Sygn. akt I ACa 4698/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 kwietnia 2026 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga Protokolant: Piotr Józwik po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa T. E. i E. E. przeciwko (...) z siedzibą w Ł. o ustalenie i zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 26 września 2024 r. sygn. akt I C 384/23 1. oddala apelację; 2. zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 4050 złotych kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty. UZASADNIENIE Wyrokiem z 26 września 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu: - ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z Umowy Kredytu (...) z dnia 22 sierpnia 2007 r. zawartej pomiędzy powodami T. E. i E. E. oraz stroną pozwaną (...) Bank (...) z siedzibą w Ł. wobec jej nieważności; - zasądził od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwoty: 109.335,71 zł oraz 102.407,20 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od obu kwot do dnia 12 lutego 2023 r. do dnia zapłaty; - oddalił powództwo główne w pozostałym zakresie - zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 11.851,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu (punkty I, II i IV). W apelacji podniesione szereg zarzutów dotyczących naruszeń przez Sąd I instancji zarówno prawa procesowego jak i materialnego. Zarzuty dotyczące naruszenia prawa dotyczyły w szczególności naruszenia rt. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów, art. 228 § 2 k.p.c. poprzez orzeczenie wbrew wiadomościom znanym z urzędu („uwolnienie kursu waluty CHF przez SBC) oraz art. 227 w związku z art. 235 ( 5) § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. poprzez pomięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków G. X. i K. P.. W zakresie naruszeń prawa materialnego strona pozwana na błędne zastosowanie art. 353 1 k.c. z zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 385 2 k.c., art. 496 w związku z art. 497 k.c. oraz art. 481 § 1 w związku z art. 455 k.c. Zarzuty te zostały szczegółowo uzasadnione na kartach 7 - 37 apelacji (k. 234 – 260). Wskazując na powyższe strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa zarówno o ustalenie jak i o zapłatę, ewentualnie o uwzględnienie zarzutu zatrzymania oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu z obie instancje. Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o oddalenie w całości apelacji pozwanej i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważy, co następuje. Apelacja strony pozwanej jest przeważającym zakresie bezzasadna i jako taka nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia poczynione przez Sąd I instancji zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne. Sąd Odwoławczy podzielił również ocenę prawną dokonaną przez Sąd I instancji co do nieważności umowy i nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu (...) z dnia 22 sierpnia 2007 r., która to nieważność wynikała z przepisu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., sygn. akt V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził. Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jako chybiony jawił się zgłoszony przez pozwany Bank zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić należy, że powyższy przepis nakazuje dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przyznaną sądowi swobodę oceny wyznaczają wymagania prawa procesowego, doświadczenia życiowego, reguły logicznego myślenia, według których Sąd kwalifikuje poszczególne dowody, zestawiając je z pozostałym materiałem procesowym, uwzględniając także okoliczności towarzyszące przeprowadzaniu dowodów. Jak w konsekwencji przyjmuje się w judykaturze, do naruszenia cytowanego przepisu może dojść tylko wówczas, gdy zostanie wykazane uchybienie wyżej wymienionym kryteriom (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753 czy wyrok z dnia 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925). Ponowna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wskazuje na dopuszczenie się przez Sąd I instancji uchybień wskazywanych przez stronę pozwaną. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które w przedmiocie ustalenia nieważności łączącej strony umowy kredytu ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte wnikliwą, trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej i niebudzącej wątpliwości podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Całkowicie bezzasadne pozostają twierdzenia i zarzuty strony pozwanej co do ustalenia przez Sąd I instancji, że zeznania świadka G. X. i G. P. nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i w konsekwencji brak ich pełnego rozważenia przy ocenie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy i wyciągnięcie z nich pełnych wniosków. Należy wskazać, że okoliczności objęte tezą dowodową zakreśloną przez stronę pozwaną nie mają wpływu na treść łączącego strony stosunku zobowiązaniowego. Kwestie m.in. przebiegu standardowej procedury związanej z udzielaniem kredytobiorcy kredytu hipotecznego stosowanej w momencie zawierania umowy, czy zasad ustalania kursów, nie były w niniejszej sprawie istotne. Ponadto, okoliczność, że bank posiada procedury udzielania kredytów czy procedury udzielania informacji nie oznacza, iż są one każdorazowo stosowane. Świadek nie uczestniczył w procedurze zawierania umowy kredytowej z powodami, stąd też nie posiadał wiedzy, czy powodom w sposób należyty udzielono informacji o ryzku kursowym, czy też powodowie mieli możliwość wyboru kredytu również w innej walucie. Okoliczności objęte tezą dowodową cechowały się znacznym stopniem ogólności. Kolejne zarzuty naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. skorelowane były z zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, a przede wszystkim art. 385 1 § 1 k.p.c., wobec tego zarzuty te zostaną rozpoznane łącznie. Przechodząc do zarzutów prawa materialnego, podniesionych przez stronę pozwaną, zdaniem Sądu Apelacyjnego słusznie pozwany zarzucił naruszenie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c., gdyż nie można mówić o bezwzględnej nieważności umowy. W tym zakresie Sąd odwoławczy nie podzielił oceny prawnej dokonanej przez Sąd I instancji. Umowa kredytowa łączące strony została zawarta 22 sierpnia 2007 r., a więc pod rządem prawa bankowego, które obowiązywało przed wejściem w życie tzw. ustawy antyspreadowej. Jest to umowa o kredyt denominowany. Kwota kredytu została w niej wyrażona w CHF, zaś wypłata kredytu oraz jego spłata następowały w PLN, czego powodowie mieli świadomość i na co wyrazili zgodę. Nie można zatem uznać, że umowa zawarta przez strony nie spełniała wymogów 7 umowy kredytu bankowego zdefiniowanego w art. 69. pr. bank. i jest nieważna tylko z tego powodu, że bank nie oddał do dyspozycji kredytobiorców wskazanej w umowie kwoty CHF, lecz kwotę w złotych polskich. Nie ma podstaw, by uznać, że zastosowanie denominacji przewidującej spread jest samo przez się sprzeczne z art. 69 ust. 1 pr. bank. Wprawdzie w rezultacie jego zastrzeżenia w chwili zawarcia umowy czy faktycznego oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy, wyrażona w złotych polskich, podlegająca zwrotowi „kwota kredytu” jest wyższa niż kwota udostępniona, jednakże oznacza to tylko to, że spread może być – w zależności od zmian kursu waluty, do której kredyt jest denominowany – źródłem dodatkowej korzyści banku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną (art. 69 pr. bank.). W art. 69 ust. 2 pr. bank. wskazano jej niezbędne (obligatoryjne) postanowienia. Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy jednak w art. 69 ust. 1 pr. bank. Oznacza to, że umowa kredytu zawarta przez strony odpowiada definicji umowy kredytu denominowanego, mieści się w konstrukcji ogólnej kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant – art. 3531 k.c. w zw. z art. 69 pr. bank. Wobec powyższego twierdzenia o nieważności umowy z uwagi na sprzeczność z prawem są pozbawione podstaw. Sąd Okręgowy dokonał jednak również kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. i w tym zakresie zarzuty jego naruszenia nie zasługiwały one na uwzględnienie. Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej i szczegółowej oceny zakwestionowanych postanowień umowy przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one w sposób oczywisty sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Słusznie Sąd Okręgowy stwierdził, że klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez Bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorców, względem których strona pozwana nie wywiązała się należycie z ciążącego na niej, jako przedsiębiorcy, obowiązku informacyjnego. Relewantne dla dokonanej oceny pozostawało to, że w oparciu o lekturę i analizę postanowień umowy powodowie obiektywnie nie byli w stanie ustalić sposobu wyliczenia kursu walut przez pozwany bank oraz określić jego ewentualnych składników, a wobec tego nie mieli możliwości weryfikacji poprawności jego wyliczenia. Klauzula przeliczeniowa zawarta w analizowanej umowie nie została jednoznacznie sformułowana, skoro na jej podstawie bank mógł swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji powodów kwoty kredytu w CHF, a nie byli oni w stanie oszacować z góry kwoty, którą miał obowiązek świadczyć, skoro zasady przewalutowania jednostronnie ustalał bank. Obecnie dominuje przy tym pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego czy denominowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. Przechodząc do rozważań o abuzywności kwestionowanych postanowień umownych, wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego decydujące znaczenie dla kwalifikacji klauzuli kursowej powinna mieć zawsze ocena charakteru, ogólnej systematyki i całości postanowień umowy, a także jej kontekstu prawnego i faktycznego (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie Kasler, pkt 50-51; por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105). W dalszej kolejności należało poszukiwać odpowiedzi na pytania, czy kwestionowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy oraz czy były indywidualnie z nimi uzgadniane, jak również należało poszukiwać odpowiedzi na pytanie, czy strona pozwana wywiązała się z obowiązku informacyjnego. Rozpatrując powyższą kwestię przez pryzmat zapoznania się kredytobiorcy z treścią umowy, jak również świadomości co do treści stosunku obligacyjnego, wskazać należy, że co prawda powodowie złożyli pisemne oświadczenie, potwierdzające m.in., że są świadomi, że ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, a ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, jednak samo złożenie tych oświadczeń nie oznacza, iż taką wiedzę faktycznie posiadali. W kwestii poinformowania powodów o ryzyku wymaga podkreślenia, że obowiązku informacyjnego odnośnie ryzyka nie można sprowadzać do zamieszczenia ogólnego oświadczenia kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego lub denominowanego. W szczególności należy mieć na uwadze, że powodom nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną. Powodowie musieliby od banku uzyskać informację, jakie będą wszelkie koszty związane z realizacją umowy, w tym w jakim zakresie niższe oprocentowanie kredytu odnoszącego się do waluty szwajcarskiej i związane z tym niższe koszty kompensowane są zastosowaniem spreadu walutowego o możliwym dowolnym poziomie określanym przez bank, jak również uzyskać czytelną informację, że zakres przyjmowanego na kredytobiorcę ryzyka kursowego jest nieograniczony, a nadto, że rozkład ryzyka jest istotnie różny. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany „w najbardziej stabilnej walucie świata" (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Na fakt ten wskazuje sama strona pozwana zarzucając Sądowi I instancji niewzięcie pod uwagę powszechna znanej okoliczności „uwolnienia kursu franka szwajcarskiego przez CBS”. Jednocześnie nie dostrzega, że zaoferowała powodom produkt finansowych oparty na czynniku całkowicie niemierzalnym i nierynkowym, którego wysokość była zależna wyłącznie od jednego podmiotu – Centralnego Banku Szwajcarii. W takich okolicznościach nie było trudne lansowanie tezy o niezwykle stabilnej i bezpiecznej walucie, pomimo, że kurs był sztucznie utrzymywany przez CBS. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie strona pozwana nie określiła w sposób dostatecznie precyzyjny i kompleksowy na czym ów polegał kwestionowany mechanizm i ryzyko jakie za sobą niesie. Nie wykonała zatem ciążącego nań obowiązku w sposób dający konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty stosunku obligacyjnego, czy też ściślej rzecz ujmując, co do istoty zawieranej z Bankiem transakcji. Nie sposób tez przyjąć by kwestionowane postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione. Zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy. Ponadto, z zeznań powodów wynika, że nie mieli zdolności do zaciągnięcia kredytu złotowego. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień można mówić wówczas gdy powstały one przez wspólne uzgodnienie ich treści przez konsumenta i bank lub też gdy zostały bankowi narzucone przez konsumenta. Dla uznania postanowień za indywidualnie uzgodnione nie jest wystarczające ustalenie, że cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, że ich przedmiotem były konkretne postanowienia, które potencjalnie uznać można za niedozwolone, a czego strona pozwana nie wykazała. Dowodem na okoliczność indywidualnego uzgodnienia treści umowy nie mógł być dowód z zeznań świadków, którzy nie brali udziału w „procesie kredytowym” dotyczącym kwestionowanej umowy. W konsekwencji, wobec braku określenia przez bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy na czym polegał mechanizm indeksacyjny i jakie ryzyko za sobą niesie, doszło do nierówności informacyjnej stron. A skoro pozwany Bank nie dopełnił wymaganych od instytucji finansowych obowiązków informacyjnych, pozwala to na przyjęcie, że zastrzeżenie indeksacji (denominacji) kredytu było w świetle art. 385 1 § 1 k.c. sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zgodnie z aktualnym orzecznictwem postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. C-212/20 wskazał, że „art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. Nie miało znaczenia w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, w jaki sposób pozwany Bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, czy jak zabezpieczał swoje ryzyko walutowe, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie zaś z chwilą jej zawarcia. W dalszej kolejności należy wskazać, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15 LEX 1968429). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na ich niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Istotne było, że w dacie umowy stron konsument nie był w stanie ustalić, jak będzie kształtowało się zobowiązanie, co przesądza o rażącym naruszeniu jego interesów. Nie chodzi tu tylko o ekonomiczny wymiar takiego interesu a o zawarcie w umowie postanowień, które powodują istotną nierównowagę stron umowy, oddając w ręce jednej, o silniejszej pozycji, możliwość dowolnego jej kształtowania, bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji w jej treść i bez możliwości kontroli tak modyfikowanych postanowień, z braku danych co do metod ich ustalania. Niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Przy uwzględnieniu powyższych uwag Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne (zgodnie z sankcją przewidzianą w art. 385 k.c. i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) w realiach rozpoznawanej sprawy prowadzić musiała do zniweczenia całego stosunku prawnego. Klauzule przeliczeniowe związane są z charakterem zobowiązania kredytobiorcy i stanowią główny element umowy (art. 69 ust. 2 Prawa bankowego) i po ich wyłączeniu – utrzymanie umowy nie jest praktycznie możliwe. Zgodnie z poglądami wyrażonymi w orzecznictwie TSUE (wyrok C-472/11, C-242/08, C-488/11) i przyjętymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyrok w sprawie II CSK 803/16, uchwała w sprawie III CZP 29/17, czy uchwała składu 7 sędziów – zasada prawna, z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21) jedynym sposobem przywrócenia skuteczności niedozwolonego postanowienia umownego jest udzielenie przez konsumenta następczej świadomej, wyraźnej i wolnej zgody, co w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca. W sprawie nie jest możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień umowy kredytowej, przepisem o charakterze dyspozytywnym. Nie miał wpływu na ocenę spornej umowy także art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie prawa bankowego (tzw. ustawy antyspreadowej). Prawidłowo uznał Sąd I instancji, że konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy było przyjęcie zasadności żądania zwrotu kwot, jakie świadczono w wykonaniu łączącej umowy, która była nieważna w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Powodom należał się zatem od strony pozwanej zwrot nienależnego świadczenia w wysokości dokonanych wpłat na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c., Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Finalnie należy odnieść się do kwestii prawa zatrzymania. Zarzut ten jest nieuzasadniony, przy czym bez znaczenia dla sprawy pozostawało to, czy umowa pożyczki (podobnie jak kredytu) ma charakter wzajemny. Zastosowanie prawa zatrzymania było in casu wykluczone już z tej przyczyny, że powodowie korzystali w sprawie z ochrony przewidzianej dla konsumentów (zob. wyroki SN z 7 czerwca 2024 r., II CSKP 2200/22, oraz z 25 czerwca 2025 r., II CSKP 2055/22). Przyczyną nieważności spornej umowy było to, że po wyeliminowaniu z niej postanowień, o których mowa w art. 385 ( 1) 1 § 1 zd. 1 k.c., nie mogła ona wiązać stron w pozostałym zakresie. Wskazany przepis implementuje do polskiego porządku prawnego dyrektywę 93/13. Tymczasem w wyroku TSUE z 4 grudnia 2023 r., C-28/22, TL i WE przeciwko syndykowi (...) S.A., dawniej (...) S.A. oraz rozwijającym to stanowisko postanowieniu TSUE z 8 maja 2024 r., C-424/22, WN przeciwko (...) S.A., przyjęto, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było również podstaw do zastosowania tzw. teorii salda. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu całej Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron (pkt 3. uchwały). Sąd Najwyższy, kontynuując wcześniejszą linię orzeczniczą (zob. m.in. uchwałę z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, nr 6, poz. 40, oraz uchwałę składu siedmiu sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56) odrzucił więc definitywnie teorię salda, wskazując, że do rozliczenia stron nieważnej umowy w takim przypadku ma zastosowanie teoria dwóch kondykcji. Powyższego nie zmienia wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Lubreczlik, w którym wskazano, że artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Wyrok ten odnosi się bowiem do żądań przedsiębiorcy (banku), a nie konsumenta. Należy podzielić stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z 5 września 2025 r., II CSKP 550/24, że wydanie przez TSUE wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Lubreczlik, nie mogło mieć bezpośredniego wpływu na związanie Sądu Najwyższego uchwaloną zasadą prawną. Dokonana przez Trybunał wykładnia przepisów dyrektywy ma to znaczenie, że przy stosowaniu przepisów prawa polskiego sąd jest zobowiązany tak je interpretować, aby osiągnąć zgodność z dyrektywą w rozumieniu, jakie prezentuje Trybunał. Obowiązek ten jest jednak ograniczony przez ogólne zasady wykładni prawa i nie może służyć za podstawę dla dokonywania wykładni prawa krajowego contra legem. Nie zaistniała przy tym, potrzeba rozważenia zasadności odstąpienia od uchwalonej przez skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, zasady prawnej, gdyż zastosowanie teorii dwóch kondykcji na korzyść konsumenta nie stoi w sprzeczności z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, przy uwzględnieniu jego interpretacji przyjętej w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Lubreczlik. Ponadto, konsekwencje przyjęcia w okolicznościach sprawy teorii dwóch kondykcji są zgodne z wolą konsumenta i dla niego korzystne. Nie sposób nie zauważyć, że odmiennie kształtowała się sytuacja procesowa w sprawie, która była podstawą do wydania powyższego wyroku Trybunału. Z tego względu stanowisko zajęte w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, Lubreczlik, nie może być rozciągane na każdy spór między konsumentem a bankiem powstały na tle umowy kredytu lub pożyczki. W istocie jego znaczenie jest ograniczone jedynie do specyficznej sytuacji, w której bank dochodzi od konsumenta roszczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy (tak też postanowienia SN z 20 listopada 2025 r.: I CSK 2570/25, I CSK 2729/25, I CSK 2756/25, I CSK 2787/25). Sąd Apelacyjny dokonał pełnej weryfikacji twierdzeń oraz zarzutów stron i na podstawie własnego przekonania uznał, w oparciu o przywołane w uzasadnieniu przepisy i okoliczności, że zarzuty podnoszone w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie wyrazem czego jest oddalenie apelacji w pozostałej części w pkt 2 sentencji wyroku, a to na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 3 orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Strona pozwana przegrała sprawę, dlatego też Sąd Apelacyjny zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów koszty postępowania apelacyjnego po 4050 zł. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powodów w kwocie 8.1000 zł, wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Jacek Saramaga ZARZĄDZENIE 1) (...); 2) (...); 3) (...).
Pełny tekst orzeczenia
I ACA 4698/24
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.