Pełny tekst orzeczenia

I ACa 336/26 I ACz 196/26

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt I ACa 336/26 I ACz 196/26 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia SA Wiesława Kuberska Protokolant: Ewelina Stępień po rozpoznaniu w dniu 16 marca 2026 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa D. E. i J. H. – następców prawnych K. C. (2) przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. i K. R. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego K. R. od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 25 maja 2023 r., sygn. akt I C 38/19 oraz zażalenia pełnomocnika powoda z urzędu na postanowienie zawarte w punkcie lb tego wyroku 1. z zażalenia zmienia postanowienie zawarte w punkcie lb wyroku w ten sposób, że podwyższa zasądzoną kwotę 18 819 zł do kwoty 23 247 (dwadzieścia trzy tysiące dwieście czterdzieści siedem) zł brutto i zasądza ją tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w obu instancjach; 2. oddala zażalenie w pozostałym zakresie; 3. z apelacji zmienia postanowienie zawarte w punkcie 4 wyroku w ten sposób, że podwyższa przyznaną kwotę 18 819 zł do kwoty 23 247 (dwadzieścia trzy tysiące dwieście czterdzieści siedem) zł brutto i przyznaje ją tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu w obu instancjach; 4. oddala apelację w pozostałej części. Sygn. akt I ACa 336/26 I ACz 196/26 Uzasadnienie pkt. 3 i 4 wyroku Zaskarżonym wyrokiem z 25 maja 2023 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu, w sprawie z powództwa K. C. (2) przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O. i K. R. o zapłatę, zasądził od pozwanego K. R. na rzecz powoda kwotę 272.495,82 zł z ustawowymi odsetkami od 26 lipca 2012 r. do 31 grudnia 2015 r. i ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, kwotę 18.819 zł brutto tytułem opłaty za pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu oraz kwotę 1.845,44 zł tytułem wydatków pełnomocnika powoda ustanowionego dla niego z urzędu (pkt 1a, b, c), oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2), nie obciążył pozwanych brakującymi kosztami sądowymi (pkt 3), a także przyznał adwokatowi D. G. (2) kwotę 18.819 zł brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanemu K. R. z urzędu, nakazując jej wypłatę ze środków budżetowych Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Sieradzu (pkt 4). (wyrok – k. 1460 – 1460 verte) Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne. Z ustaleń tych wynikało, że K. R. prowadził działalność gospodarczą. O. możliwości jej finansowania. Pod koniec lat dwutysięcznych postanowił zająć się handlem złotem. W tym celu skontaktował się z osobami z V. , które sprzedawały złoto, a w 2009 r. podpisał z (...) (...) S.A. z siedzibą w H. umowę o dostawę piasku, o ustalenie zawartości złota w piasku i sprzedaż piasku kupującemu. Jednakże jego działalność nie przyniosła spodziewanych efektów, gdyż jak twierdził, oszukali go jego kontrahenci. W tym czasie K. R. zawarł także umowę z D. I. , którego nigdy nie widział, na dostarczenie początkowo 60 kg złota miesięcznie, a potem około 200 kg złota miesięcznie. Pierwsza transakcja nie doszła jednak do skutku z uwagi na brak możliwości legalnego przewiezienia złota do Europy, które ostatecznie wróciło do V. i było według K. R. dalej do nabycia. W tym czasie K. R. łączyło także porozumienie o współpracy w handlu złotem z P. F. . Dotyczyło ono około 50 kg złota, które proponował D. O. , lecz też nie przyniosło ono żadnych rezultatów. Te wszystkie próby zakupu złota w sztabkach lub w innej jego postaci przyniosły K. R. same straty. Był on już wówczas człowiekiem bardzo zadłużonym, nie tylko z powodu jego nieudanych prób zakupu złota z V. lub innych krajów, ale z uwagi na niespłacanie kredytu w wysokości prawie miliona złotych. W maju 2010 r. pozwany K. K. dostarczył do wyżej wymienionej (...) próbki na zawartość metali, w których stwierdzono około 85% złota. K. R. nigdy nie dostarczył złota zgodnie z umową z 2009 r. i dlatego (...) od niej odstąpiła. K. R. w zeznaniach podatkowych za lata 2008, 2009, 2010 wykazywał tylko przychody z wynagrodzenia za pracę. Za lata 2011 i 2013 nie złożył zeznań podatkowych, a za rok 2012 złożył zeznanie podatkowe, w którym nie wykazał przychodów. Agencja Rozwoju Regionalnego Sp. z o.o. z siedzibą w O. za lata 2008 - 2013 złożyła zeznania podatkowe CIT - 8 i deklaracje VAT - 7, w których nie wykazano przychodów z handlu złotem. W latach 2008 - 2013 pozwani nie dokonywali zgłoszeń importowych złota w sztabach lub innej postaci w Oddziale Celnym w O. . K. C. (1) i K. R. znali się od dzieciństwa, ale współpracę finansową rozpoczęli dopiero w 2011 r. Powód skontaktował się wtedy z K. R. , który był z zawodu geodetą, w celu zlokalizowania złóż piasku na terenie województwa (...) . Miały być one eksploatowane na potrzeby budowy drogi ekspresowej (...) . Współpraca się rozwijała. Strony sobie pomagały, powód udzielił pozwanemu kilku pożyczek, a pozwany zaproponował współpracę w zakresie handlu złota, przedstawiając swoje kontakty i wiedzę na ten temat. K. C. (1) zgodził się na współpracę, wiedział od K. R. , że ten nie dysponuje środkami, by finansować zakup złota w różnych postaciach. K. C. (1) i K. R. rozpoczęli swoją współpracę dotyczącą handlu złotem od wyjazdu do V. . K. R. poinformował powoda, że można nabyć tam kilkadziesiąt kg złota. Po udaniu się na miejsce i po pokryciu kosztów wyjazdu przez powoda, K. R. stwierdził, że nie mógł zbadać złota i strony postanowiły go nie kupować. Potem K. R. zaproponował powodowi zakup złota, które początkowo sam chciał nabyć od D. I. w ilości 200 kg. Powód przekazywał K. R. pieniądze i dokonywał przelewu na wskazane przez niego konta, aby mogło dojść do transakcji (przywozu złota do Europy). K. R. miał wówczas pojechać do V. , by sfinalizować kontrakt. Ostatecznie złoto nie trafiło do miejsca przeznaczenia, gdyż zdaniem K. I. nie przyjechał do miejsca jego odbioru, gdzie jego obecność była obowiązkowa. W międzyczasie powód zaczął nalegać na K. R. , aby ten zawarł z nim umowę, która zabezpieczy go przed dalszym wydawaniem pieniędzy na zakup złota bez ustalenia wzajemnych rozliczeń. K. R. zwlekał ze sporządzeniem umowy, którą przedstawił powodowi w dniu wyjazdu do V. , to jest 27 grudnia 2011 r., a więc w dniu, w którym K. R. udał się do Ghany, by nabyć 6 kg złota od firmy (...) . Pozwany miał mu przedstawić szczegóły wyjazdu, a po powrocie przedstawić dokładne rozliczenie. Z podpisanej przez strony umowy (...) wynikało, że ma ona na celu prowadzenie działalności w przedmiocie m in. nabywania produktów do przetwórstwa i rafinacji złota oraz nabywania diamentów. K. R. , reprezentujący obecne i przyszłe spółki, miał zajmować się dostawami od renomowanych dostawców produktów do rafinacji złota z V. oraz krajów byłego ZSRR, a także posiadać odbiorców finalnego produktu po rafinacji. Gwarantował, iż posiada umiejętności w zakresie nabywania produktów do przetwórstwa i rafinacji złota w korzystnych warunkach i poszukiwał silnego finansowo partnera zdolnego do współfinansowania zakupów „gold dust/dory bars” oraz diamentów. Powód gwarantował natomiast płatność do końcowego odbiorcy bezpośrednio z rafinerii, po ateście rafinerii na wspólne konto bankowe spółki (...) , które mogło być obsługiwane tylko jako konto wspólne i przy udziale obu wspólników jednocześnie. Środki finansowe K. R. miały służyć do przygotowania dostaw i płatności kosztów niezbędnych do poniesienia w procesie dostawy tylko z pierwszego kontraktu. Zaangażowane środki miały być potrącane na rzecz K. R. z końcowej płatności za dostawę z tego kontraktu. Następne kontrakty miały być finansowane przez strony w równych częściach, tj. po 50%. Na mocy powyższej umowy jej strony miały dążyć do utworzenia partnerstwa J-V, zgodnie z wyrażonymi w niej warunkami. K. R. posiadał kontrakty na dostawy „gold dust/dory bars” na warunkach (...) B. - I. i/lub (...) H. , (...) O. , z przeznaczeniem dla licencjonowanych odbiorców i jest w tej umowie partnerem z udziałem 50% w kosztach i zyskach. Od dnia zawarcia umowy (...) strony zobowiązały się do wykazania wszystkich transakcji, które miały być realizowane tylko i włącznie przez spółkę. K. C. (1) miał posiadać środki finansowe w wymaganej wysokości w walucie USD, które miały zostać uruchomione na działalność spółki, a które miały posłużyć do realizacji pierwszej dostawy zgodnie z kontraktem K. R. . Strony umowy ustaliły, iż wszelkie decyzje dotyczące uruchamianych środków mogły być podejmowane tylko za zgodą obu stron, wyrażoną w formie pisemnej. Uruchomienie środków bez zgody obydwu stron miało być ryzykiem uruchamiającego, która miała ponosić całkowitą odpowiedzialność za ich ewentualną stratę. Sytuacja taka miała znaleźć potwierdzenie na piśmie, w protokole rozbieżności wobec drugiej strony, nie mogła być refundowana z zysków spółki. Każdorazowa inwestycja wymagała przedłożenia przez K. R. harmonogramu wydatków, a następnie ich pisemnego rozliczenia wraz z przedstawieniem dokumentów potwierdzających ich poniesienie. Wszelkie poniesione wydatki przez K. R. miały zostać mu zwrócone z pierwszej skutecznie przeprowadzonej transakcji lub innych, nieobjętych tą umową, a realizowanych przez powoda. Rozliczenie miało nastąpić każdorazowo niezwłocznie po otrzymaniu środków pieniężnych na wspólny rachunek bankowy, w formie protokołu. K. C. (1) i K. R. na mocy powyższej umowy zadeklarowali chęć wykorzystania swoich umiejętności w celu rozwoju tej działalności. Pozwany wrócił do Polski bez złota, tłumacząc powodowi, iż brakowało dokumentu sądowego, który umożliwiłby wywóz kruszcu. Strony postanowiły podjąć kolejną próbę nabycia tego złota. Przy drugim wyjeździe do Ghany K. R. zakupił złoto w ilości 6 kg, przywiózł je do R. , zamiast tak jak przewidywała to umowa do H. czy B. . Strony ustaliły, że powód wraz z D. G. (3) miał pojechać samochodem marki Ł. wynajmowanym przez K. R. do N. , a następnie do B. , aby sfinalizować transakcję. To się jednak nie wydarzyło, a D. G. (1) polecił K. D. , który miał pomóc załatwić wszelkie kwestie związane ze skupem złota w rafinerii w R. . Powód sfinansował podróż F. D. na miejsce. Organizowaniem wyjazdu zajął się D. G. (1) , który też chciał udać się do R. , ale powód odmówił sfinansowania również jego podróży. Okazało się, że F. D. nie znał wcześniej K. R. . Spotkali się po raz pierwszy właśnie w R. . Jego pomoc miała polegać na rafinacji i sprzedaży złota, jednakże przedmiotowe złoto F. D. miał kupić na swoją firmę, ponieważ posiadał do tego wszelkie możliwe dokumenty. Razem z pozwanym udał się do rafinerii. Na miejscu okazało się, iż wszystkie trzy sztaby złota były fałszywe. K. R. wrócił do kraju 12 stycznia 2012 r. Powód zażądał, aby okazał mu dokumenty dotyczące transakcji. Jednak K. R. poinformował go, że zniszczył je w obawie przed konsekwencjami prawnymi. Kolejną transakcją była umowa z V. D. , który zobowiązał się dostarczyć złoto do Europy. Przesyłka miała oczekiwać w (...) w V. . K. C. (1) nie wyraził zgody na zakończenie tej transakcji z uwagi na konieczność wniesienia opłat w wysokości 10.500 euro. Strony wyjeżdżały do V. w celu nabycia złota jeszcze trzy razy: w marcu, kwietniu i czerwcu 2012 r. Jednakże i one nie przyniosły żadnych rezultatów. W dniu 5 lipca 2012 r. powód sporządził umowę w celu zabezpieczenia inwestowanych przez niego pieniędzy. Stronami tej umowy byli K. C. (1) i K. R. . Z uwagi na fakt, iż dotychczasowa współpraca stron umowy spółki nie przyniosła oczekiwanych przez nich rezultatów i spowodowała koszty po stronie K. C. (2) , a nie została sprecyzowana kwestia odpowiedzialności za dalsze możliwe straty, strony postanowiły sprecyzować swoje prawa i obowiązki. Umowa stanowiła, iż środki inwestowane przez powoda były prywatne, nie stanowiły składników majątkowych prowadzonej przez niego działalności. Pozwany otrzymywał je w gotówce z obowiązkiem rozliczenia lub zwrotu. Strony zamieściły w treści umowy koszty wcześniej opisanych wyjazdów, postanowiły, że każde działanie zostanie oznaczone odrębną umową i musiało zakończyć się szczegółowym jej rozliczeniem. Przedmiotowa umowa dotyczyła importu do Szwajcarii 4 kg gold dory bars za kwotę 34.000 dolarów, o czystości 92%. Strony umowy ustaliły budżet dla realizacji wyjazdu w kwocie 36.000 zł, który miały sfinansować po połowie. Miejscem eksportu miała być Ghana, a kontrahentem D. , który reprezentował rodzinną firmę (...) z (...) . Kontrahent miał dostarczyć złoto do Szwajcarii, koszt eksportu miał wynieść 5.450 euro, a razem z kosztami dodatkowymi 12.000 dolarów. Strony otrzymały od D. O. zabezpieczenie w postaci 1 kg złota. Na mocy tej umowy K. R. miał jechać do miejscowości V. w Ghanie i dopilnować przebiegu transakcji. Miał również zabezpieczyć, przekazany mu w ramach gwarancji 1 kg złota. Na dokonanie powyższych czynności miał 7 dni. W razie pomyślnego zakończenia transakcji i potwierdzenia czystości towaru, strony miały dokonać rozliczenia w formie protokołu. Każda z nich miała odpowiadać za własne skutki finansowe i podatkowe wynikające z przyjętych postanowień co do podziału dochodów i kosztów. W razie negatywnego zakończenia transakcji strony miały dokonać kompensaty kosztów ze sprzedaży z zabezpieczenia w postaci 1 kg złota. W takim przypadku, to na K. R. spoczywał obowiązek dostarczenia złota do Europy i jego sprzedaży. Gdyby pozwanemu nie udało się dokonać tych czynności, miał on obowiązek zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty. Umowa ta zawierała również protokół dotychczas poniesionych przez powoda kosztów, które zostały wyszczególnione wcześniej. Spory pomiędzy stronami miał rozstrzygać sąd powszechny, właściwy dla strony skarżącej. Wyjazd ten również zakończył się niepowodzeniem. K. R. wrócił do kraju z 3 kg fałszywego złota, a powód ponownie poniósł koszty tej transakcji. K. C. (1) w związku z realizacją umów z 5 lipca 2012 r. i 27 grudnia 2011 r. (opisanych powyżej kontraktów, wyjazdów itp.) przekazał K. R. lub przelał na rzecz kontrahentów przez niego wskazanych kwotę wynoszącą co najmniej 272.495,82 zł. Z uwagi na brak jakichkolwiek efektów działań K. R. , które były związane z zawartymi umowami, K. C. (1) podjął decyzję o zaprzestaniu prowadzenia z nim jakichkolwiek interesów. Wielokrotnie żądał od niego zwrotu zainwestowanych pieniędzy, ale bezskutecznie. Pismem z 23 lipca 2012 r. K. C. (1) wezwał K. R. do zwrotu wszystkich poniesionych przez niego wkładów finansowych i utraconych korzyści wynikających z realizacji kontraktów wymienionych w umowach z 27 grudnia 2011 r. oraz 5 lipca 2012 r. w łącznej kwocie 1.471.988 zł. K. R. otrzymał wezwanie 25 lipca 2012 r., w odpowiedzi na nie, pismem z tego samego dnia, wskazał powodowi, iż nie ma on prawa domagania się zwrotu środków finansowych, ponieważ zawarte pomiędzy nimi umowy zawierały element ryzyka. Jednakże zobowiązał się do zwrotu kwot wskazanych w umowie z 5 lipca 2012 r. Pismem z 27 lipca 2012 r. K. R. dokonał wypowiedzenia powodowi wszelkich zawartych z nim umów. Podczas użytkowania samochodu osobowego marki Ł. o nr. rejestracyjnym (...) , wynajmowanego przez K. R. od P. F. , K. C. (1) spowodował kolizję drogową. Poinformował on o tym K. R. i P. F. , po czym pozostawił ten samochód na należącej do niego nieruchomości i miał razem z pozwanym dokonać jego naprawy. Strony przystąpiły do tej czynności, powód poniósł koszt naprawy, zakupu opon i paliwa. Jednakże po tym, jak w dniu 23 lipca 2012 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty i wypowiedzeniu umów przez pozwanego dwa dni później, K. C. (1) zatrzymał pojazd w ramach zabezpieczenia. K. R. 27 sierpnia 2012 r. dokonał zawiadomienia o możliwości popełnienia przez powoda przestępstwa w postaci przywłaszczenia przedmiotowego pojazdu, jak również należących do pozwanego dokumentów dotyczących nieudanej transakcji zakupu złota. Komenda Powiatowa Policji w O. , pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sieradzu, prowadziła w tej sprawie dochodzenie. Postanowieniem z 14 grudnia 2012 r. umorzono dochodzenie w tej sprawie wobec braku znamion przestępstwa oraz braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. W dniu 16 maja 2013 r. powód złożył w Prokuraturze Rejonowej w Sieradzu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Postanowieniem z 21 czerwca 2013 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Sieradzu odmówił wszczęcia śledztwa. Powód wniósł o jego kontynuację. Postanowieniem z 27 czerwca 2014 r. (zatwierdzonym 30 czerwca 2014 r.) Prokurator Prokuratury Rejonowej w Sieradzu umorzył śledztwo w sprawie zaistniałego w okresie od listopada 2011 r. do lipca 2012 r. w O. oszustwa polegającego na wprowadzeniu w błąd K. C. (2) przez właściciela Agencji Rozwoju (...) Spółka z o.o. z siedzibą w O. co do możliwości i zamiaru wywiązania się z zawartej umowy (...) , której przedmiotem było sfinansowanie przez K. C. (2) płatności przedsięwzięcia przygotowywania dostaw i płatności kosztów niezbędnych do poniesienia w procesie dostawy złota i doprowadzeniu w ten sposób go do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 315.000 zł, tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k. , z uwagi na to, iż czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego. Na powyższe postanowienie powód złożył zażalenie, w którym domagał się jego uchylenia i przekazania sprawy organowi postępowania przygotowawczego do dalszego prowadzenia. Postanowieniem z 9 grudnia 2014 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II Kp 176/14, Sąd Okręgowy w Sieradzu po rozpoznania zażalenia utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Import złota do Polski nie wymaga koncesji bądź zezwoleń. Zgodnie z art. 18 Prawa dewizowego rezydenci i nierezydenci przekraczający granicę państwową są obowiązani zgłaszać organom celnym lub organom Straży Granicznej, w formie pisemnej, przywóz do kraju oraz wywóz za granicę złota dewizowego lub platyny dewizowej, bez względu na ilość. Zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej obowiązującą w latach 2004 - 2018, prowadzenie działalności kantorowej, o której mowa w ustawie Prawo dewizowe , tj. działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych oraz pośrednictwie w ich kupnie wymaga zezwolenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z Prawem dewizowym , wartościami dewizowymi są zagraniczne środki płatnicze oraz złoto dewizowe i platyna dewizowa. Złotem dewizowym i platyną dewizową jest złoto i platyna w stanie nieprzerobionym oraz w postaci sztab, monet bitych po 1850 r., a także półfabrykaty, z wyjątkiem stosowanych w technice dentystycznej; złotem dewizowym i platyną dewizową są również przedmioty ze złota i platyny zazwyczaj niewytwarzane z tych kruszców. Określenie S. oznacza materiał w postaci piasku zawierający określoną w nim udział złota, w ilości uzasadniającej opłacalność dalszej rafinacji, zwykle nie mniej niż 80%. Określenie X. (...) odnosi się do sztabki złożonej z mieszaniny metali szlachetnych, chociaż sztabki te zazwyczaj zawierają złoto i srebro. Sztabka X. jest zwykle wytwarzana w ramach procesu wydobycia i rafinacji, ale można ją również wytworzyć ze złomu złota. Jest to bardzo nieprecyzyjne określenie, które odnosi się do wielu form częściowo rafinowanego złota. Sztabka X. zawiera średnio 50 - 75% czystego złota. Sztabki te wymagają dalszego uszlachetniania, zanim metal będzie mógł zostać wykorzystany jako surowiec do produkcji przedmiotów ze złota. Rynek sztabek X. (...) jest bardzo mały i zazwyczaj ogranicza się do wyspecjalizowanych dealerów, rafinerii i mennic z uwagi na ich nieznormalizowany charakter i zawartość złota. Import towarów określa art. 2 pkt 7 Ustawy o podatku od towarów i usług . Przez import towarów rozumie się przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego na terytorium Unii Europejskiej. Aby wprowadzić towar do obrotu w Unii Europejskiej lub też wywieźć towar poza Unię Europejską konieczne jest dokonanie na nim odprawy celnej. Zgodnie z rozporządzeniem KE (EWG) nr 2454/93 z 2 lipca 1993 r. ustanawiającym przepisy w celu wykonania rozporządzenia Rady (EWG) nr 2913/92 ustanawiającym Wspólnotowy Kodeks Celny (Dz.U. WE z 1993 r. L 253), przedsiębiorca dokonujący importu na terytorium UE towarów przeznaczonych do dalszej odsprzedaży, bądź w ilościach wskazujących na cele związane z działalnością gospodarczą, zobowiązany jest do dokonania odprawy celnej. Od 1 lipca 2009 r. każdy przedsiębiorca dokonujący importu zobowiązany jest do posiadania, przed pierwszą operacją celną, numeru (...) (Wspólnotowy System Rejestracji i Identyfikacji Podmiotów Gospodarczych), bez którego nie jest możliwe zgłoszenie celne importu towarów. Osoby fizyczne dokonujące importu nie muszą dokonywać rejestracji w systemie (...) . Jednak nie zwalnia to tych osób od dokonania zgłoszenia celnego. W miejscu na podanie numeru (...) osoba niemająca tego numeru umieszcza odpowiedni wpis deklarując, że nie jest objęta obowiązkiem rejestracji w systemie (...) podając numer PL NIP albo numer PESEL. Zarówno przy odprawie importowej, jak i eksportowej, do zgłoszenia celnego potrzebne są następujące dokumenty: list przewozowy (drogowy, morski, lotniczy, kolejowy), poświadczający międzynarodowy przewóz towarów, zawierający: dane załadowcy i odbiorcy, miejsce pochodzenia i przeznaczenia (graniczne terminale lotnicze, morskie, kolejowe), nazwy i opisy towarów, sumaryczną ilość i wagę towarów; faktura handlowa - jako dowód dokonania transakcji, zawierająca: pełne dane rejestrowe sprzedającego i kupującego, datę sprzedaży, nazwy i opisy towarów, wartości towarów, walutę, kraj pochodzenia towaru, warunki (...) ; tzw. packing list, czyli lista towarów znajdujących się w przesyłce wraz z przypisanymi do nich wagami netto oraz brutto, a także ilością opakowań dla każdego z towarów. Faktura handlowa oraz packing list muszą być ze sobą zgodne. Lista towarów z jednego dokumentu musi być taka sama, jak lista towarów na drugim. Kontrakt w warunkach (...) B. - Klotem oznacza formułę warunków dostawy w handlu zagranicznym stosowaną w transporcie morskim śródlądowym. Powyższe oznacza, że sprzedający ponosi wszelkie koszty związane z przesyłką do momentu dostarczenia towaru do portu rozładunku, w tym przypadku B. - (...) . Z powyższego wynika, że sprzedający jest: zobowiązany zawrzeć umowę przewozu towarów do oznaczonego portu przewozu na swój koszt; zawiera i opłaca koszty umowy frachtowej; odpowiada za załadunek towarów na statek; jest zobowiązany do zawarcia umowy ubezpieczenia (z minimalnym pokryciem) i dostarczenie jej do kupującego; jest odpowiedzialny za dokonanie odprawy eksportowej i poniesienie związanych z tym kosztów. Natomiast kupujący jest: odpowiedzialny za ewentualne uszkodzenie towaru oraz kradzież, po tym jak towar zostanie załadowany na statek; zobowiązany do poniesienia kosztów wymaganych przy uzyskaniu świadectwa pochodzenia, dokumentów konsularnych oraz importowych opłat celnych; zobowiązany do poinformowania strony sprzedającej o wyznaczonym porcie, nazwie statku i terminie dostawy; zobowiązany do zorganizowania odprawy importowej i ponosi związane z tym koszty; zobowiązany do pozyskania dokumentów lub przekazów elektronicznych, potrzebnych kupującemu przy imporcie lub tranzycie towaru. Oznaczenie w umowie (...) H. (...) , i/lub (...) O. wskazuje na zastosowanie formuły jak wyżej, przy czym portem przeznaczenia jest odpowiednio lotnisko T. w H. lub lotnisko w O. . Do wprowadzenia do obrotu w Polsce złota bądź jakiegokolwiek towaru spoza Unii Europejskiej niezbędne jest dokonanie odprawy celnej w miejscu importu towarów, którym jest terytorium państwa członkowskiego, na którym towary znajdują się w momencie ich wprowadzenia na terytorium UE. W zależności od rodzaju złota może podlegać ono również opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług. Nabycie w drodze importu na terytorium kraju oraz wewnątrzwspólnotowe nabycie na terytorium kraju sztabek złota o próbie co najmniej 995, które spełniają definicję złota inwestycyjnego zawartą w art. 121 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług , podlegają zwolnieniu od podatku VAT na podstawie art. 122 ust. 1 tej ustawy. Przepisy Dyrektywy 2006/112/WE, jak i ustawy o podatku od towarów i usług , jako wyznacznik uznania czy dany towar /złoto/ jest złotem inwestycyjnym, posługują się dwoma wyznacznikami w postaci: czystości kruszcu rozumianej jako próba oraz formy, tj. postaci sztabki, płytki oraz monety. W świetle art. 121 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o podatku od towarów i usług , przez złoto inwestycyjne rozumie się: złoto w postaci sztabek lub płytek o próbie co najmniej 995 tysięcznych oraz złoto reprezentowane przez papiery wartościowe; złote monety, które spełniają łącznie następujące warunki: posiadają próbę co najmniej 900 tysięcznych, zostały wybite po roku 1800, są lub były obowiązującym środkiem płatniczym w kraju pochodzenia, są sprzedawane po cenie, która nie przekracza o więcej niż 80% wartości rynkowej złota zawartego w monecie. Przemieszczenie z kraju członkowskiego Unii Europejskiej innego niż Polska na terytorium kraju towarów uprzednio zaimportowanych z kraju trzeciego i dopuszczonych do obrotu na obszarze Unii Europejskiej, będzie stanowiło wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów za wynagrodzeniem na terytorium kraju, która to czynność podlegać będzie opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług. Import oraz wewnątrzwspólnotowe nabycie na terytorium kraju złota innego niż inwestycyjne będzie opodatkowane podatkiem VAT według stawek właściwych dla nabywanych towarów na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o VAT. W przypadku opodatkowania złota (nie będącego złotem inwestycyjnym) importerzy są obowiązani do obliczenia i wykazania podatku w zgłoszeniu celnym. Obowiązek zapłaty podatku z tytułu importu towarów ciąży na osobach przywożących towary, bez względu na to, czy są one podatnikami czy też nie. Oznacza to, że każdy podmiot importujący towary obowiązany jest uiścić podatek z tytułu importu towarów, ponieważ w tym przypadku podatek obciąża czynność faktyczną, jaką jest przywóz towarów. Podejmowane przez pozwanego czynności w celu nabycia złota w postaci zawartych umów z podmiotami, które miały oferować złoto do sprzedaży, należy uznać za legalne. Nie wynika jednak, aby pozwany dokonał importu towarów na terytorium Unii Europejskiej. Takim dowodem byłoby dokonanie odprawy celnej. Jeśli natomiast uznać, że pozwany oferował do sprzedaży w R. zakupione poza UE złoto w ilości kilku kilogramów, będąc przekonanym, że posiada złoto, to powinien ten fakt zgłosić podczas odprawy celnej w miejscu importu towarów w momencie ich wprowadzenia na terytorium Unii Europejskiej. Regulamin przewoźnika lotniczego dotyczący bagażu podręcznego nie zabrania przewozu złota w sztabkach pod warunkiem, że waga bagażu nie przekracza zwykle 10 kg, a rozmiar bagażu mieści się w wymiarach około 55 cm x 40 cm x 20 cm, tj. odpowiadających wielkości niewielkiej walizki. Fakt przewozu sztabek złota w bagażu podręcznym należy zgłosić w odprawie celnej. Metody i przyrządy służące do sprawdzenia autentyczności złota odnoszą się głównie do badania autentyczności monet lub sztabek wykonanych z czystego 24 - karatowego złota (próba 999). Brak jest zatem możliwości sprawdzenia autentyczności ilości złota w piasku, bądź sztabkach zanieczyszczonych metalami w inny sposób, jak w warunkach laboratoryjnych. Nie ma skutecznej metody sprawdzenia w warunkach nielaboratoryjnych autentyczności sztabki X. (...) . Z tego względu sprzedażą tego rodzaju stopów metalu zajmują się jedynie wyspecjalizowani i powszechnie znani w branży dealerzy, rafinerie bądź mennice, które to podmioty pełnią funkcję gwaranta autentyczności sprzedawanych wyrobów. W przypadku sprzedaży sztabek X. (...) , bądź piasku zawierającego złoto od niesprawdzonego dostawcy, sprawdzenie odbywa się co do zasady w warunkach laboratoryjnych pozwalających określić skład fizykochemiczny badanego przedmiotu. Powyższe zasady stosuje (...) (...) S.A., co wynika z zawartych przez pozwanego umów w tym zakresie. Wobec faktu, iż pozwany deklarował zakup złota w postaci piasku bądź sztabek zanieczyszczonych innymi metalami, nie miał możliwości sprawdzenia autentyczności tych towarów pod kątem ich składu chemicznego oraz udziału złota w sposób inny niż laboratoryjny. Sprawdzenie autentyczności złota odnosi się do złota inwestycyjnego, które jest przedmiotem obrotu. Do sprawdzenia autentyczności złota w postaci sztabek (próba 999) wykorzystuje się naturalne właściwości tego kruszcu, takie jak ciężar właściwy oraz fakt, że producenci bardzo dokładnie określają wagę i wymiary produktów z tego kruszcu. Powyższe informacje są podawane na stronie internetowej producenta, które przy pomocy suwmiarki i wagi można każdorazowo zweryfikować. Z tego względu zakup złota powinien być dokonywany w sprawdzonym źródle, tj. u producenta (mennica, huta) bądź zweryfikowanego (akredytowanego) dealera, których lista jest dostępna w internecie. Złoto inwestycyjne może być również sprzedawane w tzw. certipakach, tj. specjalnie zabezpieczonym opakowaniu pełniącym funkcję tzw. złotego certyfikatu, który zawiera informację o nazwie producenta, próbie złota oraz numerze seryjnym. Numer seryjny może być również umieszczony na sztabce, której waga przekracza 100 gramów. Innymi metodami sprawdzenia złota inwestycyjnego jest: metoda dźwiękowa (głównie dotyczy złotych monet). Istnieją również aplikacje internetowe, które pozwalają sprawdzić autentyczność poprzez badanie powtarzalności częstotliwości rezonansowych; badanie przewodności elektrycznej; badanie przy pomocy wagi magnetycznej, bądź magnesu, który pozwala ustalić ewentualną zawartość wolframu, który ma zbliżony ciężar właściwy do złota, ale inne właściwości fizykochemiczne. Złoto inwestycyjne bądź wyroby ze złota powinny mieć wybitą próbę oraz tzw. cechę probierczą, czyli unikatowy znak identyfikujący producenta. W przypadku braku próby istnieje wiele metod sprawdzenia, które dotyczą wyrobów ze złota bądź monet, w tym opisane wyżej. Wskazać jednak należy, że sprawdzanie autentyczności złota za pomocą powyższych metod nie dotyczy dużych przedmiotów o nieznormalizowanych wymiarach z uwagi na brak możliwości, bądź niewielką wiarygodność wyniku, ograniczoną niekiedy jedynie do wierzchniej warstwy badanego przedmiotu. Jedną z metod badania autentyczności złota jest metoda określająca gęstość materiału przy wykorzystaniu prawa V. . Metoda ta ma zastosowanie głównie do potwierdzenia autentyczności złota 24- karatowego. Złoto bez wybitej próby można również sprawdzić za pomocą metody USG, pozwalającej sprawdzić przekrój badanego metalu i na tej podstawie ocenić ewentualne odstępstwa wynikające z wykorzystania do mieszanki innych metali. Metoda ta ma ograniczone zastosowanie do badania autentyczności monet z uwagi na możliwość ich uszkodzenia. Otrzymanie certyfikatu wraz z zakupionym złotem nie gwarantuje jego autentyczności. Istnieje bowiem możliwość dołączenia do zakupionego złota certyfikatu, który został sporządzony do innego złota niż sprzedawane z tym certyfikatem. Co do zasady certyfikaty autentyczności powinny umożliwiać ich sprawdzenie w wiarygodnym źródle, np. na stronie internetowej producenta, który określa rozmiar oraz inne parametry produkowanego złota. Zgodnie z Ustawą Prawo dewizowe złotem dewizowym i platyną dewizową jest złoto i platyna w stanie nieprzerobionym oraz w postaci sztab, monet bitych po 1850 r., a także półfabrykatów, z wyjątkiem stosowanych w technice dentystycznej; złotem dewizowym i platyną dewizową są również przedmioty ze złota i platyny zazwyczaj niewytwarzane z tych kruszców. Złoto występuje w stanie naturalnym w formie piasku, drobnego pyłu, mniejszych lub większych grudek, tzw. samorodków - naturalny stop ze srebrem w ilości od 1 do 40%, zawierający nieznaczne ilości miedzi, żelaza lub innych metali. F. złota, nazywane żyłowymi, częstokroć odnajdywane są razem z kwarcami bądź siarczkami, takimi jak piryt. Spotyka się je także w wielu minerałach oraz czasami w stopach z miedzią, ołowiem i rtęcią. Z uwagi na bardzo niewielki żyłowy udział złota, pojęcie rudy złota nie mieści się w definicji złota dewizowego. Natomiast określenie dore bars w postaci sztabek, oznaczające stop złota (niekiedy z dużą ilością złota), mieści się w definicji złota dewizowego. Podmiotami zajmującymi się rafinacją i odzyskiem metali szlachetnych są np. mennice, które wytwarzają z odzyskanych metali wyroby gotowe, bądź świadczą usługi z materiału powierzonego. Przykładem instytucji zajmującej się rafinacją i odzyskiem metali szlachetnych ze złomu metali szlachetnych jest (...) Sp. z o.o. z siedzibą w H. . Certyfikacją złota zajmują się mennice akredytowane przez (...) ( R. (...) ), tj. niezależną instytucję w R. , zrzeszającą około 140 podmiotów (rafinerie, mennice, huty) zajmujących się wytwarzaniem bądź przetwarzaniem złota, które jest przedmiotem obrotu. Umieszczenie na liście akredytowanego producenta stanowi potwierdzenie wiarygodności dostawcy, co z punktu widzenia inwestora jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o wyborze danego producenta. Aby spełnić wymogi umieszczenia na liście (...) rafineria bądź mennica musi zapewniać produkt o próbie co najmniej 995. (...) stawia także specjalne wymagania odnośnie wagi - sztabki muszą ważyć 350 - 430 uncji (co w przeliczeniu daje od 10,9 do 13,4 kg). Oprócz tego producenci muszą umieszczać na swych wyrobach wszystkie niezbędne informacje, takie jak numer seryjny, próba, waga, rok produkcji i stempel. Żaden z producentów złota zlokalizowanych w Ghanie nie posiada akredytacji (...) . Zgodnie z obowiązującym w Szwajcarii prawem, wszystkie sztabki wyprodukowane z mennic akredytowanych przez (...) są zwolnione z podatku importowego (odpowiednika podatku VAT). Zwolnione ze szwajcarskiego podatku importowego są również takie produkty, jak granulat złota próby co najmniej 995, pod warunkiem posiadania hermetycznego opakowania i jest oznaczony cechą probierczą rafinerii akredytowanej przez (...) . Jako inne rodzaje złota należy rozumieć złoto nie spełniające kryteriów złota zwolnionego z podatku importowego. Pismem z 10 grudnia 2014 r. powód złożył do Sądu Rejonowego w Sieradzu wniosek o zawezwanie pozwanego K. R. do próby ugodowej. Zawezwany nie zgodził się na zawarcie ugody. Sąd Okręgowy zauważył, że w toku niniejszej sprawy powód wskazywał różne podstawy swojego roszczenia. Powoływał się na przepisy o czynach niedozwolonych, twierdząc, że został oszukany przez K. R. , a także powoływał się na przepis art. 471 k.c. , twierdząc, że K. R. nie wywiązał się ze swojego zobowiązania ze swej winy, czym naraził go na szkodę. Sąd nie dał jednak wiary zeznaniom powoda w części dotyczącej twierdzeń o oszustwie, który to czyn był przedmiotem umorzonego ostatecznie postępowania karnego. Zatem nie stwierdził możliwości wywiedzenia roszczeń powoda z przepisów o czynach niedozwolonych i przyjął jako ich podstawę prawną art. 471 k.c. Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy, Sąd Okręgowy podkreślił, że stronami umowy z grudnia 2011 r. byli K. C. (1) i K. R. . Co prawda, jako strony umowy zostały wymienione osoby fizyczne K. R. , reprezentujący obecne lub przyszłe spółki i K. C. (1) , reprezentujący siebie lub swoje spółki. Jednakże tak nieprecyzyjnie sformułowane określenie stron nie pozwalało na przyjęcie, że umowa ta została zawarta przez dwóch przedsiębiorców. Dalej, w odpowiedzi na pozew pozwana spółka wskazała, że nigdy nie była stroną przedmiotowych umów. W umowie z lipca 2012 r. K. C. (1) i K. R. potwierdzili, że koszty poprzedniej umowy ponosił K. C. (1) , a nie jego spółka. Ponadto w procesie realizacji pierwszej umowy praktycznie zawsze występował K. R. , a nie pozwana spółka. Również twierdzenia K. R. dotyczące potrącenia prowadzą do wniosku, że stronami pierwszej umowy były osoby fizyczne, bowiem to K. R. , a nie pozwana spółka, składał zarzut potrącenia K. C. (2) , a nie jego firmie. Dodatkowo pozwana spółka w związku z zawarciem tej umowy nigdy nie płaciła cła, nigdy nie płaciła podatku Vat, nigdy nie wykazywała przychodów lub strat, zatem pod względem podatkowym nigdy nie występowała w relacjach stron. Nie zmienia tego fakt, że w części dokumentów związanych z transakcjami opartymi na umowie figuruje pozwana spółka, gdyż zdaniem Sądu Okręgowego wynika to z niewiedzy K. R. lub próby obejścia prawa. Sąd dostrzegł zarazem, że wypowiedzenie obu umów zostało dokonane przez K. R. , a nie przez pozwaną spółkę, co również świadczy o tym, że stronami obu umów były osoby fizyczne. Ustalając charakter prawny umowy z grudnia 2011 r., Sąd Okręgowy uznał, że nie była to umowa (...) . Przez umowę joint venture dwóch lub więcej przedsiębiorców zobowiązuje się do wspólnego działania dla realizacji wspólnego celu gospodarczego na zasadzie wspólnych korzyści i wspólnego ponoszenia ryzyka. Jest ona zawierana w profesjonalnym obrocie prawnym, tj. między przedsiębiorcami. Umowa joint venture ma charakter dwustronny lub wielostronny. Brak jest wzajemności i odpłatności świadczeń. Umowa ma charakter zobowiązujący oraz konsensualny. Umowa joint venture może wystąpić w jednym z dwóch wariantów. Po pierwsze, może nie tworzyć wspólnego przedsiębiorstwa, względnie nie tworzyć przedsiębiorstwa o odrębnej osobowości prawnej, i wówczas występuje jako jedyna regulująca w całości wszystkie zagadnienia współdziałania stron. Może jednak także tworzyć wspólne przedsiębiorstwo o odrębnej osobowości prawnej, z reguły w formie spółki kapitałowej, tj. spółki z o.o. lub akcyjnej (spółki joint venture). Umowa spółki joint-venture obejmuje: ogólne określenie treści współdziałania stron i celu tego współdziałania; szczegółowe określenie wspólnych działań podejmowanych przez strony dla realizacji ich wspólnego celu; określenie sposobu koordynacji działań uczestników joint venture; określenie wkładów majątkowych uczestników i zasad pokrywania kosztów joint venture; określenie zasad pokrywania strat i udziału w zyskach powstałych w wyniku wspólnej działalności; ustalenie zasady wzajemnej lojalności między uczestnikami joint venture; ustalenie zasady odpowiedzialności uczestników wspólnej działalności w ich wzajemnych stosunkach między sobą, jak również wobec osób trzecich; klauzule typowe dla umów długoterminowych; klauzule koncyliacyjne i rozstrzygania sporów. W preambule umowy joint venture lub w jednym z pierwszych jej postanowień zamieszcza się zwykle ogólny opis podejmowanego przez strony współdziałania oraz jego celu. Podejmowane przez strony współdziałanie może dotyczyć pewnego konkretnego jednorazowego przedsięwzięcia gospodarczego (np. budowy inwestycji), bądź współdziałania o charakterze trwałym, choć ograniczonym (np. konsorcjum). Współdziałanie uczestników umowy joint venture wymaga najczęściej istnienia odpowiedniego koordynatora, którego powinna wskazywać umowa, a także jego prawa i obowiązki. Koordynatorem może być albo jeden z współuczestników umowy joint venture, albo osoba specjalnie do tego celu powołana. Umowa powinna także określać kompetencje przysługujące koordynatorowi oraz wynikające z nich jego prawa i obowiązki, jak również prawa i obowiązki uczestników joint venture wobec koordynatora. Wspólne działanie wymaga z reguły odpowiedniej bazy majątkowej. Umowa powinna określać obowiązki jej uczestników co do ich przyczynienia się do powstania owej bazy. Umowa joint venture powinna też zawierać odpowiednie postanowienia dotyczące sposobu pokrywania kosztów koordynacji działalności jej uczestników. Określać zasady pokrywania strat i udziałów w zyskach wspólnej działalności ze strony uczestników umowy. Zasada partycypacji w stratach i w zyskach stanowi immanentną cechę joint venture. Wzajemne stosunki między uczestnikami joint venture opierać się muszą na zasadzie wzajemnego zaufania. Wynika z niej obowiązek lojalności każdego z uczestników zarówno wobec joint venture, jak i wobec siebie. Obowiązek ten nakazuje powstrzymanie się od działalności sprzecznej z interesami joint venture. Za takową uznaje się podjęcie przez jednego z partnerów działalności konkurencyjnej, ujawnienie tajemnic dotyczących joint venture albo zatajenie wobec joint venture informacji, które mogłyby się przyczynić do jej powodzenia. Ponieważ umowa joint venture prowadzi z reguły do powstania stosunków o charakterze trwałym, powinna zawierać klauzule typowe dla wszystkich umów długoterminowych, takie jak klauzula rebus sic stantibus, renegocjacyjna, klauzule koncyliacyjne oraz dotyczące sposobu rozstrzygania sporów itp. Tymczasem w umowie z 27 grudnia 2011 r., jako strony umowy zostały wymienione osoby fizyczne K. R. reprezentujący obecne lub przyszłe spółki i K. C. (1) reprezentujący siebie lub swoje spółki. Tak nieprecyzyjnie sformułowane określenie stron nie pozwalało na przyjęcie, że umowa ta została zawarta przez dwóch przedsiębiorców, co jest elementem koniecznym dla zawarcia umowy joint venture. Umowa ta nie zawierała celu, określała natomiast obowiązki stron. K. R. miał zapewniać kontakty i zajmować się dostawami złota pochodzącego od renomowanych kontrahentów, a także dysponować wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie. Natomiast K. C. (1) miał zapewnić wkład finansowy. Strony nie założyły wspólnego rachunku bankowego dla rzekomo utworzonej przez nich na mocy tej umowy spółki, co zakładała umowa. Nie zawierała ona także określenia wkładów majątkowych uczestników i zasad pokrywania kosztów, strat i udziału w zyskach powstałych w wyniku wspólnej działalności, nie ustalała zasad odpowiedzialności uczestników w ich wzajemnych stosunkach między sobą, jak również wobec osób trzecich, nie zawierała również klauzul koncyliacyjnych i dotyczących rozstrzygania sporów. Konstrukcja zawartej pomiędzy stronami umowy wskazuje, iż była ona zawarta dla potwierdzenia wspólnych inwestycji i miała niejako zabezpieczyć interesy powoda, który jako jedyny inwestował środki finansowe. Strony nie miały zatem zamiaru zawarcia umowy (...) Ł. . Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że K. C. (1) i K. R. w grudniu 2011 r. zawarli umowę nienazwaną o współpracy o charakterze mieszanym. Pozwany miał zapewnić know how, doświadczenie, wiedzę, dysponowanie kontaktami i już nawiązaną współpracą w handlu złotem i dokonywać działań mających na celu zakup i przetopienie złota (staranne działanie), a w konsekwencji uzyskanie korzyści finansowych ze sprzedaży złota (skutek). Powód natomiast zapewniał środki finansowe. Zatem nie można mówić, że zobowiązanie pozwanego K. R. było tylko zobowiązaniem starannego działania. Z kolei oceniając charakter umowy z 5 lipca 2012 r., która została przez strony określona jako cywilno-prawna, Sąd Okręgowy przyjął, że nie miała na celu utworzenia spółki cywilnej. Z okoliczności sprawy wynika, że ta umowa również została skonstruowana wyłącznie w celu zabezpieczenia interesów powoda. K. C. (1) ze względu na niepowodzenie dotychczasowych inwestycji związanych ze sprowadzaniem i handlem złotem przez K. R. , dążył do podsumowania wszystkich poniesionych przez niego kosztów. W tej umowie nie został wskazany cel, który jest elementem koniecznym dla zawarcia spółki cywilnej, a także nie oznaczono w niej firmy spółki, wysokości wkładów i udziałów. Określała ona natomiast jak przebiegała dotychczasowa współpraca stron i miała na celu uregulować przyszłą inwestycję. Zgodnie z nią, każda kolejna próba zakupu złota, miała zostać stwierdzona wcześniejszą umową. Powód traktował to jako potwierdzenie ilości inwestowanych na ten cel środków finansowych. Ponadto ta umowa określała już jej strony, które były osobami fizycznymi, a nie przedsiębiorcami i nie zmienia tego to, że nawiązuje ona w swej treści do wcześniej zawartej umowy z grudnia 2011 r. Zdaniem Sądu Okręgowego K. C. (1) i K. R. kolejny raz zawarli umowę nienazwaną o współpracy o charakterze mieszanym. Mając na uwadze powyższe, Sąd powództwo skierowane przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O. oddalił, gdyż nie była ona stroną żadnej umowy, o czym orzekł w pkt. 2 wyroku. Co do odpowiedzialności K. R. zostało stwierdzone, że powodowi nie można czynić zarzutu braku współdziałania w czasie wykonywania obu umów, gdyż powód pokrywał koszty transakcji, uczestniczył we wspólnych wyjazdach, kontaktował się z K. R. , kontrolował jego działania. To, że powód wycofał finansowanie dalszych działań K. R. po kolejnej nieudanej transakcji, która była przedmiotem drugiej umowy, nie świadczy o braku współdziałania, lecz o odzyskaniu przez niego możliwości prawidłowej oceny działania K. R. , który przecież sam wypowiedział obie umowy już w lipcu 2012 r. Pozwany swoim zachowaniem naruszył art. 354 k.c. , nie wykonując lub w nienależyty sposób wykonując postanowienia zawarte w obu umowach. Według Sądu zostały zatem spełnione przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej K. R. , które zostały określone w treści art. 471 k.c. K. R. nie dysponował odpowiednią wiedzą, ani informacjami dotyczącymi handlu złotem. Nie miał odpowiednich narzędzi, aby sprawdzić jego autentyczność. Nie ważył sztabek, sprawdzał złoto odczynnikami chemicznymi, co nie było wiarygodne. Kontrakty, które zawierał i próby zakupu złota, które podejmował, wydawały się być przypadkowe (znajomość z F. D. ). Nie dysponował znajomościami w tym zakresie. Żaden z jego wyjazdów nie zakończył się powodzeniem, co tłumaczył oszustwem kontrahentów, podmianą sztabek, a w jednym przypadku nawet kradzieżą złota. Na żadnym etapie postępowania pozwany nie udowodnił, że został oszukany, a złoto skradzione, a to na nim spoczywał ten obowiązek - zgodnie z treścią art. 6 k.c. Nie ma żadnej informacji o tym, czy jego kontrahenci mieli zamiar sprzedaży złota, czy oszukania pozwanego. Nie można zatem scedować odpowiedzialności za niepowodzenia pozwanego na jakiekolwiek osoby trzecie. Nie wiadomo jakie rozmowy i z kim K. R. prowadził w Afryce, nie wykazał, iż faktycznie uzyskał jakiekolwiek złoto, nie rozliczał się z wydatków, niszczył dokumenty z transakcji, zmieniał miejsca przylotów, czym generował dodatkowe koszty, nie wykazał się dokumentem, z którego by wynikało, że płacił cło, podatek VAT, by badał ostatnie sztabki w (...) . Przed współpracą z powodem nie doprowadził do żadnej udanej transakcji. Więcej, wszystkie te transakcje, jeśli do nich doszło, potęgowały jego i tak ogromne zadłużenie. Rozporządzał on pieniędzmi powoda w sposób rozrzutny, bez uzgodnienia, zachowując się nonszalancko (doładowania do telefonów na bardzo dużą kwotę), a nawet czasami impertynencko wobec niego. W tracie wykonywania zobowiązania podejmował decyzje ignorujące prawo i zdrowy rozsądek, co wprost wynika chociażby z opinii biegłego. Można oczywiście podkreślić w tym miejscu naiwność i łatwowierność powoda, który w ogóle postanowił zainwestować w taką współpracę. Jednakże nie usprawiedliwia to działania pozwanego, który niejako wykorzystał te cechy osobowe powoda. Mimo tego powinien on dążyć do należytego wykonania zawartych z powodem umów, czego nie uczynił, nie wykazał się nawet należytą starannością. Gdyby pozwany sprowadził złoto do Polski i jego dalszej sprzedaży, ale strony nie osiągnęłyby z tego tytułu żadnego zysku, wtedy nie można by było winić go za ten stan rzeczy. Jednakże pozwany nie wykazał się jakimkolwiek staraniem, aby te transakcje doszły do skutku, a takie zachowanie czyni go winnym fiaska całego przedsięwzięcia, które w świetle powyższego nie miało prawa się udać od samego początku. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że handel złotem w sposób opisany w umowach był ryzykowny, ale to przecież K. R. powiedział powodowi, że ma wiedzę i znajomości, aby takie ryzyko wyeliminować. Co więcej z twierdzeń biegłego wynika, że przy postaciach złota, którymi zdecydowały się handlować strony obu umów, gdyż nie miały odpowiednich zezwoleń na handel złotem inwestycyjnym, ryzyka nabycia „fałszywego złota” praktycznie nie można było wyeliminować, gdyż jedynie w warunkach laboratoryjnych można było ustalić skład metalu, w którym jest złoto. Ponadto biegły podał, że rynek sztabek X. (...) jest bardzo mały i zazwyczaj ogranicza się jedynie do wyspecjalizowanych dealerów, rafinerii i mennic z uwagi na ich nieznormalizowany charakter i zawartość złota. Biegły wskazał, że podejmowane przez pozwanego czynności w celu nabycia złota w postaci zawartych umów z podmiotami, które miały oferować złoto do sprzedaży, należy uznać za legalne. Jednakże nie wynika z materiału dowodowego, aby pozwany dokonał importu towarów na terytorium Unii Europejskiej. Takim dowodem byłoby dokonanie odprawy celnej. Jeśli natomiast uznać, że pozwany oferował do sprzedaży w R. zakupione poza UE złoto w ilości kilku kilogramów, będąc przekonanym, że posiada złoto, to powinien ten fakt zgłosić podczas odprawy celnej w miejscu importu towarów w momencie ich wprowadzenia na terytorium Unii Europejskiej, czego nie uczynił. Regulamin przewoźnika lotniczego dotyczący bagażu podręcznego nie zabraniał przewozu złota w sztabkach pod warunkiem, że waga bagażu nie przekraczała zwykle 10 kg, a rozmiar bagażu mieści się w wymiarach około 55 cm x 40 cm x 20 cm, tj. odpowiadających wielkości niewielkiej walizki. Fakt przewozu sztabek złota w bagażu podręcznym należy zgłosić w odprawie celnej, czego pozwany również nie czynił. Według biegłego z powyższych względów zakup złota przez pozwanego powinien być dokonywany w sprawdzonym źródle, tj. u producenta (mennica, huta), bądź zweryfikowanego (akredytowanego) dealera, których lista jest dostępna w internecie. Nawet otrzymanie certyfikatu wraz z zakupionym złotem nie gwarantowało jego autentyczności. Istnieje bowiem możliwość dołączenia do zakupionego złota certyfikatu, który został sporządzony do innego złota niż sprzedawane z tym certyfikatem. O tych wszystkich kwestiach pozwany nie wiedział, albo wiedział i je świadomie z jakiś względów lekceważył, doprowadzając do niezrealizowania swojego zobowiązania. Na koniec Sąd Okręgowy dodał, że pozwany zajął się handlem złotem dopiero w 2009 r., wcześniej nie mając żadnej wiedzy na ten temat. Opisywane przez niego w chwili obecnej warunki formalne i prawne nabywania złota mogą nie odzwierciedlać zakresu wiedzy, jaką posiadał w 2011 i 2012 r., gdyż w toku tej sprawy pozwany mógł zaznajamiać się z tematem handlu złotem. Jest jeszcze jedna kwestia, która świadczy o tym, że pozwany nie wywiązał się z zawartych umów ze swej winy. Otóż pozwany handlował złotem z osobami, które sam w toku procesu uznał za oszustów, a zatem przed zawarciem z nimi umów nie dokonał ich weryfikacji. Handlował z osobami, które mieszkały w krajach, o których systemie prawnym nic nie wiedział (nie mógł sprawdzić, czy posługuje się prawdziwymi i „legalnymi” dokumentami) i w których z całą pewnością zasady wolnego i uczciwego handlu nie były i nie są przestrzegane (sam mówił o nabyciu złota od policjanta z magazynu policyjnego, o zamianie kwasu na inną substancję, która nie pozwoliła mu prawidłowo ocenić składu metalu). Mimo wielu niepowodzeń (według pozwanego oszustw) nie zaprzestał prób nabycia złota i inwestował w niepewny interes olbrzymie środki powoda, ignorując go i doprowadzając do powstania po jego stronie szkody. Choć prawdą jest, że w umowie z grudnia 2011 r. mowa jest o tym, że zwrot kosztów poniesionych przez powoda na pierwszą transakcję, do której ostatecznie nie doszło, miał nastąpić z płatności końcowej za dostawę tego kontraktu. Jednakże nie oznacza to, że roszczenie powoda o zwrot zainwestowanej na ten kontrakt kwoty nie jest wymagalne, gdyż to z winy pozwanego K. R. nie doszło do kontraktu, a nie z winny osób trzecich lub na skutek niewspółdziałania powoda lub niewykonywania przez niego zobowiązania. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności K. R. w oparciu o treść art. 471 k.c. , tym bardziej, że potwierdził on przed procesem i częściowo w trakcie procesu, że powód zainwestował środki w wysokości wskazanej w żądaniu pozwu. Co prawda, pozwany K. R. wycofywał się częściowo z tych twierdzeń w toku procesu, lecz zostały one uznane za gołosłowne. Jeśli pozwany twierdził inaczej, a przecież powód przedstawił dowody na ustalenie wysokości szkody, to winien on w oparciu o treść art. 6 k.c. zaoferować dowody na poparcie swojego stanowiska, czego nie uczynił. Związek przyczynowy jest w sprawie ewidentny, gdyż przez niewykonanie swojego zobowiązania przez pozwanego K. R. powód poniósł szkodę w wysokości przez niego wykazanej. Powód zainwestował we współpracę łączną kwotę 272.495,82 zł, która podlegała zasądzeniu. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Powód wezwał pozwanego do zapłaty pismem z 23 lipca 2012 r., pozwany odmówił uznania roszczeń powoda pismem z 25 lipca 2012 r., zatem od dnia następnego pozostawał w zwłoce. W dalszym zakresie dotyczącym odsetek powództwo podlegało oddaleniu. Sąd nie podzielił przy tym podnoszonego przez pozwanego zarzutu potrącenia. Podstawą orzeczenia w pkt. 1 b wyroku o kosztach zastępstwa prawnego należnych pełnomocnikowi powoda był art. 98 § 1 i § 3 k.c. Na koszty te w wysokości 18.819 zł złożyła się kwota 8.100 zł tytułem kosztów w postępowaniu apelacyjnym, ustalona stosownie do treści § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn., Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.), podwyższona o podatek VAT w kwocie 1.863 zł - stosownie do § 4 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U., poz. 1801) oraz kwota 7.200 zł tytułem kosztów w pierwszej instancji, ustalona stosownie do treści § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn., Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.), podwyższona o podatek VAT w kwocie 1.656 zł - stosownie do treści § 4 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U., poz. 1801). (uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 1473 – 1489) Pierwszy wydany w tej sprawie wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z 16 listopada 2017 r., sygn. akt I C 67/16 został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z 27 listopada 2028 r., sygn. akt I ACa 324/18, z przekazaniem sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego (wyrok – k. 492). Pozwany K. R. zaskarżył opisany wyrok w pkt. 1 i 4 apelacją, w której zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, wybiórczej i sprzecznej z zasadami logiki oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego polegającej na: a) przyjęciu przez Sąd, że zeznania powoda K. C. (2) są wiarygodne w sytuacji, gdy nie zostały potwierdzone żadnym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, co czyni je całkowicie gołosłownymi, b) przyjęciu przez Sąd, że zeznania pozwanego K. R. nie zasługują na wiarę z uwagi na ich sprzeczność z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami powoda w sytuacji, gdy pozwany złożył w sprawie obszerne i wyczerpujące zeznania, znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w tym w szczególności w dokumentach znajdujących się w aktach sprawy, c) pominięciu przez Sąd przy dokonywaniu ustaleń treści opinii ustnej wydanej przez biegłego na rozprawie w dniu 6 października 2012 r., z których wynika m in. że jedną z metod badania surowca złota jest metoda chemiczna, która jest powszechnie znana, d) braku odniesienia się przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do dokumentów złożonych w toku postępowania przez K. R. do akt sprawy pomimo, iż dokumenty te mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i potwierdzają okoliczności podnoszone przez pozwanego, e) przyjęciu przez Sąd, że stronami umowy z grudnia 2011 r. i lipca 2012 r. był K. C. (1) i K. R. w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności z treści ww. umów, jak również dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że umowy te faktycznie były realizowane przez Agencję Rozwoju Regionalnego sp. z o.o. z siedzibą w O. , a nie przez osoby fizyczne, f) przyjęciu przez Sąd, że umowa z 5 lipca 2012 r. zawierała protokół dotychczas poniesionych przez powoda kosztów w sytuacji, gdy z treści umowy i zeznań pozwanego, jak również z dowodów wpłat dokonywanych przez pozwanego, a znajdujących się w aktach sprawy wynika, że protokół ten zawierał de facto spis kosztów poniesionych przez obie strony, a nie tylko przez powoda, g) uznaniu przez Sąd, że pozwany K. R. nie wykazał się należytą starannością przy wykonywaniu zawartych z powodem umów w sytuacji, gdy z zeznań pozwanego złożonych w niniejszej sprawie, jak również z zeznań świadka F. D. oraz z licznych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że pozwany podejmował szereg działań mających na celu realizowanie umów zawartych z powodem, dbając przy tym o bezpieczeństwo transakcji, co w ocenie pełnomocnika powoda świadczy o jego należytej staranności, h) przyjęciu przez Sąd, że to z winy pozwanego K. R. nie doszło do kontraktu w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że pozwany poczynił szereg starań i działań mających na celu doprowadzenie do skutecznej dostawy surowca złota, a niepowodzenie działań wynikało z przyczyn od niego niezależnych, w tym działania kontrahentów, i) uznaniu przez Sąd, że pozwany nie udowodnił, iż przysługuje mu wierzytelność względem powoda w sytuacji, gdy w aktach sprawy znajdują się dokumenty potwierdzające zasadność i wysokość wierzytelności przysługującej pozwanemu wobec powoda, a wynikającej z zatrzymania i uszkodzenia przez niego samochodu marki (...) użytkowanego przez pozwanego odpłatnie od właściciela pojazdu P. F. , 2. art. 203 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia w sytuacji, gdy w świetle dokumentów przedłożonych przez pozwanego K. R. , a znajdujących się w aktach sprawy wynika, że zostały spełnione wszystkie przesłanki warunkujące dopuszczalność dokonania potrącenia, 3. art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez nie odniesienie się przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do podniesionego przez pełnomocnika pozwanego K. R. zarzutu przedawnienia roszczeń powoda zgłoszonych w toku niniejszego postępowania, co sprawia, że rozstrzygnięcie Sądu I instancji w tym zakresie nie poddaje się kontroli instancyjnej, II. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż: 1. pozwany K. R. zaproponował współpracę w zakresie handlu złotem w sytuacji, gdy z zeznań pozwanego wynika, że inicjatywa odnośnie współpracy stron pochodziła od powoda, 2. K. R. zwlekał ze sporządzeniem umowy i przedstawił ją powodowi w dniu jego wyjazdu do V. w sytuacji, gdy powyższe stanowi wyłącznie gołosłowne twierdzenie powoda, 3. K. C. (1) i K. R. rozpoczęli współpracę dotyczącą handlu złotem od wyjazdu do V. w sytuacji, gdy z logicznych zeznań pozwanego K. R. wynika, że pierwszy wyjazd odbył się w grudniu 2011 r. do Ghany, a wyjazd do V. miał miejsce w okresie późniejszym, tj. w marcu 2012 r., 4. środki finansowe K. R. miały służyć do przygotowania dostaw i płatności kosztów niezbędnych do poniesienia w procesie dostawy tylko z pierwszego kontraktu w sytuacji, gdy z zeznań stron i treści samej umowy wynika, że to środki należące do powoda miały posłużyć sfinansowaniu pierwszego kontraktu, 5. wszelkie poniesione wydatki przez K. R. miały zostać mu zwrócone z pierwszej skutecznie przeprowadzonej transakcji lub innych, nieobjętych umową, a realizowanych przez powoda w sytuacji, gdy zgodnie z treścią umowy to wydatki poniesione przez powoda K. C. (2) miały zostać zwrócone, a transakcje, o których mowa powyżej miały zostać realizowane przez pozwanego, 6. K. C. (1) w związku z realizacją umów z 5 lipca 2012 r. i 27 grudnia 2011 r. przekazał K. R. lub przelał na rzecz kontrahentów przez niego wskazanych kwotę wynoszącą co najmniej 272.495,82 zł w sytuacji, gdy fakt przekazania kwoty w ww. wysokości nie został przez powoda w żaden sposób udowodniony w toku niniejszego postępowania, a tym bardziej nie został potwierdzony przez pozwanego, 7. powód przedstawił dowody na ustalenie wysokości szkody w sytuacji, gdy wbrew ustaleniom poczynionym przez Sąd w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek wiarygodnego dowodu mającego potwierdzić wysokość zaangażowanych przez powoda środków, a ponadto w aktach sprawy są liczne dowody, w tym w postaci przelewów, z których jednoznacznie wynika, że powód wyliczając wysokość rzekomej szkody dopuścił się licznych przekłamań, polegających m.in. na podwójnym uwzględnianiu tych samych kosztów, zaliczaniu na swój rachunek kosztów de facto poniesionych przez pozwanego K. R. , 8. powód K. C. (1) jako jedyny inwestował środki finansowe we wspólne przedsięwzięcie w sytuacji, gdy z zeznań pozwanego K. R. , jak również z licznych dowodów wpłat znajdujących się w aktach sprawy wynika wprost, że środki te były również inwestowane przez pozwanego, 9. figurowanie w części dokumentów związanych z transakcjami opartymi na umowie (...) sp. z o.o. wynika z niewiedzy K. R. lub próby obejścia przez niego prawa w sytuacji, gdy pozwany w swoich zeznaniach w sposób szczegółowy wyjaśnił powody, dla których stroną przedmiotowych umów były podmioty gospodarcze, w tym wskazał na możliwość odliczenia przez nie podatku VAT, jak również wyjaśnił kwestie związane z procedurą przeciwdziałania prania brudnych pieniędzy, 10. pozwany K. R. nie dysponował odpowiednią wiedzą, informacjami dotyczącymi handlu złotem, nie miał odpowiednich narzędzi, aby sprawdzić jego autentyczność, sprawdzał złoto odczynnikami chemicznymi, co było niewiarygodne, zawierał przypadkowe kontrakty i podejmował nieprzemyślane próby zakupu złota, nie dysponował znajomościami w tym zakresie, nie rozliczał się z wydatków, rozporządzał pieniędzmi powoda w sposób rozrzutny, bez uzgodnienia, zachowując się nonszalancko, impertynencko, w trakcie wykonywania zobowiązania podejmował decyzje ignorujące prawo i zdrowy rozsądek, wykorzystał naiwność powoda w sytuacji, gdy powyższe ustalenia poczynione przez Sąd zostały dokonane w oderwaniu od dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, w tym w szczególności korespondencji mailowej, zeznań świadka F. D. , dokumentów przedłożonych przez pozwanego w toku postępowania sądowego, jak również na skutek dowolnej, niepogłębionej oceny zeznań stron postępowania, 11. pozwany miał zapewniać powoda, że ma wiedzę i znajomości, aby ryzyko związane z handlem złotem wyeliminować w sytuacji, gdy powyższe nie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, 12. pozwany potwierdził, że powód zainwestował środki w wysokości wskazanej w żądaniu pozwu w sytuacji, gdy z licznych pism pozwanego znajdujących się w aktach sprawy, jak również z jego zeznań złożonych w toku postępowania w żadnej mierze nie wynika, by miał on potwierdzić zainwestowanie przez powoda środków w ww. wysokości, III. naruszenie prawa materialnego, tj.: 1. art. 6 k.c. poprzez jego niezastosowanie, i przyjęcie przez Sąd, iż powód udowodnił wysokość szkody w sytuacji, gdy w aktach sprawy brak jest wiarygodnego dowodu mogącego potwierdzić wysokość poniesionej przez powoda szkody, 2. art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie przez Sąd, że umowa z 27 grudnia 2011 r. oraz umowa z 5 lipca 2012 r. zostały zawarte pomiędzy osobami fizycznymi w sytuacji, gdy prawidłowa analiza ww. umów, jak również okoliczności związanych z wykonywaniem pierwszej z ww. umów wskazuje na to, że zamiarem stron było ich zawarcie i realizowanie przez podmioty gospodarcze, tj. przez Agencję Rozwoju Regionalnego sp. z o.o. oraz (...) .U. (...) K. C. (1) , 3. art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie przez Sąd, że umowa z 27 grudnia 2011 r. oraz umowa z 5 lipca 2012 r. stanowią umowy nienazwane o współpracy o charakterze mieszanym w sytuacji, gdy prawidłowa analiza ww. umów, jak również okoliczności towarzyszących wykonywaniu pierwszej z nich wskazuje na to, że ww. umowy należały do umów starannego działania, a nie umów rezultatu, 4. art. 354 k.c. poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że pozwany K. R. swoim zachowaniem naruszył ogólne reguły wykonywania zobowiązań określone w ww. przepisie w sytuacji, gdy prawidłowa ocena działań pozwanego dokonana w świetle obowiązujących przepisów prawa, przedłożonych do akt sprawy dokumentów, jak również treści złożonych przez niego zeznań wskazuje, że podejmował on szereg działań mających na celu zrealizowanie spoczywających na nim obowiązków umownych z jednoczesnym przestrzeganiem obowiązujących w tym zakresie reguł wykonywania zobowiązań, 5. art. 471 k.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, że zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej K. R. w sytuacji, gdy wbrew ustaleniom dokonanym przez Sąd Okręgowy pozwanemu nie sposób zarzucić, że do powstania szkody po stronie powoda doszło z przyczyn leżących po stronie pozwanego w szczególności, by powodem niezrealizowania skutecznej dostawy surowca złota było nie wykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez pozwanego, a nie działania i zachowania kontrahentów, za które pozwany odpowiedzialności nie ponosi, 6. art. 117 k.c. w zw. z art. 118 k.c. poprzez ich niezastosowanie polegające na zaniechaniu rozpoznania przez Sąd I instancji podniesionego w toku postępowania przez pełnomocnika pozwanego K. R. zarzutu przedawnienia roszczenia powoda o zapłatę kwot dochodzonych w toku niniejszego postępowania, 7. § 2 punkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyznanie pełnomocnikowi pozwanego K. R. wynagrodzenia z tytułu pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu w pierwszej instancji w nieprawidłowej wysokości, tj. w kwocie 7.200 zł wraz z podatkiem VAT w wysokości 1.656 zł w sytuacji, gdy z ww. przepisu wynika, że stawka minimalna przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 200.000 zł do 2.000.000 zł wynosi 10.800 zł, a tym samym wysokość należnego pełnomocnikowi pozwanego wynagrodzenia winna wynosić 10.800 zł wraz z należnym podatkiem VAT w kwocie 2.484 zł. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa i orzeczenie o kosztach należnych jego pełnomocnikowi w prawidłowej wysokości, tj. w kwocie 23.247 zł, względnie w razie dostrzeżenia takiej potrzeby, o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o przyznanie kosztów pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. (apelacja – k. 1499 – 1507) Natomiast adwokat V. F. , będąca pełnomocnikiem powoda, wniosła zażalenie na pkt. 1b wyroku Sądu Okręgowego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania w postaci: a) § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) oraz § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 18 ze zm.), z uwzględnieniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 kwietnia 2020 r. (SK 66/19, Dz.U. z 2020 r. poz. 769) - polegające na zastosowaniu niewłaściwej stawki opłat za pomoc prawną udzieloną z urzędu w postępowaniu apelacyjnym i w konsekwencji błędne ustalenie, że opłata ta wynosi 8.100 zł + VAT w sytuacji, gdy przy prawidłowym zastosowaniu przepisów opłata ta powinna wynosić 10.800 zł + VAT, b) § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) oraz § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 18 ze zm.), z uwzględnieniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 kwietnia 2020 r. (SK 66/19, Dz.U. z 2020 r. poz. 769) - polegające na zastosowaniu niewłaściwej stawki opłat za pomoc prawną udzieloną z urzędu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym i w konsekwencji błędne ustalenie, że opłata minimalna wynosi 7.200 zł + VAT w sytuacji, gdy przy prawidłowym zastosowaniu przepisów opłata ta powinna wynosić 10.800 zł + VAT, c) § 4 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 18 ze zm.) poprzez nie uwzględniania nakładu pracy pełnomocnika z urzędu i w konsekwencji odstąpieniu od ustalenia opłaty podwyższonej odpowiadającej 150% opłacie. W następstwie powyższego skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia przez zasądzenie kwoty 33.210 zł w miejsce kwoty 18.819 zł tytułem opłaty za pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu, a także o zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego. (zażalenie – k. 1510 – 1514) Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz zwrot kosztów, które poniósł na tym etapie sporu. (odpowiedź na apelację – k. 1531 – 1534) Wyrokiem z dnia 30 stycznia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi uwzględnił częściowo zażalenie pełnomocnika powoda z urzędu oraz uwzględnił apelację pozwanego w zakresie wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego z urzędu. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego uległa oddaleniu. (wyrok z dnia 30 stycznia 2025 r. – k. 1547) Wobec faktu, że powód zmarł w dniu 24 października 2024 r., o czym Sad Apelacyjny został powiadomiony w dniu 5 listopada 2025 r., postanowieniem z dnia 4 grudnia 2025 r. tutejszy Sąd na podstawie art. 174 § 1 pkt. 1 k.p.c. zawiesił postępowanie odwoławcze i uchylił wyrok z dnia 30 stycznia 2025 r. (postanowienie z dnia 4 grudnia 2025 r. – k. 1603) Po wskazaniu następców prawnych powoda K. C. (2) Sąd drugiej instancji postanowieniem z dnia 4 lutego 2026 r. podjął postepowanie odwoławcze z udziałem następców prawnych powoda w osobach D. E. i J. H. . (postanowienie z dnia 4 lutego 2026 r. – k. 1613) Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. , za wyjątkiem kwestii wysokości należnego pełnomocnikowi pozwanego z urzędu wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną w obu instancjach. W tej części doszło do zmiany zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego. Przechodząc zaś do oceny zarzutów odnoszących się do poczynionych ustaleń faktycznych, trzeba podkreślić, że apelująca dwukrotnie odwołała się do treści art. 233 § 1 k.p.c. , w istocie powtarzając to samo, gdyż „brak wszechstronnego i należytego rozważenia całości zebranego materiału dowodowego” a „błąd w ustaleniach faktycznych” sprowadzają się do tego samego. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. , stanowiący wyraz zasady swobodnej oceny dowodów, określa granice tej swobody i wskazuje, w jaki sposób sąd powinien ją realizować. Wynika z niego między innymi, obowiązek Sądu wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków prawidłowych logicznie, sąd może oprzeć swoje przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych i na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego, oraz że musi dokonać selekcji zebranego materiału, ocenić moc dowodową poszczególnych dowodów i dać prawidłowy wyraz wynikom tego wyboru i oceny. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, Nr 17, poz. 655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, LEX nr 51627; uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. R. nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. R. nr 56096). I na koniec należy jeszcze podnieść, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. musi się odnosić do faktu mającego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Tymczasem zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zawarte w apelacji nie spełniają przedstawionych powyżej wymogów. Po pierwsze, nie zakwestionowano żadnego konkretnego ustalenia faktycznego, ani nie wskazano na konkretne ustalenie, którego Sąd a quo nie dokonał, a wynikało ono ze sprecyzowanego materiału dowodowego. Tak jest zbudowany zarzut z pkt. I.1.a. „Sąd uznał „zeznania powoda za wiarygodne, w sytuacji, kiedy nie zostały one potwierdzone żadnym zebranym w sprawie materiałem dowodowym”. Takie ujęcie stanowiska strony pozwanej nie ma w ogóle cech zarzutu apelacyjnego. Nie zawarto w tej tezie żadnego argumentu logicznego lub wynikającego doświadczenia życiowego wobec argumentacji Sądu a quo. Po drugie, dla skutecznego postawienia zarzutu wadliwości oceny materiału dowodowego nie jest wystarczające podanie alternatywnej wersji zdarzeń, która jest zdaniem apelującego bardziej prawdopodobna, ani samo przekonanie o wadliwości dowodów. W istocie w tej skardze apelacyjnej ograniczono się jedynie bądź do zaprzeczenia ustaleniom Sądu, bądź do własnej interpretacji dowodów. Takie uzasadnienie tych zarzutów apelacyjnych nie mogło być skuteczne. Po trzecie, na tej płaszczyźnie nie mogą być kwestionowane oceny jurydyczne, a tak został zbudowany zarzut z pkt. I. ppkt. 1h oraz 1i. Przedmiotem oceny jest całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wszechstronna ocena dowodów polega na wnioskowaniu logicznym o faktach na podstawie treści wszystkich przeprowadzonych dowodów. Wzajemna relacja pomiędzy wynikami każdego z przeprowadzonych dowodów podlega ocenie tak z punktu widzenia logiki jak i zasad doświadczenia życiowego. Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził ocenę dowodów zgromadzonych w aktach sprawy. Wskazał, którym dowodom dał wiarę, a którym tej wiary odmówił a w toku tego rozumowania w tym zakresie brak jest elementów świadczących o braku logiki lub sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego. Jest oczywistym, że w relacjach różnych osób mogą pojawiać się mniejsze lub większe różnice, każdy bowiem postrzega rzeczywistość na swój własny sposób, z własnej perspektywy i „przesiewa" ją przez sito własnych doświadczeń i wiedzy oraz oddaje w sposób typowy dla jemu tylko właściwego sposobu postrzega i komunikowania postrzeżeń. Rolą Sądu jest za to z tego konglomeratu pozyskanych informacji (w postaci dowodów) odtworzyć najbardziej prawdopodobny, dążąc do oddania prawdy obiektywnej, stan faktyczny sprawy w zakresie okoliczności dla wydania wyroku istotnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego z zadania tego Sąd Okręgowy wywiązał się prawidłowo. Tym samym bezzasadny jest również zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 1 lutego 2018 r., III AUa 1428/17, LEX nr 2956869). Zgodnie z obecnie obowiązującym art. 327 1 § 1 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać: wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Tym samym niedopuszczalne jest konstruowanie uzasadnienia wyroku w sposób, który negatywnie wpływałby na jego czytelność i zrozumiałość. Jednakże przedmiotowy wyrok został uzasadniony w sposób jak najbardziej prawidłowy i spełniający wszystkie przywołane powyżej warunki, a w szczególności poddaje się on w pełni kontroli instancyjnej Sądu Apelacyjnego. Odnosząc się poszczególnych zarzutów apelacji trzeba wskazać, co następuje. Co do zarzutu I. ppkt. 1.b. oraz 1g, a także II. ppkt. 10 oraz 11, to nie jest są one zasadne, gdyż z żadnego dowodu przeprowadzonego w sprawie nie wynika, aby pozwany miał rzeczywistą wiedzę na temat handlu złotem, odpowiednie kontakty w tym zakresie, odpowiednie narzędzia i podejmował racjonalne oraz uzasadnione działania. Przeciwnie, niesporna okoliczność, że pozwany nie zdołał doprowadzić do końca żadnej próby przywiezienia do Polski jakiejkolwiek ilości złota z jakiegokolwiek kierunku geograficznego, są najlepszym dowodem na to, że pozwany opisanych przymiotów nie posiadał. W zarzucie z pkt. I. ppkt. 1d nie wskazano o jakie dokumenty chodzi, a takimi nie mogą być oświadczenia i pisma samego pozwanego. Zarzut z pkt. I ppkt. 1c jest bezprzedmiotowy, gdyż Sąd Okręgowy nie zakwestionował metody chemicznej, jako metody badania surowca złota, a jedynie ustalił, że pozwany nie miał wiedzy, umiejętności oraz narzędzi do stosowania tej metody. Co do zarzutu z pkt. I ppkt. 1e, to należy stwierdzić, że okoliczność wykorzystania przez pozwanego innych podmiotów do realizacji umowy, którą zawarł sam pozwany nie ma znaczenia dla oceny odpowiedzialności pozwanego, jako strony kontraktu za jego niewykonanie, a pobudki jakimi kierował się pozwany są dla odpowiedzialności cywilnej nieistotne (zarzut z pkt. II ppkt. 9). Zarzut z pkt. I ppkt. 1f pozostaje w sprzeczności z treścią pisemnej umowy wiążącej strony. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie pozostaje okoliczność, kto pierwszy zaproponował współpracę stron, wobec bezspornej okoliczności, że strony dobrowolnie taką współpracę podjęły (zarzut z pkt. II ppkt. 1). Podobnie, jak i to, czy pozwany zwlekał z przedstawieniem umowy do podpisu wobec niespornej kwestii, że umowa została przedstawiona do podpisu w dniu wyjazdu pozwanego do V. (zarzut z pkt. II ppkt. 2). Nie ma również ostatecznie znaczenia, czy strony były najpierw w Ghanie w grudniu 2011 r. i już tam współpracowały, czy dopiero od pobytu w V. (zarzut z pkt. II ppkt. 3). Niezrozumiałe są dla Sądu Apelacyjnego zarzuty opisane w pkt. II ppkt. 4 i 5, szczególnie dla ustaleń należytego wykonania umowy przez pozwanego, w sensie osiągnięcia jej celu. Kontrakt nie przyniósł żadnego z oczekiwanych rezultatów, żadna transakcja nie doszła do skutku. Wbrew tezie apelacji (zarzuty z pkt. II ppkt. 6, 7 oraz 12), pozwany w odpowiedzi na wezwanie powoda do zapłaty należności z lipca 2012 r., zobowiązał się do spłaty tych należności). I na koniec należy wskazać, że zasądzona kwota została udowodniona opisanymi szczegółowo w uzasadnieniu wyroku dowodami, natomiast powództwo dalej idące uległo oddaleniu. Zarzut pozwanego, że były to kwoty nieudowodnione, nie jest niczym poparty, sprowadza się do gołosłownego zakwestionowania poczynionych ustaleń. Reasumując, Sąd Apelacyjny podziela co do zasady ustalenia faktyczne Sądu a quo i ocenę materiału dowodowego, a zgłoszone zarzuty naruszenia prawa procesowego uznaje za chybione. Nie doszło do zarzucanego naruszenia art. 203 1 k.p.c. Sąd a quo nie odmówił zastosowania instytucji potrącenia, a jedynie – słusznie, bo zgodnie z art. 6 k.c. – oczekiwał od pozwanego udowodnienia istnienia w określonej wysokości wierzytelności przedstawionej do potrącenia. W tym zakresie w apelacji nie ma żadnych argumentów przemawiających przeciwko ocenie Sądu pierwszej instancji. Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 65 k.c. Zgodnie z tym przepisem oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§ 1) i w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu ( § 2 ). Zgodnie z tym przepisem wykładnia oświadczeń woli przebiega według tzw. metody kombinowanej, która łączy ze sobą element subiektywny, akcentujący znaczenie woli oświadczającego, i element obiektywny, wyrażający dążenie do ochrony zaufania adresata oświadczenia woli. Metoda ta zakłada, że interpretacja oświadczeń woli składanych drugiej stronie dokonywana jest w dwóch etapach. W pierwszej kolejności należy dążyć do ustalenia, w jaki sposób strony rozumiały składane sobie oświadczenia. Jeżeli okaże się, że rozumiały je tak samo, przypisywały im zgodny sens i doszło między nimi do porozumienia (tzw. faktyczny konsens), sąd powinien przyjąć za podstawę rozstrzygnięcia taką treść oświadczeń, jaką przypisywały im strony, chociażby odbiegała ona od treści, którą nadałby jej typowy, rozsądny odbiorca. Koncepcja ta nakazuje, zatem odstąpić od językowych reguł wykładni, nawet jeśliby mogły one prowadzić do obiektywnie jasnych rezultatów, jeżeli okaże się, że między stronami doszło do faktycznego konsensu, co do innego niż wynikające z dyrektyw lingwistycznych znaczenia oświadczenia. Jej normatywną podstawę wprawie polskim stanowi art. 65 § 2 k.c. , nakazujący przyznać priorytet zamiarowi stron przed dosłownym brzmieniem składanych oświadczeń. To, czy strony nadawały składanym przez nie oświadczeniom woli zgodny sens, oraz jaki był to sens, podlega ustaleniu w toku postępowania dowodowego (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 24 stycznia 2019 r., V ACa 828/17, Lex nr (...) ). Przyjmuje się także powszechnie, że wykładnia umów, do której znajdują zastosowanie dyrektywy interpretacyjne zawarte w art. 65 k.c. , dokonywana jest kolejno na trzech płaszczyznach: ustalenia literalnego brzmienia umowy, ustalenia treści oświadczeń woli przy zastosowaniu reguł określonych w art. 65 § 1 k.c. oraz ustalenia sensu złożonych oświadczeń woli poprzez odwołanie się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Jeżeli okaże się, że strony nie przyjmowały tego samego znaczenia oświadczenia woli, konieczne jest przejście do wykładni obiektywnej, tj. ustalenia właściwego sensu oświadczenia woli na podstawie przypisania normatywnego, czyli tak jak adresat oświadczenia woli rozumiał to oświadczenie lub powinien je rozumieć. Decydujący jest tu więc punkt widzenia odbiorcy oświadczenia, dokonującego z należytą starannością zabiegów interpretacyjnych, zmierzających do odtworzenia treści myślowych podmiotu składającego oświadczenie. W przypadku oświadczenia ujętego w formie pisemnej, sens oświadczeń woli ustala się na podstawie wykładni tekstu dokumentu. Podstawową rolę grają tu językowe normy znaczeniowe, ale także kontekst i związki znaczeniowe poszczególnych postanowień w świetle całości postanowień umownych (kontekst umowny). Tekst nie stanowi jednak wyłącznej podstawy wykładni ujętych w nim oświadczeń, lecz konieczne jest również zrekonstruowanie, na podstawie przedstawionych przez strony dowodów, zgodnego zamiaru i celu stron, a zatem ustalenie tego, do czego strony dążyły dokonując określonej czynności prawnej; znaczenie mają tu okoliczności faktyczne, w których umowę uzgadniano i zawarto, a także zachowanie stron umowy przed i po jej sfinalizowaniu, w tym zachowania polegające na jej wykonywaniu, zwłaszcza w sytuacji, w której nie doszło jeszcze do sporu. Dla oceny sposobu rozumienia oświadczenia woli miarodajna jest chwila jego złożenia, a późniejsze zachowania składającego oświadczenie oraz adresata mogą być jedynie potwierdzeniem przydawania oświadczeniu określonej treści (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 czerwca 2020 r., V ACa 367/19, LEX nr 3045038). Istnienie i treść zgodnego zamiaru stron należy ustalać – zgodnie z zasadą ogólną – na chwilę złożenia oświadczeń woli. Podobnie powinien być oceniany również cel umowy. Dopuszczalne jest sięgnięcie do kontekstu sytuacyjnego (faktycznego), a zwłaszcza okoliczności, jakie zaszły przed złożeniem oświadczenia woli, towarzyszących złożeniu oświadczenia woli, jak i późniejszych, które mogą być stwierdzone za pomocą pozadokumentowych środków dowodowych, także dowodu ze świadków lub z przesłuchania stron, dowody takie bowiem nie są skierowane przeciw osnowie dokumentu (por. art. 247 k.p.c. ), lecz służą ustaleniu w drodze wykładni niejasnych oświadczeń woli zawartych w dokumencie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 22 października 2020 r., I ACa 375/19, Lex nr (...) ). Dyrektywy wykładni oświadczeń woli zawarte w art. 65 k.c. wymagają – poza kontekstem językowym – uwzględnienia całokształtu oświadczeń woli składających się na treść czynności prawnych przy uwzględnieniu okoliczności towarzyszącym ich złożeniu. Dokonując takiej oceny należy brać pod uwagę całą sekwencję zdarzeń poprzedzających złożenie oświadczenia definitywnego, a także wszelkie oświadczenia oraz zachowania stron wcześniejsze jak i późniejsze tworzące kontekst sytuacyjny. Nadto z art. 65 § 2 k.c. wynika nakaz kierowania się przy wykładni umowy jej celem. Dla ustalenia, jak strony rzeczywiście pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia, może mieć znaczenie ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, np. sposób wykonania umowy. Zasady wykładni oświadczeń woli stron ujęte w art. 65 k.c. nakazują przyjęcie założenia, iż ich wola była racjonalna oraz miała na celu osiągnięcie rezultatu zgodnego ze zdrowym rozsądkiem i interesem stron (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 sierpnia 2020 r., I AGa 59/20, LEX nr (...) ). W ocenie Sądu ad quem Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował art. 65 k.c. , czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, w zakresie tego, kto był stroną spornych kontaktów. W szczególności wskazano na kontekst zawieranej umowy, stanowisko procesowej pozwanej spółki oraz zgłoszony przez K. R. zarzut potrącenia, który by mu nie przysługiwał, gdyby nie był stroną przedmiotowych umów. Skarżący bezpodstawnie zarzuca, że analizie poddano jedynie literalne brzmienie porozumienia. Co do charakteru umów wiążących strony, to apelujący – poza tym, że kwestionuje charakter tych umów, jako umów rezultatu – to nie przedstawia żadnych argumentów jurydycznych, które podważałyby przyjęcie, że umowy te mają mieszany charakter. Jednocześnie sam skarżący nie definiuje, według swojego uznania, jaką umową była ta zawarta pomiędzy stronami i przyznaje, że można mówić, o umowie „zbliżonej do umowy zlecenia”, a zatem w istocie nie kwestionuje mieszanego lub nienazwanego charakteru tej umowy. W ocenie tutejszego Sądu nie była to umowa zbliżona do umowy zlecenia, do której można byłoby poprzez art. 750 k.c. stosować przepisy o zleceniu. Świadczenie usług występuje w przypadku wszelkich umów obligujących do dokonywania czynności faktycznych (jednorazowych, wielokrotnych, w tym wykonywanych stale) lub do dokonania powiązanych funkcjonalnie czynności faktycznych i prawnych (np. umowy o świadczenie pomocy prawnej, zarządzanie przedsiębiorstwem, majątkiem lub nieruchomością). Wskazać należy na dwie podstawowe cechy charakterystyczne dla tych umów: świadczenie główne dłużnika polega na czynieniu ( facere ), a nie na daniu ( dare ), a odpowiedzialność odszkodowawcza powstaje w razie niedołożenia należytej staranności i nie jest uzależniona od uzyskania przez dłużnika oznaczonego rezultatu ( R. T. , Usługi jako przedmiot stosunków obligacyjnych , I. 1989, s. 185 i n.). Umowa zlecenia jest więc umową tzw. starannego działania, a nie umową rezultatu, z czym łączy się brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę. W umowie starannego działania rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty (Wyrok WSA w Warszawie z dnia 4.01.2018, VI SA/Wa 1716/17, LEX nr (...) ). Ponadto cechą charakterystyczną tej umowy jest jej oparcie na szczególnym zaufaniu do podmiotu wykonującego usługę oraz reguła osobistego spełnienia świadczenia przez ten podmiot. Strony spornej umowy nie umówiły się o świadczenie takich usług, w szczególności nie umówił się o czynienie, a o danie, a przede wszystkim oczekiwały konkretnego rezultatu zawartej umowy – nabycia złota, przynoszącego konkretne korzyści finansowe. Został uzgodniony obowiązek osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę. Chodziło wprost o dokonanie zakupu złota. Umowa mogła być wykonana przez inne podmioty, co pozwany wykorzystywał, posługując się pozwaną spółką. Nie można zatem przyjąć, aby była to umowa starannego działania. Była to umowa rezultatu. Zgodnie z art. 354 k.c. dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom ( § 1 ). W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel ( § 2 ). Ponadto dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność), a należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności ( art. 355 § 1 i 2 k.c. ). Pozwany, chcąc uchodzić za profesjonalistę na tak specyficznym rynku jak handel złotem, w żadnej mierze nie wykazał się należytą starannością, ani tym bardziej starannością zawodową, a zatem nawet przy przyjęciu modelu zobowiązania starannego działania musi oznaczać jego odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania. Zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności ( art. 472 k.c. ). Poprzez umowną modyfikację odpowiedzialności dłużnik może przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub za nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności, za które na mocy ustawy odpowiedzialności nie ponosi. Natomiast nieważne jest zastrzeżenie, iż dłużnik nie będzie odpowiedzialny za szkodę, którą może wyrządzić wierzycielowi umyślnie ( art. 473 k.c. ). A zatem ostatecznie o zakresie umownej odpowiedzialności obu stron wobec kontrahenta umowy decydować będzie zakres odpowiedzialności wynikający z kontraktu, zgodnie z zasadniczą regułą, jaką jest zasada swobody zawierania umów. Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego ( art. 353 1 k.c. ). Z niewykonaniem umowy mamy do czynienia wówczas, gdy jej przedmiot nie został zrealizowany, nie osiągnięto celu przyświecającego danemu stosunkowi umownemu i objęte umową świadczenie nie zostało spełnione. Przy nienależytym wykonaniu zobowiązania świadczenie jest wprawdzie spełnione, lecz nie jest ono prawidłowe, gdyż odbiega w większym lub mniejszym stopniu od świadczenia wymaganego. O nienależytym spełnieniu świadczenia można mówić w aspekcie zachowania terminu, miejsca i sposobu, czy też jakości w szerokim rozumieniu tego słowa. Następstwem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania jest najczęściej powstanie szkody. Szkoda w rozumieniu art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. , obejmuje zarówno rzeczywistą stratę (damnum emergens ) jak i utracone korzyści ( lucrum cessans ). Strata wyraża się w rzeczywistej zmianie stanu majątkowego poszkodowanego i polega albo na zmniejszeniu się jego aktywów, albo na zwiększeniu pasywów. Utrata korzyści polega zaś na niepowiększeniu się czynnych pozycji w majątku poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Obok niewykonania lub wykonania nienależytego oraz szkody wyrządzonej wierzycielowi, dalszą przesłanką odpowiedzialności dłużnika jest istnienie normalnego związku przyczynowego między naruszeniem przez dłużnika więzi zobowiązaniowej a szkodą wierzyciela. Definiuje to art. 361 § 1 k.c. stanowiąc, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Zobowiązany do odszkodowania ponosi zatem odpowiedzialność wyłącznie za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W tym znaczeniu adekwatny związek przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy w zestawie wszystkich przyczyn i skutków mamy do czynienia jedynie z takimi przyczynami, które normalnie powodują określone skutki. Dla stwierdzenia istnienia adekwatnego związku przyczynowego niezbędne jest zatem zbadanie, czy pomiędzy kolejnymi faktami istnieją obiektywne powiązania tj. wyjaśnienie, czy dany fakt (przyczyna) był koniecznym warunkiem wystąpienia drugiego z nich (skutku), czyli czy bez niego skutek nastąpiłby (wyrok SA w Krakowie z dnia 15.01.2018 r., I ACa 1057/16, LEX nr 2486506). Dla określenia normalnych następstw działania lub zaniechania podmiotu nie należy odwoływać się do przewidywalności (kryterium podmiotowego, właściwego dla ustalania winy), lecz w sposób obiektywny ustalić, czy prawdopodobieństwo skutku zwiększa się każdorazowo wraz z wystąpieniem przyczyny danego rodzaju. Chodzi o ustalenie, że dane zdarzenie należy do okoliczności ogólnie sprzyjających powstaniu badanego skutku. W tym celu dokonuje się najpierw pewnego uogólnienia przyczyny (zabieg generalizacji), aby określić następnie dla danej sytuacji zakres następstw, które zachodzą w zwyczajnym biegu rzeczy (wyrok SA w Warszawie z dnia 4.01.2018 r., VII AGa 54/18, LEX nr 2478475). Wszystkie te przesłanki odpowiedzialności pozwanego zostały należycie wykazane przez stronę powodową, oraz szczegółowo omówione przez Sąd a quo. Sąd apelacyjny w pełni podziela tę ocenę. W konsekwencji nie doszło do naruszenia zasad rozkładu ciężaru dowodu i związanych z tym obowiązków procesowych wynikających z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Co do zarzutu przedawnienia, to należy podnieść następujące kwestie. Nie może budzić wątpliwości, wobec jednoznacznego stanowiska judykatury i doktryny, że zgodnie z art. 123 § 1 pkt. 1 k.c. przerwanie biegu przedawnienia na skutek podjęcia określonej czynności procesowej dotyczy roszczeń tylko w zakresie objętym czynnością (A. Brzozowski [w:] Kodeks cywilny... , t. 1, red. K. Pietrzykowski, 2015, s. 476 oraz E. Gniewek Kodeks cywilny, tom I, Komentarz do art. 1 – 534, W-wa 2002, s. 425 ). Ponadto w zgodzie z ugruntowaną linii orzeczniczą (np. tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 maja 2021 r., I CSKP 105/21, LEX nr 3219732) bieg przedawnienia roszczenia wynikającego z zobowiązania bezterminowego rozpoczyna się w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie. Z kolei Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 17 lutego 2021 r., V AGa 206/19, LEX 3162990, określił, że w zobowiązaniach bezterminowych termin przedawnienia rozpoczyna bieg nie w dacie wymagalności wierzytelności wyznaczonej według dowolnego uznania wierzyciela, a w dacie, która mogłaby być taką datą, gdyby wierzyciel podjął najwcześniej, jak to możliwe w określonych realiach stosunku zobowiązaniowego, stosowną czynność zmierzającą do osiągnięcia takiego skutku. Tę datę sąd ustala w postępowaniu procesowym na podstawie okoliczności faktycznych danej sprawy. I na koniec, trzeba odnotować wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2020 r., I CSK 681/18, LEX nr 3080379, stanowiący, że art. 120 § 1 zd. 2 k.c. wyraża założenie, że bieg przedawnienia roszczeń nie powinien być uzależniony od zachowania samych uczestników obrotu, gdyż mogłoby to prowokować do oportunistycznego manipulowania instytucją przedawnienia, stawiając pod znakiem zapytania możliwość spełnienia przez nią funkcji gwarancyjnych. Ponieważ w sprawie nie doszło do wykonania zobowiązania przez pozwanego, powód w lipcu 2012 r. wezwał go do zapłaty określonej kwoty, znacznie przewyższającej kwotę ostatecznie zasądzoną. Pozwany zgodził się tę kwotę zapłacić, co oznacza uznanie powództwa, jednak nie doszło do rzeczywistego wykonania zobowiązania. Niezależnie jednak od tego powód w dniu 10 grudnia 2014 r. zawezwał pozwanego do próby ugodowej, do zawarcia której nie doszło. Strony niewątpliwie zawarły umowę działając, jako osoby prowadzące działalność gospodarczą, co pozwala przyjąć trzy letni termin przedawnienia roszczeń wynikających z umowy. A zatem trzeba przyjąć, że roszczenie powoda przedawniłoby się z upływem 3 lat od dnia 25 lipca 2012 r., tj. 25 lipca 2015 r., ale zostało przerwane wnioskiem o zawarcie ugody. I znów jest kwestią w orzecznictwie i literaturze powszechnie przyjętą, iż zawezwanie do próby ugodowej na podstawie art. 185 § 1 k.p.c. uznaje się za jeden ze sposobów bezpośredniego dochodzenia przez wierzyciela swoich roszczeń przed sądem, skutkujący przerwaniem biegu przedawnienia, na gruncie art. 123 pkt 1 k.c. Judykatura zgodnie wskazuje na ogólny wymóg jednoznacznego i precyzyjnego określenia w zawezwaniu do próby ugodowej roszczenia objętego wnioskiem, tak aby możliwa była jego niewątpliwa identyfikacja. Jest jednak w praktyce sądowej niejednolicie przyjęte, czy owo określenie roszczenia musi być równie precyzyjne, jak w przypadku, gdyby stanowiło ono przedmiot żądania pozwu (a więc nie budzące dla nikogo najmniejszych nawet wątpliwości), czy też wystarczające jest oznaczenie go w sposób dostatecznie zrozumiały – przede wszystkim z punktu widzenia samych stron. Wyrażono również zapatrywanie, iż jeżeli składanych jest kolejno kilka zawezwań do próby ugodowej, to – o ile wszystkie są poprawne – każde z nich skutkuje kolejnym przerwaniem biegu przedawnienia. Dostrzec można jednak również pogląd, zgodnie z którym przy wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia następuje tylko wtedy, gdy czynność tę podjęto bezpośrednio dla realizacji celu, któremu ma służyć, a więc istnieją realne perspektywy zawarcia ugody. Nadto wskazania wymaga kwestia (zasadniczo w judykaturze niekwestionowana), iż bieg terminu przedawnienia przerwany zawezwaniem do próby ugodowej rozpoczyna swój bieg na nowo dopiero po dniu zakończenia postępowania pojednawczego, niezależnie od jego wyniku. Sytuacja uległa zmianie po 30 czerwca 2022 r., wobec nowelizacji art. 121 k.c. , polegającej na dodaniu pkt. 6, z którego wynika, że obecnie zawezwanie do próby ugodowej powoduje jedynie zawieszenie biegu terminu przedawnienia. W ówczesnym stanie prawnym przedawnienie biegło na nowo od dnia zakończenia postępowania w przedmiocie zawezwania do próby ugodowej i nie zakończyło biegu przed złożeniem w dniu 8 sierpnia 2016 r. wniosku o wezwanie pozwanego do wzięcia udziału w tej sprawie. W konsekwencji roszczenie powoda nie jest przedawnione, a postawione w tym zakresie w apelacji zarzuty są chybione. Trafny okazał się natomiast zarzut naruszenia § 2 punkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyznanie pełnomocnikowi pozwanego K. R. wynagrodzenia z tytułu pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu w pierwszej instancji w nieprawidłowej wysokości, tj. w kwocie 7.200 zł wraz z podatkiem VAT w wysokości 1.656 zł w sytuacji, gdy z ww. przepisu wynika, że stawka minimalna przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 200.000 zł do 2.000.000 zł wynosi 10.800 zł, a tym samym wysokość należnego pełnomocnikowi pozwanego wynagrodzenia winna wynosić 10.800 zł wraz z należnym podatkiem VAT w kwocie 2.484 zł. W rezultacie należało podwyższyć przyznaną kwotę 18 819 zł do kwoty 23 247 zł brutto, zgodnie z wnioskiem apelacji. Kwoty zasądzone przez Sąd Okręgowy już obejmowały koszty postepowania apelacyjnego, a zatem nie było potrzeby orzekania w tym przedmiocie. Z tych względów rozstrzygnięto jak w pkt. 3 i 4 wyroku.