Pełny tekst orzeczenia

III KK 58/06

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

POSTANOWIENIE  Z  DNIA  12  PAŹDZIERNIKA  2006  R. 
III  KK  58/06 
 
 
Klientem, w rozumieniu art. 24 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o 
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. Nr 47, poz. 211 ze zm.), jest 
zarówno kontrahent sprawcy kopiowania produktu, będący też przedsię-
biorcą, jak i konsument. Bez znaczenia dla bytu przestępstwa określonego 
w tym przepisie pozostaje, czy narażenie na niebezpieczeństwo wprowa-
dzenia klientów w błąd wiąże się ze skopiowanym produktem gotowym czy 
też ze skopiowanym półproduktem, stanowiącym widoczny element skła-
dowy wyrobu finalnego.  
 
Przewodniczący: sędzia SN L. Misiurkiewicz.  
Sędziowie SN: R. Malarski (sprawozdawca), R. Sądej. 
Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Piotra S., skazanego z art. 24 ustawy z 
dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, po rozpo-
znaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 12 października 2006 r., kasacji, 
wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanego od wyro-
ku Sądu Okręgowego w S. z dnia 14 lipca 2005 r., zmieniającego wyrok 
Sądu Rejonowego w S. z dnia 11 marca 2005 r.,  
 
o d d a l i ł   kasację, (...)  
 
 
 

 
2
U Z A S A D N I E N I E 
 
Sąd Rejonowy w S., wyrokiem z dnia 11 marca 2005 r.,  uznał Piotra 
S. za winnego tego, że od sierpnia 2000 r. i w 2001 r., działając w krótkich 
odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wielokrotnie 
skopiował  i wprowadził do obrotu podeszwy do obuwia męskiego, stwarza-
jąc tym możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości produ-
centa, czym wyrządził poważną szkodę Zakładowi Obuwia NORD, a także 
działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadził w błąd Zakład 
Obuwia MAN Fashion w Ł., co do autorstwa skopiowanych podeszew, to 
jest przestępstwa określonego w art. 24 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o 
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej: u.z.n.k.) i art. 303 ust. 2 ustawy 
z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (dalej: u.p.w.p.) 
przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., i za to na podstawie 
art. 24 u.z.n.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 33 § 1 i 3 k.k. skazał go 
na grzywnę w wymiarze 100 stawek dziennych, każda w wysokości 30 zł. 
Sąd Okręgowy w S., po rozpoznaniu w dniu 14 lipca 2005 r. apelacji 
obrońcy, zmienił zaskarżony wyrok przez wyeliminowanie z podstawy ska-
zania art. 303 ust. 2 u.p.w.p. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k., a z pod-
stawy wymiaru kary – art. 11 § 3 k.k., utrzymującego w mocy w pozostałej 
części. 
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego złożył w try-
bie art. 521 k.p.k. na korzyść skazanego Prokurator Generalny, zarzucając 
rażącą i mającą wpływ na treść wyroku obrazę art. 24 u.z.n.k. przez nieza-
sadne przyjęcie, że Piotr S. dopuścił się określonego w tym przepisie wy-
stępku, podczas gdy zachowanie jego nie wyczerpywało znamion czynu 
zabronionego. W konsekwencji wniósł o uchylenie wyroków sądów obu in-
stancji i uniewinnienie Piotra S. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 

 
3
Kasacja okazała się bezzasadna.  
Przepis art. 24 u.z.n.k. (w brzmieniu nadanym przez ustawę z dnia 6 
czerwca 1997 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny, Dz. U. Nr 88, 
poz. 554) penalizuje czyny nieuczciwej konkurencji określone w art. 13 
u.z.n.k. Przedmiotem jego ochrony jest interes gospodarczy przedsiębiorcy 
i gwarancja, że klienci nie zostaną wprowadzeni w błąd, co do tożsamości 
producenta lub nabywanych produktów. Zachowanie stypizowane w ko-
mentowanym przepisie najogólniej nazwać można naśladownictwem (jeśli 
chodzi o produkty) albo podszywaniem się (jeśli chodzi o tożsamość pro-
ducenta). Przestępstwo to ma charakter umyślny i materialny (zob. M. Bo-
jarski, W. Radecki: Przewodnik po pozakodeksowym prawie karnym, Wro-
cław 1998, s. 430 – 431). 
Autor kasacji, wysuwając zarzut obrazy prawa materialnego, zaak-
ceptował w całej rozciągłości dokonane ustalenia faktyczne. Zdecydował 
się jedynie na forsowanie poglądu, że – ujmując rzecz lapidarnie – klientem 
spółki kierowanej przez Piotra S. był „tylko i wyłącznie zakład produkujący 
obuwie, a nie nabywcy gotowych butów”, i że ów kontrahent skazanego, to 
jest Zakład Obuwia MAN Fashion w Ł., miał świadomość, iż przedmiotem 
dostaw były skopiowane podeszwy. Skarżący podkreślił, że skazany, choć 
akceptował produkcję butów na bazie nielegalnie skopiowanych spodów, to 
jednak nie miał żadnego wpływu na zewnętrzną postać gotowego obuwia, 
łudząco podobnego do obuwia produkowanego przez pokrzywdzoną spół-
kę. 
Jak widać, kluczowego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nabrało 
dokonanie wykładni zwrotu „stwarzając tym możliwość wprowadzenia klien-
tów w błąd”, w szczególności rozszyfrowanie terminu „klient” oraz określe-
nie sposobu, w jaki to narażenie na niebezpieczeństwo wprowadzenia w 
błąd może zaistnieć.  

 
4
W pierwszym rzędzie warto zauważyć, że z punktu widzenia języko-
wego nie jest uprawnione twierdzenie, iż „klientem” w rozumieniu art. 24 
u.z.n.k. może być tylko ten podmiot, który bezpośrednio nabywa od produ-
centa skopiowany wyrób. Gdyby taką intencję żywił ustawodawca, bez 
wątpienia zaznaczyłby to wyraźnie w treści przepisu. Tego nie uczynił, a 
zatem pod pojęciem „klienta” kryją się również i te podmioty, które bezpo-
średnio nie kooperują z wytwórcą skopiowanych produktów.  
W ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji funkcjonują różne, 
wzajemnie powiązane pojęcia: „przedsiębiorca”, „klient”, „konsument”. O ile 
termin „przedsiębiorca” został wyjaśniony w art. 2 u.z.n.k., (cechą wyróż-
niającą dla tej kategorii podmiotów jest prowadzenie przez nie działalności 
gospodarczej), a termin „konsument” został określony w art. 221 k.c. 
(wprowadzonym do kodeksu ustawą z 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy 
– Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 49, poz. 408), o 
tyle pojęcie „klient” nie doczekało się ustawowego zdefiniowania. Niemniej, 
w literaturze przedmiotu przyjmuje się powszechnie – i Sąd Najwyższy po-
dziela ten punkt widzenia – że na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej 
konkurencji pojęcie „klienta” ma szerszy zakres, aniżeli pojęcie „konsumen-
ta”. Obejmuje ono dwie grupy podmiotów: kontrahentów przedsiębiorców 
(należących zresztą również do kategorii przedsiębiorców) oraz konsumen-
tów. Innymi słowy, klientem jest nabywca lub odbiorca towaru niezależnie 
od tego, czy jest on ostatecznym nabywcą czy też tylko pośrednikiem na-
bywającym towar lub usługę dla dalszego nim obrotu (zob. E. Czarny–
Drożdżejko: Karna ochrona uczciwości konkurencji, „Czasop. Pr. Karn. i 
Nauk Penal., Kraków 1999, z. 2; J. Szwaja w: M. Kępiński i inni: Ustawa o 
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, Warszawa 2000, s. 78; E. 
Nowińska, M. du Vall: Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej kon-
kurencji, Warszawa 2001, s. 19). Warto wspomnieć, że w znaczeniu eko-
nomicznym klientela przedsiębiorstwa rozumiana jest także szeroko. Są to 

 
5
wszystkie podmioty, którym nie jest obojętny sposób zachowania się 
przedsiębiorstwa (zob. L. Górnicki: Nieuczciwa konkurencja, w szczególno-
ści przez wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, i środki 
ochrony w prawie polskim, Wrocław 1997, s. 38). 
Wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2004 r. (II 
CK 487/03 Lex nr 176100) zapatrywanie prawne, że „na rynku spodów 
obuwniczych klientami są tylko producenci obuwia”, nie mogło przynieść 
oczekiwanego przez autora kasacji rezultatu. Nie tyle ze względu na to, że 
sformułowane zostało przy okazji rozpoznawania sprawy cywilnej i interpre-
tacji art. 13 ust. 1 u.z.n.k., że na poparcie tego stanowiska nie przytoczono 
żadnej argumentacji i że statuowana w art. 8 § 1 k.p.k. zasada jurysdykcyj-
nej samodzielności oznacza, iż sąd rozpoznający sprawę karną nie jest 
związany rozstrzygnięciami danej kwestii przez sąd cywilny, ale przede 
wszystkim dlatego, że nie wytrzymuje ono krytyki przeprowadzonej z pozy-
cji powszechnie akceptowanych zasad wykładni prawa.  
Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że art. 24 u.z.n.k. nie określa stop-
nia przetworzenia produktu, tak jak to czyni art. 13 ust. 1 u.z.n.k. (mówi się 
w nim o „naśladowaniu gotowego produktu”), co wskazuje, że przedmiotem 
omawianego występku może być również półprodukt. Ustawa nie formułuje 
wymogu – co należy dobitnie zaakcentować – aby klient (a więc i konsu-
ment stanowiący w gruncie rzeczy najsłabsze ogniowo w obrocie gospo-
darczym) został narażony na niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd 
wskutek oferowania mu do nabycia bezpośrednio przez producenta sko-
piowanego  nielegalnie półproduktu. Może być tak, i tak zresztą często by-
wa, że ów półprodukt dostaje się w ręce konsumenta przez pośrednika (lub 
nawet kilku pośredników) jako element składowy finalnego produktu. Waż-
ne jest, aby skopiowany półprodukt był dostrzegalny dla konsumenta i ro-
dził niebezpieczeństwo powstania u niego mylnego osądu. Skutek ten, co 
jest oczywiste, sprawca musi obejmować umyślnością. 

 
6
Przedstawiony sens unormowania zawartego w art. 24 u.z.n.k. nie  
jest tylko skutkiem zastosowania reguł wykładni językowej. Wspierają go 
zarówno racje systemowe (chodzi o to, że ustawa o zwalczaniu nieuczciwej 
konkurencji wielokrotnie posługuje się pojęciem „klienta” i że znaczenie te-
go zwrotu obejmuje również „konsumenta”), jak i racje funkcjonalne. Te 
ostatnie mają szczególną rangę, jeśli się zważy, że proponowana przez 
skarżącego interpretacja prowadziłaby do następstw, które trudno byłoby 
pogodzić z celami ustawy, a zwłaszcza z ochroną uczciwych stosunków 
rynkowych. Idąc tropem wskazanego w kasacji rozumowania, łatwo wyob-
razić sobie sytuację, w której producent kopiujący nawet na szeroką skalę 
towary i wyrządzający w ten sposób poważne szkody, unikałby odpowie-
dzialności karnej tylko dlatego, że wytwarzane przez niego wyroby byłyby 
montowane przez pośrednika w produkt finalny i w takiej postaci wprowa-
dzane do obrotu. 
Uogólniając, można powiedzieć: klientem w rozumieniu art. 24 usta-
wy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. 
Nr 47, poz. 211 z późn. zm.) jest zarówno kontrahent sprawcy kopiowania 
produktu, będący też przedsiębiorcą, jak i konsument. Bez znaczenia dla 
bytu przestępstwa określonego w tym przepisie pozostaje, czy narażenie 
na niebezpieczeństwo wprowadzenia klientów w błąd wiąże się ze skopio-
wanym produktem gotowym czy też ze skopiowanym półproduktem, sta-
nowiącym widoczny element składowy wyrobu finalnego.  
Wracając na grunt konkretnej sprawy, trzeba stwierdzić: skoro Piotr 
S. skopiował zewnętrzną postać podeszew, które jego kontrahent przed-
siębiorca uczynił elementami składowymi obuwia, i przez to stworzył moż-
liwość wprowadzenia konsumentów (a więc odbiorców butów) w błąd co do 
tożsamości producenta półproduktów, czym wyrządził poważną szkodę 
przedsiębiorczy, do którego należały wzory spodów obuwniczych, to po-

 
7
gląd skarżącego, iż zachowanie skazanego nie wyczerpywało znamion wy-
stępku z art. 24 u.z.n.k., jawił się jako nietrafny.  
Dlatego Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego 
(art. 537 § 1 k.p.k.), a kosztami sądowymi za postępowanie kasacyjne ob-
ciążył Skarb Państwa (art. 638 k.p.k.).