Pełny tekst orzeczenia

I ZSK 44/22

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

SN
I ZSK 44/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 czerwca 2023 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marek Motuk (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Marek Dobrowolski
‎
Ławnik SN Radosław Jeż
Protokolant starszy inspektor sądowy Łukasz Kaczmarek
przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Michała Lasoty
oraz obwinionej B. M. sędziego Sądu Rejonowego w A. w stanie spoczynku
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej
na rozprawie w dniu 30 maja 2023 r. sprawy dyscyplinarnej
B. M. z d. L. SSR w stanie spoczynku
obwinionej o to, że:
1. w dniu 7 lipca 2021 r. w A. jako funkcjonariusz publiczny, sędzia, przewodnicząca składu orzekającego w sprawie o sygn. akt II W […] Sądu Rejonowego w A., która rozpoznawana była na posiedzeniu w przedmiocie „przyznania wynagrodzenia za utracony zarobek”, działając z zamiarem bezpośrednim, przekraczając swoje uprawnienia w sposób oczywisty i rażący obraziła przepisy prawa, tj. art. 618 b § 3 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 k.p.w., poprzez spowodowanie przyznania przez sąd orzekający w składzie jednoosobowym, świadkowi P. M. „wynagrodzenia za utracony zarobek”, będącego zwrotem dochodu utraconego z powodu stawiennictwa na wezwanie sądu, w wysokości 300 zł (trzystu złotych), w związku ze stawiennictwem na rozprawie, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego, bowiem należna świadkowi kwota nie mogła przekroczyć, na podstawie wskazanego przepisu, 82,31 zł (osiemdziesięciu dwóch złotych trzydziestu jeden groszy), a nadto świadek nie wykazała utraty dochodu, wyczerpując również znamiona umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego z art. 231 § 1 k.k.,
to jest o czyn z art. 107 § 1 pkt 1 w zw. z art. 104 § 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych;
2. w dniu 19 sierpnia 2021 r. w A. jako funkcjonariusz publiczny, sędzia, przewodnicząca składu orzekającego w sprawie o sygn. akt II W […] Sądu Rejonowego w A., która rozpoznawana była na posiedzeniu w przedmiocie „przyznania zwrotu utraconego zarobku”, działając z zamiarem bezpośrednim, przekraczając swoje uprawnienia w sposób oczywisty i rażący obraziła przepisy prawa, to jest art. 618 b § 3 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 k.p.w., poprzez spowodowanie przyznania przez sąd orzekający w składzie jednoosobowym, świadkowi A. T. „zwrotu utraconego zarobku”, będącego zwrotem dochodu utraconego z powodu stawiennictwa na wezwanie sądu, w wysokości 500 zł (pięciuset złotych), w związku ze stawiennictwem na rozprawie, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego, bowiem należna świadkowi kwota nie mogła przekroczyć, na podstawie wskazanego przepisu 82,31 zł. (osiemdziesięciu dwóch złotych trzydziestu jeden groszy), a nadto świadek nie wykazał utraty dochodu, wyczerpując również znamiona umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego z art. 231 § 1 k.k.,
to jest o czyn z art. 107 § 1 pkt 1 w zw. z art. 104 § 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych,
orzeka
uniewinnia B. M. SSR w stanie spoczynku od popełnienia zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych, a kosztami postępowania dyscyplinarnego obciąża Skarb Państwa
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy – Izba Odpowiedzialności Zawodowej ustalił następujący stan faktyczny:
B. M. w okresie od 10 lipca 1987 r. do 1 grudnia 2021 r. była sędzią Sądu Rejonowego w A., przy czym w okresie do 16 września 2018 r. orzekała w I Wydziale Cywilnym, a następnie od 17 września 2018 r. do przejścia w stan spoczynku z dniem 2 grudnia 2021 r., w II Wydziale Karnym (dowody na k.: 87,136).
W okresie wykonywania czynności orzeczniczych w II Wydziale Karnym sędzia B. M. rozpoznawała m. in. sprawę o sygn. akt II W […], w której na rozprawie w dniu 7 lipca 2021 r. w ramach postępowania dowodowego przesłuchiwani byli wezwani świadkowie, w tym P. M. Po przesłuchaniu świadek ten w tym samym dniu złożyła pisemny wniosek o zwrot utraconego zarobku w kwocie 300 zł, który utraciła w związku ze stawiennictwem na rozprawę w dniu 7 lipca 2021 r. Do wniosku świadek P. M. dołączyła pisemne oświadczenie, iż prowadzi działalność gospodarczą w ramach salonu kosmetycznego „B.” mającego siedzibę w A. przy ul. […] oraz podała nr NIP. Na posiedzeniu w dniu 7 lipca 2021 r.
Sąd Rejonowy w A. w składzie jednoosobowym, któremu przewodniczyła sędzia B. M., na podstawie art. 618b k.p.k. postanowił przyznać świadkowi
P. M. wynagrodzenie za utracony zarobek w kwocie 300 zł. Postanowienie to nie zostało zaskarżone przez strony, zatem zasądzona kwota niezwłocznie po jego uprawomocnieniu się, została przelana na wskazane przez świadka konto bankowe (dowody na k.:
14, 15, 16, 65).
Na kolejnym terminie rozprawy w dniu 18 sierpnia 2021 r. został przesłuchany w charakterze świadka A. T., który w tym samym dniu złożył pisemny wniosek o zwrot wynagrodzenia za utracony zarobek w kwocie 500 zł w związku ze stawiennictwem na rozprawę. Na
posiedzeniu w dniu 19 sierpnia 2021 r.  Sąd Rejonowy w A. w składzie jednoosobowym, któremu przewodniczyła sędzia B. M., na podstawie art. 618b k.p.k. postanowił przyznać świadkowi A. T. zwrot utraconego przez niego zarobku
w kwocie 500 zł. Przyznana postanowieniem kwota została przelana na rachunek bankowy świadka, niezwłocznie po jego uprawomocnieniu się, przy czym żadna ze stron wniosła środka odwoławczego (dowody na k.:12, 13, 19, 73).
Zgodnie z treścią art.  618b. k.p.k. świadkowi przysługuje zwrot zarobku lub dochodu utraconego z powodu stawiennictwa na wezwanie sądu lub organu prowadzącego postępowanie przygotowawcze (§ 1). Wynagrodzenie za utracony zarobek lub dochód za każdy dzień udziału w czynnościach postępowania przyznaje się świadkowi w wysokości jego przeciętnego dziennego zarobku lub dochodu. W przypadku świadka pozostającego w stosunku pracy przeciętny dzienny utracony zarobek oblicza się według zasad obowiązujących przy ustalaniu należnego pracownikowi ekwiwalentu pieniężnego za urlop (§ 2). Górną granicę należności, o których mowa w § 2, stanowi równowartość 4,6% kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, której wysokość, ustaloną według odrębnych zasad, określa ustawa budżetowa. W przypadku gdy ogłoszenie ustawy budżetowej nastąpi po dniu 1 stycznia roku, którego dotyczy ustawa budżetowa, podstawę obliczenia należności za okres od 1 stycznia do dnia ogłoszenia ustawy budżetowej stanowi kwota bazowa w wysokości obowiązującej w grudniu roku poprzedniego (§ 3). W oparciu o powyższe kryteria górna granica należności, która przysługiwała świadkowi w obu przypadkach, wynosiła 82,31 zł.
Postanowieniem z dnia 26 października 2021 r.
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w S.
na podstawie art. 17 1 pkt 2 k.p.k. odmówił wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przeciwko sędzi B. M., wobec stwierdzenia braku znamion deliktu dyscyplinarnego – sygn. akt SD 3 /21 (k. 29).
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych postanowieniem z dnia 23 grudnia 2021 r. na podstawie art. 112a p.u.s.p. przejął prowadzoną przez Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w S. sprawę możliwego popełnienia przez sędzię B. M. przewinień dyscyplinarnych w postaci oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa, z uwag na jej charakter (k. 41) Po przeprowadzeniu postępowania i przedstawieniu zarzutów sędzi B. M., skierował wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, będący przedmiotem rozpoznania w niniejszym postepowaniu (k.149).
Powyższy stan faktyczny ustalony został na podstawie dowodów zgromadzonych w aktach I ZSK 44/22, a w szczególności dowodów znajdujących się na wyszczególnionych wyżej kartach.
Sędzia B. M., w toku czynności wyjaśniających prowadzonych w sprawie przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w S., złożyła w trybie art. 114 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. p.u.s.p. oświadczenie, w którym podała, że działała w ramach obowiązków orzeczniczych, gdzie niezawisłość sędziowska dotyczy nie tylko sfery oceny dowodów, ale i wykładni prawa. Zatem dokonana przez nią interpretacja prawa nie może być w demokratycznym państwie powodem do podejmowania wobec sędziego jakichkolwiek retorsji, w tym działań dyscyplinarnych (k. 27 – 28). Natomiast w złożonych pisemnych wyjaśnieniach, podtrzymując dotychczasowe stanowisko, wskazała ponadto
na niekonstytucyjność przepisu art. 618b § 3 k.p.k., uzasadniającą w jej ocenie stosowanie wprost Konstytucji RP, a co za tym idzie przyznanie świadkom utraconego zarobku w jego rzeczywistym, nie zaś ograniczonym ustawowo zakresie
(k. 93-98).
Uprzednio złożone wyjaśnienia sędzia B. M. podtrzymała w całości na rozprawie (k.173 – 174).
W ocenie Sądu Najwyższego wszystkie wyjaśnienia obwinionej w całości zasługują na wiarę, albowiem są konsekwentne i spójne, zaś w sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu, bądź okoliczności podważających ich wiarygodność. Wiarygodności wyjaśnień sędzi B. M. nie podważał też Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, lecz uznał, iż kwestionując zgodność z Konstytucją art. 618b § 3 k.p.k., obwiniona sędzia była, nie tylko uprawniona, ale i zobowiązana, do spowodowania przedstawienia przez Sąd pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu, zgodnie z art. 193 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przeto, ustalone zachowania sędzi B. M., będące przekroczeniem jej uprawnień, stanowiły oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa.
Sąd Najwyższy – Izba Odpowiedzialności Zawodowej zważył, co następuje.
Przede wszystkim podkreślić należy, iż oba postanowienia - nie respektujące treści art. 618b § 3 k.p.k. – sędzia B. M. wydała w ramach wykonywanych czynności orzeczniczych, a więc w ramach sprawowanego urzędu sędziego.
Zgodnie z art. 178 ust 1 Konstytucji RP, sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Pojęcie niezawisłości sędziowskiej zostało użyte w konstytucji z 1997 r. bez bliższego zdefiniowania, ale nie ulega wątpliwości, że ustawodawca posłużył się tu "terminem zastanym", którego znaczenie uformowało się jeszcze w Polsce międzywojennej i które dzisiaj znajduje potwierdzenie w licznych dokumentach międzynarodowych. Jak wskazuje się w polskiej doktrynie (zob. Z. Czeszejko-Sochacki: Prawo do sądu w świetle Konstytucji RP, PiP 1997, Nr 11-12, s.99-100 oraz powołane tam prace A. Murzynowskiego, A. Zielińskiego), niezawisłość obejmuje szereg elementów: 1) bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, 2) niezależność wobec organów (instytucji) pozasądowych, 3) samodzielność sędziego wobec władz i innych organów sądowych, 4) niezależność od wpływu czynników politycznych, zwłaszcza partii politycznych, 5) wewnętrzna niezależność sędziego. Poszanowanie i obrona tych wszystkich elementów niezawisłości są konstytucyjnym obowiązkiem wszystkich organów i osób stykających się z działalnością sądów, ale także są konstytucyjnym obowiązkiem samego sędziego (uzasadnienie
wyroku TK z dnia 24.06.1998 r., K 3/98, OTK 1998, nr 4, poz. 52).
Niezawisłość sędziowska polega na zakazie wywierania jakiegokolwiek wpływu na sędziego w zakresie rozpoznania konkretnej sprawy i treści orzeczenia, a więc na niezależności sędziego (ale zawsze w ramach obowiązującego prawa) w rozstrzyganiu kwestii faktycznych i prawnych wyłaniających się w rozpoznawanej sprawie. Wiąże się z tym zasada samodzielności jurysdykcyjnej sądu wyrażona w art. 8 § 1 k.p.k.
(
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2008 r., III KK 421/07 LEX nr 383585).
W innym orzeczeniu
Sąd Najwyższy stwierdził, iż w pełni respektuje przyznane sądom powszechnym z mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP prawo do dokonywania samodzielnej wykładni przepisów prawa, niezależnej od poglądów wyrażanych w judykaturze Sądu Najwyższego, czy doktrynie. Wyrazem poszanowania swobody sędziowskiej są te orzeczenia Sądu Najwyższego, w których akcentowano, że nie stanowi naruszenia prawa opowiedzenie się przez sąd za określonym stanowiskiem reprezentowanym w literaturze, bądź orzecznictwie, z przytoczeniem stosownej argumentacji i nieuwzględnienie poglądu przeciwnego, nawet gdy przedmiotem zarzutu rażącego naruszenia prawa jest stosowanie określonego przepisu w sposób sprzeczny z uchwałą Sądu Najwyższego podjętą w innej sprawie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2021 r., V KK 209/21, LEX nr 3245483).
Z treści art. 178 ust 1 Konstytucji wynika zasada podległości sędziego Konstytucji i ustawom. Podległość sędziego przepisom Konstytucji niewątpliwie ma charakter bezwzględny, czego wyrazem jest nakaz bezpośredniego jej stosowania (art. 8 ust. 2). Nie budzi najmniejszych wątpliwości, iż konsekwencją zasady wyrażonej w powołanym przepisie jest prawo sędziego do incydentalnej kontroli legalności (zgodności z ustawami i aktami wyższego rzędu) aktów podstawowych (np. rozporządzeń czy aktów prawa miejscowego). Stwierdzając niezgodność tego rodzaju aktu prawnego z Konstytucją lub ustawą sędzia uprawniony i zobowiązany jest do odmowy jego zastosowania w konkretnej sprawie, co oczywiście nie jest równoznaczne z pozbawieniem takiego aktu mocy obowiązującej.
W zakresie badania konstytucyjności aktów niższego rzędu niż ustawa sędziowie zachowują samodzielność ostatecznej decyzji o stosowaniu prawa i nie muszą występować do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie wątpliwości w tym zakresie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2007 r., III KK 206/07, LEX nr 307755).
Natomiast w orzecznictwie występują odmienne poglądy, co do zakresu związania sędziego przepisami ustawy niezgodnymi z Konstytucją.
W judykaturze wyrażany jest pogląd – wydaje się dominujący - odmawiający sędziemu tego rodzaju uprawnienia. Sąd Najwyższy stwierdził, iż bezpośredniość stosowania Konstytucji nie oznacza kompetencji do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa przez sądy i inne organy powołane do stosowania prawa. Tryb tej kontroli został bowiem wyraźnie i jednoznacznie ukształtowany przez samą Konstytucję. Przepis art. 188 Konstytucji zastrzega orzekanie w tych sprawach do wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego. Domniemanie zgodności ustawy z Konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a związanie sędziego ustawą, przewidziane w art. 178 ust. 1 Konstytucji, obowiązuje dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc obowiązująca (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2002 r., V CKN 1456/00, LEX nr 57237).
Nie ma podstaw prawnych, które pozwalałyby sądom na odmowę zastosowania normy ustawowej ze względu na jej sprzeczność z normą konstytucyjną. Zasadniczym przepisem normującym to zagadnienie jest art. 178 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają Konstytucji oraz ustawom. Wskazane w tym przepisie związanie sędziego ustawą trwa tak długo, dopóki temu aktowi prawnemu przysługuje moc obowiązująca. Sąd, który dochodzi do przekonania o niekonstytucyjności obowiązującej ustawy, którą miałby zastosować przy rozstrzyganiu sprawy, winien w trybie art. 193 Konstytucji przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności tego aktu normatywnego z Konstytucją (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2007 r., II KK 261/06,
LEX nr 446285; tak też m.in: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2004 r., III CK 536/02,
LEX nr 172784; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18.05.2022 r., II USK 513/21, LEX nr 3439107;
wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29.03.2022 r., III AUa 1202/21, LEX nr 3419684;
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10.12.2019 r., IV CSK 451/18, LEX nr 3151850).
Jednocześnie w orzecznictwie Sądy Najwyższego prezentowany jest pogląd odmienny, zgodnie z którym obowiązkiem sądów jest wymierzanie sprawiedliwości (art. 10 ust. 2 i art. 175 ust. 1 Konstytucji), przy czym sędziowie podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji). Działając w tym zakresie działają oni na podstawie i w granicach prawa, czego wymaga art. 7 Konstytucji. Sędzia nie może stosować ustaw bez uwzględnienia kontekstu konstytucyjnego. Konstytucja jest bowiem najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8 Konstytucji). Nie ma przepisów Konstytucji, które wyłączałyby jej bezpośrednie stosowanie przez sądy. Sąd stosuje Konstytucję w jednostkowej sprawie i może odmówić stosowania przepisu ustawy lub rozporządzenia, jeżeli stwierdzi jego sprzeczność z prawem hierarchicznie wyższym. Nie narusza to kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, który ma inny przedmiot orzekania (art. 188 Konstytucji). Orzeka on o przepisie prawnym w zakresie jego zgodności z aktem wyższego rzędu, a nie o stosunkach społecznych, które ten przepis reguluje (z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., III PK 87/11, LEX nr 1619703).
Obowiązek przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, istnieje, gdy sąd ma wątpliwości co do tej zgodności. Gdy przepis nie jest w oczywisty sposób zgodny z Konstytucją, sąd rozstrzygający sprawę ma uprawnienie do bezpośredniego zastosowania Konstytucji RP, a to bezpośrednie zastosowanie polegać może na prokonstytucyjnym stosowaniu przepisu ustawy, będącego podstawą rozstrzygnięcia, pozostającego w sprzeczności z Konstytucją (wyrok NSA z dnia 29.11.2016 r., I OSK 860/15, LEX nr 2169835).
Skoro Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej i jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8 Konstytucji RP), zaś sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), to istnieje możliwość samodzielnego dokonania przez sąd oceny zgodności przepisów ustawowych z Konstytucją na użytek rozpoznawanej sprawy, co staje się obowiązkiem Sądu Najwyższego w przypadku, gdy przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu odpowiednie pytanie prawne, lecz nie doszło do jego rozstrzygnięcia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.03.2016 r., III KRS 42/12, LEX nr 2288953).
Opowiedzenie się za jednym z prezentowanych poglądów determinuje także sytuację sędziego w kontekście problemu powinności (lub jedynie możliwości) skierowania do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy skonstatować należy, iż sędzia B. M. wydając oba postanowienia w sprawie o sygn. akt II W […] w dniu 7 lipca 2021 r. oraz w dniu 19 sierpnia 2021 r. o przyznaniu świadkom zwrot utraconego przez nich zarobku odstąpiła od zastosowania przepisu art. 618b § 3 k.p.k. uznając go za niezgodny z Konstytucją RP, co uzasadniało w jej ocenie stosowanie Konstytucji wprost, a co za tym idzie przyznanie świadkom utraconego zarobku w jego rzeczywistym, nie zaś ograniczonym ustawowo zakresie.
Prezentowany przez sędzię B. M. pogląd prawny nie stanowi ekscesu orzeczniczego, albowiem jest podzielany i stosowany w praktyce orzeczniczej przez innych sędziów (zob.: wyrok SN - IOZ z dnia 6.04.23, sygn. akt I ZSK 43/22; postanowienie SN – IOZ z dnia 27.04 23, sygn. akt I ZSK 16/22). Także Rzecznik Praw Obywatelskich w swoich wystąpieniach do Ministra Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał, iż konieczność złożenia zeznań jest dopuszczalnym obowiązkiem nałożonym na obywatela w demokratycznym państwie prawa, lecz treść art. 31 ust. 1 Konstytucji RP przemawia za tym, aby związane z tym negatywne konsekwencje dla świadka w rozsądnym stopniu zostały wyrównane. Choć samo nałożenie maksymalnego pułapu zwrotu w istocie uznać należy za zasadne, to obecnie obowiązująca granica jest rażąco zbyt niska. Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego, prawo do żądania zwrotu utraconego dochodu lub wynagrodzenia z powodu niestawiennictwa w roli świadka stanowi prawo majątkowe podlegające ochronie konstytucyjnej na podstawie art. 64 ust. 2 Konstytucji RP. W ocenie Rzecznika obecny stan prawny nosi znamiona nielojalności prawodawcy wobec obywatela i jest niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawa określonej w art. 2 Konstytucji RP. Dbałość o interes finansowy Skarbu Państwa w tym przypadku przyjmuje charakter nieproporcjonalny do dolegliwości wyrządzonej świadkowi (k.99 – 112).
Zgodnie z art. art. 107 § 1 pkt 1 p.u.s.p. sędzia odpowiada dyscyplinarnie za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa. W aktualnym orzecznictwie Sąd Najwyższy konsekwentnie prezentuje pogląd, iż za błędy w niezawisłym orzekaniu sędzia może być tylko wyjątkowo pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a mianowicie wówczas gdyby miało miejsce tzw. kwalifikowane bezprawie sądowe, czyli zamierzone umyślne, oczywiste i rażące pogwałcenie przepisów prawa, widoczne od razu dla każdego i bez wnikania w szczegóły sprawy oraz bez potrzeby analizowania stanu faktycznego i prawnego, a ponadto pod warunkiem, że usunięcie kwalifikowanych wad orzeczenia nie było możliwe przez zastosowanie prawem przewidzianych procedur umożliwiających instancyjną kontrolę i zweryfikowanie błędnego orzeczenia sądowego (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2022 r., sygn. akt I ZZ 2/22). Przepisy określające znamiona sędziowskich przewinień dyscyplinarnych muszą być bowiem intepretowane w sposób respektujący konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziego (art. 178 ust. 1 Konstytucji). Sędzia nadmiernie skrępowany zagrożeniem odpowiedzialnością dyscyplinarną za wydane orzeczenie nie jest bowiem w pełni niezawisły. Z tego też powodu, za błędy w orzekaniu, jak trafnie podkreśla się w judykaturze, sędzia może być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej jedynie wyjątkowo, tj. w istocie tylko w razie dopuszczenia się oczywistego i rażącego pogwałcenia przepisów prawa, widocznego od razu dla każdego i bez wnikania w szczegóły sprawy, bez potrzeby analizowania stanu faktycznego i prawnego. Obraza przepisów prawa jest oczywista, gdy błąd sędziego jest łatwy do stwierdzenia i został popełniony w odniesieniu do przepisu, którego znaczenie nie powinno nasuwać wątpliwości nawet u osoby o przeciętnych kwalifikacjach prawniczych, a jego zastosowanie nie wymaga głębszej analizy (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2022 r., sygn. akt I ZZ 6/22).
Także w  wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 lipca 2021 r., w sprawie C-791/19 Komisja Europejska przeciwko Polsce (system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów) wyrażony został pogląd, iż wyłączenie gwarancji wynikających z zasady niezawisłości sędziowskiej dotyczy „poważnych i całkowicie niewybaczalnych zachowań ze strony sędziów, polegających na przykład na celowym i wynikającym ze złej wiary lub z wyjątkowo poważnych i rażących zaniedbań pogwałceniu przepisów prawa krajowego i prawa Unii, których przestrzeganie mają zapewnić, lub na arbitralnym szafowaniu wyroków lub odmowie wymiaru sprawiedliwości, podczas gdy jako depozytariusze funkcji orzeczniczych mają za zadanie orzekać w sporach poddawanych im pod rozstrzygnięcie przez jednostki” (pkt 137).
Sędzia B.M. wydała wskazane wcześniej postanowienia w oparciu o dopuszczalną prokonstytucyjną wykładnię art. 618b § 3 k.p.k., dokonaną na korzyść osób uprawnionych oraz z pełnym przekonaniem o słuszności swojego stanowiska. Działanie takie pozostawało w granicach jej uprawnień sędziowskich i niezawisłości oraz podjęte zostało w dobrej wierze. Wydane przez nią postanowienia nie miały arbitralnego charakteru i podlegały kontroli instancyjnej, która nie została uruchomiona przez strony. Zachowanie obwinionej nie wyczerpało zatem znamion umyślnego przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. ściganego z oskarżenia publicznego, jak też nie stanowiło oczywistego i rażącego naruszenia przepisu prawa.
Z tego też względu orzeczono, jak na wstępie.
[M. T.]
[ał]