Pełny tekst orzeczenia

I ACA 1954/25

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Aneta Fiałkowska - Sobczyk
Protokolant: Grzegorz Łado
po rozpoznaniu w dniu 14 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa N. Z. i Z. Z.
przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w U.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 31 stycznia 2025 r. sygn. akt XII C 1396/23
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 8 100 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 31 stycznia 2025 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) z 23 lipca 2003 roku zawarta pomiędzy powodami N. Z. i Z. Z. a stroną pozwaną Bank (...) S.A. z siedzibą w U. jest nieważna (pkt I); zasądził od strony pozwanej Bank (...) S.A. z siedzibą w U. łącznie na rzecz powodów kwotę 422 974,96 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 26 lutego 2023 r. do dnia zapłaty (pkt II) oraz zasądził od strony pozwanej Bank (...) S.A. z siedzibą w U. łącznie na rzecz powodów kwotę 11 834 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt III).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na kartach 207-210 akt sprawy.
Apelację od wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów postępowanie, tj.:
 art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 oraz 278 § 1 k.p.c.;
 art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
 art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.;
 art. 385 1 k.c.;
 art. 65 k.c. w zw. z art. 385 1 k.c. oraz § 16 umowy kredytu;
 art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;
 art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.;
 art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 411 pkt 1 i 2 k.c. oraz art. 5 k.c.
- w sposób szczegółowo opisany w apelacji jak na k. 228v-230.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje. Ewentualnie, strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za postępowanie apelacyjne.
Jednocześnie na podstawie art. 380 k.p.c. strona pozwana wniosła o rozpoznanie przez Sąd II instancji wniosku dowodowego strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości oraz rachunkowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz przyznanie kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. ustalenia te uznaje w całości za własne.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji zarzutów, w pierwszym rzędzie trzeba odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Przypomnieć nadto należy, że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego (tak uchwała SN (7) z 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07 – zasada prawna).
Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie uchybił dyspozycji art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 oraz 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i rachunkowości. W ocenie Sądu II instancji wobec prezentowanego poglądu prawnego dowód ten był zupełnie nieprzydatny, a jego przeprowadzenie prowadziłoby jedynie do niepotrzebnego przedłużenia postępowania. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania.
W związku z powyższym Sąd I instancji prawidłowo nie uwzględnił omówionych wyżej wniosków dowodowych strony pozwanej, co czyni niezasadnym zarówno wnioski z art. 380 k.p.c., jak również zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 oraz 278 § 1 k.p.c. Z tożsamych przyczyn Sąd Apelacyjny pominął ww. wniosek dowodowy w toku postępowania apelacyjnego.
Prawidłowo również, czyniąc swoje ustalenia, Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powodów. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Zeznania powodów korespondowały z treścią dokumentów, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności.
Konkludując, ustalenia faktyczne Sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie poddanym pod ocenę Sądu II instancji nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne i czyni z nich podstawę swoich rozważań, podzielając również ocenę dowodów przeprowadzoną w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.
Przy prawidłowo ustalonej podstawie faktycznej rozstrzygnięcia Sąd I instancji nie dopuścił się też naruszenia przepisów prawa materialnego w sposób przedstawiony w apelacji strony pozwanej.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego i wyczerpującego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej.
Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treść umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interes konsumentów (art. 385 ( 1 )§ 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 ( 1 )§ 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie, w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji, jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 ( 1 )§ 1 k.c.).
Sąd nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej. Rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nie jest kwestionowana również dopuszczalność zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym, aby bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumenta przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumenta, a nie o swój własny poprzez przerzucanie pełnego ryzyka związanego z zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.
Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 ( 1) k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem - przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powoda (tak też SN w wyroku z 30 września
2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sami powodowie zdecydowali się na wybór kredytu denominowanego. Sam fakt wyboru kredytu denominowanego, czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu denominacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres pierwotnie 240 miesięcy – później wydłużonym na okres 360 miesięcy w wyniku zawarcia aneksu nr 1 w dniu 9 listopada 2005 r., świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów.
Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy oraz aneksu w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której ww. ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta, co wypełnia przesłanki abuzywnego postanowienia umownego (art. 385 1 § 1 k.p.c.).
W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania wyrażana jest czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania wyżej wymienionych klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem było przedmiotem indywidualnej negocjacji między stronami.
W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumentów i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sporne klauzule nie spełniają powyższych wymogów. Zastrzeżenie możliwości przeliczania kredytów wg własnego kursu z tabel banku niewątpliwie kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy pozwanego. Kwestionowane przez powodów klauzule zawarte w § 7 ust. 1, § 10 ust. 6 oraz § 16 umowy kredytu, w zakresie regulującym powiązanie przedmiotu umowy i świadczenia powodów z walutą CHF, cechują się rażącym brakiem jednoznaczności. Przez niejednoznaczne zapisy strona pozwana przyznała sobie prawo do ustalania kursu waluty wg ustalonych przez siebie kryteriów, których w umowie nie wskazano w pełny sposób.
W istocie żaden z przedłożonych dokumentów stanowiących podstawę zobowiązania powodów nie przedstawiał w sposób przejrzysty, obiektywny i jednoznaczny mechanizmu denominacji, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Klauzule denominacyjne zawarte w wymienionych postanowieniach nie dawały powodom jako konsumentom możliwości łatwej oceny rozmiarów ich świadczenia i relacji tego świadczenia do rozmiarów świadczenia drugiej strony.
Z zapisów § 16 umowy wynika, że dla świadczeń stron przyjmowano kursy kupna i sprzedaży określane w tabeli kursów walut, do których denominowany był kredyt (§ 16 ust. 1). Kurs kupna określono jako średnie kursy złotego do danych walut ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna ustalana decyzją banku (§ 16 ust. 2). Kursy sprzedaży określono jako średnie kursy złotego do danych walut ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży ustalana decyzją banku (§ 16 ust. 3). Kursy średnie NBP były ustalane według tabeli kursów średnich ogłaszanej na stronie internetowej NBP w danym dniu roboczym (§ 16 ust. 4).
Skorygowanie kursów średnich NBP o marżę banku (spread) nieznaną klientowi i nigdzie nie publikowaną powodowało, że kurs kupna i kurs sprzedaży Banku był jako całość ustalany w sposób jednostronny przez Bank. Nie wiadomo, w świetle treści umowy, jak dokładnie i o jaką wartość średnie kursy NBP miały być korygowane. W umowie nie określono granic do jakich Bank samodzielnie mógł kształtować kurs przez ustalanie marży kupna i sprzedaży.
Dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia, jakimi kryteriami kierował się bank ustalając wartość marży, która przekładała się na wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium, dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny. Możliwe było umówienie się na kurs zmienny przykładowo przez odniesienie do kursu ogłaszanego przez NBP z zastrzeżeniem konkretnej wartości procentowej marży dla banku. Takich postanowień umowa jednak nie zawiera, dając możliwość bankowi na swobodne jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorców przez zastrzeżenie bliżej nie określonej marży, co pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania. W umowie brak jest opisu wartości marży banku, co oznacza, że Bank miał prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania.
W wyroku połączonych spraw C-80/21, C-81/21 i C-82/21 TSUE wskazał, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (por. pkt 64 oraz pkt 1 sentencji). Ponadto, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego (por. pkt 69 oraz pkt 2 sentencji).
Reasumując, Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę nie ma wątpliwości, że nie można z owego § 16 umowy kredytu usunąć samej marży. Jak wskazuje strona pozwana. Słusznie bowiem uznał Sąd I instancji, że wyłączenie marży skutkowałoby zmianą znaczenia warunku umownego. Tym samym nie ma możliwości „wymazania” marży banku przy pozostawieniu w umowie średniego kursu NBP.
Ostatecznie uznać więc należało za niedopuszczalne zastępowanie abuzywnych postanowień umowy łączącej strony innym mechanizmem wyliczenia kwot kapitałowo – odsetkowych. Niezależnie od tego, że żaden przepis prawa krajowego nie daje podstaw do zastąpienia owych klauzul abuzywnych innym postanowieniem, uzupełnienie lub wyeliminowanie klauzul stanowiłoby zbyt daleko idąca modyfikację umowy, które w istocie służyłoby ratowaniu sytuacji prawnej banku, który stosował niedozwolone postanowienia umowne.
W sprawie nie doszło również do naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. Przepis art. 316 § 1 k.p.c. zabrania sądom ignorowania zmian stanu prawnego, które weszły w życie przed zamknięciem rozprawy. Należy jednak odróżnić obowiązywanie przepisu prawa od zakresu zdarzeń, do których się go stosuje, w tym zakresu czasowego. Stosowanie przepisu obowiązującego w chwili zamknięcia rozprawy do umów zawartych przed jego wejściem w życie zależy od wykładni tego przepisu (art. 3 k.c.) oraz przepisów intertemporalnych, jeżeli nowelizacja zawierała takie przepisy.
Reasumując, prawidłowa była konkluzja Sądu Okręgowego, że postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu, ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., a więc niewiążące powodów, co powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron, nie mogła być ona wykonywana.
Natomiast wobec nieważności przedmiotowej umowy kredytowej, wszelkie dokonane na jej podstawie przez powodów na rzecz strony pozwanej wpłaty stanowią świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c., a powodowie mogą dochodzić ich zwrotu ( condictio indebiti lub condictio sine causa). Otrzymanie świadczenia bez należytej podstawy prawnej, w szczególności na podstawie nieważnej umowy, jest bowiem postacią bezpodstawnego wzbogacenia. Tym samym Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów zwrot kwoty 422 974,96 zł jako zwrot nienależnie spełnionego świadczenia. Sąd Okręgowy nie naruszył zatem norm przepisów art. 410 § 1 k.c. oraz z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodom przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń, a stronie pozwanej roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału. Roszczenie majątkowe powodowie oparli na akceptowanej przez Sąd teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Przy czym wysokość rat uiszczonych przez powodów na poczet spłaty kredytu wynikała z zaświadczenia pozwanego Banku i nie była kwestionowana (k. 28-32). Stąd też rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji również w tym zakresie odpowiadało prawu.
Zaskarżony wyrok nie naruszył też art. 5 k.c. Przepis ten ma charakter wyjątkowy, przy czym istnieje domniemanie, że osoba uprawniona korzysta z przysługującego jej prawa podmiotowego w sposób legalny, tj. zasługujący na ochronę prawną. Kwestionujący takie uprawnienie obowiązany jest wykazać racjonalne przesłanki swojej kontestacji, a tak się w niniejszej sprawie nie stało. Poza tym pozwany Bank, wprowadzając do umowy postanowienia abuzywne naruszył zasady współżycia społecznego, same przepisy o nieuczciwych postanowieniach umownych odwołują się do zasad współżycia społecznego (sprzeczność z dobrymi obyczajami). Byłoby aksjologicznie niedopuszczalne, aby konsumenci z powołaniem się na zasady współżycia społecznego zostali pozbawieni możliwości kwestionowania postanowień, które ze względu na te same zasady są właśnie uznane za nieuczciwe. W takiej sytuacji okazywałoby się bowiem, że te same zasady współżycia społecznego przemawiają zarówno za ochroną konsumenta, jak i przeciw niej.
Reasumując, w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny dokonał pełnej weryfikacji twierdzeń oraz zarzutów stron i na podstawie własnego przekonania uznał, w oparciu o przywołane w uzasadnieniu przepisy i okoliczności, że zarzuty podnoszone w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie, dlatego też oddalono apelację w punkcie 1. sentencji wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym w wysokości – 8 100 zł.
Aneta Fiałkowska - Sobczyk
ZARZĄDZENIE
1. (...);
2. (...);
3. (...).