Sygn. akt III Ca 431/25 UZASADNIENIE W dniu 11 grudnia 2024 r. (sygn. akt XVIII C 798/24) Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie z powództwa W. J., E. E. i F. E. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w E. o zapłatę i ustalenie nieważności : 1. zasądził od Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w E. na rzecz : a) W. J. 95.661,63 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 5 lipca 2024 r. do dnia zapłaty; b) E. E. 850,66 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 5 lipca 2024 r. do dnia zapłaty; c) F. E. 850,66 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 5 lipca 2024 r. do dnia zapłaty; 2. zasądził od Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w E. solidarnie na rzecz W. J., E. E. i F. E. 8.451,00 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu; 3. ustalił, że umowa kredytu numer (...) z 29 czerwca 2006 roku zawarta przez W. J. i J. E. z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w E. jest nieważna. (wyrok k. 237) W dniu 24 stycznia 2025 r. apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił naruszenie : 1) przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść zapadłego orzeczenia: a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i wyciągnięcie na tej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznych wniosków, w szczególności poprzez błędne ustalenie następujących okoliczności: ⚫ dowolne ustalenie, że kwestionowane przez powodów umowne (klauzule indeksacyjne) nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym w szczególności z treści spornej umowy kredytu (zapis § 11 ust. 3) oraz z treści wniosku kredytowego wynika okoliczność przeciwna, tj. fakt, że indeksacja kredytu do (...), sposób wypłaty oraz spłaty kredytu (wolą powodów było uzyskania kredytu oprocentowanego w oparciu o stopę LIBOR w zamian za przyjęcie na siebie ryzyka) zostały z nimi indywidualnie uzgodnione (to kredytodawca zainicjował procedurę kredytową, to kredytobiorca zadecydował jaki rodzaj kredytu wybiera, w jakiej wysokości, z jakimi zabezpieczeniami); ⚫ dowolne ustalenie, że pozwany nie spełnił obowiązku informacyjnego w sposób należyty, tak by powodowie mieli świadomość co do charakteru umowy kredytu oraz konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy, powodowie nie wiedzieli, że bank stosuje dwa rodzaje kursu: kurs kupna i kurs sprzedaży waluty (...), powodowie nie wiedzieli, że wzrost waluty (...) będzie wpływał na wzrost raty kredytu i salda kredytu, podczas gdy informacje przekazane kredytobiorcom w tym przedmiocie (w zakresie ryzyka kursowego i walutowego związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie obcej) jak i zasad mechanizmu indeksacji były wystarczające, aby kredytobiorcy uzyskali dostateczne rozeznanie co do podejmowanego ryzyka, a powyższe ustalenie Sądu I instancji pozostaje w sprzeczności z: treścią umowy bowiem poza informacjami przekazywanymi przez pracowników Banku mechanizm indeksacji został określony w umowie kredytu, zasady wyliczenia kursu kupna i sprzedaży zostały wprost wskazane w § 17 umowy kredytu, który statuuje oparcie kursu sprzedaży/kupna na kursie średnim NBP +/- marża Banku (czyli tzw. spread walutowy), stosowanym powszechnie w branży finansowej; okolicznością, że to pozwany w pierwszej kolejności wykonywał swoje świadczenie pieniężne w całości realizując treść umowy kredytu, zatem dostateczne poinformowanie powodów o ryzykach związanych z kredytem opartym na walucie obcej leżało również w interesie pozwanego, gdyby bowiem kredytobiorca dokonał niewłaściwej weryfikacji swoich możliwości kredytowych pozwany ponosiłby ujemne skutki poprzez brak realizacji zobowiązania oraz problem ze zwrotem zrealizowanego świadczenia, pozwany zaś stosował się do regulacji obowiązujących na chwilę zawarcia umowy z powodami, a podmioty go szeroko kontrolujące nie wykryły żadnych uchybień w tym zakresie; okolicznością, iż poza informacjami przekazanymi przez pracowników Banku mechanizm waloryzacji, w tym stosowanie kursu kupna i kursu sprzedaży waluty indeksacji kredytu, w tym marży Banku, zostało wyraźnie ustalone w umowie, zaś w prawie wspólnotowym prezentuje się model konsumenta świadomego i krytycznego, mając dodatkowo na uwadze takie okoliczności jak okres obowiązywania spornej umowy oraz okoliczność, iż waluta ulegała wahaniom stanowi fakt powszechnie znany, różnica pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty jest też oczywista dla każdego przeciętnego konsumenta; - w oparciu o powyższe przyjąć należy (wbrew błędnym ustaleniom Sądu I instancji), iż powodowie mieli świadomość zarówno co do charakteru zawartej z pozwanym umowy kredytu, w tym stosowaniu przez pozwany Bank kursu kupna i kursu sprzedaży walut (...) oraz że to Bank będzie ustał ww. kurs, jak też wiążących się z w tym konsekwencji ekonomicznych, w tym ryzyka kursowego i się na nie w pełni godził, - co z kolei skutkowało błędnym rozstrzygnięciem niniejszej sprawy, bowiem umowa kredytu winna zostać uznana za ważną i winna być kontynuowana; ⚫ dowolne przyjęcie, że w zawartej umowie strony nie ustaliły sposobu przeliczania franków szwajcarskich na złotówki ani ustalenia kursu kupna/sprzedaży franków szwajcarskich, a nadto, że pozwany mógł jednostronnie i dowolnie wyznaczać kursy kupna/sprzedaży (...), podczas gdy w niniejszej umowie zostało wyraźnie wskazane w § 17 w zw. § 1 umowy, że kursy stosowane do przeliczenia salda kapitału pozostałego do spłaty oraz rat kredytu były ustalane w oparciu o obiektywny wskaźnik w postaci kursu średniego NBP, zaś sposób wyliczania marży, o którą korygowane były kursy NBP również wykluczał jakąkolwiek dowolność w tym zakresie, tj. w z umową kredytu oraz Uchwałą Zarządu Banku nr (...) z dnia 26 marca 2003 r. wraz z Załącznikiem nr 1; ⚫ błędne ustalenie, że w niniejszej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków w niniejszej umowie, powodowie nie mogli oszacować swojego zobowiązania, podczas gdy Sąd I instancji pominął, że powodowie zawarli umowę kredytu indeksowanego kursem (...), na co w pełni wyrażali zgodę, a także § 1 ust. 1 umowy, zaś zobowiązanie kredytobiorcy, ulegały materializacji wyłącznie na wyraźne żądanie powodów, zatem to od działania bądź zaniechania powodów uzależniona została materializacja postanowień umownych, Sąd meriti całkowicie pominął, iż warunkiem powstania zobowiązania było złożenie dyspozycji uruchomienia kredytu w dowolnie obranym dniu w ww. okresie przez powodów, co prowadziło do sytuacji, że powodowie składając dyspozycję uruchomienia kredytu, mogli samodzielnie na podstawie zwykłego działania matematycznego w oparciu o zapisy umowy oraz Tabele kursową udostępnioną na stronie pozwanego Banku ustalić saldo kredytu bądź w przypadku braku aprobaty co do wysokości zobowiązania, odstąpić od dyspozycji uruchomienia kredytu, a nadto obrać dzień wypłaty kredytu zgodnie ze swoją wolą zgodnie z przyznanym uprawnieniem, czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegający na bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że powodowie nie mogli oszacować swojego zobowiązania czy też doszło do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść kredytobiorcy; ⚫ błędne ustalenie, że postanowienia umowne naruszają interesy powodów, na podstawie zapisów umowy powodowie zostali w całości obciążeni ryzykiem walutowym, a także poprzez zastrzeżenie w treści umowy kredytu uprawnienia Banku do jednostronnego ustalania kursów walut stosowanych do rozliczania zobowiązania powodów, podczas gdy (I) w treści § 17 ust. 2-4 umowy kredytu znajduje się odwołanie do obiektywnego parametru w postaci kursu średniego NBP dla (...), (II) powodowie przez wiele lat korzystali z niższego oprocentowania poprzez zastosowanie wskaźnika referencyjnego LIBOR 3M przez co jego kredyt był kredytem tańszym niż kredyt, który zostałby mu udzielony w złotówkach, (III) powodowie w żaden sposób nie wykazali, że kursy kupna/kursy sprzedaży stosowane przez pozwany Bank były nierynkowe, nieuczciwe, odbiegały znacząco - na niekorzyść powodów - od kursów stosowanych przez inne banki w Polsce oraz od kursu średniego NBP, (IV) powodowie mogli zastosować narzędzia pozwalające im na wyeliminowanie ryzyka walutowego bądź też jego ograniczenie, chociażby poprzez spłatę zobowiązania bezpośrednio w walucie indeksacji bądź przewalutowanie kredytu na kredyt złotówkowy; ⚫ błędne pomięcie przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy dowodów pisemnych przedstawionych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew tj. w pkt 8 pkt 3) lit d-l, - podczas gdy z dowodów tych wynikały istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności tj. m.in. wskazanie sposobu ustalania kursów, marży oraz tabel przez Bank, wypłaty kredytu i wpłat kredytobiorcom, wysokości kursów przy rozliczaniu wypłat i spłat, wysokości zadłużenia kredytobiorców, sposobu księgowania kredytu w walucie (...) oraz wymogów kapitałowych nakładanych na banki celem utrzymania odpowiedniego kapitału dla zabezpieczenia otwartej pozycji walutowej w skali banku, wzrostu zobowiązań Banku z tytułu wzrostu wartości złotowej należności Banku z tytułu kredytu na skutek osłabienia złotego względem walut głównych w tym (...), nadto istotnych dla dokonania prawidłowej oceny wypełnienia obowiązku informacyjnego przez pozwany Bank, przez pryzmat obowiązujących wówczas procedur Banku oraz przyjętej konstrukcji kredytu oraz faktu, iż wyrok (...) z dnia 29.04.2021 r. potwierdza możliwość wyeliminowania z umowy zawartej z powodami postanowień odwołujących się do marży Banku, pozostawiając jako nadal skuteczne inne postanowienia umowy - dotyczące średniego kursu NBP, braku zasadności żądań powodów, a także sposobu ustalania kursu kupna i sprzedaży (...) przez pozwany Bank, a nadto a ww. fakty winny mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy; ⚫ poprzez błędne przyjęcie, że kredytowane koszty wynosiły 1603,99 zł, podczas gdy sporny kredyt finansował poza głównym celem, dowolne obrane przez powodów ubezpieczenia, tj. tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy w wysokości 962,42 zł oraz z tytułu ubezpieczenia na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy w wysokości 641,60 zł, a także opłaty dodatkowe okołokredytowe - z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki w wysokości 200 zł, zatem żądanie zapłaty powodów dochodzone przedmiotowym pozwem obejmowało w rzeczywistości również kwoty zwrotu opłat z ww. ubezpieczeń oraz opłat okołokredytowych, co jest działaniem kompletnie pozbawione podstaw, bowiem w zakresie opłat z tytuły ubezpieczeń oraz pozostałych opłat okołokredytowych powiększających saldo kredytu Bank był wyłącznie pośrednikiem, a nie beneficjentem świadczenia, a nadto powodowie, zawierając umowę ubezpieczenia skorzystał z rzeczonej ochrony ubezpieczeniowej w okresie obowiązywania umowy ubezpieczenia, zatem obowiązek poniesienia przez powodów kosztów z tytułu składek został przez nich skonsumowany (nawet jeśli zdarzenie objęte ochroną by nie nastąpiło), co skutkowało błędnym wyrokowaniem i rozstrzygnięciem w zakresie roszczenia zapłaty odgórnie za pozwem; b) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez błędne pominięcie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka L. J. jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas okoliczności, na które został powołany ww. świadek zmierzały do wykazania istotnych okoliczności sprawy bowiem okoliczności zawarcia umowy kredytu, co skutkowało wyrokowaniem na niepełnym materiale dowodowym uniemożliwiający odtworzenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy bowiem oparciem się w tym zakresie na jednostronnych twierdzeniach powodów (dowodzie z przesłuchania powodów), w sytuacji gdy dowód ten miał na celu wykazanie m.in. przebiegu zawarcia spornej umowy kredytu, przekazywanych informacji powodom w zakresie mechanizmu indeksacji, a konsekwencją tego naruszenia jest oparcie rozstrzygnięcia w oparciu o niepełny materiał dowodowy, uniemożliwiający pełne odtworzenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy; c) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez bezkrytyczną i bezrefleksyjną ocenę dowodu z przesłuchania strony powodowej oraz podjęcie ustaleń faktycznych w zakresie przebiegu procesu zawarcia umowy kredytu głównie w oparciu o ten dowód, a ponadto sprzecznie z innymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, w tym w szczególności z dowodem z zawartej przez strony umowy kredytu, podczas gdy dowód z przesłuchania strony powinien być oceniany zawsze z dużą dozą ostrożności mając na uwadze zainteresowanie strony wynikiem prowadzonego postępowania oraz winien mieć charakter subsydiarny, co z kolei doprowadziło Sąd I instancji do dokonania błędnych ustaleń faktycznych dotyczących m.in. braku spełnienia przez pozwanego obowiązków informacyjnych, braku poinformowania powodów o ryzyku kursowym oraz mechanizmie indeksacji, podczas gdy z ww. dowodów (poza twierdzeniami strony powodowej) wynika okoliczność przeciwna; d) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. poprzez błędne pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas gdy dowód ten dotyczył okoliczności mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a w/w naruszenie miały istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy w tym dla dokonania prawidłowej oceny ważności kwestionowanych postanowień umowy, wykazania czy strona powodowa faktycznie została wystawiona na rzekomo nieograniczone ryzyko kursowe, zgodności i weryfikowalności sposobu ustalenia przez Bank kursu kupna i sprzedaży oraz marży, a także wyliczenia wysokości ewentualnej nadpłaty powodów przy założeniu, iż umowa obowiązuje z wyłączeniem postanowień odwołujących się do marży banku wskazanych w § 17 umowy, tj. wpłaty powodów winny być rozliczanie według średniego kursu NBP z dnia spłaty, a konsekwencją tego naruszenia jest nierozpoznanie istoty sprawy (co potwierdza wyrok Sadu Najwyższego z dnia 30 października 2024 r.. w sprawie o sygn. akt: I (...), którego stroną był pozwany Bank, w którym to Sad Najwyższy rozpoznawał umowę kredytu z tożsamym mechanizmem indeksacji i § 17 umowy); - powyższe naruszenia przepisów postępowania skutkowały błędem w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a polegającym bezpodstawnym przyjęciu, że klauzule przeliczeniowe (indeksacyjne) zawarte w spornej umowie naruszają zasadę umów, a także art. 69 ustawy prawo bankowe, a nadto stanowią niedozwolone klauzule umowne, bowiem Bank rzekomo otrzymał prawo do jednostronnego, arbitralnego i dowolnego kształtowania kursu waluty, Bank przyznał sobie uprawnienie do dowolnego kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony, brak transparentności i jednoznaczności ww. postanowień, postanowienia umowne nierównomiernie rozkładały prawa i obowiązki stron, obciążając w całości ryzykiem kursowym powodów, Bank nie wykonał spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego w sposób należyty, ocenie Sądu takie uregulowanie praw i obowiązków stron oraz określenia świadczenia stron umożliwiający Bankowi swobodne kształtowanie świadczenia powodów stanowi o nieważności umowy jako sprzecznej z art. 353 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 i 2 k.c. i art. 69 Prawo bankowe, a nadto z uwagi na usunięcie klauzul abuzywnych; e) art. 98 k.p.c. poprzez całkowicie błędne wliczenie do kosztów procesu należnych na rzecz strony powodowej - kosztów opłaty od pozwu w wysokości 3000 zł oraz kosztów zaliczki na biegłego w wysokości 1000 zł, co skutkowało błędnym zasadzeniem od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu w wysokości 8451 zł zamiast w łącznej wysokości 6451 zł, podczas gdy w niniejszym procesie żadna ze stron nie ponosiła kosztów zaliczki na biegłego, bowiem wniosek dowodowy w przedmiocie dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego został całkowicie pominięty przez Sąd I instancji, a opłata od pozwu należna w niniejszej sprawie i która to powodowie załączyli do pozwu wynosiła 1000 zł, nie zaś jak błędnie wskazał Sąd I instancji 3000 zł, co skutkowało oczywiście błędnym rozstrzygnięciem w pkt 2 wyroku i zasądzeniem od pozwanego na rzecz Powodów kosztów procesu w wysokości 8451 zł, zamiast w wysokości 6451 zł: f) art. 98 k.p.c. poprzez całkowicie błędne rozstrzygniecie w zakresie kosztów procesu w pkt 2 wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 8451 zł tytułem kosztów procesu, podczas gdy Sąd Rejonowy winien zasądzić kwotę 6451 zł tytułem kosztów procesu; g) art. 189 k.p.c. poprzez bezpodstawne ustalenie nieważności umowy kredytu z uwagi na rzekome abuzywne postanowienia zawarte w umowie kredytu i uznanie, iż w skutek zawarcia umowy kredytu doszło do rażącego pokrzywdzenia kredytobiorcy, podczas gdy umowa kredytu nie zawiera postanowień abuzywnych, a nawet jeśli Sąd I instancji rzeczywiście takie postanowienia w umowie kredytu by zidentyfikował (czemu pozwany kategorycznie zaprzecza), w tym zakresie Sąd I instancji błędnie odczytał wytyczne płynące z wyroku (...) z dnia 29 kwietnia 2021 roku C-19/20; 2) przepisów prawa materialnego: a) art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich zastosowanie i uznanie, iż umowa jest nieważna bowiem Bank przyznał sobie swobodę w ustalaniu wysokości kursów publikowanych w tabelach, podczas gdy w treści § 17 ust. 2-4 umowy kredytu znajduje się odwołanie do obiektywnego parametru w postaci kursu średniego NBP dla (...), a wysokość marży kupna i sprzedaży, o której mowa w § 17 ust. 2-4 umowy Kredytu była określania w oparciu o kurs średni NBP dla (...) oraz o średnią arytmetyczną z kursów kupna/sprzedaży z dokładnie oznaczonych pięciu największych banków referencyjnych działających w Polsce, stąd Bank nie posiadał żadnej dowolności w tym zakresie; b) art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż umowa jest nieważna z uwagi na fakt, iż w ocenie Sądu umowa zawarta pomiędzy stronami zakładała jednostronne obarczenie kredytobiorców ryzykiem wzrostu kursu (...) oraz nierzetelnym w ocenie Sądu brakiem poinformowania powodów o ryzyku kursowym związanym z przyjętym w umowie mechanizmie indeksacji, podczas gdy dwie strony umowy ponosiły ryzyko kursowe w stopniu równym, zaś kursy Banku miały charakter rynkowy, a pozwany spełnił obowiązek informacyjny, a nadto zasady mechanizmu indeksacji zostały sformułowane wprost w umowie kredytu; c) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo Bankowe poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej Umowy kredytu i przyjęcie przez Sąd I Instancji, że przedmiotowa umowa kredytu nie spełnia wymagań przedmiotowo istotnych określonych w ww. przepisie podczas gdy sporna umowa kredytu zawiera essentialia negotii umowy kredytu, a powodowie wbrew wskazaniom Sądu mogli oszacować swoje zobowiązanie, w § 17 ust. 4 Umowy kredytu w wyraźny sposób odwołano się do w pełni obiektywnego miernika wartości w postaci kursu średniego NBP pozwalającego na określenie zadłużenia powodów w walucie obcej oraz na wyliczenie wysokości należnych rat kredytu, w treści § 17 ust. 2-4 umowy kredytu znajduje się odwołanie do obiektywnego parametru w postaci kursu średniego NBP dla (...), a wysokość marży kupna i sprzedaży, o której mowa w § 17 ust. 2-4 umowy kredytu była określania w oparciu o kurs średni NBP dla (...) oraz o średnią arytmetyczną z kursów kupna/sprzedaży z dokładnie oznaczonych pięciu największych banków referencyjnych działających w Polsce, stąd Bank nie posiadał żadnej dowolności w tym zakresie a ewentualna nieważność tego postanowienia może dotyczyć wyłącznie zawartego w nim sformułowania o treści „skorygowane o marże kupna/ sprzedaży (...) Banku S.A.", a nadto nawet w przypadku przyjęcia przez Sąd konieczności usunięcie z umowy całego przelicznika służącego do waloryzacji świadczenia pieniężnego, nie skutkuje nieważnością umowy w całości ani też eliminacją samej zasady indeksacji do waluty obcej bowiem takie doprecyzowanie nie należy do essentialia negotii umowy; d) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo Bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. w zw. z art. 358 1 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu i przyjęcie przez Sąd I Instancji, że przedmiotowa umowa kredytu narusza art. 69 ustawy - Prawo Bankowe oraz zasadę walutowości, podczas gdy przedmiotowa umowa kredytu mieści się w charakterystyce określonej Prawem bankowym, a jej modyfikacja polegająca na przeliczeniu zobowiązania w oparciu o czynnik zewnętrzny nie godzi w naturę stosunku prawnego, jakim jest kredyt, a nadto przyjęta konstrukcja kredytu była w pełni dopuszczalna prawnie w dacie jej zawarcia, bowiem strony umówiły się, że kwota kapitału kredytu wyrażona początkowo w walucie polskiej zostanie, w drodze indeksacji, przeliczona na walutę obcą i oprocentowana w sposób wskazany z umowie, kredytobiorcy zobowiązani zostali do zwrotu tego świadczenia (udzielonego i wykorzystanego kredytu), tyle że według wartości ustalonej w klauzuli indeksacyjnej, dopuszczalnej z punktu widzenia art. 69 Prawa bankowego, co skutkowało błędnym wyrokowaniem i przyjęciem, że umowa kredytu jest nieważna; e) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 k.c. poprzez błędną wykładnię zapisów umowy i błędne przyjęcie, że zapisy przedmiotowej umowy kredytu naruszają zasadę walutowości, podczas gdy przepis art. 358 1 § 2 k.c. wprost wskazuje, że strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości, zaś ustawodawca w 2011 roku wprost dopuścił do obrotu umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, a co więcej rozciągnął działanie znowelizowanych przepisów na umowy zawarte wcześniej, takie jak umowa oceniana w rozpoznawanej sprawie, mamy tu zatem do czynienia z umowami nazwanymi, przewidzianymi przez system prawa polskiego, nie ma zatem żadnych podstaw do twierdzenia, by umowy takie mogły być uznane za sprzeczne z zasadą walutowości czy naturą stosunku prawnego lub mającą na celu obejście ustawy, co skutkowało błędnym przyjęciem, że umowa jest nieważna; f) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu w postaci przyjęcia przez Sąd I instancji, że wszystkie postanowienia umowy kredytu regulujące indeksację do (...) są postanowieniami niedozwolonymi w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., podczas gdy sama waloryzacja w ogóle nie może być przedmiotem kontroli sądu w zakresie klauzul niedozwolonych albowiem postanowienie wprowadzające waloryzację świadczeń z umowy kredytu do franka szwajcarskiego było indywidualnie uzgodnione z konsumentem, co potwierdza treść wniosku powodów o udzielenie kredytu złożonego pozwanemu - wybór kredytu waloryzowanego do (...) oraz waluty waloryzacji należał wyłącznie do powodów, co skutkowało błędnym usunięciem z umowy klauzuli kształtującej indeksację; g) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu w postaci przyjęcia przez Sąd I instancji, że postanowienia umowy kredytu regulujące indeksację do (...) naruszają zasadę swobody umów oraz są postanowieniami niedozwolonymi w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., a wobec jednostronnego, dowolnego i arbitralnego ustalania wysokości kursu waluty, a tym samym zobowiązania powodów podczas, gdy w § 17 ust. 4 umowy kredytu w wyraźny sposób odwołano się do w pełni obiektywnego miernika wartości w postaci kursu średniego NBP pozwalającego na określenie zadłużenia powodów w walucie obcej oraz na wyliczenie wysokości należnych rat kredytu, a ewentualna nieważność tego postanowienia może dotyczyć wyłącznie zawartego w nim sformułowania o treści „skorygowane o marże kupna/ sprzedaży (...) S.A.", w związku z czym wbrew przyjęciu Sądu I Instancji, umowa ta może być wykonywana w oparciu o przelicznik w postaci kursu średniego NBP dla (...), zatem Sąd Rejonowy winien utrzymać umowę w pozostałym zakresie, stosując zawarte w niej niezależny i obiektywny kurs średni NBP, eliminując z umowy jedynie część postanowienia umownego, która odwołuje się do marży Banku, a umowa takim kształcie umowa jest ważna bowiem zawiera wszystkie elementy konieczne dla tego typu umowy w rozumieniu art. 69 Prawa bankowego, zaś ingerencja przez Sąd w umowę polegająca na wyeliminowaniu możliwości doliczania marży przez bank jest wystarczająca dla osiągnięcia celu w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony; h) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu i uznanie, że umowa zawarta pomiędzy stronami zakładała jednostronne obarczenie kredytobiorców ryzykiem wzrostu kursu (...), co w ocenie Sądu Rejonowego przekracza zasadę swobody umów, podczas gdy: ⚫ zawarcie kredytu waloryzowanego wiązało się z zastosowaniem niższego oprocentowania kredytu aniżeli w kredytach opartych na PLN, a dzięki oprocentowaniu opartemu na stopie LIBOR rata kredytowo - odsetkowa była niższa niż w przypadku kredytu w PLN, a zatem koszty kredytu były znacznie niższe - wzrost kursu (...) niwelował spadek stopu referencyjnej, która przy wzroście kursu (...) w stosunku do polskiego złotego utrzymywała się na niskiej, stale zmniejszającej się, a nawet ujemnej stopie referencyjnej LIBOR (co dodatkowo potwierdziłaby opinia biegłego dopuszczona i przeprowadzona na wszelkie okoliczności wskazane przez stronę pozwaną); ⚫ ryzyko zmiany kursu waluty obcej przyjętej jako miernik wartości świadczenia w walucie polskiej wywołuje konsekwencje dla obu stron umowy, w tym dodatkowo dla pozwanego również ze względu na wymogi kapitałowe nakładane na Bank w związku utrzymania odpowiedniego kapitału dla zabezpieczenia otwartej pozycji walutowej, zatem zarówno powodowie jak i pozwany w porównywalnym stopniu ponosili ryzyko kursowe związane z wahaniami waluty indeksacji w stosunku do złotego polskiego; ⚫ sam mechanizm waloryzacyjny, ze wszystkimi jego konsekwencjami, w szczególności dotyczącymi rozkładu ryzyka kontraktowego oraz istnienia i stopnia ryzyka kursowego (wynikającymi z samej istoty waloryzacji) został wprost wprowadzony do ustawy Prawo Bankowe (ustawą z dnia z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw); wówczas nie wprowadzono w szczególności konieczności zawarcia żadnych innych postanowień umowy kredytu, które zmieniałyby rozkład ryzyka kontaktowego lub ograniczały bądź zmieniały dla którejkolwiek ze stron ryzyko kursowe, ryzyka te wpisane są bowiem w istotę mechanizmu waloryzacji, który jest przewidziany przez prawo i nie może to stanowić okoliczności wpływającej brak możności utrzymania umowy mocy; ⚫ stosowanie przez bank dwóch kursów - przy wypłacie kredytu i przy spłacie rat wynikało z postanowień umowy sformułowanych w sposób jednoznaczny i stanowi powszechną praktykę rynkową oraz ma uzasadnienie ekonomiczne, a powyższa błędna ocena Sądu, skutkowała błędnym przyjęciem, że Umowa jest bezwzględnie nieważna, co skutkowało błędnym wyrokowaniem; i) art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 6 ust. 1 oraz 7 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez naruszenie przez Sąd I instancji dyrektyw interpretacyjnych w zakresie możliwości usunięcia wyłącznie nieuczciwego elementu z danego postanowienia umownego, wynikającego z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a w szczególności wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20) w sprawie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej Banku (...), o analogicznej jak w niniejszej sprawie klauzuli § 17. Powyższe uchybienie doprowadziło Sąd I instancji do stwierdzenia nieważności zawartej umowy podczas, gdy mogła ona dalej być wykonywana w oparciu o przelicznik w postaci kursu średniego NBP dla (...), co bezsprzecznie i wprost zostało potwierdzone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2022 r. w sprawie II (...) przeciwko Bankowi (...), który zapadł ba gruncie analogicznej umowy; j) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo Bankowe oraz art. 6 ust. 1 oraz 7 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu i przyjęcie, że z postanowienia § 17 umowy nie można usunąć jedynie część postanowienia umownego, która odwołuje się do marży Banku, pozostawiając odwołanie się jedynie do kursu średniego NBP, bowiem wedle Sądu Rejonowego usunięcie jednego z tych elementów oznacza, że następuje niedopuszczalna ingerencja w treść zawartej umowy, a nadto owe usunięciu sprzeciwiał by się cel dyrektywy 93/13, bowiem nie zostałby zrealizowany cel odstraszający, podczas gdy: ⚫ Sąd ma obowiązek wyłącznie usunięcia wyłącznie nieuczciwego elementu z danego postanowienia umownego, a postanowienie umowne dotyczące marży banku w odniesieniu do ustalania kursu franka szwajcarskiego ma charakter samodzielny, co pozwala na eliminację jedynie elementu odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku, a warunek określony jako marża Banku jest odrębnym zobowiązaniem umownym mogącym być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru, marże Banku (jedno postanowienie) można oddzielić od kursu średniego NBP (drugie postanowienie) w ten sposób, że jedno z nich można wykreślić, natomiast pozostałe postanowienie (w tym przypadku odsyłające do średnich kursów NBP); ⚫ po usunięciu postanowienia dotyczącego marży pozostałe postanowienie (odsyłające do średnich kursów NBP) jest jasne i zrozumiałe, nie spowoduje żadnej luki, nie doprowadzi do zmiany pozostałej treści i znaczenia wyżej wskazanego paragrafu jak i całej umowy, wykreślenie marży Banku w żaden sposób nie wpływa na treść ani istotę pozostałej treści § 17, stosownie do którego rozliczenie między stronami umowy kredytu nastąpi w oparciu o kursy średnie NBP (po wyeliminowaniu z umowy kredytu indeksowanego kursem (...) postanowień dotyczących marży banku nadal możliwe jest ustalenie wysokości świadczeń stron w oparciu kurs średni NBP, do którego umowa odsyła, bowiem postanowieniom umowy w tym zakresie nie można przypisać cechy abuzywności. Przyjęcie bezskuteczności wobec kredytobiorców postanowień dotyczących marży powoduje, że umowa nadal zawiera postanowienia określające wysokość świadczenia, mechanizm waloryzacji oraz kurs (...), pozwalający na określenie sposobu dokonania waloryzacji. Są to elementy wystarczające dla uznania umowy za obowiązującą, przez co nie ma podstaw do przyjęcia jej nieważności. Rozwiązanie takie jest zgodne z przepisami prawa, w tym celami dyrektywy 93/13, w której nie przewidziano bezwzględnej nieważności umów zawierających postanowienia niedozwolone, ale przeciwnie - jako zasadę przyjęto zachowanie umowy w mocy. Usuniecie z klauzuli przeliczeniowej, zawartej w umowie kredytu indeksowanego kursem (...), postanowienia dotyczącego ustalanej przez bank marży banku i pozostawienie w umowie mechanizmu przeliczenia (...) na PLN i odwrotnie w oparciu o kursy średnie NBP, do których umowa odsyła, nie prowadzi do istotnej zmiany umowy powodującej jej nieważność - tak m.in. Sad Najwyższy w wyroku z dnia 30 października 2024 r.. w sprawie o sygn. akt: I (...) Sąd Najwyższy); ⚫ po wyeliminowaniu ww. abuzywnych postanowień odnoszących się do kursu walutowego możliwe jest ustalenie wysokości wzajemnych świadczeń stron, w tym kwoty kredytu i oprocentowania i wobec tego utrzymanie umowy spełnia weryfikację zastosowania obiektywnego podejścia (wyrok (...) z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo); ⚫ ingerencja w umowę polegająca na wyeliminowaniu możliwości doliczania marży przez bank jest wystarczająca dla osiągnięcia celu w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony; po usunięciu postanowienia (części postanowienia) przewidującego doliczenie lub odjęcie marży banku umowa kredytu zawiera wszystkie elementy konieczne dla tego typu umowy w rozumieniu art. 69 Prawa bankowego i może nadal funkcjonować, wobec powyższego Umowa jest ważna i może być kontynuowana w oparciu o kurs średni NBP; ⚫ powyższe usunięcie wyłącznie odniesienia dotyczącego marży pozostaje zbieżne z celem dyrektywy 93/13; ⚫ wymóg realizowania celu odstraszającego dotyczy środków o charakterze publicznoprawnym a polski ustawodawca zrealizował go przez wprowadzenie odpowiednich instytucji prawa publicznego; ⚫ wyłączenie z umowy możliwości doliczania marży przez bank jest wystarczająca dla osiągnięcia celu w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony; ⚫ ryzyko kursowe obciążało dwie strony umowy, pozwany poinformował powodów o ryzykach związanych z wpływem kursu kupna/sprzedaży waluty indeksacji kredytu na zobowiązanie powodów, nadto mechanizm indeksacji został wprost uregulowany w umowie kredytu; ⚫ mechanizm waloryzacyjny, ze wszystkimi jego konsekwencjami, w szczególności dotyczącymi rozkładu ryzyka kontraktowego oraz istnienia i stopnia ryzyka kursowego (wynikającymi z samej istoty waloryzacji) został wprost wprowadzony do ustawy Prawo Bankowe (ustawą z dnia z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw), wówczas nie wprowadzono w szczególności konieczności zawarcia żadnych innych postanowień umowy kredytu, które zmieniałyby rozkład ryzyka kontaktowego lub ograniczały bądź zmieniały dla którejkolwiek ze stron ryzyko kursowe; ryzyka te wpisane są bowiem w istotę mechanizmu waloryzacji, który jest przewidziany przez prawo i wbrew błędnej ocenie Sadu I instancji nie może to stanowić okoliczności wpływającej na brak możności utrzymania umowy w mocy; k) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy - Prawo Bankowe oraz art. 6 ust. 1 oraz 7 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez błędną wykładnię postanowień zawartej umowy kredytu i przyjęcie, że z postanowienia § 17 ust. 1-8 umowy nie można usunąć jedynie część postanowienia umownego, która odwołuje się do marży Banku, pozostawiając odwołanie się jedynie do kursu średniego NBP, bowiem wedle Sądu I instancji odwołanie do marży Banku stanowi wyłącznie element składowy mechanizmu indeksacji podczas gdy są to dwa odrębne obowiązki kontraktowe, które mogą być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru, obowiązek zapłaty marży ma odrębną treść normatywną i pełni inne funkcje niż obowiązek stosowania średnich kursów NBP, zaś pozostała część postanowienia (po eliminacja elementu dot. marży) jest zrozumiała, a nadto wykreślenie część warunku umownego (obowiązek zapłaty marży) nastąpiłoby bez jakiejkolwiek innej zmiany, a pozostałe w ten sposób sformułowanie (obowiązek stosowania średnich kursów NBP) - wbrew przyjęciu przez Sąd zachowuje sens/istotę, tj. w dalszym ciągu reguluje sposób ustalenia wysokości świadczenia kredytobiorców; l) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 5 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez jego niezastosowanie podczas gdy zgodnie z powołanym przepisem, przestrzeganie wymogu przejrzystości przez kredytodawcę w związku z zawarciem umowy kredytu oraz udzieleniem informacji kredytobiorcy należy oceniać wyłącznie w świetle informacji, którymi pozwany Bank dysponował w chwili zawierania umowy z kredytobiorcami; m) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie, iż Bank nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego, podczas gdy Bank udzielił kredytobiorcom wszelkich niezbędnych informacji w zakresie ryzyk jakie wiążą się z zaciągnięciem zobowiązania w walucie obcej według zmiennego oprocentowania i powszechnie wiadomym jest, iż kursy walut mają charakter zmienny i mogą ulegać znacznym wahaniom nawet w niezbyt rozległym okresie (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 19.12.2016 r. w sprawie XXV C 671/16 oraz z dnia 17.12.2013 r. w sprawie akt XXIV C (...)/(...)); n) art. 58 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, iż umowa kredytu zawarta z powodami nie może funkcjonować po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych, podczas gdy ewentualną nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, a wobec tego czynność winna pozostawać w mocy co do pozostałych części. W związku z tym uznać należy, że w opisywanej sytuacji ustalenie nieważności całej umowy kredytu było zbyt daleko idące i nie znajduje uzasadnienia w art. 58 § 3 k.c.; o) art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a i b ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy pr. bank (Dz. U. nr. 165, poz. 984, dalej „ustawa antyspreadowa”) poprzez nieuwzględnienie przy rozstrzyganiu zarzutu abuzywności postanowień umowy kredytu obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy stanu wprowadzonego ustawą antyspreadową, a w konsekwencji błędnym przyjęciu, że wejście w życie ustawy nie zniwelowało dla powodów skutków, z których wywodzą oni rzekomą nieważność umowy kredytu; p) art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez błędne zastosowanie oraz art. 411 pkt 1 k.c. poprzez niezastosowanie i błędne przyjęcie, że świadczenia spełnione na rzecz Banku stanowiły świadczenia nienależne, mimo znajdowania podstawy w łączącym strony stosunku umownym oraz że powodowie mogą domagać się zwrotu świadczenia, mimo iż wiedzieli o tym, że nie są do spełnienia świadczenia zobowiązani; q) art. 6 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że powodowie wykazali roszczenie pieniężne w dochodzonej kwocie, pomimo że kredyt finansował pozostałe koszty aniżeli cel główny umowy, tj. z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy w wysokości 962,42 zł oraz z tytułu ubezpieczenia na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy w wysokości 641,60 zł, a także opłaty dodatkowe okołokredytowe - z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki w wysokości 200 zł, a tym samym spłata powodów obejmowała również kredytowane koszty w łącznej wysokości 1804,02 zł z tytułu rzeczonych ubezpieczeń oraz opłat dodatkowych, zaś strona powodowa nie wykazała ani nie podjęła się wykazania, iż ww. kwoty składająca się na kwotę roszczenia pozwu zostały również spełniona nienależnie, a taką podstawę faktyczną i prawną zgłoszonych roszczeń o zapłatę strona powodowa wskazała na uzasadnienie żądania pozwu, a nadto Bank był wyłącznie pośrednikiem, a nie beneficjentem świadczenia, a powodowie zawierając umowę ubezpieczenia skorzystał z rzeczonej ochrony ubezpieczeniowej w okresie obowiązywania umowy ubezpieczenia, zatem obowiązek poniesienia przez stronę powodową kosztów z tytułu składek został przez nich skonsumowany (nawet jeśli zdarzenie objęte ochroną by nie nastąpiło), zatem powództwo nawet przy pozostałych założeniach Sądu w dochodzonym kształcie wobec braku wykazania pełnej kwoty dochodzonego roszczenia winno podlegać odpowiedniemu oddaleniu, co skutkowało błędnym wyrokowaniem w pkt 1 wyroku; r) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że termin spełnienia świadczenia, wynikającego z nieważnej umowy kredytowej, przypada niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty i wobec tego zasądzenie przez Sąd I instancji odsetek ustawowych za opóźnienie na rzecz powodów od dnia 5 lipca 2024 r., podczas gdy obowiązek zwrotu świadczeń obu stron, tj. kredytodawcy i kredytobiorcy, powstaje i staje się wymagalny dopiero z momentem prawomocnego orzeczenia przesądzającego kwestię ważności umowy, zatem Sąd I instancji winien zasądzić odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej należności głównej od dnia uprawomocnienia się orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu; s) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez przyjęcie, że odsetki ustawowe za opóźnienie winny być zasądzone od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu i jednoczesne zasądzenie od odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych wyrokiem kwot od dnia 5 lipca 2024 r., podczas gdy doręczenie odpisu pozwu nastąpiło w dniu 5 lipca 2024 r. zatem zgodnie z przyjęciem Sądu I instancji odsetki ustawowe za opóźnienie winny być zasądzone od dnia 6 lipca 2024 r., nie zaś od dnia 5 lipca 2024 r.; t) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez przyjęcie, że odsetki ustawowe za opóźnienie winny być zasądzone od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, stanowiącego w niniejszej sprawie również wezwanie do zapłaty, podczas gdy nawet zakładając zasadność przyjęcia Sądu I instancji, iż termin spełnienia świadczenia, wynikającego z nieważnej umowy kredytowej przypada niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty (co pozwany nadto kwestionuje) oraz że pozew zastępuje właściwe wezwanie do zapłaty - winno być zasądzenie przez Sąd I instancji odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następnego po dniu upływu terminu zakreślonego terminu do złożenia odpowiedzi na pozew (w niniejszej sprawie stanowiącego również wezwania do zapłaty) tj. od dnia 20 lipca 2024 r. - bowiem do tej daty pozwany winien zając stanowisko w sprawie pozwu (wezwania do zapłaty). Mając na uwadze powyższe zarzuty zdaniem apelującego Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, w związku z czym pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi do rozstrzygnięcia kwestię zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne. W przypadku uznania, iż nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia zaistnienia podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku, zgodnie z powyższym wnioskiem, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie w całości powództwa wniesionego przez powodów oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto apelujący wniósł o rozpoznanie na podstawie art. 380 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. pkt I postanowienia Sądu I Instancji (wydanego na rozprawie) z dnia 27 listopada 2024 r. w przedmiocie pominięcia wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka L. J. oraz pkt II postanowienia Sądu I Instancji (wydanego na rozprawie) z dnia 27 listopada 2024 r. w przedmiocie pominięcia wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. (apelacja k. 251-274, pismo procesowe k. 289) W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. (odpowiedź na apelację k. 294-301) Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest uzasadniona jedynie w części dotyczącej kosztów procesu zasądzonych na rzecz strony powodowej, natomiast w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako bezzasadna. W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy nie znalazł żadnych podstaw do uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W sprawie nie zaszła nieważność postępowania, o której mowa w art. 379 k.p.c., ani żadna z przyczyn wymienionych w art. 386 § 3 i 4 k.p.c. W niniejszym postępowaniu nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego przez Sąd drugiej instancji ani dokonania odmiennej oceny dowodów przeprowadzonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, zaś ustalenia faktyczne wówczas poczynione Sąd odwoławczy uznaje za prawidłowe i uznaje za własne. Rozważania dotyczące zasadności zarzutów apelacyjnych należy rozpocząć od stwierdzenia, że nie można zgodzić się z postawioną przez skarżącego tezą, iż powodowie nie wykazali istnienia po ich stronie interesu prawnego jako wynikającej z art. 189 k.p.c. przesłanki roszczenia o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego łączącego ich z kredytodawcą. Pomimo tego, że powszechnie przyjmuje się, iż możliwość wystąpienia z roszczeniem o świadczenie skutkuje co do zasady uznaniem braku po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego, to jednak w ocenie Sądu Okręgowego, występuje po stronie powodów, na gruncie okoliczności rozpoznawanej sprawy, interes w żądaniu takiego ustalenia przez Sąd, niezależnie od tego, że wystąpili jednocześnie z powództwem o zapłatę. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie zawsze musi skutkować stwierdzeniem braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak takiego interesu wystąpi z pewnością wówczas, gdyby wyrok zasądzający świadczenie mógł zapewnić pełną ochronę prawną uzasadnionych interesów powodów, natomiast w sytuacji, gdy skutki prawne wyroku rozstrzygającego spór o świadczenie nie wyczerpywałyby wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia, należy przyjąć, że powodowie nadal posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Dotyczy to zwłaszcza tych przypadków, w których konsekwencje przesądzenia o istnieniu lub nieistnieniu stosunku prawnego nie ograniczałyby się wyłącznie do stwierdzenia przesłanki zasadności obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz rozstrzygnięcie uwzględniające roszczenie ustalające wywierałoby skutek w postaci określenia treści praw i obowiązków powodów jako dłużników ich przeciwnika procesowego. Taka sytuacja występuje, gdy strona pozwana rości sobie, według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c., określone prawo do świadczeń ze strony powodów, czyli nadal domaga się zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy, z czym mamy do czynienia w okolicznościach niniejszej sprawy. Dostrzec trzeba, że umowa kredytu generuje długoterminowy stosunek prawny i prawomocny wyrok ustalający nieistnienie stosunku prawnego lub ewentualnie ustalający jego istnienie w innym kształcie będzie, w przeciwieństwie do prawomocnego wyroku uwzględniającego powództwo o zapłatę, rozstrzygał kwestię świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat) i czynił jasną w tym zakresie sytuację prawną kredytobiorców. Zaznaczyć wypada, że w rozpoznawanej sprawie powodowie, według treści umowy kredytu, do chwili zamknięcia rozprawy i wyrokowania przed Sądem Okręgowym w Łodzi nie wykonali jeszcze w całości swego zobowiązania wynikającego z kwestionowanego stosunku prawnego, a pozwany bank w dalszym ciągu traktuje ich jako swoich dłużników. Powoduje to, że bezsprzecznie mają oni interes w ustaleniu nieważności umowy w oparciu o art. 189 k.p.c., gdyż taki wyrok ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami, co potencjalnie przesądzić może o braku ich obowiązku w zakresie spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o możności zaprzestania spłaty kolejnych rat kredytu. Orzeczenie sądu ustalające ewentualnie nieważność określonej czynności prawnej doprowadzi do usunięcia wątpliwości stron co do istnienia stosunku prawnego i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy (tak trafnie w wyroku SN z dnia II CSKP 474/22, OSNC-ZD Nr 4 z 2022 r., poz. 44, w wyroku SN z dnia 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22, niepubl., w wyroku SN z dnia 18 maja 2022 r., II CSKP 1030/22, niepubl, w postanowieniu SN z dnia 5 lutego 2025 r., I CSK 4032/23, niepubl lub w wyroku SA w Katowicach z dnia 20 grudnia 2021 r., I ACa 255/21, niepubl.). Niezasadne są podniesione przez pozwanego zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie wykroczenia przez Sąd poza granice swobodnej oceny dowodów i ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia prowadzącej do wadliwych wniosków oraz naruszenia art. 385 1 k.c., które to zarzuty zmierzają do wykazania, że nie ma wystarczających podstaw do przyjęcia, iż w okolicznościach rozpoznawanej sprawy spełnione zostały przesłanki pozwalające uznać kwestionowane klauzule umowne za abuzywne. Podnieść należy przede wszystkim, że nietrafny jest zarzut naruszenia przepisów proceduralnych, w ramach którego apelujący wywodzi, iż Sąd I instancji dokonał wybiórczej oceny materiału dowodowego, nie czyniąc w oparciu o przeprowadzone i wskazywane przez stronę pozwaną dowody ustaleń faktycznych, pomimo że dowodom tym nie odmówił wiarygodności. Brak też uzasadnionych podstaw do podzielenia stanowiska apelującego, który stara się umniejszyć znaczenie dowodu z zeznań strony powodowej, przeprowadzonego w celu wyjaśnienia okoliczności istotnych w kontekście stwierdzenia abuzywności postanowień umownych, mającego przecież taką samą rangę, jak inne środki dowodowe przewidziane w Kodeksie postępowania cywilnego. Zgodnie z art. 299 k.p.c., sąd może taki dowód dopuścić, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący kwestionuje w szczególności ustalenie na podstawie tego dowodu okoliczności istotnych dla oceny należytego wypełnienia przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych wobec konsumentów, świadomości ryzyka kursowego po stronie kredytobiorców oraz możliwości negocjowania przez nich umowy kredytowej, wobec czego dostrzec trzeba, że skoro znajdująca się w aktach dokumentacja, na którą powołuje się autor apelacji, nie wyjaśniała istotnych w tym zakresie okoliczności zawierania konkretnej umowy, to dopuszczenie dowodu z przesłuchania powódki, która mogła w tym zakresie przekazać własne obserwacje, było niewątpliwe celowe i potrzebne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Nie ma podstaw do deprecjonowania przydatności złożonych przez nią wyjaśnień do celów ustalenia okoliczności istotnych dla wyniku postępowania z tej tylko przyczyny, że był to dowód z przesłuchania stron, zważywszy, że ustawodawca nie przewidział w przepisach normujących procedurę cywilną jakiejkolwiek hierarchii środków dowodowych z punktu widzenia ich wiarygodności czy mocy dowodowej. Bezzasadne jest przy tym także dyskredytowanie tych wyjaśnień ze względu na to, że na ich podstawie zostały poczynione ustalenia faktyczne, które ostateczne okazały się być niekorzystne dla strony pozwanej, przy czym apelujący nie przedstawił rzeczowych argumentów, które mogłyby przemawiać przeciwko wiarygodności tego dowodu Po tych uwagach natury ogólnej, odnoszących się do prawidłowości przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów oraz do dokonanych na jej podstawie ustaleń faktycznych, przejść należy do omówienia problematyki spełnienia poszczególnych przesłanek abuzywności w odniesieniu do kwestionowanych postanowień umownych i w kontekście podnoszonych zarzutów apelacyjnych. Co do kwestii nieuzgodnienia indywidualnie z kredytobiorcami postanowień umowy kredytowej skarżący podnosi, że osoby zaciągające kredyt miały możliwość wynegocjowania z bankiem innych warunków regulujących funkcjonowanie mechanizmu indeksacji, o czym świadczyć miałby złożony do akt dokument innej umowy kredytu, a to – w jego ocenie – winno było doprowadzić Sąd do wniosku o niespełnieniu jednej z koniecznych przesłanek uznania klauzul umownych za abuzywne. W odpowiedzi podnieść trzeba jednak, że w myśl art. 385 1 § 3 i 4 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu – co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez będącego przedsiębiorcą kontrahenta – a ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na ten fakt powołuje. Zauważyć też należy, że dla sprostania ciężarowi dowodowemu nałożonemu na przedsiębiorcę przez art. 385 1 § 4 k.c. z pewnością nie wystarczy udowodnienie, iż konsument miał możliwość podjęcia negocjacji z przedsiębiorcą co do przyszłych postanowień zawieranej umowy. W doktrynie wyrażono słuszny pogląd, że dla wykazania, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, nie byłoby wystarczające nawet dowiedzenie, że co do niego między stronami faktycznie toczyły się jakieś negocjacje, bo jeśli negocjowane postanowienie ostatecznie nie uległo zmianom, to przepis art. 385 1 § 3 k.c. także znajdzie zastosowanie, chyba że przedsiębiorca wykaże ponadto, iż negocjacje miały rzetelny charakter, a obie ich strony miały równe szanse na przeforsowanie swego stanowiska. „Rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść umowy nie zachodzi też, jeżeli wpływ ten polega jedynie na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul albo różnych wzorców umownych sformułowanych przez przedsiębiorcę. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest zatem klauzula, której treść konsument potencjalnie miał szansę negocjować, ale taka, która rzeczywiście powstała na skutek indywidualnego uzgodnienia spełniającego powyższe warunki. Także okoliczność, że konsument znał i nawet rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi bynajmniej na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. Konieczne jest bowiem udowodnienie przez przedsiębiorcę wspólnego ustalenia przez strony ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez samego konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (tak w wyroku SA w Białymstoku z dnia 30 sierpnia 2018 r., I ACa 316/18, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, niepubl.). W związku z powyższym w ocenie Sądu Okręgowego nie ma więc wątpliwości, że kwestionowane w pozwie postanowienia kontraktowe nie zostały wprowadzone do umowy stron w efekcie ich indywidualnego uzgodnienia w powyższym rozumieniu. Zawarte w apelacji wywody jej autora – gdzie wskazuje się, że nic nie stało na przeszkodzie, by klienci banku wystąpili z inicjatywą przeprowadzenia negocjacji co do poszczególnych klauzul umownych, w szczególności normujących sposób ustalania kursu waluty obcej mającego zastosowanie do wypłaty i spłaty kredytu oraz regulujące zasady funkcjonowania mechanizmu przeliczania świadczeń ze złotych na franki szwajcarskie i odwrotnie, a z kolei bank pozostawał w pełnej gotowości do takich negocjacji, a nawet przystępował do nich, gdy kredytobiorcy wyrazili taką wolę – nie stanowią, jak wynika z powyższych uwag, argumentacji pozwalającej przyjąć, iż kwestionowane klauzule zawarte w umowie łączącej strony niniejszego procesu można uznać za stanowiące efekt rzeczywistego wpływu konsumentów na treść nawiązanego stosunku prawnego. Zadaniem Sądu Okręgowego przy stwierdzaniu spełnienia przesłanek zastosowania art. 385 1 k.c. nie jest dokonywanie oceny, czy konsumenci mieli możliwość prowadzenia negocjacji co do określonych postanowień umownych, gdyby tylko z taką inicjatywą wystąpili, ale stwierdzenie, czy w odniesieniu do konkretnej klauzuli, której abuzywność jest przesłankowo badana, takie indywidualne uzgodnienia w opisanym powyżej rozumieniu faktycznie doszły do skutku, wobec czego za zupełnie chybiony należy uznać argument apelującego dotyczący braku inicjatywy kredytobiorców w tym przedmiocie. Nie można również zgodzić się z zarzutem skarżącego dotyczącym naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd, że sporne postanowienia określające sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego spełniają przesłanki abuzywności jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta. Sąd rozstrzygający sprawę niniejszą podziela wyrażane powszechnie w orzecznictwie poglądy, z których wynika, że abuzywność spornych postanowień przejawia się przede wszystkim w tym, iż w ich treści nie wprowadzono ustalanego w sposób obiektywny kursu franka szwajcarskiego, w szczególności wyłącznie na podstawie wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu. O ile można zgodzić się z apelującym, że wskazany w umowie stron sposób określania kursów waluty odwoływał się do posiadającego walor obiektywności czynnika w postaci średniego kursu wymiany NBP, to jednak nie sposób nie zauważyć, że równocześnie przewidziano tam przysługujące kredytodawcy uprawnienie do kształtowania ostatecznie ustalanego kursu waluty w sposób dowolny, poprzez korygowanie średniego kursu wymiany NBP określaną przez niego marżą kupna lub sprzedaży. W efekcie, na mocy spornych klauzul pozwany Bank był uprawniony do modyfikowania wskaźnika, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, w sposób jednostronny i arbitralny, a przy tym ze skutkiem wiążącym dla konsumentów, gwarantując sobie tym samym prawo do dowolnego wpływania na wysokość ich świadczenia. Podnieść trzeba bowiem, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy już z treści umowy wynika, iż mechanizm ustalania miernika wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja, jego ustalania jest niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy. Przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości świadczeń konsumenta kursem franka szwajcarskiego w drodze określania wartości kursu kupna oraz sprzedaży tej waluty poprzez wprowadzenie do mechanizmu wyliczenia tej wartości elementu zależnego jedynie od woli kredytodawcy należy bez wątpienia uznać za postępowanie rażąco naruszające interesy tego konsumenta i pozostające w sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak również stwierdzić, że w ten sposób pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa. Oczywiste jest to, że – jak wskazuje strona pozwana – bank nie wpływał na rozmiar zobowiązania konsumentów zaksięgowanego już we frankach szwajcarskich, natomiast nie zmienia to faktu, iż klauzule umowne gwarantowały kredytodawcy – dzięki uprawnieniu do jednostronnego określania kursu wymiany waluty – swobodę decyzji co do tego, jaka kwota wyrażona we frankach odpowiadać będzie rozmiarowi zaciągniętego kredytu i zostanie zapisana w księgach banku oraz w jakich kwotach wyrażonych w złotych polskich konsumenci spłacać będą poszczególne raty kredytowe składające się na zaksięgowaną należność. Stwierdzić trzeba dobitnie, że o abuzywności spornych postanowień świadczył brak ich transparentności. Wprawdzie – jak wywodzi skarżący – zawarta umowa przewidywała, że wysokość zadłużenia kredytobiorców jest uzależniona od zmiennych kursów walut oraz wskazano tam, jakie czynniki będą stosowane przy ich wyliczeniu, jednak z przywołanego postanowienia wynikało, że stosowane kursy będą zależeć nie tylko od kursów średnich NBP, ale także od marży banku, przy czym umowa w żaden sposób nie regulowała metody jej określenia. Kredytobiorcy w chwili zawierania umowy nie znali więc sposobu, w jaki bank będzie kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała im żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami przedsiębiorcy w tym zakresie czy też weryfikować je – tak, by byli oni w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne oraz rozmiar swoich zobowiązań. Skarżący powołuje się w tym kontekście na obowiązujący w pozwanym banku od dnia 1 kwietnia 2003 r. regulamin ustalania kursów w tabeli kursów kupna/sprzedaży (...) S.A. przyjęty uchwałą Nr 18/2003 zarządu (...) S.A. z dnia 26 marca 2003 r., w którym jakoby w sposób jednoznaczny i poprzez odwołanie się do czynników obiektywnych określono sposób wyliczenia należnych bankowi marż kupna i sprzedaży stosowanych przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży waluty obcej w ramach mechanizmu indeksacji przewidzianego w umowach kredytowych, jednak ten argument nie może być uznany za skuteczny w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Apelujący pomija bowiem fakt, iż przedmiotowy regulamin nie stanowił elementu treści normatywnej stosunku prawnego powstałego pomiędzy stronami z mocy zawartej umowy kredytowej, zważywszy, że w umowie tej brak klauzuli stanowiącej, iż strony decydują się włączyć jego postanowienia do treści umowy. Nie sposób również przyjąć, by fakt wydania tego regulaminu wyznaczał w jakimkolwiek zakresie skutki zawartej przez strony czynności prawnej, skoro nie został doręczony przed zawarciem umowy kredytobiorcom mającym status konsumentów (art. 384 § 1 k.c.). Podkreślić zatem trzeba, że w rzeczywistości jego postanowienia, nie stanowiąc elementu treści normatywnej stosunku prawnego łączącego strony, nie wpływały w żadnej mierze na zakres praw i obowiązków stron i tym samym nie mogły posłużyć kredytobiorcom do wyliczenia marży kupna i sprzedaży, jaką bank, w myśl rzeczywiście obowiązujących strony postanowień umowy kredytowej, był uprawniony zastosować w ramach mechanizmu indeksacji ich świadczeń. Skarżący podnosi dalej, że – w jego ocenie – Sąd I instancji zaniedbał wzięcia pod uwagę przy ustalaniu istnienia przesłanek abuzywności spornych klauzul również i tego, iż w praktyce wykonywania umowy, w szczególności w dacie wypłaty kredytu oraz spłaty pierwszej jego raty, stosowane kursy walut były ściśle skorelowane z kursami średnimi NBP oraz kursami stosowanymi przez inne banki na rynku finansowym. W odpowiedzi na te zarzuty przypomnieć jednak należy, że Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC Nr 1 z 2019 r., poz. 2, jasno stwierdził, iż wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zd. I k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia umownego istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę w czasie obowiązywania umowy, a wobec powyższego, decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje klauzulę umowną i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób kształtuje ona prawa i obowiązki konsumenta. Ma to związek z faktem, że przedmiotem oceny dokonywanej przez Sąd jest samo postanowienie umowne, a więc wyrażona w określonej formie treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, zaś jej punktem odniesienia jest sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Art. 385 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy, natomiast to, w jaki sposób kontrolowane postanowienie będzie stosowane w czasie obowiązywania umowy, jest kwestią odrębną, do której przepis ten wprost się nie odnosi. Z wykładni art. 385 2 k.c. wynika, że o tym, czy postanowienie jest zgodne z dobrymi obyczajami, mogą decydować także czynniki wykraczające poza samą jego treść, w tym faktyczne, w postaci okoliczności zawarcia umowy, we wstępnej części przepisu wskazano jednak, że ocena powinna być dokonywana „według stanu z chwili zawarcia umowy”, co uznać należy za wyraźne, jednoznaczne rozstrzygnięcie normatywne, oznaczające, iż w ramach tej oceny mogą być uwzględniane tylko zmienne zaistniałe do chwili zawarcia umowy, czyli istniejąca wówczas treść umowy, okoliczności jej zawarcia (np. udzielone informacje) oraz już zawarte powiązane umowy. Tylko w takim zakresie możliwe jest uwzględnianie czynników wprost niewymienionych w przepisie, takich jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycja rynkowa przedsiębiorcy), posiadana lub dostępna wiedza o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ograniczenie hipotezy tego przepisu do oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami tłumaczyć należy założeniem ustawodawcy, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma niejako charakter czysto normatywny; decyduje w tym zakresie oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, np. okoliczności zawarcia umowy, mają znaczenie jedynie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami. Sąd Najwyższy w przywołanej uchwale powołał się także na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. R. i in. przeciwko (...) SA, gdzie wyjaśniono, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy. Zwrócono także uwagę na argument natury systemowej, podnosząc, że uwzględnianie w ramach oceny abuzywności postanowienia także okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, jest niemożliwe do uzgodnienia z charakterem sankcji zastosowanej w art. 385 1 § 1 k.c., gdyż brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem oznacza, iż nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, zatem zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy musi być jasne, czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie. Czym innym bowiem jest normatywna treść klauzuli umownej, a więc to, w jaki sposób kształtuje ona sferę praw i obowiązków konsumenta w czasie jej obowiązywania – i ocena tej treści na chwilę zawarcia umowy – a czym innym stwierdzenie, jakie skutki prawne będą się wiązać z faktyczną realizacją owych praw i obowiązków w toku wykonywania umowy i czy dojdzie wówczas do rzeczywistego naruszenia jego interesów. Na ocenę abuzywności klauzuli umownej nie może mieć wpływu to, w jaki sposób będzie ona faktycznie wykonywana w czasie trwania stosunku prawnego łączącego strony oraz to, czy w określonych okolicznościach towarzyszących wykonywaniu umowy bank – z takich czy innych przyczyn, które mogą być niezależne od jego woli lub wymuszą na nim podjęcie określonej decyzji z przesłanek czysto racjonalnych, jednak nie będą wynikać wprost z treści normatywnych konkretnej umowy zawartej z konsumentami – zdecyduje się stosować podczas wykonywania umowy kurs wymiany tożsamy z kursem opartym na czynnikach w pełni zobiektywizowanych. Można również wskazać, że także w świetle dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego abuzywny charakter spornych klauzul umownych nie powinien budzić wątpliwości, uznaje się tam bowiem, że przyznanie kredytodawcy w umowie uprawnienia do określenia wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania przedsiębiorcy i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron, a tym samym takie postanowienia umowne mają charakter niedozwolony (tak np. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC Nr 11 z 2016 r., poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I (...) 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18 i w wielu innych orzeczeniach). Dość dobitnie stanowisko takie wyrażone jest choćby w tezie wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl., gdzie Sąd Najwyższy podniósł, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi tego rodzaju swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, gdyż klauzule takie uzależniają warunki waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku, a odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów walut obcych obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy poprzez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznaje w takim wypadku żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Także w uchwale SN z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC Nr 11 z 2022 r., poz. 109, jasno wywiedziono, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej – a przez to również niewiążące konsumenta w rozumieniu art. 3851 k.c. – są postanowienia, w ramach których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz – w dalszej konsekwencji – ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Podsumowując powyższe rozważania, uznać należy, że Sąd Rejonowy dokonał należytej wykładni treści art. 385 1 § 1 zd. I k.c. w zakresie powyższych przesłanek abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Trafnie zostało ustalone również, że przesłanki te zachodzą w rozpoznawanej sprawie, a także prawidłowo stwierdzono, że kwestionowane klauzule trzeba uznać za postanowienia określające główne świadczenia stron umowy w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. II k.c. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, I. Z., V. H. (1) przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, T. L. i W. (...) przeciwko S.C. (...) SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, D.-Á. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. R. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 3851 § 1 zd. II k.c. wyroki SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takowe uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki TSUE z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. R. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...). przeciwko P. W. i O. Z., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko H. Bank (...), pkt 44). W przedmiotowej apelacji strona pozwana zarzuca, że Sąd Rejonowy nie nadał wystarczającego znaczenia faktowi, że za potencjalnie abuzywną można byłoby uznać jedynie klauzulę ryzyka kursowego w powyższym rozumieniu, podczas gdy takiej cechy nie sposób byłoby przypisać dozwolonej przez prawo klauzuli indeksacyjnej. Sąd II instancji nie ma jednak wątpliwości, że konsekwencją abuzywności postanowień umowy kredytowej, które dotyczą jednostronnego sposobu ustalenia kursów franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją, jest także niedozwolony charakter treści normatywnych regulujących mechanizm przeliczenia wartości udzielonego kredytu na wybraną walutę obcą oraz przeliczenia wartości poszczególnych rat na złote polskie i stanowiących, że przeliczenie to nastąpi według kursu franka ustalanego w myśl abuzywnych klauzul wskazanych powyżej. Jak słusznie wywiedziono już w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, treści normatywne dotyczące ustalania kursu wymiany waluty oraz przeliczenia wartości kredytu i wartości przypadających do spłaty rat mogą funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Jeżeli zaś raty mają być spłacane w walucie polskiej, to konieczne jest również określenie sposobu przeliczenia raty kredytu na tę walutę. Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe będzie stosowanie drugiego z nich (tak również w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20, w wyroku SN z dnia 29 listopada 2023 r., II CSKP 1460/22, niepubl., w wyroku SN z dnia 9 lutego 2023 r., II CSKP 2073/22, niepubl., w wyroku SN z dnia 24 stycznia 2024 r., II CSKP 1496/22, niepubl., w wyroku SN z 11 stycznia 2024 r., II CSKP 836/23, OSNC Nr 7-8 z 2024 r., poz. 75 i w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r., OSNC Nr 12 z 2024 r., poz.; 118), chyba że klauzule kursowe mogłyby zostać zastąpione innym sposobem określania kursu, co jednak – jak zostanie jeszcze wywiedzione poniżej – nie jest w tym wypadku możliwe. Z powyższego wynika, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (tak w wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, poz. 115 i w wyroku SN z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, niepubl.), a zatem tak też należy ocenić postanowienia stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20). Wobec brzmienia art. 385 1 § 1 zd. II k.c. należy z kolei uznać, że postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają jednak ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem, bowiem wyłączenie spod kontroli nie może obejmować postanowień nietransparentnych, skoro w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, określała jasno związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku TSUE z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. R. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału). Nie ma też wątpliwości, że na przedsiębiorcy dokonującym czynności prawnej z konsumentem spoczywa, w ramach ciążących na nim obowiązków informacyjnych, dołożenia wszelkich starań, by postanowienia umowne były w pełni zrozumiałe dla kontrahenta i bank nie może on poprzestawać w tym zakresie – jak zdaje się wywodzić autor apelacji – na oczekiwaniu na ewentualne pytania czy prośby o wyjaśnienie ze strony kredytobiorcy, ale sam winien ocenić, czy treść przygotowanego wzorca umownego w sposób dostatecznie jasny i zrozumiały dla świadomego i uważnego, jednak nieposiadającego wiedzy specjalistycznej, konsumenta określa jego sytuację prawną, a w razie niezadowalającego wyniku tej oceny, także udzielić mu z własnej inicjatywy dodatkowych wyjaśnień. W ocenie Sądu odwoławczego, zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane – wbrew stanowisku apelującego – za jednoznacznie sformułowane w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. II k.c. już z tej choćby przyczyny, że na ich podstawie powodowie nie byli w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będą zobowiązani świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.) i – jak już obszernie zostało wywiedzione powyżej – nie mogli zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdą się na skutek zawarcia umowy oraz jakie potencjalne konsekwencje dla ich zobowiązań finansowych powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych. Taki skutek w postaci braku transparentności spornych klauzul, a co za tym idzie całego mechanizmu indeksacji, wynika już z samego brzmienia tych postanowień, które odnoszą sposób ustalania kursu wymiany waluty obcej nie tylko do obiektywnych i dostępnych wiedzy konsumenta czynników, ale także do takich, które zależą od jednostronnej decyzji kontrahenta. Zaprezentowane wyżej wywody prowadzą do konkluzji, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd I instancji właściwie zastosował art. 385 1 k.c., zajmując stanowisko, iż postanowienia umowy łączącej strony, które regulują sposób ustalenia kursu franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją wartości świadczeń stron umowy kredytowej, są abuzywne ze względu na wynikające z tych postanowień uzależnienie ustalania kursu waluty, a w konsekwencji także wysokości świadczeń stron, od swobodnej i jednostronnej decyzji banku. Otworzyło to pole do dalszych rozważań, czy z uwagi na powyższą konstatację klauzule te powinny zostać wyeliminowane z umowy w całości, czy też możliwe jest, aby Sąd ustalił, że jedynie pewne ich elementy, których treść decyduje o braku równowagi kontraktowej pomiędzy stronami, zostaną z treści umowy usunięte. Apelujący opowiada się za tą ostatnią możliwością, podnosząc w złożonym środku zaskarżenia, że Sąd Rejonowy błędnie uznał, iż sporne klauzule przeliczeniowe powinny zostać wykluczone z umowy w całości, podczas gdy prawidłowa ich wykładnia powinna doprowadzić Sąd do wniosku, że w rzeczywistości składają się na nie dwa uregulowania, które nie są ze sobą nierozerwalnie związane, a mianowicie: postanowienie, zgodnie z którym waluty byłyby przeliczane według kursu średniego wymiany NBP oraz postanowienie statuujące obowiązek kredytobiorcy w zakresie zapłaty doliczonej marży należnej bankowi. W ocenie autora apelacji zarzut abuzywności może odnosić się co najwyżej do uregulowań dotyczących pomniejszenia lub powiększenia kursu średniego waluty NBP o marżę banku i skutkiem zastosowania przepisów chroniących konsumenta winno być wyeliminowanie z umowy jedynie tego elementu kwestionowanych postanowień, co z kolei prowadzić będzie do konkluzji, że w takiej sytuacji charakter umowy kredytu indeksowanego byłby zachowany, nawet bez konieczności poszukiwania przepisów dyspozytywnych, które zastąpiłyby usunięte klauzule, a mechanizm indeksacji w dalszym ciągu mógłby funkcjonować w oparciu o postanowienia odsyłające przy dokonywaniu przeliczeń do kursu średniego wymiany NBP. Badając powyższą kwestię w ramach dokonywanej kontroli instancyjnej, można zgodzić się, że da się znaleźć argumenty przemawiające za słusznością tezy, iż wadliwość treści umowy związana z unormowaniem mechanizmu przeliczeniowego dotyczy jedynie sposobu ustalania marży kursowej banku, natomiast w pozostałym zakresie postanowienia dotyczące tej kwestii nie kształtują praw i obowiązków konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, jak również nie naruszają rażąco ich interesów, skoro nie pozostawiają kredytodawcy swobody przy określaniu kursu waluty, ale odwołują się do tabeli kursów średnich NBP. Rozważając konsekwencje częściowego wyeliminowania z umowy treści przedmiotowych klauzul, można byłoby odwołać się do tez wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (I.W. i R.W. przeciwko Bankowi (...) S.A.) oraz do wyroku SN z dnia 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22, OSNC-ZD Nr 4 z 2022 r., poz. 51 i wywieść, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. Możliwe byłoby zatem uznanie, że usunięcie z umowy abuzywnego mechanizmu korekty kursu referencyjnego o marżę banku nie spowoduje zmiany społeczno-gospodarczego celu umowy kredytu hipotecznego ani istoty klauzuli indeksacyjnej odwołującej się do średniego kursu NBP. Obie te klauzule dają się bowiem niezależnie od siebie ocenić z punktu widzenia ich abuzywności, są semantycznie wyodrębnione i wynikają z nich dwa odrębne świadczenia, choćby nawet uznać je za funkcjonalnie ze sobą powiązane. Można przyjąć więc, że usunięcie z umowy tego jedynie jej postanowienia, które przewiduje powiększenie lub pomniejszenie kursu wymiany walut o marżę banku, nie spowoduje samo przez się konieczności wyeliminowania z tej umowy całości mechanizmu indeksacyjnego, a tym samym nie będzie skutkować dezintegracją umowy, skoro w dalszym ciągu możliwe byłoby ustalenie jej treści, w zakresie decydującym o jej istocie, jako umowy kredytu indeksowanego zawierającej klauzulę o dokonywaniu przeliczeń w oparciu o kurs średni wymiany NBP. Istota klauzuli indeksacyjnej nie uległaby zmianie, skoro w dalszym ciągu spełniałaby swoją funkcję – określenia sposobu przeliczenia zobiektywizowanej wysokości konkretnego świadczenia w postaci wypłacanego kredytu bądź spłacanej raty w walucie obcej. Oba elementy warunku umownego (zarówno ten dotyczący ustalania kursu w oparciu o tabele NBP, jak i określający powiększenie tego kursu o marżę banku) dałyby się niezależnie od siebie ocenić co do cechy abuzywności, a jednocześnie można byłoby przyjąć, iż zniechęcający cel dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) zostałby w takim wypadku zrealizowany przez pozbawienie banku marży, przy czym sankcja ta byłaby proporcjonalna do „przewinienia” przedsiębiorcy, który zaniechał precyzyjnego i jasnego dla obu stron stosunku kontraktowego określenia jej wysokości, co bezsprzecznie miało istotny wpływ na rozmiar świadczeń stron umowy. Sąd I instancji nie przeanalizował bliżej tego zagadnienia, co jest jednak o tyle usprawiedliwione, że z toku rozumowania przedstawionego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd ten uznał ostatecznie, że w realiach rozpoznawanej sprawy zachodzą także inne przesłanki do uznania postanowień przedmiotowej umowy, w szczególności klauzul ryzyka walutowego, za abuzywne i niewiążące powodów – z ostatecznym skutkiem w postaci upadku przedmiotowej umowy w całości z tej alternatywnej przyczyny i niemożności utrzymania jej w jakimkolwiek zakresie. W ocenie Sądu Rejonowego, konieczne było bowiem dokonanie oceny postanowień normujących mechanizm indeksacji nie tylko z perspektywy przyznania przez nie bankowi uprawnienia do modyfikowania wskaźnika, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, w sposób jednostronny i arbitralny, ze skutkiem wiążącym dla konsumenta, ale również pod kątem ich dalszych konsekwencji w sferze obowiązków kredytobiorców, które polegały na ewentualnym obciążeniu ich nadmiernym ryzykiem deprecjacji złotego względem waluty obcej oraz zwiększenia spoczywającego na nich kosztu kredytu. W ramach tej analizy Sąd Rejonowy przeprowadził ocenę transparentności kwestionowanych klauzul ryzyka walutowego w zakresie tego właśnie aspektu ich treści oraz możliwości należytego zrozumienia ich znaczenia przez dostatecznie uważnego i rozsądnego konsumenta. Ocena ta wypadła negatywnie, a choć w apelacji skarżący polemizuje z nią, podnosząc, że była ona skutkiem dokonania nieprawidłowych ustaleń faktycznych, to jednak zarzuty te okazały się nieuzasadnione. Odnotować trzeba, że z obowiązujących przepisów, chroniących konsumenta jako stronę umowy słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, w szczególności z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), wynikają określone standardy należytego poinformowania konsumenta o okolicznościach mogących rodzić istotne skutki dla jego sytuacji prawnej i ekonomicznej w związku z zawarciem umowy zawierającej określone postanowienia wpływające na tę sytuację. Zwrócić można uwagę przede wszystkim na to, że na przedsiębiorcy ciąży obowiązek podejmowania aktywnych działań informacyjnych zmierzających do wyjaśnienia gorzej poinformowanej stronie umowy treści nieuzgodnionych indywidualnie postanowień w kontekście ich przyszłych konsekwencji dla będącego konsumentem kontrahenta. W odniesieniu do klauzul ryzyka walutowego dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie relatywnie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca-konsument musi zostać bowiem jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, ponosi przez cały okres obowiązywania umowy znaczące i rodzące określone niebezpieczeństwa ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (por. wyroki z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. R. i in. przeciwko (...) SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, (...) Bank i (...), pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, (...), pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie C-119/17, A. A., K. R. A. (2) przeciwko (...)., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, (...) Bank Hungary, pkt 34, teza). Biorąc pod uwagę powyższe dyrektywy sformułowane przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, „Monitor Prawa Bankowego” Nr 2 z 2023 r., s. 34, trafnie wywiódł, że prawidłowa informacja udzielona przez kredytobiorcę przy zawarciu umowy powinna przede wszystkim uświadamiać konsumentowi – wyraźnie i z należytą powagą – że ryzyko silnej deprecjacji waluty krajowej jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone. Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując przeświadczenie o jedynie hipotetycznym charakterze przyszłych zagrożeń. Istotne jest bowiem zwrócenie uwagi konsumenta również na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Niezbędny zakres informacji udzielanych konsumentowi nie może ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o wpływie deprecjacji waluty krajowej na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale bank winien obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami, zaś konsument powinien być też uświadomiony, że może ona powodować utratę po jego stronie zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się – wobec faktu, że zwykle spłatę kredytu zabezpiecza hipoteka na nieruchomości – poważne ryzyko utraty rzeczy obciążonej zabezpieczeniem. Jeżeli umowa przewiduje mechanizmy ograniczające czy łagodzące ryzyko kursowe, konsument powinien być też odrębnie poinformowany o zasadzie ich działania (np. o tym, czy może żądać przewalutowania kredytu) i krokach, które powinien podjąć w celu skorzystania z nich (tak również np. w postanowieniu SN z dnia 19 marca 2024 r., I CSK 1886/23 i w wielu innych orzeczeniach). W apelacji strona pozwana podnosi okoliczności które, jej zdaniem, świadczą o pełnym i rzetelnym poinformowaniu kredytobiorców o zagrażającym im ryzyku kursowym, wskazując na to, że przy zawieraniu umowy powodowie dowiedzieli się o potencjalnej zmienności kursu franka szwajcarskiego w przyszłości. Przyjmując, w ślad za twierdzeniami strony pozwanej i dowodami przywołanymi na ich poparcie, że w okresie, w którym zawierana była umowa stron, standardy wypełniania przez bank obowiązków informacyjnych kształtowały się w taki właśnie sposób, trudno podzielić stanowisko autora apelacji, że okoliczności te mogłyby wpłynąć na wynik sprawy, gdyż – biorąc pod uwagę przywołane wyżej poglądy, które trzeba w pełni zaaprobować – nie można zgodzić się, iż Bank, podejmując takie działania, należycie wywiązywał się ze swych zobowiązań względem konsumentów. Podkreślić trzeba, że sam fakt zdawania sobie sprawy przez konsumentów z powiązania wysokości raty z kursem (...) i ze zmienności tego kursu, nawet w zestawieniu z ewentualnym przedstawieniem im zmian kursu waluty z lat poprzednich – który bezsprzecznie nie odzwierciedlał ryzyka zmienności, z jaką kredytobiorcy mogli potencjalnie mieć do czynienia w latach następnych – nie był równoznaczny ze zniwelowaniem przez bank deficytu informacyjnego po ich stronie, tym bardziej, że z informacji tej nie wynikało, jakie konkretne zagrożenia mogą się dla nich wiązać z tym ryzykiem. Przedstawione informacje były niepełne i fragmentaryczne, kredytobiorcom zaprezentowano dane obrazujące wahania kursów waluty z okresu, kiedy kurs ten był relatywnie stabilny, a choć bank dysponował narzędziem pozwalającym przedstawić zakres przyszłego obciążenia powodów w razie drastycznej deprecjacji waluty polskiej względem franka szwajcarskiego, to jednak nie zdecydował się z niego skorzystać. Oczywiste jest, że w ramach przedstawianych prognoz nie było możliwe podanie kredytobiorcom konkretnej informacji o nastąpieniu w przyszłości takiej właśnie zmiany kursu franka szwajcarskiego, do jakiej rzeczywiście później doszło, niemniej jednak zadaniem banku było uświadomienie kredytobiorcom, że zmiana ta może być znacząca i niekoniecznie polegać będzie jedynie na niewielkich wahaniach kursowych. Z ustalonych w sprawie faktów trzeba wyciągnąć wniosek, że konsumenci nie mieli szans na uzyskanie od swego kontrahenta rzetelnej informacji, iż w przypadku wzrostu kursu waluty, do której miał być indeksowany ich kredyt, nastąpić może odpowiedni i potencjalnie nieograniczony wzrost ich zadłużenia w złotych wobec banku z tytułu zaciągniętego kredytu oraz analogiczny wzrost wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych. Nie poinformowano ich także, iż może to spowodować, że ustanowione zabezpieczenie okaże się niewystarczające, a zdolność kredytobiorców do obsługi zadłużenia ulegnie pogorszeniu. Jakkolwiek więc konsumenci wiedzieli przy podpisywaniu umowy o samym powiązaniu wysokości raty z kursem (...), to nie ma podstaw, by przyjąć, by rzeczywiście mieli świadomość, że powiązanie to nakłada na nich nieograniczone ryzyko kursowe mogące prowadzić do wzrostu salda zadłużenia w sposób trudny dla nich do udźwignięcia. Nie da się zaakceptować stanowiska autora apelacji, iż Sąd próbuje obecnie wykreować po stronie kredytodawcy nowe obowiązki w tym zakresie, których prawo nie przewidywało w chwili zawierania umowy stron, zważywszy, że wymóg transparentności postanowień umowy zawieranej z konsumentem, także w zakresie informacji o ryzyku kursowym, wynikał i nadal wynika z art. 385 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.). Po powyższym stwierdzeniu ewidentnego braku transparentności klauzul ryzyka walutowego zawartych w przedmiotowej umowie kredytowej stron rozważyć należy, czy prawidłowe jest stanowisko Sądu Rejonowego, że spełnione zostały pozostałe przesłanki abuzywności tych postanowień, a więc czy wynikające z nich ryzyko kursowe stanowi czynnik przesądzający o ukształtowaniu praw i obowiązków kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przy jednoczesnym rażącym naruszeniu ich interesów. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. np. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC Nr 1 z 2019 r., poz. 2, uchwała SN z dnia 27 października 2021 r., III CZP 43/20, OSP Nr 7-8 z 2022 r., poz. 59, wyrok SN z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, „Monitor Prawa Bankowego” Nr 6 z 2020 r., s. 38, wyrok SN z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC Nr 7-8 z 2020 r., poz. 64, wyrok SN z dnia 30 czerwca 2020 r., III CSK 343/17, OSNC Nr 2 z 2021 r., poz. 13, wyrok SN z dnia 25 listopada 2020 r., V CSK 16/19, niepubl. oraz powoływane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Jak słusznie podnosi Sąd Najwyższy w przywoływanym już wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, „Monitor Prawa Bankowego” Nr 2 z 2023 r., s. 34, powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, (...), w świetle większej wiedzy (m.in. o możliwych wahaniach kursu wymiany i ryzyku związanego z zaciągnięciem takiego kredytu) i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, mogącego urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta postanowienia umowne, postanowienia kreujące ryzyko kursowe mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi pomiędzy stronami umowy kredytowej. Dzieje się tak zwłaszcza w wypadku, gdy klauzule te obciążają konsumenta ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ musi on długoterminowo ponieść nieograniczony koszt zmiany kursu wymiany, w wyniku czego może znaleźć się w sytuacji, w której, po pierwsze, pomimo wieloletniego spłacania kredytu pozostała kwota kapitału należnego w walucie spłaty, jest zbliżona do kwoty pierwotnie pożyczonej, a nawet od niej wyższa, a po drugie, gdy owo zwiększenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowiło dla kredytobiorcy zasadniczą korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej. Właściwa wykładnia art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) prowadzi do stwierdzenia, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a waluta krajowa jest walutą spłaty i powodujące skutek w postaci ponoszenia przez kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. Ze wskazanych wyżej okoliczności sprawy niniejszej wynika, że mechanizm indeksacji zobowiązania powodów z tytułu zaciągniętego kredytu, określający rozmiar tego zobowiązania w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Aby takie klauzule waloryzacyjne nie wkraczały w granice abuzywności zakreślone przez art. 385 1 § 1 zd. I k.c., muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed nieograniczonym wzrostem jego zobowiązania, będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą waluty krajowej. Indeksacja mieszcząca się poza granicami zakreślonymi przez wskazany przepis ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej indeksowanej waluty zobowiązania, jednak nie może stanowić mechanizmu służącego nieograniczonemu zwiększaniu obciążeń konsumenta, natomiast ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na takie zwiększenie rozmiarów tych obciążeń należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie da się ono bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś sytuacja zachodzi w realiach niniejszej sprawy, skoro – jak to trafnie opisał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu swego wyroku – faktem notoryjnym jest, że kurs franka szwajcarskiego względem złotego polskiego radykalnie wzrósł wkrótce po zawarciu przedmiotowej umowy i pozostaje do chwili obecnej na poziomie radykalnie wyższym niż w roku 2006. Stwierdzić więc trzeba, że składające się na mechanizm indeksacji klauzule ryzyka kursowego określone w spornej umowie nie tylko narażały konsumentów na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu rozmiaru ich zobowiązania w sposób oderwany od faktycznej utraty siły nabywczej złotego – o czym nie zostali oni w sposób należyty poinformowani przy zawieraniu umowy – ale ponadto ryzyko to faktycznie się zmaterializowało. Z treści umowy nie wynika w szczególności, aby postanowienia umowne przewidujące niższą stopę oprocentowania w stosunku do stopy oprocentowania kredytów złotówkowych zostały ukształtowane w taki sposób, aby z ich treści normatywnej wynikało w chwili zawarcia umowy, że w należytym stopniu rekompensują powodom ewentualne konsekwencje wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Taki stan rzeczy jest nie tylko oczywiście sprzeczny z usprawiedliwionymi interesami konsumentów, ale nosi cechy rażącego ich naruszenia, gdyż prowadzi do pozostawania na tym samym poziomie lub ewentualnie do stosunkowo nieznacznego zmniejszania się rozmiaru zobowiązań powodów, pomimo spełniania przez nich przez okres wieloletni wynikających z umowy świadczeń. Nie sposób też spodziewać się, że należycie poinformowany konsument przyjąłby w drodze negocjacji indywidualnych postanowienie prowadzące do obciążenia go tak wysokim ryzykiem kursowym i bezsprzecznie nie mógłby się tego spodziewać kredytodawca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia – co oznacza, że analizowane klauzule spełniają także przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami. Takiej oceny klauzuli indeksacyjnej nie jest stanie zmienić okoliczność, że umowa nie przewidywała również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe niż powodowie – wiąże się ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów niż miało to miejsce w odniesieniu do będących kredytobiorcami konsumentów. W odniesieniu do innych podnoszonych w tej kwestii argumentów wskazać trzeba, że nie można też zasadnie przyjąć, iż obciążające powodów nieograniczone ryzyko kursowe zostało skutecznie zrównoważone przez przewidzianą w umowie możliwość przewalutowania kredytu zważywszy, że wprawdzie przyznano tam kredytobiorcom uprawnienie do złożenia wniosku w tym przedmiocie, jednak uwzględnienie takiego żądania pozostawione było swobodnej i nieograniczonej żadnymi przesłankami decyzji banku. Wynika stąd jasno, że kredytodawca mógł odmówić przewalutowania z dowolnych przyczyn, a nawet bez ich podania, zaś konsumenci nie mogli tego dokonać jednostronnym oświadczeniem woli, ani też nie przysługiwało im roszczenie prawokształtujące o zmianę w tym zakresie treści łączącego strony stosunku prawnego. Podsumowując te rozważania, stwierdzić trzeba, że choćby nawet podzielić stanowisko autora apelacji, iż abuzywność klauzuli określającej kurs kupna i sprzedaży waluty indeksacyjnej i związane z tym usunięcie z umowy tego jedynie jej postanowienia, które przewiduje powiększenie lub pomniejszenie kursu wymiany walut o marżę banku, nie powoduje samo przez się konieczności wyeliminowania z tej umowy całości mechanizmu indeksacyjnego, to jednak z wyżej opisanych przyczyn należy uznać za spełnione przesłanki abuzywności także w odniesieniu do całości zawartych w umowie stron klauzul ryzyka kursowego, co w tym przypadku łączy się już z koniecznym skutkiem w postaci eliminacji z treści umowy całego przewidzianego tam mechanizmu indeksacji. Stwierdzić trzeba dalej, że Sąd I instancji, po w pełni zasadnym stwierdzeniu, że przedmiotowe postanowienia są abuzywne i tym samym ex lege nie mogą wiązać będących konsumentami powodów, prawidłowo określił dalsze skutki prawne takiej konstatacji dla bytu umowy kredytowej, co ostatecznie skutkowało trafnym uznaniem, że w szczególnych okolicznościach sprawy niniejszej nie może znaleźć zastosowania dyspozycja art. 385 1 § 2 k.c., zgodnie z którą po wyeliminowaniu tych klauzul strony są związane umową w pozostałym zakresie. O tym, czy umowa może zostać utrzymana w mocy, decyduje prawo krajowe, i musi to zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, D. J. i Ł. J. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, (...) T. i T., pkt 57 i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko (...) Bank (...), pkt 41). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego" (zob. wyroki (...) z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, (...) de (...) SA przeciwko D. Á., pkt 66 – 69, z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, N. R. T., Z. de L. przeciwko D. T., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, X. T. i Á., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, O. E. H., V. H. (2) przeciwko M. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko D. E., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko (...) Bank (...), pkt 39-40). Biorąc te dyrektywy pod uwagę, należy podzielić stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia” (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). Skoro ryzyko walutowe jest immanentnie związane z konstrukcją umowy kredytu indeksowanego z kursem waluty obcej, to wyeliminowanie z umowy – ze względu na ich abuzywną treść – klauzul przewidujących to ryzyko powodować musi utratę przez umowę kredytową tych jej cech, które określają jej konstrukcję i warunkują jej byt prawny, a tym samym skutkuje niemożnością utrzymania jej w mocy. W wyroku z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt. 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji byłoby przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, byłoby równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak również w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20). Odnotować trzeba dalej, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy trzeba co do zasady poczytywać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta, a na sądzie krajowym spoczywa z urzędu obowiązek zaniechania stosowania postanowienia niedozwolonego, natomiast nie jest on upoważniony do zmiany jego treści. Działania sądu winny mieć w takim wypadku charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku, chyba że sam konsument się temu sprzeciwi, gdyż jego prawo do skutecznej ochrony zawiera w sobie także uprawnienie do niedochodzenia swoich praw (por. m.in. wyrok TSUE z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Francisco E. G. i in. przeciwko Á. F., pkt 61-62). W powoływanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie C-260/18, Z. N. i D. N. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości UE wywiódł jednak, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, T. (...) Bank (...) przeciwko Á. Á. i Ł. Á.). Chybiony jest więc zarzut, w ramach którego autor apelacji wywodzi, że Sąd I instancji nie wprowadził do przedmiotowej umowy kredytu innych postanowień, które w celu utrzymania umowy w mocy miałyby zastępować wyeliminowane z niej klauzule abuzywne. Możliwość zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego wchodzi w rachubę tylko wówczas, gdy, po pierwsze, po wyłączeniu klauzuli abuzywnej umowa nie może obowiązywać, o czym decyduje obiektywne podejście w świetle prawa krajowego, przy czym wola stron umowy nie ma tu znaczenia; po drugie, całkowity upadek umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, z uwzględnieniem rzeczywistych i bieżących interesów konsumenta oraz zastrzeżeniem, że do celów tej oceny decydująca jest wola w tym przedmiocie konsumenta; i po trzecie, istnieje przepis dyspozytywny albo przepis mający zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, który mógłby zastąpić wyłącznie niedozwolone postanowienie umowne, umożliwiając utrzymanie umowy z korzyścią dla konsumenta. W sytuacji, gdy wszystkie powyższe przesłanki są spełnione, klauzula abuzywna zostaje zastąpiona i umowa zostaje utrzymana w mocy, natomiast gdy spełnione nie są, umowa jest w całości nieskuteczna, chyba że konsument wyrazi zgodę na niedozwolone postanowienie, przywracając mu jednostronnie skuteczność (zob. też wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 26 marca 2017 r., C-70/17, C- 179/17, (...) SA, v. R. F. (...) SA, v. R. A. (1) L. i in., z 3 października 2019 r., C-260/18 D. N., Z. N. v. (...) Bank (...) i z 18 listopada 2021 r., C-212/20; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). W świetle powyższego nie można zatem podzielić argumentacji strony skarżącej, która zmierza do przekonania Sądu II instancji, że obowiązujące obecnie i wskazane w apelacji przepisy prawa pozwalają na wprowadzenie do przedmiotowej umowy kredytowej – po ewentualnym wyeliminowaniu z niej spornych klauzul – warunków uczciwych, polegających, w ocenie apelującego, na utrzymaniu w mocy mechanizmu waloryzacji, z zastąpieniem kursu (...) ustalanego przez bank w tabeli kursowej kursem średnim NBP (art. 358 § 1 i 2 k.c.) lub na zobowiązaniu kredytobiorców do dokonywania spłat w walucie indeksacji [art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1646 ze zm.)]. Nie sposób – wobec wyraźnego brzmienia art. 385 1 § 2 k.c., który zezwala co najwyżej na przyjęcie, że strony związane są z umową w pozostałym zakresie – wyprowadzać z przywołanych przez skarżącego unormowań materialnoprawnych wniosku, że Sąd uprawniony jest do uzupełniania umowy wskazywaną przez apelującego treścią normatywną wynikającą z ustawy, zważywszy, że w tych wypadkach nie zostały spełnione warunki wskazywane w przywołanym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zaznaczyć warto w szczególności, że – jak słusznie podniósł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20 – samo wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165 z 2011 r., poz. 984), zwanej dalej „Ustawą antyspreadową”, w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy, ani konsekwencji tej abuzywności dla bytu umowy. Zgodnie z art. 1 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), jej przepisom nie podlegają m.in. postanowienia umowy „odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze”, przy czym z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że dotyczy to także przepisów, które weszły w życie już po zawarciu umowy zawierającej niedozwolone postanowienia i miały w założeniu charakter sanacyjny, tj. zastępowały te postanowienia ex tunc i utrzymywały ważność umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...). przeciwko P. W. i O. Z., pkt 62-64, 70 i z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 37, 40), pod warunkiem, iż zachowana została możliwość odwrócenia niekorzystnych skutków niedozwolonego postanowienia (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, U. N. przeciwko (...) Bank Hungary U.., pkt 45). Skutkiem sanowania klauzul abuzywnych jest wówczas także wyłączenie możliwości uznania umowy za nieważną z powodu tej abuzywności, jednak Sąd Najwyższy wskazał w przywołanym wyroku, że Ustawie antyspreadowej nie może być jednak przypisywane takie znaczenie. Trafnie wywiedziono tam, że wprowadzone do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1646 ze zm.) art. 69 ust. 3 i art. 75b, jak również normujący kwestię intertemporalną art. 4 Ustawy antyspreadowej, nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, iż ich przedmiotem regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości (tak też w wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115), o wadliwościach tych bowiem w ogóle one nie wspominają ani też nie regulują związanych z nimi rozliczeń, a w założeniu ustawodawcy chodziło tu o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz o nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej; ustawodawca miał zatem na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone, choć podlegające doprecyzowaniu. Ustawa antyspreadowa w zasadzie nie przewidywała gotowych do zastosowania (choćby tylko dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu, zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę [por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 marca 2013 r., w sprawie C-92/11, H. R. przeciwko Ł. G.-(...) e.V., pkt 26 i n.] i nie czyni zadość przesłankom przewidzianym w art. 1 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.). Umożliwienie spłaty bezpośrednio w walucie obcej ma sens także w przypadku mechanizmu indeksacji skonstruowanego prawidłowo, a z drugiej strony nie rozwiązuje problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy. Zgodzić się należy, że wspomniana w art. 4 zd. II Ustawy antyspreadowej zmiana umowy kredytu mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby stanowiła wyraz następczej „świadomej, wyraźnej i wolnej” rezygnacji kredytobiorcy-konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowienia (ewentualnie także nieważność umowy) i zgody na jego zastąpienie postanowieniem dozwolonym – co jednak w sprawie niniejszej nie nastąpiło. Za chybione należy uznać także wywody apelacyjne odnoszące się do kwestii możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień poprzez wprowadzenie do jej treści normy wynikającej z art. 358 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którą jeśli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej, a wartość waluty obcej określa się wówczas według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, jeśli ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna nie zastrzegają inaczej. Przede wszystkim zauważyć trzeba, że potencjalne wprowadzenie tej normy do umowy – o ile zachodziłyby do tego podstawy na gruncie prawidłowej wykładni obowiązującego prawa – mogłoby posłużyć co najwyżej zastąpieniu niedozwolonej klauzuli przeliczeniowej, jednak w sytuacji opisanej wyżej abuzywności klauzuli ryzyka walutowego nie udałoby się w ten sposób ustanowić mechanizmu indeksacji ze skutkiem utrzymania w mocy wadliwej umowy kredytowej. Konstatacja taka sama w sobie eliminuje możność uwzględnienia wniosków apelacyjnych w jakimkolwiek zakresie w związku z postawieniem przedmiotowego zarzutu. Zaznaczyć jednak można ponadto, że wskazanej normy prawnej nie sposób uznać za taki przepis dyspozytywny albo przepis mający zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę – w rozumieniu opisanej wyżej wykładni przepisów z zakresu ochrony konsumenta dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – który mógłby zastąpić niedozwolone postanowienie umowne, umożliwiając utrzymanie umowy z korzyścią dla konsumenta. Art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym i nie może być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Także z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej, ponieważ art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów indeksowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszym przypadku) kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, z kolei waluta obca stanowi jedynie wyżej wspomniany miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej. Wreszcie odnotować trzeba, że art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, co także – z uwagi na treść art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94) – wyklucza jego zastosowanie, bowiem trzeba zauważyć, że zgodnie z wyrażoną tam zasadą generalną, do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe (tak np. w wyroku SN z dnia 26 kwietnia 2022 r., II CSKP 550/22, niepubl.) – w żadnym razie nie może więc zostać uznany za trafny apelacyjny zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. odwołujący się do obowiązku sądu w zakresie orzekania w oparciu o stan faktyczny i prawny z chwili zamknięcia rozprawy. Na zakończenie warto przywołać także tezy uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, „Biuletyn SN” Nr 4 z 2024 r., gdzie klarownie wywiedziono, że w razie uznania, iż postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. Skoro na skutek określonych wadliwości postanowień zawartej przez strony umowy kredytu, mających swe źródło w ich abuzywności w rozumieniu art. 385 1 k.c., w szczególności klauzul regulujących mechanizm indeksacji świadczeń walutą obcą, umowa nie może być utrzymana w mocy i należy stwierdzić, że już z chwilą jej zawarcia posiadała ona immanentne i nieusuwalne wady uniemożliwiające jej funkcjonowanie, to przyjąć trzeba w efekcie, iż świadczenia spełnione na podstawie umowy nieważnej ex tunc podlegają w takiej sytuacji zwrotowi jako nienależne, w związku z czym kredytobiorcom przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Oznacza to, że dochodzone pozwem roszczenie o zwrot spełnionych świadczeń, polegających na zapłacie rat kredytowych, jest w pełni zasadne, a zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się do zastosowania przez Sąd przywołanych przepisów należy ocenić jako niezasadne. Przypomnieć trzeba, że Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC Nr 6 z 2021 r., poz. 40, opowiedział się za teorią dwóch kondykcji, zgodnie z którą zarówno kredytobiorcy, jak i kredytodawcy, służy roszczenie o zwrot wszystkiego, co świadczył w ramach wykonania umowy, której upadek nastąpił w związku z wyeliminowaniem z niej klauzul abuzywnych. Stanowisko to zostało podtrzymane w uchwale składu 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC Nr 9 z 2021 r., poz. 56, której nadano moc zasady prawnej, a następnie w dniu 5 kwietnia 2024 r. wydana została uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN, III CZP 25/22, OSNC Nr 12 z 2024 r., poz. 118, gdzie także wywiedziono, że jeśli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron. Efektem takiego stanowiska orzecznictwa było to, że banki wybierały drogę ochrony swoich praw polegającą na dochodzeniu przed sądem roszczeń o zwrot wypłaconego kapitału zamiast obrony przez podniesienie zarzutu potrącenia stosownie do art. 203 1 k.p.c., wobec czego nietrudno było dostrzec, że mogło to prowadzić do rozstrzygnięć wątpliwych z punktu widzenia zasady wysokiego poziomu ochrony konsumentów i skuteczności dyrektywy 93/13, zwłaszcza w sporach, w których bank żądał zasądzenia na jego rzecz całej kwoty kapitału, mimo że konsumenci dochodzili wyłącznie ustalenia nieważności umowy lub dochodzili wprawdzie zapłaty, ale wydany na ich rzecz wyrok nie obejmował wszystkich spełnionych na rzecz banku świadczeń. Te właśnie wątpliwości związane ze stosowaniem w praktyce teorii dwóch kondykcji w sprawach, w których konsument występuje po stronie pozwanej, skutkowały przedstawieniem Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytania prawnego, na które udzielono odpowiedzi w sprawie C-396/24 [A.], a Trybunał podzielił podnoszone w tym zakresie zastrzeżenia, orzekając, że artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Z treści tego rozstrzygnięcia wynika, że nie odnosi się ono w ogóle do wykładni prawa krajowego w sprawach, w których konsument jest powodem, a Trybunał rozważał skutki teorii dwóch kondykcji wyłącznie w odniesieniu do konsumenta jako pozwanego i w tym jedynie zakresie uznał wykładnię prawa krajowego za sprzeczną z dyrektywą, modyfikując stosowanie zasady dwóch kondykcji w taki sposób, aby zapewnić konsumentom należny im poziom ochrony w tych sprawach, w których występują oni po stronie pozwanej (tak w wyroku SA w Warszawie z dnia 8 lipca 2025 r., I ACa (...)/24, niepubl.; tak również w wyroku SA w Krakowie z dnia 9 lipca 2025 r., I ACa 1738/22, niepubl.). Podkreślić trzeba, że w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Trybunał Sprawiedliwości UE dokonywał interpretacji art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane zapewnić stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami i nie sposób uznać, że w sprawie, w której to kredytobiorca dochodzi zwrotu spłaconych przez rat kapitałowo-odsetkowych jako nienależnego świadczenia zastosowanie teorii dwóch kondykcji mogłoby w jakikolwiek sposób pozostawać w sprzeczności z realizacją tego celu, zważywszy, że jej zastosowanie niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego roszczenia (tak w wyroku SN z dnia 5 września 2025 r., II CSKP 550/24, niepubl.). Analizując z kolei podnoszony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 481 k.c., przypomnieć trzeba w pierwszej kolejności, że przepis ten – jak to wynika z art. 455 k.c. – znajduje zastosowanie, jeśli dłużnik nie spełni świadczenia w terminie, a gdy termin nie jest oznaczony – jeśli nie spełni go niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela; w takiej sytuacji od dnia następnego po upływie terminu służy wierzycielowi roszczenie o odsetki. Istotne w tej mierze pozostaje stanowisko przedstawione przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą konsument ma prawo żądać od instytucji kredytowej rekompensaty wykraczającej poza zwrot miesięcznych rat i kosztów zapłaconych z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, pod warunkiem poszanowania celów dyrektywy dyrektywa 93/13 i zasady proporcjonalności (wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r., C-520/21, Bank (...) S.A.). Trybunał podkreślił, że skuteczność ochrony przyznanej konsumentom przez przywołaną dyrektywę byłaby zagrożona, gdyby konsumenci, powołując się na prawa, które z niej wywodzą, byli narażeni na ryzyko nieotrzymania odsetek za opóźnienie od kwot, jakie powinny im zostać zwrócone ze względu na nieważność takiej umowy od momentu upływu terminu nałożonego na przedsiębiorcę do wykonania świadczenia, po tym jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do ich zwrotu (wyrok (...) z 14 grudnia 2023 r., C-28/22, Syndyk masy upadłości (...) Bank S.A.). W konsekwencji nie można zgodzić się z przywoływanym przez autora apelacji stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC Nr 9 z 2021 r., poz. 56, w ramach którego wywiedziono, że wymagalność roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia z umowy kredytowej, której upadek stwierdzono na skutek abuzywności jej postanowień, winna być łączona ze zdarzeniem, jakie może nastąpić dopiero w toku procesu, a mianowicie z pouczeniem konsumenta przez Sąd o skutkach nieważności umowy i skutkach możliwej rezygnacji z przysługującej mu ochrony, gdyż do tej chwili istnieje szansa na udzielenie przez niego poinformowanej zgody na usanowanie umowy zawierającej abuzywne postanowienia. Opisany obowiązek informacyjny ma na celu zapewnienie przez sąd krajowy rzeczywistej ochrony konsumenta, przy jednoczesnym poszanowaniu uprawnień procesowych obu stron, tj. ich prawa do kontradyktoryjnego postępowania sądowego oraz powiązanego z nim prawa do obrony i podzielić należy stanowisko, że w rzeczywistości nie ma uzasadnionego powodu, by przyjmować, że jego wypełnienie przez sąd miałoby uszczuplać prawa konsumenta, np. doprowadzić do zniweczenia skutku wymagalności jego roszczeń lub do uzależnienia daty wymagalności od daty wykonania obowiązku informacyjnego przez sąd. Unijna zasada równoważności wymaga, by całość uregulowań krajowych dotyczących środków ochrony prawnej znajdowała zastosowanie jednakowo do środków prawnych opartych na naruszeniu prawa unijnego, jak i podobnych środków opartych na naruszeniu prawa wewnętrznego, a wobec tego art. 455 k.c. w zakresie ochrony konsumenckiej należy zasadniczo wykładać w ten sam sposób, jak ma to miejsce w odniesieniu do podobnych roszczeń wynikających wyłącznie z naruszenia prawa krajowego. Roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń w przypadku spraw niezawierających elementu unijnego, np. świadczeń spełnionych na postawie umów nieważnych z powodu wad oświadczenia woli, uznawane jest za roszczenie bezterminowe, a termin wymagalności określa przepis art. 455 k.c., który łączy wymagalność z wezwaniem dłużnika do zapłaty i nie stawia żadnych dodatkowych wymogów. Tak samo zatem powinien być ten przepis stosowany w odniesieniu do spraw z elementem unijnym, a wobec tego nie ma podstaw, aby w przypadku spraw objętych zakresem zastosowania dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) odstąpić od zasady równoważności i drogą szczególnych zabiegów interpretacyjnych wprowadzić rozwiązanie mniej korzystne dla konsumentów, niż to, które wynika z art. 455 k.c., uzależniając wymagalność roszczeń konsumenta od udzielenia mu pouczeń przez sąd w toku procesu (tak np. w wyroku SA w Warszawie z dna 16 lutego 2023 r., I ACa 85/22, niepubl.). Apelacja okazała się więc niezasadna i podlegająca oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zakresie, w jakim kwestionowano w niej zasadność i wysokość dochodzonego roszczenia, natomiast była uzasadniona w części dotyczącej kosztów procesu zasądzonych na rzecz strony powodowej. Jak trafnie wskazał skarżący Sąd Rejonowy błędnie wliczył koszty procesu należne od pozwanego na rzecz strony powodowej, co skutkowało błędnym zasadzeniem od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu w wysokości 8451 zł zamiast w łącznej wysokości 6451 zł. Przede wszystkim żadna ze stron nie ponosiła kosztów zaliczki na biegłego, a opłata od pozwu należna w niniejszej sprawie wynosiła 1000 zł, nie zaś jak błędnie wskazał Sąd I instancji 3000 zł. W powyższym jedynie zakresie dokonano zatem zmiany zaskarżonego wyroku w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. tak jak w pkt 1 sentencji. Wobec faktu, że złożona apelacja została uwzględniona jedynie w nieznacznym zakresie, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego musi zostać oparte na art. 100 zd. II k.p.c., który upoważnia Sąd do włożenia obowiązku zwrotu wszystkich kosztów na tę stronę procesu, której przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Na koszty poniesione przez powodów na etapie postępowania apelacyjnego składa się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego stosownie do treści 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz.U. 2026 r. poz. 215). Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c.
Pełny tekst orzeczenia
III CA 431/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.