiedliwione stanem wyższej konieczności.

Spółka A. S.A. zaskarżyła decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za zniszczenie ośmiu drzew poprzez usunięcie ich koron. Zarówno Sąd I instancji, jak i NSA uznały, że takie działania nie są zabiegiem pielęgnacyjnym ani nie mieszczą się w przesłankach zwalniających z odpowiedzialności, takich jak stan wyższej konieczności czy zagrożenie bezpieczeństwa. Sąd kasacyjny podkreślił, że przepisy dotyczące zwolnienia z opłat za usunięcie drzew nie dotyczą sytuacji samowolnego zniszczenia i nałożenia kary pieniężnej.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej spółki A. S.A. od wyroku WSA w Białymstoku, który oddalił jej skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży. SKO utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta Łomża o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości ponad 500 tys. zł za zniszczenie ośmiu drzew gatunku jarząb szwedzki poprzez usunięcie ich koron w stopniu przekraczającym 50%. Spółka argumentowała, że działania te były konieczne ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia (zniszczenie elewacji i szyb przeszklonego budynku biurowego) oraz że stanowiły zabieg pielęgnacyjny. Kwestionowała również sposób ustalenia stanu zdrowia drzew przed zniszczeniem, domagając się opinii biegłego dendrologa. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że samowolne zniszczenie drzew nie może być usprawiedliwione przesłankami z art. 86 ust. 1 pkt 4 i 9 ustawy o ochronie przyrody, które dotyczą zwolnienia z opłat, a nie z kary pieniężnej. Sąd podkreślił, że nawet potencjalne zagrożenie nie zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na wycinkę, a stan wyższej konieczności wymaga działania nagłego i niecierpiącego zwłoki. Ponadto, sąd uznał, że usunięcie ponad 50% korony drzew nie jest zabiegiem pielęgnacyjnym, a teren, na którym rosły drzewa (parking), nie spełnia definicji terenu zieleni publicznej. Sąd kasacyjny odrzucił również zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego, wskazując, że organy prawidłowo oceniły stan drzew na podstawie oględzin i dostępnych dowodów, a powołanie biegłego nie było obligatoryjne.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, samowolne usunięcie ponad 50% korony drzew nie stanowi zabiegu pielęgnacyjnego ani nie jest usprawiedliwione stanem wyższej konieczności w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody. Przesłanki zwalniające z opłat za usunięcie drzew nie mają zastosowania do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za samowolne zniszczenie.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że przepisy dotyczące zwolnienia z opłat za usunięcie drzew (np. z powodu zagrożenia bezpieczeństwa) mają zastosowanie jedynie w postępowaniu o zezwolenie na wycinkę, a nie jako podstawa do odstąpienia od wymierzenia kary pieniężnej za samowolne zniszczenie. Stan wyższej konieczności wymaga działania nagłego i niecierpiącego zwłoki w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa, a spółka nie wykazała takiej sytuacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (19)

Główne

u.o.p. art. 88 § ust. 1 pkt 3

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 85 § ust. 1 i 2

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 84

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 86

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 87a

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 89 § ust. 1

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

Pomocnicze

u.o.p. art. 86 § ust. 1 pkt 4

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 86 § ust. 1 pkt 9

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 5 § ust. 1 pkt 21

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

k.p.a. art. 84 § § 1

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § § 1

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c)

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 182 § § 2 i § 3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.o.p. art. 87a § ust. 5

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 89 § ust. 7

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

u.o.p. art. 85 § ust. 1 pkt 4

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody

Argumenty

Skuteczne argumenty

Samowolne zniszczenie drzew nie może być usprawiedliwione przesłankami zwalniającymi z opłat za usunięcie drzew. Zagrożenie bezpieczeństwa lub stan wyższej konieczności nie zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na wycinkę i nie uchyla obowiązku zapłaty kary pieniężnej za samowolne zniszczenie. Radykalne usunięcie korony drzew nie jest zabiegiem pielęgnacyjnym. Prywatny parking nie jest terenem zieleni publicznej w rozumieniu ustawy. Ustalenie stanu zdrowotnego drzew na podstawie oględzin i wiedzy pracowników organu jest wystarczające, gdy nie zachodzi potrzeba wiadomości specjalnych.

Odrzucone argumenty

Działania spółki stanowiły zabieg pielęgnacyjny. Drzewa znajdowały się na terenie zieleni publicznej. Zniszczenie drzew było konieczne ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia. Ustalenie stanu zdrowia drzew wymagało opinii biegłego dendrologa. Postępowanie organów i Sądu I instancji było wadliwe z powodu braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

Godne uwagi sformułowania

Sama ewentualna okoliczność, że drzewo zagraża bezpieczeństwu ludzi lub mieniu nie zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na jego wycięcie. Stan wyższej konieczności [...] musi być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy [...] że nie można oczekiwać na przybycie uprawnionych służb lub uzyskanie odpowiedniego zezwolenia. Wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów postępowania administracyjnego i nie prowadzi postępowania dowodowego w sprawie w trybie tych przepisów, lecz kontroluje zastosowanie tych przepisów przez właściwy w sprawie organ administracji publicznej.

Skład orzekający

Piotr Korzeniowski

przewodniczący

Jerzy Stelmasiak

sprawozdawca

Kazimierz Bandarzewski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących kar pieniężnych za zniszczenie drzew, przesłanek zwalniających z odpowiedzialności (stan wyższej konieczności, zagrożenie bezpieczeństwa), definicji zabiegu pielęgnacyjnego i terenów zieleni, a także zakresu kontroli sądów administracyjnych nad postępowaniem dowodowym w sprawach administracyjnych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji samowolnego zniszczenia drzew i nałożenia kary pieniężnej, a nie sytuacji, gdy wycinka odbywa się na podstawie zezwolenia.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy wysokiej kary pieniężnej za zniszczenie drzew, co jest tematem budzącym zainteresowanie ze względu na ochronę środowiska i koszty ponoszone przez przedsiębiorców. Pokazuje również, jak ważne jest przestrzeganie procedur administracyjnych.

Ponad pół miliona złotych kary za zniszczenie drzew. Czy można było tego uniknąć?

Dane finansowe

WPS: 505 680 PLN

Sektor

nieruchomości

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

III OSK 507/23 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2024-10-01
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-03-09
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Jerzy Stelmasiak /sprawozdawca/
Kazimierz Bandarzewski
Piotr Korzeniowski /przewodniczący/
Symbol z opisem
6136 Ochrona przyrody
Hasła tematyczne
Ochrona przyrody
Sygn. powiązane
II SA/Bk 648/22 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2022-12-15
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2022 poz 916
art. 88 ust. 1 pkt 3 ust. 2-5, art. 85 ust. 1 i 2 art. 84, 86 i 87a
Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j)
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Piotr Korzeniowski Sędziowie sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski po rozpoznaniu w dniu 1 października 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. S.A. z siedzibą w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 15 grudnia 2022 r. sygn. akt II SA/Bk 648/22 w sprawie ze skargi A. S.A. z siedzibą w B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży z dnia 12 sierpnia 2022 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za zniszczenie drzew oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 15 grudnia 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargę A. S.A. z siedzibą w B. (dalej: spółka) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży z 12 sierpnia 2022 r. w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za zniszczenie drzew.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że Prezydent Miasta Łomża decyzją z 8 lipca 2022 r. w pkt 1 wymierzył spółce administracyjną karę pieniężną za zniszczenie ośmiu drzew gatunku jarząb szwedzki rosnących na działce nr ewid. [...]/7 i [...]/15, położonych przy ul. [...] w [...] w łącznej wysokości 505.680 zł. W pkt 2 organ I instancji odroczył termin płatności kary wyliczonej w pkt 1 tj. kwoty 353.976 zł na okres 5 lat od dnia w którym decyzja w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej stanie się ostateczna, a w pkt 3 wskazał, że kwotę 151.704 zł należy uiścić w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja w sprawie wymierzenia kary stanie się ostateczna.
Odwołanie od tej decyzji wniosła spółka.
Decyzją z 12 sierpnia 2022 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łomży utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Podstawę prawną decyzji stanowiły art. 84, art. 85 ust 1 i 2, art. 86, art. 87a, art. 88 ust. 1 pkt 3, ust. 2-5 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2022 r., poz. 916 ze zm.; dalej: u.o.p.).
Spółka wniosła skargę na decyzję z 12 sierpnia 2022 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku.
Oddalając skargę Sąd I instancji wskazał, że w tej sprawie doszło do zniszczenia ośmiu drzew, które zostały w większości całkowicie ogłowione, tj. pozbawione całkowicie masy zielonej (asymilacyjnej). Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w dokumentacji fotograficznej znajdującej się w aktach sprawy sporządzonej podczas oględzin w dniach 24 maja 2022 r. i 24 czerwca 2022 r. (wykonane zdjęcia dotyczą odrębnie każdego drzewa). Spółka nie kwestionuje tej okoliczności. Prawidłowo zatem przyjęto, że doszło do zniszczenia drzew w rozumieniu art. 87a ust. 5 u.o.p., ponieważ usunięto gałęzie w wymiarze przekraczającym 50% korony. W sprawie niniejszej usunięto "właściwie prawie w 100%" gałęzie z korony drzew. Zarzuty skargi sprowadzają się do wskazywania na różne przesłanki egzoneracyjne.
Po pierwsze, spółka wskazuje na przesłankę egzoneracyjną z art. 87a ust. 2 pkt 2 u.o.p. Zdaniem spółki, w sprawie nie ustalono prawidłowo stanu zdrowia drzew sprzed zniszczenia, bowiem nie powołano biegłego dendrologa, który "mógłby z pewną dozą prawdopodobieństwa ocenić historyczny stan drzew". Ocenę stanu drzew sprzed zniszczenia oparto na dowodzie ze zrzutów ekranu z Google Maps Street View z października 2017 r. oraz oględzinach następczych dokonanych przez pracownika organu o nieokreślonym profilu wykształcenia. W ocenie Sądu I instancji, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, zgodnie z art. 84 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735 ze zm., dalej: k.p.a.) nie jest obowiązkiem organu, który ma swobodę w korzystaniu z tego środka dowodowego, ograniczoną zasadami prawdy obiektywnej. W tej sprawie nie było niezbędne powoływanie biegłego. Nie wskazano profilu wykształcenia pracowników, którzy przeprowadzili oględziny, ale bezspornie byli to poinspektorzy zatrudnieni w wydziale gospodarki komunalnej Urzędu Miasta w [...], prowadzący sprawy wycinki drzew, a więc pracownicy posiadający odpowiednią wiedzę i doświadczenie zawodowe. W ocenie Sądu I instancji, już sam zakres wykonanych cięć wskazuje, że nie mogły mieć one na celu jedynie usunięcia gałęzi obumarłych lub nadłamanych, skoro usunięto właściwie całe korony drzew. Przy tak radyklanym cięciu, nieuniknione było usunięcie także zdrowych gałęzi. Przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego byłoby znacznie utrudnione po wykonaniu zniszczenia, co zauważa sama spółka, podnosząc, że biegły mógłby jedynie z pewną dozą prawdopodobieństwa ocenić historyczny stan drzew. Wiarygodnym dowodem w sprawie odnośnie do historycznego stanu drzew mogły być natomiast zrzuty ekranu z serwisu Google Maps z października 2017 r. Są one ogólnodostępne, ale nie mogą być edytowane przez użytkowników programu. Zdjęcia te potwierdzają dobry stan drzew. Ponadto, o zdrowym stanie drzew, a więc wykluczającym istnienie całych koron w stanie obumarłym, świadczy stwierdzony w trakcie oględzin stan pni drzew oraz pozostałych konarów. W drzewach nie stwierdzono ubytków, wypróchnień, co mogłoby wskazywać, że drzewa były w złym stanie zdrowotnym przed wykonaniem cięć. Nie stwierdzono symptomów świadczących o chorobie drzew, ich złym stanie zdrowotnym lub zamieraniu, tj.: otwartych ran, owocników grzybów pasożytniczych, wycieków, rozkładu, pęknięć, odpadania kory, opuchlizny na pniach, próchnicy odziomków, ubytków w odziomkach, nadmiernego lub nienaturalnego pochylenia pni, pędów regeneracyjnych, których obecność świadczy o osłabieniu drzewa. Ponadto nie stwierdzono pęknięć gleby w sąsiedztwie pni, które oznaczają problemy systemu korzeniowego i mogą być powodowane rozkładem korzeni przez grzyby. Zasadnie zatem w sprawie przyjęto, w oparciu o zgormadzony w sprawie materiał dowodowy, że stan drzew przed wykonaniem cięć był dobry, bez oznak chorobotwórczych, co oznacza brak przesłanki z art. 87a ust. 2 pkt 1 u.o.p. W ocenie Sądu I instancji, organy prawidłowo powołały się na stan drzew znany z urzędu, z racji prowadzonych wcześniej z udziałem spółki postępowań dotyczących zezwoleń na usunięcie drzew. W trakcie postępowania odwoławczego spółka miała możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii. Dodatkowo, w ocenie Sądu I instancji, tak radykalnego przycięcia gałęzi nie można nazwać zabiegiem pielęgnacyjnym.
Po drugie, spółka upatruje konieczności pozbawienia drzew koron w zagrożeniu bezpieczeństwa ludzi i mienia w najbliższym otoczeniu drzew. Spółka wskazywała, że w bezpośrednim sąsiedztwie drzew zlokalizowany jest budynek administracyjno-biurowy oraz parkingi samochodowe. Wysokość drzew była porównywalna z wysokością budynku, co sprawiało, że gałęzie z ich koron niszczyły elewację, a przede wszystkim zagrażały szybom w oknach. Budynek jest w znacznej części przeszklony, co w czasie silnych wiatrów groziło wybijaniem szyb przez konary. Spółka powołuje się zatem na przesłankę egzoneracyjną z art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. Spółka zarzuca błędną wykładnię tego przepisu polegającą na nieuzasadnionym przyjęciu, że określony w tym przepisie wyjątek od naliczania opłat ma zastosowanie w sytuacji, w której szkoda już wystąpiła. W ocenie Sądu I instancji, okoliczność ta może mieć znaczenie dla oceny istnienia "realności" zagrożenia jakie mogą stwarzać drzewa. W sprawie okoliczność, że drzewa nie wyrządziły dotychczas szkody pozwala na wyciągniecie wniosku, że drzewa te nie stwarzały realnego zagrożenia. Ponadto nawet wystąpienie ewentualnego zagrożenia nie usprawiedliwia zniszczenia drzew a co najwyżej uprawnia do dokonania czynności pielęgnacyjnych.
W ocenie Sądu I instancji, w tej sprawie nie zachodził stan wyższej konieczności, który uzasadniałby odstąpienie od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzew. Okoliczność, że korony drzew mogły w czasie silnych wiatrów zagrażać wybiciem szyb w budynku administracyjnym, co w praktyce stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia, nie oznacza jeszcze, że można przystąpić do usunięcia koron drzew bez uprzedniego zezwolenia właściwego organu administracji. Stan wyższej konieczności, który uzasadniałby natychmiastowe usunięcie bądź zniszczenie drzewa, a jednocześnie zwalniałby z obowiązku poniesienia administracyjnej kary pieniężnej, musi być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. życie lub zdrowie ludzkie), że nie można oczekiwać na przybycie uprawnionych służb lub uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu. Korzystający ze stanu wyższej konieczności musi zatem działać w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa. Tymczasem spółka nie wykazała, że czynności dokonane w odniesieniu do zniszczonych drzew nastąpiły w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności. Za taką okoliczność nie może być uznane, że drzewa rosną w pobliżu przeszklonego budynku, jak również, że właściciele wynajmujący lokale w tym budynku zgłaszali istniejące zagrożenie dla ich bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa ich mienia. Powyższe argumenty spółki, świadczą, że była świadoma ewentualnego zagrożenia, jakie mogą spowodować rosnące na terenie jej nieruchomości drzewa, a pomimo to zaniechała przeprowadzenia wymaganej procedury administracyjnej przed odpowiednim organem.
Po trzecie, Sąd I instancji wskazał, że nie została również spełniona przesłanka z art. 86 ust. 1 pkt 9 u.o.p., który stanowi, że nie nalicza się opłaty za usunięcie drzew lub krzewów w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew lub krzewów na terenach zieleni. Przepis ten nie mógł mieć w sprawie zastosowania przede wszystkim dlatego, że wykonane cięcia nie stanowiły zabiegów pielęgnacyjnych. Spółka zarzuciła błędną wykładnię tego przepisu przez przyjęcie, że tereny zielone nie mogą stanowić własności prywatnej. Zgodnie z definicją legalną tego pojęcia z art. 5 ust. 1 pkt 21 u.o.p., tereny zielone to tereny urządzone wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje publiczne, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom przemysłowym. W orzecznictwie przyjmuje się, że okolicznością pozwalającą za uznanie danego terenu za teren zieleni w świetle art. 5 pkt 21 u.o.p. jest pełnienie funkcji publicznej przez ten teren i związana z tym jego publiczna dostępność. Decyduje zatem o tym sposób wykorzystania danej nieruchomości. Tereny zieleni mogą być przedmiotem własności Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, ale funkcje publiczne mogą być również realizowane przez podmioty prawa prywatnego. Przyjmuje się, że definicja pojęcia terenu zielonego nie uprawnia do oceny, że każde drzewo lub drzewa usytuowane na terenie zwartej zabudowy, towarzyszące budynkowi, posiadające niewątpliwie walor estetyczny, stanowią teren zieleni. Dlatego też występowanie zespołu zieleni na nieruchomości stanowiącej własność prywatną lub nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste, nie uprawnia do przypisania tej formie zieleni statusu terenu zieleni, właśnie z tego powodu, że istniejąca na tym terenie roślinność nie jest przeznaczona do pełnienia żadnych publicznych funkcji i nie musi być publicznie dostępna. W tej sprawie drzewa będące przedmiotem postępowania rosną na terenie utwardzonym żwirem, wykorzystywanym jako parking i pomiędzy miejscami parkingowymi. Z ustaleń organu wynika, że parking przeznaczony jest dla klientów budynku lub wyłącznie dla klientów konkretnego sklepu, pod groźbą odholowania samochodu. Teren pomimo, że nie jest ogrodzony, nie pełni funkcji publicznej. Jest to teren spółki i nie jest dostępny i przeznaczony dla wszystkich. Ponadto, nawet jeżeli tak jak twierdzi spółka, teren ten jest dostępny dla wszystkich, to nie można przyjąć, że znajdujące się na nim drzewa pełnią funkcję publiczną. Omawiana przesłanka egozoneracyjna nie mogła mieć w sprawie zastosowania z tego powodu, że cięcia nie miały charakteru zabiegu pielęgnacyjnego.
W ocenie Sądu I instancji, materiał dowodowy zgromadzony przez organy był wystarczający. Nie doszło również do naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania. Trafność argumentów organu I instancji, które zostały podzielone przez organ odwoławczy, nie stanowi o braku merytorycznego rozstrzygnięcia. Prawidłowo również, na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i powszechnie obowiązujących przepisów, ustalono wysokość administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzew, jak i odroczono termin płatności 70% wysokości kary na okres 5 lat od dnia, w którym decyzja w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej stanie się ostateczna.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła spółka.
Spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, przez oddalenie skargi w sytuacji, gdy spółka wykazała, że postępowanie organów i Sądu I instancji dotknięte było istotnymi wadami, tj. doszło do naruszenia powołanych dalej przepisów.
Po pierwsze, art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. przez błędną wykładnię, a w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, że dotychczasowy brak szkód wywołanych przez gałęzie przedmiotowych drzew uprawnia do uznania, że drzewa nie stanowią realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla ludzi i mienia.
Po drugie, art. 86 ust. 1 pkt 9 w związku z art. 5 ust. 1 pkt 21 u.o.p. przez błędną wykładnię, a w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, że usunięcie przez spółkę części gałęzi drzew nie stanowiło zabiegu pielęgnacyjnego oraz, że drzewa poddane zabiegowi nie znajdowały się na terenach zielonych.
Po trzecie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329 ze zm., dalej: p.p.s.a.) w związku z art. 77 §1 k.p.a. oraz w związku z art. 81a k.p.a. przez zaniechanie uchylenia zaskarżonej decyzji i oddalenie skargi, pomimo naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w postaci braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego w sprawie i zaniechanie wyjaśnienia wszystkich okoliczności stanu faktycznego. W ocenie spółki, polegało to na braku ustalenia przez Sąd I instancji historycznego stanu korony drzew w okresie dokonania usunięcia gałęzi przez spółkę (tj. w maju 2022 r.), jak również niezastosowaniu zasady rozstrzygania wątpliwości stanu faktycznego na korzyść strony. Skutkowało to błędnym uznaniem przez Sąd I instancji, że spółka dokonała usunięcia ponad 50% gałęzi korony drzew w całym okresie ich rozwoju tj. dokonała zniszczenia drzew w rozumieniu art. art. 87a ust. 5 u.o.p.
Po trzecie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a. oraz w związku z art. 84 § 1 k.p.a. przez zaniechanie uchylenia zaskarżonej decyzji i oddalenie skargi, pomimo naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w postaci braku wyczerpującego rozpatrzenia materiału zgromadzonego w sprawie, a w konsekwencji błędne uznanie przez Sąd I instancji, że okoliczności sprawy, w szczególności ustalenie kluczowych faktów tj. historycznego stanu korony drzew oraz stanu zdrowia samych drzew w okresie dokonywania usunięcia gałęzi, nie wymagają wiadomości specjalnych, a tym samym przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu dendrologii. Skutkowało to dokonaniem przez Sąd I instancji oceny stanu korony oraz zdrowia drzew na podstawie wybiórczych fragmentów protokołu oględzin następczych z 24 maja 2022 r. sporządzonego przez pracowników Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w [...] o bliżej nieokreślonych i nieznanych kompetencjach.
Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Białymstoku, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Spółka wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zarzuty w niej stawiane nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a część z tych zarzutów została błędnie sformułowana.
Skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia, ponieważ jak już wyżej wskazano, Naczelny Sąd Administracyjny jest związany jej granicami. W konsekwencji niedopuszczalne jest zbiorcze sformułowanie zarzutów naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego, bez jednoznacznego wskazania, które z podstaw kasacyjnych należą do danej kategorii z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Nie można również oczywiście postawić zarzutu oddalenia skargi przez Sąd I instancji, "w sytuacji, gdy Skarżący wykazał, że postępowanie [...] Sądu I instancji dotknięte było istotnymi wadami". Oddalenie skargi w tej sprawie było skutkiem kontroli legalności zaskarżonej decyzji wydanej w postępowaniu administracyjnym, a nie kontroli legalności postępowania przed Sądem I instancji. Również błędnie zostały sformułowane zarzuty opisane w pkt 3 i 4 skargi kasacyjnej, podnoszące naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a. oraz w związku z art. 81a k.p.a., także w związku z art. 84 § 1 k.p.a. W przypadku obu zarzutów spółka wskazała, że naruszenie powołanych przepisów polegało na zaniechaniu uchylenia zaskarżonej decyzji i oddaleniu skargi, pomimo naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania w postaci braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów postępowania administracyjnego i nie prowadzi postępowania dowodowego w sprawie w trybie tych przepisów, lecz kontroluje zastosowanie tych przepisów przez właściwy w sprawie organ administracji publicznej. Analiza skargi kasacyjnej prowadzi do wniosku, że spółka od Sądu I instancji oczekiwała przeprowadzenia postępowania dowodowego w trybie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, co jest niedopuszczalne. Tego rodzaju uprawnień nie daje sądom administracyjnym zarówno ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jak i żaden inny przepis szczególny.
Niezależnie od powyższych uchybień formalnych, zarzuty kasacyjne nie zasługiwały na uwzględnienie.
Po pierwsze, nie doszło do błędnej wykładni art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. przez przyjęcie, że dotychczasowy brak szkód wywołanych przez gałęzie przedmiotowych drzew uprawnia do uznania, że drzewa nie stanowią realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla ludzi i mienia. Przede wszystkim, zgodnie z art. 85 ust. 1 pkt 4 u.o.p., nie nalicza się opłat za usunięcie drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych [...]. Przepis ten ma zastosowanie tylko w postępowaniu o zezwolenie na wycięcie drzew, kiedy wydając taką decyzję ze wskazanej przyczyny organ może odstąpić od pobrania stosownej opłaty. Natomiast przepis ten nie stanowi przesłanki odstąpienia od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej w sytuacji dokonania samowolnego zniszczenia drzew. Sama ewentualna okoliczność, że drzewo zagraża bezpieczeństwu ludzi lub mieniu nie zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia na jego wycięcie. Wynikająca z powołanego przepisu przesłanka zaniechania poboru stosownej opłaty mogłaby ewentualnie dotyczyć drzew usuniętych (zniszczonych) za zezwoleniem (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lutego 2008 r., II OSK 2034/06). Wynika to także z art. 89 ust. 1 u.o.p., zgodnie z którym administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, 5 i 6 u.o.p., ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust. 1 u.o.p., a w przypadku, w którym usunięcie drzewa lub krzewu jest zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona, gdyby takiego zwolnienia nie było. Ewentualne zwolnienie z obowiązku uiszczenia opłaty ma zatem wpływ na wysokość administracyjnej kary pieniężnej, a nie na zwolnienie z obowiązku jej uiszczenia. Tego rodzaju okoliczność mogłaby ewentualnie zostać oceniona w kategorii stanu wyższej konieczności, o której stanowi art. 89 ust. 7 u.o.p., który to jednak przepis nie został powołany w ramach zarzutów kasacyjnych. Z tego samego powodu na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut podnoszący naruszenie art. 86 ust. 1 pkt 9 w związku z art. 5 ust. 1 pkt 21 u.o.p. przez przyjęcie, że usunięcie przez spółkę części gałęzi drzew nie stanowiło zabiegu pielęgnacyjnego oraz, że drzewa poddane zabiegowi nie znajdowały się na terenach zielonych. Również ten przepis odnosi się do zwolnienia z opłaty, a nie do odstąpienia od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. Jedynie ubocznie zauważyć należy, że zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 21 u.o.p., tereny zieleni to tereny urządzone wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje publiczne, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom przemysłowym. W definicji tej nie mieszczą się drzewa rosnące przy prywatnym parkingu, nawet jeżeli spółka nie ogranicza dostępu do tego terenu, o czym prawidłowo orzekł Sąd I instancji.
Po drugie, na uwzględnienie nie zasługiwały zarzuty podnoszące naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 77 §1 k.p.a. oraz w związku z art. 81a k.p.a., jak i w związku z art. 84 § 1 k.p.a. Zarzuty te sprowadzają się do stwierdzenia, że organ oparł się w swoich ustaleniach na zdjęciach z portalu Google Maps z 2017 r. oraz ocenie pracownika organu dokonanej po zniszczeniu drzew, a zatem na niekompletnym materiale dowodowym, który nie pozwalał na ocenę stanu drzew w okresie pomiędzy wykonaniem zdjęć w 2017 r., a zniszczeniem drzew. Ponadto nie powołał biegłego, który oceniłby "historyczny" stan drzew przed ich wycinką. Tego rodzaju ocena ma oczywiście istotne znaczenie z punktu widzenia art. 87a ust. 5 u.o.p. Pomijając jednak nieuzasadnione podważanie kompetencji pracownika organu, spółka pomija, że nie były to jedyne dowody, jakimi posłużył się organ I instancji w toku postępowania administracyjnego. Z przeprowadzonych oględzin wynikało bowiem, że pnie przedmiotowych drzew oraz pozostałe konary były zdrowe. Nie stwierdzono ubytków lub wypróchnień, co mogłoby wskazywać, że drzewa były w złym stanie zdrowotnym przed wykonaniem cięć, a zatem, że ich korony były znacznie mniejsze niż w 2017 r., co sugeruje spółka. Nie stwierdzono symptomów świadczących o chorobie drzew, ich złym stanie zdrowotnym lub zamieraniu tj.: otwartych ran, owocników grzybów pasożytniczych, wycieków, rozkładu, pęknięć, odpadania kory, opuchlizny na pniach, próchnicy odziomków, ubytków w odziomkach, nadmiernego lub nienaturalnego pochylenia pni, pędów regeneracyjnych, których obecność świadczy o osłabieniu drzewa. Ponadto nie stwierdzono pęknięć gleby w sąsiedztwie pni, które oznaczają problemy systemu korzeniowego i mogą być powodowane rozkładem korzeni przez grzyby. Organ I instancji, podobnie jak organ odwoławczy, odniósł się do wniosku spółki o powołanie biegłego, przy czym podkreślenia wymaga, że organ nie był zobowiązany uwzględnić tego rodzaju wniosku dowodowego, jeżeli stwierdził, że brak jest podstaw do skorzystania z wiadomości specjalnych. W ocenie organów, wystarczająca w tym zakresie była wiedza pracownika dokonującego oględzin, posiadającego doświadczenie i wiedzę pozwalające na wykonanie wizualnej oceny stanu zdrowotnego drzew. Stan zdrowotny drzew był znany organowi I instancji z urzędu, bowiem osoba prowadząca sprawy wycinki drzew wielokrotnie stwierdziła jaki jest stan drzew w trakcie prowadzonych innych postępowań, podczas dokonywania czynności urzędowych przy udziale strony na terenie spółki. W dniu 21 lipca 2020 r. dokonano bowiem oględzin drzew podczas postępowania w sprawie wydania decyzji zezwalającej na usunięcie drzew, na wniosek spółki, zakończonego decyzją Prezydenta Miasta Łomży z 22 lipca 2020 r. Następnie 15 września 2020 r. dokonano oględzin drzew podczas postępowania w sprawie wydania decyzji zezwalającej na usunięcie drzew, na wniosek spółki zakończonego decyzją Prezydenta Miasta Łomża z 16 września 2020 r. Z kolei 19 maja 2021 r. organ I instancji przeprowadził odbiór nasadzeń zastępczych za usunięte drzewa na podstawie decyzji z 22 lipca 2020 r. i decyzji z 16 września 2020 r., a 28 grudnia 2021 r. dokonał oględzin drzew podczas postępowania w sprawie wydania decyzji umarzającej opłatę za usunięcie drzew zakończonego decyzją Prezydenta Miasta Łomża z 10 stycznia 2022 r. Brak było przeszkód, żeby organy skorzystały z ustaleń poczynionych w tych postępowaniach, oceniając je tak jak inne dowody w sprawie. Stanowisko wyrażone przez Sąd I instancji w tym zakresie było prawidłowe.
Z tych względów i na podstawie art. 184 w związku z art. 182 § 2 i § 3 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę