Pełny tekst orzeczenia

I KZP 12/01

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

UCHWAŁA Z DNIA 24 SIERPNIA 2001 R. 
I KZP 12/01 
 
 
1. Przewidziana w art. 463 § 1 k.p.k. możliwość uwzględnienia zaża-
lenia przez sąd, na którego postanowienie złożono zażalenie, obliguje pre-
zesa sądu do skierowania sprawy na posiedzenie tego samego składu są-
du, który wydał zaskarżone postanowienie, chyba że takiego składu sądu 
nie można utworzyć. 
2. Ustosunkowując się do wniesionego zażalenia sąd, który wydał  
zaskarżone postanowienie, wydaje postanowienie merytoryczne jedynie 
wówczas, gdy uwzględnia zażalenie w całości. W wypadku zaś gdy uznaje, 
że brak jest ku temu podstaw, nie wydaje postanowienia ustosunkowują-
cego się do zażalenia, lecz postanowienie formalne o przekazaniu go do 
rozpoznania „sądowi powołanemu do rozpoznania zażalenia”. 
 
Przewodniczący: Sędzia SN J. Bratoszewski (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: E. Sadzik, S. Zabłocki. 
Prokurator Prokuratury Krajowej: R. Stefański. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Stanisława G., po rozpoznaniu, przekaza-
nych na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Rejonowy w W., postano-
wieniem z dnia 13 kwietnia 2001 r., zagadnień prawnych wymagających 
zasadniczej wykładni ustawy: 
„1. Czy w przypadku wniesienia zażalenia na postanowienie sądu art. 
463 § 1 k.p.k. obliguje prezesa sądu do skierowania zażalenia na posie-
dzenie sądu a quo celem ustosunkowania się do zażalenia – czy też pre-

 
2
zes sądu czyni to jedynie fakultatywnie, nawet gdy nie ma obiektywnych 
przeszkód w utworzeniu tego samego składu; 
2. Czy w razie skierowania przez prezesa sądu takiego zażalenia na 
posiedzenie sądu a quo sąd ten zobligowany jest do wydania orzeczenia o 
pozytywnym albo negatywnym ustosunkowaniu się do zażalenia (to jest o 
jego uwzględnieniu albo nieuwzględnieniu) - czy też jedynym dopuszczal-
nym orzeczeniem tego sądu jest uwzględnienie zażalenia w całości?” 
 
u c h w a l i ł   udzielić odpowiedzi   j a k   w y ż e j. 
 
 
U Z A S A D N I E N I E 
 
Przedstawione przez Sąd Rejonowy w W. zagadnienia prawne wyło-
niły się w następującym układzie procesowym. Prokurator odmówił 
wszczęcia dochodzenia, o którego wszczęcie wnosił Józef G. Na postano-
wienie to wniósł on na podstawie art. 306 § 2 k.p.k. zażalenie do Sądu Re-
jonowego w W. Sąd ten, postanowieniem z 22 stycznia 2001 r., wydanym 
na podstawie art. 430 § 1 k.p.k., pozostawił to zażalenie bez rozpoznania, 
uznając że Józef G. nie jest pokrzywdzonym w rozumieniu art. 49 § 1 
k.p.k., wobec czego jest osobą nieuprawnioną do wniesienia zażalenia na 
odmowę wszczęcia dochodzenia. Na postanowienie to Józef G. wniósł za-
żalenie podlegające zgodnie z art. 430 § 2 k.p.k. rozpoznaniu przez równo-
rzędny skład Sądu Rejonowego w W. Prezes sądu wyznaczył do rozpo-
znania tego zażalenia inny skład sądu, niż ten, na którego postanowienie 
złożono zażalenie. Tak wyznaczony sąd, orzekający jako sąd odwoławczy, 
zanim przystąpił do merytorycznego rozpoznania zażalenia, powziął wąt-
pliwości dotyczące kwestii proceduralnych, związanych z wykładnią treści 

 
3
art. 463 § 1 k.p.k. i zwrócił się do Sądu Najwyższego z przedstawionymi na 
wstępie pytaniami. 
 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
 
Przepis art. 463 § 1 k.p.k. zawiera dwie normy. W zdaniu pierwszym 
tego przepisu statuuje się uprawnienie sądu, na którego postanowienie 
złożono zażalenie, do uwzględnienia zażalenia, jeżeli orzeka w tym samym 
składzie, a w zdaniu drugim (po średniku) obowiązki prezesa sądu, doty-
czące „innych wypadków”. 
 
Wątpliwości Sądu Rejonowego, przedstawione w uzasadnieniu „py-
tania prawnego”, obszernie zilustrowane poglądami reprezentowanymi w 
tym przedmiocie w piśmiennictwie, sprowadzają się do tego, czy w związku 
z przewidzianą w art. 463 § 1 k.p.k. możliwością uwzględnienia zażalenia 
przez sąd, na którego postanowienie złożono zażalenie (jeżeli orzeka w 
tym samym składzie) istnieje obowiązek prezesa sądu skierowania każdej 
takiej sprawy na posiedzenie tegoż sądu, a jeśli tak, to czy sąd może wy-
dać nie tylko postanowienie o uwzględnieniu zażalenia, ale i o jego nie-
uwzględnieniu. Rozważając te wątpliwości w aspekcie uprawnień Sądu 
Najwyższego do dokonywania na podstawie art. 441 k.p.k. wykładni (i to 
zasadniczej), a nie do udzielania porad, jak postąpić w określonej sytuacji 
procesowej, należy przyjąć że w tym ostatnim wypadku Sądowi pytającemu 
chodzi niewątpliwie o to, czy „inne wypadki”, o których mowa w zd. drugim 
art. 463 § 1 k.p.k., obligujące prezesa sądu (a nie sąd) do przedstawienia 
akt sądowi „powołanemu do rozpoznania zażalenia” dotyczą nie tylko nie-
możności orzekania przez sąd w tym samym składzie, ale i sytuacji, gdy 
sąd nie znajduje podstaw do uwzględnienia zażalenia. 
 
Tak właśnie traktując przedstawione zagadnienie prawne, wymagają-
ce „zasadniczej” wykładni ustawy, Sąd Najwyższy uznaje, że przewidziana 
w zd. pierwszym art. 463 § 1 k.p.k. możliwość uwzględnienia zażalenia 
przez sąd, na którego postanowienie zostało złożone zażalenie implikuje 

 
4
obowiązek prezesa sądu do skierowania sprawy na posiedzenie tego sa-
mego składu, który wydał zaskarżone postanowienie, a to w celu umożli-
wienia mu ewentualnego uwzględnienia zażalenia. Pogląd taki wynika z 
wnioskowania z celu o środkach. Jeżeli bowiem w ustawie przewidziano 
możliwość uwzględnienia zażalenia przez ten sam skład sądu, który wydał 
zaskarżone postanowienie, to zrealizowanie tego będzie możliwe tylko 
wtedy, gdy składowi temu zostanie ta kwestia poddana pod rozwagę przez 
prezesa sądu. Ewentualne pominięcie tego składu przez bezpośrednie 
skierowanie sprawy przez prezesa sądu do rozpoznania „sądowi powoła-
nemu do rozpoznania zażalenia” oznaczałoby bowiem zignorowanie regu-
lacji zawartej w treści art. 463 § 1 k.p.k. zd. pierwsze, który stałby się w tej 
sytuacji normą „martwą”. 
 
To co, już powiedziano, dotyczy oczywiście sytuacji, gdy utworzenie 
tego samego składu sądu jest możliwe. 
 
Jeżeli bowiem już w chwili podejmowania decyzji przez prezesa sądu 
wiadome było, iż nie jest to możliwe, to mamy do czynienia z „innym wy-
padkiem”, o którym mowa w zd. drugim art. 463 § 1 k.p.k., zobowiązującym 
prezesa sądu do przekazania sprawy bezpośrednio sądowi powołanemu 
do rozpoznania zażalenia. 
 
 Co do problemu poruszanego w drugim pytaniu, to zarówno z samej 
treści art. 463 § 1 k.p.k., jak i dominujących poglądów wielu autorów ko-
mentarzy (cytowanych zresztą obszernie w uzasadnieniu pytania pierw-
szego) wynika, że sąd, na którego postanowienie złożono zażalenie, orze-
kający w tym samym składzie, może je tylko uwzględnić, i to w całości, tj. 
albo uchylić, albo zmienić zaskarżone postanowienie. Nie może natomiast 
uwzględnić zażalenia częściowo lub nie uwzględnić go w ogóle. W związku 
z tym, ustosunkowując się do wniesionego zażalenia, sąd ten wydaje po-
stanowienie merytoryczne jedynie wówczas, gdy uwzględnia zażalenie w 
całości. W wypadku zaś gdy uznaje, że brak jest ku temu podstaw, nie wy-

 
5
daje postanowienia, w którym ustosunkowałby się do zażalenia, lecz wyda-
je jedynie postanowienie o charakterze formalnym o przekazaniu go do 
rozpoznania „sądowi powołanemu do rozpoznania zażalenia”. 
 
Postanowienie takie mieści się bowiem w kręgu „innych wypadków” 
niż uwzględnienie zażalenia, co obligowałoby w myśl art. 463 § 1 k.p.k. zd. 
drugie prezesa sądu do przekazania zażalenia sądowi powołanemu do je-
go rozpoznania, podobnie zresztą, jak byłoby to w wypadku, gdyby dopiero 
na posiedzeniu sądu okazało się, że nie jest możliwe orzekanie w tym sa-
mym składzie, w którym wydano zaskarżone postanowienie. Za oczywiste 
jednak uznać należy, że jeżeli zarządzenie o przekazaniu sprawy sądowi 
powołanemu do rozpoznania zażalenia może wydać prezes sądu, to tym 
bardziej decyzję w tym przedmiocie w postaci postanowienia o charakterze 
formalnym – może wydać także sąd orzekający (jeżeli w grę wchodzą „inne 
wypadki” niż uwzględnienie zażalenia). Ewentualne zwracanie się przez 
skład sądzący do prezesa sądu, ażeby to on wydał stosowne zarządzenie, 
choć nie byłoby błędem, uznać należy jednak za zbędne formalizowanie 
czynności procesowych, nie sprzyjające szybkości postępowania.