Sygnatura akt III C 23/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia, 6 sierpnia 2025 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie III Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Sebastian Otto Protokolant: stażysta Natalia Putko po rozpoznaniu w dniu 16 lipca 2025r. w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa M. C. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę I. zasądza od pozwanej na rzecz powódki 97 326,61 zł (dziewięćdziesiąt siedem tysięcy trzysta dwadzieścia sześć złotych sześćdziesiąt jeden groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 października 2024r. do dnia zapłaty, II. oddala powództwo w pozostałym zakresie; III. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 6 417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, do dnia zapłaty. Sygn. akt III C 23/25 UZASADNIENIE wyroku z 6 sierpnia 2025 r. W pozwie złożonym w niniejszej sprawie powodowie M. C. (1) wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. na jej rzecz kwoty w wysokości 97.326,61 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 5 października 2024 r. do dnia zapłaty. Nadto wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów procesu wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie do dnia zapłaty. W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Bank (...) S.A. wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powodów kosztów procesu wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie do dnia zapłaty. Ustalenia faktyczne. M. C. (1) planowała zakup mieszkania i potrzebowała środków w złotych, które zamierzała uzyskać z kredytu bankowego. W tym celu udała się do oddziału (...) Bank (...) S.A. , gdzie poinformowano ją, że bank może zaoferować jej kredyt indeksowany do kursu franka szwajcarskiego. Pracownik zapewniał, że taki kredyt jest rozwiązaniem korzystnym, stabilnym i bezpiecznym. Nie przedstawiono jej jednak żadnych szczegółowych informacji dotyczących tego, w jaki sposób zmiany kursu franka w czasie trwania umowy będą wpływać na wysokość zobowiązania. Nie udostępniono także danych historycznych dotyczących kursu franka z dłuższego okresu przed złożeniem wniosku. Bank nie wyjaśnił również, w jaki sposób ustalane będą kursy kupna i sprzedaży waluty, stosowane zarówno przy wypłacie kredytu, jak i przy wyliczaniu rat. Nie zwrócono uwagi na fakt, że są to dwa różne kursy ani na to, że wzrost wartości franka może powodować zwiększenie nie tylko wysokości rat, lecz także całego salda kredytu. Przekonana, że kredyt waloryzowany frankiem jest dla niej korzystny, M. C. (1) zdecydowała się złożyć wniosek o jego udzielenie w dniu 28 września 2005r. Dokument sporządził pracownik banku, a ona złożyła na nim podpis. Dowód : - przesłuchanie M. C. k. 163, - wniosek kredytowy k. 84-85. W dniu 27 października 2005 r. M. C. (1) zawarła z (...) Bank (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. umowę kredytu numer (...)- (...) . Zapisano w niej, iż kredyt jest udzielony w wysokości 24 090,00 CHF i jest denominowany kursem franka szwajcarskiego. W umowie wskazano, że celem kredytu jest zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Kredyt został udzielony na okres 15 lat tj. W umowie zamieszczono m.in. następujące zapisy: - w § 2 ust. 2 o treści: „Kwota kredytu będzie wypłacona jednorazowo lub w transzach. Jeżeli kredytobiorca nie dotrzyma warunków udzielenia kredytu lub utraci zdolność kredytową wówczas Bank może wypowiedzieć umowę lub obniżyć kwotę przyznanego kredytu, jeżeli nie został on wypłacony w całości. W przypadku wypłaty w złotych lub innej walucie niż określona w pkt 2 Tabeli Bank zastosuje kurs kupna (...) opublikowany w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) SA ” obowiązujący w banku w dniu wypłaty kwoty Kredytu lub jego transzy”; - w § 6 ust. 1 o treści: „Spłata kredytu następować będzie poprzez obciążanie na rzecz Banku (...) kwotą w złotych stanowiącą równowartość Raty w (...) lub innej należności Banku w (...) , obliczoną przy zastosowaniu kursu sprzedaży (...) opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) SA ” obowiązującego w banku na dwa dni robocze przed terminem każdej spłaty kwoty kredytu. Kredytobiorca zobowiązuje się zapewniać wpływ środków pieniężnych na Rachunek Bankowy Kredytobiorcy w wysokości pokrywającej należności Banku najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień ich płatności. Jeżeli bank prowadzący Rachunek Bankowy odmówi obciążenia tego Rachunku Ratą, wówczas Kredytobiorca w następnym dniu roboczym dokona płatności Raty poprzez dyspozycję przelewu środków w wysokości odpowiadającej kwocie tej Raty powiększonej o odsetki od zadłużenia przedterminowanego na rzecz banku na rachunek wskazany w pkt 16 Tabeli. Jeżeli nie nastąpi spłata zaległej Raty, wówczas Bank ma prawo do ponownego obciążenia Rachunku Bankowego kwotą Raty powiększoną o odsetki od zadłużenia przeterminowanego. Za zgodą Banku (...) może dokonywać spłat kredytu także w inny sposób. Spłata kredytu może nastąpić również w (...) lub innej walucie. Jeżeli spłata kredytu nastąpi w innej walucie niż określona w pkt 2 Tabeli, wówczas kwota ta zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na (...) po kursie sprzedaży przy zastosowaniu kursów opublikowanych w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A ”. - w § 7 o treści: „Kredytobiorca może po dokonaniu wypłaty Kredytu, zgodnie ze swoją dyspozycją, dokonać zamiany waluty Kredytu udzielonego w (...) na walutę oferowaną w Banku dla kredytów mieszkaniowych. Zmiany waluty Strony dokonają w formie pisemnego aneksu. W aneksie o zmianie waluty Kredytu Strony ustalą również wysokość oprocentowania dla kwoty Kredytu przeliczonej na nowo wybraną walutę”. - w § 8 ust. 1 o treści: „Kredytobiorca ma prawo do wcześniejszej spłaty Kredytu w całości lub w części, przed terminem ustalonym w - niniejszej Umowie. Kwota podlegająca wcześniejszej spłacie, która wpłynie na rachunek Banku wskazany w pkt 17 Tabeli, zostanie przeznaczona na spłatę Kredytu oraz odsetek przypadających na dzień wcześniejszej spłaty Kredytu. Jeżeli wcześniejsza splata Kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty Kredytu nastąpi w złotych wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczana na (...) przy zastosowaniu kursu sprzedaży (...) opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. " obowiązującego w Banku w dniu jej wpływu. Jeżeli wcześniejsza spłata Kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty Kredytu nastąpi w innej walucie niż określona w pkt 2 Tabeli, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na (...) po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów opublikowanych w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. " obowiązujących w Banku w dniu jej wpływu.”; - w § 10 ust. 13 o treści: „ W przypadku gdy Klient nie wykazał sią posiadaniem wystarczających środków własnych na poziomie minimalnym określonym przez Bank; Bank odpowiednio zwiększając kwotą kredytu dokona wypłaty kredytu bez wniesienia przez Kredytobiorcą wymaganego wkładu własnego, jeżeli Niski Wkład Własny zostanie ubezpieczony w (...) S.A. Ubezpieczenie to stanowi zabezpieczenie do czasu spłaty przez Kredytobiorcą kapitału kredytu w kwocie odpowiadającej wysokości Niskiego Wkładu Własnego. W związku z powyższym Kredytobiorca wyraża zgodą na objęcie ubezpieczeniem Niskiego Wkładu Własnego na okres 60 miesięcy kalendarzowych, licząc od dnia wypłaty kredytu lub Jego pierwszej transzy oraz zobowiązuje sią do pokrycia kosztów ubezpieczenia w kwocie określonej w pkt 13 Tabeli. Kwota w walucie podlega przeliczeniu na złote przy zastosowaniu kursu kupna (...) opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych ł konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. ” obowiązującej w Banku 25 dnia miesiąca, poprzedzającego miesiąc zawarcia Umowy, a w przypadku gdy dzień 25 jest dniem wolnym od pracy w pierwszym dniu roboczym następującym po 25. Składka ubezpieczeniowa zostanie potrącona z kwoty kredytu w dniu jego wypłaty lub wypłaty jego pierwszej transzy. Składka ubezpieczeniowa za niewykorzystany okres ubezpieczenia nie podlega zwrotowi. W przypadku nie spłacenia przez Kredytobiorcę kapitału kredytu, w kwocie odpowiadającej wysokości Niskiego Wkładu Własnego w terminie 60 miesięcy kalendarzowych, ubezpieczenie zostaje automatycznie przedłużone, na okres kolejnych 60 miesięcy kalendarzowych, na co Kredytobiorca wyraża zgodę. – Wydłużenie okresu ubezpieczenia nie wymaga zawierania aneksu do Umowy. Bank pobierze dodatkową opłatę, na rzecz (...) S.A. , za kolejny okres ubezpieczenia, poprzez obciążanie Rachunku Bankowego Kredytobiorcy kwotą opłaty 15 dnia miesiąca przed końcem miesiąca w który nr upływa pierwotny okres ubezpieczenia, a w przypadku gdy dzień 15 jest dniem wolnym od-pracy w pierwszym dniu roboczym następującym po tym dniu lub wezwie Kredytobiorcę do uiszczenia dodatkowej opłaty na rzecz (...) S.A. Kredytobiorca zobowiązuje się zapewniać wpływ środków pieniężnych na Rachunek Bankowy Kredytobiorcy w wysokości pokrywającej, kwotą opłaty najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień jej płatności.”; - w § 14 ust. 7 o treści: „Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz, iż w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty, w jakiej został udzielony kredyt, kwota w złotych stanowiąca równowartość Raty w walucie, w jakiej został udzielony Kredyt, ulegną zwiększeniu”; Żaden z ww. zapisów zamieszczonych w umowie nie był wprowadzony do treści umowy w wyniku negocjacji stron. Umowa został podpisana przez M. C. (2) w pośpiechu, gdyż na komplet dokumentów czekał już kurier. Dowód : - umowa kredytu k. 11-21, k. 86-91, - regulamin k. 22-30, - potwierdzenie udzielenia kredytu k. 30, - akta notarialny k. 96, - przesłuchanie M. C. k. 163. W chwili zawarcia ww. umowy M. C. (1) nie prowadziła działalności gospodarczej i nie pozostawała w związku małżeńskim. Nieruchomość nabyta przez nią ze środków uzyskanych z ww. umowy kredytu nigdy nie była wykorzystywana do prowadzenia działalności gospodarczej. Dowód : - przesłuchanie M. C. k. 163. W czasie dokonywania spłaty kredytu kursy franka szwajcarskiego stosowane przez Bank do obliczania wysokości poszczególnych rat spłaty i ogólnego salda zadłużenia kredytobiorcy wzrastały w sposób znaczący. W okresie od dnia zawarcia umowy do 4 stycznia 2019 r. M. C. (1) wykonując ww. umowę kredytu zapłaciła na rzecz banku łącznie 97.326,61 zł. Dowód : - przesłuchanie M. C. k. 163, - zestawienie spłat kredytu k. 31-37, - wyciąg k. 97-112, - kursy walut k. 113. O tym, że istnieją podstawy, aby dochodzić roszczeń związanych z nieważnością ww. umowy kredytu M. C. (1) dowiedziała się w 2024 r. od członka swojej rodziny. Szczegółowych informacji w tym zakresie, w tym dotyczących skutków, jakie będą się wiązać ze stwierdzeniem nieważności umowy, udzielił jej zawodowy pełnomocnik, do którego zwróciła się przed wszczęciem niniejszego procesu. Dowód : - przesłuchanie M. C. k. 163. Rozważania. Powództwo podlegało uwzględnieniu w całości co do roszczenia głównego. Sąd stwierdził zasadność roszczeń głównych albowiem powyższa umowa kredytu jest nieważna i w związku z tym zasądzono od pozwanego dochodzone powództwem głównym świadczenia pieniężne, uznając je za nienależne Bankowi. Ustalenia faktyczne, które stanowiły podstawę wyroku, Sąd poczynił w oparciu o dowody z wymienionych w powyższej części uzasadnienia dokumentów i z przesłuchania powódki. W trakcie procesu Sąd na wniosek pozwanego przeprowadził dowód z zeznań świadków: A. P. i K. P. . Sąd nie widział podstaw, aby podważać wiarygodność tych dowodów, jednak okazały się być pozbawione mocy dla wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Świadkowie nie mieli żadnego związku z zawarciem tej konkretnej umowy kredytu, której dotyczy niniejsza sprawa, przekazali sądowi wyłącznie ogólne informacje o zasadach działań podejmowanych przez Bank w związku z umowami kredytów waloryzowanych walutą obcą. O tym, w jaki sposób postąpiono z kredytobiorcą w trakcie procedury poprzedzającej zawarcie umowy kredytu, jakie informacje o zasadach wypłaty i spłaty kredytu zostały wówczas faktycznie przekazane przez pracowników Banku, nie mogły zadecydować zeznania ogólne, lecz powinno to było zostać wykazane relacją tej konkretnej osoby, jaka uczestniczyła w zawieraniu umowy. W konsekwencji Sąd w oparciu o te dowody nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych. Dowód z zeznań ww. świadków Sąd przeprowadził w trybie przewidzianym w art. 271 1 k.p.c. W pismach z 15 maja 2025 r., wraz z którymi sąd doręczył pełnomocnikom stron kserokopie ww. zeznań. Strony nie domagały się uzupełnienia zeznań świadków. Z tego względu Sąd winien był przyjąć, iż strony uznają przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków w dotychczasowym zakresie za wystarczające. Zważywszy na ogólnikowość zeznań ww. świadków Sąd nie był w stanie na podstawie tego dowodu poczynić konkretnych ustaleń w przedmiocie tego, co dotyczyło przypadku zawarcia tej umowy, o której mowa w pozwie. Jedynym dowodem pozwalającym na ich dokonanie okazało się być zatem przesłuchanie powódki. Oceniając dowód z przesłuchania powódki Sąd miał na uwadze, iż była to osoba bezpośrednio zainteresowana wynikiem procesu, jednak sama ta okoliczność nie wystarczała, aby podważyć wiarygodność jej relacji. Skoro jej zeznania nie pozostawały w sprzeczności z żadnymi innymi dowodami, nie godziły w zasady logiki czy w wiedzę dostępną w ramach doświadczenia życiowego, Sąd nie znalazł przesłanek do odmowy wiary temu dowodowi. Pozostałą część zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego objęły, stosownie do art. 243 2 k.p.c. , dokumenty złożone do akt zarówno przez stronę powodową jak i pozwaną. Aczkolwiek w toku procesu Sąd nie pominął żadnego z nich, to wydając wyrok ostatecznie uznał, iż dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie dotyczącym dochodzonego powództwa głównego przydatne były wyłącznie te spośród nadesłanych dokumentów, które Sąd wymienił w powyższej części uzasadnienia, opisując swe ustalenia faktyczne. Pozostałe, niewymienione tam, okazały się być pozbawione mocy dowodowej. Na marginesie wskazać należy, że Sąd postanowił pominąć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Stosownie do treści art. 235 2 § 1 pkt 2,5 k.p.c. , sąd pomija dowód, jeżeli jego przeprowadzenie zmierza jedynie do przedłużenia postępowania. W niniejszej sprawie zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do dokonania ustaleń faktycznych oraz do rozstrzygnięcia sporu, a okoliczności wymagające wiadomości specjalnych nie zachodziły. Przeprowadzenie opinii biegłego nie wniosłoby nowych, istotnych ustaleń, a jedynie wydłużyłoby tok postępowania, co pozostawałoby w sprzeczności z zasadą koncentracji materiału procesowego oraz zasadą sprawności postępowania wyrażoną w art. 6 k.p.c. W ocenie Sądu sformułowanej w świetle tak poczynionych ustaleń faktycznych o zasadności powództwa głównego zadecydowało stwierdzenie tego, że przedmiotowa dla niniejszej sprawy umowa kredytu jest nieważna, co było wynikiem zamieszczenia w niej postanowień, jakie zostały wymienione w pozwie, abuzywnych w rozumieniu art. 385 1 k.c. Sąd doszedł zatem do przekonania, iż wskutek wyeliminowania z umowy postanowień abuzywnych, na które wskazano w pozwie, nie można odtworzyć istotnych elementów umowy kredytu, wskutek czego cała umowa okazała się być nieważna. Sąd przychylił się do stanowiska powódki, iż we wskazanej w pozwie umowie kredytu znajdują się postanowienia, które nie zostały z nią indywidualnie uzgodnione, a ukształtowały jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy, stanowią więc niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nie wiążą powódki. Oceny tej Sąd winien był dokonać w świetle przepisów zawartych w art. 385 1 § 1-3 k.c. , art. 385 2 k.c. , a także musiał pamiętać, iż zostały one dodane do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22, poz. 271), która implementowała dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L Nr 95, str. 29), stanowiącą obecnie element polskiego porządku prawnego jako członka Unii Europejskiej. Wykładni art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c. Sąd winien był zatem dokonywać w kontekście regulacji zawartych w tej dyrektywie. Musiał więc zważyć na przepisy zamieszczone w art. 1 ust. 1, art. 2, art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 1 i 2 i art. 5 ww. dyrektywy. W świetle materiału dowodowego zgromadzonego w toku procesu brak było jakichkolwiek podstaw, aby odmówić powódce statusu konsumenta. Definicję pojęcia „konsument” wprowadził do kodeksu cywilnego dodany ustawą z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 49, poz. 408) przepis art. 221 k.c. , który koresponduje z definicją konsumenta zamieszoną w art. 2 lit. b) ww. dyrektywy. Obie regulacje kładą zatem nacisk nie na cechy danej osoby, w tym na to czy prowadzi ona działalność gospodarczą lub zawodową, lecz na związek funkcjonalny danej umowy, której postanowienia są oceniane pod kątem ich abuzywności, z takiego rodzaju działalnością, a zatem na to, czy zawarcie umowy służyło prowadzeniu działalności gospodarczej lub zawodowej. Ta winna być niewątpliwie prowadzona w sposób zorganizowany i ciągły i dotyczyć określonego zakresu czynności, w których należy upatrywać związku z umową. Wykładni tych pojęć Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dokonał przykładowo w postanowieniu z dnia 10 czerwca 2021 r. wydanym w sprawie o sygn. C 198/20, powołując się na wcześniej wydany przez siebie wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r. pod sygn. C 26/13, do których należy odesłać. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się (cyt. komentarz do art. 221 k.c., P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Przepisy ogólne i powiązane przepisy Księgi I KC. Tom I. Komentarz, Warszawa 2022), iż „dla przyznania podmiotowi statusu konsumenta istotne jest, by przesłanki uznania go za konsumenta były spełnione w chwili dokonywania czynności. Późniejsze zmiany przeznaczenia nabytego dobra lub usługi nie powinny z reguły prowadzić do zmiany raz przyjętego ustalenia (tak też SA w Gdańsku w wyr. z 9.2.2012 r., V ACa 96/12, OSAGd 2012, Nr 2, s. 32). Powszechnie przyjęte jest stanowisko, reprezentowane również w orzecznictwie (zob. wyr. SA w Lublinie z 20.11.2013 r., I ACa 513/13; wyr. SA w Białymstoku z 2.2.2018 r., I ACa 731/17), zgodnie z którym status osoby fizycznej jako konsumenta powinien być oceniany na chwilę dokonywania czynności prawnej.”. Według treści umowy, której odpis został załączony do pozwu, udzielony nią kredyt był przeznaczony na zakup lokalu na cele mieszkaniowe. Już sama ta okoliczność tworzyła domniemanie faktyczne w rozumieniu art. 231 k.p.c. nakazujące Sądowi wnioskować, że celem powyższej umowy nie była działalność gospodarcza czy zawodowa kredytobiorcy, lecz to że wskutek umowy kredytu pozyskiwano środki pieniężne służące zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych. Przekonanie wynikające z dokumentu umowy powódka potwierdziła składając zeznania w charakterze strony w niniejszej sprawie. Pozwany nie zdołał udowodnić niczego, co by podważało tę okoliczność. W szczególności pozwany nie wykazał, że powódka zawierając ww. umowę była przedsiębiorcą, czy też kredyt miał jakikolwiek związek z prowadzeniem działalności gospodarczej przez powódkę. W realiach sprawy obalenie domniemania wynikającego z faktu określenia w umowie takiego, a nie innego celu kredytu należało do pozwanego. Gdyby umowa miała zatem jakikolwiek związek z działalnością gospodarczą kredytobiorcy, to rolą pozwanego było ten fakt podnieść i go udowodnić. Z uwagi na brak inicjatywy w tym zakresie, Sąd nie znalazł podstaw, aby podważyć status powódki jako konsumenta. W uzasadnieniu pozwu za niedozwolone uznano postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 6 ust. 1 i § 8 ust. 1 umowy. Po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego Sąd uznał za właściwą ocenę prawną wyrażoną w pozwie, iż wszystkie powyższe zapisy zamieszczone w umowie kredytu były abuzywne w art. 385 1 k.c. Powyższych postanowień umownych nie powinno się oceniać w oderwaniu od siebie, od innych zapisów zamieszczonych w umowie lub w regulaminie kredytowania, ani od okoliczności faktycznych, w jakich ją zawarto. Umowa tego rodzaju została uregulowana w art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe (Dz.U. Nr 140, poz. 939). W chwili zawarcia ww. umowy kredytu nie obowiązywał jeszcze art. 69 ust. 2 pkt 4a dodany do Prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. Nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 r., stanowiący, iż w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Niewątpliwym jednak było, w dniu kiedy doszło do zawarcia ww. umowy, iż powinna była ona bezwzględnie określać zarówno kwotę i walutę kredytu, jak również cel, na który kredyt został udzielony, jak i zasady i termin spłaty kredytu. Kwota kredytu jest to niewątpliwie wartość tego, co kredytobiorca uzyskuje od banku w wyniku zawarcia z nim tego rodzaju umowy i co jest zobowiązany zwrócić bankowi. Kwotę kredytu winno zatem wyznaczać z jednej strony to, jaką korzyść finansową kredytobiorca uzyskuje koszem majątku banku, aby otrzymać środki pieniężne pozwalające na osiągnięcie celu kredytowania, z drugiej to, jakie w sumie świadczenia pieniężne kredytobiorca będzie obowiązany zwrócić bankowi na skutek zawarcia tego rodzaju umowy, aby w całości zwrócić kredyt. Istotą umowy kredytu denominowanego do waluty obcej jest to, że waloryzacji podlega ta pierwsza wartość – w umowie co prawda zostaje wprost oznaczona wartość świadczeń pieniężnych w walucie obcej, jakie kredytobiorca winien zwrócić bankowi, jednak brak w niej podanej wartości świadczeń, jakie otrzyma od banku na skutek zawarcia umowy, gdyż tę ma stanowić równowartość ww. kwoty podanej w walucie obcej przeliczona na złote przy zastosowaniu odpowiedniego kursu. Istotą umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej jest to, że waloryzacji podlega ta druga wartość – kredytobiorca na skutek zawarcia umowy uzyskuje od banku sumę świadczeń pieniężnych w złotych wprost wyrażoną w umowie, jednak ma obowiązek zwrócić bankowi sumę odpowiadającą wartości tych świadczeń wyliczoną stosownie do kursu waluty obcej. Przedmiotowa dla niniejszej sprawy umowa kredytu miała charakter umowy kredytu denominowanego do waluty obcej. Jak to wynika wprost z jej treści, ale również z przesłuchania powódki, środki pieniężne, jakie chciała ona uzyskać zaciągając kredyt, były potrzebne w złotych polskich. Dokumenty przedłożone do akt przez pozwanego świadczą, że w takiej walucie kredyt został wypłacony. Aby ocenić, co należy rozumieć przez „kwotę i walutę” udzielonego kredytu, nie należy zatem odnosić się wyłącznie do tego, jaką kwotę we frankach literalnie zapisano na wstępie ww. umowy. Przytoczone wyżej postanowienia umowne świadczą o tym, że o kwocie kredytu decydować miało de facto to, jaką równowartość ww. kwoty, którą zapisano w umowie, Bank wyliczy stosując swój kurs kupna waluty, do której waloryzowany był kredyt, a następnie saldo walutowe będzie przeliczane na złote polskie według stosowanego przez niego kursu sprzedaży tej waluty, co będzie wyznaczać wartości poszczególnych rat. Nie jest więc tak, że powodowie, zawierając umowę kredytu, na podstawie jej treści, mogli stwierdzić, jaką kwotę kredytu otrzymają od Banku. Treść powyższej umowy została skonstruowana w ten sposób, iż waluta obca została w niej użyta wyłącznie w takim celu, aby za jej pośrednictwem Bank mógł określić wysokość salda kredytu, jaki kredytobiorca otrzyma. Z drugiej strony waluta obca miała być wyznacznikiem wysokości każdej poszczególnej raty, w jakiej kredyt miał być spłacany. Ani w umowie ani w znajdującym do niej zastosowanie regulaminie kredytowania nie zawarto żadnych uregulowań, które ograniczałyby dowolność Banku przy obliczaniu wysokości kwoty wypłacanego kredytu, a więc pierwotnej wysokości zobowiązania, a także poszczególnych rat, w jakich kredyt miał być spłacany. Sam dokument umowy ani regulamin kredytowania nie dawały kredytobiorcy wskazówek, w jaki sposób będzie limitowana przez Bank wysokość kursu kupna waluty obcej stanowiąca miernik określania wysokości zadłużenia tytułem początkowej wartości kwoty kredytu i jak i kursu sprzedaży decydującego o wysokości poszczególnych rat. Teoretycznie rzecz biorąc umowa kredytu zawarta przez strony niniejszego procesu została zredagowana w taki sposób, iż Bank nie zastrzegł dla siebie w tym zakresie żadnego ograniczenia. O tym, iż wszystkie przywołane powyżej postanowienia umowne „ukształtowały prawa i obowiązki” kredytobiorcy „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy” (co winno decydować o ich abuzywności w myśl art. 385 1 § 1 k.c. ), czy też że „stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary”, spowodowały „znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta” (do czego odnosi się przepis zawarty w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13), w ocenie Sądu decydowały dwa aspekty. Po pierwsze zdaniem Sądu przemawiało za tym to, o czym wcześniej wspomniano, że postanowienia wprost odnoszące się do kursów waluty obcej zostały zredagowane w sposób, który pozostawiał Bankowi pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursów kupna franka szwajcarskiego stosowanego do obliczenia wysokości kwoty wypłacanego kredytu, a co się z tym wiąże swobodę w ustalaniu wysokości salda zadłużenia kredytobiorcy, nadto pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursów sprzedaży tej waluty decydującego o wysokości poszczególnych rat spłaty. Wśród wielu orzeczeń dotychczas wydanych przez Sąd Najwyższy, w których dokonano oceny abuzywności podobnego rodzaju postanowień umownych, wskazać można chociażby na wyrok z dnia 15 listopada 2019 r. wydany pod sygn. V CSK 347/18, gdzie Sąd ten stwierdził, iż „postanowienia umowy lub wzorca ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w stosunku do złotych bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron..”. Dodać należy, iż ostatnio Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie o sygn. C-212/20 wyraził pogląd, który w pełni koresponduje z wcześniej wyrażonym. Bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umowy kredytu było zbadanie, w jakiej wysokości faktycznie kształtowały się kursy kupna i sprzedaży waluty zastosowane przez Bank do obliczenia wysokości wypłaconego kredytu i poszczególnych rat spłaty, w tym czy odbiegały one od kursów stosowanych przez inne banki, również czy znacząco różniły się od kursów publikowanych przez Narodowy Bank Polski. Powyższe okoliczności nie mieściły się bowiem w żaden sposób w zakresie kryteriów oceny przewidzianych w art. 385 2 k.c. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. wydanej pod sygn. III CZP 29/17 wypowiedziano pogląd, iż dla oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, a zatem w konsekwencji czy naruszenie interesów konsumenta jest rażące, nie mają okoliczności, które wystąpiły po zawarciu umowy, lecz te istniejące w chwili zawarcia umowy. Sposób wykonywania umowy jest zatem irrelewantny dla oceny podstaw do zastosowania art. 385 1 k.c. Z tego samego względu bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umownych miało to, iż po zawarciu przedmiotowej umowy, a mianowicie w dniu 26 sierpnia 2011 r., weszła w życie tzw. ustawa antyspreadowa (o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r., Dz.U. Nr 165, poz. 984), którą dodano do art. 69 ww. ustawy przepis ust. 3. Co więcej, regulacje tej ustawy w żaden sposób nie dotyczyły mechanizmu przewidzianego w ww. umowie kredytu odnoszącego się do kursów kupna stosowanych przy wypłacie kredytu, przewidywały jedynie możliwość dokonania zmian w zakresie dotyczącym zasad spłaty rat kapitałowo - odsetkowych. W przywołanym już wyżej wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie o sygn. C-212/20 Trybunał wziął pod uwagę fakt nowelizacji art. 69 dokonanego ww. ustawą, w wyniku której nie tylko dodano § 3, ale w § 2 przewidziano dodatkowo, iż umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej powinna od tej pory koniecznie zawierać informacje dotyczące metod i dat ustalania kursu wymiany, na podstawie którego obliczane są kwota kredytu i raty kredytowe oraz zasady wymiany walut. Trybunał uznał, że „chociaż art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stanowi dla państw członkowskich przeszkody w zapobiegnięciu za pośrednictwem przepisów krajowych stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich zawieranych przez przedsiębiorcę, to jednak faktem pozostaje, że prawodawca musi w tym kontekście spełnić wymogi wynikające z art. 6 ust. 1 tej dyrektywy. Fakt, że warunek umowny został na podstawie przepisów krajowych uznany za nieuczciwy i nieważny oraz zastąpiony nowym warunkiem nie może bowiem prowadzić w konsekwencji do osłabienia ochrony gwarantowanej konsumentom. W tych okolicznościach przyjęcie przez prawodawcę przepisów regulujących stosowanie warunku umownego i przyczyniających się do zapewnienia odstraszającego skutku dyrektywy 93/13 w odniesieniu do zachowania przedsiębiorców pozostaje bez uszczerbku dla praw przyznanych konsumentowi w tej dyrektywie (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., C 19/20). Odnośnie abuzywności ww. postanowień umownych wprost odnoszących się do mechanizmu waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego decydowało zdaniem Sądu takie ich ukształtowanie, iż uchybiały one wymogowi wyrażenia „prostym i zrozumiałym językiem”, tj. w sposób, który pozwoliłby kredytobiorcy ocenić, jakie ryzyko na siebie przyjmuje, zawierając umowę kredytu, w której zamieszczone są te postanowienia, odnoszące się do wysokości kursu franka szwajcarskiego. Jak już wcześniej wskazano, w art. 5 przywołanej wcześniej dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich znalazł swój wyraz wymóg, by postanowienia zamieszczone przez przedsiębiorcę w umowie zawieranej z konsumentem były zredagowane „prostym i zrozumiałym językiem”, z czym na gruncie kodeksu cywilnego koresponduje art. 385 § 2 k.c. Celem powyższych uregulowań jest bez wątpienia to, by przeciętny konsument, taki który uważnie, w sposób rozsądny winien ocenić, jakie konsekwencje prawne wynikną dla niego z zawarcia danej umowy, mógł powziąć wiedzę o tym na podstawie samej treści umowy, ewentualnie w oparciu o okoliczności towarzyszące jej zawarciu, tudzież o umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (vide - art. 385 2 k.c. , art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13). Przedmiotowa dla niniejszej sprawy umowa kredytu została zredagowana w ten sposób, iż o wysokości salda zadłużenia kredytobiorcy i poszczególnych rat spłaty kredytu miał decydować kurs franka szwajcarskiego. Nigdzie w umowie ani w znajdującym do niej zastosowanie regulaminie kredytowania nie zamieszczono zapisów precyzujących to, no ile może zmienić się wysokość tego zadłużenia. Na podstawie umowy i regulaminu każdy przeciętny kredytobiorca, należycie dbający o swoje interesy, mógłby co najwyżej przewidzieć, że wartość kredytu, jaki winien spłacać, i rat tej spłaty, będzie mogła się zmieniać wraz ze zmianą kursu waluty obcej. Nie można było przewidzieć o ile. Kredytobiorca ten w związku z zawarciem przedmiotowej umowy kredytu nie otrzymał zatem od Banku żadnych informacji, które pozwoliłyby ocenić, czy zawarcie umowy , w jakiej zamieszczono ww. postanowienia, będzie dla niego korzystne czy też nie, o ile kurs franka szwajcarskiego może wzrosnąć, na ile zatem może się okazać, iż zaciągnięcie zobowiązania stanie się dla niego rujnujące, gdy kurs ten zmieni się w sposób znaczący. Sąd nie doszukał się w zgromadzonym materiale żadnych dowodów, które by potwierdziły, iż Bank przy zawarciu przedmiotowej umowy kredytu bądź wcześniej wyjaśnił drugiej stronie tej umowy, o ile jest w stanie wzrosnąć kurs franka szwajcarskiego, a zatem o ile może zmienić się kwota kredytu, która będzie podlegała spłacie, tudzież wysokość poszczególnych rat spłaty. Bank, jako profesjonalista w obrocie środkami pieniężnymi, w tym walutą obcą, miał niewątpliwie możliwość, w przeciwieństwie do przeciętnego konsumenta, przewidzieć, że kurs franka szwajcarskiego jest w stanie wzrosnąć w sposób znacznie przewyższający wysokość kursu z dnia zawarcia umowy. Nie informując o tym kredytobiorcy w sposób należyty, tj. tak aby uczynić to „prostym i zrozumiałym językiem”, jak to winno nastąpić w świetle z art. 385 § 2 k.c. i art. 5 przywołanej wcześniej dyrektywy 93/13, naruszał zasadę równorzędności kontraktujących, sprawiał, że postanowienia umowy odnoszące się do ustalania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w oparciu o kurs waluty obcej, miały taki charakter, do jakiego odnoszą się przepisy zawarte w art. 385 1 k.c. i art. 3 ust. 1 ww. dyrektywy. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej akcentowany jest pogląd, iż deficyt informacyjny po stronie konsumenta winien skutkować istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. P. obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy - w tym przypadku na Banku - powinien natomiast wpływać na ocenę, czy dane postanowienie umowne ma charakter abuzywny. Samo zaniechanie informacyjne może zatem stanowić samoistną przesłankę do stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Zwrócić tu można chociażby na wyroki wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniach: 30 kwietnia 2014 r. o sygn. C 26/13, 23 kwietnia 2015 r. o sygn. C-96/14, 9 lipca 2015 r. o sygn. C-348/14, 20 września 2017 r. o sygn. C-186/16, 22 lutego 2018 r. o C 119/17, 20 września 2018 r. o sygn. C-51/17, 3 marca 2020 r. o sygn. C-125/18, 10 czerwca 2021 r. o sygn. C-609/19, 10 czerwca 2021 r. o sygn. od C 776/19 do C 782/19, 18 listopada 2021 r. o sygn. C-212/20, 30 maja 2024 r. o sygn. C 325/23, do których należy odesłać. Przekładając powyższe rozważania prawne przywołane w ślad za orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na grunt okoliczności faktycznych niniejszej sprawy Sąd ją rozpoznający doszedł do przekonania, iż ukształtowaniu w przedmiotowej umowie kredytu postanowień o takiej treści, jak wyżej przytoczona, określających mechanizm waloryzacji kredytu kursem franka szwajcarskiego, nie towarzyszyła aktywność Banku, która umożliwiłaby powodom, podobnie jak by to było w przypadku każdego innego przeciętnego konsumenta, zrozumieć dokładne sposób obliczania wysokości zadłużenia, dowiedzieć się, jakie realne znaczenie dla tej wysokości może mieć wzrost kursu franka szwajcarskiego, o ile kurs ten może wzrosnąć w okresie kredytowania. Pozwany nie wykazał, że Bank ten przedstawił kredytobiorcy jakiekolwiek prognozy możliwego wzrostu wysokości zobowiązania w przypadku, gdyby istotnie wzrósł ten kurs. Aby powódka mogła, przed podpisaniem umowy kredytu, należycie ocenić, czy umowa będzie dla niej korzystna czy też nie, Bank powinien wyjaśnić jej, że jest możliwe, iż w okresie kredytowania kurs ten może wzrosnąć znacząco, co może spowodować, że nie tylko wzrośnie wysokość raty, ale i ogólna wartość zadłużenia, że może się tak wydarzyć, iż saldo kredytu nie obniży się pomimo długoletniej spłaty rat kredytu. Dopiero wówczas Bank spełniłby ciążący na nim obowiązek określenia omawianych tu postanowień umownych w sposób przewidziany w przywołanych wcześniej przepisach, czyli tak aby zredagować je prostym i zrozumiałym językiem. Z uwagi na brak należytej realizacji powyższego obowiązku informacyjnego powódka była w stanie dopiero w trakcie wykonywania umowy kredytu dowiedzieć się, że postanowienia umowne powiązujące wysokość zadłużenia z kursem franka rażąco naruszyły jej interesy, że wzrost kursu waluty, do której odniesiono się w umowie, nastąpił w takim rozmiarze, o którym przedstawiciele Banku nigdy nie uprzedzili. Bank powinien był zadbać o to, aby powódka mogła to ocenić najpóźniej przy podpisywaniu umowy. Jak wskazano wcześniej, ciężar udowodnienia faktu, iż omawiane tu postanowienia zostały indywidualnie uzgodnione, w całości spoczywał w niniejszej sprawie na pozwanym. Ten nie wykazał powyższej okoliczności. Oczywistym się jawi, że postanowienia uznane przez Sąd za abuzywne zostały przejęte ze wzorca umownego stosowanego przez Bank w związku z zawieraniem tego samego rodzaju umów kredytu. W zgromadzonym materiale brak jakichkolwiek dowodów, które przekonywałyby, że ich zamieszczenie w przedmiotowej umowie było wynikiem jakichkolwiek negocjacji. Jeżeli nawet byłoby tak, iż w praktyce funkcjonowania Banku istniała możliwość, by tego typu postanowienia objąć negocjacjami stron, to nie wystarczyłoby, żeby pozwany w niniejszej sprawie, chcąc uniemożliwić ocenę abuzywności zapisów, które znalazły się w przedmiotowej umowie, udowodnił sam fakt takiej potencjalnej możliwości (twierdząc jedynie to, że kredytobiorca z niej nie skorzystał). Winien bowiem udowodnić wprost, że do indywidualnego uzgodnienia tych postanowień z kredytobiorcą faktycznie doszło, a wprowadzenie ich do umowy było wynikiem negocjacji. Nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu sam fakt, iż kredytobiorca we wniosku o zawarcie umowy wskazał, iż chce zawrzeć umowę kredytu waloryzowanego walutą obcą. Stwierdziwszy, iż omawiane tu postanowienia umowne miały charakter abuzywny, a zatem, w świetle art. 385 1 § 1 k.c. , nie związały stron, Sąd winien był kolejno ocenić, badając zasadność roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu, jaki skutek prawny winno wywołać wyeliminowanie ich z przedmiotowej umowy. Zasadniczy skutek uznania, że postanowienie umowy zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. nie wiąże konsumenta, określa przepis § 2 tego artykułu, który stanowi, że strony są wówczas związane umową w pozostałym zakresie. Regulacja ta koresponduje z przepisem zawartym w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Interpretując przepis art. 385 1 § 2 k.c. w zestawieniu z art. 6 ust. 1 dyrektywy Sąd winien był dostrzec, iż decydujące znaczenie dla oceny roszczenia o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy winno się przypisać rozstrzygnięciu, czy po wyeliminowaniu z niej zapisów uznanych za abuzywne umowa w świetle innych regulacji prawnych mogłaby dalej obowiązywać jako ważna umowa kredytu. Wykładni tych przepisów zajął się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18 do którego należy odesłać. Zwrócić również należy uwagę na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r. wyrażone w wyroku wydany w sprawie o sygn. C-19/20. Zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę Trybunał przesądził w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18, iż wbrew woli konsumenta nie ma możliwości wypełniania luk powstałych w umowie wskutek wyeliminowania z niej postanowień takiego rodzaju, jak uznane tu za abuzywne. Podstaw do takiego zastąpienia zakwestionowanych uregulowań umownych nie dostarcza żaden przepis obowiązujący w Polsce. Wypełnienie luki wynikłej z ich eliminacji mogłoby zatem nastąpić wyłącznie wówczas, gdyby chciał tego konsument, będąc należycie poinformowany o wszelkich skutkach, jakie mogą się wiązać z ich abuzywnością. W realiach sprawy powódka nie wyraziła takiej woli. Rozstrzygając o tym, jaki skutek powinno wywołać wyeliminowanie z ww. umowy kredytu opisanych postanowień uznanych za abuzywne, sąd rozpoznający niniejszą sprawę, bacząc na wskazówki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone w cytowanych wyżej orzeczeniach, jak również na przepisy prawa krajowego, doszedł do przekonania, iż na ocenę tego, czy przedmiotowa umowa kredytu mogłaby dalej wówczas obowiązywać, decydujące znaczenie powinien mieć wzgląd na treść art. 69 ustawy Prawo bankowe . Jak już wcześniej wskazano, do konstytutywnych dla umowy kredytu zapisów należy określenie kwoty i waluty kredytu oraz zasad spłaty kredytu. Po wyłączeniu z ww. umowy postanowień uznanych za abuzywne, odnoszących się do obliczenia wysokości kwoty kredytu, która według umowy miała być ustalana w odniesieniu do wysokości kursu franka szwajcarskiego, nie jest możliwe określenie ani kwoty kredytu ani zasad jego spłaty. W świetle wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonej w cytowanym wyżej wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18 akcent należy położyć na charakter umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego do waluty obcej, w tym to, że z uwagi na owo powiązanie wysokości kredytu z walutą obcą strony przewidziały w umowie oprocentowanie według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, a także w świetle tego ocenić zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Analizując treść uregulowań przedmiotowej dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy umowy kredytu należy dostrzec, iż przewidziano w niej oprocentowanie według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową franka szwajcarskiego. Sama w sobie dopuszczalność zawarcia takiego rodzaju umowy kredytu, który jest udzielony w walucie krajowej, jednak wysokość zobowiązania kredytobiorcy jest w niej określona w oparciu o kurs waluty obcej, nie jest i nie była nigdy prawnie wyłączona. Prawna dopuszczalność tego rodzaju umowy w dotychczasowym orzecznictwie, czy to Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy Sądu Najwyższego, czy w przeważającej części opublikowanych orzeczeń sądów powszechnych, nie została nigdy zakwestionowana. Uznanie że wysokość zobowiązania kredytobiorcy po wyeliminowaniu z umowy zapisów uznanych za abuzywne miałaby odpowiadać wprost wysokości kredytu wypłaconego w złotych, a wysokość poszczególnych rat spłaty odpowiadałaby wprost wysokości świadczeń w złotych wpłaconych przez powoda na rachunek bankowy służący obsłudze kredytu, spowodowałoby właśnie taką modyfikację umowy, która byłaby równa zmianie charakteru głównego przedmiotu umowy, o jakiej wspomniał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ww. wyroku wydanym dnia 3 października 2019 r. pod sygn. C-260/18. W zakresie dotyczącym przedmiotowego dla niniejszej sprawy zobowiązania miała być to bowiem ujęta kwota w walucie obcej stanowiąca odpowiednik kwoty w złotych wypłaconej na przez Bank. Tylko z uwagi na takie ukształtowanie mechanizmu obliczania wysokości kwoty kredytu przewidziano w umowie ww. sposób oprocentowania. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę stanął zatem ostatecznie na stanowisku, iż zapisy zawarte postanowieniach umownych uznanych za abuzywne określały główne świadczenia stron. Mając na względzie dotychczasowe stanowisko dotyczące podobnych postanowień wyrażane w orzecznictwie, w którym odmiennie oceniano powyższe zagadnienie, Sąd przychylił się jednak do poglądu przedstawionego przez Sąd Najwyższy w wyroku wydanym dnia 11 grudnia 2019 r. pod sygn. akt V CSK 382/18, wedle którego zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W powyższym orzeczeniu Sąd Najwyższy przedstawił swoje zapatrywanie prowadzące go do wniosku, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu indeksowanego klauzul indeksacyjnych jest wątpliwe, by umowa mogła pozostać uznana za ważną. Powyższe zapatrywanie zakładające, iż omawiane postanowienia określały główne świadczenia stron, tudzież główny przedmiot umowy, nie oznaczało, że nie mogły one zostać uznane za abuzywne z uwagi na regulację wyrażoną w art. 385 1 § 1 zdanie 2 k.c. czy w art. art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Przepisy tam zawarte dopuszczają możliwość wyłączenia ich z umowy, pomimo że określają główne świadczenia stron, czy główny przedmiot umowy, jeżeli nie zostały sformułowane w sposób „jednoznaczny” ( art. 385 1 § 1 zdanie 2 k.c. ), nie zostały wyrażone „prostym i zrozumiałym językiem” ( art. 4 ust. 2 dyrektywy). Podstawą prawną roszczenia pieniężnego uwzględnionego w wyroku był art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z tymi regulacjami przepisy artykułów poprzedzających (czyli zawartych w art. 405 k.c. dotyczących zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Skoro ww. umowa kredytu okazała się być zdaniem Sądu w całości nieważna, stronie powodowej niewątpliwie przysługiwało dochodzone w sprawie w ramach powództwa głównego roszczenie o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych dotychczas na rzecz Banku w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych. Fakt, w jakiej wysokości powódka uiściła na rzecz Banku w wykonaniu ww. umowy kredytu świadczenia pieniężne został dostatecznie udowodniony dokumentem pochodzącym wprost od pozwanego. Zważywszy, iż pozwany sam sporządził ww. dokument, zakwestionowanie prawdziwości stwierdzonych w nim faktów, czyli tego kiedy i w jakiej wysokości zostały uiszczone świadczenia na poczet wykonania opisanej w pozwie umowy kredytu, nie mogło się ograniczyć jedynie do ogólnikowego zaprzeczenia dochodzonego powództwa „co do zasady i wysokości”. Pozwany nie przedstawił żadnych konkretnych zarzutów wobec matematycznego wyliczenia wysokości sumy objętej powództwem dokonanego przez stronę powodową w oparciu o zestawienie transakcji. Sąd samodzielnie zweryfikował to wyliczenie i nie stwierdził w tej mierze żadnych nieprawidłowości. Na podstawie powyższego dowodu Sąd uznał zatem, iż o kwotę 97 326,61 zł zubożeniu uległ w okresie objętym powództwem majątek powódki, czemu odpowiadało przysporzenie majątkowe po stronie pozwanej. O nienależności świadczenia w tej wysokości przemawiało natomiast to, co już wcześniej Sąd stwierdził, że czynność prawna zobowiązująca do świadczenia (czyli umowa kredytu) była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Sąd jednocześnie wziął pod uwagę, iż poza sporem pozostawało, że Bank wypłacił w wykonaniu tej umowy świadczenia w kwocie w niej określonej. Fakt, iż pozwany mógłby na tej podstawie domagać się zwrotu świadczenia w tej wysokości, pozostawał bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Sąd wziął pod uwagę pogląd prawny wyrażony w przywołanej już wyżej uchwale wydanej dnia 7 maja 2021 r. w sprawie o sygn. III CZP 6/21 mającej moc zasady prawnej, do którego w pełni się przychylił. W powyższej uchwale Sąd Najwyższy wypowiedział się, iż jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. ). Taki sam pogląd Sąd Najwyższy wyraził również w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 lipca 2021 r. w sprawie o sygn. III CZP 41/20 (MoP 2021 nr 15, str. 775), gdzie stwierdził, że nawet w przypadku nieważności umowy kredytu walutowego, zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są od siebie niezależne. W rezultacie dokonane już przez kredytobiorcę spłaty rat nie stanowią zaliczki na poczet należności przysługujących bankom. Oceniając tę kwestię Sąd rozpoznający niniejszą sprawę miał na uwadze wyrok wydany przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 19 czerwca 2025 r. pod sygn. C-396/24. Zdaniem Sądu orzeczenie to nie podważa prawidłowości poglądu prawnego wyrażonego przez Sąd Najwyższy w przywołanej wyżej uchwale z 7 maja 2021 r. o sygn. III CZP 6/21, czy w postanowieniu z 6 lipca 2021 r. o sygn. III CZP 41/20. W uzasadnieniu tej uchwały Trybunał, odnosząc się do treści art. 7 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13, ocenił jedynie to, że oparcie się na teorii wyrażonej w powyższych orzeczeniach nie może doprowadzić do wniosku, iż bank mógłby domagać się od kredytobiorcy będącego konsumentem zwrotu całości świadczeń, jakie Spółka Akcyjna z (...) w spełnił, bez względu na to w jakiej wysokości otrzymał świadczenia od kredytobiorcy. Trybunał orzekł bowiem, iż art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Uzasadniając powyższe rozstrzygnięcie Trybunał zwrócił w pierwszej kolejności uwagę na to, że konsekwencje, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku znajdującego się w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, powinny umożliwić osiągnięcie dwóch celów, z których jednym jest upewnienie się, że przedsiębiorca zostanie zniechęcony do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom (wyrok z dnia 25 listopada 2020 r. o sygn. C 269/19). Wskazując to wypowiedział się również, że o ile dyrektywa 93/13 ma na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumenta, o tyle nie zaleca ona jednolitych rozwiązań w odniesieniu do konsekwencji, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., sygn. C 6/22 i przytoczone tam orzecznictwo). Analiza prawna Trybunału prowadzi do wniosku, że to wyłącznie bank jest stroną, której należałoby odmówić prawa żądania w procesie sądowym od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. To on był bowiem przedsiębiorcą, który wprowadził do umowy kredytu warunek uznany za nieuczciwy, prowadzący do jej nieważności, i to wobec niego należy osiągnąć cel odstraszający art. 7 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13. Powyższe orzeczenie Trybunału nie odnosi się natomiast w żaden sposób do sytuacji prawnej kredytobiorcy będącego konsumentem i nie może prowadzić do wniosku, że Trybunał założył, iż również ta strona powinna być pozbawiona prawa domagania się od banku w procesie sądowym zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Pozbawienie go takiego prawa jawiłoby się szczególnie niesłuszne wówczas, gdy bank nie podejmuje żadnych działań zmierzających do postawienia w stan wymagalności swojej wierzytelności należnej mu z omawianego tytułu, a konsekwentnie stoi na stanowisku, iż umowa kredytu jest ważna, a konsumentowi nie przysługuje dochodzona wierzytelność. Zważywszy, iż dwie strony mają tu względem siebie wierzytelności o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, każda z nich może potrącić swoją z wierzytelnością przysługującą drugiej stronie, czyniąc to na warunkach przewidzianych w przepisach zawartych w art. 498 k.c. i następne. Wobec tego zamiast żądania w procesie sądowym od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, i to niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty, bank mógłby zaspokoić swą wierzytelność dokonując w prawidłowy sposób jej potrącenia. Wszczynanie odrębnego procesu sądowego jawi się tu jako zbędne. Powyższa uwaga odnosi się jednak wyłącznie do banku, gdyż to tylko wobec niego należy osiągnąć cel odstraszający art. 7 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13. Zdaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę wyrok (...) z 19 czerwca 2025 r. o sygn. C-396/24 nie nakazuje więc takiej interpretacji regulacji prawa krajowego, w tym przypadku art. 410 § 1 i 2 k.c. , by uznać, że pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w przywołanej wyżej uchwale z 7 maja 2021 r. o sygn. III CZP 6/21, czy w postanowieniu z 6 lipca 2021 r. o sygn. III CZP 41/20 w całości jest sprzeczny z tą dyrektywą. Trybunał nie podważył zasadności uznania, że konsument ma prawo domagać się od banku zwrotu wszystkich świadczeń jakie faktycznie spełnił. W świetle wypowiedzi Trybunału konsument nie jest niczym ograniczony w dochodzeniu od banku swej wierzytelności. Może to więc uczynić zarówno poprzez potrącenie jak i poprzez wniesienie pozwu o zwrot wszystkich świadczeń. Bank powinien natomiast w pierwszej kolejności skorzystać z przysługującego mu prawa potrącenia, aby tym samym nie narażać konsumenta na niepotrzebny proces sądowy, a może domagać się od kredytobiorcy zwrotu wyłącznie tego, czego nie udałoby mu się zaspokoić w drodze potrącenia. Mając to wszystko na względzie Sąd rozpoznający niniejszą sprawę nie znalazł podstaw, aby stronie powodowej odmówić prawa żądania zwrotu tego, co zapłaciła na rzecz pozwanego i co było objęte zakresem wywiedzionego przez nią roszczenia procesowego. Poza dochodzoną należnością główną, stronie powodowej przysługiwało roszczenie uboczne w postaci żądania zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. , jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel uprawniony jest do żądania odsetek za czas opóźnienia, niezależnie od tego, czy poniósł w związku z tym jakąkolwiek szkodę, jak również bez względu na to, czy opóźnienie wynikało z okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. W myśl art. 481 § 2 k.c. , w sytuacji braku odmiennego zastrzeżenia umownego, wierzycielowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie, których wysokość odpowiada sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego oraz 5,5 punktów procentowych. Przy czym, zgodnie z treścią art. 455 k.c. , świadczenie pieniężne staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego spełnienia. W rozpoznawanej sprawie powódka wystąpiła z żądaniem zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od dnia 5 października 2024 r., tj. od daty doręczenia stronie pozwanej wezwania do zapłaty, aż do dnia zapłaty. Mając jednak na uwadze, iż wezwanie to nie odniosło żadnego skutku, albowiem pozwany bank nie spełnił dochodzonego świadczenia, zasadnym było przyjęcie, iż początek biegu odsetek należy liczyć od dnia wniesienia pozwu, tj. 19 października 2024 r. Tym samym Sąd uznał za usprawiedliwione roszczenie powódki o odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od wskazanej daty do dnia zapłaty. W pozostałej części roszczenie odsetkowe strony powodowej zostało oddalone, o czym orzeczono w pkt. II wyroku. Sąd nie widział podstaw, by uznać, jakoby odsetki za opóźnienie w zapłacie należności głównej, tudzież od dnia wyrokowania. Sąd miał bowiem na uwadze, iż do przesądzenia o nieważności umowy kredytu konieczne było oświadczenie kredytobiorcy potwierdzające, że odmawia on zgody na stosowanie umowy z ww. postanowieniami abuzywnymi, mając świadomość tego jakie mogą wyniknąć skutki ze stwierdzenia tej nieważności. Z treści pism uznanych przez Sąd za równoznaczne z wezwaniem pozwanego do zwrotu świadczeń nienależnych wynikało jednak, iż domagając się zapłaty powódka chciała uznania przedmiotowej umowy za nieważną, czemu wyraźnie dano wówczas wyraz wobec Banku. Pozwany już wówczas mógł powziąć wiedzę o dochodzonym roszczeniu i należycie ocenić, czy jest ono uzasadnione. Skoro odmówił jego uwzględnienia, powinien zrekompensować wynikłe z tego opóźnienie w jego uzyskaniu przez kredytobiorcę świadczeniem przewidzianym w art. 481 k.c. Oceniając tę kwestię należy zwrócić na wyrok wydany przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dnia 7 grudnia 2023 r. pod sygn. C 140/22, który umacnia Sąd rozpoznający niniejsza sprawę w słuszności ww. zaprezentowanej oceny prawnej. Z tego względu brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych, aby przyjąć, że stronie powodowej nie należą się od pozwanego odsetki za opóźnienie w zaspokojeniu dochodzonego przez nią roszczenia pieniężnego liczone od dnia jego wymagalności wynikającego z zastosowania przez sąd art. 455 k.c. , tj. od momentu w którym Bank został skutecznie wezwany do jego spełnienia. W ocenie Sądu pozwany bank w toku procesu nie zgłosił skutecznie żadnych zarzutów, które niweczyłyby prawo powódki do otrzymania od niego zwrotu ww. świadczenia nienależnego. Nie można przyjąć, że przeszkodą do tego mógłby być art. 409 k.c. , zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Z uwagi na charakter świadczeń kredytobiorcy (były to świadczenia pieniężne) nie można uznać, że Bank zużył je lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Pozwany nie zdołał również wykazać okoliczności, które by nakazywały Sądowi zastosować w sprawie przepis art. 411 pkt 1 k.c. , zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Po pierwsze brak dowodów przekonujących o tym, że kredytobiorca wówczas, gdy świadczył, wiedział, że nie był do tego zobowiązany. Po drugie Sąd uznał, że świadczenia kredytobiorcy były nienależne dlatego, że nastąpiły w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, co wyłącza możliwość zastosowania ww. przepisu. Z uwagi na to, iż obowiązek zwrotu ww. świadczeń powstał w wyniku zareagowania przez Bank umowy kredytu w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, całkowicie nieuzasadnione jawiłoby się doszukiwanie się podstaw do oddalenia roszczeń objętych powództwem w oparciu o art. 5 k.c. , jako sprzecznych z zasadami współżycia społecznego. Nie może bowiem poszukiwać ochrony na podstawie art. 5 k.c. ten podmiot, który sam w ramach danego stosunku zachował się w sposób niezgodny z regułami, do których odnosi się to unormowanie. Zdaniem Sądu fakt, iż powódka dokonała całkowitej spłaty kredytu, w żadnej mierze nie pozbawiał jej prawa dochodzenia ww. roszczeń pieniężnych. Okoliczność ta nie uniemożliwiała bowiem Sądowi dokonywania oceny wskazanych w pozwie postanowień umownych pod kątem zastosowania przepisu art. 385 1 k.c. , ani uznania nieważności ww. umowy w przypadku, gdy doszedł do przekonania, że ich eliminacja z umowy, jako zapisów abuzywnych, nie pozwala utrzymać ważności umowy. Żadne bowiem z uregulowań prawnych, które Sąd powinien wziąć pod uwagę przy ocenie abuzywności postanowień umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, czy to tych, jakie są zawarte w prawie krajowym, czy w unormowaniach prawa europejskiego, nie daje podstaw do uznania, że ochrona przyznana w nich konsumentowi ma zastosowanie wyłącznie do umów, które nie zostały jeszcze wykonane. Za nieuzasadniony Sąd uznał podniesiony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew zarzut przedawnienia ww. wierzytelności pieniężnej. W ocenie Sądu wierzytelność główna o zwrot świadczeń nienależnych, jakie zostały spełnione na rzecz Banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, nie może być uznana za roszczenie o świadczenie okresowe. Termin jej przedawnienia, stosownie do treści art. 118 k.c. , w brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104), co nastąpiło 9 lipca 2018 roku, wynosił 10 lat. Sąd miał na uwadze, iż w myśl art. 5 ust. 2 ustawy nowelizującej, jeżeli zgodnie z brzmieniem nadanym tą ustawą termin przedawnienia byłby krótszy niż według przepisów dotychczasowych, a tak by się stało w realiach sprawy, bowiem ustawa skróciła termin do 6 lat, to bieg terminu przedawnienia winien być liczony od wejścia w życie ww. ustawy, ewentualnie gdyby przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następowałoby z upływem tego wcześniejszego terminu. Treść powyższych regulacji świadczy, iż w niniejszym procesie Sąd winien przyjmować, jako termin przedawnienia roszczenia głównego, 10 lat. Przepis art. 120 § 1 k.c. stanowi, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Tego rodzaju czynnością, był niewątpliwie pozew złożony w niniejszej sprawie. Biorąc z jednej strony pod uwagę to, co wynika z powyższych przepisów i faktów, Sąd w niniejszej sprawie, oceniając skuteczność podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, przychylił się do poglądu wyrażonego w przywołanej już wyżej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie o sygn. III CZP 6/21. To wszystko przekonało Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, iż termin początkowy, od którego należałoby liczyć bieg terminu przedawnienia objętej powództwem wierzytelności pieniężnej, powinien odpowiadać dacie, w której powodowie dowiedzieli się, że przedmiotowa umowa na skutek wystąpienia w niej postanowień abuzywnych może być uznana za nieważną. W toku przesłuchania powódki na rozprawie Sąd zwrócił się z pytanie, kiedy powódka dowiedziała się o tym, że przedmiotowa umowa zawiera postanowienia abuzywne, których istnienie może prowadzić do nieważności, a także jakie mogą być skutki uznania nieważności tej umowy. Powódka wskazała, iż było to w 2024 roku, kiedy to dowiedziała się od członka rodziny i później kiedy zwróciła się do profesjonalnego pełnomocnika przed wszczęciem niniejszego procesu. Najwcześniej od tej daty Sąd mógłby liczyć, stosownie do art. 120 k.c. , bieg terminu przedawnienia wszystkich roszczeń, których powódka dochodziła w niniejszej sprawie. Gdyby nawet w rzeczywistości tak było, że zdarzenie, od którego - w myśl poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie o sygn. III CZP 6/21 - należałoby liczyć początek biegu przedawnienia wierzytelności pieniężnych objętych powództwem, miało miejsce wcześniej, to Sąd winien był uznać, że ciężar dowodu wystąpienia tego zdarzenia spoczywał na pozwanym, albowiem to on wywodził z niego korzystne dla siebie skutki prawne ( art. 6 k.c. ). Brak dowodów pozwalających na to, by stwierdzić, że początek biegu terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia powinno się liczyć od daty wcześniejszej niż przyjęta wyżej przez Sąd, działał więc na niekorzyść pozwanego. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zawarte w wyroku Sąd wydał na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Strona powodowa wygrała sprawę w całości, a zatem sąd zasądził na jej rzecz od pozwanego zwrot wszystkich kosztów procesu. Koszty te, wspólnie poniesione przez powodów, objęły kwoty: 1.000 zł - opłatę od pozwu, 17 zł - opłatę od pełnomocnictwa, 5.400 zł - wynagrodzenie pełnomocnika obliczone w stawce przewidzianej w § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804), przy uwzględnieniu wartości przedmiotu sporu oznaczonej w pozwie. Łącznie stanowiło to kwotę 6 417 zł. Natomiast zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. , który ma zastosowanie w niniejszej sprawie, od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Pełny tekst orzeczenia
III C 23/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.