Sygn. akt III AUa 595/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 kwietnia 2026 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Ewa Preneta-Ambicka Protokolant starszy sekretarz sądowy Dorota Saj po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2026 r. na rozprawie sprawy z wniosku E. I. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w N. o wysokość emerytury - wznowienie postępowania na skutek apelacji wnioskodawcy i pozwanego organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Krośnie z dnia 3 lipca 2025 r. sygn. akt IV U 218/25 I. zmienia w części punkt I zaskarżonego wyroku w ten sposób, że: 1. zobowiązuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. do ponownego obliczenia wysokości emerytury wnioskodawcy E. I. , na podstawie art. 26 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , bez pomniejszenia podstawy obliczenia tej emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne, z jednoczesnym ograniczeniem tego mechanizmu pomniejszania tj. że potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłacone po osiągnięciu przez ubezpieczonego E. I. wieku uprawniającego go do nabycia emerytury w wieku powszechnym, poczynając od dnia 1 stycznia 2025 r., 2. oddala odwołanie w pozostałym zakresie, II. w pozostałym zakresie apelację organu rentowego oddala, III. oddala w całości apelację wnioskodawcy E. I. , IV. znosi pomiędzy stronami koszty zastępstwa procesowego. - Sygn. akt III AUa 595/25 UZASADNIENIE wyroku z dnia 28 kwietnia 2026 roku Decyzją z dnia 03.02.2025 r. znak sprawy: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. odmówił wznowienia postępowania w sprawie z wniosku E. I. . W uzasadnieniu podał, że 04.06.2024r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie dotyczącej obliczenia emerytury poprzez pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury z wieku powszechnego o kwotę pobranych wcześniej emerytur. Trybunał uznał, że przepis ustawy na to pozwalający, w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 06.06.2012r. jest przepisem niezgodnym z przepisami Konstytucji . Wyrok Trybunału z dnia 04.06.2024 r. nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, brak jest zatem podstaw do wznowienia postępowania zakończonego decyzją z dnia 20.12.2024 r. Od powyższej decyzji odwołanie złożył wnioskodawca E. I. domagając się zmiany zaskarżonej decyzji i ponowne obliczenie wysokości emerytury w wieku powszechnym, a przy obliczeniu jej wysokości pominięcie art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wraz z prawem do wyrównania, które stanowi różnicę pomiędzy sumą kwot jakie przysługiwałyby w okresie od dnia od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia wydania decyzji o ponownym obliczeniu emerytury z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie oraz o ustalenie odpowiedzialności Zakładu, a także zasądzenie od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. kosztów zastępowa procesowego według norma prawem przepisanych. W odpowiedzi na odwołanie Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. wniósł o oddalenie odwołania. Wskazał, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 04.06.2024 r. sygnatura (...) 140/20 nie stanowi podstawy do wznowienia postępowania zakończonego decyzją z dnia 20.12.2024 r., tym bardziej, że nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, dlatego brak jest podstaw do zaspokojenia roszczeń wnioskodawczyni. Sąd Okręgowy w Krośnie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 3 lipca 2025 r. sygn. akt IV U 218/25 zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, iż zobowiązał Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. do ponownego obliczenia wysokości emerytury wnioskodawcy E. I. w wieku powszechnym w ten sposób, że przy obliczeniu jej wysokości pominie przepis art. 25 ustęp 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz stwierdził brak odpowiedzialności Zakładu, oddalił odwołanie w pozostałym zakresie, zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. na rzecz wnioskodawcy E. I. kwotę 360,00 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy swoje rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne: E. I. urodził się w dniu (...) a w dniu 21.09.2011 r. złożył wniosek o przyznanie wcześniejszej emerytury. Decyzją z dnia 08.11.2011 r. znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych w N. przyznał ww. wcześniejszą emeryturę od dnia 22.10.2011 r. tj. od następnego dnia po rozwiązaniu stosunku pracy. W dniu 13.12.2024 r. ww. złożył wniosek o emeryturę i decyzją z dnia 20.12.2024 r. znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. przyznał wnioskodawcy emeryturę od 1.12.2024 r. tj. od miesiąca w którym zgłoszono wniosek. Ustalając wysokość emerytury po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego organ rentowy pomniejszył wyliczone świadczenie zgodnie z art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych . Jak wskazał dalej Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 4 czerwca 2024r. sygn. SK 140/20 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej , po czym przywołał treść art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2024r. poz. 1631) . Sąd I instancji odnotował, że literalna wykładnia przywołanego powyżej art. 190 Konstytucji RP prowadzi do jednoznacznego wniosku wskutek publicznego ogłoszenia wyroku TK doszło do utraty domniemania konstytucyjności analizowanej regulacji, jednak wobec braku publikacji wyroku nie doszło do utraty jego mocy obowiązującej. Sąd I instancji zauważył, że regulacja dotycząca stosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wprowadziła od 01.01.2013 r. przepis niezasadnie dyskryminujący uprawnionych ze względu na wiek. Zgodnie z treścią art. 2 Konstytucji RP Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. W uzasadnieniu wyroku z 04.06.2024 r. Trybunał Konstytucyjny podniósł, że wywodzona z art. 2 Konstytucji zasada ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa była już wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi Trybunału Konstytucyjnego; w orzecznictwie tym bywa adekwatnie nazywana także zasadą lojalności państwa wobec obywateli wyroki: 7 lutego 2001 r., sygn. K 27/00, OTK ZU nr 2/2001, poz.29; 21 grudnia 2005 r., sygn. K 45/05, OTK ZU nr 11/(…), poz. 140). Rozumienie tej zasady ugruntowało się jako skierowany do ustawodawcy nakaz stanowienia prawa w taki sposób, aby nie stawało się swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działanie podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa będą także i później uznane przez porządek prawny (min wyroku TK z: 12 grudnia 2012 r. sygn. K 1/12, OTK ZU nr 11/(…), poz. 134, cz.III, pkt 5.2.1; 12 maja 2015 r., sygn. P 46/13, OTK ZU nr 5 (…), poz. 62, cz. III, pkt. 8.3). Mając to na uwadze Sąd Okręgowy uznał odwołanie za zasadne i w oparciu o przepis art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zakażoną decyzję organu rentowego. Sąd I instancji odnotował też, że E. I. emeryturę uzyskał przed dniem 6.06.2012 r. i posiadał w dacie przyznania prawa do tego świadczenia odpowiedni staż ubezpieczeniowy, niemniej ustawowy powszechny wiek emerytalny osiągnął po 01.01.2013 r. – zachowuje więc prawo do obliczenia emerytury na zasadach obowiązujących do 31.12.2012 r. tj. bez obliczeniami przy ustaleniu wysokości emerytury powszechnej pobranych wcześniej emerytur tj. z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Jednocześnie nie stwierdził odpowiedzialności organu i oddalił odwołanie w zakresie wyrównania wraz z waloryzacją uznając, że nie jest winą ZUS-u, to że przepis stanowiący podstawę prawną decyzji był niekonstytucyjny. Podobne stanowisko zajął SA w Gdańsku 20.10.2015r. sygn. III AUa 758/15 wskazując że „błąd organu nie obejmuje bowiem sytuacji, w której organ rentowy działa na podstawie nie budzących wątpliwości interpretacyjnych przepisów ustawy, które bez wątpienia korzystają z domniemania konstytucyjności aż do chwili uznania ich przez TK za niezgodne z Konstytucją ”. Apelację od wyroku złożył pozwanyZakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. , zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: art.25 ust.1 b ustawy z 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz art.8 ust 2, art.178 ust. l, art.188 i art.190 ust.4 Konstytucji RP w zw. z art.32 ust. l i ust.2 i art.67 ust. l Konstytucji RP oraz w zw. z art.149 §3 i art. l45a §2 ustawy z 14.06.1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego polegające na odmowie zastosowania art.25 ust. l b ustawy o eir FUS co skutkowało zobowiązaniem organu rentowego do ponownego obliczenia wysokości emerytury wnioskodawczym z pominięciem treści tego przepisu, a to w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 4.06.2024r. sygn. akt SK 140/20, w sytuacji gdy wyrok ten nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw i jako że do obrotu prawnego nie wszedł to i nie jest obowiązującym, także w zakresie skutków prawnych jakie miało w ocenie TK to orzeczenie wywołać, przy uwzględnieniu tego, iż cyt. orzeczenie TK jest orzeczeniem zakresowym i co kluczowe, nie eliminującym wcale z obrotu prawnego art.25 ust.lb ustawy o eir FUS. Brak ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 4.06.2024r. sygn. akt SK 140/20, poza tym iż nie wszedł on w życie, ma i inną konsekwencję związaną ściśle z treścią art.l45a §2 k.p.a. Brak bowiem wejście w życie ww. orzeczenia, oznacza ni mniej ni więcej, iż nie rozpoczął się bieg terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania. Zgodnie bowiem z art. 145a §2 k.p.a. , w sytuacji określonej w art. 145a §1 k.p.a. skargę o wznowienie wnosi się w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Inaczej rzecz ujmując, nie jest możliwe skuteczne zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania w trybie określonym w art.l45a §1 i 2 k.p.a. przed rozpoczęciem biegu terminu na zgłoszenie takowej skargi. Tego zaś Sąd I instancji nie odnotował wcale, mimo podkreślenia iż bezspornie wyrok TK z 4.06.2024r. SK 140/20 opublikowany nie został. Ta konstatacja prowadzi w konsekwencji do wniosku, iż przed rozpoczęciem biegu terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania, organ rentowy nie może wznowić postępowania bo byłoby to w rzeczy samej działanie pozbawione podstawy prawnej, zaś decyzja wznowieniowa wydana w takim przypadku byłaby decyzją nieważną w rozumieniu art.156 §1 pkt 2 k.p.a. Dla zastosowania orzeczenia TK w trybie wznowienia postępowania o jakim mowa w art.145 k.p.a. , nie wystarczającym jest samo ustalenie faktu wydania orzeczenia przez TK o określonej treści, lecz ze względu na szczególny charakter postępowania wznowieniowego muszą zostać spełnione wszystkie przesłanki o jakich mowa w art. l45a k.p.a. Brak rozpoczęcia biegu terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania oznacza iż skarga zgłoszona przed rozpoczęciem biegu tego terminu jest bezskuteczna z mocy samego prawa i ani organ rentowy ani sąd ubezpieczeń nie mogą dowolnie określać termin rozpoczęcia biegu terminu na zgłoszenie skargi. Jeśli by zaś przyjąć za Sądem I instancji, że ww. orzeczenie TK odnosi skutek prawny z chwilą jego wydania, a więc że bieg terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania rozpoczął się już 4.06.2024r. to biorąc pod uwagę datę wniosku odwołującej (20.11.2024r.), skarga o wznowienie zgłoszona została oczywiście z uchybieniem terminu o jakim mowa w art,145a §2 k.p.a. , co również oznacza iż zaskarżona decyzja jest trafną zaś skarżone orzeczenie Sądu I instancji jest chybione. Apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie odwołania wnioskodawcy, względnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji; zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że wobec tego, iż wyrok TK z 4.06.2024r. sygn. akt SK 140/20 nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, prima facie nie ziściły się przesłanki wznowieniowe wymienione w art.149 §3 oraz art.l45a §2 k.p.a. i z tej przyczyny organ rentowy odmówił wznowienia postępowania zakończonego prawomocną decyzją z 11.04.2016r., co w konsekwencji oznacza iż ustalając podstawę wymiaru emerytury wnioskodawczyni organ rentowy prawidłowo zastosował art.25 ust.1 b ustawy o eirFUS. W ślad za ww. orzeczeniem 4.06.2024r. sygn. akt SK 140/20 po jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, ustawodawca powinien uwzględnić odpowiednie regulacje w ustawie emerytalnej, które usystematyzują zasady ponownego ustalania wysokości emerytury ubezpieczonych, których dotyczy wyrok. W istocie tak też wskazał sam TK w uzasadnieniu cyt. orzeczenia w jego części 5 „Skutki wyroku", wskazując na potrzebę wprowadzenia ujednoliconych przepisów pozwalających na dochodzenie praw do zasadzie analogicznej do osób objętych wyrokiem TK o sygn. P 20/16. Jakkolwiek TK zajął stanowisko, że w jego ocenie zainteresowani mogą występować z wnioskami o wznowienie postępowania na zasadach ogólnych, to jednak bieżące rozstrzyganie o uprawnieniach ubezpieczonych pozostało poza sferą oceny skutków prawnych wyroku z 4.06.2024r. i poza sferą zainteresowania TK. To zaś oznacza, że w przypadku nowo składanych wniosków o ustalenie prawa do emerytury w wieku powszechnym koniecznym jest po pierwsze opublikowanie orzeczenia TK - by mógł on wywoływać skutki prawne prawem przewidziane, a po wtóre konieczna jest reakcja ustawodawcy w tym zakresie. Żadne z powyższych nie nastąpiły do czasu sporządzenia niniejszej apelacji. Dodatkowo podniósł, iż nie można również tracić z pola widzenia samej specyfiki postępowań z zakresu ubezpieczeń społecznych, w których to kognicja sądu w danej sprawie zawsze wyznaczona jest zakresem rozpoznania zaskarżonej decyzji, gdyż sąd nie rozstrzyga o zasadności wniosku, lecz o prawidłowości zaskarżonej decyzji. W sprawie z odwołania od decyzji organu rentowego sąd pierwszej instancji kontroluje bowiem jej zgodność z prawem, a sąd drugiej instancji - prawidłowość rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji w odniesieniu do stanu rzeczy (faktycznego i prawnego) istniejącego w chwili wydania przez organ rentowy decyzji. Rozstrzygnięcie Sądu odwoławczego zawsze bezpośrednio musi zatem odnosić się do treści zaskarżonej decyzji. Z uwagi na powyższe Sąd nie działa w zastępstwie organu rentowego, w związku z czym nie ustala prawa do świadczeń i choć samodzielnie oraz we własnym zakresie rozstrzyga wszelkie kwestie związane z prawem lub wysokością świadczenia objętego decyzją, to jego rozstrzygnięcie odnosić się zawsze powinno do treści zaskarżonej decyzji. Uwzględniając powyższe, Sąd winien był ocenić trafność zaskarżonej decyzji organu rentowego z chwili jej wydania, również przy uwzględnieniu i tego, że organ rentowy w swym zakresie kompetencyjnym nie może odmówić danej normie prawnej zastosowania, dopóki istnieje ona w obrocie prawnym i nie zostanie ona we właściwym trybie z systemu prawnego wyrugowana czy też nie nastąpi odpowiednia reakcja ustawodawcy w wykonaniu wyroku TK, nie tylko prawidłowo wydanego ale i takiego który do obrotu prawnego wszedł wskutek jego promulgacji we właściwym trybie. W przeciwnym razie sąd ubezpieczeń kontrolując zaskarżoną decyzję organu rentowego, odmawiając zastosowania określonego przepisu prawa, zastępuje niejako organ rentowy, który jak to wskazano odmówić zastosowania danego przepisu nie może, lecz musi go uwzględnić w procesie stosowania prawa. Do tej pory stosowne regulacje nie zostały wprowadzone, ani też wyrok TK nie został ogłoszony, a tym samym nie ma podstaw do jego stosowania tak przez organ rentowy jak i przez sądy dokonujące kontroli prawidłowości decyzji organu rentowego. Powyższe niejako wynika również z treści skarżonego orzeczenia Sądu I instancji, który odpowiedzialności organu rentowego nie stwierdził, niejako potwierdzając to, iż zaskarżona decyzja organu rentowego inną być nie mogła, to zaś w konsekwencji prowadzi do wniosku iż podstaw do uwzględnienia odwołania w istocie brak. Wskazał też, że brak ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 4.06.2024r. sygn. akt SK 140/20, poza tym iż nie wszedł on w życie, ma i inną konsekwencję związaną ściśle z treścią art.l45a §2 k.p.a. Brak bowiem wejście w życie ww. orzeczenia, oznacza ni mniej ni więcej iż nie rozpoczął się bieg terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania. Zgodnie bowiem z art,145a §2 k.p.a. , w sytuacji określonej w art. 145a §1 k.p.a. skargę o wznowienie wnosi się w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Inaczej rzecz ujmując, nie jest możliwe skuteczne zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania w trybie określonym w art.l45a §1 i 2 k.p.a. przed rozpoczęciem biegu terminu na zgłoszenie takowej skargi. Bezspornie wyrok TK z 4.06.2024r. SK 140/20 opublikowany nie został. Ta konstatacja prowadzi w konsekwencji do wniosku iż przed rozpoczęciem biegu terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania, organ rentowy nie może wznowić postępowania bo byłoby to w rzeczy samej działanie pozbawione podstawy prawnej i decyzja wznowieniowa wydana w takim przypadku byłaby decyzją nieważną w rozumieniu art.156 §1 pkt 2 k.p.a. Dla zastosowania orzeczenia TK w trybie wznowienia postępowania o jakim mowa w art.145 k.p.a. , nie wystarczającym jest samo ustalenie faktu wydania orzeczenia przez TK o określonej treści, lecz ze względu na szczególny charakter postępowania wznowieniowego muszą zostać spełnione wszystkie przesłanki o jakich mowa w art. l45a k.p.a. Brak rozpoczęcia biegu terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania oznacza iż skarga zgłoszona przed rozpoczęciem biegu tego terminu jest bezskuteczna i to z mocy samego prawa i ani organ rentowy ani sąd ubezpieczeń nie mogą dowolnie określać termin rozpoczęcia biegu terminu na zgłoszenie takowej skargi, w oderwaniu od konkretnie wskazanego przez ustawodawcę zdarzenia inicjującego rozpoczęcie biegu terminu. Zdarzeniem tym jest promulgacja orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw, brak zaś promulgacji oznacza brak rozpoczęcia biegu terminu o jakim mowa w art.l45a §2 k.p.a. , w konsekwencji wszelkie skargi o wznowienie postępowania zgłoszone przed rozpoczęciem biegu terminu na zgłoszenie skargi skutku prawnego wywołać nie mogą. Jak wskazał dalej jeśli by zaś przyjąć za Sądem I instancji, że ww. orzeczenie TK odnosi skutek prawny z chwilą jego wydania, a więc że bieg terminu na zgłoszenie skargi o wznowienie postępowania rozpoczął się już 4.06.2024r. to biorąc pod uwagę datę wniosku odwołującej (20.11.2024r.), to skarga odwołującej o wznowienie zgłoszona została oczywiście z uchybieniem terminu o jakim mowa w art.l45a §2 k.p.a. , co również oznacza iż zaskarżona decyzja jest trafną zaś skarżone orzeczenie Sądu I instancji jest chybione. Pamiętać w tych rozważaniach trzeba, że wznowienie postępowania jest instytucją procesową mającą na celu stworzenie prawnej możliwości przeprowadzenia ponownego postępowania wyjaśniającego i ponownego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, w której została już wydana decyzja ostateczna. Celem tego postępowania jest ustalenie, czy postępowanie zwykłe było dotknięte określonymi wadami i usunięcie ewentualnych wadliwości, ustalenie, czy i w jakim zakresie ta wadliwość wpłynęła na byt prawny decyzji ostatecznej oraz w razie stwierdzenia wadliwości decyzji dotychczasowej - doprowadzenie do jej uchylenia i wydania nowej merytorycznej decyzji. Prowadząc postępowanie o wznowienie postępowania administracyjnego organ ma ustawowy obowiązek w pierwszej kolejności zbadać dopuszczalność wznowienia postępowania, a więc istnienie przyczyn przedmiotowych i podmiotowych żądania oraz ocenić, czy wniosek o wznowienie postępowania złożony został z zachowaniem ustawowego terminu wynikającego z art. 148 § 1 i 2 k.p.a. lub art. 145 a § 2 k .pa. W przypadku oceny zachowania ustawowego terminu wynikającego z art. l45 a § 2 k.p.a. , w realiach niniejszej sprawy jedynym prawidłowym wnioskiem jest iż nie tyle ów termin zachowany nie został, co nie mógł zostać zachowany, bo nie rozpoczął on jeszcze swego biegu. Tym samym wniosek odwołującej o wznowienie postępowania jest nie tylko bezzasadny w ocenie organu rentowego, ale i bezskutecznym bo zgłoszonym w sposób uniemożliwiający wznowienie postępowania trybie art. l45a §1 i 2 k.p.a. Dodatkowo podniósł, iż Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się z prośbą do MRPiPS o przedstawienie stanowiska w sprawie możliwości podjęcia prac legislacyjnych w przedmiotowej sprawie. Na pismo RPO odpowiedział 14.11.2024r. (w imieniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej) Sebastian Gajewski, podsekretarz stanu w MRPiPS. Poinformował, że w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trwają prace analityczne o charakterze prawnym, ekonomicznym i organizacyjnym, mające określić sposób rozwiązania tej kwestii. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej współdziała w tym zakresie z Ministrem Finansów oraz Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. W swojej odpowiedzi wskazał m.in. że, zniesienie mechanizmu potrącania wynikającego z art. 25 ust. Ib ustawy o eirFUS wobec ubezpieczonych z roczników innych niż 1953, skutkowałoby tym, że wcześniejsi emeryci korzystaliby ze sztucznej kapitalizacji wartości emerytury powszechnej. A realizacja tego rozwiązania spowoduje bardzo znaczny wzrost wydatków sektora finansów publicznych, który już teraz ma spore problemy. W 2024 r. przewiduje się, że Fundusz Ubezpieczeń Społecznych będzie wymagał dotacji z budżetu państwa na poziomie ok. 72,7 mld zł. W przypadku ubezpieczonych, którzy przed 6.06.2021r. rozpoczęli pobieranie wcześniejszych emerytur ustalonych w adekwatnej wysokości do okresu ubezpieczenia i odprowadzonych składek na fundusz emerytalny, po kilku latach pobierania takiej emerytury, ich nowe świadczenie emerytalne w przypadku braku zastosowania cyt.art.25 ust.1 b ustalane byłoby w wysokości niewspółmiernej do rzeczywistego kapitału, który zgromadzili z tytułu swojego zatrudnienia odprowadzonych składek, już częściowo spożytkowanych w okresie korzystania z wcześniejszej emerytury. Apelację od wyroku złożył także ubezpieczony E. I. , reprezentowany przez swojego pełnomocnika w części oddalającej odwołanie - w zakresie oddalającym żądanie przyznania odwołującemu prawa do wyrównania, które stanowi różnicę między sumą kwot emerytur jakie przysługiwałyby w okresie od dnia od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia wydania decyzji o ponownym obliczeniu emerytury z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie oraz ustalenie odpowiedzialności organu za niewydanie decyzji w terminie. Zarzucił: 1.
naruszenie art. 233 kpc poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego sprawy polegającą na przyjęciu, iż nie istnieją podstawy do przyznania odwołującemu prawa do wyrównania, które stanowi różnicę między sumą kwot emerytur jakie przysługiwałyby w okresie od dnia od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia wydania decyzji o ponownym obliczeniu emerytury z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie stwierdzenia odpowiedzialności organu rentowego, podczas gdy w sprawie owe przesłanki zaistniały, albowiem z uwagi na uznanie przepisu art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej za niezgodny z Konstytucją Sąd winien konsekwentnie zasądzić na rzecz odwołującej wyrównanie, 2.
naruszenie art. 190 ust. 4 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej w zw. z art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (per analogiam) w zw. z art. 2a ust. 1 i ust. 2 pkt 3) i 4) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niezastosowanie, podczas gdy odwołująca znajduje się w analogicznej sytuacji do ubezpieczonych objętych regulacją art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , którzy posiadają prawo do emerytury w ponownie ustalonej wysokości od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata, 3.
naruszenie art. 32 Konstytucji RP i art. 2a ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (per analogiam) w zw. z art. 2a ust. 1 i ust. 2 pkt 3) i 4) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niezastosowanie, podczas gdy odwołujący znajduje się w analogicznej sytuacji do ubezpieczonych objętych regulacją art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , którzy posiadają prawo do emerytury w ponownie ustalonej wysokości od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata, 4.
naruszenie z art. 133 ust. 1 pkt) 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zw. z art. 2a ust li 2 pkt 3) i 4) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z art. 114 ust. 1 pkt) 1 i 6 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez niezastosowanie, w sytuacji, gdy przyznanie odwołującemu niższych świadczeń było następstwem wyłącznie błędu organu rentowego polegającego na oparciu decyzji o przyznaniu emerytury o regulację art. 25 ust. 1 b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , a ponadto powoduje utrzymywanie niekonstytucyjnego stanu poprzez brak restytucji pełnych praw odwołującego i prowadzi do nierówności i niesprawiedliwości pomiędzy ubezpieczonymi, których objęto regulacją art. 194j ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych a odwołującą, 5.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegających na ustaleniu, że decyzja przyznająca prawo do emerytury w określonej wysokości nie została wydana w następstwie błędu organu rentowego w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy i tym samym odwołującej nie przysługuje wyrównanie, podczas gdy zgodnie z utrwalonym orzecznictwem za błąd organu uznaje się każdą obiektywną wadliwość decyzji niezależnie od tego, czy jest ona skutkiem zaniedbania, pomyłki, czy też np. wadliwej legislacji, co winno skutkować uznaniem odpowiedzialności organu i przyznanie na rzecz odwołującej prawa do wyrównania, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę zaskarżanego wyroku poprzez przyznanie odwołującemu prawa do wyrównania, które stanowi różnicę między sumą kwot emerytur jakie przysługiwałyby w okresie od dnia od którego podjęto lub mogłaby być podjęta wypłata emerytury przyznanej z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia wydania decyzji o ponownym obliczeniu emerytury z uwzględnieniem ich waloryzacji, a sumą kwot wypłaconych w tym okresie, ustalenie odpowiedzialności organu za niewydanie decyzji w terminie, zasądzenie na rzecz odwołującego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje wg norm przypisanych. W uzasadnieniu między innymi wskazał, iż Sąd I instancji pomimo, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 140/20 nie został nieopublikowany posiadał możliwości dokonania rozproszonej kontroli konstytucyjnej. Wszak Sąd meriti dostrzegł ową możliwość w zastosowaniu do przepisu art. 25 ust 1 b ustawy emerytalnej, jednakże pominął, że - co do wyrównania jakie winno przysługiwać odwołującemu - posiadał co najmniej dwie możliwości restytucji konstytucyjnej. Pierwsza z nich opiera się na interpretacji art. 133 ust 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , zgodnej z Konstytucją Rzeczpospolitej tj. poprzez rozszerzenie zakresu jej stosowania (ponad okres 3 lat poprzedzających miesiąc złożenia wniosku o przeliczenie emerytury w trybie art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ). Takie rozszerzenie winno obejmować okres od dnia od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej w związku z art. 24 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , a sytuacji, kiedy prawo to było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata. Nieprawidłowo nadto Sąd Okręgowy nie dostrzegł wykazania błędu organu rentowego. W niniejszej sprawie do takiego właśnie błędu po stronie organu rentowego doszło - ustalił on bowiem wysokość świadczenia stosując niekonstytucyjną regulację, która w jego sprawie nie mogła mieć zastosowania. Nadto Sąd meriti miał możliwość skorzystania z restytucji osiągniętej dzięki analogiam iuris. Wskazać przy tym należy, że obecnie w związku z problemem niekonstytucyjności art. 25 ust. 1 b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w odniesieniu do emerytów z rocznika 1953 funkcjonuje art. 194j i 194i ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , co daje możliwość skorzystania z takowego rozwiązania. Ubezpieczony znajduje się w analogicznej sytuacji do osób z rocznika 1953. Powyższe znajduje również uzasadnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, natomiast art. 194j pkt 4 świadczy, że emerytura w ponownie ustalonej wysokości przysługuje od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata. Według apelującego zupełnie niezasadnym oraz społecznie niesprawiedliwym pozostaje różnicowanie sytuacji emerytów objętych art. 194j a odwołującym, podczas gdy jedyną różnicą jest ich rocznik urodzenia. Podkreślił, iż zdaniem Sądu Okręgowego dodatkowy wzorzec kontroli decyzji może stanowić zasada równości wywodzona z konstytucji i ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych . Zgodnie z art. 2a ust. 1 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity Dz. U. z 2024 roku, poz. 497 z zm.), ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych bez względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, stan cywilny oraz stan rodzinny. Ubezpieczony, który uważa, że nie zastosowano wobec niego zasady równego traktowania, ma prawo dochodzić roszczeń z tytułu ubezpieczeń z ubezpieczenia społecznego przed sądem. Przepis art. 83 stosuje się odpowiednio (ust.3). Ponadto zasadę równości wynikającą z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w odniesieniu do oceny norm prawnych należy rozumieć jako nakaz nadawania im takich treści, by kształtowały one w jednakowy (podobny) sposób sytuację prawną podmiotów jednakowych lub podobnych. Za uzasadnienie dyferencjacji sytuacji prawnej podmiotów uznaje się zasady sprawiedliwości społecznej. Z konstrukcji prawa do emerytury wynika, że cechami relewantnymi są: odpowiednio długi staż ubezpieczeniowy, składający się z okresów składkowych i nieskładkowych oraz osiągnięcie określonego wieku. Za taką cechę w przypadku ubezpieczonego nie może być natomiast uznany rok jego urodzenia. Zważywszy na powyższe oddalenie wniosku odwołującego o wyrównanie przysługujące od dnia, od którego podjęto wypłatę emerytury przyznanej na podstawie art. 24, a w przypadku gdy prawo do tej emerytury było zawieszone - od dnia, od którego mogłaby być podjęta jej wypłata pozostaje niezasadne. Odpowiedzialność organu rentowego wynika z faktu, iż zaskarżona decyzja została wydana już po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 roku. Fakt, iż powyższe orzeczenie nie zostało opublikowane nie ma znaczenia prawnego, albowiem z całą pewnością było znane organowi rentowemu, a co za tym idzie miał on możliwość wydania orzeczenia zgodnego z prawem. W dacie wydania zaskarżonej decyzji wiadomym było, iż skutki zastosowania przepisu art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej jako sprzecznego z Konstytucją winny być usunięte. Wobec powyższego organ rentowy powinien zastosować wszelkie środki, aby ten stan niezgodny z Konstytucją usunąć. W odpowiedzi na apelację wnioskodawcy pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. W uzasadnieniu podniósł między innymi, że decyzją 3 lutego 2025r. znak sprawy: (...) / N. odmówił wznowienia postępowania w sprawie z wniosku E. I. , bowiem wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 04.06.2024r. nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, brak jest zatem podstaw do wznowienia postępowania. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję z dnia 3 lutego 2025r. w ten sposób, że zobowiązał organ rentowy do ponownego przeliczenia emerytury wnioskodawcy poprzez obliczenie jej wysokości z pominięciem art.25 ust. 1 b ustawy emerytalnej. Z kolei w punkcie II wyroku Sąd oddalił odwołanie w pozostałej części. Sąd Okręgowy w Krośnie uzasadniając stwierdzenie braku odpowiedzialności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ( pkt I. zdanie drugie sentencji wyroku) oraz pkt II. wydanego w sprawie rozstrzygnięcia wskazał, że nie jest winą ZUS-u, że przepis stanowiący podstawę prawną decyzji był niekonstytucyjny, powołując się w tym zakresie na obowiązujące w tym zakresie orzecznictwo. Organ rentowy w pełni zgadza się z twierdzeniem Sądu, iż ZUS nie ponosi odpowiedzialności za wydanie decyzji w przedmiocie odmowy przeliczenia wysokości emerytury, jak i za nieprawidłowe wyliczenie emerytury. Tym samym wnioskodawcy nie należy się wyrównanie (oczywiście tylko do trzech lat wstecz), ponieważ nie doszło do błędu organu rentowego, ani też organu odwoławczego w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 133 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1631 z późn. zm.), zwana dalej: „ustawą emerytalną", a do błędu ustawodawcy. Jak wynika z brzmienia art. 133 ustawy emerytalnej wyrównanie emerytury może zostać wypłacone za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego, czego jednak w niniejszej sprawie nie można stwierdzić. Sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok trafnie uznał, iż w sprawie nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia odpowiedzialności organu rentowego na podstawie art. 118 ust. la ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie bowiem z art. 118 ust. la ustawy o emeryturach i rentach z FUS, w razie ustalenia prawa do świadczenia lub jego wysokości orzeczeniem organu odwoławczego za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uważa się również dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego, jeżeli organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji. Organ odwoławczy, wydając orzeczenie, stwierdza odpowiedzialność organu rentowego. Organ rentowy działa w ramach administracji publicznej, której nie przysługuje przymiot niezawisłości. Wyrok TK nie został opublikowany, zatem biorąc pod uwagę art. 9 ust. 1 pkt 6 ustawy z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych - Dz. U. z 2000 r. numer 62, poz. 718) i przywołane powyżej przepisy, organ nie mógł wydać decyzji o innej treści. Natomiast w trakcie wydawania decyzji w przedmiocie wysokości emerytury istniał przepis, którego brzmienie było oczywiste. Dlatego też wnioskodawcy nie należy się wypłata świadczeń za okres trzech lat wstecz, albowiem nie doszło do błędu organu rentowego lub odwoławczego (por. art. 133 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 133 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS), ale do błędu ustawodawcy. Organ dokonał prawidłowej wykładni przepisu. Naprowadził, że nie jest winą ZUS, że przepis stanowiący podstawę prawną decyzji był niekonstytucyjny. Przywołał też wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 20 października 2015 r., sygn. akt III AUa 758/15, w którym Sąd ten stwierdził, że błąd organu nie obejmuje bowiem sytuacji, w której organ rentowy (w chwili wydania decyzji) działa na podstawie nie budzących wątpliwości interpretacyjnych przepisów ustawy, które bez wątpienia korzystają z domniemania konstytucyjności, aż do chwili uznania ich przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją . Decyzja wydana w takich warunkach nie może też być uznana za bezprawną, gdyż podstawa prawna do jej wydania odpadła dopiero po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, (por. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2014 r., III UZP 3/13, opubl. LEX). Dlatego w niniejszej sprawie brak jest podstaw do stwierdzenia odpowiedzialności organu rentowego oraz do wyrównania świadczenia za okres trzech lat wstecz (bo tylko taki okres przewiduje art. 133 ustawy emerytalnej) i w tym zakresie Sąd słusznie odwołanie oddalił. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja organu rentowego okazała się być częściowo zasadna skutkując zmianą – również częściową zaskarżonego wyroku. Natomiast apelacja wnioskodawcy podlegała oddaleniu w całości wobec nieuwzględnienia zawartych w niej argumentów. Spór w rozpoznawanej sprawie miał charakter prawny i dotyczył tego, czy zachodzą podstawy do przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego - E. I. z pominięciem regulacji zawartej w przepisie art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1251 dalej zwana ustawą emerytalną), tj. bez pomniejszania podstawy wymiaru emerytury powszechnej o sumę kwot wcześniej pobranych emerytur wcześniejszych, oraz żądania wyrównania świadczeń. Przechodząc do dalszych rozważań na wstępie należy zaakcentować, że niezależnie od kontrowersji związanych z mocą wiążącą orzeczeń wydanych w składzie orzekającym TK jak w sprawie SK 140/20 - związaną czy to z brakiem jej publikacji, czy to z wadliwym niewątpliwie składem Trybunału Konstytucyjnego – co zostało już także dobitnie stwierdzone w wiążącym wszystkie sądy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 18 grudnia 2025 r., C-448/23 (Komisja p. Polsce), w którym to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na skargę Komisji Europejskiej przeciwko Polsce stwierdził, że polski Trybunał Konstytucyjny nie stanowi niezawisłego i bezstronnego sądu ze względu na poważne nieprawidłowości w powołaniu trzech jego sędziów, oraz jego Prezesa - sądy powszechne mają obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu unijnego, konwencyjnego oraz konstytucyjnego, czy to przez odmowę zastosowania przepisów krajowych sprzecznych z prawem unijnym lub prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP . Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2 ) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej, co uznano za oczywiście dopuszczalne w piśmiennictwie (vide A. Mączyński: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy, Państwo i Prawo 2000 nr 5, s. 3 - 14; S. Wronkowska: W sprawie bezpośredniego stosowania Konstytucji , Państwo i Prawo 2001 nr 9, s. 3 - 23; B. Nita: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji a rola sądów w ochronie konstytucyjności prawa, Państwo i Prawo 2002 nr 9, s. 36 - 46; R. Balicki: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji , Krajowa Rada Sądownictwa 2016 nr 4, s. 13 - 19; W. Sanetra: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy, Przegląd Sądowy 2017 nr 2, s. 5-29). Skoro bowiem Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, jej przepisy stosuje się bezpośrednio, zaś sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom ( art. 178 ust. 1 Konstytucji RP ), to istnieje możliwość samodzielnego dokonania przez sąd oceny zgodności przepisów ustawowych z Konstytucją na użytek rozpoznawanej sprawy (np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2016 r. Lex nr 2288955). Sąd Apelacyjny w pełni zatem podziela – tak jak i Sąd I instancji - możliwość samodzielnego badania przez sąd powszechny konstytucyjności danej regulacji prawnej, czyli stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej". W konsekwencji, w jednostkowej sprawie, sąd może odmówić stosowania przepisu ustawy lub rozporządzenia, jeżeli stwierdzi jego sprzeczność z prawem hierarchicznie wyższym. Nie narusza to przy tym kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, który ma inny przedmiot orzekania ( art. 188 Konstytucji ) - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., III PK 87/11 LEX nr 1619703. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wywołuje ten skutek, że zakwestionowane przepisy tracą moc z chwilą wskazaną przez Trybunał, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez sąd orzekający w danej indywidualnej sprawie jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo, że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym. Orzekanie o zgodności ustaw z Konstytucją nie jest tożsame z oceną konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie przez sąd orzekający. Do bezpośredniego stosowania Konstytucji przez sąd dochodzi najczęściej wówczas, gdy sąd stwierdzi istnienie konfliktu między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi a przepisem ustawy, który ma zastosować (jak np. w wyroku Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99, OSNAPiUS 2000 Nr 12, poz. 475 lub postanowieniu z 26 maja 1998 r., III SW 1/98, OSNAPiUS 1999 Nr 17, poz. 528). Pogląd o dopuszczalności pominięcia przepisu ustawy z uwagi na jego niezgodność z Konstytucją został również zaaprobowany w orzecznictwie sądów administracyjnych, w którym podkreśla się uprawnienie sądu (a obowiązek wówczas, gdy z powodu utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego nie może wypowiedzieć się Trybunał Konstytucyjny) do wydawania wyroków wprost na podstawie Konstytucji RP . Rozproszona kontrola konstytucyjności prawa następuje na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji (zob. P. Kardas, Rozproszona kontrola konstytucyjności prawa w orzecznictwie Izby Karnej Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, jako wyraz sędziowskiego konstytucyjnego posłuszeństwa, Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych, s. 28-29). Z tych względów należy zdaniem Sądu Apelacyjnego uznać w niniejszej sprawie o dopuszczalności stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej" w sytuacji oczywistej, tj. również wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16), albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę. Kontynuując - Sąd Apelacyjny wskazuje, że zaskarżony przepis stanowił już przedmiot kontroli w postępowaniu przed Trybunałem, w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 6.3.2019 r. (P 20/16). W sprawie tej Trybunał przeprowadził bardzo dokładną analizę instytucji wcześniejszej emerytury. W jej następstwie, Trybunał orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy emerytalno-rentowej, w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP . Ze względu na przedmiot sprawy toczącej się przed pytającym sądem, pytanie prawne inicjujące postępowanie w sprawie o sygn. P 20/16 ograniczało zakres przedmiotowy i podmiotowy jedynie do kobiet urodzonych w 1953 r., które uzyskały prawo do emerytury na podstawie art. 46 ww. ustawy (zob. pkt 1.2 uzasadnienia). Poza zakresem zaskarżenia, a przez to także, poza zakresem kontroli Trybunału, znalazła się natomiast ocena tego, w jaki sposób ustawodawca ukształtował całościowy mechanizm potrącenia przewidziany w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalno-rentowej. Trybunał wypowiedział się bowiem w przedmiocie problemu analogicznego do rekonstruowanego w oparciu o przedstawione przez skarżącego argumenty, a tym samym, spostrzeżenia tam wyrażone, winny być wzięte pod uwagę przy wyrokowaniu w sprawie niniejszej. Podstawą zatem rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest ten wyrok i tam przeprowadzona kontrola konstytucyjności ww. przepisu – ma on bowiem analogiczny zakres, tyle, że ograniczony podmiotowo (do „kobiet z rocznika 53”). W wypadku tego wyroku zakres kontroli musiał ograniczyć się wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., które nabyły i zrealizowały prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalno-rentowej, ponieważ Trybunał nie mógł wyjść poza zakres przedmiotowy pytania prawnego (por. uchwałę SN z 28.11.2019 r., III UZP 5/19 oraz T. Smoliński, M. Tyska, Wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie emerytury osób urodzonych w 1953 roku, "Praca i Zabezpieczenie Społeczne", nr 7/2021, s. 27). Już wówczas postulowano jednak, aby zaskarżony przepis miał zastosowanie do znacznie szerszej grupy podmiotowej niż kobiety urodzone w 1953 r. Prowadzi to w niniejszej sprawie do wniosku, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny w roku 2019 (P 20/16) stwierdził już niezgodność określonego przepisu ustawy z Konstytucją , to sąd może odmówić zastosowania w rozpoznawanej sprawie identycznie brzmiącego przepisu tej ustawy (zob. wyroki SN z: 17.3.2016 r., V CSK 377/15; 20.2.2018 r., V CSK 230/17, 27.11.2019 r., II CSK 493/18; wyrok NSA z dnia 9.2.2017 r., II FSK 3236/16, czy też wyrok NSA z dnia 21.6.2011 r., I OSK 2102/10). Dorota Dzienisiuk, ekspert ds. legislacji w Biurze Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, w opinii prawnej do petycji w sprawie zmiany ustawy emerytalnej (nr BKSP-155-X-77/24) przypomniała, że już w trakcie prac nad ustawą wdrażającą wyrok P 20/16 podnoszone były głosy, że przyjmowane rozwiązanie jest zbyt wąskie i pomija osoby uprawnione do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego urodzone w innych latach niż rok 1953. Sygnalizowano, że budzi to wątpliwości konstytucyjne. W celu zagwarantowania jednolitych zasad zwrotu świadczeń należnych uprawnionym, ustawodawca powinien wprowadzić odpowiednie regulacje w tym zakresie (jak się wydaje, szersze pod względem podmiotowym). Należy mocno zwrócić uwagę na to, że Trybunał Konstytucyjny stwierdził między innymi, że „wątpliwości konstytucyjne przedstawione w pytaniu prawnym dotyczą przepisu wprowadzonego do ustawy o FUS na mocy jej nowelizacji ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637; dalej: ustawa nowelizująca). W dotychczasowym orzecznictwie Trybunał wypowiadał się już na temat zmian wynikających z ustawy nowelizującej. Uznał, że celem tej ustawy była reakcja na zmieniające się czynniki demograficzne oraz pogłębiający się deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Trybunał podkreślił przy tym, że "[w] 1999 r. ustawodawca rozpoczął proces tworzenia jednolitego systemu emerytalnego, między innymi ograniczając tzw. przywileje emerytalne i zrównując wcześniejszy wiek emerytalny niektórych grup zawodowych z powszechnym wiekiem emerytalnym. W ustawie nowelizującej z 2012 r., reagując na nowe zjawiska, niewystępujące pod koniec lat dziewięćdziesiątych, wprowadził do systemu emerytalnego dwie istotne zmiany: podniósł wiek emerytalny i przewidział stopniowe zrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz ustanowił emeryturę częściową". W efekcie - jak konkludował Trybunał - nowe rozwiązania wynikające z ustawy nowelizującej nie zmieniły podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego wprowadzonego w 1999 r. (zob. wyrok z 7 maja 2014 r., sygn. K 43/12, OTK ZU nr 5/A/2014, poz. 50, cz. III, pkt 3.2). Trybunał w obecnym składzie w pełni podtrzymuje zajęte wówczas stanowisko.” W rozpatrywanej nadto sprawie Trybunał analizie poddał tylko ten jej przepis, który wprowadził mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Zaakcentował też, że „Posłużenie się przez ustawodawcę takim rozwiązaniem nie stanowiło - na gruncie ustawy nowelizującej - unormowania odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego. W istocie, skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. Trybunał nie wypowiada się w tym miejscu na temat celowości zastosowania mechanizmu potrącenia. Stwierdza jedynie, że jego wprowadzenie odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego wówczas systemu emerytalnego”. Co do zasady zatem badana regulacja nie stanowiła zatem w ocenie Trybunału rozwiązania odbiegającego od właściwych założeń ustawowych. Podstawową wadę upatrywał w sposobie jej wprowadzenia. Należy mieć na względzie, że emerytury powszechne, obliczane na podstawie przepisu art. 26 ustawy są świadczeniami wypłacanymi w tzw. systemie zdefiniowanej składki. Oznacza to, że sam ubezpieczony wypracowuje sobie kapitał emerytalny, na który składa się wartość kapitału początkowego, obliczonego według podstawy wymiaru składek i przebytych okresów składkowych i nieskładkowych przed 01.01.1999r. (art.174 ustawy) oraz wysokość składek na ubezpieczenie emerytalne odprowadzonych w okresie od dnia 01.01.1999r. do daty nabycia prawa do emerytury w powszechnym wieku emerytalnym. Co więcej sąd odwoławczy w niniejszej sprawie w pełni akceptuje to, że demokratycznemu ustawodawcy przysługuje znaczna swoboda oceny w poszukiwaniu odpowiednich rozwiązań prawnych, które w sposób optymalny balansowałyby wszystkie prawa o charakterze socjalnym. Regulacje ustawowe w tej materii tylko wówczas mogą być kwestionowane z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji socjalnych, gdy w sposób wyraźny nie uwzględniają one powyższych kryteriów, naruszając ewidentnie równowagę pomiędzy stopniem zaspokojenia potrzeb a istniejącymi możliwościami. Gwarancja konstytucyjna wymaga istnienia mechanizmu utrzymywania świadczeń emerytalno-rentowych na odpowiednim poziomie wartości realnej, choć ustawodawca ma znaczną swobodę w doborze metod waloryzacji (por. orzeczenia: z 19 października 1993 r., sygn. K 14/92, OTK w 1993 r., cz. II, poz. 35; 20 listopada 1995 r., K 23/95, OTK w 1995 r., cz. II poz. 33; 17 lipca 1996 r., K 8/96, OTK ZU nr 4/1996, poz. 32; oraz wyrok z 20 grudnia 1999 r., K 4/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 165). Także w literaturze można spotkać się z podobną oceną. I tak chociażby sąd odwoławczy przywołuje pogląd, że „Za pomocą instytucji wcześniejszej emerytury Państwo, z coraz mniej widocznym skutkiem, podejmuje interwencję w celu opróżnienia części stanowisk pracy. Daje zabezpieczeniowe podstawy utrzymania się osobom bez wymaganego wieku emerytalnego; i nie jest wcale tak, że szczególne warunki pracy w wymiarze 15 lat wraz z minimalnym stażem pracy, wykazane kwalifikowanymi, co do jakości dowodami, dają jakieś roszczenie o emeryturę, bez którego demokratyczne państwo prawne byłby nie do pomyślenia. Przeciwnie, transformacja systemu emerytur wcześniejszych w emerytury pomostowe jest tego najlepszym normatywnym dowodem. To w dniu nabywania prawa do emerytury powszechnej, a więc z mocy prawa, w dacie, w której ubezpieczony spełnił ostatni z wymaganych warunków zabiegania o wypłatę tego świadczenia, zastaje stan prawny, jaki ustawodawca mu zaczął gwarantować, jako niezmienny w zakresie wymiaru świadczenia aż do ostatniego dnia przysługiwania. Każda inna, wcześniejsza lub późniejsza data, delimitowana innymi zdarzeniami z życia pracownika-emeryta, nie wykazuje dostatecznie silnego umocowania w powoływaniu się na roszczenie o emeryturę przypisaną do stanu prawnego z takiego czy innego dnia. Nie można też tracić z pola widzenia, że ustawodawca może równie dobrze wprowadzić inną aksjologię zaniżonej wysokości emerytury względem osób, które w podobnych okresach nabywały emerytury powszechne nie korzystając wszak z emerytur wcześniejszych. Zamiast algorytmu z art. 25 ust. 1b u.e.r. polegającego na odjęciu kwot wypłaconych emerytur wcześniejszych, może przecież po prostu dla ogółu populacji wprowadzić niższe świadczenie emerytalne, ale wciąż wypełniające swoje minimalne funkcje zabezpieczeniowe wymagane konstytucyjnie. Osiągając status emeryta obywatel nie posiada roszczenia o każdą złotówkę, którą w ramach ekspektatywy widzi jako własne zabezpieczenie. Ma tylko prawo do realizacji funkcji zabezpieczeniowej przez emeryturę powszechną z art. 67 ust. 1 u.e.r., a więc roszczenie o emeryturę, lepszą lub gorszą, powiększoną lub pomniejszoną względem pozostałych obywateli, którzy będą podobne świadczenia nabywali przed nim lub w przyszłości będą nabywać.” (W. Maciejko , Problem emerytury powszechnej pomniejszanej w następstwie pobrania emerytury wcześniejszej. Następstwa procesowe w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, PiZS 2025, nr 7, s. 23-31). Trzeba też mieć na względzie ogół ubezpieczonych pamiętając o obowiązującej w polskim systemie ubezpieczeń społecznych zasadzie solidaryzmu. Zachodzi bowiem pytanie, czy badany art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej doprowadził do pogorszenia sytuacji ubezpieczonych, czy też raczej do urealnienia wysokości emerytur osób, które wcześniej zostały uprzywilejowane poprzez możliwość wcześniejszego skorzystania z prawa do emerytury w wieku nieraz znacznie wcześniejszym niż reszta ubezpieczonych. Przyznanie ubezpieczonym takim jak wnioskodawczyni prawa do prostego obliczenia emerytury powszechnej na podstawie art. 26 ustawy i dodatkowo wypłaty wyrównania, za lata od daty nabycia prawa do emerytury powszechnej, stawiłyby ich w podwójnie uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do ubezpieczonych, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny w tym samym kwartale co i oni, ale nigdy nie korzystali z pobierania emerytury w obniżonym wieku. Przy założeniu, że dysponowali takim samym kapitałem początkowym na dzień 01.01.1999r. i zgromadzili tyle samo składek po tej dacie, otrzymywaliby taką samą emeryturę, mimo że nigdy wcześniej nie uszczuplili swojego kapitału początkowego, a w tej konkretnej sprawie wnioskodawca - E. I. korzystał z niego od dnia (...) tj. już w wieku 60 lat, czyli 5 lat przed osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego, co nastąpiło w 2016 roku. Powyższe z kolei oznacza, że przy ocenie wysokości świadczenia emerytalnego i zasad ustalania tej wysokości, do naruszenia art. 67 Konstytucji RP mogłoby w ocenie sądu odwoławczego w niniejszej sprawie dojść jedynie w przypadku rażącego naruszenia takich zasad lub spowodowania ustalenia wysokości świadczenia w wysokości niepozwalającej na zabezpieczenie życiowych potrzeb. Nowe rozwiązania prawne nie mogą naruszać konstytucyjnej istoty prawa do zabezpieczenia społecznego, czyli pozbawiać praw emerytalnych albo obniżać je do wysokości poniżej minimum socjalnego (jak przykładowo w wypadku tzw. ustawy dezubekizacyjnej). Ustawodawca może jednak - co do zasady - znieść uprawnienia wykraczające poza konstytucyjną istotę prawa do zabezpieczenia społecznego. Jednakże zmiany te powinny być dokonywane z poszanowaniem pozostałych zasad i norm konstytucyjnych wyznaczających granice swobody prawodawcy wprowadzania zmian do systemu prawnego, a w szczególności zasady ochrony zaufania jednostki do państwa, zasady ochrony praw nabytych oraz wymogu zachowania odpowiedniej vacatio legis (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 grudnia 2006 r., SK 15/06, OTK-A 2006 Nr 11, poz. 170). Odwołując się po raz kolejny do wskazywanego wcześniej wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 należy po raz kolejny wskazać, że jednocześnie Trybunał Konstytucyjny w ww. wyroku orzekł, że system emerytalny uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, a posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy należy zauważyć, że E. I. decyzją z dnia 8.11.2011r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych w N. przyznano wcześniejszą emeryturę od dnia (...) w wieku 60 lat, zaś decyzją z dnia 20.12.2024 r. znak: (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. przyznał wnioskodawcy emeryturę od dnia złożenia wniosku. W stosunku zatem do innych ubezpieczonych, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny w tym samym kwartale co i ona, przy założeniu, że dysponowali takim samym kapitałem początkowym na dzień 01.01.1999r. i zgromadzili tyle samo składek po tej dacie, otrzymywaliby taką samą emeryturę, mimo że nigdy wcześniej nie uszczuplili swojego kapitału początkowego, a wnioskodawca korzystał z niego przez 5 lat. Nie można zatem uznać, że w przypadku ustalenia wysokości emerytury doszło do naruszenia art. 67 Konstytucji RP , bowiem już w wieku 60 lat miał zagwarantowane prawo do stałego świadczenia emerytalnego, którego wysokość utrzymywała się na odpowiednim poziomie. Prawo do jej zabezpieczenia społecznego nie zostało zatem naruszone w swej istocie przez decyzję ZUS. Tym bardziej jest to konkluzja uzasadniona, jeśli rozważyć zagadnienie na ile powinno się chronić abstrakcyjne prawo do emerytury w zakresie jej wysokości. Co więcej wypada zaznaczyć, że nie doszło nigdy do wzruszenia decyzji organu rentowego z dnia 20.12.2024 r. znak: (...) którą Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w N. przyznał wnioskodawcy emeryturę powszechną od 1.12.2024 r., czyli decyzja ta nie została nigdy wyeliminowana z obrotu prawnego. Trzeba wyraźnie też podkreślić, że każdy ubezpieczony (w tym wnioskodawca) wypracowuje co do zasady kapitałowo (składkowo) tylko jedną emeryturę. Status emeryta w przeciwieństwie do statusu rencisty nabywa się dożywotnio. Nie ma możliwości ponownego przejścia na emeryturę. Powstaje uzasadniona zdaniem Sądu Apelacyjnego, zatem wątpliwość, czy pobieranie wcześniejszej emerytury przez długi czas (w niektórych przypadkach nawet przez 19 lat), także po 1 stycznia 2013 r., bez pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej, zgodnie z art. 25 ust. 1b, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., jest zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych, w szczególności urodzonych przed 1949 r. i po 1968 r., którzy nie korzystają z pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (zwykłej czy kapitałowej) i mają prawo do jednego świadczenia. Sąd Apelacyjny wskazuje także, że Sąd Najwyższy orzekł, iż w stosunku do mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953, którzy spełnili warunki przejścia na emeryturę nauczycielską bez względu na wiek w ciągu dziesięciu lat od dnia 1 stycznia 1999 r. na podstawie art. 88 ust. 2a ustawy z 1982 r. - Karta Nauczyciela, potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłacone po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym (art. 25 ust. 1b u.e.r.f.u.s.). W takiej samej sytuacji prawnej jako kobiety urodzone w 1953 r. są mężczyźni urodzeni w latach 1949-1953 i mający prawo do emerytury nauczycielskiej (art. 32 u.e.r.f.u.s., zob. wyroki z 6 maja 2021 r., III USKP 52/21 i z 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21). W postanowieniu z kolei Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2024 r. I USK 435/23 Sąd Najwyższy stwierdził, że skorzystanie z przywileju przejścia i pobrania wcześniejszych emerytur na podstawie przepisów szczególnych dotyczących emerytur dla niektórych ubezpieczonych, uzasadnia i proporcjonalnie usprawiedliwia pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury ustalonej na podstawie art. 24 ust. 1 i następnych u.e.r.f.u.s. o sumy poprzednio pobranych wcześniejszych emerytur, tyle tylko, że należy ograniczyć mechanizm pomniejszania emerytur do kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym. Z kolei w uchwale z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 (LEX nr 2374973) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że do naruszenia prawa nabytego przez nowe prawo o skutku retrospektywnym, doszłoby wówczas, gdyby takie prawo formułowało np. nowe, dodatkowe przesłanki nabycia prawa do emerytury lub też modyfikowało istniejące, np. wprowadzając wymaganie wyższego wieku lub dłuższego stażu. Stwierdzenie naruszenia prawa nabytego nie jest natomiast oczywiste w odniesieniu do modyfikacji metody ustalania wysokości świadczeń. Czym innym jest, bowiem prawo do emerytury nabyte na mocy art. 100 ustawy emerytalnej, czym innym zaś prawo do określonej wysokości świadczenia, o którym mowa może być dopiero wówczas, gdy wysokość ta zostanie ustalona decyzją organu rentowego. Deklaratoryjny charakter decyzji organu i zasada ustawowej gwarancji nie stoją na przeszkodzie temu rozumowaniu. Zasada ustawowej gwarancji oznacza, bowiem, że parametry i sposób ustalania wysokości świadczenia uregulowane są ustawowo (mogą, zatem podlegać zmianom), a organ rentowy jest związany przepisami ustawy i nie może z ich pominięciem ustalić wysokości świadczenia. Oznacza to, że ochronie konstytucyjnej podlega nabyte, niezrealizowane prawo do emerytury (obejmujące warunki nabycia tego prawa: wiek, staż itp.) od momentu jego nabycia z mocy prawa. Prawo do emerytury w określonej wysokości powstaje natomiast dopiero w momencie jej ustalenia w związku ze złożeniem przez osobę uprawnioną stosownego wniosku (prawo nabyte realizowane). Do urzeczywistnienia i konkretyzacji prawa i/lub wysokości emerytury wymagany jest wniosek zainteresowanego, o którym mowa w art. 116 ust. 1 ustawy emerytalnej, niezbędny do ustalenia prawa do świadczeń określonych w ustawie. Taki stan rzeczy oznacza, że wprawdzie prawo do emerytury powstaje z mocy prawa z dniem spełnienia wszystkich przesłanek wymaganych do jego nabycia, ale niezbędne jest także potwierdzenie tego prawa w celu uruchomienia wypłaty ustalonego świadczenia w określonej wysokości, które wymaga złożenia stosownego wniosku i jego rozpoznania w stanie prawnym adekwatnym dla jego oceny. Oznacza to, że wniosek emerytalny, o którym mowa w art. 116 ust. 1 ustawy emerytalnej, stanowi warunek sine qua non dopełnienia, urzeczywistnienia i konkretyzacji emerytury przysługującej z mocy prawa. Rozpoznanie wniosku o ustalenie prawa do emerytury wymaga potwierdzenia tego prawa oraz jego wysokości według obowiązującego stanu prawnego, to jest stanu aktualnego w dacie złożenia wniosku. Inaczej rzecz ujmując, prawem nabytym jest prawo do emerytury po spełnieniu warunków ustawowych (art. 100 ustawy emerytalnej), a nie prawo do emerytury w określonej wysokości, która może być wyliczona dopiero wówczas, gdy ubezpieczony złoży wniosek o wypłatę tego świadczenia”. Przechodząc zatem do oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS uwzględniając dyrektywę interpretacyjną wynikającą z art. 2 Konstytucji RP , skonkretyzowaną w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r., P 20/16 powyższa argumentacja powoduje, że zasadnym, słusznym i sprawiedliwym w ocenie Sądu Apelacyjnego jest miarkowanie stosowania mechanizmu potrącania przewidzianego w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej do kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez wnioskodawczynię wieku uprawniającego do nabycia przez nią emerytury w wieku powszechnym. Przejściowe pozostawienie uprawnień do wcześniejszych emerytur dla urodzonych po 1948 r. nie łączyło się z pomniejszeniem podstawy obliczenia emerytury powszechnej o wypłacone kwoty emerytury wcześniejszej. Istotnie przed wprowadzeniem art. 25 ust. 1b uprawniony do emerytury wcześniejszej nie musiał liczyć się z takim pomniejszeniem. W tym zatem zakresie została, zatem naruszona zasada równego traktowania obywateli wobec prawa wyrażonej w art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji , przy czym zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można stosować regulacji przewidzianej w art. 25 ust. 1b wprost, bez żadnego ograniczenia (miarkowania). Po raz kolejny sąd odwoławczy odwołuje się do uzasadnienia ww. wyroku z 6.03.2019 r. P, 20/16 w którym to Trybunał Konstytucyjny wskazał, że „mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego nie stanowi unormowania - na gruncie ustawy nowelizującej - odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego.” Wyraźnie podkreślono – co po raz kolejny sąd odwoławczy akcentuje - że „ w istocie skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada, bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę". Odwołać się też można do wyroku Sądu Najwyższego sygn. akt III USKP 137/23 (niepublikowany), w którym to uzasadnieniu wyroku wyraźnie zauważono, że „w stosunku do mężczyzn urodzonych w latach 1949- 1953, którzy spełnili warunki przejścia na emeryturę nauczycielską bez względu na wiek w ciągu dziesięciu lat od dnia 1 stycznia 1999 r. na podstawie art. 88 ust. 2a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2021 r., poz. 1762 ze zm.), potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym (art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej).” Zwrócić należy także uwagę np. na pogląd, że „Widoczne są wyraźnie materialne podstawy zgodności art. 25 ust. 1b u.e.r. z art. 61 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji RP . Obydwa uprawnienia, tzn. emerytura wcześniejsza i emerytura powszechna zostały przez ustawodawcę ulokowane w granicach dwóch różnych praw podmiotowych o odmiennych funkcjach. Nie jest tak, że osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę wskutek decyzji o ustaleniu emerytury powszechnej spotyka się tylko ze zmianą decyzji o ustaleniu emerytury, co do rodzaju czy odmiany emerytury; nie następuje żadna modyfikacja prawa do emerytury. Osoba, której ustalono emeryturę wcześniejszą, po prostu spotyka się z zupełnie nową decyzją ustalającą nowe konstrukcyjnie prawo do emerytury, tym razem powszechnej. To w dacie „spełnienia warunków uzyskania emerytury powszechnej (de facto w dniu ukończenia wieku emerytalnego) ubezpieczony winien mieć wyklarowany względnie stały stan prawny, pozwalający mu planować własne interesy dochodowe aż do śmierci w oparciu o aktualną na datę nabywania prawa ex lege regulację ustawową. To od tej daty ustawodawca zostaje związany zakazem zmiany reguł gry ponad granice mogące rodzić zarzut braku zaufania do stanowionego przez państwo prawa. Przy innym założeniu, każdy w dowolnej fazie życia mógłby powiedzieć, że już wstępując w pierwszy stosunek pracy, generując składkę, czynił to w celu powoływania się na ten akurat stan uprawnień publicznoprawnych w sferze ubezpieczeń społecznych w perspektywie daty uzyskania powszechnego wieku emerytalnego. Stosunek prawa materialnego płynący z decyzji o wcześniejszej emeryturze trwa niezależnie od skorzystania z emerytury powszechnej; istota tego stosunku jest taka, że odmiennie aniżeli większość ubezpieczonych, osoba ma prawo do emerytury już przed nabyciem powszechnego wieku emerytalnego. Ten wyjątek w postaci warunkowego udostępnienia praw z zabezpieczenia społecznego z samego emeryta czyni obywatela wyróżniającego się na tle innych emerytów, na tyle, aby ta jego cecha relewantna usprawiedliwiała traktowanie w przyszłości w sposób odmienny, niż ma to miejsce w wypadku osób oczekujących na własny wiek emerytalny, choćby nawet spełniali warunki do wcześniejszego przejścia na emeryturę” (zob. W. Maciejko , Problem emerytury powszechnej pomniejszanej w następstwie pobrania emerytury wcześniejszej. Następstwa procesowe w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, PiZS 2025, nr 7, s. 23-31). Stąd Sąd II instancji uznał, że wysokość emerytury ubezpieczonego - E. I. z tytułu powszechnego wieku emerytalnego, nie podlega pomniejszeniu o kwoty pobranych emerytur w wieku obniżonym (w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składek na ubezpieczenie zdrowotne), za okres do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego i w tym zakresie orzekł jak w punkcie I ppkt 1 sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. . Sąd Apelacyjny przyjmuje także, że podstawą rozstrzygnięcia jest art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej, a nową okolicznością, o której mowa w ww. normie prawnej nie jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, lecz nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego (postanowienie Sądu Najwyższego z 29 października 2020 r., w sprawie III UZP 4/20). Przepis art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej stanowi bowiem podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (vide wyroki Sądu Najwyższego z 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, z 22 lutego 2010 r., I UK 247/09. Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwaliło się też stanowisko, zgodnie, z którym użyty w art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej zwrot "okoliczności" występuje w dwóch znaczeniach: w znaczeniu okoliczności faktycznych oraz w znaczeniu okoliczności sprawy, ustalonych następczo w kolejnym postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez organ rentowy w sprawie. Pojęcie "okoliczności" ma, więc szeroki zakres znaczeniowy, obejmujący ogół wymagań formalnych i materialnoprawnych związanych z ustalaniem decyzją rentową prawa do świadczeń emerytalno-rentowych (vide np. wyroki Sądu Najwyższego z 4 października 2018 r., III UK 153/17, z 17 sierpnia 2016 r., I UK 333/15, z 29 listopada 2016 r., II UK 416/15). Warunkiem ponownego ustalenia prawa do świadczeń na podstawie tego przepisu nie jest więc ujawnienie jakichkolwiek okoliczności, w szczególności zaś nowych, (które pojawiły się po wydaniu decyzji), lecz takich okoliczności, które istniały przed wydaniem decyzji, a które - jako nieznane - nie zostały przez organ rentowy uwzględnione (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 231/99, z 12 stycznia 2001 r., II UKN 182/00). Chodzi, więc o takie sytuacje, w których doszło do wydania decyzji nieuwzględniającej bądź błędnie uwzględniającej te okoliczności (istniejące przed wydaniem decyzji), które wpłynęły na wadliwe nabycie prawa do świadczenia lub przyczyniły się do nieuzasadnionej odmowy przyznania świadczenia. Przesłanka w postaci "ujawnionych okoliczności" dotyczy przy tym zarówno uchybień organu rentowego popełnionych na etapie stosowania prawa materialnego lub w trakcie podejmowania określonych czynności postępowania administracyjnego mających wpływ na wydanie wadliwych decyzji w sprawach o świadczenia z ubezpieczenia społecznego (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 26 lipca 2013 r., III UK 145/12, oraz z 8 października 2010 r., I UK 113/10). Rozwijając powyższe rozumienie pojęcia "okoliczności", w postanowieniu Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2016 r., III UZP 4/16 przyjęto, że okolicznością uzasadniającą wszczęcie postępowania w sprawie ponownego ustalenia prawa do świadczenia na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej nie jest samo wydanie orzeczenia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, lecz stwierdzone w tym orzeczeniu naruszenie zasady proporcjonalności przy ingerencji w prawo własności ubezpieczonego. W ocenie sądu odwoławczego wobec wskazania powyższej argumentacji nie ma też podstaw do żądanego wyrównania świadczeń w oparciu o art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej. Sąd odwoławczy akceptuje w tym zakresie argumentację Sądu I instancji. Nie doszło też do wzruszenia decyzji z dnia 20.12.2024 r. znak: (...) Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w N. przyznającego wnioskodawcy emeryturę powszechną. Skoro wniosek o ponowne obliczenie świadczenia emerytalnego na podstawie art. 114 ustawy emerytalnej z pominięciem art. 25 ust. 1 b ww. ustawy wpłynął do ZUS w dniu 20 grudnia 2024r., to prawo do tego przeliczenia z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej (i rzecz jasna ograniczeniem metody pominięcia ww. przepisu) przysługuje od dnia 1 grudnia 2024 r. W związku z tym ubezpieczony ma prawo do przeliczenia emerytury od 1 grudnia 2024 r., tj. od pierwszego dnia miesiąca, w którym został zgłoszony wniosek - art. 133 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej. Sąd Apelacyjny podziela też stanowisko w przedmiotowym stanie faktycznym i prawnym, że brak jest podstaw do uznania ustalenia odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji w trybie art. 118 ust. 1 a ustawy emerytalnej. Organ rentowy nie dopuścił się naruszenia prawa przy wydawaniu decyzji z dnia 20.12.2024 r. znak: (...) . Co więcej należy zauważyć, że dla żadnej instytucji nie mogło być oczywiste, że badany przepis art. 25 ust.1b ustawy emerytalnej nie jest zgodny z Konstytucją skoro był on badany przez długie lata od wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 tak przez sądy powszechne, jak Sąd Najwyższy, a orzecznictwo w tym zakresie nie było bynajmniej jednorodne, zaś sam organ rentowy nie jest uprawniony do samodzielnej oceny konstytucyjności norm prawnych. Tym samym w związku z tym nie wystąpiły przesłanki do stwierdzenia odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, o których stanowi art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej. Reasumując, na mocy art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił w części zaskarżony wyrok zobowiązując organ rentowy do przeliczenia wysokości emerytury E. I. na podstawie art. 26 ustawy emerytalnej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne za okres do osiągnięcia przez wnioskodawcę powszechnego wieku emerytalnego, czyli z ograniczeniem mechanizmu tego potrącania, poczynając od złożenia wniosku (1 listopada 2024r.) i oddalił odwołanie w pozostałym zakresie (pkt I ppkt 2 wyroku). Na mocy art. 385 k.p.c. z powyżej wskazanych przyczyn Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego organu rentowego w pozostałym zakresie jako bezzasadną (pkt II wyroku). Na mocy art. 385 k.p.c. z powyżej wskazanych przyczyn Sąd Apelacyjny oddalił apelację E. I. jako - wobec powyższej wskazanej argumentacji – bezzasadną (pkt III). O kosztach pełnomocników stron w postępowaniu apelacyjnym orzekł po myśli art. 100 kpc wobec nieuwzględnienia apelacji wnioskodawcy w całości i w istotnej części apelacji pozwanego (pkt IV wyroku).Pełny tekst orzeczenia
III AUa 595/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.