Sygn. akt I ACa 546/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 czerwca 2026 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Edyta Pietraszewska Protokolant: st. sekr. sąd. Monika Moskal-Grębowska po rozpoznaniu w dniu 8 czerwca 2026 r. na rozprawie sprawy z powództwa U. C. przeciwko (...) S.A. w S. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 14 marca 2025 r., sygn. akt I C 332/24 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się tego postanowienia do dnia zapłaty. SSA Edyta Pietraszewska Sygn. akt I ACa 546/25 UZASADNIENIE wyroku z 8 czerwca 2026 r. Powódka U. C. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. w S. 58 087,78 (...) z ustawowymi odsetkami od kwoty 56 234,88 (...) od 6 grudnia 2023 r. i od kwoty 1852,90 (...) od 8 dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu oraz 39 951,67 zł z ustawowymi odsetkami od 6 grudnia 2023 r., jak również o ustalenie, że umowa kredytu zawarta między stronami 21 sierpnia 2007 r. jest nieważna. Pismem z 15 listopada 2024 r. powódka cofnęła pozew co do kwoty 14 173,01 (...) wraz z odsetkami, ze zrzeczeniem się roszczenia Powódka powołała się na nieważność umowy kredytu i przepisy o nienależnym świadczeniu, uiszczonym bankowi w wykonaniu nieważnej umowy. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc iż brak jest podstaw stwierdzenia nieważności umowy. Podniósł też zarzut braku legitymacji czynnej powódki oraz zarzut zatrzymania świadczenia. Sąd Okręgowy w Rzeszowie, wyrokiem z 14 marca 2025 r.: I. ustalił, że umowa kredytu zawarta 21 sierpnia 2007 r. między U. C., a (...) S.A. z siedzibą w S. - poprzednikiem prawnym pozwanego, jest nieważna, II. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 43 914,77 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: - od kwoty 42 061,87 (...) od 6 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty, - od kwoty 1 852,90 (...) od 13 marca 2024 r. do dnia zapłaty, III. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 39 951,67 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty; IV. umorzył postępowanie w zakresie żądania zapłaty kwoty 14 173,01 K., V. zasądził od pozwanego na rzecz powódki 9143,81 zł tytułem kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. W uzasadnieniu wyroku sąd ustalił, że powódka w 2007 r. poszukiwała kredytu na zakup mieszkania i jego wykończenie. W czasie spotkań w banku powódce nie przedstawiono szczegółowych informacji o ryzyku kursowym i mechanizmach indeksacji kredytu, w szczególności nie okazywano żadnych symulacji obrazujących wzrost zadłużenia w przypadku wzrostu kursu waluty, ani historycznych kursów franka. Powódka pozostawała w przekonaniu, że kredyt indeksowany jest korzystniejszy niż kredyt w PLN. Nie miała wiedzy o spreadach walutowych, ani o zasadach ustalania kursów waluty przez bank. Umowa została zawarta 21 sierpnia 2007 r. między powódką, a (...) S.A. w S.. Zgodnie z treścią umowy bank udzielił kredytu w kwocie 90 034,60 (...) na sfinansowanie zakupu mieszkania. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, obliczanej jako suma stawki referencyjnej LIBOR i stałej marży banku. Spłata kredytu miała nastąpić w 357 ratach, z rachunku walutowego prowadzonego w (...). Zabezpieczeniem kredytu była m.in. hipoteka wyrażona w (...). Do umowy miał zastosowanie Regulamin produktów kredytowych dla klientów indywidualnych. W Regulaminie wskazano, że „przewalutowanie” oznacza wymianę waluty po obowiązującym w banku w dniu transakcji kursie kupna/sprzedaży. Jednocześnie z zawarciem umowy kredytu bank otworzył dla powódki rachunek w walucie PLN i w walucie (...), przeznaczony do realizacji umowy kredytu. W wykonaniu umowy bank wypłacił powódce łącznie 202 060,65 zł, jako równowartość kwoty 88 017,89 (...). Powódka w ramach spłaty kredytu uiściła na rzecz banku 43 914,77 (...) i 39 951,67 zł. Pismem z 23 listopada 2023 r. powódka wezwała bank do zapłaty w/w spłaconej kwoty, w terminie 7 dni, powołując się na nieważność umowy kredytu. Pozwany odebrał wezwanie 26 lutego 2024 r. i pismem z 15 grudnia 2023 r. odmówił uznania roszczenia. Sąd dokonał ustaleń na podstawie dowodów z dokumentów i zeznań powódki, uznając je za wiarygodne, spójne i logiczne. Sąd Okręgowy uznał, że strony zawarły umowę o kredyt denominowany do waluty obcej, który należy traktować jako kredyt złotowy. Świadczenie banku zostało spełnione w PLN, a świadczenie powódki częściowo w walucie krajowej. Umowa stron jest nieważna, bowiem jest sprzeczna z zasadą swobody umów, określoną w art. 353 1 k.c. oraz z zasadami współżycia społecznego. W umowie w sposób nierównomierny zostało rozłożone ryzyko, naruszono równowagę kontraktową stron i zasady uczciwości kupieckiej. Bank przerzucił na powódkę ryzyko zmiany kursu waluty, a własne ryzyko ograniczył w znacznym stopniu. Pozwany mógł w sposób swobodny ustalać kurs waluty stosowany do przeliczeń w ramach umowy, co narusza równorzędność stron stosunku cywilnoprawnego. Umowa jest sprzeczna z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, bowiem wprowadzenie do niej klauzul przewidujących spread walutowy i przewalutowanie świadczeń jest niezasadne w stosunkach z konsumentami. Konsument zmierza do zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych i nie ma wiedzy o skomplikowanych przeliczeniach walutowych oraz ryzyku kursowym. Bank wykorzystał w ten sposób przewagę kontraktową i nie dopełnił w sposób właściwy obowiązku informacyjnego. Złożenie przez powódkę oświadczenia, że została poinformowana o ryzyku związanym z kredytem nie świadczy o rzeczywistym przekazaniu takiej wiedzy przez bank w odpowiednim zakresie. Sąd zwrócił uwagę, że również oświadczenie to było sformułowane w sposób skomplikowany, trudny do zrozumienia dla konsumenta. Bank uzyskiwał dodatkowy dochód w związku z zastosowaniem spreadu walutowego, po kursie wyznaczonym przez bank. Istnienie wewnętrznych regulacji banku w sprawie zasad ustalania kursu nie ma znaczenia w stosunkach z osobami trzecimi. Sąd dokonał oceny umowy pod kątem zamieszczenia w niej klauzul niedozwolonych. Uznał, że w postanowieniach określających mechanizm przewalutowania nie wskazano sposobu ustalania kursów waluty przez bank. Bank mógł zatem samodzielnie ustalać kursy, według przyjętych przez siebie założeń. Nie ma przy tym znaczenia jak bank w rzeczywistości kursy te ustalał, bowiem ocenie podlega treść zapisów umownych. Powódka w ramach umowy z bankiem jest konsumentem, bowiem kredyt został przeznaczony na cele mieszkaniowe, bez związku z działalnością gospodarczą lub zawodową. Postanowienia umowy obejmujące mechanizm przeliczeń nie były indywidualnie negocjowane. Powódka nie miała na nie rzeczywistego wpływu, a umowa została sporządzona według wzorca przygotowanego przez bank. Wskazane w uzasadnieniu postanowienia umowy i regulaminu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Konsument nie był świadomy rozmiaru ryzyka związanego z tego rodzaju zobowiązaniem, zaciąganym na wiele lat. Naruszona została równowaga kontraktowa stron i zasady uczciwości kupieckiej, przy czym sąd w tym zakresie odwołał się do argumentów przedstawionych przy omówieniu naruszenia zasad współżycia społecznego. Bank skonstruował umowę w taki sposób, że powódka w chwili zawarcia umowy nie znała swojego zobowiązania, bowiem było ono uzależnione od kursu franka w danym dniu. Wskazane klauzule dotyczą głównych świadczeń stron i nie były sformułowane w sposób jednoznaczny, bowiem bez szerokich informacji udzielonych konsumentowi nie był on w stanie zrozumieć mechanizmu denominacji i ryzyka, jakie wiąże się z zawarciem tego rodzaju umowy. Klauzule uznane za niedozwolone są bezskuteczne wobec konsumenta i nie ma możliwości zastąpienia ich innymi regulacjami, bez zgody stron. Dokonanie przez sąd zmian w tych postanowieniach umownych jest sprzeczne z zasadami Dyrektywy 93/13, gdyż mogłoby podważyć zniechęcający skutek wobec przedsiębiorców stosujących takie klauzule. Brak jest w prawie krajowym przepisów dyspozytywnych, które mogłyby mieć zastosowanie, a zatem umowa nie może obowiązywać, bowiem po usunięciu klauzul określających mechanizm denominacji, nie ma możliwości ustalenia wysokości głównych świadczeń stron. Sąd nie uwzględnił zarzutu zatrzymania zgłoszonego przez stronę pozwaną. Uznał, że umowa kredytu nie jest umową wzajemną, zatrzymanie przez bank świadczenia pieniężnego nie służy zabezpieczeniu, ale stanowi spełnienie świadczenia, pozwany ma nadal zabezpieczenie w postaci hipoteki, a zgodnie z orzecznictwem (...) takie utrudnienie konsumentowi odzyskania świadczeń jest niedopuszczalne. Wysokość roszczenia powódki była niesporna, a zatem sąd zasądził na jej rzecz kwotę określoną w ostatecznie sprecyzowanym pozwie. Pozwany pozostawał w opóźnieniu od daty, w której roszczenie powódki stało się wymagalne, tj. od daty w której upłynął termin określony w wezwaniu do zapłaty. O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosunkowo, przy uwzględnieniu że powódka utrzymała się ze swoim roszczeniem w 78,78%. Od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie apelację złożył pozwany, zaskarżając wyrok w pkt I, II, III i V. Wniósł o jego zmianę przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje. Pozwany złożył zarzuty naruszenia przepisów postepowania i przepisów prawa materialnego: - nieustalenie przez sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a to że: ⚫ zgodnie z § 4 ust. 4 i 5 Regulaminu podstawowym i domyślnym sposobem wypłaty kredytu udzielonego w walucie obcej była wyplata w walucie kredytu ((...)), ⚫ podstawowym i domyślnym sposobem spłaty rat kredytu była spłata w walucie kredytu ((...)), zgodnie z pkt 8.8 umowy i § 2 pkt 21 Regulaminu, ⚫ powódka od chwili zawarcia umowy nie miała obowiązku korzystania z tabeli kursów banku, skoro wypłata kredytu w PLN i jego spłata w walucie krajowej były jedynie jedną z oferowanych przez bank możliwości realizacji zobowiązania – zgodnie z pkt 8.8 umowy i § 9 ust. 4 Regulaminu, ⚫ kredyt został oddany powódce do dyspozycji w walucie (...), na prowadzony w banku rachunek w tej walucie, co przesądza o walutowym charakterze kredytu, ⚫ kursy kupna/sprzedaży waluty były ściśle skorelowane z kursami średnimi NBP i miały charakter rynkowy, co wyklucza przyjęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta, - art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie błędnych ustaleń podstawy faktycznej rozstrzygnięcia: ⚫ ustalenie, że umowa stron nie jest umową o kredyt walutowy, w sytuacji gdy umowa została zawarta w walucie obcej z zastrzeżeniem różnych możliwości jej wykonywania, o czym świadczą zapisy pkt 1, pkt 6.1 i pkt 9 umowy oraz fakt, że kwota kredytu i raty kredytu zostały określone w walucie (...), spłata rat miała nastąpić z rachunku prowadzonego w (...) i tak częściowo raty były uiszczane, ⚫ ustalenie, że umowa zawiera klauzule abuzywne, a wysokość zobowiązania powódki nie została określona w sposób jednoznaczny, podczas gdy maksymalna wysokość zobowiązania powódki została wprost w określona w umowie w walucie obcej i bank nie miał możliwości jednostronnego modyfikowania wysokości tego zobowiązania, saldo kredytu od początku było ustalone w walucie obcej, przeliczenia waluty były tylko jednym ze sposobów rozliczeń, a powódka od chwili zawarcia umowy miała możliwość spłaty kredytu w (...), a tabela kursów banku była wykorzystywana wyłącznie w przypadku wyboru przez powódkę sposobu spłaty w PLN, ⚫ ustalenie, że powódka nie została w sposób odpowiedni pouczona o ryzyku kursowym, podczas gdy zasady doświadczenia życiowego wskazują, że w przypadku gdyby treść umowy nie była dla powódki zrozumiała, prosiłaby pracownika banku o odpowiednie wyjaśnienia, zwłaszcza że powódka jest prawnikiem, sędzią Sądu Okręgowego i ma ponadprzeciętne wiadomości na temat mechanizmu wymiany walut; powódka została przez bank pouczona o ryzyku kursowym i podpisała stosowne oświadczenie w tym zakresie, ⚫ ustalenie, że wyeliminowanie z umowy klauzul przeliczeniowych prowadzi do nieważności umowy, podczas gdy przedmiotowy kredyt jest kredytem walutowym i świadczenia stron są określone w (...), bez konieczności stosowania przeliczeń, a zatem umowa może być wykonywana przez świadczenia w walucie kredytu, ⚫ powódka nie miała możliwości negocjowania treści umowy, a pracownik banku nie poinformował jej o takiej możliwości, podczas gdy kwota i waluta kredytu zawsze jest wynikiem indywidualnych uzgodnień, podobnie jak kwestia wypłaty kredytu, skoro bank oferował możliwość wypłaty bezpośrednio w walucie obcej, - art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. i art. 247 k.p.c. przez dowolne uznanie zeznań powódki za wiarygodne, pomimo ich sprzeczności z dowodami z dokumentów i zasadami doświadczenia życiowego, skoro świadomość zmienności kursów waluty jest wiedzą powszechną, dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny, a powódka jest zainteresowana korzystnym dla niej rozstrzygnięciem, - art. 316 § 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie stanu rzeczy istniejącego w dacie wyrokowania, w sytuacji gdy umowa mogła być wykonywana przez spłatę rat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, a co więcej – w taki sposób była rzeczywiście częściowo wykonywana, - art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt 1, pkt 8.8 umowy oraz § 4 ust. 4 i 5, § 2 pkt 20 Regulaminu i art. 365 § 1 i 2 k.c. przez przyjęcie, że możliwe jest dokonanie wykładni postanowień umowy w oderwaniu od zasad składniowych i znaczeniowych języka i w rezultacie błędne uznanie, że bank udzielił kredytu denominowanego do waluty obcej, podczas gdy strony zawarły umowę o kredyt walutowy, a rozliczenia w PLN były jedynie wynikiem decyzji powódki, - art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 i 4, prawa bankowego przez uznanie, że w dniu zawarcia umowy nie była znana ostateczna wysokość kredytu, - art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego i art. 353 1 k.c. w zw. z art. 68 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, przez uznanie że umowa jest nieważna, jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, podczas gdy przepisy o ochronie konsumentów maja pierwszeństwo przed przepisami i nieważności umowy na podstawie art. 58 k.c., sposób określenia kwoty kredytu i rat kredytu był typowy dla kredytu walutowego i wartości te zostały precyzyjnie określone w walucie (...), w dacie zawarcia umowy żadne przepisy nie zobowiązywały banków do szczegółowego określana w umowie sposobu ustalania kursów waluty, nie jest możliwe przewidzenie zmian kursów waluty w przyszłości, zwłaszcza w okresie 30 lat obowiązywania umowy, a nadto umowa przewidywała mechanizmy eliminujące ryzyko kursowe po stronie kredytobiorcy - art. 385 1 § 1 k.c. przez przyjęcie, że kwestionowane postanowienia stanowią niedozwolone postanowienia umowne, w sytuacji gdy żadne z tych postanowień nie narusza interesu powódki w sposób rażący, ani dobrych obyczajów, a nadto że postanowienia umowy zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, że ewentualna abuzywność postanowień umowy powoduje jej nieważność, - art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c., art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 358 k.c., przez błędne przyjęcie, że abuzywność spornych postanowień umowy może uzasadniać nieważność umowy w całości, w sytuacji gdy umowa kredytu po wyeliminowaniu kwestionowanych postanowień mogła być wykonywana przez spłatę rat bezpośrednio w walucie (...), spłaty kredytu mogły być rozliczone na podstawie średniego kursu NBP, w chwili orzekania przepisy prawa bankowego uniemożliwiały stwierdzenie nieważności umowy, a dodatkowo istnieje przepis dyspozytywny (art. 358 k.c.) który może mieć zastosowanie, - art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, przez uznanie, że postanowienia umowy nie zostały określone w sposób jednoznaczny, ze względu na brak wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych oraz że o wyborze sankcji stanowiącej konsekwencję stwierdzenia abuzywności postanowień umowy decyduje konsument, podczas gdy możliwość dalszego obowiązywania umowy należy określać według kryteriów obiektywnych, - art. 189 k.p.c. przez uznanie, że powódka ma interes prawny do wystąpienia z powództwem o ustalenie, podczas gdy nie istnieje po stronie powodowej obiektywna potrzeba wprowadzenia jasności i pewności jej sytuacji prawnej, skoro pozostaje ona ukształtowana umową kredytu, a nadto powódce przysługuje dalej idące powództwo o świadczenie, a wydanie wyroku ustalającego nie kończy sporu między stronami, - art. 410 w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 pkt 2 i 4 przez pominięcie, że wszelkie świadczenia powódki zostały zapłacone w wykonaniu ważnej i wiążącej umowy, - art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., przez zasądzenie odsetek za opóźnienie od kwoty wyrażonej w walucie obcej, w sytuacji gdy art. 481 k.c. odnosi się wyłącznie do świadczeń w walucie polskiej. Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Stanowisko Sądu Apelacyjnego: Sąd II instancji uznał za nieuzasadnioną apelację strony pozwanej. Ustalenia sądu I instancji są prawidłowe, wobec czego Sąd Apelacyjny przyjął je za własne, podzielając również przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oceny prawne, W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego dotyczących postępowania dowodowego i ustaleń faktycznych (art. 233 § 1 k.p.c.). Zgodnie z treścią tego przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Wyrażona w tym przepisie zasada swobodnej oceny dowodów oznacza, że jeżeli sąd zgromadził materiał dowodowy z poszanowaniem przepisów prawa procesowego, wszechstronnie ów materiał ocenił i wyprowadzając wnioski natury faktycznej nie naruszył reguł logicznego myślenia i doświadczenia życiowego to w takim przypadku dokonana w konkretnej sprawie ocena dowodów powinna pozostawać pod ochroną prawa procesowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak między innymi Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 14.10.1998 r., II CKN 4/98 oraz wyroku z 10.04.2000 r., V CKN 17/00). Umowa o kredyt zawarta między stronami jest umową o kredyt denominowany do waluty obcej. Kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej, ale wypłacona w walucie polskiej, przy czym dla przeliczenia kursu waluty zastosowano zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe. Spłata kredytu wraz z odsetkami następowała częściowo w walucie polskiej. Z uwagi na powyższe należy przyjąć, iż pozwany udzielił powódce kredytu „złotówkowego”. W przypadku umowy o kredyt denominowany z kursem waluty obcej powiązana jest wysokość świadczeń obu stron. Pomiędzy kredytodawcą a kredytobiorcą nie dochodzi do transakcji mających za przedmiot walutę obcą. W treści umów brak jest postanowień, które mogłyby być rozumiane jako oświadczenia woli o przeniesieniu własności waluty obcej lub przelewie wierzytelności mającej za przedmiot walutę obcą. Postanowienia przeliczeniowe nie służą dokonywaniu transferów walutowych pomiędzy stronami, lecz określaniu rozmiaru świadczeń pieniężnych mających za przedmiot walutę krajową przy użyciu innego miernika wartości. Umowa o kredyt denominowany jest zatem umową o kredyt w walucie krajowej (przedmiotem świadczeń stron jest waluta krajowa), w której waluta obca pełni funkcję miernika wartości, przy pomocy których określana jest wysokość świadczeń. Obecnie tego rodzaju umowa jest wprost przewidziana w przepisach prawa bankowego. Brak jest podstaw do uznania, że zamiarem stron było zawarcie umowy o kredyt walutowy, bowiem nie istniały żadne przeszkody prawne, aby taką właśnie umowę sporządzić i wszelkie rozliczenia przeprowadzić w walucie obcej, bez mechanizmu przeliczania kursów walut. Pozwany podniósł, że kursy kupna/sprzedaży waluty były ściśle skorelowane z kursami średnimi NBP i miały charakter rynkowy, co wyklucza przyjęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta. Sąd wskazując, że bank może dowolnie ustalać kursy waluty miał na uwadze zapisu umowy stron. Okoliczność, że bank brał pod uwagę kursy wyznaczane przez NBP i kursy rynkowe nie ma znaczenia dla oceny klauzul abuzywnych, bowiem nie podlega ocenie w tym kontekście sposób działania banku na rynku finansowym, ale pokrzywdzenie konsumenta zapisami umowy. W umowie nie zawarto żadnych odniesień do obiektywnych wskaźników, które ograniczałyby w stosunku do konsumenta dowolność ustalania tych kursów. Prawidłowe jest w tym zakresie ustalenie sądu, że w umowie nie przewidziano żadnych mechanizmów kontroli, które pozwalałyby na odniesienie się do obiektywnych czynników kształtujących kursy walut obcych. Konieczność zamieszczenia w umowie z konsumentami zasad określania sposobu ustalania kursu wymiany walut nie musi wynikać z konkretnej regulacji prawnej, przewidującej taki obowiązek banku. Oczywistym jest, że przedsiębiorca ma obowiązek jasnego i przejrzystego sformułowania treści umowy, w sposób pozwalający konsumentom na oszacowanie potencjalnego ryzyka i ustalenie jaka będzie rzeczywista wysokość jego zobowiązania kredytowego. W sytuacji, gdy wysokość tego zobowiązania jest zmienna i uzależniona od czynników, na które strony umowy nie mają wpływu (kurs waluty obcej), umowa musi zawierać co najmniej wyjaśnienie w jaki sposób obliczana będzie wysokość zobowiązania. Brak odniesienia w umowie do jakichkolwiek niezależnych od pozwanego okoliczności ustalania kursu waluty, powoduje że według treści umowy bank nie jest w żaden sposób ograniczony w stosunku do kredytobiorców przy ustalaniu kursów publikowanych w tabeli kursów. Nie zmienia tej oceny okoliczność, że bank podlega nadzorowi finansowemu, czy też prawom rynku finansowego, bowiem jest to czynnik niemający związku z umową z klientem, która w założeniu, jako umowa cywilnoprawna, powinna określać prawa i obowiązki stron, bez konieczności odwoływania się do regulacji, które nie stanowią powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Tym samym bank, z punktu widzenia powodów, mógł jednostronnie i w sposób dowolny ustalać kursy walut, bez obowiązku dostosowania się do kursu rynkowego. Nie ma też znaczenia, czy kurs określany w tabelach bankowych był w istocie kursem rynkowym, bądź zbliżonym do kursu NBP i innych banków komercyjnych, bowiem sąd bada treść umowy z chwili jej zawarcia i ustala czy umowa zawiera postanowienia niedozwolone w tej właśnie dacie. Sąd Okręgowy słusznie zakwestionował prawidłowość zrealizowania przez bank obowiązku informacyjnego. Poza sporem jest, że powódka złożyła oświadczenie, iż pracownik banku przedstawił ofertę kredytów w złotych i w walucie wymienialnej, a po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowała, że dokonuje wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość, że w okresie obowiązywania umowy kredytu może nastąpić wzrost kursu waluty kredytu, co spowoduje podwyższenie kwoty kredytu, rat kapitału, odsetek przypadających do spłaty określonego w złotych. Potwierdziła otrzymanie informacji o kosztach obsługi kredytu w przypadku niekorzystnej zmiany kursu. Podpisanie tej treści oświadczenia nie przesądza jeszcze o faktycznym otrzymaniu przez powódkę od pracowników banku takich informacji o konsekwencjach wzrostu kursu waluty kredytu, które umożliwiałyby im dokonanie rzeczowej oceny ryzyka walutowego. Jak bowiem podkreśla się w orzecznictwie, naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym może przybrać, poza niepodaniem wymaganej informacji, także postać podania informacji w sposób niepełny. W celu uznania realizacji przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego nie jest wystarczające wskazanie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca i odebranie od klienta oświadczenia o standardowej treści, że został on poinformowany o ponoszeniu takiego ryzyka i ryzyko to akceptuje. Instytucja finansowa oferując kredytobiorcy kredyt powiązany z walutą obcą powinna dołożyć szczególnej staranności w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z takim produktem finansowym, a zachowanie informacyjne banku powinno polegać na poinformowaniu klienta o ryzyku kursowym w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie takiego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowane, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od kwoty otrzymanego kredytu mimo dokonywania regularnych spłat (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27.11.2019 r., II CSK 483/18, wyrok TSUE z 14.03.2019 r. C-118/17, pkt 35). Również w wydanym w dniu 6 grudnia 2021 r. orzeczeniu (...)-670/20 wskazano, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości. Z materiału dowodowego nie wynika, by powódka była informowana o tym, że na przestrzeni lat kurs waluty może ulec znacznym wahaniom i jaki będzie wpływ zmiany kursu waluty na wysokość salda kredytu i wysokość rat. Nie przedstawiono jej żadnych symulacji, które pozwoliłyby na rzeczywiste i rozważne oszacowanie ryzyka, po zapoznaniu się z możliwymi wariantami wahań kursu waluty. Konsument, jako strona słabsza w porównaniu z profesjonalistą na rynku finansowym, jakim jest bank, musi otrzymać szerokie informacje o potencjalnych skutkach danej umowy, aby oszacować ryzyko i podjąć racjonalną decyzję. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 29 grudnia 2021 r. I ACa 944/21 wskazał, że „wprowadzenie do wieloletniej umowy kredytowej mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymaga podwyższonej staranności ze strony banku przy realizacji tzw. obowiązku informacyjnego i bank nie może uwolnić się od niego poprzez powoływanie się na powszechną wiedzę o zmienności kursów walut obcych oraz brak ówcześnie regulacji prawnych precyzujących zakres informacji, które winny być przekazane konsumentowi przez bank kredytujący. Ponadto, świadomość ryzyka kursowego to taki stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem dany kredyt został powiązany, ale w oparciu o treść umowy kredytu, która ma zostać zawarta, a nie przez bliżej niedookreślone symulacje, które mogą być powiązane z jej treścią”. Bank miał zatem obowiązek przekazania informacji, że z kredytem związane jest ryzyko kursowe, oraz że w przypadku wzrostu kursu waluty klient może ponosić większe obciążenia z tytułu spłaty raty kapitałowo odsetkowej w PLN, wskazania klientowi jak historycznie kształtował się kurs (...) oraz przeprowadzenia symulacji wysokości zobowiązania z uwzględnieniem znacznego wzrostu kursu waluty na przestrzeni wielu lat. Z zeznań powódki wynikało, że nie została poinformowana o tym, że kredyt wiąże się z tak znacznym ryzykiem. Zeznania te nie zostały skutecznie podważone przeciwdowodami ze strony banku a w szczególności, że powódka została poinformowana o tym, że ryzyko walutowe związane z kredytem waloryzowanym kursem (...) jest nieograniczone. Należy też podkreślić, że o ile przeciętny konsument jest w stanie nawet bez szczegółowych pouczeń zrozumieć, że wzrost kursu waluty spowoduje podwyższenie raty kredytu, to już wiedza o tym, że pomimo regularnych spłat zwiększy się wysokość zadłużenia, nie jest powszechna i oczywista. W przypadku kredytów w PLN, nawet w przypadku wzrostu oprocentowania i rat kredytu nie zwiększa się saldo zadłużenia. Kredyty denominowane były produktem nowym na rynku polskim i wiedza przeciętnego konsumenta na temat ich funkcjonowania była niewielka. Wyższe wykształcenie prawnicze powódki oraz wykonywanie przez nią zawodu sędziego nie stanowią okoliczności wpływającej na ograniczenie zakresu obowiązku informacyjnego banku. Powódka zawierała umowy jako konsument i obowiązkiem przedsiębiorcy było udzielenie jej wszelkich potrzebnych informacji. Sam fakt wykonywania zawodu sędziego nie oznacza posiadania specjalistycznej wiedzy z zakresu produktów bankowych, kredytów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej ani mechanizmów kształtujących ryzyko kursowe. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że zakres obowiązków służbowych powódki wiązał się z problematyką tego rodzaju umów lub pozwalał na nabycie wiedzy porównywalnej z wiedzą profesjonalistów działających na rynku finansowym. W konsekwencji powódka nie dysponowała kompetencjami pozwalającymi na samodzielną, pełną ocenę skutków ekonomicznych i prawnych postanowień umowy w zakresie ryzyka związanego z zawieranym kredytem. Prawidłowe jest stwierdzenie sądu I instancji, że postanowienia umowy kwestionowane w ramach niniejszego procesu nie były negocjowane indywidualnie z powódką. Ocena, iż dane postanowienia umowy nie były indywidualnie negocjowane dotyczy nie samej teoretycznej możliwości negocjowania umowy, ale faktu, czy jakieś konkretne postanowienia rzeczywiście były objęte takimi negocjacjami. W komentarzu R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3) wskazano, że za indywidualnie negocjowane w rozumieniu art. 385 1 k.c. należy uznać tylko takie postanowienia, które zostały zaproponowane przez konsumenta, albo były przedmiotem rzeczywistych negocjacji, choćby nie doprowadziły one do zmiany postanowienia zaproponowanego przez przedsiębiorcę. Odwołano się przy tym do art. 3 ust. 2 akapit 2 dyrektywy 93/13/EWG, w myśl którego fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Nie ma zatem dla oceny czy umowa była negocjowana indywidualnie fakt, że powódka nie kwestionowała postanowień umowy w momencie jej podpisywania. Z zeznań powódki wynika, że nie prowadziła ona negocjacji dotyczących treści zawartej umowy. Okoliczność tę uzasadniała faktem, iż pracownik banku nie poinformował jej o możliwości negocjowania poszczególnych postanowień umownych. W konsekwencji powódka pozostawała w przekonaniu, że przedstawiona jej umowa ma charakter standardowy i nie podlega indywidualnym uzgodnieniom, co skutkowało przyjęciem jej treści w kształcie zaproponowanym przez bank bez podejmowania prób modyfikacji poszczególnych zapisów. W niniejszej sprawie pozwany, na którym ciążył obowiązek udowodnienia tych okoliczności, nie wykazał by elementy umowy (poza tymi niezbędnymi do indywidualizacji kredytobiorców i zabezpieczenia kredytu oraz odnoszącymi się do wysokości kredytu) były negocjowane indywidualnie, a z materiału dowodowego wynika, że umowa została zawarta według wzorca przygotowanego przez bank i w oparciu o regulamin. Brak jest dowodów na to, by prowadzono negocjacje co do warunków denominacji. Możliwość wyboru między kilkoma wzorcami umownymi przygotowanymi przez bank nie oznacza indywidualnego uzgadniania przez konsumenta postanowień gotowych wzorców umownych. Z wniosku kredytowego złożonego przez powódkę nie wynika, że postanowienia umowy były indywidualnie uzgadniane. Powódka wskazała swoje oczekiwania w zakresie waluty kredytu, wysokości kredytu, rodzaju zabezpieczenia, co nie oznacza negocjacji warunków umowy, która została przygotowana na podstawie tego wniosku, w oparciu o wzorzec obowiązujący w banku. Wniosek odnosił się do przedstawionych już uprzednio warunków kredytu i brak jest dowodów na to, by prowadzono negocjacje co do samego mechanizmu waloryzacyjnego. Nawet jeśli powódka mogła negocjować pewne elementy np. cenowe, to powyższego nie sposób uznać za realny wpływ na kształt umowy, o którym mowa w art. 385 1 § 3 k.c. Dotyczy to zwłaszcza wpisanego w zasadę waloryzacji systemu przeliczenia i warunków jego przeprowadzenia (tak też wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 6 lutego 2023 r. I ACa 1300/22). Podkreślić należy, że stwierdzenie, iż postanowienia nie były negocjowane indywidualnie nie stanowi negatywnej oceny działania banku, zwłaszcza że w przypadku tak skomplikowanych umów wpływ przeciętnego konsumenta na brzmienie konkretnych postanowień zawsze jest ograniczony. Stwierdzenie że postanowienia nie były indywidualnie negocjowane otwiera natomiast drogę do ich oceny pod kątem abuzywności. Pozwany w złożonej apelacji nie przedstawił istotnych argumentów, pozwalających na zakwestionowanie dokonanej przez sąd I instancji oceny dowodu z przesłuchania powódki. Z istoty rzeczy powódka jako strona postępowania jest zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy, co nie oznacza że jedynie z tego powodu możliwe jest podważenie wiarygodności jej zeznań. Z pozostałego materiału dowodowego zebranego w sprawie nie wynika, by powódka otrzymała wystarczające informacje od banku, pozwalające na prawidłową ocenę ryzyka, jakie jest związane z umową kredytu denominowanego do (...). Ogólna wiedza konsumentów, iż mogą nastąpić wahania kursów nie może zostać uznana za wystarczającą w przypadku tak ryzykownej umowy długoterminowej. Ostatni z zarzutów obrazy prawa procesowego dotyczył naruszenia art. 316 k.p.c., do czego miało dojść poprzez pominięcie stanu prawnego obowiązującego w dniu zamknięcia rozprawy, a co za tym idzie - niezastosowanie przepisu dyspozytywnego w postaci art. 358 § 2 k.c. Zarzut ten dotyczy w istocie obrazy prawa materialnego i zostanie omówiony niżej. W tym miejscu należy jedynie wskazać, że choć art. 316 k.p.c. nakazuje uwzględnić stan faktyczny i prawny istniejący w dacie zamknięcia rozprawy, to w żaden sposób nie decyduje, czy i które przepisy prawa materialnego mają zastosowanie do danego stosunku prawnego. O tym bowiem decydować będą właściwe przepisy prawa materialnego, na czele z art. 3 k.c. oraz przepisami intertemporalnymi w ramach poszczególnych aktów. Wobec niezasadności zarzutów odnoszących się do uchybień procesowych, dalszej analizie podlegają zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, których ocena wymaga odniesienia się do sposobu zastosowania przez Sąd Okręgowy norm regulujących sporny stosunek prawny. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt 1 i pkt 8.8 umowy oraz § 4 ust. 4 i 5, § 2 pkt 20 regulaminu, a także art. 365 § 1 i 2 k.c., wskazać należy, że zarzut ten pozostaje niezasadny. Argumentacja apelującego stanowi w istocie powtórzenie twierdzeń podniesionych w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. do których Sąd Apelacyjny odniósł się przy rozpoznaniu tego zarzutu, co czyni zbędnym ich ponowne szczegółowe powtarzanie. Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 69 ust. 1 oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 i 4 ustawy prawo bankowe. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że bank skonstruował umowę w taki sposób, iż wysokość zobowiązania powódki w chwili zawarcia umowy nie była określona w sposób ostateczny, albowiem była uzależniona od kursu franka szwajcarskiego ustalanego w tabeli kursowej banku (kursu krzyżowego), stosowanego przy przeliczeniach. W konsekwencji wysokość świadczenia kredytobiorcy była determinowana przyszłym i niepewnym czynnikiem w postaci kursu waluty obcej, co skutkowało brakiem możliwości jego przewidzenia, a zwłaszcza możliwości jej precyzyjnego określenia w dacie zawarcia umowy. Twierdzenia apelującego, jakoby ostateczna wysokość zobowiązania była znana już w chwili zawarcia umowy, nie znajdują oparcia w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko apelującego, że brak jest podstaw do uznania, iż umowa jest bezwzględnie nieważna, jako sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego. Zasadnicze postanowienia umowy spełniają przesłanki z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia - dalej pr. bank.) i pozwalają na uznanie jej za umowę kredytu bankowego. Znane są bowiem strony umowy, kwota i waluta kredytu, cel, na jaki kredyt został udzielony , zasady i termin jego spłaty (ratalnie), wysokość oprocentowania oraz inne niezbędne warunki wynikające z art. 69 ust. 2 powołanej ustawy. Strony zawarły umowę o kredyt denominowany do waluty obcej, która zawiera elementy przedmiotowo istotne, mieszczące się w konstrukcji umowy kredytu bankowego i jako takie stanowią jej w pełni dopuszczalny oraz akceptowany przez ustawodawcę wariant. O akceptacji takiej świadczy nadto wyraźne wskazanie tego rodzaju kredytów (denominowanych) w treści art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego oraz wprowadzenie art. 75b prawa bankowego, na podstawie nowelizacji tej ustawy, które to zmiany weszły w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r. Umowa taka jest nadto dopuszczalna na podstawie art. 353 1 k.c., zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Ryzyko zmiany kursu waluty przyjętej jako miernik wartości świadczenia z zasady może wywoływać konsekwencje dla obu stron - w przypadku podwyższenia kursu podwyższając wartość kredytu w PLN, którą miał oddać do dyspozycji bank, a nadto podwyższając jego wartość, którą miał spłacać kredytobiorca, a w przypadku obniżenia kursu - obniżając wysokość tych świadczeń. W konsekwencji trudno uznać, aby konstrukcja umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, a realizowanego w walucie polskiej, jest co do zasady sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Ryzyko takiego ukształtowania stosunku prawnego obciąża bowiem obie strony. Zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Nieważna jest też czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Nieważność umowy sąd musi brać pod uwagę z urzędu, a stanowisko stron co do możliwości ewentualnego utrzymania umowy nie ma żadnego znaczenia. Nieważność orzeka się również w przypadku umów zawartych z przedsiębiorcami i niezależnie od tego czy taki zarzut zostanie podniesiony. W niniejszej sprawie natomiast mają zastosowanie mają art. 385 1 k.c. oraz postanowienia dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przepisy te przewidują korzystniejsze dla konsumentów regulacje, bowiem pozwalają im na podjęcie decyzji o zakwestionowaniu niedozwolonych klauzul umownych, bądź o utrzymaniu ich w mocy, w zależności od tego jakie rozwiązanie skuteczniej chroni ich interesy. W orzecznictwie wskazano też, że art. 385 1 k.c. w szerszym zakresie aniżeli reguły ogólne umożliwia realizację celów dyrektywy, pełniąc dodatkowo funkcję prewencyjną oraz wychowawczą, przyczyniając się tym samym nie tylko do ochrony jednostkowego konsumenta, ale także ogółu podmiotów, którym przyznano status konsumenta, zabezpieczając ich prawa na przyszłość (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 I 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 27 II 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 IV 2019 r., III CSK 159/17, z dnia 29 X 2019 r., IV CSK 309/18, z dnia 27 XI 2019 r., II CSK 483/18 i z dnia 30 IX 2020 r., I CSK 556/18, a także w uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28IV 2022 r., III CZP 40/ Sąd Okręgowy dokonał w sposób prawidłowy oceny umowy w związku z zawarciem w niej klauzul niedozwolonych. Klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie o kredyt określają główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Takie cechy przypisywane są nie tylko postanowieniom, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia koszt kredytu (klauzule ryzyka walutowego), ale również odnosi się to tak do umowy kredytu indeksowanego jak i denominowanego. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu denominacji, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez pozwanego w umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę abuzywności postanowień określających główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 2022 r. II CSKP 943/22 i przywołane w nim orzecznictwo). Postanowienia określające sposób ustalania kursu waluty obcej, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, określają główne świadczenie kredytobiorców i również podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności jeżeli nie zostały określone w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie tylko z gramatycznego punktu widzenia, ale także niezbędne jest, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Klauzule waloryzacyjne zawarte w analizowanej umowie kredytowej stron tych kryteriów nie spełniają, ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane w umowie, skoro na ich podstawie bank mógł swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji powoda kwoty kredytu w (...), a powódka nie była w stanie oszacować kwoty, którą miała obowiązek świadczyć, albowiem zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Brak jednoznaczności umowy należy przy tym powiązać z obowiązkiem informacyjnym pozwanego na etapie przed zawarciem umowy, a zakres tego obowiązku sąd wskazał w niniejszym uzasadnieniu, przy omówieniu zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że mechanizm ustalania przez bank kursu waluty określony w umowie, kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów kupna i sprzedaży walut obowiązujących w banku w chwili dokonywania czynności oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 28 kwietnia 2022 r. III CZP 40/22, stwierdził, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu odnoszącego się do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. Niewątpliwie samo odniesienie kwoty kredytu do waluty obcej nie narusza rażąco interesów konsumentów, ale tak dzieje się jedynie wówczas, gdy mechanizm ten jest określony w umowie w sposób jasny i zrozumiały dla konsumentów, a nadto nie jest uzależniony wyłącznie od woli silniejszej strony umowy. Nie ma też znaczenia dla oceny abuzywności zapisów umowy okoliczność, czy pozwany bank faktycznie stosował mechanizmy ograniczające dowolność ustalania kursu waluty i czy kursy te nie odbiegały od kursów rynkowych. Sąd ocenia treść zobowiązania stron zawartego w umowie, nie zaś system funkcjonowania banku, ani to w jaki sposób w istocie umowa była wykonywana i czy przedsiębiorca wykorzystał uprawnienia przysługujące mu wg. umowy. W uchwale siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. Sąd Najwyższy przyjął, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od decyzji silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów kupna i sprzedaży walut obowiązujących w banku w chwili dokonywania czynności oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Nie zostało bowiem określone w jaki sposób bank będzie ustalał kursy (...) w dniu spłaty poszczególnych rat kredytu. Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu I instancji co do braku możliwości dalszego trwania umowy po wyeliminowaniu klauzul uznanych za niedozwolone. W wyroku (...) z 3 października 2019 r. (C-260/18, B. przeciwko (...) Bank (...)), przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. W wydanym w sprawie C-260/18 orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych . W wyroku z 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18), Sąd Najwyższy przedstawił wykładnię uwzględniającą wnioski płynące z orzecznictwa (...) i uznał, że wykluczone jest jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Za takie uznawane są m. in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Sąd Najwyższy zauważył, że zastrzeżone w umowie klauzule walutowe określają główne świadczenie kredytobiorcy. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego, utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych Sąd Najwyższy odrzucił możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Sąd Najwyższy uznał, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie bezskuteczności całej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd Najwyższy zaznaczył, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, który może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. W świetle powyższej wykładni, którą Sąd Apelacyjny podziela, jeżeli konsument oświadczy, że domaga się uznania za bezskuteczną całej umowy, przestaje ona obowiązywać. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyklucza zastosowanie w miejsce klauzul umownych, określających sposób ustalania kursu waluty obcej, średniego kursu NBP, albowiem prowadziłoby to do zmiany umowy poprzez wprowadzenie do niej innych klauzul w miejsce uznanej za abuzywną. Takie działanie byłoby nieuprawnione (wyrok TSUE z 26 marca 2019 r. w sprawach C 70/17 i C 179/17 (...) SA przeciwko R. F. oraz (...) SA przeciwko R. E. i N. U., pkt 54 oraz wyrok SN z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18) i stałoby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 w postaci zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR byłoby równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (tak wyrok SN z 3.02.2022 r. II CSKP 459/22). Sąd nie znajduje podstaw do zastąpienia wyeliminowanych klauzul niedozwolonych regulacją zawartą w art. 358 § 2 k.c. przewidującą, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego, ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Przepis ten wszedł w życie już po zawarciu spornej umowy i strony bez wątpienia nie mogły wówczas mieć na uwadze tego uregulowania. Ponadto, uwzględnienie tego przepisu dyspozytywnego mogło nastąpić, w świetle wskazanej interpretacji przyjętej przez Trybunał Sprawiedliwości, wówczas gdy takie działanie będzie z korzyścią dla konsumenta przywracając zachwianą równość stron. Wola konsumenta przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymaniem w mocy umowy (wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, wyrok SN z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 308/18, wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Podobnie, uznanie że umowa może być wykonywana jako kredyt walutowy, w świetle orzecznictwa (...) jest niedopuszczalne. Podobnie niemożliwe jest zastosowanie w drodze analogii innych przepisów przewidujących odwołanie do kursu średniego NBP. Art. 69 ust. 3 prawa bankowego został dodany ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw i wszedł w życie 26.08.2011 r. Z przepisów przejściowych do tej ustawy nie wynika, by miał on zastosowanie do spłaty tej części umowy, która obowiązywała wcześniej. W tej sytuacji nie da się rozliczyć umowy według średniego kursu NBP, tak jakby chciał tego pozwany. Samo zaś umożliwienie konsumentowi wykonania umowy w określony sposób (np. spłaty kredytu w (...)) nie eliminuje zasadniczej wadliwości umowy, istniejącej od chwili jej zawarcia, polegającej na zamieszczeniu w niej klauzul przeliczeniowych opartych na dowolnym ustalaniu przez bank kursu walutowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 lutego 2023 r. sygn. II CSKP 978/22). Świadczenie spełnione na podstawie niedozwolonego postanowienia umowy musi być postrzegane jako świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Z treści art. 410 § 2 k.c. wynika, że świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest świadczeniem nienależnym, a tym samym zgodnie z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego, co do zasady bez potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz świadczenie zostało spełnione, ani czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie świadczącego, a uzyskanie tego świadczenia przez odbiorcę - przesłankę jego wzbogacenia. Obecnie przyjmuje się zatem, że konsumentowi przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich spełnionych świadczeń pieniężnych, nie tylko odsetek, prowizji i ewentualnych świadczeń pieniężnych z tytułu ubezpieczenia kredytu, ale roszczenie konsumenta obejmuje także zwrot tej części kapitału, którą konsument zwrócił do tej pory bankowi. Powódce służyło więc roszczenie o zwrot wszystkiego, co świadczyli na rzecz pozwanego. Utrwalone jest już przez orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (por. uchwała SN z 16.02.2021 r III CZP 11/20). Jeżeli do bezpodstawnego wzbogacenia dochodzi po obu stronach wykonanej, nieskutecznej umowy wzajemnej, roszczenia o zwrot świadczeń nienależnych nie ulegają kompensacji z mocy samego prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Nie mają w rozpoznawanej sprawie zastosowania przepisy art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c., nie jest bowiem możliwe zakwalifikowanie spełnionego przez powódkę świadczenia jako czyniącego zadość zasadom współżycia społecznego lub też dokonanego na poczet niewymagalnego świadczenia pozwanego o zwrot własnego świadczenia. Spełnienie przez konsumenta świadczenia na podstawie umowy uznanej za nieważną, nie czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Powódka spełniała świadczenie bez świadomości nieważności umowy, a po uzyskaniu tej wiedzy, czyniła to aby uniknąć przymusowej egzekucji ze strony banku. Nie można zatem przyjąć, że świadomie godziła się na spełnienie świadczenia nienależnego. Powódka nie nadużyła praw podmiotowych poprzez wystąpienie z niniejszym powództwem. Powódka jest konsumentem, a odpowiedzialność za zamieszczenie w umowie klauzul niedozwolonych ponosi pozwany bank jako przedsiębiorca. Pozwany nie może zatem powoływać się na naruszenie zasad współżycia społecznego przez powódkę, która dochodzi przewidzianych w prawie cywilnym uprawnień, skoro sam zamieścił klauzule abuzywne w umowie. Sąd dokonuje oceny indywidualnej umowy zawartej między stronami, nie zaś wpływu orzeczenia na interesy innych kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w PLN. Należy przy tym przypomnieć, że Dyrektywa 93/13 ma mieć również cel odstraszający przedsiębiorców od zamieszczania w umowach klauzul niedozwolonych, a zatem zakłada realną dolegliwość zastosowania tych przepisów. Wyrok sądu, stwierdzający że umowa jest nieważna nie ma charakteru konstytutywnego. Sąd bada bowiem zapisy umowy pod kątem ich abuzywności i ocenia, czy umowa po wyeliminowaniu tych klauzul może być nadal wykonywana. W razie przyjęcia, że umowa nie może obowiązywać po usunięciu postanowień niedozwolonych sąd stwierdza, że umowa była nieważna od początku jej zawarcia i nie wywołała skutków prawnych. Odsetki od zasądzonego na rzecz powódki roszczenia są należne od dnia wymagalności tego roszczenia. Odsetki od świadczenia pieniężnego zgodnie z art. 481 k.c. należą się za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania , świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.). Jeżeli zatem zobowiązany nie płaci zadośćuczynienia lub odszkodowania w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 k.c. lub w terminie wynikającym z przepisu szczególnego, popada w opóźnienie z dniem następnym po odmowie wypłaty świadczenia. Powódka wniosła uprzednio reklamację do pozwanego banku, domagając się zwrotu spełnionych świadczeń, z uwagi na nieważność umowy, która zawiera klauzule niedozwolone. Pozwany odmówił uznania reklamacji, a zatem w dniu następnym roszczenie stało się wymagalne. W świetle wyroku (...) C‑140/22 wykonywanie praw, które konsument wywodzi z Dyrektywy 93/13/EWG nie jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu, choćby z tego względu, że podniesione zarzuty nie wykazały błędów w ustaleniach ani w subsumcji, które mogłyby prowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia. Mając na uwadze przedstawione argumenty, na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Pełny tekst orzeczenia
I ACA 546/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.