Pełny tekst orzeczenia

III CZP 6/24

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

III CZP 6/24 
 
 
  
UCHWAŁA 
składu całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 
  
4 marca 2025 r. 
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie: 
  
Pierwszy Prezes SN Małgorzata Manowska (przewodniczący) 
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka 
SSN Adam Doliwa 
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska 
SSN Jacek Grela 
SSN Krzysztof Grzesiowski 
SSN Beata Janiszewska 
SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk (sprawozdawca) 
SSN Maciej Kowalski 
SSN Marcin Krajewski 
SSN Marcin Łochowski 
SSN Mariusz Łodko 
SSN Dariusz Pawłyszcze 
SSN Ewa Stefańska 
SSN Tomasz Szanciło 
SSN Piotr Telusiewicz 
SSN Krzysztof Wesołowski 
SSN Mariusz Załucki 
SSN Kamil Zaradkiewicz 
Protokolant Arkadiusz Połaniecki 
  
na posiedzeniu jawnym 4 marca 2025 r. w Warszawie 
na skutek wniosku Prokuratora Generalnego z 8 września 2022 r.,  
o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego:  
  
„Czy w sprawie o ustalenie albo zmianę płci wytoczonej przez 
osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub 
posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić obok 
żyjących rodziców, nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich 

III CZP 6/24              
2 
 
 
współuczestnictwo ma charakter współuczestnictwa jednolitego (art. 
73 § 2 k.p.c. w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.)?”  
  
 
  
odstępuje od zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu 
sędziów Sądu Najwyższego 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89,  
i podejmuje uchwałę:  
1. Żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia podlega 
rozpoznaniu przez sąd w postępowaniu nieprocesowym przy 
zastosowaniu w drodze analogii art. 36 ustawy z dnia  
28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego.  
2. Zmiana oznaczenia płci w akcie urodzenia może nastąpić 
wyłącznie na wniosek osoby, której dotyczy ten akt.  
3. Oprócz wnioskodawcy uczestnikiem postępowania może 
być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.).  
4. Postanowienie uwzględniające wniosek wywołuje skutki od 
chwili uprawomocnienia się.  
  
Małgorzata Manowska 
 
Adam Doliwa 
 
Agnieszka Góra-Błaszczykowska 
 
Jacek Grela 
 
Krzysztof Grzesiowski 
 
Beata Janiszewska 
 
Agnieszka Jurkowska-Chocyk 
 
Maciej Kowalski 
 
Marcin Krajewski 
 
Marcin Łochowski 
 
Mariusz Łodko 
 
Joanna Misztal-Konecka 
 
Dariusz Pawłyszcze 

III CZP 6/24              
3 
 
 
 
Ewa Stefańska 
 
Tomasz Szanciło 
 
Piotr Telusiewicz 
vs co do całości 
 
Krzysztof Wesołowski 
zd. odr. co do pkt 3. 
 
Mariusz Załucki 
vs pkt 3 
 
Kamil Zaradkiewicz 
 
 
 
 
  
UZASADNIENIE 
 
1. Na podstawie art. 83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie 
Najwyższym (dalej: „u.SN”) Prokurator Generalny wniósł o rozstrzygnięcie przez 
skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego, czy w sprawie 
o ustalenie albo zmianę płci, wytoczonej przez osobę transseksualną pozostającą 
w związku małżeńskim lub posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą 
wystąpić, obok żyjących rodziców, nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, 
a ich współuczestnictwo ma charakter współuczestnictwa jednolitego (art. 73 § 2 
w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.). 
W uzasadnieniu wniosku Prokurator Generalny powołał się na rozbieżność 
między stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w wyroku z 6 grudnia 2013 r., 
I CSK 146/13 (OSNC-ZD 2005, nr B, poz. 19), a poglądem wyrażonym w wyroku 
z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18 (OSNC 2019, nr 10, poz. 104). W pierwszym 
z orzeczeń stwierdzono, że istota więzi prawnych łączących transseksualistę 

III CZP 6/24              
4 
 
 
występującego o ustalenie zmiany płci metrykalnej z jego nierozwiedzionym 
małżonkiem oraz dziećmi decyduje o jednolitej postaci współuczestnictwa 
koniecznego między tymi osobami (art. 73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.). Natomiast 
w orzeczeniu z 2019 r. przyjęto, że w sprawie o ustalenie zmiany płci bierną 
legitymację procesową mają wyłącznie rodzice powoda, a jeżeli rodzice nie żyją – 
kurator ustanowiony przez sąd. W ocenie Prokuratora Generalnego stanowisko 
zajęte w wyroku z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, stanowi wyłom 
w  dotychczasowej utrwalonej praktyce orzeczniczej pozwalający na stwierdzenie, 
że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ujawniły się rozbieżności co do wykładni art. 
73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c. Prawidłowe ustalenie stron procesu w sprawach 
objętych zagadnieniem prawnym zależy właśnie od interpretacji tych przepisów. 
Zdaniem 
Prokuratora 
Generalnego 
nie 
można 
przyjąć, 
że 
stroną 
postępowania powinni być wyłącznie rodzice osoby transseksualnej. Nie do 
zaakceptowania jest stanowisko, zgodnie z którym interes rodziców przejawia się 
w odpowiednim ukształtowaniu treści aktu urodzenia osoby transseksualnej. 
W szczególności niezrozumiała wydaje się konieczność ustanowienia kuratora dla 
nieżyjącego rodzica, gdyż treść aktu urodzenia dziecka nie ma żadnego wpływu na 
zakres praw i obowiązków zmarłego. W ocenie Prokuratora Generalnego żyjący 
i nierozwiedziony małżonek oraz małoletnie dzieci osoby transseksualnej mają 
silniejszą legitymację do występowania po stronie biernej niż żyjący rodzice takiej 
osoby. Przyjęcie, że uczestnictwo nierozwiedzionego małżonka lub dzieci osoby 
transseksualnej w sprawie z jej powództwa o zmianę płci metrykalnej nie jest 
konieczne, może naruszać prawo do sądu i zakaz zamykania drogi sądowej do 
dochodzenia praw i wolności, a więc art. 45 ust. 1 w zw. z art. 77 ust. 2 Konstytucji. 
W konkluzji Prokurator Generalny opowiedział się za stanowiskiem, zgodnie 
z którym w sprawie o ustalenie albo zmianę płci metrykalnej, wytoczonej przez 
osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub posiadającą 
małoletnie dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić, obok żyjących rodziców, 
nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich współuczestnictwo ma 
charakter współuczestnictwa jednolitego. Jednocześnie zaznaczył, że rozpoznając 
powództwo o ustalenie albo o zmianę płci metrykalnej wytoczone przez osobę 
transseksualną, sąd powinien zastosować art. 59 k.p.c., tj. zawiadomić prokuratora 

III CZP 6/24              
5 
 
 
o toczącej się sprawie. 
2. W toku postępowania Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na 
art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, 
przedstawił stanowisko, w którym wniósł o odmowę podjęcia uchwały przez Sąd 
Najwyższy. W opinii Rzecznika nie zachodzą rozbieżności w orzecznictwie sądów 
powszechnych co do osób, które powinny występować po stronie pozwanej 
w postępowaniach dotyczących korekty płci metrykalnej, w związku z czym nie 
istnieje potrzeba ujednolicenia orzecznictwa w tym zakresie. Jego zdaniem Sąd 
Najwyższy w wyroku z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, definitywnie 
rozstrzygnął, że legitymację bierną mają wyłącznie rodzice powoda, i stanowisko to 
jest konsekwentnie uwzględniane w postępowaniach przed sądami powszechnymi. 
Jednocześnie Rzecznik zauważył, że w postępowaniach o ustalenie płci powinien 
być badany stan cywilny powoda. W praktyce osoby transpłciowe pozostające 
w związku małżeńskim decydują się jednak na rozwiązanie go przez rozwód przed 
wytoczeniem powództwa o ustalenie płci. 
3. Stanowisko w sprawie, powołując się na art. 63 w zw. z art. 61 § 1 pkt 
5  k.p.c., zajęło również S. Podzieliło ono zasadniczo wnioski wyrażone w wyroku 
Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, opowiadając się za 
przyjęciem jak najmniej uciążliwego dla osoby transpłciowej wariantu procesu. 
W toku dalszego postępowania do akt wpłynęło pismo z przedstawieniem 
wspólnego stanowiska: S.1, S.2, F., T., F.1 i H. Podmioty te postulowały, aby Sąd 
Najwyższy odmówił podjęcia uchwały. 
Stanowisko w tej sprawie zajął również Rzecznik Praw Dziecka, podzielając 
zapatrywania prawne przedstawione w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich. 
4. Postanowieniem z 19 stycznia 2024 r. skład siedmiu sędziów Sądu 
Najwyższego 
przedstawił 
wniosek 
o 
podjęcie 
uchwały 
w 
przedmiocie 
rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego składowi całej Izby Cywilnej, uznając, że 
zostały spełnione przesłanki z art. 86 § 2 in principio u.SN. W uzasadnieniu tego 
postanowienia zaakcentowano istotną wagę zagadnienia metrykalnej zmiany płci 
dla zainteresowanych osób i rosnącą liczbę takich postępowań. Podkreślono 
również fakt, że mimo zgłaszanych od lat postulatów ustawodawca nie zdecydował 

III CZP 6/24              
6 
 
 
się na uregulowanie tej kwestii, co sprawia, iż wszelkie rozwiązania przyjmowane 
w praktyce orzeczniczej mogą budzić wątpliwości co do zastosowania właściwych 
przepisów postępowania. W tej sytuacji, wobec konieczności poszukiwania 
możliwych rozwiązań wyłącznie w praktyce sądów, pożądane jest, aby praktyka ta 
była wsparta autorytetem pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. 
5. W piśmie z 30 stycznia 2024 r. Prokurator Generalny cofnął wniosek 
inicjujący postępowanie przed Sądem Najwyższym. Skład całej Izby Cywilnej Sądu 
Najwyższego postanowieniem z 7 czerwca 2024 r. uznał cofnięcie wniosku 
o  rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego za niedopuszczalne. W ocenie Sądu 
Najwyższego uprawnienie Prokuratora Generalnego do wystąpienia z wnioskiem 
o   rozstrzygnięcie 
rozbieżności 
w 
orzecznictwie 
sądów 
ma 
charakter 
publicznoprawny, a zatem Prokurator Generalny nie jest uprawniony do cofnięcia 
złożonego wniosku, a w szczególności przesądzenia, że złożenie wniosku było 
bezpodstawne, gdyż rozbieżności w orzecznictwie sądów nie występują. 
Publicznoprawny charakter czynności Sądu Najwyższego w postaci podejmowania 
uchwał o charakterze abstrakcyjnym prowadzi do wniosku, że wyłącznie Sąd 
Najwyższy uprawniony jest do oceny, czy zachodzą rozbieżności w orzecznictwie 
sądów uzasadniające podjęcie uchwały. Wymienione w art. 83 § 1 i 2 u.SN 
podmioty mają legitymację do przedstawienia wniosku o rozstrzygnięcie 
zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub 
w  innym odpowiednim składzie. W aktualnym stanie prawnym nie ma natomiast 
normy kompetencyjnej pozwalającej na cofnięcie wniosku inicjatorom takiego 
postępowania przed Sądem Najwyższym. Postępowanie w sprawie podjęcia 
uchwały jest postępowaniem uregulowanym w ustawie o Sądzie Najwyższym, która 
nie zawiera odesłania do Kodeksu postępowania cywilnego. Artykuł 355 k.p.c. 
mógłby być stosowany najwyżej per analogiam, co jednak jest możliwe tylko 
w przypadku istnienia luki prawnej, a z taką sytuacją nie mamy do czynienia. 
Ustanowiona w art. 7 Konstytucji zasada legalizmu nakłada na organy 
władzy publicznej obowiązek działania „na podstawie i w granicach prawa”. 
Oznacza to, że działania tych organów są wyznaczone przez prawo, które powinno 
regulować materialnoprawną podstawę działań organów państwa, procedurę 
podejmowania tych działań, jak też zakreślać granice kompetencji organu. Innymi 

III CZP 6/24              
7 
 
 
słowy, wszelka aktywność organów władzy publicznej – a Prokurator Generalny jest 
takim organem − w zakresie sprawowania władzy publicznej musi być wywodzona 
z legitymacji prawnej, przy czym legitymacja ta powinna obejmować co najmniej 
ustalenie kompetencji organu przez określenie zakresu, form i trybu działania. 
Artykuł 7 Konstytucji stanowi ważną dyrektywę interpretacyjną, która 
zakazuje rozszerzającej wykładni przepisów kompetencyjnych (zob. wyrok TK z 27 
maja 2002 r., K 20/01, OTK-A 2002, nr 3, poz. 34) i domniemywania kompetencji 
organów władzy publicznej (zob. postanowienie TK z 9 maja 2005 r., Ts 216/04, 
OTK-B 2006, nr 2, poz. 87). Ten ostatni zakaz wyklucza działania organów władz 
publicznych bez odpowiedniego umocowania prawnego. Realizując kompetencję, 
organ musi uwzględniać treść normy upoważniającej i nie może poszukiwać 
analogii w innych przepisach prawa odnoszących się do nawet podobnych regulacji 
w ramach przyznanych mu przez ustawodawcę kompetencji (zob. wyrok TK 
z 23 marca 2006 r., K 4/06, OTK-A 2006, nr 3, poz. 32). 
6. Sąd Najwyższy nie uwzględnił również wniosku Prokuratora Generalnego 
o wyłączenie 20 sędziów, a zatem 2/3 składu Izby Cywilnej. Uchwała Sądu 
Najwyższego podejmowana na podstawie art. 83 § 1 u.SN ma charakter 
abstrakcyjny. Sąd Najwyższy nie rozstrzyga indywidualnej sprawy dotyczącej praw 
i obowiązków jednostki, ale realizuje powierzone mu zadanie polegające na 
zapewnieniu zgodności z prawem oraz jednolitości orzecznictwa (art. 1 pkt 1 lit. 
a u.SN), sprawując tym samym nadzór nad działalnością sądów powszechnych 
i  wojskowych w zakresie orzekania (art. 183 ust. 1 Konstytucji). W przypadku 
rozstrzygania abstrakcyjnego problemu prawnego zagadnienie bezstronności 
sędziego nie jest w ogóle aktualne. Co więcej, przyjęcie, że taki wniosek jest 
dopuszczalny, prowadziłoby – wskutek wyłączenia wszystkich lub większości 
sędziów − do faktycznego sparaliżowania działalności Sądu Najwyższego, w tym 
mogłoby uniemożliwić podjęcie uchwały przez Sąd Najwyższy, ewentualnie 
dawałoby wnioskodawcy pozaprawną możliwość ukształtowania składu Sądu. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
7. 
Zagadnienie 
prawne 
przedstawione 
do 
rozstrzygnięcia 
Sądowi 
Najwyższemu dało asumpt do szerszego spojrzenia na problematykę spraw 

III CZP 6/24              
8 
 
 
określanych w przestrzeni publicznej jako „sprawy o zmianę płci”, „sprawy o korektę 
płci” czy „sprawy o uzgodnienie płci”. 
Płeć, poza aspektem czysto biologicznym, jest także kategorią prawną. 
Orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego z ostatnich kilkudziesięciu 
lat dowodzi istnienia poważnego problemu społecznego związanego z możliwością 
i sposobem zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia. Problem ten nie doczekał 
się jednak adekwatnej reakcji ustawodawcy. 
Pierwszym wymienianym w literaturze orzeczeniem polskiego sądu 
dotyczącym tej problematyki jest postanowienie Sądu Wojewódzkiego dla m.st. 
Warszawy z 24 września 1964 r., II Cr 515/64, prostujące akt urodzenia 
wnioskodawcy, który przeszedł operacyjną korektę płci. Orzeczenie to zostało 
pozytywnie przyjęte przez doktrynę i wyznaczyło standard postępowania sądowego 
w kolejnych latach w tego rodzaju sprawach.  
W uchwale z 25 lutego 1978 r., III CZP 100/77, Sąd Najwyższy uznał, że 
w  wyjątkowym wypadku sąd może sprostować akt urodzenia przez zmianę 
oznaczenia płci także przed dokonaniem korekcyjnego zabiegu operacyjnego 
zewnętrznych narządów płciowych, jeżeli cechy nowo kształtującej się płci są 
przeważające i stan ten jest nieodwracalny. Zauważono, że o płci decydują nie 
tylko zewnętrzne organy, ale i cechy wewnętrzne, w tym świadomość osoby. 
Podkreślono przy tym, że niedopuszczalne jest uzależnienie możliwości zmiany płci 
metrykalnej od dokonania stosownego zabiegu medycznego; uznano, iż jest to 
kwestia zbyt osobista, by mogła być wymagana przez prawo. Podejmując 
rozważania w zakresie właściwego trybu postępowania w sprawie zmiany 
oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, Sąd Najwyższy stwierdził, 
że z uwagi na brak stosownych regulacji prawnych w tym zakresie zmiana płci 
prawnej powinna odbywać się w postępowaniu nieprocesowym o sprostowanie 
aktu urodzenia, przy czym przepisy dotyczące sprostowania należy stosować 
w  takim przypadku nie wprost, a w drodze analogii. Zdaniem Sądu Najwyższego 
w przypadku osób transpłciowych akt urodzenia sporządzano zgodnie ze stanem 
rzeczywistym, tj. w momencie jego zredagowania nie był on ani błędny, ani 

III CZP 6/24              
9 
 
 
nieścisły, natomiast po tej dacie zaszły okoliczności uzasadniające zmianę 
oznaczenia ujawnionej w nim pierwotnie płci. 
Początkowo sądy przyjmowały za podstawę prawną w takich sprawach 
przepisy o aktach stanu cywilnego przewidujące możliwość sprostowania aktu, 
który został zredagowany błędnie lub nieściśle − to jest art. 26 ust. 3 dekretu z dnia 
8  czerwca 1955 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (dalej: „p.a.s.c. z 1955 r.”), 
a po zmianie stanu prawnego − art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo 
o aktach stanu cywilnego (dalej: „p.a.s.c. z 1986 r.”), co znalazło odzwierciedlenie 
w uchwale Sądu Najwyższego z 25 lutego 1978 r., III CZP 100/77. 
Praktyka ta została zmieniona na skutek podjęcia przez skład siedmiu 
sędziów Sądu Najwyższego uchwały z 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89 
(OSNCP  1989, nr  12, poz. 188), której nadano moc zasady prawnej. Sąd 
Najwyższy wykluczył w niej dopuszczalność sprostowania aktu urodzenia osoby 
transpłciowej w zakresie oznaczenia płci, niezależnie od tego, czy przeszła ona 
odpowiednią terapię (w tym operacje chirurgiczne). W uchwale stwierdzono 
ponadto, że sprostowanie aktu nie może dotyczyć zmian zaistniałych po jego 
sporządzeniu i nie ma podstaw do stosowania analogii z art. 31 p.a.s.c. z 1986 r. 
Argumentację przemawiającą za powyższym rozwiązaniem podzielił też inny 
skład Sądu Najwyższego w uchwale z 8 maja 1992 r., III CZP 40/92, przyłączając 
się do poglądu, że sprostowanie aktu urodzenia wchodzi w rachubę w przypadku 
zaistnienia błędu lub nieścisłości przy jego sporządzeniu. Z okoliczności 
towarzyszących transpłciowości wynika zaś, że poczucie przynależności do 
odmiennej płci rozwija się z reguły w okresie dojrzewania, a leczenie hormonalne 
i chirurgiczne, dostosowujące ciało do tego poczucia, stosowane jest wobec osób 
pełnoletnich. Do zmiany płci dochodzi na pewnym etapie życia. Jest to więc 
zdarzenie późniejsze w stosunku do stanu z momentu sporządzenia aktu 
urodzenia. W takiej sytuacji Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne stosowanie 
rozwiązań prawnych przewidzianych w art. 31 p.a.s.c. z 1986 r., cofających skutek 
sprostowania do momentu sporządzenia aktu urodzenia. 
Istotny wpływ na ukształtowanie praktyki orzeczniczej w sprawach zmiany 
oznaczenia płci metrykalnej miało postanowienie Sądu Najwyższego z 22 marca 

III CZP 6/24              
10 
 
 
1991 r., III CRN 28/91. Sąd opowiedział się w nim za dopuszczalnością ochrony 
poczucia przynależności do danej płci – jako dobra osobistego – w drodze 
powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c., uzależniając uwzględnienie 
powództwa od trwałości poczucia przynależności do innej płci, o czym z reguły 
świadczy dopiero dokonanie tzw. zabiegu korekcyjnego. W ten sposób rozpoczął 
się trzeci okres w orzecznictwie dotyczącym „sądowej zmiany płci”. 
Doprecyzowanie tej koncepcji nastąpiło w uchwale z 22 września 1995 r., 
III CZP 118/95 (OSNC 1996, nr 1, poz. 7), w której Sąd Najwyższy potwierdził, że 
dopuszczalne jest dochodzenie w procesie ustalenia płci osoby transpłciowej na 
podstawie art. 189 k.p.c., oraz ustalił, iż pozwanymi w sprawie powinni być rodzice 
powoda, zaś prawomocny wyrok będzie podstawą dokonania w akcie urodzenia 
osoby transpłciowej wzmianki dodatkowej o ustaleniu płci (art. 21 p.a.s.c. z 1986 r.). 
Wskazanie rodziców jako pozwanych Sąd Najwyższy uzasadnił modelem procesu 
w  sprawach o prawa stanu, w którym stronami są zawsze albo prawie zawsze 
osoby związane odpowiednimi stosunkami prawnorodzinnymi, np. małżonkowie 
w sprawach o rozwód (art. 56 § 1 k.r.o.) i o unieważnienie małżeństwa (art. 10 § 2, 
art. 11 § 2, art. 12 § 2, art. 14 § 3, art. 15 § 2 k.r.o.), rodzice i dzieci w sprawach 
o ustalenie ojcostwa (art. 84 k.r.o.) i o zaprzeczenie pochodzenia dziecka (art. 63, 
66 k.r.o.). Gdyby rodzice (albo jedno z rodziców) nie żyli, powództwo powinno być 
wytoczone przeciwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd, tak jak przyjęto 
w sprawach dotyczących praw stanu cywilnego (art. 19 § 1, art. 70 § 2, art. 82 § 3, 
art. 84 § 2, art. 125 § 2 k.r.o.). 
Następnie w wyroku z 6 grudnia 2013 r., I CSK 146/13, Sąd Najwyższy 
wyraził pogląd, że istota więzi prawnych między osobą transpłciową występującą 
o ustalenie przynależności do danej płci a jej małżonkiem i dziećmi decyduje nie 
tylko o koniecznym charakterze współuczestnictwa między tymi osobami (art. 
72 § 2 k.p.c.), ale i o jego kwalifikowanej, jednolitej postaci (art. 73 k.p.c.). Oznacza 
to, że w procesie o zmianę oznaczenia płci, poza rodzicami, pozwanymi powinni 
być małżonek i dzieci powoda. 
Konkludując, należy wskazać, że w modelu postępowania wypracowanym 
w orzecznictwie Sądu Najwyższego i realizowanym przez sądy powszechne sprawy 

III CZP 6/24              
11 
 
 
o zmianę oznaczenia płci toczyły się na podstawie art. 189 k.p.c. Prawomocny 
wyrok w tej materii stanowił podstawę wpisania wzmianki dodatkowej w akcie 
urodzenia powoda w zakresie oznaczenia jego płci. Niewątpliwie jednak – jak 
wynika to z przedstawionych wyżej orzeczeń − w kwestii określenia kręgu 
podmiotów legitymowanych do uczestniczenia w sprawie o zmianę oznaczenia płci 
metrykalnej osoby transpłciowej pojawiły się w orzecznictwie Sądu Najwyższego 
istotne rozbieżności. Z jednej strony przyjmowano, że żądanie tego rodzaju 
powinno być kierowane przeciwko rodzicom osoby zainteresowanej zmianą, 
a  w  razie ich śmierci – kuratorowi ustanowionemu przez sąd (zob. uchwałę 
z 22 września 1995 r., III CZP 118/95; wyrok z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18), 
z drugiej natomiast strony uznawano, że w takiej sprawie pozwani powinni byli być 
małżonek i dzieci powoda (zob. wyrok z 6 grudnia 2013 r., I CSK 146/13). Waga 
tych rozbieżności nie pozwala uznać, że są one nieistotne i nie zachodzi potrzeba 
ich usunięcia. 
8. Procesowy tryb postępowania w sprawach o zmianę oznaczenia płci 
metrykalnej od początku budził poważne wątpliwości, w szczególności co do 
legitymacji 
po 
stronie 
pozwanej 
takiego 
procesu, 
realizacji 
zasady 
kontradyktoryjności oraz charakteru powództwa i wyroku ustalającego płeć, 
wydawanego na podstawie art. 189 k.p.c. Wskazywano, że sprawa o zmianę 
oznaczenia płci (o uzgodnienie płci) nie jest sprawą o prawa stanu, bo takie sprawy 
dotyczą sytuacji prawnej człowieka w rodzinie, charakteryzującej się wzajemnością 
(prawu jednego z członków rodziny odpowiada prawo drugiego; np. ustalenie, że 
ojcem dziecka jest określony mężczyzna, jest jednocześnie ustaleniem, że ten 
mężczyzna ma określone dziecko). Natomiast w przypadku oznaczenia płci mamy 
do czynienia z prawem składającym się na stan osobisty człowieka, pozbawionym 
przymiotu 
owej 
wzajemności. 
Osobiście 
zainteresowany 
w 
prawidłowym 
oznaczeniu płci z prawnego punktu widzenia jest jedynie podmiot, którego płci 
sprawa dotyczy. Rodzice nie mają interesu prawnego w zakresie realizowania 
przez ich dziecko prawa do prawidłowego oznaczenia płci, a ich faktyczne 
zainteresowanie wynika raczej z interesu uczuciowego lub moralnego. 
Wprawdzie przedstawione zagadnienie prawne odnosi się do kręgu 
podmiotów, które powinny być zaangażowane w sądowe postępowanie dotyczące 

III CZP 6/24              
12 
 
 
zmiany oznaczenia płci, lecz w ocenie Sądu Najwyższego udzielenie odpowiedzi na 
to pytanie w pierwszej kolejności wymaga przesądzenia właściwego trybu 
postępowania w takich sprawach. Tryb postępowania sądowego determinuje 
bowiem krąg osób biorących udział w sprawie, a w konsekwencji także rozstrzyga 
zagadnienie legitymacji procesowej czynnej i biernej. 
9. Konstytucyjne prawo do sądu, którego podstawą jest art. 45 Konstytucji, 
zakłada, że postępowania sądowe powinny być ukształtowane w sposób 
zapewniający podmiotowi tego prawa możliwość uzyskania efektywnej ochrony 
jego wolności i praw przewidzianych w Konstytucji i skonkretyzowanych bądź 
przyznanych w ustawodawstwie zwykłym. Wymaganie to zostaje spełnione, jeżeli 
reżim postępowania sądowego jest właściwie przystosowany do charakteru sprawy 
będącej przedmiotem rozpoznania. Specyfikę sprawy określają w głównej mierze 
normy prawa materialnego, które regulują stosunki będące źródłem spraw 
podlegających rozpoznaniu w postępowaniu cywilnym. Podstawowa funkcja prawa 
procesowego cywilnego polega bowiem na stworzeniu możliwości realizacji norm 
prawa materialnego. Rzetelnie pod tym względem ukształtowane postępowanie 
pozwala na budowanie zaufania obywateli do sądowego wymiaru sprawiedliwości 
i  poczucia poszanowania ich prawnie chronionych interesów (zob. np. wyroki TK: 
z  21 lipca 2009 r., K 7/09, OTK-A 2009, nr 7, poz. 113; z 11 lipca 2011 r., P 1/10, 
OTK-A 2011, nr 6, poz. 53, i z 15 marca 2011 r., P 7/09, OTK-A 2011, nr 2, poz. 
12). 
10. Analiza prawna prowadzi do wniosku, że sprawy o zmianę oznaczenia 
płci w akcie urodzenia powinny być rozpoznawane nie – jak obecnie – w trybie 
procesowym, ale w trybie postępowania nieprocesowego, przy zastosowaniu 
w drodze analogii art. 36 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu 
cywilnego (dalej: „p.a.s.c.”), czyli instytucji sprostowania aktu stanu cywilnego. 
11. W polskim porządku prawnym tryb procesowy jest podstawowym 
modelem postępowania rozpoznawczego (głównego), mającego na celu – przez 
zbadanie i rozstrzygnięcie przedstawionego pod osąd sporu prawnego – ochronę 
praw podmiotowych stron. Artykuł 13 § 1 k.p.c. ustanawia domniemanie drogi 
procesu, co oznacza, że każda sprawa cywilna, w której dopuszczalna jest droga 

III CZP 6/24              
13 
 
 
sądowa, podlega rozpoznaniu w procesie, chyba że szczególny przepis ustawy 
stanowi inaczej.  
Sąd 
Najwyższy, 
poszukując 
rozwiązania 
kwestii 
właściwego 
trybu 
rozpoznawania spraw o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby 
transpłciowej, uznał, że przyjęcie w nich jako podstawy prawnej rozstrzygnięcia 
stosowanych w drodze analogii przepisów o sprostowaniu aktu stanu cywilnego 
wskazuje na tryb nieprocesowy jako właściwy. Konstrukcja i mechanizmy trybu 
nieprocesowego w większym stopniu uwzględniają okoliczności ze sfery interesu 
publicznego, a także minimalizują wątpliwości odnoszące się do zagadnienia 
legitymacji procesowej. Przyjęcie (utrzymanie) odmiennej koncepcji – opartej na 
zasadzie dwustronności charakteryzującej tryb procesowy – wiązałoby się 
z koniecznością stosowania i wykładni przepisów nieadekwatnych do normowania 
sytuacji prawnej osób domagających się zmiany płci w postępowaniu sądowym. 
Nie budzi wątpliwości, że – biorąc pod uwagę historyczny rozwój procesu 
cywilnego – postępowanie nieprocesowe jest trybem przeznaczonym do 
rozpatrywania spraw ze stosunków, które nie w pełni podlegają autonomii woli stron 
lub wymagają wzmocnionej kontroli. Dotyczy to spraw, w których przedmiotem 
ochrony jest nie tylko indywidualny interes jednostek, lecz także interes 
ponadindywidualny (publiczny) – tak jak w przypadku zasad obowiązujących 
w  Prawie o aktach stanu cywilnego. Rejestracja stanu cywilnego ma charakter 
publicznoprawny. Zapewnia bezpieczeństwo obrotu prawnego. Rejestry stanu 
cywilnego powinny być pełne, aktualne i zawierać treści zgodne z prawdą.  
Elastyczna konstrukcja postępowania nieprocesowego jest dostosowana do 
różnych sytuacji, w tym rodzinnych, i pozwala na zapewnienie właściwego kręgu 
uczestników. O ile bowiem cele i funkcje trybu procesowego i nieprocesowego są 
zbieżne, albowiem istota każdego z nich sprowadza się do rozpoznawania 
i rozstrzygania spraw przedstawionych pod osąd, o tyle w przypadku postępowania 
procesowego są to zasadniczo sprawy (spory) wynikłe między stronami w zakresie 
stosunków prywatnoprawnych, w których można wyróżnić dwa podmioty prawa 
reprezentujące przeciwne interesy. W trybie procesowym chodzi o wytoczenie 
powództwa przeciwko pozwanemu, który − przynajmniej potencjalnie − stwarza 

III CZP 6/24              
14 
 
 
zagrożenie dla prawnie chronionych interesów powoda. Uwzględnienie powództwa 
jest uzależnione od wykładni pojęcia interesu prawnego będącego obiektywną 
potrzebą ochrony prawnej wobec niepewności stanu prawnego lub prawa. Dopiero 
ustalenie przez sąd istnienia po stronie powoda interesu prawnego umożliwia 
dalsze badanie w zakresie istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku 
prawnego. Legitymacja bierna strony (pozwanej) powinna wynikać z jego prawnego 
związku z ustalanym prawem lub stosunkiem prawnym.  
Wskazane 
wyżej 
podstawowe 
założenia 
trybu 
procesowego 
(kontradyktoryjność, 
dwustronność) 
legły 
u 
podstaw 
szerokiej 
krytyki 
w orzecznictwie sądowym praktyki rozpoznawania spraw o zmianę oznaczenia płci 
w procesie, zapoczątkowanej uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego 
z 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89.  
Z kolei w postępowaniu nieprocesowym rozstrzygane są sprawy, w których 
liczba zainteresowanych jest (może być) różna, a ich interesy mogą być zbieżne lub 
sprzeczne, mogą przenikać się i krzyżować. Tradycyjnie wskazuje się, że 
postępowanie nieprocesowe częściej niż proces ma charakter prewencyjny 
(ochronny). Znacznie mocniej akcentowany jest w nim interes publiczny; 
niejednokrotnie zresztą podłożem spraw nieprocesowych są przepisy prawa 
publicznego oraz uprawnienia i obowiązki wynikające z tego prawa. 
Postępowanie nieprocesowe oparte jest na zasadzie uczestnictwa (art. 510 
k.p.c.), a rola sądu w zapewnieniu udziału wszystkich zainteresowanych podmiotów 
jest bardziej aktywna niż w postępowaniu procesowym. Pozwala to w większym 
stopniu uwzględnić interes publiczny wyrażający się w dążeniu do zupełności 
i prawdziwości wpisów w aktach stanu cywilnego. 
Wreszcie, co niezwykle istotne, nie można zapominać, że wyrok zapadający 
na podstawie art. 189 k.p.c. nie jest skuteczny erga omnes. Tymczasem praktyka 
uczyniła tego rodzaju wyroki podstawą do sporządzenia wzmianki dodatkowej 
w  akcie urodzenia, a zatem przydała mu skuteczność erga omnes, co jest 
oczywiście nieprawidłowe. Orzeczenie wydane w procesie co do zasady wiąże 
tylko strony procesu, a inne podmioty tylko w przypadkach tzw. prawomocności 
rozszerzonej. Ustalenie oznaczenia płci zapadłe w procesie między osobą 

III CZP 6/24              
15 
 
 
transpłciową a jej rodzicami ma ograniczoną moc wiążącą, w konsekwencji czego 
praktyka dokonywania w oparciu o ten wyrok wzmianki na podstawie art. 24 
p.a.s.c., skutecznej erga omnes, budzi wątpliwości dotyczące podstaw prawnych 
takiego działania. Co do zasady wyroki w sprawach o prawa stanu są skuteczne 
erga omnes, ponieważ albo są wyrokami prawokształtującymi (np. wyrok 
rozwodowy, unieważnienie małżeństwa), albo taki ich skutek wynika z faktu, że 
ustawodawca przewidział dany rodzaj procesu jako ustalający stan cywilny (sprawy 
o pochodzenie dziecka). 
Inaczej przedstawia się kwestia skutków postanowienia co do istoty sprawy 
wydanego w postępowaniu nieprocesowym. Szerokie i elastyczne uregulowanie 
podmiotowego zakresu postępowania nieprocesowego wywiera bezpośredni wpływ 
na zakres merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Prawomocne postanowienie 
sądu wydane w trybie nieprocesowym wiąże zainteresowanego, który mógł być 
uczestnikiem postępowania. Prawomocność orzeczenia rozciąga się na wszystkich 
zainteresowanych wynikiem postępowania, określonych w art. 510 k.p.c., 
niezależnie od tego, czy uczestniczyli oni w tym postępowaniu, czy też nie. 
W  efekcie zainteresowanym, których prawa zostały naruszone orzeczeniem, 
przysługuje prawo do żądania wznowienia postępowania na zasadach wskazanych 
w art. 524 § 2 k.p.c. Zainteresowany, który nie brał udziału w postępowaniu, nie 
może ponownie zgłosić tożsamego wniosku w rozstrzygniętej sprawie z uwagi na 
powagę rzeczy osądzonej. Zakres oddziaływania orzeczenia wyznacza przedmiot 
rozstrzygnięcia i zakres obowiązywania zasady uczestnictwa. 
12. W przypadku płci – jak wcześniej wskazano − chodzi o element stanu 
cywilnego składający się na stan osobisty człowieka, pozbawiony przymiotu 
wzajemności. W konsekwencji – co do zasady − zainteresowanym jest jedynie 
podmiot występujący z żądaniem zmiany oznaczenia płci. 
Przyjęcie trybu nieprocesowego jako właściwego dla spraw o zmianę 
oznaczenia płci usuwa konieczność zapewnienia dwustronności postępowania; 
postępowanie nieprocesowe może toczyć się przy udziale tylko jednego uczestnika, 
jeżeli zainteresowany wynikiem postępowania jest tylko jeden podmiot. Proces 
oparty jest na idei sporu prawnego, tymczasem proces o zmianę oznaczenia płci 

III CZP 6/24              
16 
 
 
najczęściej nie jest wynikiem sporu dwóch podmiotów o przeciwstawnych 
interesach, w którym istnieje potrzeba rozstrzygnięcia konfliktu przez niezależny 
podmiot w postaci sądu.  
Nie można też pominąć, że od daty podjęcia uchwały w sprawie 
III CZP 37/89, wykluczającej sprostowanie prawidłowego w chwili jego dokonania 
wpisu o płci w akcie urodzenia nastąpiły zmiany społecznego postrzegania 
transpłciowości, reagowania na nie w ustawodawstwie państw należących do Unii 
Europejskiej i w orzecznictwie sądów międzynarodowych. Zmieniły się również 
definicje w dokumentach poświęconych kwalifikacji chorób i zaburzeń psychicznych 
(DSM) oraz w międzynarodowej statystycznej klasyfikacji chorób i problemów 
zdrowotnych (ICD), a także wynikające z nich schematy postępowania 
terapeutycznego. To z kolei ma wpływ na określenie, z perspektywy 
materialnoprawnej, kręgu sytuacji życiowych, w których nastąpić powinna zmiana 
oznaczenia płci prawnej. 
Obowiązujące od 1 stycznia 2015 r. Prawo o aktach stanu cywilnego, które 
zastąpiło ustawę z 1986 r., zdefiniowało stan cywilny jako sytuację prawną osoby 
fizycznej określoną przez cechy ją indywidualizujące, kształtowaną przez zdarzenia 
naturalne, czynności prawne, orzeczenia sądów lub decyzje organów, stwierdzoną 
w akcie stanu cywilnego (art. 2 ust. 1 p.a.s.c.). Cechy te są właściwościami 
osobistymi i umożliwiają ustalenie tożsamości danej osoby, jak imię, nazwisko, data 
i miejsce urodzenia, imiona i nazwiska rodziców oraz płeć. Z art. 2 ust. 1, 
odczytywanego łącznie z art. 49 ust. 2 pkt 1 p.a.s.c., jednoznacznie wynika, że płeć 
człowieka – w aktualnym stanie prawnym − jest elementem stanu cywilnego 
i w konsekwencji podlega zakresowi regulacji tej ustawy. 
Artykuł 3 p.a.s.c. przewiduje natomiast, że akty stanu cywilnego stanowią 
wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich niezgodność z prawdą może 
być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Akty te potwierdzają 
ujawniony w nich stan cywilny. Przytoczona wcześniej definicja ustawowa stanu 
cywilnego oznacza, że wyłączność dowodowa aktów stanu cywilnego obejmuje 
dane dotyczące daty i miejsca zdarzenia, a w przypadku aktu urodzenia – ponadto 

III CZP 6/24              
17 
 
 
takie dane dziecka, jak imię/imiona, nazwisko, pochodzenie od określonych 
rodziców, a także płeć. 
Wymagane elementy aktu urodzenia określa art. 60 p.a.s.c. Wpisuje się 
w  nim m.in. płeć dziecka. Z art. 53 p.a.s.c. wynika, że akt urodzenia jest 
sporządzany na podstawie karty urodzenia albo karty martwego urodzenia. 
Informacje ujawniane w karcie urodzenia wymienia art. 54 p.a.s.c. Sporządza ją 
według wzoru podmiot wykonujący działalność leczniczą i przekazuje kierownikowi 
urzędu stanu cywilnego właściwemu dla zarejestrowania urodzenia dziecka. 
Zgodnie z obowiązującym prawem płeć może być jedynie męska lub żeńska. 
W rozdziale 4 Prawa o aktach stanu cywilnego, zatytułowanym: „Zmiany 
w aktach stanu cywilnego”, zostały uregulowane postępowania, których celem jest 
zapewnienie aktualności i prawdziwości treści aktów. W kolejności, w jakiej 
postępowania te zostały tam unormowane, są to: sprostowanie (art. 35-36 p.a.s.c.), 
uzupełnienie (art. 37-38 p.a.s.c.) i unieważnienie aktu stanu cywilnego (art. 39-39b, 
41-42 p.a.s.c.) oraz ustalenie treści aktu stanu cywilnego (art. 40 p.a.s.c.). 
Co  istotne, każde z tych postępowań na etapie sądowym toczy się w trybie 
nieprocesowym. 
W aktualnie obowiązującym Prawie o aktach stanu cywilnego nie 
powtórzono regulacji zawartej w art. 31 p.a.s.c. z 1986 r., a wcześniej w art. 26 ust. 
3 p.a.s.c. z 1955 r. Uprzednio obowiązujące przepisy wprost stanowiły, że akt stanu 
cywilnego podlega sprostowaniu w razie jego „błędnego” lub „nieścisłego” 
zredagowania. Błędne zredagowanie aktu rozumiano jako stan, w którym pewien 
element treści aktu został wpisany niezgodnie z prawdą, ponieważ informacje 
dotyczące tego elementu, posiadane przez osoby uczestniczące w sporządzeniu 
aktu, w tym kierownika urzędu stanu cywilnego, były wadliwe (nieprawdziwe). 
W  przypadku 
nieścisłości 
zredagowania 
aktu 
wskazywano 
natomiast, 
że 
niezgodność z prawdą zostaje ujawniona dopiero na skutek okoliczności lub 
dokumentów, które nastąpiły lub zostały złożone po sporządzeniu aktu.  
Ustawodawca, zmieniając od 1 stycznia 2015 r. przepisy normujące 
sprostowanie aktu stanu cywilnego, zrezygnował tym samym z dwóch form 
sprostowania, tzw. małego sprostowania, gdy akt zawiera oczywisty błąd pisarski, 

III CZP 6/24              
18 
 
 
co należało do właściwego kierownika urzędu stanu cywilnego, i tzw. sprostowania 
dużego, dokonywanego przez sąd powszechny, gdy akt stanu cywilnego został 
błędnie lub nieściśle zredagowany. 
W aktualnie obowiązującym Prawie o aktach stanu cywilnego – jak wcześniej 
wspomniano − sprostowaniu aktu stanu cywilnego poświęcone są dwa artykuły. 
Artykuł 35 p.a.s.c. normuje sprostowanie aktu stanu cywilnego przez kierownika 
urzędu stanu cywilnego, a art. 36 p.a.s.c. − sprostowanie przez sąd. Tryb 
administracyjny i tryb sądowy mają charakter rozłączny. 
Artykuł 35 p.a.s.c. dotyczy sytuacji, gdy akt zawiera dane niezgodne 
z danymi zawartymi w opisanych w przepisie dokumentach (głównie w aktach 
zbiorowych rejestracji stanu cywilnego, którym jest poświęcony art. 26 p.a.s.c., 
w innych aktach stanu cywilnego i dokumentach zagranicznych), stwierdzających 
zdarzenie wcześniejsze, dotyczące tej samej osoby lub jej wstępnych. Podstawowa 
zmiana w procedurze sprostowania na podstawie art. 35 p.a.s.c. polega na 
wprowadzeniu jednej przesłanki sprostowania, tj. sytuacji, gdy akt stanu cywilnego 
zawiera dane niezgodne z innymi dokumentami. 
Obserwacja praktyki sądowej wskazuje, że osoby transpłciowe poszukują 
ochrony prawnej w związku z tym, iż ich płeć wpisana w akcie urodzenia nie 
odpowiada płci, z którą się utożsamiają. W orzecznictwie przyjmuje się niekiedy, że 
ustalony stan dysforii płciowej u osoby transpłciowej oznacza, iż wpisana w akcie 
urodzenia płeć nie jest zgodna z płcią, z którą ta osoba się utożsamia. 
Konsekwencją uznania takiego stanowiska ma być konieczność zmiany 
stosownego wpisu w zakresie płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, ponieważ 
dotychczasowy wpis jest niezgodny z prawdą (nieaktualny). 
Kwestie materialnoprawnej zasadności żądania takiej zmiany pozostają – co 
do zasady − poza zakresem rozstrzygania Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie, 
a w konsekwencji Sąd Najwyższy ocenia jedynie adekwatność zastosowania 
przepisów procesowych Prawa o aktach stanu cywilnego w takich przypadkach. 
Instytucją prowadzącą do zapewnienia zgodności wpisów w akcie stanu 
cywilnego z prawdą jest w szczególności instytucja sprostowania aktu stanu 
cywilnego. Sprostowanie aktu stanu cywilnego ma doprowadzić do ujawnienia 

III CZP 6/24              
19 
 
 
w  nim, ze skutkiem erga omnes, płci ustalonej w postępowaniu sądowym, 
a  zarazem uchronić od konieczności derogacji pierwotnego aktu stanu cywilnego 
i sporządzenia w jego miejsce nowego. Artykuł 36 p.a.s.c. stanowi, że sprostowania 
dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym, jeżeli sprostowanie jest niemożliwe 
na podstawie akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego lub innych aktów stanu 
cywilnego, o ile stwierdzają one zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej samej osoby 
lub jej wstępnych albo zagranicznych dokumentów stanu cywilnego, o których 
mowa w art. 35 ust. 2 p.a.s.c. (art. 36 pkt 1 p.a.s.c.), a także − gdy sprostowanie 
przez kierownika urzędu stanu cywilnego nie jest możliwe – wyłącznie na 
podstawie dokumentów wymienionych w art. 36 pkt 1 p.a.s.c. (art. 36 pkt 2 p.a.s.c.). 
Co istotne, w art. 36 p.a.s.c. nie sformułowano przesłanki sprostowania aktu 
stanu 
cywilnego 
w 
trybie 
sądowym ani nie powtórzono 
sformułowania 
przewidzianego w art. 35 ust. 1 p.a.s.c., że sprostowaniu podlegają „dane 
niezgodne z danymi” zawartymi w innych dokumentach. Nie budzi zatem 
wątpliwości, że nie istnieje zamknięty katalog przesłanek, które mogą być 
uwzględnione przez sąd, aby na ich podstawie mogło nastąpić sprostowanie aktu 
stanu cywilnego, czyli zastąpienie danych niezgodnych z aktualnym stanem 
faktycznym (w tym odnośnie do płci osoby fizycznej). Sprostowanie treści aktu 
stanu cywilnego w postępowaniu sądowym dotyczy zatem wszystkich sytuacji, 
kiedy kierownik urzędu stanu cywilnego nie ma kompetencji do takiego 
sprostowania wynikającej z art. 35 p.a.s.c. 
Jak już wcześniej wskazano, rejestracja stanu cywilnego ma charakter 
publicznoprawny. 
Zapewnia 
bezpieczeństwo 
obrotu 
prawnego. 
Nie 
ulega 
wątpliwości, że rejestry stanu cywilnego – zważywszy na ich wyłączność 
dowodową określoną w art. 3 p.a.s.c. − powinny być pełne, aktualne i zgodne 
z aktualnym stanem faktycznym. 
Powyższe wskazuje na zasadność stosowania w postępowaniach o zmianę 
oznaczenia płci w akcie urodzenia – w drodze analogii − przepisów regulujących 
sprostowanie aktu stanu cywilnego. Skoro bowiem instytucja sprostowania aktu 
stanu cywilnego została zaprojektowana do usunięcia błędów istniejących od 
momentu sporządzenia aktu, nie jest możliwe jej stosowanie do analizowanego 

III CZP 6/24              
20 
 
 
przypadku transpłciowości wprost. W konsekwencji w postępowaniu sądowym 
w  sprawie o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia znajdzie zastosowanie 
w drodze analogii art. 36 p.a.s.c., a sprawy te będą rozpoznawane w postępowaniu 
nieprocesowym, a nie – jak w dotychczasowej praktyce orzeczniczej – w procesie. 
13. Osobisty charakter spraw o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia 
nakazuje rozważyć krąg podmiotów legitymowanych do wystąpienia z takim 
żądaniem. Jak wskazano w punkcie 1. uchwały, sprawy takie powinny być 
rozpoznawane na podstawie art. 36 p.a.s.c. stosowanego w drodze analogii. 
Trzeba jednak wykluczyć z grona podmiotów wymienionych w tym przepisie, jako 
uprawnionych do wystąpienia z wnioskiem, prokuratora i kierownika urzędu stanu 
cywilnego. Wprawdzie trudno w tym przypadku rozważać interes prawny 
prokuratora albo kierownika urzędu stanu cywilnego w żądaniu sprostowania 
oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, jednak osobisty charakter 
tego rodzaju żądania – podobnie jak w niemajątkowych sprawach z zakresu prawa 
rodzinnego (art. 55 zd. 2 k.p.c.) – wyklucza dopuszczalność inicjowania 
postępowań o zmianę oznaczenia płci przez prokuratora lub kierownika urzędu 
stanu cywilnego. 
Wyłączną legitymację do wystąpienia z wnioskiem o zmianę oznaczenia płci 
w akcie urodzenia ma zatem osoba zainteresowana, której ten wpis dotyczy. 
14. W postępowaniu nieprocesowym, co do zasady, krąg uczestników 
wyznacza art. 510 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem zainteresowanym w sprawie jest 
każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania, może on wziąć udział w każdym 
stanie sprawy aż do zakończenia postępowania w drugiej instancji. Jeżeli weźmie 
udział, staje się uczestnikiem. Na odmowę dopuszczenia do wzięcia udziału 
w  sprawie przysługuje zażalenie. Jeżeli okaże się, że zainteresowany nie jest 
uczestnikiem, sąd wezwie go do udziału w sprawie. 
Aktywność sądu w postępowaniu nieprocesowym jest gwarantem należytej 
oceny ad casu sytuacji i relacji podmiotowych związanych z osobą transseksualną. 
Cechą obowiązującej w postępowaniu nieprocesowym zasady uczestnictwa jest nie 
tylko dbałość o udział w postępowaniu wszystkich zainteresowanych wynikiem 
postępowania, ale także zakaz uczestniczenia w nim osób, którym interes taki nie 

III CZP 6/24              
21 
 
 
przysługuje. Oznacza to powinność badania przez sąd, czy osoby, które zgłaszają 
swój udział, mają interes prawny, jak też, czy wciąż pozostają zainteresowane 
wynikiem postępowania. 
Nie może budzić wątpliwości, że wynik postępowania o zmianę oznaczenia 
płci w akcie urodzenia dotyczy stanu cywilnego wnioskodawcy. Taki charakter 
sprawy przemawia za możliwie wąskim rozumieniem interesu prawnego w tego 
rodzaju sprawach. Oznacza to, że w tym postępowaniu powinny brać udział 
wyłącznie osoby połączone najbliższymi więzami prawnymi z wnioskodawcą. 
W typowej sytuacji żadna osoba nie jest zainteresowana – w tym samym stopniu co 
wnioskodawca – określeniem jego płci. Nie stoi to jednak na przeszkodzie 
przeprowadzeniu postępowania, ponieważ postępowanie nieprocesowe – jak 
wcześniej wskazano − może toczyć się z udziałem wyłącznie jednego podmiotu, to 
jest wnioskodawcy. 
Zgodnie z art. 18 Konstytucji małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, 
rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką 
Rzeczypospolitej Polskiej. Znaczenie tego przepisu wyraża się w wyeksponowaniu 
konieczności zapewnienia przez państwo szczególnej prawnej ochrony małżeństwa 
jako związku osób odmiennej płci (heteroseksualnego). W uzasadnieniu wyroku 
Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2011 r., SK 11/09 (OTK-A 2011, nr 4, poz. 
32), stwierdzono, że art. 18 Konstytucji jest elementem przyjętej przez 
ustrojodawcę „aksjologii konstytucyjnej” oraz stanowi dyrektywę interpretacyjną 
pozostałych norm konstytucyjnych i ustawowych nakazującą najpełniejszą 
realizację zasady ochrony macierzyństwa, rodzicielstwa i małżeństwa. Niewątpliwie 
również każdy z małżonków zainteresowany jest stabilnością jego sytuacji 
prawnorodzinnej i wynikających z niej praw i obowiązków. 
Orzeczenie o zmianie oznaczenia płci osoby pozostającej w związku 
małżeńskim zawsze ma znaczenie dla istniejącego małżeństwa. Można bowiem 
rozważać, czy w razie uwzględnienia wniosku istniejące małżeństwo stałoby się 
małżeństwem osób o tożsamej płci, co byłoby sprzeczne z obowiązującym stanem 
prawnym. Należy więc przyjąć, że małżonek osoby transpłciowej powinien być 
uczestnikiem postępowania w sprawie o zmianę płci metrykalnej współmałżonka. 

III CZP 6/24              
22 
 
 
Jeżeli zatem wnioskodawca pozostający w związku małżeńskim nie wskazał 
swojego małżonka jako uczestnika postępowania, sąd zobowiązany jest na 
podstawie art. 510 § 2 k.p.c. do wezwania tego małżonka do udziału w sprawie. 
Co więcej, pozostawanie wnioskodawcy w związku małżeńskim – w dacie 
orzekania przez sąd o zmianie jego płci w akcie urodzenia − w świetle 
obowiązujących przepisów prawa rodzinnego oraz wynikającej z art. 18 Konstytucji 
ochrony małżeństwa rozumianego jako związek mężczyzny i kobiety, a także 
ochrony rodziny powstałej wskutek jego zawarcia − uniemożliwia uwzględnienie 
wniosku o zmianę płci. 
Nie ma natomiast przekonujących argumentów na rzecz stanowiska, że 
wynik postępowania o zmianę oznaczenia płci metrykalnej w akcie urodzenia osoby 
transpłciowej dotyczy praw jej rodziców; nie można wobec tego przyjąć, że w tego 
typu sprawie należą oni do kręgu osób zainteresowanych w rozumieniu art. 510 
§ 1 k.p.c. Podobnie należy ocenić – co do zasady − kwestię uczestnictwa 
w   sprawach o zmianę płci dzieci wnioskodawcy. Stosunek rodzicielstwa 
i wynikające z niego prawa i obowiązki nie są zależne od płci rodzica, zaś zmiana 
płci nie powoduje wygaśnięcia stosunków między rodzicem a dzieckiem; nie 
ulegają także zmianie prawa i obowiązki tych osób względem siebie. Zmiana płci 
rodzica nie znajduje też odzwierciedlenia w akcie urodzenia dziecka. 
Urodzenie się dziecka nieodwracalnie i stale wiąże dziecko z rodzicem, 
choćby władza rodzicielska nie była przez tę osobę wykonywana. Na zakres władzy 
rodzicielskiej, czy szerzej – bycie rodzicem, nie ma wpływu to, że po narodzeniu 
dziecka dochodzi do zmiany oznaczenia płci jednego z rodziców, choć niewątpliwie 
kwestia ta może wpłynąć na relacje rodzinne. Podkreślenia wymaga, że o ile matka 
i  ojciec dziecka mają wobec swoich dzieci różne role społeczne do wypełnienia, 
o tyle z punktu widzenia dziecka jego prawna relacja z rodzicami jest niezależna od 
ich płci. Matka jako kobieta oraz ojciec jako mężczyzna dysponują taką samą 
władzą rodzicielską względem dziecka, bowiem płeć rodzica nie jest przesłanką 
determinującą zakres władzy rodzicielskiej. Kwestia zmiany płci nie wpływa zatem 
w żaden sposób na stosunek rodzicielstwa w sensie prawnym. Stosunek łączący 
rodzica z dzieckiem wynika, w aspekcie prawa rodzinnego i opiekuńczego, albo 

III CZP 6/24              
23 
 
 
z więzów krwi, albo z orzeczenia sądu o przysposobieniu. Sytuacja prawna dziecka 
osoby transpłciowej ujawniona w jego akcie urodzenia nie ulega zmianie na skutek 
dokonania wzmianki dodatkowej w akcie urodzenia ich rodzica. Tym samym nie ma 
ani merytorycznej, ani procesowej potrzeby rozszerzania, w analizowanym 
zakresie, kręgu osób legitymowanych do udziału w postępowaniu sądowym. 
15. W zakresie odnoszącym się do skutków orzeczenia uwzględniającego 
żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia należy zauważyć, że zmiana 
oznaczenia płci następuje nie przy sporządzaniu aktu urodzenia, ale w okresie 
późniejszym. Przepisy o sprostowaniu aktu urodzenia stosuje się w tym przypadku 
w drodze analogii. Skoro zmiana oznaczenia płci następuje w wyniku ustaleń 
poczynionych w postępowaniu prowadzonym częstokroć wiele lat po urodzeniu 
zainteresowanego, w oparciu o fakty i dowody powstałe i zgromadzone już po dacie 
sporządzenia aktu urodzenia, z racji na dostrzeżone przez zainteresowanego 
utożsamienie z inną płcią niż metrykalna, nie ulega wątpliwości, że potwierdzające 
tę zmianę orzeczenie sądu wywiera skutek z chwilą uprawomocnienia się 
(ex nunc). 
Przyjęcie odmiennej koncepcji skutkowałoby powstaniem nieakceptowalnych 
społecznie konsekwencji, i to zarówno w sferze prawa publicznego, jak i prawa 
prywatnego, w szczególności zaś prawa rodzinnego. Sprostowanie aktu urodzenia 
ze skutkiem ex tunc prowadziłoby bowiem do wniosku, przykładowo, że już 
w   momencie składania oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński 
transpłciowy małżonek przynależał do płci właściwej dla jego współmałżonka. 
W ten sposób nie zostałoby zachowane, wynikające z art. 1 § 1 k.r.o., wymaganie 
odmienności płci nupturientów i w konsekwencji należałoby uznać, że do zawarcia 
małżeństwa w ogóle nie doszło. Wobec niespełnienia materialnoprawnych 
przesłanek zawarcia małżeństwa związek osoby transpłciowej i jej partnera 
należałoby traktować jako małżeństwo nieistniejące (matrimonium non existens), co 
z kolei rodziłoby dalsze negatywne skutki w sferze ustalenia pochodzenia dziecka 
narodzonego w takim związku (w takiej sytuacji nie miałoby bowiem zastosowania 
domniemanie z art. 62 k.r.o.), jak i w sferze rozliczeń między partnerami oraz 
osobami trzecimi. 

III CZP 6/24              
24 
 
 
W konsekwencji prawomocne postanowienie o sprostowaniu aktu urodzenia 
w zakresie płci powinno skutkować sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu 
cywilnego w akcie urodzenia wzmianki dodatkowej, jak ma to miejsce w przypadku 
wszystkich zdarzeń mających wpływ na treść aktów stanu cywilnego (art. 24 ust. 
1 i 2 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 p.a.s.c.). Sama wzmianka stanowi aktualizację treści 
aktu stanu cywilnego stosownie do zdarzeń zaistniałych po sporządzeniu tego aktu, 
a mających wpływ na jego treść lub ważność, zgodnie z zasadą zupełności, na 
której opiera się system rejestracji stanu cywilnego. 
Mając na uwadze przedstawioną argumentację, Sąd Najwyższy na 
podstawie art. 83 § 1 i 2, art. 86 § 2 i art. 88 § 1 u.SN, odstępując od zasady 
prawnej uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego 22 czerwca 
1989 r., III CZP 37/89, podjął uchwałę jak w sentencji. 
  
  
                                    Małgorzata Manowska 
 
   Adam Doliwa                                                   Agnieszka Góra-Błaszczykowska 
 
   Krzysztof Grzesiowski                                     Jacek Grela 
 
   Agnieszka Jurkowska-Chocyk                        Beata Janiszewska 
 
   Marcin Krajewski                                             Maciej Kowalski 
 
   Mariusz Łodko                                                 Marcin Łochowski 
 
   Dariusz Pawłyszcze                                        Joanna Misztal-Konecka 
 
   Tomasz Szanciło                                             Ewa Stefańska 
 
   Krzysztof Wesołowski                                      Piotr Telusiewicz 

III CZP 6/24              
25 
 
 
 
   Kamil Zaradkiewicz                                          Mariusz Załucki 
                                                                                      v.s.  
 
  
 (A.G.) 
 
 
Zdanie odrębne  
do punktu 3. uchwały całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., 
III CZP 6/24. 
Nie podzielam stanowiska zajętego punkcie 3. uchwały całej Izby Cywilnej 
Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., III CZP 6/24, w której Sąd ten stwierdził, że 
oprócz wnioskodawcy uczestnikiem postępowania w sprawie zmiany oznaczenia 
płci może być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.).  
Powyższe stanowisko, będące wykładnią użytego w art. 510 k.p.c. pojęcia 
„zainteresowany” w odniesieniu do postępowania w sprawie zmiany oznaczenia 
płci, wyklucza z jego zakresu nie tylko inne niż małżonek osoby bliskie 
wnioskodawcy, ale wręcz najbliższe, tj. rodziców (wpisanych do aktu stanu 
cywilnego wnioskodawcy) i jego dzieci.  
Stanowisko to jest konsekwencją przyjęcia, że postępowanie o zmianę 
oznaczenia płci dotyczy stanu cywilnego zdefiniowanego w art. 2 ust. 1 p.a.s.c., a 
co za tym idzie – ma osobisty charakter, który zdaniem Sądu Najwyższego 
przemawia za możliwie wąskim rozumieniem interesu prawnego w tego rodzaju 
sprawach. Oznacza to, że powinny brać w nich udział wyłącznie osoby połączone 
najbliższymi więzami prawnymi z wnioskodawcą.  
Sąd Najwyższy nie dopatrzył się jednak przekonujących argumentów na 
rzecz stanowiska, że wynik postępowania o zmianę oznaczenia płci metrykalnej 
w akcie urodzenia osoby transpłciowej dotyczy praw jej rodziców oraz dzieci. 
Stosunek rodzicielstwa i wynikające z niego prawa i obowiązki nie są bowiem 
zależne od płci rodzica, zaś zmiana płci nie powoduje wygaśnięcia stosunków 
między rodzicem a dzieckiem; nie ulegają także zmianie prawa i obowiązki tych 

III CZP 6/24              
26 
 
 
osób względem siebie. Zmiana płci rodzica nie znajduje też odzwierciedlenia w 
akcie urodzenia dziecka. Podobnie, zdaniem Sądu Najwyższego, bycie rodzicem, 
nie ma wpływu na to, że po narodzeniu dziecka dochodzi do zmiany oznaczenia 
płci jednego z rodziców, a prawna relacja z rodzicami jest niezależna od ich płci. 
Matka jako kobieta oraz ojciec jako mężczyzna dysponują taką samą władzą 
rodzicielską względem dziecka, bowiem płeć rodzica nie jest przesłanką 
determinującą zakres władzy rodzicielskiej.  
Sąd Najwyższy zauważa wprawdzie, że zmiana oznaczenia płci może 
wpłynąć na relacje rodzinne oraz, że matka i ojciec dziecka mają wobec swoich 
dzieci różne role społeczne do wypełnienia, nie wyciąga jednak z tych stwierdzeń 
żadnych wniosków dotyczących udziału rodziców i dzieci w postępowaniu, o którym 
mowa.  
Stanowisko Sądu Najwyższego nie uwzględnia tego, że ustawodawca 
w sposób całkowicie zamierzony, poza zupełnie wyjątkowymi sytuacjami (np. art. 
626¹ § 2 k.p.c.), nie określił w sposób zamknięty kręgu osób zainteresowanych 
w poszczególnych rodzajach spraw objętych postępowaniem nieprocesowym. 
Ocena kto jest zainteresowanym dokonywana jest ad casum. Kreując w pewnym 
sensie nowy rodzaj spraw rozstrzyganych w postępowaniu nieprocesowym (przez 
odwołanie się do analogii) także należało zasadę tę uszanować. Na marginesie 
zauważyć należy, że wykluczenie a priori z kręgu osób zainteresowanych rodziców 
i dzieci 
wnioskodawcy 
czyni 
niezrozumiałym, 
słuszne 
skądinąd, 
zdanie 
uzasadnienia: „Aktywność sądu w postępowaniu nieprocesowym jest gwarantem 
należytej oceny ad casu sytuacji i relacji podmiotowych związanych z osobą 
transseksualną”. 
Sąd 
Najwyższy 
nie 
uwzględnił 
też 
dominującego 
zapatrywania, 
nakazującego 
szerokie 
rozumienie 
interesu 
prawnego 
zainteresowanego, 
obejmującego także interes pośredni, pozostający obok istoty oraz skutków 
mającego zapaść orzeczenia. Relewantne jest zatem nie tylko formalne 
zachowanie praw i obowiązków w relacjach między wnioskodawcą a jego rodzicami 
czy dziećmi, ale także rzeczywisty sposób ich wykonywania. Nieakceptowalna 
przez osoby najbliższe zmiana oznaczenia płci metrykalnej może wpływać na 
realne stosunki rodzinne i wykonywanie wynikających z nich obowiązków, 

III CZP 6/24              
27 
 
 
zwłaszcza tych, których przymusowa egzekucja jest niemożliwa lub nader 
utrudniona, np. obowiązku wzajemnego szacunku i wspierania się (art. 87 k.r.o.), 
obowiązku przyczyniania się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny czy 
pomocy we wspólnym gospodarstwie (art. 91 k.r.o.), obowiązku utrzymywania 
kontaktów z dzieckiem (art. 113 k.r.o.).  
Sąd 
Najwyższy 
pominął 
także 
okoliczność 
potwierdzenia 
przez 
ustawodawcę istnienia w polskim ustawodawstwie dobra osobistego w postaci 
więzi rodzinnej (art. 448 § 2 zw. z art. 446² k.c.). Nie powinno budzić wątpliwości to, 
że zmiana oznaczenia płci jednego z rodziców może mieć wpływ na osłabienie 
więzi rodzinnej. Wprawdzie możliwość podnoszenia roszczeń majątkowych 
związanych z naruszeniem tego dobra ograniczona została do ciężkiego i trwałego 
uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia skutkującego niemożnością 
nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej, niemniej jednak skoro ustawodawca 
wprost zaliczył więź rodzinną do dóbr osobistych, należy przyjąć, że niemajątkowe 
środki ochrony mają zastosowanie także w przypadku innych naruszeń tego dobra. 
Musi być ono również brane pod uwagę przy wykładni pojęcia zainteresowany w 
rozumieniu art. 510 k.p.c.  
W kontekście oceny udziału dziecka w postępowaniu o zmianę oznaczenia 
płci metrykalnej Sąd Najwyższy pominął nakaz wynikający z art. 3 ust. 1 Konwencji 
o prawach dziecka, w myśl którego we wszystkich działaniach dotyczących dzieci, 
podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, 
władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie 
najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka. W odniesieniu do postępowania o 
zmianę oznaczenia płci rodzica nakaz ten winien być rozumiany nie tylko jako 
uwzględnienie interesów małoletniego dziecka wnioskodawcy w tym postępowaniu, 
ale właśnie jako zapewnienie mu w nim udziału. Zawężenie rozumienia pojęcia 
„zainteresowany” dokonane przez Sąd Najwyższy powoduje bowiem, że w praktyce 
w większości postępowań jedynym uczestnikiem postępowania będzie sam 
wnioskodawca (chyba, że do postępowania przystąpi prokurator; kwestia 
zawiadomienia prokuratora o toczącej się sprawie pozostawiona jest jednak 
uznaniu sądu – art. 59 k.p.c.). Jeśli postanowienie sądu pierwszej instancji będzie 
odpowiadać treści wniosku, nie będzie ono przedmiotem kontroli instancyjnej. Nie 

III CZP 6/24              
28 
 
 
będzie bowiem osoby legitymowanej do wniesienia apelacji. Powyższe pokazuje, 
że nie jest wystarczający jedynie postulat uwzględnienia interesów małoletnich 
dzieci w postępowaniu o zmianę oznaczenia płci rodzica, niewypowiedziany zresztą 
przez Sąd Najwyższy.  
Kwestia ma istotne znaczenie, biorąc zwłaszcza pod uwagę to, że przyjęcie 
trybu nieprocesowego powoduje, iż sprawy o zmianę oznaczenia płci rozpatrywane 
będą w pierwszej instancji przez sądy rejonowe (a nie jak do tej pory sądy 
okręgowe). Orzekać będą zatem w tych sprawach często sędziowie młodzi z 
niedużym stażem i z relatywnie niewielkim doświadczeniem życiowym.   
 
SSN Krzysztof Wesołowski  
 
 
  
UZASADNIENIE 
zdania odrębnego SSN Piotra Telusiewicza co do uchwały  
pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r. (III CZP 
6/24) 
 
 
Nie podzielam stanowiska wyrażonego w uchwale pełnego składu Izby 
Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., zarówno w zakresie przyjętej 
koncepcji rozwiązania problemu zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia (z czego 
wynika niemożność zaakceptowania treści punktu 1 uchwały), jak też i w zakresie 
wynikających z takiego przyjęcia dalszych szczególnych rozstrzygnięć (zawartych 
w punktach 2, 3, 4 uchwały).   
 
Przypomnieć trzeba, że na podstawie art. 83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia 
2017 r. o Sądzie Najwyższym (dalej: u.SN) Prokurator Generalny wniósł o 
rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, czy w sprawie o ustalenie albo zmianę płci, 
wytoczonej przez osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub 
posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić, obok żyjących rodziców, 

III CZP 6/24              
29 
 
 
nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich współuczestnictwo ma 
charakter współuczestnictwa jednolitego (art. 73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.). 
 
Przywołany art. 83 § 1 u.SN stanowi, że jeżeli w orzecznictwie sądów 
powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności 
w wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania, Pierwszy Prezes 
Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego może, w celu zapewnienia 
jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia 
prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim 
składzie. Jak słusznie zauważono rozbieżność w orzecznictwie ma wynikać 
bezpośrednio z odmiennej interpretacji prawa (uchwała 7 sędziów SN z 29 
października 20212 r., I KZP 17/12).  
 
W kontekście tych dwóch ogólnych uwag należy dodać, co nie budzi 
żadnych 
wątpliwości, 
że 
w 
polskim 
ustawodawstwie 
brak 
podstawy 
materialnoprawnej umożliwiającej wszczęcie, przez osobę transseksualną, sprawy 
o ustalenie albo zmianę płci. Marginalnie można jedynie odnotować, że pomimo 
dość intensywnych działań społecznych, wszystkie dotychczasowe próby 
normatywnego uregulowania opisywanego problemu nie powiodły się. Nie jest to 
jednak miejsce by szerzej zajmować się przyczynami takiego stanu rzeczy.  
 
Brak wspomnianej ustawowej regulacji prowadzi do istotnego wniosku. 
Uważam, że wniosek Prokuratora Generalnego o rozstrzygnięcie zagadnienia 
prawnego został skonstruowany wadliwie, a co za tym dalej idzie Sąd Najwyższy 
powinien odmówić podjęcia uchwały. Prokurator Generalny wiedząc o braku 
podstaw prawnych umożliwiających wszczęcie, przez osobę transseksualną, 
sprawy o ustalenie albo zmianę płci, dopatrzył się rozbieżności w orzecznictwie w 
zakresie ustalenie stron takiego procesu. Działanie Prokuratora Generalnego 
wskazuje na pośrednią akceptację praktyki sądów powszechnych wydających, bez 
podstawy prawnej, wyroki uwzględniające powództwa w sprawach o ustalenie albo 
zmianę płci. Działanie Prokuratora Generalnego powinno być skierowane nie na 
zadawanie tego rodzaju pytań, ale na skuteczne wzbudzenie inicjatywy 
ustawodawczej w tym zakresie, a w konsekwencji uchwalenie ustawy ostatecznie 
regulującej problematykę zmiany płci oraz skutków prawnych z tego płynących. 

III CZP 6/24              
30 
 
 
Przy czym idealnym stanem rzeczy byłoby aby taka ustawa nie tylko odpowiadała 
potrzebom społecznym i politycznym, ale przede wszystkim odpowiednio 
zabezpieczała interesy potencjalnych zainteresowanych osób, uwzględniając ich 
godność i chroniąc podstawowe prawa i wolności.   
 
Podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały w ogłoszonej treści, w mojej ocenie, 
wykracza poza zakres ustawowego zadania należącego do Sądu Najwyższego, 
czyli sprawowania wymiaru sprawiedliwości poprzez zapewnienie zgodności z 
prawem i jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych. Umożliwia bowiem 
orzekanie bez ustawowej podstawy prawnej w sprawach wszczętych, przez osobę 
transseksualną, o ustalenie albo zmianę płci.  
 
Gdyby jednak przyjąć, że Sąd Najwyższy mógł - co do zasady – podjąć 
uchwałę, to należy wskazać, że zaproponowana koncepcja prowadzenia spraw o 
zmianę oznaczenia płci budzi istotne wątpliwości w kontekście, wyrażonej w art. 3 
k.p.c., zasady prawdy materialnej. Jak wskazuje się w doktrynie prawda to 
zgodność wyjaśnień stron, czy też ustaleń sądu, z faktami zaistniałymi w 
przeszłości, które mają być podstawą do wydania orzeczenia (H. Dolecki, T. 
Radkiewicz, Komentarz do art. 3 k.p.c. [w:] Kodeks postępowania cywilnego. 
Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, red. T. Wiśniewski, Lex). W obecnej dyskusji 
społecznej, medycznej i prawniczej, wciąż nie wypracowano jednoznacznego 
stanowiska w przedmiocie ustalenia kryteriów oznaczenia płci. Sąd Najwyższy miał 
do dyspozycji wiele kryteriów i ocen (począwszy od aspektu chromosomalnego czy 
choćby mózgowego, poprzez  pojmowanie płci psychicznej lub kulturowej, a 
skończywszy na zjawiskach transpłciowości oraz transseksualizmu), ale w moim 
odczuciu, nie dysponował skutecznym narzędziem ostatecznego wyboru jednego z 
nich. Ne mogąc dokonać takiego wyboru, Sąd Najwyższy winien zauważyć, że 
w sprawach o zmianę oznaczenia płci, w większości spraw, nie da się pogodzić 
twierdzeń żądającego odnoszących się do jego płci (wskazujących na stan aktualny 
na moment złożenia wniosku) z faktem zaistniałym w przeszłości (czyli z naturalną i 
pierwotną płcią żądającego).  A takiej właśnie zgodności wymaga, choć stosowany 
w tym przypadku w drodze analogii, art. 36 ustawy z dnia  28 listopada 2014 r. – 
Prawo o aktach stanu cywilnego (dalej: p.o.a.s.c.).  

III CZP 6/24              
31 
 
 
Art. 2 ust. 1 p.o.a.s.c. stanowi, że, stanem cywilnym jest sytuacja prawna 
osoby wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę, kształtowana przez 
zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia sądów, lub decyzje 
organów, stwierdzona w akcie stanu cywilnego. Nie ulega wątpliwości, że 
elementem stanu cywilnego jest również płeć. Przecież płeć jest wpisywana do aktu 
urodzenia dziecka zgodnie z art. 60 pkt 3 p.o.a.s.c. Czyni się to na podstawie karty 
urodzenia (zaś w tej karcie można jedynie wpisać płeć męską lub żeńską). 
Przywołany w treści uchwały Sądu Najwyższego przepis stanowi, że 
sprostowania dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym, jeżeli sprostowanie 
jest niemożliwe na podstawie akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego lub innych 
aktów stanu cywilnego, o ile stwierdzają one zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej 
samej osoby lub jej wstępnych albo zagranicznych dokumentów stanu cywilnego, o 
których mowa w art. 35 ust 2, a także (art. 36 pkt 2), gdy sprostowanie przez 
kierownika urzędu stanu cywilnego nie jest możliwe wyłącznie na podstawie 
wcześniej wymienionych dokumentów. W ten właśnie sposób ustawodawca określił 
przesłanki sprostowania aktu stanu cywilnego w trybie sądowym. Nie można w tym 
przypadku pominąć art. 35 ust. 1 p.o.a.s.c., który stanowi, że akt stanu cywilnego, 
który zawiera dane niezgodne z danymi zawartymi w aktach zbiorowych rejestracji 
stanu cywilnego lub z innymi aktami stanu cywilnego, o ile stwierdzają one 
zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej samej osoby lub jej wstępnych, albo z 
zagranicznymi dokumentami stanu cywilnego, podlega sprostowaniu przez 
kierownika urzędu stanu cywilnego, który go sporządził. 
W przywołanym wyżej specyficznym postępowaniu sądowym następuje 
udowodnienie i ustalenie określonych danych (w kontekście omawianej uchwały 
byłyby to dane odnoszące się płci wnioskodawcy), a następnie zastąpienie nowymi 
danymi tych danych, które okazały się być niezgodne z prawdą (czyli tych, które 
pierwotnie zostały zawarte w akcie stanu cywilnego).  
W doktrynie jednoznacznie wskazuje się, że rejestracja akt stanu cywilnego 
nie 
prowadzi 
do 
wykreowania 
stanu 
cywilnego, 
ale 
jedynie 
do 
jego 
udokumentowania. Tego typu podejście determinuje podstawą funkcję akt stanu 
cywilnego, która polegać ma na zawarciu w aktach stanu cywilnego danych pełnych 

III CZP 6/24              
32 
 
 
i aktualnych oraz prawdziwych (M. Domański, Zasady rejestracji stanu cywilnego 
[w:] Prawo o aktach stanu cywilnego. Komentarz. K. Osajda, M. Domański, J. Słyk. 
(red.), Warszawa 2023, s. 23-24). Na podstawie zauważonego stanowiska, można 
wyodrębnić potrzebę wykazania w akcie, w ramach sprostowania konkretnego aktu 
stanu cywilnego, danych aktualnych oraz prawdziwych. Wydaje się, że 
współcześnie dopuszczalna „zmiana” płci, stanowi zalążek fundamentu do 
koncepcji umożliwiającej wpisywanie „zmian” płci w ramach zasady aktualności 
danych (co oczywiście może skutkować niezgodnością między zasadą aktualności 
danych a zasadą prawdy). Twierdzę w tym przypadku, że zasada prawdy 
wyprzedza zasadę aktualności (to dane aktualne muszą być zgodne z danymi 
prawdziwymi, a nie odwrotnie).  
Cecha deklaratoryjności akt stanu cywilnego (w tym przypadku aktu 
urodzenia) oznacza, że sprostować można tylko to, co było błędne od początku, 
czyli w dacie sporządzenia aktu (patrz art. 35 p.o.a.s.c.). Właśnie w tym kontekście 
można oceniać pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w stwierdzeniu, że 
transseksualizm oznacza zmianę stanu psychicznego, a nie stanu prawnego 
człowieka (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89). 
Zatem dążenie do zmiany płci – związane ze zmianą stanu psychicznego 
(doświadczaniem odmiennym niż określono w akcie urodzenia) pozostaje w 
sprzeczności z przywołaną powyżej zasadą prawdy. 
Uważam również, że koncepcji związanej ze sprostowaniem aktu stanu 
cywilnego sprzeciwia się art. 13 § 1 k.p.c. Nie podlega dyskusji, że na podstawie 
tego przepisu rozstrzyganie sprawy w trybie postępowania nieprocesowego może 
odbywać się tylko w przypadkach wskazanych w ustawie (przepisu dotyczącego 
żądania zmiany oznaczenia płci w ustawie nie przewidziano). Przypomnieć trzeba, 
że dotychczasowa praktyka orzecznicza skoncentrowana była na uwzględnianiu 
powództw o ustalenie płci (wnoszonych w trybie art. 189 k.p.c.). Będąc 
przeciwnikiem i tego sposobu postępowania, twierdzę, że zmiana trybu 
postępowania (dokonana w ramach podjętej uchwały) nie była konieczna. 
Niezależnie od zastosowanego trybu, postępowanie dowodowe w tego typu 
sprawach zawsze zostanie sprowadzone do tych samych czynności dowodowych. 
Jedyna kontrowersja w przypadku postępowania procesowego sprowadza się do 

III CZP 6/24              
33 
 
 
problemu legitymacji biernej w procesie i obecności określonych osób po stronie 
pozwanej (zwłaszcza rodziców i dzieci).  
Przy 
uwzględnieniu 
przywołanej 
argumentacji 
należało 
zanegować 
koncepcję rozwiązania problemu zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia (czyli 
nie można zaakceptować treści punktu 1 uchwały), a na skutek tego nie można 
było zaakceptować rozstrzygnięć wyartykułowanych w dalszej kolejności - 
zawartych w punktach 2, 3, 4 uchwały.   
 
Piotr Telusiewicz 
 
UZASADNIENIE 
zdania odrębnego SSN Mariusza Załuckiego 
do uzasadnienia oraz do pkt 3. uchwały Sądu Najwyższego  
z 4 marca 2025 r., III CZP 6/24 
 
Nie podzielam stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu uchwały oraz w jej 
pkt 3 w zakresie, w jakim przyjęto, że „oprócz wnioskodawcy uczestnikiem 
postępowania może być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.)”. W mojej ocenie 
przyjęta wykładnia art. 510 k.p.c. prowadzi do nadmiernego zawężenia kręgu 
uczestników postępowania i nie znajduje dostatecznego uzasadnienia ani w treści 
tego przepisu, ani w systemowych założeniach postępowania nieprocesowego, ani 
w konstytucyjnych zasadach ochrony rodziny oraz prawa do sądu. 
Punktem wyjścia powinno być przypomnienie, że zgodnie z art. 510 § 1 
k.p.c. uczestnikiem postępowania nieprocesowego jest każdy, czyich praw dotyczy 
wynik postępowania. Konstrukcja ta ma charakter funkcjonalny i elastyczny – 
ustawodawca nie tworzy w niej zamkniętego katalogu uczestników, lecz odwołuje 
się do kryterium zainteresowania prawnego, rozumianego jako możliwość 
oddziaływania rozstrzygnięcia na sferę praw lub obowiązków danego podmiotu. W 
doktrynie 
oraz 
utrwalonym 
orzecznictwie 
podkreśla 
się, 
że 
pojęcie 
„zainteresowanego” powinno być interpretowane szeroko, tak aby zapewnić 

III CZP 6/24              
34 
 
 
wszystkim podmiotom, których sytuacja prawna może zostać dotknięta skutkami 
rozstrzygnięcia, możliwość udziału w postępowaniu. 
Na tym tle teza uchwały, że jedynym uczestnikiem postępowania – poza 
wnioskodawcą – może być jego małżonek, prowadzi do nieuzasadnionego 
zawężenia kręgu zainteresowanych. W szczególności pomija ona sytuację dzieci 
wnioskodawcy, których interes prawny może pozostawać w bezpośrednim lub 
pośrednim związku z przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie o ustalenie płci 
metrykalnej rodzica. 
Relacje rodzinne nie ograniczają się bowiem wyłącznie do więzi małżeńskiej. 
W strukturze rodziny istotne znaczenie mają także relacje pomiędzy rodzicami 
i dziećmi, które są trwałym elementem porządku prawnego. Rozstrzygnięcie 
dotyczące ustalenia płci rodzica oddziałuje nie tylko na jego status prawny, lecz 
także na sposób funkcjonowania więzi rodzinnych w sferze prawnej i społecznej. Z 
tego względu nie można z góry wykluczyć, że wynik takiego postępowania będzie 
dotyczył również sfery prawnej dzieci. 
Po pierwsze, zmiana oznaczenia płci rodzica prowadzi do modyfikacji 
sposobu identyfikowania relacji pokrewieństwa w dokumentach stanu cywilnego. 
Oznaczenie płci rodzica jest elementem determinującym sposób określenia relacji 
„ojciec” albo „matka” w akcie urodzenia dziecka oraz w innych dokumentach 
publicznych. Rozstrzygnięcie sądu dotyczące ustalenia płci metrykalnej jednego 
z rodziców wpływa zatem na sposób funkcjonowania tych relacji w systemie prawa. 
W konsekwencji może ono oddziaływać na sferę praw i obowiązków dziecka 
wynikających z pokrewieństwa. 
Po drugie, rozstrzygnięcie w sprawie o ustalenie płci rodzica może 
oddziaływać na sferę praw majątkowych dzieci, zwłaszcza w kontekście stosunków 
dziedziczenia oraz szerzej rozumianych relacji rodzinnych o charakterze 
majątkowym. Status prawny osoby w systemie prawa rodzinnego pozostaje 
bowiem w powiązaniu z szeregiem instytucji prawa cywilnego, w których relacje 
pokrewieństwa mają znaczenie prawne. 
Po trzecie, nie można pomijać osobistego wymiaru więzi rodzinnej pomiędzy 
rodzicem a dzieckiem. Zmiana płci metrykalnej rodzica jest zdarzeniem, które może 

III CZP 6/24              
35 
 
 
wpływać na sposób ukształtowania relacji rodzinnych w sensie prawnym 
i społecznym. W tym kontekście należy zauważyć, że konstytucyjna ochrona 
rodziny, wyrażona w art. 18 Konstytucji RP, obejmuje nie tylko instytucję 
małżeństwa, lecz także relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi. Interpretacja 
przepisów proceduralnych dotyczących spraw bezpośrednio ingerujących w 
strukturę relacji rodzinnych powinna zatem uwzględniać również interes dzieci jako 
członków rodziny. 
Po czwarte, dopuszczenie dzieci do udziału w postępowaniu – jako 
uczestników w rozumieniu art. 510 k.p.c. – służy realizacji konstytucyjnego prawa 
do sądu, gwarantowanego w art. 45 Konstytucji RP. Prawo to obejmuje możliwość 
udziału w postępowaniu sądowym przez podmiot, którego sytuacja prawna może 
zostać dotknięta skutkami rozstrzygnięcia. Wyłączenie dzieci z kręgu uczestników 
postępowania w sposób generalny prowadzi do ograniczenia tej gwarancji, mimo 
że rozstrzygnięcie może oddziaływać na ich sytuację prawną. 
Należy przy tym podkreślić, że uznanie dzieci za potencjalnych uczestników 
postępowania nie oznacza przyznania im kompetencji do decydowania o sytuacji 
prawnej rodzica ani do blokowania rozstrzygnięcia. Oznacza jedynie przyznanie im 
statusu podmiotu zainteresowanego w rozumieniu art. 510 k.p.c., który – 
w zależności od okoliczności sprawy – może zostać wysłuchany przez sąd lub 
reprezentowany 
w postępowaniu 
w 
sposób 
odpowiadający 
jego 
sytuacji 
procesowej. 
Takie 
rozwiązanie 
pozostaje 
zgodne 
z 
charakterem 
postępowania 
nieprocesowego, którego istotą jest zapewnienie udziału wszystkim podmiotom, 
których sytuacja prawna może pozostawać w związku z rozstrzygnięciem. 
Jednocześnie umożliwia ono sądowi dokonanie indywidualnej oceny, czy 
w konkretnej sprawie interes prawny dziecka rzeczywiście uzasadnia jego udział 
w postępowaniu. 
Przyjęta w uchwale interpretacja prowadzi natomiast do stworzenia 
swoistego, nieprzewidzianego w ustawie, zamkniętego katalogu uczestników 
postępowania. Tymczasem art. 510 k.p.c. nie zawiera podstaw do takiego 
ograniczenia. Przepis ten formułuje jedynie ogólną zasadę uczestnictwa 

III CZP 6/24              
36 
 
 
zainteresowanych, pozostawiając jej konkretyzację w drodze oceny sądu w danej 
sprawie. 
W mojej ocenie stanowisko przyjęte w uchwale stanowi w istocie próbę 
wykreowania materialnoprawnych przesłanek określających krąg podmiotów 
mogących brać udział w postępowaniu. Tego rodzaju działanie wykracza jednak 
poza rolę sądu stosującego prawo. Jeżeli ustawodawca uznałby za konieczne 
ograniczenie kręgu uczestników wyłącznie do małżonka wnioskodawcy, uczyniłby 
to wprost w przepisach prawa. Brak takiej regulacji oznacza, że nie można jej 
wprowadzać w drodze wykładni. 
Należy również wskazać, że uzasadnienie uchwały nie dokonuje należytego 
wyważenia wartości konstytucyjnych, które pozostają w tej sprawie w kolizji. Z 
jednej strony chodzi o konstytucyjne prawo do sądu, gwarantowane w art. 45 
Konstytucji RP, które obejmuje prawo podmiotu do udziału w postępowaniu 
sądowym w sprawie dotyczącej jego praw lub obowiązków. Z drugiej strony istotne 
znaczenie ma konstytucyjna zasada ochrony rodziny, wyrażona w art. 18 
Konstytucji RP. 
Ochrona ta nie ogranicza się wyłącznie do relacji pomiędzy małżonkami, lecz 
obejmuje całość więzi rodzinnych, w tym także relacje pomiędzy rodzicami i 
dziećmi. Tymczasem przyjęta w uchwale interpretacja prowadzi do sytuacji, w 
której dzieci – mimo że rozstrzygnięcie może oddziaływać na ich sytuację prawną – 
zostają z góry pozbawione możliwości uczestnictwa w postępowaniu. W 
konsekwencji dochodzi do nieproporcjonalnego ograniczenia ich prawa do sądu. 
Niezależnie od powyższego należy wskazać, że rozstrzygnięcie przyjęte 
w uchwale dotyka zagadnień, które w istocie wykraczają poza ramy wykładni 
obowiązujących przepisów i wymagają interwencji ustawodawczej. Problem 
określenia kręgu osób uczestniczących w postępowaniach dotyczących relacji 
rodzinnych jest zagadnieniem o charakterze systemowym. Wymaga on wyważenia 
różnych wartości – z jednej strony potrzeby sprawności postępowania, z drugiej zaś 
konieczności zapewnienia ochrony praw wszystkich członków rodziny, których 
sytuacja może zostać dotknięta skutkami rozstrzygnięcia. 

III CZP 6/24              
37 
 
 
Tego rodzaju wyważenie powinno zostać dokonane przez ustawodawcę, 
który dysponuje odpowiednimi instrumentami do kompleksowego uregulowania tej 
materii. Sądy, dokonując wykładni obowiązujących przepisów, nie powinny 
natomiast kreować nowych przesłanek materialnoprawnych ani w sposób 
generalny wyłączać określonych podmiotów z kręgu zainteresowanych, jeżeli brak 
jest ku temu wyraźnej podstawy ustawowej. 
Z tych względów uznaję, że przyjęta w uchwale interpretacja art. 510 k.p.c., 
zgodnie z którą uczestnikiem postępowania – poza wnioskodawcą – może być 
wyłącznie 
jego 
małżonek, 
nie 
znajduje 
wystarczającego 
uzasadnienia 
w obowiązującym stanie prawnym.  
 
 
[r.g.]