Pełny tekst orzeczenia

I AGa 173/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt I AGa 173/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2026 roku Sąd Apelacyjny w L. I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący SSA Ewa Mierzejewska Protokolant protokolant sądowy Dorota Jędrak po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2026 roku w R. na rozprawie sprawy z powództwa D. D. przeciwko U. Z. - zarządcy sukcesyjnemu (...) S. Z. w spadku o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 24 czerwca 2025 roku, sygn. akt (...) I. 
        oddala apelację; II. 
        zasądza od D. D. na rzecz U. Z. - zarządcy sukcesyjnego (...) S. Z. w spadku kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku, którym je zasądzono. Sygn. akt I AGa 173/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 24 czerwca 2025 roku Sąd Okręgowy w L. oddalił powództwo D. D. przeciwko zarządcy sukcesyjnemu (...) S. Z. w spadku o zapłatę łącznej kwoty 152.380 złotych wraz z odsetkami i kosztami procesu; zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 7.017 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia tytułem zwrotu kosztów procesu oraz nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w L. kwotę 5.288,23 złotych tytułem wydatków tymczasowo pokrytych z sum budżetowych Skarbu Państwa. Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne: D. D. , prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) wniósł o zasądzenie od U. Z. , będącej zarządcą sukcesyjnym przedsiębiorstwa w spadku (...) S. Z. w spadku, kwoty 145.000 złotych tytułem zwrotu ceny używanego ciągnika rolniczego, który nabył od pozwanego, lecz odstąpił od umowy z uwagi na wady pojazdu, jak również kwoty 7.380 złotych tytułem poniesionych przez powoda „kosztów zabezpieczenia pojazdu w warsztacie i zapewnienia przeprowadzenia czynności przez biegłego”. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa podnosząc, że usterki wskazane przez powoda wynikały bezpośrednio z nienależytego korzystania z pojazdu, a ponadto, że powód swoim zachowaniem uniemożliwił spełnienie kontruprawnień sprzedawcy enumeratywnie wymienionych w art. 560 k.c. poprzez uniemożliwienie naprawy pojazdu przez pozwaną. Tym samym nie może się powoływać na dalej idące uprawnienia kupującego, w szczególności na odstąpienie od umowy. Sąd Okręgowy ustalił, że powód D. D. , prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą (...) , znalazł ofertę sprzedaży ciągnika rolniczego N. (...) nr VIN (...) , rok produkcji 2016, wystawioną przez (...) S. Z. w spadku, na stronie internetowej (...) 27 kwietnia 2022 r. powód odbył rozmowę telefoniczną z pracownikiem strony pozwanej - T. D. , który poinformował go, że ciągnik nie był wykorzystywany do pracy w polu, ponieważ był to egzemplarz pokazowy, lecz był wykorzystywany jedynie w sezonie zimowym do odśnieżania placu firmowego. Z uwagi na znaczną odległość od miejsca, w którym znajdował się ciągnik, D. D. nie dokonał oględzin pojazdu przed jego zakupem. W momencie sprzedaży ciągnik miał wypracowane 112,7 motogodzin. Po negocjacjach telefonicznych strony zawarły umowę sprzedaży i ustaliły cenę pojazdu na kwotę 145.000 zł, którą powód uiścił w całości. Pojazd został mu wydany 29 kwietnia 2022 roku. Ciągnik został przetransportowany na nieruchomość należącą do powoda lawetą, za pośrednictwem firmy transportowej, na zlecenie powoda. Na nieruchomości strony pozwanej, pojazd został krótko uruchomiony w celu wjazdu na lawetę. Sporządzono wówczas protokół przekazania ciągnika, w którym nie stwierdzono, aby osoba, która dokonywała transportu pojazdu zgłosiła jakiekolwiek zastrzeżenia. D. D. kupił ciągnik w celu wypożyczenia go E. M. . Ciągnik miał być wykorzystany przy budowie autostrad. Przed sprzedażą ciągnik przechodził badania techniczne. Nie zdarzały się w nim usterki oraz nie był naprawiany. Ogólny stan techniczny ciągnika w momencie wydania powodowi był bardzo dobry i adekwatny do przepracowanych 112,7 motogodzin. Silnik ciągnika posiadał jednak wadę związaną z wadliwą metalową uszczelką głowicy cylindrów. Zamontowana fabrycznie uszczelka głowicy nie posiadała takiej samej ilości i wielkości otworów co kanały chłodzące w bloku silnika przechodzące pionowo wokół każdego z cylindrów do głowicy cylindrów, a w trzech miejscach w ogóle ich nie było. Kanałów chłodzących w bloku silnika i w głowicy było tyle samo i były one takiej samej wielkości. W sumie było ich wokół cylindrów osiemnaście dużych, a w uszczelce znajdującej się pomiędzy nimi były jedynie cztery duże otwory i zamiennie za nie dwanaście znacznie mniejszych. Dla dwóch dużych kanałów chłodzących wokół pierwszego cylindra nie było w uszczelce żadnego otworu i przez to były one zaślepione uszczelką. W bloku silnika pomiędzy cylindrami, jak i w głowicy znajdowało się również sześć małych kanałów, zaś w uszczelce odpowiadało im tylko pięć otworów, a zatem jednego brakowało. Ponadto wszystkie otwory kanałów chłodzenia w uszczelce jako jedyne nie posiadały sylikonowych obwódek uszczelniających, co istotnie zmniejszało szczelność uszczelki w tych miejscach. W okresie od 29 kwietnia 2022 r. do 30 maja 2022 r. ciągnik był wykorzystywany przez powoda do ciągnięcia podczepionej do niego kołowej maszyny oraz załadunku przednią łyżką sypkich ładunków. Łącznie przepracował wówczas 2,1 motogodziny. Podczas pracy ciągnikiem doszło do jego awarii. D. D. skontaktował się z mechanikiem X. K. w celu naprawy ciągnika. X. K. przyjechał na nieruchomość D. D. , gdzie znajdował się ciągnik. Uruchomił silnik na krótką chwilę, aby sprawdzić co się stało. Ciągnik został następnie przetransportowany na lawecie do warsztatu X. K. . W celu zjechania z lawety i zaparkowania w warsztacie ciągnik ponownie został na krótko uruchomiony przez X. K. . Po oględzinach, X. K. stwierdził, że w maszynie mieszają się płyny – olej znajdował się w układzie chłodzenia, awaria ciągnika mogła być spowodowana uszkodzeniem różnych elementów, zaś samo uszkodzenie mogło być rozległe. Decyzją D. D. dalsza naprawa została wstrzymana, a ciągnik został zaparkowany na placu warsztatowym X. K. . W dniu 30 maja 2022 r. D. D. poinformował T. D. o usterce w ciągniku – obecności oleju w zbiorniku na płyn do chłodnicy. D. D. wysłał T. D. zdjęcie licznika, na którym widniała ilość 114,8 motogodzin. T. D. poinformował powoda, że serwisanci strony pozwanej chcą dokonać oględzin ciągnika oraz jego ewentualnej naprawy. W dniu 31 maja 2022 r. powód podał adres, pod którym znajdował się ciągnik oraz wskazał datę oględzin na 1 czerwca 2022 roku. W dniu 1 czerwca 2022 r. na teren warsztatu, w którym znajdował się ciągnik przyjechali serwisanci strony pozwanej – D. M. , X. B. oraz U. C. , którzy dokonali oględzin ciągnika. Serwisanci mieli ze sobą część zamienną – uszczelkę pod głowicę silnika oraz narzędzia niezbędne do dokonania jej wymiany. Uszczelka ta była tak samo wadliwa (miała takie same cechy) jak uszczelka fabrycznie zamontowana w ciągniku, o czym jednak nie wiedzieli. D. D. oraz właściciel warsztatu (...) nie umożliwili serwisantom dokonania naprawy pojazdu. Tego dnia padał deszcz, a ciągnik stał na zewnątrz. Właściciel warsztatu nie umożliwił im wjazdu pod zadaszenie. D. D. nie stawił się w warsztacie podczas oględzin ze względu na wyjazd służbowy. Nie wiedział, że serwisanci tego samego dnia będą chcieli naprawić pojazd. T. D. podjął próbę kontaktu z D. D. oraz zwrócił się z prośbą o wskazanie innego terminu do naprawy ciągnika przez serwisantów strony pozwanej. D. D. nie podał innej daty, w której mogłaby się odbyć naprawa pojazdu. Serwisanci na miejscu usłyszeli od osoby trzeciej, że ciągnik miał służyć do nabierania piachu, był testowany, ale nie przeszedł testu. Awaria ciągnika polegała na krytycznym przegrzaniu silnika, a w konsekwencji, utracie ciśnienia sprężania na wszystkich cylindrach, znacznym ubytku płynu chodzącego silnika oraz wzajemnym wymieszaniu płynu chodzącego silnika z olejem silnikowym, a także rozszczelnieniu uszczelki pod głowicą cylindrów - najpierw na czwartym cylindrze, a później na kolejnych cylindrach. Ponadto doszło do pionowego pęknięcia czwartej tulei cylindrowej w górnej jej części od strony trzeciego cylindra. Istotne znaczenie dla zaistnienia awarii miała fabrycznie zamontowana wadliwa uszczelka głowicy silnika, ponieważ wymusiła w układzie chłodzenia silnika inny obieg chłodzenia. W silniku został stworzony jeden centralny szeregowy względem cylindrów obieg płynu chłodzącego przebiegający kolejno od pierwszego do czwartego cylindra, gdzie dopiero za czwartym cylindrem obieg ten kierowany był do głowicy cylindrów, gdzie zawracał w kierunku pompy cieczy, która znajduje się przed pierwszym cylindrem na czołowej ścianie bloku. Taka sytuacja powodowała, że każdy kolejny cylinder byt ogrzewany prawie całkowitym ciepłem spalania swojego poprzednika, dokładając swoje ciepło następnemu cylindrowi. W konsekwencji ostatni czwarty cylinder był najbardziej przegrzewany. Jednak pomimo zamontowanej wadliwej uszczelki, do krytycznego przegrzania silnika nie doszłoby przy normalnej eksploatacji ciągnika, poprzez uwzględnienie konieczności zmiany biegu i zadania właściwych obrotów silnika w zależności od jego obciążenia dla parametrów jego właściwej pracy. Do uszkodzenia silnika doszło w czasie krytycznego wzrostu jego temperatury, co nie zostało zauważone w odpowiednim czasie przez operatora ciągnika, który kontynuował wykonywanie nim swojej pracy. Przegrzaniu silnika mogła zapobiec spostrzegawczość operatora ciągnika. Pojazd nie posiadał dźwiękowego ani świetlnego sygnału ostrzegawczego, jednak posiadał sprawny wskaźnik temperatury silnika, który informował o ciągle wzrastającej temperaturze płynu chłodzącego. Operator ciągnika nie zareagował w odpowiedni sposób na wzrost temperatury na wskaźnikach. Krytyczne przegrzanie skutkowało gwałtownym ubytkiem płynu chłodzącego i pojawieniem się pary wodnej widocznej dla operatora jako wydobywającej się spod maski. Przy kolejnych uruchomieniach silnika, do których doszło już po zaistnieniu awarii, ubytek płynu chłodzącego postępował, doprowadzając do utraty prawie połowy jego objętości oraz przedostania się do cylindrów oraz wymieszania z olejem silnikowym. Gdyby operator ciągnika zareagował w odpowiednim czasie na krytyczne wskazania zegara temperatury do zaistniałej awarii by nie doszło. Przyczyną powstałej awarii – krytycznego przegrzania silnika - była wada uszczelki głowicy oraz brak reakcji operatora na alarmowe wskaźniki temperatury płynu chłodzącego silnik. Koszt naprawy ciągnika wynosi 26.014,53 zł. Strona pozwana eksploatując sporadycznie ciągnik w okresie zimowym, jak też udostępniając go pokazowo klientom, nawet w porze letniej, nie miała możliwości wykrycia wady silnika. Po awarii ciągnika D. D. wystawił ogłoszenie jego sprzedaży na stronie (...) W opisie ogłoszenia powód wskazał na ogólny stan ciągnika „jakby wczoraj wyjechał od dilera”, ponadto wskazując, że ciągnik jest mocny, silny i zwinny. W ogłoszeniu podano, iż ciągnik ma 122 motogodziny pracy. Powód nie zamieścił informacji o jakichkolwiek usterkach pojazdu. W dniu zgłoszenia stronie pozwanej usterki ciągnika, tj. 30 maja 2022 r. licznik wskazywał na przepracowanych 114,8 mtg. Z kolei w dniu oględzin dokonanych przez biegłego sądowego T. V. , tj. 20 sierpnia 2024 roku stan licznika w ciągniku wskazywał na 116,8 mtg. Zatem w okresie od dnia zgłoszenia stronie pozwanej usterki ciągnika do dnia oględzin dokonanych przez biegłego sądowego ciągnik jako uszkodzony przepracował kolejne 2,0 mtg. Pismem z 8 czerwca 2022 r. powód zawiadomił stronę pozwaną o wadzie przedmiotowego ciągnika. W piśmie tym zawarł również oświadczenie o odstąpieniu od zawartej umowy sprzedaży. Jednocześnie powód wezwał stronę pozwaną do odbioru pojazdu oraz zwrotu zapłaconej ceny w terminie 3 dni od odebrania wezwania. Pismo to zostało doręczone stronie pozwanej 17 czerwca 2022 r. Pismem z 21 czerwca 2022 r. strona pozwana oświadczyła, że nie uznaje roszczeń kierowanych pod jej adresem w piśmie z 8 czerwca 2022 roku. Sąd Okręgowy uznał, że istotną dla ustalenia stanu faktycznego okazała się opinia biegłego sądowego mgr. inż. T. V. , która została . sporządzona w sposób rzetelny, jasny i spójny, przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje do jej przygotowania. Biegły wskazał w opinii, że do krytycznego przegrzania silnika mogło dojść niezależnie od charakteru pracy ciągnika – wolniej podczas normalnej jego eksploatacji i bardzo szybko w czasie ciężkich prac, zaś w opiniach uzupełniających wskazał, że uszkodzenie silnika było spowodowane złą eksploatacją, ale tylko w kwestii braku reakcji operatora ciągnika na wzrost temperatury silnika sygnalizowany mu na tablicy wskaźników oraz, że przy normalnej eksploatacji ciągnika nie doszłoby do przegrzania. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że twierdzenia biegłego pozostają ze sobą w sprzeczności, to jednak późniejsze twierdzenia biegłego stanowią uściślenie twierdzeń biegłego, który rozważał problem przegrzewania się ciągników takiego modelu jak w przedmiotowej sprawie i ostatecznie doszedł do przekonania, że do przegrzania przedmiotowego pojazdu doszło w innych okolicznościach niż wskazywał na to pozwany, tj. nie tylko z uwagi na zamontowaną wadliwą uszczelkę, ale również na skutek niewłaściwego zachowania operatora ciągnika. Biegły stwierdził, że nawet przy niekorzystnej eksploatacji ciągnika operator mógł nie doprowadzić do awarii silnika reagując na wskaźnik temperatury. Sąd doszedł zatem do przekonania, że opinie główna i uzupełniające stanowią kompletną odpowiedź na sporne kwestie, nie zawierają luk i błędów logicznych, a tok rozumowania biegłego został w nich jasno przedstawiony, w związku z powyższym na ich podstawie oparł rozstrzygnięcie w niniejszej spawie. Za niewiarygodne uznał zeznania D. D. w tej części, w której wskazywał, że od momentu odbioru ciągnika od pozwanego do dnia przetransportowania go do mechanika, ciągnik nie był wykorzystywany do żadnych prac, zaś uruchamiany był jedynie w celu zjechania z lawety. Twierdzeniom tym przeczy pozostały materiał dowodowy zebrany w sprawie, z którego wynika, że w okresie od wydania powodowi pojazdu do zgłoszenia usterki pojazd ten przepracował 2,1 motogodziny. Tym samym musiał być uruchomiony i wykorzystywany do pracy. Z opinii biegłego wynika, że ślady znajdujące się w ciągniku świadczą o tym, iż był on wykorzystywany do ciągnięcia podczepionej do niego kołowej maszyny oraz prawdopodobnie załadunku przednią łyżką sypkich ładunków. Ponadto, od dnia poinformowania strony pozwanej o awarii do dnia przeprowadzenia oględzin przez biegłego sądowego ciągnik przepracował kolejne 2 motogodziny, co pozwala przyjąć, że silnik ciągnika uległ znacznemu uszkodzeniu w postaci krytycznego przegrzania, które zaistniało podczas jego pracy, a uwidoczniło się operatorowi ciągnika poprzez podwyższenie wskaźników temperatury systemu chłodzenia oraz wydobycie się pary wodnej spod maski pojazdu. Uszkodzenia wynikały nie tylko z wady uszczelki znajdującej się w pojeździe w momencie jego wydania powodowi, ale także braku reakcji operatora ciągnika na rosnący wskaźnik temperatury. Zatem do usterki pojazdu niewątpliwie doszło, a nadto usterka ta była widoczna poprzez uzewnętrznienie się jej objawów. Sąd Okręgowy ocenił, że brak jest podstaw do uwzględnienia żądania pozwu, które powód opierał na prawie do odstąpienia od umowy sprzedaży na podstawie przepisów o rękojmi. Wskazał, że sprzedawca może uniemożliwić kupującemu skuteczne złożenie oświadczenia o obniżeniu ceny lub odstąpieniu od umowy wymieniając rzecz wadliwą na wolną od wad albo usuwając wadę, gdyż to do sprzedawcy należy wybór między wymianą rzeczy lub usunięciem wady. Aby jednak sprzedawca mógł skutecznie zablokować skorzystanie przez kupującego z uprawnienia do obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy wymagana jest rzeczywista wymiana rzeczy lub usunięcie wady przez sprzedawcę, a nie jedynie samo wyrażenie gotowości podjęcia takich działań. Jednakże w orzecznictwie podkreśla się, że kupującemu nie przysługuje uprawnienie do złożenia takiego oświadczenia jeżeli przez swoje działania lub zaniechania uniemożliwia on sprzedawcy realizację deklarowanej przez niego gotowości wymiany rzeczy lub usunięcia wad. Kupującemu nie wolno zatem udaremnić zamiaru sprzedawcy, co do niezwłocznego usunięcia wad (por. Wyrok Sądu Najwyższego z 15 grudnia 2000 r., IV CKN 191/00, LEX nr 479345). Ponadto, wymiana rzeczy albo usunięcie wady przez sprzedawcę powinno być dokonane niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. W niniejszej sprawie powód poinformował stronę pozwaną o zaistniałej awarii 30 maja 2022 r., na co strona pozwana zareagowała tego samego dnia, odbywając z powodem rozmowę telefoniczną oraz zgłaszając chęć dokonania oględzin oraz ewentualnej naprawy ciągnika. Do wskazania miejsca, w którym znajdował się pojazd oraz ustalenia daty oględzin doszło w dniu 31 maja 2022 r., zaś do samych oględzin kolejnego dnia, tj. 1 czerwca 2022 r. Serwisanci strony pozwanej chcieli tego samego dnia dokonać naprawy ciągnika, bowiem stawili się wraz z częścią zamienną oraz narzędziami niezbędnymi do jej wymiany, jednakże naprawa ciągnika nie została im umożliwiona. Należy mieć na uwadze, że pojazd ten znajdował się w warsztacie należącym do osoby trzeciej. Na miejsce oględzin nie stawił się powód, zaś właściciel warsztatu nie udostępnił serwisantom zadaszonego miejsca, które z uwagi na warunki atmosferyczne panujące tego dnia było jedynym miejscem, w którym mogła odbyć się naprawa. Tym samym, serwisanci nie mieli żadnych możliwości, aby dokonać naprawy pojazdu czy chociażby zorientować się w szczegółach awarii, bowiem uzależnione to było wyłącznie od woli właściciela warsztatu oraz powoda. Uzasadniając swoją nieobecność podczas oględzin powód wskazywał, że tego dnia miał wyjazd służbowy, jednakże data oględzin została ustalona przez strony w dniu 31 maja 2022 r. na kolejny dzień – 1 czerwca 2022 r. Skoro powód wiedział, że następnego dnia nie będzie mógł stawić się na miejscu oględzin, mógł poinformować o tym stronę pozwaną albo wskazać inny termin. Ponadto, powód wskazywał, że nie wiedział, iż tego samego dnia serwisanci będą chcieli dokonywać naprawy pojazdu. Okoliczności wskazane przez powoda nie mogą jednak w żaden sposób usprawiedliwiać jego zachowania, bowiem należy mieć na uwadze, że pracownik strony pozwanej zwrócił się do powoda o wskazanie innej daty na dokonanie naprawy przez swoich serwisantów, na co powód nie odpowiedział. Z korespondencji sms wynika zaś, że powód nie był zainteresowany naprawą ciągnika przez stronę pozwaną, a jedynie zwrotem ceny sprzedaży, co zresztą potwierdził w swoich zeznaniach na rozprawie 9 czerwca 2025 r. podając w wątpliwość skuteczność i profesjonalizm ewentualnej naprawy oferowanej przez stronę pozwaną. Powyższe, zdaniem Sądu Okręgowego przesądza o tym, że powód swoim zachowaniem uniemożliwił sprzedawcy realizację deklarowanej przez niego gotowości do niezwłocznego i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego naprawienia pojazdu, tym samym nie zaktualizowały się podstawy warunkujące uprawnienie do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Jakkolwiek uszczelka, za pomocą której serwisanci chcieli naprawić pojazd, była tak samo wadliwa jak uszczelka zamontowana w ciągniku, to fakt ten sam w sobie nie może przesądzać o tym, że z całą pewnością nie doszłoby do wymiany rzeczy na wolną od wad albo wada ta nie zostałaby usunięta, a tym samym strona pozwana nie mogła zablokować złożenia przez kupującego oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Skoro bowiem serwisanci strony pozwanej nie zostali dopuszczeni do naprawy pojazdu, a jedynie dokonali pobieżnych oględzin, to nie mieli możliwości dowiedzieć się jakie były przyczyny awarii. Nie można bowiem z całą pewnością wykluczyć tego, że po podjęciu działań naprawczych dostrzegliby problem wadliwości uszczelki. Ponadto równie możliwe jest to, że skoro doszło do tak rozległej awarii silnika, to zdecydowaliby się na jego wymianę, wykorzystując do tego zupełnie inne części. Zupełnie niemożliwa do przeprowadzenia na tym etapie jest ocena efektów ewentualnej naprawy ciągnika przez serwisantów, a zatem fakt, iż w dniu oględzin mieli przy sobie wadliwą uszczelkę w żaden sposób nie przesądza o tym, że nie mogliby doprowadzić do wymiany rzeczy na wolną od wad, albo usunięcia tej wady w następstwie kolejnych czynności. Z tych względów roszczenie powoda było niezasadne wobec uniemożliwienia sprzedawcy realizacji deklarowanej przez niego gotowości naprawy pojazdu, nie przysługiwało mu prawo do odstąpienia od umowy, z którego jest wywodzone żądanie pozwu. O niezasadności roszczenia przesądzał również fakt, iż awaria silnika nastąpiła nie tylko ze względu na wadliwą uszczelkę zamontowaną w silniku, ale także niewłaściwą eksploatację ciągnika poprzez brak reakcji operatora na alarmowe wskaźniki temperatury płynu chłodzącego silnik. Gdyby operator w odpowiednim momencie dostrzegł i zareagował na stale rosnący wskaźnik temperatury płynu chłodzącego, do awarii by nie doszło. Co prawda, zamontowana fabrycznie wadliwa uszczelka nadal stanowiłaby wadę pojazdu, jednakże w świetle treści art. 560 § 4 k.c. należałoby wówczas ocenić kwestię jej istotności. W toku niniejszej sprawy powód podkreślał, że awaria silnika nastąpiła samoistnie, wyłącznie z powodu wady pojazdu, bowiem pojazd nie był wykorzystywany do pracy przez powoda, a jego uruchomienie nastąpiło jedynie na chwilę w celu zjazdu/wjazdu z lawety. Twierdzenia powoda nie zostały jednak potwierdzone w toku postępowania dowodowego, z którego jednoznacznie wynika, że od momentu wydania powodowi ciągnika do dnia zgłoszenia usterki stronie pozwanej pojazd przepracował 2,1 motogodziny. Dane te wynikają ze zdjęć licznika pojazdu i nie budzą jakichkolwiek wątpliwości. Ponadto również ślady znajdujące się na pojeździe wskazywały na wykorzystywanie go do pracy. Choć fabrycznie zamontowana uszczelka miała wpływ na zaistniałą awarię, to jednak gdyby zachowanie operatora pojazdu było prawidłowe, to mimo wadliwej uszczelki, do przegrzania silnika by nie doszło. Co więcej, ciągnik już po stwierdzeniu awarii 30 maja 2022 r. do chwili przeprowadzenia oględzin przez biegłego przepracował kolejne 2 motogodziny. Wynika stąd, że powód uruchamiał i wykorzystywał uszkodzony ciągnik, co niewątpliwie miało wpływ na zakres szkód w silniku. Nie bez znaczenia jest również to, że powód zamieścił ogłoszenie sprzedaży ciągnika, w którym podał, iż ciągnik miał przepracowane 122 motogodziny, zaś w toku postępowania powód wskazał, że ilość motogodzin wskazanych w ogłoszeniu w odniesieniu do ilości motogodzin rzeczywiście u niego przepracowanych zgadzała się. Podkreślić należy, że liczba ta w sposób znaczący odbiega od ilości motogodzin, które wskazywał licznik w dniu przeprowadzenia oględzin przez biegłego sądowego. Powyższe może zatem świadczyć o tym, że licznik, w wyniku manipulacji, nie odzwierciedlał rzeczywistej ilości przepracowanych godzin przez ciągnik w okresie, w którym znajdował się w posiadaniu powoda. Wobec powyższego wskazać należy, że do awarii silnika przyczyniło się także niewłaściwe zachowanie operatora ciągnika, a więc okoliczność leżąca po stronie powoda. Mając na uwadze powyższe, oświadczenie powoda o odstąpieniu od umowy Sąd Okręgowy ocenił jako bezskuteczne, a żądanie zwrotu całości zapłaconej ceny – za bezzasadne, co skutkowało oddaleniem powództwa. Dotyczy to również żądania zasądzenia kwoty 7.380,00 zł tytułem kosztów zabezpieczenia pojazdu w warsztacie oraz zapewnienia niezakłóconego przeprowadzenia czynności w związku z wydawaną opinią biegłego sądowego w sprawie. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazał przepisy art. 556 §1 kc , art. 556 1 § 1 kc , art. 560 § 1 kc i art. 415 kc. O kosztach procesu orzekł na podstawie art. 98 § 1kpc , zaś o kosztach sądowych na podstawie art. 113 ust 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2024r., poz. 959) uwzględniając zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód. Zaskarżył wyrok w całości zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 560 § 1 k.c. w zw. z art. 556 1 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że powód utracił prawo odstąpienia od umowy wskutek rzekomego uniemożliwienia sprzedawcy naprawy, podczas gdy zaproponowany sposób naprawy obejmował użycie części (uszczelki) identycznej z fabrycznie wadliwą, był sprzeczny z zasadami wiedzy technicznej (propozycja użycia silikonu jako elementu uszczelniającego w silniku wysokoprężnym), nie dawał obiektywnej gwarancji usunięcia wady w rozumieniu art. 560 § 1 k.c. , a zatem odmowa powoda dotyczyła naprawy nieprzywracającej rzeczy do stanu wolnego od wad; art. 560 § 1 k.c. przez przyjęcie, że samo wyrażenie przez sprzedawcę gotowości naprawy, bez zapewnienia jej skuteczności i zgodności z wiedzą techniczną, blokuje prawo kupującego do odstąpienia, podczas gdy przepis wymaga rzeczywistego i skutecznego usunięcia wady lub wymiany rzeczy; art. 560 § 4 k.c. przez jego pominięcie, mimo że wada miała charakter istotny i wpływała na bezpieczeństwo oraz przydatność maszyny, co samo w sobie uprawniało powoda do odstąpienia od umowy, niezależnie od działań pozwanej; art. 560 § 4 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że minimalne użycie pojazdu (ok. 2 motogodzin) po ujawnieniu się wady wyłącza lub ogranicza prawo powoda do odstąpienia od umowy, podczas gdy: wada istniała już w chwili wydania rzeczy i miała charakter istotny; pozwana nie wykazała, aby to użycie pogłębiło lub spowodowało wadę; użytkowanie miało charakter wyłącznie techniczny (przemieszczenie, załadunek, diagnostyka) i nie stanowiło eksploatacji w rozumieniu przepisów i instrukcji producenta; art. 556 ' § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że powód odpowiada za uszkodzenie pojazdu wskutek rzekomego niedostrzeżenia wzrostu temperatury w trakcie pracy maszyny, podczas gdy wada uszczelki pod głowicą istniała w chwili wydania i miała charakter fabryczny; ujawniła się po ok. 2 motogodzinach pracy, co świadczy o jej istotnym charakterze i nieuchronności awarii; pozwana nie wykazała, aby obsługa była nieprawidłowa lub aby to ona była przyczyną uszkodzenia; ewentualny wzrost temperatury był następstwem wady fabrycznej, a nie jej przyczyną. art. 354 k.c. poprzez jego niezastosowanie, skutkujące bezzasadnym przypisaniem powodowi nagannych pobudek w zakresie obowiązku współdziałania z pozwaną, polegających rzekomo na uniemożliwieniu dokonania naprawy przedmiotowego ciągnika, podczas gdy brak wykonania naprawy wynikał z wadliwej organizacji i nienależytej metodyki działań po stronie pozwanej, a nie z uchylania się powoda od współpracy; art. 5 k.c. poprzez przyjęcie stanowiska całkowicie nieproporcjonalnego wobec okoliczności sprawy i nieuwzględnienie interesu powoda jako strony stosunku prawnego. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, polegającą na pominięciu znaczenia faktu, że uszczelka dostarczona przez serwisanta była tożsama z wadliwą fabrycznie; nieuwzględnieniu zeznań powoda co do propozycji użycia silikonu przez pozwaną celem likwidacji usterki, co wskazuje na nienależyty sposób naprawy; przyjęciu, że możliwa była wymiana na inną część, mimo braku jakichkolwiek dowodów, że pozwana taką część posiadała, planowała zamówić lub mogłaby zamówić; wyciągnięciu błędnych wniosków z opinii biegłego, co doprowadziło do przyjęcia przez Sąd I instancji istotnych ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego materiału dowodowego, tj. że uszkodzenia wynikały nie tylko z wady uszczelki znajdującej się w pojeździe w momencie jego wydania powodowi, ale także braku reakcji operatora ciągnika na rosnący wskaźnik temperatury; pominięciu faktu, że zaproponowany przez pozwaną sposób naprawy nie mógł przywrócić pojazd do stanu wolnego od wad, na co wskazywała opinia biegłego oraz zeznania powoda; art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie istotnych okoliczności faktycznych wskazujących, że brak wykonania naprawy w dniu 1 czerwca 2022 r. wynikał z przyczyn leżących po stronie pozwanej, tj. brak wcześniejszego uzgodnienia z powodem miejsca i terminu faktycznej naprawy; podjęcie próby dokonania naprawy w warsztacie należącym do osoby trzeciej, w którym powód nie uzyskał zgody właściciela na przeprowadzenie prac; brak wolnego stanowiska naprawczego w tym warsztacie; art. 3271 § 1 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną, tj. brak pełnego odniesienia się do zarzutu powoda o wadliwości zaproponowanych części i metod naprawy a także istotności wykrytej wady. Wskazując na powyższe zarzuty, skarżący wniósł o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa oraz obciążenie pozwanego kosztami postępowania za obie instancje. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych odnoszących się do okoliczności istotnych dla jej rozstrzygnięcia, a także przeprowadził prawidłową ocenę prawną tych ustaleń, wraz z trafną subsumpcją, które Sąd Apelacyjny podziela, przyjmując je za własne. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 kpc , należy zauważyć, że w orzecznictwie wielokrotnie wskazywano, iż dla skutecznego jego postawienia konieczne jest wykazanie, które konkretnie zasady lub przepisy naruszył sąd przy ocenie poszczególnych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. Kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może natomiast polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 18 stycznia 2002 roku, I CKN 132/01; z dnia 28 kwietnia 2004 roku, V CK 398/03; z dnia 13 października 2004 roku, III CK 245/04; z dnia 18 czerwca 2004 roku, II CK 369/03; w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99). Nie budzi wątpliwości teza, że jeśli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. , choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest w ogóle powiązania przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważanie oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji. Oceniając zatem zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233§1 k.p.c. jako niezasadny - Sąd Apelacyjny przyjmuje ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego za własne i czyni z nich podstawę swoich rozważań, co do zasady podzielając również ocenę prawną przedstawioną w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. W takiej sytuacji powtarzanie szczegółowych ustaleń faktycznych jest zbędne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.01.1999 r., I PKN 521/98, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22.04.1997 roku, II UKN 61/97). Skarżący upatrywał naruszenia przepisów postępowania w jego zdaniem, dowolnej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie wskazując przy tym jakich konkretnie naruszeń miał się dopuścić Sąd I instancji oceniając zaoferowane przez strony dowody, ani też z jakich przyczyn fakty wynikające z rzeczonych dowodów miałyby prowadzić do uznania roszczenia dochodzonego pozwem za zasadne. Należy zauważyć, że wskazana w apelacji okoliczność, iż uszczelka, z jaką serwisanci strony pozwanej przyjechali na miejsce garażowania ciągnika przez powoda w celu jego oględzin i naprawy, była tożsama z uszczelką zamontowaną fabrycznie w tym pojeździe, która jednakże okazała się wadliwa, została przez Sąd Okręgowy przytoczona w pisemnych motywach wyroku, a tym samym brak podstaw do stwierdzenia, że została ona pominięta przy rozstrzygnięciu sprawy, lub nie nadano jej dostatecznie dużego znaczenia. Nie została również wykazana prawdziwość zarzutu powoda, jakoby serwisanci zamierzali naprawić usterkę pojazdu przy użyciu silikonu. Jest to wyłącznie twierdzenie powoda, nie poparte żadnym dowodem i nie zasługujące na wiarę już choćby z tej przyczyny, że serwisanci pozwanego nie zostali dopuszczeni do przeprowadzenia naprawy ciągnika zakupionego przez powoda, a w związku z tym zarzut, jakoby zamierzali naprawić maszynę nieprofesjonalnie, jest wynikiem jedynie gołosłownych obaw skarżącego, które nie znalazły jakiegokolwiek potwierdzenia w stanie faktycznym sprawy. Z punktu widzenia przesłanek rozstrzygnięcia, nie było istotą ustalenie czy uszkodzenie ciągnika nastąpiło jedynie z wady uszczelki znajdującej się w pojeździe w momencie jego wydania powodowi, czy również z powodu braku reakcji operatora ciągnika na rosnący wskaźnik temperatury płynu chłodzącego silnik, a tym samym za bezprzedmiotowe należy uznać kwestionowanie przez skarżącego tej treści wniosku wyprowadzonego przez Sąd I instancji z przeprowadzonego w sprawie dowodu z opinii biegłego. Słusznie Sąd Okręgowy stwierdził, że w przypadku gdyby operator w odpowiednim momencie zareagował na stale rosnący wskaźnik temperatury płynu chłodzącego i do awarii by nie doszło, to i tak zamontowana fabrycznie wadliwa uszczelka cylindrów silnika stanowiłaby nadal wadę pojazdu, która dodatkowo w przypadku uznania jej za wadę nieistotną w ogóle nie mogłaby stanowić podstawy odstąpienia od umowy przez kupującego ( art. 560§4 kc ). W niniejszej sprawie kwestia istotności wady zakupionego przez powoda pojazdu, zasadnie nie stanowiła przedmiotu oceny Sądu, jako przesłanki rozstrzygnięcia, skoro w pierwszej kolejności wyjaśnienia wymagała kwestia dopuszczalności odstąpienia przez kupującego od umowy kupna-sprzedaży ciągnika, jako jednego z uprawnień kupującego w świetle art. 560 §1 kc. Wskazany przepis, wraz z art. 561kc przewidują cztery uprawnienia kupującego, które ten może realizować w przypadku wystąpienia wad fizycznych lub prawnych objętych rękojmią. Uprawnienia te mają charakter w zasadzie równorzędny, z wyjątkiem prawa do odstąpienia od umowy, na którego wykonanie przez kupującego istotny wpływ posiada sprzedawca. Zważywszy, że powód, jako podstawę żądania zwrotu przez pozwanego należności dochodzonej pozwem powołuje właśnie oświadczenie o odstąpieniu od umowy, jakie zawarł w piśmie skierowanym do sprzedawcy z dnia 8 czerwca 2022 roku (k.15), dla oceny dopuszczalności i skuteczności skorzystania przez powoda z tego uprawnienia, istotne było wyjaśnienie czy pozwany, jako sprzedający skorzystał z przysługujących mu tzw. kontr uprawnień, przewidzianych w § 1 art. 560 kc. Mianowicie, czy „niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego usunął wadę”, albo „uczynił zadość obowiązkowi usunięcia wady”. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, przy ocenie spełnienia przez każdą ze stron umowy przesłanek przewidzianych we wskazanym przepisie art. 560 § 1 kc , należało mieć na uwadze, że z jego treści wynika, iż kupującemu nie wolno udaremnić zamiaru sprzedawcy, co do niezwłocznego usunięcia wad, a w wypadku podjęcia przez kupującego działania lub zaniechania, które uniemożliwia sprzedawcy realizację deklarowanej przez niego gotowości niezwłocznego usunięcia wad, kupującemu nie przysługuje prawo odstąpienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2000 roku, IV CKN 191/00). Istota rozstrzygnięcia sprowadzała się zatem do oceny, czy pozwany wykazał gotowość niezwłocznego usunięcia wady ciągnika, a z drugiej strony, czy kupujący podjął działania lub zaniechania, które uniemożliwiły sprzedawcy realizację deklarowanej gotowości naprawy. Prawidłowa jest ocena powyższej przesłanki przez Sąd Okręgowy, sprowadzająca się do ustalenia, że pozwany podjął działania mające na celu niezwłoczne usunięcie usterki ciągnika, lecz powód uniemożliwił dokonanie jego naprawy poprzez nie dopuszczenie serwisantów pozwanego do wykonania prac naprawczych, bezpodstawnie zarzucając, że nie wykonają oni naprawy prawidłowo oraz, że nie interesuje go żadna naprawa, tylko zwrot pieniędzy. Natomiast za pozbawione podstaw i jedynie polemiczne należy uznać zarzuty apelującego, który wskazując na rzekome naruszenie przepisów art. 560 § i §4kc oraz art. 556 1 §1kc , twierdzi, że zaproponowany przez pozwanego „sposób naprawy obejmował użycie części (uszczelki) identycznej z fabrycznie wadliwą, był sprzeczny z zasadami wiedzy technicznej (propozycja użycia silikonu jako elementu uszczelniającego w silniku wysokoprężnym), nie dawał obiektywnej gwarancji usunięcia wady, która miała charakter istotny i wpływała na bezpieczeństwo oraz przydatność maszyny, co samo w sobie uprawniało powoda do odstąpienia od umowy, niezależnie od działań pozwanej”. Bezpodstawność powyższych zarzutów potwierdzają nie tylko dowody z zeznań świadków - pracowników pozwanego, którzy uczestniczyli w próbie dokonania naprawy usterki ciągnika, zgłoszonej przez powoda i zrelacjonowali przebieg zdarzeń w miejscu garażowania maszyny, sprowadzających się do nie udostępnienia im ciągnika do naprawy (świadkowie: T. D. k.355-356v, D. M. k.357 i odwr. X. B. k.366v-367v), ale także treść korespondencji stron, z której jednoznacznie wynika, że powód, nie stawiwszy się w umówionym terminie na naprawę ciągnika, zażądał od strony pozwanej komunikacji „esemes”, po czym zarzucił, że nie został poinformowany „że będziecie od razu naprawiać”, a następnie wprost poinformował o braku zainteresowania dokonaniem naprawy ciągnika, żądając „zwrotu pieniędzy i kosztów z mojej strony inaczej być nie może…”, zaś ostatecznie zwrócił się do pozwanego: „czekaj na moje pismo od adwokata… „, jestem zajęty!!!! A pan mi udowadnia prawdę, sąd rozstrzygnie…” (korespondencja sms-owa k. 421v-422). Przebieg zdarzeń opisany przez pozwanego oraz przez wskazanych wyżej świadków, których zeznania zostały prawidłowo ocenione przez Sąd Okręgowy jako wiarygodne, uzasadniają uznanie za bezpodstawny również zarzut apelującego, jakoby pozwany jedynie wyraził gotowość naprawy, bez zapewnienia jej skuteczności i zgodności z wiedzą techniczną. Nie sposób uznać za racjonalną argumentację skarżącego, że proponowana przez serwis sprzedawcy naprawa byłaby nieprofesjonalna, skoro powód w ogóle nie dopuścił do jej dokonania, zaś Jego twierdzenie, że naprawa odbyłaby się przy użyciu silikonu, nie znajduje żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. Wręcz przeciwnie, w.w świadkowie, zajmujący się od lat tego rodzaju naprawami, zaprzeczyli aby w ten sposób zamierzali przeprowadzić naprawę ciągnika powoda. Powód pomija przy tym okoliczność, że po dokonaniu naprawy, przysługiwałoby mu prawo sprawdzenia jej prawidłowości, w tym poprawności pracy maszyny. Rzecz zatem w tym, że powód nie chciał przeprowadzenia naprawy zakupionego ciągnika i nie respektując przysługującego sprzedawcy prawa, (a zarazem obowiązku) naprawienia rzeczy sprzedanej, uniemożliwił pozwanemu jej przeprowadzenie. Wbrew zatem zarzutom apelującego, fakt uniemożliwienia przeprowadzenia naprawy ciągnika serwisantom sprzedającego, którzy w tym celu przyjechali na miejsce jego garażowania, stanowiło pozbawienie sprzedawcy możliwości niezwłocznego usunięcia wady, co oznacza, że kupującemu nie przysługuje prawo odstąpienia od umowy, a po stronie pozwanego nie zachodzi konieczność wykazania „rzeczywistego i skutecznego usunięcia wady lub wymiany rzeczy”, jak zarzuca skarżący. Jak już wyżej wyjaśniono, okoliczność czy wada ciągnika miała charakter istotny, a także czy wpływała na bezpieczeństwo oraz przydatność maszyny, nie wpływała na modyfikację uprawnień stron umowy w sposób, jaki wskazuje skarżący, tj. poprzez uprawnienie powoda do odstąpienia od umowy, niezależnie od działań strony pozwanej. Wskazany przez skarżącego fakt używania ciągnika przez powoda po ujawnieniu się wady, czego potwierdzeniem jest stan licznika jego pracy zwiększony o ok. 2 motogodziny pomiędzy datą zgłoszenia wady pozwanemu, a datą badania ciągnika przez biegłego, nie ma wprawdzie znaczenia dla oceny możliwości odstąpienia od umowy, która, jak wyżej wskazano, wyłączona była z innych przyczyn, to jednak jest okolicznością potwierdzającą nierespektowanie przez kupującego wymogu nie pogarszania stanu uszkodzonej maszyny poprzez jej dalsze używanie. Nie sposób przy tym uznać, że różnica między stanem licznika z daty zakupu ciągnika wynoszącym 112 motogodzin, a z daty jego oględzin przez biegłego wynosząca 122 motogodziny, była wynikiem jedynie użytkowania o charakterze wyłącznie technicznym, tj. związanym z „przemieszczeniem, załadunkiem i diagnostyką”, na jakie wskazuje skarżący. Chybione są również zarzuty apelującego wskazujące na rzekome naruszenie art. 354 kc i art. 5 kc. Sąd Okręgowy prawidłowo oceniając całokształt okoliczności sprawy, trafnie uznał, że powód uchybił obowiązkowi współdziałania z pozwaną, co przejawiało się w przebiegu całości komunikacji między stronami. Powód nie podważył prawdziwości twierdzenia pozwanego, że w odpowiedzi na zawiadomienie powoda o usterce ciągnika w dniu 30 maja 2022 roku, w tym otrzymaniu od niego sms-a o treści: „idzie olej do wody”, pozwany już następnego dnia wysłał trzech swoich serwisantów, zaopatrzonych w części zamienne do naprawy maszyny, na miejsce garażowania ciągnika, które wskazał powód. Powód, mimo posiadania informacji o przyjeździe pracowników pozwanej, nie przybył do miejsca garażowania ciągnika, które mieściło się na posesji wykorzystywanej pod warsztat mechaniczny X. K. , dokonującego napraw innych maszyn powoda. Serwisanci, pomimo oczekiwania na interwencję powoda, zawiadomionego telefonicznie o ich obecności, nie zostali dopuszczeni do naprawy ciągnika i opuścili teren posesji i warsztatu X. K. . Również późniejsze prośby pracownika pozwanej - T. D. - dotyczące umówienia z powodem kolejnej wizyty serwisantów w celu naprawy ciągnika, spotkały się z brakiem odpowiedzi ze strony powoda. Okoliczności te potwierdzają prawidłowość oceny Sądu I instancji, że to powód uniemożliwił dokonanie naprawy przedmiotowego ciągnika, nie zaś, jak zarzuca apelujący, przyczyną nie wykonania naprawy była „wadliwa organizacja i nienależyta metodyka działań po stronie pozwanej”. Skarżący nawet nie wskazał w czym miałaby przejawiać się taka zarzucana postawa pozwanej. Ustalenie przez Sąd Okręgowy, że brak było podstawy do odstąpienia od umowy przez powoda i w konsekwencji oddalenie żądania dotyczącego zwrotu przez pozwanego ceny zakupu ciągnika i bliżej nie sprecyzowanych kosztów „jego zabezpieczenia”, nie narusza zasad współżycia społecznego, w rozumieniu art. 5 kc. Skarżący nie tylko nie wskazał jaki zasady miały zostać naruszone zaskarżonym orzeczeniem, ale nadto, całkowicie nietrafnie zarzuca, jakoby stanowisko Sądu I instancji wyrażone w tym wyroku było „całkowicie nieproporcjonalne wobec okoliczności sprawy i nie uwzględniało interesu powoda jako strony stosunku prawnego”. Zarzut ten pomija fakt, że oddalenie powództwa powoda, choć z przyczyn oczywistych nie jest zgodne z interesem skarżącego, to jednak wynika z potrzeby respektowania wskazanych wyżej przepisów prawa i w żadnym wypadku nie stanowi ich nadużycia. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny stwierdza, że apelacja powoda nie zawiera żadnych uzasadnionych podstaw faktycznych ani prawnych, co skutkuje koniecznością jej oddalenia, o czym orzeczono na podstawie art. 385 kpc . O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu przewidzianą w art. 98 kpc w związku z art. 391 §1 kpc , obciążając powoda, którego apelacja została oddalona obowiązkiem zwrotu kosztów pozwanej. Obejmują one wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 4.050 złotych, ustalone zgodnie z §2 pkt 6 w związku z § 10 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2022 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U z 2024 roku. poz. 762).