Pełny tekst orzeczenia

III AUA 195/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

sygn. akt III AUa 195/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w osobie sędziego Urszuli Iwanowskiej, po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 2025 r., w S., na posiedzeniu niejawnym,
sprawy z odwołania A. H.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S.
o wysokość emerytury
na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 lutego 2025 r., sygn. akt VI U 1810/24,
I. zmienia częściowo zaskarżony wyrok w pkt I o tyle, że zobowiązuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. do przeliczenia świadczenia emerytalnego A. H. bez pomniejszana podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres do 31 grudnia 2012 r. i oddala odwołanie w pozostałej część;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie.
sędzia Urszula Iwanowska
sygn. akt III AUa 195/25
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 12 listopada 2024 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. odmówił A. H. wznowienia postępowania w sprawie jego emerytury wskazując, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, a zatem brak podstaw do wnioskowanego przeliczenia świadczenia.
W odwołaniu od powyższej decyzji A. H. wniósł o jej zmianę i przeliczenie jego emerytury powszechnej bez pomniejszenia jej podstawy o wcześniej pobrane emerytury oraz o wypłatę wyrównania wraz z odsetkami za okres wypłaty zaniżonej emerytury.
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie podtrzymując argumentację przytoczoną w zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 6 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał A. H., poczynając od 1 października 2021 r., prawo do emerytury (...) obliczonej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych, a co za tym idzie, przyznał mu prawo do wypłaty wyrównania emerytury w kwocie stanowiącej różnicę pomiędzy kwotami emerytur faktycznie wypłaconych w wyżej wymienionym okresie a kwotami należnymi, wynikającymi z niniejszego wyroku (punkt I), oddalił odwołanie w pozostałym zakresie (punkt II) oraz stwierdził brak odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania prawidłowej decyzji w niniejszej sprawie (punkt III).
Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
A. H. urodził się w dniu (...)
Decyzją z dnia 30 sierpnia 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. przyznał A. H. zaliczkę na poczet przysługującej emerytury od 2 czerwca 2012 r., tj. od następnego dnia po rozwiązaniu stosunku pracy.
Decyzją ostateczną z dnia 10 kwietnia 2015 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. ustalił ostateczną wysokość przysługującej A. H. wcześniejszej emerytury.
W dniu 26 października 2017 r. A. H. złożył w organie rentowym wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury w związku z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego.
Decyzją z dnia 16 listopada 2017 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. przyznał A. H. emeryturę o symbolu (...) od 1 października 2017 r., tj. od miesiąca złożenia wniosku.
Wysokość emerytury organ obliczył w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury - stanowiącej sumę kwoty 158.001,19 zł (kwota składek zewidencjonowanych na koncie z uwzględnieniem waloryzacji) i 817.780,98 zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) - odjęto 211.286,33 zł (sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych), a następnie podzielono to przez 216,10 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia).
A. H. nie odwoływał się od powyższej decyzji do sądu.
W dniu 30 października 2024 r. A. H. złożył w ZUS wniosek o następującej treści: „Wnoszę o wznowienie postępowania w związku z wyrokiem TK z dnia 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20) i ponowne przeliczenie wysokości mojej emerytury, wypłatę wyrównania (wraz z odsetkami) za okres wypłaty zaniżonej emerytury i przeprowadzenie zaległych waloryzacji ustalonej miesięcznie emerytury.
Niniejszy wniosek został rozpoznany przez organ rentowy poprzez wydanie zaskarżonej w niniejszym postępowaniu decyzji z dnia 12 listopada 2024 r.
Po ustaleniu - w całości bezspornego stanu faktycznego oraz na podstawie rozważań prawnych niżej przytoczonych Sąd Okręgowy uznał odwołanie za zasadne w jego przeważającej części.
Najpierw sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że z korzystał z możliwości przewidzianej przez art. 148 1 § 1 k.p.c. i rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym.
Dalej Sąd zaznaczył, że spór między stronami dotyczył tego, czy zachodziły podstawy do przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego, w szczególności w związku z wydaniem przez Trybunał Konstytucyjny (dalej jako: TK) w dniu 4 czerwca 2024 r., wyroku w sprawie o sygn. akt SK 140/20, nakazującego obliczanie pewnej grupie osób wysokości ich emerytur bez zastosowania regulacji zawartej w przepisie art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1631; powoływana dalej jako: ustawa emerytalna). Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. pomniejszył bowiem przyznaną A. H. emeryturę w wieku powszechnym, o sumę kwot wcześniej pobranych przez niego emerytur wcześniejszych, zaś ubezpieczony domagał się obecnie wyliczenia wysokości należnej mu emerytury z pominięciem uznanej za niekonstytucyjną regulacji art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Argumentem organu rentowego przeciwko przeliczeniu przysługującego ubezpieczonemu świadczenia był fakt, iż wskazany wyżej wyrok TK nie został dotychczas opublikowany w Dzienniku Ustaw, zatem brak jest przesłanek, by traktować go jako wiążącą podstawę do wznowienia postępowania.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie podstawą orzekania w niniejszej sprawie nie może być powoływany przez ubezpieczonego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., wydany w sprawie SK 140/20, albowiem skład powołany do wydania tego orzeczenia w Trybunale Konstytucyjnym był wadliwy. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny orzekający w takim składzie nie może być uznany za sąd ustanowiony zgodnie z ustawą. Tym samym wyrok z dnia 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK 140/20 nie jest wiążący.
Powyższa konstatacja nie prowadziła jednak do konieczności oddalenia odwołania A. H., bowiem orzekając - tak sądy powszechne, jak i Sąd Najwyższy - mają obowiązek zapewnienia określonego standardu, którego efekt uzyska się albo przez zastosowanie prawa unijnego i niezastosowanie przepisów ustawy sprzecznych z prawem unijnym albo przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP przy dokonywaniu prokonstytucyjnej wykładni przepisów prawa krajowego. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej (art. 1 k.p.c.), co również w piśmiennictwie uznano za oczywiście dopuszczalne (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 2020 r., II PK 35/19 i cytowane tam źródła: A. Mączyński: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy, Państwo i Prawo 2000 nr 5, s. 3-14; S. Wronkowska: W sprawie bezpośredniego stosowania Konstytucji, Państwo i Prawo 2001 nr 9, s. 3-23; B. Nita: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji a rola sądów w ochronie konstytucyjności prawa, Państwo i Prawo 2002 nr 9, s. 36-46). Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją (M. Haczkowska: Zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji w działalności orzeczniczej sądów, Przegląd Sejmowy 2005 nr 1, s. 57-63). W ten sposób urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka.
Mając to na względzie, Sąd Okręgowy wskazał, że przepis art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej został dodany ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637 ze zm.; powoływana dalej jako: ustawa zmieniająca), przy czym faktyczne wejście w życie tej regulacji nastąpiło 1 stycznia 2013 r. Pierwotnie przepis ten przewidywał, że, „jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r., nr 97, poz. 674 ze zm.), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne”. Następnie, wskutek wejścia w życie ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 38 ze zm.), co nastąpiło 1 października 2017 r., przepis ten uzyskał brzmienie: „jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2016 r., poz. 1379), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne”. Jak widać, zmiana treści omawianego przepisu nie była związana z jego merytoryczną modyfikacją, która miałaby jakiekolwiek znaczenie w okolicznościach rozpoznawanej sprawy.
Dalej sąd pierwszej instancji zaznaczył, że wprowadzenie tego przepisu stanowiło istotną zmianę dla emerytów. O ile bowiem dotychczas wysokość każdego z przysługujących im świadczeń była wyliczana niezależnie, a fakt pobierania jednego z nich nie miał wpływu na wysokość drugiego, o tyle od początku 2013 roku skorzystanie z możliwości przejścia na emeryturę w wieku niższym niż powszechny wiek emerytalny zaczęło wiązać się z pomniejszeniem wysokości przyznanej później emerytury powszechnej o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych. Mimo tak istotnej zmiany w zasadach obliczania emerytur ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie jakichkolwiek przepisów przejściowych, umożliwiających ubezpieczonym podjęcie działań zmierzających do dostosowania się do zmienionej sytuacji prawnej. Sprawiło to, że wiele osób znalazło się w swego rodzaju pułapce prawnej. Sytuację taką, w odniesieniu do kobiet z rocznika 1953, uznano przy tym - ze skutkiem erga omnes - za niedopuszczalną.
Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy, sąd meriti wskazał, że również A. H. stał się „ofiarą” nowych regulacji. Od 2 czerwca 2012 r. pobierał bowiem z ZUS emeryturę wcześniejszą (w obniżonym wieku z tytułu wykonywania pracy w szczególnych warunkach), a zatem jedno ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co spowodowało znaczące obniżenie wysokości przysługującej mu emerytury w wieku powszechnym. Sąd ten uznał, że wymaga przy tym podkreślenia, iż w dacie podejmowania decyzji o skorzystaniu z możliwości przejścia na emeryturę wcześniejszą, ubezpieczony nie mógł wiedzieć, iż decyzja ta wpłynie jakkolwiek na jego sytuację w przyszłości. W dacie, w której przyznano mu prawo do wcześniejszej emerytury, nie obowiązywały bowiem jeszcze żadne regulacje analogiczne do wprowadzonego dopiero później przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej.
Mając na względzie powyższe, przy rozpoznaniu niniejszej sprawy w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy uwzględnił fakt, że wyrokiem z dnia 6 marca 2019 r., wydanym w sprawie P 20/16, Trybunał Konstytucyjny - jeszcze w składzie niemogącym budzić jakiejkolwiek wątpliwości prawnej - orzekł, iż art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r. w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 roku kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP.
Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że po ogłoszeniu wskazanego wyżej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego sam ustawodawca zdecydował się na dokonanie korekty wcześniej wprowadzonych rozwiązań. Na skutek wejścia w życie w dniu 10 lipca 2020 r. ustawy z dnia 19 czerwca 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. poz. 1222), do ustawy emerytalnej został bowiem wprowadzony art. 194i, zgodnie z którym „do ustalenia podstawy obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ubezpieczonego urodzonego w 1953 r., nie stosuje się przepisu art. 25 ust. 1b, jeżeli wniosek o przyznanie tej emerytury zgłosi w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 19 czerwca 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. poz. 1222), pod warunkiem że prawo do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego ma ustalone na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r.”. Przedmiotowy przepis odnosił się jednak jedynie do ubezpieczonych urodzonych w 1953 roku (bez rozróżnienia ich płci), a więc nie mógł mieć zastosowania w niniejszej sprawie, dotyczącej ubezpieczonego - mężczyzny - urodzonego w roku 1952, który powszechny wiek emerytalny osiągnął (zgodnie z obowiązującymi wtedy regulacjami) dopiero 1 października 2017 r. Oznacza to, że wątpliwości dotyczące konstytucyjności stosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec osób, które przeszły na emeryturę na podstawie przepisów wymienionych w tym artykule przed wejściem w życie art. 25 ust. 1b, nie zostały usunięte wskutek zmian wprowadzonych przez ustawodawcę.
Oceniając zatem sytuację prawną A. H., choć nie można było wprost stosować w jego sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., sąd meriti uznał, że niewątpliwie trzeba było mieć na uwadze przyczyny wydania wówczas przez Trybunał takiego, a nie innego orzeczenia. Nie można było bowiem tracić z pola widzenia faktu, iż Trybunał orzeka w konkretnej sprawie, będąc związany jej stanem faktycznym oraz postawionym w niej pytaniem prawnym. Nie pozbawia to jednak jego poglądów waloru uniwersalności, choć w innych stanach faktycznych niż te, których dotyczy wprost wyrok TK, nie mogą być one stosowane wprost.
Sąd Okręgowy podkreślił, że Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu powyższego wyroku powołał się na ustalone i ugruntowane w orzecznictwie znaczenie zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Jak wskazał, wiążą się one z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa prawnego jednostki, które sprowadza się do takiego stanowienia i stosowania prawa, aby "nie stawało się (...) swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa" (vide wyroki TK z dnia: 12 grudnia 2012 r., sygn. K 1/12, OTK ZU 2012/A/11/134, cz. III, pkt 5.2.1; 12 maja 2015 r., sygn. P 46/13, OTK ZU 2015/A/5/62, cz. III, pkt 8.3).
Ponadto, Trybunał Konstytucyjny uzasadniając przyjęcie, iż mechanizm potrącania kwot pobranych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury przy obliczaniu podstawy emerytury powszechnej naruszał wynikającą z art. 2 Konstytucji RP zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wskazał, że ubezpieczone kobiety urodzone w 1953 roku, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. Nie mogły one więc przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewały się również, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechne. Trybunał Konstytucyjny wskazał przy tym, że podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania sytuacji prawnej ubezpieczonych w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień. Co za tym idzie, TK uznał, że ustawodawca, dokonując zmiany zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej w stosunku do kobiet urodzonych w 1953 roku, naruszył zasadę lojalności państwa względem obywateli. Wprowadzając nowe, mniej korzystne zasady po rozpoczęciu realizacji uprawnień w zakresie wcześniejszej emerytury, naraził te kobiety na nieprzewidziane skutki, które w istocie stanowiły dla nich pułapkę.
W ocenie sądu pierwszej instancji pomimo, że wywody prawne przedstawione w powyżej wskazanym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego koncentrowały się na sytuacji kobiet urodzonych w 1953 roku, to wyrażone w uzasadnieniu wyroku P 20/16 zapatrywania prawne co do standardu konstytucyjnego, z którego wynikała sprzeczność art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, niewątpliwie znajdują zastosowanie także do sytuacji ubezpieczonego A. H., którego dotyczył spór w niniejszej sprawie.
Jakkolwiek zakres podmiotowy art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej obejmuje ubezpieczonych pobierających emerytury przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego na podstawie kilku różnych, wymienionych tam przepisów, co pozwala na wyodrębnienie poszczególnych grup adresatów według podstawy prawnej pobierania tych emerytur, to jednak należy podkreślić, że przewidziane w powyższym przepisie pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury kapitałowej dotyczy jednolicie wszystkich ubezpieczonych objętych zakresem podmiotowym tego przepisu, bez jakichkolwiek zróżnicowań wynikających z podstawy prawnej lub tytułu pobierania emerytury powodującej pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury kapitałowej. Co również istotne, zarzuty sformułowane w pytaniu prawnym będącym podstawą cytowanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie dotyczą kwestii podmiotowych w kontekście podstawy prawnej nabycia prawa do emerytury pobranej przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, lecz objęcia zakresem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej tych ubezpieczonych, którzy nabyli prawo do świadczeń podlegających odliczeniu od podstawy emerytury kapitałowej w innym stanie prawnym, obowiązującym przed wejściem w życie zakwestionowanej przez Trybunał Konstytucyjny regulacji. Innymi słowy, w świetle zakwestionowanego przepisu, w analogicznej sytuacji prawnej znaleźli się ubezpieczeni, którzy przed 1 stycznia 2013 r. nabyli i zrealizowali prawo do emerytury na podstawie przepisów wymienionych w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, a jednocześnie do dnia 31 grudnia 2012 r. nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego.
Mając na względzie powyższe, w ocenie sądu meriti wnioski analogiczne do przedstawionych w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego w sprawie P 20/16 należało poczynić również wobec niektórych innych osób, które nabyły prawo do wcześniejszej emerytury na podstawie art. 184 ustawy emerytalnej, a którym następnie organ rentowy pomniejszył emeryturę uzyskaną w związku z osiągnięciem przez nich powszechnego wieku emerytalnego o kwotę pobranych wcześniej świadczeń.
Powyższe założenie doprowadziło Sąd Okręgowy do przyjęcia, że w opisywanej w wyroku Trybunału Konstytucyjnego sytuacji prawnej znalazł się również ubezpieczony, który w momencie podjęcia decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę w 2012 roku, kierował się obowiązującymi w tamtym czasie przepisami. W owym czasie wiedział zatem, że ustawodawca nie wyłączył - dla osób korzystających z wcześniejszej emerytury - prawa do uzyskania emerytury powszechnej po osiągnięciu wieku emerytalnego. Niewątpliwie nie mógł też przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie w późniejszym czasie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia.
Mając na względzie powyższe Sąd stwierdził, że skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, osoby te mogły w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia również na dalszym etapie będą realizowane w oparciu o te zasady. Podejmowanie decyzji przez ubezpieczonych o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może bowiem wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny uregulowań w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień.
Jednocześnie sąd pierwszej instancji przywołał pogląd Trybunału Konstytucyjnego wyrażony w wyroku z dnia 26 czerwca 2018 r. (SK 32/17), zgodnie z którym zasada lojalności państwa wobec adresata norm prawnych wyraża się również w tym, że przyjmowane przez ustawodawcę nowe unormowania nie mogą zaskakiwać ich adresatów, którzy powinni mieć czas na dostosowanie się do zmienionych regulacji i spokojne podjęcie decyzji co do dalszego postępowania. Z zasady tej można także wyprowadzić zakaz formułowania przez przepisy prawne obietnic bez pokrycia bądź nagłego wycofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub ustalonych reguł postepowania. Regulacje prawne powinny w pełni zakładać przewidywalność co do tego, w jakim stopniu ich realizacja może wpływać na ukształtowanie pozycji prawnej jednostki w poszczególnych sytuacjach prawnych (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2002 r., K 33/02).
Jak jednak zastrzegał wielokrotnie w swoim orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny, z konstytucyjnego zasady ochrony zaufania do prawa stanowionego przez państwo nie wynika, że każdy może zawsze oczekiwać, że prawne unormowanie jego praw i obowiązków nie ulegnie na przyszłość zmianie na jego niekorzyść. Ocena zależy od treści dokonywanych przez prawodawcę zmian i sposobu ich wprowadzenia, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności oraz konstytucyjnego systemu wartości (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 czerwca 2013 r., K 17/11). Konieczne jest przy tym rozważenie, na ile oczekiwania jednostki, że nie narazi się ona na prawne skutki, których nie mogła przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań, jest usprawiedliwione. Istotne znaczenie ma także horyzont czasowy działań podejmowanych przez jednostkę w danej sferze życia. Im dłuższa jest perspektywa czasowa podejmowanych działań, tym silniejsza powinna być ochrona zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Za konstytucyjnie dopuszczalne należy zatem uznać odstąpienie przez ustawodawcę od obowiązujących regulacji i zamiana ich na mniej korzystne, ze względu na przykład na stabilność finansów publicznych. Jednostka ma jednak prawo oczekiwać, że regulacja prawna nie zostanie zmieniona na jej niekorzyść w sposób arbitralny (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 listopada 2012 r., K 2/12).
Trzeba przy tym odróżnić sytuację, w której uprawnienia (przywileje) zmienia się, ogranicza czy nawet odbiera na przyszłość, od sytuacji, w której "reguły gry" zmienia się w trakcie realizacji uprawnień w taki sposób, że uprzednio podjęte decyzje okazują się mieć niekorzystny wpływ na ukształtowanie kolejnych uprawnień, a ubezpieczeni nie mogli przewidzieć takiej zmiany w momencie podejmowania decyzji. W takiej właśnie sytuacji zdaniem Sądu Okręgowego znalazł się ubezpieczony. Podejmując decyzję dotyczącą przejścia na emeryturę w 2009 r. nie mógł on bowiem - nawet przy dołożeniu najwyższej staranności - mieć świadomości, że w przyszłości ustawodawca zmodyfikuje zasady ustalania wysokości emerytury w ten sposób, że skonsumowanie świadczeń na podstawie poprzednio obowiązujących przepisów wpłynie niekorzystnie na ich ukształtowanie w przyszłości. Wobec tego ubezpieczony rozpoczął realizację swojego uprawnienia i pobierał świadczenie, znając wynikające stąd skutki prawne. Wiedział, że został objęty odrębnymi zasadami ustalania prawa do emerytury i że świadczenia wypłacane w ramach tego uprawnienia nie wpłyną na zasady ustalania wysokości emerytury powszechnej. W momencie rozpoczęcia realizacji przez niego uprawnień, świadczenia w ramach wcześniejszej emerytury i emerytury powszechnej nie były bowiem ze sobą powiązane w taki sposób, że realizacja pierwszego powodowała zmniejszenie podstawy emerytury powszechnej. Gdyby ubezpieczony w momencie podejmowania decyzji o przejściu na taką emeryturę wiedział, jakie będą tego konsekwencje dla ustalania wysokości emerytury powszechnej, być może nie skorzystałby z tego uprawnienia.
W ocenie sądu meriti nie sposób jest przyjąć, że odstąpienie przez ustawodawcę od obowiązujących regulacji i zamiana jej na mniej korzystne dla ubezpieczonego była w realiach niniejszej sprawy usprawiedliwiona, a także że nastąpiła z zachowaniem zasady lojalności państwa względem obywatela. Za takim przyjęciem przemawia chociażby fakt, że ustawa wprowadzająca do ustawy emerytalnej przepis art. 25 ust. 1b nie zawierała żadnych przepisów przejściowych, które pozwoliłyby na zróżnicowanie sytuacji poszczególnych osób i odpowiednie odniesienie każdej z nich do nowej sytuacji prawnej. Nie znajdowało uzasadnienia również przyjęcie, że zmiana regulacji prawnych w tym zakresie mogłaby zostać uznana za usprawiedliwioną ze względu na finanse publiczne, skoro obowiązkiem ustawodawcy jest określenie skutków finansowych regulacji prawnych i podejmowanie racjonalnych decyzji w oparciu o możliwości finansowe państwa w odpowiedniej perspektywie czasu.
Na zakończenie powyższych rozważań sąd pierwszej instancji zaznaczył, że analogiczne rozumowanie legło u podstaw także szeregu innych wyroków sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. W szczególności wart wzmiankowania jest w tym kontekście odnoszący się do sprawy (...) wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2022 r. (III USKP 98/21), w uzasadnieniu którego Sąd Najwyższy jednoznacznie wyodrębnił trzy grupy ubezpieczonych: pierwszą, obejmującą osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę i osiągnęły powszechny wiek emerytalny do końca 2012 roku; drugą, którą stanowią osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę i uzyskały powszechny wiek emerytalny przed końcem 2012 roku, lecz z wnioskiem o ustalenie emerytury wystąpiły dopiero po 1 stycznia 2013 r. oraz trzecią, w skład której wchodzą osoby takie jak A. H., tj. osoby, które pobierały szeroko rozumianą wcześniejszą emeryturę, ale powszechny wiek emerytalny uzyskały po 1 stycznia 2013 r. i po tej dacie wystąpiły z wnioskiem o ustalenie emerytury. Sąd Najwyższy nie doszukał się przy tym istnienia podstaw, by osoby należące do grupy trzeciej w jakiś sposób różnicować, przeciwnie, jednoznacznie wskazał, że do wszystkich należy jednolicie stosować te same zasady, tj. nie można w przypadku żadnej z tych osób dokonywać potrąceń z podstawy obliczenia emerytury przysługującej w wieku powszechnym kwot pobranych wcześniej innych emerytur. W oparciu o ów wyrok Sądu Najwyższego Sąd Apelacyjny w Szczecinie wydał 30 czerwca 2022 r. wyrok w sprawie o sygn. akt III AUa 234/22 (sygnatura akt postępowania przed sądem I instancji - VI U 1813/18), w którym także jednoznacznie potwierdził niedopuszczalność dokonywania takich potrąceń.
W tych okolicznościach sąd pierwszej instancji uznał za konieczne uwzględnienie odwołania A. H. i przyznanie mu prawa do obliczenia wysokości przysługującej mu emerytury (...) bez pomniejszania jej podstawy o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych, o czym orzeczono na podstawie art. 477 ( 14) § 2 k.p.c.
Wydając powyższe rozstrzygając Sąd Okręgowy miał nadto na uwadze, że zaskarżoną decyzją organ rentowy formalnie odmówił A. H. wznowienia postępowania w sprawie jego emerytury zakończonego decyzją z dnia 16 listopada 2017 r. Decyzja ta wydana została jednak w rozpoznaniu wniosku ubezpieczonego o ponowne obliczenie wysokości jego świadczenia z uwzględnieniem wyroku TK z dnia 4 czerwca 2024 r. oraz wypłatę związanego z tym wyrównania wraz z odsetkami, dlatego Sąd przyjął, że implicite zawiera rozstrzygnięcie także i w tym przedmiocie. Nawet jednak gdyby przyjąć, iż zaskarżona decyzja dotyczyła wyłącznie odmowy wznowienia postępowania, a więc nie odpowiadała na złożony przez ubezpieczonego wniosek dotyczący przeliczenia świadczenia, sąd meriti uznał, że odwołanie ubezpieczonego należało potraktować jako wniesione w związku z niewydaniem decyzji przez organ rentowy. Zgodnie natomiast z treścią art. 477 ( 14) § 3 zd. 1 k.p.c., jeżeli odwołanie wniesiono w związku z niewydaniem decyzji przez organ rentowy lub niewydaniem orzeczenia przez wojewódzki zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności lub decyzji przez ten zespół, sąd w razie uwzględnienia odwołania zobowiązuje organ lub zespół do wydania decyzji lub orzeczenia w określonym terminie, zawiadamiając o tym organ nadrzędny, albo orzeka co do istoty sprawy, co miało miejsce w sprawie niniejszej. Sąd wydał bowiem wyrok, obejmując nim całość wniosku złożonego w ZUS na etapie postępowania administracyjnego.
Ponadto sąd meriti wyjaśnił, że merytorycznie podstawę prawną tego rozstrzygnięcia jest przepis art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej, który stanowi, że „w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu organu rentowego.” W ocenie sądu w niniejszej sprawie do takiego właśnie błędu po stronie organu rentowego doszło - ustalił on bowiem wysokość świadczenia dla A. H. stosując niekonstytucyjną regulację, która w jego sprawie nie mogła mieć zastosowania.
Powyższe warunkowało zarazem zakres, w jakim możliwe było wydanie przez Sąd korzystnego dla ubezpieczonego rozstrzygnięcia. W myśl bowiem normy art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej, „w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.” W punkcie 1 tej regulacji, do której odwołuje się punkt 2, mowa jest zaś o miesiącu złożenia w ZUS wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy.
Mając to na uwadze, Sąd Okręgowy przypomniał, że A. H. złożył w ZUS wniosek o ponowne ustalenie wysokości jego emerytury z pominięciem niekonstytucyjnej regulacji w październiku 2024 r. Oznacza to, że okres, za który przysługiwało mu przeliczenie emerytury (a co za tym idzie, także jej wyrównanie) zamykał się w okresie poczynając najwcześniej od 1 października 2021 r. (tj. trzy lata wstecz od miesiąca złożenia wniosku).
Sąd pierwszej instancji orzekł także o braku odpowiedzialności organu rentowego, zgodnie z normą art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej. Zdaniem tego Sądu organ rentowy nie mógł bowiem wydać innej decyzji niż ta, którą wydał. Sporny przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej bowiem obowiązywał zarówno w dacie wydania pierwotnej decyzji o przyznaniu A. H. emerytury, jak i obowiązuje nadal - w stosunku do osób będących w takiej sytuacji jak ubezpieczony (co wyjaśniano już wyżej). Organ rentowy - w odróżnieniu od sądu - nie mógł zatem odmówić jego zastosowania, bowiem do jego kompetencji nie należy ocena zgodności z Konstytucją obowiązujących przepisów prawa. Skoro więc ustawodawca powiązał odpowiedzialność organu rentowego wyłącznie z jego „zawinieniem”, tj. doprowadzeniem do sytuacji, której organ mógł uniknąć, gdyby zastosował się do obowiązujących go zasad postępowania, nie sposób było w tej sprawie takiego „zawinienia” po stronie ZUS stwierdzić.
Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie w zakresie punktu I nie zgodził się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który w wywiedzionej apelacji zarzucił mu naruszenie przepisu prawa materialnego, tj.:
a) art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, poprzez uznanie, iż ubezpieczony poczynając od 1 października 2021 r. ma prawo do emerytury (...) bez pomniejszania wcześniej pobranych emerytur, podczas gdy w przedmiotowej sprawie należało zastosować art. 25 ust. 1b tej ustawy i pomniejszyć podstawę obliczenia emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur;
b) art. 133 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej poprzez błędne uznanie, że w niniejszej sprawie doszło do błędu organu rentowego, albowiem organ ustalił wysokość świadczenia dla ubezpieczonego stosując niekonstytucyjną regulację, która rzekomo w tej sprawie nie mogła mieć zastosowanie.
W oparciu o powyższe zarzuty apelujący wniósł o:
- zmianę zaskarżonego wyroku w części zaskarżonej poprzez oddalenie odwołania, ewentualnie
- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
W uzasadnieniu skarżący między innymi podniósł, że kwestionuje możliwość zastosowania w niniejszej sprawie wybiórczo normy konstytucyjnej zamiast normy ustawowej, gdy ta ostatnia nie została w żaden sposób uchylona w inny sposób utraciła swoją moc. Sąd przede wszystkim powinien opierać się na obowiązujących przepisach prawa zgodnie z zasadą praworządności, a nie tworzyć własne normy nie mające poparcia w obowiązujących przepisach prawa. Na poparcie swojego stanowiska apelujący przywołał uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 (OSNP 2018/3/34), w której Sąd ten przyjął, że rozpoznanie wniosku o ustalenie prawa do emerytury wymaga - o ile przepisy prawa nie stanowią inaczej - potwierdzenia tego prawa oraz jego i wysokości według stanu prawnego obowiązującego w dniu złożenia wniosku. Oznacza to, że wniosek rozpatrywany jest na podstawie obowiązujących w chwili jego złożenia przepisów dotyczących sposobu wyliczenia emerytury (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 2016 r., II UK 78/15, OSNP 2017/11/151; z dnia 12 września 2017 r., II UK 381/16, LEX nr 2376896; z dnia 7 marca 2018 r., I UK 572/16, LEX nr 2486885 i z dnia 13 czerwca 2018 r., III UK 90/17, LEX nr 2511944).
Na potwierdzenie tego stanowiska apelujący przywołał właściwe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, a także doktryny.
Nadto skarżący podniósł, że nie sposób stwierdzić, iż organ rentowy stosując art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej dopuścił się błędu, a zatem brak jest jakichkolwiek podstaw do przeliczenia ubezpieczonemu świadczenia z datą wsteczną. Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia z dnia 20 stycznia 2022 r., III AUa 528/21, Legalis nr 2690958) błąd organu rentowego nie obejmuje sytuacji, w której organ (w chwili wydania decyzji) działa na podstawie przepisów ustawy niebudzących wątpliwości interpretacyjnych, które bez wątpienia korzystają z domniemania konstytucyjności, aż do chwili uznania ich przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją. Decyzja wydana w takich warunkach nie może też być uznana za bezprawną, gdyż podstawa prawna do jej wydania odpadła dopiero po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
W odpowiedzi na apelację A. H. wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej w podsumowaniu wskazując, że Sąd Okręgowy słusznie uznał działanie organu za błąd i przyznał pełen zakres sumy kwot pobranych wcześniejszych emerytur, a przysługujące świadczenia przeliczając z datą wsteczną i odpowiednim wyrównaniem. Również ubezpieczony podniósł, że takie rozstrzygnięcie jest nie tylko prawidłowe, ale też w pełni zgodne z najnowszym orzecznictwem sądów: Sądu Okręgowego w Szczecinie i Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.
Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje:
Apelacja organu rentowego okazała się uzasadniona w części.
Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane i przedstawione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c.) oraz co do zasady rozważana sądu pierwszej instancji w zakresie przyjęcia, że ubezpieczonemu przysługuje prawo do przeliczenia emerytury z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej (art. 387 § 2 1 pkt. 2 k.p.c.), ale w mniejszym zakresie niż przyjął to sąd pierwszej instancji.
Jednocześnie sąd odwoławczy ustalił, że A. H. po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku obniżonym podejmował zatrudnienie uzyskując dodatkowe przychody (dowód: decyzje o rozliczenie emerytury z dnia 20 maja 2015 r. k. 73, z dnia 2 września 2016 r., informacja z dnia 17 grudnia 2014 r. k. 67 - akta ZUS).
Odnośnie merytorycznego rozpoznania sprawy, sąd odwoławczy nie widzi podstaw do odmowy odwołania się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., PK 140/20, w niniejszej sprawie. W wyroku tym Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonując oceny prawnej niniejszej sprawy nie powinno się pomijać zawartych w uzasadnieniu powyższego orzeczenia, rozważań dotyczących stosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej - do wymienionych w nim kategorii ubezpieczonych (takie też stanowisko przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, LEX nr 3746352). Z tym, że doniosłe prawne znaczenie ma fakt, braku ogłoszenia tego wyroku w Dzienniku Ustaw co otworzyłoby drogę ubezpieczonym do domaga się wznowienia postępowania o przeliczenie świadczeń i to od dnia ich przyznania, oczywiście przy spełnieniu pozostałych warunków określonych przepisami prawa.
Należy bowiem zgodzić się z oceną dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny, że nie tylko wobec kobiet-emerytek z rocznika 1953 przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej stał się "swoistą pułapką", ale również dla tych wszystkich ubezpieczonych, którzy - przed dniem 6 czerwca 2012 r. (datą publikacji w Dzienniku Ustaw ustawy nowelizacyjnej dodającej m.in. art. 25 ust. 1b) - nabyli prawo do jednego z rodzajów emerytur wcześniejszych wymienionych w tym przepisie (a przynajmniej złożyli wniosek o takie świadczenie), a tym samym - działając w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, nie mogli przewidzieć, że podstawa obliczenia emerytur nabytych lat później (w związku z osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego) zostanie pomniejszona o kwoty wypłaconych emerytur wcześniejszych.
Nie można przy tym pomijać okoliczności, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego, postulowano już dokonywanie wykładni przedmiotowego przepisu zgodnej z rozważaniami Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 140/20, nie tylko po wydaniu tego wyroku z powołaniem się na uwagi Trybunału (zob. powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23), ale nawet wcześniej - jeszcze przed podjęciem przez Trybunał Konstytucyjny omówionego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 czy z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121). W wyrokach tych Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na potrzebę zachowania wobec innych grup ubezpieczonych (wskazując w szczególności mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953), wynikających z rozważań Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 standardów konstytucyjnych w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwanie osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy mają bowiem obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu konstytucyjnego czy to przez odmowę zastosowania przepisów sprzecznych z prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją, dzięki czemu urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze powyższe rozważania, słusznie Sąd Okręgowy uznał, że ubezpieczony jako emeryt z rocznika 1952 (a zatem innego rocznika, niż kobiety z rocznika 1953), który prawo do wcześniejszej emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach nabył i skorzystał z niego jeszcze przed opublikowaniem przepisów ustawy zmieniającej - dodającej do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b (tj. nabył to prawo od dnia 2 czerwca 2012 r.) znalazł się w podobnej (ale nie tożsamej) sytuacji prawnej - określonej w obu przytoczonych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 TK uznał omawiany przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej za niezgodny z normami konstytucyjnymi.
Istotną cechą wspólną wszystkich osób z tej grupy - jest uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji o kwoty pobranych przez te osoby emerytur zostaną następnie pomniejszone podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te nie były w stanie dokonać świadomego wyboru czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury nabytej na podstawie art. 24 i n. ustawy emerytalnej), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Właśnie ze względu na tę cechę wspólną została w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., w sprawie SK 140/20, stwierdzona niekonstytucyjność owego przepisu w stosunku do innych grup ubezpieczonych.
Reasumując, przedstawione rozważania legły u podstaw uznania za bezzasadny zarzut apelacji naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie.
Sąd Apelacyjny zaznacza, że jako sąd odwoławczy nie ogranicza się do kontroli sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który rozpoznaje sprawę od początku.
Natomiast sąd odwoławczy podzielił stanowisko organu, iż w sprawie nie wystąpił błąd organu rentowego, który uzasadniałby także wypłatę wyrównania świadczenia trzy lata wstecz od złożenia wniosku. W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie możliwe jest jedynie odwołanie się do art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej, w myśl którego w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli: po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość.
Nową okolicznością istniejącą przed wydaniem wzruszanej decyzji organu rentowego (art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej) jest również nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego potwierdzonego późniejszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20, OSNP 2021/6/71).
Także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że mechanizm przewidziany w art. 114 ustawy emerytalnej ma doprowadzić do zgodności z prawem wysokości renty lub emerytury w sytuacji kiedy nie popełniono błędu, a ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Ustalenie na podstawie orzeczenia Trybunału, że wydanie decyzji określającej sposób wyliczenia emerytury było nieprawidłowe jest nową okolicznością. Ten nieprawidłowy sposób istniał już w chwili wydawania poprzedniej decyzji, gdyż niekonstytucyjność istniała od początku, jedynie ujawnienie tej okoliczności nastąpiło dopiero na skutek wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2020 r., III AUa 747/19, LEX nr 3063271 i z dnia 25 czerwca 2020 r., III AUa 701/19, LEX nr 3063273 oraz III AUa 777/19, LEX nr 3063272; podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 maja 2020 r., III AUa 128/20, LEX nr 3033470 i z dnia 21 maja 2020 r., III AUa 60/20, LEX nr 3039122).
Judykatura traktuje zatem art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, OSNP 2009/11-12/152 i z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 247/09, LEX nr 585725). Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 czerwca 2020 r., III AUa 378/20, LEX nr 3357126).
Wobec powyższego zarzut apelacji dotyczący w ogóle zastosowania w sprawie art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej sąd odwoławczy uznał za chybiony.
Dalej trzeba wyjaśnić, że zastosowanie wobec ubezpieczonego omówionego wyżej standardu konstytucyjnego w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, nie oznacza, że należało dokonać wyliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego bez potrącenia sumy pobranej wcześniej emerytury za cały okres jej pobierania tj. od 2 czerwca 2012 r. do 30 września 2017 r., tj. do dnia poprzedzającego dzień przyznania ubezpieczonemu emerytury z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego. Co prawda wymóg poszanowania wskazanych zasad konstytucyjnych obligował Sąd do uwzględnienia co do zasady wniosku odwołującego, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953 (w tym ubezpieczonego), obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Jednakże sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska sądu pierwszej instancji, że w stosunku do ubezpieczonego brak pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach - należy zastosować w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania.
Sąd Apelacyjny ma na uwadze, że w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, Sąd Najwyższy podzielając wykładnię przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie SK 140/20, stwierdził, iż „w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, dodającej art. 25 ust. 1b, wskazano, iż podstawa obliczenia „kolejnej” emerytury ma być pomniejszana o kwoty wcześniej pobranych emerytur, przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Nadto, nakazując rozważenie kwestii ewentualnego miarkowania - zastosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż chodzi o to, czy pobieranie wcześniejszej emerytury przez niekrótki czas, także po 1 stycznia 2013 r., bez pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej, zgodnie z art. 25 ust. 1b, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., jest zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych, w szczególności urodzonych przed 1949 r. i po 1968 r., którzy nie korzystają z pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (zwykłej czy kapitałowej) i mają prawo do jednego świadczenia”. W powyższym wyroku uchylającym wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie i przekazującym sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, Sąd Najwyższy wskazał, że kwestia ta będzie podlegać ocenie i rozstrzygnięciu przez Sąd orzekający.
Zaś sąd odwoławczy rozpoznający niniejszą sprawę podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu przedstawione w wyroku z dnia 6 marca 2025 r., w sprawie III AUa 640/22, w którym Sąd ten uznał, że brak takiego pomniejszenia tj. niezastosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie co do okresu od 1 stycznia 2013 r. wobec ubezpieczonego - naruszałby zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych.
W kontekście powyższego, trzeba wskazać, że w uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 (LEX nr 2744419) Sąd Najwyższy stwierdził, że z ustawy emerytalnej wynika generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku o nie. W ten sposób obliczana jest emerytura w systemie zdefiniowanego świadczenia oraz renta (art. 53 i 62 ustawy emerytalnej), tj. na podstawie kwoty bazowej obowiązującej w dacie złożenia wniosku oraz przy przyjęciu podstawy wymiaru świadczenia obliczonej z określonych lat okresów składkowych i nieskładkowych poprzedzających bezpośrednio rok, w którym zgłoszono wniosek o emeryturę lub rentę (art. 15 ustawy emerytalnej). Podobnie rzecz się ma przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki, gdzie jej podstawę stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz kapitału początkowego uwzględniającego waloryzacje obowiązujące do dnia przejścia na emeryturę (art. 25 ust. 1 ustawy emerytalnej). Zasada ta nie jest kontestowana wtedy, gdy działa na korzyść ubezpieczonego, natomiast w odwrotnej sytuacji (działania na niekorzyść) może budzić wątpliwości. Mogą być one rozstrzygnięte w drodze odpowiedzi na pytanie, czy do treści nabytego in abstracto prawa (podlegającego ochronie konstytucyjnej) włączyć należy zasady obliczania jego wysokości. Przy tym, Sąd Najwyższy we wcześniejszej uchwale tj. z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17, odpowiedział na to pytanie negatywnie wskazując, że naruszenie prawa nabytego przez nowe prawo o skutku retrospektywnym miałoby miejsce wówczas, gdyby prawo to formułowało nowe, dodatkowe przesłanki nabycia prawa do emerytury lub też modyfikowało istniejące, np. wprowadzając wymaganie wyższego wieku lub dłuższego stażu. Czym innym jest prawo do emerytury nabyte na mocy ustawy emerytalnej, czym innym zaś prawo do określonej wysokości świadczenia. Zostaje ona ustalona w decyzji organu rentowego. Zasada ustawowej gwarancji oznacza bowiem, że parametry i sposób ustalania wysokości świadczenia uregulowane są ustawowo (mogą zatem podlegać zmianom), a organ rentowy jest związany przepisami ustawy i nie może z ich pominięciem ustalić wysokości świadczenia. Oznacza to, że ochronie konstytucyjnej podlega nabyte, niezrealizowane prawo do emerytury (obejmujące warunki nabycia tego prawa: wiek, staż itp.) od momentu jego nabycia z mocy prawa, natomiast prawo do emerytury w określonej wysokości powstaje dopiero w momencie ustalenia tej wysokości w związku ze złożeniem przez osobę uprawnioną stosownego wniosku (prawo nabyte realizowane).
Natomiast w przywołanej wcześniej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, Sąd Najwyższy zauważył, że z uchwały tego Sądu z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 oraz postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 listopada 2015 r., P 11/14, a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, wyłania się taka oto sytuacja: Trybunał Konstytucyjny wskazuje, iż powszechnie uznawana przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy zasada nabywania praw emerytalnych ex lege (z chwilą spełnienia jego ustawowych warunków) może mieć zastosowanie także przy wykładni art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co wedle jego stanowiska "znajduje oparcie w ważkich argumentach konstytucyjnych" (postanowienie P 11/14), przyjmując niejako za pewnik, że nabycie praw ex lege obejmuje również zasady obliczania emerytury.
Z kolei, Sąd Najwyższy uważa, że reguła nabywania praw emerytalnych ex lege nie dotyczy wysokości emerytury (uchwała III UZP 6/17).
Natomiast Trybunał Konstytucyjny dostrzegł niezgodność art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji RP i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (wyrok P 20/16), nie wiążąc tego z ochroną praw nabytych, lecz z naruszeniem zasady lojalności państwa względem obywatela przez wprowadzenie niekorzystnych skutków prawnych decyzji, która w chwili jej podejmowania nie była obarczona tymi skutkami, przy jednoczesnym braku możliwości uchylenia się od jej skutków. Zaznaczył przy tym - co ważne - że zmiana wprowadzona na podstawie tego przepisu wprawdzie dotyczyła nie prawa do świadczenia, ale zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, jednakże zasady te są równie istotnym elementem uprawnień emerytalnych i należy je odróżnić od ostatecznej wysokości świadczeń, jakie obliczane są już po złożeniu wniosku.
Zaś Sąd Najwyższy w omawianej uchwale III UZP 5/19 zaznaczył, iż z powyższym twierdzeniem należy się zgodzić, w szczególności, że z perspektywy świadczeniobiorcy wysokość świadczenia niejednokrotnie jest najistotniejszym elementem uprawnienia emerytalnego. Wysokość świadczenia determinują zasady powszechnie obowiązujące wobec wszystkich ubezpieczonych, stanowiące algorytm, w którym indywidualne osiągnięte wielkości (np. wysokość kwoty bazowej uzależniona od daty złożenia wniosku, staż emerytalny, okres składkowy i nieskładkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanego świadczenia; składki, ewentualnie kapitał początkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki) podstawiane są do określonego wzoru. W momencie nabycia prawa do emerytury in abstracto algorytm ten jest znany, a upływ czasu do realizacji prawa na podstawie wniosku o świadczenie nie ma żadnego wpływu na jego elementy składowe. Natomiast w tym okresie mogą zmieniać się (i z reguły zmieniają) wielkości osiągnięte indywidualnie i ich dotyczy wynikająca z ustawy emerytalnej generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku. Zatem tylko w stosunku do nich można bez żadnych wątpliwości twierdzić, że nie wchodzą w skład praw nabytych w chwili spełnienia ustawowych warunków prawa do świadczenia. Dalej Sąd Najwyższy podkreślił, że do treści nabytego in abstracto prawa do emerytury włączyć należy zasady obliczania jego wysokości, lecz stanowisko to nie przesądza o tym, iż w każdym przypadku nie jest możliwa zmiana przepisów na niekorzyść jego adresatów. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie bowiem wskazywał, że zgodnie z jego orzecznictwem, nie jest wykluczona ingerencja ustawodawcy nawet w nabyte prawa podmiotowe ("ukształtowane prawa podmiotowe"), jeżeli istnieją bardzo istotne konstytucyjne racje, które ją usprawiedliwiają. Racje takie Trybunał Konstytucyjny wskazał np. w wyroku pełnego składu z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12 (OTK-A 2012/11/136), podkreślając, że ocena słuszności zarzutu naruszenia zasady ochrony praw nabytych wymaga rozważenia, czy wprowadzone ograniczenia są uzasadnione ze względu na inne normy, zasady lub wartości konstytucyjne; czy nie istnieje możliwość realizacji danej normy, zasady lub wartości konstytucyjnej bez naruszenia praw nabytych; czy wartościom konstytucyjnym, dla których realizacji prawodawca ogranicza prawa nabyte, można w danej, konkretnej sytuacji przyznać pierwszeństwo przed wartościami znajdującymi u podstaw zasady ochrony praw nabytych, a także czy prawodawca podjął niezbędne działania mające na celu zapewnienie jednostce warunków do przystosowania się do nowej regulacji. Ochrony praw nabytych nie można rozumieć w sposób bezwzględny, odnosząc ją do wszelkich uprawnień uzyskanych przez kogokolwiek i kiedykolwiek - "stworzyłoby to niebezpieczeństwo niemożliwości realizacji przez państwo swoich zadań, gdy realizacja ta spotkałaby mur w postaci «praw nabytych»" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 kwietnia 2004 r., SK 56/03, OTK-A 2004/4/29).
Konkludując, prawa nabyte nie mają charakteru absolutnego i mogą być wzruszone ze względu na słuszność wynikającą z innych zasad konstytucyjnych i szczególnych okoliczności. W tym wypadku argumentacji takiej dostarcza sam ustawodawca, określający Rzeczpospolitą jako państwo prawne, które urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej. Stosowanie art. 2 Konstytucji tylko w aspekcie zasady ochrony praw nabytych, bez jednoczesnego uwzględnienia słuszności wynikającej z zasady sprawiedliwości społecznej, byłoby wybiórcze i tym samym niedopuszczalne. Nakaz realizacji zasad sprawiedliwości społecznej wiąże się z pojmowaniem państwa jako dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji) oraz z obowiązkiem solidarności jednostki z innymi (preambuła) (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2005/9/102). Z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej można wyprowadzić obowiązek ustawodawcy, w obszarze polityki społecznej, dawania pierwszeństwa dobru ogółu przed dobrem indywidualnym czy partykularnym (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12, pkt 6.1.23). Sprzeczne z zasadą sprawiedliwości jest zarówno nieuzasadnione merytorycznie faworyzowanie, jak i dyskryminowanie określonych grup podmiotów (orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 listopada 1997 r., K 22/97, OTK 1997/3-4/41).
Zasada sprawiedliwości społecznej na gruncie ubezpieczeń społecznych uzasadnia takie zróżnicowanie prawa do emerytur i rent, które wynika z wkładu pracy mierzonego wysokością wynagrodzenia i związanej z tą wysokością składki na ubezpieczenia społeczne oraz długością okresu zatrudnienia, z korektą na rzecz uwzględnienia redystrybucyjnej funkcji ubezpieczeń społecznych (przywołany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2017 r., II UK 381/16 (LEX nr 2376896) zauważył, że skorzystanie z przywileju przejścia i pobrania wcześniejszych emerytur na podstawie przepisów szczególnych dotyczących emerytur dla niektórych ubezpieczonych, uzasadnia i proporcjonalnie usprawiedliwia pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury ustalonej na podstawie art. 24 ust. 1 i następnych ustawy emerytalnej o sumy poprzednio pobranych wcześniejszych emerytur, przy zastosowaniu mechanizmu ustalania wysokości świadczeń emerytalnych w zależności od proporcjonalnego prognozowanego "średniego trwania życia" osoby uprawnionej, ponieważ osobom uprawnionym do takich samych rodzajowo świadczeń powinna przysługiwać emerytura ustalana według takich samych (równych) zasad obliczania jej wysokości bez względu na datę złożenia wniosku emerytalnego. Każdy mechanizm ustalania wysokości świadczeń emerytalnych ma określone uwarunkowania majątkowe, które gwarantują prawem określoną wysokość ustalanych emerytur w prognozowanych długoterminowych okresach ich pobierania przede wszystkim ze względu na zgromadzony kapitał składkowy, który pomniejszają wcześniej wypłacone kwoty pobranych długoterminowych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Taki stan rzeczy usprawiedliwia ustawowe modyfikowanie wysokości emerytur ze względu na wcześniejsze pobranie i spożytkowanie tych samych rodzajowo, choć wcześniejszych świadczeń emerytalnych, które uszczupliły zgromadzony indywidualny kapitał emerytalny oraz Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego emerytury są wypłacane.
Ponadto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2023 r., I USKP 54/22 (LEX nr 3561907) zauważono, że także w doktrynie podkreśla się, iż brak odliczenia pobranych emerytur uprzywilejowywałby tę kategorię ubezpieczonych, nadużywając solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, w nieuzasadniony sposób uszczuplając przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz stanowi nadużycie solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, gdyż nałożono by na nią obowiązek sfinansowania wypłaty tej części emerytury w wieku powszechnym, która nie znajduje pokrycia we wcześniej wniesionym (zaewidencjonowanym), lecz wydanym (tj. pomniejszonym o kwoty pobranych emerytur) wkładzie ubezpieczonego stanowiącym zasadniczy element podstawy obliczenia emerytury (por. także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2023 r., I USK 256/22, LEX nr 3571736 i powołany wcześniej wyrok z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20).
Z kolei, w wyroku z dnia 8 marca 2022 r., II USKP 128/21 (LEX nr 3358626) Sąd Najwyższy, podzielając poglądy zaprezentowane w cytowanej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, wskazał, że przyrost świadczeń w systemie emerytalnym jest związany albo ze zwiększeniem udziału w systemie przez wpłacanie nowych składek, co przekłada się również na przyrost stażu ubezpieczeniowego, albo ze względu na wstrzemięźliwość w realizacji świadczenia. W nowym systemie zewidencjonowane na koncie emerytalnym aktywa podlegają waloryzacji rocznej oraz kwartalnej, zaś dzielnik "ułamka emerytalnego" zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się średniej dalszej długości trwania życia przy jednoczesnej możliwości stosowaniu starych tablic dalszej przeżywalności na podstawie dodanego w 2015 roku art. 26 ust. 6 ustawy emerytalnej ("Jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego, do ustalenia wysokości emerytury zgodnie z ust. 1 stosuje się tablice trwania życia obowiązujące w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn"), zaś w starym systemie odłożenie decyzji o przejściu na emeryturę wiąże się z aktualizacją (zwiększeniem) kwoty bazowej. Przed wprowadzeniem do ustawy emerytalnej art. 25 ust. 1b obowiązywał mechanizm podobny do swoistego perpetuum mobile: im dłużej ubezpieczony konsumował składki, pobierając emeryturę przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, tym większy był wymiar jego świadczenia z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Zatem w sytuacji przechodzenia na kolejne rodzaje emerytury emeryt, który nie podejmował zatrudnienia, był beneficjentem przyrostu świadczenia bez wkładu w postaci składek. Z kolei, przy korzystaniu z innego rodzaju emerytury odłożenie w czasie momentu złożenia wniosku o emeryturę powszechną nie stanowiło żadnego wyrzeczenia.
Również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 wskazano, że wprowadzenie mechanizmu potrącenia odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego systemu emerytalnego (systemu zdefiniowanej składki). Mechanizm ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, zatem posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. W związku z tym istnieją ważkie względy aksjologiczne przeciwne temu, aby uwzględniać całą zewidencjonowaną na koncie ubezpieczonego kwotę składek na ubezpieczenie emerytalne, mimo że ich część została już "spożytkowana" na wypłatę świadczeń sprzed dnia nabycia in concreto prawa do emerytury z art. 24 ustawy emerytalnej. W rezultacie odliczenie od podstawy wymiaru emerytury powszechnej kwot pobranych uprzednio świadczeń emerytalnych jest - co do zasady - rozwiązaniem sprawiedliwym. Jak jednak wskazano już wyżej, granicę dopuszczalności ingerencji ustawodawcy w prawa podmiotowe wyznacza wymaganie, aby wprowadzane modyfikacje nie były dla jednostki zaskakujące i nie miały charakteru arbitralnego (zob. między innymi wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 8 grudnia 2011 r., P 31/10, OTK-A 2011/10/114, cz. III, pkt 5.3; z dnia 28 lutego 2012 r., K 5/11, OTK-A 2012/2/16, cz. III, pkt 4.1; z dnia 13 czerwca 2013 r., K 17/11, OTK-A 2013/5/58, cz. III, pkt 7.1).
Innymi słowy, konieczne jest, aby zastosowane zostały procedury umożliwiające zainteresowanym dostosowanie się do zaistniałej sytuacji i odpowiednie rozporządzenie swoimi prawami (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 września 1998 r., K 10/98, OTK 1998/5/64). W tym kontekście Trybunał wielokrotnie podejmował rozważania na temat wymagań, jakie Konstytucja narzuca wprowadzaniu w życie nowych przepisów, w tym także intertemporalnych, w zakresie, w jakim zawierają one rozwiązania mniej korzystne dla ich adresatów. Zmiana obowiązującego prawa, która pociąga za sobą niekorzystne skutki dla sytuacji prawnej podmiotów, powinna być dokonywana zasadniczo z zastosowaniem techniki przepisów przejściowych, a co najmniej odpowiedniej vacatio legis. Sytuacja prawna osób dotkniętych nową regulacją powinna być poddana takim przepisom przejściowym, by mogły mieć one czas na dokończenie przedsięwzięć podjętych na podstawie wcześniejszej regulacji w przeświadczeniu, że będzie ona miała charakter stabilny. Zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nakazuje ustawodawcy należyte zabezpieczenie "interesów w toku", a zwłaszcza należytą realizację uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów (tak między innymi: orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 15 lipca 1996 r., K 5/96, OTK 1996/4/30 oraz wyrok z dnia 24 października 2000 r., SK 7/00, OTK 2000/7/256).
W uzasadnieniu uchwały z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, podkreślono również, że na pewno, podobnie jak kobiety z rocznika 1953, rok starsze ubezpieczone przechodząc na emeryturę wcześniejszą, nie miały świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej pobieranie świadczeń emerytalnych. Należy jednak wskazać, że w chwili nabycia prawa do powszechnej emerytury przez takie osoby art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nie obowiązywał, a zatem nie wywoływał jeszcze skutku prawnego. W 2012 roku osoby urodzone do końca 1952 roku miały czas na uchylenie się od skutków nowego przepisu przez zrealizowanie nabytego prawa, które byłoby ustalone na dotychczasowych zasadach. W ten sposób, przy sześciomiesięcznej vacatio legis nie można twierdzić, że przyrzeczenia złożone tym osobom przed zmianą przepisów pozostały bez pokrycia albo że wycofanie się państwa z dotychczasowych uregulowań miało nagły charakter. Ustawodawca umożliwiając kobietom z roczników 1949-52 realizację świadczenia na dotychczasowych zasadach, uczynił zatem zadość zasadzie lojalności, a wobec nieuzasadnionego aksjologicznie dynamicznego przyrostu emerytury powszechnej mógł ex nunc dokonać dezaktywacji owego emerytalnego "perpetuum mobile".
Niekonstytucyjność rozstrzygnięć względem rocznika 1953 stwierdzona w wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 skonkludowano, zauważając, że kobiety te nie miały możliwości, by zmienić konsekwencje decyzji podjętych w 2008 r. Fundamentalna różnica między nimi a osobami urodzonymi do końca 1952 roku polegała zatem na tym, że członkinie tej drugiej grupy miały możliwość zmiany skutków podjętych decyzji.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy przypomnieć trzeba, że ubezpieczony A. H. (urodzony dnia (...)) nabyła prawo do wcześniejszej emerytury od dnia 2 czerwca 2012 r. i od tego też dnia ją pobierał. Emeryturę z tytułu powszechnego wieku emerytalnego przyznano mu od dnia 1 października 2017 r.
Przypomnieć także należy, że w dniu 6 czerwca 2012 r. została opublikowana ustawa zmieniająca z dnia 11 maja 2012 r., wprowadzająca omawiany „mechanizm potrącenia”, tj. dodająca do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b, która następnie po sześciomiesięcznym vacatio legis weszła w życie w dniu 1 stycznia 2013 r.
Ubezpieczony zatem, jak już wyżej była mowa, w dniu złożenia wniosku o emeryturę w wieku obniżonym - 4 maja 2012 r. - nie mógł przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się od 1 stycznia 2013 r. z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia, tj. nie spodziewał się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości jego świadczenia w ramach emerytury powszechnej i został w taki sam niekonstytucyjny sposób zaskoczony regulacją z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, jak kobiety z rocznika 1953, których dotyczy wyrok TK z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16. Jednakże w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 (które w 2013 r. osiągały już powszechny wiek emerytalny, czyli zostały niejako pozbawione wyboru, czy chcą z własnej woli zaprzestać pobierania wcześniejszej emerytury celem np. powrotu na rynek pracy, po to, aby nie powiększać puli pobranych wcześniej emerytur), ubezpieczony, który powszechny wiek emerytalny kończył dopiero w dniu 13 listopada 2018 r. (według przepisów obowiązujących do dnia 30 września 2017 r.), już od opublikowania w dniu 6 czerwca 2012 r. ustawy nowelizującej z dnia 11 maja 2012 r. powinien mieć świadomość, iż od 1 stycznia 2013 r. - nastąpi niekorzystne uregulowanie i jego konsekwencji dla wysokości emerytury powszechnej osób takich jak on, tj. pobierających emeryturę wcześniejszą. Innymi słowy, w ocenie sądu odwoławczego, odwołujący już pół roku przed wejściem w życie omawianych przepisów (o których było głośno medialnie przez co najmniej kilka ostatnich miesięcy 2012 roku) powinien był wiedzieć, że dalsze pobieranie emerytury wcześniejszej zmniejszy jego emeryturę powszechną.
Co najistotniejsze, ubezpieczony - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - mógł jeszcze zareagować na sytuację zaistniałą po zmianach prawnych wchodzących w życie z dniem 1 stycznia 2013 r., po to by dalej nie powiększać kwoty (sumy) pobranej wcześniejszej emerytury, która następnie zostanie potrącona z podstawy obliczenia emerytury powszechnej. Bowiem choć emerytura wcześniejsza została już ubezpieczonemu przyznana od 2 czerwca 2012 r. na mocy prawomocnej decyzji z dnia 30 sierpnia 2012 r., miał on jeszcze możliwość zmniejszenia skutków tego mechanizmu np. poprzez zawieszenie - na podstawie art. 103 ust. 3 ustawy emerytalnej, tj. na swój wniosek - wypłaty emerytury w wieku obniżonym i kontynuowania zatrudnienia. Zawieszenie prawa do emerytury skutkowałoby wstrzymaniem jej wypłaty, a co za tym idzie - nie powiększałaby się suma pobranej wcześniej emerytury. W konsekwencji, gdyby kwota pobranej wcześniej emerytury była mniejsza, to odwołującemu potrącono by z podstawy obliczenia emerytury powszechnej mniejszą kwotę, co skutkowałoby większą kwotą wyliczonej - w myśl zasad wynikających art. 26 ustawy emerytalnej - comiesięcznej emerytury powszechnej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, zaaprobowanie w całości stanowiska sądu pierwszej instancji, skutkujące zniesieniem mechanizmu potrącania wynikającego z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec odwołującego bez ograniczenia, godziłoby w zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych. Skutkowałoby bowiem tym, że ubezpieczony nawet w okresie, kiedy powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji mechanizmu potrącania (tj. po dniu 31 grudnia 2012 r.) nadal korzystałby z kapitalizacji wartości emerytury powszechnej. Wysokość emerytury odwołującego z nowego systemu zwiększałaby się z uwagi na parametr zewidencjonowanych i waloryzowanych składek, niepomniejszonych (w ogóle) o wypłacone emerytury wcześniejsze oraz zmniejszanie się parametru statystycznego okresu dalszego trwania życia. Powstałaby zatem sytuacja, w której ubezpieczony im dłużej pobierałby emeryturę wcześniejszą, choć zdawał sobie sprawę (a przynajmniej powinien zdawać), że od 1 stycznia 2013 r. występuje zmiana w zakresie wysokości emerytury odwołującego z nowego systemu, tym więcej zyskiwałby na tym. Taki stan rzeczy - ów zysk - byłby sprzeczny także z fundamentalną ubezpieczeniową zasadą powiązania wysokości świadczenia z wysokością odprowadzonych składek oraz zasadą solidaryzmu społecznego.
O ile zatem, nieuwzględnienie w ogóle stanowiska ubezpieczonego (tj. w całości, tak jak chciałby tego apelujący organ rentowy) powodowałoby, że A. H. byłby „poszkodowany” jak kobiety z rocznika 1953, gdyż nie ulega wątpliwości, że wnioskodawca nabył abstrakcyjnie prawo do emerytury w wieku powszechnym w dniu 1 października 2017 r., czyli po dniu 1 stycznia 2013 r., tj. po dniu wejścia w życie ustawy dodającej do art. 25 ustęp 1b ustawy emerytalnej, a w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym w dniu 2 czerwca 2012 r. nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowanie w stosunku do ubezpieczonego braku pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania, a konkretnie bez potracenia kwot emerytur wcześniejszych pobranych od stycznia 2013 r., powodowałoby sytuację odwrotną, tj. że odwołujący stałby się uprzywilejowany względem tych ubezpieczonych, którzy rozpoczęli pobieranie emerytury wcześniejszej po 1 stycznia 2013 r., a następnie wystąpili z wnioskiem o emeryturę powszechną, od której podstawy odliczono im pobrane wcześniej kwoty emerytur wcześniejszych na podstawie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Wynika to z ogólnej logiki systemu ubezpieczeń społecznych, kierującego się nie tylko zasadą wzajemności składki i świadczeń, ale również zasadą solidarności międzypokoleniowej (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2002/1/2) czy szerzej: solidaryzmu społecznego (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 22 czerwca 1999 r., OTK 1990/5/100 i z dnia 4 grudnia 2000 r., K 9/00, OTK 2000/8/294) oraz powszechności i względnej jednolitości kryteriów przyznawania świadczeń i określania ich wysokości (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 września 2005 r., P 17/04, OTK-A 2005/8/90).
Podsumowując, sąd odwoławczy uznał, że ubezpieczony w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mógł spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, jednak po ogłoszeniu w dniu 6 czerwca 2012 r. nowelizacji powinien już mieć taką świadomość, iż od 1 stycznia 2013 r. przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej będzie miał zastosowanie i będzie skutkował potrąceniem kwot emerytury w wieku obniżonym wypłaconych od dnia wejścia w życie tego przepisu, tj. od dnia 1 stycznia 2013 r., albowiem odwołujący - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - miał narzędzia, aby zminimalizować skutki pobierania wcześniejszej emerytury (choćby w sposób podany wyżej).
Uwzględniając wszystko powyższe, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienił zaskarżony wyrok i zobowiązał organ rentowy do przeliczenia przyznanej ubezpieczonemu emerytury bez pomniejszenia podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres do 31 grudnia 2012 r., a w pozostałej części odwołanie oddalił, na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. (punkt I sentencji wyroku). Przy czym, skutkiem przyjęcia, że podstawą wznowienia jest nowa okoliczność, a nie błąd organu rentowego jest również brak obowiązku wyrównania świadczenia za okres 3 lat poprzedzających wniosek o przeliczenie świadczenia.
Nadto sąd odwoławczy - na podstawie art. 385 k.p.c. - oddalił w pozostałym zakresie apelację organu rentowego jako bezpodstawną (punkt II sentencji wyroku).
sędzia Urszula Iwanowska