Pełny tekst orzeczenia

I PK 63/10

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt I PK 63/10 
 
 
 
WYROK 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
 
Dnia 27 czerwca 2011 r. 
Sąd Najwyższy w składzie : 
 
SSN Józef Iwulski (przewodniczący, sprawozdawca) 
SSN Katarzyna Gonera 
SSN Maciej Pacuda 
 
w sprawie z powództwa F. P. 
przeciwko PGE Kopalni Węgla Brunatnego "B." Spółce Akcyjnej w R. 
o odszkodowanie, 
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń 
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 27 czerwca 2011 r., 
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i 
Ubezpieczeń Społecznych w P. T. 
z dnia 24 listopada 2009 r., 
 
 
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi 
Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. do 
ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania 
kasacyjnego. 
 
 
UZASADNIENIE 

 
 
2 
 
Wyrokiem z dnia 26 czerwca 2009 r., Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w B. 
zasądził od strony pozwanej PGE Kopalni Węgla Brunatnego Spółki Akcyjnej na 
rzecz powoda F. P. tytułem odszkodowania kwotę 47.230 zł z ustawowymi 
odsetkami od dnia 4 marca 2009 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w 
pozostałym zakresie i nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa-Sądu 
Rejonowego w B. kwotę 2.362 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów 
sądowych. 
Sąd Rejonowy ustalił, że powód był pracownikiem pozwanej w okresie od 1 
grudnia 1974 r. do 30 grudnia 1996 r. W czasie zatrudnienia pracował na 
stanowisku elektromontera. Stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem 
stron. Pozwana nie kwalifikowała pracy wykonywanej przez powoda jako pracy 
górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy powód pobiera emeryturę. W dniu 15 
maja 2008 r. powołana przez pozwaną komisja weryfikacyjna ustaliła, że powód w 
okresie od 7 czerwca 1977 r. do 30 grudnia 1996 r. wykonywał pracę górniczą w 
wymiarze półtorakrotnym, bezpośrednio w przodku na stanowisku rzemieślnika. W 
oparciu o to ustalenie pozwana Spółka w dniu 9 października 2008 r. wystawiła 
powodowi nowe świadectwo pracy, w którym wskazała, że od 1 stycznia 1975 r. do 
6 czerwca 1977 r. wykonywał on pracę na stanowisku elektromontera na odkrywce, 
zaś od 7 czerwca 1977 r. do 30 grudnia 1996 r. pracę górniczą na stanowisku 
rzemieślnika w przodku zaliczaną w wymiarze półtorakrotnym. Takie same 
informacje pracodawca zamieścił w świadectwie wykonywania pracy górniczej z 
dnia 9 października 2008 r. Następnie powód złożył w organie rentowym wniosek o 
ponowne ustalenie emerytury na podstawie dokumentów wydanych przez pozwaną 
w październiku 2008 r. Decyzją z dnia 19 stycznia 2009 r. Zakład Ubezpieczeń 
Społecznych 
przyznał 
powodowi 
emeryturę 
górniczą 
z 
uwzględnieniem 
przeliczników 1,2 i 1,8 oraz wyrównał świadczenie od 1 października 2008 r. 
Różnica pomiędzy wysokością emerytury górniczej obliczonej z uwzględnieniem 
przeliczników 1,2 i 1,8, a wysokością pobranej przez powoda emerytury w okresie 
od lutego 1999 r. do września 2008 r., wynosi 47.232,96 zł. 
Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd pierwszej instancji uznał za 
uzasadnione 
powództwo 
o 
zapłatę 
przez 
pozwaną 
Spółkę 
powodowi 

 
 
3 
odszkodowania z tytułu utraconych przez niego dochodów z emerytury w 
następstwie wydania mu przez pracodawcę wadliwego świadectwa pracy. Zdaniem 
Sądu Rejonowego, pozwana nieprawidłowo określiła charakter pracy wykonywanej 
przez powoda. Nie zakwalifikowała jej jako pracy górniczej, mimo że zostało to 
potwierdzone protokołem komisji weryfikacyjnej, a następnie decyzją organu 
rentowego z dnia 19 stycznia 2009 r. o przyznaniu powodowi prawa do emerytury 
górniczej. Pozwana wystawiła powodowi świadectwo pracy, w którym nie wskazała, 
że w okresie zatrudnienia wykonywał on pracę górniczą a dokument ten stanowił 
podstawę ustalenia uprawnień emerytalnych powoda i wysokości należnej mu 
emerytury. Powód wykazał, że poniósł szkodę w postaci obniżonej wysokości 
emerytury w związku z wystawieniem przez pracodawcę świadectwa pracy 
zawierającego nieprawidłowe informacje o charakterze wykonywanej przez niego 
pracy. Prawidłowa wysokość emerytury powoda została ustalona dopiero decyzją 
organu rentowego z dnia 19 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy wywiódł, że 
obowiązkiem pozwanej określonym w art. 97 k.p. było wydanie powodowi 
świadectwa pracy, w którym powinny być zawarte informacje dotyczące okresu i 
rodzaju wykonywanej pracy, zajmowanych stanowisk, a także inne informacje 
niezbędne do ustalenia uprawnień pracowniczych i uprawnień z ubezpieczenia 
społecznego, a więc między innymi dane co do okresu wykonywania pracy w 
szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Sąd pierwszej instancji 
wskazał, że spoczywający na pracodawcy obowiązek wykazania okresów pracy 
górniczej wynika również z art. 125a ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o 
emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (aktualnie jednolity 
tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.; dalej ustawa o emeryturach i 
rentach z FUS), zgodnie z którym płatnik składek jest zobowiązany do wystawienia 
dokumentów (zaświadczeń) w celu udowodnienia okresów pracy w szczególnych 
warunkach lub w szczególnym charakterze, okresów pracy górniczej oraz okresów 
pracy na kolei. Sąd Rejonowy nie podzielił stanowiska strony pozwanej odnośnie 
do 
tego, 
że 
powodowi 
przysługuje 
w 
pierwszej 
kolejności 
roszczenie 
odszkodowawcze do organu rentowego, który ustala prawo i wysokość świadczeń 
emerytalnych oraz je wypłaca. Zdaniem Sądu, żaden przepis nie nakłada na organ 
rentowy obowiązku kontrolowania zgodności treści świadectwa pracy z danymi w 

 
 
4 
dokumentacji pracodawcy związanej z wykonywaniem pracy górniczej. Organu 
rentowego nie można czynić odpowiedzialnym (czy choćby współodpowiedzialnym) 
za błąd pracodawcy spowodowany trudnościami interpretacyjnymi przy stosowaniu 
przepisów obowiązującego prawa. Pozwany pracodawca nienależycie wykonał 
obowiązki związane z wydaniem powodowi świadectwa pracy, bowiem informacje 
niezbędne do ustalenia uprawnień powoda z ubezpieczenia społecznego, zawarte 
w pierwotnie wystawionym świadectwie pracy, nie odzwierciedlały rzeczywistego 
rodzaju pracy wykonywanej przez niego. Dlatego pracodawca ponosi względem 
powoda odpowiedzialność za szkodę na podstawie art. 471 k.c. Sąd Rejonowy 
dodał, że już pod rządami ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu 
emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.) 
obowiązywała regulacja nakładająca na pracodawców określone obowiązki wobec 
pracowników w związku z realizacją ich uprawnień do świadczeń z ubezpieczeń 
społecznych, zaś pracownicy, którzy ponieśli szkodę wskutek niedopełnienia lub 
nienależytego dopełnienia przez pracodawcę tych obowiązków mogli dochodzić 
naprawienia szkody według przepisów prawa cywilnego (art. 471 k.c.). W ocenie 
Sądu Rejonowego, przepis art. 471 k.c. stanowi podstawę dochodzenia przez 
pracowników od pracodawców roszczeń odszkodowawczych z tytułu otrzymania 
niższej 
emerytury 
wskutek 
nienależytego 
wykonania 
zobowiązania 
przez 
pracodawcę również pod rządami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i 
rentach z FUS, bowiem źródłem stosunku zobowiązaniowego pomiędzy powodem 
a pozwaną Spółką jest art. 125a ust. 2 tej ustawy. Z art. 471 k.c. wynika 
domniemanie winy dłużnika (pracodawcy), natomiast pracownik powinien wykazać 
szkodę majątkową pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym z 
niewykonaniem 
lub 
nienależytym 
wykonaniem 
zobowiązania. 
Pracownik 
otrzymujący od pracodawcy dokumenty stanowiące podstawę ustalenia świadczeń 
z ubezpieczenia społecznego ma prawo uważać, że dokumenty zostały wydane 
zgodnie z obowiązującym prawem, zaś pracodawca jest obowiązany do aktywnej 
dbałości o emerytalno-rentowe interesy pracownika, gdyż powinność ta nie tylko 
pozostaje w związku ze stosunkiem pracy, ale także obarcza pracodawcę jako 
podmiot uczestniczący w funkcjonowaniu systemu ubezpieczeń społecznych. 
Odpowiedzialność pozwanego pracodawcy według przepisów prawa cywilnego 

 
 
5 
oznacza - zdaniem Sądu Rejonowego - również zastosowanie przepisów prawa 
cywilnego o przedawnieniu roszczeń odszkodowawczych (art. 117-125 k.c.), 
bowiem w tym względzie brak jest szczególnych przepisów dotyczących 
przedawnienia. W takim razie roszczenie zgłoszone przez powoda podlega 
dziesięcioletniemu przedawnieniu, a jego bieg należy liczyć od dnia wypłacenia 
powodowi emerytury w zaniżonej wysokości. U powoda szkoda powstawała 
sukcesywnie, za każdym razem, gdy wypłacano mu zaniżone świadczenie 
emerytalne. Zdaniem Sądu Rejonowego, roszczenie objęte pozwem ani nie dotyczy 
świadczenia okresowego, ani nie wynika ze stosunku pracy, bowiem powód 
dochodzi odszkodowania za szkodę powstałą wskutek wystawienia wadliwego 
świadectwa pracy inną niż utrata zarobków w związku z pozostawaniem bez pracy. 
Z tej przyczyny roszczenie powoda nie podlegało przedawnieniu na zasadach 
określonych w art. 291-295 k.p., z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się 
wymagalne. Wobec powyższego Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw uwzględnienia 
podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia. Mając na 
uwadze, że zaniżenie świadczenia emerytalnego pobieranego przez powoda 
zostało spowodowane działaniem pozwanego pracodawcy, który na skutek 
nienależytego wykonania obowiązków dokonał wadliwej, niezgodnej ze stanem 
faktycznym, kwalifikacji pracy powoda i wystawił wadliwe świadectwo pracy, Sąd 
pierwszej instancji uwzględnił powództwo. Orzekając o należnych powodowi 
odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., przyjmując za 
datę wymagalności roszczenia datę doręczenia odpisu pozwu, nie zaś datę jego 
wniesienia, skoro powód wcześniej nie występował do pozwanej z wezwaniem do 
dobrowolnej zapłaty odszkodowania. 
Wyrokiem z dnia 24 listopada 2009 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i 
Ubezpieczeń Społecznych w P. oddalił apelację pozwanej od wyroku Sądu 
pierwszej instancji. Sąd odwoławczy podzielił pogląd Sądu Rejonowego, że 
pozwany pracodawca ponosi względem powoda odpowiedzialność na podstawie 
art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. z tytułu wystawienia wadliwego świadectwa 
pracy. Sąd Okręgowy uznał również, że nie można obciążać organu rentowego 
skutkami błędów popełnionych przez pracodawców nienależycie wykonujących swe 
obowiązki. Sąd drugiej instancji uznał, że od podstawy prawnej odpowiedzialności 

 
 
6 
zależą 
przesłanki 
i 
terminy 
przedawnienia 
roszczeń 
odszkodowawczych. 
Zastosowanie tej reguły w rozstrzyganej sprawie przesądza o tym, że skoro 
pozwany pracodawca ponosi względem powoda odpowiedzialność na podstawie 
prawa cywilnego, to do przedawnienia roszczeń powoda mają zastosowanie 
przepisy części ogólnej Kodeksu cywilnego (art. 117-125 k.c.). To, że nienależyte 
wywiązanie się przez pozwaną z obowiązku wystawienia powodowi prawidłowego 
dokumentu doprowadziło do powstania szkody w wyniku zaniżenia wysokości 
emerytury wypłacanej powodowi na przestrzeni lat 1999-2008 (świadczenia o 
charakterze okresowym) nie może przesądzać o zastosowaniu względem 
roszczenia 
zgłoszonego 
przez 
powoda 
skróconego, 
trzyletniego 
okresu 
przedawnienia. 
Od wyroku Sądu Okręgowego pozwana wniosła skargę kasacyjną, w której 
zarzuciła naruszenie: 1) art. 471 k.c. przez przyjęcie, że pracodawca, wydając 
świadectwo pracy górniczej z określeniem stanowisk pracy zgodnie z brzmieniem 
rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia 1994 r. w 
sprawie określenia niektórych stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy 
zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej emerytury 
lub renty (Dz.U. z 1995 r. Nr 2, poz. 8), w sposób nienależyty wykonał swoje 
zobowiązanie, a co za tym idzie przyjęcie, iż pracodawca uczynił to w sposób 
zawiniony; 2) art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. "poprzez niewłaściwe 
określenie wysokości poniesionej szkody przez uwzględnienie kwot brutto 
emerytury zamiast kwot netto"; 3) art. 362 k.c. w związku z art. 471 k.c. przez 
nieuwzględnienie przyczynienia się powoda do szkody wskutek zwłoki w złożeniu 
wniosku o przeliczenie świadczenia, a także przez brak odwołania się od decyzji 
organu rentowego ustalającej wymiar emerytury; 4) art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy 
o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 11, poz. 74 
ze zm.) oraz art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS przez 
przyjęcie, że organ rentowy "nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wydanie 
błędnej decyzji"; 5) art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 291 § 1 k.p. przez 
przyjęcie, że roszczenie powoda nie ulega przedawnieniu w oparciu o przepisy 
Kodeksu pracy, ewentualnie naruszenie art. 118 k.c. przez przyjęcie, że roszczenie 
powoda nie ulega przedawnieniu jako świadczenie okresowe; 6) art. 6 k.c. w 

 
 
7 
związku z art. 471 k.c. przez przyjęcie, że powód zadośćuczynił ciążącemu na nim 
obowiązkowi wykazania, iż została spełniona przesłanka odpowiedzialności w 
postaci nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwaną. 
W uzasadnieniu podstaw kasacyjnych skarżąca zwróciła uwagę na to, że 
pozwana Spółka nie uczestniczyła w postępowaniu toczącym się przed organem 
rentowym, którego przedmiotem było przeliczenie emerytury powoda, zaś powód 
nie zaskarżył do sądu decyzji, na mocy której wyrównano mu świadczenie 
emerytalne jedynie za okres przypadający od 1 października 2008 r. W niniejszej 
sprawie nie wyjaśniono, z jakich przyczyn powód nie odwołał się od decyzji organu 
rentowego ani nie zbadano kwestii, czy decyzja organu rentowego o przeliczeniu 
emerytury dopiero od 1 października 2008 r. była prawidłowa. Ten brak 
uniemożliwia przypisanie pracodawcy winy za szkodę, jakiej doznał powód wskutek 
pobierania zaniżonej emerytury przed dniem 1 października 2008 r. Skoro w 
sposób należyty Sąd nie ustalił odpowiedzialności pracodawcy za nietrafne 
zakwalifikowanie pracy górniczej powoda, to w takim wypadku nie można zakładać 
domniemania winy Spółki w rozumieniu art. 471 k.c., bowiem w gruncie rzeczy nie 
wiadomo, czy pracodawcy można w ogóle (a jeśli już to w jakim stopniu) przypisać 
winę za szkodę, jaką poniósł powód. W ocenie skarżącej Spółki, okoliczność, że 
powód przez kilka lat zwlekał z zakwestionowaniem sposobu wyliczenia swej 
emerytury (w sytuacji, gdy różnica pomiędzy emeryturą rzeczywiście pobieraną a 
emeryturą należną była stosunkowo wysoka) musi być oceniona jako przyczynienie 
się poszkodowanego pracownika do szkody. Działanie powoda podlega ocenie 
również z punktu widzenia należytej dbałości o własne interesy. Według pozwanej, 
w zaskarżonym wyroku również nieprawidłowo określono wysokość szkody, jaką 
poniósł 
powód, 
bowiem 
podstawą 
obliczenia 
wysokości 
odszkodowania 
przyznanego pracownikowi wyrokiem sądu powinny być zarobki netto (po 
odliczeniu należności publicznoprawnych), a nie zarobki brutto. Przedmiotowe 
odszkodowanie - w myśl przepisów podatkowych - jest bowiem zwolnione z 
podatku dochodowego od osób fizycznych. W takim razie przyznanie powodowi 
przez Sąd odszkodowania w wysokości odpowiadającej różnicy kwot brutto 
pomiędzy emeryturą pobieraną i emeryturą należną (co nastąpiło w zaskarżonym 
orzeczeniu) powoduje w istocie naprawienie szkody w rozmiarze większym niż 

 
 
8 
rzeczywiście poniesiona przez niego strata. Ponadto skarżąca zwróciła uwagę, że 
w 
przedmiotowej 
sprawie 
powinien 
mieć 
zastosowanie 
trzyletni 
termin 
przedawnienia określony w art. 291 § 1 k.p. Skoro odpowiedzialność 
odszkodowawcza pracodawcy jest określona w oparciu o art. 471 k.c. w związku z 
art. 300 k.p., to nie można pomijać, że przedawnienie zostało całościowo 
uregulowane w Kodeksie pracy, częściowo pokrywając się z uregulowaniami 
Kodeksu cywilnego (np. przerwanie biegu przedawnienia). Stąd nie można 
stosować rozwiązań odmiennych i sprzecznych z zasadami prawa pracy, a za takie 
należy uznać uregulowanie znacznie wydłużające - w porównaniu do Kodeksu 
pracy - terminy przedawnienia roszczeń. Z tego punktu widzenia zasądzenie na 
rzecz powoda odszkodowania za okres przypadający od lutego 1999 r. do września 
2008 r. (a więc za czas dłuższy niż 3 lata) - pomimo zgłoszonego w tym względzie 
przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia - było wadliwe. 
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie 
sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie 
zaskarżonego wyroku w całości i jego zmianę przez oddalenie powództwa. 
Przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej wyłoniło się zagadnienie prawne 
budzące poważne wątpliwości dotyczące stosowania (niestosowania) art. 291 § 1 
k.p. w odniesieniu do roszczenia pracownika przeciwko pracodawcy o 
odszkodowanie z tytułu otrzymywania niższego świadczenia z ubezpieczenia 
społecznego 
(emerytury) 
wskutek 
wydania 
przez 
pracodawcę 
wadliwego 
świadectwa pracy (niezawierającego adnotacji o pracy w warunkach szczególnych) 
i niewydania zaświadczenia o pracy w szczególnych warunkach (pracy górniczej), 
które zwykły skład Sądu Najwyższego postanowieniem z dnia 10 sierpnia 2010 r. 
na podstawie art. 39817 § 1 k.p.c. przekazał do rozstrzygnięcia powiększonemu 
składowi Sądu Najwyższego. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 stycznia 
2011 r., I PZP 5/10, Sąd Najwyższy stwierdził, że roszczenie o odszkodowanie z 
tytułu otrzymywania niższej emerytury wskutek wydania przez pracodawcę 
niewłaściwego świadectwa pracy oraz niewydania zaświadczenia o pracy górniczej 
przedawnia się na podstawie art. 291 § 1 k.p. 
Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje: 
 

 
 
9 
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że uzasadniony jest zarzut 
naruszenia art. 291 § 1 k.p., bowiem kwestia, w jakim terminie przedawnia się 
zgłoszone przez powoda roszczenie odszkodowawcze z tytułu wydania wadliwego 
świadectwa pracy (świadectwa wykonywania pracy górniczej) została w niniejszej 
sprawie 
rozstrzygnięta 
powołaną 
uchwałą 
powiększonego 
składu 
Sądu 
Najwyższego z dnia 19 stycznia 2011 r., I PZP 5/10 (LEX nr 685249). Stosownie do 
art. 39817 § 2 k.p.c., uchwała powiększonego składu Sądu Najwyższego 
rozstrzygająca zagadnienie prawne przedstawione mu do rozpoznania, wiąże 
zwykły skład Sądu Najwyższego rozpoznający skargę kasacyjną w danej sprawie. 
Tak więc - wbrew odmiennej ocenie przyjętej w zaskarżonym wyroku - miał 
zastosowanie art. 291 § 1 k.p.c., zgodnie z którym roszczenia ze stosunku pracy 
ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się 
wymagalne (w tym zakresie traci na znaczeniu "ewentualny" zarzut naruszenia art. 
118 k.c. przez przyjęcie, że roszczenie powoda nie ulega przedawnieniu jako 
świadczenie okresowe, a nadto zarzut ten jest nietrafny, por. wyrok Sądu 
Najwyższego z dnia 25 maja 2010 r., I PK 190/09, LEX nr 577375). W kontekście 
podniesionego 
przez 
stronę 
pozwaną 
zarzutu 
przedawnienia 
roszczenia, 
wymagane jest zatem precyzyjne ustalenie momentu, w którym roszczenie 
odszkodowawcze powoda stało się wymagalne, gdyż od tej daty należy liczyć 
trzyletni bieg przedawnienia. Istotne znaczenie przy tej ocenie ma (na co Sąd 
Okręgowy zwrócił uwagę w końcowej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku), 
że szkoda, jaką poniósł powód (ubezpieczony) wiąże się z pobieraniem przez niego 
na przestrzeni lat 1999-2008 co miesiąc emerytury w zaniżonej wysokości. Wobec 
tego powód nie poniósł jednej szkody majątkowej, lecz kilkadziesiąt szkód, z 
których każda powstawała w kolejnych miesiącach, w datach wypłaty zaniżonego 
świadczenia emerytalnego. 
Uzasadniony jest też zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 471 
k.c., bowiem Sąd Okręgowy nie ustalił wszystkich przesłanek pozwalających 
przypisać pozwanej Spółce odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez powoda 
wskutek nienależytego wykonania zobowiązania polegającego na wystawieniu 
dokumentu w celu udowodnienia pracy górniczej a wynikającego - jak przyjęły Sądy 
obu instancji - z art. 125a ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach FUS, a także 

 
 
10
z art. 97 § 2 k.p. i § 1 ust. 1 pkt 11 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej 
z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz 
sposobu i trybu jego wydawania i prostowania (Dz.U. Nr 60, poz. 282 ze zm.). Co 
do zasady pracownik może na podstawie art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. 
dochodzić od pracodawcy naprawienia szkody wyrządzonej niewydaniem w 
terminie lub wydaniem niewłaściwego świadectwa pracy innej niż utrata zarobków 
w związku z pozostawaniem bez pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 
października 2004 r., II PK 36/04, OSNP 2005 nr 8, poz. 106 oraz z dnia 8 
października 1999 r., II UKN 259/99, OSNP 2001 nr 1, poz. 24). Jednak w 
rozpoznawanej sprawie Sąd przyjął nienależyte wykonanie zobowiązania przez 
pozwaną Spółkę z uwagi na błędną kwalifikację pracy powoda w oparciu o przepisy 
rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia 1994 r., zawartą 
w świadectwie pracy oraz świadectwie wykonywania pracy górniczej. Należy 
stwierdzić, że wydanie powodowi po raz pierwszy niewłaściwego świadectwa pracy, 
było obiektywnie niezgodne z prawem (bezprawne), skoro sama pozwana 
następnie wydała odmienne świadectwa, czym potwierdziła swój błąd. Jednak 
bezprawność (obiektywna niezgodność z prawem wydanych pierwotnie świadectw) 
nie oznacza jeszcze, że pracodawcy można przypisać winę. Należy bowiem ocenić, 
czy pracodawca dołożył należytej staranności w kwalifikowaniu pracy powoda 
według stosownych przepisów, a więc, czy jego błąd o charakterze prawnym (w 
wykładni i stosowaniu przepisów) był zawiniony. Strona pozwana w toku 
postępowania kwestionowała swoją winę a więc zmierzała do obalenia jej 
domniemania wynikającego z art. 471 k.c. Sąd drugiej instancji ograniczył się 
natomiast wyłącznie do wskazania tego domniemania, nie dokonując analizy, czy w 
ustalonych okolicznościach sprawy domniemanie to nie zostało obalone. 
Zgodzić się należy również ze skarżącą, że Sąd drugiej instancji naruszył 
art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c., odnosząc ustalenie rozmiaru szkody do 
wysokości emerytury brutto. Szkodą poniesioną przez powoda było zaniżenie 
emerytury pozostającej do jego dyspozycji, a więc po potrąceniu podatku 
dochodowego. Tymczasem zasądzone na rzecz powoda odszkodowanie - z mocy 
art. art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od 
osób fizycznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 51, poz. 307 ze zm.) - jest wolne 

 
 
11
od podatku dochodowego od osób fizycznych. Nieuwzględnienie tego - jak trafnie 
zauważa skarżąca - oznacza, że powód uzyskałby więcej niż by mu się należało, 
gdyby od samego początku pobierał emeryturę w wysokości określonej w decyzji 
organu rentowego z dnia 14 stycznia 2008 r. Odszkodowanie w wysokości 
ustalonej w zaskarżonym wyroku przewyższa zatem poniesioną szkodę (por. wyrok 
Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2010 r., I PK 190/09, LEX nr 577375). 
Sąd Najwyższy (w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę) nie uznaje za 
zasadny zarzutu dotyczącego przyczynienia się powoda do powstania szkody 
(naruszenia art. 362 k.c. w związku z art. 471 k.c. i art. 300 k.p.), w aspekcie 
niewystąpienia do pracodawcy z wnioskiem o sprostowanie świadectwa, 
spóźnionego wystąpienia o przeliczenie emerytury oraz niezaskarżenia decyzji 
organu rentowego, pierwszej co do wysokości emerytury oraz drugiej co do daty 
wstecznego podwyższenia świadczenia. Sama pozwana twierdzi, że nie ponosi 
winy w wystawieniu nieprawidłowych świadectw. Jak więc można przypisać winę 
powodowi (a na tym polegałoby jego przyczynienie) w niekwestionowaniu 
prawidłowości świadectw, niezaskarżeniu pierwszej decyzji organu rentowego i 
niewystępowaniu o przeliczenie emerytury (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 
kwietnia 2008 r., I PK 245/07, OSNP 2009 nr 17-18, poz. 228). 
Co do powinności zaskarżenia przez powoda decyzji podwyższającej 
świadczenie to byłoby ono uzasadnione tylko w przypadku możliwości przypisania 
organowi rentowemu błędu przy wydaniu pierwszej decyzji, a to jest nietrafne. Nie 
jest bowiem uzasadniony zarzut naruszenia art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o 
systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy o 
emeryturach i rentach z FUS. Jak to bowiem trafnie wskazał Sąd Najwyższy w 
wyroku z dnia 25 maja 2010 r., I PK 190/09 (LEX nr 577375) - odnosząc się do 
analogicznie sformułowanego zarzutu kasacyjnego - koncepcja obiektywnej 
wadliwości decyzji organu rentowego odnosi się do szczególnej sytuacji, w której 
do zaniżenia świadczenia dochodzi na skutek błędnej interpretacji obowiązujących 
przepisów przez organ rentowy (por. też uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 
listopada 1997 r., III ZP 40/97, OSNAPiUS 1998 nr 14, poz. 429 oraz z dnia 28 
czerwca 2005 r., III UZP 1/05, OSNP 2005 nr 24, poz. 395). 

 
 
12
Nietrafność decyzji organu rentowego w rozpoznawanej sprawie podlega 
rozważeniu wyłącznie w aspekcie przyczynienia się powoda do powstania 
(zwiększenia) szkody, a nie w zakresie ewentualnej odpowiedzialności organu 
rentowego  wobec poszkodowanego, czy osoby, która wyrówna szkodę. Organ 
rentowy 
nie 
jest 
stroną 
niniejszego 
postępowania, 
a 
jego 
ewentualna 
odpowiedzialność nie jest przedmiotem sprawy. Przedmiotem ustaleń faktycznych i 
ocen prawnych w sprawie z zakresu prawa pracy toczącej się między (byłym) 
pracownikiem i (byłym) pracodawcą są wyłącznie przesłanki odpowiedzialności 
odszkodowawczej pozwanego pracodawcy (w tym przypadku na podstawie art. 471 
k.c. w związku z art. 355 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a 
także ewentualnie przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub 
zwiększenia rozmiaru szkody (art. 362 k.c. w związku z art. 300 k.p.), a nie 
odpowiedzialność odszkodowawcza innego podmiotu. 
 
Z powołanych względów, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku na 
podstawie art. 39815 § 1 i art. 108 § 2 k.p.c.