Sygn. akt I ACa 2360/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 kwietnia 2026 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Magdalena Cichocka Protokolant: Piotr Józwik po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa O. A. przeciwko Syndykowi (...) S.A. w upadłości w M. o ustalenie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 29 maja 2025 r. sygn. akt I C 243/25 oddala apelację. UZASADNIENIE Powódka O. A. w pozwie przeciwko (...) S.A. z siedzibą w M. domagała się zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 94 030,19 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważnością zawartej przez strony w dniu 9 lipca 2008 r. umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od dnia 9 sierpnia 2011 r. do dnia 2 listopada 2020 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 13 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty. Jednocześnie powódka domagała się ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 9 lipca 2008 r. w związku ze stwierdzeniem nieważności przedmiotowej umowy. Sformułowała także żądanie ewentualne, w przypadku uznania przez Sąd umowy zawartej przez strony za zgodną z prawem i mogącą obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych. Ponadto domagała się zasądzenia od strony pozwanej na jej rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty. Postanowieniem z dnia 13 września 2023 r. Sąd Okręgowy na podstawie art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. zawiesił postępowanie w sprawie. Następnie postanowieniem z dnia 3 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy podjął zawieszone postępowanie w części dotyczącej żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF z dnia 9 lipca 2008 r. zawartej między poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w S. a powódką oraz wezwał do udziału w sprawie Syndyka (...) S.A. w upadłości w M.. Zaskarżonym wyrokiem częściowym z dnia 29 maja 2025 r., sygn. akt I C 243/25, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze ustalił, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF zawartej dnia 9 lipca 2008 r. przez powódkę O. A. (uprzednio F.) z poprzednikiem prawnym strony pozwanej – (...) S.A. z siedzibą w S.. Podstawą jego wydania były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji jak na stronach 4-12 uzasadnienia (k. 788 verte – 792 verte). Apelację od wyżej wymienionego rozstrzygnięcia wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości, podnosząc przy tym zarzuty naruszenia przepisów postępowania jak i prawa materialnego, szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 2 – 3 (k. 827 verte – 828). W oparciu o powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa powódki w zakresie objętym wyrokiem, ewentualnie, w razie uznania, iż zaistniały ku temu przesłanki wniosła o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ponadto wniosła o zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu (w tym kosztów zastępstwa procesowego) przed Sądem II instancji oraz ponowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu przed Sądem I instancji poprzez zasądzenie ich zwrotu od powódki na rzecz strony pozwanej według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym koszty te zostaną zasądzone do dnia zapłaty. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, Sąd Apelacyjny oparł się na ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, czyniąc je podstawą własnego rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Jak wskazał Sąd Najwyższy w przypadku gdy Sąd odwoławczy podziela ustalenia i oceny Sądu pierwszej instancji, to nie ma procesowego obowiązku szczegółowego rozważenia w uzasadnieniu swojego orzeczenia dowodów omówionych przez Sąd pierwszej instancji, lecz wystarczy, że skoncentruje się na rozważeniu tych dowodów i ocen, które są kwestionowane w apelacji. Jeżeli Sąd drugiej instancji podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, to treść tej części uzasadnienia może ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjmuje jego ustalenia i wnioski jako swoje (postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 grudnia 2020 r. IV CSK 545/20). Sąd drugiej instancji jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie ma zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie – I Wydział Cywilny z dnia 20 lipca 2017 r. I ACa 348/17). Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza bowiem konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2021 r. III PSK 110/21). W odniesieniu do zarzutów naruszenia przepisów prawa upadłościowego oraz przepisów procedury cywilnej poprzez podjęcie zawieszonego postępowania przez Sąd Okręgowy oraz wydanie wyroku, z pominięciem okoliczności, że w chwili zamknięcia rozprawy wierzytelność powoda objęta sporem była zgłoszona na listę wierzytelności, w pierwszej kolejności stwierdzić należy, iż w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2024 r., sygn. akt III CZP 5/24, wskazano, że postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe, a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka na podstawie art. 180 § 1 pkt 4 lit. b k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego, postępowanie o ustalenie nieważności umowy kredytu (nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego) jest dopuszczalne, przy czym w miejsce upadłego do sprawy wstępuje syndyk. Po ogłoszeniu upadłości Sądy cywilne na ogólnych zasadach prowadzą wszystkie sprawy z udziałem syndyka po stronie powodów lub strony pozwanej, za wyjątkiem spraw o wierzytelności, które podlegają zgłoszeniu do masy upadłości (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2017 r., sygn. akt I CSK 672/17, z dnia 3 lutego 2022 r., sygn. akt III CZ 82/22 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 października 2023 r., sygn. akt VI ACa 2391/23). Z powyższego wnioskować należy, że w przypadku wystąpienia z pozwem o roszczenie niewchodzące w skład masy upadłości możliwym i koniecznym jest prowadzenie postępowania z udziałem syndyka. Wyrok sądu cywilnego w sprawie o ustalenie, na podstawie art. 189 k.p.c., może trwale usunąć stan niepewności prawnej co do ważności umowy, która miałaby wiązać strony także na przyszłość. Zdaniem Sądu Apelacyjnego kompetencji Sądu cywilnego nie niweczy wszczęcie postępowania upadłościowego. W postępowaniu upadłościowym nie ma odpowiednika sprawy o ustalenie, a kwestia istnienia prawa lub stosunku prawnego jest badana jako przesłanka umieszczenia wierzytelności na liście. Kwestia istnienia stosunku prawnego będzie badana równolegle przez Sąd (jako materialnoprawna przesłanka zasadności powództwa o ustalenie), jak i przez syndyka (sędziego komisarza, sąd upadłościowy), jako kwestia wstępna dla dalszej oceny, czy zgłaszana przez powoda wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia powinna zostać umieszczona na liście wierzytelności. Nie stwarza to jednak przeszkód do dokonania samodzielnych ocen przez organy prowadzące oba wspomniane postępowania – z zastrzeżeniem, że merytoryczne orzeczenie sądu cywilnego, po jego uprawomocnieniu się, wiąże następczo organy postępowania upadłościowego (art. 365 § 1 k.p.c.). Dwukrotne badanie tej samej kwestii nie świadczy o niespójności systemu prawa, gdyż uzasadnione jest odmiennymi przedmiotami obu postępowań. Niewskazanie w art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego wprost spraw o ustalenie nie powinno skłaniać do rozszerzającego rozumienia pojęcia "postępowania sądowego (...) o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości", w celu objęcia tą kategorią spraw również żądań z art. 189 k.p.c. Postępowanie upadłościowe, którego istotnym elementem jest sporządzenie listy wierzytelności zaspokajanych z masy upadłości, zasadniczo nie stwarza zainteresowanym możliwości dochodzenia roszczenia procesowego o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego. Na rzecz wniosku, że sprawy te pozostają poza zakresem zastosowania art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, wobec czego prowadzone w nich postępowania powinny być podejmowane z chwilą ustalenia osoby syndyka, przemawia więc także ten argument, że w przeciwnym razie zagrożeniu ulegałoby prawo stron do Sądu. Podmioty poszukujące ochrony prawnej w sprawach o ustalenie nie miałyby bowiem możliwości uzyskania tej ochrony – co najmniej do czasu wyczerpania trybu zgłoszenia wierzytelności, pozostającej w takim związku z żądaniem z art. 189 k.p.c., że ustalenie istnienia lub nieistnienia określonego prawa lub stosunku prawnego mogłoby przekładać się na ocenę podstaw umieszczenia danej, zgłoszonej wierzytelności na liście. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 marca 2011 r., sygn. akt V CSK 311/10, zastosowany w postępowaniu upadłościowym sposób badania i stwierdzania istnienia wierzytelności (art. 236 – 266 Prawa Upadłościowego) nie daje gwarancji porównywalnych z procesem sądowym. Niezasadna jest również argumentacja strony pozwanej, zgodnie z którą przesądzenie o nieważności umowy doprowadzi do powiększenia się kręgu wierzycieli i tym samym oddalenia perspektywy zrealizowania celu postępowania upadłościowego. Postępowanie upadłościowe ma na celu bowiem zaspokojenie wszystkich wierzycieli. Prawo upadłościowe zawiera szereg regulacji, których zadaniem jest zagwarantowanie jak najpełniejszego zaspokojenia wszystkich wierzycieli upadłego. Zarzuty podniesione w apelacji, dotyczące wyrokowania Sądu Okręgowego pomimo zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, jak i wnioski z nich wywodzone, w tym wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku częściowego i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, nie mogły zasługiwać na uwzględnienie. Nie doszło także do naruszenia art. 355 k.p.c. w zw. z art. 199 k.p.c., jak również art. 174 § 1pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 180 § 1 pkt 5 b k.p.c. w zw. z art. 145 prawa upadłościowego w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 1 tej ustawy. Przechodząc do omówienia pozostałych zarzutów apelacyjnych, w ocenie Sądu Apelacyjnego brak było podstaw do ich uwzględnienia. Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu a quo były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie było skuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Odwoławczy. Nadto analiza tych zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., dotyczą nie tyle oceny poszczególnych dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialno-prawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd I instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne. Czyniąc ustalenia, Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powódki O. A.. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Godzi się przy tym zauważyć, że dowodowi z zeznań powódki, strona pozwana przeciwstawiła dowody z dokumentów – w tym umowy i regulaminu, w których zawarte były postanowienia niedozwolone. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodu z przesłuchania strony, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla powódki jako konsumenta, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c. oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego. Niezasadny był zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Jak już wskazano, interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Dodatkowo wskazać należy, iż swoistego rodzaju automatyzm eliminujący istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (nieistnienia stosunku prawnego) w sytuacji przysługiwania powodom dalej idącego roszczenia, w tym m.in. roszczenia o zapłatę, został już wykluczony w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny zachodzi zatem nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powodów, jak i zapobiegać temu zagrożeniu. W kontekście powyższych rozważań ustalenie nieważności umowy kredytu i nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego było więc istotne z punktu widzenia powódki, bowiem miało ono znaczenie dla dalszych czynności stron w związku z udzielonym kredytem. Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż stanowisko Sądu Okręgowego, co do ustalenia, że stosunek kredytu wynikający z umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF z dnia 9 lipca 2008 r., zawartej pomiędzy powódką a stroną pozwaną (...) S.A. z siedzibą w M. (następcą prawnym (...) S.A. w S.) nie istnieje z powodu nieważności umowy, jest prawidłowe. Zgodnie z § 1 ust. 1 spornej umowy z dnia 9 lipca 2008 r. (k. 18) Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie 80 1999,92 zł, indeksowanego kursem CHF na warunkach określonych w umowie oraz „Regulaminie do umowy kredytu hipotecznego”, stanowiącym integralną część umowy. Treść tej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne ( essentialia negotii), o których mowa w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy przewidzianą w art. 69 Prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyrok SN z dnia 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21; z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). Możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się zatem w ramach ogólnej swobody kontraktowania, przewidzianej w art. 353 1 k.c. Kluczowa w niniejszej sprawie była ocena, czy zawarte w powyższej umowie klauzule, odnoszące się do indeksacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko Sądu I instancji co do abuzywności klauzul znajdujących się w umowie. Mowa o tych klauzulach, które odsyłają do arbitralnie ustalonego przez Bank kursu CHF. Klauzule te przewidują indeksowanie kwoty kredytu i rat kapitałowo odsetkowych w oparciu o Tabele Kursów kupna/sprzedaży. Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości. Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385 1 §1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że nie zaistniały negatywne przesłanki, które wyłączałyby możliwość badania abuzywności zakwestionowanych postanowień. Status powódki, jako konsumenta, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, a z kolei strona pozwana nie wykazała także, aby postanowienia umowy zostały z nią indywidualnie uzgodnione. Dzieje się tak, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia albo są one wspólnie uzgadniane. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca. Również z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – zarówno umowa, jak i Regulamin stanowiły bowiem gotowy wzorzec. W żaden sposób nie były one zależne od woli powoda, nie podlegały negocjacjom ani ingerencji w ich treść. Bank nie sprostał także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizował prawidłowo spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego. W zapisach umowy zawarte jest odwołanie do ,,Bankowej tabeli kursów walut (…)”, lecz zasady ustalania tych kursów nie zostały w żaden sposób określone ani w umowie kredytu, ani w Regulaminie. Samo sformułowanie w § 2 Regulaminu, że tabela ta ,,sporządzana jest przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązującym na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP (…)” jest zbyt ogólnikowe i lakoniczne. W istocie żaden z przedłożonych dokumentów stanowiących podstawę zobowiązania powódki nie przedstawiał w sposób przejrzysty, obiektywny i jednoznaczny, konkretnego działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powódka była w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powódce przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotnym pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych. Co więcej, umowa nie zawiera mechanizmu chroniącego konsumenta przed zmianami kursów wykraczającymi poza standardowe, rynkowe fluktuacje, prowadzące do istotnego pogorszenia sytuacji kredytobiorcy w okresie kredytowania. Oznacza to, że ryzyko kursowe po stronie kredytobiorcy ma nieograniczony charakter i zostało w całości przeniesione na konsumenta. Stan taki jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie bank nie określił w sposób dostatecznie precyzyjny i kompleksowy na czym ów polegał kwestionowany mechanizm i ryzyko jakie za sobą niesie. Nie wykonał zatem ciążącego na nim obowiązku w sposób dający konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty stosunku obligacyjnego, czy też ściślej rzecz ujmując, co do istoty zawieranej z bankiem transakcji. Apelująca nie przedstawiła dowodów, z których mogłoby wynikać, iż powódce zostało szczegółowo wyjaśnione ryzyko kursowe i jego wpływ na wysokość zobowiązania. Przeciwnie, materiał dowodowy wskazuje, że powódce nie udzielono żadnych bliższych informacji na ten temat. Działania Banku sprowadzały się do zarekomendowania spornej umowy kredytu i przedłożenia jej wzorca. Jak wcześniej wskazano, skarżąca jedynie negowała ocenę dowodu z zeznań powódki w tym zakresie, co było niewystarczające do ich podważenia. O prawidłowej realizacji obowiązku informacyjnego nie świadczy również treść umowy odwołująca się do oświadczenia złożonego przez powódkę. Tak lakoniczne oświadczenie nie tworzy domniemania, że powódka mogła w sposób racjonalny i rozsądny określić wysokość własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutki ekonomiczne wynikające z zawartej umowy. Oświadczenie to jest blankietowe, gołosłowne i nie stanowi dostatecznego potwierdzenia przekazania powódce rzeczywistej informacji o zmianach kursu waluty, w jakiej dokonywana była indeksacja, ani rzetelnego wyjaśnienia, jak przy określonym kursie będzie kształtowało się zobowiązanie powódki rozumiane jako wysokość miesięcznej raty i salda kredytu. Ponadto wskazać trzeba, że nie miało żadnego znaczenia to w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był denominowany czy indeksowany, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, nie z chwilą jej zawarcia. Treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne. Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Powódka takiej zgody nie udzieliła, a w toku procesu konsekwentnie domagała się uznania umowy za nieważną. Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja dawała pozwanemu bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powódka nie miała możliwości określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionym od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego. Oceny tej nie zmienia również tzw. „ustawa antyspreadowa”, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy, a ponadto nie ma ona zastosowanie do rat spłaconych. Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów naruszenia prawa procesowego i korespondujących z nimi zarzutów naruszenia prawa materialnego, odnoszących się do oceny postanowień umowy stron w zakresie zakwestionowanego mechanizmu indeksacyjnego. Wbrew wyżej wymienionym zarzutom powódka wykazała przesłanki uznania wyżej wymienionych postanowień za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Uznanie postanowień indeksujących do CHF kwotę kredytu oraz spłacane raty kredytu za abuzywne oznacza, że zgodnie z art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. postanowienia te nie wiążą powódki. Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powódki, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należy rozważyć czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. Przy uwzględnieniu powyższych uwag Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne (zgodnie z sankcją przewidzianą w art. 385 k.c. i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) w realiach rozpoznawanej sprawy prowadzić musiała do zniweczenia całego stosunku prawnego. W orzecznictwie wskazane zostało, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej, klauzule kształtujące mechanizm waloryzacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji, w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości UE uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”. Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją tego kredytu do waluty. Sąd Apelacyjny aprobuje powyższe stanowisko, ponieważ uwzględnia ono w szerokim zakresie orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, który dokonał wiążącej wykładni przepisów dyrektywy 93/13. Ponadto, stanowisko to w pełnym zakresie udziela ochrony konsumentowi, który w relacjach z przedsiębiorcą został potraktowany nierównymi warunkami oraz narażony i doświadczony działaniami abuzywnych klauzul umów kredytowych. Dlatego też uznano za nieuzasadnione stanowisko banku, zgodnie z którym umowa kredytowa stron może dalej istnieć i być wykonywana. Okoliczności sprawy oraz powołane wyżej przepisy prawa i ich wykładnia prowadzą do wniosku o nieważności tej umowy, czego domagała się powódka. W dalszej kolejności należało ocenić w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy przez pryzmat zarzutów apelacji. W tym zakresie apelująca zarzuciła, że kredyt należało uznać za złotowy, niezawierający klauzuli waloryzacyjnej, z zastosowaniem przewidzianego oprocentowania wg stawki Libor 3M. Dyrektywa 93/13 przewiduje w art. 6 ust. 1, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zgodnie z wykładnią tego przepisu dokonaną w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, umowa zawierająca nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Sąd Apelacyjny podziela pogląd, uznawany aktualnie za dominujący, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18). Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność (por. wyrok TSUE w sprawie C-19/20 nb 67 i 68). Po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień odnoszących się do klauzuli indeksacyjnej nie byłoby możliwe ustalenie świadczenia konsumenta. Bezskuteczność klauzul określających sposób przeliczania salda kredytu i rat kapitałowo – odsetkowych według ustalonego przez pozwanego kursu CHF oznacza wyeliminowanie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, a także wyeliminowanie ryzyka kursowego, zaś kwota zobowiązania byłaby wyrażona w walucie polskiej, przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę bazową LIBOR 3M, jak postuluje to apelująca. Jednak taki skutek prowadziłby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego (art. 353 1 k.c.), jakim jest umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, stanowiąca wyróżniony w doktrynie i judykaturze podtyp umowy kredytu. Swoistą cechą tego stosunku prawnego jest wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu, przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR, istota tego stosunku prawnego zostałaby wypaczona. Z tego względu istnienie umowy kredytu udzielonego i spłacanego w walucie polskiej, w której stawka procentowa byłaby oparta o wskaźnik LIBOR, który pozostaje integralnie związany z klauzulą walutową i rozliczeniami w walucie obcej, nie jest możliwe. Innymi słowy, bez klauzul waloryzacyjnych umowa nie może istnieć, a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną – musi istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie – przy czym dwa ostatnie warunki muszą istnieć w koniunkcji (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Całokształt okoliczności sprawy wskazuje na świadomość powódki, reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, w zakresie skutków unieważnienia i stanowcze podtrzymywanie przez nią swego stanowiska w tym przedmiocie. Skoro zatem klauzule indeksacyjne w przedmiotowej umowie były bezskuteczne, zaś bez tych klauzul umowa nie może obowiązywać, Sąd Okręgowy prawidłowo uznał za usprawiedliwione twierdzenie powódki o nieważności umowy kredytu w całości i nieistnieniu stosunku prawnego z niej wynikającego. W konsekwencji Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację od wyroku częściowego Sądu Okręgowego wydanego w zakresie powództwa o ustalenie, jak w sentencji wyroku. Sąd Apelacyjny nie orzekał o kosztach postępowania, gdyż orzeczenie w tym zakresie powinno zapaść dopiero w wyroku kończącym postępowanie. Magdalena Cichocka ZARZĄDZENIE 1. (...); 2. (...); 3. (...).
Pełny tekst orzeczenia
I ACA 2360/25
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.