XVC111/12

Sąd Okręgowy w GdańskuGdańsk2013-04-04
SAOSCywilneodpowiedzialność deliktowaŚredniaokręgowy
wypadek przy pracyodpowiedzialność pracodawcyodszkodowanierentabezpieczeństwo pracybhpstoczniapożarśmierć pracownika

Sąd Okręgowy w Gdańsku zasądził odszkodowanie i rentę na rzecz wdowy i dzieci po pracowniku, który zmarł w wyniku pożaru na statku, uznając odpowiedzialność pracodawcy za niezapewnienie bezpiecznych warunków pracy, jednocześnie uwzględniając przyczynienie się poszkodowanego do wypadku.

Sprawa dotyczyła śmierci W. K. w wyniku pożaru na statku podczas wykonywania prac ślusarskich. Powodowie, rodzina zmarłego, domagali się odszkodowania i renty od pracodawców, zarzucając im niezapewnienie bezpiecznych warunków pracy. Sąd Okręgowy w Gdańsku częściowo uwzględnił powództwo, zasądzając kwoty od G. (...) S.A., uznając jej odpowiedzialność deliktową. Jednocześnie sąd ustalił, że poszkodowany przyczynił się do wypadku w 40%, co wpłynęło na wysokość zasądzonego odszkodowania.

Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznał sprawę z powództwa rodziny W. K. przeciwko dwóm spółkom, domagającej się zasądzenia rent i odszkodowań w związku ze śmiercią W. K. w wyniku pożaru na statku M/V (...) w dniu 5 marca 2003 r. Powodowie argumentowali, że śmierć nastąpiła w wyniku niezapewnienia bezpiecznych warunków pracy przez pozwanych. Sąd ustalił, że W. K. wykonywał prace ślusarskie w zbiorniku statku, które obejmowały system grzania. W wyniku pożaru, spowodowanego prawdopodobnie wyciekiem tlenu i zapaleniem się jego ubrania od iskry ze szlifierki, doznał ciężkich poparzeń, które doprowadziły do jego śmierci. Sąd uznał, że pozwani ponoszą odpowiedzialność na zasadzie czynu niedozwolonego (art. 415 k.c.) za niezapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, w tym niewłaściwą wentylację zbiornika, brak odpowiedniej ochrony osobistej poszkodowanego oraz nieprawidłowe zabezpieczenie miejsca pracy. Jednocześnie, sąd ustalił, że W. K. przyczynił się do powstania wypadku w 40% poprzez podjęcie pracy wbrew zakazowi strażaka, nieużywanie środków ochrony osobistej oraz pozostawienie węży gazów technicznych w zbiorniku na czas przerwy. W konsekwencji, sąd zasądził od pozwanej G. (...) S.A. na rzecz powódki J. K. kwotę 30 000 zł oraz na rzecz powódki D. Ś. kwotę 15 000 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Koszty postępowania zostały zniesione między powodami a G. (...) S.A., a powodowie zostali zwolnieni od kosztów na rzecz drugiej pozwanej spółki. Część kosztów opinii biegłego została nakazana do ściągnięcia od powodów.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie czynu niedozwolonego za niezapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, co przyczyniło się do śmierci pracownika.

Uzasadnienie

Sąd ustalił, że pozwani nie zapewnili odpowiedniej wentylacji, środków ochrony osobistej oraz prawidłowego zabezpieczenia miejsca pracy, co bezpośrednio wpłynęło na tragiczny przebieg zdarzenia i śmierć poszkodowanego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

częściowe uwzględnienie powództwa

Strona wygrywająca

J. K., D. Ś.

Strony

NazwaTypRola
J. K.osoba_fizycznapowódka
D. Ś.osoba_fizycznapowódka
A. K.osoba_fizycznapowódka
P. K.osoba_fizycznapowód
G. (...) Spółka Akcyjna w G.spółkapozwana
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G.spółkapozwana
(...) S.A. w W.spółkainterwenient uboczny

Przepisy (2)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

Podstawa odpowiedzialności deliktowej pozwanych za szkodę wynikłą z czynu niedozwolonego.

k.c. art. 446 § § 2

Kodeks cywilny

Podstawa zasądzenia renty wyrównawczej dla członków rodziny zmarłego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niewłaściwa wentylacja zbiornika. Brak odpowiednich środków ochrony osobistej dla poszkodowanego. Nieprawidłowe zabezpieczenie miejsca pracy. Niewłaściwa asysta strażacka. Odpowiedzialność pracodawcy za zapewnienie bezpiecznych warunków pracy.

Odrzucone argumenty

Poszkodowany sam ponosi wyłączną winę za wypadek. Brak podstaw do zasądzenia rent i odszkodowań. Wszystkie procedury bezpieczeństwa zostały zachowane.

Godne uwagi sformułowania

Niezapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Przyczynienie się poszkodowanego do powstania wypadku. Utrata oparcia życiowego, pomocy i troski męża. Budżet rodziny uległ znacznemu obniżeniu.

Skład orzekający

Ewa Tamowicz

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy w specyficznych warunkach stoczniowych, ocena przyczynienia się poszkodowanego, zasady ustalania wysokości odszkodowania i renty."

Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące stanu technicznego statku i procedur bezpieczeństwa.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy tragicznego wypadku przy pracy, który doprowadził do śmierci pracownika i pozostawił rodzinę w trudnej sytuacji. Analiza przyczyn i skutków wypadku, a także ocena odpowiedzialności pracodawcy i przyczynienia się poszkodowanego, stanowi cenne studium przypadku dla prawników i specjalistów BHP.

Tragiczny wypadek na statku: Czy pracodawca odpowiada za śmierć pracownika?

Dane finansowe

odszkodowanie: 30 000 PLN

odszkodowanie: 15 000 PLN

Sektor

przemysł stoczniowy

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt XVC111/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w XV Wydziale Cywilnym w składzie: Przewodniczący: SSO Ewa Tamowicz Protokolant: sekr. sąd. Joanna Konieczka po rozpoznaniu w dniu 21 marca 2013 r. sprawy z powództwa J. K. , D. Ś. , A. K. i P. K. przeciwko G. (...) Spółka Akcyjna w G. oraz (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. z udziałem interwenienta ubocznego (...) S.A. w W. o zapłatę i rentę 1. Zasądza od pozwanej G. (...) Spółka Akcyjna w G. na rzecz powódki J. K. kwotę 30 000 zł. ( trzydzieści tysięcy złotych ) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 31 maja 2006 r. do dnia zapłaty. 2. Zasądza od pozwanej G. (...) Spółka Akcyjna w G. na rzecz powódki D. Ś. kwotę 15 000 zł. ( piętnaście tysięcy złotych ) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 31 maja 2006 r. do dnia zapłaty. 3. Oddala powództwo powódki J. K. przeciwko pozwanej G. (...) Spółka Akcyjna w G. w pozostałym zakresie. 4. Oddala powództwo powódki D. Ś. przeciwko pozwanej G. (...) Spółka Akcyjna w G. w pozostałym zakresie. 5. Oddala powództwo powódki J. K. przeciwko pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. . 6. Oddala powództwo powódki D. Ś. przeciwko pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. . 7. Oddala powództwo powódki A. K. przeciwko pozwanym: a/ G. (...) S. A. w G. , b/ (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. . 8. Oddala powództwo powoda P. K. przeciwko pozwanym: a/ G. (...) S. A. w G. , b/ (...) s. z. o. o. w G. . 9. Znosi koszty postępowania pomiędzy powodami J. K. , D. Ś. , A. K. i P. K. a pozwaną G. (...) S. A. w G. . 10. Odstępuje od obciążenia powodów kosztami postępowania na rzecz pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. . 11. Nakazuje ściągnąć od powodów J. K. , D. Ś. , A. K. i P. K. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Gdańsku kwoty po 877,55 zł. ( osiemset siedemdziesiąt siedem złotych 55/100 ) od każdego z powodów tytułem części kosztów opinii biegłego. UZASADNIENIE: Powodowie J. K. , D. Ś. , A. K. i P. K. w pozwie ( k. 2-13 ) skierowanym przeciwko (...) sp. z o.o. w G. oraz G. (...) S.A. w G. wnieśli o zasądzenie solidarnie od pozwanych rent po 600 zł. na rzecz każdego z powodów poczynając od dnia 9 marca 2003 r. płatne do dnia 5-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia w terminie płatności oraz odsetek od zaległych odsetek od dnia wytoczenia powództwa. Ponad to powódki J. K. i D. Ś. wnosiły o zasądzenie od pozwanych solidarnie kwot po 100 000 zł. tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej z ustawowymi odsetkami od dnia 9 marca 2003 r. oraz odsetek od zaległych odsetek od dnia wytoczenia powództwa. Natomiast powodowie A. K. i P. K. wnosili o zasądzenie solidarnie kwot po 50 000 zł. tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej z ustawowymi odsetkami od dnia 9 marca 2003 r. oraz odsetek od zaległych odsetek od dnia wytoczenia powództwa. Wszyscy powodowie wnosili także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazano, że J. K. jest żoną, a pozostali powodowie są dziećmi W. K. , który zmarł 9 marca 2003 r. W. K. na podstawie umowy z dnia 13 lutego 2003 r. zawartej z pozwanym (...) sp. z o.o. wykonywał w dniu 5 marca 2003 r. usługi ślusarskie na statku M/V (...) . Prace te wykonywał w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej i obejmowały one system grzania zbiornika nr 37 na tym statku. W wyniku pożaru w dniu 5 marca 2003 r., który wybuchł w tym zbiorniku, W. K. uległ ciężkiemu poparzeniu. Jak wynika z dokumentów przyczyną oparzeń był wybuch acetylenu. W zbiorniku tym wraz z W. K. pracowali podwykonawcy Z. S. i T. L. , a asysty udzielał strażak M. M. pracownik pozwanej (...) Postępowanie Państwowej Inspekcji Pracy nie doprowadziło do jednoznacznego ustalenia przyczyn pożaru. Wskazano na wyciek tlenu wynikający z niedokręcenia zaworu przy palniku acetylenowo-tlenowym, a następnie silne natlenienie ubrania poszkodowanego. W chwili wypadku na stanowisku pracy poszkodowanego nie było asysty strażackiej. Kierownik zakładowej straży pożarnej pozwanej (...) stwierdził natomiast, że przyczyną pożaru mogła być także nieszczelność węża spawalniczego. W zbiorniku, w którym wykonywano prace spawalnicze i szlifierskie nie zapewniono nadmuchu powietrza - wentylacji. Zbiornik był zanieczyszczony - odczuwano w nim zapach paliwa. Ściany były zatłuszczone, a na dnie zbierała się woda z olejem, która po zetknięciu z gorącym przedmiotem powodowała wydzielanie dymu. Urządzenia gaśnicze okazały się niesprawne i w pierwszej chwili nie można było ugasić płonącego człowieka. Z prądownicy poleciało tylko trochę rdzawej wody, a gaśnica okazała się niesprawna. Do samego stanowiska pracy powinny być doprowadzone dwie linie wodne tymczasem doprowadzono tylko jedną do włazu. Osoby wykonujące prace w zbiorniku przed rozpoczęciem robót powinny być przeszkolone z zakresu bezpieczeństwa wykonywanych prac, tymczasem żadnego instruktażu nie było. Dalej powodowie wywiedli, że śmierć W. K. nastąpiła w wyniku niezapewnienia bezpiecznych warunków pracy. Brak nadmuchu świeżego powietrza spowodował wysokie natężenie łatwopalnego gazu, a brak asysty strażackiej i sprawnych urządzeń gaśniczych spowodowały, że poszkodowany był zbyt długo pod wpływem ognia, co przyczyniło się do jego śmierci. Pozwani jako podmioty organizujące pracę byli zobowiązani do zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków osobom wykonującym pracę na innej podstawie niż stosunek pracy. Pozwani odpowiadają więc na zasadzie czynu niedozwolonego ( art. 415 i następne kc ). W. K. od 16 lipca 2002 r. utrzymywał siebie i całą rodzinę z pracy jako monter instalacji i instalacji okrętowych będąc jednocześnie przedsiębiorcą. Jego roczny dochód w roku 2001 wyniósł 30 102,80 zł., a od stycznia 2002 r. do 26 lipca 2002 r. 14 117,09 zł. Natomiast przychód uzyskany z prowadzonej od 26 lipca 2002 r. działalności gospodarczej do 1 grudnia 2002 r. wyniósł 14 414 zł. W roku 2003 poszkodowany uzyskał przychód w kwocie 5 281 zł. W ostatnich 26 miesiącach W. K. uzyskał średni dochód 2 466 zł. Na W. K. ciążył ustawowy obowiązek alimantacyjny wobec żony i córki D. Ś. . Poza tym dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania pozostałym dzieciom średnio po 600 zł. miesięcznie. Powódka D. Ś. była wówczas małoletnia i pozostawała na wyłącznym utrzymaniu rodziców. Przygotowywała się do egzaminów gimnazjalnych i absencja w szkole oraz stres związany ze śmiercią ojca mogły wpłynąć na wyniki egzaminów i osłabienie nauki w liceum. A. K. i P. K. byli zatrudnieni na podstawie umów o pracę i mieli własne dochody, ale osiągane przez ojca dochody i prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego znacznie odciążało ich wkład w budżet domowy. Kontynuowali naukę w szkołach wyższych w trybie zaocznym, na studiach płatnych, co znacznie uszczuplało ich własne dochody. Dochody obojga rodziców umożliwiały podjęcie i kontynuacje nauki, co nie byłoby możliwe bez tej sposobności. Ta sytuacja znacznie pogorszyła się po śmierci W. K. , który wspierał powodów wykładając środki na naukę oraz finansował zakup odzieży i od czasu do czasu formy wypoczynku wszystkich dzieci oraz żony. Dotyczyło to głównie opłat za używanie wspólnie zajmowanego lokalu, zakupów żywności i artykułów codziennego użytku oraz odzienia dla żony. Powódka J. K. została pozbawiona męża, z którym tworzyła zgodne i udane małżeństwo. Utraciła oparcie życiowe, pomoc i troskę mężą. Na powódce spoczął ciężar utrzymania siebie i córki D. , wychowania córki oraz pomocy materialnej dla pozostałych uczących się powodów. Budżet rodziny uległ znacznemu obniżeniu. Renta rodzinna nie wyrównała uszczerbku wyrażającego się w dochodach zmarłego. Zmarły był dobrym fachowcem, miał stabilne dochody, był dobrym mężem i ojcem. Jego strata podkreślona tragicznymi okolicznościami była i jest boleśnie odczuwana przez żonę i dzieci. W chwili śmierci męża J. K. pracowała jako pielęgniarka osiągając dochód 1043 zł. miesięcznie. Zmuszona była podjąć studia pielęgniarskie by utrzymać dotychczasową posadę. Być może nie zdecydowałaby się na taki krok, gdyby miała wsparcie moralne i materialne w mężu. Powódka ma obecnie 52 lata, co powoduje, że jej możliwości zarobkowe są coraz mniejsze, a potrzeby coraz większe. Obecnie jej dochody z umowy o prace wynoszą 2 680 zł. brutto. Po śmierci ojca powódka D. Ś. uzyskała rentę rodzinną w kwocie 1 431 zł. brutto. Powódka A. K. pracowała na podstawie umowy o prace uzyskując dochód 1 250 zł. netto, Studia ukończyła 23 czerwca 2004 r. Powód P. K. z tytułu umowy o pracę w roku 2003 uszyskał dochód 25 200,26 zł. Ukończył studia w dniu 26 lipca 2004 r. W dniu 8 marca 2006 r. powodowie złożyli w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ dwa wnioski o zawezwanie pozwanych do próby ugodowej. Pozwani odmówili jednak zawarcia ugód. Na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. ( k. 714 ) powód P. K. sprecyzował żądanie renty o tyle, że domagał się jej do ukończenia studiów w 2004 r. ale nie był w stanie podać dokładnej daty. Na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. powódka A. K. sprecyzowała żądanie renty ( k. 719 ) domagając się jej do dnia 23 czerwca 2004 r., kiedy to skończyła studia. Pozwana G. (...) S.A. w odpowiedzi na pozew ( k. 147-150 ) wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwana wskazała, że zgłoszone roszczenie jest bezzasadne. Z ustaleń poczynionych przez Państwową Inspekcję Pracy, Izbę Morską i Prokuraturę Rejonową w G. wynika, że bezpośrednią przyczyna zapalenia się odzieży W. K. było niezachowanie przez niego podstawowych zasad bezpieczeństwa przy tego typu pracach. Pozwanej (...) nie łączyły z poszkodowanym w dniu 5 marca 2003 r. jakiekolwiek umowy na podstawie, których pozwany zobowiązany był do szczególnego zachowania się wobec poszkodowanego. Poszkodowany wykonywał prace spawalnicze w ubraniu nieodpowiednim dla tego typu prac, to jest w spodniach typu jeans i flanelowej koszuli. Natlenienie tego typu łatwopalnego ubrania miało wpływ na wielkość obrażeń jakich doznał poszkodowany. Bezpośrednio przed zdarzeniem osoby wykonujące prace rurarskie w zbiorniku nr 37 zarządziły przerwę w pracy. Asystę na zewnątrz zbiornika, a nie wewnątrz, pełnił strażak M. M. . Taka asysta jest zgodna z obowiązującymi przepisami. Poinformował on, że w takiej sytuacji on też schodzi na przerwę uzgadniając z W. K. czas trwania przerwy. Poinstruował osoby pracujące w zbiorniku, aby nie rozpoczynały pracy pod jego nieobecność. Wbrew tym ustaleniom po kilku minutach przerwy W. K. zdecydował o kontynuowaniu prac. W tym czasie prądnica statkowa ( hydrant ) była nieczynna, bo na czas przerwy odcinany jest dopływ wody ze względu na ryzyko zalania ładowni lub zbiornika. Pozwany zaprzeczył, aby miał obowiązek doprowadzenia dwóch linii wodnych do stanowiska pracy w zbiorniku. Zaprzeczył aby gaśnica była niesprawna i powołał się w tym względzie na orzeczenia Izby Morskiej i Prokuratury Rejonowej w G. Przyczyną obrażeń W. K. było zapalenie się tlenu, a nie wybuch acetylenu. Gdyby doszło do wybuchu acetylenu obrażenia odniosłyby inne osoby pracujące obok poszkodowanego, w szczególności pracujący najbliżej T. L. . Zbiornik został opróżniony z pozostałości oleju, oczyszczony i odgazowany. Przed rozpoczęciem prac poszkodowany dokonał kontroli zbiornika, miejsca przyszłych prac. Prace w zbiorniku zostały rozpoczęte na drugiej zmianie 4 marca 2003 r. i były kontynuowane na trzeciej nocnej zmianie. W dniu 5 marca prace od godziny siódmej rano wykonywała ekipa poszkodowanego. Gdyby zbiornik był zaolejony i brudny to zdarzenia doszłoby już w dniu 4 marca. Pozwany podniósł także, że powodowie nie wykazali okoliczności uzasadniających zasądzenie na ich rzecz rent wyrównawczych i odszkodowań za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. Powodowie A. i P. K. pracowali i osiągali przyzwoite dochody, czego przykładem jest dochód P. K. 25 200,26 zł. Pozwany (...) sp. z o.o. w odpowiedzi ma pozew ( k. 166-176 ) wnosił o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano, że brak jest podstawy prawnej i faktycznej odpowiedzialności spółki. W umowie cywilnoprawnej łączącej W. K. z pozwaną określił on, że posiada uprawnienia, narzędzia i własny sprzęt dla wykonania zleconych prac oraz że posiada środki ochrony osobistej i zna obowiązujące przepisy i instrukcje w zakresie bhp i p/poż. Zobowiązał się do ich przestrzegania na terenie wykonywanych prac oraz do nie rozpoczynania prac bez przeszkolenia w zakresie bhp i p/poż. Pozwana zakwestionowała stosowanie przepisów kodeksu pracy skoro umowa stron miała charakter cywilnoprawny i była podobna do umowy o dzieło. Dalej pozwana wywiodła, że powodowie nie wykazali winy po stronie pozwanej. Wina ta nie wynika ani z ustaleń Państwowej Inspekcji Pracy ani Prokuratury Rejonowej w G. . Wykonywane przez poszkodowanego prace były pracami pożarowo niebezpiecznymi. Wobec zastrzeżeń W. K. przed rozpoczęciem prac zbiornik nr 37 został wyczyszczony, po czym poszkodowany potwierdził, że jest możliwe wykonanie zleconych prac. Została wyznaczona asysta strażaka M. M. . Jak wynika z ustaleń Prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy do wypadku doszło z powodu wycieku tlenu technicznego, a nie z powodu stężenia łatwopalnych gazów. Pprzyczyną wycieku tlenu było z kolei niedokręcenie zaworu tlenowego przy palniku acetylenowo-tlenowym z nieustalonej przyczyny. Następnie doszło do natlenienia ubrania poszkodowanego. Winę po stronie pozwanej wyłącza także przyczynienie się poszkodowanego. Strumień tlenu był wykorzystywany przez poszkodowanego do innego celu niż jego przeznaczenie, to jest do chłodzenia, co spowodowało natlenienie ubrania, a następnie jego zapalenie od iskry szlifierki. Pracujący z poszkodowanym Z. S. i T. L. około godziny 14 wyszli ze zbiornika pozostawiając palnik acetylenowo-tlenowy. Pomimo przerwy w pracy strażaka M. M. i jego zakazu wykonywania prac w zbiorniku, poszkodowany i T. L. przystąpili do wykonywania prac w zbiorniku. Poszkodowany w sposób ewidentny naruszył zasady bhp, które były mu znane. Zakręcenie hydrantu nastąpiło w związku z udaniem się strażaka na przerwę, tak aby pod nieobecność pracujących nie doszło do zalania zbiornika. Odnosząc się do wysokości żądania pozwu pozwana wywiodła, że jest ono wygórowane i nie znajdujące odzwierciedlenia w dowodach i obowiązujących przepisach prawa. W toku procesu interwencję uboczną po stronie pozwanej G. (...) zgłosił (...) S.A. w W. . W interwencji ( k. 270-273 ) interwenient wnosił o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano, że interwenient zawarł z pozwaną (...) umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w okresie, kiedy doszło do wypadku i w związku z tym ma interes prawny w przystąpieniu do sprawy. Zakwestionowano przyczynę powstania oparzeń u poszkodowanego wynikającą ze złożonej przez powodów dokumentacji lekarskiej. Zakwestionowano również żądanie pozwu, co do wysokości wskazując, że koniecznym jest również uwzględnienie kwot otrzymanych przez powodów z tytułu odszkodowania za wypadek przy pracy, jakiemu uległ poszkodowany. Zakwestionowano żądanie renty wskazując, że przed śmiercią poszkodowanego powodowie za wyjątkiem D. Ś. pracowali, a J. K. osiąga obecnie dochód 2 680 zł. Interwenient zakwestionował wyliczone przez powodów średnie dochody poszkodowanego i wskazał, że renta rodzinna otrzymywana przez D. Ś. kompensuje uszczerbek podlegający wyrównaniu na podstawie art. 446 par. 2 kc. Sąd ustalił i zważył, co następuje: W dniu 25 lutego 2003 r. pomiędzy pozwanymi została zawarta umowa, mocą której pozwana (...) sp. z o.o. zobowiązała się do wykonania prac rurarskich na statku (...) , a w ich zakresie do wykonania systemu grzania zbiornika oleju brudnego i próby wężownicy grzewczej do dnia 4 marca 2003 r. W zakresie tej umowy pozwana (...) sp. z o.o. zobowiązała się do użycia sprzętu sprawnego technicznie, posiadającego wymagane badania i atesty. Zobowiązała się także do przeprowadzenia w odpowiednich komórkach zamawiającego instruktażu informującego o ryzyku zawodowym i zagrożeniach wynikających ze specyfiki realizacji zlecenia wszystkich zatrudnionych na terenie zamawiającego - (...) - pracowników. Zobowiązała się do zatrudnienia wyłącznie pracowników posiadających stosowne uprawnienia, kwalifikacje, badania lekarskie odpowiednie do danej pracy, przeszkolenie bhp i p/poż. Ustalenia te dotyczyły wszystkich zatrudnionych podwykonawców. Zobowiązała się do przestrzegania obowiązujących przepisów, instrukcji technologicznych, w szczególności dotyczących bezpieczeństwa pracy i bezpieczeństwa pożarowego i do zobowiązania swoich pracowników do stosowania się do zaleceń inspektorów bhp i p/poż oraz do wyposażenia swoich pracowników w oznakowany sprzęt i odzież ochronną oraz środki ochrony osobistej wymagane do wykonywania zleconych prac. Bez zgody zamawiającego (...) sp. z o.o. nie mogła zatrudnić do realizacji zlecenia innych podwykonawców. Koordynatorem sprawującym nadzór nad bhp wszystkich zatrudnionych ustalono zastępcę kierownika remontu do spraw koordynacji z możliwością powierzenia tych obowiązków czasowo innej osobie. Pozwana (...) zobowiązała się do zapewnienia materiałów, czynników energetycznych, gazów technicznych, wentylacji i oświetlenia. Zakres prac polegających na zbrojeniu kingstonów oraz montażu kołnierzy wzmacniających wykonywany był na podstawie umowy z dnia 5 marca 2003 r. o podobnej treści, przy czym czas wykonywania umowy okresowo od 5 do 6 marca 2003 r. Przedmiotem działalności pozwanej (...) sp. z o.o. była m. in. działalność usługowa w zakresie naprawy i konserwacji statków, platform i konstrukcji pływających. Dowód: oferta k. 802, umowa z dnia 25 02 2003 r. k. 803-804, odpis z KRS (...) sp. z o.o. k. 22-24v - akt sprawy, umowa z dnia 5 03 2003 r. w aktach PIP w G. W dniu 13 lutego 2003 r. W. K. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...) zawarł z pozwaną (...) sp. z o.o. umowę obejmującą prace hydrauliczno-ślusarskie na terenie G. (...) z terminem umowy do dnia 15 marca 2003 r. Strony uzgodniły, że wykonawca zlecone prace wykona z materiałów powierzonych. W. K. jako wykonawca oświadczył, że posiada odpowiednie uprawnienia, własny sprzęt, narzędzia niezbędne do wykonania zleconych prac oraz środki ochrony osobistej. W umowie uzgodniono, że (...) sp. z o.o. jako zamawiający powierza wykonawcy własny sprzęt i narzędzia niezbędne do wykonania prac. W. K. jako wykonawca oświadczył, że zna obowiązujące przepisy i instrukcję w zakresie bhp i p/poż oraz zobowiązał się do ich przestrzegania na terenie wykonywanych robót. Zobowiązał się także do nie podejmowania prac określonych w umowie bez przeszkolenia bhp i p/poż. Zobowiązał się do podporządkowania dyscyplinie pracy obowiązującej w grupie roboczej. Umowy takiej samej treści zawarli z pozwana (...) sp. z o.o. T. L. w dniu 11 lutego 2003 r. i Z. S. w dniu 26 lutego 2003 r. Obaj oni zawarli te umowy w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej. Dowód: umowa z dnia 13 02 2003 r. k. 31-32, umowa z dnia 11 02 2003 r. k. 783-784, umowa z dnia 26 02 2003 r. k. 785-786 akt. W. K. w dniu 6 sierpnia 1999 r. przeszedł ogólny instruktaż bhp i p/poż. Dokument to potwierdzający został złożony pozwanej (...) sp. z o.o. Uprawnienia wynikające z tego instruktażu zostały potwierdzone jako uprawnienia do wykonywania pracy na terenie G. (...) . W dniu 22 kwietnia 1978 poszkodowany złożył z wynikiem dostatecznym egzamin teoretyczny i praktyczny z zakresu posługiwania się sprzętem do cięcia gazowego, sczepiania elektrycznego i gazowego. Egzamin ten nie upoważniał do wykonywania zawodu spawacza oraz obsługi wytwornic acetylenowych. Ukończył także kurs monterów rurociągów okrętowych. Poszkodowany miał aktualne do września 2003 r. badania lekarskie Dowód: potwierdzenie instruktażu bhp i p/poż, zaświadczenie z dnia 22 04 1978 r., książka spawacza, zaświadczenie, zaświadczenie z dnia 5 09 2001 r. - w aktach PIP w G. dołączonych do akt sprawy. W dniu 3 marca 2003 r. W. K. miał rozpocząć pracę w zbiorniku nr 37 na statku (...) . Zakwestionował jednak stan tego zbiornika i zażądał jego wyczyszczenia. Zbiornik został wyczyszczony przez firmę (...) i w dniu 4 marca w zbiorniku rozpoczęły pracę inne osoby niż poszkodowany. Prace te były prowadzone w godzinach popołudniowych w dniu 4 marca oraz w nocy z 4 na 5 marca 2003 r. W dniu 5 marca 2003 r. o godzinie 7 rano poszkodowany potwierdził rozpoczęcie wykonywania prac pożarowo-niebezpiecznych w tym zbiorniku. Kierownik remontu przydzielił asystę strażacką przy wykonywaniu tych prac, którą wykonywał zatrudniony przez pozwaną (...) strażak M. M. . Razem z poszkodowanym prace w zbiorniku wykonywali T. L. i Z. S. . Dowód: zeznania R. G. w charakterze strony k. 238-239, 777-779, zeznania świadka Z. S. k. 242-244, 413-414 oraz k. 128-130 akt 2Ds5827/03 i w dniu 10 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadka A. G. k. 244-245, wpis w rejestrze zatrudnienia i prac pożarowo-niebezpiecznych z dnia 5 03 2003 r. k. 297-298, rejestr dołączony do akt sprawy, zeznania świadków: J. C. k. 301-306, W. K.(1) k. 313-319, M. M. k. 320-323, k. 126-127 akt 2Ds5827/03 i w dniu 5 03 2003 r. w aktach PiP w G. , zeznania świadków: K. W. k. 375-379, H. K. k. 380-382, rejestr zatrudnienia i prac pożarowo niebezpiecznych - luzem w aktach sprawy. Statek (...) był statkiem starym, a warunki pracy w zbiorniku nr 37 były trudne. Zbiornik miał wysokość około 120 cm. Używano tylko jednego wejścia. Było duszno. Do wnętrza zbiornika nie doprowadzono wentylacji. Gaśnica znajdowała się przy wejściu do zbiornika. Do tego miejsca doprowadzono także linę wodną. Asysta strażaka była wykonywana na zewnątrz zbiornika, nie przebywał on wewnątrz zbiornika nr 37 w czasie prac. Dowód: zeznania świadków: T. L. k. 239-241, Z. S. k. 242-244, 413-414 i k. 128-130 akt 2Ds5827/03 oraz w dniu 10 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadków: A. G. k. 244-245, J. C. k. 301-306, M. M. k. 320-323, k. 126-127 akt 2Ds5827/03 i w dniu 5 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadków: K. W. k. 375-379, J. P. k. 415-416, R. P. k. 417-420, J. M. k. 434-439, plan zbiornika nr 37 k. 94 akt 2Ds5827/03. Prace były wykonywane przy użyciu sprzętu należącego do pozwanej (...) sp. z o.o. Węże gazów technicznych miały atesty. Pracownicy mieli swoje ubrania. W czasie wypadku poszkodowany był ubrany w koszulę flanelową i spodnie jeansowe. Buty miał zgodne z obowiązującymi przepisami. Prace spawalnicze przy użyciu spawarki elektrycznej wykonywał T. L. . Z. S. spawał wężownicę spawarką acetylenowo-tlenową. Dowód: zeznania R. G. k. 777-779, 238-239, zeznania świadków: T. L. k. 239-241, 411-413, Z. S. k. 242-244, 413-414, k. 128-130 akt 2Ds5827/03 i w dniu 10 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadków: A. G. k. 244-245, M. M. k. 320-323, k. 126-127 akt 2Ds5827/03 i w dniu 5 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadka J. P. k. 415-416 akt. Około godziny 15 pracujący w zbiorniku poszkodowany oraz T. L. i Z. S. postanowili zejść na przerwę aby napić się kawy w innym pomieszczeniu na statku. Ponieważ strażak M. M. nie miał jeszcze przerwy uzgodnił z nimi, że uda się na posiłek. Zakazał prowadzenia jakichkolwiek prac pod swoją nieobecność i zakręcił linię wodną, aby nie doszło do zalania zbiornika w czasie przerwy. Gdy pracujący opuszczali zbiornik pozostawili w nim węże gazów technicznych, to jest tlenu i acetylenu, przewód elektryczny wraz ze szlifierką oraz kable od lamp oświetleniowych i jedną lub dwie torby narzędziowe. T. L. przed wyjściem ze zbiornika wyniósł kabel spawalniczy. Po wypicia kawy, mimo nieobecności strażaka W. K. i T. L. udali się do zbiornika nr 37 i rozpoczęli pracę. Poszkodowany używał szlifierki kątowej o napędzie elektrycznym. Gdy T. L. wykonywał prace spawalnicze usłyszał krzyk poszkodowanego, dobiegł do niego, gdyż pracowali w różnych częściach zbiornika i zobaczył, że na poszkodowanym pali się ubranie. Chwycił gaśnicę dobiegł do poszkodowanego i ugasił płonące ubranie. Próbował uruchomić hydrant statkowy ale poleciało z niego tylko trochę rdzawej wody. Z. S. przyszedł, gdy poszkodowany został już wyprowadzony ze zbiornika i ugaszono jego ubranie. Dowód: zeznania świadka T. L. k. 239-241, 411-413 i w dniu 5 03 2003 r. w aktach PIP w G. oraz w dniu 31 marca 2003 r. w sprawie 2Ds5827/03, zeznania świadka Z. S. k. 242-244. 413-414, k. 128-130 akt 2Ds5827/03 oraz w dniu 10 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadków: J. C. k. 301-306, W. K.(1) k. 313-319, M. M. k. 320-323, k. 126-127 akt 2Ds5827/03 i w dniu 5 03 2003 r. w aktach PIP w G. Węże gazów technicznych używane przy pracach w zbiorniku nr 37 uległy nadpaleniu i były gaszone przy użyciu linii wodnej. Po wyjęciu palnika acetylenowo-tlenowego ze zbiornika nr 37 okazało się, że zawór tlenowy jest niedokręcony na około ? obrotu. Dowód: zeznania świadków: T. L. k. 239-241, Z. S. k. 242-244, k. 128-130 akt 2Ds5827/03 i w dniu 10 03 2003 r. w aktach PIP w G. , zeznania świadków: J. C. k. 301-306, H. C. k. 324-325, k. 170-171 akt 2Ds5827/03, A. G. (2) k. 512-517, protokół oględzin uszkodzonych węży k. 143-144 akt 2Ds5827/03, protokół oględzin rzeczy k. 165-166v akt 2Ds5827/03. W. K. przyczynił się w 40% do powstania wypadku. Jego przyczynienie polegało na podjęciu pracy wbrew zakazowi strażaka M. M. i bez jego asysty, nie używaniu środków ochrony osobistej koniecznych do wykonywania prac szlifierskich w postaci trudnopalnego ubrania i osłony twarzy oraz nie wyjęciu węży gazów technicznych i urządzeń przy pomocy, których wykonywał pracę na czas przerwy, gdy przebywał poza zbiornikiem, a prace nie były wykonywane. Dowód: opia biegłego T. S. - opinie pisemne k. 524-545, 734-739, opinia ustne uzupełniająca k. 652-662, 774-776 akt. W wyniku wypadku W. K. doznał oparzeń 75% powierzchni ciała w tym dróg oddechowych. Zmarł w dniu 9 marca 2003 r. Dowód: postanowienie z dnia 9 07 2003 r. k. 30, karty informacyjne k. 35-36, zaświadczenie o stanie zdrowia k. 37-38 akt. Węże spawalnicze zabezpieczone na miejscu pożaru zostały poddane badaniom. W wyniku badań stwierdzono, że brak jest uszkodzeń powłoki gumowej oraz przyłączy tlenowego i acetylenowego do palnika. Próby ciśnieniowe nie wykazały nieszczelności odcinków węży. W dniu 12 marca 2003 r. poddano badaniom zawory tlenu i acetylenu palnika używanego przez poszkodowanego. Zawory tlenu i acetylenu były szczelne, a dławica była przykręcona w stopniu uniemożliwiającym samoodkręcenie wrzeciona tlenu. Dowód: protokół z dnia 19 03 2003 r. k. 805-806, wynik badania palnika k. 807 akt. W sprawie śmiertelnego wypadku jakiemu uległ W. K. prowadzone było postępowanie kontrolne Państwowej Inspekcji Pracy. W wyniku tego postępowania ustalone, że do wypadku doszło w wyniku prawdopodobnego wycieku tlenu technicznego spowodowanego niedokręceniem zaworu tlenowego palnika acetylenowo-tlenowego podłączonego do węży acetylenowo-tlenowych podciągniętych do miejsca, gdzie znajdował się poszkodowany, to jest zbiornika nr 37 na statku (...) , a następnie do silnego natlenienia ubrania poszkodowanego. Iskra spod szlifierki elektrycznej obsługiwanej przez poszkodowanego najprawdopodobniej spowodowała zapalenie ubrania poszkodowanego. Przyczyna niedokręcenia zaworu nie była możliwa do stwierdzenia. Mogło nią być przypadkowe niedokręcenie zaworu, wykorzystywanie strumienia wypływającego tlenu do innych nieznanych celów lub pozostawienie niedokręconego zaworu palnika przez pracownika, który wcześniej wykorzystywał palnik. Dowód: protokół kontroli k. 39-45 akt. Postępowanie w sprawie wypadku w dniu 5 marca 2003 r. prowadziła Prokuratura Rejonowa (...) w G. . Postanowieniem z dnia 27 października 2003 r. śledztwo w tej sprawie zostało umorzone z uwagi na stwierdzenie, że czyn nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego. Dowód: postanowienie z dnia 27 10 2003 r. k. 159-165, 177-183, akta 2Ds5827/03 Prokuratury Rejonowej (...) w G. dołączone do akt sprawy. Postępowanie wyjaśniające w sprawie wypadku prowadziła Izba Morska przy Sądzie Okręgowym w G. . Postanowieniem z dnia 28 lipca 2003 r. postępowanie zostało umorzone. Dowód: postanowienie z dnia 28 07 2003 r. k. 47-51, akta Izby Morskiej - dołączone do akt sprawy. W roku 2000 W. K. uzyskał dochód ze stosunku pracy w kwocie 29 621,17 zł. oraz z umów o dzieło/zlecenia w kwocie 1 523,84 zł. W roku 2001 poszkodowany uzyskał dochód ze stosunku pracy w kwocie 30 102,80 zł. W okresie od 1 stycznia do 26 lipca 2002 r. uzyskał dochód 14 317,09 zł. Do tego czasu poszkodowany uzyskiwał dochody ze stosunku pracy. W dniu 16 lipca 2002 r. zarejestrował działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...) . W roku 2002 z działalności gospodarczej uzyskał przychód w kwocie 14 414 zł. W dniu 3 lutego 2003 w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej W. K. wystawił rachunek na kwotę 3 591 zł. brutto. Po wypadku w dniach 6 03 i 7 11 2003 r. pozwana (...) sp. z o.o. wypłaciła powodom łącznie 1 700 zł. Dowód: zaświadczenie z dnia 16 07 2002 r. w aktach PIP w G. dołączonych do akt sprawy, informacja o dochodach za rok 2001 k. 73, informacja o dochodach za rok 2002 k. 74, rachunek z dnia 3 02 2003 r. k. 75, dowody wpłat k. 76,77, informacja Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w G. k. 732 akt. Powódka J. K. w czasie składania zeznań w dniu 20 września 2012 r. miała 56 lat. W dacie śmierci męża pracowała jako pielęgniarka w (...) Centrum (...) w G. z wynagrodzeniem 1040 zł. netto. Nadal pracuje w tym samym szpitalu z wynagrodzeniem 2 000 zł. netto. Przed śmiercią na utrzymanie poszkodowany przekazywał średnio 1 700 zł. miesięcznie. Powódka wraz z mężem prowadziła wspólne gospodarstwo domowe ze wszystkimi dziećmi. Syn P. pracował i uczył się w systemie zaocznym pokrywając koszty nauki. Dokładał się do wspólnego gospodarstwa kwotą 200 zł., a rodzice zapewniali mu mieszkanie, utrzymanie, koszty dojazdów, a także koszty korepetycji z języka angielskiego. A. K. dawała na utrzymanie kwotę 200 zł., a rodzice pokrywali koszty jej mieszkania, utrzymania i dojazdów. Małżonkowie wraz z trójką dzieci zamieszkiwali w dwupokojowym mieszkaniu typu lokatorskiego, mieli 17-letni samochód A. . Nie posiadali innego majątku i oszczędności, a ich zarobki ledwie starczały na bieżące utrzymanie. Po śmierci męża powódka nie może odzyskać równowagi psychicznej. Zaczęła leczyć się od 2010 r. Zażywa leki D. i M. i z tego tytułu wydaje 50 zł. miesięcznie. Korzysta ze stałej opieki psychiatry, ale wizyty nie są płatne. W roku 2010 otrzymała skierowanie na psychoterapię, ale jej nie rozpoczęła. Na zorganizowanie ślubów syna P. i córki D. powódka zaciągnęła w zakładzie pracy dwie pożyczki po 10 000 zł., które spłacała z wynagrodzenia i są już spłacone. Mieszka sama i sama ponosi koszty utrzymania mieszkania w kwocie około 800 zł. miesięcznie. Gdy żył poszkodowany małżonków nie było stać na wyjazdy na wczasy, ale wyjeżdżali pod namioty z grupą przyjaciół i zabierali dzieci i wspólnie organizowali jedzenie. W 2001 r. małżonkowie byli w B. na zaproszenie przyjaciół, wyjeżdżali też do rodziny. Czasem pożyczali pieniądze od przyjaciół na większe wydatki związane ze szkołą. Problemy ze spłacaniem tych zobowiązań pojawiły się, gdy poszkodowany miał przestoje w pracy. Powódka ukończyła studia licencjackie, które kosztowały około 10 000 zł. nie licząc kosztów dojazdów oraz zakupu książek. Po śmierci męża powódka otrzymała odszkodowanie z ZUS w kwocie 15 000 zł. oraz z własnego ubezpieczenia zbiorowego w kwocie 1 200 lub 2 400 zł. Z ubezpieczenia męża nic nie otrzymała, bo trzy miesiące przed śmiercią zostało ono zlikwidowane. Dowód: zeznania powódki J. K. w charakterze strony k. 709-712, zeznania powoda P. K. k. 713, zaświadczenie lekarskie z dnia 6 10 2010 r., recepta k. 752, skierowanie na psychoterapię z dnia 6 10 2010 r. k. 753 akt. Powód P. K. w dacie śmierci ojca miał 23 lata, pracował w Krajowej Izbie Rozliczeniowej i zarabiał 2 000 zł. brutto, to jest 1 600 zł. netto. Uczył się w Wyższej (...) w G. na studiach płatnych zaocznych trwających 7 semestrów po 1 800 zł. za semestr. Gdy zmarł ojciec był na ostatnim semestrze i studia ukończył w terminie. Studia licencjackie odbywał w M. . W lipcu 2004 r. powód zakończył zatrudnienie u dotychczasowego pracodawcy, a nowe zatrudnienie rozpoczął w styczniu 2005 r. We wrześniu 2003 r. powód rozpoczął studia magisterskie trwające 3 semestry po 1 800 zł. za semestr. Powód 200 zł. miesięcznie oddawał rodzicom. Ojciec finansował korepetycje z angielskiego i dodatkowe korepetycje z prawa handlowego. W roku 2009 powód ożenił i wraz z żoną zakupili mieszkanie na kredyt. Powód otrzymał z ZUS odszkodowanie w kwocie 15 000 zł. Dowód: zeznania powoda P. K. k. 712-719 akt. Powódka A. K. w dacie śmierci ojca miała 25 lat, pracowała i uczyła się zaocznie w Wyższej (...) w S. na studiach licencjackich trwających 3,5 roku. Była na ostatnim semestrze i przygotowywała się do obrony pracy licencjackiej. Zarabiała 1 250 zł. netto miesięcznie, a za studia płaciła 480-560 zł. miesięcznie. Wcześniej powódka skończyła technikum odzieżowe, ale ponieważ nie było dla niej pracy skończyła dwie szkoły policealne, pierwszą w systemie dziennym, drugą zaocznie Powódka dokładała się kwotą 200 zł. do kosztów jedzenia, miała oszczędności, które w części wydała na studia, a w części na leczenie stomatologiczne. Powódka otrzymała 15 000 zł. tytułem odszkodowania z ZUS. Cała rodzina jeździła z rodzicami na wieś skąd rodzice pochodzą, aby pomóc w żniwach. Dowód: zeznania powódki A. K. k. 718-720 akt. Powódka D. Ś. w chwili śmierci ojca miała 16 lat i chodziła do trzeciej klasy gimnazjum. Zdała egzaminy końcowe na minimalnym poziomie i nie została przyjęta do C. z uwagi na małą liczbę punktów. Ukończyła klasę plastyczną w liceum, była wspierana przez wychowawczynię i nie potrzebowała pomocy pedagoga szkolnego lub psychologa. Podejmowała studia na P. dwukrotnie, ale rezygnowała z nich po 2-3 miesiącach. W roku 2011 ukończyła studia licencjackie w kolegium nauczycielskim jako studia zaoczne i płatne. Podejmowała naukę w studium policealnym ale kończyła ją po dwóch miesiącach. Powódka otrzymywała rentę rodzinną do stycznia 2011 r., kiedy ukończyła 25 lat w kwotach od 1 200 zł. do 1 450 zł. Gdy kończyła kolegium nauczycielskie nie otrzymywała już renty rodzinnej. Nauka w kolegium nauczycielskim kosztowała 22 000 zł. W jej czasie powódka pracowała na umowy zlecenia zarabiając od 800 do 1 800 zł. miesięcznie. Związek małżeński powódka zawarła w lipcu 2008 r. Dowód: zeznania powódki D. Ś. k. 720-722 akt. W dniu 8 marca 2006 r. powodowie wystąpili przeciwko pozwanym o zawezwanie do próby ugodowej w zakresie kwot dochodzonych pozwem w tej sprawie. Do zawarcia ugody nie doszło. Dowód: wnioski o zawezwanie do próby ugodowej k. 78-80, 81-83, protokół rozprawy z dnia 28 07 2006 r. k. 84, protokół rozprawy z dnia 6 06 2006 r. k. 85 akt, akta ICo1362/06 i ICo1382/06 Sądu Rejonowego (...) dołączone do akt sprawy. Pozwana G. (...) S.A. w G. w okresie od 1 marca 2003 r. do 29 lutego 2004 r. była ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej do kwoty 3 000 000 zł. przez (...) S.A. w W. . Dowód: polisa k. 282-284 akt. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań powodów przesłuchanych w charakterze strony, niżej omówionych zeznań świadków, opinii biegłego T. S. , akt postępowań przed Państwową Inspekcją Pracy w G. , Prokuraturą Rejonową w G. i Izbą Morską w G. oraz akt ICo1362/06 i ICo1382/06 Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku. Sąd poczynił ustalenia na podstawie dokumentów prywatnych złożonych do akt przez strony wymienionych przy dokonywaniu konkretnych ustaleń faktycznych. Na podstawie zeznań powódki J. K. przesłuchanej w charakterze strony na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. ( k. 709-712 ) Sąd ustalił, że w dacie śmierci męża powódka pracowała jako pielęgniarka w (...) Centrum (...) w G. z wynagrodzeniem 1040 zł. netto. Obecnie powódka pracuje w tym samym szpitalu z wynagrodzeniem 2 000 zł. netto. Poszkodowany uzyskiwał dochody 2 400 zł. brutto i na utrzymanie przekazywał średnio 1 700 zł. miesięcznie. Prowadził działalność gospodarczą i zdarzało się, że nie miał dochodów. Powódka wraz z mężem prowadziła wspólne gospodarstwo domowe ze wszystkimi dziećmi, z tym że tylko córka D. nie była pełnoletnia, miała 16 lat. Syn P. pracował i uczył się w systemie zaocznym pokrywając koszty nauki. Syn dokładał się do wspólnego gospodarstwa kwotą 200 zł., a rodzice zapewniali mu mieszkanie, utrzymanie, koszty dojazdów, a także koszty korepetycji z języka angielskiego. A. K. pracowała i kontynuowała studia. Dawała kwotę 200 zł., a rodzice pokrywali koszty jej mieszkania, utrzymania i dojazdów. Małżonkowie wraz z trójką dzieci zamieszkiwali w dwupokojowym mieszkaniu typu lokatorskiego, mieli 17-letni samochód A. . Nie posiadali innego majątku i oszczędności, a ich zarobki ledwie starczały na bieżące utrzymanie. Po śmierci ojca córka D. otrzymała rentę rodzinną od 1 200 do 1 400 zł., która była wypłacana do 2011 r. Na karcie 710 powódka zeznała, że po śmierci męża nie może odzyskać równowagi psychicznej. Zaczęła leczyć się od 2010 r. Zażywa leki D. i M. i z tego tytułu wydaje 50 zł. miesięcznie. Korzysta ze stałej opieki psychiatry, ale wizyty nie są płatne. Powódka w roku 2010 otrzymała skierowanie na psychoterapię, ale jeszcze jej nie rozpoczęła. Na zorganizowanie ślubów syna P. i córki D. powódka zaciągnęła w zakładzie pracy dwie pożyczki po 10 000 zł., które spłacała z wynagrodzenia i są już spłacone. Powódka mieszka sama i sama ponosi koszty utrzymania mieszkania w kwocie około 800 zł. miesięcznie. Gdy żył poszkodowany małżonków nie było stać na wyjazdy na wczasy ( k. 711 ). Wyjeżdżali pod namioty z grupą przyjaciół zabierali dzieci i wspólnie organizowali jedzenie. W 2001 r. małżonkowie byli w B. na zaproszenie przyjaciół, wyjeżdżali też do rodziny. Na karcie 712 powódka zeznała, że czasem pożyczali pieniądze od przyjaciół na większe wydatki związane ze szkołą. Problemy ze spłacaniem tych zobowiązań pojawiły się, gdy poszkodowany miał przestoje w pracy. Powódka ukończyła studia licencjacie, które kosztowały około 10 000 zł. nie licząc kosztów dojazdów oraz zakupu książek. Po śmierci męża powódka otrzymała odszkodowanie z ZUS w kwocie, którą powódka określiła na 30 000 zł. oraz z własnego ubezpieczenia zbiorowego w kwocie 1 200 lub 2 400 zł. Z ubezpieczenia męża nic nie otrzymała, bo było skąpo i trzy miesiące przed śmiercią zlikwidował on swoje ubezpieczenie. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, albowiem znajdują one potwierdzenie częściowo w zeznaniach pozostałych powodów oraz w dokumentach w postaci skierowania na psychoterapię i zaświadczenia potwierdzającego uzyskanie porady lekarskiej oraz recepty na leki zapisane powódce. Na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. ( k. 713-718 ) powód P. K. zeznał, że otrzymał z ZUS odszkodowanie w kwocie 15 000 zł. W dacie śmierci ojca powód miał 23 lata, pracował w Krajowej Izbie Rozliczeniowej i zarabiał 2 000 zł. brutto, to jest 1 600 zł. netto. Uczył się w Wyższej (...) w G. na studiach płatnych zaocznych trwających 7 semestrów po 1 800 zł. za semestr. Gdy zmarł ojciec był na ostatnim semestrze i studia ukończył w terminie. W lipcu 2004 r. zakończył zatrudnienie u dotychczasowego pracodawcy, a nowe zatrudnienie rozpoczął w styczniu 2005 r. We wrześniu 2003 r. powód rozpoczął studia magisterskie trwające 3 semestry po 1 800 zł. za semestr. Studia licencjackie powód odbywał w M. . Kosztowały wraz z dojazdami i noclegami tyle, że pozostawała mu kwota 400 zł. miesięcznie, z czego 200 zł. oddawał rodzicom. Ojciec finansował korepetycje z angielskiego i dodatkowe korepetycje z prawa handlowego. Na karcie 715 powód zeznał, że w roku 2009 ożenił się, Zakupili wraz z żoną mieszkanie na kredyt. Zeznał także, że po śmierci ojca dokładał większą kwotę do budżetu rodziny, bo uzyskiwał o kilkaset złotych większe wynagrodzenie. To on opiekował się D. , która bardzo traumatycznie przeżyła śmierć ojca. Zeznania te Sąd uznał w zasadzie za wiarygodne albowiem korespondują one z zeznaniami pozostałych powodów, a w szczególności z zeznaniami J. K. . Natomiast Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda jakoby rodzina żyła na dobrym poziomie, bo miała pieniądze na opłaty, wycieczki i kształcenie oraz na prezenty i specjalne wydarzenia. Sąd nie dal wiary twierdzeniom powoda, że w roku 2002 ojciec kupił mu samochód A. rok produkcji 1980, którego utrzymanie kosztowało 300-400 zł. miesięcznie i za którego naprawy płacił poszkodowany, a za paliwo płacił powód. Sąd nie dał wiary twierdzeniom powoda, że ojciec kupował mu ubrania, dawał drobne kieszonkowe, finansował jego wydatki kwotą 800-900 zł. miesięcznie. Zeznaniom tym przeczą zeznania powódki J. K. , z których wynika, że dochody uzyskiwane przez małżonków starczały jedynie ledwo na bieżące utrzymanie. Z zeznań tych wynika, że małżonkowie musieli pożyczać pieniądze od znajomych i mieli kłopoty z ich oddawaniem, a na trzy miesiące przed wypadkiem z powodu braku pieniędzy poszkodowany zlikwidował swoje ubezpieczenie grupowe. Powód twierdził, że ojciec w roku 2002 kupił mu samochód A. jako prezent za dobre wyniki w nauce. O takim samym samochodzie zeznawała J. K. jako należącym do małżonków. Nierealne jest twierdzenie powoda, że ojciec wspierał go kwotą 800-900 zł. miesięcznie skoro J. K. zeznała, że do domu przynosił kwotę 1700 zł. miesięcznie, a przecież na utrzymaniu była jeszcze małoletnia D. K. . Z porównania dochodów powoda w kwocie 1600 zł. netto miesięcznie z jego wydatkami na studia to jest: 300 zł. oplata za studia ( 2 semestry po 1800 zł. : 12 miesięcy ) 100 zł koszty dojazdu do M. 2 razy w miesiącu, 240 zł. koszty noclegu - powodowi pozostawała nie kwota 400 zł. lecz ponad 600 zł. Z tych wszystkich względów Sąd uznał twierdzenia powoda w tym zakresie za niewiarygodne. Sad nie czynił ustaleń na podstawie dalszych zeznań powoda dotyczących uzyskanych przez niego informacji na temat przyczyn i przebiegu wypadku, albowiem osoby będące źródłem tych informacji Sąd przesłuchał. Na podstawie zeznań powódki A. K. przesłuchanej na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. ( k. 718-720 ) Sąd ustalił, że w dacie śmierci ojca powódka miała 25 lat, pracowała i uczyła się zaocznie w Wyższej (...) w S. na studiach licencjackich trwających 3,5 roku. Była na ostatnim semestrze i przygotowywała się do obrony pracy licencjackiej. Zarabiała 1 250 zł. netto miesięcznie a za studia płaciła 480-560 zł. miesięcznie. Wcześniej powódka skończyła technikum odzieżowe, ale ponieważ nie było dla niej pracy skończyła dwie szkoły policealne, pierwszą w systemie dziennym, drugą zaocznie, zanim zaczęła studiować. Powódka dokładała się kwotą 200 zł. do kosztów jedzenia, miała oszczędności, które w części wydała na studia, a w części na leczenie stomatologiczne. Powódka otrzymała 15 000 zł. tytułem odszkodowania z ZUS. Na karcie 720 powódka zeznała, że jeździli z rodzicami na wieś skąd rodzice pochodzą aby pomóc w żniwach. Zeznania w tym zakresie Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są one zgodne z zeznaniami pozostałych powodów, a w szczególności J. K. . Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki jakoby poszkodowany wspierał ją gdy chodzi o czesne i korepetycje z matematyki. Korepetycje te miały kosztować przed śmiercią poszkodowanego 270 zł. miesięcznie. Jak sama powódka zeznała korepetycje te skończyły się 3-4 miesiące przed śmiercią taty. Poza tym z porównania dochodów rodziców powódki wynika, że nie było ich stać na taką pomoc. Nie zeznała o tym matka powódki. Łączne dochody rodziców powódki to około 2 740 zł. miesięcznie oraz 400 zł. oddawane przez powódkę i P. K. . Z tej kwoty musiało utrzymać się pięć osób to znaczy opłacić bieżące utrzymanie. Z rozliczenia wynika, że na osobę przypadało niewiele ponad 600 zł. miesięcznie. Z tych samych względów niewiarygodne są twierdzenia powódki, że poszkodowany dokładał jej do zakupów butów, zimowego płaszcza, generalnie dokładał do jej utrzymania 600 zł. miesięcznie ( k. 719 ). Wskazać przy tym należy, że nawet jeżeli powódka ponosiła opłatę za studia w kwocie 560 zł. miesięcznie, to pozostawała jej jeszcze kwota prawie 700 zł. na jej potrzeby. Za wiarygodne Sad uznał zeznania powódki D. Ś. . Na podstawie tych zeznań na rozprawie w dniu 20 września 2012 r. ( k. 720-722 ) Sąd ustalił, że w chwili śmierci ojca powódka miała 16 lat i chodziła do trzeciej klasy gimnazjum. Powódka zdała egzaminy końcowe na minimalnym poziomie i mimo, że planowała uczyć się w C. , z uwagi na małą liczbę punktów nie dostała się do tej szkoły. Powódka ukończyła klasę plastyczną w liceum, była wspierana przez wychowawczynię i nie potrzebowała pomocy pedagoga szkolnego lub psychologa. Podejmowała studia na P. dwukrotnie, ale rezygnowała z nich po 2-3 miesiącach. W roku 2011 ukończyła studia licencjackie w kolegium nauczycielskim. Były to studia zaoczne i płatne. Podejmowała także naukę w studium policealnym ale kończyła ją po dwóch miesiącach. Powódka otrzymywała rentę rodzinną do stycznia 2011 r., kiedy ukończyła 25 lat w kwotach od 1 200 zł. do 1 450 zł. Gdy kończyła kolegium nauczycielskie nie otrzymywała już renty rodzinnej. Związek małżeński powódka zawarła w lipcu 2008 r. Nauka w kolegium nauczycielskim kosztowała 22 000 zł. W jej czasie powódka pracowała na umowy zlecenia zarabiając od 800 do 1 800 zł. miesięcznie. Powódka zeznała, że chciałaby ukończyć studia magisterskie aby uczyć w innego typu szkołach bo nie nadaje się do pracy z dziećmi. Sąd w niewielkim stopniu poczynił ustalenia na podstawie zeznań prezesa zarządu pozwanej (...) sp. z o.o. R. G. przesłuchanego na rozprawie w dniu 13 grudnia 2012 r. ( k. 777-779 ). Na podstawie jego zeznań Sąd ustalił, że spółka ta zawarła z pozwaną (...) umowę na wykonanie prac w zbiorniku nr 37, a następnie powierzyła ich wykonanie poszkodowanemu i świadkom L. i S. prowadzącym własną działalność gospodarczą. Zeznał także, że węże gazów technicznych, palnik acetylenowy i szlifierka zabezpieczone na miejscu wypadku należały do jego firmy. Węże miały atest. Osoby podpisujące umowy zapewniły że są przeszkolone w zakresie bhp i p/poż. Na karcie 777 R. G. podtrzymał zeznania informacyjne złożone w dniu 22 marca 2010 r. ( k. 238-239 ). Z zeznań tych wynika, że nie był na statku i nie wiedział czy była tam wentylacja, nie wiedział też czy poszkodowany był zaopatrzony w środki niezbędne do wykonywania pracy. Potwierdził, że w dniu 3 marca poszkodowany odmówił pracy w zbiorniku twierdząc, że zbiornik jest nieprzygotowany. Zeznania te Sad uznał za wiarygodne, albowiem korespondują one ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd częściowo dał wiarę zeznaniom świadka T. L. przesłuchanego na rozprawie w dniu 22 marca 2010 r. ( k. 239-241 ). Sąd dał wiarę zeznaniom świadka, co do warunków wykonywania prac w zbiorniku nr 37, braku wentylacji, używanego przez świadka sprzętu i rodzaju wykonywanych prac, pochodzenia używanego sprzętu, usytuowania linii wodnej i gaśnicy, sposobu wykonywania asysty strażackiej, ubioru poszkodowanego oraz udzielania pomocy poszkodowanemu bezpośrednio po wypadku Zeznania w tym zakresie korespondują bowiem z innymi zebranymi w sprawie dowodami, a w szczególności z zeznaniami świadków Z. S. , A. G. , H. K. , K. W. i W. K.(1) . Natomiast Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka L. jakoby świadek nie wiedział dlaczego nie było strażaka, gdy były wykonywane prace bezpośrednio przed wypadkiem ( k. 239 ), że strażak nic nie mówił, że go nie będzie ( k. 240 ) i że strażak jak szedł na przerwę nie mówił aby nie wykonywali żadnych prac ( k. 241 ). Przede wszystkim zeznania świadka są wewnętrznie sprzeczne skoro najpierw zeznał, że strażak nie mówił, dlaczego go nie będzie, a na karcie 241 zeznał, że nie przypomina sobie, aby strażak idąc na przerwę mówił, żeby nie wykonywali żadnych prac. Te ostatnie zeznania wskazują bowiem, że świadek wiedział, że strażak poszedł na przerwę. Przede wszystkim jednak w okresie bezpośrednio po zdarzeniu świadek złożył zupełnie inne zeznania. W dniu 5 marca 2003 r. przesłuchany przez inspektora bhp E. T. świadek zeznał, że około godziny 15.00 strażak powiedział, że nie był jeszcze na przerwie. Wówczas razem z poszkodowanym powiedzieli strażakowi, aby poszedł na przerwę. Strażak powiedział, żeby nic nie robili bez niego. Rozmowa ta odbyła się w pomieszczeniu budowniczego - kierownika remontu statku - tam gdzie są odprawy. Gdy strażak poszedł na przerwę poszkodowany powiedział, że idą do pracy i poszli do zbiornika i wykonywali pracę. Świadek zeznał również, że poszedł pracować do zbiornika mimo zakazu strażaka, bo to poszkodowany kierował pracami i wydawał polecenia. Podobnej treści zeznania świadek L. złożył w dniu 31 marca 2003 r. w sprawie 2Ds5827/03 Prokuratury Rejonowej (...) w G. . Na karcie 100 tych akt jednoznacznie zeznał, że w czasie picia kawy w pomieszczeniu budowniczego strażak, który przez cały czas zabezpieczał prace powiedział, że nie miał jeszcze przerwy. Wówczas powiedzieli żeby poszedł na tę przerwę. W czasie tej rozmowy byli obecni strażak, świadek, K. i monter o imieniu J. . Jak strażak szedł na przerwę powiedział, żeby bez niego nic nie robili. Dopili kawę i W. powiedział, że idą do tej roboty. Świadek nie zaprotestował, że bez strażaka, wstali i poszli pracować. Zeznał jeszcze, że pracują na akord, nie maja czasu na przestoje i pan K. kierował tymi pracami więc go posłuchał. Zdaniem Sądu treść zeznań świadka L. składanych w dniach 5 i 31 marca 2003 r. w postępowaniach prowadzonych przez służby bhp pozwanej (...) i Prokuraturę Rejonową jednoznacznie wskazuje, że zarówno świadek jak i poszkodowany wiedzieli, że przez czas przerwy strażak nie będzie wykonywał asysty, że nie wolno im wykonywać prac w zbiorniku, a mimo tego zakazy te złamali. Zeznania te są jednoznaczne i tym samym czynią niewiarygodnymi złożone przez świadka zeznania na rozprawie w dniu 22 marca 2010 r. Na podstawie zeznań świadka T. L. przesłuchanego na rozprawie w dniu 16 września 2010 r. ( k. 411-413 ) Sąd ustalił, że w dniu wypadku świadek używał spawarki elektrycznej i nie używał żadnych urządzeń do których potrzebne były węże gazów technicznych. Sąd ustalił także, że nie było wentylatora i świadek nie przypominał sobie czy był doprowadzony do zbiornika rękaw wentylacyjny. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są one zgodne z wcześniejszymi zeznaniami świadka oraz z zeznaniami świadka Z. S. . Sąd częściowo dał wiarę zeznaniom świadka Z. S. przesłuchanego na rozprawie w dniu 22 marca 2010 r. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił, że zbiornik nr 37 był przed rozpoczęciem prac czyszczony, gdyż świadek i poszkodowany zgłosili zastrzeżenia do jego stanu. Sad ustalił warunki pracy, w tym zbiornika, w szczególności brak wentylacji, miejsce usytuowania gaśnicy, sposób wykonywania asysty strażackiej, fakt pozostawienia węży gazów technicznych w zbiorniku w czasie przerwy bezpośrednio poprzedzającej wypadek oraz okoliczności udania się świadka na przerwę celem wypicia kawy, a w szczególności to, że świadek pil kawę przygotowaną wcześniej przez poszkodowanego w innym miejscu niż pozostałe osoby bo palił papierosa. Z zeznań świadka jednoznacznie wynika, że w jego obecności nie doszło do ustalenia, że strażak poszedł na przerwę. Natomiast na karcie 242 świadek zeznał, że gdy pił kawę poszkodowany powiedział, że pójdzie przyszykować otwory, trochę je podszlifować. Zeznania świadka w tym zakresie są wiarygodne, są bowiem zbieżne z zeznaniami złożonymi w sprawie 2Ds5827/03 oraz z zeznaniami złożonymi dnia 10 marca 2003 przed inspektorem bhp pozwanej (...) . Są one też zbieżne z zeznaniami innych przesłuchanych w sprawie świadków, to jest T. L. , A. G. , K. W. , H. K. , W. K.(1) i J. P. . Natomiast Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka na karcie 242, że węże gazów technicznych były dziurawe i z dziurawego węża przez cały czas wydostawał się tlen. Zeznania świadka są niewiarygodne jako wewnętrznie sprzeczne, bo na karcie 244 świadek zeznał, że to jest tylko jego przypuszczenie, że w czasie jak pracowali ulatniał się tlen. Świadek o tym nie mógł wiedzieć, że zawór palnika tlenowego był niedokęcony bo to ustalono dopiero po wypadku. Na podstawie zeznań świadka Z. S. przesłuchanego na rozprawie w dniu 16 września 2010 r. ( k. 413-414 ) Sąd ustalił, że świadek wraz z poszkodowanym montowali wężownicę. Była ona spawana przy użyciu spawarki zasilanej tlenem i acetylenem. Do zbiornika nie było doprowadzonego rękawa wentylacyjnego. Świadek nie widział w pobliżu wentylatora ( k. 413 ). Gdy świadek wychodził na kawę to palnik został wystawiony, a węże gazów technicznych zostały. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne. Są one bowiem zbieżne z wcześniejszymi zeznaniami świadka. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka A. G. przesłuchanego na rozprawie w dniu 22 marca 2010 r. Świadek pracował w tym zbiorniku w nocy z 4 na 5 marca 2003 r. Na podstawie jego zeznań Sąd ustalił warunki pracy, rodzaj używanego sprzętu, brak wentylacji oraz to że używany sprzęt należał do pozwanego (...) sp. z o.o. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są one zbieżne z zeznaniami innych przesłuchanych świadków to jest T. L. i Z. S. . Na podstawie zeznań świadka J. C. przesłuchanego na rozprawie w dniu 14 czerwca 2010 r. ( k. 301-306 ), który w czasie gdy doszło do wypadku był kierownikiem zakładowej straży pożarnej pozwanej Stoczni i prowadził postępowanie wyjaśniające przyczynę pożaru, Sąd ustalił ż po pożarze w zbiorniku pozostał komplet węży zakończony palnikiem, ręczna szlifierka elektryczna i jedna lub dwie torby narzędziowe. Po wydobyciu węży i palnika jeden ze strażaków pan C. stwierdził, że zawór tlenowy jest odkręcony o około ? obrotu. Węże były nadpalone w jednym miejscu, do czego doszło na skutek spadających kawałków palącego się ubrania poszkodowanego. Węże były na drodze wyjścia ze zbiornika. Świadek zeznał, że strażak M. M. mówił mu, że uzgadniał w rozmowie z wykonawcami prac i poszkodowanym przerwę i że nie będą kontynuowali pracy dopóki on nie wróci oraz że zakręcił zawór, aby nie doszło do zalania zbiornika i siłowni. Do zbiornika, do którego był jeden właz nie był wprowadzony rękaw wentylacyjny ( k. 302 ). Na karcie 303 świadek zeznał, że przed rozpoczęciem prac zbiornik został oczyszczony o czym świadczy wpis z dnia 3 marca 2003 r. w rejestrze prac pożarowo-niebezpiecznych. Na karcie 304 świadek zeznał, że gdyby nie było asysty stoczniowego strażaka musiałby ją zapewnić wykonawca. Asysta stoczniowego strażaka jest rutynowa i dotyczy wszystkich statków. Zbiornik został oczyszczony i odgazowany, co sprawdzono 3 marca, potem już tego nie sprawdzano, ale takie pomiary wykonuje się codziennie. Osoba, która dokonuje pomiaru wystawia świadectwo odgazowania i przekazuje je kierownikowi remontu ( k. 305 ). Po wypadku na dnie zbiornika była woda, bo gdy zatliły się węże strażacy je linią wodną dogasili. Świadek zeznał także, że wpis strażaka dotyczący stanu zbiornika nie zwalnia wykonawcy od sprawdzenia rejonu prac na kolejnej zmianie. Zarówno strażak jak i wykonawca mają prawo wniesienia uwag, co do przygotowania zbiornika do pracy. Świadek zeznał także, że węże gazów technicznych na czas przerwy powinny zostać wyciągnięte ze zbiornika. Zeznania świadka J. C. Sąd uznał za wiarygodne. Są one bowiem zbieżne z opinią biegłego z zakresu pożarnictwa, dokumentacja dotyczącą stanu węży gazów technicznych i palnika z dnia 12 i 19 marca 2003 r. oraz z zeznaniami świadków T. L. , Z. S. , M. M. i H. C. . Dokonując ustaleń faktycznych Sąd nie brał pod uwagę zeznań świadka w zakresie jego ustaleń i ocen, co do celu używania tlenu technicznego przez poszkodowanego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dostarczył żadnych obiektywnych dowodów dla ustalenia, że poszkodowany posługiwał się zaworem tlenowym palnika dla chłodzenia. Nie stwierdzono również innego uszkodzenia zaworu tlenowego, a wobec bezwonności tlenu poszkodowany nie mógł wiedzieć, że gaz ten ulatnia się i stwarza dla niego niebezpieczeństwo. W zeznaniach ( k. 313-319 ) z dnia 20 lipca 2010 r. świadek W. K.(1) będący pracownikiem pozwanej (...) zatrudnionym w charakterze zastępcy kierownika remontu zeznał, że w czasie odprawy poinformował poszkodowanego o ustanowieniu asysty strażaka i o zobowiązaniu do uzgadniania wszystkiego, wspólnej pracy, uzgadniania przerw. Dalej świadek zeznał, że rękawy wentylatora były wyciągnięte ze zbiornika ( k. 313 ). Na karcie 314 świaede4rk zeznał, że wentylator i asysta strażacka były dodane z jego inicjatywy bo według przepisów asystę strażacką do prac wykonywanych w zbiorniku wystawia wykonawca. Wejście do zbiornika było utrudnione przez inne pomieszczenie. Była badana atmosfera w zbiorniku i taka procedura wymaga powtarzania, co 24 godziny, chyba że okoliczności wymagają częstszego badania. Na karcie 315 świadek zeznał, że wentylator był wyżej na pokładzie samochodowym, a rękawy były podciągnięte do wejścia do zbiornika z takim zapasem, że każdy mógł je podciągnąć do miejsca, gdzie pracuje. Do zbiornika prowadziły dwa włazy. Włazem, którym były prowadzone rękawy wentylatora były też prowadzone kable elektryczne. Tym samym włazem nie mogły być prowadzone węże gazów technicznych ( k. 315 ). Na karcie 316 świadek zeznał, że gdy był w zbiorniku po wypadku nie był pobrudzony olejowo, był okopcony po pożarze. Na karcie 318 świadek zeznał, że nie pamięta czy rękawy wentylacyjne były w dniu 5 marca wciągnięte do zbiornika nr 37. Obowiązkiem wykonawcy było wciągnąć rękaw wentylacyjny. Świadek nie sprawdzał, czy wentylator jest używany w czasie prac, ale też żaden z wykonawców nie zgłaszał zastrzeżeń w tym zakresie. Gdyby wentylator był wyłączony to zadusiliby się w tym zbiorniku i nie byliby w stanie wykonywać tych prac. Na karcie 319 świadek zeznał, że w tym zbiorniku prace trwały przed 5 marca. Zeznania te Sąd uznał za częściowo wiarygodne. Gdy chodzi o czyszczenie zbiornika i przydzielenie asysty strażaka są one wiarygodne jako zbieżne z zeznaniami świadków L. , S. , C. , M. oraz z zapisami w rejestrze pracy i prac pożarowo-niebezpiecznych. Sąd nie dał natomiast wiary zeznaniom świadka, że były do zbiornika dwa włazy, z tego jednym prowadzono węże gazów technicznych, a drugim rękawy wentylatora i kabel elektryczny. Prawdą jest, że do tego zbiornika były dwa włazy, co wynika z zeznań świadka R. P. . Ale używany był tylko jeden, co potwierdza nie tylko ten świadek, ale przede wszystkim wykonujący prace razem z poszkodowanym świadkowie L. i S. . Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka jakoby w czasie prac była zapewniona wentylacja zbiornika. Przecza temu nie tylko zeznania świadków L. i S. , ale także zeznania A. G. , K. W. i R. P. . Na podstawie zeznań świadka M. M. przesłuchanego na rozprawie w dniu 20 lipca 2010 r. ( k. 320-323 ) Sąd ustalił, że świadek ten zatrudniony przez pozwaną (...) w dniu 5 marca 2003 r. wykonywał dozór pożarowy na statku (...) . Rano przed rozpoczęciem pracy rozmawiał z poszkodowanym na temat rodzaju wykonywanych prac oraz używanych do nich urządzeń, sprawdził węże acetylenowo-tlenowe czy są sprawne i mają ważne atesty. Sprawdził gaśnice oraz linię wodną. Dalej świadek zeznał, że był tam wentylator oraz rękawy przy włazie do zbiornika ale nie pamiętał czy były w środku. Około 15-16 świadek porozumiał się z poszkodowanym, co do zrobienia przerwy. Razem z nim i jeszcze jednym panem wykonującym prace w tym zbiorniku doszli do wniosku, że zrobią sobie przerwę i że w czasie nieobecności świadka na statku, przede wszystkim w tym przedziale maszynowym, nie mają prawa wykonywać prac gorących to znaczy spawania i prac z palnikiem. Ustalili, że przerwa ma trwać około 40 minut ( k. 320 ). Na karcie 321 świadek zeznał, że dla niego było jasne, że oni nie mają pracować, gdy jego nie będzie, dla wszystkich strażaków jest jasne, że prace gorące nie mogą być wykonywane bez obecności strażaka. Gdy z nimi rozmawiał siedzieli w przedziale maszynowym i pili kawę. Dalej świadek zeznał, że przed opuszczeniem statku zakręcił główną linię pożarową i sprawdził okolice zbiornika czy coś się nie tli. Węże gazów technicznych zostały w zbiorniku, ale świadek nie miał prawa ich wyciągać. Przed zejściem ze statku świadek telefonicznie poinformował punkt straży pożarnej, że schodzi ze statku na przerwę. Na karcie 322 świadek zeznał, że do zbiornika na pewno prowadził jeden właz, ale nie pamiętał czy było ich więcej. Czystość zbiornika w tym dniu przed rozpoczęciem prac była zadowalająca, nie było żadnych substancji ropopochodnych. Widział dokument podpisany przez strażaka, który odbierał zbiornik pod względem czystości i odgazowania, co jest potwierdzane, co 24 godziny. Świadek był w zbiorniku przed rozpoczęciem prac. Zeznał także, że zakręcił linię wodną, bo w takim pomieszczeniu jak siłownia okrętowa jest dużo urządzeń elektrycznych, a na skutek ego tego, że w wężu następuje zmiana ciśnień może zostać rozerwany i może dojść do porażenia prądem. Gaśnica pianowa musiała być w zbiorniku bo służy do gaszenia substancji ropopochodnych. Gaśnica CO2 była w okolicy włazu, bo służyła do gaszenia urządzeń elektrycznych. Na karcie 323 świadek zeznał, że dla niego było jasne, że wykonawcy wiedzieli, że bez jego obecności nie mieli prawa wejść do zbiornika. Zeznał także, że w czasie akcji ratowniczej musi zejść do zbiornika z linią wodną, a nie szukać jej w zbiorniku. Praca szlifierska jest w jakimś stopniu pracą gorącą, temperatura jest minimalna, ale powoduje duże zaiskrzenie. Dla świadka było jednoznaczne, że zakaz wykonywania prac gorących dotyczy także prac szlifierskich. Bez zgody strażaka nie mieli prawa przebywać w zbiorniku, a tym samym wykonywać również innych prac niż gorące. Na koniec świadek zeznał, że nie pamiętał jak był ubrany poszkodowany, ale buty miał przepisowe. Zeznania świadka Sąd uznał za wiarygodne. Są one szczegółowe i znajdują potwierdzenie w dokumentach w postaci rejestru zatrudnienia i prac pożarowo-niebezpiecznych, a także w zeznaniach świadków W. K.(1) , J. C. , T. L. i K. W. . Co istotne podobnej treści zeznania świadek złożył na kartach 126-127 akt sprawy 2Ds5827/03 oraz w dniu 5 marca 2003 r. w postępowaniu wyjaśniający prowadzonym przez inspektora bhp pozwanej (...) . Na podstawie zeznań świadka H. C. złożonych na rozprawie w dniu 20 lipca 2010 r. ( k. 324-325 ) Sąd ustalił, że świadek zatrudniony jako strażak w pozwanej (...) był na statku już po wypadku. Ponieważ ze zbiornika wydobywał się dym udał się w aparacie i z linią wodną do jego wnętrza, gdzie zastał palące się węże tlenowe i acetylenowe, kawałeczki materiałów - ubrania oraz torby z narzędziami, palnikami i szlifierką. Świadek gasił te węże. Zeznał także, że kurek przy wężu tlenowym od palnika nie był dokręcony, sam to sprawdzał, dotknął zaworu i sprawdził, że jest niedokręcony około jednego obrotu ( k. 324 ). Na karcie 325 świadek zeznał, że palnik nie nosił śladów uszkodzenia mechanicznego, które spowodowałoby, że zawór był niedokręcony. Dalej świadek zeznał, że to był zbiornik olejowy, był czysty i odgazowany, nie zwracał uwagi czy była tam wentylacja. To był zbiornik wąski, uwręgowiony w kształcie litery L. Świadek wchodził jednym włazem i tym samym wyszedł. Może węże paliły się od materiału, który był w zbiorniku. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne. Są one konsekwentne, gdyż podobnej treści zeznania, w szczególności gdy chodzi o niedokręcenie zaworu tlenowego przy palniku, świadek złożył na kartach 170-171 akt 2Ds5827/03. Są one także zgodne z protokołem badania uszkodzonych węży spawalniczych znajdującym się na kartach 143-144 akt 2Ds5827/03 i z protokołem oględzin rzeczy znajdującym się na kartach 165-166v akt 2Ds5827/03 Na podstawie zeznań świadka K. W. ( k. 375-379 ) przesłuchanego na rozprawie w dniu 10 sierpnia 2010 r. Sąd ustalił, że świadek był specjalistą do spraw bhp w pozwanej (...) sp. z o.o. i w dniu wypadku był w zbiorniku nr 37 ale po wypadku. Na podstawie jego zeznań Sad ustalił, że zbiornik był niski, świadek określił to na 120 cm, podzielony na klatki 1 x 1 m. Wejście do zbiornika było jedno. Potwierdził, że wcześniej poszkodowany zażądał wyczyszczenia zbiornika, bo był zaoliwiony. Tam w ogóle nie było wentylatora. Na karcie 376 świadek zeznał, że znał poszkodowanego osobiście i miał on świadomość niebezpieczeństwa wykonywanych prac. Tam nie było nawiewu i można było się udusić. Zeznał także, że gaśnica powinna być w środku w zbiorniku przy osobie pracującej. Ale sam poszkodowany powinien był ją zabrać. Na karcie 377 świadek zeznał, że budowniczy powiedział mu, że nikt nie żądał wentylacji. Zeznał, że jest obowiązkiem pracujących wyciągniecie wężów gazów technicznych, gdy wychodzą na jakakolwiek przerwę. Sąd dal wiarę zeznaniom świadka K. W. , albowiem zeznania te korespondują z zeznaniami świadków L. , S. Natomiast Sąd nie rozważał podnoszonej przez świadka ( k. 379 ) kwestii tego, czy poszkodowany używał tlenu do chłodzenia się. Jak już wyżej wskazano nie potwierdzają tego żadne obiektywne dowody, a sam świadek zeznał, że to jest jego sugestia. Na podstawie zeznań świadka H. K. , pracownika pozwanej (...) , przesłuchanego na rozprawie w dniu 10 sierpnia 2010 r. ( k. 380-382 ) Sąd ustalił, że zbiornik nr 37 był dwukrotnie czyszczony przed rozpoczęciem prac przez poszkodowanego i w dniu 5 marca 2003 r. jego stan był należyty, a świadek był tam rano. Poszkodowany nie zgłaszał zastrzeżeń do stanu zbiornika. Na karcie 381 świadek zeznał, że na pewno były tam wentylatory. Zeznał także, że nie wie gdzie stał wentylator i że pracownik jak wchodzi do zbiornika to wciąga rękawy wentylacyjne i one powinny być do miejsca, gdzie pracuje. Świadek ostatni raz w tym zbiorniku był w dniu wypadku około godziny dziesiątej. Zeznania te Sąd uznał za częściowo wiarygodne, gdyż są one zgodne z zeznaniami świadków L. , S. , K. i W. . Za niewiarygodne Sąd uznał zeznania świadka w zakresie tego, że zapewniony był nadmuch z wentylatora. Tym twierdzeniom przeczą zeznania świadków L. , S. , W. i P. . Na podstawie zeznań świadka J. P. przesłuchanego w dniu 16 września 2010 r. ( k. 415-416 ) Sąd ustalił, że nie było rękawa wentylacyjnego oraz, że do zbiornika był jeden właz. Sąd ustalił również, że węże gazów technicznych używane najpierw przez świadka, a potem przekazane poszkodowanemu i osobom z nim pracującym miały atest. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są one zgodne z zeznaniami świadków L. , S. , W. oraz z protokołem badania stanu technicznego uszkodzonych węży gazów technicznych z dnia 19 marca 2003 r. Natomiast Sąd nie dal wiary twierdzeniom świadka, że w dniu 5 marca zbiornik nr 37 był brudny i zaolejony. Zeznaniom świadka przeczą zeznania świadków H. K. oraz przesłuchanych na tej samej rozprawie ( 16 września 2010 r ) świadków L. i S. , którzy stwierdzili, że zbiornik był wyczyszczony. Na podstawie zeznań świadka R. P. zatrudnionego jako motorzysta na statku (...) , przesłuchanego na rozprawie w dniu 16 września 2010 r. ( k. 417-420 ), Sąd ustalił, że przed wypadkiem zbiornik był czyszczony. W dniu wypadku nie było doprowadzonego do zbiornika rękawa wentylacyjnego, został doprowadzony po wypadku. Świadek zeznał również, że po wypadku, gdy otwarto drugi właz z drugiej strony zaczęto wentylację. Na karcie 419 świadek zeznał, że przed wejściem ludzi do zbiornika normalna jest procedura otwarcia drugiego włazu. Sąd dal wiarę zeznaniom świadka w tym zakresie, albowiem są one zbieżne z zeznaniami świadków L. , S. , K. i W. . Natomiast Sąd nie dał wiary twierdzeniom świadka, że przed wypadkiem zbiornik mimo czyszczenia był brudny oraz że nie było linii wodnej i strażaka. O tym, że zbiornik był wyczyszczony zeznali świadkowie L. i S. na rozprawie w dniu 16 września 2010 r., a także świadkowie K. i W. . Osoby te oraz świadek M. M. potwierdziły, że linia wodna była doprowadzona do wejścia do zbiornika i że asysta strażacka była wykonywana na zewnątrz zbiornika. Dlatego też w tym zakresie Sąd nie dał wiary świadkowi P. . Na podstawie zeznań świadka J. M. przesłuchanego na rozprawie w dniu 19 października 2010 r. ( k. 434-439 ) Sąd ustalił, wygląd i układ zbiornika nr 37 oraz że udrożnione i otwarte było jedno wejście. Świadek nie był w zbiorniku przed wypadkiem i nie pamiętał, składając zeznania, ile było wejść do zbiornika. Potwierdził, że zbiornik został wyczyszczony i że poszkodowany dokonał odbioru miejsca pracy ( k. 434 ).Na karcie 435 świadek zeznał, że w dniach 4 i 5 marca wykonano pomiary atmosfery zbiornika z wynikiem 0% dolnej granicy wybuchowości. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne i stanowiące podstawę ustaleń faktycznych. Natomiast pozostałe zeznania świadka nie stanowiły podstawy ustaleń, ponieważ świadek swoją wiedzę czerpał z czynności w nadzorowanym przez siebie postępowaniu komórki bhp prowadzonym w pozwanej Stoczni, a Sąd bezpośrednio przesłuchał osoby mające związek z wypadkiem. Zeznania świadka stanowią też jego konkluzje i oceny, co nie jest podstawą ustaleń faktycznych Sądu. Dlatego w pozostałym zakresie Sąd tych zeznań nie brał pod uwagę. Na podstawie zeznań świadka A. G. , oficera pożarnictwa zatrudnionego w pozwanej Stoczni, przesłuchanego na rozprawie w dniu 29 marca 2011 r. ( k. 512-517 ) Sąd ustalił, że był niedokręcony zawór tlenowy doprowadzający tlen do palnika znalezionego w zbiorniku nr 37. Zeznania świadka w tym zakresie Sąd uznał za wiarygodne jako zgodne z zeznaniami świadka H. C. . W pozostałym zakresie Sąd nie poczynił ustaleń na podstawie zeznań świadka, albowiem nie był on w zbiorniku nr 37 przed wypadkiem, nie pamiętał czy na zewnątrz były jakieś węże acetylenowo-tlenowe, nie pamiętał czy były rękawy wentylacyjne ani gdzie stał wentylator, nie pamiętał czy była linia wodna i czy w zbiorniku była szlifierka. Nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy zeznania świadka dotyczące eksperymentu przeprowadzonego w dniu następnym przy założeniu ulatniania się tlenu z palnika. Nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy uwagi świadka dotyczące używania gaśnic oraz tego czy wystąpił pożar czy jak to świadek określił zapłon technologiczny. Sąd nie poczynił ustaleń na podstawie zeznań świadka E. T. przesłuchanego na rozprawie w dniu 19 października 2010 r. ( k. 439-440 ). Świadek zatrudniony w pozwanej (...) jako inspektor bhp uczestniczył w zbieraniu informacji na temat wypadku. Nie był w zbiorniku ani przed wypadkiem ani bezpośrednio po nim. Z uwagi na upływ czasu nie pamiętał szczegółów. Dlatego jego zeznania nie wniosły nic istotnego do sprawy. Sąd nie poczynił ustaleń na podstawie zeznań świadka S. B. przesłuchanego na rozprawie 19 października 2010 r/. ( k. 440-441 ). Świadek zatrudniony w pozwanej (...) jako strażak stwierdził, że wpis w rejestrze zatrudnienia i prac pożarowo-niebezpiecznych, dotyczący badania atmosfery zbiornika nr 37, nie został wykonany przez niego. Nie było go w (...) w chwili wypadku. Nie pamiętał żadnych szczegółów, a w szczególności tego czy odbierał czystość zbiornika po oczyszczeniu przez firmę (...) . Treść zeznań świadka nie pozwala na poczynienie jakichkolwiek konkretnych ustaleń. Sąd nie poczynił ustaleń faktycznych na podstawie zeznań świadka J. F. przesłuchanego na rozprawie w dniu 3 lutego 2011 r. ( k. 499-502 ). Świadek zatrudniony w Okręgowej Inspekcji Pracy w G. prowadził postępowanie wyjaśniające na podstawie materiałów uzyskanych od Prokuratury oraz służb bhp pozwanej (...) . Nie oglądał statku, węży i narzędzi. Ustalenia, jakie poczynił świadek zostały dokonane na podstawie dokumentów. Tym samym zeznania świadka nie wniosły niczego istotnego do sprawy, a Sąd dysponował tymi samymi dokumentami. Sąd poczynił ustalenia faktyczne na podstawie opinii pisemnych i opinii ustnych uzupełniających biegłego z zakresu pożarnictwa T. S. . Biegły wydał opinie na podstawie akt sprawy oraz dołączonych do nich akt prokuratorskich, Państwowej Inspekcji Pracy, Izby Morskiej oraz rejestru zatrudnienia i prac pożarowo-niebezpiecznych. W opinii pisemnej ( k. 523-545 ( biegły stwierdził, że służby stoczniowe powinny zapewnić, aby wszyscy pracownicy firm zewnętrznych zostali zobowiązani do zapoznania i przestrzegania ustalonych w instrukcjach stoczniowych zasad postępowania przy organizacji prac, a szczególnie prac pożarowo-niebezpiecznych. Jeżeli chodzi o pozwanego (...) sp. z o.o. istotne są ustalenia umowne odnośnie odpowiedzialności za prawidłowe przygotowanie i wykonywanie powierzonych prac spawalniczych i pokrewnych ( k. 527 ). Na kartach 528-529 biegły stwierdził, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej w pierwszej kolejności za ochronę przeciwpożarową w zakładzie odpowiedzialny jest właściciel budynku, obiektu ( w stoczni jednostek pływających ) i terenu - a więc w pierwszej kolejności G. (...) , a w dalszej kolejności firmy wykonujące prace na terenach stoczniowych i ich podwykonawcy. Podstawowym obowiązkiem W. K. było zapoznanie się z instrukcjami przeciwpożarowymi obowiązującymi w stoczni, do czego powinien być zobowiązany przez służby stoczniowe przed podjęciem prac spawalniczych na tej jednostce. Następnie powinien on przeprowadzić instruktaż dla podległych pracowników i ustalić zabezpieczenie miejsca pracy w sprzęt i urządzenia pożarnicze, to jest wąż gaśniczy, gaśnice, koc gaśniczy oraz zapewnić właściwe warunki pracy to jest czyszczenie zbiornika z resztek oleju, zapewnienie wentylacji i właściwego oświetlenia. Dalej biegły stwierdził, że było wykonane czyszczenie zbiornika, rozwinięta była przez strażaka linia gaśnicza pod ciśnieniem i zapewnione było oświetlenie lampami stoczniowymi. Natomiast niedostateczna była wentylacja zbiornika. Poszkodowany swoim podpisem w dniu 5 marca 2003 r. przyjął warunek wykonywania prac przy asyście strażaka. Biegły przywołując przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 maja 2001 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy budowie i przebudowie oraz remoncie jednostek pływających wskazał, że w aktach sprawy brak dokumentacji rozmieszczenia sprzętu przeciwpożarowego, tymczasowych instalacji elektroenergetycznych, wodnych, gazów technicznych, a szczególnie wentylacji. Tymczasem z rozporządzenia tego wynika, że w pomieszczeniach jednostek pływających powinna być zapewniona skuteczna wentylacja. Jeżeli takiej skutecznej wentylacji nie można zapewnić pracowników należy zaopatrzyć w niezbędne środki ochrony indywidualnej. Tymczasem rękaw wentylacyjny nie był wprowadzony do wnętrza zbiornika nr 37 ( k. 530 ). Dalej na karcie 530 biegły stwierdził, że poszkodowany powinien był posiadać certyfikowane ubranie robocze obowiązujące przy pracach spawalniczych, to jest kurtkę skórzaną, buty robocze, środki ochrony osobistej to znaczy maskę lub okulary ochronne. Ubranie w postaci koszuli flanelowej i jeansów nie jest ubiorem spawacza. Flanela jest tkaniną bawełnianą czyli łatwopalną. Na karcie 531 biegły stwierdził, że poszkodowany nie powinien był podejmować prac spawalniczych lub innych przy użyciu szlifierki kątowej bez asysty strażaka i w tym zakresie jako doświadczony stoczniowiec powinien był przestrzegać wymagań zapisanych w rejestrze zatrudnienia i prac pożarowo-niebezpiecznych. Biegły stwierdził także, że asysta strażaka była wykonywana właściwie. Strażak był obecny przy wejściu do zbiornika nr 37 i rozwinięta była linia gaśnicza pod ciśnieniem. Poza tym strażak wyraźnie zastrzegł, że nie wolno rozpoczynać prac bez jego obecności. Obecność strażaka zapewniała większe bezpieczeństwo prowadzonych prac spawalniczych, a w przypadku wybuchu pożaru natychmiastowe działanie gaśnicze i pomoc poszkodowanym ( k. 531 ). Na karcie 533 biegły ustosunkowując się do kwestii prawidłowości przygotowania zbiornika nr 37 do pracy stwierdził, że nie była zapewniona właściwa wentylacja na co skarżyli się pracownicy. Rękaw wentylacyjny nie został wprowadzony do zbiornika. W takim przypadku należało otworzyć drugi właz do zbiornika i zapewnić wymuszony przepływ powietrza od włazu do włazu. Zbiornik miał kubaturę 22,3 m/3. Wejście doi zbiornika nr 37 nie było prosto z pokładu, lecz przez zbiornik suchy - koferdam. Z uwagi na wysokość zbiornika 1250 mm oraz jego podział na części pomiędzy którymi były przejścia w kształcie elipsy o wymiarach 650 mm x 450 mm praca w tym zbiorniku była bardzo trudna. W. K. po powstaniu pożaru miał do przejścia dziesięciometrową drogę do włazu. Gdyby w miejscu pracy poszkodowanego był koc gaśniczy być może jego obrażenia byłyby mniejsze i przeżyłby ( k. 534 ). Na karcie 535 biegły stwierdził, że po wejściu obu spawaczy do zbiornika można było wprowadzić strażaka z linią wodną. Należało zapewnić w tym zbiorniku skuteczną wentylację nawiewowo-wywiewową. Węże w tym wypadku trzeba było przed pracą wkładać, a po pracy wyjmować. W konkluzji biegły stwierdził, że miejsce pracy w zbiorniku nr 37 nie było należycie przygotowane i nie nadawało się do wykonywania prac przez poszkodowanego. Brak było właściwej wentylacji, możliwości zapewnienia ewakuacji w dwie strony, brakowało koca gaśniczego. Czystość zbiornika budziła zastrzeżenia, a właściwa wentylacja spowodowałaby rozrzedzenie atmosfery z nadmiaru tlenu. ( k. 535 ). Na karcie 536 biegły stwierdził, że zapalenie koszuli flanelowej poszkodowanego nastąpiło od iskier mechanicznych szlifierki kątowej w atmosferze o zwiększonej ilości tlenu. Biegły wskazał, że tlen mógł wydobywać się z uszkodzonego odcinka węża tlenowego, co stwierdzono w trakcie badań po wypadku lub z powodu przypadkowego, częściowego otwarcia zaworu tlenowego palnika. Na karcie 537 biegły stwierdził, że jeżeli poszkodowany używałby odzieży roboczej trudnopalnej, to prawdopodobnie sam ugasiłby zapłon takiej odzieży. Nie doszłoby do szybkiego rozprzestrzenienia się ognia po trudno zapalnym ubraniu. Biegły stwierdził, że strażak oraz kierownictwo remontu statku nie powinno dopuścić poszkodowanego do wykonywania tych prac. Na karcie 538 biegły stwierdził, że iskry ze szlifierki kątowej mogły zapalić koszulę flanelową poszkodowanego dodatkowo zabrudzoną pozostałościami oleju lub smaru. Biegły wskazał też, że rodzaj szlifierki ( pod węglem napędu ) nie miał znaczenia dla powstania pożaru. Istotnym jest, że używał szlifierki bez asysty strażaka. Na karcie 539 odnosząc się do kwestii, czy przyczyną pożaru był wyciek acetylenu, biegły stwierdził, że nie stwierdzono uszkodzenia węża acetylenowego, a poza tym nastąpiłby wówczas wybuch, którego nie przeżyłby pracujący w pobliżu T. L. , zbiornik zostałby zdeformowany, a cała jednostka uszkodzona. Biegły stwierdził także, że do zapalenia zabrudzonej koszuli poszkodowanego mogło dojść samoistnie bez czynnika energetycznego, w atmosferze tlenu. Na kartach 539-540 biegły stwierdził, że w zbiorniku nr 37, gdzie nie było prawidłowej wentylacji, każda praca w rodzaju spawania, cięcia, szlifowania powoduje wydzielanie stosunkowo dużych ilości ciepła. Ciepło powoduje zwiększenie parowania lotnych frakcji oleju ale w tym wypadku nie spowodowało to pożaru. Natomiast podwyższona temperatura powoduje szybsze rozprzestrzenianie się ognia. Co do przyczyny zapalenia się węży spawalniczych biegły wskazał, że było nią przeniesienie się ognia z ubrania poszkodowanego na te węże. Biegły wskazał, że stwierdzone po wypadku uszkodzenie węza tlenowego w odległości 78,2 m od palnika daje podstawę do stwierdzenia, że wąż ten był uszkodzony już przed zdarzeniem. Było to prawdopodobnie przyczyną wydostania się tlenu do przestrzeni zbiornika przed wypadkiem ( k. 540 ). Na karcie 541 biegły stwierdził, że linia wodna powinna zostać wprowadzona do wnętrza zbiornika wraz ze stałą asysta strażaka. Z uwagi na charakter zbiornika nr 37 wykonywane tam prace były szczególnie niebezpieczne. Linia wodna mogła też być wprowadzona do zbiornika przez drzwi od strony kotłowni. W zbiorniku była jedna gaśnica pianowa i gdyby świadek L. znal sposób jej obsługiwania szybciej mógłby ugasić ubranie poszkodowanego. Gaśnica była gaśnicą wycofaną z produkcji. W zbiorniku nie było koca gaśniczego idealnie nadającego się do gaszenia palącej się odzieży. Na karcie 542 biegły stwierdził, że na podstawie zgromadzonych w aktach dokumentów można wyciągnąć wniosek, że zbiornik nr 37 przed 4 marca 2003 r. nie był przygotowany do wykonywania prac spawalniczych i pokrewnych. Natomiast skoro poszkodowany stwierdził, że w zbiorniku nadal czuć było paliwem, to powinien był zgłosić to kierownikowi remontu, spowodować dodatkowy wpis do rejestru prac pożarowo-niebezpiecznych o konieczności dokonania ponownego pomiaru stężenia węglowodorów w atmosferze zbiornika. We wnioskach opinii biegły stwierdził, że prace spawalnicze i szlifierskie po przerwie nie powinny być rozpoczęte bez asysty strażaka. Do zbiornika należało wprowadzić dwie gaśnice proszkowe i dwa koce gaśnicze. Na rozprawie w dniu 31 maja 2012 r. biegły podtrzymał tę opinię pisemną. Jeżeli chodzi wywody opinii dotyczące obowiązków pozwanych w zakresie ochrony pożarowej, to biegły powołał się na regulamin ochrony p/poż obowiązujący w (...) oraz na instrukcję bezpieczeństwa pożarowego na podstawie własnego doświadczenia i znajomości specyfiki pracy (...) . Nie zapoznawał się z tymi dokumentami, bo mają odniesienie do ustawy o ochronie p/poż poprzez rozporządzenie, które przywołał w opinii. Dalej biegły stwierdził, że podwykonawcy powinni podpisać i zapoznać się z instrukcją prac pożarowo-niebezpiecznych. W aktach sprawy nie ma podpisu W. K. stwierdzającego, że z taką instrukcją się zapoznał. Z umów zawartych pomiędzy (...) a podwykonawcami powinno jasno wynikać, że podwykonawca zobowiązuje się do przestrzegania instrukcji. Jednostki remontowane są w czasowym zarządzaniu przez (...) i nie ma znaczenia, że przyjdzie ktoś, kto na nich wykonuje określone prace. Dalej biegły zeznał, że według niego z akt sprawy wynika, że poszkodowany był szefem wykonywanych prac, dlatego uznał, że powinien zapewnić instruktaż podległych pracowników. Z akt wynikało, że osoby, które z nim współpracowały, zwracały się do niego o podejmowanie różnych decyzji. Biegły na karcie 653 zeznał, że obowiązek zapewnienia w miejscu wykonywanych prac zabezpieczenia w postaci właściwego oświetlenia, właściwej wentylacji, sprzętu p/poż, linii gaśniczej, oczyszczenia zbiornika, ciążył na pozwanej (...) , bo to ona miała odpowiedni sprzęt. Poszkodowany przychodząc na miejsce pracy powinien był sprawdzić, czy te wszystkie czynności były wykonane, czy zbiornik jest czysty. Z akt wynika, że prosił o ponowne czyszczenie zbiornika. Jeżeli te warunki nie były spełnione nie powinien był podjąć prac, lecz zwrócić się do kierownika remontu o ich zapewnienie i zażądać dokonania wpisu w książce prac pożarowo-niebezpiecznych. Jeżeli chodzi o warunki bezpiecznego wykonywania prac, które powinny być spełnione, a które nie zostały spełnione i prace rozpoczęły się, to przede wszystkim chodzi o wentylację, która została doprowadzona tylko do wejścia do zbiornika i to nie do wejścia zbiornika nr 37, lecz tego zbiornika, przez który przechodziło się do zbiornika nr 37. W związku z takim usytuowaniem wentylacji te prace nie powinny były się rozpocząć. Dalej na karcie 653 biegły stwierdził, że nie może być takiej sytuacji, że (...) daje rękaw wentylacyjny i pozostawia decyzję, co do jego używania podwykonawcy. Biegły wskazał, że w jego ocenie na podstawie akt sprawy, zbiornik nie był właściwie wyczyszczony. Z zeznań świadków wynika, że W. K. mówił, że ten zbiornik należy doczyścić, mimo tego czyszczenia, którego zażądał. W tych warunkach poszkodowany nie powinien był jednak rozpoczynać prac. Biegły potwierdził, że linia wodna nie została doprowadzona do wejścia do zbiornika nr 37, lecz pozostawała na górze przy wejściu do zbiornika, przez który przechodziło się do zbiornika nr 37. Poza tym poszkodowany nie powinien był rozpoczynać prac bez asysty strażaka ( k. 654 ) oraz że wykonywanie prac przez poszkodowanego w koszuli flanelowej i jeansach nie było prawidłowe, gdyż powinien mieć certyfikowaną odzież oraz przy spawaniu i cięciu szlifierka powinien mieć osłonę na twarz. Biegły wskazał, że prawidłowo asysta strażacka powinna być wykonywana w możliwie najbliższym miejscu prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych i strażak powinien był przebywać w zbiorniku, gdy prace były wykonywane. Przy nim powinna być linia wodna. Gaśnice i koce gaśnicze powinny być umieszczone jak najbliżej miejsca prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych ( k. 654 ). Biegły stwierdził także, że przy wyjściu na przerwę brygada pana K. powinna była wyjąć ze zbiornika węże gazów technicznych, a strażak wykonujący asystę powinien był tego dopilnować. Biegły wskazał, że zaniechania poszkodowanego są ewidentne i są przykładem rutyny ( k. 654 ). Poszkodowany był doświadczonym spawaczem, wiele lat tam pracował, znał wymagania. Zdaniem biegłego w 60% zawinił poszkodowany, a w 40% (...) . Stocznia powinna czyścić te zbiorniki w taki sposób, aby nie było konieczności ich doczyszczania, wentylacja powinna być wprowadzona bezpośrednio do wnętrza zbiornika nr 37. Gdyby ta wentylacja tam była, nie doszłoby do takiego rozwoju płomienia. Była możliwość otwarcia drugiego wyłazu, czego nie zrobiono. Na karcie 655 biegły stwierdził, że nie jest precyzyjnie określonym, które węże były stoczniowe, a które należały do firmy (...) ale za stan węży odpowiadał poszkodowany. Nawet jeżeli przyjął je od (...) , to powinien był sprawdzić ich stan, a jeżeli stwierdził jakieś ubytki, to powinien zażądać ich wymiany. W atmosferze tego zbiornika nr 37 musiała być podwyższona ilość tlenu, o czym świadczy gwałtowne zapalenie się całej odzieży na poszkodowanym. On palił się jak pochodnia. W normalnej atmosferze do takiego gwałtownego rozprzestrzenienia się pożaru by nie doszło. Mogło być też tak, że źródłem natlenienia atmosfery był niedokręcony świadomie lub nieświadomi palnik. Osoba rozpoczynająca prace szlifierskie lub spawalnicze powinna była sprawdzić, czy wszystkie palniki są należycie dokręcone. Pozostawienie węży gazów technicznych w tak niedużym zbiorniku miało wpływ i to znaczny na natlenienie atmosfery. Gdyby węże zostały wyjęte nie doszłoby do wypływu tlenu. Biegły wskazał też ( k. 655 ), że jeżeli do natlenienia dochodziło przed wyjściem poszkodowanego na przerwę na kawę i węże gazów technicznych zostałyby wyjęte, to przez czas ich nieobecności doszłoby do niewielkiego obniżenia poziomu natlenienia, bo tam wentylacja była bardzo niewielka. Decyzję o otwarciu drugiego wyłazu powinien był podjąć kierownik remontu. Gdyby był otwarty, występowałby niewymuszony przepływ grawitacyjny powietrza to na pewno stężenie tlenu powoli obniżałoby się. Na karcie 656 biegły zeznał, że doszłoby do zapalenia zabrudzonej odzieży poszkodowanego także wtedy, gdyby atmosfera zbiornika nie była natleniona, ale w takiej sytuacji każdy sprawny, dorosły mężczyzna ugasiłby na sobie zarzewie ognia. To, że koszula poszkodowanego była zabrudzona, wynikało nie tyle z nieprawidłowego wyczyszczenia zbiornika, lecz ze specyfiki miejsca pracy. Nawet gdyby zbiornik został prawidłowo wyczyszczony, to mogło dojść do zabrudzenia koszuli. Biegły zeznał także, że na podstawie oględzin zdjęć węży oraz protokołu badania ich stanu technicznego uważa, że nawet gdyby zawór palnika tlenowego był prawidłowo dokręcony, to uszkodzenie węża stanowiłoby przyczynę takiego natlenienia atmosfery zbiornika, że doszłoby do pożaru. Tlen w tych wężach jest pod ciśnieniem, więc dość szybko się wydziela. Biegły wskazał, że prace, które były wykonywane w dniu zdarzenia, polegały na cięciu i szlifowaniu. Spawarka też tam była. Węże spawalnicze są nie tylko do spawania, ale i do cięcia, bo spawarką można też ciąć. Spawarką można wycinać otwory, a szlifierką precyzyjnie je przycinać ( k. 656 ). Na karcie 657 biegły zeznał, że asysta strażaka była wykonywana prawidłowo, bo do czasu przerwy był na miejscu, wchodził do zbiornika i z niego wychodził. Gdyby asysta strażacka była w momencie pożaru odzieży poszkodowanego w zbiorniku, to strażak mógłby mając w ręku wąż pożarniczy z prądownicą nakierować na poszkodowanego strumień wody pod ciśnieniem i pożaru by nie było. Gdyby strażak był na zewnątrz zbiornika, a został szybko powiadomiony o pożarze, to byłby w stanie szybko dociągnąć linię wodną do poszkodowanego i pożar ugasić. Na karcie 657 biegły zeznał, że gdyby poszkodowany miał odzież ochronną, o której napisał w opinii pisemnej, to do takich obrażeń, jakich doznał, nie doszłoby, gdyż materiał tej odzieży jest trudno palny i nie rozprzestrzenia ognia. Wszystkie powierzchnie ciała zakryte tym materiałem zostałyby ochronione od ognia. Jeżeli chodzi o głowę i twarz, to osoba taka powinna mieć hełm i maskę. Taka odzież nawet natleniona tak szybko by się nie zapaliła. Nie można mówić o natlenieniu takiego materiału, bo nie jest strzępiasty. Nawet gdyby atmosfera była natleniona i źródło ognia było większe niż pojedyncza iskra, to materiał ochroniłby taką osobę. Na karcie 658 biegły zeznał, że ponowne badanie atmosfery wykonuje się jedynie na żądanie osoby wykonującej prace. Nie ma cyklicznego badania atmosfery. Na karcie 659 biegły zeznał, że przez 30 lat pracy nie spotkał się z przypadkiem samozapłonu w zbiorniku w stoczniach, bo tam cały czas przemieszczają się ludzie. Chodzi o takie szmaty zaolejone ściśle ułożone, gdzie proces zapalny rozpoczyna się od środka, a nie od zewnątrz. Na karcie 659 biegły zeznał, że odcięcie dopływu wody do linii gaśniczej jest dopuszczalne w sytuacji, gdy prace zostały zakończone, węże wyciągnięte, a ludzie poszli np. na przerwę. Wtedy strażak jest uprawniony do odcięcia wody. Woda nadal jest w linii wodnej, ale strażak odcina ciśnienie. Na karcie 660 biegły zeznał, że poszkodowany sam powinien zapewnić sobie odzież ochronną, skoro podpisał umowę zobowiązując się do posiadania takiej odzieży. Średni lub wyższy dozór techniczny Stoczni nie powinien był dopuścić do tego, żeby po statku chodziła osoba w koszuli flanelowej. Na karcie 661 biegły zeznał, że we wnioskach opinii wskazał, że w miejscu wykonywania prac powinny znajdować się dwie gaśnice proszkowe i dwa koce gaśnicze, bo miał na względzie miejsce wykonywania prac, a w szczególności to, że linia gaśnicza została na zewnątrz zbiornika. Tak biegły zabezpieczyłby miejsce spawania. Każde miejsce spawania, czy na lądzie, czy na statku, powinno być zabezpieczone w podręczny sprzęt gaśniczy. Sprzęt taki powinien być w zbiorniku, bo jego używają pracownicy wykonujący prace w przypadku zdarzania stanowiącego pożar. Świadek L. nie podjął żadnej akcji ratunkowej, bo na dole nie było gaśnic. Oczywiście, że nawet szczupłość tego miejsca pozwalała na użycie gaśnicy i koca. W ocenie biegłego w tym małym zbiorniku powinna być i linia wodna i strażak. To są bowiem zbiorniki denne i sytuacja jest bardzo specyficzna, bo do zbiornika wchodzi się przez koferdam i stojąc na koferdamie nie ma żadnych możliwości gaśniczych. Średni lub wyższy dozór techniczny nie powinien był dopuścić do pracy w takich warunkach. Nadzór nad warunkami prac wykonywanych przez poszkodowanego powinna sprawować (...) ( k. 661 ). Asysta strażacka nie polega tylko na tym, żeby przyjść i mieć rozwiniętą linię wodną. Gdy szli na przerwę strażak powinien był polecić i sprawdzić, czy węże zostały wyciągniętej. To wynika z instrukcji prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych na terenie (...) ( k. 662 ). Na tej samej karcie biegły zeznał, że jest możliwe, że uszkodzony wąż na długości około 70 m znajdował się w zbiorniku. Wskazanie w protokole z 10 marca 2003 r., że ze zbiornika usunięto 41 ton zaolejonych wód może wskazywać na to, że zbiornik był czyszczony później. Kubatura tego zbiornika to 22,3 m3. Woda zaolejona usunięta ze zbiornika to nie tylko woda, która w nim była, lecz także ta, którą zbiornik płukano. Ta ilość wody wskazuje na wielokrotne czyszczenie zbiornika. Protokół został sporządzony po zdarzeniu. Po uzyskaniu przez Sąd od pozwanej (...) Regulaminu Ochrony Przeciwpożarowej oraz Procedury dopuszczenia do prac pożarowo-niebezpiecznych w zbiornikach i innych rejonach o szczególnym zagrożeniu pożarowym biegły T. S. sporządził opinie pisemną uzupełniającą ( k. 734-739 ). W opinii tej biegły wskazał, że w Regulaminie Ochrony Przeciwpożarowej zawarto Instrukcję bezpieczeństwa przeciwpożarowego przy pracach gorących to jest spawaniu, cięciu zgrzewaniu i przepalaniu. W instrukcji zapisano, że świadectwo odgazowania jest ważne nie dłużej niż 24 godziny od wykonania pomiarów, a może stracić ważność wcześniej, jeżeli zmieniły się warunki lub okoliczności w stosunku do czasu, w którym pomiar wykonano. W dziale dotyczącym spawaczy podano szereg warunków dotyczących sprawdzenia i zabezpieczenia miejsc prac pożarowo niebezpiecznych, m. in. przygotowanie i sprawdzenie przenośnego sprzętu pożarniczego, sprawdzenie stanu technicznego narzędzi, sprzętu i osprzętu do wykonywania prac gorących oraz jego zabezpieczenia przed uszkodzeniem. W przypadku opuszczenia stanowiska pracy nakazano usuniecie węży w miejsce ustalone przez odpowiedzialnego - w tym wypadku strażaka pełniącego asystę. Oznaczało to obowiązek wyciągnięcia węzy ze zbiornika. Jeżeli chodzi o Procedurę dopuszczenia do prac pożarowo-niebezpiecznych, to biegły wskazał, że określono cały szereg obowiązków technicznego zabezpieczenia wykonywanych prac przez mistrzów, gdy chodzi o linię p/poz, wentylację, drogi ewakuacyjne, podręczny sprzęt gaśniczy. Gdy chodzi o wyposażenie miejsca pracy w narzędzia, sprzęt gaśniczy, oświetlenie i indywidualne środki ochrony, to obowiązek ten realizuje mistrz wydziału wykonującego daną pracę i potwierdza w rejestrze prac pożarowo-niebezpiecznych. W aktach brak takiego potwierdzenia. Biegły wskazał także, że potwierdzenie sprawności i poprawności działania poszczególnych elementów technicznego zabezpieczenia winno być aktualizowane przez właściwych mistrzów minimum raz na dobę i potwierdzane wpisem do właściwego rejestru lub dziennika. Biegły takich wpisów nie znalazł. Jeżeli chodzi o sprawdzenie i dopuszczenie rejonu prac pożarowo-niebezpiecznych, to obowiązek w tym zakresie spoczywał na mistrzach i innych pracownikach średniego dozoru technicznego (...) . W konkluzji biegły stwierdził, że w przypadku zachowania opisanych w tych dokumentach procedur nie powinno dojść do pożaru ze skutkiem śmiertelnym. Jednak procedury te nie były w (...) przestrzegane. Dokumenty te nie miały wpływu na treść wcześniejszej opinii biegłego ( k. 739 ). Na rozprawie w dniu 13 grudnia 2012 r. biegły podtrzymał opinię pisemną uzupełniającą. Biegły zeznał ( k. 774-776 ), że strażak asystuje przy całości wykonywanych prac, to jest od początku aż do ich zakończenia i to strażak jest odpowiedzialny za wskazanie miejsca, do którego węże powinny zostać usunięte, bo on nadzoruje całą operację. Wszystkie asysty polegają na tym, że bezpieczeństwo prac spawalniczych czy cięcia powinno być nadzorowane przez strażaka z asysty. Na tym etapie do obowiązków strażaka należało nakazanie wyciągnięcia wszystkich węży ze zbiornika, skoro prace zostały zakończone. Czy była przerwa czy jej nie było, tak powinno było być zrobione i tak strażak nakazał. Węże nie powinny pozostać w zbiorniku, jeżeli nie ma tam wykonywanych żadnych prac. To osoby pracujące miały obowiązek wyciągnięcia węży. Chodzi o pana K. wraz z brygadą. Na statku wykonywanych jest kilka prac pożarowo niebezpiecznych. Jeżeli jedna z prac się kończy, to strażak i brygadzista wykonujący te prace mają obowiązek sprawdzić miejsce wykonywania prac. Węże powinny być wyciągnięte i wtedy strażak może udać się w inne miejsce lub np. na przerwę ( k. 775 ). Jeżeli chodzi o zapisy w procedurze wykonywania prac pożarowo niebezpiecznych, które przywołał biegły na kartach 3-4 opinii, to symbole W12 i W11 oznaczają wydział (...) . W tamtym czasie, gdy zdarzył się wypadek, w (...) były te wydziały. Biegły zeznał także, że jeżeli jest polecenie strażaka z asysty to obowiązek usunięcia węży ma przede wszystkim kierownik prac ze swoją brygadą. Nie jest ważne, czy to zrobił pan K. , czy pan L. lub S. . Biegły nie rozdzielał czynności fizycznej, którą trzeba było wykonać. Do obowiązków strażaka z asysty nie należało fizyczne wyciąganie węży. Panowie K. , S. i L. pracowali w tym samym zbiorniku. Jeżeli ich sytuacja jest równorzędna, to każdy powinien wyciągnąć swoje węże gazów technicznych i swój palnik lub urządzenie, na którym pracował. Strażak nie tylko powinien wydać polecenie usunięcia węży, ale powinien był sprawdzić jego wykonanie. Biegły na karcie 775 zeznał również, że w trzeciej części Regulaminu ochrony p/poż obowiązującego w pozwanej (...) wskazane są wymagania, które powinny być wykonane przed podjęciem prac. Gdyby np. nie było węży w zbiorniku, to do pożaru by nie doszło i to jest wyrażone w konkluzji na stronie 3 opinii. Z akt sprawy wynika, że pan K. miał wątpliwości, co do stanu atmosfery tego zbiornika. Kolejną jest sprawa zapewnienia drugiego wyjścia ewakuacyjnego. Trzecią sprawą jest wentylacja tego zbiornika. Czwartą sprawą jest, że nie wprowadzono węża pożarniczego do środka, tylko pozostawiono go u góry przy włazie. W pozwanej (...) nie były przestrzegane procedury ( k. 776 ). Jeżeli chodzi o doprowadzenie linii gaśniczej, to biegły zeznał, że taki obowiązek ciążył na mistrzu wydziału W12, a kierownik remontu po potwierdzeniu wykonania tego wydaje zgodę na rozpoczęcie prac pożarowo-niebezpiecznych. Dalej zapewnienie wentylacji realizuje mistrz W12. To są procedury wdrożone w (...) , np. zapewnienie podręcznego sprzętu gaśniczego, dróg ewakuacyjnych. Wszystkie opinie biegłego Sąd uznał za wiarygodne i całkowicie wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy. Opinie te zostały sporządzone na podstawie akt sprawy i zgromadzonych w nich dokumentów oraz akt dołączonych do akt głównych. Biegły sporządził opinie także w oparciu o swoje doświadczenie zawodowe. Opinie biegłego są wszechstronne, szczegółowe i wnikliwe, a sposób jego rozumowania i wywiedzione wnioski są możliwe do zweryfikowania przez Sąd. Sąd zasadniczo podzielił ustalenia i wnioski biegłego za wyjątkiem jego wniosku, że poszkodowany w 60% przyczynił się do powstania szkody. Na podstawie Regulaminu Ochrony Przeciwpożarowej oraz Procedury dopuszczenia do prac pożarowo-niebezpiecznych w zbiornikach i innych rejonach o szczególnym zagrożeniu pożarowym obowiązujących w pozwanej (...) ( koperta k. 667 ) Sąd ustalił zakres obowiązków pozwanych, gdy chodzi o ochronę przeciwpożarową. Z części I Regulaminu stanowiącej Postanowienia Wstępne wynika, że jego przestrzeganie należy do podstawowych obowiązków wszystkich osób fizycznych i prawnych przebywających na terenie (...) bez względu na podległość organizacyjną. Dopilnowanie zapoznania osób fizycznych i prawnych należy do obowiązków odpowiedzialnych osób, które zawierają umowę wykonania pracy lub inna umowę. Przyjęcie do wiadomości o zapoznaniu się z obowiązkami w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego winno być pokwitowane przez osobę fizyczną lub prawną ( str. 5. ). Wszystkie osoby podejmujące prace na terenie (...) są zobowiązane przejść przeszkolenie wstępne w celu zapoznania się z obowiązkami i zadaniami w zakresie zwalczania powstawania i rozszerzania się pożarów oraz stopnia zagrożenia pożarowego; przestrzegać przepisy i wymogi przeciwpożarowe zgodnie z obowiązującymi instrukcjami; brać udział w szkoleniu przeciwpożarowym; znać i przestrzegać ten Regulamin oraz instrukcje technologiczne i branżowe; zgłaszać przełożonym, nadzorowi lub odpowiednim służbom o wszelkich niedociągnięciach i brakach rzutujących na bezpieczeństwo przeciwpożarowe stwierdzonych w obiektach i na ich terenach oraz remontowanych jednostkach; wykonywać prace w warunkach pożarowo-bezpiecznych dla siebie i otoczenia, o ile istnieją usterki należy je usunąć we własnym zakresie lub w przypadku niemożliwości ich usunięcia zgłaszać niezwłocznie swemu przełożonemu ( str. 7-8 ). Jeżeli chodzi o organizację szkolenia przeciwpożarowego, to za dopilnowanie przeprowadzenia szkolenia pracowników firm kooperujących odpowiedzialni są kierownicy wystawiający zlecenie lub zawierający umowę na wykonanie prac na terenie (...) . Prowadzone są cztery rodzaje szkoleń przeciwpożarowych: wstępne informacyjne, okresowe, uzupełniające, kwalifika

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI