Pełny tekst orzeczenia

II AKA 620/24

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt II AKa 620/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 grudnia 2025 roku
Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodnicząca
Sędzia SA Karina Maksym (spr.)
Sędziowie:
SA Marcin Ciepiela
SA Wiesław Kosowski
Protokolant Paulina Ptaszny
przy udziale Prokuratora Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przedsiębiorczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku Izabeli Bohdziewicz
po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2025 roku sprawy
A. L. s. R. i G., ur. (...) w P.
oskarżonego z art. 258 § 1 k.k. i art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2, 5 k.k.s. i inne
V. T. s. R. i Ł., ur. (...) w N.
oskarżonego art. 258 § 1 k.k., art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2, 5 k.k.s. i inne
N. J. s. V. i C., ur. (...) w N.
oskarżonego z art. 258 § 1 k.k., art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2, 5 k.k.s. i inne
B. M. s. S. i J., ur. (...) w P.
oskarżonego z art.18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zb. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k.s. w zw. z art.38 § 2 pkt 1 k.k.s. i inne
na skutek apelacji obrońców
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 1 czerwca 2023 roku,
sygn. akt V K 215/17
I. na mocy art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. uchyla punkt 9 zaskarżonego wyroku w części obejmującej skazanie oskarżonego B. M. za przestępstwo skarbowe opisane w punkcie VII przyjmującego za podstawę prawną skazania przepisy „art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s.”, przy ustaleniu ich brzmienia według stanu obowiązującego na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. i w tym zakresie umarza wobec oskarżonego postępowanie karne,
II. na mocy art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. uchyla punkt 10 zaskarżonego wyroku w części obejmującej skazanie oskarżonego B. M. za przestępstwo skarbowe opisane w punkcie IX z art. 56 § 2 k.k.s. w zw. z art. 61 § 1 k.k.s. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s., przy ustaleniu brzmienia tych przepisów według stanu obowiązującego na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. i w tym zakresie umarza wobec oskarżonego postępowanie karne,
III. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. w punkcie 1 obniża wobec oskarżonego A. L. orzeczoną karę pozbawienia wolności do 6 (sześciu) miesięcy,
2. w punkcie 2 w opisie przypisanego oskarżonym A. L., V. T. i N. J. przestępstwa skarbowego z punktu II słowa „były własnością (...) s.c.” zastępuje słowami „były w posiadaniu (...) s.c.”, a nadto uzupełnia podstawy prawne skazania i wymiaru kary o słowa „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s.”,
3. w punktach 3 i 4 ustala, że przypisane oskarżonym A. L., V. T. i N. J. czyny stanowiły jeden czyn w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s. wyczerpujący zarazem znamiona:
a) przestępstwa skarbowego przypisanego oskarżonym w punkcie 3, a opisanego w punkcie III z tą zmianą, że słowa o treści „będących faktycznie własnością (...)” zastępuje słowami „będących w posiadaniu (...) s.c.”, a nadto uzupełnia podstawę prawną skazania o słowa „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s.”, za podstawę prawną wymiaru kary przyjmuje przepisy art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 56 § 1 k.k.s. w zw. z art. 7 § 2 k.k.s. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w zw. z art. 23 § 1 i 3 k.k.s. i art. 37 § 1 pkt. 1, 2 i 5 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s., a nadto karę grzywny w wymiarze 100 (stu) stawek dziennych obniża określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 (pięćdziesiąt) złotych,
b) występku przypisanego oskarżonym w punkcie 4, a opisanego w punkcie IV, z tą zmianą, że użyte dwukrotnie słowa o treści „będących faktycznie własnością (...)” zastępuje słowami „będących w posiadaniu (...) s.c.”, a nadto uzupełnia podstawy prawne skazania i wymiaru kary o słowa „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k.”,
a w konsekwencji na mocy art. 8 § 2 k.k.s. przyjmuje, że z wymierzonych oskarżonym A. L., V. T. i N. J. za te czyny kar pozbawienia wolności łącznemu wykonaniu podlega tylko kara 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności orzeczona za przestępstwo w punkcie 4 zaskarżonego wyroku,
4. w punkcie 5 w zakresie przypisanych oskarżonemu A. L. :
a) przestępstwa skarbowego opisanego w punkcie V słowa o treści „kierował wykonaniem przez inne osoby czynów zabronionych polegających na wystawianiu w sposób nierzetelny faktur VAT w ten sposób, że polecił B. M., aby ten” zastępuje słowami „wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą chcąc aby O. N. i G. N. dokonały czynu zabronionego”, za podstawę prawną skazania przyjmuje przepisy art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w zw. z art. 54 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s., za podstawę prawną wymiaru kary przyjmuje przepisy art. 54 § 1 k.k.s w zw. z art. 7 § 2 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2 k.k.s. w zw. z art. 38 § 2 pkt. 1 k.k.s. w zw. z art. 23 § 1 i 3 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s., a nadto karę pozbawienia wolności obniża do 1 (jednego) roku i 1 (jednego) miesiąca, a karę grzywny w wymiarze 100 (stu) stawek dziennych obniża określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 (pięćdziesiąt) złotych,
b) przestępstwa opisanego w punkcie VI słowa o treści „kierował za pośrednictwem B. M. wykonaniem przez” zastępuje słowami „wspólnie i w porozumieniu z B. M. nakłonił do popełnienia”, a słowa o treści „kierował posługiwaniem się przez G. N.” zastępuje słowami „działając wspólnie i w porozumieniu z G. N., która posłużyła się”, w podstawie prawnej skazania przepis art. 18 § 1 k.k. zastępuje art. 18 § 2 k.k., podstawę prawną wymiaru kary uzupełnia o przepis art. 19 § 1 k.k., a nadto do podstaw prawnych skazania i wymiaru kary dodaje słowa „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k.”,
 a w konsekwencji na mocy art. 8 § 2 k.k.s. przyjmuje, że z wymierzonych oskarżonemu A. L. za te czyny kar pozbawienia wolności łącznemu wykonaniu podlega tylko kara 1 roku i 1 miesiąca pozbawienia wolności orzeczona za przestępstwo skarbowe w punkcie III.4a) niniejszego wyroku,
5. uchyla rozstrzygnięcie z punktu 6 i na mocy art. 39 § 1 i 2 k.k.s w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. łączy wobec:
a) oskarżonego A. L. podlegające wykonaniu kary pozbawienia wolności z punktów 2 i 4 zaskarżonego wyroku oraz z punktów III.1 i III.4a) niniejszego wyroku i orzeka nową karę łączną w wymiarze 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności oraz kary grzywny z punktów 2 zaskarżonego wyroku i III.3a), III.4a) niniejszego wyroku i orzeka nową karę łączną grzywny w wymiarze 200 (dwustu) stawek dziennych określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 (pięćdziesiąt) złotych,
b) oskarżonych V. T. i N. J. podlegające wykonaniu kary pozbawienia wolności z punktów 1, 2 i 4 zaskarżonego wyroku i orzeka wobec oskarżonych nowe kary łączne w wymiarze po 1 (jeden) roku i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny z punktów 2 zaskarżonego wyroku oraz III.3a) niniejszego wyroku i orzeka wobec oskarżonych nowe kary łączne grzywny po 150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 50 (pięćdziesiąt) złotych,
2. uchyla rozstrzygnięcia z punktów 7 oraz 8 i na mocy art. 41a § 1 i 2 k.k.s. w zw. z art. 69 § 1 k.k. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. i art. 4 § 1 k.k. warunkowo zawiesza wobec oskarżonych A. L., V. T. i N. J. wykonanie orzeczonych w punkcie III.5 niniejszego wyroku kar łącznych pozbawienia wolności na okresy po 5 (pięć) lat próby, oddając oskarżonych w tym czasie pod dozór kuratora,
3. uchyla wobec oskarżonego B. M. rozstrzygnięcie z punktu 11 i na mocy art. 85 k.k. i 86 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. łączy wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności orzeczone za przestępstwa przypisane mu w punktach 9 i 10 zaskarżonego wyroku i orzeka nową karę łączną w wymiarze 1 (jednego) roku pozbawienia wolności,
4. uchyla rozstrzygnięcia z punktów 12 i 13 i na mocy art. 69 § 1, 2 i 3 k.k. w zw. z art. 70 § 2 k.k. i art. 73 § 2 k.k. w brzmieniu obowiązującym na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. warunkowo zawiesza wobec oskarżonego B. M. wykonanie orzeczonej w punkcie III.7 kary łącznej pozbawienia wolności na okres 3 (trzech) lat próby, oddając go w tym czasie pod dozór kuratora,
5. w punkcie 14 tiret trzecie obniża wysokość orzeczonego wobec oskarżonego B. M. przepadku korzyści majątkowej do kwoty 260.153,35 (dwieście sześćdziesiąt tysięcy sto pięćdziesiąt trzy złote trzydzieści pięć groszy), a osiągniętej z popełnienia przestępstwa przypisanego mu w punkcie 9 zaskarżonego wyroku,
IV. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
V. zasądza na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe postępowania karnego obejmujące od oskarżonych:
.
 A. L. jedną opłatę za obie instancje w kwocie 2.300 (dwa tysiące trzysta) złotych,
 V. T. i N. J. jedną opłatę za obie instancje w kwotach po 1.800 (jeden tysiąc osiemdziesiąt) złotych,
 B. M. jedną opłatę za obie instancje w kwocie 180 (sto osiemdziesiąt) złotych,
oraz od każdego z oskarżonych wydatki postępowania odwoławczego w kwotach po 5 (pięć) złotych.
II. w części umarzającej postępowanie karne w sprawie oskarżonego B. M. wydatkami obciąża Skarb Państwa.
SSA Marcin CiepielaSSA Karina Maksym SSA Wiesław Kosowski
Sygn. akt II AKa 620/24
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Okręgowy w Katowicach z dnia 1 czerwca 2023 r., sygn. akt V K 215/17 w punkcie:
1. oskarżonych A. L., V. T. i N. J. uznano za winnych popełnienia zarzucanego im, a opisanego w punkcie I występku z art. 258 § 1 kk i za to skazano oskarżonych (...) na karę 1 roku pozbawienia wolności, (...) i (...) na kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności;
2. oskarżonych A. L., V. T. i N. J. uznano za winnych popełnienia zarzucanego im, a opisanego w punkcie II czynu przyjmując, iż oskarżeni dopuścili się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grach na automatach o niskich wygranych, czym wyczerpali ustawowe znamiona czynu z art. 107 § 1 i 3 kks w zw. z art. 6 § 2 kks i za to skazano ich na kary po 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny po 100 stawek dziennych po 50 złotych;
3. oskarżonych A. L., V. T. i N. J. uznano za winnych popełnienia zarzucanego im, a opisanego w punkcie III czynu, czym wyczerpali ustawowe znamiona wczynu z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 6 § 2 w zw. z art. 7 § 1 kks i za to skazano ich na kary po 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny po 100 stawek dziennych po 100 złotych;
4. oskarżonych A. L., V. T. i N. J. uznano za winnych popełnienia zarzucanego im, a opisanego w punkcie IV czynu, czym wyczerpali ustawowe znamiona występku z art. 299 § 5 kk w zw. z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to skazani ich na kary po 1 roku i 3 miesiące pozbawienia wolności;
5. oskarżonego A. L. uznano za winnego popełnienia opisanych w punktach V i VI czynów, to jest jednego czynu w rozumieniu art. 8 § 1 kks, będącego przestępstwem skarbowym z art. 18 § 1 kk w zw. z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 54 § 1 kks w zw. z art. 6 § 2 kks w zw. z art. 7 § 1 kks oraz przestępstwem z art. 18 § 1 kk w zw. z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 273 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za przestępstwo skarbowe skazano go na karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę 100 stawek dziennych po 100 złotych, a za drugie - na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, uznając na mocy art. 8 § 2 kks, że tylko kara pozbawienia wolności oraz grzywna orzeczone za przestępstwo skarbowe podlega wykonaniu;
6. na mocy art. 39 § 2 kks wymierzono oskarżonemu A. L. kary łączne 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny 200 stawek dziennych po 150 złotych, a oskarżonym V. T. i N. J. kary łączne po 2 lata pozbawienia wolności oraz grzywny po 150 stawek dziennych grzywny po 100 złotych,
7. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 lipca 2015 roku zw. z art. 4 § 1 kk warunkowo zawieszono wobec oskarżonych V. T. i N. J. wykonanie kar łącznych pozbawienia wolności na okresy 5 lat próby;
8. na mocy art. 73 § 2 kk i w zw. z art. 65 § 2 kk oraz art. 72 § 1 pkt 1 kk orzeczono wobec oskarżonych V. T. i N. J. dozór kuratora sądowego w okresie próby oraz zobowiązano ich do informowania kuratora sądowego o przebiegu próby;
9. oskarżonego B. M. uznano za winnego popełnienia zarzucanych mu, a opisanych w punktach VII i VIII czynów, to jest jednego czynu w rozumieniu art. 8 § 1 kks, będącego przestępstwem skarbowym z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 6 § 2 kks w zw. z art. 7 § 1 kks oraz przestępstwem z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 273 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk i za przestępstwo skarbowe skazano go na karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę 100 stawek dziennych po 100 złotych, a za występek karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, uznając na mocy art. 8 § 2 kks, że tylko kara pozbawienia wolności oraz grzywna orzeczone za przestępstwo skarbowe podlega wykonaniu;
10. oskarżonego B. M. uznano za winnego popełnienia zarzucanych mu, a opisanych w punktach IX i X czynów, to jest jednego czynu w rozumieniu art. 8 § 1 kks, będącego przestępstwem skarbowym z art. 56 § 2 kks w zw. z art. 61 § 1 kks w zw. z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 6 § 2 kks w zw. z art. 7 § 1 kks oraz przestępstwem z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 273 kk w zw. z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk kk w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2018 roku w zw. z art. 4 § 1 kk i za przestępstwo skarbowe skazano go na kary 1 roku pozbawienia wolności oraz grzywny 100 stawek dziennych po 50 złotych, a za występek na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, uznając na mocy art. 8 § 2 kks, że tylko kara pozbawienia wolności oraz grzywna orzeczona za przestępstwo skarbowe podlega wykonaniu;
11. na mocy art. 39 § 2 kks wymierzono oskarżonemu B. M. kary łączne 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny 150 stawek dziennych grzywny po 100 złotych;
12. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 lipca 2015 roku zw. z art. 4 § 1 kk warunkowo zawieszono wobec oskarżonego B. M. wykonanie orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności na okres 3 lat próby;
13. na mocy art. 73 § 2 kk i w zw. z art. 65 § 2 kk oraz art. 72 § 1 pkt 1 kk orzeczono wobec oskarżonego B. M. dozór kuratora sądowego w okresie próby oraz zobowiązano go do informowania kuratora sądowego o przebiegu próby;
14. na mocy art. 33 § 1 kks orzeczono przepadek na rzecz Skarbu Państwa korzyści majątkowych z popełnienia przestępstw:
 wobec oskarżonych A. L., V. T. i N. J. solidarnie w kwocie 1.709.269,67 zł za przestępstwo, o którym mowa w punkcie 4 wyroku,
 wobec oskarżonego A. L. kwotę 2.066.044,80 złotych za przestępstwo opisane w punkcie 5;
 wobec oskarżonego B. M. łącznie kwotę 493.879,35 za przestępstwa opisane w punktach 9 i 10;
15. zasądzono od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa w części koszty sądowe, w postaci opłat: od oskarżonego A. L. kwotę 6.400 zł, od oskarżonych N. J., V. T. i B. M. kwoty po 3.300,- złotych, a w pozostałej zaś części zwolniono ich od kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa.
Z wyrokiem tym nie zgodzili się obrońcy oskarżonych A. L. - adwokat S. N. i adwokat T. N.- wywodząc odrębne apelacje, obrońca oskarżonych N. J. i V. T. - adwokat X. H. oraz obrońca oskarżonego B. M. - adwokat S. T..
Apelujący obrońcy oskarżonego A. L. zaskarżyli wyrok w całości stawiając zarzuty oparte na różnych podstawach odwoławczych:
 obrazy przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu tj.:
 art. 107 § 3 k.k.s., a dodatkowo adwokat (...) w zw. z art. 3 i n. ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych, jak również art. 1 i n. ustawy z dnia 19.11.2009 r. o grach hazardowych - poprzez ich błędną wykładnię,
nadto adwokat S. N. zarzucił obrazę:
 art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 56 § 1 k.k.s. i inne poprzez niewłaściwe zastosowanie w sytuacji braku możliwości ustalenia w jakiej części faktury nie odpowiadały rzeczywistości,
nadto adwokat T. N. zarzucił naruszenie prawa materialnego:
 z art. 6 § 2 k.k. ( kks- przypis własny SA) poprzez niewłaściwe niezastosowanie polegające na braku przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego,
 art. 8 § 1 k.k. poprzez niewłaściwe niezastosowanie polegające na braku przyjęcia, że pomiędzy przestępstwem skarbowym opisanym w punkcie III, a przestępstwem „skarbowym” ( błędnie powołane- przypis własny SA) z punktu IV, zachodził idealny zbieg czynów karalnych,
 art. 299 § 5 k.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu scharakteryzowanego w punkcie III 1b) przestępstwa za tzw. pranie brudnych pieniędzy,
 art. 271 § 3 k.k. poprzez niewłaściwe niezastosowanie polegające na braku przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego w odniesieniu do objętych skazaniami zachowań,
 naruszenie przepisu art. 18 § 1 k.k. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i wewnętrznie sprzeczne uznanie oskarżonego jako kierującego popełnieniem opisanych czynów przy jednoczesnym przyjęciu, że B. M. zrealizował wyłącznie znamiona podżegania innych osób i przyjęcia w kwalifikacji jego skazania u art. 18 § 2 k.k.,
 naruszenie art. 271 § 3 k.k. (w zw. z art. 273 k.k.) poprzez niewłaściwe zastosowanie, podczas gdy adekwatnym normatywnym wzorcem było zastosowanie z art. 62 § 2 k.k.s. stanowiącego lex specialis względem przepisów z art. 271 § 3 k.k. oraz art. 273 k.k.,
nadto zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mające wpływ na jego treść, jako konsekwencje wytkniętych naruszeń prawa materialnego, a co miało wyrażać się w bezpodstawnym stwierdzeniu o firmowaniu przez (...) działalności polegającej na faktycznym urządzaniu przez (...) s.c. gier hazardowych,
alternatywnie:
zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mające wpływ na jego treść dotyczące opisu czynu z punktu 3 przy jednoczesnym ustaleniu, że fikcyjność faktur sprowadzała się do nierzetelnego odzwierciedlenia podmiotów transakcji i rzeczywistej wartości (zakresu) wykonanych usług serwisowych, a zarazem przyjęcie za podstawę czynu pełnej wartości usług odzwierciedlonych w 60 fakturach serwisowych wartości brutto 5.127809 zł, a zatem w modelu adekwatnym wyłącznie dla sytuacji, w której całość świadczonych przez (...) usług serwisowych miałaby charakter czysto fikcyjny,
nadto adwokat S. N. zarzucił:
 obrazę przepisów prawa procesowego, która miała wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.:
 art. 7 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zakresie:
⚫ dowolności ustaleń dotyczących udziału oskarżonego w zorganizowanej grupie przestępczej,
⚫ przypisania czynów z art. 107 k.k.s. i z art. 299 § 5 k.k. i inne w wyniku bezzasadnej odmowy wiarygodności typowanym dowodom odnośnie tytułu własności automatów przysługującego (...) Sp. z o.o., a nie (...) s.c.,
⚫ przypisania czynu z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 56 § 1 k.k.s. i in. w wyniku bezzasadnej odmowy wiarygodności typowanym dowodom odnośnie potwierdzenia awaryjności i rzeczywistego wykonywania czynności serwisowych, a zatem co najmniej w części faktur i kosztów ponoszonych przez (...) s.c.,
 art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170b § 1 pkt. 2 i 5 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 1a i § 2 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie opinii biegłego do spraw analizy kryminologicznej, co miało kluczowe znaczenie dla oceny zasadności zarzutów wystawiania nierzetelnych faktur, jak i opinii biegłego w zakresie urządzeń i automatów do gier odnośnie konieczności ich serwisowania i napraw,
 art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 3 k.p.k. – poprzez oddalenie wniosku dowodowego dotyczącego zeznań wymienionych funkcjonariuszy Służby Celnej posiadających uprawnienia do kontroli legalności urządzania gier na (...),
 art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt. 2 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o zwrócenie się do (...) W. o informacje czy jest w posiadaniu ksiąg kontroli eksploatacji (...),
 art. 5 § 2 k.p.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zaniechanie rozstrzygnięcia nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego A.L. co do kształtu i rozmiaru usług serwisu dokumentowanych fakturami VAT ujętymi w punkcie III aktu oskarżenia, na korzyść oskarżonych,
 art. 424 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., czy art. 424 § 2 k.p.k. poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku: powodów dokonania zmiany kwalifikacji prawnej czynu na 107 § 3 k.k.s.; wymiaru kar, a także, że A.L. pełnił wiodąca rolę w kręgu oskarżonych, jego działania naraziły Skarb Państwa na największe starty, a jego korzyści z przestępstw były największe; nie uznania dowodów przeciwnych tezie o przysługującym (...) s.c. tytułowi własności serwisowanych automatów,
 art. 8 § 2 k.p.k. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że tytuł własności automatów przysługuje innemu podmiotowi, co powinno prowadzić do uniewinnienia oskarżonych „co najmniej” od części zarzutów i wskazuje na bezpodstawność tezy o rzekomej własności automatów po stronie (...) s.c.,
 art. 6 k.p.k. poprzez naruszenie prawa do obrony przez przesłuchanie A.L. w śledztwie bez udziału obrońcy (2 i 3 przesłuchanie) i zasugerowanie możliwości skorzystania z instytucji z art. 299 § 8 k.k.,
 art. 6 k.p.k. w zw. z art. 321 k.p.k. poprzez wyznaczenie terminu końcowego zaznajomienia z materiałami postępowania bez możliwości przejrzenia akt w terminie odpowiednim i wyłączenie części materiałów, co stanowi naruszenie prawa do obrony, które przeniknęło na etap postępowania sądowego przez swoiste „wycofanie” części materiałów, nadto:
 błędy w ustaleniach faktycznych mogące mieć wpływ na treść wyroku polegające na wadliwym ustaleniu, że w zakresie czynu z art. 107 § 3 k.k.s. oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim jego popełnienia,
 art. 7 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zakresie przypisania sprawstwa kierowniczego „wątku sprzedaży na podstawie faktur wystawionych przez inne podmioty”- dot. czynów z punktów V i VI aktu oskarżenia - wyrażającej się w bezzasadnej odmowie przyznania wiarygodności wyjaśnieniom A. L., błędną ocenę depozycji O. N. i przyznania wiarygodności B. M.,
 art. 5 § 2 k.p.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zaniechanie rozstrzygnięcia nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego A.L. co do zakresu rzekomej wiedzy o działalności B. M., w tym co do jego pośrednictwa w przekazywaniu rzekomych poleceń,
 nadto zarzucił bezwzględną przyczynę odwoławczą z art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 399 § 1 k.p.k. poprzez rażące ich naruszenie i niewłaściwe zastosowanie i zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 107 § 3 k.k.s., jak również art. 258 § 1 k.k., dla którego przestępstwem bazowym był czyn z art. 107 …§k.k.s., a nie art. 107 § 3 k.k.s. oraz art. 299 § 5 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. i in. – z tą samą argumentacją jw., przy wyjściu poza granice aktu oskarżenia,
 z ostrożności procesowej zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonych wobec oskarżonego kar jednostkowych i kary łącznej.
Na tych podstawach obrońcy oskarżonego A.L. zgłosili następujące wnioski odwoławcze:
 adwokat (...): o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutów, ewentualnie o zmianę kwalifikacji prawnej i umorzenie postępowania o czyn z punktu II z art. 107 § 1 k.k.s., a w konsekwencji uniewinnienie oskarżonego od pozostałych czynów opartych na przestępstwie bazowym z art. 107 § 1 k.k.s., ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, z ostrożności procesowej o zmianę zaskarżonego wyroku i wymierzenie oskarżonemu kar w dolnych granicach, a dalej kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat próby oraz kary łącznej grzywny 100 stawek dziennych po 150 zł,
 adwokat T. N.: o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutów z punktów 1-5, a w razie ich nie uwzględnienia o adekwatne zmiany zaskarżonego wyroku, w tym zredukowanie kary łącznej i warunkowe zawieszenie jej wykonania na okres 5 lat próby.
Obrońca oskarżonych V. T. i N. J. zaskarżył wyrok w całości zarzucając:
 obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia tj. art. 8 § 1 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 2 § 2 k.p.k., art. 92 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k., w wyniku naruszenia zasady samodzielności jurysdykcyjnej sądu uwidocznionej w treści uzasadnienia wyroku, niewłaściwie kierowanie rozprawą i niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy, oparcie ustaleń na dobranych fragmentach z zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonych z postępowania przygotowawczego, pominięcie zeznań i wyjaśnień z rozprawy głównej,
 nadto błędne ustalenia faktyczne mające wpływ na treść wyroku polegające na wadliwym ustaleniu, że pomiędzy (...) a W. (...) następował transfer zysków na podstawie fikcyjnych faktur za usługi serwisowe, że (...) firmowała działalność (...), a automaty były własnością (...), zaś oskarżeni uczestniczyli w zorganizowanej grupie przestępczej,
 w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy przepisów prawa materialnego w innym zakresie niż kwalifikacja prawna (art. 438 pkt. 1a k.p.k.) tj. przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych, a od 1 stycznia 2010 r. ustawy o grach hazardowych z 5 listopada 2009 r. w zw. z art. 107 k.k.s., a nadto:
 w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy przepisów prawa procesowego mającą wpływ na wynik sprawy tj. art. 44 § 2 k.k.s. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. i art. 17 § 6 k.p.k. poprzez nie umorzenie postępowania o czyn z art. 56 § 1 k.k.s. mimo ustania karalności przestępstwa polegając należności podatkowej,
 w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy prawa materialnego tj. art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. i art. 56 § 1 k.k.s. polegający na przypisaniu oskarżonym przestępstwa pomocnictwa polegającego na wystawianiu faktur nie dokumentujących faktycznie świadczonych usług serwisu urządzeń w kształcie i rozmiarach wynikających z treści tych dokumentów, a zatem zaniechania, w sytuacji gdy na oskarżonych nie ciążył prawny szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego,
 w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy przepisów prawa materialnego art. 107 § 3 k.k.s. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że automaty o niskich wygranych niniejszej pozwalały na zbiorowe uczestnictwo w grze hazardowej,
 w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu z art. 299 § 5 k.k.,:
⚫ pomimo nie podejmowania przez oskarżonych czynności zmierzających do ukrycia przestępczego pochodzenia przekazanych na ich rachunek środków pieniężnych otrzymywanych tytułem wynagrodzenia za świadczone na rzecz płatnika usługi,
⚫ poprzez przyjęcie mimo ustania karalności czynów z art. 56 § 1 k.k.s., jako stanowiących podstawę ustalenia pochodzenia środków płatniczych z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego,
⚫ poprzez przyjęcie, że cała wpłacona kwota wpływająca na rachunek bankowy stanowiła takie korzyści, podczas gdy mogłaby nią ewentualnie być taka ich część, która odpowiada kwocie należności uszczuplonej podatkowej (974.283,71 zł),
 nadto w zakresie rozstrzygnięcia z punktu 2 bezwzględną przyczynę odwoławczą z art., 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. poprzez wykroczenie poza opis zarzutu oskarżenia i skazanie mimo braku skargi (art. 17 § 1 pkt. 9 k.p.k.) w zakresie organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze.
Na tych podstawach obrońca oskarżonych V. T. i N. J. wniósł o:
 zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych od zarzutów,
 ewentualnie o zmianę wyroku poprzez umorzenie postępowania o czyn z art. 107 § 1 k.k.s. i czyn z art. 56 k.k.s. i uniewinnienie od pozostałych zarzutów,
 ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania
Obrońca oskarżonego B. M. zaskarżył wyroku w punktach 9-15 stawiając zarzuty:
 obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść wyroku, tj:
 art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, a zwłaszcza: niesłuszną odmowę wiarygodności wyjaśnieniom B. M. w zakresie odnoszącym się do współpracy z R. J., pominięcie dowodu z zeznań tego świadka,
 art. 424 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.k. poprzez zaniechanie należytego wyjaśnienia podstaw faktycznych i prawnych wyroku, a w szczególności brak wyjaśniania przyjęcia świadomości oskarżonego B. M. o przeznaczeniu poświadczających nieprawdę faktur VAT dla A. L. i że posłużą do uszczupleń podatkowych, powodu nie uwzględnienia zeznań (...), braku wyjaśnienia określonej wysokości korzyści majątkowej, jaką oskarżony miał uzyskać z przestępstwa,
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku poprzez przyjęcie, że B. M. dopuścił się przestępstwa polegającego na nakłanianiu O. N. do inkryminowanych działań, podczas gdy można mu było przypisać ewentualnie udzielnie pomocy polegające na przekazaniu danych niezbędnych do wystawienia nierzetelnych faktur VAT; nadto udzielił A.L. pomocy w uchylaniu się od opodatkowania, w tym miał wiedzę że ten prowadząc pozaewidencyjną działalność zamierzał nie ujawnić przedmiotu i podstaw opodatkowania właściwemu urzędowi skarbowemu, a nadto uszczuplił podatek dochodowy w ustalonej wysokości, nadto w sposób nierzetelny wystawił faktury VAT na rzecz (...) co do ich współpracy, podczas gdy dowody nie wykazały, ze wskazanych usług faktycznie nie wykonywał, uzyskał z przestępstwa korzyść majątkową w kwocie 493.879,35 zł,
na wypadek nie uwzględnienia tych zarzutów:
 obrazy przepisów prawa materialnego tj. art. 8 § 1 k.k.s. i inne poprzez zakwalifikowanie czynów objętych zarzutami z punktów VII i VIII aktu oskarżenia jako wyczerpujących zarówno znamiona przestępstwa skarbowego i występku, podczas gdy powinny być zakwalifikowane wyłącznie jako czyn z art. 62 § 2 k.k.s., a nadto wymierzenie za ten czyn kary nie przewidzianej w ustawie,
 obrazy przepisów prawa materialnego tj. art. 8 § 1 k.k.s. i inne poprzez zakwalifikowanie czynów objętych zarzutami z punktów IX i X aktu oskarżenia ( błędne oznaczenia z pisemnej apelacji skorygowano na rozprawie odwoławczej- przypis własny SA) jako wyczerpujących zarówno znamiona przestępstwa skarbowego i występku, podczas gdy powinny być zakwalifikowane wyłącznie jako czyn z art. 56§ 2 k.k.s., a ponadto wymierzenie za czyn z art. 62 § 2 k.k.s. kary nie przewidzianej w ustawie.
Na tych podstawach obrońca oskarżonego B. M. wniósł o:
 w punkcie 9 - uniewinnienie oskarżonego od zarzutu z punktu VIII aktu oskarżenia oraz zakwalifikowanie czynu wyłącznie jako opisane w punkcie VII przestępstwo skarbowego z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w brzmieniu przed 1.01.2017 r., a w konsekwencji umorzenie postępowania z uwagi na przedawnienie karalności czynu,
 w punkcie 10 - uniewinnienie oskarżonego od zarzutu z punktu X aktu oskarżenia, a nadto wyeliminowanie z opisu czynu z punktu IX – faktur VAT wystawionych na rzecz (...) oraz zakwalifikowanie czynu wyłącznie jako przestępstwa skarbowego z art. 56 § 2 k.k.s. w brzmieniu przed 1.01.2017 r., a w konsekwencji umorzenie postępowania z uwagi na przedawnienie karalności czynu,
 uchylenie punktów 13, 14 i 15 zaskarżonego wyroku,
 ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Co do oskarżonych A. L., N. J. i V. T..
W pierwszej kolejności odnotować trzeba znaczny stopień trudności w rozpoznaniu apelacji obrońców oskarżonych nie tylko z powodu ich obszerności, ale i niezwykle drobiazgowego punktowania kwestionowanych okoliczności w odrębnych jednostkach redakcyjnych części wstępnych, przy ewidentnie nadmiarowym ujmowaniu ich w kolejne zarzuty oparte na różnych podstawach odwoławczych, po wielokroć wywodzonych z tożsamego źródła . Ta sytuacja uzasadnia przytoczenie adekwatnego poglądu jurydycznego, że w sytuacji, gdy apelacja jest sporządzona w niezwykle drobiazgowy sposób, w wielu momentach zacierający istotę stawianych zarzutów, to taka redakcja środka odwoławczego nie może obligować sądu odwoławczego do równie kazuistycznego odpierania wszystkich, najdrobniejszych nawet zarzutów i ustosunkowania się do każdej, nawet całkowicie ubocznej kwestii tam zasygnalizowanej. Tak więc fakt, że sąd odwoławczy w swoim uzasadnieniu, odmawiając słuszności kolejnym zarzutom, czyni to w wielu miejscach w sposób zbiorczy, ogólny, nie odnosząc się expressis verbis do wskazywanych przez obrońcę wyrwanych z kontekstu faktów, okoliczności, czy zaledwie strzępów informacji, nie czyni jeszcze zasadnym zarzutu niedostatecznej kontroli odwoławczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2009 r. II KK 276/08 LEX nr 491347).
Sąd Apelacyjny w obliczu nakreślonej wyżej sytuacji skoncentrował zatem kontrolę instancyjną zaskarżanego wyroku na próbie uporządkowania wielorakich zagadnień i wątków poruszonych przez skarżących, grupując je według podstaw odwoławczych, omawiając najistotniejsze dla skarżących kwestie, zgodnie z tym co ustalił, przyjął i rozstrzygnął Sąd Okręgowy w zakresie uznanym przez Sąd ad quem za prawidłowy. Nie budzą zatem zastrzeżeń wyrokowe ustalenia faktyczne, odtwarzające udział oskarżonych w przestępczym procederze, ocena dowodów mających znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia, w tym wyjaśnień samych oskarżonych i zeznań istotnych świadków oraz dokumentów, a finalnie ocena prawna inkryminowanych zachowań, poza tymi jej elementami jakie wymagały interwencji instancji odwoławczej, co wyjaśnione zostanie poniżej.
W pierwszej kolejności omówienia wymagają wytknięte w apelacjach obrońców oskarżonych A. L. - adwokata S. N. i obrońcy oskarżonych N. J. i V. T. – adwokata X. H., zarzuty dotyczące zaistnienia w zaskarżonym wyroku bezwzględnych przyczyn odwoławczych z art. 439 § 1 pkt.9 k.p.k., wszak potwierdzenie ich zasadności skutkować by musiało uchyleniem wyroku w części dotkniętej uchybieniem tej rangi i to niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść wyroku.
Od razu należy zwrócić uwagę, że sama konstrukcja apelacji obrońcy oskarżonego A. L. adwokata (...) potwierdza chybiony charakter tego zarzutu, wszak gdyby błędy tego rodzaju miały w rzeczywistości zaistnieć to niewątpliwie zostałby postawiony przez apelującego w pierwszej kolejności, nie zaś w ostatniej i to zgłoszonej „z ostrożności procesowej”. Takie ujęcie sugeruje brak przekonania co do trafności zarzutu po stronie samego skarżącego, co jest dla Sądu Apelacyjnego zrozumiałe skoro bazuje na tak wysoce wątpliwej argumentacji. Trudno bowiem bronić tezy, że oskarżeni zostali skazani za czyny inne, aniżeli zarzucone aktem oskarżenia, czy że Sąd I instancji wykroczył orzeczeniem z punktu 2 wyroku poza granice skargi zasadniczej, w sytuacji gdy porównanie treści zarzutu z punktu II części wstępnej oraz opisu przestępstwa skarbowego z punktu 2 części dyspozytywnej jasno wskazuje, że mowa o tym samym zdarzeniu historycznym i czynie w sensie ontologicznym. Uzupełnienie opisu inkryminowanego przestępstwa skarbowego nie zmienia jego charakteru i nie powoduje, że mamy do czynienia z innym czynem, choćby dlatego, że ten ujęty w art. 107 § 3 k.k.s. stanowi postać kwalifikowaną tego ujętego w art. 107 § 1 k.k.s. Co istotne odnośny fragment analizowanej apelacji nie dostarcza żadnych merytorycznych argumentów na poparcie omawianego zarzutu poza przedstawieniem dwóch poglądów orzeczniczych na temat znaczenia zasady skargowości, czy supozycją na temat domniemanej intencji prokuratora wnoszącego o rozważenie zmiany kwalifikacji prawnej zarzutu w opisanym kierunku, a finalnie w sposób niezrozumiały konkluduje, że o naruszeniu zasady skargowości pośrednio miałyby świadczyć decyzje sądu I instancji oddalające wnioski dowodowe obrony. Łącznie zatem zaoferowana na poparcie tej części apelacji argumentacja obrońcy nie jest zdolna przekonać o trafności omawianego zarzutu odwoławczego.
Podobnie jak to było w przypadku apelacji obrońcy oskarżonych V. T. i N. J., który wytykając zaskarżonemu wyrokowi tożsame uchybienie z art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zakresie rozstrzygnięcia z punktu 2, mające polegać na wykroczeniu poza opis zarzutu z aktu oskarżenia i skazanie oskarżonych mimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt. 9 k.p.k.), nie przedstawił żadnego racjonalnego argumentu na poparcie zarzutu, a jedynie polemizuje z trafnością przyjęcia, że oskarżeni wypełnili dodatkowe znamiona kwalifikujące czyn z art. 107 § 3 k.k.s., ale to już jest kwestia wyrokowych ustaleń faktycznych. W omawianej sytuacji nie ma potrzeby dalszych rozważań w tym wątku, bo musiałyby one mieć charakter wyłącznie teoretyczny.
W apelacji obrońcy oskarżonych J. i T. znalazł się także kolejny zarzut dotyczący uchybienia rangi bezwzględnej przyczyny odwoławczej, pomimo jego błędnego ujęcia jako postawianego „w ramach poczynionych ustaleń faktycznych- obrazy przepisów prawa procesowego mającą wpływ na wynik sprawy tj. art. 44 § 2 k.k.s. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. i art. 17 § 6 k.p.k. poprzez nie umorzenie postępowania o czyn z art. 56 § 1 k.k.s. mimo ustania karalności przestępstwa polegającego na uszczupleniu należności w związku z przedawnieniem należności podatkowej”. Nie trzeba szerzej wyjaśniać, że mowa tu o uchybieniu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt. pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s.
W tej ostatniej kwestii wyjaśnić trzeba, że karalność przestępstw skarbowych przypisanych oskarżonym A. L., N. J. i V. T. nie ulegała przedawnieniu, w tym z punktu 3, wbrew przeciwnym supozycjom obrońcy powołującego się na regulację art. 44 § 2 k.k.s., dotyczącego szczególnego terminu przedawnienia karalności przestępstw skarbowych polegających na uszczupleniu lub narażeniu na uszczupleniu należności publicznoprawnej. Zrównanie terminu przedawnienia karalności tego rodzaju czynów z przedawnieniem należności publicznoprawnej odnosi się bowiem jedynie do przestępstw skarbowych polegających na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie takiej należności. Chodzi zatem o te przestępstwa skarbowe, których ustawowy opis określa skutek w postaci czy to uszczuplenia, czy to narażenia na uszczuplenie (art. 54 § 1-2, art. 55 § 1 -2, 56 § 1-2 k.k.s.). Poza zakresem konstrukcji z § 2 pozostają zaś czyny powodujące inny niż uszczuplenie uszczerbek finansowy (np. art. 76 § 1-2, art. 92 § 1-2 k.k.s.) oraz czyny niepowodujące uszczuplenia należności publicznoprawnej (np. art. 62 § 2 k.k.s.). Powołanie zatem w kumulatywnej kwalifikacji prawnej przestępstw skarbowych przypisanych oskarżonym przepisu z art. 62 § 2 k.k.s. wyklucza możliwość zastosowania regulacji art. 44 § 2 k.k.s. do obliczenia terminu jego przedawnienia. Ma to swoje oparcie w mającej moc zasady prawnej uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2018 r., sygn.. akt I KZP 7/18, że w wypadku czynu wyczerpującego znamiona dwóch albo więcej przepisów ustawy karnej, który stanowi przestępstwo podlegające kumulatywnej kwalifikacji prawnej, nie ma podstaw do usuwania z kwalifikacji prawnej przepisu dotyczącego czynu, który, gdyby go oceniać w oderwaniu od pozostałych tworzących jego kumulatywną kwalifikację, uległby przedawnieniu. Przedawnienie odnosi się bowiem do całości czynu, a nie jego części związanej z danym przepisem współtworzącym kwalifikację prawną. Ta słuszna i powszechnie podzielana w orzecznictwie reguła ma pełne zastosowanie do przestępstw skarbowych. Podsumowując, nie ziściła się w sprawie niniejszej przesłanka do wcześniejszego ustania karalności przestępstwa skarbowego zarzucanego oskarżonym ze względu na przedawnienie należności publicznoprawnej (art. 44 § 2 k.k.s.).
Kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku przez pryzmat zarzutów objętych apelacjami obrońców oskarżonych A. L., N. J. i V. T. w zakresie względnych podstaw odwoławczych przewidzianych w art. 438 k.p.k. poprzedzić musi kilka uwag natury ogólnej.
Zacząć trzeba od tego, że analiza zarzutów objętych apelacją obrońców oskarżonego A.L. wymaga najpierw odnotowania ich błędne skonstruowanie, wszak oparte zostały na różnych podstawach odwoławczych, tj. obrazy prawa materialnego, naruszenia przepisów proceduralnych, czy błędnych ustaleń faktycznych, mających w dwóch ostatnich przypadkach mieć wpływ na treść wyroku, podczas gdy zarówno ich opis, jak i powołana argumentacja wyraźnie wskazują na multiplikowanie tych samych zagadnień szeregowanych po wielokroć w osobnych zarzutach. Nie jest to prawidłowe postąpienie wszak przedmiotem zarzutu winno być jedno uchybienie o charakterze pierwotnym, a za nim dopiero należy wykazać jakie to miało negatywne skutki dla zaskarżonego wyroku w postaci czy to poczynienia błędnych ustaleń faktycznych (tak np. przy zarzucie opartym na art. 438 pkt. 2 k.p.k.) czy też w zakresie nieprawidłowej oceny prawnej (tak np. przy zarzucie zgłoszonym na podstawie art. 438 pkt. 3 k.p.k.), a do wykazania czego powołane przepisy wprost in fine zobowiązują. Nadmienić można, że traktowanie uchybienia jako mającego polegać na obrazie przepisu prawa materialnego nie jest zasadne, jeśli apelujący podważa jednocześnie prawidłowość wyrokowych ustaleń faktycznych. Nie podziela w tym względzie Sąd Apelacyjny odmiennego stanowiska przedstawionego na omawianą kwestię w rozbudowanej apelacji obrońcy oskarżonego A.L. adwokata T. N., przy zgodzeniu się jedynie z supozycją, że ustalenia faktyczne determinowane być muszą zespołem znamion przepisu prawa materialnego, jakiego naruszenie zarzuca się sprawcy, jednak jest to pokłosiem zasady skargowości obowiązującej w polskim procesie karnym, wyznaczającej granice podmiotowe i przedmiotowe rozpoznania danej sprawy.
Nie odchodząc zatem od utartych i prawidłowych ścieżek wytyczających zakres kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku nie można zaakceptować równoległego powoływania tych samych uchybień na zróżnicowanych podstawach odwoławczych, a już na pewno nie obligowało to sądu ad quem do ich kilkakrotnego omawiania z uwagi na owe rozbicie, stąd ograniczono się do próby odczytania istoty danego zarzutu, a następnie jego merytorycznej oceny, co w przypadku każdej z omawianych apelacji nastręczało poważnych trudności, wymagając najpierw wyizolowania podważanych kwestii, a dopiero następnie właściwe ich ulokowanie na prawidłowo rozumianej podstawie odwoławczej.
W tej sytuacji zacząć należy od tego, że Sąd Okręgowy procedował w sprawie oskarżonych w zgodzie z kodeksowymi wymogami, w tym nie naruszył typowanych w zarzutach odwoławczych przepisów proceduralnych, tj. z art. 2 § 2 k.p.k. - statuującego zasadę prawdy materialnej, a więc dyrektywę o ogólnym charakterze, wyznaczającą cele procesu oraz standardy, których rozwinięcie i konkretyzację regulują szczegółowe przepisy kodeksu postępowania karnego, a czego nie wykazano w apelacji obrońcy oskarżonych J. i T.- adwokata X. H., stawiającej zarzut obrazy tego przepisu. Podobnie jak ma to miejsce w odniesieniu do wytknięcia naruszenia art. 4 k.p.k. sankcjonującego zasadę obiektywizmu, której istotą - najogólniej rzecz ujmując - jest konieczność realizowania nakazu bezstronności w traktowaniu stron i niezbędność przestrzegania zakazu kierunkowego nastawienia do sprawy. Sam autor apelacji nie wskazuje żadnych okoliczności, które by dowodziły postąpieniu przez Sąd I instancji wbrew tak rozumianej regule. Niezrozumiałe też jest zarzucanie w apelacjach obrońców naruszenia dyspozycji art. 410 k.p.k., bo nie może być o tym mowy w razie uznania przez sąd a quo określonych dowodów za miarodajne, a drugim odmówienia tego przymiotu i w konsekwencji nie przyjęcie tych ostatnich za osnowę odtwarzanych faktów. O uchybieniu temu przepisowi można mówić wyłącznie wtedy, gdy sąd oparł się na dowodach nieujawnionych na rozprawie, lub gdy przy wyrokowaniu nie wziął pod uwagę wszystkich dowodów, czego Sądowi Okręgowemu wytknąć nie sposób. Z kolei, oceny dowodów kluczowych dla sprawy oskarżonych L., T. i J. dokonano w sposób swobodny, przy dochowaniu dyrektywnych zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem respektowaniu reguł z art. 7 k.p.k. To apelujący podważając te oceny formułują subiektywne konkluzje podporządkowane wyłącznie celowi poprawienia sytuacji procesowej oskarżonych, co z oczywistych względów nie może zostać osiągnięte poprzez taką interpretację dowodów, która uchybia regułom przewidzianym w cytowanym przepisie. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, uznając za zbędne powtarzanie argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a do tego sprowadzać by się musiała weryfikacja wyegzemplifikowanych w apelacjach obrońców wyselekcjonowanych dowodów, a raczej ich wyizolowanych fragmentów, a które Sąd Okręgowy - w przeciwieństwie do skarżących – poddał kompleksowej ocenie, nie tylko weryfikując je całościowo, ale też zestawiając środki dowodowe ze sobą, a jakość tej oceny nie nasuwa zastrzeżeń. Z kolei, co do obrazy art. 5 § 2 k.p.k. zarzuconej w apelacji obrońcy oskarżonego A.L. ocenić go należy jako chybiony, wszak nie wskazuje na wątpliwości, które Sąd meriti powziął a następnie rozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego i to w sposób mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Te przywołane zaś na poparcie tak brzmiącego zarzutu okoliczności tyczą się innej sfery, a mianowicie oceny zgromadzonych dowodów, a ta podlega rygorom przewidzianym w art. 7 k.p.k.
Nie sposób zgodzić się z twierdzeniami obrońców, aby Sąd I instancji błędnie przyznał walor miarodajności wyjaśnieniom oskarżonych ze śledztwa, w których przyznali się do zarzutów potwierdzając obciążające ich fakty i szczegółowo referowali inkryminowane zaszłości, o jakich mieli jako uczestnicy opisywanych zdarzeń pierwszoplanową wiedzę. Nie przekonuje kontrargumentacja, że wyjaśniali tak, bo przesłuchania odbywać się miały bez udziału obrońców, byli zastraszeni, chcieli uniknąć tymczasowego aresztowania, bądź obawiali się konsekwencji nie przyznania do winy. Takie twierdzenia nie są przede wszystkim lojalne procesowo, skoro A. L., który przyznał się do udziału w przestępczym procederze i szczegółowo relacjonował znane mu na ów temat fakty, nie wyjaśniał jednorazowo, a kilkakrotnie w dniu 17 grudnia 2010 r., a podczas kolejnego przesłuchania w dacie 9 lutego 2011 r. wyjaśniał w obecności obrońcy i potwierdził po raz wtóry obciążające go okoliczności związane z zarzutami urządzania gier hazardowych bez zezwolenia, co więcej szczerze przyznał, że w ramach (...) wraz ze wspólnikami zajmował się obsługą, serwisem i naprawami automatów, nie obciążając kosztami (...), ale i kontrowrsyjną dla obrońców okoliczność, że automaty do gier „fizycznie”, „faktycznie” należały do oskarżonych, a jedynie „oficjalnie” zostały „zarejestrowane na (...) (k. 1088 v.), a nadto zreferował wiernie sposób transferowania dochodów z procederu, które trafiały finalnie do (...) za pośrednictwem (...), czy (...) po potrąceniu udziałów należnych kooperantom. Stanowczo także wskazał dane potwierdzające pełną świadomość fałszywości faktur VAT dokumentujących czynności serwisowe, a które służyły do zupełnie innego celu, a mianowicie „wyciąganiu” pieniędzy, które wcześniej wpłacali do (...) z rozliczeń z automatów. Także przed Sądem w trakcie posiedzeniu w przedmiocie tymczasowego aresztowania, w obecności obrońcy, przyznał się częściowo do zarzutów i podtrzymał poprzednie wyjaśnienia, a co do zarzutów dotyczących przestępstw popełnionych we współdziałaniu z B. M. zmienił poprzednią deklarację, twierdząc jednak niepoważnie, że wcześniej przyznał się do winy omyłkowo. Dopiero po oświadczeniu obrońcy, że oskarżony nie będzie kontynuował wyjaśnień, do których miał nie być przygotowany, odstąpił od ich dalszego składania. Z tych względów nie można mieć wątpliwości, że oskarżony na ówczesnym etapie procesu miał pełną swobodę decydowania o tym jakie relacje procesowe składał i czy w ogóle miał taką wolę, a nadto korzystał z pomocy obrońcy z wyboru, uczestniczącego w przeprowadzanych z jego udziałem czynnościach procesowych. Taka sama sytuacji dotyczyła oskarżonego N. J., który w obecności swojego obrońcy w czasie przesłuchania w dniu 4 lutego 2011 r. potwierdził okoliczności przyjęte w osnowie wyrokowych ustaleń faktycznych , w tym m.in. to, że zysk z automatów trafiał do (...) (k. 920), jak i prawdziwość referowanych przez A. L. okoliczności istotnych dla sprawy, w tym na temat rozliczeń z W. i fikcyjności faktur wystawianych przez (...) służących do rozliczeń zysków z urządzanego hazardu. Podobnie sytuacja przestawiała się w odniesieniu do oskarżonego V. T., który w obecności tego samego obrońcy oskarżonych- apelującego adwokata X. H. - przyznał się do winy i potwierdził prawdziwość okoliczności przedstawionych w zarzutach (k. 905). Zaznaczenia wymaga, że oskarżeni referowali szczegóły, jakie mogli tylko sami znać, czyniąc to zarazem spójnie, logicznie, ale i konsekwentnie w czasie przesłuchań (w tym kilku vide A.L., (...)). Trudno uznać za racjonalną supozycję, że poprzez samodenuncjację na temat udziału w bezprawnym procederze chcieli uniknąć odpowiedzialności karnej, skoro dla każdego dorosłego i inteligentnego człowieka, a nie ma powodu przeczyć, że oskarżeni do takich się zaliczają, oczywiste jest, że potwierdzenie udziału w przestępstwie dopiero stwarza podstawy do obawiania się konsekwencji, a zarazem jest wyrazem takiej gotowości, natomiast osoba niewinna, nie mająca z czynami zabronionymi nic wspólnego, stanowczo temu przeczy, a już na pewno nie przyznaje się do winy, nie opisuje istotnych szczegółów związanych ze złożonym, wielopodmiotowym ukartowanym kryminalnym układem, o jakim nie mogłaby w takiej sytuacji mieć wiedzy, tak jak to było w przypadku oskarżonych. Nie można także zgodzić się z apelującymi, że obietnica skorzystania z klauzuli niekaralności w rozumieniu art. 299 § 8 k.k. tak skutecznie skusiła oskarżonych, że zdecydowali się przyznać do czynów zabronionych tylko po to, aby z niej skorzystać. Wersja ta nie przekonuje choćby dlatego, że instytucja ta mogła mieć zastosowanie wyłącznie w odniesieniu do jednego występku prania brudnych pieniędzy, a kwestia ich odpowiedzialności karnej za pozostałe zarzucone przestępstwa nadal pozostawała otwarta. Nie jest także poważna sugestia, że oskarżeni mogli zostać w jakiś sposób zmanipulowani do złożenia wyjaśnień określonej treści, na co brak w materiale dowodowym oparcia, zaś supozycja obrony, że zapowiadano im niechybny areszt z uwagi na to, że żona prokuratora miała być sędzią sądu okręgowego ( nota bene wydziału cywilnego) są niepoważne. Nie ulega zatem kwestii, że w toku śledztwa oskarżeni mieli zagwarantowaną realizację uprawnień procesowych, o jakich zostali przepisowo pouczeni, w tym korzystali z prawa do obrony także w aspekcie formalnym mając dostęp do wiedzy prawniczej swoich obrońców, stąd decydując się na złożenie wyjaśnień - także pod nieobecność obrońców - czynili to w pełni świadomie. Jeśli natomiast na dalszym etapie procesu karnego uznali to za błąd, zmienili taktykę obrończą przecząc udziałowi w przestępstwach, to nie mogą tylko dlatego oczekiwać, że sąd odrzuci ich poprzednie wyjaśnienia, wszak jak każdy dowód podlegały one weryfikacji na ogólnych zasadach, a tę przeprowadził Sąd meriti właściwie. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji miał wszelkie podstawy do założenia wiarygodności wyjaśnień oskarżonych L., J. i T. z początkowego etapu śledztwa, bo były one szczegółowe, pochodziły od osób mających pierwszoplanową wiedzę na referowane tematy, a nade wszystko były ze sobą kompatybilne, spójne i potwierdzone zostały innymi środkami dowodowymi, w tym osobowymi, ale i rzeczowymi, jak przeszukania, oględziny, zabezpieczona dokumentacja, wyniki kontroli karnoskarbowych.
Nie ma racji skarżący obrońca oskarżonych (...) i (...) adwokat (...), że Sąd I instancji dowolnie ocenił dowody z zeznań świadków, w tym (...), (...), (...), (...), (...), (...) tylko dlatego, że przyjął w podstawie dowodowej odtworzonego stanu faktycznego określone ich części, skoro korespondowały z innymi uznanymi za miarodajne dowodami, bo to wynikało z oczywistej potrzeby wyboru relacji przedstawiających się w świetle całokształtu materiału dowodowego jako wiarygodne. Wychodząc naprzeciw konieczności wyselekcjonowania dowodów zasługujących na wiarę w ogromie tych zgromadzonych, po ich całościowej ocenie Sąd I instancji właściwie stwierdził, że zmienione częściowo depozycje uczestników postępowania wynikały z woli wsparcia linii obrony oskarżonych, po pierwsze celem uniknięcia przez nich odpowiedzialności karnej, po wtóre zaś, aby samemu na to się nie narazić. Mowa tutaj bowiem o osobach w różny sposób zaangażowanych w inkryminowany proceder, w którym część z nich świadomie uczestniczyła, część zaś wypełniała określone zadania służące interesowi grupy związanej z organizowaniem gier hazardowych wbrew przepisom. Nie ma racji apelujący jakoby typowane dowody miały jednoznacznie podważać prawidłowość zaskarżonego wyroku, skoro de facto nie przeczy udziałowi oskarżonych w ustalonych przez Sąd I instancji zaszłościach tyle tylko, że proponuje ograniczenie się w ich ocenie do formalnego aspektu związanego w treścią fikcyjnych faktur VAT wystawianych przez (...) s.c. za rzekomo świadczone usługi serwisowe, z całkowitym zignorowaniem okoliczności obciążających oskarżonych, a spośród których istotne znaczenie mają także ich wyjaśnienia ze śledztwa, jakich wiarygodności skarżący nie zdołali skutecznie podważyć, mimo wzmożonych wysiłków skoncentrowanych na tym zadaniu. Zauważenia jeszcze wymaga, że świadkowie mają obowiązek referowania faktów, nie zaś ferowania wniosków tyczących się kwestii prawnych, jak choćby tego komu przysługiwać miała własność automatów do gier, niezależnie od drugorzędnego znaczenia owej kwestii dla osądu sprawy, czy też w kwestiach zobowiązań podatkowych tyczących się poszczególnych przedsiębiorców, bądź znaczenia dowodu z depozycji A. L. w innych postępowaniach karnych. Tyczy się to zarówno depozycji (...), (...), jak i pozostałych świadków wymienionych w apelacji adwokata X. H..
Nie można zgodzić się z obrońcą oskarżonego A.L. adwokatem (...) jakoby na etapie śledztwa, w opisany w zarzucie z punktu 2k) apelacji sposób, doszło do naruszenia art. 6 k.p.k. i art. 321 § 1 k.p.k., bo pomimo rozbudowania zarzutu jego ogólnikowość i polemiczny charakter są oczywiste. Nie jest z kolei zadaniem sądu odwoławczego dociekanie rzeczywistej merytorycznej zawartości zarzutu apelacyjnego, jeśli nie opiera się na konkretnych i możliwych do zweryfikowania danych, a co tyczy się w tym przypadku supozycji o usuwaniu przez prokuratura dowodów, które miały być jednak sukcesywnie wprowadzane do procesu na rozprawie głównej, a co już samo w sobie jest niespójne. Pamiętać przede wszystkim należy, że art. 438 pkt. 2 k.p.k. wymaga wykazania wpływu uchybienia, tu mającego zaistnieć w postępowaniu przygotowawczym, na treść zaskarżonego wyroku, co musi opierać się na wykazaniu ich przeniknięcia do postępowania sądowego, a następnie do treści kwestionowanego orzeczenia, a tego skarżący obrońca w apelacji w najmniejszym stopniu nie dowiódł.
W apelacji obrońcy oskarżonych J. i T. w sposób ogólnikowy zarzucono Sądowi I instancji niewłaściwe kierowanie rozprawą i niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy, co miało wyrażać się w obrazie przepisów nakładających na przewodniczącego obowiązki wynikające z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. i art. 2 § 2 k.p.k., podczas gdy podstawą zaskarżenia był wyrok, w którym wytknięte przez apelującego uchybienia musiałby znajdować swój wyraz, a czego nie dowiedziono. Czyni to omawiany zarzut gołosłownym przy zaznaczeniu, że przepis art. 2 § 2 k.p.k. wyraża zasadę ogólną procesu karnego prawdy materialnej, a jej naruszenie sprowadza się do pogwałcenia reguł proceduralnych związanych z dochodzeniem do niej, podczas gdy skarżący obrońca wskazuje jedynie na art. 366 § 1 k.p.k., mający w ujęciu apelacji wyłącznie formalny wymiar i art. 167 k.p.k., podnosząc argumenty niezdolne do potwierdzenia trafności zarzutu. Podobnie nie podzielono wytkniętej obrazy dalszych przepisów z art. 170 k.p.k. czy w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. w ujęciu analizowanej apelacji zaznaczając, że nie jest rolą sądu dopuszczanie wszelkich wniosków stron, wszak w postępowaniu dowodowym nie chodzi o swoiste mnożenie bytów procesowych w celu sprawdzenia czy za pomocą określonego dowodu da się wyprowadzić kolejną wersję zdarzenia, bądź też w celu sprawdzenia hipotezy wnioskodawcy - czy ewentualnie nie okaże się przydatna w postępowaniu. Obowiązkiem sądu jest bowiem podejmowanie czynności procesowych służących realizacji celu głównego procesu, jakim jest rozstrzygnięcie bez zbędnej zwłoki o prawnej odpowiedzialności oskarżonego w zakresie stawianego zarzutu i z tego zadania Sąd meriti właściwie się wywiązał, czego efektem są też kwestionowane decyzje procesowe, które zgodnie z przyjętymi w ich podstawie przepisami zostały uzasadnione, nie miały więc charakteru arbitralnego, niezrozumiałego dla stron procesu. Trudno przy tym nie zgodzić się z merytoryczną oceną zgłoszonych wniosków, wszak dowody z opinii biegłego z zakresu analizy kryminologicznej odnośnie m.in. wysokości i struktury przychodów i kosztów działalności (...) s.c. i in., przesłuchania funkcjonariuszy Służby Celnej uprawnionych do kontroli legalności urządzania gier, czy uzyskania informacje od (...) odnośnie ksiąg kontroli eksploatacji automatów, z całą pewnością nie przysłużyłaby się merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy.
Stanowisko apelujących obrońców zamierzające do wykazania, że ustalone zachowania oskarżonych nie miały przestępczego charakteru, a wynikały z realizacji gwarantowanego w polskim porządku prawnym prawa swobody działalności gospodarczej nie przekonują, wszak właśnie na tym opierała się inkryminowana kooperacja osób funkcjonujących w kryminalnym układzie pod przykrywką firm kooperujących ze sobą w sposób formalnie uporządkowany, udokumentowany i pozornie rozliczany z fiskusem, a co było warunkiem sine qua non dla powodzenia przestępczego planu z sukcesem przez oskarżonych realizowanego przez szereg lat i dlatego znalazła się ona w zainteresowaniu organów ścigania, a następnie wymiaru sprawiedliwości, nie zaś dlatego, że prawa oskarżonych do swobodnego kształtowania stosunków gospodarczych miałyby zostać pogwałcone. Nie ma potrzeby szerszego odnoszenia się do tego wątku, gdyż poziom ogólności tych supozycji obrony potwierdza ich wyłącznie konfrontacyjny charakter, nie mający też w sprawie ugruntowania.
Sąd I instancji wyczerpująco wyjaśnił na czym bazował ustalając sposób przepływu korzyści majątkowych osiąganych z kryminalnego procederu przy wykorzystaniu zmyślnego układu związanego z preparowaniem faktur za rzekomo świadczone przez oskarżonych usługi serwisowe, a co pozwalało na stworzenie zamkniętego układu wykluczającego demaskację, stanowiąc typowy zabieg uczestników zorganizowanej grupy przestępczej. Ustalenia te prawidłowo osadzone na początkowych wyjaśnieniach oskarżonych, spójnych, wzajemnie uzupełniających się i tworzących logiczną całość także z pozostałymi dowodami osobowymi i rzeczowymi, pozwalały na takie jednoznaczne, a zarazem stanowcze konkluzje, do jakich skazując oskarżonych finalnie doszedł Sąd meriti i nie ma potrzeby ich ponownie referować. W efekcie nie było bezpodstawne wyrokowe ustalenie, że oskarżeni jako wspólnicy (...) s.c. zawarli z (...) Sp. z o.o. inkryminowane porozumienie, że ta spółka „w zamian za część zysku” firmowała ich działalność w zakresie organizowania hazardu, do czego miała niezbędne atrybuty, w tym była spółką kapitałową i dysponowała wymaganym zezwoleniem. Apelujący podważając to stanowisko ograniczają się do zwykłej polemiki, bez powołania konkretnych danych mogących je podważyć, a zarazem ewidentnie przeceniają dokonywanie w inkryminowanym czasie kontroli celnych czy skarbowych, dokumentowanie fingowanych usług serwisowych i idących za nimi środków pieniężnych tytułem płatności za preparowane faktury VAT, stanowiących korzyści majątkowe w całości i bezpośrednio uzyskiwane z nielegalnego procederu i przekazywane kaskadowo reprezentantom podmiotów gospodarczych firmujących ten fikcyjny układ, a finalnie trafiających do oskarżonych L., J. i T. na sfałszowanych księgowych podstawach. Fakt, że chodziło o firmy będących zarejestrowanymi podatnikami, w tym dwie firmy–słupy pełniące rolę pośredników w rzekomo zlecanych (...) usługach serwisowych tj. (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o., obliczone było na zamaskowanie procederu, dlatego też preparowano dokumentację finansową i księgową, ale i wewnętrzną firm, która potwierdzać miała rzekomy charakter ich współpracy. Stąd trudno oczekiwać, aby organy państwowe zajmujące się kontrolą legalności tej działalności, nie dysponujące w czasie rzeczywistym odpowiednimi narzędziami czy bieżącymi informacjami, miały mieć łatwość w ujawnieniu inkryminowanego charakteru tego procederu, do czego także organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości potrzebowały wielu lat intensywnego postępowania dowodowego. Przypomnienia jeszcze wymaga, że nie ma żadnej różnicy w podstawach odpowiedzialności karnej sprawcy wykorzystującego do popełnienia przestępstwa podmiot gospodarczy prowadzony w formie osoby prawnej, cywilnej, czy też jakikolwiek innej.
Sąd I instancji nie popełnił błędu obejmując zakresem przestępstwa przypisanego oskarżonym L., J. i T. w punkcie 3 zaskarżonego wyroku wyszczególnione faktury VAT poświadczające nieprawdę odnośnie ujętego w nich przedmiotu, a co bazowało nade wszystko na pierwotnych i słusznie przyjętych w osnowie odtworzonych faktów wyjaśnieniach oskarżonych, w których szczerze opisali czemu w rzeczywistości służyły te preparowane w oderwaniu od leżącej u ich podstaw causy dokumenty. Nie ma przy tym najmniejszego znaczenia to czy w rzeczywistości oskarżeni, czy ich pracownicy, bądź inne osoby serwisowali bądź naprawiali w jakimś zakresie automaty do gier wykorzystywane w przestępczym procederze, a co za tym idzie czy ponosili w związku z tym jakieś koszty, które mogłyby znajdować częściowe pokrycie w fikcyjnych fakturach, bowiem ich wystawianie nie miało nic wspólnego z tymi czynnościami, a służyły do zupełnie innego celu, a zatem sformalizowania przepływu korzyści majątkowych uzyskiwanych z nielegalnego hazardu, nie zaś zapłaty za działalność, jaką oskarżeni mieliby się parać. Zresztą jako osoby bezpośrednio zajmujące się organizowaniem zbiorowego uczestnictwa w grach na automatach celem zysku, mieli żywotny interes w utrzymaniu sprawności tych urządzeń, co warunkowało skuteczność założonego planu przestępczego, a co za tym idzie naprawiali i serwisowali te urządzenia, faktycznie przynależące do nich, a jedynie formalnie do (...) Sp. z o.o. Sami oskarżeni w swoich wyjaśnieniach szczerze to przyznawali, do czego odwołano się powyżej.
W tej sytuacji jako całkowicie chybione ocenić trzeba zarzuty apelacyjne obrońcy adwokata (...) zmierzające do wykazania naruszenia zasad proceduralnych przez Sąd I instancji, w tym prawa do obrony oskarżonego przez choćby odstąpienie od przesłuchania licznych świadków, czy dopuszczenia opinii biegłego sądowego "z zakresu urządzeń i automatów do gier na okoliczność konieczności serwisowania i prowadzenia bieżących napraw dla utrzymania ich w ciągłej eksploatacji, zaleceń serwisowych producentów w zakresie automatów”, bo są to kwestie irrelewantne dla osądu sprawy, nie mówiąc już o tym, że przywołane zagadnienia nie dotyczą wiadomości wymagających wiedzy specjalnej, skoro ta powszechnie dostępna wystarcza do stwierdzenia potrzeby serwisowania czy reparacji każdego urządzenia technicznego. Podobnie wiadomości z zakresu analizy kryminologicznej, jakich miałby udzielić biegły sądowy z zakresu mikroekonomii przedsiębiorstw w żadnym razie nie przyczyniłyby się do wzbogacenia materiału dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy.
Odnośnie wątku związanego z dowolnością ustalenia, że automaty do gier o niskich wygranych będące przedmiotem przypisanych oskarżonym przestępstw skarbowych stanowiły faktyczną własność (...) s.c. zgodzić się trzeba z wytkniętą przez apelujących wadliwością nomenklatury, jaką posłużył się Sąd I instancji na określenie relacji prawnej łączącej oskarżonych L., J. i T.- wspólników (...) s.c. z przedmiotem przestępstw, a co było pokłosiem uznania, że była to „faktyczna własność”, co jest określeniem nieznanym na gruncie rzeczowego prawa cywilnego. Prześledzenie opisów przypisanych oskarżonym czynów, jak i odnośnych fragmentów pisemnych motywów zaskarżonego wyroku zarówno w części faktograficznej, dowodowej i materialnoprawnej, nie pozostawia wątpliwości, że w rzeczywistości w ten sposób organ a quo zreferował stan faktyczny rzeczywiście rysujący się na kanwie sprawy, a zatem posiadania przez oskarżonych rzeczonych urządzeń tyle tylko, że wadliwie to zwerbalizował. Przeniesienie bowiem własności automatów przez wspólników (...) na (...) czyniło zadość wymogom ustawowym pociągając za sobą konieczność odnośnego potwierdzenia tego faktu w preparowanych dokumentach, a dalej dopełnienia formalności związanych z ich rejestracją, legalizacją, czy technikaliami przez podmiot dysponujący zezwoleniem na urządzanie (prowadzenie) gier, a co służyło celowi przestępczemu. Nie był to zatem efekt rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a działanie wynikające z ukartowanego z góry planu przestępczego, który z powodzeniem przez kolejne lata był realizowany zapewniając oskarżonym L., J. i T. znaczne korzyści majątkowych, a co w sposób prawidłowy ustalił Sąd meriti. Nie jest zatem zrozumiały powód, dla którego obrońcy tak ważką, a wręcz priorytetową wagę przykładają do wspomnianej kwestii, w sytuacji gdy formalne zabiegi oskarżonych celem stworzenia pozorów legalności urządzania gier na automatach o niskich wygranych bez zezwolenia pod przykrywką, było dla nich wybitnie obciążające, nie zaś odciążające, jak starali się to wykazać apelujący zapominając, że podstawowym dowodem potwierdzającą trafność tego ustalenia Sądu I instancji były wyjaśnienia samych oskarżonych z początkowego etapu procesu karnego, kiedy nie wypracowali jeszcze linii obrony szczerze przyznając, że automaty do gier należały do nich, nie zaś do (...) Sp. z o.o., a czego dobitnym potwierdzeniem był także pozew jaki A. L. wytoczył przeciwko spółce domagając się zwrotu określonych urządzeń (sprawa Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście w Warszawie sygn. akt I C 398/12). Próba przekonania przez apelujących, że inne desygnaty stały za słowami „nasze automaty”, które mianoby traktować równoważnie jak określenia typu „nasze góry”, „nasze dzieci” itd., była niepoważna. Uznać zatem trzeba, że automaty do gier wykorzystywane w przestępczym procederze de facto stanowiły „faktyczną własność” oskarżonych będących ich posiadaczami samoistnymi, wszak po myśli art. 336 k.c. posiadaczem rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), de iure zaś ich właścicielem mogła być (...) Sp. z o.o., co - jak wykazano powyżej - nie ma znaczenia dla osądu sprawy i w najmniejszym stopniu nie ekskulpowało oskarżonych. Przyznaje to także skarżący obrońca oskarżonego L. adwokat T. N., już niezależnie od przeciwnych intencji, jakie apelującemu przyświecały, wszak słusznie skonkludował, że jakkolwiek zgodnie z przepisami ustaw z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych, jak i ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych automaty do gier nie mogły stanowić własności osób trzecich, a zatem podmiotów innych aniżeli urządzającego gry, to nawet naruszenie przez (...) tego wymogu nie oznaczało, że urządzającym było w rzeczywistość (...). I dalej: Sąd a quo w sposób całkowicie błędny zdekodował zatem realne normatywne znaczenie okoliczności związane z prawem własności automatów jako kategorialnie determinującej charakter podmiotu właścicielskiego jako urządzającego gry. Stąd też nawet uznając za trafne ustalenie, w myśl którego właścicielem automatów miałaby być spółka (...), w kontekście skali aktywności (...) w procesie urządzania gier przy pomocy rzeczonych automatów, w dalszym ciągu to ten podmiot należałoby uznawać ( zdaniem obrońcy, nie zaś Sądów obu instancji- przypis własny SA) za urządzającego gry, co choć jest konkluzją nietrafioną to zawiera zgodny z przedstawionym powyżej stanowiskiem Sądu Apelacyjnego wniosek odnośnie tego, że to po czyjej stronie formalnie leżała własność urządzeń nie miało znaczenia rozstrzygającego. W efekcie Sąd Apelacyjny punktach III.2 oraz 3a i 3b wyroku skorygował opisy czynów przypisanych oskarżonym A. L., N. J. i V. T. adekwatnie do powyższych ustaleń zastępując słowa „faktyczna własność” zwrotem „w posiadaniu”, co zarazem odpowiada wyrokowym ustaleniom faktycznym przy zaznaczeniu, że wprowadzone zmiany miały dla oskarżonych neutralne znaczenie.
Wytknięte w apelacji obrońcy oskarżonych (...) i (...) niedostatki pisemnych motywów zaskarżonego wyroku w zakresie rozważań faktyczno-prawnych, nie potwierdzają supozycji o niedostatecznym rozważeniu przez Sąd meriti wszystkich relewantnych okoliczności sprawy, w tym oparcia wyrokowych ustaleń na błędnie ocenionych dowodach, czy niewłaściwej subsumcji faktów pod przyjęte w podstawach prawnych skazań przepisy materialnoprawne, bądź arbitralności zapadłego wyroku mającego naruszać typowane przez skarżących normy karnoprocesowe, a co jest niezbędne dla skuteczności zarzutu opartego na art. 438 pkt. 2 k.p.k. Sam skarżący obrońca nie wykazuje w tym rozbudowanym zarzucie apelacyjnym jak wytknięte tamże uchybienia miałyby przekładać się na treść zaskarżonego wyroku, a powołuje argumenty wyłącznie polemiczne. Przypomnieć przy tym nade wszystko trzeba, że uzasadnienie wyroku jako, że jest sporządzane po jego wydaniu, nie może mieć wpływu na treść orzeczenia, zaś apelujący nie wykazał, aby zawarte w pisemnych motywach kwestionowanego orzeczenia tezy dowodziły, że już na etapie wyrokowania Sąd I instancji ferował dowolne oceny i wnioski, a w konsekwencji niesłusznie pociągnął do odpowiedzialności karnej niewinnych oskarżonych, bo tak z pewnością nie było.
Apelujący obrońca adwokat (...) nade wszystko oponuje takiej metodyce sporządzania pisemnych motywów zaskarżonego wyroku, która ma odzwierciedlać tezy aktu oskarżenia, bez zgłębiania wyników postępowania dowodowego z rozprawy głównej, podczas gdy nawet potwierdzenie słuszności tak brzmiącej krytyki pod adresem Sądu I instancji nie wystarcza do podważanie trafności wyroku bez wykazania, że miało to jednoczesny wpływ na jego treść, a czego w omawianej apelacji zabrakło. Przypomnieć jeszcze należy, że zgodnie z regulacją art. 455a k.p.k. niespełnienie wymogów dotyczących uzasadnienia określonych w art. 424 k.p.k. nie pozwala na osiągnięcie celu, jaki z tak brzmiącym zarzutem apelujący skorelował. To zaś, że Sąd meriti nie opisał drobiazgowo wyników przesłuchań każdego z uczestników postępowania z etapu śledztwa i postępowania sądowego nie świadczy, że dowody te w jakiejś części pominął, bądź nie nadał im właściwej rangi, bo przeczy temu przyjęta podstawa dowodowa poczynionych ustaleń faktycznych i właściwa weryfikacja procesowa dowodów, w tym wyjaśnień oskarżonych z początkowego etapu postępowania przygotowawczego, czy zeznań świadków w zakresie w jakim uznano je za wiarygodny materiał dowodowy. Sąd meriti musiał przy tym dokonać wyboru wersji, która jawiła się w świetle zmiennych relacji procesowych przesłuchanych osób jako prawdziwa w świetle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego i z tego zadania należycie się wywiązał. Sąd Apelacyjny po rozważaniu wszystkich dowodów zebranych w sprawie nie doszedł do odmiennych wniosków, w tym tego forsowanego przez skarżącego obrońcę, jakoby oskarżeni mieli nie uczestniczyć wolicjonalnie w kryminalnym procederze, a przyznając się do przestępstw w śledztwie wyjaśniali nieprawdziwie.
Konkludując, wyrokowe ustalenia faktyczne, a także omówiony stan dowodowy, świadczą o dążeniu Sądu meriti do prawdy, pozwalając na odczytanie motywów, którymi się kierował uznając sprawstwo i winę oskarżonych A. L., N. J. i V. T.. Należy też odnotować, że oskarżeni kooperowali ze sobą i z pozostałymi zaangażowanymi w kryminalny proceder osobami przez dłuższy czas, mając ze sobą bezpośredni bądź pośredni kontakt i wypełniając przydzielone zadania służące celom grupy, do której świadomie przynależeli. Ich celem było urządzanie wbrew przepisom ustawy, bez zezwolenia gier hazardowych, co czynili w celu osiągania korzyści majątkowych z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grach na automatach do niskich wygranych, a co wymagało strukturalnego zorganizowania w tym sposobu rozdziału zysków pomiędzy podmioty gospodarcze wykorzystywane w tym procederze, tj. (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. i wreszcie (...) s.c., której oskarżeni byli wspólnikami, w sposób pozwalający na jednoczesne pranie brudnych pieniędzy obejmujące uzyskiwane z z tego korzyści majątkowe. Nie trzeba przypominać, iż udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstwa, jest występkiem formalnym, stąd do wypełnienia jego znamion wystarcza sama bierna przynależność, nie jest konieczna wiedza o szczegółach organizacji grupy, znajomość wszystkich osób ją tworzących, mechanizmów funkcjonowania, czy wreszcie bezpośredni udział we wszystkich przestępstwach przez grupę dokonanych. Powyższe rozważania na gruncie analizowanej sprawy nakazują odrzucić wersję obrony o braku istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, bądź nieudowodnieniu jej faktycznego funkcjonowania, czy nie uczestniczeniu w jej strukturach oskarżonych, bądź też nie odgrywaniu w niej ustalonych ról. Sąd Apelacyjny, wbrew polemicznemu stanowisku apelujących obrońców nie ma zastrzeżeń co do prawidłowości przypisania oskarżonym L., J. i T. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Kwestionowanie przez apelujących obrońców świadomego współudziału oskarżonych w tej kryminalnej strukturze, w celu dla którego została zawiązana, ogranicza się do zanegowania stanowiska Sądu I instancji i przywołania kilku judykatów przedstawiających tezy, jakim zaskarżony wyrok w żadnym razie nie uchybił, bo wszystkie niezbędne do przypisania oskarżonym tego przestępstwa determinanty prawidłowo ustalił, czego wyrazem są pismem motywy zaskarżonego wyroku, do których Sąd Apelacyjny odesłała skarżących, aby uniknąć zbędnych powtórzeń dodając jedynie, że prowadzenie przez oskarżonych działalności gospodarczej w ramach spółki cywilnej niczego w tej materii nie zmienia tym bardziej, że (...) s.c. była istotnych ogniwem kryminalnego układu.
W tej części rację należało jednak przyznać obrońcy adw. (...), że Sąd I instancji popełnił błąd wymierzając A. L. karę 1 roku pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 258 § 1 k.k. podczas gdy współoskarżonych (...) i (...) skazał na kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności uznając te sankcje za adekwatne do rangi przestępstwa i stopnia winy sprawców, a co nie zostało zaskarżone apelacją prokuratora na niekorzyść tych oskarżonych. Uznając zatem, że kary te są właściwe, brak zarazem powodów, aby tak istotnie różnicować rozstrzygnięcia penalne wymierzone za ten sam czyn poprzez tak istotnie surowsze ukaranie A. L., którego rola w tym czynie wcale nie została przez Sąd I instancji określona jako wiodąca, poważniejsza względem pozostałych, czy w jakikolwiek sposób negatywnie się wyróżniająca, aby uzasadniać wymierzenie mu w punkcie 1 wyroku dwukrotnie surowszej kary pozbawienia wolności, aniżeli współoskarżonym. Apelacja obrońcy przyniosła zatem oczekiwany rezultat, bo zaskarżony wyrok wyraźnie przeszacował rolę oskarżonego (...) w przestępstwie z art. 258 § 1 k.k., jak i rysujący się w tym zakresie w świetle wyrokowych ustaleń stopień jego winy, dlatego też Sąd Apelacyjny uznał, że objęta kwestionowanym rozstrzygnięciem kara była rażąco surowa, dlatego też została w instancji odwoławczej złagodzona do 6 miesięcy pozbawienia wolności. Skorygowanie w tej części zaskarżonego wyroku pozwoli nade wszystko na zachowanie spójności i wewnętrznej sprawiedliwości wyroku, zwracając przy tym uwagę, że w punktach 2, 3 i 4 współoskarżonym wymierzono tożsame sankcje za popełnione wspólnie i w porozumieniu pozostałe przypisane im przestępstwa i przestępstwa skarbowe.
Idąc dalej wskazać należy, że poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne nie nasuwają zastrzeżeń instancji odwoławczej co do prawidłowości ich subsumpcji pod przyjęty w podstawie skazania oskarżonych L., J. i T. w punkcie 2 wyroku przepis art. 107 § 3 k.k.s. Niezależnie od zgłaszanych w apelacjach obrońców trudności interpretacyjnych związanych z terminami użytymi w tym przepisie, jak i propozycji ich wykładni w kierunku mającym doprowadzić do uwolnienia oskarżonych od odpowiedzialności karnoskarbowej za tak kwalifikowane przestępstwo skarbowe Sąd Apelacyjny tych obiekcji nie podziela.
W pierwszej kolejności zgodzić się trzeba z przyjętym w orzecznictwie stanowiskiem rozumiejącym pod pojęciem „urządzania" gier hazardowych w rozumieniu art. 107 § 1 k.k.s., ogółu czynności i działań stanowiących zaplecze logistyczne dla umożliwienia realizowania w praktyce działalności w zakresie gier hazardowych, w szczególności: zorganizowanie i pozyskanie odpowiedniego miejsca na zamontowanie urządzeń, przystosowanie go do danego rodzaju działalności, umożliwienie dostępu do takiego miejsca nieograniczonej liczbie graczy, utrzymywanie automatów w stanie stałej aktywności, umożliwiającym ich sprawne funkcjonowanie, wypłacanie wygranych (…) (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2023 r., I KK 119/22, wyrok WSA w Kielcach z dnia 22 września 2016 r., II SA/Ke 553/16; wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 8 września 2016 r., II SA/Go 321/16). Bardzo celne jest zarazem stanowisko komentatorów, że "urządzanie" to szeroko rozumiane organizowanie gier hazardowych (por. G.Łabuda, (w:) Kodeks karny skarbowy. Komentarz, P. Kardas, G. Łabuda, T. Razowski, LEX/el 2017, t. 9 do art. 107).
Czynności te należy zatem traktować jako kategorie normatywne przynależne podmiotowi urządzającemu gry, a zatem w realiach analizowanej sprawy oskarżonym, bo bez ich zaangażowania i działań przygotowujących i pozwalających na urządzanie, a dalej organizowanie na szeroką skalę gier hazardowych, nie doszłoby do inkryminowanego procederu, zaś ich przestępcza działalność związana z naruszeniem warunków ustawy, w tym brak uzyskania przez oskarżonych wymaganego na tę działalność zezwolenia, wyłącznie od strony formalnej była firmowana przez (...) Sp. z o.o., oficjalnie spełniającej ustawowe wymogi, a nade wszystko dysponującej zezwoleniem. Przedstawiciele tej Spółki nie zajmowali się zadaniami związanymi z wyszukiwaniem lokali, nabywaniem i obsługą urządzeń do gier, ich wstawianiem do punktów, bieżącą działalnością związaną z urządzaniem gier, obsługą, serwisowaniem, naprawami automatów, a jedynie czerpali z tego procederu określone zyski przepływające przez konta podmiotów biorących udział w tej karuzeli, w tym firm-słupów ((...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o.), wedle z góry założonego pomiędzy członkami tej struktury schematu i w ustalonej wysokości. Próba przeforsowania przez obronę tezy, że samo firmowanie działalności oskarżonych przez (...) Sp. z o.o. winna ich ekskulpować, nie mogła się powieść wszak na tym bazują zorganizowane grupy przestępcze wypracowujące mechanizmy, narzędzia i sposoby ku temu, aby móc w świetle prawa, bo od strony formalnej dopełniając niezbędnych wymogów, funkcjonować na nielegalnym rynku i czerpać z tego znaczne korzyści majątkowe, w tym kosztem interesów fiskalnych państwa. Był to zatem warunek sine qua non skuteczności założonego planu przestępczego, bez czego jego powodzenie nie byłoby możliwe bez ryzyka szybkiej demaskacji.
Przechodząc do zgłoszonych w apelacjach obrońców niejednoznaczności zwrotów użytych w art. 107 § 3 k.k.s. zacząć należy od szerszego wywodu bazującego na podzielanych przez Sąd Apelacyjnych, jakże cennych na gruncie poddanej kontroli instancyjnej sprawy, uwagach przedstawionych przez Sąd Najwyższy w uchwale z 21 listopada 2001 r., sygn. I KZP 26/01 (opubl. OSNKW 2002/1-2/4, LEX 49484). Otóż zgodzić się trzeba, że zasada nullum crimen sine lege wymaga określoności czynu zabronionego, a barierą do tego może być niejednoznaczność kategorii językowych użytych w danym przepisie. Język norm prawnych posługuje się bowiem językiem etnicznym, którego reguły znaczeniowe - szeroko rozumiane - kształtowane są w swobodnej i zmieniającej się praktyce jego użytkowania. W istniejących współcześnie realiach stanowienie, stosowanie i dokonywanie wykładni prawa wymaga zatem przede wszystkim racjonalnego używania i odczytywania tego języka. Radykalny formalizm, ignorujący dostępne reguły interpretacyjne, nie służy bowiem rzetelnemu rozpoznaniu rzeczywistej treści normy prawnej, co ma szczególne odniesienie do realiów sprawy niniejszej w kontekście rozbieżności w używaniu gramatycznej formy dotyczącej określenia liczby przedmiotu, do którego odnosi się czynność czasownikowa, co zresztą jest w zróżnicowany sposób ujmowane w licznych przepisach karnych przy zaznaczeniu, że zasadniczo ustawodawca używa liczby pojedynczej, a sporadycznie - liczby mnogiej. Do tych ostatnich należy właśnie regulacja z art. 107 § 1 k.k.s., w którym mowa o urządzaniu „gier hazardowych’”. Za Sądem Najwyższym powtórzyć trzeba, że użycie liczby mnogiej - niezależnie od tego, jaką funkcję pełni w strukturze normy prawnej (przedmiot bezpośredniej ochrony, przedmiot czynności wykonawczej, element współokreślający sposób popełnienia przestępstwa) - może prima vista rodzić podejrzenie normatywnego znaczenia tego zabiegu, w szczególności sugestię, że zawężeniu ulega podstawa odpowiedzialności przez wyłączenie z jej granic przypadku wystąpienia (zaatakowania, użycia) jednego egzemplarza przedmiotu. Jest jednak oczywiste, że nie uprawnia to do formułowania takich stanowczych wniosków, jeżeli konieczność taka nie wypływa z podstaw szerszych zawartych przy tym lub wynikających z treści danej regulacji.
Sąd Apelacyjny odnosi tę regułę do odwrotnej sytuacji, a mianowicie użycia liczby pojedynczej w przepisie penalizującym określone zachowanie, którego nie sposób interpretować jako warunkowanego jego odniesieniem do pojedynczego przypadku, tak jak chcieliby to widzieć apelujący obrońcy na gruncie art. 107 § 3 k.k.s. W omawianej sytuacji sam ustawodawca dostarcza bowiem wyraźnej wskazówki wykładniczej, wszak liczbą mnogą posługuje się w art. 107 § 1 k.k.s. definiując zachowanie sprawcy, który „urządza (…) gry hazardowe”, a następnie w art. 107 § 3 k.k.s. wymaga najpierw spełnienia znamion art. 107 § 1 k.k.s. („jeżeli sprawca dopuszcza się czynu zabronionego określonego w § 1”), a następnie dopełnienia znamion warunkujących odpowiedzialność na podstawie surowszego przepisu, a zatem działania „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej”. Ustawodawca w jednej jednostce redakcyjnej - wyliczając przedmioty służące do popełnienia czynu, używa zatem odmiennych sformułowań, raz w liczbie mnogiej, drugi raz- pojedynczej. Odrzucić trzeba jako nieracjonalny argument, że dla realizacji znamion przestępstwa typu kwalifikowanego konieczne jest zorganizowanie przez sprawcę zbiorowego „jednoczesnego” uczestnictwa w „jednej” grze hazardowej większej ilości osób, podczas gdy znamiona typu podstawowego penalizują urządzanie „gier hazardowych”, a zatem większej ich liczby. Ustawodawca przypisuje bowiem użyciu liczby mnogiej (§1) takie samo znaczenie normatywne, jak w wypadku użycia liczby pojedynczej (§2), traktując tę pierwszą jako uogólnioną, zbiorczą postać określenia przedmiotu czynności wykonawczej, tę drugą zaś jako doprecyzowanie, że wystarcza podjęcie inkryminowanego zachowania tj. organizowania zbiorowego uczestnictwa w pojedynczym przypadku. Innymi słowy w świetle omawianego przepisu przyjąć należy, że skoro karalne jest organizowanie zbiorowego uczestnictwa w jednej grze, to tym bardziej dotyczy to zorganizowania udziału w wielu grach hazardowych, przy stałej dostępności urządzeń dla większej liczby graczy, a co w przypadku oskarżonych miało na celu zmaksymalizowania zysków. Użycie w tekście normatywnym liczby pojedynczej nie musi bowiem mieć znaczenia limitu liczbowego, a może stanowić podkreślenie, że wszystkie, a zwłaszcza wszelkie przedmioty odpowiadające cechom danego wyrażenia, tu „gra hazardowa”, objęte są zakresem znaczeniowym penalizowanym na gruncie przepisu, bez względu na ich liczbę, skoro odnosi się do każdego przedmiotu wskazanego w normie. Zauważenia także wymaga, że ujęcie -za jakim optują obrońcy - w sposób pluralistyczny przedmiotu czynności wykonawczej w art. 107 § 3 k.k.s., a zatem wprowadzenie w miejsce liczby pojedynczej (w „grze hazardowej) liczby mnogiej (w „grach hazardowych”) rodziłoby kolejne trudności interpretacyjne, jak choćby taką czy mowa o dwóch, czy więcej grach, podobnie jak problematyczny pozostawałby wymóg jednoczesności czy sukcesywności ich organizowania, można także mnożyć dalsze trudności interpretacyjne, nawet w kontekście normatywnym. Tym samym uznać trzeba, że nic istotnego nie wynika na gruncie sprawy niniejszej z podkreślanego przez apelujących faktu, iż ustawodawca używa liczby pojedynczej w art. 107 § 3 k.k.s. w odniesieniu do inkryminowanego uczestnictwa w „grze hazardowej”.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego w kontekście znamienia ustawowego „organizowania zbiorowego uczestnictwa” decyduje natomiast dostępność udziału w grze hazardowej i do tego odnosi się owa czynność wykonawcza. Zbiorowe uczestnictwo to uczestnictwo grupowe, zapewniające możliwość wzięcia udziału w przedsięwzięciu większej liczby osób, niezależnie od tego czy w danym momencie, czy równolegle bądź sukcesywnie, bo rozumieć to trzeba jako stworzenie, czyli właśnie „zorganizowanie” hazardu w schemacie nastawianym na cel osiągania korzyści majątkowych z urządzania gry hazardowej, tu na automatach o niskich wygranych, a które to urządzenia działały na analogicznych zasadach i losowym systemie wypłat wygranych, jednakowych dla każdego gracza. Uproszczone traktowanie definicji językowej słowa „zbiorowy” niczego nie rozstrzyga wbrew wersji obrony oskarżonych, wszak „transport zbiorowy” nie traci takiego charakteru w zależności od tego czy w danym momencie korzysta z niego jedna czy więcej osób, a o takim jego przymiocie decyduje stała dostępność dla większej grupy osób mogących z tego transportu w każdym czasie skorzystać. Co znamienne skarżący obrońca adwokat T. N. przyznaje zarazem, że w odniesieniu do automatów o niskich wygranych, z uwagi na ich właściwości konstrukcyjne i przeznaczenie, możliwość organizowania tego rodzaju gier zasadniczo byłaby wykluczona, a zatem pośrednio potwierdza, że przy proponowanej wykładni przepis art. 107 § 3 k.k.s. pozostawałby w praktyce martwy, a co też nie jest bez znaczenia, skoro musiałoby się z tym wiązać założenie o nieracjonalności ustawodawcy. Proponowana przez apelujących wykładnia przepisu bez uwzględnienia celów ustawy wypacza zatem sens regulacji prawnej, znosi ochronę dobra prawnego nim objętego i prowadzi do wniosków ad absurdum, nie dając się pogodzić z założeniem racjonalności ustawodawcy i jest jednoznacznie sprzeczna z celem wprowadzenia kwalifikowanego typu przestępstwa z art. 107 § 3 k.k.s. Funkcja tego przepisu było bowiem wyselekcjonowanie zachowań polegających na organizowaniu hazardu zawodowo, na szeroką skalę, ze stałą dostępnością dla wielu graczy i zapewniającego znaczne zyski organizatorowi właśnie z uwagi na rozmiar procederu, jako że czyn taki jest w stopniu wyższym społecznie szkodliwy, wyrządza poważniejsze straty ogólnoludzkie, ogólnospołeczne i fiskalne dla budżetu państwa w wyniku profesjonalizacji i powtarzalności procederu angażującego szerszy krąg osób i logistycznie uporządkowanego w wyższym stopniu, aniżeli w typie podstawowym. Reglamentacja działalności hazardowej służy ochronie kilku dóbr prawnych, obok interesu fiskalnego Skarbu Państwa także chroni porządek publiczny, który na skutek utraty płynności finansowej użytkowników hazardu może zostać zachwiany, a szeroka doń dostępność niewątpliwie te zagrożenia zwiększa, dlatego też organizowanie zbiorowego procederu jest w stopniu wyższym szkodliwe społecznie i stąd podlega surowszej penalizacji na podstawie art. 107 § 3 k.k.s. Gra na jednym urządzeniu takiego ryzyka nie potęguje w stopniu uzasadniającym surowszą odpowiedzialność organizatora, inaczej aniżeli w przypadku stworzenia dostępności zbiorowości w rozumieniu nieograniczonej liczby uczestników.
Zaakceptowanie przeciwnego stanowiska apelujących obrońców prowadziłoby do wniosków trudnych do pogodzenia z poczuciem sprawiedliwości i porządkiem prawnym, w tym takiego, że sprawca dysponujący jednym urządzeniem pozwalającym na rozegranie gry hazardowej równocześnie przez kilka osób ponosiłby surowszą odpowiedzialność karnoskarbową, aniżeli ten kto takich automatów udostępniałby kilkaset w kilkuset lokalizacjach ze stałym dopływem dla kilkuset graczy, czerpiąc z tego niewspółmiernie większe korzyści. Inny przykład dotyczy sytuacji, w której w salonie (czy ich sieci) kilku graczy uczestniczyłoby w grach na kilku automatach niezależnie od siebie, a zarazem kilku graczy jednocześnie brałoby udział w jednej grze (typu kary, ruletka, bingo), to wówczas zawężone rozumienie „zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej” musiałoby skutkować uznaniem, że wyłącznie organizator pojedynczej gry dla kilku osób ponosiłby surowszą odpowiedzialność, a sprawca czerpiący niewspółmiernie większe zyski z procederu organizowanego na szeroką skalę już nie, co jest nie do pogodzenia w świetle wykładni systemowej i celowościowej normy prawnej, o jakiej mowa. Tymczasem wykładnia gramatyczna przepisu prawa winna być uzupełniana właśnie wykładnią celowościową i systemową, a co apelujący całkowicie pomijają, choć zarazem zaznaczenia wymaga, że przyjęta przez Sądy obu instancji wykładnia art. 107 § 3 k.k. nie narusza reguł wykładni językowej, bo cytowany przepis nie wymaga wspomnianej „jednoczesności” uczestniczenia w „jednej” grze hazardowej i to „więcej osób”, nie wyklucza zatem sukcesywnego, a nawet równoległego udziału kilku osób tworzących ową zorganizowaną „zbiorowość”, „grupę” graczy, korzystających z kilku urządzeń, bądź tego samego, ale kolejno.
Konkludując czynność sprawczą znamienia kwalifikującego omawianego przepisu należy traktować całościowo, jako po pierwsze odnoszącą się do szerszego zakresu aniżeli użyte w § 1 „urządzanie” gier, po wtóre wymagającą organizowania w sensie skoordynowanego działania obejmującego większe zaangażowanie „sił i środków” stwarzających warunki do zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej/grach hazardowych szerszej grupie uczestników, a zatem działalności o dużym zasięgu i dostępności. Nie może zatem mieć decydującego znaczenia dla przyjęcia surowszej kwalifikacji prawnej rodzaj urządzenia, jego funkcjonalność, a co za tym idzie i możliwość uczestniczenia w grze na nim jednej lub większej liczby osób, bo różnica pomiędzy § 1 i 3 art. 107 k.k.s. bazuje na zasięgu procederu, dostępności dla uczestników, a co przekłada się na skalę uzyskiwanych przez organizatorów z hazardu korzyści. W kontrze do takiego rozumienia organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej stoi działanie skierowane do zamkniętej, niedużej, jednoznacznie określonej grupy osób. Sąd odwoławczy podziela zatem takie rozumienie art. 107 § 3 k.k.s., jakie przyjął Sąd meriti podzielając zarazem stanowisko prokuratora prezentowane w pismach procesowych złożonych do akt sprawy, gdzie przedstawiono szereg merytorycznych uwag na ów temat, a z czym nie sposób się nie zgodzić.
Reasumując, Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, tak jak ich nie miał także Sąd I instancji, że oskarżeni A. L., N. J. i V. T., działając wspólnie i w porozumieniu wypełnili znamiona urządzania hazardu wbrew przepisom ustawy w rozumieniu art. 107 § 1 k.k.s., a zarazem z § 3 działając w celu osiągniecia korzyści majątkowej z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej dla nieokreślonej liczby graczy na automatach do niskich wygranych udostępnianych w licznych punktach na przestrzeni kilku lat.
Sąd Apelacyjny akceptuje tym samym stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 czerwca 2024 r., sygn. akt V KK 100/24 (LEX 3724704), gdzie wprost stwierdzono, że w sprawie „nie wystąpiła bezwzględna przesłanka odwoławcza z art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k. w zw. z art. 44 § 1 pkt. 1 k.k.s., gdyż nie nastąpiło przedawnienie karalności przestępstwa z art. 107 § 1 k.k.s.”, bo „zgodnie z typem kwalifikowanym czynu z art. 107 § 3 k.k.s., jeżeli sprawca dopuszcza się czynu zabronionego określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych, karze pozbawienia wolności do lat 5 albo obu tym karom łącznie. Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie ulegało wątpliwości, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i taką korzyść odniósł. Trafnie zatem Sąd odwoławczy przyjął, że: "Automaty były umieszczone w lokalach gastronomicznych i usługowych, a tym samym były dostępne dla nieograniczonego kręgu osób. W sytuacji zaistnienia znamion: działania sprawcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz organizowania zbiorowego uczestnictwa w grach na automatach o niskich wygranych, zasadne było zastosowanie w kwalifikacji czynu art. 107 § 3 k.k.s.".
Nie można przy tym zgodzić się z apelującymi, że stanowisko przedstawione w cytowanych przez obrońców oskarżonych L., J. i T. judykatach Sądu Najwyższego (z dnia 25.06.2020 r., III K 201/19 z 19.04.2023 r., sygn. akt I KK 347/22, czy z 13.04.2023 r. sygn. akt I KK 71/23), w których wyrażono odmienne poglądy do wyżej prezentowanego, miały wiążące, czy proste przełożenie na realia sprawy niniejszej i prowadzić winny do odrzucenia zmienionej tezy oskarżenia związanej z odejściem od pierwotnej kwalifikacji prawnej zarzutów z art. 107 § 1 k.k.s., bo w orzecznictwie na ów temat nie ma jednej wypracowanej linii orzeczniczej (co wykazał w pismach procesowych prokurator), zaś realia każdej sprawy wymagają indywidualnego ich rozważenia i merytorycznej końcowej oceny.
Oczywiście chybiona była supozycja obrońcy adw. (...) tycząca się możliwości podważenia słuszności przyjętej w zaskarżonym wyroku kwalifikacji prawnej czynu dowodami z zeznań świadków, będących właścicielami lokali, klientami czy serwisantami, na okoliczność „zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej” lub jej braku, bo ocena materialnoprawna ustaleń faktycznych należy do sądu meriti nie zaś świadków, a czego nie są zdolne zmienić ogólnikowe tezy przeciwne prezentowane na stronie 17 analizowanej apelacji.
Nie ma racji apelujący obrońca adwokat (...), że wobec skazania oskarżonego A.L. w punkcie 2 zaskarżonego wyroku za przestępstwo skarbowe z art. 107 § 3 k.k.s. zdekompletowane zostały znamiona pozostałych, dla których przestępstwem bazowym był art. 107 § 1 k.k.s., a nie z art. 107 § 3 k.k.s., którego do ich opisu nie wprowadzono. W tym wątku przywołać można słowa samego apelującego tyle, że odnoszone do innego wątku, a mianowicie, że „przyjcie zakwalifikowanego typu z art. 107 § 3 k.k.s. wymaga przede wszystkim ustalenia, że sprawca „urządzał lub prowadził” grę hazardową (…), co sprawia, że brak skarżącemu w tej kwestii spójności. Przypomnieć przy tym wystarczy, że sprawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności na podstawie kwalifikowanego przepisu art. 107 § 3 k.k.s. jeśli dopuści się czynu z art. 107 § 1 k.k.s., do którego ten wprost odsyła. W tej sytuacji nie ulega kwestii, że przestępstwo bazowe nie uległo dekompletacji nadmieniając zarazem, że dookreślenie przez Sąd Apelacyjny opisów pozostałych czynów przypisanych oskarżonym poprzez uzupełnienie brakujących znamion chrakteryzujących przestępstwo skarbowe z art. 107 § 3 k.k. nie było możliwe z uwagi na brak zaskarżenia w tych częściach wyroku przez prokuratora na niekorzyść oskarżonych, stąd pozostawiono je w pierwotnej postaci, niezależnie od skazania A. L., N. J. i V. T. w punkcie 2 zaskarżonego wyroku za przestępstwo skarbowe z art. 107 § 3 k.k.s.
Idąc dalej, nie nasuwa zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego przypisanie oskarżonym L., J. i T. w punkcie 3 zaskarżonego wyroku przestępstw skarbowych z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 6 § 2 w zw. z art. 7 § 1 kks. Istotą tego czynu oskarżonych było „kłamliwe" wykazywanie istnienia uprawnień do zaniżenia podstaw opodatkowania, zmierzające do uszczuplenia należności publicznoprawnych, a czemu służyły wystawiane przez oskarżonych w ramach spółki cywilnej fikcyjne faktury VAT, wykorzystane w ukartowanym obiegu pomiędzy trzema ogniwami uczestniczącymi w tym kryminalnym układzie, a co służyło zaciemnieniu obrazu przestępczego procederu. Wystawienie zatem fikcyjnych faktur, służących następnie (...) Sp. z o.o. do oszukańczych rozliczeń fiskalnych godziło w obowiązek podatkowy i realizowało znamiona przestępstwa skarbowego. W sprawie oskarżonych brak było jakichkolwiek powodów, aby z ich kryminalnej aktywności, składającej się na skoordynowane działania obliczone na osiągnięcie z góry założonego skutku, wyeliminować te realizowane przez przedstawicieli spółek pośredniczących czy samego podatnika w zakresie oszustwa podatkowego, skoro były to bezsprzecznie elementy czynu ciągłego opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku, dopełniając całości ich przestępczej działalności.
Odpowiadając na zarzuty apelacyjne odnośnie przestępstwa z punktu 3 wskazać przede wszystkim należy, że przepis art. 18 § 3 kk, mający zastosowanie do przestępstw skarbowych na podstawie art. 20 § 2 kks stanowi, że odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie. Udzielający pomocy musi obejmować świadomością to, że podejmując określone czynności czyni to w odniesieniu do konkretnego, scharakteryzowanego w odpowiednim przepisie części szczególnej lub w przepisie pozakodeksowym czynu zabronionego, a zatem obejmuje świadomością zarówno prawną charakterystykę czynu zabronionego, którego popełnienie ma zamiar ułatwić, oraz ma świadomość znaczenia swojego zachowania (działania lub zaniechania), w tym w szczególności tego, że stanowi ono ułatwienie popełnienia tego czynu zabronionego przez inną osobę (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dn. 5.06.2020r., II AKa 5/20, LEX nr 3049436). Z tej perspektywy niezrozumiałe są dywagacje apelującego obrońcy adwokata X. H. odnośnie braku po stronie oskarżonych szczególnego obowiązku zapobieżenia skutkowi. Z punktu widzenia strony podmiotowej "istota pomocnictwa polega na obiektywnym ułatwieniu popełnienia czynu zabronionego, przy czym od strony podmiotowej pomocnictwo charakteryzuje się zamiarem, aby inna osoba popełniła czyn zabroniony, a zamiar odniesiony jest do wszystkich znamion strony przedmiotowej" (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 25 lutego 2015 r., sygn. akt II AKa 457/14) i tak też w realiach sprawy było, co w klarowny sposób przedstawione zostało w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wystawianie przez oskarżonych poświadczających nieprawdę 60 faktur VAT na sumę 5.127.809 zł za rzekomo wykonane przez (...) na rzecz firm pośredniczących usługi serwisowe, stanowiące podstawę spreparowania kolejnych dokumentów finansowo-księgowych przez (...) Sp. z o.o. i z czasem (...) Sp. z o.o. na rzecz (...) Sp. z o.o., którego przedstawiciele posłużyli się nierzetelnymi fakturami VAT w deklaracjach podatkowych zawyżając koszty uzyskania przychodów i zaniżając podstawy opodatkowania o kwoty brutto wynikające z faktur VAT, nie dokumentujących prawdziwych czynności serwisu i napraw urządzeń, z całą pewnością ułatwiało podatnikowi uszczuplenie należności publicznoprawnych do rozliczeń podatkowych na sumę 974.283,71 zł i było działaniem umyślnym kierunkowym po stronie oskarżonych. Jako osoby zawodowo parające się działalnością gospodarczą mieli pełną wiedzę i wolę, że preparowane dokumenty posłużą członkom zorganizowanej struktury w określonym celu i po to też były wystawiane. Prawidłowość wniosku Sądu I instancji o fikcyjności objętych zarzutem z punktu III faktur VAT i sposobu ich dalszego spożytkowania przez przedstawicieli (...) Sp. z o.o., udział w tym procederze oskarżonych L., J. i T., jak i przyjętą postać zjawiskową oszustwa podatkowego nie budzi kontrowersji Sądu Apelacyjnego. Mechanizm tego kryminalnego łańcucha został w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku racjonalnie wyjaśniony, w tym dotyczący uzyskiwania przez oskarżonych na podstawie poświadczających nieprawdę faktur VAT „wyprawnych” korzyści majątkowych odpowiadających wartości, na jaką rzeczone faktury opiewały. Żadnych merytorycznych kontrargumentów podważających wyrokowe ustalenia faktyczne i materialnoprawną ich ocenę apelujący nie zaoferowali.
Nie można zarazem zgodzić się z obrońcą adwokatem T. N., że czyny objęte rozstrzygnięciami z punktów 2 i 3 zaskarżonego wyroku stanowiły jedno przestępstwo skarbowe, uzasadniając objęcie ich klamrą z art. 6 § 2 k.k.s., bo mowa o innych przedmiotowo czynach realizowanych w innym zamiarze, w odmienny sposób i przy wykorzystaniu różnych czynności wykonawczych, a ich wzajemne powiązanie faktyczne nie wystarcza do łącznej oceny prawnej, wszak przestępstwo skarbowe z art. 107 § 3 k.k.s. nie było determinowane realizacją znamion czynu z punktu 3 z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 6 § 2 w zw. z art. 7 § 1 kks., ani odwrotnie. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że instytucja czynu ciągłego tworzy materialnoprawne podstawy do uzyskania w procesie karnym pełnego obrazu przestępstwa obejmującego poszczególne zachowania sprawcy podjęte w wykonaniu tego samego zamiaru niejako na raty i co jest niezbędne dla oddania jego pełnej zawartości kryminalnej, stopnia społecznej szkodliwości i winy sprawcy. Normatywna ciągłość współkształtuje zatem kryteria w oparciu, o które dokonywana jest rekonstrukcja czynu jako zdarzenia faktycznego w rozumieniu art. 11 § 1 k.k. i art. 6 § 1 k.k.s. Z kolei przepisy art. 12 k.k. i art. 6 § 2 k.k.s. służą do powiązania ze sobą wielu zachowań w trakcie karnoprawnej oceny dwóch lub więcej odrębnych i uczynienia z nich jednej podstawy kwalifikacji prawnej traktowanej jako jednolita aktywność sprawcy, dotyczy zatem sytuacji gdy dla łącznej oceny materialnoprawnej inkryminowanego zachowania niezbędne jest wykorzystanie spoiwa w postaci objęcia węzłem czynu ciągłego wobec sprawcy działającego z tym samym zamiarem, a nie z takim samym zamiarem. Te warunki w realiach analizowanego przypadku nie zostały spełnione.
Marginalnie wskazać można, że objęcie kumulatywną kwalifikacją prawną czynu ciągłego obejmującego zachowania opisane w punktach II i III części wstępnej wyroku znacząco podwyższałoby jego zawartość kryminalnoprawną, bo w tych ramach należałoby uwzględnić zróżnicowane zachowania oskarżonych, a co prowadzić by musiało do odpowiedniego zaostrzenia kary orzekanej za taki czyn ciągły, zdecydowanie wyższej aniżeli kary jednostkowe objęte rozstrzygnięciami z punktów 2 i 3 zaskarżonego wyroku. W tej sytuacji uwzględnienie postulatu obrońcy nie miałoby także jednoznacznie korzystnego wymiaru dla sytuacji prawnej oskarżonego.
Nie przekonuje uwaga obrońcy adwokata T. N., że za forsowaną optyką przemawia rozstrzygnięcie z punktu 4 zaskarżonego wyroku, skazujące oskarżonych za kumulatywnie kwalifikowany czyn ciągły z art. 12 k.k. obejmując zachowania znamionujące czyny z art. 299 § 1 i 5 k.k. i art. 271 § 3 k.k. Sąd Okręgowy przypisując oskarżonym tak zakwalifikowany czyn ciągły podążył bowiem bezkrytycznie za stanowiskiem prokuratora przyjętym w akcie oskarżenia, a co było oczywiście błędne i nastąpiło z naruszeniem art. 12 k.k. właśnie. Tyle tylko, że skorygowanie tego rozstrzygnięcia w kierunku właściwym nie było w instancji odwoławczej dopuszczalne wobec braku zaskarżenia na niekorzyść oskarżonych punktu 4 kontrolowanego wyroku. Rozbicie zaś tego skazania na dwa odrębne przestępstwa z art. 299 § 1 i 5 k.k. i z art. 271 § 3 k.k., co prawidłowo winno mieć miejsce, musiałoby skutkować orzeczeniem za każde z nich kar jednostkowych, a dalej objęcie ich węzłem kary łącznej, a to byłoby jednoznacznie niekorzystne dla oskarżonych. W efekcie nad owym uchybieniem materialnoprawnym Sąd Apelacyjny zmuszony był przejść do porządku dziennego, zaznaczając zarazem, że sam apelujący także dostrzegł nieprawidłowości w tym orzeczeniu tyle tylko, że uczynił to poniekąd niekonsekwentnie. W dalszej części apelacji przywołał bowiem stanowisko, określając je jako niepodważane w doktrynie i orzecznictwie, a wyrażające „zakaz utożsamiania przejawów przestępstwa prania pieniędzy z tzw. czynem bazowym, z którego pochodzą korzyści związane z popełnieniem czynu zabronionego w rozumieniu art. 299 § 1 k.k.” (punkt Vb części wstępnej cyt. apelacji), co miałoby wykluczać możliwość jednoczesnego przypisania odpowiedzialności karnej za występek z art. 299 § 1 i 5 k.k. w podstawie karnoprawnej przestępstwa pozostającego w zbiegu z przestępstwem bazowym (tu z art. 271 § 3 k.k.). Odnosząc się do tego stanowiska w zakresie uzasadnionym bieżącą potrzebą wystarczy stwierdzić, że nie zyskało ono uznania Sądu Apelacyjnego, bo po pierwsze ujęcie w jednym rozstrzygnięciu obu czynów, jakie należało osądzić odrębnie było nieusuwalnym obecnie błędem Sądu meriti, po wtóre zaś tylko z tego powodu, że miast dwóch odrębnych skazań pociągnięto oskarżonych do odpowiedzialności za jedno kumulatywnie kwalifikowane przestępstwo nie powoduje, że jego składową należy z opisu i podstawy prawnej skazania wyeliminować i po trzecie wreszcie skazanie za przestępstwo bazowe nie wyklucza jednoczesnego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za pranie brudnych pieniędzy stanowiących korzyści majątkowe z niego pochodzące, a wręcz przeciwnie determinuje przypisanie tego wtórnego występku, w żadnym razie nie stanowiącego czynu współukaranego następczego, skoro oskarżeni dopuścili się sukcesywnie ustalonych inkryminowanych zachowań wymagających każdorazowej oceny prawnokarnej i pociągnięcia do odpowiedzialności na podstawie znamionujących je przepisów. Nadmienić trzeba, że za wystawianiem poświadczających nieprawdę faktur VAT wcale nie musiały iść działania znamionujące występek z art. 299 § 1 i 5 k.k., a skoro to miało miejsce to oskarżeni winni za to ponieść zasłużoną karę.
Sąd Apelacyjny nie stwierdził zatem nieprawidłowości w zakresie przypisania oskarżonym występku z art. 299 § 1 i 5 k.k. zaznaczając, że kwestionujący trafność tego orzeczenia obrońcy poza jego zanegowaniem nie podjęli próby wykazania w czym błąd Sądu I instancji co do oceny dowodów, czy zrekonstruowanych na ich podstawie faktów tkwił. Retoryka apelacji sprowadza się do zreferowania teoretycznych rozważań na temat prawidłowego rozumienia przepisu, co nie wymaga odniesienia, wszak argumentacja tego rodzaju nie służy wsparciu zarzutu apelacyjnego obliczonego na zakwestionowanie prawidłowości skazania. Przypomnieć należy jeszcze, że ujęty w art. 299 § 1 k.k. zwrot "...które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku", odnoszący się do przedmiotu przestępstwa, dookreśla tylko "inne czynności", a zatem nie ma prawnego znaczenia dla czynności wykonawczych nazwanych jako przyjęcie, przekazanie lub wywóz za granicę, pomoc do przenoszenia własności lub posiadania (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 24.06.2015 r. sygn. I KZP 5/15, OSNKW 2015/7/55, LEX nr 1746371, Prok.i Pr.-wkł. 2015/10/6, KZS 2015/7-8/8, OSP 2017/1/3, www.sn.pl, Biul.PK 2015/6/7, Biul.SN 2015/6/10, Glosa 2017/1/64, KSAG 2015/3/147-148), a to właśnie forma sprawcza przyjmowania środków pieniężnych stanowiących korzyści majątkowe pochodzące z przestępstw skarbowych została oskarżonym przypisana w punkcie 8 zaskarżonego wyroku. Szersze omówienie zarzutów apelacyjnych w owym temacie zgłoszonych nie jest konieczne, gdyż odwołują się one do zagadnień irrelewantnych dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy.
Jako chybione oceniono stanowisko obrońcy adwokata T. N. odnośnie naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu prawa materialnego z art. 271 § 3 k.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie wywodzone z treści uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2003 r., sygn. akt I KZP 22/03. Przyznać przy tym należy skarżącemu rację, że w orzecznictwie sądowym zagadnienie zbiegu przestępstw skarbowych z art. 62 § 2 k.k.s. oraz przestępstw z art. 271 § 1 k.k. w stanach faktycznych dotyczących czynów zabronionych związanych z wystawieniem poświadczających nieprawdę faktur VAT było problematyczne, co jednak obecnie nie rodzi już kontrowersji w utrwalonej od lat praktyce orzeczniczej (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2013 r., I KZP 19/12, OSNKW 2013/2/13)j, a podzielanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach stojący konsekwentnie na stanowisku, że w świetle art. 8 § 1 k.k.s. wykluczone jest, aby przepis Kodeksu karnego skarbowego mógł wyprzeć na zasadzie specjalności lub konsumpcji przepis Kodeksu karnego albo odwrotnie. To z kolei powoduje, że jeżeli ten sam czyn będący przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym wyczerpuje zarazem znamiona przestępstwa lub wykroczenia określonego w przepisach karnych innej ustawy, stosuje się każdy z tych przepisów na zasadzie art. 8 § 1 k.k.s. W efekcie, jeżeli działania osoby wystawiającej fikcyjne faktury godzą w obowiązki podatkowe, to winny być one kwalifikowane na zasadzie art. 8 § 1 k.k.s.: tak z art. 62 § 2 k.k.s., co wprost wynika z tego przepisu, jak i z art. 271 § 1 k.k., gdyż podatnik VAT jako uprawniony i zobowiązany do wystawienia faktury jest inną osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu w rozumieniu tego przepisu, a sama faktura - dokumentem, o którym w nim mowa.
Konkludując konieczne i prawidłowe było stanowisko Sądu I instancji orzekającego o winie i karze wobec oskarżonych A. L., N. J. i V. T. zarówno za przestępstwo skarbowe z art. 62 § 2 k.k.s. i in., jak i za występek z art. 271 § 3 k.k. i in.
Porównanie opisów przestępstwa skarbowego z punktu 3 zaskarżonego wyroku z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. i in. i przestępstwa przypisanego oskarżonym L., J. i T. w punkcie 4 z art. 271 § 5 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i in. rodziło potrzebę rozważenia czy czyny te należało osądzić odrębnie tak jak to przyjął Sąd I instancji, czy też ocenić jako składające się na zbieg idealny przestępstwa skarbowego i przestępstwa z kodeksu karnego w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s., za czym optuje także apelujący obrońca adwokat T. N.. Ma to zasadnicze znaczenie dla zakresu odpowiedzialności karnej oskarżonych, w tym rozmiarów sankcji, jaką finalnie winni ponieść, a zatem czy należało wymierzyć im karę łączną obejmującą kary objęte rozstrzygnięciami z punktów 3 i 4, czy też wykonaniu ma podlegać jedynie najsurowsza z nich zgodnie z art. 8 § 2 k.k.s. Zagadnieniu temu mimo ważkości Sąd Okręgowy nie poświecił żadnej uwagi, a w konsekwencji obraził przepis prawa materialnego z art. 8 k.k.s. poprzez jego nie zastosowanie, a co słusznie zostało wytknięte przez obrońcę adwokata T. N. i musiało zostać przez Sąd odwoławczy uwzględnione na korzyść (...), a wobec pozostałych oskarżonych stosowanie do regulacji art. 435 k.p.k. Utrzymanie bowiem w takiej postaci orzeczenia w mocy, bez zastosowania przepisu art. 8 § 1 i 2 k.k.s., byłoby rażąco niesprawiedliwe dla oskarżonych ponoszących odpowiedzialność za jeden czyn na dwóch podstawach, raz jako przestępstwa skarbowego raz jako przestępstwa powszechnego. To właśnie konstrukcja idealnego zbiegu przestępstw określona w art. 8 k.k.s. służy wyraźnemu zaakcentowaniu, że w ocenianym przypadku podstawą odpowiedzialności jest „ten sam czyn”, obejmujący to samo zdarzenie historyczne, tak jak to ma miejsce w realiach sprawy, a czego nie zmienia fakt, iż skazania dotyczą czynów kumulatywnie kwalifikowanych obejmując dodatkowe zachowania znamionujące czyn z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 56 § 1 k.k.s. i in. (punkt 3), czy z art. 299 § 5 k.k. (punkt 4 zaskarżonego wyroku), bo ciągle mowa o jednym czynie ciągłym z art. 62 § 2 k.k.s. popełnionym w warunkach art. 6 § 2 k.k. (przestępstwo skarbowe z punktu 3) oraz z art. 271 § 3 k.k. popełnionym w warunkach z art. 12 k.k. (przestępstwo powszechne z punktu 4).
Uwzględniając powyższe Sąd Apelacyjny orzekł, że przypisane oskarżonym A. L., N. J. i V. T. przestępstwo skarbowe z punktu 3 z art. 62 § 2 kks w zw. z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 6 § 2 w zw. z art. 7 § 1 kks w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. oraz występek z punktu 4 z art. 299 § 5 kk w zw. z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 65 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k.”, stanowią jeden czyn w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s., a w konsekwencji ustalił, że spośród orzeczonych kar pozbawienia wolności - z mocy art. 8 § 2 k.k.s. – łącznemu wykonaniu podlega ta wymierzona za przestępstwo w punkcie 4 zaskarżonego wyroku. Rozstrzygnięcie tej treści respektuje zasadę, że sprawca tego samego czynu ponosi ostatecznie tylko jeden raz konsekwencję za to w postaci rzeczywistej dolegliwości wynikającej z wykonania orzeczonych kar. Powyższe orzeczenie instancji odwoławczej wychodzi także naprzeciw potrzebie skorygowania zgodnie z regułami intertemporalnym z art. 4 § 1 k.k. i art. 2 § 2 k.k.s. brzmienia przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie.
Sąd Apelacyjny w punkcie 3 zaskarżonego wyroku obniżył także wysokość stawki dziennej grzywny orzeczonej za przestępstwo skarbowe do 50 złotych, bo także w tym zakresie Sąd meriti popełnił błąd szacując równowartość stawki w poszczególnych punktach wyroku na zróżnicowanym poziomie podczas gdy mierniki mające na nią wpływ w postaci statusu majątkowego sprawcy są stałe, a co gorsza określając wysokość stawki dziennej kary łącznej grzywny w przypadku oskarżonych J. i T. przyjął ich maksymalną wartość (100 zł), a w odniesieniu do A. L. nawet ją przekroczył (150 zł). Sytuacja ta wymagała uporządkowania poprzez obniżenie stawki dziennej do najniższej przyjętej w zaskarżonym wyroku wysokości zgodnie z regulacją art. 23 § 1 i 3 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na czas popełnienia przestępstw skarbowych przypisanych oskarżonym, tj. styczeń 2011 r. przy zastosowaniu reguły intertemporalnej z art. 2 § 2 k.k.s. Sąd Apelacyjny ustalając stawkę dzienną wziął zatem pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe zważając, że stawka dzienna grzywny wymierzanej za przestępstwo skarbowe nie mogła być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia, które w inkryminowanym czasie wynosiło 1368 zł brutto, a stąd w dolnej granicy wynosić mogła 46,20 zł. W efekcie skorygowano zaskarżony wyrok na korzyść oskarżonych A. L., N. J. i V. T. we wskazanym kierunku.
Co do zarzutów apelacji obrońców oskarżonego A. L. w zakresie punktu 5 zaskarżonego wyroku.
Skarżący adwokat (...) kwestionując skazanie za pozostające w zbiegu idealnym przestępstwo skarbowe i przestępstwo posługuje się argumentacją, która Sądu Apelacyjnego nie przekonuje. Przypomnieć trzeba, że do uznania błędności oceny dowodów przyjętych w osnowie wyrokowych ustaleń faktycznych nie wystarcza arbitralne wytknięcie Sądowi I instancji, że zdaniem skarżącego należało inaczej je postrzegać, a mówiąc wprost zignorować dowody obciążające oskarżonego. Do skuteczności zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. wymagane jest wykazanie, że sąd meriti weryfikując dowody uczynił to sprzecznie z zasadami doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania czy wskazaniami wiedzy, a zatem wbrew warunkom uznania tej oceny za swobodną, a tego w analizowanym środku odwoławczym zabrakło. Obrońca proponuje bowiem odmówienie miarodajności obciążających oskarżonego A. L. dowodów z wyjaśnień współoskarżonego B. M., depozycji O. N., dokumentacji finansowo-księgowej, wyników kontroli podatkowych, a miast tego bazowanie na linii obrony oskarżonego, która nie jest ani spójna, ani pozwalająca na kompleksowe ustalenia istotnych zaszłości. Taki sposób formułowania zarzutów nie jest efektywny, nie nakłada też na sąd odwoławczy obowiązku ponownego referowania stanu dowodowego przyjętego w osnowie skazania, ani też powtórnej analizy wiarygodności dowodów, a w konsekwencji i subsumcji odtworzonych faktów pod przyjęte w podstawie skazania przepisy, bo uczynił to w sposób wystarczający Sąd meriti, czego wyrazem są pisemne motywy zaskarżonego wyroku, do jakich skarżącego należy odesłać. Uzupełniając je jedynie o powtórne podkreślenie, że miarodajności wyjaśnień B. M. obciążającego oskarżonego A. L. współudziałem w zarzuconych przestępstwie i przestępstwie skarbowym nie deprecjonuje i nie umniejsza to, że sam był o te czyny oskarżony, a wręcz przeciwnie umacnia to jeszcze jego wiarygodność, wszak wskazuje na brak motywacji do bezpodstawnych pomówień współoskarżonego, skoro jednocześnie potwierdzał swój współudział w inkryminowanych zdarzeniach, a co znalazło oparcie w innych dowodach, w tym z dokumentów, czy relacji procesowych O. N., ale i częściowo oskarżonego A. L.. Przypomnieć nadto trzeba, że działanie wspólne i w porozumieniu z inną osobą nie jest ekskulpujące, a stanowi okoliczność obciążającą dla sprawcy. Nie sposób przy tym pomijać, że finalnie B. M. został pociągnięty do odpowiedzialności za wszystkie zarzucone mu czyny i to na ogólnych, nie zaś złagodzonych podstawach. Wytyki natury personalnej formułowane przez obrońcę w analizowanej apelacji pod adresem B. M. jako osoby pozostającej w szerokim zainteresowaniu organów ścigania, nie posiadającej nieposzlakowanej opinii, obeznanej z mechanizmami procesu karnego, mają wyłącznie spekulacyjny charakter, stąd pozostawiono je poza rozważaniami.
Przywołany przez obrońcę adw. (...) w zestawieniu z art. 7 k.p.k. przepis art. 92 k.p.k. niczego nie wyjaśnia w toku rozumowania apelującego, podobnie jak i w połączeniu z art. 410 k.p.k., którego jednoczesne naruszenie w opisany sposób nawet teoretycznie nie było możliwe. Każdy z nich wyraża bowiem odmienne reguły procesowe, a w jaki sposób Sąd I instancji miałby im jednocześnie uchybić, skarżący klarownie nie tłumaczy, co wyklucza szersze odniesienie się do nich, bo miałyby one wyłącznie teoretyczny charakter, a nie temu służy niniejszy akt sprawozdawczy, co z równą mocą tyczy się kolejnego zarzutu, tym razem obrazy art. 5 § 2 k.p.k. Przepis ten wyraża bowiem regułę in dubio pro reo nie przystającą do proponowanej na wsparcie zarzutu odwoławczego argumentacji. Wystarczy wskazać, że nie ma żadnego pola do twierdzenia, że Sąd a quo powziął wątpliwości co do świadomego udziału A.L. w inkryminowanym czynie, a następnie owe obiekcje rozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego. Konkludując, apelujący nie wykazał błędności procedowania Sądu I instancji w odniesieniu do kwestionowanego skazania A. L. w punkcie 5 kontrolowanego wyroku.
Wywiedzione przez obrońców środki odwoławcze przyniosły jednak pozytywny skutek dla A. L., bo apelujący mają całkowitą rację, że brak było w materiale dowodowym podstaw do przypisania oskarżonemu sprawstwa kierowniczego w zakresie czynów z puntu 5 zaskarżonego wyroku, a czego dobitnym świadectwem jest choćby użycie w jego opisie różnorodnych form współdziałania przestępczego, na co słusznie zwrócił uwagę obrońca adwokat T. N., a które też nie są jasne, jak choćby posłużenie się pojęciem polecenia do nakłonienia, a przez co w realiach sprawy oskarżonego rozumieć należy de facto i de iure współudział A. L. i B. M. w nakłanianiu O. N. i G. N. do dokonania opisanych czynów zabronionych. Zaznaczyć trzeba, że dodatkowo Sąd meriti dopuścił się w tym rozstrzygnięciu oczywistej obrazy prawa materialnego, jakiej wprawdzie skarżący nie dostrzegli, ale którą Sąd Apelacyjny uwzględnił w ramach rozpatrywanych środków odwoławczych na korzyść oskarżonego. Zgodnie bowiem z art. 20 § 1 k.k.s. do przestępstw skarbowych nie mają zastosowania przepisy części ogólnej kodeksu karnego, z zastrzeżeniem wyjątków objętych art. 20 § 2 k.k.s., a tam art. 18 § 1 k.k.s. nie został wymieniony. Wynika to z tego, że w części ogólnej kodeksu karnego skarbowego znajduje się autonomiczny przepis art. 9 § 1 k.k.s. stanowiący dosłowny odpowiednik art. 18 § 1 k.k. określający elementy konstrukcyjne sprawstwa pojedynczego oraz trzech postaci sprawczego współdziałania, tj. współsprawstwa, sprawstwa kierowniczego oraz sprawstwa polecającego. Niezależnie od tej uwagi najistotniejsze jest jednak to, że w realiach analizowanego przypadku brak było faktycznych, a co za tym idzie i prawnych podstaw do przyjęcia tej sprawczej formy współdziałania kierowniczego.
Sąd Apelacyjny stwierdził tym samym, że zachodziły podstawy faktyczne i materialnoprawne do uznania działania wspólnego i w porozumieniu oskarżonych A. L. i B. M. w dokonaniu czynu zabronionego stanowiącego zarazem przestępstwo i przestępstwo skarbowe. Kwestia podziału ról między oskarżonymi miała znaczenie drugorzędne i wynikała z podziału zadań realizowanych wspólnie w tym samym, z góry założonym zamiarze osiągnięcia korzyści majątkowej przez każdego z nich w sposób odtworzony w wyrokowych ustaleniach faktycznych. W świetle ustalonych zaszłości nie ma wątpliwości co do wiążącego ich porozumienia i wspólnego działania, w ramach czego A. L. w kontaktach z klientami realizował usługi i dostarczał przedmioty umów, a następnie poświadczające nieprawdę faktury VAT wystawiane pod jego dyktando przez osoby trzecie nakłaniane do tego przez współdziałającego z nim B. M. mającego bezpośredni kontakt z O. N. i G. N., swoją partnerką życiową. Po dokonaniu zapłaty przez odbiorców faktur uzyskane tą drogą korzyści majątkowe były rozdzielane stosunkowo pomiędzy oskarżonymi, zaś O. N. otrzymywała z tego procentowy udział. To, że oskarżeni przyjęli ten kilkustopniowy, zakonspirowany sposób kontaktów z wystawcami faktur nie było niczym niestandardowym, bo praktyce orzeczniczej takie sytuacje są dobrze znane, podobnie jak i powszechny przy przestępstwach tego rodzaju sposób rozdzielania zadań między współsprawcami. Wszystkie te istotne dla osądu sprawy okoliczności można jednoznacznie ustalić na podstawie wyrokowych ustaleń faktycznych, opartych na właściwie ocenionych dowodach, co powoduje, że wspomniana błędność zaskarżonego wyroku była wynikiem obrazy prawa materialnego tj. art. 18 § 1 k.k. w sposób omówiony w poprzednim akapicie, a co także prawidłowo zaszeregował na podstawie odwoławczej z art. 438 pkt. 1 k.p.k. apelujący adwokat T. N., który myli się jednak co do tego, że Sąd I instancji obraził ponadto kolejne przepisy przyjęte w podstawie skazania za występek kumulatywnie kwalifikowany z art. 271 § 3 i art. 273 k.k., bo trafności oceny dowodów, odtworzonych faktów i ich subsumpcji pod przyjęte przepisy prawa dobitnie dowiedziono, przy zaznaczeniu, że niezależnie od oparcia zarzutów tej treści na podstawie art. 438 pkt. 1 k.p.k. skarżący kwestionuje w rzeczywistości wyrokowe ustalenia faktyczne, czego skutkiem może być dopiero niewłaściwa ich subsumcja prawna. Sąd Apelacyjny na gruncie sprawy niniejszej nie stwierdził w zaskarżonym wyroku uchybień podzielając odnośne ustalenia i oceny przedstawione w pisemnych motywach orzeczenia, do jakich apelującego należy odesłać. Co do braku akceptacji Sądu Apelacyjnego dla polemicznej argumentacji skarżącego obrońcy obliczonej na dowiedzenie, że czyn oskarżonego winien być traktowany wyłącznie w kategoria przestępstwa skarbowego z art. 62 § 2 k.k.s. pełną aktualność zachowują uwagi poczynione powyżej.
W efekcie Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że w jego punkcie 5 w zakresie przypisanych oskarżonemu A. L. :
c) przestępstwa skarbowego z punktu V słowa o treści „kierował wykonaniem przez inne osoby czynów zabronionych polegających na wystawianiu w sposób nierzetelny faktur VAT w ten sposób, że polecił B. M., aby ten” zastąpił słowami „wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą chcąc aby O. N. i G. N. dokonały czynu zabronionego”, za podstawę prawną skazania przyjmując art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w zw. z art. 54 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s., a za podstawę prawną wymiaru kary przepisy art. 54 § 1 k.k.s w zw. z art. 7 § 2 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt. 2 k.k.s. w zw. z art. 38 § 2 pkt. 1 k.k.s. w zw. z art. 23 § 1 i 3 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s., a nadto karę pozbawienia wolności obniżył do 1 roku i 1 miesiąca, a karę grzywny w wymiarze 100 stawek dziennych obniża określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 złotych,
d) występku z punktu VI słowa o treści „kierował za pośrednictwem B. M. wykonaniem przez” zastąpił słowami „wspólnie i w porozumieniu z B. M. nakłonił do popełnienia”, a słowa o treści „kierował posługiwaniem się przez G. N.” zastępuje słowami „działając wspólnie i w porozumieniu z G. N., która posłużyła się”, w podstawie prawnej skazania przepis art. 18 § 1 k.k. zastąpił art. 18 § 2 k.k., podstawę prawną wymiaru kary uzupełnia o przepis art. 19 § 1 k.k., a nadto do podstaw prawnych skazania i wymiaru kary dodaje słowa „w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k.”.
W konsekwencji na mocy art. 8 § 2 k.k.s. przyjął, że z wymierzonych A. L. kar pozbawienia wolności łącznemu wykonaniu podlega tylko orzeczona za przestępstwo skarbowe w punkcie III.4a) wydanego w instancji odwoławczej wyroku.
Złagodzenie sankcji za występek objęty skazaniem z punktu 5 było konieczne z uwagi na przypisanie oskarżonemu złagodzonej postaci przestępstwa, natomiast w zakresie kary grzywny obniżono wysokość stawki dziennej celem jej ujednolicenia, z powodów omówionych wyżej.
Co do apelacji obrońcy oskarżonego B. M..
Najistotniejszym efektem wywiedzionego środka odwoławczego było stwierdzenie zaistnienia w zaskarżonym wyroku uchybień rangi bezwzględnych przyczyn odwoławczych, które Sąd Apelacyjny zobligowany był uwzględnić z urzędu niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść orzeczenia. Zauważenia przy tym wymaga, że apelacja obrońcy wprost tych zarzutów nie stawia, adekwatne konkluzje formułując dopiero we wnioskach odwoławczych.
Najistotniejszą dla wyjaśnienia rozstrzygnięcia z punktu 1 wyroku Sądu Apelacyjnego kwestią jest ta związaną z zaistnieniem bezwzględnej przyczyny odwoławczej w rozstrzygnięciu z punktu 9 zaskarżonego wyroku, a co wynikało z braku dostrzeżenia przez prokuratora obrazy prawa materialnego , jakiej w tym orzeczeniu dopuścił się Sąd I instancji, bo tak należy rozumieć odstąpienie od zaskarżenia tej części wyroku na niekorzyść oskarżonego, mimo ewidentnej niekonsekwencji Sądu meriti. Przypisując bowiem oskarżonemu w puinkcie 9 przestępstwo skarbowe opisane w punkcie VII części wstępnej, Sąd a quo zakwalifikował je wyłącznie z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 6 § 1 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s., a zatem ewidentnie pominął w podstawie skazania przepisy art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 54 § 1 k.k.s. Dociekanie przyczyn tego stanu rzeczy wykracza obecnie poza granice kontroli instancyjnej, wszak brak ku temu adekwatnego środka odwoławczego wywiedzionego na niekorzyść oskarżonego, co bezpowrotnie wyklucza powrót do kwalifikacji prawnej zarzutu aktu oskarżenia.
W takiej zaś sytuacji bacząc na zaskarżenie wyroku na korzyść oskarżonego ocena prawna przestępstwa skarbowego z punktu 9 determinuje zarazem ustalenia odnośnie terminu przedawnienia karalności przypisanego B. M. finalnie przestępstwo skarbowe z art. 62 § 2 k.k.s. i inne, który w dacie czynu z punktu VII części wstępnej wyroku tj. w okresie od 24.10.2006 r. do 22.10.2010 r. podlegał karze grzywny (zagrożenie karą grzywny do 720 stawek dziennych albo karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od roku, albo obu tym karom łącznie weszło w życie dopiero z dniem 1.01.2017 r.).
Przestępstwo skarbowe przypisane oskarżonemu w punkcie 10 zaskarżonego wyroku, a opisane w punkcie IX części wstępnej, zakwalifikowane zostało z art. 56 § 2 k.k.s. w zw. z art. 61 § 1 k.k.s. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s., które w dacie czynu tj. w okresie od 17 czerwca 2009 r. do 24 listopada 2010 r., zagrożony było wyłącznie karą grzywny.
Zgodnie z art. 44 § 1 pkt. 1 i § 5 k.k.s. karalność przestępstw skarbowych zagrożonych karą grzywny ustaje, jeśli od czasu jego popełnienia upłynęło 5 lat, a jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie przeciwko sprawcy karalność takiego czynu ustaje z upływem lat 5 od zakończenia tego okresu (art. 44 § 5 k.k.s.). Z kolei art. 44 § 3 k.k.s. stanowi, że bieg przedawnienia przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej rozpoczyna się z końcem roku, w którym upłynął termin płatności należności. Z powyższego wynika, że podstawowy termin przedawnienia karalności przestępstwa skarbowego z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 62 § 2 k.k.s. i inne z punktu 9 zaskarżonego wyroku upłynął z dniem 22 października 2020 r., z kolei przestępstwa skarbowego z art. 56 § 2 k.k.s. z punktu 10 - z dniem 31 grudnia 2020 r.
W rozważanej kwestii należało także mieć na względzie, że na mocy art. 15 zzr ust. 6 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374 z późn. zm.), a uchylonego przez art. 46 pkt. 20 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. z 2020 r. poz. 875, z późn. zm.), w okresie od dnia 31 marca 2020 r. (wejście w życie) do dnia 16 maja 2020 r. (utrata mocy) obowiązywało wstrzymanie biegu terminu przedawnienia karalności w sprawach o przestępstwa, przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe. W orzecznictwie Sądu Najwyższego potwierdzano przy tym konieczność doliczania do terminu przedawnienia karalności ww. okresu tj. wynikającego z obowiązywania art. 15 zzr ust. 6 cyt. specustawy COVID, jako tzw. pierwszego "covidowego przedłużenia przedawnienia" (vide uchwała Sądu Najwyższego z 14 września 2022 r., I KZP 9/22, OSNK 2022, z. 11-12, poz. 39 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2025 r., sygn. akt III KO 163/24). Kolejne przedłużenia wprowadzone przepisami szczególnymi związanymi z pandemią koronawirusa utraciły moc prawną w wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 grudnia 2023 r. sygn. akt P 12/22, uznającego art. 15 zzr ( 1) ust. 1 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1327, ze zm.) za niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Nadmienić przy tym trzeba, że Sąd Najwyższy przesądził w swoim orzecznictwie, że cyt. wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest wiążący i wywołuje skutki prawne jako, że nie był dotknięty wadą w postaci wydania go z udziałem osób powołanych na sędziów tego Trybunału na miejsca już wcześniej zajęte. Nie dotyczył go zatem wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 7 maja 2021 r. wydany w sprawie (...) przeciwko Polsce (skarga nr 4907/18), w którym uznano, że rozstrzygnięcie sprawy przez skład orzekający Trybunału Konstytucyjnego z udziałem osoby wybranej na miejsce już zajęte narusza art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, ponieważ taki organ nie spełnia wymogu "sądu ustanowionego ustawą". (szerzej: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 kwietnia 2025 r., sygn. akt III KO 163/24).
Podsumowując, po doliczeniu do podstawowego, kodeksowego terminu przedawnienia karalności przestępstw skarbowych przypisanych B. M. w punktach 9 i 10 zaskarżonego wyroku okresów tzw. „pierwszego przedłużenia covidowego”, jak również respektując skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 grudnia 2023 r., sygn. akt P 12/22 prowadzące do pominięcia niekonstytucyjnych przepisów związanych z kolejnymi "przedłużeniami covidowymi" przedawnienia karalności przestępstw, Sąd Apelacyjny ustalił, że ostatecznie karalność tych czynów ustała w pierwszym kwartale 2021 r., a zatem jeszcze przed wydaniem nieprawomocnego wyroku skazującego z dnia 1 czerwca 2023 r., sygn. akt V K 215/17 , a czego Sąd I instancji nie uwzględnili i co stanowi uchybienie rangi bezwzględnej przyczyny odwoławczej.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny, w oparciu o art. 439 § 1 pkt. 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k., w zw. z art. 113 § 1 k.k.s. uchylił zaskarżony wyrok w punkcie 9 i 10 i umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego B. M. w częściach dotyczących przestępstw skarbowych tam przypisanych z uwagi na przedawnienia ich karalności.
W opisanej sytuacji nie ma potrzeby szerszego omawiania apelacji obrońcy oskarżonego w części kwestionującej prawidłowość wyrokowych ustaleń faktycznych w zakresie zarzuconych oskarżonemu przestępstw skarbowych przy zaznaczeniu jednak, że przy okazji omawiania sprawy współoskarżonego A. L. jednoznacznie wykazano, że nie było żadnych faktycznych czy prawnych podstaw do uznania, że B. M. od przestępstw skarbowych mógłby zostać uniewinniony.
Idąc dalej podnieść trzeba, że Sąd meriti sprostał potrzebie wyjaśnienia w pisemnych motywach wyroku powodów skazania oskarżonego za występki przypisane mu w punktach 9 i 10, dlatego też należy skarżącego odesłać do odnośnych fragmentu uzasadnienia wyroku, zaznaczając zarazem, że odtworzenie mechanizmu i okoliczności związanych z tymi czynami, w tym co do kryminalnego współdziałania oskarżonego B. M. z A. L. przy popełnieniu przestępstwa z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 273 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. (punkt VIII), jak i związanych z przestępstwem 271 § 3 k.k. w zw. z art. 273 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. przypisanym oskarżonemu w punkcie 10 (czyn z punktu X), podstawowym źródłem wiedzy były wyjaśnienia B. M., który przyznał się do winy opisując szczegóły inkryminowanych zaszłości. Przyznał nadto, że z inkryminowanej kooperacji ze współoskarżonym uzyskiwał konkretne profity, które potrącał z pieniędzy wypłacanych z rachunku (...) przez odbiorców poświadczających nieprawdę faktur w wysokości 10 % wartości faktury brutto, 10 % przekazywał O. N., a 80 % A. L. (k. 311). W kolejnym przesłuchaniu nie zmienił swojej narracji, jednak już swój zysk szacował na 5 %, ale przyznał także, że 100-200 złotych od faktury przypadało także jego ówczesnej konkubinie G. N.. Był konsekwentny na temat tego, że objęte zarzutami faktury wystawione przez O. N. i G. N. były fikcyjne, co korespondowało z depozycjami O. N., która szczerze przyznała także, że żadnych podatków od nich nie odprowadzała do Skarbu Państwa. Z jego wyjaśnieniami korelowały też w istotnej części wyjaśnienia A. L., a przede wszystkich zgromadzona dokumentacja finansowo-księgowa i wyniki kontroli skarbowych. Odnośnie drugiego z zarzutów na temat wartości dowodowej depozycji świadka R. J.stanowisko Sądu meriti nie nasuwa zastrzeżeń instancji odwoławczej. Supozycja obrońcy o skutecznym zaprzeczeniu przez wymienioną nielegalnemu charakterowi współpracy z B. M. nie znajduje oparcia w treści tego dowodu, wszak lektura depozycjiR. J. w żadnym razie do takiej konkluzji nie uprawnia. Wynika z nich zaś jasno, że współpraca z B. M. była fingowana, umowy nie były realizowane i z tego właśnie wynikał brak jakichkolwiek materialnych efektów ich rzekomej kooperacji, nie zaś z tego, że miałyby one zostać unicestwione, czy nie odnalezione. Nie dopuścił się zatem Sąd I instancji dowolności w zakresie oceny dowodów przyjętych w podstawie wyrokowych ustaleń faktycznych, zaś kwestionując jej prawidłowość odnośnie relacji procesowych R. J. apelujący nie przedstawia argumentów mogących świadczyć o postąpieniu sądu meriti wbrew zasadom doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania, czy wskazaniom wiedzy, o których stanowi art. 7 k.p.k., a jakie wedle obrońcy miały zostać naruszone. Swoją wersję obrony opiera zaś wyłącznie na polemicznych treściach. Niczego w tej kwestii nie zmienia to, że tego tych zachowań B. M. miał się nie przyznawać, co świadczy wedle apelującego o jego wiarygodności skoro przyznał się do poważniejszego czynu, bo to jakie intencje za taką postawą stoją, czy stać mogą, nie należy do kwestii relewantnych na gruncie sprawy niniejszej, a zarazem znane są wyłącznie samemu oskarżonemu. Konkludując zebrany w sprawie oskarżonego B. M. materiał dowodowy zarówno osobowy, jak i dokumentarny, pozwalał na jednoznaczne wyrokowe ustalenia faktyczne potwierdzające popełnienie przez niego w sposób umyślny w zamiarze bezpośrednim przypisanych mu w punktach 9 i 10 przestępstw powszechnych i jego działanie było ukierunkowane na jeden cel, a mianowicie osiągnięcie korzyści majątkowej z ustalonych procederów, a co było też źródeł jego stałych dochodów. Przypomnienia zarazem wymaga, że zgodnie z regulacją art. 115 § 4 k.k. korzyścią majątkową jest korzyść zarówno dla siebie, jak i kogo innego, stąd w owej kwestii nie było potrzeby dalszych dociekań.
Nie nasuwa zastrzeżeń instancji odwoławczej subsumcja odtworzonych faktów pod przyjęte w podstawach skazań B. M. przepisy z tym wyjątkiem, że w punkcie 9 zaskarżonego wyroku błędnie pominięto art. 12 k.k., jednak wobec braku apelacji prokuratora uchybienie to nie podlegało skorygowaniu. Nie ulega zatem kwestii, że swoim działaniem oskarżony zrealizował znamiona przestępstwa z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 273 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 65 § 1 k.k. w sposób odtworzony w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku, działając wspólnie i w porozumieniu z A. L., co opisano powyżej i do tego fragmentu należy skarżącego odesłać, aby nie powielać tożsamych treści. W tej części ustalenie przez Sąd I instancji, że B. M. osiągnął korzyści majątkowe z udziału w inkryminowanym procederze było bezsporne w świetle wyjaśnień samego oskarżonego, który początkowo określał nawet, że wynosiły one 10 procent wartości brutto fikcyjnych faktur (k.311), a co za tym idzie kwota orzeczonego przepadku w wysokości 260.153,35 zł została prawidłowo przez Sąd I instancji ujęta w rozstrzygnięciu z punktu 14 tiret trzecie. Poza tą sumą brak jest jednak w wyrokowych ustaleniach faktycznych jakichkolwiek ustaleń odnośnie korzyści majątkowych, jakie oskarżony miałby osiągnąć z przestępstwa z art. 271 § 3 k.k. i in, przypisanego mu w punkcie 10 zaskarżonego wyroku, a decyzji tej w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku także nie wyjaśniono. W efekcie Sąd odwoławczy wyeliminował z sumy objętej przepadkiem z punktu 14 tiret trzecie nadwyżki nad sumą korzyści majątkowych pochodzących z przestępstwa z punktu 9, uznając za słuszną apelację obrońcy oskarżonego zarzucającego dowolność zaskarżonego rozstrzygnięcia w tym zakresie. Szerzej na ten temat będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Sąd Apelacyjny jako chybione ocenił stanowisko obrońcy odnośnie naruszenia zaskarżonym wyrokiem prawa materialnego z art. 271 § 3 k.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie, opartej na forsowaniu stanowiska wyrażonego w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2003 r., sygn. akt I KZP 22/03. Przyznać należy skarżącemu rację, że w orzecznictwie sądowym zagadnienie zbiegu przestępstw skarbowych z art. 62 § 2 k.k.s. oraz przestępstw z art. 271 § 1 k.k. w stanach faktycznych dotyczących czynów zabronionych związanych z wystawieniem poświadczających nieprawdę faktur VAT było problematyczne, co jednak obecnie nie rodzi już kontrowersji w utrwalonej od lat praktyce orzeczniczej (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2013 r., I KZP 19/12, OSNKW 2013/2/13)j, a konsekwentnie podzielanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach a mianowicie, że w świetle art. 8 § 1 k.k.s. wykluczone jest, aby przepis Kodeksu karnego skarbowego mógł wyprzeć na zasadzie specjalności lub konsumpcji przepis Kodeksu karnego albo odwrotnie. To z kolei powoduje, że jeżeli ten sam czyn będący przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym wyczerpuje zarazem znamiona przestępstwa lub wykroczenia określonego w przepisach karnych innej ustawy, stosuje się każdy z tych przepisów na zasadzie art. 8 § 1 k.k.s. W efekcie, jeżeli działania osoby wystawiającej fikcyjne faktury godzą w obowiązki podatkowe, to winny być one kwalifikowane na zasadzie art. 8 § 1 k.k.s.: tak z art. 62 § 2 k.k.s., co wprost wynika z tego przepisu, jak i z art. 271 § 1 k.k., gdyż podatnik VAT jako uprawniony i zobowiązany do wystawienia faktury jest inną osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu w rozumieniu tego przepisu, a sama faktura - dokumentem, o którym w nim mowa. W takiej zaś sytuacji wobec uchylenia zaskarżonego wyroku i umorzenia postępowania w części obejmującej skazania z punktów 9 i 10 za przestępstwa skarbowe składające się na rzeczony idealny zbieg w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s. z przestępstwami z art. 271 § 1 i 3 k.k. aktualne pozostały podstawy do pociągnięcia oskarżonego za ich popełnienie, czego wyrazem są prawidłowe rozstrzygnięcia objęte zaskarżonym wyrokiem w tej części.
Co do rozstrzygnięć penalnych.
Sąd Apelacyjny z powodów wyżej naprowadzonych zreformował zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
6. w odniesieniu do oskarżonego A. L.:
 w punkcie 1 – złagodził karę pozbawienia wolności do 6 miesięcy,
 w punkcie 5 - w zakresie przypisanego oskarżonemu A. L. przestępstwa skarbowego -karę pozbawienia wolności złagodził do 1 roku i 1 miesiąca, w konsekwencji na mocy art. 8 § 2 k.k.s. ustalił, że spośród kar pozbawienia wolności tylko ta kara podlega łącznemu wykonaniu, a nadto złagodził karę grzywny do 100 stawek dziennych określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 zł,
7. w odniesieniu do oskarżonych A. L., V. T. i N. J. -w punktach 3 i 4 – ustalił, że czyny nimi objęte stanowiły jeden czyn w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s. będący przestępstwem skarbowym i występkiem, orzeczoną za przestępstwo skarbowe karę grzywny złagodził do 100 stawek dziennych określając wysokość jednej stawki na kwotę 50 zł, a dalej na mocy art. 8 § 2 k.k.s. przyjął, że z wymierzonych kar pozbawienia wolności łącznemu wykonaniu to orzeczona za przestępstwo w punkcie 4 zaskarżonego wyroku.
Wobec zmian dokonanych w instancji odwoławczej w zakresie orzeczonych względem oskarżonych kar jednostkowych utraciła moc kara łączna objęta zaskarżonym wyrokiem, w efekcie czego Sąd Apelacyjny na podstawie art. 39 § 1 i 2 k.k.s w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. połączył podlegające wykonaniu kary pozbawienia wolności wobec:
8. oskarżonego A. L. i orzekł nowe kary łączne: 2 lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych po 50 złotych,
9. oskarżonych V. T. i N. J. i orzekł nowe kary łączne: po 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny po 150 stawek dziennych po 50 złotych.
Wymierzenie kar łącznych na takim poziomie było wynikiem zredukowania względem każdego z oskarżonych kar jednostkowych stanowiących składowe kar łącznych pozbawienia wolności bądź grzywien, a nadto konieczności zastosowania tożsamej zasady, jaką przyjął Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, a zatem asperacji zbliżonej do absorpcji, bo w tej części wyrok nie został zakwestionowany przez prokuratora na niekorzyść oskarżonych. Z kolei przyjęcie pełnej absorpcji było wykluczone wobec ilości i różnorodzajowości popełnionych czynów, za co winni oskarżeni winni ponieść odpowiednio zaostrzone dolegliwości penalne, bo inaczej nie sposób oddać ogólnego stopnia społecznej szkodliwości ich bezprawia, a część przestępstw czy przestępstw skarbowych pozostałaby wówczas bezkarna, co przy skali kryminalnego procederu, działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnieniu w jej ramach poważnych przestępstw, czy przestępstw skarbowych, byłoby orzeczeniem niesprawiedliwym.
Z kolei przy orzekaniu kar łącznych grzywien limitowana była ilością stawek dziennych grzywien jednostkowych objętych zaskarżonym wyrokiem oraz ujednoliconą wysokością stawki przez Sąd Apelacyjny.
W dalszej kolejności zadecydowano w instancji odwoławczej o zastosowaniu wobec oskarżonych środków probacyjnych w postaci warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonych kar łącznych pozbawienia wolności. W odniesieniu do V. T. i N. J. było to zdeterminowane treścią zapadłego w pierwszej instancji wyroku, który nie został zaskarżony przez prokuratora w tej części na ich niekorzyść. W tej kwestii zauważenia wymaga, że Sąd I instancji dopuścił się jednak w punkcie 7 oczywistej obrazy prawa materialnego wszak w podstawie rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu wobec J. i T. kar łącznych pozbawiania wolności przywołał przepisy ogólne, nie zaś te podwyższające kryteria względem sprawców działających w warunkach art. 65 § 1 k.k., odsyłającego do reguł tyczących się multirecydywisty (art. 64 § 2 k.k.), a wśród nich wymogu stwierdzenia, że zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami pozwalający na sięgnięcie po tę instytucję Skoro zatem Sąd I instancji nie rozważając spełnienia tych dodatkowych warunków zadecydował, że wymienieni je spełnili, zaś prokurator nie zakwestionował tego na ich niekorzyść, to także Sąd Apelacyjny z uwagi na kierunek apelacji wywiedzionych wyłącznie przez obrońcę zobligowany był to orzeczenie powtórzyć i na mocy art. 41a § 1 i 2 k.k.s. w zw. z art. 69 § 1 k.k. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. i art. 4 § 1 k.k. orzekł o zastosowaniu omawianego środka probacyjnego wobec oskarżonych J. i T.. W opisanej sytuacji procesowej zdezaktualizowała się zarazem potrzeba pogłębionych rozważań w tym wątku. W dalszej kolejności oskarżonych oddano w okresie próby pod obligatoryjny dozór kuratora, rezygnując zarazem z konieczności informowania o przebiegu okresu próby, co zdaje się zbędne i nie mające praktycznego wymiaru dla resocjalizacji oskarżonych, którzy popełnili przestępstwa przed kilkunastu laty i od tego czasu przestrzegają porządku prawnego i społecznego.
W taki sam sposób Sąd Apelacyjny ocenił sytuację prawną oskarżonego A. L., który choć dopuścił się dodatkowo czynu przypisanego mu w punkcie 5 zaskarżonego wyroku z całą pewnością nie jest sprawcą wymagającym bezwzględnie wykonania kary pozbawienia wolności w izolacji penitencjarnej, aby móc osiągnąć wobec niego oczekiwany efekt resocjalizacyjny, bo ten niewątpliwie został już przez lata procesu karnego z sukcesem spełniony. Oskarżony prowadzi akceptowany społecznie tryb życia, wypełnia obowiązki rodzinne, nie popełnił innych przestępstw, a nade wszystko na początku śledztwa przyznawał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia wysoce pomocne w wyjaśnieniu istotnych okoliczności w sprawie, a co świadczy tez o szczerej na tamten czas skrusze. To, że na dalszym etapie postępowania karnego oskarżony zmienił swoją wersję, w tym w nieakceptowalny sposób zmierzał do obciążenia organów śledczych i ścigania o niedozwolone praktyki przymuszające go do określonych wyjaśnień zrzucić trzeba na karb jego sytuacji prawnej i desperackiej próby wycofanie się z tego, co wcześniej szczerze przyznawał, a co narażało go na poważną odpowiedzialność karną. Pamiętać zarazem trzeba, że wycofanie się z poprzednich wyjaśnień było jego uprawnieniem procesowym i nie można z tego, że z niego skorzystał wysnuwać tak niekorzystnych skutków jak odmowa udzielenia oskarżonemu szansy na dowiedzenie na wolności założonej pozytywnej prognozy kryminologiczno-społecznej. Należy zatem dać oskarżonemu szansę, aby zweryfikował zachowanie w pożądanym kierunku i dowiódł na wolności, że jego resocjalizacja już się dokonuje, a popełnienie przestępstw było w jego życiu zdarzeniem incydentalnym mimo, że rozciągniętym w czasie.
Co więcej, zastosowanie wobec oskarżonego A.L. wolności, podobnie jak to ma miejsce w odniesieniu do współoskarżonych, warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia pozwoli na uzyskiwanie legalnych dochodów i zrealizowanie obowiązków fiskalnych wynikających z wyroku, jak zapłata kary grzywny i zadośćuczynienie obowiązkowi z punktu 14 zaskarżonego wyroku, a co będzie mieć wymiar praktyczny i urealni dolegliwość orzeczonych kar wolnościowych.
W efekcie Sąd Apelacyjny uznał, że względem oskarżonego A. L. zachodził wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami do zastosowanie rzeczonego środka probacyjnego, stąd na mocy art. 41a § 1 i 2 k.k.s. w zw. z art. 69 § 1 k.k. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 stycznia 2011 r. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. i art. 4 § 1 k.k. warunkowo zawiesił mu wykonanie kary łącznej pozbawienia wolności na okres 5 lat próby, oddając go w tym czasie pod obligatoryjny dozór kuratora.
W odniesieniu do oskarżonego B. M. konieczność zrewidowania rozstrzygnięć penalnych spowodowana była kasatoryjnym rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego i umorzeniem wobec niego postępowania karnego w części dotyczącej przestępstw skarbowych opisanych w punktach VII i IX, co wyjaśniono powyżej, a co skutkowało rozwiązaniem z mocy prawa kary łącznej objętej zaskarżonym wyrokiem. Uwzględniając zatem, że połączeniu podlegają dwie kary w wymiarze po 8 miesięcy pozbawienia wolności orzeczone za występki zarzucone w punktach VIII i X, a przypisane w punktach 9 i 10, Sąd Apelacyjny na tożsamej zasadzie jaką zastosował Sąd I instancji, a zatem asperacji orzekł wobec oskarżonego - na mocy art. 85 k.k. i 86 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. – nową karę łączną 1 roku pozbawienia wolności, której wykonanie - wobec nie zaskarżenia wyroku na niekorzyść oskarżonego w tej części przez prokuratora na niekorzyść oskarżonego (przy surowszej karze łącznej objętej zaskarżonym wyrokiem) - na mocy art. 69 § 1, 2 i 3 k.k. w zw. z art. 70 § 2 k.k. i art. 73 § 2 k.k. w brzmieniu obowiązującym na dzień 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k., warunkowo zawiesił w 3 lata próby, oddając go pod fakultatywny dozór kuratora, co będzie pomocne przy weryfikacji założonej pozytywnej prognozy kryminologiczno-społecznej, a w szczególności przestrzegania porządku prawnego i społecznego, bo powaga czynów, jakich się dopuścił i istotna rola w nich odegrana dostatecznie takie rozstrzygnięcia uzasadniała.
Istotne dla uznania, że orzeczone wobec oskarżonych kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania stanowić będą wystarczającą dolegliwością dla osiągnięcia celów, w szczególności tych wychowawczych i zapobiegawczych, stanowią orzeczone względem nich konsekwencji finansowe objęte punktem 14 zaskarżonego wyroku, jako istotny czynnik penalny, który w tego typu sprawach jak niniejsza ma znaczenie na równi z funkcją orzekania kar.
W kwestii rozstrzygnięcia o przepadku korzyści majątkowych osiągniętych przez oskarżonych L., J. i T., o czym stanowi wspomniany punkt 14 tiret pierwsze zaskarżonego wyroku, nade wszystko wymaga wskazania, że orzeczenie to nie zostało zaskarżone przez apelujących obrońców tych oskarżonych, a zatem nie wymaga pogłębionych rozważań poza wskazaniem, że rozstrzygnięcie to zapadło z obrazą art. 33 § 1 k.k.s. jednak mającą wyłącznie korzystny dla oskarżonych wymiar, stąd wobec braku apelacji prokuratora, Sąd Apelacyjny nie miał pola do skorygowania tego błędu. Wyjaśnić bowiem trzeba, że Sąd I instancji orzekł w tym punkcie wobec A.L., (...) i (...) solidarnie przepadek korzyści majątkowej w łącznej kwocie 1.709.269,67 zł. Poszukując źródła tak oszacowanej kwoty przepadku Sąd Apelacyjny miał utrudnione zadanie, wszak pisemne motywy wyroku na ten temat milczą. Kwerenda akt sprawy prowadzi jednak do konkluzji, że suma ta wynikała z podzielenia łącznej kwoty 5.127.809 zł wynikającej z zsumowania wartości fikcyjnych faktur VAT wystawionymi przez oskarżonych w ramach (...) s.c. i generujących dla nich taką sumę korzyści z ustalonego procederu, której podział na trzy części - stosownie do liczby oskarżonych - dawał właśnie wynik: 1.709.269,67 zł. Nadmienić należy, że o orzeczenie przepadku takiej sumy wnosił przed Sądem Okręgowym prokurator tyle, że w odniesieniu do każdego z oskarżonych, podczas gdy zaskarżonym wyrokiem 1/3 korzyści majątkowej objęto przepadkiem orzeczonym solidarnie względem wszystkich, a co nie było prawidłowe, ani zrozumiałe w sytuacji braku zastrzeżenia, że ów przepadek dotyczy części korzyści.
Przypomnienia zatem wymaga, że stosowanie art. 33 § 1 k.k.s., analogicznie jak art. 45 § 1 k.k., winno prowadzić do pozbawienia sprawcy korzyści majątkowej osiągniętej w rezultacie popełnienia przestępstwa zarówno wtedy, gdy pozostaje w jego dyspozycji w postaci konkretnych przedmiotów, w tym środków płatniczych, jak i wówczas, gdy w toku postępowania karnego nie ustalono, że sprawca posiada materialny jej substrat. Istotne jest zatem to, jaką korzyść sprawca efektywnie osiągnął z przestępstwa, a nie to, jak z nią postąpił i czy w chwili orzekania zdołano ją zidentyfikować i zabezpieczyć określone składniki majątkowe. Przeciwne stanowisko prowadziłoby do uniknięcia przepadku przez tych sprawców, którzy korzyść majątkową ukryli bądź skonsumowali, a więc w gruncie rzeczy do nierówności wobec prawa przy orzekaniu o odpowiedzialności karnej. Przepadek ten powinien dotyczyć pełnej korzyści majątkowej wobec współsprawców przestępstwa w częściach, w jakich według dokonanych ustaleń faktycznych osiągnięta wspólnie korzyść majątkowa im przypadła, a w razie trudności z dokładnym ustaleniem wartości udziałów w korzyści majątkowej osiągniętej przez poszczególnych współsprawców należało ją rozdzielić w częściach równych. Przepisy art. 33 § 1 k.k.s. i art. 45 § 1 k.k.s. nie dają natomiast żadnych podstaw do orzekania przepadku korzyści solidarnie w odniesieniu do współsprawców, tak jak zadecydował Sąd Okręgowy, a co jak już wspomniano było dla oskarżonych korzystne i nie podlegało na tym etapie procesu skorygowaniu.
Kolejne uchybienie jakiego dopuścił się Sąd meriti w punkcie 14 tiret pierwsze dotyczy przywołanej podstawy prawnej przepadku korzyści majątkowych w trybie art. 33 § 1 k.k.s. podczas gdy w jego opisie wyraźnie powiązano przedmiot rozstrzygnięcia z przestępstwem z punktu 4 zaskarżonego wyroku, a zatem z art. 299 § 5 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k., pozostającego w zbiegu idealnym -w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s. - z przestępstwem skarbowym przypisanym oskarżonym w punkcie 3 z art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 18 § 2 k.k.s. w zw. z art. 56 § 1 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s., do którego przepis art. 33 § 1 k.k.s. znajduje zastosowanie. Niemniej jednak pomimo niewłaściwej podstawy prawnej orzeczenia, rozstrzygnięcie to odpowiada prawu, w rozumieniu takim, iż pozostaje bez wpływu na treść wyroku, bo orzeczenie przez Sąd Okręgowy przepadku na rzecz Skarbu Państwa korzyści majątkowych osiągniętych bezpośrednio z przestępstwa z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k. i inne, o którym mowa w punkcie 4 wyroku w kwocie 1.709.269,67 zł było możliwe i uzasadnione na mocy wspomnianego przepisu art. 45 § 1 k.k. Nadmienić przy tym należy, że w wypadku idealnego zbiegu czynów w rozumieniu art. 8 § 1 k.k.s. nie ma racjonalnych podstaw do tego, aby wobec jednego sprawcy orzekać dwa razy przepadek tej samej korzyści majątkowej, raz w oparciu o art. 45 § 1 k.k., a drugi raz w oparciu o art. 33 § 1 k.k.s. To, że w razie idealnego zbiegu przestępstwa i przestępstwa skarbowego wykonaniu podlega tylko jedna najsurowsza kara, nie stoi na przeszkodzie wykonaniu środka karnego orzeczonego tylko na mocy jednego ze zbiegających się przepisów. Ta sama zasada dotyczy rozstrzygnięcia z punktu 14 tiret drugie dotyczącego przepadku orzeczonego wobec A. L.. Powyższe uzasadnia utrzymanie w mocy orzeczenia z punktu 14 tiret pierwsze i drugie zaskarżonego wyroku, jako odpowiadającego prawu w rozumieniu art. 438 pkt. 1a k.p.k., a co za tym idzie uchylenie bądź zmiana wyroku w tej części nie była możliwa, przy jednoczesnym zaznaczeniu, że obrońcy oskarżonych L., J. i T. tej treści zarzutów nie objęli apelacjami, co sugeruje podzielanie przedstawionego powyżej stanowiska. Marginalnie wskazać trzeba, że w przeciwnym razie obowiązkiem apelujących było postawienie zarzutu alternatywnego i zaprezentowanie własnego przeciwnego poglądu na to przyjęte w zaskarżonym wyroku w ramach alternatywnie stawianych zarzutów, zgłaszanych na wypadek nie uwzględnienia dalej idących.
Z kolei zaskarżenie w tej części wyroku przez obrońcę oskarżonego B. M. skutkowało zmianą punktu 14 tiret trzecie poprzez obniżenie wysokości orzeczonego przepadku korzyści majątkowej do kwoty 260.153,35 zł jako osiągniętej z przestępstwa z punktu 9 zaskarżonego wyroku, z przyczyn omówionych powyżej. Orzeczenie tej treści respektuje reguły procesowe dotyczące przepadku korzyści majątkowej wobec sprawcy niezależnie od tego, że Sąd meriti powołał w jego podstawie prawnej niewłaściwy przepis art. 33 § 1 k.k.s. miast art. 45 § 1 k.k., choć z drugiej strony prawidłowo orzekł przepadek korzyści pochodzącej z przypisanego oskarżonemu przestępstwa, w tym wypadku z punktu 9, nie zaś przestępstwa skarbowego. W tej kwestii pełną aktualność zachowują poczynione powyżej uwagi ogólne.
Poza opisanymi zmianami w zakresie rozstrzygnięć penalnych dotyczących oskarżonych A. L., N. J., V. T. i B. M. zaskarżony wyrok nie podlegał w instancji odwoławczej zreformowaniu, bo sfera sędziowskiego wymiaru kary zarezerwowana jest dla sądu pierwszej instancji, który orzeka biorąc pod uwagę wskazania wynikające z art. 53 § 1 i 2 k.k. Z tego względu kontrola instancyjna w zakresie wymiaru sankcji musi uwzględniać szeroki zakres swobodnej oceny sądu meriti, uprawnionego do doboru kary stanowiącej trafną reakcję wymiaru sprawiedliwości na czyny przestępne. Ingerencja w tę płaszczyznę wymaga zaś wykazania, że organ a quo naruszył dyrektywy wymiaru kary orzekają sankcję nie tylko nieproporcjonalną, ale i rażąco niewspółmierną, a tego w realiach kontrolowanej sprawy Sąd odwoławczy nie stwierdził.
Finalnie ukształtowane przez Sądy obu instancji wobec oskarżonych A.L., (...), (...) i (...) reakcje karne na przypisane im przestępstwa skarbowe i występki nie mogą uchodzić za surowe zważając na premedytację i konsekwencję ich rozciągniętych w czasie kryminalnych zachowań, role odegrane w przestępstwach, niską motywację finansową, uczynienie sobie z procederu stałego źródła dochodów, osiągnięcie znacznych korzyści majątkowych, wysokość uszczupleń w interesach fiskalnych państwa będących ich konsekwencją, ale i potrzeby w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej, wszak do społeczeństwa musi iść jasny przekaz o nieopłacalności naruszania porządku prawnego, w tym czynów skierowanych przeciwko budżetowi państwa, ale i niosących za sobą poważne skutki ogólnospołeczne, narażających państwo i obywateli na poważne straty finansowe. Nie ma przy tym znaczenia, że zdemaskowanie czynów popełnianych w ramach zorganizowanych struktur przestępczych (oskarżeni A. L., (...),. (...)), czy we współdziałaniu kilku osób ((...)), a prowadzonych w sposób zawoalowany i pod przykrywką legalnych, a raczej „zalegalizowanych” interesów, wymaga znacznego nakładu pracy organów państwa, a co za tym idzie i czasu, a finalnie skutkuje - tak jak to ma miejsce w sprawie niniejszej - znacznym interwałem pomiędzy popełnieniem czynów zabronionych a poniesieniem za to przez sprawców zasłużonej odpowiedzialności karnej, bo najistotniejsze jest to, że finalnie do tego doszło.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny zmienił w odnośnych częściach zaskarżony wyrok, w pozostałym zakresie utrzymując go w mocy jako prawidłowy.
W przedmiocie kosztów postępowania zasądzono od oskarżonych A.L., (...), (...) i (...) na rzecz Skarbu Państwa opłaty za obie instancje z uwagi na skorygowanie objętych zaskarżonym wyrokiem kar, a nadto stosunkowo rozdzielone wydatki za postępowanie odwoławcze obejmujące ryczał za doręczenia pism.
W części umarzającej postępowanie karne w sprawie oskarżonego B. M. wydatkami obciążono Skarb Państwa.
SSA Marcin Ciepiela SSA Karina Maksym SSA Wiesław Kosowski