II SA/Wr 354/03

Wojewódzki Sąd Administracyjny w OpoluOpole2005-01-31
NSAAdministracyjneŚredniawsa
ochrona przyrodyprawo administracyjnepostępowanie administracyjnestrona postępowaniainteres prawnywładający nieruchomościącmentarzwycinka drzew

WSA oddalił skargę J.W. na decyzję SKO umarzającą postępowanie odwoławcze, uznając, że J.W. nie była stroną w postępowaniu o usunięcie drzewa z cmentarza, ponieważ nie posiadała statusu 'władającego' nieruchomością.

Sprawa dotyczyła skargi J.W. na decyzję SKO umarzającą postępowanie odwoławcze w sprawie odmowy zezwolenia na usunięcie drzewa z cmentarza. J.W. twierdziła, że drzewo niszczy grób jej zmarłego męża i domagała się jego wycinki. SKO umorzyło postępowanie, uznając, że J.W. nie jest stroną postępowania, ponieważ nie posiada statusu 'władającego' nieruchomością. WSA podzielił to stanowisko, podkreślając, że interes prawny w takim postępowaniu mają tylko podmioty sprawujące władztwo nad nieruchomością, a J.W. posiadała jedynie interes faktyczny.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu rozpoznał skargę J.W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu, która umorzyła postępowanie odwoławcze w sprawie dotyczącej usunięcia drzewa z terenu cmentarza komunalnego. J.W. wniosła o wycinkę drzewa, twierdząc, że jego korzenie niszczą grób jej zmarłego męża. Organ pierwszej instancji odmówił zezwolenia, a SKO umorzyło postępowanie odwoławcze, uznając J.W. za niebędącą stroną postępowania. Skarżąca zarzuciła naruszenie prawa procesowego i materialnego, powołując się na swoje prawo własności do nagrobka i konstytucyjne gwarancje ochrony własności. Sąd administracyjny uznał, że SKO prawidłowo umorzyło postępowanie, ponieważ J.W. nie posiadała statusu 'władającego' nieruchomością w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody, a jedynie interes faktyczny. Sąd podkreślił, że prawo do grobu nie jest równoznaczne z władaniem nieruchomością, a ochrona praw właścicielskich w tym zakresie powinna być dochodzona przed sądem powszechnym. Sąd nie badał merytorycznie decyzji organu pierwszej instancji, ograniczając się do oceny legalności decyzji SKO o umorzeniu postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, taka osoba nie posiada statusu strony, jeśli nie jest 'władającym' nieruchomością w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie przyrody.

Uzasadnienie

Status strony w postępowaniu o usunięcie drzewa z nieruchomości przysługuje wyłącznie 'władającemu' tą nieruchomością, rozumianemu jako właściciel lub posiadacz z prawami rzeczowymi lub obligacyjnymi. Prawo do grobu nie jest równoznaczne z władaniem nieruchomością.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (10)

Główne

u.o.p. art. 47e § 2

Ustawa o ochronie przyrody

Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, wydanym na wniosek władającego tą nieruchomością.

Pomocnicze

k.p.a. art. 28

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Definicja strony postępowania administracyjnego, decydującym kryterium jest interes prawny lub obowiązek prawny wynikający z przepisów prawa materialnego.

k.p.a. art. 138 § 1 pkt 3

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Organ odwoławczy umarza postępowanie odwoławcze, jeżeli wnioskodawca nie posiadał interesu prawnego do wniesienia odwołania.

Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych art. 2 § 1

Za władających uznano podmioty utrzymujące cmentarze i zarządzające nimi.

Konstytucja RP art. 21 § 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona własności.

Konstytucja RP art. 64 § 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona własności.

Konstytucja RP art. 64 § 3

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona własności.

p.u.s.a. art. 1

Ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych

Zakres kognicji sądów administracyjnych.

p.s.a. art. 134

Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres kontroli sądu administracyjnego.

k.p.a. art. 127 § 1

Ustawa - Kodeks postępowania administracyjnego

Prawo do wniesienia środka zaskarżenia przysługuje stronie postępowania.

Argumenty

Skuteczne argumenty

J.W. nie posiadała interesu prawnego do wniesienia odwołania, ponieważ nie była 'władającym' nieruchomością w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody. Interes J.W. miał charakter faktyczny, a nie prawny. Umorzenie postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. było prawidłowe.

Odrzucone argumenty

J.W. posiadała interes prawny do wniesienia odwołania, wywodzony z prawa własności do nagrobka i konstytucyjnych gwarancji ochrony własności. Organ odwoławczy nadinterpretował art. 47e ustawy o ochronie przyrody, utożsamiając 'władanie' z 'własnością'. Decyzja organu pierwszej instancji była wadliwa merytorycznie i proceduralnie (np. brak opinii wojewódzkiej komisji ochrony przyrody). SKO bezprawnie wyeliminowało J.W. z postępowania. SKO skorzystało z niewłaściwego trybu zakończenia postępowania odwoławczego (art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. zamiast art. 134 k.p.a.).

Godne uwagi sformułowania

podmiotem, którego praw i obowiązków dotyczy postępowanie [...] jest jedynie konkretna jednostka /osoba/, którą przepisy ustawy o ochronie przyrody określają mianem "władającego". Interes prawny w takim postępowaniu posiadają wyłącznie podmioty, które sprawują władztwo na rzeczą /nieruchomością/, w sposób pełny - jak w przypadku własności, bądź w sposób ograniczony - przybierający postać praw rzeczowych lub obligacyjnych. W realiach rozpoznawanej sprawy bezspornym jest, że pień sosny [...] znajduje się w bardzo bliskim sąsiedztwie grobu [...] i że system korzeniowy drzewa obejmuje swym zasięgiem miejsce pochówku. Nie zmienia to jednak faktu, że sporne drzewo rośnie na terenie cmentarza komunalnego, do którego skarżąca nie posiada żadnych uprawnień. W postępowaniu administracyjnym, nie mając żadnego tytułu prawnego do nieruchomości, na której rośnie sporne drzewo, nie może skutecznie powoływać się na przepis art. 47 e ust. 2 ustawy o ochronie przyrody.

Skład orzekający

Daria Sachanbińska

przewodniczący sprawozdawca

Elżbieta Naumowicz

członek

Ewa Janowska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie kręgu stron w postępowaniach dotyczących usuwania drzew i krzewów na terenach publicznych, w szczególności na cmentarzach, oraz rozróżnienie między interesem prawnym a faktycznym."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji na cmentarzu i interpretacji pojęcia 'władającego' w kontekście ustawy o ochronie przyrody. Może być mniej bezpośrednio stosowalne do innych sytuacji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa porusza kwestię konfliktu między prawem do ochrony własności (nagrobka) a przepisami prawa administracyjnego dotyczącymi ochrony przyrody, co może być interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie administracyjnym i ochrony środowiska.

Czy prawo do grobu daje prawo do wycinki drzewa? Sąd administracyjny wyjaśnia, kto jest stroną w sporze o zieleń na cmentarzu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II SA/Wr 354/03 - Wyrok WSA w Opolu
Data orzeczenia
2005-01-31
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2003-02-20
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu
Sędziowie
Daria Sachanbińska /przewodniczący sprawozdawca/
Elżbieta Naumowicz
Ewa Janowska
Symbol z opisem
6136 Ochrona przyrody
Hasła tematyczne
Ochrona przyrody
Administracyjne postępowanie
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2000 nr 98 poz. 1071
art. 28, art. 138 par. 1 pkt 3
Obwieszczenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 9 października 2000 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego.
Dz.U. 2001 nr 99 poz. 1079
art. 47e ust. 2
Obwieszczenie Ministra Środowiska z dnia 2 lipca 2001 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o ochronie przyrody.
Tezy
1. W świetle przepisu art. 47e ust. 2 ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody /t.j. Dz.U. 2001 nr 99 poz. 1079 ze zm./ usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, wydanym na wniosek władającego tą nieruchomością. Tak więc podmiotem, którego praw i obowiązków dotyczy postępowanie prowadzone na podstawie tego przepisu i wydana w jego efekcie decyzja, jest jedynie konkretna jednostka /osoba/, którą przepisy ustawy o ochronie przyrody określają mianem "władającego".
2. Interes prawny w takim postępowaniu posiadają wyłącznie podmioty, które sprawują władztwo na rzeczą /nieruchomością/, w sposób pełny - jak w przypadku własności, bądź w sposób ograniczony - przybierający postać praw rzeczowych lub obligacyjnych.
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Daria Sachanbińska Sędziowie: sędzia WSA Ewa Janowska asesor sądowy Elżbieta Naumowicz Protokolant: sekretarz sądowy Grażyna Stykała po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 stycznia 2005 r. sprawy ze skargi J. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie ochrony przyrody oddala skargę.
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...], opartą o art. 138 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O., po rozpatrzeniu odwołania J. W. od decyzji Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] w sprawie odmowy udzielenia spółce z o.o. A w O. zezwolenia na usunięcie sosny wejmutki z terenu cmentarza komunalnego, umorzyło postępowanie odwoławcze. Kolegium ustaliło, że o wycinkę przedmiotowego drzewa zwróciła się A spółka z o.o. w O. w związku z interwencją rodziny zamarłego – J. W., którego grób został uszkodzony przez system korzeniowy rosnącej obok sosny. Prezydent Miasta [...] wydał decyzję odmowną, przyjmując za prawidłowe ustalenia działającej przy Urzędzie Miasta [...] Komisji ds. Ochrony Zieleni, która na dzień przeprowadzenia wizji nie potwierdziła niszczenia nagrobka. Odwołująca się – J. W., zakwestionowała ustalenia komisji, podkreślając, że korzenie drzewa ustawicznie i nieustannie doprowadzają do dewastacji nagrobka. Kolegium, przede wszystkim, odniosło się do sprawy dopuszczalności wniesienia odwołania przez J. W. Stwierdzono, że zgodnie z treścią art. 47 e ust. 2 ustawy z dnia 16 października 1991r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2001r. Nr., 99, poz. 1079) usunięcie drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego nieruchomością. Podstawową formą władania jest własność, zaś formami pochodnymi od niej są użytkowanie, dzierżawa itp. W świetle art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (tekst jedn. Dz. U. z 2000r., Nr 25, poz. 295), władający to także utrzymujący cmentarze komunalne i zarządzający nimi. Ponieważ skarżąca nie należy do żadnej z wymienionych grup podmiotów, organ odwoławczy uznał, iż nie jest ona stroną postępowania w niniejszej sprawie, a wykazywany przez J. W. interes ma cechy interesu faktycznego a nie prawnego. Na poparcie zaprezentowanego stanowiska przywołano treść wyroku NSA z dnia 31 marca 1998r. o sygn. akt IV SA 925/96.
W skardze skierowanej do Naczelnego Sądu Administracyjnego – Ośrodka Zamiejscowego we Wrocławiu, J. W. wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, jak i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie decyzji organów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Zarzuciła, iż zaskarżoną decyzją pozbawiono stronę możliwości obrony swych praw, co stanowi o rażącym naruszeniu prawa procesowego. Nadto, w sposób rażący, naruszono przepisy prawa materialnego, popełniono błędy w ustaleniach faktycznych. W ocenie skarżącej, zachodzi sprzeczność pomiędzy tymi ustaleniami a treścią materiału dowodowego. J. W., powołując się na normy konstytucyjne, a to art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 2 Konstytucji R.P., stwierdziła, że jej prawo jako współwłaścicielki nagrobku jest chronione w tym samym stopniu, co prawo właściciela terenu cmentarza. Swój interes prawny wywiodła z prawa własności, której ochrony nie wyłączają przepisy procedury administracyjnej. Treść art. 28 k.p.a. daje – jej zdaniem – legitymację czynną każdemu, kto domaga się udziału w sprawie dotyczącej przedmiotu własności. Samorządowe Kolegium Odwoławcze dokonało nadinterpretacji art. 47e ustawy o ochronie przyrody, gdyż utożsamiło pojęcie "władanie" z pojęciem "własność". Skarżąca podkreśliła, że w przedmiotowej sprawie nie chodzi o obowiązki władającego związane z dbałością o stan drzew, lecz o stan nagrobka, a w tym wypadku interes prawny leży po stronie właściciela a nawet posiadacza nagrobka. Powołując się na treść art. 64 ust. 3 Konstytucji R.P., art. 12 ust. 1 i 3 i art. 7 ust. 3 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, a także art. 47 g ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie przyrody, skarżąca dowodziła, że przysługuje jej prawo żądania usunięcia drzewa niszczącego jej własność. Konstytucja R.P. oraz przepisy kodeksu cywilnego gwarantują pełną ochronę praw właścicielskich. W dalszej części uzasadnienia J. W. stwierdziła, że orzeczenie NSA, na które powołuje się Kolegium jest nieaktualne, przedstawiła własny wywód prawny zmierzający do wykazania, że posiadaczowi terenu pod nagrobkiem, na równi z władającym pozostałą częścią terenu cmentarza, przysługuje przymiot "władającego", w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie przyrody. Przepisy ustaw nie wprowadzają w tym zakresie żadnych ograniczeń. Sporne drzewo rośnie po części na terenie będącym w posiadaniu podmiotu określonego art. 2 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, a po części na terenie będącym w jej władaniu. Drzewo bowiem rozrosło się i rozsadza nagrobek. Ponadto skarżąca zarzuciła, że Kolegium bezprawnie wyeliminowało ją z postępowania, natomiast sprawa toczyła się z udziałem podmiotu nie będącego stroną w tym postępowaniu. Podkreśliła, że Komisja ds. Ochrony Zieleni dokonała wadliwych ustaleń. Pień spornej sosny styka się bowiem z nagrobkiem i oddziałuje na jego konstrukcję, jak klin. Komisja nie dostrzegła szpar w płytach nagrobka oraz tego, że sąsiedni grób został już praktycznie przewrócony. Niezależnie od powyższych zarzutów J. W. podniosła także, że wydanie decyzji organu pierwszej instancji winno być poprzedzone uzyskaniem opinii wojewódzkiej komisji ochrony przyrody. Brak wskazanej opinii należy oceniać w kategoriach rażącego naruszenia prawa. Ponadto w ocenie skarżącej, organ odwoławczy naruszył także inne przepisy procedury administracyjnej, gdyż skorzystał z trybu określonego w art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a., a nie z trybu przewidzianego w art. 134 k.p.a. Dodatkowo za uchybienie J. W. uznała fakt przemilczenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze zgłoszenia się, jako strony postępowania, K. W.
W piśmie procesowym z dnia 3 stycznia 2005r. J. W. podniosła, iż organy administracji, zwłaszcza organ drugiej instancji, wadliwie przyjęły, iż "władającym" jest A spółka z o.o. w O. Przeczy temu treść art. 2 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zgodnie z którymi utrzymanie i zarządzanie cmentarzem należy do kompetencji prezydenta miasta. Scedowanie tych uprawnień, np. w drodze umowy zlecenia, na inny podmiot, jest nieważne. Ponadto w postępowaniu dopuszczono się zafałszowania okoliczności faktycznych, uwaga ta dotyczy nieprawdziwych stwierdzeń zawartych w protokole oględzin z dnia 27 listopada 2002r. Na potwierdzenie swych słów skarżąca przedłożyła opis uszkodzeń nagrobka, kosztorys napraw oraz fotografie szczelin pomiędzy płytami nagrobkowymi. Ponadto wskazała na dwuznaczną pozycję jaką spełnia spółka A w przedmiotowym postępowaniu. Jej przedstawiciele uczestniczyli w oględzinach, w czasie których nie stwierdzono, by rosnące przy grobie drzewo spowodowało zniszczenia, z drugiej strony spółka ta, będąc żywotnie zainteresowana wykonaniem napraw nagrobka, brała udział w ustaleniu kosztorysu koniecznych prac.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie odnotować trzeba, że skoro skarga została wniesiona do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004r., to w oparciu o treść art. 97 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 z późn. zm.) sprawa podlega rozpoznaniu przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm), zwanej dalej p.s.a.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej (§ 1). Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2). Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowo-administracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Tak przeprowadzona kontrola zaskarżonej decyzji wykazała, iż jest ona zgodna z prawem.
Przed dokonaniem rozważań zmierzających do wyjaśnienia kwestii zasadniczej, a mianowicie legitymacji J. W. do wniesienia odwołania w sprawie dotyczącej wycinki drzewa rosnącego w pobliżu grobu jej zmarłego męża, Sąd zmuszony był w pierwszym rzędzie odnieść się do tego zarzutu skargi, który dotyczył formy prawnej zaskarżonej decyzji. J. W. podniosła, iż przyjęte przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze założenia faktyczne i prawne nakazywały wydanie rozstrzygnięcia na podstawie art. 134 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000r., Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), zwanej dalej k.p.a. Stanowisko to jest błędne. W doktrynie podkreśla się, że w sytuacji gdy odwołanie wnosi podmiot przekonany o przysługującym mu uprawnieniu strony, w rozumieniu art. 28 k.p.a., odmienna ocena tej kwestii dokonana przez organ drugiej instancji, powoduje obowiązek wydania decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. (zob. "Kodeks postępowania administracyjnego" – Komentarz pod red. B. Adamiak i J. Borkowskiego, wyd. C.H. Beck, Wa-wa 2004, str. 602). Podzielając przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy powyższy pogląd, Sąd dodatkowo wyjaśnia, iż także w orzecznictwie NSA uznano, że oceny legitymacji strony do wniesienia odwołania dokonuje się na podstawie zasad przewidzianych dla postępowania odwoławczego, gdyż nie ma powodów, dla których należałoby traktować interes prawny strony jako sui generis zagadnienie wstępne. Stwierdzenie zatem, że decyzja organu pierwszej instancji nie dotyczy praw i obowiązków podmiotu wnoszącego środek zaskarżenia, skutkuje umorzeniem postępowania odwoławczego a nie uznaniem niedopuszczalności odwołania (szerzej – uchwała siedmiu sędziów NSA z dnia 5 lipca 1999r., sygn. akt OPS 16/98, publ. ONSA 1999/4/119). Uwzględniając powyższe, Sąd nie stwierdził, by przyjęta przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze forma zakończenia postępowania odwoławczego była wadliwa.
Sąd nie dostrzegł również, by dopuszczono się innych, podnoszonych przez J. W. naruszeń przepisów, aczkolwiek w tym miejscu należy zastrzec, że nie wszystkie zarzuty mogły być poddane ocenie w tym konkretnym postępowaniu. Zgodnie z treścią art. 134 p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd ma prawo, a nawet obowiązek dokonać oceny zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze, jednak zawsze związany jest granicami sprawy, w której skarga została wniesiona i nie może swymi ocenami prawnymi objąć sprawy innej od tej, która stanowi przedmiot zaskarżenia. Przypomnienia wymaga, że przedmiotem zaskarżenia w rozpoznawanej sprawie jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O., którą umorzono postępowanie odwoławcze, gdyż nie stwierdzono, by J. W. posiadała przymiot strony w postępowaniu dotyczącym usunięcia drzewa z cmentarza komunalnego. Rozpoznając skargę na taką decyzję, Sąd zmuszony był ograniczyć się jedynie do zbadania prawnych przesłanek jej wydania. Wbrew oczekiwaniu skarżącej, nie był natomiast uprawniony do oceny legalności decyzji wydanej wcześniej w tym samym postępowaniu administracyjnym. Nie mógł zatem odnieść się w swych rozważaniach do prawidłowości stanowiska organu pierwszej instancji o braku podstaw do dokonania wycięcia sosny, która wedle twierdzeń skarżącej, systematycznie uszkadza grób jej zmarłego męża, nie mógł także poddać ocenie zarzutu o wadliwie prowadzonym postępowaniu dowodowym, skierowania decyzji do podmiotu, który nie powinien być uznany za stronę postępowania i wielu innych kwestii dotyczących rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego. Marginalnie już tylko można zauważyć, że także organ odwoławczy nie dokonał merytorycznej oceny decyzji organu pierwszej instancji, co dodatkowo uniemożliwia jej weryfikację przez Sąd.
Pozostała zatem do rozważenia kwestia zgodności z prawem stanowiska o braku legitymacji skarżącej do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] Z treści art. 127 § 1 k.p.a. wynika, że podmiotem uprawnionym do wniesienia środka zaskarżenia jest strona postępowania administracyjnego. Z kolei przepis art. 28 k.p.a., definiujący pojęcie strony postępowania administracyjnego wskazuje, że decydującym kryterium uznania podmiotu za stronę jest wystąpienie interesu prawnego lub obowiązku prawnego wynikającego z przepisów prawa materialnego. Na gruncie wykładni tego przepisu wskazuje się, że "stroną w rozumieniu art. 28 będzie osoba (jednostka organizacyjna) wymieniona w art. 29 lub przepisach odrębnych, która na podstawie prawa obowiązującego może czy powinna uzyskać konkretne korzyści albo też może być (powinna być) obarczona powinnością określonego zachowania wyznaczonego nakazem lub zakazem, jednakże dopiero po skonkretyzowaniu ich w decyzji administracyjnej przez organ administracji publicznej, działający w granicach jego właściwości i kompetencji. Każda tak rozumiana strona postępowania musi być przez organ administracyjny wezwana do udziału w postępowaniu wszczętym z urzędu, jak również strona – tak rozumiana – wnosząc swoje żądanie, powoduje wszczęcie postępowania administracyjnego" (zob. "Kodeks postępowania administracyjnego" – Komentarz pod red. B. Adamiak i J. Borkowskiego, wyd. C.H.Beck, Wa-wa 2004, s. 233). Innymi słowy, pojęcie interesu prawnego ma charakter materialnoprawny, co oznacza, że musi istnieć norma prawna przewidująca w określonym stanie faktycznym i w odniesieniu do określonego podmiotu (osoby) możliwość wydania przez organ decyzji administracyjnej ustalającej prawo lub obowiązek tego podmiotu lub możliwość podjęcia przez ten organ określonej czynności. Wychodząc z tej płaszczyzny rozważań zauważyć trzeba, że w świetle przepisu art. 47 e ust. 2 ustawy z dnia 16 października 1991r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2001r., Nr 99, poz. 1079 z późn. zm.), zwanej dalej ustawą o ochronie przyrody, usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, wydanym na wniosek władającego tą nieruchomością. Tak więc podmiotem, którego praw i obowiązków dotyczy postępowanie prowadzone na podstawie tego przepisu i wydana w jego efekcie decyzja, jest jedynie konkretna jednostka (osoba), którą przepisy ustawy o ochronie przyrody określają mianem "władającego".
Wobec braku definicji legalnej tego pojęcia, dokonując jego wykładni, słusznie organ odwoławczy sięgnął do nauki prawa i wywiódł, iż podstawową formą władania jest własność, zaś formy od niej pochodne to np. użytkowanie, dzierżawa. Przypomnieć też trzeba, że w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (tekst jedn. Dz. U. z 2000r., Nr 23, poz. 295) za władających uznano podmioty utrzymujące cmentarze i zarządzające nimi. Każdy z opisanych przypadków dotyczy takiego stanu faktycznego, w którym określonej osobie lub jednostce przysługuje prawo do dysponowania nieruchomością. Jest to cecha, która w ocenie Sądu, winna wyróżniać stronę postępowania dotyczącego usunięcia drzew i krzewów. Innymi słowy, interes prawny w takim postępowaniu posiadają wyłącznie podmioty, które sprawują władztwo na rzeczą (nieruchomością), w sposób pełny -jak w przypadku własności, bądź w sposób ograniczony – przybierający postać prawy rzeczowych lub obligacyjnych.
Mając na względzie powyższe uwagi, należało stwierdzić, że żądanie skarżącej uznania ją za osobę władającą nieruchomością było bezpodstawne. W realiach rozpoznawanej sprawy bezspornym jest, że pień sosny, o wycinkę której zwróciła się do Prezydenta Miasta [...] – A spółka z o.o. w O., znajduje się w bardzo bliskim sąsiedztwie grobu zmarłego męża J. W., i że system korzeniowy drzewa obejmuje swym zasięgiem miejsce pochówku. Nie zmienia to jednak faktu, że sporne drzewo rośnie na terenie cmentarza komunalnego, do którego skarżąca nie posiada żadnych uprawnień. Przysługuje jej prawo do grobu a więc miejsca grzebalnego o określonych wymiarach, zatem nie jest osobą, o której mowa w art. 47 e ustawy o ochronie przyrody. Na marginesie można dodać, że wyrażenie poglądu odmiennego, o co zabiega skarżąca, skutkowałoby stwierdzeniem, że spoczywa na niej obowiązek utrzymania drzewa we właściwym stanie. Konsekwencją odmowy uznania J. W. za osobę władającą nieruchomością, na której rośnie sporne drzewo, jest stanowisko, że nie posiada przymiotu strony w postępowaniu związanym z jego wycinką. Interes, na który wskazała, ma charakter interesu faktycznego. Występuje on wówczas, gdy osoba jest wprawdzie zainteresowana rozstrzygnięciem konkretnej sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mającego stanowić podstawę skutecznego żądania dokonania przez organ administracyjny określonej czynności (tak: wyrok NSA z dnia 22 lutego 1984r., sygn. akt I SA 1748/83, nie publ.). W rozpatrywanej sprawie zachodzi taka sytuacja, gdyż J. W. wywodziła swój interes prawny głównie z przepisów gwarantujących ochronę własności (art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji R.P., przepisy kodeksu cywilnego), podczas gdy w oparciu o te regulacje nie mogła – z powodów opisanych wcześniej – żądać wszczęcia postępowania, czy też w nim uczestniczyć jako strona. Niewątpliwie skarżąca jest zainteresowana wynikiem postępowania w sprawie usunięcia drzewa, którego korzenie – jak twierdzi – systematycznie niszczą nagrobek, stanowiący współwłasność jej i syna. Chodzi tu zatem o dający się racjonalnie uzasadnić interes faktyczny, a nie interes prawny. Opierając się na przepisach kodeksu cywilnego i normach konstytucyjnych, wskazanych zresztą w skardze, J. W. może dochodzić ochrony swych praw właścicielskich przed sądem powszechnym, na drodze postępowania cywilnego. W postępowaniu administracyjnym, nie mając żadnego tytułu prawnego do nieruchomości, na której rośnie sporne drzewo, nie może skutecznie powoływać się na przepis art. 47 e ust. 2 ustawy o ochronie przyrody.
Dodatkowo trzeba także wyjaśnić, że na ostateczną ocenę zgodności z prawem zaskarżonej decyzji nie wpłynął fakt przemilczenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze sprawy zgłoszenia się K. W. do udziału w postępowaniu odwoławczym. Przepisy procedury administracyjnej nie przewidują takiej regulacji kodeksowej, niemniej jednak organ winien był zająć stanowisko w sprawie. W tym miejscu należy wspomnieć, że w orzecznictwie NSA wyrażono pogląd o możliwości wydania postanowienia o odmowie dopuszczenia wnioskodawcy do udziału w postępowaniu wszczętym na wniosek innej strony. Mimo to, Sąd nie uznał, by uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik rozpoznawanej sprawy, zwłaszcza że rozstrzygnięcie Kolegium nie dotyczyło istoty sprawy a jedynie formalnie zakończyło postępowanie odwoławcze. Ponadto sam zainteresowany nie kwestionował zgodności z prawem zapadłej decyzji ani też, wobec milczenia organu, nie zarzucił mu bezczynności.
W tym stanie rzeczy, nie znajdując usprawiedliwionych podstaw do uwzględnienia skargi, orzeczono o jej oddaleniu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI