Pełny tekst orzeczenia

II SA/Wa 1348/23

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

II SA/Wa 1348/23 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2024-03-07
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-07-05
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Danuta Kania /przewodniczący/
Dorota Kozub-Marciniak /sprawozdawca/
Tomasz Szmydt
Symbol z opisem
6331 Zasiłek dla bezrobotnych
Skarżony organ
Minister Pracy i Polityki Społecznej
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Kania, Sędzia WSA Tomasz Szmydt, Asesor WSA Dorota Kozub-Marciniak (spr.), po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 7 marca 2024 r. sprawy ze skargi K. C. na postanowienie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej z dnia [...] maja 2023 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia oddala skargę.
Uzasadnienie
K. C. (dalej, jako: skarżący) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na postanowienie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej z dnia [...] maja 2023 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Minister wskazał, że w dniu [...] marca 2023 r. Marszałek Województwa [...] wydał postanowienie, znak: [...], dotyczące odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o uzupełnienie decyzji Marszałka Województwa [...] nr [...] z [...] grudnia 2022 r. o możliwość złożenia powództwa do sądu powszechnego.
Postanowienie Marszałka Województwa [...] z [...] marca 2023 r., zostało przesłane skarżącemu za pomocą środków komunikacji elektronicznej i doręczone 27 marca 2023 r., o czym świadczy dołączony do akt wydruk z rejestru korespondencji wychodzącej ePUAP. Nadto w postanowieniu skarżący został prawidłowo pouczony o możliwości wniesienia zażalenia do Ministra Rodziny i Polityki Społecznej, za pośrednictwem Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w [...], w terminie 7 dni od daty doręczenia postanowienia.
Na powyższe postanowienie skarżący złożył zażalenie za pomocą środków komunikacji elektronicznej w dniu 11 kwietnia 2023 r., tj. 15. dnia, licząc od dnia skutecznego doręczenia. W treści zażalenia skarżący zawarł wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia, wyjaśniając, że "pomylił termin i myślał, że ma 14 dni na wniesienie tego zażalenia, zamiast 7 dni".
Dalej organ przytoczył treść art. 58 K.p.a. i podał, że niemożliwe jest ustalenie, że wniosek o przywrócenie terminu skarżący złożył w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Organ wyjaśnił, że zgodnie z utrwalonym w doktrynie oraz orzecznictwie sądów administracyjnych poglądem (por.: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego Komentarz, Warszawa 2011, ss. 281-285), w celu wykazania braku swojej winy w uchybieniu terminu strona powinna wykazać, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas biegu terminu. Co więcej, za okoliczność wyłączającą winę strony nie może być uznana nieznajomość prawa. Mając na uwadze ww. okoliczności, organ stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie organu I instancji nastąpiło bez winy strony, zatem skarżący nie spełnił przesłanki niezbędnej do przywrócenia terminu.
Z tym rozstrzygnięciem skarżący nie zgodził się i wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W skardze skarżący podniósł, że rzeczywiście złożył zażalenie na postanowienie Marszałka Województwa [...] [...] w dniu [...] kwietnia 2023 r. - tj. 15 dnia, licząc od skutecznego doręczenia. Jak podał skarżący "całkowicie pomyliłem termin". Skarżący był przekonany, iż na złożenie zażalenia ma 14 dni i do tego jeszcze pomylił ten termin i wysłał zażalenie 15 dnia, zamiast 14 dnia, licząc od skutecznego doręczenia.
Zdaniem skarżącego, omylność człowieka i nieznajomość prawa są jednymi z najważniejszych przesłanek do przywrócenia terminu. Są to przeszkody nie do ominięcia.
Dodatkowo skarżący wyjaśnił, że jak tylko zorientował się, że mija 14 dzień na wysłanie zażalenia, postanowiłem je wysłać. Wtedy otworzył postanowienie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej [...] i zorientował się, że miał na to 7, a nie 14 dni. Dodatkowo, najwidoczniej niedokładnie pamiętając datę odbioru postanowienia Marszałka Województwa [...] [...], skarżący źle obliczył termin i był nieświadomy, że wniósł zażalenie 15 dnia licząc od skutecznego doręczenia. Skarżący podniósł, że wniosek o przywrócenie terminu złożył w ciągu 7 dni od dnia ustania jednej przyczyny uchybienia terminu. Skarżący podał, że miał takie błędne przekonanie w głowie pomimo pouczenia o obowiązującym terminie 7 dni. Być może nieuważnie przeczytał to pouczenie lub po prostu go nie pamiętał albo nie przeczytał go w ogóle.
Dalej skarżący podniósł, że "druga przyczyna uchybienia terminu ustała dopiero dziś, kiedy to sprawdziłem dzień wysyłki elektronicznej zażalenia (był to 11.04.2023 r.) i datę odbioru postanowienia Marszałka Województwa [...] [...] (był to dokładnie 25.03.2023 r., czyli pierwszy dzień roboczy to 27.03.2023r.). Teraz dopiero faktycznie zrozumiałem, iż zażalenie rzeczywiście wysłałem 15 dnia, licząc od dnia skutecznego doręczenia.".
Skarżący podkreślił, że nie dopuścił się niedbalstwa - być może poza nieuważnym przeczytaniem lub nieprzeczytaniem pouczenia o obowiązującym terminie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 58 § 1 K.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2).
Z kolei w myśl art. 59 § 1 K.p.a. o przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej. Od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie. O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia (§ 2).
W realiach sprawy mamy do czynienia z postanowieniem Ministra Rodziny i Polityki Społecznej, które odmawia skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia, będąc właściwym do rozpatrzenia tego zażalenia organem administracji publicznej.
Należy wyjaśnić, że uchybienie terminowi procesowemu to niezastosowanie się przez zainteresowanego do czasu, w którym przepis prawny dopuszcza podjęcie pewnego działania. Wniosek o przywrócenie terminu to prośba skierowana do organu, w której zainteresowany zwraca się o restytucję terminu jednocześnie uprawdopodobniając, że nie dotrzymał terminu bez swojej winy.
Z przepisu art. 58 K.p.a. wynika, że organ administracji ma obowiązek przywrócić termin jeżeli łącznie spełnione są następujące przesłanki: 1) zainteresowany uchybił terminowi procesowemu, 2) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu, 3) zainteresowany uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy, 4) wniosek o przywrócenie terminu wniesiono nie później niż w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny, która spowodowała uchybienie terminowi, 5) wraz w wnioskiem o przywrócenie terminu dokonano czynności, dla której określony był termin.
Wnioskując a contrario, jeżeli któraś z przesłanek nie zostanie spełniona, organ nie ma kompetencji do przywrócenia terminu.
W niniejszej sprawie sedno sporu stanowi ocena uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego. Innymi słowy Sąd bada, czy okoliczności podane przez skarżącego konweniują z przesłanką ustawową, a w konsekwencji, czy dokonana przez organ ocena odpowiada prawu. Jedynie marginalnie należy wyjaśnić, że kwestia zachowania 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, pozostaje nierozstrzygalna w świetle wyjaśnień skarżącego. Dlatego też słusznie organ wskazał, że niemożliwe było ustalenie, że wniosek o przywrócenie terminu skarżący złożył w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Dla właściwego rozstrzygnięcia sprawy, należało przejść w tej sytuacji do oceny przyczyn uchybienia terminowi podanymi przez stronę.
W tym zakresie trzeba wskazać, że ani przepisy prawa administracyjnego, ani żadnej innej gałęzi prawa nie określają czym jest wina. Semantycznie wina to naruszenie norm postępowania, zlekceważenie możliwych skutków swojego postępowania choć można było je przewidzieć, zamiar naruszenia norm bądź przynajmniej godzenie się z tym (Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza, t. IV, Warszawa 2003). Doktryna prawnicza nazywa winą stosunek psychiczny sprawcy do czynu, nieusprawiedliwioną wadliwość procesu decyzyjnego sprawcy, jest to pewien zamiar wykroczenia poza przepisy prawne, ale także godzenie się na to, wina to niezachowanie stosownej w danych warunkach staranności (zob. Encyklopedia prawa, pod red. U. Kaliny-Prasznic, Warszawa 2007, s. 940, T. Grzegorczyk, W. Jankowski, M. Zbrojewska: Kodeks wykroczeń: Komentarz. Warszawa 2013).
Orzecznictwo sądowoadministracyjne odnosząc się do braku winy rygorystycznie odnosi się do tej przesłanki, obejmując nią sytuacje nagłe i niezależne od wiedzy i woli zainteresowanego, bliskie pojęciu siły wyższej (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 kwietnia 2018 r. sygn. II OSK 2401/17, Centralna Baza Orzeczeń i Informacji o Sprawach, CBOIS); brak winy zachodzi w przypadku, gdy spóźnione dokonanie czynności procesowej wynika z trudnej do przezwyciężenia przeszkody, np. powodzi, pożaru, nagłej i ciężkiej choroby, przerwy w komunikacji. Dopuszczenie się w tej mierze choćby lekkiego niedbalstwa wskazuje na niedołożenie należytej staranności i w konsekwencji stanowi podstawę do negatywnego załatwienia wniosku o przywrócenie terminu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 listopada 2017 r. sygn. II OSK 94/17, CBOIS). Przy ocenie winy należy przyjąć pewien obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lutego 2017 r. sygn. II GSK 1503/15, CBOIS).
W piśmiennictwie z zakresu postępowania administracyjnego podkreśla się, że przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa, a osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (zob. B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2008, s. 343-346).
W rozpoznawanej sprawie skarżący podnosił, iż pomylił się, nie był świadomy, że zażalenie należy złożyć w ciągu 7 dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia, że "omylność człowieka i nieznajomość prawa są jednymi z najważniejszych przesłanek do przywrócenia terminu.".
Wyjaśnić jednak należy, iż nie sposób uznać, że w tej sprawie nastąpiła sytuacja nagła, niezależna od skarżącego, która miałaby uniemożliwić mu dochowanie terminu. Tym samym zaskarżone postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia jest zgodne z prawem. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, "przeoczenie" wynikające ze słabej znajomości procedury czy "omylność człowieka". Przedstawione stanowisko znajduje bogate odzwierciedlenie w poglądach orzecznictwa, gdzie podkreśla się, że przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy (por. wyroki NSA: z 20 września 2018 r. sygn. akt II OSK 2369/16; z 16 lutego 2017 r. sygn. akt II GSK 1503/15). Również nieznajomość prawa jest okolicznością zależną od strony, tym bardziej, że jak wynika z akt sprawy organ w sposób prawidłowy pouczył skarżącego o przysługujących środkach odwoławczych, w tym o terminie do wniesienia zażalenia. Skarżący przyznał z resztą, że dopuścił się niedbalstwa albowiem nieuważnie przeczytał pouczenie czy też może w ogóle się z nim nie zapoznał.
W ocenie Sądu, w przypadku skarżącego, niedopełnienie obowiązku zachowania terminu do złożenia zażalenia nie wynikało z zaistnienia obiektywnej przeszkody, której nie można było przezwyciężyć, lecz stanowiło skutek niedochowania należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw. Trafnie zatem organ uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu.
Zdaniem Sądu zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi. Nie przedstawił argumentacji uwiarygodniającej staranność oraz fakt, że przeszkoda w dokonaniu czynności była od niego niezależna i nieprzezwyciężalna. W związku z tym należało podzielić stanowisko organu, że niedochowanie przez skarżącego terminu było wynikiem niedołożenia przez niego należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby (podmiotu) dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy osoby zainteresowanej w zachowaniu terminu można mówić jedynie wówczas, gdy osoba ta działała z najwyższą starannością, jednak dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od tej osoby, co w okolicznościach niniejszej sprawy nie miało miejsca.
Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. Sąd nie dopatrzył się żadnego naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.) orzekł jak w sentencji.