Pełny tekst orzeczenia

I PK 194/10

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt I PK 194/10 
 
 
 
WYROK 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
 
Dnia 11 maja 2011 r. 
Sąd Najwyższy w składzie : 
 
SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący, sprawozdawca) 
SSN Bogusław Cudowski 
SSN Zbigniew Myszka 
 
w sprawie z powództwa Andrzeja W. 
przeciwko PGE Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów SA  
o odszkodowanie, 
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń 
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 11 maja 2011 r., 
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i 
Ubezpieczeń Społecznych  
z dnia 5 maja 2010 r.,  
 
 
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi 
Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do 
ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania 
kasacyjnego. 
 
 

 
 
2 
Uzasadnienie 
 
Powód Andrzej W. pozwem z dnia 29 lipca 2009 r. domagał się od 
pozwanego 
PGE 
Kopalni 
Węgla 
Brunatnego 
Bełchatów 
S.A. 
Rogowcu 
odszkodowania tytułem utraconych dochodów z emerytury.  
 
Sąd Rejonowy – Sąd Pracy ustalił następujący stan faktyczny.  
Powód pracował u Pozwanego od 1 marca 1977 r. do 30 grudnia 2003 r. w 
charakterze ślusarza i operatora przenośników taśmowych. Pozwany nie 
zakwalifikował pracy Powoda jako pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy 
Powód pobierał emeryturę. W 2008 r. powołana przez Pozwanego komisja 
weryfikacyjna ustaliła, że w okresie zatrudnienia Powód wykonywał pracę górniczą 
w wymiarze półtorakrotnym. Na tej podstawie wystawiła Spółka nowe świadectwo 
pracy.  
Na podstawie wskazanych dokumentów Powód złożył w organie rentowym 
wniosek o ponowne ustalenie emerytury. Decyzją z dnia 9 stycznia 2007 r. Zakład 
Ubezpieczeń Społecznych odmówił przyznania Powodowi emerytury górniczej z 
uwzględnieniem przeliczników 1,8. Emeryturę taką przyznał jednak Powodowi Sąd 
Okręgowy wyrokiem z 4 marca 2008 r. Różnica między wysokością emerytury 
górniczej obliczonej z uwzględnieniem ww przeliczników w stosunku do emerytury 
pobranej przez Powoda wyniosła 28.852,25 zł.  
 
Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2009 r., Sąd Rejonowy zasądził na rzecz Powoda 
wymienioną kwotę. Sąd Rejonowy przyjął, że Pozwany wadliwie określił rodzaj 
pracy Powoda, wskutek czego nie uzyskał on emerytury w maksymalnej możliwej 
wysokości. Wysokość szkody została w postępowaniu wykazana. Pozwany uchybił 
obowiązkom wynikającym z art. 97 k.p. oraz art. 125 ustawy o emeryturach i 
rentach z FUS. Wbrew jego twierdzeniom Powód nie dysponuje w pierwszej 
kolejności roszczeniem o odszkodowanie względem organu rentowego. Pozwany 
odpowiada w tym przypadku na zasadzie art. 471 k.c., przy czym roszczenie nie 
wynika ze stosunku pracy, albowiem jego podstawą nie jest art. 99 k.p. W 
konsekwencji także według przepisów prawa cywilnego – tj. art. 118 k.c. - należy 
oceniać przedawnienie.  

 
 
3 
 
Apelację od tego orzeczenia wyrokiem z 5 maja 2010 r., oddalił Sąd 
Okręgowy. Sąd Okręgowy potwierdził, że pracodawca ponosi odpowiedzialność na 
podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. za wadliwie wystawione świadectwo 
pracy – wadliwe w zakresie informacji o pracy górniczej. Zakład Ubezpieczeń 
Społecznych nie może ponosić konsekwencji takiej wadliwości, nie ma bowiem 
obowiązku kontrolowania treści świadectwa pracy pod kątem warunków 
wykonywania przez pracownika pracy.  
 
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie Powoda nie 
stanowi 
roszczenia 
ze 
stosunku 
pracy, 
wobec 
czego 
nie 
jest 
objęte 
przedawnieniem wynikającym z art. 291 § 1 k.p. Nie stanowi także roszczenia 
okresowego, co uzasadniałoby zastosowanie wynikającego z art. 118 k.c. terminu 
trzyletniego. W konsekwencji przyjęto, że roszczenia te przedawniają się w okresie 
10 lat.  
 
Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wywiódł pełnomocnik Pozwanego, 
zarzucając naruszenia: 
1) art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie, że 
Powód 
wykazał 
nienależyte 
wykonywanie 
obowiązków 
Pozwanego 
związane z prowadzeniem dokumentacji a także związek przyczynowy 
między takim działaniem a poniesioną szkodą, 
2) art. 471 k.c. przez przyjęcie, że Pozwany nienależycie wykonał 
zobowiązanie wydając świadectwo pracy górniczej oraz, że uczynił to w 
sposób zawiniony, 
3)  art. 362 k.c. przez nieuwzględnienie faktu przyczynienia się Powoda do 
szkody, 
4) art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy z 13 października 1998 r. o systemie 
ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 205 poz. 1585 ze zm.) oraz 
art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z 
FUS (Dz.U. z 2009 r., Nr 153 poz. 1227 ze zm.) przez przyjęcie, że ZUS nie 
ponosi odpowiedzialności za wydanie błędnej decyzji, 
5) art. 291 § 1 k.p. w zw. z art. 471 k.c. i art. 300 k.p. przez przyjęcie, że 
roszczenie odszkodowawcze Powoda nie przedawnia się w terminie 3 
letnim, ewentualnie błędną wykładnię art. 118 k.c. przez przyjęcie, że 

 
 
4 
roszczenie Powoda nie podlega 3 letniemu okresowi przedawnienia jako 
pozostające w związku ze świadczeniem okresowym, 
6) art. 382 k.p.c. przez zaniechanie oceny dowodu – wyroku sądu w sprawie, w 
której Pozwany nie uczestniczył, 
7) art. 365 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że prawomocnym orzeczeniem wydanym 
w innym postępowaniu, którego stroną nie był skarżący, związany był także 
sąd II instancji.  
 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, co stanowiło podstawę 
uchylenia zaskarżonego wyroku.  
Rozpatrując na początek przedstawione przez skarżącego naruszenia prawa 
procesowego mają dla sprawy znaczenie o tyle, że sąd pracy nie pozostaje 
związany – zgodnie  z art. 365 § 1 k.p.c. – orzeczeniem wydanym w przedmiocie 
przyznania (zmiany) wysokości emerytury. W odrębnej, prawomocnie zakończonej 
sprawie 
z 
ubezpieczenia 
społecznego, 
pracodawca 
nie 
jest 
stroną 
(zainteresowanym w rozumieniu art. 47711 § 2 k.p.c.) i nie obejmuje go powaga 
„emerytalnej” rzeczy osądzonej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 
października 2008 r., I UK 79/08). W konsekwencji Sąd Najwyższy nie bada w 
niniejszym postępowaniu zarzutu „nieważności” postępowania w przedmiocie 
prawa do emerytury w kontekście braku udziału skarżącego jako zainteresowanego 
w tym postępowaniu. Nie ma zresztą takiej możliwości, albowiem działania 
związane z nieważnością postępowania winien skarżący podjąć w odniesieniu do 
tego postępowania, na przykład żądając jego wznowienia z tego powodu.  
 
Należy zatem przychylić się do stanowiska skarżącego o niemożności 
ograniczenia postępowania jedynie do przywołania ustaleń i ocen podjętych w toku 
postępowania emerytalnego. Jak trafnie zauważa Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 
17 marca 2010 r., sygn. I PK 92/10, powołując się na wcześniejsze orzecznictwo, 
sąd nie jest związany ustaleniami faktycznymi i poglądami prawnymi wyrażonymi w 
uzasadnieniu zapadłego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 
23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, czy też wydany w niemal identycznym stanie 

 
 
5 
faktycznym jak w rozpoznawanej sprawie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 
2010 r., I PK 190/09). 
 
Powyższe oznacza tyle, że w rozpoznawanej sprawie pracowniczej sądy 
pracy nie były zwolnione wyrokiem sądu ubezpieczeń społecznych z obowiązku 
suwerennego i autonomicznego ustalenia, czy powód rzeczywiście wykonywał 
szczególne zatrudnienie górnicze uwzględniane z wyższym przelicznikiem do 
wyliczenia wysokości należnej mu emerytury (por. wyrok SN z 17 marca 2010 r., 
sygn. I PK 61/10).  
 
W dalszej kolejności wypada zgodzić się ze skarżącym, że zachowania 
powoda wypełniają znamiona przyczynienia się do szkody w rozumieniu art. 362 
k.c. Powód zaniechał bowiem zarówno weryfikacji wydanego mu świadectwa pracy 
jak i kwestionowania pierwotnej decyzji emerytalnej. Kodeks pracy przewiduje 
stosowny tryb sprostowania świadectwa pracy, inicjowany na wniosek pracownika. 
Oznacza to, że ma on obowiązek sprawdzić otrzymane świadectwo pracy i 
kwestionować zawarte w nim wadliwości. Nie zwalnia to pracodawcy z obowiązku 
odpowiedniego – zgodnego z prawem – ukształtowania treści świadectwa. Jeśli 
jednak ujawni się wadliwość świadectwa oznacza, że pracownik, który świadectwa 
nie kwestionował, musi – wspólnie z pracodawcą – ponieść konsekwencje owej 
wadliwości. Pracownik powinien być świadom swych uprawnień (w tym także 
uprawnień emerytalnych) i wykazać się co najmniej przeciętną przezornością w 
staraniu o własne sprawy. Nie da się zaakceptować pogląd, że za konsekwencje 
niewiedzy pracownika musi w całości odpowiadać pracodawca. W ocenie Sądu 
Najwyższego rozpatrującego niniejszą sprawę ciężar konsekwencji wadliwości 
świadectwa winny po połowie wziąć na siebie obie strony stosunku pracy – w 
okolicznościach faktycznych analogicznych jak występujące w niniejszej sprawie.  
Zasadny okazał się także zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 
291 k.p. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. 
 Skarga kasacyjna jest zatem uzasadniona również z uwagi na przyjęty 
niewłaściwie przez sądy meritii okres przedawnienia dochodzonego roszczenia z 
tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy, w tym świadectwa pracy 
górniczej. Trzeba bowiem przyjąć, że roszczenie odszkodowawcze powoda 
przedawnia się w terminie 3 lat, na zasadzie art. 291 § 1 k.p., a nie w terminie lat 10 

 
 
6 
na zasadzie przepisów prawa cywilnego (art. 117 i nast. k.c.). Roszczenie to 
bowiem wynika z wadliwego wykonania zobowiazania ze stosunku pracy.  
Tak też na sprawę zapatruje się Sąd Najwyższy w uchwale z 19 stycznia 
2011 r., I PZP 5/10 (niepubl.), która została podjęta w podobnym stanie faktycznym. 
Mianowicie Sąd Najwyższy przyjął w motywach uchwały I PZP 5/10, iż z uwagi na 
istnienie unormowań art. 291 i nast. k.p. kwestie przedawnienia roszczeń ze 
stosunku pracy są uregulowane w prawie pracy i nie ma podstaw do sięgania w tym 
zakresie do art. 117 i nast. k.c.   
Tezę te aprobuje Sąd Najwyższy w składzie rozstrzygającym niniejszą 
sprawę. Sąd Najwyższy zauważa, że poszukiwanie podstawy prawnej dla 
rozstrzygania o przedawnieniu przedmiotowego roszczenia odbywa się na zasadzie 
alternatywy między normami wynikającymi z Kodeksu pracy (art. 291 § 1 k.p.) a 
normami prawa cywilnego. Wątpliwości tych nie można rozstrzygnąć bez analizy 
art. 300 k.p. Zgodnie z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami 
prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu 
cywilnego jeśli nie jest to sprzeczne z zasadami prawa pracy. Mając na uwadze 
istnienie norm art. 291 i nast. k.p. dotyczących przedawnienia wypada zatem 
rozpatrzyć ujętą w art. 300 k.p. tzw. przesłankę otwierającą, tj. ocenę stanu 
unormowania sprawy przepisami prawa pracy. 
W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że stan sprawy nieuregulowanej w 
prawie pracy występuje wówczas, gdy określona sytuacja faktyczna doniosła 
prawnie lub pewien wycinek takiej sytuacji nie znajduje rozstrzygnięcia w normach 
prawa pracy. Przyjmuje się również, że  w zakresie przedawnienia mamy do 
czynienia ze sprawą unormowaną w rozumieniu art. 300 k.p. W prawie pracy 
znajdują się bowiem prawie zupełna regulacja (art. 291 i nast. k.p.) dotycząca 
przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy. Za takie roszczenie wypada uznać 
roszczenie o odszkodowanie z tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy za 
szkodę inną niż opisana w art. 99 k.p. Stosowanie przepisów o odpowiedzialności 
kontraktowej (art. 471 k.c.), w takiej sytuacji nie jest kwestionowane i sporne. Nie 
zmienia tego stanowiska fakt, że obowiązki pracodawcy w zakresie pomocy 
pracownikowi w uzyskaniu świadczeń emerytalnych wynikają także z art. 125 ust. 1 

 
 
7 
pkt 1 czy art. 125a ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach 
z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 153, poz.1227 ze zm.). 
Reasumując, 
w 
rozstrzyganym 
sporze 
chodziło 
o 
niewykonanie 
zobowiązania 
wynikającego 
ze 
stosunku 
pracy 
(niewydanie 
właściwego 
świadectwa pracy, do czego zobowiązują pracodawcę przepisy prawa pracy), stąd 
nie 
jest 
prawnie 
ani 
możliwe, 
ani 
dopuszczalne 
poszukiwania 
terminu 
przedawnienia dla roszczenia z tego tytułu w przepisach prawa cywilnego. 
Wyklucza to art. 300 k.p. Sprawa bowiem owego przedawnienia jest sprawą 
unormowaną prawem pracy w rozumieniu art. 300 k.p. To z kolei nakazuje 
zastosowanie art. 291 k.p., a zatem odrzucenie możliwości uwzględnienia roszczeń 
za okres dłuższy, aniżeli 3 lata od momentu wniesienia pozwu. Z tego też względu 
nie ma konieczności rozpatrywania – ewentualnie postawionego – zarzutu 
wadliwego zastosowania art. 118 k.c., wskutek czego nie oceniono roszczeń 
Powoda jako okresowych.  
 
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.