Pełny tekst orzeczenia

II PZP 3/26

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

II PZP 3/26 
 
 
  
UCHWAŁA 
  
Dnia 9 czerwca 2026 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
  
SSN Piotr Prusinowski (przewodniczący, sprawozdawca) 
SSN Bohdan Bieniek 
SSN Dawid Miąsik 
Protokolant Anna Pęśko 
  
w sprawie z powództwa X.1 Y.1 i X.3 Y.3 
przeciwko Sądowi Apelacyjnemu w [...] 
o wynagrodzenie, 
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych  
w dniu 9 czerwca 2026 r., 
zagadnienia prawnego przekazanego postanowieniem Sądu Okręgowego w [...]  
z dnia 30 października 2025 r., sygn. akt VIII Pa 143/25,  
  
"czy przepis art. 631 § 2 kodeksu pracy stosuje się do roszczenia 
o uposażenie sędziego sądu powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy 
uposażenia za okres gdy sędzia był w czynnej służbie, ale w chwili 
śmierci był już w stanie spoczynku?"  
  
podjął uchwałę: 
  
do wynagrodzenia za pracę sędziego stosuje się art. 631 § 2 
k.p. również w przypadku, gdy sędzia zmarł po przejściu w stan 
spoczynku.  
  
 
  
UZASADNIENIE 
 
 

II PZP 3/26              
2 
 
 
Postanowieniem z dnia 30 października 2025 r. Sąd Okręgowy w [...], 
orzekając w sprawie z powództwa X.1 Y.1 i X.3 Y.3. przeciwko Sądowi 
Apelacyjnemu w [...] o wynagrodzenie, zwrócił się do Sądu Najwyższego o 
rozstrzygniecie zagadnienia prawnego sprowadzającego się do pytania: „czy 
przepis art. 631 § 2 k.p. stosuje się do roszczenia o uposażenie sędziego sądu 
powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy uposażenia za okres gdy sędzia był w 
czynnej służbie, ale w chwili śmierci był już w stanie spoczynku?”. 
Podłożem faktycznym toczącej się przez Sądem odwoławczym sprawy były 
następujące zdarzenia. Pozwem z dnia 3 września 2024 r. powodowie wnieśli o 
zasądzenie na rzecz każdego z nich po 10.875,07 zł tytułem brakującego 
wynagrodzenia za pracę za okres od stycznia 2022 r. do grudnia 2022 r. oraz 
wyrównania dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2022 rok, przysługujących 
sędziemu Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y. wraz z ustawowymi odsetkami za 
opóźnienie. Pan sędzia X. Y. przeszedł w stan spoczynku w dniu [...] maja 2023 r., 
natomiast zmarł w dniu [...] sierpnia 2023 r. W chwili śmierci był żonaty z powódką 
X.1 Y.1 Miał dwóch synów: X.2 Y.2 oraz X.3 Y.3. - małoletniego powoda. Sąd 
odwoławczy ustalił, że X.3 Y.3. jest uprawniony do renty rodzinnej po zmarłym ojcu. 
A zatem wszystkie prawa majątkowe ze stosunku pracy przysługujące zmarłemu 
sędziemu Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y. przysługują, w równych udziałach, 
powódce jako żonie zmarłego pracownika oraz małoletniemu powodowi, jako 
osobie spełniającej warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl 
przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. 
Ustalono także, że pozwany Sąd Apelacyjny wypłacił powodom różnicę między 
wynagrodzeniem należnym, a wynagrodzeniem pobranym (zgodnie z wyrokiem TK) 
za 2023 rok. 
Sąd Okręgowy rozpoznając apelację pozwanego wniesioną od wyroku Sądu 
pierwszej instancji dostrzegł wątpliwości prawne dotyczące wykładni art. 631 § 2 
k.p. w sytuacji, gdy dochodzone przez członków rodziny prawa majątkowe 
(uposażenie) dotyczy wprawdzie okresu, gdy sędzia był w czynnej służbie, jednak 
w chwili śmierci przebywał już w stanie spoczynku.  
Zdaniem Sądu odwoławczego w doktrynie prawa nie ma spójnego 
stanowiska co do charakteru służby sędziego. Według jednego zapatrywania do 

II PZP 3/26              
3 
 
 
sędziego mają zastosowanie przepisy Kodeksu pracy (art. 5 k.p.), według 
stanowiska odmiennego w oparciu o art. 5 k.p. nie można stosować przepisów 
Kodeksu pracy do stosunku służby. W rezultacie Kodeks pracy stosuje się tylko 
wtedy, gdy przepisy regulujące ten stosunek przewidują jego stosowanie w 
określonym zakresie. Można tez znaleźć pogląd, zgodnie z którym sędzia 
zatrudniony jest w oparciu o dwa stosunki. Pierwszy to stosunek służby, a drugi to 
stosunek pracy na podstawie mianowania (oba trwają równolegle). Sąd 
odwoławczy zauważył, że akt nominacyjny powołania sędziego oderwany jest od 
stosunku pracy na podstawie powołania. Zatem na samym etapie nominacyjnym 
dochodzi do nawiązania „czystego” stosunku publicznoprawnego.  
Nawiązując do przedstawionych kontrowersji, Sąd drugiej instancji stwierdził, 
że możliwe są dwa rozwiązania. Pierwsze - zastosowane przez Sąd pierwszej 
instancji - zgodnie z którym art. 631 § 2 k.p. stanowi zawsze podstawę prawną 
roszczeń o wynagrodzenie i uposażenie zmarłego sędziego sądu powszechnego, 
bez względu na to, czy sędzia jest w stanie czynnym, czy też w stanie spoczynku. 
Drugi pogląd – do którego przychyla się Sąd odwoławczy – polega na przyjęciu, że 
art. 631 § 2 k.p. nie ma zastosowania do roszczenia o wynagrodzenie sędziego 
sądu powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy wynagrodzenia za okres, gdy sędzia 
pełnił czynnie służbę, jednak w chwili śmierci był już w stanie spoczynku. 
Sąd drugiej instancji wskazał, że wątpliwości budzi bezpośrednie stosowanie 
Kodeksu pracy i przepisów o wygaśnięciu stosunku pracy w sytuacji, gdy zgon 
sędziego nastąpił w okresie, gdy był on już w stanie spoczynku. W tym zakresie nie 
bez znaczenia jest okoliczność, że przejście sędziego lub przeniesienie go w stan 
spoczynku powoduje ustanie stosunku służbowego, prowadzi do zmiany statusu 
sędziego, do swoistej modyfikacji praw i obowiązków, przy czym nie maja one już 
charakteru służbowego. Poza tym, nawet gdyby przyjąć, że art. 631 k.p.. stosuje się 
odpowiednio, to już jego treść wskazuje na wygaśnięcie stosunku pracy z powodu 
śmierci pracownika. Oznacza to, że tuż przed śmiercią stosunek pracy istniał, 
inaczej rzecz ujmując, że w chwili śmierci zmarły miał status pracownika, a nie 
emeryta czy rencisty. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie sędzia X. Y., w chwili 
zgonu był w stanie spoczynku, czyli nie wykonywał czynnie zawodu (nie pełnił 
służby).  

II PZP 3/26              
4 
 
 
Sąd odwoławczy wskazał również na inny aspekt. Ustawa z dnia 27 lipca 
2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 
334 dalej jako ustawa albo Prawo o ustroju) w art. 102 § 1, odsyła do ustawy z dnia 
17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych 
wyłącznie w zakresie warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej. W 
rezultacie, uposażenie należne członkom rodziny zmarłego sędziego (sędziego w 
stanie spoczynku) nie może być porównywane z rentą rodzinną należną członkom 
rodziny zmarłego pracownika (emeryta, rencisty). Renta rodzinna to świadczenie z 
ubezpieczenia społecznego przysługujące z tytułu utraty żywiciela, pochodne od 
świadczenia z ubezpieczenia społecznego (renty z tytułu całkowitej niezdolności do 
pracy). Uposażenie rodzinne jest świadczeniem pochodnym od świadczeń 
przysługujących sędziemu ze stosunku pracy (w szczególności jego wynagrodzenia 
za pracę lub uposażenia ze stanu spoczynku, które jest również pochodne od 
świadczenia ze stosunku pracy). Poza odesłaniem do powszechnych przepisów 
ubezpieczenia społecznego, w zakresie warunków uprawniających członka rodziny 
do nabycia świadczenia w postaci uposażenia rodzinnego, nie ma żadnych innych 
normatywnych przesłanek uzasadniających traktowanie uposażenia rodzinnego tak 
jak renty rodzinnej. Funkcjonalne podobieństwo obu tych świadczeń nie zmienia ich 
prawnego charakteru i nie uzasadnia przenoszenia zasad oraz rozwiązań 
legislacyjnych właściwych stosunkom ubezpieczenia społecznego (renta rodzinna) 
na stosunki zobowiązaniowe prawa pracy (uposażenie rodzinne).  
Mając na uwadze odmienny charakter uposażenia rodzinnego, Sąd 
odwoławczy wskazał na właściwości art. 631 § 1 k.p. Dotyczy on sytuacji związanej 
ze śmiercią pracownika w trakcie trwania zatrudnienia. Stosunek pracy wygasa w 
związku z tym zdarzeniem losowym, co stanowi dla wszystkich określone 
zaskoczenie, zaś dla rodziny dodatkowo nagłą utratę źródła stałych dochodów. 
Dlatego ustawodawca zadbał, aby procedura odzyskania świadczeń pracowniczych 
odbyła się na innych zasadach niż dziedziczenie. Przepis ten bowiem wyłączył 
spadkobierców zmarłego pracownika, wstawiając w to miejsce małżonka oraz inne 
osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl 
przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dopiero 
w razie braku takich osób prawa te wchodzą do spadku. Nawiązując do stanu 

II PZP 3/26              
5 
 
 
faktycznego sprawy Sąd odwoławczy zwrócił uwagę, że po zmarłym X. Y. pozostał 
również pełnoletni syn, który nie spełnia warunków do renty rodzinnej, jednak 
prawdopodobnie dziedziczy po ojcu.  
 
Sąd Najwyższy zważył: 
 
Wstępnie trzeba stwierdzić, że Sąd odwoławczy ma rację twierdząc, że w 
sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, które dotychczas nie było 
przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Możliwe, że stało się tak z uwagi na 
rzadko występujący przebieg zdarzeń. Nie chodzi bynajmniej o to, że spadkodawca 
był sędzią, ale o to, że zmarł po ustaniu stosunku pracy, ale przed 
wyegzekwowaniem zaległego wynagrodzenia. Sporna kwestia niewątpliwie 
znajduje przełożenie na wynik rozpoznawanej sprawy i prawidłowość procedowania 
przez Sąd pierwszej instancji. Sprawia to, że należy się nad nią pochylić.  
W ujęciu formalnym Sąd odwoławczy pyta jedynie o to, czy w niniejszej 
sprawie znajduje zastosowanie art. 631 § 2 k.p. Realnie zagadnienie prawne 
dotyczy jednak również innego aspektu. Jeśli rację ma Sąd Okręgowy i art. 631 § 2 
k.p. nie reguluje sytuacji prawnej praw majątkowych pozostałych po osobie, która w 
chwili śmierci nie była czynnym sędzią, to zachodzi konieczność wskazania innej 
podstawy prawnej dziedziczenia. Nakreślone przez Sąd odwoławczy zagadnienie 
prawne kwestii tej nie porusza, co nie znaczy, że w razie udzielenia przez Sąd 
Najwyższy odpowiedzi negatywnej, aspekt ten nie stanie się aktualny i nieodzowny.  
Pozostając przy działaniach porządkujących, Sąd Najwyższy dostrzega, że 
przedmiotem pytania prawnego nie jest podstawa prawna dochodzonego przez 
powodów roszczenia. Wątek ten nie będzie zatem przedmiotem rozważań Sądu 
Najwyższego. Z powinności relacyjnej można tylko zasygnalizować, że był on 
tematem wypowiedzi Sądu Najwyższego zawartej w wyroku z dnia 30 maja 2025 r., 
II PSKP 11/25, OSNP 2025 nr 10, poz. 99. 
Odnosząc się do zagadnienia prawnego postawionego przez Sąd Okręgowy 
trzeba podkreślić, że art. 631 § 2 k.p. stanowi wyjątek względem ogólnej reguły 
wyrażonej w art. 922 § 1 k.c. Tematyką „przechodzenia praw i obowiązków 
majątkowych” ze zmarłego na inne osoby zajmuje się co do zasady prawo cywilne 

II PZP 3/26              
6 
 
 
(art. 922 – 1088 k.c.). Prawo pracy nie reguluje tego motywu. Kodeks pracy 
zdecydował się jednak na modyfikację zasad znanych z Kodeksu cywilnego, przy 
czym jest ona wybiórcza. Znaczy to tyle, że, po pierwsze, w zakresie 
nieregulowanym art. 631 § 2 k.p. zastosowanie znajdują reguły określone w 
Kodeksie cywilnym, a po drugie, że przepis ten podlega wykładni zawężającej w 
myśl dyrektywy exceptiones non sunt excendendae. Konkluzja ta usprawiedliwia 
stanowisko Sądu Okręgowego.  
Pozostając chwilę przy alternatywie wyznaczonej przez art. 631 § 2 k.p. i art. 
922 § 1 k.c. powstaje pytanie, czy ewentualne zastosowanie reguł dziedziczenia 
określonych w Kodeksie cywilnym podlega ocenie z pozycji wyznaczonej w art. 300 
k.p. Wydaje się, że odpowiedz powinna być negatywna. Odpowiednie stosowanie 
przepisów Kodeksu cywilnego (jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa 
pracy) odnosi się bowiem tylko „do stosunku pracy”, a nie do relacji dziedziczenia. 
Zależność zachodząca między osobami bliskimi a osobą zmarłą nie należy „do 
stosunku pracy”. Określenie to posiada nie tylko stronę przedmiotową – w myśl 
której można akcentować „pracowniczą” podstawę prawną roszczenia. Zwrot ten 
akcentuje również stronę podmiotową. Stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego 
„do stosunku pracy” jest możliwe według wzorca z art. 300 k.p. tylko wówczas, gdy 
sprawa dotyczy pracownika i pracodawcy, a nie osób przejmujących prawa 
majątkowe po zmarłym zatrudnionym.  
Reasumując, jeśli w sprawie nie znajduje zastosowania (w całości lub w 
części) autonomiczne rozwiązanie z art. 631 § 2 k.p., to określenie kręgu osób na 
które przeszły prawa i obowiązki po osobie zmarłej wyznaczają przepisy Kodeksu 
cywilnego, bez modyfikacji wynikającej z art. 300 k.p. Konkluzję tę można zresztą 
uzasadnić w inny sposób. Prawidłowe jest bowiem założenie, że w omawianym 
przypadku „odpowiednie stosowanie” z art. 300 k.p. oznacza stosowanie przepisów 
Kodeksu cywilnego wprost, bez modyfikacji, bo obowiązujące zasady prawa pracy 
nie odnoszą się do spadkobierców „byłego pracownika”. Wynika z tego, że 
udzielenie odpowiedzi negatywnej na zadane przez Sąd Okręgowy pytanie jest 
równoznaczne z koniecznością określenia sytuacji prawnej powodów według reguł 
z Kodeksu cywilnego, bez żadnych modyfikacji. Doprecyzowanie tej konsekwencji 
pozwala na skupienie uwagi na zasadniczej kwestii nurtującej Sąd odwoławczy.  

II PZP 3/26              
7 
 
 
Wykładnia art. 631 § 2 k.p. przysparza wielu różnorodnych problemów. 
Przepis explicite dotyczy tylko „praw majątkowych”. Ma to znaczenie, jeśli 
uwzględni się, że art. 922 § 1 k.c. posługuje się formułą szerszą – stanowi o 
„prawach i obowiązkach majątkowych”. Ograniczenie art. 631 § 2 k.p. do aktywów 
nie jest przypadkowe. Autonomiczne rozwiązanie, preferujące osoby pozostające 
ze zmarłym w zależności finansowej (wobec których mógł mieć on powinności 
alimentacyjne), kosztem pozostałych spadkobierców, uzasadnione jest dochodową 
funkcją większości praw majątkowych mających oparcie w stosunku pracy. 
Wynagrodzenie za pracę, a także inne świadczenia ze stosunku pracy służą 
zaspakajaniu bieżących potrzeb nie tylko pracownika, ale również członków jego 
rodziny, szczególnie tych, którzy nie mogą się samodzielnie utrzymać, albo takich, 
z którymi zmarły pracownik wspólnie gospodarzył. Rozsądne jest założenie, że 
właściwość ta stanowi fundament modyfikacji cywilistycznych reguł dziedziczenia i 
przyznania praw majątkowych pozostałych po zmarłym pracowniku tylko małżonce 
oraz innym osobom spełniającym warunki wymagane do uzyskania prawa do renty 
rodzinnej, z pokrzywdzeniem innych spadkobierców. Charakterystyczne jest, że 
wzorzec ten nie rozciąga się na „obowiązki majątkowe” pozostałe po zmarłym 
pracowniku – te są dziedziczone na zasadach określonych w art. 922 § 1 k.c. Z 
omawianej funkcji (leżącej u podstaw art. 631 § 2 k.p.) da się wyprowadzić jeszcze 
jedną konkluzję. Skupia ona uwagę na prawach majątkowych ze stosunku pracy, a 
nie na zależności czasowej zachodzącej między śmiercią pracownika a datą 
ustania łączącego go z pracodawca stosunku pracy. Prawo majątkowe ze stosunku 
pracy opatrzone jest w takim samym stopniu funkcją dochodową zarówno w 
przypadku, gdy pracownik umrze w trakcie trwania stosunku pracy, jak i po jego 
rozwiązaniu, ale przed wyegzekwowaniem przysługujących mu świadczeń. Znaczy 
to tyle, że racje funkcjonalne nie uzasadniają stanowiska Sądu odwoławczego.  
W 
klasycznej 
wykładni 
prawa 
argumenty 
celowościowe 
nie 
mają 
pierwszeństwa, co nie znaczy, że są bez znaczenia. Stosując się do dyrektyw 
preferencji należy podkreślić, że art. 631 § 2 k.p., wprawdzie posługuje się 
terminem „pracownik”, jednak z pozycji językowej nie da się przesądzić, czy 
zmodyfikowany sposób dziedziczenia znajduje zastosowanie tylko do sytuacji, w 
której pracownik umrze w trakcie trwania stosunku pracy. Analiza wielu przepisów 

II PZP 3/26              
8 
 
 
Kodeksu pracy przekonuje, że termin „pracownik” obejmuje również „byłych 
pracowników”. Za przykład może posłużyć art. 265 § 1 k.p., który wprawdzie 
statuuje prawo do wnioskowania o przywrócenie terminu do odwołania tylko 
„pracownikowi”, jednak z kontekstu sytuacyjnego jednoznacznie wynika, że prawo 
takie przysługuje również pracownikowi, którego stosunek pracy już się zakończył. 
W art. 631 § 2 k.p. fraza „pracownik” determinowana jest dwoma czynnikami, po 
pierwsze aspektem „własnościowym” (chodzi o prawa majątkowe pracownika), a po 
drugie, jego śmiercią – ustawodawca rozgranicza czas „po śmierci” i czas „przed 
śmiercią” pracownika. Połączenie tych dwóch wątków nie uzasadnia twierdzenia, 
że 
w 
ramach 
wykładni 
językowej 
można 
podzielić 
zapatrywanie 
Sądu 
odwoławczego (sprowadzające się do założenia, że przepis ma zastosowanie tylko 
do przypadku, w którym śmierć pracownika nastąpi w czasie trwania stosunku 
pracy).  
Nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po wykładnię systemową, skoro 
interpretacja językowa nie prowadzi do jednoznacznych konkluzji. Sąd Okręgowy 
aspektu systemowego nie podkreślił, choć niewątpliwie głosząc swoje stanowisko 
sugerował się relacją zachodząca między § 1 i § 2 art. 631 k.p. Można założyć, że 
Sąd ten przyjął, że § 2 omawianego przepisu został zawężony w ujęciu 
przedmiotowym i podmiotowym do sytuacji opisanej w art. 631 § 1 k.p. Dlatego 
opowiedział się za stanowiskiem, że autonomiczne dziedziczenie z § 2 dotyczy 
tylko sytuacji, w której zmarły w chwili śmierci był pracownikiem – bo tylko do takiej 
sytuacji odnosi się przekaz z § 1 art. 631 k.p. Według tego rozumowania 
desygnatem zwrotu „przechodzą po śmierci pracownika”, użytego w § 2 tego 
przepisu, nie objęto sytuacji „byłego pracownika”. Rzecz w tym, że zależność 
zachodząca między kolejnymi jednostkami redakcyjnymi danego artykułu nie musi 
opierać się na „podległości”. Nie jest bowiem wykluczone, że poszczególne 
paragrafy samodzielnie wyznaczają sferę przedmiotową i podmiotową regulacji. 
Dzieje się tak w szczególności, jeśli poszczególne części redakcyjne tekstu 
prawnego odnoszą się do pokrewnych, jednak niekoniecznie jednorodzajowych 
kwestii. Materia ta wymaga szerszych rozważań.  
Zestawienie § 1 i § 2 art. 631 k.p. skłania do określenia sfery podmiotowej i 
przedmiotowej zawartych tam norm prawnych. Stopień zbieżności tych sfer 

II PZP 3/26              
9 
 
 
wyznacza rodzaj zależności zachodzącej między tymi przepisami. Oczywiste jest, 
że w ujęciu przedmiotowym § 1 na plan pierwszy wysuwa relację przyczynowo-
skutkową - z dniem śmierci stosunek pracy wygasa. Z pozycji podmiotowej nie jest 
jasne, czy konsekwencja ta ściśle nawiązuje do statusu pracownika. Przepis skupia 
uwagę na wygaśnięciu stosunku pracy (skutku), a nie na śmierci pracownika 
(przyczynie). Staje się to jasne, jeśli weźmie się pod uwagę, że w § 1 i § 2 art. 631 
k.p. posłużono się określeniem „z dniem śmierci”, a nie, jak ma to miejsce w art. 
922 § 1 k.c. zwrotem „z chwilą śmierci”. Odmienność ta znajduje uzasadnienie w 
funkcji „porządkującej” prawa pracy. Sekwencją trwania zatrudnienia są dni, a nie 
inne miary czasu. Dlatego stosunek pracy nie wygasa z chwilą śmierci pracownika 
(w jej godzinie i minucie), jednak z końcem dnia, w którym śmierć ta miała miejsce 
(zob wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2014 r., III PK 123/13, OSNP 
2015 nr 12, poz. 158). W doktrynie prawa pracy dostrzeżono, że wskazana 
rozbieżność czasowa skutkuje poważnym problemem konstrukcyjnym dla stosunku 
pracy, bo oznacza, że trwa on pomimo tego, że jedna z jego stron zmarła (zob. J. 
Stelina, Stosunek pracy bez pracodawcy?, PiZS 2020 nr 7, s. 27-31). Omawiany 
aspekt został podniesiony tylko po to, aby wykazać, że wątek podmiotowy w § 1 art. 
631 k.p. nie jest wiodący. Determinująca w tym przepisie jest strona przedmiotowa. 
Chodzi o ustanie stosunku pracy, którego kres prawodawca sparametryzował 
formułą „z dniem śmierci pracownika”. W ujęciu podmiotowym ustawodawca nie 
skupia uwagi na zmarłym (skutek z § 1 art. 631 k.p. następuje bowiem najczęściej z 
chwilą, gdy dana osoba nie ma już statusu pracownika, bo wcześniej zmarła), choć 
prawdą jest, że wygaśnięcie stosunku pracy nie może dotyczyć osoby, której więź 
pracownicza zakończyła się przed dniem jej śmierci. Wynik tego rozumowania 
zniechęca do przywiązywania nadmiernej wagi do sfery podmiotowej, która w § 1 
art. 631 k.p. nie jest wiodąca. W rezultacie problematyczne jest założenie, że 
materia ta warunkuje stronę podmiotową w art. 631 § 2 k.p. 
Analiza przepisu, o który pyta Sąd odwoławczy, również prowadzi do 
zbieżnych konkluzji. W przeciwieństwie do § 1 w art. 631 § 2 k.p. ustawodawca 
skupił uwagę na czynniku podmiotowym. Staje się to zrozumiałe, jeśli weźmie się 
pod uwagę, że wyjątek zawarty w tym przepisie uzasadniony jest funkcją, o której 
wspomniano wyżej. Właściwości dochodowe wynagrodzenia za pracę i innych 

II PZP 3/26              
10 
 
 
świadczeń ze stosunku pracy determinują modyfikację kręgu spadkobiorców, a tym 
samym, to na tym motywie skupia uwagę art. 631 § 2 k.p. Ilustracją tej zależności 
jest fraza „przechodzą po śmierci pracownika, w równych częściach, na małżonka 
oraz inne osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej”. 
Przywołany tekst normatywny, z jednej strony, odwołuje się do „pracownika”, z 
drugiej zaś, wyznacza autonomiczny krąg „spadkobierców”. Powstaje jednak 
pytanie w jakim znaczeniu użyto określenie „pracownik”. Czy chodzi o wyjaśnienie, 
które preferuje Sąd odwoławczy, a znajdujące odzwierciedlenie w art. 2 k.p., czy 
też o szersze znaczenie tego terminu, obejmujące również byłych pracowników, 
którzy dochodzą roszczeń ze stosunku pracy, jak również spadkobierców byłych 
pracowników. Odpowiedz na tak postawione pytanie nie jest prosta.  
Można zacząć od spostrzeżenia, że Kodeks pracy posłużył się zwrotem „po 
śmierci pracownika”, a nie jak art. 922 § 1 k.c. formułą „z chwilą śmierci”. 
Odmienność ta nie jest przypadkowa. Po pierwsze, obrazuje ona różnorodność 
temporalną. „Z chwilą śmierci” wiąże ściśle w ujęciu czasowym przyczynę (śmierć) i 
konsekwencję (przejście praw i obowiązków na spadkobierców). Termin „po 
śmierci” jest bardziej otwarty. Mieści się w nim stan „bezpośrednio po śmierci”, jak 
również stan „jakiś czas po śmierci”. Pozwala to twierdzić, że art. 631 § 2 k.p. 
niekoniecznie przywiązuje znaczenie do pracowniczego statusu osoby umierającej. 
Konkluzja ta koresponduje z kolejnym spostrzeżeniem. Pewne jest, że określenie 
„po śmierci pracownika” należy odczytywać przez pryzmat przedmiotowy 
wyznaczany przez sformułowanie „prawa majątkowe ze stosunku pracy 
przechodzą”. Z tej pozycji staje się jasne, że zasadnicze znaczenie należy nadać 
relacji zachodzącej w ramach stosunku pracy, czyli zależności powstałej jeszcze 
przed śmiercią pracownika, a nie konsekwencji wyznaczanej przez śmierć 
pracownika i jej datę. Koherencja czasowa identyfikowana jest w tym wypadku tym, 
że prawa majątkowe przechodzące na osoby opisane w art. 631 § 2 k.p. powinny 
pochodzić „ze stosunku pracy”. Miara ta abstrahuje od tego, czy zatrudniony w 
chwili śmierci posiadał, czy też nie posiadał statusu pracowniczego. Określenie „po 
śmierci pracownika” oznacza tylko tyle, że dziedziczone prawa majątkowe mają 
pochodzić „ze stosunku pracy”, czyli powstać, gdy zmarły posiadał jeszcze status 
pracownika.  Przepis oparty został na schemacie „skoro pracownik w ramach 

II PZP 3/26              
11 
 
 
stosunku pracy nabył prawo majątkowe, to ma do niego prawo, a jak umrze, to 
przechodzi ono na wymienione art. 631 § 2 k.p. osoby”. We wzorcu tym to, czy 
śmierć nastąpiła w czasie zatrudnienia, czy też po ustaniu stosunku pracy jest bez 
znaczenia.  
Przechodząc do wiążących dla sprawy wniosków, trzeba podkreślić, że § 1 i 
§ 2 art. 631 k.p. w ujęciu przedmiotowym odnoszą się do odmiennych kwestii, tylko 
luźno powiązanych ze sobą. Pierwszy z nich wyznacza jeden ze sposobów ustania 
stosunku pracy (jego wygaśnięcia), drugi zaś określa wyjątkowy sposób 
„dziedziczenia”.  Zważywszy na odmienność przedmiotu regulacji nie jest trafne 
zapatrywanie, że przejście praw majątkowych z art. 631 § 2 k.p. ograniczone 
zostało do przypadków, w których stosunek pracy wygasł z dniem śmierci 
pracownika (§ 1 tego artykułu). Zależność zachodząca między § 1 i § 2 art. 631 k.p. 
sprowadza się wyłącznie do aspektu „tematycznego”. Łącznikiem jest „śmierć”, 
która z jednej strony skutkuje wygaśnięciem trwającej więzi prawnej, z drugiej zaś 
zmusza do określenia, kto jest uprawniony do praw majątkowych ze stosunku 
pracy. Znaczy to tyle, że relacja między kolejnymi jednostkami redakcyjnymi art 631 
k.p. nie opiera się na „zależności” podmiotowej. Była już o tym mowa, że 
perspektywa podmiotowa w obu omawianych przepisach została skreślona w 
odmienny sposób. Brak zwartości w tym zakresie uniemożliwia odczytywanie 
zawartego w § 2 art. 631 k.p. wyjątku z pozycji instytucji regulowanej w § 1 art. 631 
k.p. To, że stosunek pracy ustaje z dniem śmierci pracownika, nie oznacza, że tylko 
w razie wygaśnięcia w ten sposób stosunku pracy prawa majątkowe przechodzą na 
osoby wskazane w § 2 art. 631 k.p. Przyczyną wyodrębnienia wyjątku od ogólnych 
reguł dziedziczenia nie jest bowiem sposób ustania stosunku pracy, ale rodzaj 
dziedziczonych 
praw 
majątkowych 
(pochodzących 
„ze 
stosunku 
pracy”). 
Spostrzeżenie to sprawia, że przedstawiony przez Sąd Najwyższy wynik wykładni 
nie kłóci się z regułą, że wyjątki nie podlegają wykładni rozszerzającej.  
Sumą zaprezentowanych rozważań jest konkluzja o fałszywości założenia, 
na którym oparł się Sąd drugiej instancji. Autonomiczny sposób dziedziczenia 
określony w art. 631 § 2 k.p. znajduje zastosowanie również do sytuacji, w której 
śmierć 
pracownika 
nastąpiła 
po 
rozwiązaniu 
stosunku 
pracy, 
a 
przed 
zaspokojeniem jego praw majątkowych mających źródło w stosunku pracy. 

II PZP 3/26              
12 
 
 
Omawiane zagadnienie – zapewne ze względu na wyjątkowość sekwencji zdarzeń 
– dotychczas nie było omawiane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zaś w 
literaturze przedmiotu pojawia się sporadycznie i jest oceniane zdawkowo (bez 
szerszych rozważań i dociekań). Przykładowo wskazuje się, że art. 631 § 2 k.p. ma 
zastosowanie do sytuacji, w której z pracownikiem rozwiązano stosunek pracy, 
nabył on prawo do ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, jednak prawa tego nie 
zdołał zrealizować z uwagi na śmierć (E. Włodkowska, Prawo do ekwiwalentu 
pieniężnego za nie wykorzystany urlop wypoczynkowy po zmarłym pracowniku, 
PiZS 2000 nr 12, s. 32). Zapatrywanie to jest zbieżne z wynikiem wykładni przepisu 
prezentowanym przez Sąd Najwyższy. 
Dotychczasowe rozważania nie kończą sprawy. Sąd Okręgowy sugeruje 
również, że art. 631 § 2 k.p. nie powinien mieć zastosowania z uwagi na sędziowski 
status osoby, po której dochodzone są prawa majątkowe. Wątek ten wymaga 
dodatkowych rozważań.  
Wstępnie trzeba poczynić istotne zastrzeżenie. Powodowie nie dochodzą 
uposażenia sędziego w stanie spoczynku. Przedmiotem sporu jest zaniżone 
wynagrodzenie za pracę za okres od stycznia 2022 r. do grudnia 2022 r. oraz 
wyrównanie dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2022 rok. Pan sędzia X. Y. 
przeszedł w stan spoczynku dopiero w dniu [...] maja 2023 r., a zmarł w dniu [...] 
sierpnia 2023 r. Czyli w spornym okresie był czynnym sędzią. Podkreślenie to było 
potrzebne, gdyż w sformułowanym zagadnieniu prawnym Sąd odwoławczy 
posługuje się mylącym terminem „uposażenie sędziego sądu powszechnego”. 
Po doprecyzowaniu, można sformułować zagadnienie prawne podlegające 
ocenie przez Sąd Najwyższy. Sprowadza się ono do pytania, czy do 
wynagrodzenia za pracę (i innych świadczeń ze stosunku pracy) sędziego znajduje 
zastosowanie autonomiczny sposób dziedziczenia z art. 631 § 2 k.p., czy też 
specyfika statusu sędziego nie pozwala na posiłkowanie się tym przepisem, a 
zatem krąg spadkobierców wyznaczany jest na ogólnych zasadach (art. 922 § 1 
k.c. i nast). Nakreślony dylemat nie znajduje prostej odpowiedzi. Z jednej strony, 
oczywiste jest, że sędzia legitymuje się statusem pracowniczym (niezależnie od 
łączącego go stosunku służby), a zatem nie ma przeszkód, aby stosować do niego 
regułę porządkującą z art. 5 k.p., z drugiej jednak strony, treść Prawa o ustroju 

II PZP 3/26              
13 
 
 
sądów powszechnych może sugerować, że sytuacja prawna powstała po śmierci 
sędziego została ukształtowana przez pragmatykę w sposób zupełny. W 
przeciwnym razie zbędny byłby art. 101 § 1 Prawa o ustroju. Wskazano w nim, że 
w razie śmierci sędziego jego rodzinie przysługuje odprawa pośmiertna na 
zasadach przewidzianych w Kodeksie pracy dla rodzin pracowników. Nie jest 
zresztą wykluczone, że ratio legis tego przepisu polega wyłącznie na wyznaczeniu 
w zdaniu drugim autonomicznego sposobu liczenia stażu warunkującego wysokość 
odprawy. Przyjmując ten punkt widzenia, art. 101 § 1 ustawy nie wyklucza 
posiłkowania się, z upoważnienia art. 5 k.p., rozwiązaniem zawartym w art. 631 § 2 
k.p. W każdym razie w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie przesądzono 
dotychczas, czy niezrealizowane prawa majątkowe nabyte przez sędziego w trakcie 
trwania stosunku służbowego po jego śmierci przechodzą na spadkobierców 
według wzorca określonego w art. 631 § 2 k.p. 
Wstępnie należy poczynić kilka założeń wyjściowych. Po pierwsze, pewne 
jest, że sędzia w stanie czynnym posiada status pracownika. Założenie to 
powszechnie jest przyjmowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego i literaturze 
przedmiotu. Z uwagi na przedmiot zagadnienia prawnego nie ma potrzeby kwestii 
tej szczegółowo omawiać. Po drugie, trzeba podkreślić, że Prawo o ustroju sądów 
powszechnych nie reguluje sposobu dziedziczenia praw majątkowych nabytych 
przez sędziego, jednak do dnia śmierci niezrealizowanych. Po trzecie, w ustawie tej 
nie przewidziano przepisu, który odsyłałby w sprawach nieuregulowanych do 
Kodeksu pracy. Wskazane konkluzje rzutują na ocenę nakreślonego zagadnienia 
prawnego.  
Nie oddalając się od tego co dotychczas zostało powiedziane, trzeba 
zauważyć, że Prawo o ustroju sądów powszechnych udziela pewnych, choć 
oczywiście niedecydujących, wskazówek interpretacyjnych. Nie można pominąć, że 
wprawdzie po śmierci sędziego albo sędziego w stanie spoczynku, członkom jego 
rodziny przysługuje nie renta rodzinna, a uposażenie rodzinne, to jednak 
ustawodawca zastrzegł, że świadczenie to jest należne osobom „spełniającym 
warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i 
rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych” (art. 102 § 1 ustawy). Pozwala to 
twierdzić, że przy istniejących odrębnościach (determinowanych w tym wypadku 

II PZP 3/26              
14 
 
 
wyłączeniem sędziów z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych), 
prawodawcy nie jest obce również działania integrujące system prawny. 
Jednocześnie brak jakichkolwiek racji funkcjonalnych, aby sytuacja prawna w razie 
śmierci sędziego była wyznaczana w sposób odmienny niż w przypadku 
pozostałych pracowników. W tym miejscu potrzeba powiedzieć jeszcze kilka słów. 
Reglamentacja sytuacji prawnej poszczególnych grup pracowniczych zawsze 
wyznaczana jest specyfiką uwarunkowań towarzyszącej im pracy. W przypadku 
sędziów zależność ta znajduje również konstytucyjne umocowanie. Dlatego tak 
trudno jednoznacznie określić, w jakim zakresie i na jakich zasadach stosować do 
sędziego przepisy prawa pracy wyznaczające prawa i obowiązki pracownika. 
Szczegółową analizę w tym zakresie przeprowadzono w literaturze już wiele lat 
temu. Szczególne znaczenie należy nadać wypowiedzi K. Gonery o tytule: Status 
pracowniczy sędziego. Czy sędzia jest pracownikiem?, w: Pozycja ustrojowa 
sędziego, red. R. Piotrowski, Warszawa 2015, s. 39-65. Przekonuje zawarta w tej 
wypowiedzi konkluzja, że „w najistotniejszych dziedzinach, ścisłe związanych ze 
sprawowaniem władzy sądowniczej i wymierzaniem sprawiedliwości, typowo 
pracownicze elementy stosunku służbowego sędziego schodzą na plan dalszy, a 
pierwsze miejsce zajmuje pełnienie służby sędziowskiej, któremu zostają 
podporządkowane cechy charakterystyczne dla zatrudnienia typu pracowniczego”. 
Znaczy to tyle, że nie istnieje – co zdaje się sugerować Sąd Okręgowy – jeden 
zwarty model postępowania. Interpretator w każdym przypadku zobowiązany jest 
wszechstronnie rozważyć na ile jednostkowa kwestia mająca źródło w „sferze 
pracowniczej” modyfikowana jest przez dominującą w przypadku sędziów „sferę 
publicznoprawną”. 
W 
trakcie 
tego 
procesu 
poznawczego 
należy 
unikać 
schematyzmu (przejawiającego się głównie w uogólnieniach), jak również 
zachować zobiektywizowany dystans krytyczny. Chodzi bowiem o to, aby kierować 
się rozsądnym kompromisem, który z jednej strony, nie sprawi, że instytucje prawa 
pracy, zabarwione co do zasady „podległością” zatrudnionego, będą wypaczać 
niezawisłość sędziowską, z drugiej zaś nie doprowadzi do ukształtowania 
„zatrudnieniowej” sytuacji prawnej sędziów w sposób ekstraordynaryjny, oderwany 
od wymogów stawianych w art. 45 § 1 Konstytucji RP. Przeprowadzony wywód w 
niniejszej sprawie jest potrzebny tylko z jednego względu. Pozwala na 

II PZP 3/26              
15 
 
 
zdystansowanie się przy rozpoznawaniu spornego zagadnienia prawnego od 
właściwości związanych z pełnieniem służby sędziowskiej i konstytucyjnych 
gwarancji związanych ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. Staje się to 
zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że przedmiotem rozważań nie są prawa i 
obowiązki sędziego, ale określenie kręgu jego spadkobierców. Z tej perspektywy 
aspekt „służby” nie wydaje się determinujący, a to oznacza, że nie ma przeszkód, 
aby dziedziczenie po zmarłym pracowniku (który był sędzią) określić według 
pracowniczego wzorca – bez żadnych modyfikacji.   
W tym zakresie miarodajne są wypowiedzi Sądu Najwyższego (zob. wyrok z 
dnia 19 stycznia 2006 r., III BP 3/05, OSNP 2006 nr 23-24, poz. 352). Wskazano w 
nich, że problematyczne jest stanowisko, zgodnie z którym stosunek służbowy 
sędziego, z wyłączeniem publicznoprawnej sfery jurysdykcyjnej (polegającej na 
sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w imieniu państwa przez niezawisłych, 
nieusuwalnych i korzystających z immunitetu sędziów - art. 178, 180 i 181 
Konstytucji), jak i jego elementów korporacyjnych (związanych z przynależnością 
do samorządu sędziowskiego i wykonywaniem jego zadań), należy kwalifikować 
jako służbowy stosunek pracy z nominacji zarówno w sferze prawa pracy, jak i 
prawa ubezpieczeń społecznych. Zdaniem Sądu Najwyższego status sędziego 
może mieć niewątpliwie relewantny charakter dla odrębnego potraktowania 
sędziów względem innych pracowników (per analogiam orzeczenie TK z dnia 23 
kwietnia 1996 r., K 29/95, OTK ZU 1996 nr 2, poz. 10). Sędziowie są jedyną 
kategorią zawodową, której warunki pracy i wynagrodzenie stanowią przedmiot 
wyraźnej regulacji konstytucyjnej (wyrok TK z dnia 18 lutego 2004 r., K 12/03, OTK-
A 2004 nr 2, poz. 8). Ma to na celu stworzenie realnych, odpowiednich podstaw i 
gwarancji właściwego wypełniania przez nich fundamentalnej dla demokratycznego 
państwa prawnego funkcji orzeczniczej. Z powyższego wynika, iż kwestie związane 
z szeroko rozumianym wynagrodzeniem sędziowskim wykraczają poza samą 
relację „praca - wynagrodzenie" i mają szczególny, funkcjonalny walor 
konstytucyjny, wyróżniający je spośród wszystkich innych wynagrodzeń w sferze 
publicznej. Wiążą się bowiem wprost z postrzeganiem tego zawodu w perspektywie 
jego godności i niezawisłości. Właściwe zatem warunki pracy i wynagrodzenie 

II PZP 3/26              
16 
 
 
odpowiadające godności tego urzędu oraz zakresowi obowiązków sędziów muszą 
być ujmowane jako instytucja ustrojowa służąca dobru państwa. 
Nakreślona perspektywa nie pozostaje w konflikcie z art. 631 § 2 k.p. 
Wyjątkowy status wynagrodzenia należnego sędziemu nie sprzeciwia się temu, że 
po jego śmierci przejdzie ono na osoby mu bliskie, wyznaczone przez ten przepis. 
Wprawdzie czynnik „kierownictwa pracodawcy" w przypadku sędziów występuje w 
szczątkowej postaci, a elementy prywatnoprawne zatrudnienia tej kategorii osób 
mają charakter wtórny względem sfery publicznoprawnej, to jednak zależność ta 
skupia uwagę na osobie sędziego, a nie osobach, które mają po nim otrzymać 
świadczenia ze stosunku pracy. A zatem, najprościej rzecz ujmując, wprawdzie 
publicznoprawny 
status 
sędziego 
nie 
jest 
pochodną 
jego 
zatrudnienia 
pracowniczego, jest bowiem dokładnie odwrotnie, to jednak zależność ta wyznacza 
sytuację „pracowniczą” sędziego tylko w przypadku, gdy czynnik wtórny (mający 
źródło w prawie pracy) mógłby rzutować na aspekt wiodący, czyli na 
publicznoprawne prawo do sprawowania urzędu. Z tego powodu Sąd Najwyższy 
głosi, że do sędziów nie znajduje zastosowania art. 229 § 4 k.p., jak również art. 81 
§ 1 k.p. (wyrok z dnia 15 kwietnia 2021 r., III PSKP 14/21, OSNP 2022 nr 4, poz. 
32). Konstatacja ta nie dotyczy jednak art. 631 § 2 k.p. Zawarta w tym przepisie 
regulacja prawna nie znajduje się bowiem na kursie kolizyjnym ze sferą 
publicznoprawną statusu sędziego.  
Przeprowadzone rozważania nie pozostają w kontrze do stanowiska Sądu 
Okręgowego. Sąd ten odwołał się do specyfiki zatrudnienia sędziów w innym 
kontekście. Dostrzegł, że w Prawie o ustroju sądów powszechnych uregulowano 
odmienną od renty rodzinnej instytucję, chodzi o uposażenie rodzinne. Odnosząc 
się do tego spostrzeżenia, trzeba podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze, ustawa ta 
(w art. 102 § 1) odsyła do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach 
z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyłącznie w zakresie warunków 
wymaganych do uzyskania renty rodzinnej. Po drugie, omawiany przepis 
jednocześnie deklaruje, że członkom rodziny zmarłego sędziego przysługuje 
„uposażenie rodzinne”, a nie renta rodzinna. Powstaje zatem pytanie, czy zmienna 
ta ma znaczenie i skłania do niestosowania art. 631 § 2 k.p. do praw majątkowych 
pozostałych po sędziach.  

II PZP 3/26              
17 
 
 
Udzielając odpowiedzi na tak postawione pytanie, należy zwrócić uwagę, że 
art. 631 § 2 k.p. nie warunkuje kwalifikowanego sposobu dziedziczenia praw 
majątkowych ze stosunku pracy od posiadania prawa do renty rodzinnej. 
Odwołanie się w tym przepisie do „przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu 
Ubezpieczeń Społecznych” ma na celu jedynie wyłonienie kręgu „innych osób” 
dziedziczących obok małżonka. Są nimi osoby „spełniające warunki wymagane do 
uzyskania renty rodzinnej”, a nie osoby mające prawo do tej renty, czy też osoby, 
które wystąpiły lub mogłyby wystąpić o przyznanie tego świadczenia. Znaczy to 
tyle, że członek rodziny sędziego, któremu przysługuje uposażenie rodzinne w 
rozumieniu art. 102 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, wypełnia także 
przesłankę z art. 631 § 2 k.p., czyli „spełnia warunki wymagane do uzyskania renty 
rodzinnej”. Czym innym jest bowiem „spełnianie warunków” do otrzymania 
określonego świadczenia, a czym innym prawna możliwość pobierania tego 
świadczenia (w sytuacji, gdy w miejsce niego przewidziano inną, korzystniejszą 
należność). Nie sposób w tym miejscu pominąć, że w rozumieniu art. 102 § 1 
Prawa o ustroju sądów powszechnych uposażenie rodzinne uzależnione zostało 
również od „spełnienia warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej”. 
Znaczy to tyle, że prawodawca posłużył się tym samym „łącznikiem”. „Spełnienie 
warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej”, na gruncie ustawy 
emerytalnej otwiera możliwość pobierania tego świadczenia, a na podstawie art. 
102 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych umożliwia otrzymanie uposażenia 
rodzinnego. W rezultacie, w stosunku do praw majątkowych ze stosunku pracy 
pozostałych po pracowniku (w tym również mającego status sędziego) art. 631 § 2 
k.p. wyznacza krąg osób uprawnionych. Zbieżność ta nie pozwala na dyferencjację 
praw „innych osób” w zależności od tego czy są bliskimi pracownika, czy też 
bliskimi pracownika – sędziego. Odmienność sytuacji prawnej tych osób na gruncie 
przepisów określających zakres zabezpieczenia społecznego (ubezpieczenia 
społecznego) nie upoważnia do odmiennego ich potraktowania na gruncie prawa 
pracy. Staje się to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że o ile art. 102 § 1 
Prawa o ustroju sądów powszechnych i przepisy ustawy emerytalnej skupiają 
uwagę wyłącznie na prawach członków rodzinny zmarłego ubezpieczonego lub 
sędziego, o tyle art. 631 § 1 k.p. wyznacza zależność miedzy trzema czynnikami. 

II PZP 3/26              
18 
 
 
Po pierwsze, wskazuje na prawa majątkowe ze stosunku pracy, po drugie, na 
śmierci pracownika, i po trzecie, wyznacza krąg osób uprawnionych do 
dziedziczenia. Czyli to te dwa pierwsze motywy projektują ustawowy krąg 
uprawnionych. Czyli odejście od cywilistycznego wzorca dziedziczenia wynika ze 
specyficznego rodzaju należności podlegającej spadkobraniu, jak również z 
posiadania przez osobę zmarłą statusu pracownika. Inne czynniki na zależność tę 
nie mają wpływu. Zatem rodzaj świadczeń „zabezpieczeniowych” przyznanych 
członkom rodzin pracowników i pracowników – sędziów nie rzutuje na sposób 
wykładni art. 631 § 2 k.p. Nie ma zatem podstaw do podzielenia argumentów Sądu 
Okręgowego.  
Suma wskazanych racji prowadzi do konkluzji, że przepis art. 631 § 2 k.p. 
stosuje się do roszczenia o wynagrodzenie sędziego sądu powszechnego w 
sytuacji, gdy dotyczy ono okresu, w którym sędzia był w czynnej służbie, ale w 
chwili śmierci był już w stanie spoczynku. 
Dlatego orzeczono jak w sentencji.  
  
  
      
  
[A.P.]  
[r.g.]