Pełny tekst orzeczenia

III AUA 313/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt III AUa 313/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie następującym:
Przewodniczący:
Sędzia Jolanta Hawryszko
Protokolant:
st. sekr. sąd. Edyta Rakowska
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2025 r. w S.
sprawy W. G.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K.
o wysokość emerytury
na skutek apelacji organu rentowego
od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 21 marca 2025 r., sygn. akt IV U 151/25
1. oddala apelację,
2. zasądza od W. G. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia o kosztach, do dnia zapłaty.
Jolanta Hawryszko
III AUa 313/25
UZASADNIENIE
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w K. decyzją z 7 stycznia 2025 r. (...), wydaną w oparciu o przepisy Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego i Ustawy z 20 lipca 2020 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych odmówił ubezpieczonej W. G. wznowienia postępowania w sprawie emerytury. W uzasadnieniu wskazano, że wobec nieogłoszenia powołanego przez ubezpieczoną wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, brak było podstaw do wznowienia postępowania zakończonego decyzją emerytalną.
Ubezpieczona złożyła odwołanie od decyzji domagając się jej zmiany i ponownego ustalenia wysokości świadczenia, bowiem spełnia warunki wskazane w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. SK 140/20.
Organ emerytalny w odpowiedzi na odwołanie wniósł o umorzenie postępowania, ewentualnie o oddalenie odwołania.
Sąd Okręgowy w Koszalinie wyrokiem z 21 marca 2025 r. oddalił odwołanie i orzekł o kosztach zastępstwa procesowego należnych na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym:
Ubezpieczona, ur. (...), decyzją z 13 sierpnia 2007 r. (...), otrzymała od 1 lipca 2007 r. prawo do emerytury przyznawanej we wcześniejszym wieku emerytalnym w rozumieniu art. 25 ust. 1b Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W dniu (...) osiągnęła wiek 60 lat. Decyzją z 9 lipca 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. przyznał emeryturę powszechną od 1 maja 2015 r., tj. od miesiąca złożenia wniosku. Podstawę obliczenia emerytury stanowiła kwota składek na ubezpieczenie emerytalne oraz kapitału początkowego z uwzględnieniem waloryzacji wskazanych środków, zaewidencjonowanych na koncie do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługiwała wypłata emerytury. Podstawa obliczenia emerytury podlegała pomniejszeniu o kwotę stanowiącą sumę pobranych wcześniejszych emerytur, w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Emerytura stanowiła ostatecznie równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia emerytury przez wskaźnik średniego dalszego trwania życia dla osób w wieku równym wiekowi przejścia przez odwołującego na emeryturę powszechną. Do obliczenia wysokości świadczenia przyjęto następujące wartości:
- kwota składek zaewidencjonowana na koncie z uwzględnieniem waloryzacji wynosiła 157648,85 złotych,
- kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego wyniosła 553 192,43 złotych,
- suma świadczeń pobranej wcześniejszej emerytury wynosiła 182085,23 złotych,
– współczynnik średniego dalszego trwania życia przyjęto w wymiarze 229,40 miesięcy (w treści decyzji omyłkowo wskazano tu 229 m).
Wysokość emerytury obliczono według następującego wzoru: (157648,85 zł + 553192,43 zł - 182085,23 zł) / 229,40 m = 2304,95 zł.
Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 4 czerwca 2024 r., sygn. 140/20 orzekł, że art. 25 ust. 1b Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie przed 6 czerwca 2012 roku, jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
W dniu 27 grudnia 2024 r. odwołująca złożyła wniosek o ponowne ustalenie wysokości świadczenia emerytalnego w związku z konsekwencjami powyższego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w następstwie czego Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. wydał zaskarżoną decyzję.
Sąd Okręgowy nie uwzględnił odwołania. Spór dotyczył prawa odwołującej do skutecznego domagania się wznowienia postępowania i przeliczenia emerytury ze względu na stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjnego niezgodności z Konstytucją przepisu art. 25 ust. 1b Ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity - Dz. U. z 2023 r., poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 roku.
Sąd Okręgowy w pełni podzielił argumenty wskazane przez Trybunał, które prowadziły do stwierdzenia niekonstytucyjności regulacji art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec opisanej w przedmiotowym orzeczeniu grupy emerytów, analogiczne zresztą do użytych przez Trybunał we wcześniejszej sprawie dotyczącej emerytów z rocznika 1953 (sygn. P 20/16). Jednak, w przedmiotowym wyroku Trybunał w sposób ścisły określił grupę emerytów, wobec których regulacja została uznana za niekonstytucyjną, wskazując, że wyrok będzie zatem stosował się do tych osób, które przed 6 czerwca 2012 r. zdecydowały się skorzystać z tzw. wcześniejszej emerytury Jednocześnie Trybunał podkreślił, że niniejszy wyrok wpłynie wyłącznie na sytuację osób, które nie nabyły prawa do emerytury wynikającej z osiągnięcia wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 r. Tylko w ich wypadku doszło bowiem do niekonstytucyjnego zastosowania skarżonej normy prawnej, co było związane z ich nieświadomością co do skutku podjętej decyzji. W pozostałych wypadkach zaś uposażeni mieli świadomość zmian oraz możliwość uniknięcia ich konsekwencji, co słusznie zauważył Sąd Najwyższy w uchwale o sygn. akt III UZP 5/19, i co przekłada się na brak stosowalności niniejszego wyroku w stosunku do tych osób.
Jeśli wziąć pod uwagę datę urodzenia, przedmiotowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie dotyczy zatem o osób urodzonych – w przypadku kobiet – do 31 grudnia 1952 roku (powszechny wiek emerytalny wynosi w ich przypadku 60 lat), zaś w przypadku mężczyzn – do końca 1947 roku (powszechny wiek emerytalny wynosi tu 65 lat), albowiem osoby te nabyły prawo do emerytury wynikającej z osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 roku (tj. do 31 grudnia 2012 roku). Zatem nawet jeśli skorzystały z wcześniejszej emerytury przed 6 czerwca 2012 roku, mogły złożyć wniosek o emeryturę powszechną przed wejściem w życie regulacji art. 25 ust. 1b , tj. przed 1 stycznia 2013 r., a wówczas uzyskałyby emeryturę powszechną, której podstawa nie byłaby pomniejszona o wartość sumy pobranych emerytur wcześniejszych.
To, że emerytury powszechne będą od 1 stycznia 2013 roku pomniejszane o wartość pobranych emerytur wcześniejszych było wiadome od 6 czerwca 2012 roku, kiedy to została opublikowana Ustawa z dnia 11 maja 2012 roku o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2012 r., poz. 637, z 6.06.2012 r.), która wprowadziła do ustawy emerytalnej regulację artykułu 25 ust. 1b nakazującego pomniejszyć podstawę emerytury powszechnej o wartość pobranych emerytur wcześniejszych, przy czym ustalono, że regulacja ta wejdzie w życie 1 stycznia 2013 roku. Zatem już od 6 czerwca 2012 roku obywatele Rzeczypospolitej Polskiej korzystający z wcześniejszych emerytur, a jednocześnie nabywający prawo do emerytury powszechnej do 31 grudnia 2012 roku, mogli się zorientować, że jeśli nie złożą wniosku o emeryturę powszechną przed 1 stycznia 2013, lecz później, ich emerytura powszechna zostanie pomniejszona o wartość pobranych emerytur wcześniejszych, natomiast jeśli złożą wniosek do 31 grudnia 2012 otrzymają emeryturę powszechną bez tego pomniejszenia. Niezasadne jest w tym przypadku powołanie się na brak stosownego pouczenia przez ZUS w tym przedmiocie. W polskim systemie prawnym, w tym również w prawie ubezpieczeń społecznych, obowiązuje zasada, że nieznajomość prawa szkodzi. Wynika z niej, że obywatele winni orientować się co do treści regulacji prawnych opublikowanych we właściwej formie m.in. w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast ZUS nie ma obowiązku prawnego ani też możliwości logistycznych, by pouczać duże grupy emerytów, złożone często z wielu tysięcy obywateli, o okolicznościach, które wynikają wprost z opublikowanych w Dzienniku Ustaw przepisów prawnych. W takich sytuacjach często są natomiast prowadzone informacyjne kampanie medialne, w prasie, radiu i telewizji, mające na celu uświadomienie obywateli o skutkach przepisów, których wejście w życie się zbliża.
Do podobnego wniosku prowadzi lektura przywołanej przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku SK 140/20 uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2019 roku (III UZP 5/19, OSNP 2020/6/57), w której Sąd ten stwierdził: przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ma zastosowanie do urodzonej w 1952 r. ubezpieczonej, która od 2008 r. pobierała wcześniejszą emeryturę, warunki uprawniające do przyznania emerytury z powszechnego wieku emerytalnego spełniła w 2012 r., a wniosek o przyznanie jej prawa do emerytury z powszechnego wieku emerytalnego złożyła w 2016 r.. Sąd rozważał tu zatem tożsamy jak w niniejszej sprawie problem osób, które skorzystały z wcześniejszej emerytury gdy nie funkcjonował jeszcze przepis art. 25 ust. 1b, czy jakikolwiek inny, który nakazywałby pomniejszanie podstawy emerytury powszechnej o sumę pobranych emerytur wcześniejszych, czyli takich, które gdy przechodziły na wcześniejszą emeryturę nie wiedziały, że w przyszłości ich emerytura powszechna może zostać przez to pomniejszona. Uznał natomiast, że osoby, które ukończyły powszechny wiek emerytalny przed wejściem w życie przepisu art. 25 ust. 1b, tj. przed 1 stycznia 2013 roku, miały możliwość uniknięcia konsekwencji tych zmian, ogłoszonych już od 6 czerwca 2012 roku, poprzez złożenie wniosku o emeryturę powszechną do 31 grudnia 2012 roku. Sąd Najwyższy podkreślił w tym zakresie, że granicę dopuszczalności ingerencji ustawodawcy w prawa podmiotowe wyznacza wymaganie, aby wprowadzane modyfikacje nie były dla jednostki zaskakujące i nie miały charakteru arbitralnego (zob. między innymi wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 listopada 2008 r., Kp 2/08, OTK-A 2008 nr 9, poz. 157, cz. III, pkt 5.2; z dnia 8 grudnia 2011 r., P 31/10, OTK-A 2011 nr 10, poz. 114, cz. III, pkt 5.3; z dnia 28 lutego 2012 r., K 5/11, OTK-A 2012 nr 2, poz. 16, cz. III, pkt 4.1; z dnia 13 czerwca 2013 r., K 17/11, OTK-A 2013 nr 5, poz. 58, cz. III, pkt 7.1). Innymi słowy, konieczne jest, aby zastosowane zostały procedury umożliwiające zainteresowanym dostosowanie się do zaistniałej sytuacji i odpowiednie rozporządzenie swoimi prawami (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 września 1998, K 10/98, OTK 1998 nr 5, poz. 64). W tym kontekście Trybunał wielokrotnie podejmował rozważania na temat wymagań, jakie Konstytucja narzuca wprowadzaniu w życie nowych przepisów, w tym także intertemporalnych, w zakresie, w jakim zawierają one rozwiązania mniej korzystne dla ich adresatów. Zmiana obowiązującego prawa, która pociąga za sobą niekorzystne skutki dla sytuacji prawnej podmiotów, powinna być dokonywana zasadniczo z zastosowaniem techniki przepisów przejściowych, a co najmniej odpowiedniej vacatio legis. Sytuacja prawna osób dotkniętych nową regulacją powinna być poddana takim przepisom przejściowym, by mogły mieć one czas na dokończenie przedsięwzięć podjętych na podstawie wcześniejszej regulacji w przeświadczeniu, że będzie ona miała charakter stabilny. Zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nakazuje ustawodawcy należyte zabezpieczenie „interesów w toku”, a zwłaszcza należytą realizację uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów (tak między innymi: orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 marca 1993 r., K 9/92, OTK 1993, cz. I, poz. 6; z dnia 15 lipca 1996 r., K 5/96, OTK 1996 nr 4, poz. 30 oraz wyrok z dnia 24 października 2000 r., SK 7/00, OTK 2000 nr 7, poz. 256).
Sąd Najwyższy wyjaśnił jednoczenie, że na pewno, podobnie jak kobiety z rocznika 1953, rok starsze ubezpieczone, przechodząc na emeryturę wcześniejszą, nie miały świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej pobieranie świadczeń emerytalnych. Należy jednak wskazać, że w chwili nabycia przez nie prawa do emerytury w powszechnym wieku art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nie obowiązywał, a zatem nie wywoływał jeszcze skutku prawnego. Kobiety urodzone w 1952 r. (choćby nawet urodziły się 31 grudnia 1952 r.) - przy sześciomiesięcznej vacatio legis - miały, po pierwsze, czas na podjęcie decyzji zapobiegającej niekorzystnym skutkom nowelizacji oraz, po drugie, możliwość zrealizowania prawa na starych zasadach (bez potrąceń). Z tego powodu nie można twierdzić, że przyrzeczenia złożone tym osobom przed zmianą przepisów pozostały bez pokrycia albo że wycofanie się państwa z dotychczasowych uregulowań miało nagły charakter.
Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie przychylił się do wytycznych Trybunału Konstytucyjnego oraz przedstawionych wyżej rozważań Sądu Najwyższego.
Przenosząc skutki powyższych rozważań na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że wprawdzie w chwili wnioskowania o wcześniejszą emeryturę odwołująca nie była świadoma, że w przyszłości może to spowodować pomniejszenie przyznanej jej emerytury powszechnej. Jednak, zważywszy, że powszechny wiek emerytalny dla kobiet ukończyła przed 31 grudnia 2012 r., w okresie pomiędzy 6 czerwca a końcem 2012 roku mogła uzyskać świadomość, że aby uniknąć wskazanych skutków powinna złożyć wniosek o emeryturę powszechną przed 1 stycznia 2013 roku. Nie było zarazem przeszkód by wniosek taki złożyła, a wówczas uzyskałaby emeryturę powszechną bez przedmiotowego pomniejszenia. Zatem w sytuacji gdy zdecydowała się przejść na emeryturę powszechną później, nie sposób uznać, by została zaskoczona koniecznością zastosowania wobec niej regulacji art. 25 ust. 1b, która w konsekwencji nie mogła zostać wobec niej uznana za niekonstytucyjną.
Sąd Okręgowy podkreślił, że odwołująca nie powinna czuć się pokrzywdzona przedmiotowym pomniejszeniem. Jest ono bowiem skutkiem tego, że uzyskując wcześniejszą emeryturę mogła zaprzestać pracy o wiele wcześniej niż inne obywatelki w jej wieku. Szczególne uprzywilejowanie w tym zakresie kobiet urodzonych po 31 grudnia 1952 roku i mężczyzn urodzonych począwszy od 1947 roku, którzy mogli skorzystać z wcześniejszych emerytur bez konsekwencji w postaci pomniejszenia podstawy wymiaru emerytury powszechnej, nie jest zasadą, lecz wyjątkiem i wynikało z niedostatecznego przygotowania przez organy ustawodawcze reformy prawa emerytalnego. Sąd podkreślił, że odwołująca mogła uchylić niekorzystne wobec siebie skutki składając skutecznie wniosek o emeryturę powszechną przed 31 grudnia 2012 r.
Apelację od wyroku złożyła ubezpieczona, zarzucając rozstrzygnięciu naruszenie przepisu prawa art. 25 ust. 1b ustawy emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych za niezgodne z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji RP; nadto naruszenie art. 32 Konstytucji RP. Ubezpieczona zarzuciła, że niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy jest ustalenie Sądu pierwszej instancji, że nie obejmuje jej wykładnia poczyniona w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 roku, sygn. SK 140/20.
Apelująca wnioskowała o zmianę zaskarżonego wyroku i poprzedzającej go decyzji przez nakazanie organowi wznowienia postępowania w sprawie ponownego ustalenia wysokości emerytury ubezpieczonej z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy oraz wypłacenia wyrównania. Wnioskowała też o przedstawienie Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego, czy osoby, które osiągnęły wiek emerytalny przed ogłoszeniem art. 25 ust. 1b ustawy, a pobierały świadczenie z tytułu wcześniejszej emerytury i nie złożyły wniosku o emeryturę pełną przed wejściem w życie art. 25 ust. 1b powinny mieć ustaloną wysokość świadczenia emerytalnego na podstawie tego przepisu, czy z jego pominięciem.
Sąd Apelacyjny rozważył sprawę i uznał, że apelacja ubezpieczonej jest niezasadna.
Sąd drugiej instancji rozpoznając w sprawie zarzuty apelacji, przy zaznaczeniu, że spór ma charakter stricte prawny i sprowadza się do prawidłowości zastosowania mechanizmu rozporoszonej kontroli konstytucyjnej, dokonanej na gruncie art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej w nawiązaniu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4.06.2024, SK 140/20, zgodził się z tezą orzeczenia Sądu Okręgowego co do uznania dopuszczalności rozproszonej kontroli konstytucyjnej. Sąd Apelacyjny, działając na podstawie art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, jest bowiem zobowiązany do stosowania Konstytucji jako najwyższego prawa Rzeczypospolitej oraz do odmowy zastosowania przepisu ustawowego w konkretnej sprawie, jeżeli prowadziłoby to do rozstrzygnięcia sprzecznego z normami konstytucyjnymi. Kompetencja ta ma charakter incydentalny i niezależny od formalnej kontroli konstytucyjności sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny. Przy czym wymaga podkreślania, że w każdym takim przypadku sąd ocenia okoliczności konkretnej sprawy, a dokonując interpretacji przepisu w wymiarze konstytucyjnym nie tworzy nowego prawa, nie może też stosować interpretacji rozszerzającej przepisu. Jest to uwaga o tyle istotna, że w przedmiotowej sprawie kontestowany przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nie został w orzecznictwie trybunalskim zakwestionowany w całości, obowiązuje nieprzerwanie od 1.01.2013 r. a wyroki Trybunału miały charakter zakresowy, nie derogacyjny. Należy też podkreślić, że wyrok Trybunału z 4.06.2024 r., SK 140/20 nie przesądza automatycznie o sytuacji konkretnego ubezpieczonego wnioskującego o przeliczenie świadczenia przez pominięcie art. 25 ust. 1b ustawy.
Sąd Apelacyjny zatem przeanalizował zakresowy skutek rozproszonej kontroli konstytucyjnej na gruncie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w oparciu o wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r. sygn. P 20/16, ale też uwzględnił pogląd wynikający z niepublikowanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. SK 140/20.
W tym kontekście należy przypomnieć, że reforma emerytalna z 1998 r. stworzyła system zdefiniowanej składki, w którym wysokość emerytury powszechnej jest ściśle powiązana z sumą zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego. Jednocześnie przyznano wyjątkowy, wygasający przywilej wcześniejszych emerytur dla określonych grup ubezpieczonych, liczony wg „starych zasad”, czyli w systemie zdefiniowanego świadczenia.
Zgodnie z treścią art. 25 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 stycznia 2013 roku, podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne z uwzględnieniem waloryzacji składek zaewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz zwaloryzowanego kapitału początkowego określonego w art. 173-175, z zastrzeżeniem art. 185.
Przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stanowiący, iż jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę - na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela - podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust.1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne - został wprowadzony mocą Ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2012 r. poz. 637), która została ogłoszona w dniu 6 czerwca 2012 r. i zgodnie z art. 22 weszła w życie z dniem 1 stycznia 2013 r. Przepis ten obowiązuje nieprzerwanie.
Jednocześnie wprowadzono półroczne vacatio legis, które pozwoliło uniknąć niekorzystnego sposobu obliczania podstawy wymiaru emerytury, czyli z uwzględnieniem odliczenia wg art. 25 ust. 1b ustawy, ale jedynie tym osobom, które przed dniem 1 stycznia 2013r. osiągnęły już wiek emerytalny, wymagany przez art. 24 ustawy, w brzmieniu obowiązującym przed tą datą i złożyły wniosek o wypłatę tego świadczenia. Do dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej osoby te bowiem nabyły już prawo do emerytury z nowego systemu (art. 100 ust. 1 ustawy). W okresie vacatio legis mogły również złożyć wniosek o ustalenie prawa do tej emerytury na podstawie przepisów dotychczasowych, więc bez pomniejszenia emerytury. Pokrzywdzone skutkami art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej zostały jedynie osoby, które skorzystały z prawa do jednego ze świadczeń wymienionych enumeratywnie w art. 25 ust. Ib ustawy przed jego ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw i jednocześnie nie uzyskały prawa do emerytury na zasadach ogólnych przed dniem 1 stycznia 2013 r.
Mechanizm ten wyrokiem TK z 6 marca 2019 r., P 20/16 został zakwestionowany wobec kobiet urodzonych w 1953 r., ale utrzymany jako zgodny z Konstytucją w odniesieniu do innych roczników. Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił, że wcześniejsza emerytura od samego początku stanowiła rozwiązanie przejściowe, przyznane określonej grupie ubezpieczonych w określonym celu. Umożliwiało to stosowanie dotychczasowych zasad określania świadczeń emerytalnych dla osób, które - co do zasady - objęte były nowym systemem. Wynikające stąd uprzywilejowanie tych osób polega na przyznaniu im prawa do wcześniejszego pobierania świadczeń emerytalnych, ustalanych według starych zasad zmienianego systemu repartycyjnego. Dawało to ubezpieczonym możliwość dokonania wyboru sposobu, w jaki realizowane ma być ich prawo do zabezpieczenia społecznego - czy ma to następować według zmienionych reguł nowego systemu emerytalnego, czy też ma się realizować w ramach szczególnego mechanizmu wcześniejszej emerytury przyznawanej po spełnieniu przesłanek ustawowych.
Wyjaśnił też, że ocena naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa wiąże się zawsze z ustaleniem, czy oczekiwania formułowane przez adresatów prawa w stosunku do wprowadzonych zmian były racjonalnie uzasadnione. Trybunał wyrażał to wielokrotnie, wskazując, że należy zbadać, „na ile oczekiwania jednostki, że nie narazi się ona na prawne skutki, których nie mogła przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań, są usprawiedliwione”. W ślad za tym Trybunał podkreślał, że jednostka „musi zawsze liczyć się z tym, że zmiana warunków społecznych lub gospodarczych może wymagać nie tylko zmiany obowiązującego prawa, ale również niezwłocznego wprowadzenia w życie nowych regulacji prawnych” (zob. m.in. wyroki TK z: 28 lutego 2012 r., sygn. K 5/11, OTK ZU nr 2/A/2012, poz. 16, cz. III, pkt 4.1; 13 listopada 2012 r., sygn. K 2/12, OTK ZU nr 10/A/2012, poz. 121, cz. III, pkt 6). Jednostka nie może racjonalnie oczekiwać, że system prawa pozostanie niezmieniony, w tym również, że dotyczące jej zmiany nie będą dla niej niekorzystne. Może natomiast żądać, aby wprowadzenie ewentualnych zmian nie następowało w sposób arbitralny, a więc nie było nieuzasadnione i zaskakujące.
Trybunał rozważył, że konsekwencją obowiązujących regulacji emerytalnych było uprzywilejowanie osób otrzymujących wcześniejsze emerytury, względem ubezpieczonych w systemie zdefiniowanej składki. Jednym z podstawowych założeń nowego systemu było bowiem oparcie zasad ustalania wysokości emerytury w relacji akumulacji składki do okresu jej konsumpcji. Tymczasem osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę, a następnie po uzyskaniu powszechnego wieku emerytalnego przechodziły do systemu zdefiniowanej składki, przy wymiarze emerytury, nie miały uwzględnianej okoliczności wcześniejszego pobierania świadczenia. Wypłacone już emerytury nie wpływały na zmniejszenie indywidualnego kapitału ubezpieczonego. Ponadto osoby takie mogły dalej podejmować zatrudnienie, co wpływało na zwiększenie składki w nowym systemie. Składki te były dodatkowo waloryzowane. W efekcie takich uregulowań, bez względu na wysokość „skonsumowanego” kapitału, ubezpieczeni mogli uzyskać świadczenie emerytalne w nowym systemie niepomniejszone o wypłacone wcześniej świadczenia. Jak podkreślił to Marszałek Sejmu, świadczenia ustalone na podstawie art. 24 i art. 25 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych mogły być i były - w dłuższym przedziale czasowym - wyższe niż ustalone w systemie zdefiniowanego świadczenia. Im później ubezpieczony złożył wniosek o emeryturę powszechną, tym większą otrzymał emeryturę w systemie zdefiniowanej składki. Oznacza to, że im dłużej konsumował składki pobierając emeryturę wcześniejszą, tym większy był wymiar jego świadczenia z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Zgromadzony bowiem kapitał podlegał stałej waloryzacji, powiększając swoją wartość. Z kolei współczynnik dalszego życia stawał się krótszy, ponieważ decyzja o przejściu na emeryturę powszechną oddalona była w czasie. W momencie rozpoczęcia realizacji uprawnień, świadczenia w ramach wcześniejszej emerytury i emerytury powszechnej nie były ze sobą powiązane w taki sposób, że realizacja pierwszego powodowała zmniejszenie podstawy emerytury powszechnej.
Trybunał wskazał też, że wprowadzona przepisem art. 25 ust. 1b zmiana nie dotyczyła zasad nabywania uprawnień po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Nie miała też wpływu na sposób realizacji prawa do wcześniejszej emerytury. Nie dotyczyła ani przesłanek przyznania takiego prawa, ani wysokości przysługujących świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury. Nie zakładała również ograniczenia okresu wypłacania tego świadczenia. Zmiana dotyczyła wyłącznie zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej.
W ocenie Trybunału, ustawodawca naruszył zasadę lojalności państwa względem obywateli, ponieważ wprowadził nowe, mniej korzystne zasady po rozpoczęciu realizacji uprawnień w zakresie wcześniejszej emerytury. Naraził kobiety urodzone w roku 1953 na nieprzewidziane skutki, które w istocie stanowiły dla nich pułapkę. Gdyby w momencie podejmowania decyzji o przejściu na taką emeryturę wiedziały, jakie będą tego konsekwencje dla ustalania wysokości emerytury powszechnej, być może nie skorzystałyby z tego uprawnienia. Niemniej Trybunał stwierdzając niekonstytucyjność zaskarżonego przepisu w zakresie, w jakim dotyczy kobiet urodzonych w 1953 r., które przed dniem 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury, nie zakwestionował możliwości stosowania określonego w nim mechanizmu potrącania w stosunku do pozostałych osób.
Nadto, Trybunał stwierdzając niekonstytucyjność zaskarżonego przepisu w zakresie, w jakim dotyczy kobiet urodzonych w 1953 r., które przed dniem 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury, nie zakwestionował możliwości stosowania określonego w nim mechanizmu potrącania w stosunku do pozostałych osób.
Na kanwie wskazanego rozstrzygnięcia, Trybunał Konstytucyjny wydał kolejny wyrok w dniu 4 czerwca 2024 r., SK 140/20 orzekając: Art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Również w tej sprawie Trybunał uznał, że doszło do złamania zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej.
Trybunał wskazał, że z takimi konsekwencjami mogły się jednak liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Dopiero od tego momentu osoby ubezpieczone mogły zapoznać się z nowymi regulacjami i podjąć świadomą decyzję, dysponując wiedzą co do jej ujemnych skutków w sferze wymiaru przyszłego świadczenia emerytalnego po osiągnięciu przewidzianego w ustawie wieku. Trybunał miał przy tym na uwadze, że zgodnie z art. 116 ust. 2 ustawy emerytalnej, cofnięcie wniosku o przyznanie świadczenia jest dopuszczalne tylko do czasu uprawomocnienia się decyzji o jego przyznaniu. Nie było zatem możliwości, aby osoby, które zostały „zaskoczone” wprowadzanymi zmianami w trakcie pobierania świadczenia, podjęły skuteczną interwencję w celu ochrony swoich interesów.
Trybunał ocenił, że sądy powszechne słusznie zwracają uwagę na fakt ustalenia prawa do emerytury w określonej wysokości dopiero na etapie następującym po złożeniu wniosku o jej przyznanie. Trudno zatem mówić, by jeszcze przed przejściem na emeryturę przysługującą z racji uzyskanego wieku skarżący miał prawo do otrzymania tego świadczenia w określonej wysokości - do tego określenia bowiem jeszcze nie doszło. W niniejszej sprawie istotą problemu nie jest jednak samo ustalenie wysokości świadczenia, ale zmiana mechanizmu jego ustalenia. Zmiana ta nastąpiła w trakcie pobierania jednego z enumeratywnie wymienionych świadczeń, co zgodnie z zaskarżonym przepisem stanowi podstawę do obniżenia świadczenia. Zmiana ta nastąpiła w momencie, w którym ubezpieczony nie mógł już podjąć żadnych kroków zapobiegających wystąpieniu skutków, których nie mógł się spodziewać, korzystając z jednego ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Tylko derogacja tej normy w stosunku do wszystkich wnioskodawców, którzy nie mogli przewidzieć konsekwencji podjętej decyzji, mogła uporządkować sytuację w sposób kompleksowy, nie wywołując wtórnego pokrzywdzenia oraz nie pozostawiając w obrocie prawnym niewątpliwie niekonstytucyjnej normy prawnej.
Trybunał podkreślił, że niniejszy wyrok wpłynie wyłącznie na sytuację osób, które nie nabyły prawa do emerytury wynikającej z osiągnięcia wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 r. Tylko w ich wypadku doszło bowiem do niekonstytucyjnego zastosowania skarżonej normy prawnej, co było związane z ich nieświadomością co do skutku podjętej decyzji. W pozostałych wypadkach zaś uposażeni mieli świadomość zmian oraz możliwość uniknięcia ich konsekwencji, co słusznie zauważył Sąd Najwyższy w uchwale o sygn. akt III UZP 5/19, i co przekłada się na brak stosowalności niniejszego wyroku w stosunku do tych osób.
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, w niniejszej sprawie zasadnicze znaczenie ma zatem ocena, w jakim okresie ubezpieczona mogła powoływać się na naruszenie zasady ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, jak i w późniejszym wyroku z dnia 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, jednoznacznie wskazał, że źródłem niekonstytucyjności art. 25 ust. 1b jest element zaskoczenia nowo wprowadzonym mechanizmem prawnym ubezpieczonych, którzy złożyli wniosek o wcześniejszą emeryturę przed ogłoszeniem nowelizacji z 2012 r. W tamtym momencie nie mieli oni możliwości przewidzenia, że decyzja o przejściu na emeryturę wcześniejszą wpłynie negatywnie na wymiar przyszłej emerytury powszechnej.
Sąd Apelacyjny zasadniczo stoi na stanowisku, że z chwilą ogłoszenia ustawy nowelizującej (6 czerwca 2012), a tym bardziej z dniem jej wejścia w życie (1 stycznia 2013), element zaskoczenia ustał a sytuacja prawna była przewidywalna. Od tego momentu każdy ubezpieczony mógł świadomie zdecydować, czy nadal będzie pobierał emeryturę wcześniejszą, czy też skorzysta z możliwości zawieszenia świadczenia i kontynuacji zatrudnienia, bądź też w ogóle nie złoży wniosku o wcześniejsza emeryturę, a złożony cofnie. Tego rodzaju decyzja skutkowałaby tym, że nie doszłoby do odliczania kwot pobranych emerytur wcześniejszy w trybie art. 25 ust. 1d ustawy emerytalnej, skoro wypłata świadczenia byłaby zawieszona. W tym kontekście argument, że wszyscy byli „zaskoczeni”, jest nietrafny i zbudowany na wyrost. Zaskoczenie dotyczyło wyłącznie stanu po decyzji przyznającej emeryturę wcześniejszą, a przed ogłoszeniem ustawy.
Wymaga przy tym podkreślenia, że sam mechanizm przewidziany w art. 25 ust. 1b, czyli pomniejszanie podstawy obliczenia emerytury powszechnej o sumę pobranych świadczeń – nie został przez Trybunał zakwestionowany jako sprzeczny z Konstytucją. Wręcz przeciwnie, TK zaakcentował, że mieści się on w logice systemu zdefiniowanej składki i służy ochronie jego równowagi, eliminując zjawisko sztucznej kapitalizacji. Należy bowiem mieć na uwadze, że wystąpieniu ryzyka tzw. sztucznej kapitalizacji, miał właśnie zapobiegać art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Konstrukcja systemu zdefiniowanej składki zakłada, że wysokość emerytury jest proporcjonalna do sumy zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego, podzielonej przez średnie dalsze trwanie życia. Mechanizm ten zapewnia równowagę – im dłużej ktoś pracuje i odprowadza składki, tym wyższa emerytura, a im później przechodzi na świadczenie, tym mniejszy dzielnik statystyczny. W przypadku osób pobierających wcześniejszą emeryturę, wypłacaną ze środków FUS, a nie z indywidualnych składek zgromadzonych na koncie, mechanizm ten był zachwiany. Osoby te bowiem przy przechodzeniu na emeryturę powszechną korzystały z mechanizmu powszechnego jak wszyscy ubezpieczeni, a jednocześnie - w okresie gdy wszyscy pozostali ubezpieczeni pracowali – pobierały emerytury wcześniejsze finansowane wyłącznie w systemie repartycyjnym z publicznego FUS.
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, pełne wyłączenie stosowania art. 25 ust. 1b wobec wszystkich osób, które po wejściu w życie przepisu mogły dostosować swoją sytuację emerytalną do treści prawa, prowadziłoby do wypaczenia wyżej opisanej logiki. Osoby pobierające wcześniejszą emeryturę przez wiele lat korzystałyby bowiem podwójnie: po pierwsze, otrzymywały świadczenie wcześniejsze – czyli realne wypłaty z systemu, finansowane w trybie repartycyjnym z FUS, a nie ze składek zgromadzonych na ich indywidualnych kontach; po drugie, jednocześnie ich kapitał składkowy nadal podlegałby waloryzacji i kapitalizacji, jakby w ogóle nie korzystały ze świadczeń. Co więcej, im dłużej pobierałyby świadczenie wcześniejsze, tym krótsze średnie dalsze trwanie życia byłoby stosowane przy obliczaniu emerytury powszechnej, wpływając na wzrost wartości emerytury z systemu zdefiniowanej składki, ponieważ w miarę starzenia się, dzielna ulegałaby zmniejszeniu. A jeszcze dodatkowo, otrzymując emeryturę wcześniejszą, mogłyby równolegle pracować, co zwiększałoby ich kapitał składkowy, który również podlegałby ustawowym waloryzacjom i kapitalizacji. W rezultacie osoby już raz uprzywilejowane (przez pobieranie wcześniejszej emerytury) byłyby nadmiernie uprzywilejowane drugi raz przez wyjątkowo korzystny mechanizm obliczania emerytury powszechnej. Najwięcej zyskiwałyby osoby, które najdłużej pobierały wcześniejsze emerytury, choć już wcześniej były uprzywilejowane w stosunku do tych, którzy pozostali w zatrudnieniu do osiągnięcia wieku emerytalnego i nie korzystali z wcześniejszych wypłat . Innymi słowy, im dłużej ktoś pobierał wcześniejszą emeryturę, tym wyższa stawała się jego emerytura powszechna (bo kapitał emerytalny na indywidulanym koncie był waloryzowany i kapitalizowany, a dzielnik – średnie dalsze trwanie życia – malał). Jest to kluczowy argument społeczny i ekonomiczny, którego Sąd drugiej instancji nie mógł nie zauważyć.
Prezentowane stanowisko znajduje pełne potwierdzenie w projekcie ustawy obecnie procedowanej. Projektowane rozwiązania ustawowe akcentują wskazany wyżej problem: przewidują usunięcie niesprawiedliwości wobec osób zaskoczonych nowelizacją z 2012 r., ale jednocześnie wprowadzają ograniczenia (brak waloryzacji kapitału w okresie pobierania wcześniejszej emerytury), aby uniknąć nadmiernego uprzywilejowania i efektu sztucznej kapitalizacji. Rozwiązanie ustawowe wprost nawiązuje do konstytucyjnego standardu wyznaczonego przez Trybunał – ochrona przysługuje tylko tam, gdzie doszło do złamania lojalności państwa względem obywatela.
(...)
Należy przy tym zauważyć, że w 2012 r., w związku z uchwaleniem ustawy z 11 maja 2012 r. wprowadzającej art. 25 ust. 1b, prowadzona była przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Kancelarię Prezesa Rady Ministrów ogólnopolska kampania informacyjna, dotycząca zmian w systemie emerytalnym. Kampania – realizowana w mediach ogólnopolskich, w Internecie oraz poprzez stronę emerytura.gov.pl i specjalną infolinię ZUS – miała charakter powszechny i obejmowała informowanie o celach oraz skutkach reformy, w tym o zmianach w zasadach obliczania emerytur. Po wejściu przepisów ZUS opublikował szczegółowe objaśnienia, wprost wskazujące mechanizm pomniejszenia z art. 25 ust. 1b. Tym samym, szczególnie po 1 stycznia 2013 r. rozwiązania były publicznie komunikowane i przewidywalne, a ubezpieczeni mogli się do nich dostosować (zawieszenie wcześniejszej emerytury i kontynuacja pracy). W rezultacie należy przyjąć, że od momentu wejścia przepisów w życie, ubezpieczeni dysponowali pełną wiedzą o obowiązującym mechanizmie i mogli podjąć świadome decyzje co do dalszego pobierania świadczenia bądź jego zawieszenia i kontynuowania zatrudnienia.
(...)
(...)
W stanie analizowanej sprawy, Sąd drugiej instancji stoi na stanowisku, że sąd pierwszej instancji nie popełnił żadnego błędu przy stosowaniu rozproszonej kontroli konstytucyjnej na gruncie art. 25 ust. 1b wobec ubezpieczonej. Sąd Okręgowy trafnie uznał, że ubezpieczona w pełni podlega mechanizmowi odliczania emerytur wcześniejszych. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości, że właśnie dla takich osób jak ubezpieczona ustawodawca w roku 2012, uchwalając nowelizację wprowadził półroczne vacatio legis. Ubezpieczona, która wiek emerytalny ukończyła 27 czerwca 2012 r. dla zagwarantowania dotychczasowego prawa mogła wystąpić o przyznanie prawa do emerytury powszechnej.
Ponadto, analizując indywidualne okoliczności sprawy, Sąd Apelacyjny na podstawie akt emerytalnych ustalił, że ubezpieczona od roku 1991 do 2007, gdy uzyskała prawo do emerytury wcześniejszej, pracowała jako urzędnik samorządowy w Urzędzie Miejskim w K.. W okresie pobierania emerytury wcześniejszej nadal nieprzerwanie pracowała i każdorazowo organ przeliczał emeryturę wcześniejszą w związku ze zwiększeniem stażu pracy. W dniu 8.08.2012 r. ubezpieczona złożyła wniosek o przeliczenie emerytury przez doliczenie okresów składkowych. W dniu 13.08.2012 r. organ wydał decyzję o przeliczeniu emerytury przez zmianę stażu pracy. Kolejny wniosek o przeliczenie emerytury ubezpieczona złożyła w styczniu 2013 r. – organ wydał decyzję przeliczającą. Kolejny wniosek o przeliczenie emerytury ubezpieczona złożyła 13.08.2013 r. Decyzją z dnia 9 lipca 2015 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał emeryturę powszechną od dnia 1 maja 2015 roku, tj. od miesiąca złożenia wniosku, która okazała się niższa od emerytury wcześniejszej, zatem organ nadal wypłaca emeryturę wcześniejszą, jako świadczenie korzystniejsze. Ubezpieczona nieprzerwanie pracuje i regularnie wnioskuje o przeliczenie emerytury przez zmianę stażu pracy.
W ocenie Sądu drugiej instancji, historia emerytalna ubezpieczonej wskazuje na dobre rozeznanie w obowiązującym prawie. Ubezpieczona świadomie korzysta z prawa do wcześniejszej emerytury i jednocześnie pracuje, co wskazuje na rozmyślne kierowanie swoimi życiowymi interesami i świadome wybory. W roku 2012/2013 mogła złożyć wniosek o emeryturę powszechną, lub zawiesić korzystanie z emerytury wcześniejszej i kontynuować zatrudnienie, jednak składała wioski o przeliczenie dotychczasowego świadczenia przez doliczenie stażu. Ubezpieczona jest osobą wykształconą i swobodnie porusza się w przepisach prawa emerytalnego, zatem Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że z chwilą uchwalenia nowelizacji prawa, co miało miejsce w dacie 6.06.2012, w sytuacji faktycznej ubezpieczonej nie istniał stan niepewności prawnej i brak było elementu zaskoczenia nowo wprowadzoną regulacją art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Historia emerytalna ubezpieczonej wskazuje na przemyślane wybory i jednoznaczny zamiar korzystania z emerytury wcześniejszej, której pobieranie połączyła z świadczeniem pracy.
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, skoro w sytuacji faktycznej ubezpieczonej nie można mówić o zaskoczeniu rozwiązaniem ustawodawczym po wejściu przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w życie, to ubezpieczona nie kwalifikuje się do kręgu podmiotów objętych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.
Sąd drugiej instancji podkreśla, że przyjęte rozstrzygnięcie nie prowadzi do pokrzywdzenia ubezpieczonej. Mechanizm przewidziany w art. 25 ust. 1b nie obniża bowiem wysokości już przyznanej i wypłacanej emerytury wcześniejszej, lecz jedynie wpływa na sposób obliczenia podstawy emerytury powszechnej. Oznacza to, że ubezpieczona otrzymała świadczenia należne – najpierw emeryturę wcześniejszą, a następnie emeryturę powszechną – a zastosowanie art. 25 ust. 1b po znowelizowaniu przepisów zapobiega jedynie podwójnemu uprzywilejowaniu ubezpieczonej w odniesieniu do emerytów, którzy pracowali do wieku emerytalnego i nie pobierali wcześniejszego świadczenia. Pokrzywdzeniem ubezpieczonej nie jest brak gwarancji dodatkowego przysporzenia finansowego, które ubezpieczeni otrzymują dzięki orzecznictwu Trybunału Konstytucyjnego i przyjętej przez sądy interpretacji, czego nie przewidywały przepisy w pierwotnym brzmieniu i którego to przysporzenia nie otrzyma żadna inna grupa emerytów.
Podsumowując, sąd drugiej instancji uznał, że w konkretnej sytuacji ubezpieczonej, zastosowanie art. 25 ust. 1b było uzasadnione, ponieważ ubezpieczona, znalazła się w kręgu podmiotów, do których ustawodawca zaadresował vacatio legis, lecz z tego prawa nie skorzystała. Nie było podstaw uzasadniających przyznanie ubezpieczonej jakiejkolwiek ochrony konstytucyjnej – na którą powoływała się w apelacji. Ubezpieczona miała możliwość uniknięcia skutków wprowadzenia do obrotu prawnego art. 25 ust. 1a ustawy emerytalnej, lecz z takiej możliwości nie skorzystała. Zaś z drugiej strony ustawodawca wprowadzając nowelizację prawa, nie obniżył wysokości już przyznanej i wypłacanej emerytury wcześniejszej. Ubezpieczona nie poniosła więc żadnego uszczerbku finansowego w zakresie realizowanego świadczenia.
Sąd Apelacyjny nie miał żadnych wątpliwości w przedmiotowej sprawie i uznał, że rozstrzygnięcie sporu przywraca równowagę między ochroną praw i zasadą zaufania a stabilnością systemu emerytalnego, odpowiadając zarówno standardowi konstytucyjnemu określonemu przez Trybunał Konstytucyjny, jak i rozwiązaniom projektowanej ustawy, które chronią wyłącznie osoby rzeczywiście zaskoczone nowelizacją, a jednocześnie zapobiegają nadmiernemu uprzywilejowaniu.
Mając na uwadze wszystko powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach zastępstwa procesowego orzeczono na wniosek strony przeciwnej, wg stawki minimalnej, w zakresie instancji apelacyjnej na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 99 k.p.c. i §10 ust. 1 pkt 2 w zw. za §9 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r.
SSA Jolanta Hawryszko