Pełny tekst orzeczenia

II FZ 745/12

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

II FZ 745/12 - Postanowienie NSA
Data orzeczenia
2012-08-14
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2012-08-06
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Jerzy Rypina /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6119 Inne o symbolu podstawowym 611
Hasła tematyczne
Prawo pomocy
Sygn. powiązane
I SA/Bd 574/12 - Postanowienie WSA w Bydgoszczy z 2012-09-24
II FZ 513/13 - Postanowienie NSA z 2013-07-05
Skarżony organ
Dyrektor Izby Skarbowej
Treść wyniku
Oddalono zażalenie
Powołane przepisy
Dz.U. 2012 poz 270
art. 184, art. 197 § 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Jerzy Rypina, , , po rozpoznaniu w dniu 14 sierpnia 2012 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia J. S. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 29 czerwca 2012 r. sygn. akt I SA/Bd 574/12 w zakresie prawa pomocy w zakresie całkowitym w sprawie ze skargi J. S. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w B. z dnia 12 kwietnia 2012 r. nr ... w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności zażalenia postanawia oddalić zażalenie.
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 29 czerwca 2012 r., I SA/Bd 574/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił wniosek J. S. (powoływanego dalej jako "skarżący") o przyznanie prawa pomocy w zakresie całkowitym w sprawie ze skargi skarżącego na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w B. z dnia 12 kwietnia 2012 r., w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności zażalenia. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia podano art. 247 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270; dalej w skrócie: P.p.s.a.).
Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie WSA w Bydgoszczy podał, że skarżący wniósł skargę na ww. postanowienie Dyrektora IS, w którym organ stwierdził niedopuszczalność złożonego zażalenia. Skarżący w skardze zawarł wniosek o przyznanie mu prawa pomocy w zakresie całkowitym, tj. zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata z urzędu. Złożył stosowny druk PPF, w którym przedstawił swoją aktualną sytuację materialną i rodzinną. Wynikało z niej, że prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe, mieszka u syna, jest osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku dla osób bezrobotnych natomiast pobiera zasiłek pielęgnacyjny z MOPS w wysokości 444 zł.
Ponadto, Sąd pierwszej instancji wskazał, że oprócz skargi, skarżący od listopada 2011 r. do momentu wydawania postanowienia w sprawie wniósł do WSA w Bydgoszczy 149 skargi. W 64 sprawach skarga została odrzucona, a wniosek o prawo pomocy został nieuwzględniony na podstawie art. 247 P.p.s.a. z uwagi na bezzasadność skargi. W każdej sprawie skarżący w skardze zawarł wniosek o prawo pomocy w zakresie całkowitego zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata z urzędu.
Oddalając wniosek skarżącego o przyznanie prawa pomocy w zakresie całkowitym, WSA w Bydgoszczy stwierdził, że formą realizacji prawa do sądu, wyrażonego w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.; dalej w skrócie: Konstytucja RP), jest instytucja prawa pomocy. Przykładem ograniczenia prawa dostępu do sądu są zbyt wysokie koszty opłat sądowych, nadmierny formalizm procesowy, trudności w dostępie do pomocy prawnej i dostępie niezamożnych obywateli do usług prawniczych. Prawo dostępu do sądu nie jest jednak prawem absolutnym, które musi zostać w każdym jednostkowym przypadku zrealizowane za każdą cenę. Europejski Trybunał Praw Człowieka w orzecznictwie określa, że podlega ono uprawnionym ograniczeniom: terminom ustawowym, okresom przedawnienia, zabezpieczeniom kosztów, regulacjom dotyczącym nieletnich lub osób umysłowo chorych (por. sprawa Związku Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce, wyrok ETPC z dnia 21 września 2004 r., skarga nr 42049/98). Podobnie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że nie istnieje bezwzględne i absolutne prawo do sądu, które nie podlegałoby jakimkolwiek ograniczeniom i które w konsekwencji stwarzałoby uprawnionemu nieograniczoną możliwość ochrony praw na drodze sądowej. Ograniczenie prawa do sądu może być konieczne ze względu na inne wartości powszechnie szanowane w państwie prawnym, w szczególności bezpieczeństwo prawne, zasadę legalizmu bądź zaufanie do prawa (wyrok TK z dnia 10 maja 2000 r., K 21/99, OTK ZU 2000/4/109). Przy analizie prawa do sądu na zainteresowanie zasługuje problem nadużycia tegoż prawa. Sąd pierwszej instancji zgodził się z poglądem zaprezentowanym w piśmiennictwie, że "...przyznanie daleko idących uprawnień do korzystania z drogi sądowej stwarza możliwości zaistnienia sytuacji, w których prawo to może być wykorzystywane niezgodnie z jego celem, nie dla ochrony praw jednostki, lecz wyłącznie w celu szykanowania innej osoby, co stanowi nadużycie prawa" (zob. H. Dolecki, Nadużycie prawa do sądu, w: Sądownictwo administracyjne gwarantem wolności i praw obywatelskich 1980–2005, red. J. Góral, R. Hauser, J. Trzciński, Warszawa 2005, s. 135). W nauce prawa przyjęto pogląd, że istnieje możliwość nadużycia publicznych praw podmiotowych zarówno w zakresie prawa materialnego, jak i procesowego.
Przenosząc powyższe uwagi ogólne na grunt sprawy, Sąd pierwszej instancji - uwzględniając znaną mu z urzędu okoliczność zainicjowania przez Skarżącego szeregu postępowań, w których złożył on wnioski o prawo pomocy - rozważył w pierwszej kolejności, czy wnioskujący o pomoc nie nadużył tego prawa. Skarżący wniósł w 2011 r. i 2012 r. 147 skarg. Na marginesie należy jedynie zauważyć, że ustalono, iż w dacie wydawania niniejszego postanowienia Dyrektor IS wydał około 30 postanowień, które nadal oczekują na ewentualne zaskarżenie ich do sądu administracyjnego.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że samo wnoszenie dużej liczby skarg nie oznacza, że strona nadużywa prawa do sądu albowiem nie można przy dokonywaniu takiej oceny abstrahować od charakteru tych spraw, przy czym nie chodzi o dokonywanie jakiejkolwiek oceny zasadności skarg, ale o rodzaj zaskarżonych orzeczeń. Strona, która ma rozległe interesy i ochronie tych interesów służy dochodzenie praw przed sądem, inicjując nawet znaczną ilość spraw, nie narazi się na ocenę, że takim działaniem nadużywa swego prawa. Tymczasem postępowania sądowe zainicjowane skargami skarżącego dotyczą rozstrzygnięć organów o charakterze procesowym, stanowiącym cel sam w sobie. Dotyczą postanowień o stwierdzeniu niedopuszczalności zażaleń, nie wniesionych przez stronę, od postanowień odmawiających wszczęcia postępowania dotyczącego np. uzupełnienia innego postanowienia o pouczenia o środku zaskarżenia lub wstrzymania wykonalności, tudzież odmowy wszczęcia postępowania o podobnym charakterze. Skargi skarżącego wnoszone do WSA w Bydgoszczy muszą być postrzegane wraz ze skargami składanymi przez S. S.(syna skarżącego) oraz spółkę z o.o. J. w likwidacji (której prezesem i udziałowcem jest S. S.). Podnoszenie tej okoliczności jest uprawnione o tyle, że w wielu sprawach problemem jest wzajemne występowanie tych podmiotów w sprawach ich nie dotyczących i kwestie pełnomocnictw do reprezentacji. Wszystkie skargi mają tożsamą grafikę i układ tekstu. Należy podnieść, że pozostałe dwa podmioty we wszystkich swoich skargach także składały wnioski o przyznanie im prawa pomocy w zakresie całkowitym. Spółka J. w likwidacji wniosła od lipca 2011 r. do chwili obecnej 91 skarg, a S. S.– 73 skargi. Łącznie podmioty te zainicjowały ponad 300 spraw w krótkim okresie czasu. Podobnie, jak w przypadku skarżącego, z informacji od organu wynika, że także wobec tych podmiotów wydano kolejne postanowienia, co do których nie upłynął jeszcze termin na wniesienie skargi do sądu.
Przedstawione wyżej okoliczności faktyczne sprawiły, że Sąd pierwszej instancji uznał, iż domaganie się przez skarżącego prawa pomocy w zakresie ustanowienia dla niego pełnomocnika z urzędu w tej sprawie, jak i w pozostałych, stanowi nadużycie tego prawa. W postępowaniu administracyjnym wykreowane zostały rozstrzygnięcia organu, które zostały następnie zaskarżone przez skarżącego i pozostałe dwa wskazane wyżej podmioty mnożyły sztucznie sprawy sądowe. W ocenie WSA w Bydgoszczy prawo strony do realizacji subiektywnej potrzeby zaskarżania wszelkich czynności organu (zaskarżalnych i niezaskarżalnych) nie może być bezwzględnie realizowane i musi znaleźć ograniczenia w konfrontacji interesów pozostałych członków społeczności korzystającej z praw konstytucyjnych. W ramach realizacji swoich uprawnień nie oczekują oni, że w ramach państwa prawa, Skarb Państwa sfinansuje kosztowną realizację prawa do sądu bez względu na jej racjonalność i zakres interesów chronionych takim postępowaniem. W przypadku skarżącego, który w niektórych sprawach (I SA/Bd 309/12 i I SA/Bd 425/12) skarży nawet odmowę wszczęcia postępowania o uzupełnienie postanowienia o pouczenie, które się w nim znajduje, można mieć wątpliwości, jaki jest cel wnoszenia skarg i domagania się prawa pomocy w zakresie ustanowienia pełnomocnika z urzędu, którego koszty pokryje Skarb Państwa.
Wnosząc do Naczelnego Sądu Administracyjnego zażalenie na ww. postanowienie WSA w Łodzi, skarżący zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 245 § 3 P.p.s.a., poprzez jego pominięcie i nie zwolnienie skarżącego od ponoszenia kosztów sądowych. Uzasadniając zażalenie, skarżący stwierdził, że przyczyną oddalenia wniosku było jego żądanie dotyczące przyznania prawa pomocy w całości. Sąd analizował zaś "praktycznie" istnienie przesłanek dotyczących przyznania pełnomocnika z urzędu. Sąd nie zakwestionował oświadczenia majątkowego skarżącego. Skarżący przytoczył następnie treść art. 244 § 1 i art. 245 P.p.s.a. W ocenie skarżącego w przypadku istnienia jego "ubóstwa" występuje podstawa do zwolnienia go od kosztów sądowych, a takiej możliwości Sąd pierwszej instancji nie rozważał.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego podlega oddaleniu na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie, ze względu na jej merytoryczne powiązanie z licznymi sprawami skarżącego lub prowadzonej przez niego spółki rozpoznanymi przez NSA, należy posłużyć się tożsamą argumentacją zawartą w uzasadnieniach postanowień dotyczących ww. podmiotów (zob. np. postanowienia NSA: z dnia z dnia 1 sierpnia 2012 r., II FZ 640/12, z dnia 24 lipca 2012 r., II FZ 519/12, z dnia 25 lipca 2012 r., II FZ 532/12).
Na wstępie zauważyć trzeba, że zostało ono sformułowane w sposób tak chaotyczny, iż trudno w istocie zrekonstruować, jakie zarzuty wobec zaskarżonego postanowienia spółka kieruje. Już po lekturze pierwszego zdania rysuje się wątpliwość co do zakresu żądania strony: skarżąca odnosi się wyłącznie do prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych, wskazując zresztą jako naruszony art. 245 § 3 P.p.s.a., dotyczący definicji prawa pomocy w zakresie częściowym. Tymczasem jej wniosek, a także zaskarżone postanowienie, dotyczyło prawa pomocy w zakresie całkowitym. Podkreślenia wymaga także, że trudno wyobrazić sobie sytuację, w której mogłoby w ogóle dojść do naruszenia tegoż przepisu. Wynika to z faktu, że ma on charakter definicji, określa jedynie zakres pomocy, jaka w postępowaniu sądowoadministracyjnym może być udzielona stronie. Nie reguluje on natomiast przesłanek przyznania takiej pomocy.
W dalszej części zażalenia skarżąca stwierdza, że Sąd skoncentrował się na przesłankach ustanowienia profesjonalnego pełnomocnika z urzędu, natomiast nie rozważył istnienia ubóstwa skarżącej jako przesłanki zwolnienia jej od ponoszenia kosztów sądowych. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu należy stwierdzić, że choć Sąd pierwszej instancji w treści uzasadnienia zaskarżonego postanowienia uwypuklił tę kwestię, nie może budzić wątpliwości, że jego rozważania dotyczyły prawa pomocy w zakresie całkowitym. Sąd rozważył zasadność stosowania instytucji prawa pomocy jako takiej, a więc w ujęciu całościowym, w świetle konstrukcji nadużycia prawa do sądu. Z uwagi na powyższe zarzut zażalenia jest w tym zakresie bezzasadny.
Niezrozumiała jest dla tutejszego Sądu przyczyna cytowania przez skarżącą treści art. 244 § 1 P.p.s.a. czy art. 245 tej ustawy. Obydwa przepisy nie mają związku z przesłankami przyznania prawa pomocy, które znajdują się w art. 246 tej ustawy. Wyłącznie z tego ostatniego przepisu wynikają zasady przyznawania prawa pomocy, przy czym uwypuklenia na marginesie wymaga, że przyznanie tegoż prawa osobie prawnej oparte jest na konstrukcji ograniczonego uznania. Przepis ten stanowi bowiem, że przy spełnieniu określonych przesłanek prawo pomocy może być, a nie musi, osobie prawnej przyznane.
Abstrahując od powyższej kwestii odniesienia wymaga jeszcze jednozdaniowa uwaga poczyniona w zażaleniu, że Sąd pierwszej instancji nie kwestionował oświadczenia majątkowego spółki. Wyjaśnić należy skarżącej, że argumentacja zaskarżonego orzeczenia, w pewnym uproszczeniu, została oparta na uznaniu, że spółka wnosząc do sądu tak dużą ilość skarg na wszelkie działania administracji, często nie podlegające zaskarżeniu bądź dotyczące innych podmiotów, a także takie, które nie mają żadnego wpływu na jej interes prawny, w istocie nadużywa prawa do sądu. Z uwagi zaś na fakt, że prawo pomocy stanowi formę realizacji tegoż prawa do sądu, nie może być ono przyznane podmiotowi, który ze swojego prawa czyni nienależyty użytek. Dlatego też Sąd nie odnosił się wcale do sytuacji majątkowej spółki. Strona do tejże argumentacji Sądu pierwszej instancji w żaden sposób się nie odniosła, a w konsekwencji nie zakwestionowała skutecznie zaskarżonego orzeczenia.
Podkreślenia na marginesie wymaga, że wymóg ponoszenia kosztów sądowych zmusza każdą stronę inicjującą postępowanie sądowe do zastanowienia się nad celowością składania nieracjonalnych i bezprzedmiotowych skarg, a w konsekwencji ponoszonych kosztów. Niedopuszczalne jest bowiem używanie uprawnień procesowych do celów innych od tych odpowiadających ich przeznaczeniu. Każde prawo podmiotowe, w tym prawo do sądu, przyznane jest przez normę prawną w celu ochrony interesów uprawnionego; jednak nie może umknąć uwadze, że prawo to powinno być wykonywane zgodnie z celem społecznym danego prawa, czyli zgodnie z celem, ze względu na który zostało mu ono przyznane. W konsekwencji zachowanie, które formalnie zgodne jest z literą prawa, lecz sprzeciwia się jej sensowi, nie może zasługiwać na ochronę (por. Marcin Warchoł, Pojęcie nadużycia prawa w procesie karnym; Prokuratura i prawo, Nr 11/2007). Tak też należy ocenić działania podmiotu, który inicjuje szereg postępowań sądowych nie w celu ochrony swoich realnych praw, ale dla którego inicjowanie tychże postępowań jest celem samym w sobie.
Oczywiście uwypuklenia wymaga, że ocena działań stron postępowania sądowoadministracyjnego pod tym kątem wymaga każdorazowo wnikliwej analizy, tak by mieć pewność, że ich rzeczywiste prawo do sądu nie doznało żadnego uszczerbku.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu o art. 184 P.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 tej ustawy zażalenie jako bezzasadne oddalił.