Pełny tekst orzeczenia

I KK 443/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

I KK 443/25 
 
 
 
 
  
WYROK 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
  
Dnia 18 lutego 2026 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
  
SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący) 
SSN Jarosław Matras (sprawozdawca) 
SSN Zbigniew Puszkarski 
Protokolant Kamila Zacharz 
  
przy udziale prokuratora Prokuratury Regionalnej delegowanego do Prokuratury 
Krajowej Krzysztofa Urgacza oraz prokuratora Prokuratury Okręgowej w Legnicy 
Krzysztofa Duszeńko  
w sprawie z wniosku L. A.  
o zadośćuczynienie w trybie ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne 
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz 
niepodległego bytu Państwa Polskiego 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 18 lutego 2026 r., 
kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy 
od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 czerwca 2025 r., sygn. akt II 
AKa 141/25, zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 11 lutego 
2025 r., sygn. akt III Ko 117/24,  
  
I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego 
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu;  
II. zwraca wnioskodawcy uiszczoną opłatę od kasacji.  
 
[J.J.] 

I KK 443/25              
2 
 
  
                           Jarosław Matras      Tomasz Artymiuk     Zbigniew Puszkarski 
  
UZASADNIENIE 
 
Wyrokiem z dnia 11 lutego 2025 r., sygn. akt III Ko 117/24, Sąd Okręgowy w Legnicy 
uwzględnił wniosek L. A. i zasądził na jego rzecz, na podstawie art. 8 ust. 1 i 2a 
ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec 
osób represjonowanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 
2024 r., poz. 442 – dalej jako „ustawa lutowa”), 240.000 zł z odsetkami ustawowymi 
za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku - tytułem zadośćuczynienia za 
represje doznane ze strony radzieckich organów ścigania wynikłe z pobytu w obozie 
w K. w okresie od 5 sierpnia 1944 r. do 4 stycznia 1946 r. jego ojca W. A.. 
Apelację na niekorzyść wnioskodawcy wniósł prokurator, który zarzucił wyrokowi: 
„1/ obrazę przepisów prawa materialnego, w innym przypadku niż kwalifikacja 
prawna czynu, a mianowicie art. 8 ust 2a zd. 3 Ustawy z dnia 23 lutego 1991 roku o 
uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za 
działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego w zw. z art. 117 § 1 k.c. i 
art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 9 lipca 2018 roku) i art. 120 § 1 
k.c., poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez Sąd żądania 
zadośćuczynienia przewidzianego w art. 8 ust. 2 i 2a tzw. „ustawy lutowej", podczas 
gdy analiza stanu faktycznego oraz wykładnia wskazanych powyżej przepisów we 
wzajemnym powiązaniu powinna doprowadzić Sąd do przekonania, iż spełnione 
zostały przesłanki do oddalenia wniosku w całości z powodu przedawnienia 
roszczenia, zwłaszcza, że nie byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia 
społecznego, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu, a taki zarzut przedawnienia 
został podniesiony przez prokuratora w toku rozprawy w dniu 26.11.2024 roku, 
pismem z dnia 25.11.2024 r. 
2/ rażącą obrazę prawa karnego procesowego, a mianowicie art. 424 § 1 pkt 1 i 2 
oraz 424 § 2 k.p.k., polegającą na braku uzasadnienia stanowiska sądu w 
przedmiocie podniesionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia roszczenia 
wnioskodawcy poprzez niewyjaśnienie w pisemnych motywach orzeczenia, czy 

I KK 443/25              
3 
 
zarzut został uwzględniony czy nie i z jakich powodów, co sprawia, że zarzut 
przedawnienia nie został właściwie rozpoznany, a Sąd nie uzasadnił swojego 
stanowiska, co w konsekwencji mogło mieć wpływ na treść postanowienia poprzez 
oddalenie żądania z uwagi na przedawnienie.” 
W konkluzji apelacji, skarżący domagał się zmiany wyroku i oddalenia żądania 
wnioskodawcy. 
Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 23 
czerwca 2025 r., sygn. akt II AKa 141/25, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że 
oddalił wniosek w całości. 
Kasację od tego wyroku wniósł pełnomocnik wnioskodawcy, zarzucając 
wyrokowi: 
„rażące naruszenie prawa, w postaci obrazy przepisów prawa materialnego, a 
mianowicie: 
1) 
art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c., poprzez ich zastosowanie w przedmiotowej 
sprawie oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie mają one zastosowanie i w 
związku z tym zasadne pozostawało uwzględnienie podniesionego przez prokuratora 
zarzutu przedawnienia; 
2) 
art. 120 k.c., poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie oraz przyjęcie, że 
wymagalność roszczenia nastąpiła z chwilą wejścia w życie nowelizacji do ustawy 
lutowej dnia 16 lipca 1998 r., przy całkowitym pominięciu nowelizacji tej ustawy z dnia 
19 września 2007 r., gdzie zakreślono najwcześniejszy możliwy termin dla wypłaty 
odszkodowania i zadośćuczynienia.” 
Podnosząc te zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i 
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
W trakcie rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy 
oraz prokurator Prokuratury Krajowej wnieśli o oddalenie kasacji.  
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.  
Kasacja zasługiwała na uwzględnienie. Przed wskazaniem powodów 
uwzględnienia kasacji trzeba wszakże podkreślić, że problem prawny przedstawiony 
w kasacji jest bez wątpienia złożony i z tego zapewne powodu odmiennie 
rozstrzygany przez sądy apelacyjne, co wynika zresztą z treści kasacji i wskazanych 
rozbieżnych orzeczeń sądów apelacyjnych (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w 

I KK 443/25              
4 
 
Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23 – por. treść uzasadnienia). Co 
więcej, ta rozbieżność orzecznicza dotyka także tych samych sądów apelacyjnych 
(np. wyrok zaskarżony kasacją i wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 
marca 2025 r., sygn. akt II AKa 446/24), co bez wątpienia jest zjawiskiem bardzo 
negatywnym dla praw stron postępowania. Świadczy choćby o tym okoliczność, że 
tożsama kasacja (oparta na tych samych zarzutach), złożona przez tego samego 
adwokata, została przez Sąd Najwyższy oddalona jako oczywiście bezzasadna (por. 
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2026 r., I KK 442/25). Już 
zestawienie tych faktów dowodzi, że problem prawny przedstawiony w kasacji 
wymagał wnikliwej analizy i na pewno nie kwalifikuje się – gdyby nie podzielić 
stanowiska skarżącego – do oddalenia kasacji w trybie art. 535 § 3 k.p.k.  
Problem jaki zaistniał w sprawie dotyczy kwestii przedawnienia roszczeń 
dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej. Pomimo podniesionego w 
toku rozprawy przed sądem pierwszej instancji zarzutu przedawnienia roszczenia, 
sąd meriti zasądził określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 8 
ust.2 a ustawy lutowej, zaś w apelacji prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy 
wywodził, że roszczenie to uległo przedawnieniu i zarzut przedawnienia podniesiony 
na rozprawie przez prokuratora nie był sprzeczny z art. 5 k.c. (ta sama prokuratura 
w sprawie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, II AKa 446/24 w apelacji na korzyść 
wnioskodawcy podnosiła zarzut, że roszczenie to nie podlega przedawnieniu). 
Zasadniczym, a w zasadzie jedynym, argumentem prokuratora w tej apelacji było 
wskazanie, że do roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej nie stosuje się regulacji 
wyłączających przedawnienie, tj. art. 11 ust. 3 w zw. z art. 8 ust.2a zd. 3 ustawy 
lutowej, a także nie stosuje się art. 555 k.p.k., a skoro roszczenie wynikające z tej 
ustawy mają charakter roszczeń cywilnych, to stosuje się terminy przedawnienia 
wskazane w Kodeksie cywilnym. Takie rozumowanie prokuratora podzielił sąd 
odwoławczy. W uzasadnieniu swojego wyroku sąd ad quem wywiódł, że ustawa 
lutowa nie przewiduje jednego terminu przedawnienia odnoszącego się do 
wszystkich wskazanych w niej roszczeń.  Wskazał tenże sąd, że w art. 8 ust. 2 ustawy 
lutowej określono wprawdzie 10-letni termin przedawnienia, ale już z art. 11 tej 
ustawy wynika, iż roszczenia tam wskazane w ogóle się nie przedawniają, z kolei zaś 
w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ustawodawca nie określił czy roszczenia wynikające 

I KK 443/25              
5 
 
z tego przepisu się przedawniają czy też nie ulegają przedawnieniu. Dalej sąd 
odwoławczy podkreślił, że nie można pominąć zdania ostatniego art. 8 ust. 2a, z 
którego wprost wynika, iż nie stosuje się przepisu art. 11 ustawy lutowej. Ten związek 
tych dwóch norm poddany wykładni językowej i logicznej daje, zdaniem sądu drugiej 
instancji, jednoznaczny wniosek, że roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ulegają 
przedawnieniu. Ten rodzaj wykładni w ocenie tego sądu powinien mieć 
pierwszeństwo przed innymi regułami wykładni prawa, w tym wykładnią historyczną 
(str. 4 uzasadniania). To ostatnie zdanie zapewne miało być argumentem dla 
odrzucenia tezy pełnomocnika wnioskodawcy, który wskazywał na dokumenty 
dotyczące procesu legislacyjnego związanego ze zmianą treści art. 8 ust. 2a ustawy 
lutowej w roku 1998 (uchwały Senatu: z dnia 20 lutego 1998 r. i z dnia 18 czerwca 
1998 r.). W tym zakresie sąd odwoławczy dostrzegając treść tych dokumentów 
podniósł, że rozwiązania tam wskazane ostatecznie jednak nie znalazły 
„ustawowego odzwierciedlenia” (str. 5 uzasadnienia in fine). Co trzeba podkreślić, 
sąd odwoławczy dostrzegł także inną ocenę prawną zawartą w wyroku tego samego 
sądu w sprawie II AKa 446/24, ale podkreślił, iż nie aprobuje tej argumentacji, 
albowiem ona oparta jest na wykładni historycznej i celowościowej, a ta nie może 
przełamać jednoznacznych wyników wykładni językowej.  
Po zaprezentowaniu zasadniczych argumentów prawnych przywołanych przez 
prokuratora w apelacji oraz przez sąd odwoławczy, trzeba wskazać powody, dla 
których kasacja, a ściśle rzecz ujmując, pierwszy zarzut w niej zawarty, zasługiwał 
na uwzględnienie. Na wstępie trzeba wskazać na metodologiczny błąd w podejściu 
sądu odwoławczego do zasad wykładni prawa. Sąd ten stwierdził bowiem, że skoro 
wykładnia językowa „nie nastręcza trudności”, to nie ma uzasadnienia, by posiłkować 
się wykładnią celowościową lub historyczną. Po pierwsze, nie ma obecnie 
wątpliwości, że wykładnia klaryfikacyjna, a zatem wykładnia oparta na regule clara 
non sunt interpretanda, nie zamyka procesu wykładni operatywnej. Nawet bowiem 
wtedy, gdy sens przepisu wydaje się językowo jasny, konieczne jest skonfrontowanie 
tego znaczenia pod kątem innych reguł wykładni, a zatem wykładni systemowej i 
funkcjonalnej, by wcześniej uzyskany rezultat wzmocnić (harmonizacja kontekstów) 
lub by w przypadku innego rezultatu w następnie realizowanym etapie, po spełnieniu 
dodatkowych warunków (dość rygorystycznych), doprowadzić do przełamania 

I KK 443/25              
6 
 
rezultatu wcześniej uzyskanego (por. np. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady. 
Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 274-276 i s. 309-323; L. Morawski, Zasady 
wykładni prawa, Toruń 2006, s. 73-76 i przywołane tam orzecznictwo; J. Wróblewski, 
Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1988, s. 143 i nast.; L. Leszczyński, 
Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, 2004, s. 114-
117). Po drugie, nie jest prawdą, aby sąd odwoławczy oparł się na wykładni językowej 
i z powodu jasności wniosków wynikających z jej zastosowania odrzucił inne rodzaje 
wykładni. Sąd odwoławczy wprawdzie mocno wyeksponował ostatnie zdanie 
przepisu art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (ma on treść: „Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się 
odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie mają zastosowania.”) i zestawił go z tym, że 
w art. 11 ust. 1 zd. ostatnie wyłączono instytucję przedawnienia roszczeń, ale 
przecież na tym stwierdzeniu nie poprzestał. W dalszej części odwołał się przecież 
do tego, że w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej przewidziano termin przedawnienia, co 
doprowadziło go do konstatacji, iż trudno założyć, aby ustawodawca chciał, aby 
odpowiedzialność za działania organów obcego państwa była bezterminowa, a 
dodatkowo, przywołał także systematykę ustawy, skoro odwołał się do tego przepisu, 
który wyłączał stosowanie art. 555 k.p.k. (art. 8 ust. 3 ustawy lutowej). Jak zatem 
można dostrzec, sąd ad quem niektóre elementy innych dyrektyw wykładni 
operatywnej (wykładnia celowościowa i systemowa) stosował mimo deklaracji o 
zbędności takiego postąpienia. Rzecz jednak w tym, że procesu wykładni nie 
przeprowadził w całości (odrzucił wprost potrzebę sięgnięcia do wykładni 
historycznej, a raczej funkcjonalno-historycznej), a skutkiem dość chaotycznego 
wnioskowania było wyprowadzenie wadliwej oceny prawnej w zakresie instytucji 
przedawnienia roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej.  Co trzeba także zaznaczyć, 
sąd odwoławczy potrzebę sięgnięcia do Kodeksu cywilnego w poszukiwaniu terminu 
przedawnienia tych roszczeń wyprowadził wyłącznie z faktu, że roszczenia 
wskazane w ustawie lutowej mają charakter roszczeń cywilnych.  
Kwestią pierwszą musi być więc ustalenie czy rzeczywiście można wyprowadzić 
wniosek, że Kodeks cywilny w zakresie instytucji przedawnienia ma zastosowanie do 
roszczeń wskazanych w ustawie lutowej. Sama ustawa lutowa nie zawiera żadnej 
normy odsyłającej do stosowania w sprawach nieuregulowanych przepisów ustawy 
Kodeks cywilny.  Z art. 117 § 1 k.c. wynika zaś, że: „z zastrzeżeniem wyjątków w 

I KK 443/25              
7 
 
ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.” Zatem 
Kodeks cywilny przewiduje, że określone ustawy mogą zawierać roszczenia, które 
nie ulegają przedawnieniu, jeśli ustawa, która do tych roszczeń uprawnia, tak 
stanowi. Wystarczy wskazać, że spośród roszczeń mających podstawę w przepisach 
pozakodeksowych w piśmiennictwie wskazuje się na roszczenie o naprawienie 
szkody jądrowej na osobie (art. 105 ust. 1 ustawy 29 listopada 2000 r. – Prawo 
atomowe - Dz.U. z 2026 r. poz. 1.; N. Rycko [w:], J. Gudowski [red.], Kodeks cywilny. 
Komentarz. Tom I. Część ogólna, cz. 2 (art. 56–125), teza 10 do art. 117). 
Pierwszorzędną więc kwestią jest ustalenie, czy istnieje podstawa do zastosowania 
art. 117 § 1 k.c. w odniesieniu do roszczeń wskazanych w ustawie lutowej, przy 
oczywistej akceptacji, iż roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie 
dochodzone na podstawie ustawy lutowej są roszczeniami o charakterze cywilnym 
(por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1993 r., I KZP 
7/93, OSNKW 1993, z. 11-12, poz. 66). W uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że: 
„(…) skoro więc termin określony w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej nie jest terminem 
prekluzyjnym, to jest on terminem przedawnienia sensu stricto (arg. ex art. 117 § 1 
k.c.). Ponieważ ustawa lutowa nie określa skutków upływu tego terminu, to w tej 
kwestii mają zastosowanie rozwiązania przyjęte w prawie cywilnym.” Widać zatem, 
że w uchwale tej przesądzono tylko skutki upływu terminu z art. 8 ust. 2 ustawy 
lutowej (a w zasadzie zaakceptowano poglądy piśmiennictwa), ale nie można z niej 
wyprowadzić innych wniosków, a zatem choćby i takiego, iż regulacje Kodeksu 
cywilnego odnoszące się do przedawnienia trzeba stosować do roszczeń z ustawy 
lutowej. Poza tym to, że roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego nie oznacza 
przecież, iż Kodeks cywilny reguluje terminy przedawnienia takiego roszczenia. We 
wskazanej uchwale określono przecież tylko tyle, że jeśli ustawa lutowa określa 
termin do dochodzenia roszczenia, to taki termin jest terminem przedawnienia. 
Uchwała Sądu Najwyższego nie daje natomiast podstawy do przyjęcia tezy, że jeśli 
w ustawie lutowej nie określono wyraźnego terminu przedawnienia (ustawa milczy 
na ten temat), to należy stosować regulacje Kodeksu cywilnego. Trzeba także mieć 
na względzie, że pomimo, iż roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego, to 
ustawa może regulować czy roszczenie się przedawnia oraz – jeśli się przedawnia – 
jaki jest termin przedawnienia. Przykładem w tym zakresie jest choćby rozdział 58 

I KK 443/25              
8 
 
ustawy Kodeks postępowania karnego i regulacja zawarta w art. 555 k.p.k. (terminy 
przedawnienia roszczeń).  
Na wstępie trzeba zatem ustalić jakie przyjęto reguły w ustawie lutowej w tym 
zakresie. W ustawie lutowej w chwili jej uchwalenia (ustawa opublikowana w Dz.U. z 
1991 r., Nr 34, poz. 149) każde roszczenie miało swój termin do jego dochodzenia 
(przepisy: art. 8 ust. 2, art. 9 [odsyłał do art. 8 ust. 2], art. 11 ust. 1 i 2).  Nie było więc 
wątpliwości, że wszystkie roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie muszą 
być dochodzone w określonym czasie. W następnej nowelizacji ustawy lutowej, tj. w 
ustawie z dnia 20 lutego 1993 r. zmieniającej ustawę o uznaniu za nieważne 
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz 
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1993 r. Nr 36, poz. 159) 
wprowadzono nowe roszczenie objęte przepisem art. 8 ust. 2a. Przepis ten miał 
następującą treść: „2a. Uprawnienia określone w ust. 1 przysługują również osobom, 
mieszkającym obecnie bądź w chwili śmierci w Polsce, represjonowanym przez 
radzieckie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości lub organy pozasądowe, 
działające na mocy porozumienia zawartego w dniu 26 lipca 1944 r. między Polskim 
Komitetem Wyzwolenia Narodowego i Rządem Związku Socjalistycznych Republik 
Radzieckich o stosunkach między radzieckim wodzem naczelnym a polską 
administracją po wkroczeniu wojsk radzieckich na terytorium Polski, za działalność 
na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego lub z powodu takiej działalności. 
Żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia należy zgłosić w Sądzie Wojewódzkim 
w Warszawie. Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie 
mają zastosowania.” Wprowadzono zatem nowe roszczenie dedykowane ofiarom 
represji sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdzie nie było 
przecież możliwe uzyskanie unieważnienia orzeczenia, a co do znaczącej liczby 
represjonowanych w ogóle nie było żadnych orzeczeń wydawanych wobec tych 
osób.  W art. 2 tej ustawy wprowadzono termin do dochodzenia tych roszczeń (Art. 
2. „Żądanie określone w art. 8 ust. 2a ustawy, o której mowa w art. 1, może być 
zgłoszone w terminie roku od dnia wejścia niniejszej ustawy w życie.”). W tej samej 
nowelizacji wydłużono również termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy 
lutowej z jednego roku do trzech lat od dnia wejścia ustawy (art. 1 pkt 2 a). Co istotne, 
w art. 1 pkt 2b tej samej nowelizacji termin dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 1 

I KK 443/25              
9 
 
wyłączono w odniesieniu do osób pozbawionych życia albo wolności bez 
przeprowadzenia zakończonego orzeczeniem postępowania (art. 11 ust. 2). Zatem 
po raz pierwszy w ustawie lutowej pojawiło się rozwiązanie prawne co do roszczenia 
(art. 11 ust. 2), w którym nie określono terminu na jego dochodzenie. Dotyczyło ono 
sytuacji, gdy represjonowani byli pozbawieni życia lub wolności przez organy, o 
których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy lutowej, a postępowanie nie było zakończone 
orzeczeniem.  
Analiza tej zmiany ustawy lutowej przynosi kilka istotnych wniosków. W tej ustawie 
po raz pierwszy pojawiło się roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie za 
represje sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości i miało ono termin 
do jego dochodzenia. Po drugie, termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy 
lutowej pozostał (został tylko wydłużony). Po trzecie, w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej 
zapisano normę niestosowania przepisów art. 9-11, ale jasne jest, że wprowadzenie 
zapisów o niestosowaniu art. 9-11 nie służyło wyłączeniu terminu przedawnienia z 
art. 11 ust. 1 (bo przecież ustawa określała termin - był to termin roczny; termin 
wskazano w art. 2 tej nowelizacji) ale wyłączeniu możliwości przyznania 
uprawnień określonych w art. 9-11 osobom represjonowanym przez sowieckie 
organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Chodziło więc o wyłączenie dla osób 
wywodzących swoje roszczenie z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej, uprawnień do 
pokrycia kosztów upamiętnienia osoby niesłusznie represjonowanej (art. 9), zwrotu 
mienia (art. 10) oraz zastosowania tych uprawnień do osób, które zostały 
uniewinnione lub wobec których umorzono postępowania, a były one zatrzymane lub 
tymczasowo aresztowane. Po czwarte, zapis w art. 2 ustawy nowelizującej (termin 
do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a) nie pozostawał w kolizji z 
przepisami k.p.k. (był lex specialis), które powinny być stosowane w trakcie 
postępowania o odszkodowanie i zadośćuczynienie (art. 8 ust. 3).  Po piąte, pojawiła 
się po raz pierwszy sytuacja, gdy w ustawie nie określono terminu dochodzenia 
roszczenia (art. 11 ust. 2).  
Jak zatem można dostrzec, ustawa od początku jej wejścia w życie posiadała własne 
i pełne regulacje dotyczące terminów dochodzenia roszczeń nią objętych. Nie było 
żadnych podstaw prawnych, aby w momencie wejścia jej w życie posiłkować się 
Kodeksem cywilnym w kwestii terminów przedawnienia. Co istotne, żadna z 

I KK 443/25              
10 
 
późniejszych zmian w tej ustawie takiej podstawy nie przynosi (a tylko potwierdza 
autonomiczność regulacji w tym zakresie - o czym dalej w uzasadnieniu). Dopiero od 
dnia 21 maja 1993 r. w ustawie lutowej pojawiło się roszczenie, które nie miało 
określonego terminu na jego dochodzenie (art. 11 ust. 2). Jeżeli więc ustawodawca 
zakładał od momentu wejścia w życie tej ustawy autonomiczność regulacji w tym 
zakresie, to brak terminu dla dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 2 ustawy lutowej 
może prowadzić tylko do jednego wniosku – to roszczenie nie przedawniało się.  
Powyższe wnioskowanie potwierdzają kolejne zmiany ustawy. Kluczowe są dwie 
nowelizacje ustawy lutowej.  
Pierwsza, to ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne 
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz 
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr 94, poz. 604). W ustawie 
tej dokonano kilku jakże istotnych zmian. Po pierwsze, doprecyzowano zakres 
normatywny przepisu art. 8 ust. 2a (także poprzez dodanie art. 8 ust. 2 b) i otwarto 
na nowo możliwość dochodzenia roszczeń z art. 8 ust. 2a, nawet gdy były one 
uprzednio oddalone prawomocnie (art. 2 noweli). Po drugie, skreślono w art. 11 ust. 
1 zdanie ostatnie (1 pkt 2a ustawy zmieniającej). Skreślone zdanie, to zdanie 
określające termin dochodzenia roszczenia (termin trzech lat). Po trzecie, skreślono 
w art. 11 ust. 2 wyrazy, „ przy czym termin określony w ust. 1 nie ma zastosowania”. 
Skreślenie było oczywiste, skoro w ust. 1 art. 11 także skreślono termin do 
dochodzenia roszczeń. Po czwarte wreszcie, w art. 8 ust. 3 ustawy lutowej na końcu 
dodano wyrazy, „ z wyjątkiem art. 489". Przepis art. 8 ust. 3 ustawy lutowej od dnia 
wejście w życie tej noweli (czyli od dnia 14 sierpnia 1998 r.) brzmiał: „W postępowaniu 
o odszkodowanie i zadośćuczynienie mają odpowiednie zastosowanie przepisy 
rozdziału 50 Kodeksu postępowania karnego, z wyjątkiem art. 489.” Przepis art. 489 
k.p.k. (chodzi o k.p.k. z 1969 r.), którego w postępowaniu nie można stosować, 
określał  terminy przedawnienia roszczeń z tytułu niesłusznego skazania (rok), 
niesłusznego aresztowania (rok) i oczywiście niesłusznego zatrzymania (trzy 
miesiące).  Zakładając więc autonomiczność i pełność regulacji w ustawie lutowej co 
do terminów dochodzenia roszczeń trzeba stwierdzić, że od dnia 14 sierpnia 1998 r. 
w ustawie lutowej poszerzyła się lista roszczeń, które nie ulegają przedawnieniu. Do 
roszczenia z art. 11 ust. 2 dołączyło także roszczenia, którego można było dochodzić 

I KK 443/25              
11 
 
z art. 11 ust.1. Problem w tym miejscu staje się kluczowy dla regulacji art. 8 ust.2 a 
ustawy lutowej. Jak wskazano wyżej, dochodzenie roszczeń na tej podstawie miało 
przed wejściem w życie wskazanej noweli swoje ograniczenia czasowe. Tymczasem 
w omawianej noweli na nowo otwarto możliwość dochodzenia roszczeń (pomimo ich 
oddalenia na warunkach wskazanych w art. 2 ustawy nowelizującej), a ponadto, 
wyłączono (w art. 8 ust. 3) stosowanie przepisu dotyczącego przedawnienia. 
Dokonując analizy systemowej ustawy lutowej po tej zmianie nie sposób nie 
przypomnieć, że nie jest problemem to, iż w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej dalej był 
przepis o niestosowaniu art. 9-11 (bo do dnia 13 sierpnia 1998 r.  w art. 11 ust. 1 był 
przecież określony termin przedawnienia, a roszczenie z art. 8 ust. 2a miało swój 
własny termin do jego dochodzenia), ale to, że w art. 8 ust. 3 wyłączono możliwość 
stosowania terminu przedawnienia z k.p.k. z 1969 r., po włączeniu możliwości 
dochodzenia raz jeszcze tych roszczeń pomimo ich uprzedniego oddalenia (art. 2 
ustawy nowelizującej). W układzie wewnętrznym art. 8 ustawy lutowej istotne jest to, 
że ustęp trzeci bez wątpienia dotyczył toku postępowania zarówno, gdy chodziło o 
roszczenia z art. 8 ust. 1 jak i z art. 8 ust 2a. Wyłączenie art. 489 k.p.k. (z 1969 r.) 
musiało zaś oznaczać, że do roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 
2a ustawy lutowej nie można stosować terminu przedawnienia z art. 489 k.p.k. 
Przedawnienie zaś dalej pozostało w układzie, gdy doszło do unieważnienia 
orzeczenia, a przecież ustawa lutowa nie mogła regulować unieważnienia orzeczeń 
wydanych przez sowieckie organy wymiaru sprawiedliwości. Przyjmując więc tezę o 
autonomiczności i kompletności regulacji w ustawie lutowej kwestii terminów do 
dochodzenia roszczeń (przedawnienia tych roszczeń) stwierdzić trzeba, że od dnia 
14 sierpnia 1998 r. dochodzenie roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy 
lutowej nie było ograniczone czasem, albowiem ustawa lutowa nie regulowała tej 
kwestii w odniesieniu do tych roszczeń.  
Tezę tę (wynik wykładni systemowej wewnętrznej) należało skonfrontować z 
wnioskami wynikającymi z wykładni celowościowo-funkcjonalnej. Pomocne w tym 
zakresie 
są 
bez 
wątpienia 
materiały 
związane 
z 
przebiegiem 
procesu 
ustawodawczego w zakresie dotyczącym noweli z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie 
ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych 
za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr 

I KK 443/25              
12 
 
94, poz. 604; por.  w tym kontekście np. L. Leszczyński, Zagadnienia…, s. 134-136; 
L. Morawski, Zasady…, s. 152-153). Wprawdzie, jak wskazuje się w piśmiennictwie, 
polska praktyka sądowa nie wypracowała dotychczas hierarchii materiałów 
przygotowawczych, ani też standardów posługiwania się nimi, ale bez wątpienia 
materiały legislacyjne spełniają funkcję interpretacyjną, a wśród tych materiałów 
mają znaczenie m.in. uzasadnienia ustawy, poprawki zgłoszone na poszczególnych 
etapach procesu legislacyjnego, wypowiedzi podczas debat (P. Konca, Prawo 
interpretacyjne, Katowice 2022, s. 94-96). Przywołuje się także okoliczność, że 
kontekst legislacyjny, oparty na tym, iż Konstytucja wyznacza ramy procesu 
legislacyjnego, nie pozwala na odrzucenie materiałów legislacyjnych (P. Konca, 
Prawo…, s. 239-240).  Podkreśla się w piśmiennictwie, że możliwe jest przypisanie 
materiałom legislacyjnym waloru wykładni autentycznej (J. Nowacki, Z. Tabor, Wstęp 
do prawoznawstwa, Warszawa 2016, s. 308-309).  Posługując się zatem tą metodą 
wskazać trzeba, że nowelizacja z dnia 16 lipca 1998 r. została zainicjowana przez 
Senat projektem ustawy (uchwała z dnia 20 lutego 1998 r.; druk nr 218; 
https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM;  
https://orka.sejm.gov.pl/Rejestrd.nsf/wgdruku/218/$file/218.pdf). Już w tym projekcie 
znalazły się zmiany w zakresie art. 8 ust. 3 (wyłączenie stosowania art. 489 k.p.k.), 
oraz skreślenia zdania drugiego w art. 11 ust. 1, a także skreślenie wyrazów z art. 11 
ust. 2 ustawy lutowej. W uzasadnieniu wysłanego do Sejmu projektu stwierdzono: 
„Senat stanął na stanowisku, iż zarówno w przypadku roszczeń odszkodowawczych 
dochodzonych na podstawie art. 8 ust.2a ustawy, jak i przewidzianych w sytuacji 
określonej w art. 11 ust. 1 ustawy nie ma podstaw do określania terminów 
przedawnienia tych roszczeń. W opinii Izby celowym jest, aby osoby represjonowane 
jak i członkowie ich rodzin mogli dochodzić powyższych roszczeń bez jakichkolwiek 
barier i przeszkód”. Takie stanowisko było zaprezentowane w toku prac senackich 
Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka i Praworządności na 
posiedzeniu w dniach 21-23 stycznia 1998 r. (stanowisko senatora P. 
Andrzejewskiego co do skreślenia w art. 11 ust. 1 zdania ostatniego i złożony w tym 
zakresie wniosek w toku prac komisji; por. cytat wypowiedzi senatora P. 
Andrzejewskiego: „Tym samym ustawa działałaby jako permanentna. To się tym 
ludziom należy, nie może być to termin, który już wygasł, a my tylko w małym zakresie 

I KK 443/25              
13 
 
przywracamy możliwość ubiegania się o zadośćuczynienie przez osoby głęboko 
skrzywdzone przez systemy totalitarne” https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/006-
T/062G.HTM). Do kwestii tej powrócono na kolejnym posiedzeniu w dniach 19-20 
lutego 1998 r. Treść wniosku senatora P. Andrzejewskiego zreferował w trakcie 
posiedzenia senator Z. Romaszewski. Odnosząc się do wniosku senatora 
Andrzejewskiego podniósł: „Przy czym istotny jest tutaj pierwszy wniosek 
mniejszości, zgłoszony przez pana senatora Andrzejewskiego, bo on reprezentuje 
nieco inną wizję, nieco inną koncepcję rozwiązania problemu, o którym mówimy (…) 
O co więc we wniosku chodzi? O usunięcie z ustawy terminu zgłaszania roszczeń; 
tego, ażeby ten termin został z niej w ogóle wyeliminowany. Przy czym nie tylko z art. 
8 ust. 2a, który dotyczy naszych rodaków na Wschodzie, ale także z art. 11, gdzie 
był wyznaczony trzyletni termin składania wniosków w wypadku represji 
pozasądowych. To dotyczy tych sytuacji, kiedy UB kogoś aresztowało, dwa lata 
trzymało w więzieniu, torturowało, po czym sprawa była umarzana, bo nie znaleziono 
dowodów albo zmieniły się czasy, albo coś jeszcze innego. Zdarzało się i tak, że 
dana osoba była uniewinniana i wówczas o żadnym odszkodowaniu oczywiście nie 
było mowy. Na podstawie art. 11 ust. 1 osoby te miały prawo występować o 
odszkodowanie do państwa polskiego. Termin zgłaszania tych roszczeń zgodnie z 
ustawą wygasł 23 maja 1994 r. Senator Andrzejewski stoi na stanowisku, że ze 
względu na wiek osób, którym te uprawnienia przysługują, należy w ogóle 
zrezygnować z ustalania jakichkolwiek terminów zgłaszania roszczeń. Te roszczenia 
mają być aktualne zawsze. Taka jest, Wysoka Izbo, zasadnicza treść pierwszego 
wniosku 
mniejszości.” 
(https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/008-T/082G.HTM). 
Senat na posiedzeniu w dniu 20 lutego 1998 r. przyjął poprawkę senatora P. 
Andrzejewskiego 
(https://ww2.senat.pl/k4/DOK/DIAR/11/1101.HTM#a3) 
i 
w 
konsekwencji podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o 
zmianie ustawy lutowej w brzmieniu uwzgledniającym zmianę w treści art. 11 ust. 1 i 
2 oraz w art. 8 ust. 3 (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM). Jest 
zatem oczywiste, że intencją projektodawców (Senat RP) było umożliwienie 
bezterminowego dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i zadośćuczynienie na 
podstawie art. 8 ust. 2a (wyłączenie przepisu art. 489 k.p.k.) oraz art. 11 ust. 1. To 
zaś oznacza, że teza przedstawiona powyżej, tj. autonomiczność i kompletność 

I KK 443/25              
14 
 
regulacji w zakresie terminów dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i 
zadośćuczynienia w ustawie lutowej, znalazła potwierdzenie we wnioskach 
wynikających z materiałów wytworzonych w toku procesu legislacyjnego.  
W tym kontekście trzeba ustosunkować się jeszcze do jednej kwestii. Została ona 
przywołana przez autora apelacji w tej sprawie, jak i przez sąd odwoławczy i dotyczy 
obecnej treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, a ściślej rzecz ujmując, ostatniego zdania 
tego przepisu. Zdanie to brzmi: „Roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie 
nie przedawniają się”. W oparciu o zestawienie treści tego przepisu i zdania 
ostatniego art. 8 ust. 2a ustawy lutowej budowana jest bowiem argumentacja, że 
roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej podlegają przedawnieniu, skoro nie ma 
zastosowania art. 11. Zanim do kwestii tej Sąd Najwyższy podejdzie także od strony 
funkcjonalno-historycznej, musi powtórzyć najistotniejszą uwagę. Niemożność 
stosowania art. 9-11 ustawy lutowej dla osób, które były uprawnione do dochodzenia 
roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (zapis ten pojawił się w treści 
ustawy w 1993 r.) miało na celu tylko wyłączenie możliwości dochodzenia przez te 
osoby (osoby uprawnione do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a 
ustawy lutowej) roszczeń z art. 9-11, a nie było związane z kwestią terminu 
przedawnienia. W art. 11 ust. 1 wówczas bowiem dalej termin przedawnienia był i 
został w 1993 r. wydłużony do trzech lat. Zatem argument sądu odwoławczego jest 
chybiony.  
Wyjaśnić należy więc jakie znaczenie miało pojawienie się w art. 11 ust. 1 ustawy 
lutowej zdania: „Roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają 
się”. Zdanie to zostało dodane do tego przepisu kolejną nowelizacją ustawy lutowej. 
Ustawą z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń 
wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego 
bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372) ustalono nowe 
brzmienie art. 11 ust.1 ustawy lutowej, przy czym istotnym novum było właśnie 
dodanie tego zdania (art. 1 pkt 6 ustawy). Przypomnieć wszakże trzeba, że zmiana 
przepisu 
(nowelizacja) 
może 
mieć 
charakter 
zmiany 
prawotwórczej 
lub 
nieprawotwórczej, 
przy 
czym 
zmiana 
nieprawotwórcza 
ma 
charakter 
doprecyzowujący, wyjaśniający, porządkujący (T. Grzybowski, Wpływ zmian prawa 
na jego wykładnię, Warszawa 2013, s. 165). O ile więc generalnie przyjmuje się 

I KK 443/25              
15 
 
domniemanie prawotwórczego charakteru zmian tekstu prawnego, o tyle dostrzega 
się, że choć zmiany przepisu mają walor nowości normatywnej, to domniemanie 
prawotwórczego charakteru zmian nie może być uznawane za aksjomat, albowiem 
zmiana taka może jednak stanowić potwierdzenie dotychczasowych ustaleń 
interpretacyjnych (por. P. Konca, Prawo…, s. 233 i wskazane tam inne wypowiedzi 
piśmiennictwa). Nie sposób więc od razu ustalić jaki charakter miała zmiana 
dokonana w art. 11 ust. 1 nowelizacją z dnia 19 września 2007 r. Charakteru tej 
zmiany i przyczyn uchwalenia nowej wersji przepisu należało poszukiwać w procesie 
legislacyjnym, który w efekcie doprowadził do uchwalenia nowej treści art. 11 ust. 1.  
Dodanie do art. 11 ust. 1 zdania drugiego w brzmieniu: „Roszczenia o 
odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają się” nastąpiło na etapie prac 
Senatu 
(uchwała 
Senatu 
RP 
z 
dnia 
14 
września 
2007 
r.; 
https://ww2.senat.pl/k6/dok/uch/039/527uch.pdf). Z uzasadnienia tej uchwały 
wynikało jedynie, że „poprawka ta zakłada, że roszczenia o odszkodowanie i 
zadośćuczynienie nie przedawniają się”. Z kolei ze sprawozdania stenograficznego 
z 39. posiedzenia Senatu w dniach 13 i 14 września 2007 r. wynika, że jedynym 
głosem do tej kwestii odnoszącym się było stanowisko senatora P. Andrzejewskiego. 
Senator Andrzejewski stwierdził w dyskusji: „To nie może być dorozumiane, to musi 
być napisane expressis verbis. I dlatego, zarówno w tym przepisie art. 11, jak i w tej 
poprawce, którą proponuje Komisja Praw Człowieka i Praworządności, wnoszę o to, 
aby zapisać: roszczenia, o których mowa tu i tu – w każdym przepisie odpowiednio 
– nie przedawniają się” (str. 145 - https://ww2.senat.pl/k6/dok/sten/039/SPR39.pdf). 
Chodziło zatem o nieprawotwórczą zmianę tego przepisu. Zmiana ta miała na celu 
wyjaśnienie, uporządkowanie tej kwestii wprost i przecięcie potencjalnych sporów.  
Nie wynikało z dyskusji, aby to rozwiązanie było bardzo istotne i nosiło charakter 
nowości normatywnej. Konkludując zatem ten wątek podkreślić trzeba, że zmiana w 
treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, dokonana ustawą z dnia 19 września 2007 r., nie 
zmieniła stanu prawnego w porównaniu do stanu poprzedniego. Uregulowała po 
prostu kwestię przedawnienia w sposób wyraźny, choć poprzednio, tj. od dnia 14 
sierpnia 1998 r. (od wejścia w życie ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Dz.U. z 1998 r., 
Nr 97, poz. 604) roszczenia dochodzone na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy lutowej 
nie podlegały przedawnieniu.  

I KK 443/25              
16 
 
Oznacza to, że argumentacja zarówno sądu odwoławczego, jak i prokuratora w 
apelacji była oczywiście chybiona. 
Odwołując się jeszcze do wykładni systemowej oraz funkcjonalnej trzeba wskazać 
na zapis art. 8b ust. 2 oraz art. 11 ust. 3 ustawy lutowej. Oba te przepisy zostały 
dodane ustawą z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne 
orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz 
niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2018 r., poz. 727). Jeśli zestawić 
treść art. 8b ust.  1 i 2 z treścią art. 11 ust. 3 ustawy lutowej to widać wyraźnie 
mechanizm przyjęty co do kwestii przedawnienia. W przypadku stwierdzenia 
nieważności orzeczenia osoba uprawniona wie od kiedy może dochodzić roszczenia 
(art. 6 ustawy lutowej) i dlatego ustala się termin do jego dochodzenia (art. 8 ust. 2 
oraz art. 8b ust. 2 ustawy lutowej; por. także art. 2 noweli z 22 marca 2018 r.). W 
sytuacji, gdy nie ma podstawy do złożenia wniosku o unieważnienie orzeczenia (por. 
art. 7 oraz art. 11 ust. 1 i 2, art.11 ust. 3 w zw. z art. 8b), to roszczenie nie przedawnia 
się. Logikę przyjętą w ustawie lutowej pokazuje zatem nie tylko roszczenie z art. 8 
ust. 2a, ale także kwestia roszczenia z art. 8a ust. 1 ustawy lutowej. Roszczenie to 
nie może się przedawniać nie tylko dlatego, że z art. 8a ust. 2 wynika zastosowanie 
odpowiednio art. 8 ust. 3 ustawy lutowej (a w tym przepisie wyłączono stosowanie 
terminu przedawnienia z k.p.k.), ale także dlatego, iż osoby uprawnione nie mogą 
domagać się stwierdzenia nieważności orzeczenia.  Podobnie rzecz się ma z 
roszczeniami osób internowanych (i ich następców) w związku z wprowadzeniem 
stanu wyjątkowego w Polsce (ta podstawa do roszczenia o odszkodowania i 
zadośćuczynienia do art. 8 ust. 1 została wprowadzona ustawą z dnia 19 września 
2007 r. – Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372). Skoro w tym trybie nie można orzec o 
unieważnieniu decyzji o internowaniu, to roszczenie o odszkodowanie i 
zadośćuczynienie nie podlega przedawnieniu (w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej termin 
na dochodzenie odnosi tylko od uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu 
nieważności orzeczenia – por. także trafne wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku 
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23). 
Trzeba również dostrzec ostatni argument wynikający z wykładni systemowej oraz 
funkcjonalnej. W art. 8 ust. 6 ustawy lutowej – dodanym do ustawy lutowej z dniem 
21 września 2020 r. (art. 11 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. - Dz.U. z 2020 r., poz. 

I KK 443/25              
17 
 
1428) – wprowadzono normę wyłączającą stosowanie przepisu art. 8 ust. 2a do tych 
osób, którym Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych 
przyznał świadczenia pieniężne na podstawie ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o 
świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom zesłanym lub deportowanym przez 
władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 2021 r., poz. 2029). 
Gdyby zatem przyjmować tok rozumowania sądu odwoławczego, to przecież przepis 
ten byłby zbędny, albowiem roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej już się 
przedawniły z dniem 14 sierpnia 2008 r. Przyjmując domniemanie racjonalnego 
ustawodawcy w obszarze, że ustawodawca nie stanowi norm zbędnych (por. np. M. 
Zieliński, Wykładnia…, s. 280-286; L. Morawski, Zasady…, s. 156 oraz s. 159-161) 
nie sposób bronić zasadności wprowadzenia do ustawy lutowej  regulacji z art. 8 ust. 
6 tylko tym, że wprowadzony przepis miałby zastosowanie wyjątkowo, a więc tylko w 
tych sprawach, w których dochodzi się roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy 
lutowej, ale nie podniesiono w toku rozprawy zarzutu przedawnienia.  
Te wszystkie argumenty dowodzą zasadności pierwszego zarzutu kasacji, a zatem 
rażącego naruszenia prawa przez sąd odwoławczy poprzez przyjęcie, że doszło do 
przedawnienia roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a, w sytuacji, gdy 
przepisy Kodeksu cywilnego co do stosowania terminów przedawnienia nie 
mają w ogóle zastosowania do roszczeń z ustawy lutowej, albowiem ustawa 
lutowa ma własną autonomiczną i kompletną regulację w tym zakresie.  Efektem 
tego uchybienia było oddalenie roszczenia, co wskazuje na oczywisty wpływ na 
rozstrzygnięcie sądu odwoławczego. Przedstawiony powyżej wywód prowadzi do 
wniosku, że jeśli w ustawie lutowej brak jest wskazania wyraźnego terminu do 
dochodzenia roszczeń z niej wynikających, to roszczenia te nie ulegają 
przedawnieniu (por. art. 8 ust.2a, art. 8a ustawy lutowej).  
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.  
 
 
[J.J.] 
[r.g.] 
   
  
                 Jarosław Matras      Tomasz Artymiuk     Zbigniew Puszkarski 

I KK 443/25              
18