II KK 255/26
POSTANOWIENIE
Dnia 21 lipca 2026 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba
na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 2026r.
w sprawie M. D.
skazanego za przestępstwo z art. 200§1 k.k. w zw. z art. 11§3 k.k. w zw. z art. 57b
k.k. i inne
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 27 stycznia 2026r., sygn. akt XI Ka
977/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej z dnia
27 czerwca 2025r., sygn. akt II K 1294/24
postanowił:
1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,
2. zwolnić skazanego od ponoszenia kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego, obciążając nimi Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna w stopniu
oczywistym.
Zarzuty kasacji sprowadzają się do stwierdzenia uchybień przez Sąd
Odwoławczy w toku kontroli odwoławczej art. 433§2 k.p.k. w zw. z art. 457§3 k.p.k.
poprzez dowolne, nazbyt swobodne i nieprzekonujące rozpoznanie zarzutu apelacji,
czy też całkowite pominięcie fragmentu zarzutu, dotyczącego naruszenia art. 7
II KK 255/26
2
k.p.k., błędu w ustaleniach faktycznych i przepisów postępowania karnego w
postaci art. 170§1 pkt 5 k.p.k.
Problematyka związana z naruszeniem art. 7 k.p.k. ściśle związana jest z
zarzutem poczynienia błędnych ustaleń faktycznych, przy czym zdaje się,
że główną intencją skarżącego było zarzucenie poczynienia przez Sąd Rejonowy
błędnych ocen w odniesieniu do zeznań przesłuchanych w sprawie świadków,
a przede wszystkim pokrzywdzonej i wyjaśnień skazanego.
Analiza rozważań Sądu Odwoławczego prowadzi jednak do wniosku, że Sąd
ten nie tylko odniósł się do wszystkich zarzutów apelacji, ale też że uczynił to w
sposób rzeczowy, trafny i wyczerpujący.
Sąd wyjaśnił, dlaczego podzielił zapatrywania Sądu Rejonowego odnośnie
do wiarygodności zeznań pokrzywdzonej, wskazał charakterystykę spraw karnych
dotyczących molestowania seksualnego małoletniego, a w szczególności
zaakcentował to, że w sprawach tych bezpośrednimi uczestnikami zdarzenia
najczęściej są wyłącznie sprawca i pokrzywdzony, w związku z czym, co do zasady,
pozostali
świadkowie
przesłuchiwani
w
takich
sprawach
nie
posiadają
bezpośredniej wiedzy na temat zaistniałych sytuacji. Jako świadkowie „ze słyszenia”
wspierają oni najczęściej wersję jednej ze stron. Zasadnie więc Sąd Okręgowy
zauważył, że w sprawach tego rodzaju często dochodzi do sytuacji, w której słowo
jednej strony przeciwstawiane jest słowu drugiej, zaś dokonanie ustaleń
faktycznych musi zostać oparte na jednej z nich, a mianowicie tej, której dowodom,
w procesie swobodnej ich oceny przyznano walor wiarygodności.
Sąd wyjaśnił także, z jakich przyczyn nie uznano za wiarygodne zeznań M. D.
w tym fragmencie, w którym twierdziła, że nie wiedziała nic o zachowaniach
skazanego wobec jej córki. Pokrzywdzona wytłumaczyła podstawy takiego
zachowania swojej matki, zaś Sądy Rejonowy uznał je za polegające na prawdzie.
Zaakceptowanie dokonanej w tym zakresie oceny przez Sąd II instancji należało
uznać za działanie prawidłowe, mając na uwadze, że pokrzywdzona już podczas
pierwszego przesłuchania odniosła się do powyższej kwestii, jej twierdzenia miały
racjonalne podstawy i pozostawała w tym zakresie konsekwentna w toku
postępowania, opisując swoje relacje z matką, jej postawę względem zachowań
skazanego i strach przed poniesieniem konsekwencji wobec swojej biernej postawy
II KK 255/26
3
jako opiekuna małoletniej, której działa się krzywda. Wątpliwości w tej przestrzeni
zostały zatem, wbrew twierdzeniom skarżącego, rozstrzygnięte w oparciu o
kodeksowe zasady dokonywania oceny materiału dowodowego (art. 7 k.p.k.).
Sąd II instancji odniósł się także do podstaw ustaleń dotyczących faktu
znęcania się przez M. D. nad córką – N. D.. Były nimi zeznania L. P., które w
całości zostały uznane przez Sądy orzekające w sprawie za wiarygodne. Brak było
podstaw do ich podważania, a już w szczególności przeciwstawiając twierdzeniom
matki pokrzywdzonej i skazanemu, których depozycje zostały uznane za
wiarygodne jedynie w części, a podstawa takiego stanu rzeczy została
przekonująco uzasadniona. Twierdzenia obrony co do motywów działania
pokrzywdzonej
są
całkowicie
bezpodstawne
i
nie
znajdują
oparcia
w
sporządzonych w sprawie opiniach psychologicznych dotyczących L. P..
W świetle powyższych okoliczności zarzuty z pkt 3 i 4 należało uznać za
całkowicie bezpodstawne.
Nie można podzielić także zarzutów kasacyjnych dotyczących wątpliwości
związanych ze sporządzonymi w sprawie opiniami sądowo-psychologicznymi
i oddaleniem wniosków obrony złożonych w tej przestrzeni (pkt 1 i 2). Sąd
Odwoławczy odniósł się do powyższej kwestii na str. 7-8 motywów pisemnych, a
jego rozważania należało ocenić jako pełne i rzeczowe. Sąd ten poczynił
rozważania co do stwierdzonych w badaniach psychologicznych u pokrzywdzonej
skłonności do „koloryzowania”, a nawet nadinterpretacji określonych zdarzeń.
Wbrew twierdzeniu obrony, problematyka ta została omówiona przez biegłą w toku
ustnej opinii uzupełniającej na rozprawie w dniu 28 maja 2025r. (k. 666 akt sprawy),
w której nie tylko wskazała, że stwierdzenie występowania takiej cechy w badaniu
nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że złożone przez nią zeznania zawierają
takie treści, ale również podkreśliła, że cecha ta wskazuje na występowanie pewnej
skłonności, tendencji i że przejawia się to stosowaniem kwantyfikatorów typu „dużo”,
„nigdy”, „zawsze”, albo umniejszania danym zachowaniom. Biegła podkreśliła także,
że kompetentnym do ustalenia, czy w zeznaniach pokrzywdzonej pojawiały się
takie elementy, był sąd a nie ona. Odnośnie zaś okoliczności, że pokrzywdzona
stawiała się na terminach rozpraw, biegła wskazała, że nie jest to zachowanie
typowe dla ofiary przemocy seksualnej. Zauważenia jednak wymaga, że
II KK 255/26
4
pokrzywdzona została skrzywdzona, kiedy jej wiek nie przekraczał 15 roku życia. W
toku postępowania sądowego była już osobą dorosłą, która od dłuższego czasu
pozostawała pod opieką psychologa. Zapewne nie bez znaczenia pozostawał w tej
przestrzeni także charakter stosowanej wobec niej przemocy seksualnej oraz
rodzaj i głębokość traumy, którą w sobie nosiła. I nawet, gdyby uznać za biegłą, że
zachowanie pokrzywdzonej nie było typowe, nie sposób uznać, by miało to
jakikolwiek wpływ na ocenę jej zeznań, czy znaczenie dla ostatecznego wyniku
sprawy. Nadto, argument, że w toku rozpraw emanowała od niej zuchwałość
należało uznać za gołosłowny, zaś twierdzenia o odwracaniu się od niej przez jej
bliskich nie tylko za krzywdzące. Przypomnieć trzeba, że pokrzywdzona w czasie,
w którym dochodziło wobec niej do znęcania oraz molestowania seksualnego była
dzieckiem, zaś dysfunkcyjność rodziny, w tym tej stworzonej przez jej matkę ze
skazanym, wynikała nie – jak to przedstawia obrona – z postawy pokrzywdzonej,
lecz z postawy dorosłych, których zadaniem była opieka nad nią. W sporządzonych
opiniach sądowo-psychologicznych nie wskazano, by trudna sytuacja rodzinna
małoletniej miała tak znacząco negatywny wpływ na jej osobowość, by miało się to
przekładać na deficyty w obszarze myślenia, pamięci, czy relacjonowania zdarzeń.
Nie polega więc na prawdzie stwierdzenie, że opinia biegłej psycholog
Małgorzaty Zych nie jest jasna. Opinia ta odpowiada ponadto na pytania dotyczące
tendencji pokrzywdzonej do konfabulowania i zmyślania, a jej wnioski pokrywają się
z wnioskami opinii biegłej Justyny Władyczuk. Razem opinie te tworzą spójną
całość,
odpowiadając
na
wszelkie
wątpliwości
odnośnie
predyspozycji
pokrzywdzonej do składania rzeczowych zeznań.
Wywody Sądu Odwoławczego odnoszące się do decyzji Sądu Rejonowego
oddalającej wniosek obrony o powołanie w sprawie kolejnych biegłych lekarzy
psychologów i psychiatrów na okoliczność przeprowadzenia pogłębionych badań
pokrzywdzonej L. P. dały odpowiedź także w zakresie podstaw oddalenia
ponowionego wniosku na etapie postępowania odwoławczego. Decyzja Sądu II
instancji była jasna, przejrzysta i w pełni uzasadniona. Nie sposób tym samym
uznać, by Sąd dopuścił się w tym zakresie naruszenia art. 433§2 k.p.k., albo też
bezpośrednio art. 170§1 k.p.k.
II KK 255/26
5
Podsumowując należało uznać, że autor kasacji nie wykazał, by Sąd
Odwoławczy dopuścił się jakiegokolwiek uchybienia o charakterze rażącego
naruszenia prawa, a tym bardziej takiego, które mogło mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia i które winno skutkować orzeczeniem o charakterze kasatoryjnym.
Z tych wszystkich przyczyn wywiedzioną kasację należało uznać za
bezzasadną w stopniu oczywistym.
Skazanego,
uwzględniając
jego
sytuację
materialną,
zwolniono
od
ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
[r.g.]Pełny tekst orzeczenia
II KK 255/26
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.