Pełny tekst orzeczenia

I ACA 4592/24

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt I ACa 4592/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga
Protokolant: Oliwia Paterka
po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa Z. R., M. R.
przeciwko (...) S.A. w N.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 3 października 2024 r. sygn. akt I C 397/24
1. oddala apelację;
2. zasądza do strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 4.050 złotych kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 3 października 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy:
1. ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) zawartej w dniu 14 kwietnia 2011 r. pomiędzy powodami Z. R. i M. R. a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w N. – (...) S.A. z siedzibą w Z.;
2. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w N. na rzecz powodów Z. R. i M. R. łącznie kwotę 223 407,94 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 litego 2024 r. do dnia zapłaty;
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w N. na rzecz powodów Z. R. i M. R. łącznie kwotę 11 834,00 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 10 800,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kosztów procesu od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na stronach 1-5 uzasadnienia wyroku (k. 217 – 221).
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt 1, 2 i 4, zarzucając Sądowi I instancji ze przy jego wydaniu dopuścił się:
I. w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia – ustaleń niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, szczegółowo opisanych w apelacji na stronie 2 (k. 242 verte);
II. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 233 § 1 k.p.c., w sposób szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 3-4 (k. 243 – 243 verte);
III. obrazę przepisów prawa materialnego, tj.: art. 189 k.p.c., art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 58 § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 3 pkt 9 i 20 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 3 oraz 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w zw. z art. 358 § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 189 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 2 k.c., w przypadku nie podzielenia zarzutów z pkt III ppkt. 5-12 petitum apelacji co do braku podstaw do stwierdzenia abuzywności całości klauzuli indeksacyjnej zawartej w umowach – naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, art. 65 § 2 k.c., art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (dalej ustawa o NBP), względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, art. 409 k.c., art. 411 pkt 1 k.c., art. 411 pkt 2 k.c., art. 411 pkt 4 k.c., art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c., szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 4-8 (k. 243 verte – 245 verte).
Mając na uwadze powyższe strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w skarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania w postępowaniu odwoławczym, w tym kosztów zastępstwa procesowego stosownie do art. 98 § 1 k.p.c. według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, w tym także w celu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów (w częściach równych po ½ dla każdego z powodów) kwoty 8 100 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym wywołanym apelacją strony pozwanej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia uprawomocnienia się orzeczenia ją zasądzającego do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu jako bezzasadna.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że obecnie Sąd odwoławczy nie ogranicza się do kontroli Sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w I instancji. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że Sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia Sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których Sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).
Już w tym miejscu wskazać należy, że swoje rozstrzygnięcie Sąd Apelacyjny oparł na ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, który trafnie zakwalifikował sporne roszczenie, następnie szczegółowo rozpoznał sprawę oraz skonstruował prawidłową podstawę faktyczną i prawną orzeczenia. Ustalenia faktyczne zawarte w części ustalającej uzasadnienia mają solidną podstawę w zebranym w sprawie materiale, który w zakresie przywołanym przez Sąd I Instancji jest w pełni wiarygodny. Ustalenia te Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c., przyjął za własne, czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym.
Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
Na wstępie podkreślić należy także, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego Sąd Odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu.
Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg zarzutów odnoszących się zarówno do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego, jak również poczynienia błędnych ustaleń faktycznych, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. Tak sformułowane zarzuty zmierzały jedynie pozornie do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła bowiem do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić przy tym należy, iż na gruncie sporów kredytobiorców, będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz poczynienia błędnych ustaleń faktycznych nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie było podstaw na uwzględnienie zarzutu dotyczącego dokonania przez Sąd I instancji wadliwej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie z naruszeniem dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę dowodów oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego. Apelująca zresztą nie wskazała, aby ocena zgromadzonego materiału dowodowego przez Sąd i Instancji uchybiała regułom logiki, wiedzy, czy też zasadom doświadczenia życiowego.
Konstatując stwierdzić należy, iż jak to już powyżej wskazano, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.
W ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 14 kwietnia 2011 r., ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. W konsekwencji prawidłowa była konstatacja Sądu I instancji, iż występowanie tych postanowień doprowadziło do utraty bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji owych klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.
W ocenie Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt indeksowany do waluty obcej (art. 353 ( 1) k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Wskazać przy tym należy, iż trafnie uznał Sąd I instancji, że klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że przedmiotowe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym zakresie trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż owe zapisy umowne nie odsyłają do żadnych weryfikowalnych reguł i parametrów ustalania kursów walut przez pozwany Bank. Tym samym przewidziane w tych zapisach umowy, kursy obowiązujące w pozwanym Banku nie sposób uznać za obiektywne, sprawdzalne, niezależne od strony pozwanej, jasne, zrozumiałe i sformułowane w sposób jednoznaczny. Wskazać bowiem trzeba, iż podane w umowie kredytu parametry, od których strona pozwana uzależniała wysokość kursu kupna/sprzedaży walut są tak ogólnikowe i niejednoznaczne, że żaden konsument nawet najlepiej wykształcony nie jest w stanie ich zweryfikować.
W konsekwencji trafna była konstatacja Sądu I instancji, iż powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela przy tym w całości i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji o braku prawidłowego zrealizowania przez stroną pozwaną obowiązku informacyjnego wobec powodów, co z tej przyczyny nie wymaga jego powtarzania.
Jednocześnie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul indeksacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych nie wskazuje okoliczność podpisania przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą temu, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez bank na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacyjny i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego sam tylko fakt poinformowania przez Bank o ryzyku kursowym, jak i podpisanie przez kredytobiorców oświadczenia o zapoznaniu się z tym ryzykiem, nie świadczy o tym, że przedstawiciel pozwanego Banku, z którym powodowie procedowali zawarcie umowy kredytowej, poruszał z nim kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu indeksacji. Sam fakt podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem.
W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacyjnego pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno bowiem zakładać, iż strona która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres 15 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcom. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni zostać należycie poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów, było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu jak i jego spłaty). Pozbawiało to powodów jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń apelującego Banku.
Jeszcze raz zważyć należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacyjnego. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z części ogólnej umowy (COU) wynika jedynie, że w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej, uruchomienie środków następuje w złotych lub w walucie do jakiej kredyt jest indeksowany z zastrzeżeniem, że warunki uruchomienia są zgodne z warunkami transakcji, dotyczącymi waluty oraz celu kredytowana (§ 16 COU). Natomiast w przypadku spłaty kredytu w złotych, spłata następuje w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, przy czym do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje się kurs sprzedaży danej waluty według tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu i w momencie spłaty (§19 COU). Przytoczone postanowienia odnosiły się do tabeli kursów, która w żaden sposób nie precyzowała mechanizmu ustalania kursów. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodowie nie mieli możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia Banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 ( 3 )pkt 20 k.c.
Wskazać należy, iż w apelacji podniesiono szereg zarzutów mających na celu wykazanie, że pozwany bank ustalał tabele kursowe w oparciu o obiektywne, niezależne od banku kryteria. W odniesieniu do powyższego przypomnieć należy, że relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był waloryzowany.
Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niezwiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie uznał Sąd I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy indeksowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew odmiennemu stanowisku apelującej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak TSUE m.in. w wyrokach: z dnia 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie (...) Z. del E., pkt 58-60, z dnia 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank SA, pkt 53). Powodowie konsekwentnie domagali się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne i ustalenia nieważności spornej umowy z tej przyczyny.
W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów) obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować zatem działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., C-212/20).
Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21), wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., I CSKP 74/21).
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie C., I. przeciwko (...) M.). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez Sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający Sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem Sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało Sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, Sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo (motyw 71).
Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by Sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W tym miejscu wskazać trzeba, że Dyrektywa 9/13 (Dyrektywa Rady 93/13/WE z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. z 1993 r., L 95, s. 29, dalej również: Dyrektywa 93/13), uznawana jest za fundamentalny akt prawa unijnego w dziedzinie ochrony konsumentów, wiąże ona państwa członkowskie i wyznacza cel, jaki państwa członkowskie mają osiągnąć, polegający na eliminacji stosowania nieuczciwych postanowień przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami oraz przywrócenie równowagi między stronami poprzez usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy.
Wskazać należy, że przepis art. 358 § 2 k.c. ma charakter ogólny, a nie dyspozytywny, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez Sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie także, z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji, dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. Sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, a zatem, co do zasady, Sąd powinien orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie wyrokowania. Jednakże o tym, jakie normy prawne mają zastosowanie do rozstrzyganego stanu faktycznego, decydują przepisy prawa materialnego regulującego ten stosunek prawny. One także decydują, czy w sytuacji zmiany stanu prawnego Sąd do rozstrzyganego stosunku prawnego powinien zastosować przepisy nowe, czy dawne. Co do zasady ustawa działa tylko na przyszłość i nie obejmuje swoim działaniem stosunków prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, chyba że ustawodawca wyraźnie tak postanowi (m.in. postanowienie SN z dnia 2 lipca 2004 r., II CK 421/03, LEX nr 174137). Tymczasem art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, natomiast art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94) wyklucza jego zastosowanie. Zgodnie bowiem z wyrażoną tam zasadą generalną do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej.
W związku z powyższym, nie było również podstaw do zastosowania art. 24 i 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, czy art. 41 ustawy prawo wekslowe.
Art. 24 ustawy o Narodowym Banku Polskim stanowi, że: 1. NBP realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej; 2. zasady ustalania kursu złotego w stosunku do walut obcych ustala Rada Ministrów w porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej; 3. NBP ogłasza bieżące kursy walut obcych oraz kursy innych wartości dewizowych. Natomiast art. 32 tej ustawy stanowi, że znaki pieniężne emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Przywołane przepisy wskazują na podstawy prawne działalności Narodowego Banku Polskiego w zakresie polityki walutowej i emisji pieniądza, nie odnoszą się natomiast w żaden sposób do indywidualnych stosunków prawnych, w szczególności stosunków kredytowych. Ani strony sprawy ani Sąd orzekający nie kwestionowały zresztą kompetencji NBP do ustalania kursów walut.
Można jeszcze dodać, że przepisy art. 24 i 32 ustawy o NBP mają charakter norm kompetencyjnych (ustrojowych) i to publiczno-prawnych, a nie norm materialnego prawa cywilnego, zatem już z tego tylko względu zarzut naruszenia przez Sąd prawa materialnego jest nietrafny.
Formułując analizowany zarzut, strona pozwana również zmierza do podważenia braku zastosowania kursów ustalanych przez NBP do spornej umowy kredytu, co mogłoby ewentualnie uzasadniać zarzut naruszenia art. 358 § 2 k.c. Z przedstawionych już wcześniej względów nie może być jednak mowy o naruszeniu art. 358 § 2 k.c. poprzez pominięcie średniego kursu NBP jako możliwe do zastosowania wskaźnika przeliczeniowego.
Przepisu dyspozytywnego nie stanowił również art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu). Przepis ten w ogóle nie znajduje w tej sprawie zastosowania, choćby nawet w drodze analogii. Spór nie wynika w najmniejszym stopniu ze stosunku wekslowego.
W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak. Wobec tego sporna umowa kredytu, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Konkludując stwierdzić zatem trzeba, że wyeliminowanie z umowy owych spornych klauzul abuzywnych prowadziło w konsekwencji do braku możliwości jej wykonania a w dalszej konsekwencji do nieważności umowy i tym samym nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego.
Z tych wszystkich względów prawidłowo więc Sąd Okręgowy ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) zawartej dnia 14 kwietnia 2011 r. pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej. Sąd Apelacyjny podziela przy tym rozważania prawne Sądu I instancji wyrażone w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co z tej przyczyny nie wymaga szerszego powtarzania.
Na uwzględnienie nie zasługiwały również zarzuty apelującej dotyczące naruszenia art. 409 k.c., art. 411 pkt 1 k.c., art. 411 pkt 2 k.c. oraz art. 411 pkt 4 k.c. Zniwelowanie stosunku prawnego przez jego unieważnienie tworzy określoną przez przepisy prawa sytuację prawną dotychczasowych stron umowy – umowa jest uznana za nieważną z przyczyn opisanych powyżej, co prowadzi do zniwelowania jej skutków prawnych. Prawa i obowiązki stron umowy kredytu uznanej za nieważną tracą status praw i obowiązków określonych przepisami prawa i postanowieniami umowy, a stają się czynnościami faktycznymi, które zostały dokonane bez podstawy prawnej. W przypadku umowy kredytu spełnienie zobowiązań następowało przez spełnienie określonych świadczeń pieniężnych. Wobec uznania umowy za nieważną świadczenia pieniężne banku i kredytobiorcy stały się świadczeniami nienależnymi, stanowiącymi szczególny przypadek bezpodstawnego wzbogacenia, które w przypadku umowy kredytu dotyka obydwie strony nieważnej umowy. Świadczenie jest nienależne m.in. wówczas, jeżeli odpadła podstawa świadczenia, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i stała się nieważna po spełnieniu świadczenia. W przypadku umowy kredytu uznanej za nieważną każda ze stron jest wzbogacona, ale też zubożona (B. Bajor w: T. Szanciłło (red.) Kredyty powiązane z walutą obcą. Aspekty materialnoprawne i procesowe. Komentarz praktyczny, wyd. C.H.Beck, Warszawa 2022, s. 217-218).
Nieważność umowy powoduje konieczność rozliczenia stron. Rozliczenie to odbywa się na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21. W tym zakresie Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia i zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę odpowiadającą wysokości wszystkich środków, jakie powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej z tytułu umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 14 kwietnia 2011 r. tj. kwotę 223 407,94 zł. Powodowie domagali się bowiem zwrotu wyżej wymienionej kwoty wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 18 stycznia 2024 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnego świadczenia wynikającego z nieważności umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 14 kwietnia 2011 r.
W świetle powyższych okoliczności powodowie, co do zasady, mogli skutecznie domagać się zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 223 407,94 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Jak prawidłowo ustalił bowiem Sąd Okręgowy i co pozostawało bezsporne między stronami, powodowie w spornym okresie zapłacili łącznie ową kwotę tytułem spłaty rat spornego kredytu. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę stoi na stanowisku, że bieg roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Dopiero wówczas ma możliwość wezwania przedsiębiorcy o zwrot świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Zatem stan wymagalności roszczenia restytucyjnego (uzasadniający rozpoczęcie stanu opóźnienia w spełnieniu świadczenia, co pociąga za sobą prawo naliczania stosownych odsetek) może dopiero powstać, gdy konsument, należycie poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie niedozwolonego postanowienia, odmówi zgody na zastosowanie abuzywnego postanowienia umownego. Stąd też zarzuty naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. pozostają bezzasadne.
Prawidłowo również Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od roszczenia głównego, wskazując, że wymagalność ta zależna jest od wezwania dłużnika do zwrotu świadczenia na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 6 ust.1 i 2 Dyrektywy 93/13. Powodowie wezwali stronę pozwaną do zapłaty roszczenia pismem z dnia 16 stycznia 2024 r., w związku z czym Sąd Okręgowy przyjął datę 16 lutego 2024 r. jako właściwą od której należy liczyć odsetki ustawowe za opóźnienie z uwagi na upływ terminu 30-dniowego od momentu otrzymania przesyłki przez stronę pozwaną, tym samym oddalając powództwo w zakresie odsetek w pozostałym zakresie. W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. nie zasługiwał na uwzględnienie.
W związku z powyższym, Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty postępowania apelacyjnego powodów składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 4 050 zł.
Jacek Saramaga
ZARZĄDZENIE
1) (...);
2) (...);
3) (...).