SN I KK 213/26 POSTANOWIENIE Dnia 21 lipca 2026 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jerzy Grubba na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k. po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 2026r. w sprawie Y. S. i M. L. skazanych za przestępstw o z art. 223§1 k.k., art. 226§1 k.k. i art. 157§2 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k. z powodu kasacji wniesionych przez obrońc ów skazanych od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 5 listopada 2025r., sygn. akt IV Ka 903/25, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia -Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 6 maja 2025r., sygn. akt II K 691/24 postanowił: 1. oddalić obie kasacje uznając j e za oczywiście bezzasadn e, 2. obciążyć skazan ych kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego w częściach na nich przypadających . UZASADNIENIE Kasacje wniesione w imieniu skazanych są bezzasadne w stopniu oczywistym. W pierwszej z nich, autorstwa obrońcy obu skazanych, podniesiono zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 28§1 k.k., art. 226§1 k.k. oraz art. 9§2 k.k. oraz prawa procesowego w postaci art. 433§2 k.k., polegającego na niedostatecznym rozważeniu wszystkich zarzutów wywiedzionej w sprawie apelacji, a konkretnie naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 7 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., art. 424§1 pkt 1 k.p.k. i art. 5§2 k.p.k. Tożsamy zarzut uchybienia procedurze karnej został sformułowany w drugiej kasacji – sporządzonej przez obrońcę Y. S. (pkt 1). W przywołanej kasacji postawiono ponadto zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art. 28§1 k.k. (pkt II). Stawianie w nadzwyczajnym środku odwoławczym zarzutów naruszenia prawa materialnego, w sytuacji, gdy Sąd Odwoławczy utrzymuje w całości orzeczenie Sądu I instancji, stanowi nieprawidłowy zabieg, który nie może przynieść oczekiwanych przez skarżących skutków. W takiej bowiem sytuacji Sąd Odwoławczy nie czyni własnych ustaleń faktycznych ani, następczo, nie dokonuje subsumpcji zachowania pod określoną normę prawną. Tym samym nie stosuje on samodzielnie prawa materialnego, którego naruszenie próbuje mu się zarzucić. Zarzuty postawione w tym zakresie w obu kasacjach należało tym samym uznać za całkowicie nietrafione. Jeżeli zaś chodzi o zarzuty uchybienia przez Sąd Odwoławczy przepisom postępowania, motywy pisemne orzeczenia tego Sądu ich nie potwierdzają. Na wstępie zauważenia wymaga, że wobec skazanego M. L. wywiedziona jedną apelację, zaś wobec Y. S. – dwie, przy czym druga apelacja, dotycząca wyłącznie jego, została sporządzona w sposób zdecydowanie bardziej szczegółowy, zaś zarzuty naruszenia art. 7 k.p.k. opisane w sposób obszerny. To do tych zarzutów nawiązano bezpośrednio w obu kasacjach, choć takie działanie wydaje się – wobec skazanego M. L. – nieuprawnione. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu II instancji prowadzi do wniosku, że Sąd odniósł się do wszystkich zarzutów apelacji, czyniąc to w sposób szczegółowy i rzeczowy. Charakterystyczną cechą w niniejszym postępowaniu było to, że zgromadzone w nim dowody o charakterze obiektywnym nie dawały odpowiedzi na najważniejsze pytanie, a mianowicie, czy skazani mieli świadomość, że atakują funkcjonariuszy Policji. Sam bowiem fakt dokonania ataku gazem pieprzowym pozostawał kwestią bezsporną. Odpowiedzi na to pytanie należało szukać w istocie w dwóch przeciwstawnych grupach dowodów – wyjaśnianiach skazanych i zeznaniach pokrzywdzonych. W tej sytuacji logiczne było, że dokonanie ustaleń faktycznych musiało zostać oparte na jednej z nich, a mianowicie tej, której dowodom, w procesie swobodnej ich oceny, przyznano walor wiarygodności. W ocenie Sądu I instancji wiarygodną, logiczną i zgodną z zasadami doświadczenia życiowego wersję wydarzeń opisali pokrzywdzeni, wskazujący, że atakujący ich mężczyźni przed atakiem rzucili w ich stronę niecenzuralne słowa świadczące o tym, że rozpoznali w nich funkcjonariuszy Policji, ten zaś fakt stał się przyczynkiem do dokonania ataku. Taką ocenę podzielił Sąd Odwoławczy szeroko argumentując dlaczego uznał ją za właściwą i dlaczego postawione w tym zakresie zarzuty wywiedzionych apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie. Analizując wywody Sądu Odwoławczego nie sposób uznać, by powtarzał on argumentację zaprezentowaną przez Sąd Rejonowy, a wprost przeciwnie, poczynił on samodzielne rozważania, wskazujące powody nieuwzględnienia postawionych zarzutów apelacyjnych. Sąd Okręgowy dokładnie przeanalizował też mającą miejsce sytuację i wykazał, które twierdzenia skazanych jawiły się jako niewiarygodne i sprzeczne z zasadami prawidłowego rozumowania czy doświadczenia życiowego. To one przeważyły za negatywną oceną odnośnie do wiarygodności ich wyjaśnień. Uzasadnienie orzeczenia Sądu II instancji świadczy także o tym, że rozpoznał on zarzuty naruszenia art. 410 k.p.k. czy art. 5§2 k.p.k. Trafnie Sąd w tej przestrzeni zauważył, że treść art. 410 k.p.k. nie może służyć zarzutom dokonania nieprawidłowych ocen materiału dowodowego, a także to, że art. 5§2 k.p.k. dotyczy wątpliwości, które ma i nie jest w stanie rozstrzygnąć sąd rozpoznający sprawę, nie zaś wątpliwości którejś ze stron co do prawidłowości rozstrzygnięcia dokonanego przez ten sąd. Co się zaś tyczy zarzutu naruszenia art. 424§1 pkt 1 k.p.k., z treści uzasadnienia wynika, że Sąd i tego zarzutu nie uznał za zasadny, bo choć nie odniósł się do niego wprost, to uznał, że „(…) Sąd meriti swoje stanowisko w sposób należyty uzasadnił w pisemnych motywach wyroku, sporządzonych zgodnie z wymogami o jakich mowa w art. 424 k.p.k.” Dodać jedynie można, że zgodnie z dyspozycją art. 455a k.p.k. nie można uchylić wyroku z tego powodu, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 424 k.p.k. (analogicznie art. 537a k.p.k. odnośnie do orzeczeń odwoławczych). W uzasadnieniach obu kasacji nie skupiono się na wykazaniu błędów po stronie Sądu Odwoławczego, lecz zaprezentowano w istocie własne spostrzeżenia dotyczące oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Takie działanie, na etapie postępowania kasacyjnego, nie jest właściwe. Przypomnieć należy, że postępowanie kasacyjne ma charakter wybitnie sformalizowany i Sąd Najwyższy uprawiony jest w nim do rozpoznania kasacji w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, jego rolą nie jest natomiast wchodzenie w polemikę z poczynionymi w sprawie ocenami materiału dowodowego, ale analiza czy skarżący wykazał, że doszło do rażącego naruszenia prawa mającego istotny wpływ na treść wyroku sądu odwoławczego. Podsumowując należy dojść do wniosków, że autorzy obu kasacji nie wykazali, by Sąd Odwoławczy dopuścił się takich uchybień, które winny skutkować orzeczeniem o charakterze kasatoryjnym. Powyższe skutkowało uznaniem kasacji za bezzasadne w stopniu oczywistym. Skazanych obciążono kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego w częściach na nich przypadających, nie znajdując podstaw do zwolnienia od ich ponoszenia. [J.J.]
Pełny tekst orzeczenia
I KK 213/26
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.