Sygn. akt III AUa 149/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Beata Górska Protokolant: st. sekr. sąd. Elżbieta Kamińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 listopada 2025 r. w S. sprawy M. O. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. o wysokość emerytury na skutek apelacji organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 19 lutego 2025 r., sygn. akt VI U 1804/24 oddala apelację. Beata Górska Sygn. akt III AUa 149/25 UZASADNIENIE Decyzją z 18 listopada 2024 r., znak (...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. odmówił M. O. wznowienia postępowania w sprawie jego emerytury, podając w uzasadnieniu, że 4 czerwca 2024 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie dotyczącej obliczenia emerytury poprzez pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury z wieku powszechnego o kwotę pobranych wcześniej emerytur. Trybunał uznał, że przepis na to pozwalający, w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z przepisami Konstytucji. Organ rentowy wskazał jednakże, że orzeczenie Trybunału wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, które następuje w Dzienniku Ustaw. W związku z tym, że wyrok Trybunału nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, brak było zdaniem organu rentowego podstaw do wznowienia postępowania zakończonego decyzją z 20 października 2020 r. Odwołanie od powyższej decyzji wywiódł M. O., wnosząc o jej zmianę i przeliczenie jego emerytury powszechnej od 1 września 2020 r. bez pomniejszenia jej podstawy o wcześniej pobrane emerytury; ponadto zgłosił wniosek o wypłatę wyrównania wraz z odsetkami od 1 września 2020 r. Precyzując swoje stanowisko w trakcie rozprawy w dniu 19 lutego 2025 r. ubezpieczony wskazał, że w momencie przechodzenia na emeryturę wcześniejszą nie był informowany o tym że w razie złożenia wniosku o emeryturę powszechną zostanie ona pomniejszona, przeciwnie wskazywano że będzie ona wyższa. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania w całości, przedstawiając argumentację jak w zaskarżonej decyzji. Ponadto wyjaśnił, że mimo iż zaskarżona decyzja literalnie dotyczy odmowy wznowienia postępowania, to jednak faktycznie mieści w sobie również rozstrzygnięcie co do pozostałej treści wniosku złożonego przez ubezpieczonego w ZUS, tj. dotyczy również odmowy ponownego ustalenia wysokości emerytury oraz odmowy wypłaty wyrównania wraz z odsetkami. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Praccy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 19 lutego 2025 r. w punkcie I. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał M. O. prawo do wypłaty emerytury powszechnej za okres poczynając od 1 listopada 2021 r., w wysokości obliczonej bez odejmowania od podstawy jej obliczenia sumy kwot pobranych przez niego emerytur wcześniejszych; w punkcie II. oddalił odwołanie w pozostałym zakresie; w punkcie III. stwierdził brak odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania prawidłowej decyzji w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje: M. O. urodził się (...) Decyzją z 18 października 2010 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. przyznał M. O. zaliczkę na poczet przysługującej emerytury od (...), tj. od następnego dnia po rozwiązaniu stosunku pracy. Decyzją ostateczną z 17 lutego 2011 r. organ rentowy przyznał ubezpieczonemu emeryturę od (...), tj. od następnego dnia po rozwiązaniu stosunku pracy. W dniu 11 września 2020 r. M. O. złożył w organie rentowym wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury w związku z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Decyzją z 20 października 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. przyznał M. O. emeryturę o symbolu (...) od (...), tj. od osiągnięcia wieku emerytalnego. Wysokość emerytury obliczył w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury - stanowiącej sumę kwoty 163.474,97 zł (kwota składek zewidencjonowanych na koncie z uwzględnieniem waloryzacji) i 694.136,53 zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) - odjęto 268.741,28 zł (sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych), a następnie podzielono to przez 217,60 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia). M. O. nie odwoływał się od powyższej decyzji do sądu. W dniu 4 listopada 2024 r. M. O. złożył w ZUS wniosek o wznowienie postępowania, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. sygn. akt SK 140/20, i zaznaczając, że chodzi o sprawę ponownego ustalenia wysokości emerytury bez pomniejszania jej podstawy o pobrane wcześniej emerytury oraz wypłatę wyrównania z odsetkami. Niniejszy wniosek został rozpoznany przez organ rentowy poprzez wydanie zaskarżonej w niniejszym postępowaniu decyzji. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał odwołanie wnioskodawcy za zasadne w jego przeważającej części. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że spór między stronami dotyczył tego, czy zachodziły podstawy do przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego, w szczególności związku z wydaniem przez Trybunał Konstytucyjny (dalej jako: TK) 4 czerwca 2024 r. wyroku w sprawie o sygn. akt SK 140/20, nakazującego obliczanie pewnej grupie osób wysokości ich emerytur bez zastosowania regulacji zawartej w przepisie art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. Dz.U. z 2024 roku, poz. 1631, dalej jako: ustawa emerytalna). Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. pomniejszył bowiem przyznaną M. O. emeryturę w wieku powszechnym o sumę kwot wcześniej pobranych przez niego emerytur wcześniejszych, zaś ubezpieczony żądał ponownego przeliczenia emerytury, domagając się obecnie wyliczenia wysokości należnej mu emerytury z pominięciem uznanej za niekonstytucyjną regulacji art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Argumentem organu rentowego przeciwko przeliczeniu przysługującego ubezpieczonemu świadczenia był fakt, iż wskazany wyżej wyrok TK nie został dotychczas opublikowany w Dzienniku Ustaw, zatem brak jest przesłanek, by traktować go jako wiążącą podstawę do wznowienia postępowania. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w pierwszej kolejności rozważania należy rozpocząć od oceny mocy wiążącej wydanego- jak to określił, przez organ o nazwie Trybunał Konstytucyjny wyroku z 4 czerwca 2024 r., w sprawie o sygnaturze akt SK 140/20. Nie wchodząc w rozważania odnoszące się do skutków nieopublikowania tego wyroku w Dzienniku Ustaw, Sąd Okręgowy podkreśłił, iż w ocenie sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie sposób jest uznać, aby wyrok ów został wydany przez sąd (trybunał) w rozumieniu powszechnie obowiązujących przepisów prawa, w tym także prawa międzynarodowego. W dniu 7 maja 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej jako: ETPCz) wydał bowiem wyrok w sprawie X. F. przeciwko Polsce (skarga nr (...)). Trybunał orzekł wówczas, że doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Rozstrzygał wówczas sprawę polskiej spółki, która poskarżyła się do polskiego TK na przepisy prowadzące do niekorzystnego sądowego rozstrzygnięcia. Trybunał Konstytucyjny sprawę ze skargi spółki wówczas umorzył, a orzeczenie podpisał tzw. sędzia-dubler. W stanowisku dla ETPCz Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał wówczas, że sąd, w którego skład wchodzą osoby o kwestionowanym mandacie, nie jest sądem w rozumieniu prawa europejskiego. A zgodnie ze standardami europejskimi osoba w sposób rażąco niewłaściwie umocowana na stanowisku sędziowskim nie powinna pełnić funkcji orzeczniczych, pojawić się mogą bowiem wątpliwości dotyczące jej niezawisłości i niezależności. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Polska naruszyła art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantujący każdemu prawo do sprawiedliwego procesu przed sądem ustanowionym zgodnie z ustawą. Wskazał również, że Trybunał Konstytucyjny wydający rozstrzygnięcia z udziałem osoby wybranej na miejsce już zajęte w Trybunale Konstytucyjnym, nie jest sądem ustanowionym zgodnie z ustawą. Co za tym idzie, ETPCz stwierdził, że doszło do naruszenia podstawowej zasady, mającej zastosowanie do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności przez Sejm VIII kadencji i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. ETPCz wskazywał wówczas, iż w dniu 2 grudnia 2015 r. Sejm VIII kadencji dokonał wyboru trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym M.M. (sędziego, który brał udział w wydaniu orzeczenia kwestionowanego przez spółkę (...)), mimo że stanowiska były już obsadzone przez trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm. Prezydent RP odmówił przyjęcia ślubowania od trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, jednocześnie odbierając ślubowanie od trzech sędziów wybranych w dniu 2 grudnia 2015 r. Trybunał uznał, że skarżącej spółce odmówiono prawa do „sądu ustanowionego ustawą” z powodu udziału w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym sędziego M.M., którego wybór dotknięty był poważnymi nieprawidłowościami naruszającymi istotę tego prawa. Doszło zatem do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w składzie TK wydającym wyrok z 4 czerwca 2024 r., w sprawie SK 140/20, nie tylko zasiadał, ale był jej sprawozdawcą Justyn Piskorski. Został on wybrany przez Sejm RP VIII kadencji do Trybunału Konstytucyjnego w dniu 15 września 2017 r., mimo iż w tej dacie to stanowisko w Trybunale Konstytucyjnym, na które został wybrany było już obsadzone przez prof. Krzysztofa Ślebzaka. Mimo to, w dniu 18 września 2017 r. Justyn Piskorski złożył ślubowanie przed Prezydentem RP, który jednocześnie konsekwentnie odmawiał przyjęcia ślubowania od Krzysztofa Ślebzaka. Co za tym idzie, zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób jest uznać, aby Trybunał, w którego składzie zasiada Justyn Piskorski był sądem należycie obsadzonym, którego orzeczenia należy uznawać za wiążące. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że powyższa konstatacja nie prowadziła jednak do konieczności oddalenia odwołania M. O., bowiem orzekając – tak sądy powszechne, jak i Sąd Najwyższy - mają obowiązek zapewnienia określonego standardu, którego efekt uzyska się albo przez zastosowanie prawa unijnego i niezastosowanie przepisów ustawy sprzecznych z prawem unijnym albo przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP przy dokonywaniu prokonstytucyjnej wykładni przepisów prawa krajowego. Wykorzystanie zasad konstytucyjnych następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej (art. 1 k.p.c.), co również w piśmiennictwie uznano za oczywiście dopuszczalne. Wykorzystanie to polega na zastosowaniu obok normy ustawowej normy konstytucyjnej zawierającej dyrektywę interpretacyjną. W wyniku tego zabiegu zrekonstruowana zostanie norma prawna zgodna z Konstytucją. W ten sposób urzeczywistnia się zasadę nadrzędności Konstytucji, która służy ochronie wolności i praw człowieka. Mając to na względzie, Sąd pierwszej instancji wskazał, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej został dodany ustawą z 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637 z późn. zm.), przy czym faktyczne wejście w życie tej regulacji nastąpiło 1 stycznia 2013 r. Pierwotnie przepis ten przewidywał, że „jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674, z późn. zm.), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne”. Następnie, wskutek wejścia w życie ustawy z 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 38 z późn. zm.), co nastąpiło 1 października 2017 r., przepis ten uzyskał brzmienie: „jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę częściową lub emeryturę na podstawie przepisów art. 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2016 r. poz. 1379), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne". Zatem zmiana treści omawianego przepisu nie była związana z jego merytoryczną modyfikacją, która miałaby jakiekolwiek znaczenie w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. W ocenie Sądu pierwszej instancji, wprowadzenie tego przepisu stanowiło istotną zmianę dla emerytów. O ile bowiem dotychczas wysokość każdego z przysługujących im świadczeń była wyliczana niezależnie, a fakt pobierania jednego z nich nie miał wpływu na wysokość drugiego, o tyle od początku 2013 roku skorzystanie z możliwości przejścia na emeryturę w wieku niższym niż powszechny wiek emerytalny zaczęło wiązać się z pomniejszeniem wysokości przyznanej później emerytury powszechnej o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych. Mimo tak istotnej zmiany w zasadach obliczania emerytur ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie jakichkolwiek przepisów przejściowych, umożliwiających ubezpieczonym podjęcie działań zmierzających do dostosowania się do zmienionej sytuacji prawnej. Sprawiło to, że wiele osób znalazło się w swego rodzaju pułapce prawnej. Sytuację taką, w odniesieniu do kobiet z rocznika 1953, uznano przy tym – ze skutkiem erga omnes - za niedopuszczalną, o czym szerzej niżej. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że również M. O. stał się „ofiarą” nowych regulacji. Od 26 sierpnia 2010 r. pobierał bowiem z ZUS emeryturę wcześniejszą (w obniżonym wieku z tytułu wykonywania pracy w szczególnych warunkach), a zatem jedno ze świadczeń wymienionych w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, co spowodowało znaczące obniżenie wysokości przysługującej mu emerytury w wieku powszechnym. Wymaga przy tym podkreślenia, że w dacie podejmowania decyzji o skorzystaniu z możliwości przejścia na emeryturę wcześniejszą, ubezpieczony nie mógł wiedzieć, iż decyzja ta wpłynie jakkolwiek na jego sytuację w przyszłości. W sierpniu 2010 roku, nie istniały bowiem żadne regulacje analogiczne do wprowadzonego dopiero później przepisu art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że przy rozpoznaniu niniejszej sprawy w pierwszej kolejności należało uwzględnić fakt, że wyrokiem z 6 marca 2019 r., wydanym w sprawie P 20/16, Trybunał Konstytucyjny – jeszcze w składzie niemogącym budzić jakiejkolwiek wątpliwości prawnej - orzekł, iż art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r. w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 roku kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP. Dodatkowo, nie można było tracić z pola widzenia tego, że po ogłoszeniu wskazanego wyżej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego sam ustawodawca zdecydował się na dokonanie korekty wcześniej wprowadzonych rozwiązań. Na skutek wejścia w życie w dniu 10 lipca 2020 r. ustawy z 19 czerwca 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, do ustawy emerytalnej został bowiem wprowadzony art. 194i, zgodnie z którym „do ustalenia podstawy obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ubezpieczonego urodzonego w 1953 r., nie stosuje się przepisu art. 25 ust. 1b, jeżeli wniosek o przyznanie tej emerytury zgłosi w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 19 czerwca 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. poz. 1222), pod warunkiem że prawo do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego ma ustalone na podstawie wniosku złożonego przed dniem 1 stycznia 2013 r.”. Przedmiotowy przepis odnosił się jednak jedynie do ubezpieczonych urodzonych w 1953 roku (bez rozróżnienia ich płci), a więc nie mógł mieć zastosowania w niniejszej sprawie, dotyczącej ubezpieczonego – mężczyzny - urodzonego w roku 1955, który powszechny wiek emerytalny osiągnął dopiero 25 sierpnia 2020 r. Oznacza to, że wątpliwości dotyczące konstytucyjności stosowania art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wobec osób, które przeszły na emeryturę na podstawie przepisów wymienionych w tym artykule przed wejściem w życie art. 25 ust. 1b, nie zostały usunięte wskutek zmian wprowadzonych przez ustawodawcę. Sąd Okręgowy uznał, że w sytuacji prawnej M. O., choć nie można było wprost stosować wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r., niewątpliwie trzeba było mieć na uwadze przyczyny wydania wówczas przez Trybunał takiego, a nie innego orzeczenia. Nie można było bowiem tracić z pola widzenia faktu, iż Trybunał orzeka w konkretnej sprawie, będąc związany jej stanem faktycznym oraz postawionym w niej pytaniem prawnym. Nie pozbawia to jednak jego poglądów waloru uniwersalności, choć w innych stanach faktycznych niż te, których dotyczy wprost wyrok TK, nie mogą być one stosowane wprost. Podkreślenia zatem wymaga, że Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu powyższego wyroku powołał się na ustalone i ugruntowane w orzecznictwie znaczenie zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Jak wskazał, wiążą się one z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa prawnego jednostki, które sprowadza się do takiego stanowienia i stosowania prawa, aby "nie stawało się (...) swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie narażać się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nim następstwa". Ponadto, Trybunał Konstytucyjny uzasadniając przyjęcie, iż mechanizm potrącania kwot pobranych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury przy obliczaniu podstawy emerytury powszechnej naruszał wynikającą z art. 2 Konstytucji RP zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wskazał, że ubezpieczone kobiety urodzone w 1953 roku, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. Nie mogły one więc przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewały się również, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Trybunał Konstytucyjny wskazał przy tym, że podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania sytuacji prawnej ubezpieczonych w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień. Co za tym idzie, TK uznał, że ustawodawca, dokonując zmiany zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej w stosunku do kobiet urodzonych w 1953 roku, naruszył zasadę lojalności państwa względem obywateli. Wprowadzając nowe, mniej korzystne zasady po rozpoczęciu realizacji uprawnień w zakresie wcześniejszej emerytury, naraził te kobiety na nieprzewidziane skutki, które w istocie stanowiły dla nich pułapkę. W ocenie Sądu pierwszej instancji, pomimo, że wywody prawne przedstawione w powyżej wskazanym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego koncentrowały się na sytuacji kobiet urodzonych w 1953 roku, to wyrażone w uzasadnieniu wyroku P 20/16 zapatrywania prawne co do standardu konstytucyjnego, z którego wynikała sprzeczność art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS z art. 2 Konstytucji i wyrażoną w tym przepisie zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, niewątpliwie znajdują zastosowanie także do sytuacji ubezpieczonego M. O., której dotyczył spór w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy wskazał, że jakkolwiek zakres podmiotowy art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS obejmuje ubezpieczonych pobierających emerytury przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego na podstawie kilku różnych, wymienionych tam przepisów, co pozwala na wyodrębnienie poszczególnych grup adresatów według podstawy prawnej pobierania tych emerytur, to jednak należy podkreślić, że przewidziane w powyższym przepisie pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury kapitałowej dotyczy jednolicie wszystkich ubezpieczonych objętych zakresem podmiotowym tego przepisu, bez jakichkolwiek zróżnicowań wynikających z podstawy prawnej lub tytułu pobierania emerytury powodującej pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury kapitałowej. Co również istotne, zarzuty sformułowane w pytaniu prawnym będącym podstawą cytowanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie dotyczą kwestii podmiotowych w kontekście podstawy prawnej nabycia prawa do emerytury pobranej przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, lecz objęcia zakresem art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS tych ubezpieczonych, którzy nabyli prawo do świadczeń podlegających odliczeniu od podstawy emerytury kapitałowej w innym stanie prawnym, obowiązującym przed wejściem w życie zakwestionowanej przez Trybunał Konstytucyjny regulacji. Innymi słowy, w świetle zakwestionowanego przepisu, w analogicznej sytuacji prawnej znaleźli się ubezpieczeni, którzy przed 1 stycznia 2013 r. nabyli i zrealizowali prawo do emerytury na podstawie przepisów wymienionych w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, a jednocześnie do 31 grudnia 2012 r. nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego. Zdaniem Sądu Okręgowego, wnioski analogiczne do przedstawionych w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego w sprawie P 20/16 należało poczynić również wobec osób, które nabyły prawo do wcześniejszej emerytury na podstawie art. 184 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, a którym następnie organ rentowy pomniejszył emeryturę uzyskaną w związku z osiągnięciem przez nich powszechnego wieku emerytalnego o kwotę pobranych wcześniej świadczeń. Prowadziło to zatem do przyjęcia, że w opisywanej w wyroku Trybunału Konstytucyjnego sytuacji prawnej znalazł się również ubezpieczony, który w momencie podjęcia decyzji o przejściu na emeryturę wcześniejszą w 2010 roku kierował się obowiązującymi w tamtym czasie przepisami. W owym czasie wiedział, że ustawodawca nie wyłączył - dla osób korzystających z wcześniejszej emerytury - prawa do uzyskania emerytury powszechnej po osiągnięciu wieku emerytalnego. Niewątpliwie nie mógł on też przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie w późniejszym czasie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Sąd Okręgowy podkreślił, że skoro ustawodawca w ramach nowego zreformowanego systemu stworzył pewnej grupie osób możliwość przejścia na emeryturę na uprzednich, korzystniejszych zasadach, to działając w zaufaniu do prawa, osoby te mogły w sposób uprawniony oczekiwać, że ich uprawnienia również na dalszym etapie będą realizowane w oparciu o te zasady. Podejmowanie decyzji przez ubezpieczonych o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może bowiem wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania ich sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny uregulowań w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień. W wyroku z 26 czerwca 2018 roku (SK 32/17) Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, iż zasada lojalności państwa wobec adresata norm prawnych wyraża się również w tym, że przyjmowane przez ustawodawcę nowe unormowania nie mogą zaskakiwać ich adresatów, którzy powinni mieć czas na dostosowanie się do zmienionych regulacji i spokojne podjęcie decyzji co do dalszego postępowania. Z zasady tej można także wyprowadzić zakaz formułowania przez przepisy prawne obietnic bez pokrycia bądź nagłego wycofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub ustalonych reguł postepowania. Regulacje prawne powinny w pełni zakładać przewidywalność co do tego, w jakim stopniu ich realizacja może wpływać na ukształtowanie pozycji prawnej jednostki w poszczególnych sytuacjach prawnych (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 19 grudnia 2002 roku, sygn. K 33/02). Jak jednak zastrzegał wielokrotnie w swoim orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny, z konstytucyjnej zasady ochrony zaufania do prawa stanowionego przez państwo nie wynika, że każdy może zawsze oczekiwać, że prawne unormowanie jego praw i obowiązków nie ulegnie na przyszłość zmianie na jego niekorzyść. Ocena zależy od treści dokonywanych przez prawodawcę zmian i sposobu ich wprowadzenia, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności oraz konstytucyjnego systemu wartości (wyrok TK z 13 czerwca 2013 r., sygn. K 17/11). Konieczne jest przy tym rozważenie, na ile oczekiwania jednostki, że nie narazi się ona na prawne skutki, których nie mogła przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań, jest usprawiedliwione. Istotne znaczenie ma także horyzont czasowy działań podejmowanych przez jednostkę w danej sferze życia. Im dłuższa jest perspektywa czasowa podejmowanych działań, tym silniejsza powinna być ochrona zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Za konstytucyjnie dopuszczalne należy zatem uznać odstąpienie przez ustawodawcę od obowiązujących regulacji i zamiana ich na mniej korzystne, ze względu na przykład na stabilność finansów publicznych. Jednostka ma jednak prawo oczekiwać, że regulacja prawna nie zostanie zmieniona na jej niekorzyść w sposób arbitralny (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada 2012 roku, sygn. K 2/12). Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że trzeba przy tym odróżnić sytuację, w której uprawnienia (przywileje) zmienia się, ogranicza czy nawet odbiera na przyszłość, od sytuacji, w której "reguły gry" zmienia się w trakcie realizacji uprawnień w taki sposób, że uprzednio podjęte decyzje okazują się mieć niekorzystny wpływ na ukształtowanie kolejnych uprawnień, a ubezpieczeni nie mogli przewidzieć takiej zmiany w momencie podejmowania decyzji. W takiej właśnie sytuacji, zdaniem Sądu Okręgowego, znalazł się ubezpieczony. Podejmując decyzję dotyczącą przejścia na emeryturę wcześniejszą nie mógł on bowiem – nawet przy dołożeniu najwyższej staranności - mieć świadomości, że w przyszłości ustawodawca zmodyfikuje zasady ustalania wysokości emerytury w ten sposób, że skonsumowanie świadczeń na podstawie poprzednio obowiązujących przepisów wpłynie niekorzystnie na ich ukształtowanie w przyszłości. Wobec tego ubezpieczony rozpoczął realizację swojego uprawnienia i pobierał świadczenie, znając wynikające stąd skutki prawne. Wiedział, że został objęty odrębnymi zasadami ustalania prawa do emerytury i że świadczenia wypłacane w ramach tego uprawnienia nie wpłyną na zasady ustalania wysokości emerytury powszechnej. W momencie rozpoczęcia realizacji przez niego uprawnień, świadczenia w ramach wcześniejszej emerytury nie były bowiem ze sobą powiązane w taki sposób, że jego realizacja powodowała zmniejszenie podstawy emerytury powszechnej. Gdyby ubezpieczony w momencie podejmowania decyzji o przejściu na taką emeryturę wiedział, jakie będą tego konsekwencje dla ustalania wysokości emerytury powszechnej, być może nie skorzystałby z tego uprawnienia. W ocenie Sądu pierwszej instancji, nie sposób jest przyjąć, że odstąpienie przez ustawodawcę od obowiązujących regulacji i zamiana jej na mniej korzystne dla ubezpieczonego była w realiach niniejszej sprawy usprawiedliwiona, a także że nastąpiła z zachowaniem zasady lojalności państwa względem obywatela. Za takim przyjęciem przemawia chociażby fakt, że ustawa wprowadzająca do ustawy emerytalnej przepis art. 25 ust. 1b ustawy nie zawierała żadnych przepisów przejściowych, które pozwoliłyby na zróżnicowanie sytuacji poszczególnych osób i odpowiednie odniesienie każdej z nich do nowej sytuacji prawnej. Nie znajdowało uzasadnienia również przyjęcie, że zmiana regulacji prawnych w tym zakresie mogłaby zostać uznana za usprawiedliwioną ze względu na finanse publiczne, skoro obowiązkiem ustawodawcy jest określenie skutków finansowych regulacji prawnych i podejmowanie racjonalnych decyzji w oparciu o możliwości finansowe państwa w odpowiedniej perspektywie czasu. Końcowo Sąd Okręgowy wskazał, że analogiczne rozumowanie legło u podstaw także szeregu innych wyroków sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. W szczególności wart wzmiankowania jest w tym kontekście odnoszący się do sprawy (...) wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2022 r. (III USKP 98/21). W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy jednoznacznie wyodrębnił trzy grupy ubezpieczonych: pierwszą, obejmującą osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę i osiągnęły powszechny wiek emerytalny do końca 2012 roku; drugą, którą stanowią osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę i uzyskały powszechny wiek emerytalny przed końcem 2012 roku, lecz z wnioskiem o ustalenie emerytury wystąpiły dopiero po 1 stycznia 2013 roku oraz trzecią, w skład której wchodzą osoby takie jak M. O., tj. osoby, które pobierały szeroko rozumianą wcześniejszą emeryturę, ale powszechny wiek emerytalny uzyskały po 1 stycznia 2013 r. i po tej dacie wystąpiły z wnioskiem o ustalenie emerytury. Sąd Najwyższy nie doszukał się przy tym istnienia podstaw, by osoby należące do grupy trzeciej w jakiś sposób różnicować, przeciwnie, jednoznacznie wskazał, że do wszystkich należy jednolicie stosować te same zasady, tj. nie można w przypadku żadnej z tych osób dokonywać potrąceń z podstawy obliczenia emerytury przysługującej w wieku powszechnym kwot pobranych wcześniej innych emerytur. W oparciu o ów wyrok Sądu Najwyższego Sąd Apelacyjny w Szczecinie wydał 30 czerwca 2022 r. wyrok w sprawie o sygn. akt III AUa 234/22 (sygn. akt postępowania przed sądem I instancji – VI U 1813/18), w którym także jednoznacznie potwierdził niedopuszczalność dokonywania takich potrąceń. Sąd Okręgowy uznał zatem, że koniecznym stało się uwzględnienie odwołania M. O. co do zasady i przyznanie mu poczynając od 1 listopada 2021 r., prawa do emerytury powszechnej obliczonej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych, a co za tym idzie, przyznanie mu prawa do wypłaty wyrównania emerytury w kwocie stanowiącej różnicę pomiędzy kwotami emerytur faktycznie wypłaconych w wyżej wymienionym okresie a kwotami należnymi, wynikającymi z niniejszego wyroku. Sąd Okręgowy miał jednocześnie na względzie, że zaskarżoną decyzją z dnia 18 listopada 2024 r. organ rentowy odmówił M. O. wznowienia postępowania w sprawie jego emerytury zakończonego decyzją z 20 października 2020 r., niemniej w trakcie rozprawy w dniu 19 lutego 2025 r. pełnomocnik organu rentowego wyjaśnił, że zaskarżona decyzja, mimo iż literalnie wskazano w niej, że dotyczy odmowy wznowienia postępowania, to jednak faktycznie mieści w sobie również rozstrzygnięcie co do pozostałej treści wniosku ubezpieczonego z 4 listopada 2024 r., tj. dotyczy również odmowy ponownego ustalenia wysokości emerytury oraz odmowy wypłaty wyrównania wraz z odsetkami z przyczyn wskazanych w decyzji z 18 listopada 2024 r. W ocenie Sądu Okręgowego, merytoryczną podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił przepis art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej. Zgodnie z jego treścią, „w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu organu rentowego.” Zdaniem tego Sądu, w niniejszej sprawie do takiego właśnie błędu po stronie organu rentowego doszło – ustalił on bowiem wysokość świadczenia dla M. O. stosując niekonstytucyjną regulację, która w jego sprawie nie mogła mieć zastosowania. Powyższe warunkowało jednak zakres, w jakim możliwe było wydanie przez sąd korzystnego dla ubezpieczonego rozstrzygnięcia. W myśl bowiem normy art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej, „w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.” W punkcie 1 tej regulacji, do której odwołuje się punkt 2, mowa jest zaś o miesiącu złożenia w ZUS wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy przypomniał, że M. O. złożył w ZUS wniosek o ponowne ustalenie wysokości jego emerytury z pominięciem niekonstytucyjnej regulacji w listopadzie 2024 roku. Oznacza to, że okres, za który przysługiwało mu przeliczenie emerytury (a co za tym idzie, także jej wyrównanie) zamykał się w okresie poczynając najwcześniej od 1 listopada 2021 r. (tj. trzy lata wstecz od miesiąca złożenia wniosku). Końcowo Sąd Okręgowy zamieścił orzeczenie o odpowiedzialności organu rentowego, zgodnie z normą art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej. Zdaniem Sądu meriti, organ rentowy nie mógł bowiem wydać innej decyzji niż ta, którą wydał. Sporny przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej obowiązywał zarówno w dacie wydania pierwotnej decyzji o przyznaniu M. O. emerytury, jak i obowiązuje nadal – w stosunku do osób będących w takiej sytuacji jak ubezpieczony (co wyjaśniano już wyżej). Organ rentowy – w odróżnieniu od sądu - nie mógł zatem odmówić jego zastosowania, gdyż do jego kompetencji nie należy ocena zgodności z Konstytucją obowiązujących przepisów prawa. Skoro więc ustawodawca powiązał odpowiedzialność organu rentowego wyłącznie z jego „zawinieniem”, tj. doprowadzeniem do sytuacji, której organ mógł uniknąć, gdyby zastosował się do obowiązujących go zasad postępowania, nie sposób było w tej sprawie takiego „zawinienia” po stronie ZUS stwierdzić. Mając na uwadze wszystkie powyższe względy, orzeczono jak w wyroku. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się organ rentowy zaskarżając przedmiotowy wyrok w części, dotyczącej pkt I. wyroku, i zarzucając naruszenie przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1631 ze zm. ) zwaną dalej ustawą emerytalną), poprzez uznanie, iż ubezpieczony ma prawo do emerytury (...) bez pomniejszania wcześniej pobranych emerytur, podczas gdy w przedmiotowej sprawie należało zastosować art. 25 ust. 1b ww. ustawy i pomniejszyć podstawę obliczenia emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur. W oparciu o powyższy zarzut apelujący wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I poprzez oddalenie odwołania, 2. ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w powyższym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, 3. zasądzenie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Z pisma ubezpieczonego, stanowiącego odpowiedź na apelację, wynika, że M. O. wnosi o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Apelacja organu rentowego okazała się niezasadna. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne dokonane i przedstawione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c.) oraz rozważania sądu pierwszej instancji w zakresie przyjęcia, że ubezpieczonemu przysługuje prawo do przeliczenia emerytury z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej od dnia 1 listopada 2024 r. (art. 387 § 2 1 pkt. 2 k.p.c.). Spór ma charakter stricte prawny i sprowadza się do prawidłowości zastosowania mechanizmu rozporoszonej kontroli konstytucyjnej, dokonanej na gruncie art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej w nawiązaniu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4.06.2024, SK 140/20. Przechodząc do zasadniczej części rozważań Sąd Apelacyjny zaznacza, że jako sąd odwoławczy nie ogranicza się do kontroli sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który rozpoznaje sprawę od początku. Z poszanowaniem powyższego oraz przy uwzględnieniu stanowiska organu, sąd odwoławczy pierwszoplanowo wyjaśnia, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie dopuszcza się możliwości odmowy zastosowania przez sąd przepisu ustawy, który sąd ten uznał za niezgodny z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej (dalej jako „Konstytucja”). Nie ma zatem racji apelujący organ rentowy, że w obowiązującym stanie prawnym niedopuszczalne jest dokonywanie przez sądy tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjnej. Zgodnie z art. 188 pkt 1 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Norma ta daje Trybunałowi Konstytucyjnemu wyłączną kompetencję rozstrzygania o niekonstytucyjności oznaczonego przepisu ustawy; w konsekwencji tylko Trybunał Konstytucyjny może rozważać usunięcie z systemu prawnego przepisów sprzecznych z ustawą zasadniczą. Przyjmuje się jednak, że czym innym jest ocena konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie rozstrzyganej przez sąd. Już w uchwale z 4 lipca 2001 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, bowiem przedmiot orzekania sądu dotyczy indywidualnego stosunku społecznego, a Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie. Wykonując władzę sądowniczą (art. 10 ust. 2 Konstytucji) sąd sprawuje wymiar sprawiedliwości (art. 175 ust. 1 Konstytucji). Z kolei rola Trybunału przypomina bardziej władzę ustawodawczą tzw. ustawodawcy negatywnego (mimo że art. 10 ust. 2 Konstytucji zalicza go do władzy sądowniczej). Przypomnieć nadto należy, że art. 8 ust. 2 Konstytucji daje podstawę do bezpośredniego stosowania Konstytucji. Dojdzie do tego wtedy, kiedy sąd stwierdzi konflikt między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi, a przepisem ustawy, który ma zastosować i – co istotne - poprzez taki zabieg sąd nie wyeliminuje kwestionowanego przepisu z obrotu prawnego, lecz odmówi jego zastosowania w indywidualnej sprawie. (tak wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99, również wyrok SN z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98). Dopuszczalność stosowania tzw. „rozproszonej kontroli konstytucyjnej” przez sądy ma miejsce w sytuacjach oczywistych, tj. wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie, albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 lipca 2021 r. II FSK 1832/16, LEX nr 3232398, podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 230/17 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 493/18). Z podobną sytuacją jak wyżej opisana mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Wyrok TK z 4 czerwca 2024 r. jest bowiem już drugim wyrokiem, w którym orzeczona została niekonstytucyjność przepisu art. 25 ust.1b ustawy emerytalnej. Pierwszy wyrok, zapadł w dniu 6 marca 2019 r. w sprawie o sygn. akt P 20/16. W wyroku tym Trybunał stwierdził, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 oraz z 2019 r. poz. 39), w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał Konstytucyjny, udzielając odpowiedzi na pytanie Sądu Okręgowego w Szczecinie, związany był zakresem stanu faktycznego sprawy, w której Sąd Okręgowy zadał pytanie i z tego względu kwestionowany art. 25 ust. 1b ustawy o FUS został poddany kontroli konstytucyjności przez TK wyłącznie w odniesieniu do ubezpieczonej urodzonej w 1953 r., która nabyła i zrealizowała prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalnej, czyli nabyła prawo do tzw. wcześniejszej emerytury. Jak wskazał TK spór toczący się przed sądem nie dotyczył samego sposobu obliczenia podstawy emerytury przez ZUS, ale dopuszczalności zastosowania - w tym zakresie - mechanizmu potrąceń, o którym mowa w kwestionowanym art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Zastosowanie tego mechanizmu w odniesieniu do ubezpieczonej, której dotyczyła sprawa tocząca się przed pytającym sądem, spowodowało ustalenie emerytury powszechnej w wysokości niższej niż pobierana przez nią wcześniejsza emerytura. Dalej TK wskazał, że istotne znaczenie ma to, że mechanizm ustalania podstawy emerytury powszechnej zgodnie z zasadą przewidzianą w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej obowiązuje od 1 stycznia 2013 r. Ma zatem zastosowanie tylko do pewnej grupy kobiet korzystających z wcześniejszej emerytury - urodzonych w 1953 r. Tylko te ubezpieczone, przechodząc na wcześniejszą emeryturę, osiągnęły powszechny wiek emerytalny już po wejściu w życie kwestionowanego art. 25 ust. 1b ustawy o FUS. Ich sytuacja prawna w odniesieniu do sposobu obliczenia podstawy emerytury powszechnej została więc ukształtowana z zastosowaniem tego przepisu. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że wątpliwości konstytucyjne przedstawione w pytaniu prawnym dotyczą przepisu wprowadzonego do ustawy o FUS na mocy jej nowelizacji ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637; dalej: ustawa nowelizująca). (…) W rozpatrywanej sprawie Trybunał nie poddaje analizie całej ustawy nowelizującej, lecz tylko ten jej przepis, który wprowadził mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Posłużenie się przez ustawodawcę takim rozwiązaniem nie stanowiło - na gruncie ustawy nowelizującej - unormowania odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego. W istocie skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. Trybunał nie wypowiada się w tym miejscu na temat celowości zastosowania mechanizmu potrącenia. Stwierdza jedynie, że jego wprowadzenie odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego wówczas systemu emerytalnego. Należy jedynie zaznaczyć, że ustawa nowelizująca została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 6 czerwca 2012 r., natomiast zgodnie z jej art. 22, weszła w życie 1 stycznia 2013 r. Wprowadzony tą ustawą art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej i przewidziany w tym przepisie mechanizm ustalania podstawy emerytury powszechnej z pomniejszeniem o kwoty pobranych uprzednio emerytur dotyczył, oprócz wcześniejszej emerytury, także innych szczególnych typów emerytur przewidzianych w ustawie emerytalnej. Oceniając zgodności art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej z art. 2 Konstytucji TK wskazał, że wprowadzenie do ustawy emerytalnej mechanizmu potrącania kwot pobranych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury przy obliczaniu podstawy emerytury powszechnej dla kobiet urodzonych w 1953 r. nastąpiło z naruszeniem wynikającej z art. 2 Konstytucji zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczone, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, nie miały – w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. Nie mogły przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewały się, że fakt wypłacania świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Dodatkowo należy zaznaczyć, że kobiety te przez cztery lata mogły realizować swoje uprawnienia w oparciu o obowiązujący przed 2013 r. stan prawny. Natomiast zasady ustalania wysokości świadczeń emerytalnych, wypłacanych kobietom urodzonym w latach 1949-1952, które przeszły na tych samych warunkach na emeryturę wcześniejszą, pozostały niezmienione. Na kanwie tego orzeczenia wykształciło się orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące również innych ubezpieczonych (kobiet i mężczyzn), którzy na tzw. wcześniejszą emeryturę przeszli przez 1 stycznia 2013 r. (Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, OSNP 2020/6/57 dot. kobiety ur. w 1952 r., III USKP 98/21, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19). Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, wskazać należy, że ubezpieczony – tak jak kobiety, których sytuacją zajmował się TK w wyroku z 6 marca 2019 r. - przeszedł na emeryturę wcześniejszą przed 1 stycznia 2013 r. tj. od 26 sierpnia 2010 r., natomiast prawo do emerytury powszechnej nabył dopiero po wejściu w życie przepisu art. 25 ust.1b ustawy emerytalnej – od września 2020 r. tj. po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. W momencie podejmowania decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę ubezpieczony nie mógł zatem - na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego – mieć świadomości co do skutków prawnych, jakie może wywołać jej pobieranie na wysokość emerytury powszechnej. Nie mógł w żadnym razie przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Jak wskazał TK w cytowanym wyżej wyroku z 6 marca 2019 r., „podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania (…) sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej - w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień.” Reasumując, zgodzić się należało z Sądem Okręgowym, że w przypadku ubezpieczonego - który nabył prawo do wcześniejszej emerytury w 2010 r., a zatem jeszcze przed dodaniem do ustawy emerytalnej przepisu art. 25 ust 1b, natomiast prawo do emerytury powszechnej po 1 stycznia 2013 r., a zatem już po dodaniu do tej ustawy przepisu art.25 ust 1b - występują podstawy do odmowy zastosowania tego ostatniego przepisu jako niezgodnego z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Prawidłowo też Sąd Okręgowy przyznał ubezpieczonemu prawo do przeliczenia emerytury powszechnej z pominięciem art. 25 ust.1b ustawy emerytalnej. Przepis art. 25 ust.1 b ustawy emerytalnej należy rozumieć i stosować w taki sposób, że potrąceniu od podstawy obliczenia emerytury podlegają wyłącznie kwoty emerytury w wieku obniżonym wypłacone po osiągnięciu przez wnioskodawcę wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym. (tak też Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 6 maja 2021 r. III USKP 52/21, Lex nr 3252696 oraz z dnia 18 stycznia 2022 r. III USKP 98/21 Lex nr 3352121). W przedmiotowej sprawie ubezpieczony wraz z osiągnięciem tzw. powszechnego wieku emerytalnego wystąpił z wnioskiem o przyznanie emerytury powszechnej, stąd po osiągnięciu przez wnioskodawcę wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym, nie pobierał on już emerytury tzw. wcześniejszej. Wbrew twierdzeniom organu rentowego, Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował w rozpoznawanej sprawie przepis art. 114 ust.1 punkt 6 ustawy emerytalnej. W przepisie tym ustawodawca wprowadził instytucję swoistego wznowienia postępowania, poprzez stworzenie możliwości ponownego ustalenia świadczenia, tak co do prawa, jak i wysokości, mimo istnienia w tym względzie prawomocnej decyzji, i jedynie w odniesieniu na przyszłość, bez reaktywacji pierwszorazowego żądania. Wskazany przepis pozwala na ponowne ustalenie wysokości świadczenia przy wykorzystaniu przesłanek, które są znacząco mniej rygorystyczne niż określone w art. 145 k.p.a. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2004 r., III UK 16/04 wprost stwierdził, że dyspozycja 114 ust. 1 ustawy emerytalnej stanowi lex specialis względem analogicznej dyspozycji art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. i w konsekwencji w sprawach, których dotyczy art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej, nie ma zastosowania art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Zgodnie z treścią art. 114 ust. 1, 1e i 1 f) ustawy emerytalnej w sprawie zakończonej prawomocną decyzją organ rentowy, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, uchyla lub zmienia decyzję i ponownie ustala prawo do świadczeń lub ich wysokość, jeżeli: 1) po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość; 2) decyzja została wydana w wyniku przestępstwa; 3) dowody, na podstawie których ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, okazały się fałszywe; 4) decyzja została wydana na skutek świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez osobę pobierającą świadczenie; 5) decyzja została wydana w oparciu o inną decyzję lub orzeczenie sądu, które zostało następnie uchylone, zmienione albo stwierdzono jego nieważność; 6) przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu organu rentowego. (ust.1) Uchylenie lub zmiana decyzji, o której mowa w ust. 1, nie może nastąpić, jeżeli od dnia jej wydania upłynął okres: 1) 10 lat - w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2-4; 2) 5 lat - w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 5; 3) 3 lat - w przypadku określonym w ust. 1 pkt 6. (ust.1e) Przepisu ust. 1e nie stosuje się, jeżeli: 1) w wyniku uchylenia lub zmiany decyzji z przyczyn określonych w ust. 1 osoba zainteresowana nabędzie prawo do świadczenia lub świadczenie w wyższej wysokości; 2) uchyleniu lub zmianie podlega decyzja o ustaleniu kapitału początkowego, który nie został uwzględniony do obliczania wysokości emerytury ustalonej prawomocną decyzją. (ust.1f) Judykatura traktuje art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej jako podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (por. wyroki SN z 25 lutego 2008 r. I UK 249/07, z 22 lutego 2010 r. I UK 247/09, z 9 grudnia 2015 r. I UK 533/14, postanowienie SN z 20 września 2011 r. I BU 4/11). Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. Eliminacja tych sprzeczności zawsze stanowi uzasadnienie dla ponowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją organu rentowego, której rozstrzygnięcie jest niezgodne z ukształtowaną ex lege sytuacją prawną ubezpieczonego. Zgodnie z art. 66 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz.1230) Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest państwową jednostką organizacyjną, nadzór nad zgodnością działań Zakładu z obowiązującymi przepisami sprawuje minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego, a w zakresie prowadzonej działalności określonej ustawą, Zakładowi przysługują środki prawne właściwe organom administracji państwowej. Z tej regulacji prawnej wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jakkolwiek posiada osobowość prawną nie jest samodzielnym podmiotem obrotu gospodarczego, kierującym się prawami rynku, lecz w powierzonym ustawowo zakresie, stanowi swoistą emanację władzy państwowej. Nie budzi żadnych wątpliwości, że Zakład realizuje wyłącznie politykę społeczną organów władzy państwowej oraz strategię lokacji środków państwowych w system zabezpieczenia społecznego, i w tym względzie nie ma żadnej samodzielności decyzyjnej. Stąd prosty wniosek, że jeżeli władza państwowa dopuszcza się deliktu legislacyjnego, to prawne skutki takiej sytuacji obciążają władzę, a skoro Zakład jest swoistą formą prawną tego rodzaju władztwa w zakresie realizacji polityki społecznej, to również jest obarczony skutkami błędnej legislacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego, charakter prawny instytucji jaką jest Zakład musi być uwzględniany przy definiowaniu prawnego podjęcia błędu, którego stwierdzenie pozwoli na zakwestionowanie prawomocnej decyzji Zakładu opartej na delikcie legislacyjnym (tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 27 lutego 2020 r., w sprawie o sygn. akt III AUa 461/19). Reasumując, wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa prawidłowo Sąd Okręgowy zakwalifikował jako błąd organu rentowego, czyli podstawę przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonego wskazaną w art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej. Celem wyczerpania argumentacji uzupełnić należy, że do rozważenia, jako podstawa prawna dla realizacji roszczeń o przeliczenie emerytury z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, pozostawała także regulacja z art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej. Okoliczności przedmiotowej sprawy niewątpliwie bowiem wskazują, że nie ma prawnej możliwości skorzystania z art. 145a k.p.a., z powodu braku ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Problem braku prawnej możliwości skorzystania z art. 145a k.p.a., rozstrzygnął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 października 2020 r. III UZP 4/20 stwierdzając: 1.W przypadku niewykonywania przez ustawodawcę wyroku Trybunału Konstytucyjnego działającego jako sąd ustanowiony zgodnie z ustawą, niezależny i niezawisły, podstawę prawną wzruszenia przez organ rentowy na korzyść ubezpieczonego prawomocnej decyzji ustalającej wysokość świadczenia stanowi art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz.53 ze zm.), gdy nie jest możliwe uchylenie decyzji organu rentowego z przyczyny określonej w art. 145a KPA z powodu upływu terminu, o którym mowa w art. 146 KPA. 2. Nową okolicznością istniejącą przed wydaniem wzruszanej decyzji organu rentowego (art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych) jest nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego potwierdzonego późniejszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w składzie zgodnym z przepisami prawa. Sądowi apelacyjnemu znana jest treść powyższego orzeczenia i co do zasady SA podziela pogląd wyrażony w tym orzeczeniu, jednakże nie należy zapominać, że zostało ono wydane na gruncie pierwszego wyroku TK z 2019 r. stanowiącego swoiste „novum” zarówno dla organu rentowego, ubezpieczonych jak i dla ustawodawcy. Wskazany jednak w nim kierunek interpretacyjny, który powinien zostać przyjęty w celu nadania przepisowi charakteru normy konstytucyjnej w realiach niniejszej sprawy i w chwili obecnej, tj. na dzień wydania zaskarżonej decyzji nie jest już nową okolicznością. Organowi rentowemu znany jest już bowiem przyjęty przez Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach niedotyczących wyłącznie kobiet urodzonych w 1953 r. kierunek interpretacji art. 25 1b ustawy. Kierunek taki przedstawia m. in. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2019 r., III UZP 5/19, OSNP 2020/6/57 - dot. kobiety ur. w 1952 r.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21, LEX nr 3352121 ; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, OSNP 2022/2/19 – dot. mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953. Gdyby przyjąć koncepcję, że decyzja organu była prawidłowa w dacie wydania ponieważ ustawodawca w żaden sposób nie uregulował kwestii wcześniejszych emerytur uzyskanych przed 1 stycznia 2013 r. (poza osobami urodzonymi w 1953 r.), po wydaniu przez Trybunał orzeczenia w 2019 r., to nie można przyjąć, że jej wadliwość jeszcze się nie objawiła. Gdyby uznać tę koncepcję za słuszną, to państwo mogłoby dowolnie kształtować swój zakres odpowiedzialności wobec obywateli zwlekając z publikacją wszelkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, tak aby zminimalizować odpowiedzialność finansową, powstałą na skutek wadliwej legislacji, kosztem ubezpieczonych. Istota orzeczeń Trybunału polega na tym, że zawsze są następcze, a niwelacja skutków niewłaściwej legislacji należy do państwa. W chwili obecnej nie ma przepisu, który pozwoliłby sądowi wznowić postępowanie. Jak sygnalizowano wyżej, przepisy procedury administracyjnej w art. 145 i nast. służą generalnie wzruszeniu prawomocnej decyzji wydanej m.in. w oparciu o akt normatywny uznany orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodny z Konstytucją. Natomiast ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w art. 114 ust. 1 pkt 6 wprowadziła instytucję swoistego wznowienia postępowania, przez stworzenie możliwości ponownego ustalenia świadczenia, tak co do prawa, jak i wysokości, mimo istnienia w tym względzie prawomocnej decyzji, i jedynie w odniesieniu na przyszłość, bez reaktywacji pierwszorazowego żądania. W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że określenie "błąd organu rentowego" obejmuje sytuacje, w których organ rentowy miał podstawy do przyznania świadczenia, lecz z przyczyn leżących po jego stronie tego nie uczynił. Za takie przyczyny uznaje się wszelkie zaniedbania tego organu, każdą obiektywną wadliwość decyzji (teoria tzw. obiektywnej błędności decyzji), niezależnie od tego, czy jest ona skutkiem zaniedbania, pomyłki, celowego działania organu rentowego, czy też rezultatem niewłaściwych działań pracodawców albo wadliwej techniki legislacyjnej i w konsekwencji niejednoznaczności stanowionych przepisów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 marca 2011 r., I UK 332/10, LEX nr 811827; z dnia 4 grudnia 2012 r., II UK 130/12, OSNP 2013 nr 21-22, poz. 258; z dnia 9 grudnia 2015 r., I UK 533/14 LEX nr 1958500 i powołane w nich wcześniejsze orzecznictwo). Co więcej, mając na uwadze, że wskazany przepis art. 114 ust. 1 pkt 6 pozwala na ponowne ustalenie wysokości świadczenia przy wykorzystaniu przesłanek, które są znacząco mniej rygorystyczne niż określone w art. 145 k.p.a., wykorzystanie tego instrumentu prawnego w pełni zrealizuje zasadę z art. 9 k.p.a. Nie sposób bowiem przemilczeć niedociągnięć i niedomówień ze strony organów administracji publicznej (będących w tym przypadku emanacją państwa) i przerzucać odpowiedzialność na ubezpieczonych, oczekując od nich dokładania najwyższej staranności w sytuacjach, w których samo państwo tego nie robi. Jasne jest, że w sporze z państwem to obywatel pozostaje stroną słabszą, jego możliwości są ograniczone. Z tego powodu zasada informowania, wysłowiona w art. 9 k.p.a. jest jedną z najbardziej doniosłych dla petentów zasad procedury administracyjnej. Zgodnie z tym przepisem organy administracji mają obowiązek należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania. Organy powinny czuwać nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, oraz w tym celu udzielać im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Podkreśla się, że obowiązek ten obciąża organ z urzędu oraz że bierność organu w tym zakresie stanowi naruszenie prawa, bez względu na to w jakiej fazie postępowania miała miejsce (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 listopada 2006 r., I OSK 6/06, LEX nr 293175). Obowiązek organu wynikający z dyspozycji art. 9 k.p.a. należy rozumieć jako bezwzględny zakaz wykorzystywania przez organy administracji nieznajomości prawa przez obywateli lub przerzucanie skutków nieznajomości prawa na obywateli (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 20. 06. 2018 r., III AUa 846/17, Lex nr 2507773). W postępowaniu administracyjnym nie obowiązuje zasada ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi) i obowiązkiem organu, wynikającym przede wszystkim z art. 9 k.p.a., jest informowanie strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie praw strony, w tym także wskazanie stronie właściwego trybu uzyskania informacji. Powinność ta wynika także z wyrażonej zasady budzenia zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej (por. wyrok WSA w Warszawie z 7 grudnia 2017 r., VII SA/Wa 383/17, LEX nr 2443907). Przerzucanie w takiej sytuacji odpowiedzialności na ubezpieczonych jest bezprawne i sprzeczne z podstawowymi zasadami procedury administracyjnej, w tym zasadą praworządności, zapisaną w art. 6 k.p.a. oraz zasadą pogłębiania zaufania (art. 8 k.p.a.). W niniejszej sprawie powinność podjęcia działań informacyjnych aktualizowała się szczególnie jaskrawo tak na etapie zmiany przepisów w styczniu 2013r., jak i po wydaniu wyroku Trybunału w czerwcu 2024r. Ubezpieczeni wszak to osoby legitymujące się różnym wykształceniem, od podstawowego, po wyższe, wyedukowane w rozmaitych kierunkach i branżach, przekrój poszczególnych sytuacji życiowych ubezpieczonych jest niemożliwy do zindywidualizowania. Są wśród nich tak osoby zdrowe, wciąż aktywne zawodowo, jak i samotne, chorujące, osoby mające dostęp do mediów/Internetu, jak i nieświadome bieżących wydarzeń, a tym bardziej zmian legislacyjnych. W obowiązującym niestabilnym systemie ubezpieczeń społecznych nawet profesjonalistom z trudem przychodzi nadążanie za ciągłymi zmianami w prawie. Końcowo, zaznaczyć trzeba, że z wyrażonej w art. 2 Konstytucji zasady państwa prawnego wynika nakaz przestrzegania przez ustawodawcę zasad poprawnej legislacji. Nakaz ten jest funkcjonalnie związany z zasadami pewności i bezpieczeństwa prawnego oraz ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Zasady te nakazują, by przepisy prawa były formułowane w sposób precyzyjny i jasny. Warunek jasności oznacza obowiązek tworzenia przepisów klarownych i zrozumiałych dla ich adresatów, którzy od racjonalnego ustawodawcy mogą oczekiwać stanowienia norm prawnych niebudzących wątpliwości co do treści nakładanych obowiązków i przyznawanych praw. Związana z jasnością precyzja przepisu winna przejawiać się w konkretności nakładanych obowiązków i przyznawanych praw, tak by ich treść była oczywista i pozwalała na ich wyegzekwowanie. Kreowanie mechanizmu, który umożliwia przerzucenie na ubezpieczonych ryzyka nieprawidłowego działania administracji (prawa kreowanego przez państwo), stanowi naruszenie art. 2 Konstytucji. Okoliczność, że niejasność i przerzucenie ryzyka złego administrowania na jednostkę dotyczy dobra chronionego konstytucyjnie (art. 67 Konstytucji), powoduje konieczność zaostrzenia kryteriów oceny konstytucyjności analizowanego zjawiska (cz. III.5.3.1 uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, sygn. akt P 28/07). Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. - oddalił apelację organu rentowego. sędzia Beata Górska
Pełny tekst orzeczenia
III AUA 149/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.