XIV K 385/17

Sąd Rejonowy w WarszawieWarszawa2019-06-10
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko rodzinie i opieceŚredniarejonowy
przemoc domowaznęcanie psychiczneznęcanie fizyczneprzemoc wobec żonyart. 207 kkrozwódopieka nad dziećmiwiarygodność zeznańlinia obrony

Sąd skazał mężczyznę za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną, orzekając karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

W sprawie oskarżonego J. K. oskarżonego o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną A. K. (1) w okresie od stycznia 2011 r. do stycznia 2013 r., sąd ustalił, że oskarżony wszczynał awantury, używał rękoczynów, ubliżał, poniżał i groził pokrzywdzonej. Sąd uznał zeznania pokrzywdzonej i świadków za wiarygodne, odrzucając linię obrony oskarżonego. Oskarżony został uznany winnym popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 k.k.

Sąd Rejonowy w Warszawie rozpatrzył sprawę przeciwko J. K., oskarżonemu o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad swoją żoną, A. K. (1), w okresie od stycznia 2011 r. do stycznia 2013 r. Materiał dowodowy, w tym zeznania pokrzywdzonej, świadków oraz dokumentacja medyczna i policyjna, doprowadził sąd do ustalenia, że oskarżony systematycznie stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec żony. Dochodziło do awantur, wyzwisk, poniżania, gróźb pozbawienia życia, samobójstwa, odebrania dzieci, a także używania siły fizycznej, popychania i uderzania drzwiami. Sąd uznał zeznania pokrzywdzonej za konsekwentne i wiarygodne, znajdujące potwierdzenie w zeznaniach świadków (m.in. rodziny, opiekunek dzieci) oraz w dokumentach takich jak Niebieska Karta i obdukcje lekarskie. Wyjaśnienia oskarżonego, który zaprzeczał zarzutom i przedstawiał siebie jako ofiarę, zostały uznane za linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności. Sąd podkreślił, że zachowanie oskarżonego, zwłaszcza w obecności dzieci, było karygodne i stanowiło rażące naruszenie obowiązków rodzinnych. W konsekwencji, sąd uznał J. K. winnym popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. Orzeczono karę pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby jednego roku, zobowiązując oskarżonego do informowania sądu o przebiegu próby. Zasądzono również od oskarżonego koszty postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona przestępstwa znęcania się fizycznego i psychicznego.

Uzasadnienie

Sąd uznał zeznania pokrzywdzonej i świadków za wiarygodne, które konsekwentnie opisywały systematyczne stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej przez oskarżonego. Odmówiono wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego, uznając je za linię obrony. Dowody dokumentalne (obdukcje, Niebieska Karta) potwierdziły obrażenia i sytuację pokrzywdzonej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazanie

Strona wygrywająca

oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
J. K.osoba_fizycznaoskarżony
A. K. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
M. K. (1)osoba_fizycznadziecko
K. K. (1)osoba_fizycznadziecko
A. R.osoba_fizycznasyn pokrzywdzonej
B. K.osoba_fizycznamatka oskarżonego
A. D.osoba_fizycznaopiekunka dzieci
W. K.osoba_fizycznaojciec opiekunki
E. K. (2)osoba_fizycznatrzecia żona oskarżonego
J. B.osoba_fizycznamatka pokrzywdzonej
E. R.osoba_fizycznababcia A. R.
M. R.osoba_fizycznaojciec A. R.
K. B.osoba_fizycznaojciec pokrzywdzonej
A. S. (1)osoba_fizycznaświadek
A. S. (3)osoba_fizycznaświadek
K. B.osoba_fizycznaświadek
M. K. (2)osoba_fizycznaświadek
A. Ł.osoba_fizycznadzielnicowa
G. M. (1)osoba_fizycznafunkcjonariusz Policji
G. M. (2)osoba_fizycznafunkcjonariusz Policji
A. M.osoba_fizycznasiostra oskarżonego
M. K. (3)osoba_fizycznaojciec oskarżonego
M. B.osoba_fizycznabyła partnerka oskarżonego
S. Ż.osoba_fizycznaświadek
K. T.osoba_fizycznaświadek
M. O.osoba_fizycznaznajomy
H. M.osoba_fizycznaznajomy
R. W.osoba_fizycznaznajomy
J. O.osoba_fizycznaznajomy
R. K.osoba_fizycznaznajomy
Ł. L.osoba_fizycznaświadek
P. W.osoba_fizycznaświadek

Przepisy (10)

Główne

k.k. art. 207 § § 1

Kodeks karny

Przestępstwo znęcania się fizycznego lub psychicznego nad osobą najbliższą lub pozostającą w stosunku zależności. Wymaga systematycznego powtarzania czynności naruszających dobra osobiste, godność, nietykalność cielesną.

Pomocnicze

k.k. art. 115 § § 11

Kodeks karny

Definicja osoby najbliższej, obejmująca m.in. osobę pozostającą we wspólnym pożyciu.

k.p.k. art. 17 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa umorzenia postępowania w przypadku braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego.

k.k. art. 69 § § 1 i § 2

Kodeks karny

Warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności.

k.k. art. 70 § § 1

Kodeks karny

Okres próby przy warunkowym zawieszeniu kary.

k.k. art. 72 § § 1 pkt 1

Kodeks karny

Obowiązki nałożone na skazanego w okresie próby.

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

Zasądzenie od oskarżonego kosztów postępowania.

k.k. art. 53

Kodeks karny

Zasady wymiaru kary.

k.k. art. 216

Kodeks karny

Znieważenie.

k.k. art. 217

Kodeks karny

Naruszenie nietykalności cielesnej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wiarygodność zeznań pokrzywdzonej i świadków. Potwierdzenie obrażeń pokrzywdzonej przez dowody dokumentalne (obdukcja, Niebieska Karta). Systematyczność i powtarzalność zachowań oskarżonego. Odrzucenie linii obrony oskarżonego jako niewiarygodnej.

Odrzucone argumenty

Zaprzeczenie popełnienia czynu przez oskarżonego. Przedstawianie siebie jako ofiary. Twierdzenia o konfabulacji pokrzywdzonej i spisku. Zeznania świadków wspierających linię obrony oskarżonego (matka, siostra).

Godne uwagi sformułowania

„nigdy nie uderzyłby kobiety nawet kwiatkiem” „to żona była prowodyrem wszystkich kłótni” „ona sama się okaleczała” „stanowią jedynie przyjętą przezeń linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej” „obraz nakreślony przez oskarżonego jawi się jako dalece zniekształcony i nieprawdziwy” „zachowanie oskarżonego w stosunku do A. K. (1) swą intensywnością przekraczało granice „zwyczajnego” naruszenia nietykalności fizycznej, znieważenia, poniżenia czy innego naruszenia czci pokrzywdzonej” „przemoc fizyczna i psychiczna nie zasługuje na akceptację”

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Potwierdzenie znaczenia zeznań pokrzywdzonej i świadków w sprawach o przemoc domową, ocena wiarygodności zeznań w kontekście linii obrony, interpretacja znamion przestępstwa znęcania się."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika dowodów w sprawach o przemoc domową.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy przemocy domowej, która jest ważnym tematem społecznym. Pokazuje, jak sąd ocenia dowody w takich sprawach i jak ważne jest konsekwentne przedstawianie faktów przez ofiarę.

Sąd skazał mężczyznę za znęcanie się nad żoną – kluczowe zeznania świadków i dowody.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt XIV K 385/17 W. , dnia 22 lipca 2019 roku UZASADNIENIE wyroku z dnia 10 czerwca 2019 roku Sąd ustalił, co następuje: J. K. i A. K. (1) zawarli związek małżeński dnia 18 grudnia 2010 roku. W trakcie jego trwania parze urodziła się dwójka dzieci: M. K. (1) oraz K. K. (1) . Z pierwszego związku (...) posiadała małoletniego syna A. R. . Wszyscy wymienieni zamieszkiwali wspólnie w mieszkaniu stanowiącym własność A. K. (1) przy ulicy (...) w W. . Na początku związku wszystko układało się między małżonkami poprawnie, oskarżony miał dobre relacje z synem A. K. (1) . W trakcie trwania ciąży z pierwszą córką pomiędzy małżonkami zaczęło dochodzić do scysji na różnym tle konfliktowym. J. K. zaczął w pewnym momencie utrudniać małżonce swobodną egzystencję. Zabierał auto, zakazywał spotykać się na osobności ze znajomymi, był chorobliwie zazdrosny o partnerkę, nadto zaborczo i z premedytacją próbował podporządkować sobie pokrzywdzoną tak, aby spełniała i mieściła się w jego wytycznych idealnej małżonki. Tłumaczył swoje zachowanie troską o jej zdrowie. Najdrobniejszy argument do wszczęcia awantury był powodem kłótni, do których dochodziło coraz częściej. Para nie potrafiła dojść do porozumienia na każdym polu wspólnego życia. J. K. leczył się psychiatrycznie i zażywał leki m.in. X. , C. , L. . Małżonkowie od 13 października 2011 r. zamieszkiwali w wynajętym przez nich mieszkaniu przy ul. (...) lok. 77 w W. . W trakcie awantur mąż pokrzywdzonej potrafił uderzyć swoją małżonką przedmiotem, który akurat znalazł pod ręką np. telefon, butelka, walizka. Popychał pokrzywdzoną na ścianę, łapał mocno za nadgarstki uniemożliwiając poruszanie się i możliwość odejścia. Używał wobec niej słów powszechnie uznanych za obelżywe. Między małżonkami panowały dwa skrajne stany relacyjne. Z czasem oskarżony stał się zazdrosny już nie tylko o potencjalnych innych kandydatów lecz także o okazywaną czułość względem dzieci. Syn pokrzywdzonej A. R. bał się oskarżonego. Niejednokrotnie był świadkiem nie tylko sytuacji konfliktowych między małżonkami ale także agresji ze strony oskarżonego. Rzutowało to na jego zachowanie, stał się dzieckiem agresywnym. Psycholog po konsultacjach spostrzegł, że podłożem takiego zachowania jest sytuacja domowa. W 2012 roku rodzice tj. A. K. (1) wraz z M. R. zdecydowali o chwilowym przewiezieniu dziecka do rodziny M. R. , z obawy o zdrowie i psychikę małoletniego. W dniu 8 marca 2012 r. doszło pomiędzy małżonkami do kolejnej kłótni, której podłożem było zagubienie przez pokrzywdzoną dokumentu uprawniającego do odbioru dowodu osobistego oskarżonego. Pomiędzy małżonkami powstał konflikt, który przeważył o rozstaniu. Doszło ze strony oskarżonego do szarpania, wyzwisk, gróźb zamknięcia pokrzywdzonej w zakładzie zamkniętym. Tego dnia do mieszkania stron przyjechała matka oskarżonego B. K. , biorąc udział w kłótni małżonków. Wezwano na miejsce Policję. W mieszkaniu również była obecna opiekunka dzieci A. D. . W dalszej kolejności do mieszkania przyjechali rodzice pokrzywdzonej. Sporządzono umowę, w której uregulowano stosunki mieszkaniowe, meldunkowe i spłaty zobowiązań pomiędzy małżonkami. Oskarżony wyprowadził się z wynajmowanego przez nich wspólnie mieszkania. Pomiędzy małżonkami w okresie zarzutu dochodziło do spotkań, również intymnych, które tłumaczyli dobrem scalenia związku i dobrem dzieci, jak też pokrzywdzona tym, że jako ofiara przemocy domowej była w jakiś sposób ,,uzależniona” emocjonalnie od oskarżonego. J. K. przychodząc do mieszkania pokrzywdzonej wszczynał bez przyczyny awantury, w trakcie których wyzywał pokrzywdzoną słowami uważanymi powszechnie za obelżywe i obraźliwe, poniżał, w obecności dzieci. Nadto groził A. K. (1) odebraniem dzieci, popełnieniem samobójstwa i ,,zniszczeniem” jej osoby, pobiciem i uszkodzeniem ciała, które to groźby wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, że mogą zostać spełnione oraz używał wobec niej siły fizycznej szarpiąc, popychając, uderzając drzwiami. A. K. (1) pozwem z dnia 24 kwietnia 2012 r. wniosła o orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy J. K. . Tego samego teą dnia A. K. (1) złożyła zawiadomienie o popełnieniu występku psychicznego i fizycznego znęcania się na jej szkodę przez J. K. w okresie od stycznia 2011 r. do 1 marca 2012 r. 23 grudnia 2012 roku odbyło się kolejne spotkanie podczas którego małżonkowie pokłócili się. Powodem miał być brak zgody przekazania dzieci przez pokrzywdzoną na klika godzin w Wigilię do domu oskarżonego. Ze względu na brak zrozumienia i dojścia do konsensusu w tej kwestii doszło do kulminacji emocji, małżonkowie zaczęli przepychać się w drzwiach. Trzymającą młodsze dziecko na ręku pokrzywdzoną oskarżony z dużą siłą uderzył drzwiami wejściowymi, w wyniku czego doznała ona poważnego urazu ręki. Całemu zajściu przyglądał się małoletni A. R. . A. K. (1) wezwała na miejsce opiekunkę A. D. , która przyjechała wraz ze swoim ojcem W. K. , który zawiózł ją do szpitala. Postanowieniem z dnia 31 lipca 2012 roku w sprawie 4 Ds. 758/12/III Prokurator Prokuratury Rejonowej W. – M. w W. zatwierdził postanowienie KP W. W. z dnia 31 lipca 2012 r. o umorzeniu dochodzenia w sprawie znęcania się psychicznego i fizycznego w okresie od stycznia 2011 r. do 1 marca 2012 r. w W. przy ul. (...) w lokalu nr (...) nad osobą A. K. (1) tj. o czyn z art. 207 § 1 kk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego ( art. 17 § 1 pkt 1 kpk ). Na powyższe postanowienie pokrzywdzona nie złożyła zażalenia. Dnia 7 stycznia 2013 roku pokrzywdzona złożyła ponowne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Została również wszczęta procedura (...) . W dniu 9 września 2013 r. Sąd Okręgowy Warszawie Wydział III Cywilny rozwiązał małżeństwo przez rozwód, nie orzekając o winie małżonków. Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie: częściowych wyjaśnień oskarżonego J. K. (k. 62, 294-296, 830-833); zeznań A. K. (1) (k. 1-6, 337-341, 387-340, 395, 831-833, 1030-1033), zeznań E. R. (k. 46-48, 396, 857-860), zeznań J. B. (k. 38-40, 397-398,397-398, 860-862), zeznań A. D. (k. 32-34, 399-400, 855-856), zeznań A. S. (1) (k. 28-28v, 400, 864-866), zeznań K. B. (k. 942-944), zeznań A. S. (2) (k.1103-1105), W. K. (k.898,899),zeznań M. K. (2) (k.898) kolejno: zeznań Dzielnicowej A. Ł. (k.899), zeznań Funkcjonariusza G. M. (1) 863-864, zeznań B. K. (k. 93-95, 539-540, 1038-1042). Zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentów: karta informacyjna (k. 10), obdukcji lekarskich (k.11-12, 45), zaświadczenia (k.13), dokumentacja Niebieskiej Karty (k.14-18), karty zadania doraźnego (k.22, 30), notatka urzędowa (k.23), opinia psychologiczna (k.43-44), opinia sądowo – psychiatryczna (k.316-318), dokumentacja medyczna (k.356-369) informacja z KP W. (k.371), wydruki korespondencji (k.555-567), informacja o dochodach (k.444-452, 520-522), kopia postanowienia z dnia 10.10.2017r. (k.853), dokumentacja medyczna (k.1067-1070). z akt sprawy III C 478/12: pozew o rozwód (k.2-14), odpis aktu małżeństwa (k.15), odpisy aktów urodzenia (k. 16-17), odpowiedź na pozew (k.182-203), opinia z RODK (k.545-554), prawomocny wyrok (k.578-579). Oskarżony J. K. przesłuchiwany w toku postępowania przygotowawczego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu a także skorzystał z prawa domowy złożenia wyjaśnień (k.60-63). Przesłuchiwany na rozprawie głównej J. K. (k. 830-831, 294) również nie przyznał się do zarzutu znęcania się nad pokrzywdzoną. Ponadto wskazał, iż skierowane postępowanie jest jednym wielkim pomówieniem ze strony pokrzywdzonej. Wyjaśnił, że to żona była prowodyrem wszystkich kłótni powstałych między małżonkami, dopuszczała się rękoczynów, kierowała obelgi oraz groźby i wyrzuty. Podkreślił, iż ,,nigdy nie uderzyłby kobiety nawet kwiatkiem”, bo w takim duchu został wychowany. Nadmienił, że pokrzywdzona piła alkohol i była uzależniona od leków przeciwbólowych. Potwierdził wyjaśnienia uprzednio złożone w sprawie oraz wyjaśnił m.in. że dla rodziny był w stanie wybaczyć wszystkie krzywdy jakie mu uczyniła, zaznaczył że nie jest oprawcą lecz ofiarą. Zeznał, że jego była żona A. K. (1) , przedstawia fakty niezgodne z prawdą. Wyjaśnił, że nigdy nie bił, żony, ona sama się okaleczała. Świadkowie są manipulowani przez A. K. (1) i znają fakty tylko z jej relacji. Ponadto on nie używał wulgaryzmów, a robiła to tylko A. K. (1) . Wobec tego wszystko o czym zeznaje pokrzywdzona jest wymyślone. Jednakże przyznał, że leczy się psychiatrycznie od momentu wypadku sprzed lat lecz nie zdarzyło mu się mieszać ich z alkoholem. Wyjaśnił również, że najstarszy syn A. A. R. miał dobry z nim kontakt i się go nie bał oraz, że to dzięki niemu mógł się widywać ze swoim ojcem M. R. . W opinii oskarżonego żona prowokowała go do awantury i straszyła samobójstwem, którego on sam nigdy nie chciał popełnić. Po prawie każdej napiętej sytuacji oskarżony wzywał na miejsce swoją matkę B. K. oraz innych członków rodziny. Przyznał, że dzień przed wigilią była interwencja Policji, bo żona nie chciała mu przekazać dzieci na Wigilię do jego rodziny i doszło między nimi do przepychanki w drzwiach wejściowych oraz że żona trzymała na rękach małoletnią K. . Oskarżony poddał się obdukcji dzień po zdarzeniu. Oskarżony nie wszczynał kłótni, tylko odpowiadał na atak. W żaden sposób nie odniósł się do zazdrości o żonę ani do dzieci. Oskarżony dodał ponadto, że żona miała wielkie oczekiwania finansowe i to on był głównym żywicielem rodziny. W ocenie Sądu nie ma wątpliwości, iż w okresie od marca 2012 daty do stycznia 2013 roku w W. przy ul. (...) oskarżony J. K. znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją żoną A. K. (1) w ten sposób, że przychodząc na widzenie z dziećmi wszczynał awantury z żoną, używał w stosunku do niej rękoczynów, ubliżał wulgarnymi słowami, poniżał, groził jej pozbawieniem życia. Powyższe wynika bezspornie nie tylko z uznanych przez Sąd za wiarygodne zeznań pokrzywdzonej, które były konsekwentne i układające się w jedną, logiczną całość, ale również z dokumentarnego materiału dowodowego zebranego w przedmiotowej sprawie w szczególności z raportu działań Policji, kopii dokumentacji wszczęcia procedury (...) , jak i z korespondujących z zeznaniami pokrzywdzonej zeznaniami świadków uznanymi przez Sąd za wiarygodne, którzy widzieli obrażenia ciała pokrzywdzonej i opisali znany im z relacji pokrzywdzonej i własnych obserwacji opis sprawy, a także zdali relację zachowania dzieci, w szczególności świadków: J. B. (k.860-863), E. R. (k857-860), K. B. , A. D. (k.855-856), A. S. (1) (k.864-866). Wobec powyższego, oceniając wyjaśnienia oskarżonego, Sąd odmówił im atrybutu wiarygodności niemal w całości, bowiem przedstawiają one zupełnie odmienną wersję wydarzeń od wersji przedstawionej przez pokrzywdzoną, uznanej za w pełni wiarygodną, wręcz stawiają oskarżonego w roli ofiary, przy czym zdaniem Sądu stanowią jedynie przyjętą przezeń linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej. W wyjaśnieniach tych Sąd dostrzegł również pewne sprzeczności. J. K. skrupulatnie zaznaczał, że jest osobą anielskiej łagodności, agresja jest mu obca a przemoc fizyczna i psychiczna jest dla niego nie dopuszczalna. Nadmienił, że szacunek do innych osób a szczególnie kobiet jest dla niego codziennością. Oskarżony sam w swoich wyjaśnieniach (k.294) wskazuje ,, Potwierdzeniem tej okoliczności są moje poprzednie związki jak i obecny związek, gdzie moje partnerki mogą potwierdzić jakim typem osobowości jestem” i dalej ,,od 5 września jestem w nowym związku małżeńskim’’. Po czym E. K. (1) zeznaje (o czym wyczerpująco w dalszej części uzasadnienia), że uważa że oskarżony jest osobą zaburzoną z dwiema osobowościami, nadużywającą leki psychotropowe, potwierdzając większość tożsamych zachowań, których doznała pokrzywdzona A. K. (1) . Treść zeznań pokrzywdzonej i trzeciej żony oskarżonego – świadka E. K. (2) tylko utwierdziły Sąd w przekonaniu, iż wyjaśnienia J. K. są wyłacznie elementem stosowanej przezeń linii obrony. Co do obrażeń pokrzywdzonej oraz podanych obdukcji z dnia. 23.12.2012, 2.04.2011, 26.01.2012 roku w powiązaniu z zeznaniami pokrzywdzonej i świadków nie pozwala zdaniem Sądu na wysnucie wniosków innych, jak tylko takie, że odniesione przez pokrzywdzoną obrażenia stanowiły wynik właśnie stosowania przemocy fizycznej przez oskarżonego. W tym stanie rzeczy Sąd nie znalazł podstaw do sformułowania wniosków innych, jak tylko takie, że oskarżony składając wyjaśnienia, zawierające odmienną wersję wydarzeń, realizował przyjętą linię obrony. J. K. w swoich wyjaśnieniach próbował przedstawić siebie jako ofiarę spisku A. K. (1) i E. K. (2) mającego za cel zemstę na nim. W kontekście jednak korelujących ze sobą zeznań pokrzywdzonej, a także dokumentarnego materiału dowodowego w postaci obdukcji, Niebieskich kart, opinii sądowo – psychologicznej E. K. (2) – obraz nakreślony przez oskarżonego jawi się jako dalece zniekształcony i nieprawdziwy. Całość powołanych okoliczności skłoniła Sąd zatem do tego, by wyjaśnieniom oskarżonego w powołanym zakresie odmówić wiary, uznając wyjaśnienia po raz kolejny za przejaw linii obrony, która w świetle pozostałych dowodów żadną miarą ostać się nie może. Są uznał także za sprzeczne ze wskazaniami wiedzy i logicznego rozumowania by pokrzywdzona mogła inicjować ze świadkiem a jednocześnie trzecią żoną E. K. (2) spisek przeciwko oskarżonemu. Obie niezależnie od siebie zwróciły się o wszczęcie procedury N. Karty, co było następstwem zachowania się oskarżonego. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego jedynie odnośnie tego, iż pozostawał on w związku małżeńskim z pokrzywdzoną, po wyprowadzce przebywał w mieszkaniu pokrzywdzonej celem odbudowy relacji, odwiedzania dzieci, nadto, że uległ wypadkowi oraz że zażywał leki psychotropowe. Fakty te potwierdza pozostały osobowy oraz dokumentarny materiał dowodowy uznany przez Sąd za wiarygodny. Sąd obdarzył wiarą w całości zeznania pokrzywdzonej A. K. (1) . Od początku złożenia przez nią zawiadomienia do złożenia ostatnich zeznań w sprawie jej relacje były konsekwentne. W pierwszej kolejności Sąd uwzględnił, że zeznania złożone przez A. K. (1) korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, który Sąd obdarzył wiarą, w szczególności zeznań J. B. , A. D. , A. S. (3) , K. B. , E. R. , M. R. , E. K. (2) i S. Ż. , z treścią kart medycznych, dokumentu w postaci Niebieskiej Karty. W ocenie Sądu zbieżność w zakresie okoliczności, wynikających z powołanych dowodów, nie byłaby możliwa gdyby pokrzywdzona w złożonych zeznaniach nie przedstawiała przebiegu wydarzeń zgodnie z prawdą. Sąd miał również na uwadze, że wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego nakazują przyjąć, iż dzielenie się z osobami postronnymi informacjami o nieudanym życiu osobistym stanowi doświadczenie dla większości osób skrajnie bolesne, dlatego też nie budzi zdziwienia okoliczność, że pełną wiedzę o sytuacji w domu pokrzywdzonej na początku nie posiadał nikt, a potem jedynie wybrane osoby. Pokrzywdzona w postępowaniu przygotowawczym (k.3-6) zeznała obszernie, że doznała przemocy fizycznej i psychicznej, opisała jak wyglądała ich relacja, w szczegółach zeznała w jakiej postaci doznała obu rodzajów przemocy. Zeznała, że mąż ją wyzywał, uderzał, przytrzymywał, ograniczał swobodną egzystencje. Opisała, sytuację uderzenia ją walizką przez oskarżonego kilka dni przed porodem, po którym zasłabła i doznała urazu ręki. Nadto, że znalazła u męża duże ilości leków psychotropowych, które nagminnie zażywał. Pokrzywdzona korzystała z pomocy psychologicznej dla osób, które doznały przemocy domowej. A. K. (1) w postępowaniu sądowym ujawniła, jak wyglądała jej relacja z oskarżonym wymieniając po kolei chronologiczny przebieg zdarzeń. Zeznała, że na początku związku jej relacje z J. K. były prawidłowe, nie zauważyła u partnera żadnych niepokojących cech, również wskazała, że oskarżony prawidłowo dbał o relację z jej synem A. R. . Mąż zabrał jej samochód, ograniczał towarzysko i asymilował od jakichkolwiek samotnych spotkań towarzyskich. Świadek, zatrudniła oskarżonego u siebie w firmie, która dzięki niekorzystnym działaniom oskarżonego popadła w upadłość. Zeznała, że mąż był zazdrosny i bardzo zaborczy, nawet w okazywaniu czułości dzieciom. Nadmieniła, iż jej dorosły mąż potrzebował stale opieki, podawania posiłków o stałych porach, ciągłej pochwały jego aparycji i działań oraz okazywania czułości. Jego stosunki z małoletnim synem zaczęły się pogarszać i z opiekuńczego dbającego ojczyma stał się dla niego powodem zaburzeń interpersonalnych. Starszy syn pokrzywdzonej zaczął bać się oskarżonego, stał się agresywny i potrzebował pomocy psychologa. Pokrzywdzona wskazała, że oskarżony znęcał się psychicznie i fizycznie nad nią, podkreśliła również, że bała się oskarżonego. Dopiero terapia dla ofiar przemocy domowej pomogła jej się z tym uporać. Przedstawiony przez A. K. (1) sposób działania, opis poszczególnych zachowań, fakt nadużywania substancji psychotropowych oraz agresywne zachowanie oskarżonego w pełni korespondował z zeznaniami trzeciej żony E. K. (2) . Powyższe wskazuje na fakt, iż oskarżony nie zmienił swojego postępowania oraz ponad wszelką wątpliwość, Sąd nie mógł uznać, że pokrzywdzona konfabuluje na niekorzyść oskarżonego tylko aby osiągnąć dla siebie jakiekolwiek korzyści. Analizując zeznania pokrzywdzonej oraz cały zgromadzony materiał dowodowy Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że A. K. (1) była ofiarą znęcania się. Pomimo trudnego pożycia z oskarżonym, pokrzywdzona nadal opiekowała się nim, starała się dojść do konsensusu i wybaczyć wszystkie doznane przykrości. Sąd oceniając zeznania pokrzywdzonej, nie dopatrzył się w nich oraz w jej postawie żadnych powodów, dla których pokrzywdzona miałaby celowo obciążać oskarżonego. Również bezpośredni kontakt Sądu na rozprawie z pokrzywdzoną utwierdził Sąd w przekonaniu, iż w swoich zeznaniach A. K. (1) kierowała się wyłącznie chęcią obiektywnego przedstawienia przebiegu inkryminowanego zdarzenia. W ocenie Sądu zeznania pokrzywdzonej stanowiły wartościowy materiał dowodowy, będący podstawą dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych w sprawie. Odnosząc się do zeznań świadków A. D. i A. S. (3) , Sąd oba zeznania w całości obdarzył wiarygodnością. Należy zauważyć, iż były one opiekunkami małoletnich dzieci, codziennie przebywały w mieszkaniu małżonków i były naocznymi świadkami zachowania oskarżonego.Obie wskazały, że pokrzywdzona bała się oskarżonego. A. D. uprzednio K. (k. 33-34, 398-400, 855-858) zeznała, iż zauważyła, że pokrzywdzona stresuje się, jest rozdrażniona gdy tylko w domu ma pojawić się oskarżony. Była również naocznym świadkiem wydarzeń z 8 marca 2012 roku, potwierdziła, że matka oskarżonego wyzywała pokrzywdzoną tego dnia, groziła zamknięciem w zakładzie psychiatrycznym jak też odebraniem dzieci. Zeznała również, że widziała jak oskarżony dopuszcza się manipulacji sytuacyjnej. Zaobserwowała bowiem sytuację w której oskarżony krzyczał do pokrzywdzonej ,, Zostaw mnie wariatko! Nie szarp mnie!" , która w tym czasie stała i nic nie robiła oskarżonemu. Potwierdziła również, iż przybyła do nieskazania pokrzywdzonej 23 grudnia 2012 roku, gdy wezwała ją do mieszkania. Towarzyszył świadkowi jej ojciec W. K. (k.898-899), który następnie przewiózł pokrzywdzoną do szpitala. Widziała obrażenia jakich doznała pokrzywdzona i w jakim była stanie. Zeznania świadka korelują z innym uznanym z obiektywny materiałem dowodowym, stanowiły dla Sądu pełnowartościowy dowód w sprawie. Analogicznie zeznania świadka A. S. (3) (k. 28-28v, 400, 864-866), były dla Sądu cennym materiałem, która była codziennym bywalcem domu Państwa K. . Świadek ten podobnie do A. D. opisała sytuację panującą w domu, wskazała konkretne zachowania i słowa jakie oskarżony kierował do pokrzywdzonej. Wersja zdarzeń przedstawiana przez nią jest spójna wewnętrznie logiczna i komplementarna z zeznaniami pokrzywdzonej oraz ww. świadków. Sąd nie dopatrzył się okoliczności, które mogłyby podważyć wiarygodność przedstawianego przez nią przebiegu zdarzeń i zachowania oskarżonego. Świadek szczegółowo je opisała i uczyniła to w sposób przekonujący. Zeznania te potwierdzają istnienie konfliktu pomiędzy stronami. Nie ujawniły się w toku procesu żadne okoliczności, które mogły rzucać choć cień podejrzeń na możliwość celowego pomówienia oskarżonego bądź wzajemnych ustaleń pomiędzy świadkami, a pokrzywdzoną. Sąd dał w całości wiarę zeznaniom matki pokrzywdzonej J. B. (k.39v-40v, 397-398, 860-862) , która obszernie zrelacjonowała sytuację panującą w mieszkaniu. Wskazała na konkretne zachowania J. K. w stosunku do członków rodziny i pokrzywdzonej, w tym podkreśliła, że widziała u córki obrażenia po zdarzeniu w tym opisała sytuacje, które powodowały agresję u oskarżonego. Wskazała, że małoletni A. R. bał się oskarżonego, korzystał z pomocy psychologa i potwierdziła zmianę zachowania, gdy tylko dziecko ustabilizowało się emocjonalnie i nie przebywało wraz z małżonkami. Zeznania świadka były spójne i składały się w logiczną całość. Z tych samych powodów Sąd obdarzył wiarą zeznania E. R. (k.857-859) , która analogicznie potwierdziła powyższe twierdzenia. Ponadto, zeznała, że wnuk, czyli A. R. opowiadał jej o sytuacji z dnia 23.12.2012 roku, że widział jak oskarżony uderzył drzwiami pokrzywdzoną, która trzymała na rękach małe dziecko. Ze szczegółami dziecko opowiedziało świadkowi całe zdarzenie a nadto zdało relację obrażeń jakich doznała pokrzywdzona. Świadek była dla Sądu w pełni wiarygodna, jej zeznania składały się w logiczną i konsekwentną całość. T. Sąd, uznał zeznania M. R. (k.924-925) , który jako były partner A. K. (1) , zeznawał na okoliczność agresywnego zachowaniu ich wspólnego dziecka w okresie napiętej sytuacji domowej oraz wskazał na jego brak po zabraniu syna z mieszkania małżonków. Sąd uznał za w pełni wiarygodne zeznania ojca pokrzywdzonej K. B. , który zeznał, że przybył na miejsce 8 marca 2012 roku, kiedy para postanowiła się rozstać. Podzielił się informacją że tego dnia teściowa tj. B. K. wyzywała pokrzywdzoną, nazywała wariatką i groziła, że zamknie A. K. (1) w zakładzie psychiatrycznym i odbierze jej dzieci. Potwierdził również, iż małoletni A. R. opowiadał mu o sytuacji z dnia 23.12.2012, że widział jak oskarżony uderzył drzwiami pokrzywdzoną, która trzymała na rękach K. K. (1) . Zeznał, że w wigilię 24.12.2012 roku podczas spotkania rodzinnego A. K. (1) miała rękę na temblaku. Jego zeznania również pokrywały się z zeznaniami E. R. (k857-858), której również małoletni A. R. zdawał relacje z sytuacji obecnej w domu. Wyznał, że długo nie wiedział o sytuacji rodzinnej w domu córki dlatego, że wstydziła mu się o tym powiedzieć. Sąd wziął pod uwagę zeznania K. T. (k.900-903) i A. S. (2) (k.1103-1105) zeznających na korzyść pokrzywdzonej lecz w niewielkim stopniu przyczyniły się one do dokonania ustaleń faktycznych w sprawie. Sąd nie doszukał się w treści zeznań oraz postawie powyższych świadków żadnych powodów, dla których mieliby celowo obciążać oskarżonego. Świadkowie zwięźle opisali okoliczności i sytuacje, w których uczestniczyli, starali się przedstawiać fakty takimi, jakimi je zapamiętali, a ich zeznania w tym zakresie były zgodne z pozostałym uznanym za wiarygodny materiałem dowodowym w niniejszej sprawie. Wobec tego Sąd nie odmówił ich zeznaniom atrybutu wiarygodności, mając jednocześnie na uwadze, że zeznania świadków w pewnej części obejmują jedynie relację „ze słyszenia”, gdzie nie byli oni bowiem bezpośrednimi obserwatorami codziennych relacji pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną. Zeznania te potwierdzają istnienie konfliktu oraz występowanie obrażeń na ciele pokrzywdzonej. Sąd szczegółowo weryfikował zeznania trzeciej żony oskarżonego E. K. (2) (k. 923, 944-950, 963-973, 1073-1099) , które dały Sądowi pełne przekonanie o mechanizmie działania oskarżonego, dając im wiarę w całości. E. K. (2) obszernie zrelacjonowła sytuację panującą w jej związku z oskarżonym. Wskazała konkretne zachowania J. K. w stosunku do niej jak też innych członków rodziny, w tym: ubliżanie, przemoc fizyczną, rzucanie różnymi przedmiotami, przyjmowanie ogromnych ilości leków psychotropowych, picie alkoholu, wymuszanie określonych zachowań również w porach nocnych, szantaż emocjonalny. E. K. (2) była majętną osobą posiadającą dwójkę dorosłych dzieci z poprzedniego związku. Z oskarżonym zapoznała się na portalu randkowym. Opisała jak niechętnie J. K. miał opowiadać o poprzednich związkach – byłe partnerki miały być psychicznie chore i niezrównoważone emocjonalnie, uzależnione od leków oraz alkoholu. Wskazała, że J. K. twierdził, iż jego poprzednie partnerki chciały popełnić samobójstwo. W swoich zeznaniach opisała zachowanie oskarżonego, który przed rozprawami zakładał okulary i ćwiczył pozy mające stwarzać wrażenie niewinnej osoby. Jednocześnie należy podkreślić, iż świadek obszernie zeznała, że oskarżony systematycznie i wręcz nałogowo brał leki psychotropowe po których spał lub był nieprzytomny. Podsumowała, że gdy nie brał leków był człowiekiem bardzo agresywnym. W większości opisywanych przypadków świadek podobnie jak pokrzywdzona była traktowana przez oskarżonego. Zeznania E. K. (2) były wręcz analogiczną chronologią wydarzeń w odniesieniu do małżeństwa pokrzywdzonej z oskarżonym. Schemat był ten sam: odcięcie E. K. (2) od jakichkolwiek znajomości, zamknięcie w domu, pozbawienie swobodnej egzystencji, zazdrość o okazywanie czułości dzieciom z poprzedniego związku (...) . Świadek zeznała, że oskarżony nie pozwolił jej aktywnie pracować, a ponadto wymuszał na świadku sprzedaż swoich nieruchomości. Gdy doszło do wpłaty przez nią zaliczki na zakup mieszkania – została wyrzucona z domu po czym doszło do próby samobójczej. Oceniając zeznania świadka E. K. (2) Sąd wsparł się sporządzoną opinią sądowo psychologiczna przez biegłą uczestniczącą w czynności pzresłuchania ww. świadka, którą uznał za wiarygodną i zasługującą na uwzględnienie, z której jasno i rzetelnie wynika, iż opiniowana ma pełną zdolność do postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania faktów oraz zjawisk. E. K. (2) nie wykazała również tendencji do wypełniania ewentualnych luk pamięciowych treściami wymyślonymi lub prawdopodobnymi. Cała opinia jest pełna i wyczerpująca, odpowiada bowiem na wszystkie postawione biegłej pytania, ustosunkowując się jednocześnie do każdego z nich. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd uznał zeznania E. K. (2) za wiarygodne i zasługujące na uwzględnienie, albowiem są one jasne i pełne. Analogicznie, za wiarygodne Sąd uznał zeznania S. Ż. . Świadek ten podobnie jak E. K. (2) opisała sytuację w domu rodzinnym, zachowania oskarżonego, których się dopuszczał , wskazując konkretne zdarzenia. Świadek zeznała, że oskarżony dopuszczał się na matce E. K. (2) głownie przemocy psychicznej, aby pozbyła się wszystkich swoich nieruchomości, jak też ruchomości. Potwierdziła, że oskarżony łączył leki psychotropowe z alkoholem. Wskazała, że w rozmowach w ich domu oskarżony wykazywał wielką dozę nienawiści w stosunku do pokrzywdzonej. Oświadczyła, że zdarzały się szarpania i abstrakcyjne zachowania zazdrości. Świadek zeznała, iż oskarżony obrażał się za każdym razem kiedy córka z matką okazywały sobie czułość pod postacią przytulania. Na skutek niezgodności charakterów oraz z uwagi, iż dochodziło między nią a oskarżonym do sprzeczek i utarczek słownych, najczęściej w sytuacji gdy wyrażała inne zdanie lub stanęła w obronie E. K. (2) musiała się wyprowadzić ze wspólnie zajmowanego mieszkania. Sąd nie miał wątpliwości co do wiarygodności S. Ż. – wersja przedstawionych zdarzeń przez nią była spójna wewnętrznie, logiczna oraz komplementarna głównie z zeznaniami E. K. (2) , jak też pokrzywdzonej A. K. (1) . Sąd zwrócił również uwagę na stosowanie umiejętnie technik manipulacyjnych mających przestawiać inną wersję wydarzeń niż była w rzeczywistości przez oskarżonego. Ze złożonego dowodu w postaci stenogramu, wynika, iż S. Ż. przyznała, iż E. K. (1) była niejednokrotnie agresywna w stosunku do oskarżonego, zażywała leki psychotropowe jak też nadużywała alkoholu. Sąd zwrócił uwagę na wypowiedź, zapisaną na początku stenogramu, z której wynika, że oskarżony nie przyznaje się do zdrady pierwszej żony A. K. (2) . Stoi to w całkowitej sprzeczności z zeznaniami świadków powołanych na wniosek J. K. tj. matki B. K. (k.1038) oraz siostry A. M. , które jednogłośnie zeznały, że pierwsze małżeństwo zostało zakończone z powodu zdrady J. K. z A. K. (1) . Przez powyższe Sąd nie miał wątpliwości, że J. K. dopasowuje wybrane fragmenty tylko i wyłącznie w celu wybielenia własnej osoby. Podkreślić należy, że w swoich zeznaniach wielokrotnie oskarżony podkreśla, iż to on był ofiarą przemocy w drugim jak też w trzecim małżeństwie. Tymczasem nie złożył żadnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa ani przez A. K. (1) jak też E. K. (2) . Sąd uwzględniając zeznania ww. świadków nie miał wątpliwości, że oskarżony ma skłonności do stosowania agresji fizycznej i psychicznej wobec swoich partnerek, co stoi w zupełnej sprzeczności z forsowaniem przez oskarżonego tezy jakoby to on był ofiarą w tym związku. Dowód: zdjęcie k.940a, zeznania E. K. (2) (k. 923, 944-950, 963-973, 1073-1099), wiadomości sms (k.981-987), opinia psychologiczna (k.1162-1164), sprawozdanie (k.1131-1132), dokumentacja (k.1215-1237, 1293-1298), stenogram (k.1239-1264), nota urzędowa (k.1132), zeznania P. W. (k.1181-1182). Zeznania B. K. (k. 93-95, 539-540, 1038-1042), Sąd obdarzył wiarą tylko w części, w której zeznaje, iż wiedziała o konflikcie trwającym w małżeństwie syna J. K. oraz w części, że po telefonie oskarżonego – przybywała do mieszkania małżonków. W dalszej zaś części Sąd odmówił jej zeznaniom wiarygodności, ponieważ są one dla Sądu mało obiektywne, co więcej Sąd uznał zeznania jako wspierające linię obrony oskarżonego, którą Sąd przyjął za niewiarygodną. Ponadto, świadek próbowała dyskredytować innych świadków zeznających na korzyć pokrzywdzonej, twierdząc, że nie mają czystych intencji. Sąd z ostrożnością podszedł do zeznań A. M. (k. 117-119, 573-575, 926-927) – siostry rodzonej oskarżonego, M. K. (3) (k. 101-103, k.540-541) – ojca oskarżonego, M. B. - byłej partnerki. Podkreślenia wymaga okoliczność, iż nie byli oni naocznymi czy bezpośrednimi świadkami wydarzeń zachodzących w mieszkaniu oskarżonego i pokrzywdzonych, zaś ich zeznania w przeważającej mierze dotyczyły informacji przekazywanych im przez oskarżonego. Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków w zakresie, w jakim relacjonowali oni słowa oskarżonego. W pozostałym zakresie świadkowie ci wyrażali cenne opinie, dotyczące osoby oskarżonego oraz pokrzywdzonej w przeważającej mierze oparte na relacji o sytuacji w domu, jaką przedstawiał im J. K. . W ocenie Sądu opinie wyrażone przez tych świadków w zeznaniach stanowią jedynie wyraz siostrzanej, rodzicielskiej i partnerskiej solidarności z oskarżonymi jako takie nie zostały uznane przez Sąd za wiarygodne. Sąd wziął pod uwagę, iż zeznania potwierdzają dysfunkcję związku małżeńskiego pokrzywdzonej i oskarżonego winiąc tylko za to pokrzywdzoną. Biorąc pod uwagę brak obiektywizmu, Sąd uznał, że zeznania tych świadków stanowią przede wszystkim wyraz solidaryzowania się ich z o oskarżonym. To, że ww. osoby nie były świadkami agresywnych zachowań oskarżonego wobec pokrzywdzonej, nie oznacza wszak samo przez się, że takich zachowań oskarżony nie prezentował. Niewiele do sprawy wniosły zeznania M. O. (k.1035, 98-100. 665v, 924-925), H. M. (k.1101-1103), R. W. (k.1037), J. O. (k.90-92,704v), R. K. (k. 106-107, 705) – znajomych oskarżonego i pokrzywdzonej albowiem osoby te nie były świadkami agresywnych zachowań J. K. wobec jego małżonki. Jednakże mając na uwadze specyfikę występków z art. 207 § 1 k.k. , które w przewarzającej mierze dzielą się za zamkniętymi drzwiami domów pokrzywdzonych, okoliczność, że znajomi nie widzieli ani nie słyszeli przejawów agresywnego zachowania oskarżonego, nie może sama przez się stanowić podstawy do uznania, że oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu, zwłaszcza w świetle rzeczowych, konsekwentnych spójnych i logicznych zeznań występującej w niniejszej sprawie pokrzywdzonej. W żadnym stopniu do sprawy nie wniosły istotnych okoliczności zeznania Ł. L. (k.1154v). Sąd uznał w całości za wiarygodne zeznania G. M. (2) (k.863-864) - funkcjonariusza Policji, który w ramach wykonywania obowiązków służbowych, rozmawiał z pokrzywdzoną A. K. (1) lecz nie uczestniczył w interwencji w związku z wezwaniem pokrzywdzonej. Potwierdził, iż namawiał pokrzywdzoną do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz proponował założenie Niebieskiej Karty. Oświadczył, iż upomniał oskarżonego do zachowania zgodnego z prawem. Zrelacjonował również sytuację rozpoczęcia procedury Niebieskiej Karty u Pani E. K. (2) . Z analizy zeznań tego świadka w kontekście pozostałego ujawnionego w sprawie materiału dowodowego w żaden sposób nie wynika, aby istniał jakikolwiek racjonalny powód ku temu, by świadek ten, będący dla oskarżonego osobą zupełnie obcą, składał zeznania na jego niekorzyść. Zeznania tegoż świadka są, w ocenie Sądu, w pełni wiarygodne i nie zawierają żadnych sprzeczności, które dyskredytowałyby ich moc dowodową, a co za tym idzie zasługują na wiarę. Świadek A. Ł. (k.899) - jako dzielnicowa rewiru obejmującego lokal pokrzywdzonej oraz oskarżonego, odbywała raz w miesiącu spotkania w ramach procedury (...) , założonej w wyniku zawiadomienia pokrzywdzonej o popełnieniu na jej szkodę przez oskarżonego przestępstwa znęcania się będącego przedmiotem niniejszego postępowania. W trakcie kontroli rodziny A. Ł. zaobserwowała ostry konflikt między małżonkami i informacje o sytuacji rodzinnej posiadała z relacji J. K. i A. K. (1) . Świadek nie była naocznym świadkiem znęcania się przez oskarżonego nad pokrzywdzoną, a jedynie stwierdziła, że w mieszkaniu w trakcie kontroli nic się nie działo, bo w jej trakcie była w nim jedynie A. K. (1) i dzieci. Zeznania tego świadka nie stanowiły jednak materiału dowodowego przydatnego do czynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, bowiem styczność tego świadka z osobą pokrzywdzonej oraz oskarżonym w ramach wykonywanych przez świadka obowiązków służbowych miała miejsce już po wszczęciu w niniejszej sprawie postępowania przygotowawczego. Sąd zapoznał się z opinią (...) (k.1200-1214) z dnia 13 września 2018 roku wydanej w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej z udziałem oskarżonego i A. K. (1) , zawisłej przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w W. lecz nie czynił na jej tle stanu faktycznego. Opinia ta dotyczyła predyspozycji wychowawczych obojga rodziców i tyczyła się postępowania cywilnego o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Celem jej sporządzenia był opis relacji rodzic-dziecko nie zaś relacji samych byłych małżonków. Sąd wskazuje, iż została sporządzona w 2018 roku a czyn objęty zarzutem obejmuje lata 2011 – 2012 i dlatego nie mógł na jej podstawie czynić ustaleń. Opinia tyczy się aktualnego stanu pomiędzy małżonkami oraz małoletnimi i w żaden sposób nie opisuje zachowań, obserwacji i wniosków w latach objętych zarzutem niniejszego postępowania. Z uwagi na ten fakt, Sąd dowód uznał, że nie wnoszący znacznych kwestii ocennych do powyższej sprawy. Sąd zważył co następuje Mając na uwadze powołane wyżej argumenty, Sąd uznał, iż postępowanie dowodowe wykazało winę oskarżonego J. K. w zakresie zarzucanego mu w akcie oskarżenia czynu, a jego zachowanie wypełniło znamiona występku z art. 207 § 1 k.k. Przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. dopuszcza się m.in. ten kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub osobą pozostającą ze sprawcą w stosunku wzajemnej zależności. Osoba najbliższa to m. in. osoba pozostająca we wspólnym pożyciu ( art. 115 § 11 k.k. ). Pozostawanie w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy ma miejsce wtedy, gdy pokrzywdzony nie jest zdolny z własnej woli przeciwstawić się znęcaniu i znosi je z obawy przed pogorszeniem swoich dotychczasowych warunków życiowych (np. utrata pracy, środków utrzymania lub mieszkania). Przestępstwo znęcania się określone w art. 207 § 1 k.k. jest przestępstwem formalnym z działania lub zaniechania. Dla jego bytu nie jest wymagane spowodowanie jakichkolwiek skutków. Godzi ono w podstawowe zasady współżycia w rodzinie, decydujące o jej spoistości i trwałości, stanowiąc tym samym rażące naruszenie obowiązków rodzinnych i istotny czynnik wpływający na rozbicie rodziny z dalszymi szkodliwymi tego następstwami dla rozwoju fizycznego, psychicznego i moralnego. Znęcanie się może przybrać formę znęcania się fizycznego lub psychicznego. W pierwszym przypadku zachowanie sprawcy będzie polegało na zadawaniu cierpień fizycznych, jak na przykład bicie, duszenie czy inne zadawanie bólu. Drugą z form znęcania się jest znęcanie psychiczne, polegające na dręczeniu psychicznym poprzez np. lżenie, wyszydzanie, straszenie, zadawanie cierpień osobie, o której w tym przepisie mowa. Od strony przedmiotowej pojęcie „znęcania” oznacza zazwyczaj systematycznie powtarzające się zachowanie złożone z jedno lub wielorodzajowych pojedynczych czynności naruszających różne dobra, na przykład nietykalność ciała, godność osobistą. Całość tego postępowania określonego zbiorowo, którego poszczególne fragmenty mogą wypełniać znamiona różnych występków (np. z art. 190, 191, 216, 217 k.k. ), stanowi jakościowo odmienny, odrębny typ przestępstwa. W orzecznictwie podkreśla się, że istoty znęcania się nie wyczerpuje samo naruszanie nietykalności lub znieważanie ( art. 216 k.k. i 217 k.k. ), a tym bardziej wzajemne zniewagi i naruszenia nietykalności (np. między małżonkami); musi to być zachowanie, które nie tylko w odczuciu pokrzywdzonego, ale również przy uwzględnieniu kryteriów obiektywnych polega na zadawaniu bólu lub cierpień moralnych (zob. wyr. Sądu Najwyższego z dnia 6 VIII 1996 r., WR 102/96, Orz. Prok. i Pr. 1997, nr 2, poz. 8). Określenie „znęcania się” należy interpretować obiektywnie, tzn. dla przyjęcia lub odrzucenia wystąpienia tego znamienia nie jest wystarczające samo odczucie pokrzywdzonego; miarodajne jest hipotetyczne odczucie tzw. wzorcowego obywatela, tzn. człowieka o właściwym stopniu socjalizacji i wrażliwego na krzywdę drugiej osoby. O przyjęciu znęcania się rozstrzygają więc społecznie akceptowane wartości wyrażające się w normach etycznych i kulturowych. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w orzeczeniu Sądu Najwyższego (OSP 1992, z 4, poz. 78), iż przestępstwo określone w art. 207 § 1 k.k. może być popełnione umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, o czym przesądza znamię intencjonalne „znęca się”, charakteryzujące się szczególnym nastawieniem sprawcy. Pojęcie to zakłada istnienie przewagi sprawcy nad osobą pokrzywdzoną, któremu nie może się przeciwstawić lub może to uczynić w niewielkim stopniu. Przestępstwo znęcania wskazane w art. 207 § 1 k.k. zachodzi wtedy, gdy sprawca dopuszcza się jedno lub wielorodzajowych pojedynczych czynności, jednakże czynności te winny być powtarzalne. W realiach niniejszej sprawy Sąd stanął na stanowisku, że oskarżony działaniem swoim w stosunku do pokrzywdzonej A. K. (1) wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. Przesłuchani w sprawie świadkowie oraz zgromadzona dokumentacja wskazuje, iż oskarżony dopuścił się zarzucanemu mu czynu z art. 207 § 1 kk . Nie ulega wątpliwości, iż do popełnienia tego rodzaju czynów dochodzi z reguły bez udziału świadków. Należy jednak mieć na względzie, iż pokrzywdzona relacjonowała wielu osobom fakty znęcania się nad nią przez oskarżonego, co korespondowało m.in. z obrażeniami ujawnionymi na jej ciele. Nie ulega wątpliwości, że A. K. (1) była dla oskarżonego osobą najbliższą (żoną), z którą wspólnie wychowywał dzieci. Sąd stanął również na stanowisku, że działania oskarżonego, podejmowane w stosunku do pokrzywdzonej w ustalonych okolicznościach faktycznych, stanowiły formę znęcania się psychicznego i fizycznego z punktu widzenia obiektywnej oceny tych zachowań, a więc hipotetycznego odczucia wzorcowego obywatela, czyli człowieka o właściwym stopniu socjalizacji i wrażliwego na krzywdę drugiej osoby. W ustalonym stanie faktycznym sprawy J. K. przychodząc do mieszkania pokrzywdzonej dopuszczał się w stosunku do małżonki zachowań polegających na wszczynaniu bez przyczyny awantur, w trakcie których wyzywał pokrzywdzoną słowami uważanymi powszechnie za obelżywe i obraźliwe, poniżał, w obecności dzieci. Nadto groził A. K. (1) odebraniem dzieci, popełnieniem samobójstwa i ,,zniszczeniem” jej osoby, pobiciem i uszkodzeniem ciała, które to groźby wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę, że mogą zostać spełnione oraz używał wobec niej siły fizycznej szarpiąc, popychając, uderzając drzwiami. W ocenie Sądu zachowanie oskarżonego w stosunku do A. K. (1) swą intensywnością przekraczało granice „zwyczajnego” naruszenia nietykalności fizycznej, znieważenia, poniżenia czy innego naruszenia czci pokrzywdzonej w rozumieniu art. 217 czy 216 k.k. Powołane okoliczności zdecydowały o tym, iż Sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu z art. 207 § 1 k.k. W tym miejscu należy podkreślić, że stosowanie przemocy oraz słownej agresji przez oskarżonego do przekonania do swoich racji nie jest sposobem na rozwiązanie konfliktów. Atmosfera około rozwodowa oraz towarzyszące emocje nie powinny w ten sposób kierować karygodnym postępowaniem każdego człowieka, poprzez użycie przemocy, stosowaniem gróźb czy uderzeniem czymkolwiek, a już w szczególności, w żaden sposób tego nie usprawiedliwiają. Oskarżony powinien mieć świadomość, że przemoc fizyczna i psychiczna nie zasługuje na akceptację. Dodać należy, że oskarżony wraz z pokrzywdzoną posiadają dwójkę dzieci a oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu na matce jego dzieci, często w ich obecności. J. K. jak każdy rodzic powinien mieć świadomość, że jego dzieci będący wielokrotnie świadkiem sytuacji konfliktowych a czasem nawet aktywnie w nich biorąc udział z pewnością mogą próbować w przyszłości wzorować się na postawie ojca, którą w tym przypadków należy ocenić jak zdecydowanie negatywną szerząc w ten sposób spaczony obraz tworzonej rodziny. Ponadto, dopuścił się powyższych czynów nie bacząc, że mogą się temu przyglądać małoletnie dzieci. Przy wymiarze kary Sąd kierował się zasadami określonymi w rozdziale VI kodeksu karnego , w szczególności w przepisach art. 53 k.k. , analizował zarówno elementy przedmiotowe, jak i podmiotowe czynu z troską, aby wymiar kary spełnił poczucie społecznej sprawiedliwości kary, był adekwatny do stopnia winy, stopnia społecznej szkodliwości czynów i osiągnął cele zapobiegawcze i wychowawcze. Z okoliczności wpływających obciążająco na wymiar kary Sąd uwzględnił zarówno wysoki stopień winy jak i wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu. Sąd miał na uwadze wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, na który składa się głównie rodzaj i charakter naruszonych przezeń dóbr prawnie chronionych, jakim w przedmiotowej sprawie są rodzina, jej prawidłowe funkcjonowanie, ale także zdrowie, nietykalność cielesna, wolność i cześć człowieka. Podkreślić należy, że stosowanie przemocy wobec członka najbliższej rodziny jest zjawiskiem zdecydowanie negatywnym i zasługującym na surowe potępienie. Żadne okoliczności nie usprawiedliwiają negatywnego, agresywnego zachowania oskarżonego względem A. K. (1) . Po przeanalizowaniu postawy oskarżonego, jego właściwości i warunków osobistych, Sąd miał szczególnie na względzie fakt, iż jako ojciec małoletnich powinien jednak aktywnie uczestniczyć w ich wychowaniu i utrzymaniu - Sąd na podstawie art. 69 § 1 i § 2 k.k. w zw. z art. 70 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej względem niego kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres jednego roku tytułem próby, uznając że będzie to wystarczające do osiągnięcia celów kary. Sąd stanął na stanowisku, że orzeczenie o karze, ukształtowane w powyższy sposób, czyni zadość dyrektywom wymiaru kary, pozwalając na uświadomienie oskarżonemu naganności jego postępowania i powstrzymanie go od podjęcia analogicznych działań w przyszłości, osiągając w konsekwencji cele stawiane wymiarowi kary w zakresie prewencji, Orzeczony – roczny– okres próby, na jaki zawieszono warunkowo wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności, jest zdaniem Sądu odpowiedni do prześledzenia adaptacji J. K. do postępowania zgodnego z prawem. Ustalając okres próby Sąd kierował się stopniem pewności prognozy kryminologicznej względem oskarżonego uznając, iż jest adekwatny do weryfikacji trafności postawionej prognozy. Zgodnie z art. 70 § 1 k.k. okres ten mógł być orzeczony od roku do lat 3. Celem wzmocnienia wychowawczego oddziaływania okresu próby Sąd na podstawie art. 72 § 1 pkt 1 k.k zobowiązał oskarżonego do informowania sądu o przebiegu okresu próby. Jednocześnie na podstawie art.627 k.p.k. Sąd zasądził od oskarżonego J. K. na rzecz Skarbu Państwa w całości koszty postępowania oraz kwotę 120 złotych tytułem opłaty, uznając że ich uiszczenie nie będzie dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów. Z uwagi na powyższe Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI