Pełny tekst orzeczenia

III AUA 174/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

sygn. akt III AUa 174/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w osobie sędziego Urszuli Iwanowskiej, po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2025 r., w S., na posiedzeniu niejawnym,
sprawy z odwołania E. W.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S.
o wysokość emerytury
na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie VI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 25 lutego 2025 r., sygn. akt VI U 1439/24,
I. zmienia częściowo zaskarżony wyrok w pkt I o tyle, że zobowiązuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. do przeliczenia świadczenia emerytalnego E. W. bez pomniejszana podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres do 31 grudnia 2012 r. i oddala odwołanie w pozostałej część;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie.
sędzia Urszula Iwanowska
sygn. akt III AUa 174/25
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 3 września 2024 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. odmówił E. W. ponownego przeliczenia emerytury, wskazując, że wydanie wyroku w dniu 4 czerwca 2024 r. przez Trybunał Konstytucyjny nie jest przesłanką do uchylenia lub zmiany decyzji wskazaną w art. 114 ustawy emerytalnej.
W odwołaniu od powyższej decyzji E. W. wniosła o jej zmianę i ponowne przeliczenie jej emerytury z pominięciem art.25 ust.1b ustawy emerytalnej i wypłatę wyrównania emerytury (wraz z odsetkami) za okres wypłaty zaniżonej emerytury, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20)
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie podtrzymując stanowisko przywołane w zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 25 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał ubezpieczonej E. W. prawo do wypłaty emerytury powszechnej w wysokości obliczonej z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1251 ze zm.) poczynając od 1 sierpnia 2021 r. (punkt I) oraz oddalił odwołanie w pozostałym zakresie (punkt II).
Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
Ubezpieczona urodziła się w dniu (...)
Decyzją z dnia 25 listopada 2008 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. - po rozpatrzeniu wniosku z dnia 24 października 2008 r. - przyznał ubezpieczonej od dnia 1 listopada 2008 r., tj. od ustania zatrudnienia, prawo do emerytury na podstawie art. 88 Karty Nauczyciela (w obniżonym wieku).
W dniu 3 lipca 2020 r. ubezpieczona złożyła wniosek o emeryturę powszechną.
Decyzją z dnia 10 września 2021 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. przyznał ubezpieczonej emeryturę od 25 lipca 2020 r., tj. od osiągniecia wieku emerytalnego, obliczoną na podstawie art. 26 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, w kwocie 1.884,57 zł brutto, 1.964,48 zł po waloryzacji. Wysokość emerytury ustalono w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury - stanowiącej sumę kwot 250.992,07 zł (kwota zewidencjonowanych i zwaloryzowanych składek na koncie) i 522.140,32zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) - odjęto 280.316,75 zł (sumę kwot pobranych emerytur), a następnie podzielono to przez 261,50 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia). Wypłata emerytury w wieku powszechnym o symbolu ENP została zawieszona, gdyż okazała się świadczeniem niższym od emerytury wcześniejszej o symbolu E.
W dniu 21 sierpnia 2024 r. ubezpieczona złożyła w ZUS wniosek o ponowne przeliczenie emerytury bez stosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej i przyznanie wyrównania zgodnie z przepisami z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20).
Po ustaleniu powyższego stanu faktycznego oraz na podstawie przedstawionej oceny prawnej Sąd Okręgowy uznał odwołanie za co do zasady uzasadnione.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że stan faktyczny był w sprawie niesporny; w całości ustalony został w oparciu o niebudzące wątpliwości co do ich wiarygodności dowody z dokumentów zgromadzonych w aktach organu rentowego.
Natomiast spór w rozpoznawanej sprawie miał charakter prawny i dotyczył tego, czy zachodzą podstawy do przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonej z pominięciem regulacji zawartej w przepisie art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1251; powoływana dalej jako: ustawa emerytalna), tj. bez pomniejszania podstawy wymiaru emerytury powszechnej o sumę kwot wcześniej pobranych emerytur wcześniejszych, a nadto czy ubezpieczonej przysługuje prawo do wypłaty wyrównania emerytury powszechnej za cały okres jej wypłaty w zaniżonej wysokości wraz z odsetkami. Ubezpieczona oparła swoje odwołanie na wyroku Trybunału Konstytucyjnego (dalej również jako TK) z dnia 4 czerwca 2024 r., wydanym w sprawie SK 140/20.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie podstawą orzekania w niniejszej sprawie nie może być powoływany przez ubezpieczoną wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., wydany w sprawie SK 140/20, albowiem skład powołany do wydania tego orzeczenia w Trybunale Konstytucyjnym był wadliwy. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny orzekający w takim składzie nie może być uznany za sąd ustanowiony zgodnie z ustawą. Tym samym wyrok z dnia 4 czerwca 2024 r. w sprawie SK 140/20 nie jest wiążący.
Pomimo jednak tego, sąd pierwszej instancji wskazał, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie dopuszcza się możliwości odmowy zastosowania przez sąd przepisu ustawy, który uznał za niezgodny z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 188 pkt 1 Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Norma ta daje Trybunałowi Konstytucyjnemu wyłączną kompetencję rozstrzygania o niekonstytucyjności oznaczonego przepisu ustawy; w konsekwencji tylko Trybunał Konstytucyjny może rozważać usunięcie z systemu prawnego przepisów sprzecznych z ustawą zasadniczą. Przyjmuje się jednak, że czym innym jest ocena konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie rozstrzyganej przez sąd. Już w uchwale z dnia 4 lipca 2001 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, bowiem przedmiot orzekania sądu dotyczy indywidualnego stosunku społecznego, a Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie. Wykonując władzę sądowniczą (art. 10 ust. 2 Konstytucji) sąd sprawuje wymiar sprawiedliwości (art. 175 ust. 1 Konstytucji). Z kolei rola Trybunału przypomina bardziej władzę ustawodawczą tzw. ustawodawcy negatywnego (mimo, że art. 10 ust. 2 Konstytucji zalicza go do władzy sądowniczej). Przypomnieć nadto należy, że art. 8 ust. 2 Konstytucji daje podstawę do bezpośredniego stosowania Konstytucji. Dojdzie do tego wtedy, kiedy sąd stwierdzi konflikt między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi, a przepisem ustawy, który ma zastosować i - co istotne - poprzez taki zabieg sąd nie wyeliminuje kwestionowanego przepisu z obrotu prawnego, lecz odmówi jego zastosowania w indywidualnej sprawie. (tak wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99 oraz z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98). Dopuszczalność stosowania tzw. „rozproszonej kontroli konstytucyjnej” przez sądy ma miejsce w sytuacjach oczywistych, tj. wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie, albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 lipca 2021 r., II FSK 1832/16, LEX nr 3232398; podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 17 marca 2016 r., V CSK 377/15; z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 230/17 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 493/18).
W ocenie sądu meriti, z podobną sytuacją jak wyżej opisana mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. jest bowiem już drugim wyrokiem, w którym orzeczona została niekonstytucyjność przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Pierwszy wyrok, w prawidłowym składzie, zapadł w dniu 6 marca 2019 r., w sprawie o sygn. akt P 20/16. W wyroku tym Trybunał stwierdził, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1270 oraz z 2019 r., poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał Konstytucyjny, udzielając odpowiedzi na pytanie Sądu Okręgowego w Szczecinie, związany był zakresem stanu faktycznego sprawy, w której Sąd Okręgowy zadał pytanie i z tego względu kwestionowany art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej został poddany kontroli konstytucyjności przez TK wyłącznie w odniesieniu do ubezpieczonej urodzonej w 1953 r., która nabyła i zrealizowała prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalnej, czyli nabyła prawo do tzw. wcześniejszej emerytury. Jak wskazał TK spór toczący się przed sądem nie dotyczył samego sposobu obliczenia podstawy emerytury przez ZUS, ale dopuszczalności zastosowania - w tym zakresie - mechanizmu potrąceń, o którym mowa w kwestionowanym art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Zastosowanie tego mechanizmu w odniesieniu do ubezpieczonej, której dotyczyła sprawa tocząca się przed pytającym sądem, spowodowało ustalenie emerytury powszechnej w wysokości niższej niż pobierana przez nią wcześniejsza emerytura. Dalej TK wskazał, że istotne znaczenie ma to, że mechanizm ustalania podstawy emerytury powszechnej zgodnie z zasadą przewidzianą w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej obowiązuje od 1 stycznia 2013 r. Ma zatem zastosowanie tylko do pewnej grupy kobiet korzystających z wcześniejszej emerytury - urodzonych w 1953 r. Tylko te ubezpieczone, przechodząc na wcześniejszą emeryturę, osiągnęły powszechny wiek emerytalny już po wejściu w życie kwestionowanego art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Ich sytuacja prawna w odniesieniu do sposobu obliczenia podstawy emerytury powszechnej została więc ukształtowana z zastosowaniem tego przepisu. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że wątpliwości konstytucyjne przedstawione w pytaniu prawnym dotyczą przepisu wprowadzonego do ustawy emerytalnej na mocy jej nowelizacji ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637; powoływana dalej jako: ustawa nowelizująca). (…) W rozpatrywanej sprawie Trybunał nie poddaje analizie całej ustawy nowelizującej, lecz tylko ten jej przepis, który wprowadził mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Posłużenie się przez ustawodawcę takim rozwiązaniem nie stanowiło - na gruncie ustawy nowelizującej - unormowania odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego. W istocie skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. Trybunał nie wypowiada się w tym miejscu na temat celowości zastosowania mechanizmu potrącenia. Stwierdza jedynie, że jego wprowadzenie odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego wówczas systemu emerytalnego. Należy jedynie zaznaczyć, że ustawa nowelizująca została ogłoszona w Dzienniku Ustaw w dniu 6 czerwca 2012 r., natomiast zgodnie z jej art. 22, weszła w życie 1 stycznia 2013 r. Wprowadzony tą ustawą art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej i przewidziany w tym przepisie mechanizm ustalania podstawy emerytury powszechnej z pomniejszeniem o kwoty pobranych uprzednio emerytur dotyczył, oprócz wcześniejszej emerytury, także innych szczególnych typów emerytur przewidzianych w ustawie emerytalnej. Oceniając zgodności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji TK wskazał, że wprowadzenie do ustawy emerytalnej mechanizmu potrącania kwot pobranych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury przy obliczaniu podstawy emerytury powszechnej dla kobiet urodzonych w 1953 r. nastąpiło z naruszeniem wynikającej z art. 2 Konstytucji zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczone, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. Nie mogły przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewały się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Dodatkowo należy zaznaczyć, że kobiety te przez cztery lata mogły realizować swoje uprawnienia w oparciu o obowiązujący przed 2013 r. stan prawny. Natomiast zasady ustalania wysokości świadczeń emerytalnych, wypłacanych kobietom urodzonym w latach 1949-1952, które przeszły na tych samych warunkach na emeryturę wcześniejszą, pozostały niezmienione.
Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd Okręgowy wskazał, że ubezpieczona - tak jak ubezpieczone, których sytuacją zajmował się TK w wyroku z dnia 6 marca 2019 r. - przeszła na emeryturę wcześniejszą przed 1 stycznia 2013 r. (od 1 listopada 2008 r.) w wieku 48 lat, natomiast prawo do emerytury powszechnej nabyła dopiero po wejściu w życie przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. W momencie podejmowania decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie mogła zatem - na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - mieć świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać jej pobieranie na wysokość emerytury powszechnej. Nie mogła w żadnym razie przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Jak wskazał TK w cytowanym wyżej wyroku z dnia 6 marca 2019 r. , „podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania (…) sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny "reguł gry" w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień.”
Reasumując, sąd pierwszej instancji uznał, że również w przypadku ubezpieczonej - która nabyła prawo do wcześniejszej emerytury od 1 listopada 2008 r., a zatem na długo przed dodaniem do ustawy emerytalnej przepisu art. 25 ust. 1b, natomiast prawo do emerytury powszechnej po 1 stycznia 2013 r., a zatem już po dodaniu do tej ustawy przepisu art. 25 ust. 1b - występują podstawy do odmowy zastosowania tego ostatniego przepisu jako niezgodnego z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Konsekwencją powyższego jest przyznanie ubezpieczonej prawa do przeliczenia jej emerytury powszechnej z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Prawo to dotyczy całego okresu pobierania przez nią emerytury wcześniejszej, ponieważ prawo do emerytury powszechnej nabyła z ukończeniem powszechnego wieku emerytalnego (60 lat), co nastąpiło 27 lipca 2020 r.
Odnosząc się do dalszych żądań ubezpieczonej o wyrównanie wypłaty emerytury, sąd meriti wyjaśnił, że zgodnie z art. 145 a § 1 k.p.a. można żądać wznowienia postępowania również w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnej w art. 145 i nast. służą generalnie wzruszeniu prawomocnej decyzji wydanej m. in. w oparciu o akt normatywny uznany orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodny z Konstytucją, a zatem do wznowienia pierwotnie zainicjowanego postępowania, uchylenia decyzji i ponownego, merytorycznego rozstrzygnięcia w odniesieniu do pierwotnego żądania, a nie żądania zawartego we wniosku o wznowienie postępowania. Ich zadaniem jest wyeliminowanie z obrotu prawnego nieprawidłowej decyzji wydanej z naruszeniem prawa i ponowne merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie, tak jakby tej decyzji nie było, czyli w istocie sprawa wraca do punku wyjścia, którym było złożenie wniosku, w zakresie którego wydano decyzję następnie zaskarżoną skargą o wznowienie postępowania. W sprawie niniejszej nie zachodziły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego na podstawie art. 145a § 1 k.p.a., ponieważ nie zapadło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego pozwalające na zastosowanie tego przepisu. Ubezpieczona zresztą takiego wniosku nie składała.
Z kolei, Sąd Okręgowy wskazał, że podstawą prawną wzruszenia prawomocnej decyzji, wydanej przy zastosowaniu niekonstytucyjnego przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej jest art. 114 ust. 1 pkt 6 tej ustawy. W przepisie tym ustawa emerytalna wprowadziła instytucję swoistego wznowienia postępowania, przez stworzenie możliwości ponownego ustalenia świadczenia, tak co do prawa, jak i wysokości, mimo istnienia w tym względzie prawomocnej decyzji, i jedynie w odniesieniu na przyszłość, bez reaktywacji pierwszorazowego żądania. Zgodnie z art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli: przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu organu rentowego. Wskazany przepis pozwala na ponowne ustalenie wysokości świadczenia przy wykorzystaniu przesłanek, które są znacząco mniej rygorystyczne niż określone w art. 145 k.p.a. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2004 r., III UK 16/04 wprost stwierdził, że dyspozycja 114 ust. 1 ustawy emerytalnej stanowi lex specialis względem analogicznej dyspozycji art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. i w konsekwencji w sprawach, których dotyczy art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej, nie ma zastosowania art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Zgodnie z treścią art. 114 ust.1, 1e i 1 f) ustawy emerytalnej w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli:
1) po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość;
2) decyzja została wydana w wyniku przestępstwa;
3) dowody, na podstawie których ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, okazały się fałszywe;
4) decyzja została wydana na skutek świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez osobę pobierającą świadczenie;
5) decyzja została wydana w oparciu o inną decyzję lub orzeczenie sądu, które zostało następnie uchylone, zmienione albo stwierdzono jego nieważność;
6) przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu organu rentowego (ust. 1).
Uchylenie lub zmiana decyzji, o której mowa w ust. 1, nie może nastąpić, jeżeli od dnia jej wydania upłynął okres:
1) 10 lat - w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2-4;
2) 5 lat - w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 5;
3) 3 lat - w przypadku określonym w ust. 1 pkt 6 (ust.1e).
Przepisu ust. 1e nie stosuje się, jeżeli:
1) w wyniku uchylenia lub zmiany decyzji z przyczyn określonych w ust. 1 osoba zainteresowana nabędzie prawo do świadczenia lub świadczenie w wyższej wysokości;
2) uchyleniu lub zmianie podlega decyzja o ustaleniu kapitału początkowego, który nie został uwzględniony do obliczania wysokości emerytury ustalonej prawomocną decyzją (ust. 1f).
Dalej sąd pierwszej instancji podniósł, że judykatura traktuje art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2008 r., I UK 249/07; z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 247/09; z dnia 9 grudnia 2015 r., I UK 533/14; postanowienie tego Sądu z dnia 20 września 2011 r., I BU 4/11). Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego. Zgodnie z art. 66 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1230) Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest państwową jednostką organizacyjną, nadzór nad zgodnością działań Zakładu z obowiązującymi przepisami sprawuje minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, a w zakresie prowadzonej działalności określonej ustawą, Zakładowi przysługują środki prawne właściwe organom administracji państwowej. Z tej regulacji prawnej wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jakkolwiek posiada osobowość prawną nie jest samodzielnym podmiotem obrotu gospodarczego, kierującym się prawami rynku, lecz w powierzonym ustawowo zakresie, stanowi swoistą emanację władzy państwowej. Nie budzi żadnych wątpliwości, że Zakład realizuje wyłącznie politykę społeczną organów władzy państwowej oraz strategię lokacji środków państwowych w system zabezpieczenia społecznego, i w tym względzie nie ma żadnej samodzielności decyzyjnej. Stąd prosty wniosek, że jeżeli władza państwowa dopuszcza się deliktu legislacyjnego, to prawne skutki takiej sytuacji obciążają władzę, a skoro Zakład jest swoistą formą prawną tego rodzaju władztwa w zakresie realizacji polityki społecznej, to również jest obarczony skutkami błędnej legislacji. W ocenie Sądu, charakter prawny instytucji jaką jest Zakład musi być uwzględniany przy definiowaniu prawnego podjęcia błędu, którego stwierdzenie pozwoli na zakwestionowanie prawomocnej decyzji Zakładu opartej na delikcie legislacyjnym (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 27 lutego 2020 r., III AUa 461/19). Reasumując, wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa należy zakwalifikować jako błąd organu rentowego, czyli podstawę przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonej z art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej.
Zważając na powyższe, Sąd Okręgowy wskazał, że organ rentowy powinien w zaskarżonej decyzji dokonać - na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej - ponownego ustalenia wysokości powszechnej emerytury ubezpieczonej bez pomniejszania jej wysokości o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, a więc z wyłączeniem niekonstytucyjnej regulacji zawartej w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej za okres 3 lat wstecz od daty złożenia wniosku. Zgodnie bowiem z treścią art. 133 ust. 1 ustawy emerytalnej, w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż:
1) od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3;
2) za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.
Reasumując Sąd Okręgowy uznał, że ubezpieczonej przysługuje prawo do wypłaty świadczenia za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, w którym zgłosiła wniosek o ponowne przeliczenie emerytury (sierpień 2024 r.), a nie za cały okres jej pobierania, przy czym potrąceniu będą podlegały wszystkie pobrane przez nią emerytury wcześniejsze. W pozostałym zakresie odwołanie podlegało oddaleniu.
Uwzględniając powyższe, Sąd na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał, poczynając od 1 sierpnia 2021 r., ubezpieczonej prawo do wypłaty emerytury powszechnej w wysokości obliczonej z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Z kolei na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. oddalił odwołanie w pozostałym zakresie (co do wyrównania wypłaty emerytury za dalszy okres i co do odsetek).
Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie w części objętej pkt I. nie zgodził się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który w wywiedzionej apelacji zarzucił mu naruszenie:
- art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poprzez niezasadne przyjęcie, że przepis ten nie ma zastosowania w sprawie i należy obliczyć wysokość emerytury ubezpieczonej z pominięciem tego przepisu,
- art. 114 ust. 1 pkt 6 i art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej poprzez bezzasadne uznanie, że ubezpieczona ma prawo do ustalenia wysokości emerytury i wypłaty tego świadczenia na zasadach innych niż wynikające z pozostałych przepisów Rozdziału 3 Działu VIII powołanej ustawy, z pominięciem przepisu art. 25 ust. 1b przedmiotowej ustawy i pomimo braku błędu organu rentowego przy wydawaniu decyzji o przyznaniu emerytury w wieku powszechnym i podjęciu jej wypłaty.
W oparciu o powyższe zarzuty apelujący wniósł o:
- zmianę wyroku zaskarżonej części i oddalenie odwołania w całości,
ewentualnie o:
- uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji,
- zasądzenie za rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed sądem drugiej instancji według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skarżący między innymi wskazał, że kwestionuje możliwość zastosowania wybiórczo normy konstytucyjnej zamiast normy ustawowej, gdy ta ostatnia nie została w żaden sposób uchylona ani w inny sposób nie utraciła swojej mocy. Sąd przede wszystkim powinien opierać się na obowiązujących przepisach prawa, zgodnie z zasadą praworządności. W uchwale z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17, Sąd Najwyższy wskazał, że rozpoznanie wniosku o ustalenie prawa do emerytury wymaga - o ile przepisy prawa nie stanowią inaczej - potwierdzenia tego prawa oraz jego wysokości według stanu prawnego obowiązującego w dniu złożenia wniosku. Oznacza to, że wniosek rozpatrywany jest na podstawie obowiązujących w chwili jego złożenia przepisów dotyczących sposobu wyliczenia emerytury (wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 2016 r., II UK 78/15; z dnia 12 września 2017 r., II UK 381/16; czy z dnia 13 czerwca 2018 r., III UK 90/17).
Na wysokość emerytury powszechnej ubezpieczonej miało wpływ zastosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Przepis ten znajdował zastosowanie, ponieważ powszechny wiek emerytalny ubezpieczona osiągnęła po dniu 1 stycznia 2013 r. tj. po wejściu w życie tego przepisu nakazującego (przy ustalaniu wysokości emerytury w wieku powszechnym) odliczyć kwotę już pobranych emerytur (wcześniejszych). Powyższe stanowisko znajduje uzasadnienie w orzecznictwie sądowym, zgodnie z którym w nowym systemie (zdefiniowanych składek), gdzie świadczenie nabywa się za okresy ubezpieczenia, wysokość świadczenia zależy od sumy zaewidencjonowanych składek. Zgodnie ze wskazaną regulacją prawną, ubezpieczonym, którzy pobrali emeryturę tzw. wcześniejszą (czyli w obniżonym wieku, na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 ustawy emerytalnej lub art. 88 Karty Nauczyciela), podstawę obliczenia emerytury, o jakiej mowa w art. 24 ustawy emerytalnej, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiąca sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Pobranie emerytur na podstawie wskazanych wyżej przepisów oznacza skonsumowanie części kapitału składkowego, w związku z czym od 1 stycznia 2013 r. odlicza się od niego sumę wypłaconych emerytur.
Na potwierdzenie tego stanowiska apelujący przywołał właściwe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, a także doktryny.
Nadto organ rentowy podniósł, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej dotyczy zasad przyznawania i ustalania wysokości „pierwotnego” świadczenia emerytalnego. Przepis ten nie znajduje się w Rozdzielę 3 Działu VIII ustawy emerytalnej, który dotyczy zmian w prawie do świadczeń i ich wysokości i przepisy tego Rozdziału nie odsyłają do art. 25 przedmiotowej ustawy. Nie sposób też znaleźć podstawy do zastosowania art. 114 ust. 1 pkt 6 powołanej ustawy, bowiem organ nie dopuścił się żadnego błędu przy ustalaniu wysokości emerytury ubezpieczonej, a jeśli nie ma mowy o błędzie organu, to brak jest podstaw do przyznania prawa do wypłaty świadczenia za jakikolwiek okres „wsteczny”. Także na potwierdzenie tego stanowiska apelujący przywołał orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego.
Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje:
Apelacja organu rentowego okazała się uzasadniona w części.
Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane i przedstawione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c.) oraz co do zasady rozważana sądu pierwszej instancji w zakresie przyjęcia, że ubezpieczonej przysługuje prawo do przeliczenia emerytury z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej (art. 387 § 2 1 pkt. 2 k.p.c.), ale w mniejszym zakresie niż przyjął to sąd pierwszej instancji.
Jednocześnie sąd odwoławczy ustalił, że E. W. po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku obniżonym, jak również po otrzymaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym kontynuowała pracę na stanowisku nauczyciela.
Ubezpieczona występowała do organu rentowego o przeliczenie świadczenia emerytalnego - podwyższenie jego wysokości - w związku z dodatkowo wypracowanym stażem przedkładając zaświadczenia ze szkół, a organ rentowy wydawał decyzje o przeliczeniu emerytury ubezpieczonej w związku ze zmianą stażu pracy (bezsporne, nadto dowód: zaświadczenia i decyzje z lata 2009-2023 plik III i IV akt ZUS).
Odnośnie merytorycznego rozpoznania sprawy, sąd odwoławczy nie widzi podstaw do odmowy odwołania się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., PK 140/20, w niniejszej sprawie. W wyroku tym Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1251) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonując oceny prawnej niniejszej sprawy nie powinno się pomijać zawartych w uzasadnieniu powyższego orzeczenia, rozważań dotyczących stosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej - do wymienionych w nim kategorii ubezpieczonych (takie też stanowisko przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, LEX nr 3746352). Z tym, że doniosłe prawne znaczenie ma fakt, braku ogłoszenia tego wyroku w Dzienniku Ustaw co otworzyłoby drogę ubezpieczonym do domaga się wznowienia postępowania o przeliczenie świadczeń i to od dnia ich przyznania, oczywiście przy spełnieniu pozostałych warunków określonych przepisami prawa.
Należy bowiem zgodzić się z oceną dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny, że nie tylko wobec kobiet-emerytek z rocznika 1953 przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej stał się "swoistą pułapką", ale również dla tych wszystkich ubezpieczonych, którzy - przed dniem 6 czerwca 2012 r. (datą publikacji w Dzienniku Ustaw ustawy nowelizacyjnej dodającej m.in. art. 25 ust. 1b) - nabyli prawo do jednego z rodzajów emerytur wcześniejszych wymienionych w tym przepisie (a przynajmniej złożyli wniosek o takie świadczenie), a tym samym - działając w zaufaniu do obowiązującego wówczas prawa, nie mogli przewidzieć, że podstawa obliczenia emerytur nabytych lat później (w związku z osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego) zostanie pomniejszona o kwoty wypłaconych emerytur wcześniejszych.
Nie można przy tym pomijać okoliczności, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego, postulowano już dokonywanie wykładni przedmiotowego przepisu zgodnej z rozważaniami Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 140/20, nie tylko po wydaniu tego wyroku z powołaniem się na uwagi Trybunału (zob. powołany wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23), ale nawet wcześniej - jeszcze przed podjęciem przez Trybunał Konstytucyjny omówionego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 czy z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121). W wyrokach tych Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na potrzebę zachowania wobec innych grup ubezpieczonych (wskazując w szczególności mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953), wynikających z rozważań Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 standardów konstytucyjnych w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwanie osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy mają bowiem obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu konstytucyjnego czy to przez odmowę zastosowania przepisów sprzecznych z prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją, dzięki czemu urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze powyższe rozważania, słusznie Sąd Okręgowy uznał, że ubezpieczona jako emerytka z rocznika 1960 (a zatem innego rocznika, niż kobiety z rocznika 1953), która prawo do wcześniejszej emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach nabyła i skorzystała z niego jeszcze przed uchwaleniem przepisów ustawy nowelizacyjnej, dodającej do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b (tj. nabyła to prawo od dnia 1 listopada 2008 r.) znalazła się w tożsamej sytuacji prawnej - określonej w obu przytoczonych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego jako swoista pułapka legislacyjna - jak osoby, wobec których w wyroku z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 TK uznał omawiany przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej za niezgodny z normami konstytucyjnymi.
Istotną cechą wspólną ubezpieczonej, jak i wszystkich osób z tej grupy - jest właśnie uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury bez świadomości, że na mocy przyszłej regulacji o kwoty pobranych przez te osoby emerytur zostaną następnie pomniejszone podstawy obliczenia emerytury związanych z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Podobnie zatem jak emerytki z rocznika 1953, osoby te (w tym ubezpieczona) nie były w stanie dokonać świadomego wyboru czy zamierzają korzystać z wcześniejszej emerytury (kosztem wysokości przyszłej emerytury nabytej na podstawie art. 24 i n. ustawy emerytalnej), czy też rezygnują z takiego uprawnienia na rzecz niepomniejszonej przyszłej emerytury. Właśnie ze względu na tę cechę wspólną została w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., w sprawie SK 140/20, stwierdzona niekonstytucyjność owego przepisu w stosunku do innych grup ubezpieczonych.
Zatem zachowanie zasady równości wymagałoby - skoro stwierdzono niekonstytucyjność omawianej regulacji wobec kobiet z rocznika 1953 - pominięcie tej regulacji również wobec innych grup ubezpieczonych w analogicznej sytuacji, by nie pogłębiać stanu tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który niewątpliwie dodatkowo uległ nasileniu z uwagi na treść art. 194i i art. 194j ustawy emerytalnej .
Na marginesie trzeba wskazać, że nie można uznać, że ustalenie wobec tych grup ubezpieczonych emerytur z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, zniweczy cel tej regulacji. W dalszym bowiem ciągu przepis ten ma zastosowanie do innych grup ubezpieczonych, którzy po jego opublikowaniu, a następnie wejściu w życie mogli świadomie dokonać wyboru.
Reasumując, przedstawione rozważania legły u podstaw uznania za bezzasadny zarzut apelacji naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie.
Sąd Apelacyjny zaznacza, że jako sąd odwoławczy nie ogranicza się do kontroli sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który rozpoznaje sprawę od początku.
Natomiast sąd odwoławczy podzielił stanowisko organu, iż w sprawie nie wystąpił błąd organu rentowego, który uzasadniałby także wypłatę wyrównania świadczenia trzy lata wstecz od złożenia wniosku. W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie możliwe jest jedynie odwołanie się do art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej, w myśl którego w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli: po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość.
Nową okolicznością istniejącą przed wydaniem wzruszanej decyzji organu rentowego (art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej) jest również nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego potwierdzonego późniejszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20, OSNP 2021/6/71).
Także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że mechanizm przewidziany w art. 114 ustawy emerytalnej ma doprowadzić do zgodności z prawem wysokości renty lub emerytury w sytuacji kiedy nie popełniono błędu, a ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Ustalenie na podstawie orzeczenia Trybunału, że wydanie decyzji określającej sposób wyliczenia emerytury było nieprawidłowe jest nową okolicznością. Ten nieprawidłowy sposób istniał już w chwili wydawania poprzedniej decyzji, gdyż niekonstytucyjność istniała od początku, jedynie ujawnienie tej okoliczności nastąpiło dopiero na skutek wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2020 r., III AUa 747/19, LEX nr 3063271 i z dnia 25 czerwca 2020 r., III AUa 701/19, LEX nr 3063273 oraz III AUa 777/19, LEX nr 3063272; podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 maja 2020 r., III AUa 128/20, LEX nr 3033470 i z dnia 21 maja 2020 r., III AUa 60/20, LEX nr 3039122).
Judykatura traktuje zatem art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, OSNP 2009/11-12/152 i z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 247/09, LEX nr 585725). Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 czerwca 2020 r., III AUa 378/20, LEX nr 3357126).
Wobec powyższego zarzut apelacji dotyczący w ogóle zastosowania w sprawie art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej sąd odwoławczy uznał za chybiony.
Dalej trzeba wyjaśnić, że zastosowanie wobec ubezpieczonej omówionego wyżej standardu konstytucyjnego w zakresie wykładni art. 2 Konstytucji RP w kontekście ingerencji prawodawcy w uzasadnione prawnie oczekiwania osób pobierających emerytury w wieku obniżonym co do zasad kształtowania wysokości ich świadczeń po uzyskaniu prawa do emerytury w wieku powszechnym, nie oznacza, że należało dokonać wyliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonej bez potrącenia sumy pobranej wcześniej emerytury za cały okres jej pobierania tj. od 1 listopada 2008 r. do 24 lipca 2020 r., tj. do dnia poprzedzającego dzień przyznania ubezpieczonej emerytury z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego. Co prawda wymóg poszanowania wskazanych zasad konstytucyjnych obligował Sąd do uwzględnienia co do zasady wniosku odwołującej, skoro wobec osób znajdujących się w tożsamej sytuacji jak kobiety z rocznika 1953 (w tym ubezpieczonej), obalone zostało domniemanie konstytucyjności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Jednakże sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska sądu pierwszej instancji, że w stosunku do ubezpieczonej brak pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach - należy zastosować w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania.
Sąd Apelacyjny ma na uwadze, że w wyroku z dnia 14 sierpnia 2024 r., III USKP 113/23, Sąd Najwyższy podzielając wykładnię przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie SK 140/20, stwierdził, iż „w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, dodającej art. 25 ust. 1b, wskazano, iż podstawa obliczenia „kolejnej” emerytury ma być pomniejszana o kwoty wcześniej pobranych emerytur, przyznanych przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Nadto, nakazując rozważenie kwestii ewentualnego miarkowania - zastosowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż chodzi o to, czy pobieranie wcześniejszej emerytury przez niekrótki czas, także po 1 stycznia 2013 r., bez pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej, zgodnie z art. 25 ust. 1b, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., jest zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych, w szczególności urodzonych przed 1949 r. i po 1968 r., którzy nie korzystają z pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (zwykłej czy kapitałowej) i mają prawo do jednego świadczenia”. W powyższym wyroku uchylającym wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie i przekazującym sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, Sąd Najwyższy wskazał, że kwestia ta będzie podlegać ocenie i rozstrzygnięciu przez Sąd orzekający.
Zaś sąd odwoławczy rozpoznający niniejszą sprawę podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu przedstawione w wyroku z dnia 6 marca 2025 r., w sprawie III AUa 640/22, w którym Sąd ten uznał, że brak takiego pomniejszenia tj. niezastosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie co do okresu od 1 stycznia 2013 r. wobec ubezpieczonej - naruszałby zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych.
W kontekście powyższego, trzeba wskazać, że w uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19 (LEX nr 2744419) Sąd Najwyższy stwierdził, że z ustawy emerytalnej wynika generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku o nie. W ten sposób obliczana jest emerytura w systemie zdefiniowanego świadczenia oraz renta (art. 53 i 62 ustawy emerytalnej), tj. na podstawie kwoty bazowej obowiązującej w dacie złożenia wniosku oraz przy przyjęciu podstawy wymiaru świadczenia obliczonej z określonych lat okresów składkowych i nieskładkowych poprzedzających bezpośrednio rok, w którym zgłoszono wniosek o emeryturę lub rentę (art. 15 ustawy emerytalnej). Podobnie rzecz się ma przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki, gdzie jej podstawę stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz kapitału początkowego uwzględniającego waloryzacje obowiązujące do dnia przejścia na emeryturę (art. 25 ust. 1 ustawy emerytalnej). Zasada ta nie jest kontestowana wtedy, gdy działa na korzyść ubezpieczonego, natomiast w odwrotnej sytuacji (działania na niekorzyść) może budzić wątpliwości. Mogą być one rozstrzygnięte w drodze odpowiedzi na pytanie, czy do treści nabytego in abstracto prawa (podlegającego ochronie konstytucyjnej) włączyć należy zasady obliczania jego wysokości. Przy tym, Sąd Najwyższy we wcześniejszej uchwale tj. z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17, odpowiedział na to pytanie negatywnie wskazując, że naruszenie prawa nabytego przez nowe prawo o skutku retrospektywnym miałoby miejsce wówczas, gdyby prawo to formułowało nowe, dodatkowe przesłanki nabycia prawa do emerytury lub też modyfikowało istniejące, np. wprowadzając wymaganie wyższego wieku lub dłuższego stażu. Czym innym jest prawo do emerytury nabyte na mocy ustawy emerytalnej, czym innym zaś prawo do określonej wysokości świadczenia. Zostaje ona ustalona w decyzji organu rentowego. Zasada ustawowej gwarancji oznacza bowiem, że parametry i sposób ustalania wysokości świadczenia uregulowane są ustawowo (mogą zatem podlegać zmianom), a organ rentowy jest związany przepisami ustawy i nie może z ich pominięciem ustalić wysokości świadczenia. Oznacza to, że ochronie konstytucyjnej podlega nabyte, niezrealizowane prawo do emerytury (obejmujące warunki nabycia tego prawa: wiek, staż itp.) od momentu jego nabycia z mocy prawa, natomiast prawo do emerytury w określonej wysokości powstaje dopiero w momencie ustalenia tej wysokości w związku ze złożeniem przez osobę uprawnioną stosownego wniosku (prawo nabyte realizowane).
Natomiast w przywołanej wcześniej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, Sąd Najwyższy zauważył, że z uchwały tego Sądu z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 oraz postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 listopada 2015 r., P 11/14, a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16, wyłania się taka oto sytuacja: Trybunał Konstytucyjny wskazuje, iż powszechnie uznawana przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy zasada nabywania praw emerytalnych ex lege (z chwilą spełnienia jego ustawowych warunków) może mieć zastosowanie także przy wykładni art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co wedle jego stanowiska "znajduje oparcie w ważkich argumentach konstytucyjnych" (postanowienie P 11/14), przyjmując niejako za pewnik, że nabycie praw ex lege obejmuje również zasady obliczania emerytury.
Z kolei, Sąd Najwyższy uważa, że reguła nabywania praw emerytalnych ex lege nie dotyczy wysokości emerytury (uchwała III UZP 6/17).
Natomiast Trybunał Konstytucyjny dostrzegł niezgodność art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji RP i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (wyrok P 20/16), nie wiążąc tego z ochroną praw nabytych, lecz z naruszeniem zasady lojalności państwa względem obywatela przez wprowadzenie niekorzystnych skutków prawnych decyzji, która w chwili jej podejmowania nie była obarczona tymi skutkami, przy jednoczesnym braku możliwości uchylenia się od jej skutków. Zaznaczył przy tym - co ważne - że zmiana wprowadzona na podstawie tego przepisu wprawdzie dotyczyła nie prawa do świadczenia, ale zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, jednakże zasady te są równie istotnym elementem uprawnień emerytalnych i należy je odróżnić od ostatecznej wysokości świadczeń, jakie obliczane są już po złożeniu wniosku.
Zaś Sąd Najwyższy w omawianej uchwale III UZP 5/19 zaznaczył, iż z powyższym twierdzeniem należy się zgodzić, w szczególności, że z perspektywy świadczeniobiorcy wysokość świadczenia niejednokrotnie jest najistotniejszym elementem uprawnienia emerytalnego. Wysokość świadczenia determinują zasady powszechnie obowiązujące wobec wszystkich ubezpieczonych, stanowiące algorytm, w którym indywidualne osiągnięte wielkości (np. wysokość kwoty bazowej uzależniona od daty złożenia wniosku, staż emerytalny, okres składkowy i nieskładkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanego świadczenia; składki, ewentualnie kapitał początkowy - przy emeryturze z systemu zdefiniowanej składki) podstawiane są do określonego wzoru. W momencie nabycia prawa do emerytury in abstracto algorytm ten jest znany, a upływ czasu do realizacji prawa na podstawie wniosku o świadczenie nie ma żadnego wpływu na jego elementy składowe. Natomiast w tym okresie mogą zmieniać się (i z reguły zmieniają) wielkości osiągnięte indywidualnie i ich dotyczy wynikająca z ustawy emerytalnej generalna zasada ustalania wysokości świadczenia na dzień złożenia wniosku. Zatem tylko w stosunku do nich można bez żadnych wątpliwości twierdzić, że nie wchodzą w skład praw nabytych w chwili spełnienia ustawowych warunków prawa do świadczenia. Dalej Sąd Najwyższy podkreślił, że do treści nabytego in abstracto prawa do emerytury włączyć należy zasady obliczania jego wysokości, lecz stanowisko to nie przesądza o tym, iż w każdym przypadku nie jest możliwa zmiana przepisów na niekorzyść jego adresatów. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie bowiem wskazywał, że zgodnie z jego orzecznictwem, nie jest wykluczona ingerencja ustawodawcy nawet w nabyte prawa podmiotowe ("ukształtowane prawa podmiotowe"), jeżeli istnieją bardzo istotne konstytucyjne racje, które ją usprawiedliwiają. Racje takie Trybunał Konstytucyjny wskazał np. w wyroku pełnego składu z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12 (OTK-A 2012/11/136), podkreślając, że ocena słuszności zarzutu naruszenia zasady ochrony praw nabytych wymaga rozważenia, czy wprowadzone ograniczenia są uzasadnione ze względu na inne normy, zasady lub wartości konstytucyjne; czy nie istnieje możliwość realizacji danej normy, zasady lub wartości konstytucyjnej bez naruszenia praw nabytych; czy wartościom konstytucyjnym, dla których realizacji prawodawca ogranicza prawa nabyte, można w danej, konkretnej sytuacji przyznać pierwszeństwo przed wartościami znajdującymi u podstaw zasady ochrony praw nabytych, a także czy prawodawca podjął niezbędne działania mające na celu zapewnienie jednostce warunków do przystosowania się do nowej regulacji. Ochrony praw nabytych nie można rozumieć w sposób bezwzględny, odnosząc ją do wszelkich uprawnień uzyskanych przez kogokolwiek i kiedykolwiek - "stworzyłoby to niebezpieczeństwo niemożliwości realizacji przez państwo swoich zadań, gdy realizacja ta spotkałaby mur w postaci «praw nabytych»" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 kwietnia 2004 r., SK 56/03, OTK-A 2004/4/29).
Konkludując, prawa nabyte nie mają charakteru absolutnego i mogą być wzruszone ze względu na słuszność wynikającą z innych zasad konstytucyjnych i szczególnych okoliczności. W tym wypadku argumentacji takiej dostarcza sam ustawodawca, określający Rzeczpospolitą jako państwo prawne, które urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej. Stosowanie art. 2 Konstytucji tylko w aspekcie zasady ochrony praw nabytych, bez jednoczesnego uwzględnienia słuszności wynikającej z zasady sprawiedliwości społecznej, byłoby wybiórcze i tym samym niedopuszczalne. Nakaz realizacji zasad sprawiedliwości społecznej wiąże się z pojmowaniem państwa jako dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji) oraz z obowiązkiem solidarności jednostki z innymi (preambuła) (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2005/9/102). Z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej można wyprowadzić obowiązek ustawodawcy, w obszarze polityki społecznej, dawania pierwszeństwa dobru ogółu przed dobrem indywidualnym czy partykularnym (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2012 r., K 9/12, pkt 6.1.23). Sprzeczne z zasadą sprawiedliwości jest zarówno nieuzasadnione merytorycznie faworyzowanie, jak i dyskryminowanie określonych grup podmiotów (orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 listopada 1997 r., K 22/97, OTK 1997/3-4/41).
Zasada sprawiedliwości społecznej na gruncie ubezpieczeń społecznych uzasadnia takie zróżnicowanie prawa do emerytur i rent, które wynika z wkładu pracy mierzonego wysokością wynagrodzenia i związanej z tą wysokością składki na ubezpieczenia społeczne oraz długością okresu zatrudnienia, z korektą na rzecz uwzględnienia redystrybucyjnej funkcji ubezpieczeń społecznych (przywołany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2017 r., II UK 381/16 (LEX nr 2376896) zauważył, że skorzystanie z przywileju przejścia i pobrania wcześniejszych emerytur na podstawie przepisów szczególnych dotyczących emerytur dla niektórych ubezpieczonych, uzasadnia i proporcjonalnie usprawiedliwia pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury ustalonej na podstawie art. 24 ust. 1 i następnych ustawy emerytalnej o sumy poprzednio pobranych wcześniejszych emerytur, przy zastosowaniu mechanizmu ustalania wysokości świadczeń emerytalnych w zależności od proporcjonalnego prognozowanego "średniego trwania życia" osoby uprawnionej, ponieważ osobom uprawnionym do takich samych rodzajowo świadczeń powinna przysługiwać emerytura ustalana według takich samych (równych) zasad obliczania jej wysokości bez względu na datę złożenia wniosku emerytalnego. Każdy mechanizm ustalania wysokości świadczeń emerytalnych ma określone uwarunkowania majątkowe, które gwarantują prawem określoną wysokość ustalanych emerytur w prognozowanych długoterminowych okresach ich pobierania przede wszystkim ze względu na zgromadzony kapitał składkowy, który pomniejszają wcześniej wypłacone kwoty pobranych długoterminowych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Taki stan rzeczy usprawiedliwia ustawowe modyfikowanie wysokości emerytur ze względu na wcześniejsze pobranie i spożytkowanie tych samych rodzajowo, choć wcześniejszych świadczeń emerytalnych, które uszczupliły zgromadzony indywidualny kapitał emerytalny oraz Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego emerytury są wypłacane.
Ponadto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2023 r., I USKP 54/22 (LEX nr 3561907) zauważono, że także w doktrynie podkreśla się, iż brak odliczenia pobranych emerytur uprzywilejowywałby tę kategorię ubezpieczonych, nadużywając solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, w nieuzasadniony sposób uszczuplając przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz stanowi nadużycie solidarności w relacjach między członkami wspólnoty ryzyka, gdyż nałożono by na nią obowiązek sfinansowania wypłaty tej części emerytury w wieku powszechnym, która nie znajduje pokrycia we wcześniej wniesionym (zaewidencjonowanym), lecz wydanym (tj. pomniejszonym o kwoty pobranych emerytur) wkładzie ubezpieczonego stanowiącym zasadniczy element podstawy obliczenia emerytury (por. także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2023 r., I USK 256/22, LEX nr 3571736 i powołany wcześniej wyrok z dnia 29 października 2020 r., III UZP 4/20).
Z kolei, w wyroku z dnia 8 marca 2022 r., II USKP 128/21 (LEX nr 3358626) Sąd Najwyższy, podzielając poglądy zaprezentowane w cytowanej uchwale z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, wskazał, że przyrost świadczeń w systemie emerytalnym jest związany albo ze zwiększeniem udziału w systemie przez wpłacanie nowych składek, co przekłada się również na przyrost stażu ubezpieczeniowego, albo ze względu na wstrzemięźliwość w realizacji świadczenia. W nowym systemie zewidencjonowane na koncie emerytalnym aktywa podlegają waloryzacji rocznej oraz kwartalnej, zaś dzielnik "ułamka emerytalnego" zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się średniej dalszej długości trwania życia przy jednoczesnej możliwości stosowaniu starych tablic dalszej przeżywalności na podstawie dodanego w 2015 roku art. 26 ust. 6 ustawy emerytalnej ("Jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego, do ustalenia wysokości emerytury zgodnie z ust. 1 stosuje się tablice trwania życia obowiązujące w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn"), zaś w starym systemie odłożenie decyzji o przejściu na emeryturę wiąże się z aktualizacją (zwiększeniem) kwoty bazowej. Przed wprowadzeniem do ustawy emerytalnej art. 25 ust. 1b obowiązywał mechanizm podobny do swoistego perpetuum mobile: im dłużej ubezpieczony konsumował składki, pobierając emeryturę przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, tym większy był wymiar jego świadczenia z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Zatem w sytuacji przechodzenia na kolejne rodzaje emerytury emeryt, który nie podejmował zatrudnienia, był beneficjentem przyrostu świadczenia bez wkładu w postaci składek. Z kolei, przy korzystaniu z innego rodzaju emerytury odłożenie w czasie momentu złożenia wniosku o emeryturę powszechną nie stanowiło żadnego wyrzeczenia.
Również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 wskazano, że wprowadzenie mechanizmu potrącenia odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego systemu emerytalnego (systemu zdefiniowanej składki). Mechanizm ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, zatem posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. W związku z tym istnieją ważkie względy aksjologiczne przeciwne temu, aby uwzględniać całą zewidencjonowaną na koncie ubezpieczonego kwotę składek na ubezpieczenie emerytalne, mimo że ich część została już "spożytkowana" na wypłatę świadczeń sprzed dnia nabycia in concreto prawa do emerytury z art. 24 ustawy emerytalnej. W rezultacie odliczenie od podstawy wymiaru emerytury powszechnej kwot pobranych uprzednio świadczeń emerytalnych jest - co do zasady - rozwiązaniem sprawiedliwym. Jak jednak wskazano już wyżej, granicę dopuszczalności ingerencji ustawodawcy w prawa podmiotowe wyznacza wymaganie, aby wprowadzane modyfikacje nie były dla jednostki zaskakujące i nie miały charakteru arbitralnego (zob. między innymi wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 8 grudnia 2011 r., P 31/10, OTK-A 2011/10/114, cz. III, pkt 5.3; z dnia 28 lutego 2012 r., K 5/11, OTK-A 2012/2/16, cz. III, pkt 4.1; z dnia 13 czerwca 2013 r., K 17/11, OTK-A 2013/5/58, cz. III, pkt 7.1).
Innymi słowy, konieczne jest, aby zastosowane zostały procedury umożliwiające zainteresowanym dostosowanie się do zaistniałej sytuacji i odpowiednie rozporządzenie swoimi prawami (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 września 1998 r., K 10/98, OTK 1998/5/64). W tym kontekście Trybunał wielokrotnie podejmował rozważania na temat wymagań, jakie Konstytucja narzuca wprowadzaniu w życie nowych przepisów, w tym także intertemporalnych, w zakresie, w jakim zawierają one rozwiązania mniej korzystne dla ich adresatów. Zmiana obowiązującego prawa, która pociąga za sobą niekorzystne skutki dla sytuacji prawnej podmiotów, powinna być dokonywana zasadniczo z zastosowaniem techniki przepisów przejściowych, a co najmniej odpowiedniej vacatio legis. Sytuacja prawna osób dotkniętych nową regulacją powinna być poddana takim przepisom przejściowym, by mogły mieć one czas na dokończenie przedsięwzięć podjętych na podstawie wcześniejszej regulacji w przeświadczeniu, że będzie ona miała charakter stabilny. Zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nakazuje ustawodawcy należyte zabezpieczenie "interesów w toku", a zwłaszcza należytą realizację uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów (tak między innymi: orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 15 lipca 1996 r., K 5/96, OTK 1996/4/30 oraz wyrok z dnia 24 października 2000 r., SK 7/00, OTK 2000/7/256).
W uzasadnieniu uchwały z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, podkreślono również, że na pewno, podobnie jak kobiety z rocznika 1953, rok starsze ubezpieczone przechodząc na emeryturę wcześniejszą, nie miały świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej pobieranie świadczeń emerytalnych. Należy jednak wskazać, że w chwili nabycia prawa do powszechnej emerytury przez takie osoby art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nie obowiązywał, a zatem nie wywoływał jeszcze skutku prawnego. W 2012 roku osoby urodzone do końca 1952 roku miały czas na uchylenie się od skutków nowego przepisu przez zrealizowanie nabytego prawa, które byłoby ustalone na dotychczasowych zasadach. W ten sposób, przy sześciomiesięcznej vacatio legis nie można twierdzić, że przyrzeczenia złożone tym osobom przed zmianą przepisów pozostały bez pokrycia albo że wycofanie się państwa z dotychczasowych uregulowań miało nagły charakter. Ustawodawca umożliwiając kobietom z roczników 1949-52 realizację świadczenia na dotychczasowych zasadach, uczynił zatem zadość zasadzie lojalności, a wobec nieuzasadnionego aksjologicznie dynamicznego przyrostu emerytury powszechnej mógł ex nunc dokonać dezaktywacji owego emerytalnego "perpetuum mobile".
Niekonstytucyjność rozstrzygnięć względem rocznika 1953 stwierdzona w wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 20/16 skonkludowano, zauważając, że kobiety te nie miały możliwości, by zmienić konsekwencje decyzji podjętych w 2008 r. Fundamentalna różnica między nimi a osobami urodzonymi do końca 1952 roku polegała zatem na tym, że członkinie tej drugiej grupy miały możliwość zmiany skutków podjętych decyzji.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy przypomnieć trzeba, że ubezpieczona E. W. (urodzona dnia (...)) nabyła prawo do wcześniejszej emerytury (przyznanej na podstawie art. 88 Karty Nauczyciela) od dnia 1 listopada 2008 r. i od tego też dnia ją pobierała. Emeryturę z tytułu powszechnego wieku emerytalnego przyznano jej od dnia (...)Ustalona w tej decyzji emerytura powszechna (na skutek zastosowania mechanizmu wynikającego z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej) okazała się niższa niż dotychczas pobierana emerytura wcześniejsza, stąd ZUS nie podjął wypłaty emerytury powszechnej - nadal była wypłacana emerytura wcześniejsza.
Przypomnieć także należy, że w dniu 6 czerwca 2012 r. została opublikowana ustawa zmieniająca z dnia 11 maja 2012 r., wprowadzająca omawiany „mechanizm potrącenia”, tj. dodająca do art. 25 ustawy emerytalnej ustęp 1b, która następnie po sześciomiesięcznym vacatio legis weszła w życie w dniu 1 stycznia 2013 r.
Ubezpieczona zatem, jak już wyżej była mowa, nie mogła w 2008 r. przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się od 1 stycznia 2013 r. z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia, tj. nie spodziewała się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości jej świadczenia w ramach emerytury powszechnej i została w taki sam niekonstytucyjny sposób zaskoczona regulacją z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, jak kobiety z rocznika 1953, których dotyczy wyrok TK z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16. Jednakże w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 (które w 2013 r. osiągały już powszechny wiek emerytalny, czyli zostały niejako pozbawione wyboru, czy chcą z własnej woli zaprzestać pobierania wcześniejszej emerytury celem np. powrotu na rynek pracy, po to, aby nie powiększać puli pobranych wcześniej emerytur), ubezpieczona, która powszechny wiek emerytalny kończyła dopiero w dniu 25 lipca 2020 r., już od opublikowania w dniu 6 czerwca 2012 r. ustawy nowelizującej z dnia 11 maja 2012 r. powinna mieć świadomość, iż od 1 stycznia 2013 r. - nastąpi niekorzystne uregulowanie i jego konsekwencji dla wysokości emerytury powszechnej osób takich jak ona, tj. pobierających emeryturę wcześniejszą. Innymi słowy, w ocenie sądu odwoławczego, odwołująca już pół roku przed wejściem w życie omawianych przepisów (o których było głośno medialnie przez co najmniej kilka ostatnich miesięcy 2012 roku) powinna była wiedzieć, że dalsze pobieranie emerytury wcześniejszej zmniejszy jej emeryturę powszechną.
Co najistotniejsze, ubezpieczona - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - mogła jeszcze (co najmniej) na niemal 7 lat (tj. 1 stycznia 2013 r.) zareagować na sytuację zaistniałą po zmianach prawnych wchodzących w życie z dniem 1 stycznia 2013 r., po to by dalej nie powiększać kwoty (sumy) pobranej wcześniejszej emerytury, która następnie zostanie potrącona z podstawy obliczenia emerytury powszechnej. Bowiem choć emerytura wcześniejsza została już ubezpieczonej przyznana od 1 listopada 2008 r. na mocy prawomocnej decyzji z dnia 25 listopada 2008 r., miała ona jeszcze możliwość zmniejszenia skutków tego mechanizmu np. poprzez zawieszenie - na podstawie art. 103 ust. 3 ustawy emerytalnej, tj. na swój wniosek - wypłaty emerytury w wieku obniżonym, tym bardziej, że przez cały okres pobierania tej emerytury nadal świadczyła pracę. Zawieszenie prawa do emerytury skutkowałoby wstrzymaniem jej wypłaty, a co za tym idzie - nie powiększałaby się suma pobranej wcześniej emerytury. W konsekwencji, gdyby kwota pobranej wcześniej emerytury była mniejsza, to odwołującej potrącono by z podstawy obliczenia emerytury powszechnej mniejszą kwotę, co skutkowałoby większą kwotą wyliczonej - w myśl zasad wynikających art. 26 ustawy emerytalnej - comiesięcznej emerytury powszechnej.
Tymczasem ubezpieczona w okresie od opublikowania w dniu 6 czerwca 2012 r. ustawy z dnia 11 maja 2012 r., zmieniającej z dniem 1 stycznia 2013 r. ustawę emerytalną poprzez dodanie do art. 25 ustępu 1b, wprowadzającego „mechanizm potrącenia” kontynuował i zatrudnienie, i pobieranie wcześniejszej emerytury.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, zaaprobowanie w całości stanowiska sądu pierwszej instancji, skutkujące zniesieniem mechanizmu potrącania wynikającego z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec odwołującej bez ograniczenia, godziłoby w zasadę sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych. Skutkowałoby bowiem tym, że ubezpieczona nawet w okresie, kiedy powinna zdawać sobie sprawę z konsekwencji mechanizmu potrącania (tj. po dniu 31 grudnia 2012 r.) nadal korzystałaby z kapitalizacji wartości emerytury powszechnej. Wysokość emerytury odwołującej z nowego systemu zwiększałaby się z uwagi na parametr zewidencjonowanych i waloryzowanych składek, niepomniejszonych (w ogóle) o wypłacone emerytury wcześniejsze oraz zmniejszanie się parametru statystycznego okresu dalszego trwania życia. Powstałaby zatem sytuacja, w której ubezpieczona im dłużej pobierałaby emeryturę wcześniejszą, choć zdawała sobie sprawę (a przynajmniej powinna zdawać), że od 1 stycznia 2013 r. występuje zmiana w zakresie wysokości emerytury odwołującej z nowego systemu, tym więcej zyskiwałaby na tym. Taki stan rzeczy - ów zysk - byłby sprzeczny także z fundamentalną ubezpieczeniową zasadą powiązania wysokości świadczenia z wysokością odprowadzonych składek oraz zasadą solidaryzmu społecznego.
O ile zatem, nieuwzględnienie w ogóle stanowiska ubezpieczonej (tj. w całości, tak jak chciałby tego apelujący organ rentowy) powodowałoby, że E. W. byłaby „poszkodowana” jak kobiety z rocznika 1953, gdyż nie ulega wątpliwości, że wnioskodawczyni nabyła abstrakcyjnie prawo do emerytury w wieku powszechnym w dniu 25 lipca 2020 r., czyli po dniu 1 stycznia 2013 r., tj. po dniu wejścia w życie ustawy dodającej do art. 25 ustęp 1b ustawy emerytalnej, a w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym w 2008 r. nie mogła spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowanie w stosunku do ubezpieczonej braku pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (docelowej) o sumę pobranych wcześniej emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach w nieograniczonym zakresie, tj. bez żadnego miarkowania, a konkretnie bez potracenia kwot emerytur wcześniejszych pobranych od stycznia 2013 r., powodowałoby sytuację odwrotną, tj. że odwołująca stałaby się uprzywilejowana względem tych ubezpieczonych, którzy rozpoczęli pobieranie emerytury wcześniejszej po 1 stycznia 2013 r., a następnie wystąpili z wnioskiem o emeryturę powszechną, od której podstawy odliczono im pobrane wcześniej kwoty emerytur wcześniejszych na podstawie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Wynika to z ogólnej logiki systemu ubezpieczeń społecznych, kierującego się nie tylko zasadą wzajemności składki i świadczeń, ale również zasadą solidarności międzypokoleniowej (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2005 r., P 13/04, OTK-A 2002/1/2) czy szerzej: solidaryzmu społecznego (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 22 czerwca 1999 r., OTK 1990/5/100 i z dnia 4 grudnia 2000 r., K 9/00, OTK 2000/8/294) oraz powszechności i względnej jednolitości kryteriów przyznawania świadczeń i określania ich wysokości (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 września 2005 r., P 17/04, OTK-A 2005/8/90).
Podsumowując, sąd odwoławczy uznał, że ubezpieczona w chwili przejścia na emeryturę w wieku obniżonym nie mogła spodziewać się tego, że decyzja ta spowoduje obniżenie świadczenia powszechnego, jednak po uchwaleniu w połowie 2012 r. nowelizacji powinna już mieć taką świadomość, iż od 1 stycznia 2013 r. przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej będzie miał zastosowanie i będzie skutkował potrąceniem kwot emerytury w wieku obniżonym wypłaconych od dnia wejścia w życie tego przepisu, tj. od dnia 1 stycznia 2013 r., albowiem odwołująca - w przeciwieństwie do kobiet z rocznika 1953 - miała narzędzia, aby zminimalizować skutki pobierania wcześniejszej emerytury (choćby w sposób podany wyżej).
Uwzględniając wszystko powyższe, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - zmienił zaskarżony wyrok i zobowiązał organ rentowy do przeliczenia przyznanej ubezpieczonej emerytury bez pomniejszenia podstawy jej obliczania o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych za okres do 31 grudnia 2012 r., a w pozostałej części odwołanie oddalił, na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. (punkt I sentencji wyroku). Przy czym skutkiem przyjęcia, że podstawą wznowienia jest nowa okoliczność a nie błąd organu rentowego jest również brak obowiązku wyrównania świadczenia za okres 3 lat poprzedzających wniosek o przeliczenie świadczenia.
Nadto sąd odwoławczy - na podstawie art. 385 k.p.c. - oddalił w pozostałym zakresie apelację organu rentowego jako bezpodstawną (punkt II sentencji wyroku).
sędzia Urszula Iwanowska