Pełny tekst orzeczenia

III KO 169/26

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

III KO 169/26 
 
 
  
POSTANOWIENIE 
  
Dnia 4 sierpnia 2026 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
  
SSN Jacek Błaszczyk 
  
po rozpoznaniu w sprawie W. P. i innych  
oskarżonych z art. 216 § 1 k.k. i inne  
wniosku zawartego w postanowieniu Sądu Rejonowego w Olkuszu  
z dnia 16 lipca 2026 r., sygn. akt II K 210/26  
o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu  
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.  
  
                               p o s t a n o w i ł  
                         nie uwzględnić wniosku.  
  
  
  
UZASADNIENIE 
 
Postanowieniem z dnia 16 lipca 2026 r. Sąd Rejonowy w Olkuszu, w sprawie 
sygn. akt II K 210/26, wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie, w trybie art. 37 
§ 1 k.p.k., innemu sądowi równorzędnemu, sprawy oskarżonych W. P., E. P., A. D. 
oraz G. Ż..  
W uzasadnieniu postanowienia o wystąpieniu z wnioskiem w trybie 
art. 37 k.p.k. wskazano, że czyny, które miały zostać popełnione w ramach stanu 
faktycznego sprawy bardzo szeroko komentowanej w mediach lokalnych i 
ogólnopolskich, 
budzącej 
duże 
emocje 
w 
społeczności 
O., 
w 
którą 
zaangażowanych jest wiele osób związanych z życiem politycznym i społecznym. 
W ocenie wnioskującego Sądu sytuacja tego rodzaju może stwarzać u postronnego 

III KO 169/26              
2 
 
 
obserwatora, przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w Sądzie 
Rejonowym w Olkuszu w sposób obiektywny.  
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Inicjatywa Sądu Rejonowego w Olkuszu nie zasługiwała na uwzględnienie. 
Na wstępie należy zauważyć, że przepis art. 37 k.p.k. statuuje odstępstwo od 
konstytucyjnej zasady rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 
Konstytucji RP) i jako wyjątek od zasady winien być interpretowany restrykcyjnie. 
Instytucja przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu, która ma chronić 
wymiar sprawiedliwości przed wpływem na swobodę orzekania i posądzenie o brak 
obiektywizmu, w razie zbyt pochopnego stosowania może bowiem doprowadzić do 
skutku 
odwrotnego 
od 
zamierzonego, 
tj. 
osłabienia 
poczucia 
zaufania 
społeczeństwa do bezstronności sądów i ich niezależności od innych władz. 
Autorytetu wymiaru sprawiedliwości nie można budować poprzez zbyt częstą 
akceptację zmian właściwości sądu. Z jednej strony może to bowiem sprawiać 
wrażenie 
unikania 
przez 
sądy 
miejscowo 
właściwe 
prowadzenia 
spraw 
niewygodnych, czy wręcz podejmowania przez nie prób pozbycia się spraw „pod 
byle pozorem”, z drugiej zaś strony także i wrażenie akceptowania przez Sąd 
Najwyższy tego typu postaw (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 
września 2020 r., V KO 99/20).  
Jak słusznie zwraca się uwagę w orzecznictwie Sądu Najwyższego, przekazanie 
sprawy w trybie art. 37 k.p.k. jest uzasadnione wyłącznie w sytuacji, gdy występują 
realne okoliczności, które mogą zasadnie stwarzać przekonanie o braku warunków 
do obiektywnego i bezstronnego rozpoznania sprawy w danym sądzie (zob. m.in. 
postanowienia Sądu Najwyższego: z 4 sierpnia 2008 r., IV KO 77/08 oraz z 28 
października 2011 r., III KO 72/11). Natomiast samo subiektywne, nawet głębokie, 
przekonanie strony o braku bezstronności sądu nie stanowi jeszcze wystarczającej 
podstawy do przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro 
wymiaru sprawiedliwości (tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 grudnia 
2020 r., III KO 104/20). 
Stanowisko, że zapatrywanie zawarte w wystąpieniu było całkowicie chybione, 
należało poprzedzić konstatacją płynącą z lektury uzasadnienia postanowienia. 
Trudno nie dostrzec, że Sąd właściwy miejscowo bardzo ogólnikowo odniósł się do 

III KO 169/26              
3 
 
 
zaistniałego układu procesowego, który stał się przyczyną sformułowania żądania. 
Przekonanie, że rozpatrzenie sprawy  przez Sąd właściwy miejscowo rodzi obawę 
zarzutu braku obiektywizmu organu procedującego, nie zostało wyjaśnione i jest 
przez to po prostu dowolne.  
Na zakończenie podkreślić należy, że jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy 
w jednym z judykatów: „autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby 
sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do 
własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalna 
nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku 
organów trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu 
i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do 
nadużywania stosowania właściwości delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów 
na tle wątpliwości co do respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu” (por. 
postanowienie z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11). 
Można jedynie dodać, że sądy nie mogą uchylać się od rozpatrzenia spraw 
trudnych, z uwagi na ich konfiguracje przedmiotowe i podmiotowe, albowiem - 
zwłaszcza takie sprawy - determinują potrzebę i powagę orzekania przez sąd 
państwowy. 
Z powyższych powodów Sąd Najwyższy postanowił jak na wstępie. 
 
 
[J.J.] 
[r.g.]