Pełny tekst orzeczenia

II A Ka 323/20

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt II A Ka 323/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 lutego 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Apelacyjnego Ewa Leszczyńska-Furtak (spr.) Sędziowie: Sądu Apelacyjnego Ewa Jethon Sądu Apelacyjnego Dorota Tyrała Protokolant: sekr. sąd. Aleksandra Duda przy udziale prokuratora Jacka Pergałowskiego po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2022 r. sprawy: 1. R. W. (1) , urodz. (...) w G. , syna S. i W. z domu P. , oskarżonego o czyn z art. 258 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 270 § 1 kk w zw. zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk ; 2. W. K. (1) , urodz. (...) w C. , syna L. i J. z domu A. , oskarżonego o czyn z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 3. E. K. (1) z domu J. , urodz. (...) , córki E. i D. z domu P. , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 12 kk ; 4. A. R. (1) z domu P. , urodz. (...) w K. , córki T. i J. z domu P. oskarżonej o czyn z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 270 § 1 kk w zw. zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk ; 5. J. P. , urodz. (...) w K. , syna H. i K. z domu K. , oskarżonego o czyn z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 273 kk w zw. z art. 91 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk ; 6. M. O. (1) , urodz. (...) w W. , syna S. i K. z domu S. , oskarżonego o czyny z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk oraz z art. 271 § 1 kk , 7. P. J. , urodz. (...) w L. , syna S. i I. z domu C. oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art.. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk ; 8. M. S. (1) , urodz. (...) w K. , syna M. i I. z domu K. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 9. J. S. (1) , urodz. (...) w H. (Niemcy), syna M. i M. z domu K. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 10. A. K. (1) z domu M. , urodz. (...) w S. , córki S. i T. z domu K. , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. art. 12 kk ; 11. T. K. (1) , urodz. (...) w C. , syna G. i A. z domu N. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 12 kk ; 12. J. S. (2) , urodz. (...) w W. , syna A. i J. z domu P. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 13. M. B. (1) z domu Ś. , urodz. (...) w K. , córki A. i S. z domu T. , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 14. T. F. , urodz. (...) w W. , syna W. i I. z domu K. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 12 kk ; 15. A. K. (2) , urodz. (...) w W. , syna L. i J. z domu S. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 16. A. T. (1) z domu Z. , urodz. (...) w W. , córki S. i A. z domu C. , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 17. M. S. (2) (poprzednio D. ) z domu C. , urodz. (...) w Ł. , córki K. i T. z domu (...) , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 18. H. K. (1) z domu F. , urodz. (...) , córki W. i D. z domu P. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 19. R. K. (1) , urodz. (...) w W. , syna T. i D. z domu J. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 20. P. B. (1) , urodz. (...) w W. , syna J. i J. z domu R. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 21. J. G. (1) , urodz. (...) w W. , syna R. i F. z domu Ż. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 22. Z. G. , urodz. (...) w W. , syna R. i M. z domu D. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 3 kk , art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 23. E. T. (1) z domu P. , urodz. (...) w O. , córki T. i S. z domu K. , oskarżonej o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk i z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art. 11 § 2 kk ; 24. S. N. (1) , urodz. (...) w O. , syna B. i K. z domu H. , oskarżonego o czyn z art. 271 § 1 i 3 kk 25. W. O. , urodz. (...) w O. , syna R. i M. z domu K. , oskarżonego o czyn z art. 271 § 1 i 3 kk 26. W. K. (2) , urodz. (...) w W. , syna K. i J. z domu B. , oskarżonego o czyn z art. 271 § 1 i 3 kk w zw. z art. 12 kk na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych R. W. (1) , W. K. (1) , E. K. (2) , A. R. (2) , J. P. , R. K. (1) , M. O. (1) , P. J. , J. S. (1) , A. K. (3) , T. K. (1) , J. S. (2) , M. B. (2) , T. F. , A. K. (2) , A. T. (2) , M. S. (2) (poprzednio D. ), H. K. (2) , P. B. (1) , J. G. (1) , Z. G. , E. T. (2) S. N. (1) , W. O. oraz przez prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., sygn. akt XVIII K 2/14 I. na podstawie art. 105 § 1, 2 i 3 kpk prostuje oczywistą omyłkę pisarską: 1. w dacie urodzenia oskarżonego A. K. (2) (punkt 18 części wstępnej wyroku), rok „1954” zastępuje „1974”; 2. w punkcie I.2 sentencji wyroku (w odniesieniu do R. W. (1) ) w ten sposób, że w opisie zachowania datowanego na 20 stycznia 1999 r. dotyczącego usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w kwocie 194.337 zł, wiersz 10 od myślnika, pomiędzy słowami „wywóz towarów w postaci” a „nie nastąpił” wpisuje słowo „kryptografów”; 3. w punkcie I.12 sentencji wyroku (w odniesieniu do R. W. (1) ) w ten sposób, że w opisie zachowania datowanego na styczeń i luty 1999 r. dotyczącego usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w kwocie 173.811 zł, wiersz 11 od myślnika, słowa „do obrotu w kraju, wskazywane jako przedmiot sprzedaży eksportowej” zastępuje słowami „towar wskazywany jako przedmiot sprzedaży eksportowej do obrotu w kraju”; 4. w punkcie I.13 sentencji wyroku (w odniesieniu do R. W. (1) ) w ten sposób, że w opisie zachowania datowanego na luty 1999 r. dotyczącego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w kwocie 477.477 zł, w wierszu 6 od myślnika, eliminuje słowa „stanowiąca podstawę do wykazania tej nadwyżki”; 5. w punkcie XIV.3, wiersz 8/9 słowa „sprzedaż eksportową” zastępuje słowami „w związku z w/w sprzedażą eksportową”; 6. w punktach XXXI.17 do 32, w punkcie XXXIV.2, w punktach XXXVII.8 do 17, w puntach XL.5-17, w punktach XLII. 5-17, na końcu każdego z opisów zachowań, po słowie „usiłowano” dopisuje słowo „dokonać”; 7. w uzasadnieniu wyroku: - na stronie 386, ostatni akapit, pierwszy wiersz, słowo „grzywny” zastępuje słowami „pozbawienia wolności”; - na stronie 387, wiersz 25, słowo „grzywny” zastępuje słowami „pozbawienia wolności” a w wierszu 33/34 słowa „ R. W. ” zastępuje słowami „ W. K. ”; - na stronie 388, wiersz 27/28 eliminuje słowa „i środek karny w postaci zwrotu uzyskanej korzyści majątkowej”; II. wyrok w zaskarżonej części zmienia w ten sposób, że: 1. w odniesieniu do oskarżonego R. W. (1) : w zakresie zachowania przypisanego w punkcie I.6 datowanego na 24 sierpnia 1998 r. dotyczącego usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w kwocie 487.275 zł, przyjmuje, że firmą z Bułgarii, do której oskarżony deklarował sprzedaż eksportową była firma (...) , 2. w odniesieniu do oskarżonego W. K. (1) : w zakresie zachowania przypisanego w punkcie IV.2 datowanego na czerwiec i lipiec 1998 r., dotyczącego deklaracji VAT 7 za czerwiec 1998 r. i doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w kwocie 490.000 zł, przyjmuje, że w deklaracji tej wykazano nadwyżkę podatku VAT naliczonego nad należnym w kwocie 752.789 zł; 3. w zakresie czynu przypisanego w punkcie LXXIV oskarżonemu W. K. (2) przyjmuje, że kwota opisanego tam niekorzystnego rozporządzenia mieniem z tytułu nienależnego zwrotu podatku VAT wynosiła 482.285 zł; 4. w zakresie czynu przypisanego w punkcie XLVII oskarżonemu J. G. (1) przyjmuje, że opisaną tam paczkę z książkami wysłano do wskazanego w (...) odbiorcy w dniu 29 września 1998 r., eliminuje z opisu czynu określenie „znacznej wartości” oraz kwalifikuje czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zb. z art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 231 § 1 i 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 4 § 1 kk w stanie prawnym po zmianie wprowadzonej z dniem 8 czerwca 2010 r. przez art. 1 ustawy z dnia 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2009.2006.1589 art. 1) a przed zmianą obowiązującą od dnia 1 lipca 2015 r. (Dz.U.2015.396 art. 1) i przyjmując za podstawę wymiaru kary art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 4 § 1 kk w stanie prawnym jak wyżej, orzeczoną oskarżonemu karę pozbawienia wolności obniża do wymiaru 1 (jednego) roku, a orzeczony w punkcie LXVIII okres próby wobec J. G. (1) skraca do wymiaru 2 (dwóch) lat; 5. z kwalifikacji prawnej i podstawy skazania za czyny przypisane w punkcie LXXVI oskarżonemu S. N. (1) i w punkcie LXXVIII oskarżonemu W. O. , eliminuje przepisy art. 231 § 1 i 2 kk w zw. z art. 12 kk , a orzeczone każdemu z nich w punktach LXXVII i LXXIX okresy próby skraca: S. N. (1) do wymiaru 3 (trzech) lat, a W. O. do wymiaru 2 (dwóch) lat; 6. z kwalifikacji prawnej i podstawy skazania za czyn przypisany w punkcie XLVIII oskarżonemu T. F. eliminuje przepisy art. 231 § 1 i 2 kk , a ustalony w punkcie XLIX okres próby wobec oskarżonego T. F. skraca do 3 (trzech) lat; 7. za podstawę skazania oskarżonych R. W. (1) , W. K. (1) , A. R. (2) , J. P. przyjmuje na podstawie art. 4 § 1 kk stan prawny obowiązujący przed zmianą kodeksu karnego wprowadzoną w dniu w dniu 04 lutego 2001 r. ustawą z 9 września 2000 r., o zmianie ustawy – Kodeks karny , ustawy – Kodeks postępowania karnego , ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ustawy o zamówieniach publicznych oraz ustawy – Prawo bankowe (Dz.U. 2000.93.1027 art. 1 ) i z kwalifikacji prawnej oraz podstawy skazania za przypisany każdemu z nich czyn oraz z podstawy wymiaru kary eliminuje przepis art. 65 § 1 kk i: a. orzeczoną oskarżonemu R. W. (1) w punkcie I karę pozbawienia wolności obniża do wymiaru 3 lat i 10 miesięcy; b. orzeczoną oskarżonemu W. K. (1) w punkcie IV (czwartym) karę pozbawienia wolności obniża do wymiaru 3 lat i 6 miesięcy; 8. uchyla zawarte w punktach III (trzecim), VI (szóstym), XI (jedenastym) i XV (piętnastym) orzeczenia przepadku osiągniętej korzyści majątkowej wobec R. W. (1) , W. K. (1) , A. R. (2) i J. P. ; 9. w punkcie V (piątym) zaliczenie rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet orzeczonej oskarżonemu W. K. (1) kary pozbawienia wolności ogranicza do okresu od 12 lipca 1999 r. do 14 czerwca 2002 r.; III. w pozostałej części zaskarżonej wyrok utrzymuje w mocy; IV. zasądza na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w tym opłaty: - za postępowanie odwoławcze: od E. K. (2) i Z. G. kwoty po 3.020,00 zł, od A. R. (2) kwotę 3.340,00 zł, od J. P. , M. B. (3) kwoty po 2.400,00 zł, od M. O. (1) kwotę 1.400,00 zł, od P. J. kwotę 2.100,00 zł, od J. S. (1) i J. S. (2) kwoty po 1.700,00 zł, od A. K. (3) i T. F. kwoty po 2.260,00 zł, od T. K. (1) kwotę 3.100,00 zł, od A. K. (2) , A. T. (2) , M. S. (2) i H. K. (2) kwoty po 3.500,00 zł, od P. B. (1) kwotę 2.540,00 zł, od R. K. (1) kwotę 3.900,00 zł, od E. T. (2) kwotę 2.820,00 zł, od S. N. (1) i W. O. kwoty po 1.900,00 zł; - oraz za obie instancje: od R. W. (1) kwotę 3.910,00 zł, od W. K. (1) 3.440,00 zł, od J. G. (1) kwotę 1.980,00 zł oraz obciąża tych oskarżonych wydatkami w częściach na nich przypadających, a wydatki w pozostałej części ponosi Skarb Państwa; V. zasądza od Skarbu Państwa kwoty po 900 (dziewięćset) złotych podwyższone o 23% stawki VAT za pomoc prawną udzieloną w postępowaniu odwoławczym z urzędu na rzecz: - adw. M. W. - obrońcy oskarżonego R. W. (1) , - adw. M. R. - obrońcy oskarżonego W. K. (1) , - r. pr. D. B. - obrońcy oskarżonej E. K. (2) , - r. pr. J. K. (1) - obrońcy oskarżonego M. O. (1) , - adw. K. P. (1) - obrońcy oskarżonego P. J. , - adw. E. J. - obrońcy oskarżonego J. S. (1) , - adw. A. J. - obrońcy oskarżonego J. S. (2) , - adw. K. S. (1) - obrońcy oskarżonego obrońcy oskarżonego T. F. , - adw. T. S. - obrońcy oskarżonej A. T. (2) , - r. pr. T. P. - obrońcy oskarżonej M. S. (2) , - adw. I. Ł. - obrońcy oskarżonej E. T. (2) , - adw. S. J. - obrońcy oskarżonego S. N. (1) , - adw. P. P. (1) - obrońcy oskarżonego W. O. . UZASADNIENIE UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 323/20 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 19 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sadu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., sygn. XVIII K 2/14. 1.2. Podmiot wnoszący apelację ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońcy ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.3. Granice zaskarżenia 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☒ w części ☒ co do winy ☒ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☒ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ Zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 2.1. Ustalenie faktów 2.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.2. Ocena dowodów 2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp.1 Zarzut bezwzględnej przyczyny odwoławczej Naruszenia art. 439 § 1 pkt 2 kpk poprzez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku i wydania postanowień przez sędziego, którego delegacja została odwołana w dniu 12 grudnia 2019 r. z mocą od dnia 17 grudnia 2020 r., od którego to dnia wszystkie podjęte przez sędziego czynności były nieważne (punkt 1 apelacji obrońcy oskarżonego R. W. (1) ). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Oczywista bezzasadność tego zarzutu wynika po pierwsze z faktu, że postępowanie karne nie przewiduje instytucji nieważności postępowania, po wtóre w drodze apelacji zaskarżyć można wyłącznie rozstrzygnięcia zawarte w wyroku oraz uzasadnienie wyroku, a nie można objąć nią zarzutów odnoszących się do postanowień, które zapadły po wydaniu wyroku, wszak te – w zależności od ich przedmiotu – mogą podlegać lub nie, zaskarżeniu w drodze zażalenia, a wreszcie po trzecie ograniczenia wynikające z zakresu delegacji nie dotyczą sporządzenia (napisania i podpisania) uzasadnienia wyroku, gdyż są to czynności podejmowane ex post , stanowiące tylko powtórzenie uzasadnienia uzgodnionego i przyjętego wcześniej, przed wydaniem i ogłoszeniem wyroku. Pisemne motywy wyroku stanowią jedynie odzwierciedlenie i zaprezentowanie stronie faktycznych i prawnych podstaw orzeczenia, które zadecydowały o jego kształcie, a zatem w sferze intelektualnej istniały już w chwili wydawania wyroku - jego sporządzania i ogłoszenia wraz z ustnymi motywami. Stanowią one tym samym formalnoprawną materializację motywów zaprezentowanych werbalnie, spisana na żądanie strony. Podzielić należy więc stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2016 r., sygn. I CSK 595/15 (Lex nr 2155202), że w takiej sytuacji sporządzenie i podpisane uzasadnienia po upływie delegacji nie jest wyłączone i nie prowadzi do naruszenia przepisów o składzie sądu. Jakkolwiek zatem, brak niezbędnej delegacji sędziego do orzekania w sądzie wyższej instancji powoduje wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 439 § 1 pkt 2 kpk w postaci nienależytej obsady sądu, to taki stan rzeczy nie wystąpił w badanej sprawie. Stanowiący skład Sądu I instancji SSR Krzysztof Ptasiewicz, był delegowany w drodze delegacji ministerialnej do orzekania w Sądzie Okręgowym w Warszawie początkowo na czas określony, a następnie na czas nieokreślony, po czym odwołany z delegacji w dniu 12 grudnia 2019 r. z mocą od dnia 17 grudnia 2019 r., a więc już po wydaniu zaskarżonego wyroku, który zapadł 10 lipca 2019 r. Dokończenie sporządzania uzasadnienia wyroku w okresie, gdy delegacja już ustała w żaden sposób nie wpisuję się w bezwzględną przyczynę odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 2 kpk , ani żadną inną. Godzi się natomiast zauważyć, że powołana w apelacji uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 r., III CZP 77/11 dotyczy delegacji przez prezesa na podstawie art. 77 § 8 i 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych i braku upoważnienia do ogłoszenia orzeczenia po upływie tej delegacji, a co za tym idzie ma się nijak do przedmiotowych okoliczności. Lp.2 Zarzut obrazy prawa materialnego ( art. 438 pkt 1 kpk ) 1. Obraza art. 105 § 1 ust 3 kk w zw. z art. 102 kk oraz obrazy art. 105 § 1 pkt 2 w zw. z art. 106 kk z 1969 r. poprzez przyjęcie, że karalność czynu zarzucanego oskarżonemu R. W. (1) ustaje po 25 zamiast po 15 latach - punkt 2 i 3 apelacji obrońcy oskarżonego R. W. (1) . 2. Obraza art. 18 § 3 kk w zw. z art. 286 § 1 kk i obraza art. 271 § 1 i 3 kk w zb. z art. 231 § 1 i 2 kk – punkt 1 i 2 apelacji obrońcy M. S. (2) (wcześniej D. ), 3. Obraza art. 12 kk – punkt 1 apelacji obrońcy J. G. (1) . ☒ zasadny 3 ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny pkt 1, 2 Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. 1 Zastrzeżenia obrońcy co do obliczenia terminu przedawnienia czynu nie zostały w żadnej mierze uzasadnione w apelacji i nie znajdują uzasadnienia w przepisach, ani ugruntowanym orzecznictwie. Na początek wskazać trzeba, czego skarżący zdaje się nie dostrzegać, że zarzucane R. W. (1) zachowania, jako podjęte w krótkich odstępach czasu od kwietnia 1998 r. do czerwca 1999 r., w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, złożyły się na czyn ciągły, kwalifikowany w zw. z art. 12 kk , co stanowi o jedności przestępstwa, którego czas popełnienia wyznacza ostatnie zachowanie. Tym samym w żadnym razie zastosowania do tak ustalonego czynu nie mogą znaleźć przepisy Kodeksu karnego z 1969 r. , które przestały obowiązywać w dniu 1 września 1998 r., co zarzut obrazy art. 105 § 1 pkt 2 w zw. z art. 106 kk z 1969 r. czyni nie tylko bezzasadnym, ale wręcz abstrakcyjnym. Konsekwencją przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego jest bowiem konieczność stosowania ustawy nowej wobec całego czynu, jeśli w wypadku zmiany ustawy w trakcie jego realizacji, chociaż jedno z zachowań ma miejsce już pod rządami ustawy nowej (vide: wyrok SN z dnia 19 lutego 2020 r., III KK 538/18, LEX nr 3121384). Niezależnie od powyższego, przedawnienie karalności czynu podlega odrębnym regulacjom, bowiem przepisy w tym zakresie nie są ustanawiane z uwagi na sprawcę czynu zabronionego, lecz na cel karania, co pomimo pogorszenia sytuacji sprawcy, decyduje o braku ochrony prawnej dla jego kalkulacji co do okresu, po jakim nie będzie on już podlegał karze i sprawia, że wydłużenie okresu przedawnienia nie narusza praw oskarżonych, jak i zasady ochrony zaufania obywateli do państwa i prawa oraz zasady ochrony praw nabytych, o ile przedłużenie okresu przedawnienia następuje w sytuacji, gdy okres przedawnienia dotyczący czynu zabronionego przez ustawę, w sprawie którego toczy się postępowanie karne, jeszcze nie upłynął (vide: uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 października 2008 r., sygn. P 32/06, OTK ZU nr 8/ (...) ). Dla porządku zatem podnieść wystarczy, że przestępstwo kwalifikowane w zw. z art. 294 § 1 w kodeksie karnym z 1998 r. było od początku zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności, a przedawnienie jego karalności, zgodnie z art. 101 § 1 pkt 3 kk przed zmianą wprowadzoną dniem 3 sierpnia 2005 r. ( Dz.U. 2005.132.1109 art. 1 ) następowało po 10 latach od daty czynu, a zgodnie z art. 102 kk okres ten ulegał wydłużeniu o 5 lat, jeżeli w jego toku – jak to miało miejsce w badanych realiach - wszczęto postępowanie przeciwko osobie. Przywołana nowelizacja w dodanym do art. 101 § 1 punkcie 2a oraz w zmienionym art. 102 kk , wydłużyła te okresy odpowiednio do 15 i 10 lat, a art. 2 ustawy zmieniającej wprost stanowił, że „ do czynów popełnionych przed wejściem w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy Kodeksu karnego o przedawnieniu w brzmieniu nadanym tą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął” . Tym samym zanim upłynęły pierwotnie określone terminy przedawnienia, zostały one wydłużone do 25 lat, wszak przywołany art. 2 ustawy nowelizującej z dnia 3 czerwca 2005 r. wyłączył spod zasady lex mitior agit regulację odnoszącą się do wydłużenia okresów przedawnienia karalności czynów zabronionych, nakazując oceniać kwestię przedawnienia czynów, których przedawnienie nie nastąpiło na podstawie dotychczasowych przepisów, według art. 101 i 102 kk w brzmieniu obowiązującym od dnia 3 sierpnia 2005 r. i to niezależnie od tego, czy dla oceny prawnej konkretnego zachowania konieczne jest odwołanie się do reguły kolizyjnej określonej w art. 4 § 1 kk (porównaj: wyrok SN z 8 października 2013 r., III KK 236/13, LEX nr 1375218; wyrok SN z 29 listopada 2012 r., IV KK 176/12, LEX nr 1232840, wyrok SN 3 października 2005 r., V KK 151/05, LEX nr 157208). Wskazać należy, że w okresie od 1 lipca 2015 r. do 1 marca 2016 r. obowiązywała zmiana wprowadzona przez art. 1 ustawy z 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2015.396), na mocy której przewidziany w art. 102 kk okres znów skrócono do lat 5, to przed ponownym jego wydłużeniem do lat 10 (Dz.U. 2016.189) termin przedawnienia karalności czynu oskarżonego nie wyekspirował (vide art. 2 ustawy z 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy Kodeks karny – Dz.U. 2016.189), co oznacza, że ustanie karalności jego czynu przypada dopiero na czerwiec 2024 r. Ad. 2 Odnoszący się do kwalifikacji czynu, zarzut obrazy prawa materialnego jest oczywiście chybiony, skoro ma on rację bytu tylko wówczas, gdy do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, nie zastosowano właściwego przepisu prawa materialnego. Tymczasem subsumpcja przyjęta w wyroku wobec oskarżonej M. S. (2) w pełni odpowiada poczynionym w opisie czynu ustaleniom faktycznym. Nie można skutecznie podnosić zarzutu takiej obrazy, wywodząc jednocześnie wadliwość zaskarżonego orzeczenia jako wynik błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę lub naruszenia przepisów prawa procesowego. Dlatego, stwierdzając oczywistą bezzasadność takiego zarzut, do kwestii ustaleń faktycznych oraz procedur je poprzedzających Sąd Apelacyjny odnosi się w kolejnych częściach uzasadnienia. W odniesieniu do argumentacji uzasadnienia apelacji, wskazać należy natomiast, że dla przypisania odpowiedzialności za pomocnictwo do oszustwa nie jest konieczne wykazanie, że oskarżona znała wszystkie jego szczegóły oraz bezpośrednio kontaktowała się z głównymi organizatorami przestępstwa. O dokonaniu pomocnictwa, które z istoty swojej zawęża rolę pomocnika w przestępstwie, decyduje wypełnienie znamion czynnościowych właściwych dla tej postaci sprawczej, a zatem jedynie ułatwienie innej osobie popełnienia czynu zabronionego. Zachowanie wykonawcy bezpośredniego musi być przez pomocnika jedynie wyobrażone jako zdarzenie przyszłe, którego zaistnienie pomocnik chce lub godzi się ułatwić. W sytuacji, gdy oskarżona, jako funkcjonariuszka celna, potwierdzała dokonanie eksportu warunkującego uzyskanie wypłaty naliczonego VAT za towar, który w istocie nie został przedstawiony do odprawy i wywieziony za granicę, to dysponując dokumentami zawierającymi dane jego eksportera, specyfikację i wartość, musiała obejmować świadomością, że pomaga rzekomemu eksporterowi w dokonaniu oszustwa, jak też rozpoznawać znaczenie swojego działania dla powodzenia przestępczego procederu, skoro potwierdzała nieprawdę co do zasadniczego elementu decydującego o jego powodzeniu – wywozu towaru. Jednocześnie, o ile ułatwienie popełnienia czynu zabronionego zawsze musi być udzielone konkretnej osobie, bądź osobom, to niekoniecznie muszą to być osoby osobiście znane pomocnikowi, bo wystarczy, aby miał on świadomość indywidualizacji adresata pomocy, choćby nawet nie znał jego personaliów (porównaj: postanowienie SN z dnia 20 października 2005 r., II KK 184/05). Ad. 3 Zarzut obrazy art. 12 kk poprzez jego błędne zastosowanie do jednostkowego zachowania oskarżonego J. G. (1) jest oczywiście zasadny, w szczególności, że Sąd I instancji słusznie nie przypisał oskarżonemu działania w wykonaniu z góry podjętego zamiaru i w krótkich odstępach czasu, a dopiero umocowane dowodami poczynienie takich ustaleń warunkuje dopuszczalność przyjęcia konstrukcji czynu ciągłego. W badanych realiach, oskarżony wypełnił znamiona przypisanego jemu przestępstwa w ramach skoncentrowanego w czasie jednego zachowania, co wykluczało kwalifikację z art. 12 kk . Wobec zasadności zarzutu, konieczne była zmiana przyjętej w zaskarżonym wyroku kwalifikacji prawnej czynu poprzez wyeliminowanie z niej przepisu art. 12 kk . Lp.3 Zarzut obrazy przepisów postępowania ( art. 438 pkt 2 kpk ) 1. Naruszenie art. 5 § 2, art. 7 i art. 410 kpk – pkt 4 apelacji obrońcy osk. R. W. (1) , apelacja obrońcy A. R. (2) , apelacja obrońcy M. O. (1) , punkt 4 apelacji obrońcy M. S. (2) (wcześniej D. ), pkt 1, 2, 4, 5 i 6 apelacji obrońcy A. K. (2) , pkt od 1 do 5 apelacji obrońcy H. K. (2) , pkt 1 apelacji obrońcy J. S. (1) , pkt 3 apelacji obrońcy R. K. (1) , pkt 1a apelacji obrońcy J. S. (2) , pkt 1 apelacji obrońcy A. T. (2) , pkt 1 apelacji obrońcy E. K. (2) , apelacja obrońcy M. B. (3) , pkt 1 apelacji obrońcy P. B. (1) , pkt 2 apelacji obrońcy J. G. (1) (w tym obraza art. 6 kpk i art. 424 § 1 pkt 1 kpk ), pkt 1 apelacji obrońcy E. T. , pkt 1 apelacji obrońcy S. N. (1) i apelacja obrońcy W. O. ( w tym obraza art. 424 kpk ). 2. Naruszenie art. 366 § 1 kpk w zw. z art. 167 kpk oraz naruszenia art. 92 kpk w zw. z art. 410 kpk – punkt 3 apelacji obrońcy A. K. (2) , pkt 6 i apelacji obrońcy H. K. (2) , pkt. 1b apelacji obrońcy J. S. (2) , 3. Naruszenie art. 389 § 1 kpk – punkt 7 apelacji obrońcy A. K. (2) , pkt 8 apelacji obrońcy H. K. (2) , 4. Obraza art. 170 kpk poprzez oddalenie wniosku o przesłuchanie na rozprawie A. H. i M. S. (3) – apelacja obrońcy W. O. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny 1, 2, 3, 4. Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. 1 Liczne kwestie dotyczące oceny i wykorzystania dowodów pozostają uniwersalne, odnosząc się do wszystkich oskarżonych, co nakazuje łączne odniesienie się do zarzutów podnoszonych w tym zakresie. Wnioskowanie w oparciu o ocenę dowodów, a więc odmówienie wiary jednym dowodom (w tym wypadku wyjaśnieniom nieprzyznających się do zarzucanych czynów oskarżonych) oraz danie jej innym (w szczególności skonkretyzowanym dokumentom, opiniom oraz wskazanym w uzasadnieniu zeznaniom świadków) nie narusza reguły in dubio pro reo, która nie polega przecież na wyborze wersji korzystniejszej dla oskarżonego, a w szczególności nie realizuje się poprzez wybór wersji przez oskarżonego forsowanej. Sąd wszak zobligowany jest do zrekonstruowania zdarzeń zgodnie z prawdą materialną, co czego narzędzie stanowi właśnie swobodna ocena dowodów. Natomiast niedanie wiary oskarżonemu, który nie przyznaje się do czynu, samodzielnie nie stanowi o wkroczeniu przez Sąd orzekający w sferę dowolności ocen, w szczególności, gdy Sąd ten skrupulatnie uzasadnił swoje w tym zakresie stanowisko przywołując szereg dowodów, które we wzajemnym powiązaniu wersję obronną oskarżonego obalają. Apelacje obrońców oskarżonych, sprowadzają się tymczasem do polemiki kontestacyjnej, nie przywołując choćby przykładu skonkretyzowanego sprzeniewierzenia się regułom art. 7 kpk , czy też art. 410 kpk . Jakkolwiek rację ma skarżący obrońca R. W. (1) , że w żadnej z zakwestionowanych i zatrzymanych przesyłek nie ujawniono śladów daktyloskopijnych oskarżonego W. , to okoliczność ta, zwłaszcza w kontekście właśnie całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie, w żaden sposób nie podważa wniosków wyprowadzonych w wyroku. Pozwala jedynie na ustalenie, że śladów takich w istocie nie ujawniono i co najwyżej nie pozwala na ustalenie, że oskarżony zawartość owych bezwartościowych przesyłek samodzielnie pakował. Przede wszystkim jednak, brak odcisków palców oskarżonego W. , jak i pozostałych – za wyjątkiem A. K. (2) - oskarżonych, na paczkach pocztowych i ich zawartości, nie zmienia faktu, że to spółki, założone przez R. W. (1) , w których pełnił on funkcję prezesa zarządu i jedynego udziałowca (m.in. Sumer, T. , U. , F. , Dewon, Kroton, S. , I. , C. ), bądź spółki (...) (Kadi, czy H. , w której był prokurentem), A. R. (2) ( (...) sp. z o.o. ) i J. P. ( (...) sp. z o.o. ), czerpały finalne korzyści z fikcyjnie dokumentowanego eksportu towarów, który owe paczki, o zupełnie innej niż deklarowana zawartości, miały pozorować. Skupiając się na tym, czego nie ustalono, acz i w tym wypadku częściowo błędnie, skarżący obrońca R. W. (1) pomija dowody, które na odtworzony w wyroku udział tego oraz pozostałych oskarżonych w przestępczym procederze, w sposób pewny wskazywały. Dla porządku przypomnieć zatem należy, co odnosi się do czynów wszystkich oskarżonych, że spółki z tzw. łańcucha pozorowanych dostaw krajowych, w większości obsługiwanych na płaszczyźnie księgowej przez żonę oskarżonego W. K. (1) - oskarżoną E. K. (2) (w tym m.in. faktycznie zarządzane przez M. O. (1) spółki (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. , założona przez A. R. (2) spółka (...) sp. z o.o. ), których pieczątki, dokumenty, podrobione pieczęci kontrahentów, czy wzory faktur, zgromadzone były w ich wspólnym z R. W. (1) biurze na ul. (...) w W. , nie dysponowały towarem, którego obrót dokumentowany był w fakturach, uwzględnianych w księgach rachunkowych i przedstawianych podczas kontroli skarbowych. Sąd I instancji starannie wykazał fikcyjność towarów, które nie posiadały producenta i źródła pochodzenia (poza 40.000 okularów zatrzymanych przez służby celne, których historia została szczegółowo odtworzona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku). Pomijając nawet, że oskarżeni nie potrafili sprecyzować charakterystyki fakturowanych towarów, jak też nie dysponowali żadną ich deskrypcją (choćby kartą gwarancyjną, metryką producenta itp.), wobec ogólnikowości zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny sygnalizuje jedynie, że: - chociażby urządzenia szyfrujące o nazwie kryptograf intf. RS 232 spec. C. nie istniały na rynku wewnętrznym, a z racji przeznaczenia obrót każdym tego rodzaju sprzętem (urządzeniami szyfrującymi) w okresie czynu wymagał zgody i certyfikatów Urzędu Ochrony Państwa, zaś przywóz, wywóz i tranzyt takich urządzeń był dodatkowo koncesjonowany, wymagając zgodnie z ustawą z dnia 2 grudnia 1993 r. o zasadach szczególnej ochrony obrotu z zagranicą towarami i technologiami, zezwoleń Ministra Gospodarki, którymi żadna ze spółek-eksporterów nie dysponowała. - Przy zakupie analizerów z kolei, nabywcy podlegali ewidencjonowaniu, a ich transport wymagał szczególnych warunków (szerzej w uzasadnieniu Sądu Okręgowego k. 5638-9, 38504-38505), zaś wskazywana podczas kontroli podatkowej przez oskarżonych R. W. (1) i W. K. (1) , jako ich producent, spółka (...) S.A w P. , stanowczo wykluczyła taki stan rzeczy. Zeznania świadka T. L. , którego spółka (...) sp. z o.o. miała być producentem wyeksportowanych narzędzi skrawających, nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że nim nie była, a choć na zapytanie oferta została przesłana W. K. (4) , to oskarżony nigdy na nią nie odpowiedział. - Odnośnie do obrotu porcelaną, sprzedaż tak znacznych partii towaru, jak i sprzedaż jakichkolwiek towarów poszczególnym wskazanym w zarzutach spółkom, które przedstawiły faktury na jej zakup, wykluczyli rzekomi producenci spółki (...) S.A. , oraz (...) S.A. , co pozostaje w koherencji z zeznaniami świadka L. T. , który nie krył, iż fikcyjne faktury za rzekomy transport porcelany wystawiał na prośbę W. K. (4) , jak też koreluje z ustaleniem, iż na przejściu granicznym w Z. żaden transport porcelany nie był odprawiany, a i nie mógł być, skoro w ogóle nie odprawiano tam Tirów i samochodów ciężarowych. - Odnośnie do aparatów słuchowych, nie mogły one stanowić przedmiotu odliczeń, skoro były wówczas objęte zerową stawką VAT, zaś słuchawki do utrzymywania łączności nie były produkowane Polsce. - Zaś fakturowane prototypy ręcznie wykonanej biżuterii w żaden sposób nie korelują z biżuterią zabezpieczoną w skrytce oskarżonego P. J. , istotnie odbiegając od niech nie tylko deklarowaną wartością, ale przede wszystkim sposobem wykonania, skoro ów ujawniony asortyment stanowił seryjne, fabryczne odlewy ze śladami gumowych matryc (opinia biegłego). W tym kontekście podkreślić trzeba zeznania świadka A. M. opisujące w istocie pozorowanie obrotu biżuterią, w którym miał uczestniczyć przystając na propozycję T. Ż. (sąsiada oskarżonego T. F. ), jako pełnomocnik spółki (...) . Świadek zeznał, że choć miał od T. Ż. nabywać i transportować biżuterię, to nigdy jej nie widział. Powyższe koresponduje z relacją świadka T. J. , który stanowczo zaprzeczył, aby udzielał świadkowi pełnomocnictwa, czy też nabywał, bądź składał oferty na produkcję prototypów biżuterii, a wiarygodność świadka potwierdza fakt sfałszowania jego podpisów na pełnomocnictwie oraz na fakturach (opinia biegłego) oraz okoliczność, że firma (...) nie prowadziła działalności od 1994 r. Sąd I instancji klarownie wskazał dowody jednoznacznie potwierdzające fikcyjność działalności spółek kontrahenckich, które miały pozorować jedynie obrót towarami na terenie kraju. Poczynając od spółki (...) sp. z o.o. , nie tylko z informacji zebranych przez Policję, ale nawet z zeznań matki rzekomego założyciela J. C. wynikało, że był on uzależniony od alkoholu, niezdolny do samodzielnej egzystencji, utrzymywał się ze zbierania złomu, trzęsły mu się ręce i miał stwierdzony zanik komórek mózgowych, co doprowadziło do jego śmierci, którą poprzedził kilkumiesięczny ciąg alkoholowy. Twierdzenia oskarżonych, w tym M. O. (1) , jakoby J. C. prowadził prężnie działająca firmę, podróżował w interesach do Stanów Zjednoczonych i zawierał transakcje opiewające na wielomilionowe kwoty jest – delikatnie mówiąc – niedorzeczne, a o fałszu wyjaśnień dotyczących roli J. C. w przestępczym procederze świadczy, wynikający z opinii specjalistycznej, fakt sfałszowania jego podpisów na licznych dokumentach opisanych szczegółowo przez Sąd I instancji. Podobny mechanizm został wykorzystany w odniesieniu do kolejnej, rzekomo kontrahenckiej spółki (...) , której założycielką miała być A. K. (4) - osoba, całkowicie ubezwłasnowolniona w 1999 r. z powodu zaburzeń psychicznych (k. 37272-23273). Z zeznań H. K. (3) figurującej, jako założycielka spółki (...) sp. z o.o. wynika, że to pozostający prezesem jej zarządu oskarżony W. K. (1) nakłonił świadka do założenia firmy, na co zgodziła się dla korzyści, ze względu na niską emeryturę, ale o działalności spółki nic nie wiedziała. Tożsamy, finansowy powód założenia spółki (...) sp. z o.o. , acz tym razem na prośbę oskarżonego R. W. (1) , podał świadek M. D. (1) , który pozostawał bez dochodów, a od oskarżonego, który w istocie kontrolował całą działalność spółki, miał otrzymywać 1000 zł miesięcznie. W ten sam sposób działała spółka (...) sp. z o.o. założona przez D. K. , sąsiadkę R. W. (1) , której podpisy na dokumentach spółki zostały podrobione (opinia grafologiczna), a która zeznała, że dokumenty do eksportu „ robiła E. K. (2) ” oraz spółka (...) sp. z o.o. , założona przez K. M. (1) na zlecenie W. K. (1) , który był jej prokurentem i decydentem (zeznania K. M. (1) ). Świadek P. S. (1) , mający prowadzić spółkę (...) sp. z o.o. , również zeznał, że na prośbę oskarżonego J. S. (1) , w istocie tylko wystawiał faktury w zamian za korzyść majątkową, nie widział żadnego towaru, a swoją pieczątkę wysłał do W. , do biura przy ul. (...) , gdzie w biurze oskarżonych W. i K. faktycznie została ujawniona. Wystawianie faktur bez pokrycia w towarze w imieniu spółki (...) sp. z o.o. – na prośbę W. Z. - przyznał H. K. (4) , a w imieniu spółki (...) . C. – w uzgodnieniu z R. W. (1) - potwierdził L. C. (1) . Wyżej wymienieni wskazali, że przystali na ten proceder, aby zwolnic się z długu. O fikcyjnym charakterze spółki (...) sp. z o.o. , za której prokurenta podawał się oskarżony W. Z. , świadczą z kolei zeznania L. Ś. i A. R. (3) , wskazując na posłużenie się sfałszowanymi dokumentami przy zakładaniu rachunku bankowego spółki, a także materiały otrzymane w ramach zagranicznej pomocy prawnej, z których wynika, że mający być reprezentantem spółki (...) , który ostatni raz opuścił Polskę w 1994 r., nie mógł dysponować paszportem tureckim z numerem seryjnym SG, bo takie nie były wystawiane przez Republikę Turcji. Natomiast rzeczywiste powiązania (...) sp. z o.o. z oskarżonymi W. i K. obrazuje fakt ujawnienia w komputerze wykorzystywanym w biurze przy ul. (...) , wzoru dokumentu z adnotacją o czynnościach notarialnych notariusza A. R. (3) , której podpis i pieczęć zostały sfałszowane na dokumentach przedłożonych z wnioskiem o otwarcie rachunku bankowego spółki w (...) Banku (...) S.A. (notarialnie poświadczony wzór podpisu prokurenta, prokura ogólna). Żadnej z kolei wiedzy o zakupie towarów przez spółkę (...) . D. , nie miał jej właściciel L. D. , który zeznał, że przeprowadzał wyłącznie „transakcje papierowe”, podpisując kilka faktur, za co dostawał 2.000 zł prowizji. Za to o rzeczywistym rodzaju powiązań tej spółki z oskarżonym R. W. (1) świadczy m.in. fakt, że na rachunek, którego oskarżony był dysponentem wpływały płatności od firmy (...) sp. z o.o. z tytułu faktur wystawionych właśnie przez (...) L. D. (tom 165, k. 24780-24353 operacje na rachunku (...) ). O oczywistych, innych niż tylko dokumentowane fakturami, powiązaniach założycielki spółki (...) sp. z o.o. – oskarżonej A. R. (2) z oskarżonymi W. i K. świadczy fakt, że oskarżona pracowała jako sekretarka w biurze przy ul. (...) , gdzie zabezpieczono również księgi (...) spółki (...) , choć ta miała siedzibę w mieszkaniu ojca oskarżonej oraz okoliczność, że księgowość jej spółki prowadziła oskarżona E. K. (2) , a w zabezpieczonym notatniku R. W. (1) ujawniono zapiski świadczące, że to oskarżeni W. i K. ponosili koszty związane z jej działalnością, sprowadzającą się w istocie do fakturowania pozornych transakcji. Wyjaśnienia oskarżonych odnośnie rzekomych pośredników w wyszukiwaniu kontaktów handlowych, obalają zeznania świadka K. K. (5) , który stanowczo takiej swojej roli zaprzeczył, zaś mająca pełnić podobną funkcję irlandzka firma (...) , nie była ujęta w ewidencji podatkowej Irlandii, a tylko zarejestrowana, zaś fakt zabezpieczenia jej pieczątki oraz druków formowych w biurze przy ul. (...) , dawał asumpt do wnioskowania, iż w oszukańczym procederze jedynie wykorzystano jej nazwę, podobnie, jak to miało miejsce z innymi rzekomymi kontrahentami-pośrednikami, jak chociażby firmą (...) , za którą faktury podpisywała oskarżona A. R. (2) i nieżyjący już A. D. (1) , podrabiając podpisy rzekomego wystawcy (opinia biegłego - k. 45.970). A. D. (1) wprost zresztą zaprzeczył, aby przedstawiał towar do odprawy i wywoził mierniki do telekomunikacji, stwierdzając, że podpisał się jedynie na dokumencie SAD w polu nr 54. Przedstawionej przez oskarżonych dokumentacji mającej potwierdzać transport towarów przeczą m.in. zeznania świadka L. T. , który przyznał wystawianie, na prośbę W. K. (4) , faktur bez świadczenia usługi oraz zeznania świadków A. H. i M. S. (3) , którzy konsekwentnie negowali przewóz okularów i jakikolwiek kontakt ze spółkami, które miały je wysłać, co z kolei koresponduje z opinią biegłego w zakresie podrobienia podpisu świadka H. na dokumencie (...) . Spółki, które w odtworzonych na podstawie faktur łańcuchach dostaw stanowiły pierwotne ogniwa ( T. C. , K. -Sok, (...) L. D. , L. (...) . C. ), nie prowadziły żadnej działalności produkcyjnej, ich reprezentanci nie potrafili wskazać źródeł pochodzenia towarów, a ustalenie, że obrót dokonywał się bezprzedmiotowo, jedynie w sferze faktur, potwierdzają m.in. zapiski R. W. (1) ujawnione podczas czynności przeszukań, które Sąd I instancji poddał analizie i ocenie osadzonej w całokształcie okoliczności ujawnionych na rozprawie (rozpisane transakcje, rozliczenia, w tym dla celników, na odprawy, rabaty za napisanie faktur itp.). Wyjaśnienia oskarżonych co do rzeczywistych płatności za towary podważają zeznania świadka P. G. , jak też licznych pracowników banków, w tym m.in. A. S. (1) , J. S. (3) , K. S. (2) , czy A. B. , z których spójnie wynika, że operacje w bankach odbywały się bezgotówkowo, mając charakter wyłącznie „dokumentowy” poprzez dokonanie stosowanych zapisów na rachunkach. Wpłaty księgowane były bez rzeczywistych przepływów gotówkowych na podstawie czeku wystawionego przez firmę dokumentującą pierwszą sprzedaż w kraju. Kasjer potwierdzał zatem wypłatę sumy z czeku, ale okaziciel czeku nie pobierał pieniędzy za zgodą wystawcy. Proceder ten przybliżył w swoich zeznaniach świadek P. G. opisując, że dostawał od R. W. (1) blankiety czeków i polecenia przelewów, zapisując na kartce konkretne dane z dokumentów tożsamości i na tej podstawie , zgodnie z poleceniami, wypisywał dokumenty niezbędne dla operacji bankowych. Natomiast wyjaśnieniom w zakresie ekspediowania fakturowanych towarów z kraju przeczą informacje uzyskane z poszczególnych punktów celnych, w tym z Z. , gdzie wywóz tak wielkich partii towarów nie mógł mieć miejsca, bo: po pierwsze nie odprawiano tam samochodów ciężarowych, po drugie odprawę taką musieliby odnotować celnicy czescy, co nie miało miejsca, po trzecie wiedzy o takiej odprawie zaprzeczył świadek M. S. (4) , który pracował na zmianie z potwierdzającą (...) K. P. (2) , po czwarte samochody, które według dokumentów miały przewozić towar nie wjeżdżały do Czech, a jeden z nich, który miał transportować porcelanę, okazał się wywrotką marki T. , która służy do przewozu gruzu i ziemi, a nie delikatnych i kruchych naczyń wymagających szczególnej ostrożności i ochrony i w wreszcie po piąte, zeznania świadka A. P. (1) wskazują, że K. P. (2) odpłatnie dokonywała potwierdzenia nieistniejących wywozów towarów w porozumieniu z oskarżonym T. F. , który zlecał świadkowi – również za wynagrodzeniem – dostarczenie jej dokumentów dotyczących eksportu porcelany, prototypów, okularów i paszczy, a w związku z tymi ostatnimi również pieniędzy w kwocie 30.000 zł, które świadek miał jej przekazać. Świadek A. P. (1) opisał też odprawy w urzędzie celnym wewnętrznym w P. , a jego zeznania w zakresie wypisywania fikcyjnych przepustek dla samochodów transportowych, które na teren Posterunku Celnego w P. faktycznie nie wjeżdżały, korespondują z relacją A. S. (2) oraz pracowników ochrony - D. G. i J. W. , którzy przyznali wypisywanie takich przepustek na prośbę pracowników lub kierownik Posterunku. Z zeznaniami świadka A. P. (1) korelują wyjaśnienia oskarżonej A. W. , która na rozprawie głównej koherentnie opisała mechanizm opłacania celników, wskazując, że nie należało pytać o przesyłkę, gdy w dokumentach pojawiała się określona nazwa firmy, a schemat, wedle którego działał proceder opierający się na ich przekupstwie tworzy logiczny układ z zapiskami w notatniku R. W. (1) oraz z analizą połączeń telefonicznych pomiędzy uczestnikami procederu i osobami z nim związanymi oraz z wynikami badań pisma, które m.in. wykazały, że pracująca w tym Posterunku oskarżona H. B. podpisała się za R. W. (1) w protokole załadowczym okularów z dnia 14 sierpnia 98 r., których odprawę potwierdziła w dokumencie (...) (tom 267, k. 45978), które miał rzekomo przewozić A. H. a odprawiać w H. oskarżony A. O. . Nie ma racji obrońca R. W. (1) , jak i obrońca A. R. (2) wskazując na brak ujawnionych kontaktów tych oskarżonych z celnikami. Te wszak, przy zorganizowanym na tak dużą skalę przestępczym przedsięwzięciu, opierającym się na podziale ról, nie musiały wcale przybierać bezpośredniej postaci. Wystarczy zatem, że wykazano połączenia telefoniczne pomiędzy oskarżonym W. K. (1) i E. K. (2) a Z. G. , m.in. w dniach odpraw celnych realizowanych dla spółek (...) , Sylur, D. , C. , T. , P. , czy B. . O znajomościach W. K. (1) wśród celników świadczą jego kontakty z zatrudnionymi na terenie (...) celnikami A. P. (2) i jego żoną K. P. (3) . Ponadto sąsiadką oskarżonych K. , których mieszkanie przy ul. (...) , było jednocześnie siedzibą założonej przez R. W. (1) spółki (...) , była K. K. (6) . Wydruki połączeń telefonicznych potwierdzają również kontakty pomiędzy oskarżonym T. F. a K. P. (2) w dniach potwierdzenia wywozu towarów, a także pomiędzy oskarżonymi F. i W. w czasie bliskim odprawom dokonywanym w P. i Z. , a także obrazują kontakty pomiędzy oskarżonym F. a świadkiem P. , uwiarygodniając zeznania tego ostatniego. Wreszcie o rzeczywistej roli celników potwierdzających odprawę i wywóz towarów objętych zarzutami, świadczy fakt ujawnienia w jednej wysłanych do rzekomego odbiorcy przesyłek, śladów linii papilarnych palców oskarżonego A. K. (2) , co wprost wynika z opinii daktyloskopijnej oraz jego notatek, na co wskazywały zeznania świadka A. R. (4) . Wreszcie wyjaśnieniom oskarżonych przeczą zeznania rzekomych zagranicznych adresatów przesyłek dokumentowanych kontestowanymi dokumentami (...) oraz ustalenia, poczynione również w drodze międzynarodowej pomocy prawnej, w odniesieniu do firm, które miały być odbiorcami eksportowanych towarów. Zważywszy, że spośród wszystkich tych adresatów, którzy bądź nie istnieli w ogóle, bądź nie prowadzili działalności, bądź nie prowadzili działalności o profilu korespondującym z zamówieniem, bądź figurowali pod zupełnie innymi adresami, żaden nie potwierdził zamówienia wynikających z faktur towarów, ani znajomości eksportera. Wreszcie, przyjęte przez Sąd I instancji oceny wyjaśnień oskarżonych, znajdują umocowanie w wynikach oględzin przesyłek, które przez adresatów zostały zwrócone, zawierając w każdym wypadku bezwartościową makulaturę, katalogi części samochodowych, książki telefoniczne, Przepowiednie Nostradamusa, czy kawałki sznurka oraz części pociętej wykładziny podłogowej. Dostrzec przy tym należy, co pomija obrońca R. W. (1) , że nawet - podyktowane brakiem w owym czasie możliwości jakie dziś daje internet - trudności z weryfikacją kontrahenta, nie zmieniają faktu, iż wszyscy docelowi nabywcy objętych zarzutami towarów nimi nie byli, a spółki rzekomo eksportujące te towary nigdy nie dochodziły zapłaty za nie, co byłoby oczywiste w sytuacji, gdyby faktycznie je dostarczyły. Co więcej, nadawcy nie odbierali nawet przesyłek zwróconych, jak choćby dla spółki (...) , o której zawiadomienie ujawniono podczas przeszukania biura przy ul. (...) , a której odbiorem W. K. (1) nie wykazał zainteresowania, co w oczywisty sposób wynikać musiało ze świadomości jej bezwartościowej zawartości ( nota bene w późniejszym okresie zniekształcano w dokumentach nadawczych adres nadawcy, aby uniknąć takich zwrotów). Stąd teza skarżącego, jakoby kilkadziesiąt różnych podmiotów z różnych stron świata negowało swoją wiedzę o polskim kontrahencie jedynie dla „świętego spokoju”, pomijając jej dowolność, nie znajduje żadnego umocowania w fundamentalnych regułach logicznego rozumowania. Próba przekonania Sądu, jakoby A. R. (2) w istocie dokonała transakcji objętych zarzutem, nie może być skuteczna właśnie ze względu na m.in. reguły wnioskowania, które nakazują konkludować w oparciu o całokształt ujawnionych okoliczności, a nie tylko ich fragmentaryczne, oderwane od kontekstu oceny. Przedstawienie tez przeciwstawnych konkluzjom Sądu I instancji, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, skazuje apelację obrońcy A. R. (2) na porażkę, zaś zarzucając Sądowi arbitralność ocen dowodowych, skarżący pomija takie fakty wynikające z opinii grafologicznej, której skarżący przecież nie kwestionuje, że oskarżona osobiście podpisywała część faktur za rzekomego zagranicznego pośrednika handlowego (...) (tom 267, opinia str. 52), jak również wypisała faktury wystawione w imieniu spółki (...) sp. z o.o. z października, listopada i grudnia 1998 r. (tom 267, opinia str. 44-46) oraz podrabiała podpisy R. W. (1) na dokumentach (...) . Nie mogła też nabywać towarów od spółki (...) , skoro jej wspólnik H. K. (4) stanowczo twierdził, że ich nie sprzedawał, a jedynie wystawiał puste faktury na prośbę R. W. (1) . Na pozostałych zaś, jego podpis został sfałszowany, co potwierdza pozorność dokumentowanych transakcji. Tak samo rzecz się przedstawia z zakupami od firmy (...) , który negował sprzedaż jakichkolwiek towarów. O pozorności działania spółki (...) , ukierunkowanej na realizację przestępczego procederu wyłudzenia środków ze Skarbu Państwa świadczy również analiza rachunku bankowego spółki, na którym brak było operacji finansowych poza wyłudzonymi wpłatami z Urzędu Skarbowego, które oskarżona R. wypłaciła w gotówce, fakt, że kontrahenci spółki (...) pokrywają się z kontrahentami spółek oskarżonego W. , że udokumentowana sprzedaż części towarów za kwotę równą kwocie ich nabycia nie znajduje żadnego ekonomicznego uzasadnienia, a także fakt, że spółka zakończyła zaledwie półroczną działalność tuż po aresztowaniu R. W. (1) . Natomiast twierdzenia oskarżonej A. R. (2) , jakoby kontrahenci zagraniczni płacili za towar gotówką, pozostają w logicznej sprzeczności z prawidłowo ustalonym faktem ich nieistnienia, bądź nieutrzymywania jakichkolwiek kontaktów handlowych z firmą (...) , ale też kolidują z faktem zwrotu części przesyłek, jak chociażby mającej zawierać analizatory przeznaczone dla spółki (...) , a zawierającej książki o tematyce religijnej. Gdyby wszak kontrahenci zagraniczni rzeczywiście dokonali zakupu tak wartościowych towarów, jak to wynikało z faktur, to niewątpliwie upominaliby się o ich dostawę, zamiast negować zamówienie. Sąd I instancji logicznie uzasadnił powody odmówienia wiary zeznaniom J. E. i pierwotnym wyjaśnieniom A. W. , a niezgoda skarżącego na wynik tych ocen jest zdecydowania niewystarczającym powodem do podważenia tej logiki. Niemniej dla porządku przypomnieć trzeba, że oskarżona A. W. na rozprawie sama zaprzeczyła istnieniu towarów, których odprawy potwierdziła, przyznając, że wypełniła tylko dokumenty (...) , za co otrzymała zapłatę, a co za tym idzie jej depozycje nie pozostają w sprzeczności z ustaleniami Sądu Okręgowego. Jednocześnie M. S. (5) przyznał, że wypisywał listy przewozowe, na podstawie których oskarżona W. potwierdzała fikcyjny wywóz towarów, wskazując przy tym, że nie przyjmował przy tym żadnych przesyłek. Natomiast fakt podrobienia na zgłoszeniach celnych podpisów A. R. (2) wpisuje się w przyjęte w ramach przestępczego procederu modus operandi, potwierdzając, że towary objęte procedurą eksportową nie zostały poddane kontroli celnej i nie zostały wywiezione. Jednocześnie zabezpieczone podczas przeszukania zapiski oskarżonej wskazują na uzgadnianie wersji w zakresie pochodzenia i wyglądu towarów fakturowanych („ opakowanie, gabaryty, kolor ”) oraz nawiązania kontaktów z oskarżonym J. K. (2) (tom 97). Wbrew wywodom obrońcy M. O. (1) , rozpoznanie przez tego oskarżonego oraz przez P. J. zabezpieczonej w skrytce bankowej tego ostatniego biżuterii, nie podważa prawidłowości odmówienia dania wiary twierdzeniom, jakoby odpowiadała ona prototypom, których udokumentowanie eksportu stanowiło podstawę uzyskania przez, należącą do R. W. (1) spółkę (...) sp. z o.o. , zwrotu z tytułu rzekomej nadwyżki podatkowej. O wspólnocie interesów oskarżonego W. i O. świadczy fakt, że inna z licznych spółek pierwszego z nich – (...) sp. z o.o. miała siedzibę pod adresem zamieszkania M. O. (1) , zaś zarówno spółki (...) . C. , jak i E. były obsługiwane przez biuro (...) , mieszczące się w lokalu przy ul. (...) i obsługujące również wszystkie spółki założone przez R. W. (1) i W. K. (1) . Z kolejnych wyjaśnień złożonych przez J. S. (2) , właściciela spółki (...) sp. z o.o. również wynika, że wbrew pierwotnym depozycjom odnośnie współpracy z O. (krewnym jego żony) i C. , jego działalność polegała na wystawianiu faktur, za które otrzymywał od kilkuset do 10.000 zł, będąc zapewnianym przez R. W. (1) o legalności procederu. Był wszak bez pracy i chciał zarobić. Pomijając, że z logicznego punktu widzenia, zabezpieczona w sejfie banku (...) w L. biżuteria nie mogła jednocześnie być wyeksportowaną wcześniej zagranicę, to przede wszystkim nie spełniała ona kryteriów kosztownych prototypów biżuterii artystycznej, na jaką opiewały wielomilionowe faktury, stanowiąc jedynie seryjne odlewy z gumowych form, gdzie wartość jej 500 sztuk nie przekraczała 20.000 zł, co wprost wynika z ekspertyzy i opinii specjalistycznej, pozostającej w koherencji z zeznaniami świadków J. K. (3) i P. G. , którzy z kolei identyfikowali przedmiotową biżuterię z przywiezioną przez R. K. (2) ze Stanów Zjednoczonych. Natomiast w zakresie odprawy i wywozu prototypów, przywołać należy ponownie zeznania A. P. (1) , który wskazał, iż woził dotyczące ich dokumenty (bez towaru) do Z. , za co otrzymał gratyfikację od oskarżonego T. F. (tom 210, k. 3631). Niezależnie od powyższego, wytwórcami żadnych prototypów biżuterii nie mogły być figurujące jako pierwsze w udokumentowanym łańcuchu dostaw, spółki (...) . (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. , skoro żadna z nich nie prowadziła produkcji, B. w 1994 r. zaprzestała działalności, podpis jej właściciela na pełnomocnictwie dla świadka M. został podrobiony (szerzej w tym zakresie wyżej), a zgłoszenia działalności T. J. (...) sp. z o.o. dokonał oskarżony O. podrabiając podpisy J. C. na dokumentach zgłoszeniowych i aktualizacyjnych, na 3 fakturach o numerach (...) , które również własnoręcznie wypełnił, a także podrabiając pełnomocnictwo dla samego siebie, co wprost wynika z opinii grafologicznej. Z treści dokumentów bankowych wynika natomiast, że kwota 4.174.559,40 zł stanowiąca sumę należności ze wskazanych wyżej 3 faktur, została zaksięgowana na rachunku spółki (...) , jako wpłata własna, a w tym samym dniu wystawiono czek z poleceniem wypłaty dla J. C. . Niemniej wzór podpisu tego ostatniego w banku również został podrobiony, podobnie, jak podpisy na czekach i wszystkie opatrzone jego podpisem dokumenty związane ze spółką, a świadek A. F. w oparciu o dokumentację fotograficzną zaprzeczyła, aby J. C. kiedykolwiek był w banku. Wbrew wskazaniom M. O. (1) podczas kontroli skarbowej spółki, J. C. nie był również w Stanach Zjednoczonych, bowiem był w stanie skrajnego alkoholizmu, który w 1999 r. doprowadził do jego śmierci, a pozostając na utrzymaniu matki i zbierając złom, nie dysponował kwotami, na jakie opiewały faktury, jak i środkami na zakup biletu lotniczego, o czym mieszkający w pobliżu J. C. i znany jego matce (zeznania świadka I. C. ) oskarżony M. O. (1) musiał wiedzieć. Krytyczna ocena przez Sąd I instancji wyjaśnień oskarżonego O. nie jest zatem dowolna, ale opiera się na podważających te wyjaśnienia dowodach, które we wzajemnym powiązaniu jednoznacznie wersję oskarżonego podważają. To samo dotyczy zresztą rzekomego eksportu okularów, w zakresie którego Sąd Okręgowy przeprowadził wnikliwą, wręcz drobiazgową analizę dowodów, klarownie wykazując, że okulary przechowywane przez M. O. (1) nie są tożsame z nabytymi od spółki (...) s.c. , do której pozostaje skarżącego odesłać, bez potrzeby jej powielania, podkreślając jedynie, że z zeznań świadków J. J. (8) i W. S. wprost wynika, iż okulary stanowiące trudno zbywalny i małowartościowy towar, faktycznie nabyli w ilości 40.000 sztuk oskarżeni W. i K. , a jedynie faktury wystawiono na spółkę (...) . C. , jako ich nabywcę, chociaż (...) s.c. nie była płatnikiem VAT. Z Z tych pierwotnie zakupionych w dniach 1 i 10 czerwca 1998 r. łącznie 40.000 sztuk, w tym samym miesiącu bułgarskie służby celne zatrzymały 15.000 sztuk nadanych przez spółkę (...) i kolejnych 11.000 sztuk nadanych przez spółkę (...) , a pozostałe 14.000 sztuk świadkowie H. i F. złożyli w lipcu 1998 r. w składzie celnym w Bułgarii. Żadna z tych partii nie wróciła do kraju. Kolejne zaś okulary oskarżeni nabyli dopiero w 1999 r. Tym samym, pomijając nawet oczywistą fikcyjność spółki (...) . C. , oskarżony O. nie mógł sprzedać nabytych od niej 105.000 sztuk okularów w lipcu i sierpniu 1998 r. Zważywszy nadto, że okulary nabyte przez oskarżonych W. i K. kosztowały po 1,80 zł oraz po 80 gr za sztukę, ich zakup od T. C. przez spółkę (...) , a następnie od spółki (...) przez spółkę (...) oskarżonego W. , ale już za 49,90 zł za sztukę, byłby pozbawiony ekonomicznego sensu, gdyby nie służył wyłudzeniu VAT w wyniku upozorowania obrotu w kraju i eksportu zagranicę. To właśnie fundamentalne wskazania wiedzy, logicznego rozumowania i życiowego doświadczenia dyktują wniosek, że bez takiego celu, obrót wszelkimi towarami na zasadzie kupna-sprzedaży pomiędzy spółkami kontrolowanymi przez oskarżonych W. i K. , nie miałby racjonalnego uzasadnienia. W świetle oczywistej wymowy dowodów, którym nie było powodów odmówić wiary, zeznania pracowników biura przy ul. (...) , iż nie widzieli żadnego z towarów mających stanowić przedmiot eksportu, mają jedynie pomocniczy charakter, acz zaznaczyć trzeba, że poza poszczególnymi oskarżonymi, nikt nie potwierdził ich istnienia. Wbrew wywodom obrońcy J. S. (2) , logika, spójność i wzajemna koherentność wyjaśnień oskarżonego, nie mogła tychże uczynić wiarygodną podstawą ustaleń faktycznych, skoro depozycje oskarżonego tracą wszystkie te cechy w konfrontacji z innymi dowodami, w tym przywołanymi powyżej, których oczywista wymowa decyduje o pozorności firmowanych przez niego transakcji, a wreszcie i sam oskarżony nie wytrwał w owej konsekwencji. Pierwotnemu twierdzeniu oskarżonego S. , jakoby nabywał towar od J. C. , w oczywisty sposób przeczą wskazane wyżej dowody, klarownie świadczące, iż J. C. nie prowadził żadnej spółki, a działalność T. C. została sfingowana i wykorzystana przez M. O. (1) do pozorowania obrotu fakturowanym towarem. Wyjaśnieniom J. S. (4) , jakoby osobiście kontaktował się z C. , przeczą zeznania świadka I. C. , która stanowczo twierdziła, że jej nieżyjący syn był uzależniony od alkoholu i pozostawał na jej utrzymaniu, jako osoba życiowo nieporadna i niezdatna do prowadzenia własnej działalności. Potwierdza to opinia grafologiczna, która wykazała sfałszowanie wszystkich podpisów J. C. na dokumentach związanych z założeniem i działalnością spółki (...) . C. , w tym podrobienie jego podpisu przez oskarżonego O. na dokumentach zgłoszenia działalności spółki. W tym kontekście, podnoszony przez oskarżonego fakt założenia spółki (...) za namową spowinowaconego z nim M. O. (1) , jedynie potwierdza rolę tego podmiotu w procederze, jako figuranta. Wyjaśnienia J. S. (2) , jakoby wraz z J. C. miał jeździć do kupca okularów, są nielogiczne i z tego względu, że gdyby tak było, to kontrahent sprzedałby towar bez pośrednictwa oskarżonego. Brak jest wszak ekonomicznego uzasadnienia poszukiwania przez zbywcę towaru podmiotu, który towar odkupi od jego nabywcy za wyższą kwotę. W takim razie zbywca sam zbyłby go za tę wyższą kwotę bez pośrednika. Wreszcie sam oskarżony J. S. (2) finalnie przyznał podczas wyjaśnień złożonych w dniu 6 listopada 2012 r., że to oskarżony R. W. (1) płacił mu za wystawione faktury od kilkuset do 10.000 zł, na co przystał, bo był młody i chciał szybko zarobić. To zaś wprost dowodzi świadomości oskarżonego co do fikcyjności procederu, którego cel – wyłudzenie od Skarbu Państwa zwrotu naliczonego podatku VAT, zwłaszcza dla osoby prowadzącej własną działalność gospodarczą i zadeklarowanego jako płatnik VAT, musiał być oczywisty. Taki wniosek dyktują właśnie wskazania wiedzy, logicznego rozumowania i życiowego doświadczenia ( art. 7 kpk ) Wspiera zaś jego zasadność fakt, którego oskarżony nie krył od początku, iż wraz z żoną pozostawał bez pracy, a ich sytuacja materialna była zła, co niewiarygodnym czyni możliwość zainwestowania wielomilionowych kwot w zakup towarów w ramach nowo otwartej firmy. Te miliony istniały tylko na fakturach. Wywodząc, jakoby świadkowie mieli potwierdzić istnienie towaru, skarżący zaniechał wskazania tych świadków. Tymczasem potwierdzenie takie w zeznaniach świadków J. i S. znajduje tylko fakt sprzedaży okularów, ale w 3-krotnie mniejszej ilości, za 30-krotnie niższe kwoty i nie J. C. , ale oskarżonym K. i W. , a wreszcie bez naliczenia podatku VAT, bo spółka cywilna (...) nie była jego płatnikiem. Nie było przy tym potrzeby ustalania wartości okularów w oparciu o opinię biegłego, skoro ich producenci ją podali (1,80 zł i 0,80 gr za sztukę), podnosząc przy tym, że był to towar małowartościowy i trudno zbywalny. Niezależnie zatem od tego, czy w (...) spółki (...) oskarżony S. przeprowadzał jakieś rzeczywiste transakcje handlowe, to z pewnością nie należały do nich te objęte zarzutami. Nie sposób podzielić stanowisko obrońcy J. S. (1) , jakoby Sąd I instancji nie wskazał dowodów świadczących o jego winie, skoro w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przywołano szereg dowodów, świadczących - we wzajemnym powiązaniu - o pozorności kontrahentów spółki oskarżonego (...) sp. z o.o. , jak i fikcyjności towaru mającego stanowić przedmiot obrotu poświadczanego wystawionymi przez oskarżonego fakturami, o czym wyżej. Skarżący nie dostrzega, że choćby L. C. (1) zaprzeczył w swoich depozycjach, jakoby jego spółka (...) . C. dostarczała jakikolwiek towar, nie wyłączając aparatów słuchowych oraz analizerów, spółce oskarżonego S. , za to przyznając, że wystawiał tylko pozorne faktury na prośbę oskarżonego W. w zamian za zwolnienie z długu, co jednoznacznie podważa wiarygodność wyjaśnień oskarżonego S. . Podobne wyjaśnienia odnośnie rzekomych transakcji z udziałem spółki (...) s.c. złożył oskarżony H. K. (4) , wskazując na tożsamy mechanizm wystawiania faktur bez pokrycia w towarze i przekazanie części druków faktur z własnymi podpisami, co motywował trudna sytuacja finansowa spółki, której, ze skutkiem na dzień 31 czerwca 1998 r. wypowiedziano nawet wymowę najmu, bo nie płaciła czynszu. Tym bardziej oczywistym jest, że spółka nie dysponowała wielomilionowymi kwotami na zakup towarów, na które opiewały faktury. Skoro zatem faktury wystawiane w imieniu spółek (...) . C. oraz (...) s.c. były „puste”, wszak L. C. (1) , jak i H. K. (4) żadnych towarów oskarżonemu S. nie sprzedawał, to oskarżony S. nie mógł tych towarów nabyć. Miał zatem pełną świadomość, że faktury, które przyjmował nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji, tylko je pozorując, tak samo, jak faktury, które wystawiał na rzekomą sprzedaż tak „nabytego” towaru. Wskazać wypada również na zeznania świadka P. S. (1) , właściciela spółki (...) , który klarownie zeznał, że przystając na propozycję oskarżonego J. S. (1) fakturowania sprzedaży, tylko firmował rzekomy obrót handlowy w zamian za korzyść majątkową. Świadek jednoznacznie stwierdził, że całą organizacją zajmował się wyłącznie J. S. (1) , który dostarczał faktury, podczas, gdy świadek nie widział żadnego towaru, a swoją pieczątkę wysłał do biura R. W. (1) przy ul. (...) w W. . Warto przypomnieć, że w biurze tym ujawniono podczas przeszukania m.in. kartki z podpisami świadka S. i odciskami pieczęci spółki (...) , jak i faktury spółek z łańcucha transakcji z udziałem CAN, w tym faktury spółki (...) , która miła być pierwszą w kilku łańcuchach transakcji dokumentowanych z udziałem J. S. (1) , a której właściciel L. D. zeznał, że żadnych transakcji handlowych nie przeprowadzał, dostając jedynie zapłatę za „pośrednictwo”, bo spółką w istocie zajmowała się inna osoba, co koresponduje z opinią grafologiczną w zakresie podrobienia podpisów L. D. na deklaracjach podatkowych VAT spółki (...) . Te zaś sporządzała oskarżona E. K. (2) , choć spółka nie była uprawniona do wystawiania faktur VAT, gdyż L. D. złożył oświadczenie o rezygnacji z rozliczania VAT (tom 47, k. 3996-3998). W tym kontekście podkreślić trzeba, że w plikach na dysku komputera w biurze oskarżonych W. i K. , ujawniono również druki faktur spółki (...) , a sam oskarżony S. - wobec tych dowodów - przyznał, że wszystkie faktury CAN były drukowane na C. (k. 17503). Jednocześnie ujawnione zapiski samego J. S. (1) wskazują na znajomość łańcuchów transakcyjnych, a nie tylko bezpośrednich „kontrahentów”. Twierdzenie skarżącego o braku dowodów dezawuujących wyjaśnienia oskarżonego S. , pozostaje zatem w całkowitym oderwaniu od materiału dowodowego ujawnionego na rozprawie głównej i wskazanego przez Sąd I instancji. W ich kontekście, to danie wiary oskarżonemu J. S. (1) co do rzeczywistego wymiaru zarzucanych transakcji i szeroko opisanej współpracy handlowej z L. C. (2) , czy z H. K. (4) , nie mogłoby odbyć się inaczej, niż z rażącą obrazą art. 7 kpk i art. 410 kpk . Jakkolwiek rację ma skarżący, że oskarżony S. , inaczej niż większość założycieli spółek uczestniczących w piramidzie fakturowej, spółkę (...) prowadził na długo przed zarzucanym czynem (konkretnie od kwietnia 1993 r.), to w swoim wnioskowaniu autor apelacji zupełnie pomija, że do września 1998 r. skala jej działalności była niewielka, a spółka wykazywała nieznaczne zakupy i takież sprzedaże, aby w październiku 1998 r. zadeklarować nagle zakupy za blisko 10.000.000 zł i ponawiać wielomilionowy obrót w kolejnych miesiącach. To właśnie wskazania wiedzy, logiki i życiowego doświadczenia legły u podstaw wnioskowania, że formularze faktur spółki (...) znajdowały się w dyspozycji beneficjentów wyłudzonych zwrotów VAT, bowiem to ci użytkownicy biura na ul. (...) projektowali przebieg pozornych łańcuchów transakcji i zapewniali ich dokumentowanie, co potwierdza również treść zabezpieczonych notatek oskarżonego W. . Stąd kontrole skarbowe w spółce (...) nie stwierdziły nieprawidłowości, które stały się oczywiste dopiero przy całościowym oglądzie łańcuchów transakcyjnych i po zbadaniu ich poszczególnych elementów, jak uczynił to Sąd I instancji. W tych okolicznościach twierdzenie J. S. (1) , jakoby wystawiając faktury nie poświadczał nieprawdy, jest – delikatnie rzecz ujmując - dalece niewystarczające, aby mogło zostać przyjęte za podstawę ustaleń faktycznych. Trafnie Sąd I instancji uznał je wyłącznie za wersję obronną, a podnoszona w apelacji okoliczność, że „nikt nie upominał się od niego (oskarżonego – przypis SA) o pieniądze” jest naturalnym wynikiem faktu, że wobec braku rzeczywistych transakcji, te nikomu nie należały się. Oskarżony nie tylko przyjmował i uwzględniał w dokumentacji spółki faktury, których pozorności miał pełną świadomość, ale również takie faktury wystawiał w imieniu swojej spółki, zaś twierdzenie, jakoby nie wiedział, czemu to służy, w szczególności w przypadku przedsiębiorcy prowadzącego spółkę, jest całkowicie niewiarygodne. Jakkolwiek zatem wyjaśnienia oskarżonego S. negują jego pomocnictwo do wyłudzania pieniędzy ze Skarbu Państwa z tytułu zwrotu VAT, to taki stan rzeczy potwierdza całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie. Przyznany przez oskarżonego S. i w pełni przez niego uświadomiony fakt drukowania faktur jego spółki w biurze oskarżonych K. i W. – beneficjentów wyłudzeń, najlepiej świadczy o tym, że oskarżony wiedział kogo i w czym wspiera. Nie sposób podzielić stanowisko obrońcy oskarżonej E. K. (2) , jakoby ustalenie jej świadomości co do braku odzwierciedlenia rzeczywistych zdarzeń w sporządzanej i przedstawianej dokumentacji księgowej poszczególnych spółek obsługiwanych przez firmę oskarżonej S. , nastąpiło z obrazą art. 7 kpk . Przeciwnie, to właśnie wskazania wiedzy, logicznego rozumowania i życiowego doświadczenia prowadzą do oczywistego wniosku, że E. K. (2) miała pełne rozeznanie co do fikcyjnego charakteru spółek, których rzekomi właściciele nie mogli przecież zlecić oskarżonej ich obsługi, bowiem nigdy nie zajmowali się ich prowadzeniem, pełniąc wyłącznie rolę „słupów” świadomych ( M. D. (1) , H. K. (3) , K. M. (1) ), bądź nieświadomych swojej roli ( J. C. , A. K. (4) ). Dlatego też w biurze przy ul. (...) , z którego oskarżona korzystała wraz z W. K. (1) i R. W. (1) , zgromadzone zostały spreparowane wzory faktur i pieczęci firm oraz osób rzekomo je reprezentujących (wyszczególnione przez Sąd I instancji na stronie 260 uzasadnienia), w tym również rzekomych kontrahentów, jak choćby P. S. (1) z firmy (...) , który nie krył, iż nie prowadził żadnej działalności, a jedynie wysłał swoją pieczątkę do biura przy ul. (...) w W. . Zeznania świadka R. K. (3) wskazują, że oskarżona nie tylko miała dostęp do przechowywanych w biurku pieczątek, ale również ich używała. Zabezpieczone podczas przeszukań zapiski oskarżonych W. i K. z rozpisanymi łańcuchami transakcji (tom 40 i 41), które pokrywały się z zapisami w dokumentach księgowych sporządzanych przez E. K. (2) , stwarzały - w myśl dyrektyw art. 7 kpk – asumpt do przyjęcia, że nie tyle sprawdzała ona dokumenty tylko pod względem formalnym, co uczestniczyła w ich kreowaniu podporządkowanym uwiarygodnieniu transakcji, mających stanowić podstawę wyłudzenia zwrotu VAT. Dla przykładu, z relacji J. S. (5) wynika, że zapis łańcucha transakcji z 1999 r., świadek sporządził na polecenie szefów - oskarżonych W. i K. , którzy dostarczyli mu dokumenty do zestawienia. Zważywszy, że pokrywa się on z zapisami z ksiąg rachunkowych prowadzonych przez oskarżoną, logiczny jest wniosek w zakresie współdziałania całej trójki, w szczególności, że z zapisków wynika rozdysponowanie z góry obrotem fakturami, według planu zakładającego, jakie podmioty wezmą w nich udział, jakie należy zawrzeć umowy, kto ma wystawić konkretne faktury i jaki ma być podział zysków i jakie koszty (przykładowy zapis z notatnika R. W. (1) : „notariusz zapłaciłem za 4 spółki 1400, w tym jedna na W. ”) , przy wykorzystaniu ewidencji poszczególnych podmiotów, ich adresów oraz numerów PESEL ich przedstawicieli. Wsparciem dla takiej konkluzji pozostaje też opinia biegłego, z której wynika, że to oskarżona E. K. (2) na pewno wypełniła i najprawdopodobniej podpisała za J. C. deklaracje podatkowe VAT 7 za maj i czerwiec 98 r. (opinia na k. 45.922-45.926). Świadek D. K. zeznała natomiast, że E. K. (2) uczestniczyła w „robieniu” dokumentów do odprawy towarów spółki (...) , a świadek J. S. (6) rozpoznała oskarżoną jako osobę, która w banku (...) S.A. podchodziła do kasy razem z W. K. (1) , którego z kolei świadek kojarzyła z O. S. , kwitującym odbiór pieniędzy bez ich fizycznej wypłaty. Sąd I instancji trafnie dostrzegł przy tym, że sam sposób prowadzenia dokumentacji księgowej wskazywał na fikcyjność obrotu, skoro oskarżona księgowała płatności za towary bez dowodów ich dokonania, nie dysponowała również dowodami potwierdzającymi ekspedycję towarów (koszty transportu), a sporządzając deklaracje podatkowe firm (...) , miała świadomość, że nie odprowadzały VAT, a co za tym idzie, że ich kontrahenci nie mogli go odliczyć. Twierdzenie skarżącego, jakoby oskarżona prowadzić miała księgowość w zaufaniu do przekazywanych jej informacji zostało sformułowane w całkowitym oderwaniu od oczywistego prawnego obowiązku sporządzania ksiąg w oparciu o dokumenty, a nie ustne deklaracje, a więc i w oparciu o dowody zapłaty, a nie zapewnienia o zapłacie. Obsługując zarówno spółkę swojego męża Kadi, jak i spółki (...) oraz wszystkie te podmioty, które finalnie były beneficjentami wyłudzeń VAT ze Skarbu Państwa, oskarżona miała pełen wgląd w dokumentowany obrót towarami pomiędzy tymi podmiotami, które tworzyły pozorny łańcuch transakcji uzasadnionych wyłącznie powyższym celem. Immanentny jest wszak brak innego racjonalnego powodu, dla którego spółki kontrolowane przez te same osoby miałyby obracać pomiędzy sobą tym samym towarem, skoro nic nie stało na przeszkodzie, aby jego nabycie odbyło się bez pośredników. Oskarżona E. K. (2) , podobnie, jak jej mąż, kontaktowali się w dniach odpraw celnych firm (...) , Sylur, thor, Dewon, P. , B. ze Z. G. , co wskazuje na jej zaangażowanie przekraczające tylko pozorowanie dokumentacji księgowej. Jakkolwiek zatem więzy małżeńskie pomiędzy oskarżoną E. K. (2) a W. K. (1) stanowią oczywiste wsparcie tej treści ustalenia, bo w wbrew regułom art. 7 kpk byłoby zakładać, że żona, obsługując działalność dochodową męża i jego faktycznego wspólnika, nie była wtajemniczona w jej charakter, czy też mając profesjonalne przygotowanie księgowe, nie była w stanie jej rozeznać (gdyby oskarżony K. chciał ukryć przed żoną przestępczą działalność, to nie zostałaby jej powierzona księgowość zaangażowanych w nią podmiotów), to bynajmniej nie jest to zasadnicza przesłanka wnioskowania w tym względzie. Należy też wskazać, że skoro pracownicy biura przy ul. (...) nie mieli wątpliwości, że R. W. (1) i W. K. (1) są wspólnikami i szefami wydającymi równorzędne polecenia dotyczące wszystkich spółek (zeznania świadków A. K. , R K. , K. M. , S, S. , A. D. ), to tym bardziej nie mogła ich mieć żona oskarżonego K. , która firmom tym zapewniała obsługę księgową. Nie ma też racji obrońca M. S. (2) , jakoby fakty w zakresie czynu przypisanego tej oskarżonej zrekonstruowano w wyroku na podstawie domniemań, a nie dowodów. W szczególności zaś nie świadczy o tym odmówienie wiary wyjaśnieniom oskarżonej. Przy aktualności całej powyższej argumentacji w zakresie fikcyjności towarów objętych poświadczaną przez oskarżonych-celników, w tym przez oskarżoną M. S. (2) , procedurą celną oraz firmanctwie spółek uczestniczących w dokumentowaniu ich obrotu krajowego, jakkolwiek oskarżona mogła faktycznie nie znać wyglądu opisanych w fakturach urządzeń, to wbrew wskazaniom zdrowego rozsądku byłoby przyjęcie, że mogła wziąć za nie rzeczywistą zawartość odprawionych paczek, w których znajdowały się czasopisma, pocięte tektury, czy kawałek sznurka (wyniki oględzin). A trzeba podkreślić, że wszystkie 4 zakwestionowane w krótkim czasie przesyłki z udziałem oskarżonej S. , przeszły procedurę celną z potwierdzeniem zawartości, zaś sama oskarżona stanowczo twierdziła, że wszystkie poddała sprawdzeniu („ …zawsze sprawdzam tożsamość towaru z załączonymi dokumentami ” – k. 22.679). Tymczasem żadnej z potwierdzonych przez nią odpraw nie towarzyszyło nadanie paczki, które pojawiały się w nadaniu dopiero w innych dniach, przy czym wszystkie miały bezwartościową zawartość, a podpisy nadawców w dokumentach nadawczych zostały podrobione (opinia grafologiczna), co oznacza, że nie mogły być one w punkcie odprawy i ich złożyć, choć taki stan rzeczy oskarżona potwierdziła. Wbrew dyrektywom art. 7 kpk byłoby uznać za przypadek to, że adresaci żadnej z przesyłek nigdy nie zamawiali. Jakkolwiek oczywistym jest, że oskarżonej M. S. (2) nie obciążał obowiązek weryfikacji zagranicznych kontrahentów, to ustalone okoliczności z nim związane, stanowią jedne z elementów rzutujących na wnioskowanie w zakresie pozorności obrotu nieistniejącym towarem, który nie mógł być przedmiotem odprawy celnej. Podjęta przez oskarżoną M. S. (2) (podobnie, jak przez pozostałych oskarżonych-celników), próba przerzucenia odpowiedzialności za zamianę zawartości przesyłek na inne, nieustalone osoby, słusznie została uznana za nieskuteczną. Wbrew wywodom obrońcy i niezależnie od przywołanego w apelacji fragmentu zeznań świadka E. G. (1) , nie sposób przyjąć, że doszło do pomyłki, czy niedostrzeżenia - w natłoku nadań i sztucznego tłoku - zamiany zawartości przesyłek, skoro choćby 27 listopada 1998 r., w przedziale czasowym pomiędzy godziną 17.00 a 20.00, poza przesyłką objętą stawianym oskarżonej zarzutem, poczta przyjęła tylko 7 paczek. W tym kontekście przywołać należy zeznania świadka M. F. , która wprost wskazała, że „ Nie ma możliwości pomylenia pliku i paczki, Paczek nie było tak dużo, żeby się pomylić. Paczki były przyjmowane pojedynczo ” (k. 32118). Sama zresztą oskarżona opisywała w swoich wyjaśnieniach sposób odprawy, który w istocie wykluczał możliwość wyjęcia paczki spod nadzoru do czasu zakończenia odprawy, a świadkowie M. F. , M. J. i M. A. spójnie podawały, że paczka bezpośrednio od celnika trafić musiała – przesuwana po ladzie - do pakowania przez pracownice poczty, które nie miały do niej wglądu, a także, że „ Wszystkie paczki były kontrolowane przez celnika ” (tom 150, k. 23117). Natomiast odwołując się do zeznań M. F. , obrońca M. S. (2) , posłużył się pewną manipulacją ich treści. Świadek nigdy nie przedstawiła możliwości, a tym bardziej praktyki wyjścia nadawcy z placówki po odprawie z paczką i nadania jej w innym terminie na podstawie tej samej odprawy. Świadek wskazała, że jedynie z punktu widzenia jej obowiązków, klient mógł przyjść z paczką nawet następnego dnia, uzupełniając: „ Mnie to nie interesowało, czy klient, który był u celnika przyszedł na pocztę, czy nie. To, czy klient nada paczkę, którą odprawił celnik powinno interesować celnika” (tom 150, k. 23118), co jest oczywiste, bo to funkcjonariusz celny, a nie pracownica poczty, odpowiadał za przebieg odprawy i jej odzwierciedlenie w dokumentacji (...) . Wynika to m.in, z depozycjach świadków Z. M. i S. P. , które podkreślały, ze celnik nie mógł wydać paczki klientowi, tylko musiał przekazać ją poczcie i dopiero, gdy miał pewność, że poczta przyjęła przesyłkę do ekspedycji, mógł potwierdzić wywóz (tom 215, k. 36884-36893 i k. 36912-36916). Nie ma przy tym znaczenia kolejność przystawiania pieczątek, do której skarżący zbędnie przywiązuję wagę, skoro niezależnie od praktyki w tym zakresie, celnik potwierdzając wywóz, musiał być pewien realizacji wszystkich elementów odprawy, z przyjęciem paczki do wywozu włącznie. Odwołując się do relacji świadka M. F. , skarżący jednocześnie skrzętnie pomija te jej fragmenty, które wyjaśnieniom oskarżonej M. S. (2) przeczą. I tak świadek F. konsekwentnie twierdziła: „Nie ma takiej możliwości, żeby było możliwe dokonanie zmiany zawartości paczki” i dalej: „ nigdy nie było takiej sytuacji, aby klient stwierdził zamianę” (k. 23121) , a tak samo zeznały świadkowie M. J. i M. A. . Oczywistym jest przy tym, że zamianę zawartości paczki faktycznie nadanej, zarówno jaj nadawca, jak i odbiorca reklamowałby, co wszak nie miało miejsca, bo nadawca nie nadał żadnych wartościowych towarów, a adresat ich nie zamawiał i nie chciał nabyć. Natomiast twierdzenie, jakoby paczka mogła zostać zamieniona „pod ladą”, razi swoją dowolnością nie tylko w kontekście treści przywołanych dowodów, ale wskazań logiki i życiowego doświadczenia, jeśli zważyć na deklarowaną wagę odprawianych paczek (np. 20 kg , czy 21 kg). Prawidłowe zastosowanie dyrektyw art. 7 kpk może mieć miejsce tylko wówczas, gdy oceny poszczególnych dowodów dokonuje się z uwzględnieniem całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie, co Sąd I instancji prawidłowo uczynił, zaś to, że nie przekraczając swobody ocen Sąd I instancji wykluczył wersję obronną oskarżonej, bezpodstawnym czyni zarzut naruszenia art. 5 § 2 kpk . Powyższe argumenty zachowują aktualność w odniesieniu do apelacji obrońcy A. T. (2) . Skoro oskarżona zapewniała, iż widziała, jak zgłaszający nadawał paczki (k. 22674 verte), a ich zawartość nie odpowiadała poświadczonej podczas odprawy, to słusznie jej wyjaśnienia uznano za niewiarygodne. Zwłaszcza, że nie zgadzała się również waga przesyłek przyjętych przez pocztę z podaną w dokumentach (...) . W przypadku przesyłki z 30 września 1998 r. różnica ta wynosiła aż 53 kg. Jednocześnie wywody skarżącego obrońcy odnośnie braku przepisów nakazujących rewizję towarów i braku takiej konieczności, pozostają bez znaczenia dla ocen podjętych przez Sąd I instancji, wszak oskarżona zapewniała, że rewizji takiej dokonała, stwierdzając zgodność numerów na przestawionych do odprawy urządzeniach z numerami wynikającymi z dokumentów. Tymczasem, nawet nieznajomość wyglądu analizerów nie pozwala pomylić ich z książkami, które zawierały paczki. Niezależnie zatem od kwestii braku regulacji nakazujących pełną kontrolę eksportowanych przesyłek, funkcjonariusz celny nie mógł potwierdzić eksportu towaru, który w ogóle nie został przedstawiony do odprawy, czy poświadczyć wywóz towaru oczywiście innego, niż deklarowany. Z przyczyn wyżej wskazanych wykluczyć należy również pomyłkę podyktowaną natłokiem pracy, w szczególności, że w dniu 29 października 1998 r., po odprawie przesyłek od spółki (...) , które zamiast analizerów zawierały książki, poczta przez kolejne ponad 2 h przyjęła zaledwie 7 przesyłek. Natomiast twierdzeniu oskarżonej, jakoby paczkę do odprawy mieli zgłosić widniejący w dokumentach nadawcy, przeczy treść opinii grafologicznej, która dowiodła, iż pliki adresowe na 3 przesyłkach odprawionych w dniu 30 września 1998 r. przez oskarżoną A. T. (2) od spółki (...) do I. , wypisywał oskarżony A. K. (2) (tom 267, str. 4 opinii), którego ślady papilarne i notatki, ujawniono w jednej z paczek. Podjęta w apelacji obrońcy A. K. (2) próba przekonania, że notatki oraz odciski palców tego oskarżonego na materiałach zapakowanych zamiast deklarowanego towaru do kwestionowanych, zwróconych paczek, to wynik działania innych osób, nie mogła się powieść, zwłaszcza w zetknięciu z udowodnionym faktem osobistego udziału oskarżonego w dokumentowaniu odprawy tej przesyłki, jak również wobec jego udziału w procedurze odprawy innych przesyłek nadanych właśnie przez spółki kontrolowane przez oskarżonych W. i K. . Opinia grafologiczna (tom 267 str. 4 opinii) nie pozostawia wątpliwości, że to A. K. (2) wypełnił pliki adresowe na przesyłkach z 30 września 1998 r., mających zawierać analizery, a mianowicie na jednej od spółki (...) do (...) Granit oraz na 3 od spółki (...) dla I. , zmieniając przy tym nazwę eksportera na Tor zamiast T. i jego adres na ul. (...) zamiast 276 - w myśl wskazań wiedzy, logiki i życiowego doświadczenia, na wypadek zwrotu paczki. Te same dyrektywy art. 7 kpk nie pozwalają za przypadek uznać, że wielokrotnie przesyłki, których odprawę potwierdzali inni oskarżeni celnicy, były nadawane dopiero podczas zmiany, na której pracował A. K. (2) . Wbrew stanowisku obrońcy oskarżonego K. , własnoręczne pakowanie przez niego kwestionowanych przesyłek i umieszczenie w nich swoich notatek, nie świadczy o braku logiki oskarżonego, a jedynie o braku ostrożności, co w żadnej mierze nie przekłada się na wadliwość ocen dowodowych przyjętych przez Sąd I instancji. Popełnienie każdego przestępstwa wiąże się z określonym ryzykiem, a właśnie niedoskonałość planu, czy nieostrożność sprawców decyduje zazwyczaj o ich ujawnieniu. Wszelka argumentacja w zakresie braku dowodów, aby oskarżony A. K. (2) i oskarżona H. K. (2) , otrzymali korzyść majątkową w zamian za poświadczenie nieprawdy na dokumentach odpraw celnych, jawi się zbyteczną w sytuacji, gdy Sąd takiego faktu bynajmniej nie ustalił, przyjmując jedynie, że działanie oskarżonych było tak ukierunkowane. Niezależnie zaś od tego, że całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie pozwalał na ustalenie w drodze nieodpartej logiki faktów, że również ci celnicy, którzy potwierdzali fikcyjne odprawy, a nie przyznali, jak A. W. , że czynili to za pieniądze, również liczyli na gratyfikację, to korzyścią majątkową jest korzyść dla siebie, albo dla kogoś innego. Tymczasem okoliczności przedmiotowych odpraw, jak wyżej wskazano, nie pozostawiały pola na niepewność, że to pozorowanie eksportu służy nie czemu innemu, jak wyłudzeniu nienależnego zwrotu VAT przez rzekomych eksporterów. Okoliczność, że oskarżona A. W. pracowała w innym punkcie celnym niż A. K. (2) i H. K. (2) , nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu jej relacji przy ocenie wyjaśnień tego oskarżonego, skoro obrazują one podobnie jak zeznania A. P. (1) i A. S. (2) - modus operandi przestępczego działania również na rzecz określonych spółek kontrolowanych przez oskarżonych W. i K. , gdzie towar odprawiany także nie istniał, a odprawy były fikcyjne (szerzej w tym zakresie wyżej). To właśnie przepisy art. 410 kpk oraz art. 7 kpk uprawniały Sąd Okręgowy do wnioskowania, że beneficjenci korzyści z wyłudzeń VAT, prowadząc zaplanowany i na szeroką skalę zorganizowany przestępczy proceder, nie ryzykowaliby odprawy, gdyby nie znali jej wyniku, co nie oznacza, że musieli bezpośrednio uzgadniać go ze wszystkimi celnikami, a wystarczyło, że nawiązali pośrednie przełożenie na ich postawę w związku z odprawami. Sąd I instancji ustalił liczne ich powiązania z funkcjonariuszami celnymi, a schemat sprawczy klarownie wskazuje, że nie wszystkim osobom zaangażowanym w powodzenie ich akcji, zdołano przedstawić zarzuty. Niemniej, depozycje A. P. (1) i A. W. wskazują, że celnikom pozostawiano dokumenty do dokonania w nich stosownych wpisów, przy czym oskarżona W. nie wyjawiła, kto konkretnie je zostawiał, choć oczywistym jest, że musiała być to osoba znająca celników dokonujących tych odpraw i mająca dostęp do miejsca ich urzędowania. Mając zaś na uwadze, że A. K. (2) , H. K. (2) , R. K. (1) , A. T. (2) , M. B. (3) , P. B. (1) , J. G. (1) , E. T. (2) , W. O. , S. N. (1) , jak i pozostałym oskarżonym-celnikom , nie przypisano współdziałania w oszustwie, a jedynie pomocnictwo do niego, wystarczające było, że przewidując możliwość jego dokonania, godzili się oni na taki stan rzeczy (pomocnictwa nie warunkuje zamiar tożsamy ze sprawcą głównym). Jak podniesiono wyżej, bez potrzeby powielania tej argumentacji, pomocnik nie musi też bezpośrednio znać sprawcy głównego, aby udzielić mu pomocy. Co zaś się tyczy wiedzy funkcjonariuszy celnych w zakresie warunkowanego eksportem towaru, zwrotu VAT, to potwierdzają ją w sposób nader wyraźny m.in. zeznania świadków M. S. (5) , S. W. , Z. M. i S. P. , M. U. , A. P. (3) , jak i wyjaśnienia J. G. (1) („ Jako celnicy wiedzieliśmy, że przysługuje zwrot podatku VAT przy sprzedaży eksportowej ” – tom 147, k. 22660), czy A. T. (2) („ Wiedzieliśmy, że sprzedaż eksportowa łączy się z możliwością otrzymania zwrotu VAT ” – tom 147, k. 22675). Stąd twierdzenie, że takiej świadomości nie mieli oskarżeni K. i K. , będąc funkcjonariuszami celnymi dokonującymi odpraw i posługującymi się w ich toku pieczęcią z oznaczeniem VAT, słusznie nie przekonało Sądu I instancji. Zeznania świadka Z. R. , którym skarżący starają się nadać inne znaczenie, niż podyktowane ich treścią, w żaden sposób nie kolidują z ocenami podjętymi przez Sąd meriti. Wskazując na brak konieczności sprawdzania odprawianego towaru w 100 %, świadek nie twierdziła nigdy, że można było w ogóle zaniechać jego kontroli, a jedynie wskazywała, że ta nie musiała dotyczyć całej zawartości przesyłki. Świadek Z. R. posłużyła się przy tym przykładem zawartości dyskietek, od sprawdzenia której celnik mógł odstąpić, ale po uprzednim skontrolowaniu, że w paczce w istocie, zgodnie z deklaracją, znajdowałyby się dyskietki. I jakkolwiek świadek podnosiła, że celnik mógł nie być w stanie zweryfikować np. specjalistycznego urządzenia wojskowego, to odwoływała się przy tym do oglądu jego oryginalnego opakowania. Również oskarżony P. B. (1) wyjaśniając o możliwości częściowej rewizji towaru, wskazał, że polegała ona na obejrzeniu części towaru, gdy było go dużo, ale nie na zaniechaniu oglądu. Niezależnie od powyższego, okoliczności powyższe mają marginalne znaczenie wobec faktu, że oskarżeni-celnicy, w tym A. K. (2) , A. T. (2) i H. K. (2) , konsekwentnie twierdzili, iż każdorazowo oglądali odprawiony towar, przy czym A. K. (2) wprost zapewniał m.in. odnośnie poświadczenia odprawy analizerów: „ w paczce, którą ja widziałem były urządzenia o takich numerach, jak podałem ”, „ widziałem urządzenia z jakimiś numerami, nie potrafię ich opisać ” (k. 22700), a H. K. (2) , potwierdzając, że widziała towar o opisanych w dokumentach symbolach, zapewniała, że: „Zawsze jest rewidowany towar przy dopuszczeniu do wywozu. Ja zawsze rewidowałam towary wysyłane przez firmy. Sprawdzałam zawsze towar z dokumentami, czy ma odniesienie w naturze”, „Widziałam towar wskazany w dokumentach SAD” (k. 22684 i verte). Wbrew wskazaniom wiedzy, logiki i życiowego doświadczenia byłoby natomiast przyjmować, że funkcjonariusz celny nie odróżniał prototypów biżuterii oraz urządzeń (analizerów, aparatów słuchowych, kryptografów), choćby w oryginalnych opakowaniach, od makulatury. Sami oskarżeni również nie potrafili tego racjonalnie wyjaśnić. Zeznania świadka Z. M. , jako pracownika poczty, nie są miarodajne dla odtworzenia procedur obowiązujących celników, w szczególności, że zarówno świadek, jak i pozostałe przywołane w apelacji pracownice poczty, wyraźnie zaznaczały zajmowanie się własnym odcinkiem pracy i brak zainteresowania działaniami celników. Niemniej zgodnie podkreślały, co obrońca pominął, brak możliwości pomylenia pliku i paczki, a świadek M. F. wprost stwierdziła, że „ paczek nie było tak dużo, żeby się pomylić. Paczki były przyjmowane pojedynczo” (k. 32118). Warto przy tym zaznaczyć, że przesyłki, których odprawę A. K. (2) potwierdził w dniu 29 września 1998 r., były ostatnimi przyjętymi w tym dniu (ewidencja opłat – k. 23154)), więc nie można wywodzić, że oskarżony nie przyjrzał się ich zawartości, będąc zaabsorbowanym kolejnymi odprawami. Świadkowie, w tym M. F. , M. J. i M. A. spójnie podawały, że paczka bezpośrednio od celnika trafić musiała do pakowania przez pracownice poczty, a „ Wszystkie paczki były kontrolowane przez celnika ” (tom 150, k. 23117). Z ich relacji wprost też wynika, o czym szczegółowo wyżej, że to celnik miał być zainteresowany nadzorem nad przesyłkami, co jest oczywiste, bo jego rola nie ograniczała się przecież do wystawienia dokumenty (...) , ale polegała na jego wystawieniu zgodnie z prawdą, obejmując potwierdzenie przedstawienia towaru do odprawy i jego wywóz. Nadanie paczki celnik mógł potwierdzić w dokumentach dopiero, gdy upewnił się, że poczta ją przyjęła do ekspedycji, a pieczętując je jako zawierające towar objęty zwolnieniem z VAT, każdy funkcjonariusz celny musiał wiedzieć, że taka procedura stanowi warunek zwolnienia z VAT towarów objętych eksportem, nawet, jeśli nie znał szczegółowych regulacji prawnych dotyczących samego podatku. Z relacji świadków G. K. , M. J. , M. F. , K. S. (3) , E. G. (2) , M. A. , B. G. , Z. R. , E. R. , I. R. , W. B. i Z. M. , które opisywały procedurę odpraw, wynika w sposób jednoznaczny, że na każdej paczce przyjętej przez pocztę po jej dopuszczeniu przez celnika do wywozu, celnik musiał przystawić pieczęć potwierdzającą objęcie towaru procedurą wywozu. Pracownik poczty musiał zaś mieć informację od celnika, że widział paczkę i może być ona ekspediowana, a celnik czekał, aż poczta lub klient zapakuje i przyjmie paczkę, bowiem mógł potwierdzić wywóz towarów tylko wtedy, gdy miał pewność, że zrewidowana paczka została przyjęta do ekspedycji i wyekspediowana. Celnicy kończyli odprawę, gdy poczta przyjęła zakwalifikowaną paczkę i dopiero wówczas można było przyjąć kolejne zgłoszenie, a wszystko to działo się w bezpośredniej bliskości, na małej przestrzeni, czego nie negował nawet A. K. (2) , wyjaśniając, że w czasie całej odprawy nadawca był widoczny. Fakt, że zwrócone paczki, do których odwołuje się autor apelacji wywiedzionej na korzyść A. K. (2) , były oklejone firmową taśmą poczty, potwierdza ich pakowanie przez pracowników poczty, ale nie przekierowuje bynajmniej na nich odpowiedzialności za zawartość. Z relacji świadków jednoznacznie wynika, że poczta pakowała wyłącznie paczki przekazywane do nadania bezpośrednio po ich otwarciu i kontroli przez celnika. I choć pracownik poczty teoretycznie mógł widzieć zawartość paczki, to nie widział dokumentów celnych, stąd nie mógł weryfikować zgodności zawartości z deklaracją, a sam A. K. (2) wskazywał, że „ Poczta nie była informowana o zawartości i o wartości towaru ” (k. 22699). Stąd wskazywane prze obrońcę H. K. (2) ryzyko, że inne osoby zobaczą zawartość przesyłki (pkt 4e apelacji) nie jest argumentem przekonującym, w szczególności, iż w świetle polecenia służbowego Naczelnika Urzędu, oskarżona była zobligowana do rewizji przesyłek, których wartość przekraczała 10.000 zł. Gdyby, jak sugeruje skarżący, to pracownicy poczty, mieli podmieniać zawartość paczek, na co żaden dowód nie wskazuje, musieliby to robić w obecności celników, z którymi pracowali w tym samym pomieszczeniu i mieć przygotowaną zawartość na zamianę, a to wszystko w sytuacji, gdy obowiązkiem celnika była kontrola procedury wywozu. Nadmienić należy, że sugestia ta sprzeczna jest nawet z wyjaśnieniami oskarżonego K. , który takiej wersji nie uznawał za prawdopodobną. W tym kontekście wypada dodać, że przywołana w apelacji obrońcy A. K. (2) świadek E. G. (2) , w pominiętym przez skarżącego fragmencie zeznań wskazała, iż paczki objęte procedurą celną nadawane były w sali, gdzie stanowiska celników i pakowaczek były obok siebie, a choć określone biurka były zwrócone plecami, to znajdowały się w odległości 0,5 m, bez przegród i ścianek. O ile kasjerka była odwrócona do celnika plecami, to pracownica poczty zajmowała miejsce naprzeciwko niej. Świadek jednoznacznie zeznała: „ Mogliśmy się nawzajem widzieć ” (k. 7219). Potwierdziły to kasjerki G. K. i M. A. , zaś oskarżeni zapewniali, że widzieli nadanie przesyłek i dopiero potwierdzali ich wywóz, a jedynie nie potrafili racjonalnie wyjaśnić faktu, że te bądź nie zostały przyjęte do wywozu, bądź miały całkowicie inną, niż potwierdzona przez nich, zawartość. Przede wszystkim jednak, teza o zamianie zawartości na dalszym etapie doznaje zasadniczego uszczerbku wobec wykazania, że towary rzekomo objęte procedurą odpraw nie istniały, więc nie mogły zostać przedstawione do odprawy celnej, a ich odbiorcy byli fikcyjni. Wreszcie część przesyłek, których wywóz oskarżony K. potwierdził, nie została w dniu odprawy przyjęta przez pocztę, co w istocie wyklucza prawdziwość tych poświadczeń. Powtarzalność odpraw nieistniejącego towaru każdorazowo w interesie spółek powiązanych z tymi samymi osobami, gdzie podrobione zostały podpisy nadawców wskazanych w dokumentach odprawy, choć H. K. (2) twierdziła, że „Zawsze w imporcie i eksporcie sprawdzana jest tożsamość zgłaszającego” (k. 22686), w świetle całokształtu okoliczności ujawnionych w sprawie, stwarzała uzasadnione podstawy do przyjęcia zamierzonego ułatwiania przez oskarżonych, w tym także A. K. (2) , H. K. (2) , A. T. (2) i E. T. (2) oszustw na szkodę Skarbu Państwa. Nie negując, jakoby H. K. (2) , czy A. T. (2) , miały informować zwierzchników służbowych o przypadkach odpraw towarów o deklarowanej znacznej wartości, zwłaszcza, że były do tego zobowiązane zarządzeniem Naczelnika Urzędu, niewątpliwie nie dotyczyło to odpraw objętych zarzutami przed ich poświadczeniem. Natomiast – wbrew stanowisku skarżących – taka postawa mogła co najwyżej wzmagać, a nie osłabiać, zaufanie do prawidłowości wykonywania obowiązków służbowych, zapewniając większą swobodę przy dokumentowaniu kwestionowanych wywozów, acz te w większości były datowane przed powstaniem podyktowanego zarządzeniem Naczelnika obowiązku zgłaszania. Podniesione argumenty, w tym dotyczące braku możliwości zamiany paczek przez klienta, zachowują aktualność również w odniesieniu do R. K. (1) , a twierdzenie oskarżonego, iż nie wie, jak wyglądają analizery, których wywóz, podobnie, jak aparatów słuchowych, potwierdził, nie zmienia oczywistego faktu, że każdy wie, jak wyglądają książki i pocięta tektura, a te właśnie były w paczkach, których odprawę oskarżony poświadczył. Co zaś się tyczy sugerowanego tłoku przy odprawach, to w dniu 30 listopada 1998 r., po odprawie aparatów słuchowych do firmy (...) w A. (która ich nie zamawiała), zamiast których przesłano przepowiednie Nostradamusa, przez kilka godzin przyjęto zaledwie 9 przesyłek. Nie sposób zgodzić się z obrońcą oskarżonej M. B. (3) , jakoby celniczka mogła nie wiedzieć do czego służy sprzeczne z prawdą potwierdzenie eksportu towarów w ramach sprzedaży zagranicznej opodatkowanej zerową stawką VAT, gdzie odprawa celna stanowiła warunek wywozu. Wbrew logice byłoby też zakładać, że zaniechanie sprawdzenia zawartości trzech przesyłek nadanych przez spółki oskarżonego W. , stanowiło przypadek. Wskazując na brak dowodów winy oskarżonej M. B. (3) , skarżący zupełnie pomija te, z których wprost wynika, że towary mające stanowić przedmiot potwierdzonych przez nią odpraw celnych w rzeczywistości nie mogły nim być i nigdy nie zostały przedstawione do odprawy (porcelana, którą miała odprawiać oskarżona nie istniała, jej sprzedaż wykluczyli rzekomi producenci, a transport na terenie kraju fałszywie potwierdził - na prośbę W. K. (1) - świadek L. T. , firmy rzekomych czeskich odbiorców nie istniały, adres nabywcy płaszczy w C. L. nie miał odzwierciedlenia w rzeczywistości, a historie okularów zakupionych od firmy (...) Sąd I instancji skrupulatnie odtworzył, wykluczając je jako przedmiot obrotu), a ich przepływ potwierdzała spółka Handel (...) sąsiadki oskarżonego T. F. , M. Ż. . Sąd I instancji przywołał dowody wskazujące na proceder opłacania celników w zamian za poświadczanie fikcyjnych odpraw oraz kontakty z nimi, które oskarżeni zawdzięczali T. F. (zeznania A. P. (1) i A. S. (2) ), a także zeznania pracowników ochrony, którzy przyznali, że fikcyjnie potwierdzali wjazd na teren punktu celnego pojazdów mających przewozić odprawiany towar. W kontekście sugestii autora apelacji, jakoby oskarżonej M. B. (3) nie można było przypisać osobistego zaangażowa

[... tekst skrócony ...]