Sygn. akt III KK 151/05 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jadwiga Żywolewska – Ławniczak (przewodnicząca) SSN Krzysztof Cesarz (sprawozdawca) SSN Antoni Kapłon Protokolant Rafał Rychlicki przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Staszaka w sprawie W. O. skazanego z art. 177 § 2 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 grudnia 2005 r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść (RPO – […]) od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 28 lutego 2003 r., sygn. akt V Ka [...] utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w R. z dnia 13 maja 2002 r., sygn. akt II K [...] 2 1) uchyla zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w R. co do W. O. i uniewinnia go od popełnienia przypisanego mu czynu; 2) kosztami procesu w części dotyczącej W. O. obciąża Skarb Państwa. U Z A S A D N I E N I E Sąd Rejonowy w R. wyrokami z dnia 13 maja 2002 r., sygn. akt II K [...], uznał za winnych: 1. J. A. tego, że w dniu 8 lipca 2000 r. w miejscowości H., gm. M., naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki „Mercedes” wyprzedzał na skrzyżowaniu autobus marki „Autosan”, kierowany przez W. O., w czasie gdy pojazd ten rozpoczął manewr skrętu w lewo, w wyniku czego doszło do zderzenia obu pojazdów, na skutek którego pasażer samochodu marki „Mercedes” – H. M. poniósł śmierć, zaś drugi pasażer tego pojazdu – W. Ś. doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu; 2. W. O. tego, że w tym samym miejscu i czasie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując autobusem marki „Autosan” rozpoczął wykonywanie manewru skrętu w lewo bez uprzedniego upewnienia się co do możliwości jego wykonania, w wyniku czego zajechał drogę wyprzedzającemu autobus samochodowi marki „Mercedes”, kierowanemu przez J. A., przez co spowodował zderzenie obu pojazdów, wywołujące skutki opisane w pkt. 1 oraz uszczerbek na zdrowi J. A. na czas powyżej 7 dni; i za czyny te na podstawie art. 177 § 2 k.k. skazał każdego z oskarżonych na kary po 2 lata pozbawienia wolności, których wykonanie na podstawie art. 69 k.k. i 70 § 1 k.k. warunkowo zawiesił obu oskarżonym na okres próby po 5 lat, 3 na podstawie art. 71 § 1 k.k. orzekł wobec obu po 100 stawek dziennych grzywny po 20 zł za stawkę oraz obciążył oskarżonych kosztami sądowymi. Apelację od tego wyroku złożył osobiście tylko oskarżony W. O., zarzucając: „− niewłaściwą ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkującą przyjęciem, iż dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez wykonanie manewru skrętu bez zachowania należytej ostrożności, − błędne przyjęcie, iż przed podjęciem manewru skrętu do osi jezdni nie upewnił się czy nie jest wyprzedzany”. W konkluzji odwołujący się wniósł o uniewinnienie go od popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyrokiem z dnia 28 lutego 2003 r., sygn. akt V Ka [...], Sąd Okręgowy w L. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Od wyroku Sądu odwoławczego kasację wywiódł Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając „rażącą i mogącą mieć istotny wpływ na jego treść obrazę art. 437 § 1 k.p.k., polegającą na utrzymaniu w mocy wyroku Sądu Rejonowego w R. pomimo, iż wydany został z rażącym naruszeniem art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., polegającym na błędnej i dowolnej ocenie istotnych okoliczności sprawy, a zwłaszcza na nierozważeniu i nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego wynikających z sytuacji drogowej oraz pominięciu w tej części stosownych przepisów ruchu drogowego określających powinności uczestników ruchu drogowego, co doprowadziło do utrzymania w mocy oczywiście wadliwego wyroku opartego na dowolnej ocenie materiału dowodowego”. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu I instancji w części dotyczącej W. O. i uniewinnienie go od przypisanego mu czynu. 4 Na rozprawie kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej przyłączył się do kasacji. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wbrew zarzutowi kasacji, Sąd odwoławczy nie dopuścił się obrazy art. 437 § 1 k.p.k., skoro wybrał, przewidziany w tym przepisie, i odpowiedni, do oceny wyroku Sądu I instancji, rodzaj rozstrzygnięcia. Nie ulega natomiast wątpliwości, że Sąd Okręgowy z naruszeniem art. 7 k.p.k. zaaprobował oraz dodał własną, błędną ocenę prawną zachowania W. O., co doprowadziło – jak słusznie tym razem stwierdza się w skardze kasacyjnej – „do utrzymania w mocy oczywiście wadliwego wyroku ...” Trafnie podnosi się w niej, że punktem wyjścia dla oceny, czy W. O. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, powinny być prawidłowe ustalenia o zachowaniu współoskarżonego J. A., zawarte w opisie przypisanego mu czynu. Do tych ustaleń dodać należy i takie, przyjęte oraz niekwestionowane przez oba Sądy fakty, że W. O. najpierw włączył lewy kierunkowskaz (uczynił to około 50 metrów od skrzyżowania – jego wyjaśnienia z rozprawy na k. 203), a dopiero później przystąpił do wykonywania sygnalizowanego manewru (uzasadnienie wyroku Sądu I instancji – k. 214). Ustalenia faktyczne, opisujące zachowanie J. A., bazowały na opinii biegłego ds. techniki samochodowej i ruchu drogowego. Stwierdził on najpierw, że oskarżony ten przystąpił do wyprzedzania „w sytuacji, kiedy zachowanie się kierującego pojazdem wyprzedzanym wskazywało, iż może on wykonać manewr skrętu w lewo” (opinia – k. 59). Opinia ta znalazła uznanie również w oczach Sądu odwoławczego, który z niej oraz rzeczowego materiału dowodowego wywiódł kluczową, przesądzającą o odpowiedzialności karnej W. O., tezę, że „w momencie przekroczenia osi jezdni oskarżony nie obserwował tejże jezdni. Wcześniej być może patrzył w lusterko wsteczne, lecz czynił to w niewłaściwym momencie” (motywy – k. 259, podkr. SN). Rzecz w tym, że W. O. w wyeksponowanym wyżej momencie nie miał obowiązku patrzyć w lusterko wsteczne. Stosownie do dyspozycji art. 22 ust. 1 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym – p.r.d. (tekst jedn. – Dz. U. Nr 108 z 2005 r., poz. 908 ze zm.), kierujący pojazdem może – tak samo jak pod rządami art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 1 lutego 1983 r. – Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. – Dz. U. Nr 11 z 1992 r., poz. 41 ze zm.) – „zmienić kierunek jazdy (...) tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności”, ale już nie „pod warunkiem, że nie spowoduje to zajechania drogi innym kierującym”, który był zawarty w zacytowanym przepisie dawnego kodeksu drogowego. Ratio legis pominięcia takiego zastrzeżenia w nowym kodeksie wydaje się oczywista. Nie chodziło o to, że ów warunek mieści się w wymogu zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy, a więc pozostawienie tegoż warunku byłoby zbędne (jako superfluun). Zamierzeniem racjonalnego ustawodawcy było jasne określenie obowiązków i praw uczestników ruchu przy uwzględnieniu wzrastającego natężenia ruchu drogowego i dążeniu do zapewnienia jego bezkolizyjności. Jeżeli zamierzający zmienić kierunek jazdy postąpi zgodnie z art. 22 ust. 5 p.r.d., czyli zawczasu i wyraźnie zasygnalizuje ten manewr, to w momencie jego wykonywania nie ma obowiązku upewniać się, czy nie zajedzie drogi nieprawidłowo wyprzedzającemu go. Skręcający w lewo ma – w myśl art. 25 ust. 1 i 3 p.r.d. – obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu jadącemu z kierunku przeciwnego. Musi więc przede wszystkim baczyć, aby nie zajechał drogi temu pojazdowi, a nie zaś kierującemu, który nie zachowuje się w sposób nakazany przez art. 24 ust. 5 p.r.d. (ten może wyprzedzać uprzednio sygnalizującego skręt w lewo tylko z jego prawej strony). Inaczej mówiąc, kierującemu nie można zarzucić naruszenia zasad ruchu drogowego, jeżeli postępuje zgodnie z nimi; o ile nie zajdzie wyjątek wyłączający prawo do postąpienia w myśl obowiązujących zasad. Stosownie do dyspozycji art. 4 p.r.d., kierujący ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Sądy, w szczególności Sąd odwoławczy, nie wykazały, że takie okoliczności były lub 6 powinny się znaleźć w polu uwagi W. O.. Według ustaleń faktycznych, pionowy znak ostrzegawczy uprzedzający o skrzyżowaniu dróg i poziomy znak w postaci podwójnej białej linii ciągłej, były usytuowane w odległości 150 metrów od skrzyżowania (motywy – k. 215) i odpowiednio sygnalizowały, także oskarżonemu W. O., że na tym skrzyżowaniu nikomu nie wolno go wyprzedzać (art. 24 ust. 7 pkt 3 p.r.d. zabrania wyprzedzania na skrzyżowaniu) ani przejeżdżać przez tę linię (§ 86 ust. 5 ówczesnego rozporządzenia z dnia 21 czerwca 1999 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych – Dz. U. Nr 58, poz. 622 ze zm.). Żadnych okoliczności z przewidzianych w art. 4 p.r.d., nie da się wysnuć z wyjaśnień J. A., który nawet nie dostrzegł wymienionych znaków. Nie dostarcza tych okoliczności opinia biegłego. Ze stwierdzenia w niej zawartego, że „samochód osobowy był widoczny z odległości 58 m w lusterku wstecznym autobusu”, nie wynika, aby pojazd J. A. znajdował się w tej odległości w chwili włączenia kierunkowskazu przez W. O., ani, tym bardziej, że oskarżony mimo dostrzeżenia manewru J. A., zaczął jednak skręcać w lewo. Oczywiste mijanie się z prawdą W. O. co do miejsca zderzenia nie zmienia też faktu, że bezpośrednio przed włączeniem kierunkowskazu oskarżony spojrzał w lusterko wsteczne i nie dostrzegł w nim samochodu J. A.. Po prostu, fakt ten wynika z wyjaśnień W. O. i nie został obalony żadnymi innymi dowodami. Dlatego zacytowane wyżej przypuszczenia Sądu odwoławczego (że W. O. „wcześniej być może patrzył w lusterko wsteczne, lecz czynił to w niewłaściwym momencie”) pozostało w kręgu niedopuszczalnej spekulacji. Natomiast upatrywanie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez W. O. w fakcie, że „wykonując manewr skrętu w lewo uczynił to bez upewnienia się czy nie jest wyprzedzany (Sąd Rejonowy – k. 217) już to, że „w momencie przekroczenia osi jezdni oskarżony nie obserwował tejże jezdni” (Sąd Okręgowy – k. 259), bez wskazania zresztą przez oba Sądy, jakie przepisy obowiązującego Prawa o ruchu drogowym zostały przez niego złamane, pomija brak takiego nakazu w przytoczonych wyżej przepisach art. 22 7 ust. 1 i 2 oraz art. 25 ust. 1 i 3 p.r.d., jak i w powiązanym z nimi art. 22 ust. 4 p.r.d., który dotyczy tylko zmieniającego pas ruchu, a nie – kierunek jazdy. Oba Sądy pominęły więc, że wymóg zachowania szczególnej ostrożności, określony w art. 22 ust. 1 p.r.d., przez zmieniającego kierunek jazdy w lewo, nie obejmuje obowiązku upewnienia się w chwili wykonywania tego manewru, czy nie zajeżdża on drogi nieprawidłowo (z lewej strony) wyprzedzającemu go (patrz analogiczne stanowisko wyrażone w piśmiennictwie: W. Kotowski, Ustawa – Prawo o ruchu drogowym. Komentarz praktyczny, Warszawa 2004, s. 405, konsekwentnie R. A. Stefański, Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2005, s. 215 – 218). Zarzut kasacji w swej węzłowej części (pominięcie stosownych przepisów ruchu drogowego) okazał się więc trafny, a jej żądanie, ze względu na oczywistą niesłuszność skazania W. O., zasługujące na uwzględnienie. Z tych wszystkich powodów i na podstawie art. 537 § 2 k.p.k. w zw. z art. 414 § 1 k.p.k. i art. 17 § 1 pkt 2 zd. I k.p.k. a nadto na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.
Pełny tekst orzeczenia
III KK 151/05
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.