UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 190/23 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1. 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2023 r., sygn. akt III K 282/21. 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐co do winy ☐co do kary ☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐art. 439 k.p.k. ☐brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒uchylenie ☐zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 1. Oskarżony Ł. N. Status oskarżonego jako osoby uprzednio karanej sądownie. Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego k. 495-499 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1. Informacja o osobie z Krajowego Rejestru Karnego Był to dokument, z którego dowód dopuszczono w toku postępowania apelacyjnego z urzędu. Z uwagi na urzędowy charakter tego dokumentu i niekwestionowanie jego wiarygodności przez żadną ze stron, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw by wiarygodność tę poddać w wątpliwość. Dokument ten miał przy tym znaczenie dla rozstrzygnięcia, jako dostarczający wiedzy o okolicznościach stanowiących przesłanki wymiaru kary. . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. 2. Apelacja obrońcy oskarżonego Ł. N. , adwokata X. Ł.: Naruszenie przepisów prawa procesowego, jakie miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, to jest: 1. art. 7 k.p.k. w związku z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez rażąco dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego materialnym dowodem jest uzasadnienie zaskarżonego wyroku, to jest: a) uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego Ł. N. negujące jego sprawstwo i winę bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia z jednoczesnym lakonicznym wskazaniem na ich sprzeczność z innymi wiarygodnymi dowodami, a w szczególności z wyjaśnieniami i zeznaniami Z. A. przy jednoczesnym: - braku wskazania o jakie dowody Sądowi chodzi w tym fragmencie, - w jakim zakresie wypowiedzi Z. A. mogą stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie, b) uznanie za wiarygodne wyjaśnień i zeznań świadka Z. A. o, które zdaniem Sądu były: - ,,konsekwentne”, mimo iż na poszczególnych etapach postępowania świadek w istotnych szczegółach podawał odmienne depozycje, - ,,bardzo szczegółowe i uporządkowane”, mimo iż świadek ten na rozprawie nie był w stanie podać żadnych szczegółów istotnych dla odtworzenia stanu faktycznego, to jest: - nie był w stanie powiedzieć, ile interesów z P. robił bez udziału Ł. N., - nie wiedział ile było transakcji, gdzie sprzedawał narkotyki N., - nie wiedział ile było transakcji, na które N. go tylko podwoził, - nie wiedział ile było transakcji z klientami, co do których miał namiary od N., - ,,częściowo znalazły potwierdzenie w innych wiarygodnych dowodach”, ale już bez jakiegokolwiek przytoczenia o jakich dowodach i jakich ich fragmentach Sąd a quo mówi, c) uznanie za wiarygodne zeznania pozostałych świadków z jednoczesnym: - brakiem wskazania o jakich zeznaniach w tym fragmencie uzasadnienia jest mowa, albowiem brak jest nawet wskazania nazwisk owych świadków, - brakiem przytoczenia tych fragmentów zeznań bliżej nieokreślonych świadków, które wskazywałyby na zaistnienie faktów niezbędnych do odtworzenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie; 2. art. 410 k.p.k. poprzez pominięcie istotnych zeznań świadka P. M. (1) , który na rozprawie w dniu (...)roku wyraźnie zeznał, iż: - ,,poznaliśmy się kiedy miałem 17 lub 18 lat”, - ,,nie wiem czy pomiędzy 17 rokiem życia i 9 miesiącach a 18 rokiem życia zmienił się mój wygląd zewnętrzny, chyba nie, nie pamiętam”. a tym samym skoro sam świadek M. nie umiał powiedzieć, czy były jakieś podstawy do tego, by Ł. N. mógł wiedzieć lub domyślać się jego wieku, to tym bardziej nie mógł tego wiedzieć lub domyślać się sam Ł. N.; 3. art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 1 k.p.k. , poprzez nie dążenie do wykrycia prawdy materialnej w sprawie, to jest: a) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie Sąd przyjmuje za Prokuraturą jako odrębne przestępstwo czyn przypisany w punkcie 3 (z art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), a nie jako czyn współukarany następczy co do czynów opisanych w punkcie 1 (opisanych jako uczestnictwo obrocie z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że: - w obu tych punktach powstaje zbieżność podmiotowa, albowiem sam Sąd a quo przyjmuje w uzasadnieniu (punkt 1.1), że narkotyki nabyte od Z. A. oskarżony sprzedawał na terenie J..), - w obu punktach istnieje zbieżność czasowa, a co w konsekwencji winno prowadzić do rozważenia umorzenia postępowania za czyn opisanych w punkcie 3, jako elementu wykonawczego i ostatniej fazy uczestnictwa w obrocie zdarzeń opisanych w punkcie 1, w przypadku uznania w ogóle sprawstwa i winy oskarżonego N., b) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie dowodowej Sąd przyjmuje (punkt 3.1 uzasadnienia), że oskarżony N. „godził się na to”, że udzielając świadkowi M. narkotyków ten ostatni nie ma ukończonych 18 lat i jaki związek ma z tym „wspólne przebywanie na imprezach”, c) niewyjaśnienie, skoro Sąd przyjmuje w punkcie 2 wyroku „pomocnictwo” do uczestnictwa w obrocie w rozumieniu art. 56 ust 3 znacznych ilości środków psychotropowych, to dlaczego, skoro jego rola miała ograniczyć się do bycia kierowcą, nie skorzystano z instytucji art. 19 k.k. i nadzwyczajnego złagodzenia kary, d) niewyjaśnienie, na jakiej podstawie dowodowej Sąd przyjmuje przepadek korzyści majątkowej w wysokości 6.060 zł i to z tytułu przestępstw przypisanych w punktach 3 i 5, choć nie wynika to z żadnego źródła dowodowego, a na pewno nie z zeznań/wyjaśnień Z. A. uznanych za wiarygodne przez Sąd meriti w uzasadnieniu, albowiem rzekoma korzyść na osobę miała wynieść 7,5 złotego za gram amfetaminy, 5 złotych za gram marihuany i 1,5 złotego za 1 tabletkę ekstazy, e) niewyjaśnienie na jakiej podstawie Sąd rozróżnił w działaniach oskarżonego czyny jakich miał się dopuścić wspólnie i w porozumieniu z Z. A., tych w których miał mu tylko pomagać np. przez podwiezienie, oraz tych, w których miał mu tylko podsyłać swoich odbiorców, albowiem nie potrafił tego uczynić sam Z. A.. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, a sprowadzający się do mylnego uznania, iż oskarżony Ł. N. dopuścił się przypisanych mu w wyroku przestępstw, podczas gdy dokładna analiza przedmiotowej sprawy pokazuje, że zaskarżony wyrok co najmniej w kształcie obecnym uznać należy za przedwczesny i co najmniej w znacznej mierze błędny, a co powoduje koniecznością jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad 1.1.a)-c) Niezasadny okazał się podniesiony przez apelującego obrońcę oskarżonego Ł. N., zarzut naruszenia generalnej zasady procesowej, ujętej w art. 7 k.p.k. Omawiany zarzut, pomimo zakwalifikowania go przez apelującego obrońcę jako naruszenie procedury (art. 438 pkt 2 k.p.k.), stanowił w istocie polemikę z odtworzoną przez Sąd I instancji wersją zdarzeń, będących przedmiotem osądu, zbliżając się charakterem do zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt 3 k.p.k.). Apelujący bowiem, zarzucając naruszenie wspomnianej generalnej zasady procesowej, ujętej w art. 7 k.p.k. – de facto nie skonkretyzował uchybień, których dopuścić się miał Sąd I instancji, oceniając zgromadzone dowody i ustalając na ich podstawie stan faktyczny w niniejszej sprawie. Tymczasem wykazanie naruszenia generalnych zasad procesowych, w tym ujętej w art. 7 k.p.k., wymaga uprzedniego dowiedzenia, że Sąd uchybił konkretnym (szczegółowym) regułom procedowania, w tym np. wymogowi oparcia ustaleń na całości materiału dowodowego wprowadzonego do procesu, czy konieczności oceny poszczególnych dowodów z poszanowaniem zasad wiedzy, doświadczenia życiowego, czy logiki. Bez uprzedniego wykazania takich skonkretyzowanych błędów proceduralnych Sądu, zarzucenie naruszenia generalnych zasad procesowych pozostaje gołosłownym twierdzeniem apelującego, podobnie – jak niewykazanie jakiegokolwiek naruszenia procedury - czyni dowolnym zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. W przypadku omawianego zarzutu, opartego na tezie, jakoby Sąd I instancji dowolnie ocenił dowody – w szczególności z wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań (wyjaśnień) Z. A. – jedynym de facto uzasadnieniem owej tezy było zaproponowanie przez apelującego obrońcę odmiennej oceny danego dowodu oraz sformułowanie przezeń wątpliwości co do faktów. Zauważyć przy tym trzeba, że należytą konkretyzacją naruszenia generalnej zasady procesowej, ujętej w art. 7 k.p.k. – wbrew przekonaniu apelującego – nie jest jednoczesne zarzucenie naruszenia przepisów art. 424 § 1 k.p.k. Podnosząc ten zarzut i wywodząc z niego potrzebę wydania przez Sąd II instancji wyroku kasatoryjnego, apelujący obrońca oskarżonego zdawał się nie pamiętać, że brak uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie stanowi podstawy do przeprowadzenia na nowo przewodu w całości przed sądem pierwszej instancji i nie może być podstawą do uchylenia przez sąd odwoławczy zaskarżonego apelacją wyroku sądu pierwszej instancji, i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2019 r., IV KS 39/19). Brak pisemnego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie uniemożliwia, a tylko w pewnym stopniu utrudnia, dokonanie przez sąd odwoławczy kontroli instancyjnej takiego wyroku. Na etapie postępowania apelacyjnego możliwa jest zawsze ocena całości materiału procesowego zebranego w sprawie, w szczególności dowodów przeprowadzonych w toku postępowania sądowego. Ponadto, ustalenia faktyczne Sądu I instancji, w tym w zakresie czynności sprawczych, którymi oskarżony wypełnił znamiona danego przestępstwa, znajdują odzwierciedlenie nie tylko w treści pisemnego uzasadnienia wyroku (który ze swej istoty jest dokumentem o charakterze sprawozdawczym), ale też (i przede wszystkim) w opisie czynu zawartym w wyroku. Te źródła wiedzy oraz wszelkie rzeczowe i logiczne wnioski, które można wysnuć z ich analizy, z uwzględnieniem zasad poprawnego, prawniczego rozumowania, stanowią in concreto podstawę do oceny trafności i prawidłowości kontrolowanego orzeczenia, nawet w sytuacji, gdy pisemne uzasadnienie wyroku obarczone jest pewnymi brakami. W przedmiotowej zaś sprawie, wynikające z treści zaskarżonego wyroku - opisy czynów przypisanych oskarżonemu w połączeniu z zaprezentowanymi w uzasadnieniu ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji, jak również lekturą odzwierciedlonej w pisemnym uzasadnieniu oceny dowodów, a także w zestawieniu z analizą zawartego w aktach sprawy materiału dowodowego – uznać należało za wystarczające dla stwierdzenia jakie okoliczności faktyczne ustalono w sprawie i na jakich podstawach dowodowych ustalenie te oparto. W szczególności – wbrew oczywiście mylnemu przekonaniu apelującego obrońcy – należyte wskazanie podstaw dowodowych czynionych ustaleń faktycznych nie wymaga przytaczania fragmentów zeznań świadków, którego brak autor apelacji zarzucił Sądowi I instancji. Wbrew zatem stanowisku apelującego obrońcy, na wadliwość oceny dowodu z zeznań (wcześniej wyjaśnień) świadka Z. A. , a w konsekwencji na wadliwość czynionych w oparciu o ten dowód ustaleń faktycznych, nie mogło wskazywać to, że Sąd I instancji nie przytaczał czy też nie precyzował konkretnych fragmentów relacji procesowych ww., z których wywodził poszczególne fakty. Zważyć bowiem trzeba, że lektura protokołów zeznań (wyjaśnień) Z. A. (utrwalonych na kartach akt wymienionych wszak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku) wskazywała jednoznacznie, że wszystkie okoliczności czynów przypisanych oskarżonemu Ł. N. odtworzono na podstawie precyzyjnych informacji wynikających wprost z ww. źródła dowodowego. W tej sytuacji zatem, tylko poniechanie lektury wzmiankowanych protokołów, albo też celowo wybiórcze potraktowanie wypowiedzi ww. świadka, pozwalało apelującemu sformułować tezę, jakoby zeznania te nie były konsekwentne, bardzo szczegółowe i uporządkowane. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił taką ocenę Sądu I instancji, stwierdzając, że relacje procesowe Z. A. dostarczały precyzyjnych podstaw dowodowych do odtworzenia wszystkich okoliczności czynów przypisanych oskarżonemu Ł. N., w tym w zakresie dat tych czynów oraz rodzajów i wartości objętych nimi narkotyków, jak również konfiguracji osobowej sprawców. Zatem w ramach czynów opisanych w zarzutach z pkt I, II i III części historycznej wyroku, prawidłowo odtworzone zostały zachowania oskarżonego, oparte przy tym na relacjach procesowych Z. A. (utrwalonych na podanych niżej kartach akt), tj. w ramach: czynu nr I – nabycie w celu dalszej odsprzedaży, wspólnie, w porozumieniu m.in. z oskarżonym Z. A.: w dniu(...)– 40 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 364v., t. II), w dniu (...)– 50 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 541, t. III), w dniu(...)– 100 g amfetaminy za 1400 zł (k. 540, t. III), w dniu (...)– 100 g marihuany za 4 000 zł (562-563, t. III), w dniu (...) 100 g marihuany (k. 563-564), w miesiącu(...) – 100 tabletek ekstazy za 800 zł (k. 604, t. IV), w miesiącu (...)– 200 g amfetaminy za 1700 zł (k. 605, t. IV), czynu nr II – pomocnictwo do przestępstwa uczestnictwa w obrocie: w dniu (...) r. – 100 g amfetaminy i 100 tabletkami ekstazy (k. 373-374, t. II), czynu nr III – odpłatne udzielenie nieustalonym osobom: w miesiącu (...)– 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) oraz 100 g amfetaminy za 2000 zł (k. 605, t. IV), w miesiącu (...) – 50 g marihuany za 2000 zł (k. 607, t. IV). Wbrew przekonaniu apelującego, braku precyzji czy niewiarygodności wskazanych zeznań (wyjaśnień) Z. A., nie dowodził fakt, że zeznając na rozprawie głównej w dniu (...) r. oraz w dniu (...) r., świadek ten nie pamiętał szczegółów zdarzeń opisanych w śledztwie. Nie budziło bowiem wątpliwości, że wyjaśniając w toku postępowania przygotowawczego (wówczas, jako podejrzany w sprawie) Z. A. pamiętał szczegóły zdarzeń nieodległych w czasie, a po kilku latach szczegóły te zatarły się w jego pamięci. Jednakże Z. A. – jakkolwiek zeznając w toku rozprawy faktycznie sygnalizował brak wiedzy o szczegółach zdarzeń będących przedmiotem osądu w niniejszej sprawie – to jednak podtrzymał wszystkie swoje wcześniejsze relacje, odczytane mu w wymienionych dniach na rozprawie głównej. Tym samym to apelujący obrońca, nie zaś Sąd I instancji, potraktował treść rzeczonego dowodu w sposób wybiórczy – i to rażąco – przywołując z niezwykle obszernych relacji procesowych Z. A., tylko te jego wypowiedzi, w których zaznaczał, że czegoś „nie wie” czy „nie pamięta”. Apelujący obrońca, kwestionując prawidłowość dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodu z zeznań (wyjaśnień) Z. A., w istocie nie wskazał przesłanek, w szczególności racjonalnych, które pozwalałyby uznać ten dowód za niewiarygodny. Przypomnieć należało – o czym apelujący zdawał się nie pamiętać – że Z. A. sam brał udział w tym samym przestępczym procederze, który przypisano oskarżonemu N., za co został zresztą prawomocnie skazany w sprawie Sądu Okręgowego w Poznaniu o sygn. (...). Zatem, opisując zachowania oskarżonego N., Z. A. podawał informacje, które jednocześnie obciążały jego samego i potwierdzały jego udział w przestępstwach. Nie sposób przyjąć zatem, by czynił to kłamliwie czy też, jakoby miał jakikolwiek interes w tym, by oskarżonego N. obciążać fałszywie. Wskazania wymaga też, że opisując w toku postępowania przygotowawczego szczegóły zdarzeń będących przedmiotem osądu w niniejszej sprawie, Z. A. wyjaśniał nie tylko w sposób wewnętrznie spójny, ale też przedstawił relację procesową prawidłowo osadzoną w realiach tych zdarzeń, w tym co do ich miejsca i czasu, nawiązującą np. do okresu świątecznego czy momentu korzystania z przepustek z zakładu karnego, noszącą przy tym cechy spontaniczności i odpowiadającą zasadom doświadczenia życiowego. W szczególności, w sposób odpowiadający tymże zasadom i wewnętrznie spójny, Z. A. przedstawił okoliczności swojej znajomości z oskarżonym N., przebieg ich współpracy w zakresie obrotu narkotykami, w tym sposoby zaopatrywania się w narkotyki i ich zbywania, czy też przebieg rozliczeń tych transakcji. Wszystkich tych cech – będących wykładnikami wiarygodności – pozbawione były natomiast wyjaśnienia oskarżonego Ł. N. , które na rozprawie głównej w dniu (...) r. ograniczały się do zanegowania przez oskarżonego swojego sprawstwa i winy oraz podtrzymania wyjaśnień złożonych w toku śledztwa; te zaś sprowadzały się do podkreślania braku jakiejkolwiek swojej wiedzy i świadomości w zakresie zarzuconych mu przestępczych działań. Oskarżony N. przyznawał zatem, że Z. A. dał mu tabletki ekstazy, ale „nieodpłatnie, jak szli razem na dyskotekę” (k. 30 teczki osobowej nr 10, t. I), przyznawał, że jeździł z Z. A. do H., ale „nic nie wiedział o narkotykach”, a także jeździł z Z. A. na spotkania z G. P., ale tylko „siedział w samochodzie” (k. 31 ww. teczki osobowej), a swoje liczne wyjazdy i kontakty z A. tłumaczył tym, że jeździł z nim „tylko jako kolega” (k. 65-66 ww. teczki osobowej), choć jednocześnie przyznawał, że potem wiedział, że A. rozprowadza narkotyki. Przytoczone wyjaśnienia oskarżonego N. jawiły się jako nieprawdopodobne i to w stopniu rażącym. Tym samym, uznać je należało za realizację przyjętej przez oskarżonego – dość przy tym naiwnej – linii obrony, nie zaś wiarygodną relację o faktach. Lektura przywołanych wyżej zeznań i wyjaśnień Z. A. oraz wyjaśnień oskarżonego N. – wbrew przekonaniu apelującego – nie pozostawiała też wątpliwości, w których momentach relacje procesowe oskarżonego były sprzeczne z tym, co podawał A.. Podkreślenia wymaga przy tym, że w przeciwieństwie do zeznań (wyjaśnień) Z. A., wyjaśnienia oskarżonego N. nie znajdowały potwierdzenia w żadnym innym dowodzie, co obok ich sprzeczności z relacjami procesowymi A., stanowiło dodatkowy argument przemawiający za ich niewiarygodnością. W przedmiotowej sprawie nie był też tak – jak gołosłownie utrzymywał apelujący obrońca – jakoby zeznania (wyjaśnienia) Z. A., w zakresie, w jakim potwierdzały sprawstwo i winę oskarżonego N., nie znajdowały potwierdzenia w innych, zgromadzonych w sprawie dowodach. Wskazania wymaga zatem, że świadek P. M. (2) wprost zeznał: „ja kupowałem od Ł. N. marihuanę […] na własny użytek”, jak również, że „jak razem paliliśmy, to [marihuaną] Ł. zawsze mnie częstował”; świadek podał też, że A. i N. razem sprzedawali narkotyki - „praktycznie zaopatrywali pół J.”; świadek M. rozpoznał też oskarżonego N. na okazanych mu fotografiach (k. 72-86 teczki osobowej nr 10, t. II). Dodać ponadto trzeba, że świadek P. M. (2) w swoich zeznaniach podał też konkretne informacje na temat ilości narkotyków nabywanych od oskarżonego N. i ich ceny (w przypadku nabycia odpłatnego), jak również czasu owych transakcji (k. 74 teczki osobowej nr 10). Zaważyć jednocześnie wypada, że wiarygodności zeznań świadka M. apelujący obrońca nie kwestionował; wprost przeciwnie, powoływał się na jego twierdzenia, pominięte jakoby przez Sąd I instancji (co omówiono poniżej, w odniesieniu do zarzutu z pkt 1.2. apelacji). Zeznania te zatem nie tylko potwierdzały wiarygodność zeznań Z. A., ale też stanowiły wystarczającą podstawę dowodową ustalenia, że oskarżony N.: w ramach czynu nr IV (przypisanego oskarżonemu w pkt 4 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku) – co najmniej 12-krotnie udzielił nieodpłatnie P. M. (1) marihuanę, w okresie od (...) w ramach czynu nr V (przypisanego oskarżonemu w pkt 5 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku) – sprzedał P. M. (1), w okresie od (...)r., 5 gramów marihuany o łącznej czarnorynkowej wartości co najmniej 200 zł, za kwotę 200 zł (k. 74 teczki osobowej nr 10). Relacje procesowe Z. A. znajdowały też potwierdzenie w zeznaniach świadka G. Z. (również skazanego we wspomnianej wyżej sprawie (...)). Świadek ten – jakkolwiek na początkowym etapie śledztwa zanegował swoją znajomość z oskarżonym N. (k. 17-28 teczki osobowej nr 4), to jednak potem przyznał, że oskarżonego tego dobrze znał, jak również potwierdził udział N. w obrocie narkotykami, opisując przy tym szczegóły jednej z transakcji, dotyczącej amfetaminy, w której aktywnie uczestniczył N. – „miał ze sobą wagę” (k. 43-44 i 86 teczki osobowej nr 4). Zauważyć też należy, że zeznania (wyjaśnienia) Z. A. stanowiły wystarczającą i miarodajną podstawę dowodową również w zakresie okoliczności potwierdzających sprawstwo i winę oskarżonego N. w zakresie innych, niż narkotykowe, przypisanych mu przestępstw, tj. popełnionego w postaci pomocnictwa dwukrotnego usiłowania wyłudzenia pożyczek (tzw. „chwilówek), zarzuconego mu pkt VI i VII części historycznej zaskarżonego wyroku, a przypisanych w pkt 6 i 7 jego sentencji. Również w tym przypadku, Z. A. w sposób precyzyjny i nacechowany wysoce prawdopodobnymi szczegółami opisał to, jak po wejściu w posiadanie dowodu osobistego U. B., wykorzystując fizyczne podobieństwo oskarżonego N. do ww. osoby, razem z N. założyli na dane z tego dowodu konta bankowe i próbowali uzyskać „chwilówki”, co jednakże się im nie udało, „bo ten mężczyzna był zadłużony w BIK-u” (k. 2152, t. XI). W odniesieniu do tych czynów, zeznania Z. A. znajdowały pośrednie potwierdzenie w wyjaśnieniach, a potem zeznaniach H. M. oraz zeznaniach U. B. . Świadek M. opisała w swoich depozycjach to, jak w ramach swojej działalności gospodarczej, wystawiała fałszywe zaświadczenia dla potrzeb prowadzonego przez Z. A. procederu wyłudzania pożyczek (k. 43-52 teczki osobowej nr 20). Jakkolwiek do wspomnianych dwóch wyłudzeń z udziałem N., H. M. nie przyznawała się, to jednak uzasadniała to tym, że nie znała osoby B. – co akurat było prawdą, bo sprawcy jedynie posługiwali się nielegalnie posiadanym dowodem osobistym na to nazwisko. Ponadto H. M. rozpoznała oskarżonego N. na okazanych jej zdjęciach, potwierdzając, że oskarżony przychodził do niej razem z Z. A. (k. 242-246 teczki osobowej nr 20). Z kolei świadek U. B. potwierdził fakt utraty dowodu osobistego, którym następnie posłużyli się sprawcy przy próbach wyłudzeń. Dodać przy tym wypada, że podstawom dowodowym i faktycznym, przypisanych oskarżonemu czynów z pkt VI i VII części wstępnej zaskarżonego wyroku, apelujący obrońca nie poświęcił żadnych, skonkretyzowanych uwag. Uwzględnienie przez Sąd I instancji wszystkich przedstawionych powyżej okoliczności i wyprowadzenie w oparciu o nie wniosków w zakresie oceny dowodów, w tym omówionych wyżej zeznań świadków, ale też wyjaśnień oskarżonego, czyniła niezasadnym zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. W ocenianej sprawie nie było bowiem tak – jak zarzucał apelujący – jakoby Sąd I instancji pominął okoliczności i wersję zdarzeń prezentowaną przez obronę oraz stanowiące jej podstawę wyjaśnienia oskarżonego. Sąd bowiem wyjaśnienia te ocenił, uznając je – z powodów prezentowanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oraz pokrótce zrelacjonowanych w powyższych rozważaniach – za niewiarygodne. Tym samym wersja zdarzenia forsowana przez obronę – jako niepoparta żadnym wiarygodnym dowodem – nie mogła stać się podstawą faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia. Jak zatem wynika z powyższych rozważań – żadne z wytkniętych w apelacji naruszeń procedury nie zostało przez obrońcę wykazane. W istocie apelacja sprowadzała się zatem do polemiki z ustalonymi przez Sąd I instancji faktami. Obrońca dostrzegał bowiem wadliwość postępowania dowodowego tam, gdzie wynik sądowej oceny dowodów różniły się od jego własnej. Niewykazanie jednakże przez apelującego zarzuconych błędów proceduralnych, w tym w zakresie oceny dowodów, nakazywało przyjąć, że to nie wersja zdarzeń przyjęta przez Sąd I instancji, ale lansowana przez obronę, nacechowana była dowolnością. Ad 1.2. Nie potwierdził się też zarzut naruszenia art. 410 k.p.k., które polegać miało na pominięciu przez Sąd I instancji tych fragmentów zeznań świadka P. M. (1) , z których – w ocenie apelującego obrońcy – wynikać miały okoliczności wskazujące na brak świadomości oskarżonego N. co do wieku ww. świadka. Jednakże to apelujący obrońca, nie zaś Sąd I instancji, potraktował treść rzeczonego dowodu w sposób wybiórczy, ograniczając analizę jego treści wyłącznie do zeznań złożonych w toku rozprawy głównej w dniu (...) r., a pomijając zupełnie zeznania świadka złożone na etapie śledztwa (k. 72-86 teczki osobowej nr 10). Tymczasem, o ile w toku rozprawy świadek podawał informacje mniej precyzyjne (co wynikać mogło z upływu czasu), wskazując, że z oskarżonym N. „poznaliśmy się kiedy miałem 17 lub 18 lat na jakiejś imprezie”, to w toku śledztwa, kiedy opisywane zdarzenia zapewne lepiej pamiętał, zeznawał dalece dokładniej – że oskarżonego N. „poznałem jakoś w wakacje(...)roku” (k. 73). Nie budziło zaś wątpliwości, że świadek urodzony (...), w wakacje(...) r. nie miał skończonych 18 lat. Wbrew przekonaniu apelującego, z zeznań świadka M. wynikały też takie okoliczności dotyczącej jego znajomości z oskarżonym N., które potwierdzały świadomość oskarżonego co do wieku świadka. I w tym wypadku, poprzestając wybiórczo na zeznaniach złożonych na rozprawie, apelujący niezasadnie ograniczył wzajemną relację świadka i oskarżonego do wspólnego bywania „ na jakiejś imprezie”. Tymczasem zeznając w śledztwie świadek opisał genezę swojej znajomości z oskarżonym, wskazując, że dążył do nawiązania z nim kontaktu, do czego oskarżony początkowo podchodził z rezerwą, potem jednak przekonał się do świadka i zaczęli „częściej się spotykać jako znajomi. Zaczęliśmy razem wychodzić na jakieś imprezy”, a taki stan trwał do (...) r., kiedy to świadek został zatrzymany (k. 73 teczki osobowej nr 10); P. M. (2) podał też, że wspólnie z oskarżonym N. palili marihuanę, a przy takich okazjach oskarżony częstował go tym środkiem nieodpłatnie, świadek wskazał też, że spotykali się nie tylko na imprezach, ale też w domu oskarżonego N. – „paliliśmy u niego w domu” (k. 74 w. teczki osobowej); nadto oskarżony opowiadał świadkowi o sobie, w tym – jak zeznał P. M. (2) – „osobiście mi powiedział, że ma te środki od jakiś osób, które są groźne. Ja osobiście w to nie wierzyłem, podejrzewam, że chciał zrobić siebie na gangstera” (k. 74). Całościowo – nie zaś wybiórczo – odczytane zeznania świadka P. M. (1) wskazywały zatem na bliską znajomość świadka z oskarżonym N., a nawet zażyłość między nimi, co w połączeni z faktem, że byli oni niemal rówieśnikami (oskarżony był od świadka zaledwie 3 lata starszy) – pozwalało przyjąć bez wątpliwości, że oskarżony dysponował przesłankami wystarczającymi do tego, by mieć świadomość, w jakim wieku jest świadek. Zauważyć zaś należało, że do tego by przypisać sprawcy czyn z art. 58 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jak również z art. 59 ust. 2 tejże ustawy, nie jest wymagana jednoznaczna i konkretna wiedza o tym, iż osoba, której udziela się narkotyk, nie ma ukończonych lat osiemnastu. Świadomość sprawcy co do tego faktu winna kształtować się na podstawie wszystkich okoliczności sprawy i wystarczy, że będzie on godził się na taką ewentualność. Ad 1.3.a) i 1.3.d) oraz 2. Częściowo zasadne okazały się zarzuty, w ramach których apelujący obrońca kwestionował prawidłowość uznania przez Sąd I instancji zachowań sprawczych przypisanych oskarżonemu w punktach 1 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, za odrębne przestępstwa, jak również zarzucał błędne ustalenie kwoty korzyści majątkowej w wysokości 6.060 zł, osiągniętej przez oskarżonego z popełnienia przestępstwa. W pierwszej kolejności zauważyć jednakże trzeba, że oczywiście nietrafne było zakwalifikowanie przez apelującego omawianych zarzutów, jako zarzutów naruszenia prawa procesowego (art. 438 pkt 2 k.p.k.), a w szczególności wskazanie przez niego, jako obrażonych przez Sąd I instancji przepisów art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 1 k.p.k. Przede wszystkim, przepis art. 366 § 1 k.p.k. dotyczy tzw. kierownictwa formalnego rozprawą, przez które należy rozumieć oddziaływanie na uczestników procesu, by przestrzegali porządku rozprawy, z jednoczesnym wytyczaniem kierunku jej przebiegu. W ramach tego obowiązku przewodniczący rozprawy powinien czuwać nad zachowaniem wymagań formalnych co do kolejności czynności w przebiegu rozprawy, baczyć, by uczestnicy postępowania mieli realną możliwość realizacji ich uprawnień procesowych, a także dbać o zachowanie ładu i spokoju na sali sądowej. Trudno zatem z treści tego przepisu wnioskować, iż jego ewentualne naruszenie ma wpływ na ocenę dowodów w sprawie przeprowadzanych (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2023 r., II AKa 100/23). Zauważyć też trzeba, że naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. może być co prawda rozstrzygane przez pryzmat realizacji prawdy materialnej (art. 2 § 2 k.p.k.), a więc poprzez ocenę dokonanych ustaleń faktycznych – bowiem przewodniczący nie tylko formalnie kieruje rozprawą, ale powinien także oddziaływać na przebieg postępowania dowodowego, aby doprowadził on do obiektywnego odtworzenia zdarzeń, zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2020 r., IV KK 641/19) – jednakże zarzut naruszenia art. 366 § 1 k.p.k. mógłby w tym aspekcie okazać się logicznie poprawny i skuteczny zasadniczo jedynie w sytuacji, gdyby apelujący podnosił, że w wyniku niewłaściwego wykonywania przez przewodniczącego obowiązków związanych z prowadzeniem rozprawy, doszło do sytuacji, kiedy to dany dowód (istotny dla rozstrzygnięcia) nie zostałby przez sąd w ogóle przeprowadzony na rozprawie głównej. Tymczasem w przedmiotowej sprawie apelujący obrońca nic takiego nie zarzucał. Przeciwnie – w ramach zarzutu z pkt 1.3.a) apelacji – obrońca nie tylko nie kwestionował podstaw dowodowych zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale wprost powoływał się na konkretne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, twierdząc jedynie, że wobec ustalonych przez Sąd I instancji okoliczności, poszczególne zachowania sprawcze przypisane oskarżonemu niezasadnie uznane zostały za odrębne przestępstwa. W tym zatem wypadku, apelujący obrońca de facto kwestionował dokonaną przez Sąd I instancji ocenę prawną ustalonych zachowań oskarżonego, co stanowiło w istocie zarzut naruszenia prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu (art. 438 pkt 1 k.p.k.). Tak zdekodowany zarzut apelacji okazał się częściowo zasadny. Podobnie – w ramach zarzutu z pkt 1.3.d) apelacji – obrońca nie twierdził bynajmniej, jakoby Sąd I instancji wadliwie ocenił dany dowód, a jedynie powoływał się na inne fragmenty materiału dowodowego, które zawierać miały inne – niż przyjęte przez Sąd I instancji – podstawy faktyczne ustaleń w zakresie kwoty korzyści majątkowej osiągniętej przez oskarżonego z popełnienia przestępstwa. W tym zatem przypadku apelujący obrońca de facto zarzucał Sądowi I instancji pominięcie określonych okoliczności faktycznych, wynikających z przeprowadzonych przez tenże Sąd dowodów, a zatem w istocie zarzucił naruszenie art. 410 k.p.k., skutkujące błędem w ustaleniach faktycznych (tzw. błąd braku). Również w tym wypadku, zdekodowany w powyższy sposób zarzut apelacji okazał się finalnie częściowo zasadny, jakkolwiek szczegółowa argumentacja apelującego była w tym wypadku chybiona. W tym też tylko zakresie zasadny był zarzut błędu w ustaleniach faktycznych z pkt 2 apelacji. Odnosząc się do pierwszego z ww. zagadnień ( naruszenia prawa materialnego) w pierwszej kolejności podkreślić trzeba, że okoliczności faktyczne, zarówno w zakresie zachowań oskarżonego, jak i rodzaju oraz wartości objętych nimi narkotyków, a także kwot sprzedaży tychże narkotyków – jak wskazano w odniesieniu do wcześniejszych zarzutów apelacji – oparte zostały na prawidłowych podstawach dowodowych i faktycznych, wynikających w szczególności z zeznań (wyjaśnień) Z. A. i nie zostały skutecznie podważone w apelacji obrońcy. Zatem w punktach 1, 2 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, generalnie prawidłowo odtworzone zostały zachowania oskarżonego, opisane w zarzutach z pkt I, II i III części historycznej wyroku, oparte przy tym na relacjach procesowych Z. A. (utrwalonych na podanych niżej kartach akt), tj. w ramach: czynu nr I – nabycie w celu dalszej odsprzedaży, wspólnie, w porozumieniu m.in. z oskarżonym Z. A.: w dniu (...) r. – 40 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 364v., t. II), w dniu (...) r. – 50 tabletek ekstazy za 600 zł (k. 541, t. III), w dniu(...) r. – 100 g amfetaminy za 1400 zł (k. 540, t. III), w dniu(...)r. – 100 g marihuany za 4 000 zł (562-563, t. III), w dniu (...) r. – 100 g marihuany (k. 563), w miesiącu (...)r. – 100 tabletek ekstazy za 800 zł (k. 604, t. IV), w miesiącu (...)r. – 200 g amfetaminy za 1700 zł (k. 605, t. IV), czynu nr II – pomocnictwo do przestępstwa uczestnictwa w obrocie: w dniu (...) r. – 100 g amfetaminy i 100 tabletkami ekstazy (k. 374, t. II), czynu nr III – odpłatne udzielenie nieustalonym osobom: w miesiącu (...) r. – 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) oraz 100 g amfetaminy za 2000 zł (k. 605, t. IV), w miesiącu (...)r. – 50 g marihuany za 2000 zł (k. 607, t. IV). Zauważyć następnie należy, że zachowania z ww. pkt I, uznane zostały przez Sąd I instancji za realizację znamion czasownikowych czynu penalizowanego w art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w postaci jednocześnie „wprowadzenia do obrotu” i „uczestnictwa w obrocie” wskazanymi tam narkotykami. Przypisanie takie było oczywiście wadliwe, bowiem – co wprost wynika z treści powołanego przepisu – określony w nim występek jest przestępstwem dwuodmianowym, a wskazane w nim czynności wykonawcze określone są alternatywnie ( „wprowadza do obrotu środki odurzające, substancje psychotropowe, słomę makową lub nowe substancje psychoaktywne albo uczestniczy w takim obrocie”). Ponadto należy mieć na uwadze, że pojęcie „wprowadzania do obrotu” środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej jest zdefiniowane w ustawie; art. 4 pkt 34 powołanej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii stanowi, że wprowadzanie do obrotu środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej to udostępnienie ich osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie. Udostępnianie polega zatem na przekazaniu ich w jakiejkolwiek formie we władztwo „osoby trzeciej”. Z kolei „uczestniczenie w obrocie” w danym wypadku należy rozumieć jako korelat wprowadzania do obrotu. Jest to zatem przyjęcie w jakiejkolwiek formie, odpłatnie lub nieodpłatnie, środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej przez osobę niebędącą konsumentem w celu dalszego przekazania kolejnej osobie (tak: Mozgawa Marek (red.), Komentarz do niektórych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, [w:] Pozakodeksowe przestępstwa przeciwko zdrowiu. Komentarz, Opublikowano: WKP 2017). Mając na względzie takie rozumienie obu ww. pojęć ustawowych, na gruncie przedmiotowej sprawy nie budziło wątpliwości, że oskarżonemu należało przypisać realizację czynności wykonawczej w postaci uczestniczenia w obrocie. Jak bowiem wynikało z ustaleń faktycznych Sądu I instancji, odzwierciedlonych w opisie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 1 sentencji wyroku, a zarzuconego w pkt I części historycznej, zachowania oskarżonego polegały na nabywaniu narkotyków w celu ich dalszej sprzedaży. Tym samym z opisu ww. czynu należało wyeliminować wskazanie o „wprowadzaniu do obrotu”. W tym kontekście dodać też trzeba, że w pełni prawidłowo, jako uczestniczenie w obrocie – w tym wypadku w postaci zjawiskowej pomocnictwa (art. 18 § 3 k.k.) – zakwalifikowane zostało zachowanie przypisane oskarżonemu w pkt 2 części rozstrzygającej zaskrzonego wyroku, opisane w pkt II części historycznej. Zauważyć następnie wypada, że jedną z form „uczestniczenia w obrocie” środkami odurzającymi w rozumieniu art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, może być również nabycie tychże środków od osoby wprowadzającej je do tego obrotu, niezależnie od tego, kto będzie kolejnym ich nabywcą. Jeśli tym nabywcą okaże się konsument zajdzie konieczność prawnokarnej oceny takiego zachowania również pod kątem występku polegającego na udzielaniu takiego środka (art. 58 ust. 1 i 2 i art. 59 ust. 1-3 ustawy), albo w ramach kumulatywnej kwalifikacji albo jako przestępstw pozostających w realnym zbiegu. Wydaje się, że jednym z wyznaczników do przyjęcia jednej z wyżej wymienionych konstrukcji winien być odstęp czasowy pomiędzy zachowaniem polegającym na „uczestniczeniu w obrocie”, czyli nabyciu środków od osoby wprowadzającej je do obrotu, a rozprowadzaniem ich wśród konsumentów. Wydaje się też, że w sytuacji, kiedy zachowania te dokonują się w bezpośredniej bliskości czasowej i w ramach określonej jedności motywacyjnej, uzasadnione byłoby potraktowanie ich w kategoriach jednego czynu w rozumieniu art. 11 § 1 k.k., z konsekwencjami, o których mowa w kolejnych paragrafach tego artykułu (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., V KK 341/15). Analiza przywołanych powyżej dat poszczególnych zachowań sprawczych przypisanych oskarżonemu w ramach czynów nr I i nr III (co trafnie wytknął apelujący), ale też w ramach czynu nr II (co z kolei apelujący przeoczył), wskazywała jednoznacznie, że w przypadku tych zachowań, omówione powyżej, wynikające z orzecznictwa, kryteria bezpośredniej bliskości czasowej i jedności motywacyjnej zostały spełnione. Oskarżony bowiem regularnie, w ramach niejako „stałej”, ścisłej współpracy z Z. A., nabywał narkotyki celem ich dalszej sprzedaży, i to w okresie od (...) r., a sprzedawał je odbiorcom detalicznym w miesiącach (...) r. oraz w (...)r. Tym samym – w świetle zaprezentowanych powyżej rozważań – zasadnym było uznanie wszystkich zachowań sprawczych oskarżonego, ustalonych w ramach czynów nr I, II i III – przypisanych mu w pkt 1, 2, i 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku – za jeden czyn, wypełniający znamiona zarówno przestępstwa z art. 56 ust 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jak i z art. 59 ust 1 tejże ustawy, a zatem czyn kwalifikowany kumulatywnie (art. 11 § 2 k.k.), przy zastosowaniu obu ww. przepisów. Uznanie zaś owych czynów przez Sąd I instancji za trzy odrębne przestępstwa, nastąpiło z naruszeniem ww. przepisów prawa karnego materialnego. Odnosząc się zaś do wytkniętego w apelacji błędnego ustalenia przez Sąd I instancji kwoty podlegającej przepadkowi korzyści majątkowej osiągniętej przez oskarżonego z przestępstwa, w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga – o czym była mowa już wcześniej – że okoliczności poszczególnych transakcji sprzedaży narkotyków, ustalone zostały przez Sąd I instancji na podstawie wiarygodnych i precyzyjnych w tym zakresie zeznań (wyjaśnień) Z. A. oraz zeznań świadka P. M. (1) (utrwalonych na wymienionych poniżej kartach akt), których wiarygodność nie została skutecznie podważona w apelacji obrońcy. Za należycie wykazane dowodowo uznać zatem należało to, że w ramach: czynu nr III – oskarżony N. odpłatne udzielił nieustalonym osobom: w miesiącu(...) r. – 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) oraz 100 g amfetaminy o wartości czarnorynkowej 3000 zł, za 2000 zł (k. 605), w miesiącu (...) r. – 50 g marihuany za 2000 zł (k. 607), czynu nr V (przypisanego oskarżonemu w pkt 5 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku) – oskarżony N. sprzedał P. M. (1), w okresie od (...)r., 5 gramów marihuany o łącznej czarnorynkowej wartości co najmniej 200 zł, za kwotę 200 zł (k. 74 teczki osobowej nr 10). W tej sytuacji wyliczenie przez apelującego obrońcę wysokości ewentualnej korzyści majątkowej z przypisanych oskarżonemu transakcji narkotykowych, na kwotę 4 649, 50 zł, uznane być musiało za pozbawione podstaw dowodowych, a zatem, dowolne. Zauważyć jednakże trzeba – co przeoczył Sąd I instancji, a co trafnie (jakkolwiek tylko w tym jednym przypadku) wytknął apelujący obrońca – że przedmiotem zachowań oskarżonego, polegających na nabyciu w (...) r., 100 tabletek ekstazy za 800 zł, celem ich dalszej sprzedaży (w ramach czynu nr I) oraz na zbyciu w(...) r., odbiorcom indywidualnym 43 tabletek ekstazy za 860 zł (20 zł za sztukę) (w ramach czynu nr III), były te same narkotyki. Jak bowiem wprost wynikało z relacji procesowych Z. A., z owych 100 tabletek, które nabyli wspólnie, „pozostałe 43 sztuki sprzedałem razem z N. pojedynczym odbiorcom detalicznym. Bezpośrednio nie uczestniczyłem w tych transakcjach, tylko dawałem tabletki N., który sprzedawał je swoim klientom” (k. t. IV, k. 604-605). W tej sytuacji oczywiście nieprawidłowe było przyjęcie przez Sąd I instancji, że z ww. transakcji sprzedaży, oskarżony uzyskał korzyść w kwocie 860 zł, bowiem z uwagi na wspomniane powyżej uznanie obu tych zachowań oskarżonego (nabycia, a następnie odsprzedaży) za jeden czyn, wskazana kwota, do wysokości 800 zł, „dublowała” kwotę przyjętą w ramach zachowania polegającego na uczestniczeniu w obrocie tymi samymi narkotykami. W tym zatem wypadku można mówić jedynie o osiągnięciu przez oskarżonego ze sprzedaży wzmiankowanych tabletek ekstazy korzyści majątkowej w kwocie 60 zł. Wbrew jednakże przekonaniu apelującego, podobna wadliwość, wynikająca ze „zdublowania się” kwot nabycia i zbycia narkotyków, nie dotyczyła żadnego z pozostałych przypadków przypisanego oskarżonemu odpłatnego udzielania narkotyków, tj. przypisanych mu: w ramach czynu nr I – sprzedaży 100 g amfetaminy za 2000 zł oraz 50 g marihuany za 2000 zł, jak również przypisanej w pkt 5 sentencji (a zarzuconej w pkt V części historycznej wyroku) sprzedaży P. M. (1), w okresie od (...) r., 5 gramów marihuany o łącznej czarnorynkowej wartości co najmniej 200 złotych za kwotę 200 złotych. W tych bowiem przypadkach brak było podstaw dowodowych potwierdzających to, jakoby przedmiotem nabycia, a następnie zbycia, były te same narkotyki; wprost przeciwnie - z relacji procesowych Z. A. wynikało, że wspomniane 100 g amfetaminy, które w lutym/marcu 2016 r., oskarżony N. zbył odbiorcom detalicznym za 2000 zł, było to „kolejne 100 g”, względem tych 200 g, które w (...) r. A. i N. nabyli wspólnie (k. 605), zaś wzmiankowane 50 g marihuany, które w (...) r. oskarżony zbył odbiorcom detalicznym za 2000 zł, pochodziło z partii narkotyków, którą A. nabył sam (k. 607). Z kolei w przypadku czynu z pkt 5, wielomiesięczna odległość czasowa transakcji sprzedaży marihuany od ostatniego przypadku nabycia (w ramach czynu nr I) przez oskarżonego tego rodzaju środka celem dalszej sprzedaży, wykluczała uznanie, że były to te same środki odurzające. Zauważyć jednocześnie trzeba, że suma kwot, za jakie oskarżony sprzedał narkotyki w ramach czynów nr III oraz nr V, nie mogła być utożsamiona z korzyścią majątkową uzyskaną przez oskarżonego z przestępstwa. Jakkolwiek stanowiła ona „czysty zysk”, osiągnięty z tejże sprzedaży, to jednak nie wyczerpywała w całości kwoty „korzyści” w rozumieniu art. 45 § 1 k.k. Z poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych wynikało bowiem, że w ramach czynu nr III, wspomniane 100 g amfetaminy, oskarżony co prawda sprzedał w (...) r., odbiorcom detalicznym za 2000 zł, ale wartość rynkowa tychże narkotyków wynosiła 3000 zł. Jak zaś niespornie przyjmuje się w orzecznictwie, podlegająca przepadkowi równowartość korzyści majątkowej, którą sprawca osiągnął z popełnienia przestępstwa (stypizowanego w przepisach ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii) w rozumieniu przepisu art. 45 § 1 k.k., to nie osiągnięty przez niego zysk łączący się z pomniejszeniem przysporzenia majątku o koszty jego uzyskania, lecz także wszelkie wydatki poczynione na uzyskanie przedmiotu pochodzącego z przestępstwa (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2015 r., V KK 154/15; zob. też np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 sierpnia 2010 r., I KZP 12/10, OSNKW 2010, z. 9, poz. 78, czy wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2013 r., II AKa 274/13, LEX nr 1383532, Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 11 lutego 2014 r., II AKa 324/13, LEX nr (...) i z dnia 29 maja 2014 r., II AKa 145/14, LEX nr (...), czy Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 25 czerwca 2015 r., II AKa 253/14, LEX nr (...), wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 stycznia 2007 r., II AKa 420/06 oraz postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 grudnia 2007 r., II AKz 815/07). Zatem w skład korzyści majątkowej w rozumieniu art. 45 § 1 k.k., podlegającej przepadkowi, wchodzą również wszelkie wydatki poczynione przez sprawcę na uzyskanie towaru stanowiącego przedmiot dalszej odsprzedaży w ramach dokonywanego przestępstwa (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2023 r., IV KK 133/23). Trzeba wszak zauważyć, że gdyby sprawcy odebrano narkotyki przed ich sprzedażą, to przy ewentualnym jego skazaniu za przestępstwo z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, sąd na podstawie art. 70 ust. 2 tejże ustawy orzekłby przepadek odebranego środka odurzającego lub substancji psychotropowej; tym samym sprawcy odebrano by „korzyść” o wartości równej wartości rynkowej tychże narkotyków (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11 października 2006 r., II AKa 237/06). W omawianym zatem wypadku wartość rynkowa narkotyków, w których obrocie oskarżony uczestniczył, nie zaś czysty zysk uzyskany, jako cena ich sprzedaży, winna być uznana za korzyść majątkową w rozumieniu art. 45 k.k. Wobec powyższego Sąd I instancji słusznie – co do zasady – ustalając kwotę korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa w zakresie obejmującym sprzedaż 100 g amfetaminy w lutym/marcu 2016 r., uwzględnił kwotę 3000 zł, nie zaś 2000 zł. Sąd I instancji utracił jednakże z pola widzenia to (czego nie dostrzegł także apelujący obrońca), że z relacji procesowych Z. A. (uznanych wszak za wiarygodne) wprost wynikało, że ze sprzedaży w (...) r., 50 g marihuany za 2000 zł, oskarżony N. przekazał A. owe 2000 zł, a „sam nic z tego nie miał, bo on nie wiedział, że za towar jest już zapłacone” (k. 607). Zatem, wspomniana kwota 2000 zł, nie mogła być uznana za korzyść osiągniętą z ww. sprzedaży marihuany w ramach czynu nr III, bowiem Z. A., z którym oskarżony N. współdziałał w ramach rzeczonej sprzedaży, z wyprzedzeniem rozliczył już z dostawcą należność za tę partię marihuany. Uwzględniając dotychczasowe uwagi, przyjąć należało, że ustalona przez Sąd I instancji łączna kwota korzyści majątkowej osiągniętej z transakcji przypisanych oskarżonemu w ramach czynów nr III i V (tj. kwota 6 060 zł) winna być umniejszona o 800 zł oraz o 2 000 zł, co dawało kwotę 3 260 zł. Jednakże – co również utracił z pola widzenia Sąd I instancji – kwota ta, jakkolwiek stanowiła korzyść majątkową uzyskaną z popełnienia czynów nr III i V, nie podlegała w całości przepadkowi od oskarżonego N.. Jak bowiem i tym razem wynikało z uznanych przez Sąd I instancji za wiarygodne zeznań (wyjaśnień) Z. A., transakcje sprzedaży narkotyków, choć dokonywane bezpośrednio przez oskarżonego N., traktowane były przez nich, jako ich wspólne przedsięwzięcie i w taki też sposób – jako wspólne dochody – traktowane były środki pieniężne uzyskiwane z owych sprzedaży. Z. A. mówiąc o transakcjach i dochodach ze sprzedaży narkotyków, dokonywanych wspólnie z oskarżonym N., posługiwał się liczbą mnogą – „sprzedałem razem z N.”, ze sprzedaży „otrzymaliśmy” (k. 605). Zatem środki uzyskane ze sprzedaży narkotyków, przypisanych oskarżonemu N. w ramach czynów nr III i V – we wspomnianej łącznej kwocie 3 260 zł – stanowiły korzyść uzyskaną wspólnie przez ww. oskarżonego oraz Z. A.. Jak zaś niespornie przyjmuje się w orzecznictwie, określony w art. 45 § 1 k.k. środek karny przepadku korzyści majątkowej albo jej równowartości orzeka się wobec współsprawców przestępstwa w częściach, w jakich według dokonanych ustaleń faktycznych przypadła im osiągnięta wspólnie korzyść majątkowa. W razie trudności z dokładnym ustaleniem wartości udziałów w korzyści majątkowej osiągniętej przez poszczególnych współsprawców orzeka się przepadek tej korzyści lub jej równowartości w częściach równych (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2011 r., I KZP 16/11). W tej sytuacji, wspomniana wyżej kwota 3 260 zł winna zostać rozdzielona pomiędzy oskarżonego Ł. N. i współdziałającego z nim Z. A. w częściach równych, co implikowało orzeczenie od oskarżonego N. przepadku korzyści majątkowej uzyskanej z popełnienia przestępstwa, przypisanego mu finalnie przez Sąd II instancji, w kwocie 1 630 złotych. Ad 1.3.b), 1.3.c) i 1.3.e) W odniesieniu do tych zarzutów aktualne pozostawały poczynione wcześniej uwagi Sądu Apelacyjnego, dotyczące oczywistej nietrafności zarzutu naruszenia przepisów art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 1 k.p.k. , w sytuacji, gdy apelujący w istocie polemizował z podstawami faktycznymi zaskarżonego rozstrzygnięcia, wynikającymi z dowodów prawidłowo wprowadzonych do procesu (tj. przeprowadzonych na rozprawie głównej), a nawet z sądowym wymiarem kary. A taki właśnie charakter miały krytyczne uwagi apelującego podniesione w ramach tychże zarzutów. Przy czym stanowisko apelującego, kwestionujące konkluzję Sądu I instancji o godzeniu się oskarżonego na udzielanie narkotyków osobie małoletniej (zarzut z pkt 1.3.b), stanowiło de facto powielenie argumentacji obrońcy, sformułowanej w ramach zarzutu obrazy przepisu art. 410 k.p.k. Do tej zaś argumentacji, Sąd Apelacyjny odniósł się już powyżej, w ramach omawiania zarzutu z pkt 1.2. apelacji, stąd powielanie rozważań w tym przedmiocie uznać należało za niecelowe. Nie potwierdziły się też wątpliwości apelującego obrońcy, wyrażone w ramach zarzutu z pkt 1.3.e), co do podstaw dowodowych pozwalających rozróżnić postaci zjawiskowe czynów przypisanych oskarżonemu w formie współsprawstwa (czyny nr I i III) oraz pomocnictwa (czyn nr II). Podstawy takiego zróżnicowania w zakresie form sprawstwa oskarżonego, wynikały w sposób czytelny z zeznań (wyjaśnień) Z. A., który opisywał ze szczegółami swoją współpracę z oskarżonym N., a z opisów tych wynikało jednoznacznie, że swój udział w obrocie narkotykami obaj wymienieni traktowali jako wspólne przedsięwzięcie, w ramach którego każdy z nich pełnił określoną rolę, co najlepiej obrazują słowa A., że narkotyki „ sprzedałem razem z N. pojedynczym odbiorcom detalicznym. Bezpośrednio nie uczestniczyłem w tych transakcjach, tylko dawałem tabletki N., który sprzedawał je swoim klientom”, a z takiej sprzedaży „otrzymaliśmy” określone kwoty pieniężne (k. t. IV, k. 604-605). Taki model współpracy sprawców przy realizacji przestępstwa (opisywany przez Z. A. w odniesieniu do transakcji narkotykowych ujętych w ramach czynów nr I i III) z całą pewnością odpowiadał działaniu wspólnie i w porozumieniu, w rozumieniu art. 18 § 1 k.k. Odmiennie rzecz się miała w przypadku czynu nr II – pomocnictwa udzielonego przez oskarżonego N. Z. A. do przestępstwa uczestnictwa w obrocie w dniu (...) r. narkotykami w postaci 100 g amfetaminy i 100 sztuk tabletek ekstazy. W tym bowiem wypadku Z. A. wyraźnie zaznaczał, że Ł. N. jedynie przywiózł go [A.] samochodem na miejsce spotkania z P., skąd następnie A. odjechał z tym ostatnim w celu dokonania transakcji narkotykowej (k. 374, t. II). Zatem w tym tylko jednym przypadku, rola oskarżonego N. ograniczyła się do tego – co sam nota bene twierdził – że „tylko siedział w samochodzie” (k. 31 teczki osobowej nr 10). Nie budziło jednakże wątpliwości to – co wprost potwierdzał też Z. A. – że również w tym przypadku oskarżony N. obejmował swoją świadomością i zamiarem zawiezienie A. w celu dokonania transakcji narkotykowej. Dodać należy, że ewentualne rozważania co do tego, czy i w tym wypadku zakres zamiaru oskarżonego nie obejmował współsprawstwa, nie zaś tylko pomocnictwa – z uwagi na kierunek zaskarżenia wyroku Sądu I instancji wyłącznie na korzyść oskarżonego, byłyby niedopuszczalne (art. 434 § 1 k.p.k.). Z kolei zarzut z pkt 1.3.c) apelacji, w ramach którego obrońca wytknął Sądowi I instancji brak rozważenia zasadności zastosowania wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary w związku z uznaniem go winnym czynu popełnionego w formie pomocnictwa (art. 19 § 2 k.k.) – wobec wydania przez Sąd odwoławczy rozstrzygnięcia reformatoryjnego także w zakresie orzeczenia o karze – stał się bezprzedmiotowy w rozumieniu art. 436 k.p.k. W tym miejscu zauważyć tylko wypada, że sąd nie ma obowiązku uzasadniać tzw. rozstrzygnięć negatywnych, to jest prezentować motywów niezastosowania danej instytucji prawnej, zwłaszcza w sytuacji, gdy żadna ze stron nie zgłaszała w tym zakresie wniosków (por. wyrok SN z 18.03.2009 r., V KK 439/08, OSNwSK 2009, poz. 727). Ad 2 W świetle całości powyższych uwag, jako oczywiście nietrafne jawiło się stanowisko wyrażone w apelacji obrońcy oskarżonego Ł. N., w zakresie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych – za wyjątkiem tego tylko wąskiego zakresu, który dotyczył ustalenia kwoty korzyści majątkowej uzyskanej z przestępstwa (co omówiono w odniesieniu do zarzutu nr 1.3.d) apelacji). Warunkiem koniecznym wykazania błędów w ustaleniach faktycznych, jest bowiem uprzednie dowiedzenie, że Sąd I instancji ustalając fakty, naruszył konkretne zasady procesowe. Błąd w ustaleniach faktycznych nie może bowiem wynikać wyłącznie z wątpliwości strony, czy też z przyjęcia przez nią odmiennej oceny i wersji zdarzeń, ale musi mieć konkretną przyczynę, a przyczyną taką jest właśnie naruszenie reguł procedowania, w tym np. pominięcie przez sąd niektórych dowodów, albo przeciwnie – oparcie się na dowodach niewprowadzonych do procesu, czy też w końcu dokonanie tychże dowodów wadliwej oceny – to jest odbywającej się z przekroczeniem granice swobodnej ich oceny, a zatem np. obrażającej zasady logicznego rozumowania, zasady wiedzy, czy doświadczenia życiowego. Jednakże apelujący obrońca oskarżonego – jak wskazano powyżej – nie zdołał skutecznie wykazać konkretnych uchybień procesowych Sądu I instancji. Tym samym, nie mógł on też skutecznie wytknąć Sądowi I instancji błędów w ustaleniach poszczególnych faktów. Skoro bowiem – jak wskazano powyżej – podnoszone w apelacji, a konkurencyjne względem ustaleń Sądu I instancji twierdzenia co do faktów, nie znajdowały oparcia w prawidłowo ocenionym materiale dowodowy, musiały być uznane za niewiarygodne i służące wyłącznie realizacji przyjętej linii obrony oskarżonego. Apelujący nie mógł zatem zasadnie wywodzić, jakoby oskarżony nie dopuścił się wszystkich przypisanych mu zachowań, w szczególności polegających na udziale w obrocie narkotykami – skoro jego sprawstwo i zawinienie wynikały w sposób jednoznaczny z omówionych powyżej dowodów, w tym z zeznań (wyjaśnień) Z. A., czy zeznań P. M. (1) – których sądowej oceny apelujący nie zdołał skutecznie podważyć. Zgromadzone w sprawie dowody pozwalały w sposób nie budzący wątpliwości odtworzyć podstawy faktyczne czynów zarzuconych oskarżonemu, co czyniło zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (poza wspomnianym wąskim zakresem) czysto polemicznym. Wniosek O uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Apelujący obrońca nie wykazał, jakoby zaskarżony wyrok dotknięty był brakami, które mogłyby uzasadniać potrzebę jego uchylenia i ponownego przeprowadzenia postępowania rozpoznawczego przed Sądem I instancji. Jakkolwiek niektóre z krytycznych uwag apelującego obrońcy przyczyniły się do wydania przez Sąd Apelacyjny orzeczenia reformatoryjnego. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU Konieczność uzupełnienia przepisów stanowiących podstawę prawną skazania oskarżonego. Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności Jak wynika z przepisów art. 455 k.p.k., nie zmieniając ustaleń faktycznych, sąd odwoławczy poprawia błędną kwalifikację prawną niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów. Sąd odwoławczy zobligowany był rozważyć z urzędu kwestię prawidłowości podstawy prawnej skazania, co szczegółowo opisano w części 5.2 niniejszego uzasadnienia w ramach odniesienia do zmian orzeczonych w pkt I uzasadnianego wyroku. 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.3 Pkt II 0.1Wyroku Przedmiot utrzymania w mocy Zaskarżony wyrok w części wykraczającej poza zakres zmian, o których orzeczono w pkt I uzasadnianego wyroku, a zatem rozstrzygnięcia w przedmiocie: - sprawstwa i winy oraz kar jednostkowych, zawarte w pkt 4, 5 i 6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku – za wyjątkiem poprawy kwalifikacji prawnej, - orzeczenia wobec oskarżonego nawiązki w kwocie 3000 zł na rzecz (...) w U., zawarte w pkt 9 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, - kosztów procesu, zawarte w pkt 10 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku. Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Jak omówiono powyżej, apelujący obrońca nie zdołał skutecznie zakwestionować zawartego w zaskarżonym wyroku Sądu I instancji rozstrzygnięcia co do sprawstwa i winy oskarżonego, a rozstrzygnięcie to, wymagało jedynie częściowej modyfikacji z uwagi na odmienną ocenę prawną zachowań oskarżonego, generalnie prawidłowo odtworzonych przez Sąd I instancji. Wobec tego, zawarte w pkt 4, 5 i 6 zaskarżonego wyroku, orzeczenia o sprawstwie i winie należało utrzymać w mocy – przy uwzględnieniu poprawy ich kwalifikacji prawnej. W tym zakresie prawidłowe okazały się także rozstrzygnięcia w przedmiocie kary. Rozstrzygnięć tych obrońca nie kwestionował odrębnym zarzutem, koncentrując się na podważaniu prawidłowości samego skazania. Sąd Apelacyjny nie znalazł zaś podstaw do tego, by kary jednostkowe orzeczone wobec oskarżonego za czyny przypisanemu mu w pkt 4, 5 i 6, tj. kary: 8 miesięcy pozbawienia wolności, 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz 10 miesięcy pozbawienia wolności, uznać – zgodnie z kierunkiem zaskarżenia apelacją obrońcy – za rażąco nadmiernie surowe. Wszystkie te kary należycie uwzględniała dyrektywy wymiaru kary i jawiły się jako odpowiednia reakcja prawno-karna na popełnione przez oskarżonego akty bezprawia. Przy czym Sąd I instancji kształtując wobec oskarżonego wymiar tych kar, miał w świadomości dotyczące go okoliczności łagodzące, w tym dobrą opinię o oskarżonym w miejscu zamieszkania. Brak było jednakże podstaw do tego, by okoliczności tej nadawać dalej idący charakter łagodzący. Dodać przy tym należy, że z uwagi na przypisanie oskarżonemu w pkt 5 zaskarżonego wyroku, czynu w postaci wypadku mniejszej wagi, o którym mowa w art. 59 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, represja karna, jak spotkała oskarżonego za ten czyn, była dalece mniej dolegliwa, niż w przypadku zarzuconego oskarżonemu czynu z ust. 2 tego artykułu, penalizowanego jako zbrodnia. I w tym zatem aspekcie brak było podstaw do uznania rzeczonej kary jednostkowej za rażąco nadmiernie surową. Wobec tego, ww. rozstrzygnięcia w przedmiocie kary, również utrzymano w mocy. Na aprobatę zasługiwało także rozstrzygnięcie zawierające się w zakresie orzeczenia o karze, którego apelujący również nie kwestionował, tj. rozstrzygnięcie w przedmiocie orzeczenia wobec oskarżonego nawiązki w kwocie 3000 zł na rzecz (...) w U., zawarte w pkt 9 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku. Odpowiadało ono warunkom wynikającym z art. 70 ust. 4 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, wzmacniając przy tym represyjno-sprawiedliwościowe i wychowawcze funkcje skazania. Brak też było podstaw do modyfikowania rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania I-instancyjnego. I w tym zatem zakresie, zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.2 Pkt I 0.0.3 Wyroku Przedmiot i zakres zmiany Zawarte w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięcia w przedmiocie sprawstwa i winy oraz kary, Sąd Apelacyjny zmienił w ten sposób, że: a) przyjął, iż zachowania przypisane oskarżonemu w punktach 1, 2 oraz 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku stanowią jeden czyn zabroniony wyczerpujący znamiona przestępstwa z art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 59 ust 1 cyt. ustawy w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 12 § 1 k.k. oraz w zw. z art. 4 § 1 k.k. (w brzmieniu ustawy obowiązującym przed dniem 24 czerwca 2020 roku), przy czym wyeliminował z opisu zachowania ujętego w punkcie I części historycznej wyroku stwierdzenie: „wprowadził do obrotu i”, i za ten czyn, na podstawie art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29.07.2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 11 § 3 k.k. i w zw. z art. 4 § 1 k.k. oraz art. 33 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. wymierzył mu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny w liczbie 50 stawek dziennych w kwocie po 20 złotych każda, b) poprawił kwalifikację prawną w zakresie podstawy skazania i wymiaru kary za przestępstwa przypisane oskarżonemu w punktach 4-6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku – poprzez ich uzupełnienie o przepis art. 4 § 1 k.k., przyjmując, że wskazane tam przepisy stosowane są w brzmieniu obowiązującym przed dniem 24 czerwca 2020 roku; c) uchylił orzeczenie o karze łącznej w punkcie 7 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 86 § 1 k.k. w z art. 91 § 2 k.k. oraz w zw. z art. 4 § 1 k.k. (w brzmieniu ustawy obowiązującym przed dniem 24 czerwca 2020 roku) połączył kary pozbawienia wolności orzeczone w punkcie I podpunkt a) niniejszego wyroku oraz w punktach 4, 5 i 6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku i wymierzył oskarżonemu karę łączną 3 lat pozbawienia wolności; d) obniżył wartość orzeczonego w punkcie 8 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku przepadku korzyści majątkowej z przestępstw przypisanych oskarżonemu w punkcie I podpunkt a) niniejszego wyroku oraz w punkcie 5 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku do kwoty 1.630 złotych Zwięźle o powodach zmiany Ad I. a) i I. d) Motywy rozstrzygnięć reformatoryjnych Sądu II instancji w zakresie czynów przypisanych oskarżonemu w pkt 1, 2 i 3 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, w tym przyjęcia, że stanowią one jeden, kwalifikowany kumulatywnie (art. 11 § 2 k.k.) czyn zabroniony, wyczerpujący znamiona przestępstwa z art. 56 ust 3 oraz z art. 59 ust 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jak również wyeliminowania z opisu tego czynu, ujętego w punkcie I części historycznej wyroku stwierdzenia: „wprowadził do obrotu i”, a także obniżenia wartości orzeczonego w punkcie 8 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku przepadku korzyści majątkowej – tj. zmian orzeczonych w pkt I. a) i I. d) uzasadnianego wyroku, omówiono szczegółowo w części 3 niniejszego uzasadnienia, w odniesieniu do zarzutów z pkt 1.3.a) i 1.3.d) oraz 2. apelacji obrońcy. W tym miejscu dodać należy, że w prawidłowo odtworzonym przez Sąd I instancji stanie faktycznym, nie budziło wątpliwości, że zachowania oskarżonego w ramach czynów nr I, II i III, stanowiące wspomniany wyżej jeden czyn kwalifikowany kumulatywnie, odpowiadały warunkom czynu ciągłego, o którym mowa w art. 12 § 1 k.k. Zachowania te były bowiem przez oskarżonego podejmowane w krótkich odstępach czasu i stanowiły realizację jednego, z góry powziętego zamiaru, obejmującego uczestniczenie w obrocie narkotykami. Stąd w kwalifikacji prawnej tego czynu przyjąć należało również przepis art. 12 § 1 k.k. Z kolei motywy przyjęcia przepisu art. 4 § 1 k.k. w podstawie prawnej skazania i wymiaru kary za rzeczony czyn, są tożsame z omówionymi poniżej w odniesieniu do poprawy kwalifikacji prawnej, orzeczonej w pkt I. b) uzasadnianego wyroku. Przypisanie zaś oskarżonemu czynu z art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 59 ust 1 cyt. ustawy w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., implikowało z kolei potrzebę orzeczenia wobec niego za ten czyn nowej kary. Sąd Apelacyjny uznał przy tym za zasadne wymierzenie oskarżonemu kary 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a zatem kary bliższej dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego w art. 56 ust 3 powoływanej ustawy w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., jak również – w oparciu o przepisy art. 33 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., kary grzywny w liczbie 50 stawek dziennych po 20 złotych każda. Przy wymiarze tych kar uwzględnić przy tym należało brak istotnych okoliczności łagodzących dotyczących oskarżonego i jego czynu, jak również to, że oskarżony – pomimo młodego wieku był osobą uprzednio karaną sądownie. Kary w orzeczonym wymiarze odpowiadają zarówno wskazanym w podstawie ich wymiaru regulacjom ustawowym, jak i należycie uwzględniają przesłanki wymiaru kary ujęte w art. 53 k.k. Ad I. b) Jak wskazano powyżej (w części 4 niniejszego uzasadnienia) – z uwagi na dyspozycję art. 455 k.p.k. – Sąd odwoławczy zobligowany był rozważyć z urzędu kwestię prawidłowości podstawy prawnej skazania. Zauważyć zatem należało, że stan prawny obowiązujący w chwili orzekania – w zakresie relewantnym dla rozstrzygnięcia sprawy oskarżonego – zmienił się w porównaniu z tym, obowiązującym w chwili czynu, przy czym ustawa karna obowiązująca w chwili popełnienia przestępstwa była dla sprawcy względniejsza, niż obowiązująca w chwili orzekania. I tak, przepisy art. 86 k.k., regulujące kwestię orzekania kary łącznej, obowiązujące w chwili popełnienia przypisanych oskarżonemu czynów, przewidywały górną granicę kary łącznej w wysokości 20 lat pozbawienia wolności, zaś te, obowiązujące w chwili orzekania przez Sąd II instancji, w brzmieniu nadanym nowelizacją ustawy karnej, która weszła w życie dnia 1 października 2023 r. (Dz.U.2022.2600) – granicę tę ustalały na lat 30. Nadto przed nowelizacją obowiązującą od dnia 24 czerwca 2020 r. (Dz.U.2022.2141), a zatem w chwili popełnienia wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów, przepisy ww. artykułu przewidywały, że kara łączna orzekana jest w wysokości od najwyższej z kar, zaś po wspomnianej nowelizacji – w wysokości powyżej najwyższej z kar jednostkowych. Nadto w stanie prawnym obowiązującym w chwili popełnienia rzeczonych czynów nie obowiązywał przepis art. 57b k.k., wprowadzony nowelą obowiązującą od dnia 24 czerwca 2020 r., obligujący sąd do orzeczenia za przestępstwo określone w art. 12 § 1 k.k. kary przewidzianej za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia do podwójnej wysokości górnej granicy ustawowego zagrożenia. M. w chwili orzekania, niż w chwili czynu – bo penalizująca dodatkowo obrót tzw. nowymi substancjami psychoaktywnymi – była też regulacja dotycząca przypisanego oskarżonemu czynu z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii . W tej sytuacji, z uwagi na dyspozycję art. 4 § 1 k.k., w podstawie prawnej skazania i wymiaru kar, zawartych w pkt 4, 5 i 6 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, przyjąć należało przepisy ustawy karnej w brzmieniu obowiązującym w chwili czynów – a co za tym idzie – podstawę tę należało uzupełnić o przepis art. 4 § 1 k.k. Ad I. c) Wymierzanie oskarżonemu ww. nowej kary jednostkowej 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, implikowało też konieczność orzeczenia wobec niego nowej kary łącznej pozbawienia wolności, w miejsce tej wymierzonej przez Sąd I instancji. Łącząc zatem ww. nowo orzeczoną karę, z utrzymanymi w mocy karami jednostkowymi pozbawienia wolności wymierzonymi oskarżonemu przez Sąd I instancji, orzeczono wobec niego nową karę łączną 3 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na bliski związek podmiotowo-przedmiotowy pomiędzy czynami, za które orzeczono kary podlegające łączeniu, nowa kara łączna ukształtowana została w oparciu o zasadę asperacji, bliższą jednakże absorpcji niż kumulacji kar jednostkowych. 6. Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 0.0.2 Pkt III Wyroku Orzekając o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze, Sąd Apelacyjny uwzględnił wynik sprawy, a zatem to, że apelacja wniesiona wyłącznie przez obrońcę oskarżonego nie została uwzględniona. W tej sytuacji, w myśl przepisów art. 636 § 1 k.p.k. i art. 627 k.p.k., koszty procesu co do zasady obciążały apelującego oskarżonego. Sąd Apelacyjny znalazł jednakże wynikające z przepisów art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k., podstawy do tego, by zwolnić oskarżonego od obowiązku zapłaty kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa. Uwzględniono przy tym sytuację majątkową oskarżonego i jego możliwości zarobkowe, w tym perspektywę odbywania kary o charakterze izolacyjnym, które nakazywały przyjąć, że pokrycie kosztów sądowych byłoby dla oskarżonego zbyt uciążliwe. Z tych samych względów, na podstawie art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o kosztach sądowych w sprawach karnych (Dz.U.2023.123 t.j.), zwolnieniem od kosztów objęto opłatę. 7. PODPIS R. K. P. M. (2) I. P.
Pełny tekst orzeczenia
II AKA 190/23
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.