SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Bogusław Dauter, Sędzia NSA Jolanta Sokołowska (sprawozdawca), Sędzia WSA (del.) Paweł Dąbek, , po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 6 sierpnia 2020 r. sygn. akt I SA/Gl 547/20 w sprawie ze skargi Prezydenta Miasta R. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach z dnia 4 marca 2020 r. nr [...] w przedmiocie egzekucji świadczeń pieniężnych 1) uchyla zaskarżony wyrok w całości, 2) uchyla zaskarżone postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach z dnia 4 marca 2020 r. nr [...], 3) zasądza od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach na rzecz Prezydenta Miasta R. kwotę 1140 (słownie: tysiąc sto czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2020 r., sygn. akt I SA/Gl 547/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę Prezydenta Miasta R. (dalej: Prezydent albo skarżący) na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach (dalej: DIAS) z dnia 4 marca 2020 r. w przedmiocie kosztów egzekucyjnych. Sąd pierwszej instancji przedstawił następujący stan faktyczny sprawy: Organ egzekucyjny prowadził postępowanie egzekucyjne skierowane przeciwko zobowiązanej K. S.A. w K. (obecnie S. S.A. w B.) z wniosku wierzyciela - Prezydenta. Egzekucja administracyjna została wszczęta do majątku zobowiązanej w dniu 26 listopada 2014 r. poprzez doręczenie jej odpisów tytułów wykonawczych wraz z pobraniem pieniędzy od zobowiązanej. Organ egzekucyjny postanowieniem z 14 stycznia 2020 r. określił koszty egzekucyjne w łącznej wysokości 13.720,40 zł, Wierzyciel w zażaleniu na to postanowienie, powołując się na wyroki sądów administracyjnych zapadłych w sprawie określenia wysokości kosztów egzekucyjnych podkreślił, że organ egzekucyjny nie wykazał rzeczywistych kosztów (opłat i wydatków) poniesionych w toku egzekucji administracyjnej. Utrzymywał, że niewystarczającym i nieprzystającym do niniejszej sprawy jest powołanie się i zastosowanie metody odnoszącej się do czynności o największym stopniu skomplikowania (egzekucji z nieruchomości) i stosunkowe (procentowe) odniesienie jej do innych czynności egzekucyjnych, co w przypadku wierzyciela oznaczało określenie ich wysokości do czynności pobrania pieniędzy u zobowiązanej. Postanowieniem z dnia 4 marca 2020 r. DIAS utrzymał w mocy postanowienie organu egzekucyjnego. Stwierdził, iż prawidłowo organ ten ustalił górne limity opłat, którymi można obciążyć stronę za pobranie pieniędzy na miejscu u zobowiązanego oraz opłaty manipulacyjnej. Wskazał, że zgodnie z art. 64 § 1 pkt 6 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2014 r. poz. 1619 ze zm.; dalej: u.p.e.a.) opłaty pobrane za zajęcie nieruchomości wynoszą 8% kwoty egzekwowanej należności, nie więcej jednak niż 34.200 zł. Zdaniem organu skoro przy skomplikowanej czynności zajęcia nieruchomości opłata wynosi 8%, nie więcej niż 34.200 zł, to przy czynności pobrania pieniędzy na miejscu u zobowiązanego (art. 64 § 1 pkt 1 u.p.e.a.) oraz co do opłaty manipulacyjnej (art. 64 § 6 u.p.e.a.), należy uwzględnić mniejszy nakład pracy organu egzekucyjnego. Dlatego w sposób uprawniony organ egzekucyjny przyjął, że w związku z brakiem ustawowej interwencji ustawodawcy po wyroku Trybunału z 28 czerwca 2016 r. opłaty, o których mowa w art. 64 § 1 pkt 1 oraz § 6 u.p.e.a., powinny być proporcjonalnie obniżone, przy przyjęciu za punkt odniesienia górnego limitu opłaty, który został wskazany w art. 64 § 1 pkt 6 u.p.e.a. (za zajęcie nieruchomości). W skardze Prezydent zarzucił naruszenie art. 64 § 1 pkt 1 i art. 64 § 6 u.p.e.a. oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., dalej: K.p.a.) w zw. z art. 18 K.p.a. We wskazanym na wstępie wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił stanowisko DIAS. Zdaniem Sądu, zważywszy na 100% skuteczność egzekucji oraz okoliczność, iż Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 26 czerwca 2016 r. SK 31/14 uznał, że nie budzi wątpliwości konstytucyjnych dopuszczalność stosowania stawek stosunkowych (procentowych) jako jednej z metod określania wysokości danin publicznych, przyjąć należy, iż organ nadzoru zasadnie wywiódł, że jeżeli przy skomplikowanej czynności zajęcia nieruchomości opłata wynosi 8%, nie więcej niż 34.200 zł, to przy czynności zajęcia innej wierzytelności pieniężnej należy uwzględnić mniejszy nakład pracy. Skoro ustawodawca uznał, że 8% opłata dla zajęcia nieruchomości może wynosić maksymalnie 34.200 zł, to organ nadzoru miał podstawy do przyjęcia, że 5% opłata za zajęcie innej wierzytelności może wynosić maksymalnie 21.375 zł. W ocenie Sądu również prawidłowo organ nadzoru postąpił przyjmując przy ustalaniu opłaty manipulacyjnej, jako jej podstawę, maksymalną stawkę dla zajęcia nieruchomości w kwocie 34.200 zł. Słusznie bowiem organ biorąc pod uwagę, że za zajęcie nieruchomości stawka procentowa została wskazana na 8%, a dla opłaty manipulacyjnej 1%, to maksymalna opłata manipulacyjna nie może być wyższa niż 1/8 maksymalnej opłaty za zajęcie nieruchomości (4.275 zł). Zasadne jest zatem obciążenie wierzyciela kwotą 2.312,90 zł. Skargę kasacyjną wywiódł Prezydent. Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej: "P.p.s.a") zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy: 1) art.151 w związku z art.145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a poprzez oddalenie skargi na skutek błędnej oceny, że zaskarżone postanowienie nie narusza prawa, mimo naruszenia przez organ przepisów postępowania, tj. art. 64 §1 pkt 1 i 6 oraz art.64 § 6 u.p.e.a, pomimo uznania art. 64 § 6 u.p.e.a. za niezgodny z Konstytucją zgodnie z wyrokiem TK z 28 czerwca 2016 r. sygn.SK 31/14 oraz wskazania w tymże wyroku, że podobne zarzuty do rozpatrywanych przez TK można wysnuć odpowiednio przeciwko innym przepisom nieokreślającym maksymalnej wysokości opłaty egzekucyjnej, a więc i art. 64 § 1 pkt 1 u.p.e.a.; 2) art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) P.p.s.a poprzez oddalenie skargi na skutek błędnej oceny, że zaskarżone postanowienie nie narusza prawa, mimo naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 64 § 1 pkt 1 i 6 oraz art. 64 § 6 u.p.e.a., co skutkowało naruszeniem zasady określoności, proporcjonalności i adekwatności przepisów prawa nakładających na jednostki ciężary publicznoprawne, a więc zasady wyrażonej w art. 2 w związku z art. 84 Konstytucji RP, ponieważ ustalenie wysokości kosztów egzekucyjnych odbyło się bez względu na uzasadniony nakład pracy organu egzekucyjnego oraz wzięcia pod uwagę rzeczywistych wydatków i kosztów związanych z dokonaniem w toku postępowania egzekucyjnego poszczególnych czynności egzekucyjnych, przy uwzględnieniu wymaganego nakładu pracy; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit c) w związku z art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 64 § 1 pkt 1 i 6 oraz § 6 u.p.e.a. w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 28 czerwca 2016 r., sygn. SK 31/14 oraz art. 84 Konstytucji poprzez błędną wykładnię w/w przepisów polegającą na pominięciu tego, że organ egzekucyjny ustalając koszty powinien z uwzględnieniem w/w przepisów oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dokonać zmiarkowania opłaty w oparciu o szczegółowy zakres dokonanych czynności oraz udokumentowanymi kosztami poniesionymi przez ten organ w związku z czynnościami egzekucyjnymi dokonanymi w sprawie egzekucyjnej i innych świadczeń organu koniecznych do przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach oraz o zasądzenie od organu administracji na rzecz skarżącego kosztów procesu według norm przepisanych. Skarżący zrzekł się przeprowadzenia rozprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną DIAS wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna została uwzględniona, aczkolwiek jej uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych przepisami prawa, przez co nie wszystkie zarzuty postawione w petitum mogą być rozpoznane merytorycznie. Przypomnieć trzeba, że zarówno z art. 183 § 1, jak i z art. 174 oraz art. 176 P.p.s.a. wynika, że do strony wnoszącej skargę kasacyjną należy takie zredagowanie tego środka odwoławczego, które umożliwi Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu odniesienie się do stanowiska Sądu pierwszej instancji we wszystkich kwestiach, które zdaniem strony zostały nieprawidłowo przez ten Sąd rozważone czy ocenione. Pominięcie określonych zagadnień w skardze kasacyjnej lub odniesienie się do nich w sposób pobieżny skutkuje brakiem możliwości zakwestionowania przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska wyrażonego w ich zakresie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, czy działające w sprawie organy podatkowe. Uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni przepisu, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu, umotywowanie "niewłaściwego zastosowania" przepisu, zaś w odniesieniu do uchybień przepisom procesowym wykazanie, że zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną jest więc obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny. Podkreślić należy, że nie wystarczy przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Zarzuty kasacyjne oraz ich uzasadnienie nieodpowiadające wskazanym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Zaznaczyć należy, że Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych lub ich uzasadnienia. Wskazane w petitum wniesionej w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej przepisy, jako naruszone, zakwalifikowano do przepisów postępowania, chociaż niektóre z nich z nich są przepisami prawa materialnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej w ogóle nie wykazano wpływu zarzucanego naruszenia przepisów postępowania na wynik sprawy, nie wykazano w jaki sposób przepisy te zostały naruszone według skarżącego. Nie podano też w czym skarżący upatruje zarzucane naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 § 1 pkt 1 i 6 oraz § 6 u.p.e.a. i jaka powinna być ich prawidłowa wykładnia. Nawet nie wspomniano o art. 2 i art. 84 Konstytucji, których naruszenie zarzucono. Wyłącznie podniesiono, że w wyroku z dnia 4 marca 2020 r. II FSK 1012/18 zauważono, iż problem prawny dotyczący ustalenia wysokości kosztów egzekucyjnych po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z 28 czerwca 2016 r., sygn. SK 31/14 zarysowały się trzy linie orzecznicze: jedna, według której ustalając wysokość kosztów egzekucyjnych należy odnieść je do górnej granicy opłaty egzekucyjnej za zajęcie nieruchomości, zgodnie z drugą - wobec bezczynności ustawodawcy po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w ogóle nie można pobierać kosztów egzekucyjnych, zaś według trzeciej - konieczne jest powiązanie opłat z realiami konkretnego postępowania egzekucyjnego. Skarżący wskazał, iż w jego ocenie trafny jest pogląd drugi, ale w razie odmiennego stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznającego niniejszą sprawę powinien zostać wzięty pod uwagę pogląd drugi. Skarżący nie przedstawił żadnych argumentów celem wykazania, dlaczego uznał za niesłuszny pierwszy z poglądów, ani dlaczego uznał za słuszny drugi pogląd i akceptowalny trzeci. Tak sporządzone uzasadnienie skargi kasacyjnej pozwala jedynie na stwierdzenie, iż Naczelny Sąd Administracyjny opowiada się za trzecim z powyżej przywołanych poglądów, przy czym ze względu na brak własnego stanowiska skarżącego odnośnie do zasadności każdego z tych poglądów, nie podejmuje polemiki z pozostałymi. Pogląd podzielany przez Sąd orzekający w rozpoznanej sprawie został obszernie umotywowany w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 stycznia 2020 r., II FSK 412/18 (publ.: www.orzeczenia.nsa.gov.pl – CBOSA). Trafność podniesionej tam argumentacji skłoniła Sąd do posłużenia się nią. Przypomnieć trzeba, iż w wyroku z dnia 28 czerwca 2016 r., SK 31/14, Trybunał Konstytucyjny orzekł m.in., że art. 64 § 1 pkt 4 i art. 61 § 6 u.p.e.a. w zakresie, w jakim nie określają maksymalnej wysokości opłat za czynności egzekucyjne oraz opłaty manipulacyjnej są niezgodne z art. 2 w zw. z art. 64 ust. 1 i art. 84 Konstytucji RP. W uzasadnieniu wyroku Trybunał wskazał m.in., że "opłaty egzekucyjne nie mają charakteru podatkowego (...), a cechą charakterystyczną odróżniającą opłatę od podatku jest jej odpłatność. (...) Z cechą odpłatności opłat łączy się też zagadnienie ekwiwalentności świadczenia wzajemnego, wynikające z charakteru czynności podmiotów publicznoprawnych. Precyzyjne określenie kosztów takich czynności bywa często niemożliwe lub trudne do ustalenia (...). Dlatego najczęściej wysokość opłat publicznych wiązana jest z poziomem przypuszczalnych wydatków na dane czynności urzędowe, jednak bez dokonywania ich ścisłych kalkulacji. Nie jest to jednak regułą". Dokonując oceny charakteru opłat za czynności egzekucyjne oraz opłaty manipulacyjnej Trybunał Konstytucyjny wskazał dalej, że "wiążą się one z określonymi czynnościami organów egzekucyjnych. Opłaty za czynności egzekucyjne ponosi się za podejmowane i dokonywane przez organ egzekucyjny czynności egzekucyjne. Z kolei opłata manipulacyjna stanowi zwrot wydatków poniesionych przez organ egzekucyjny za wszelkie czynności manipulacyjne dokonywane w toku prowadzonej egzekucji. Jak słusznie zauważa się w doktrynie, opłaty te są formą zryczałtowanego wynagrodzenia dla organu prowadzącego egzekucję". Trybunał Konstytucyjny zaakceptował możliwość ustalania wysokości opłat w formie ryczałtowej przez zastosowanie stawek stosunkowych (procentowych) jako jednej z dopuszczalnych metod określania wysokości tych opłat. W tym sposobie określania wysokości danin publicznych, uwzględniając obiektywny wymiar danej opłaty, co do zasady, nie bierze się pod uwagę sytuacji indywidualnego podmiotu, który te opłaty uiszcza. Stawki stosunkowe są obciążeniem proporcjonalnym do wysokości konkretnej kwoty podlegającej egzekucji. Tak określona wysokość opłaty egzekucyjnej może nie być w pełni adekwatna do nakładu pracy organu egzekucyjnego i stopnia skuteczności jego działań w konkretnej egzekucji (i to zarówno na korzyść jak i na niekorzyść organu). Jest to jednak sytuacja konstytucyjnie dopuszczalna. W tym zakresie ustawodawca ma bowiem znaczną swobodę regulacyjną. Opłaty nie zawsze wiążą się z ekwiwalentnym świadczeniem podmiotu publicznego. Trybunał Konstytucyjny podkreślił jednakże, że swoboda ustawodawcy określania wysokości opłat nie jest nieograniczona. Problematyka wysokości opłat w egzekucji jest bowiem nierozerwalnie związana z zapewnieniem właściwej równowagi między interesem państwa, polegającym na otrzymaniu zwrotu wydatków za przeprowadzone postępowanie egzekucyjne, a ochroną podmiotów przed nadmiernym fiskalizmem państwa. Wysokość i zasady pobierania tych opłat powinny być ukształtowane w taki sposób, aby zapewnić finansowanie aparatu egzekucyjnego. Funkcja fiskalna opłat w egzekucji powinna polegać na uzyskaniu częściowego przynajmniej zwrotu kosztów funkcjonowania tego aparatu. Istotne jest jednak zachowanie przez ustawodawcę racjonalnej zależności między wysokością opłat w egzekucji a czynnościami organów, za podjęcie których opłaty te zostały naliczone. W przeciwnym razie rola tych opłat sprowadza się do swoistej kary z tytułu niewykonania określonego obowiązku, co jest niespójne z podstawowym celem postępowania egzekucyjnego, którym jest wykonanie przez dłużnika ciążącego na nim obowiązku. Trybunał Konstytucyjny uznał, że brak określenia górnej granicy opłat powoduje, że z punktu widzenia organu egzekucyjnego stają się one formą dochodu nieuzasadnionego wielkością, czasochłonnością, czy stopniem skomplikowania podejmowanych czynności egzekucyjnych. W ujęciu materialnym stają się więc obciążeniem podatkowym. Ze względu na brak określenia maksymalnych wysokości opłaty wymienionej w art. 64 § 1 pkt 4 u.p.e.a. oraz opłaty manipulacyjnej, opłaty te realizują w nadmiernym stopniu funkcję represyjną. Odnośnie do kwestii sposobu ustalania wysokości oraz określania zasad pobierania opłat za czynności egzekucyjne oraz opłaty manipulacyjnej Trybunał dostrzegł zatem z jednej strony konieczność zapewnienia, przynajmniej w części, finansowania funkcjonowania aparatu egzekucyjnego, z drugiej jednak strony podkreślił niezbędność zachowania racjonalnego związku między wysokością opłat w egzekucji, a czynnościami organów za podjęcie, których opłaty te zostały naliczone. W konkluzji swoich wywodów zawartych w uzasadnieniu omawianego wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że "dla właściwej realizacji wyroku Trybunału w rozpatrzonej sprawie konieczna będzie interwencja ustawodawcy, który powinien, w granicach norm konstytucyjnych i z uwzględnieniem wniosków wynikających z wyroku Trybunału, określić nie tylko maksymalną wysokość opłaty egzekucyjnej, o której mowa w art. 64 § 1 pkt 4 u.p.e.a. oraz opłaty manipulacyjnej, o której mowa w art. 64 § 6 u.p.e.a., ale także maksymalną wysokość innych opłat egzekucyjnych, przeciwko którym można wysunąć zarzuty podobne do rozpatrzonych w niniejszej sprawie (...). Trybunał zaznacza, że konieczność podjęcia przez ustawodawcę odpowiednich kroków w celu wykonania niniejszego wyroku powinna stanowić okazję do szerszego spojrzenia na przyjęty model opłat w egzekucji w administracji". Podkreślenia wymaga, że wskazania zawarte w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie były adresowane do organów egzekucyjnych ustalających ad casum wysokość tych opłat, lecz były skierowane wprost do ustawodawcy. Trybunał Konstytucyjny zapewne nie zakładał, że kwestie te oceniać będą bezpośrednio organy egzekucyjne. Organy te orzekając ad casum o wysokości kosztów egzekucyjnych, w świetle ww. wyroku naturalną koleją rzeczy nie orientują się w zakresie globalnych kosztów funkcjonowania aparatu egzekucyjnego, co sprawia, że ich osąd co do stopnia zrealizowania wytycznych Trybunału w konkretnej sprawie, nie ma żadnej podbudowy faktycznej oraz prawnej i jako taki, pozostaje dowolny. Organy te natomiast orientują się co do wydatków i kosztów poniesionych w konkretnym postępowaniu egzekucyjnym i mogą te koszty i wydatki z łatwością udokumentować. Wobec zatem bezczynności władzy ustawodawczej, do czasu zrealizowania wskazań wynikających z wyroku Trybunału, tylko takie wydatki będą mogły obciążać zobowiązanych w postępowaniu egzekucyjnym. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaakceptowany w zaskarżonym wyroku sposób obliczenia kosztów egzekucyjnych jest pozbawiony racjonalnego związku między wysokością opłat a czynnościami organu egzekucyjnego. Zastosowanie bowiem do obliczenia tych kosztów przewidzianej w art. 64 § 1 pkt 6 u.p.e.a. maksymalnej wysokości opłaty za zajęcie nieruchomości spowodowało, że za prostą i niewymagającą specjalnego nakładu pracy organu czynność egzekucyjną, jaką bezsprzecznie jest pobranie pieniędzy u zobowiązanego, doprowadziło do obciążenia skarżącego kwotą 11.407,50 zł. Nie jest to przy tym jedyna opłata, którą obciążony został skarżący, bo naliczono ponadto opłatę manipulacyjną w kwocie 2.312,90, również przy zastosowaniu, jako punkt odniesienia, maksymalnej wysokości opłaty za zajęcie nieruchomości. Aczkolwiek już to wcześniej wybrzmiało, to jednak przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 64 § 6 u.p.e.a. organ egzekucyjny pobiera opłatę manipulacyjną z tytułu zwrotu wydatków za wszystkie czynności manipulacyjne związane ze stosowaniem środków egzekucyjnych. Jest to zupełnie inna opłata niż opłata za czynności egzekucyjne przewidziana w art. 64 § 1 u.p.e.a. Nie ma zatem żadnych podstaw prawnych, aby do zupełnie odrębnego rodzaju opłaty stosować stawkę przewidzianą do opłaty za czynności egzekucyjne. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ustalone w niniejszej sprawie koszty egzekucyjne w łącznej kwocie 13 720,40 zł, bez ustawowej podstawy prawnej, a więc według kryterium przyjętego samowolnie przez organ, stanowią swoistą karę za niewykonanie obowiązku. Podkreślenia wymaga, że stosownie do postanowień art. 84 Konstytucji RP każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, ale wyłącznie tych, które są określone w ustawie. Wobec zaniechania ustawodawczego, jakie miało miejsce po wydaniu i opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 czerwca 2016 r., SK 31/14, organy mogły co najwyżej obciążać wydatkami faktycznie poniesionymi w postępowaniu egzekucyjnym. Tak też powinny uczynić w niniejszej sprawie, rozpoznając ją ponownie na skutek wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 P.p.s.a., postanowił jak w sentencji. O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 P.p.s.a.
Pełny tekst orzeczenia
III FSK 3152/21
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.