XIII GA 443/17
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy oddalił apelację powoda w sprawie o zapłatę prowizji od cesji wierzytelności, uznając, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił umowę przez pryzmat ochrony konsumenta i klauzul abuzywnych.
Sąd Okręgowy rozpatrzył apelację powoda od wyroku sądu pierwszej instancji, który oddalił powództwo o zapłatę prowizji z umowy cesji wierzytelności. Sąd odrzucił zarzuty apelacyjne dotyczące naruszenia art. 321 k.p.c. (wyjście ponad żądanie) i zasady kontradyktoryjności, podkreślając swobodę sądu w ocenie roszczenia. Uzasadnienie sądu pierwszej instancji, choć nieidealne, było wystarczające. Sąd Okręgowy zgodził się z oceną sądu rejonowego, że pozwany działał jako konsument, a umowa zawierała klauzule abuzywne, które rażąco naruszały jego interesy, zwłaszcza w kontekście braku należytego pouczenia o przedawnieniu wierzytelności.
Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie rozpoznał apelację powoda od wyroku sądu pierwszej instancji, który oddalił powództwo o zapłatę prowizji wynikającej z umowy cesji wierzytelności. Sąd odrzucił zarzut naruszenia art. 321 k.p.c. (wyjście ponad żądanie) oraz zasady kontradyktoryjności, wskazując, że ocena merytoryczna roszczenia jest podstawową prerogatywą sądu, niezależną od jakości zarzutów strony pozwanej. Podkreślono, że sąd nie jest związany zarzutami prawa materialnego i może dokonać samodzielnej oceny roszczenia. Sąd Okręgowy uznał, że uzasadnienie sądu pierwszej instancji, mimo pewnych niedoskonałości, było wystarczające do kontroli instancyjnej. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było uznanie pozwanego za konsumenta w stosunkach z powodem, ze względu na jego brak wiedzy prawniczej w zakresie windykacji wierzytelności. Sąd pierwszej instancji prawidłowo odwołał się do błędu pozwanego, wywołanego przez pracowników powoda, co uzasadniało uchylenie się od skutków prawnych czynności prawnej. Ponadto, sąd pierwszej instancji dokonał oceny umowy przez pryzmat klauzul abuzywnych (art. 385¹ k.c.), uznając postanowienia nakładające na pozwanego obowiązek zapłaty wynagrodzenia niezależnie od skuteczności powoda za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające jego interesy. Sąd wskazał, że powód jako profesjonalista powinien był dokonać starannej oceny wierzytelności pod kątem jej przedawnienia przed zawarciem umowy, co naraziło pozwanego na zbędne koszty. Wobec powyższego, apelacja powoda została uznana za niezasadną i oddalona na podstawie art. 385 k.p.c.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd drugiej instancji, jako sąd merytoryczny, ma swobodę w ocenie roszczenia, niezależnie od zarzutów apelacji.
Uzasadnienie
Sąd drugiej instancji jest sądem merytorycznym i może dokonać samodzielnej oceny roszczenia, nie będąc związany zarzutami prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
Pozwany
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Powód | spółka | powód |
| Pozwany | osoba_fizyczna | pozwany |
| Z. D. | inne | dłużnik |
Przepisy (12)
Główne
k.c. art. 385¹ § § 1
Kodeks cywilny
Niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne) w umowach z konsumentami.
k.p.c. art. 385
Kodeks postępowania cywilnego
Oddalenie apelacji.
Pomocnicze
k.p.c. art. 321 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Sądy obu instancji związane są roszczeniami strony powodowej, ale ich ocena merytoryczna może być dokonana swobodnie.
k.p.c. art. 328 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Uzasadnienie wyroku nie może być tak wadliwe, aby uniemożliwiać kontrolę instancyjną.
k.c. art. 22¹
Kodeks cywilny
Definicja konsumenta, który może być również przedsiębiorcą, jeśli czynność prawna nie jest związana bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą.
k.c. art. 88 § § 2
Kodeks cywilny
Termin do uchylenia się od skutków prawnych czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu.
k.c. art. 385¹ § § 4
Kodeks cywilny
Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.
k.c. art. 509
Kodeks cywilny
Przelew wierzytelności.
k.c. art. 513
Kodeks cywilny
Odpowiedzialność sprzedawcy wierzytelności.
k.c. art. 516
Kodeks cywilny
Odpowiedzialność sprzedawcy za wady prawne.
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Ocena dowodów przez sąd.
k.p.c. art. 229
Kodeks postępowania cywilnego
Fakty przyznane.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Pozwany działał jako konsument. Umowa cesji zawierała klauzule abuzywne. Powód jako profesjonalista nie dopełnił należytej staranności przy ocenie wierzytelności. Brak należytego pouczenia pozwanego o przedawnieniu wierzytelności.
Odrzucone argumenty
Naruszenie art. 321 k.p.c. przez wyjście ponad żądanie. Naruszenie zasady kontradyktoryjności. Naruszenie art. 328 § 1 k.p.c. (wadliwość uzasadnienia). Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. (błędna ocena dowodów). Sprzeczność ustaleń sądu z treścią materiału dowodowego. Naruszenie art. 229 k.p.c.
Godne uwagi sformułowania
Ocena merytoryczna może być dokonana swobodnie bez względu na jakość zarzutów strony pozwanej. Konsumentem może być również przedsiębiorca, jeśli z innym przedsiębiorcą zawarł umowę, która nie jest związana bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Powód był profesjonalistą w zakresie windykacji wierzytelności, powinien więc przeprowadzić z pozwanym wywiad na tyle szczegółowy aby dowiedzieć się jakie jest źródło roszczenia, kiedy roszczenie powstało, kiedy stało się wymagalne, czy upłynął termin jego przedawnienia lub czy wystąpiły zdarzenia, które mogły spowodować przerwanie lub zawieszenie biegu przedawnienia.
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ochrona konsumenta w umowach cesji wierzytelności, ocena klauzul abuzywnych, obowiązki profesjonalisty przy ocenie wierzytelności."
Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy przedsiębiorca działa jako konsument w relacji z innym przedsiębiorcą.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak prawo chroni słabszą stronę umowy (konsumenta), nawet jeśli jest ona przedsiębiorcą w innej branży, a także podkreśla obowiązki profesjonalistów w obrocie prawnym.
“Przedsiębiorca też może być konsumentem! Sąd chroni przed nieuczciwymi umowami cesji.”
Sektor
finanse
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt XIII Ga 443/17 UZASADNIENIE Treść wyroku Sądu pierwszej instancji i jego uzasadnienie, a także treść apelacji zanana jest Sądowi Okręgowemu i stronom postępowania co umożliwia bezpośrednie przystąpienie do analizy zarzutów apelacyjnych. Chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 321 k.p.c. , przez wyjście ponad żądanie pozwanego i rozpatrzenie sprawy w oparciu o niezgłoszone przez strony twierdzenia i dowody, tj. w oparciu o okoliczność, że umowa cesji była bezskuteczna, podczas gdy pozwany nie podnosił takiej okoliczności i nie powoływał się na nią, jako podstawę wniosku o oddalenie powództwa. Podkreślić należy, że w kontekście zapisu art. 321 § 1 k.p.c. Sądy obu instancji związane są roszczeniami strony powodowej natomiast jego ocena merytoryczna może być dokonana swobodnie bez względu na jakość zarzutów strony pozwanej. Tak jak sąd drugiej instancji nie jest związany zarzutami prawa materialnego i pozostając sądem merytorycznym może dokonać samodzielnej oceny roszczenia, tak też Sąd pierwszej ma swobodę w jego ocenie. Związany jest natomiast tylko takimi zarzutami, które muszą być poprzedzone oświadczeniem pozwanego, jak zarzut przedawnienia czy zarzut potrącenia. Ocena roszczenia powoda przez pryzmat jego ważności i skuteczności jest zaś podstawową prerogatywą sądów powszechnych, bez względu na sposób obrony strony pozwanej. W związku z powyższym zupełnie nieuzasadniony był też zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy zasady kontradyktoryjności poprzez wydanie orzeczenia na podstawie niezgłoszonych przez pozwanego zarzutów. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 328 § 1 k.p.c. zgodzić się można z twierdzeniem, że uzasadnienie sporządzone przez Sąd Rejonowy nie jest doskonałe. Nie oznacza to jednak, że wyrok nie mógł być poddany kontroli instancyjnej, tylko zaś taka przypadłość nazywałaby jego eliminację. Przede wszystkim zaś stwierdzić należy, że uważna analiza uzasadnienia sporządzonego przez Sąd pierwszej instancji nie pozwala na przyjęcie, że jedyną podstawą oddalenia powództwa było przyjęcie kontrowersyjnej tezy na temat bezskuteczności umowy cesji wierzytelności przedawnionej. Po pierwsze, na czwartej stronie uzasadnienia swojego wyroku Sąd Rejonowy wskazał, że dał wiarę pozwanemu, co do tego, iż został pouczony przy zawieraniu umowy, że należne powodowi wynagrodzenie będzie płatne dopiero po zasądzeniu od Z. D. należności w łącznej kwocie 10.553,40 zł. Pozwany zaś nie posiadając wiedzy prawniczej i działając w zaufaniu i zgodnie z zasadami wzajemności i lojalności spodziewał się, że uzgodnione wynagrodzenie nie będzie należne w przypadku wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty. Pozwany nie zawarłby zaś umowy cesji gdyby został należycie pouczony i zrozumiał treść postanowień w umowie zawartych. Sąd Rejonowy w ten sposób odwołał się jednoznacznie do błędu stanowiącego podstawę obrony pozwanego. W tym kontekście przypomnieć należy zeznania świadka G. A. (k. 216 – 219), który w ich końcowej części wskazał: „pan J. miał zapłacić prowizję po zapłacie należności przez dłużnika” . Z tej wypowiedzi pozwany mógł wyciągnąć wniosek, że w związku z windykacją nie będzie ponosił żadnych opłat, gdyż powód ściągnie swoje wynagrodzenie z kwoty wyegzekwowanej od dłużnika. Świadek A. zeznał też (k. 219) „ (...) miała zwyczaj pobierania prowizji, gdy dług był nieściągalny, gdy była bezskuteczna egzekucja przez komornika” nie wyjaśnił jednak, że informował o tym powoda. W dalszej części świadek A. zeznał „nie pamiętam jaka była praktyka w przypadku oddalenia powództwa”, „nie pamiętam czy badałem dokumenty pana J. pod kątem terminu wymagalności roszczenia, jego przedawnienia”, „nie pamiętam abym informował pana J. czym w rozumieniu umowy jest roszczenie bezsporne” i dalej „nie pamiętam abym tłumaczył panu J. co to jest sprzeciw od nakazu zapłaty, zarzuty od nakazu zapłaty, sprzeciw od wyroku zaocznego”. Tymczasem wyjaśnienie wymienionych wyżej kwestii było kluczowe dla sytuacji pozwanego. Oczywiście, pozwany miał możliwość samodzielnego przeczytania umowy i wyciągnięcia wniosków z jej treści. Świadek A. z całą pewnością nie ograniczał pozwanego w tej czynności. Pamiętać jednak należy, że pozwany, choć jest przedsiębiorcą, to wyłącznie w branży stolarskiej i z całą pewnością nie zna języka prawniczego i zagadnień związanych z windykacją wierzytelności. Dla powoda był więc konsumentem. Jak bowiem stanowi przepis art. 22 ( 1) k.c. , za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Konsumentem może być zatem również przedsiębiorca, jeśli z innym przedsiębiorcą zawarł umowę, która nie jest związana bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą. Ponieważ w zakresie działalności gospodarczej pozwanego nie leży bezpośrednio ani obrót wierzytelnościami, ani też windykacja wierzytelności w stosunkach z powodem miał on status konsumenta i powinien otrzymać wsparcie zarówno przy analizie zapisów umowy jak i przy analizie roszczenia przysługującego mu przeciwko dłużnikowi. W okolicznościach przedmiotowej sprawy można zatem mówić o błędzie wywołanym przez pracowników powoda. Mając więc na uwadze to, że uchylenie się od skutków prawnych czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu nastąpiło w terminie wskazanym przez art. 88 § 2 k.c. , należało uznać, że roszczenie w stosunku do pozwanego stało się bezskuteczne. Nie był więc zupełnie uzasadniony zarzut zawarty w punkcie 9 apelacji. Po drugie, na czwartej stronie uzasadnienia wyroku, Sąd Rejonowy zawarł również sformułowanie, że postanowienia umowy są dalece krzywdzące dla pozwanego, gdyż nakładają na niego obowiązek zapłaty wynagrodzenia niezależnie od skuteczności strony powodowej. W ten sposób Sąd Rejonowy dokonał także oceny ważności umowy przez pryzmat klauzul abuzywnych. Przypomnieć trzeba, że pozwany jako konsument w stosunkach z powodową spółką powinien otrzymać wsparcie przy interpretacji pojęcia „wierzytelność sporna”. Sporność wierzytelności nakładała bowiem na niego szereg obowiązków finansowych, pozostających w opozycji do oświadczenia, że koszty postępowania windykacyjnego zostaną pokryte z należności zapłaconej przez dłużnika. Wskazać należy, zgodnie z zapisem § 8 pkt 4 umowy wierzytelność uznawało się za sporną także w przypadku jej zakwestionowania przez dłużnika na etapie postępowania przedsądowego. Z treści sprzeciwu od nakazu zapłaty wniesionego przez Z. D. (k. 15 v) wynika jednoznacznie, że zakwestionował roszczenie nabyte przez powoda jeszcze zanim sprawa trafiła do Sądu, udzielając kategorycznej odpowiedzi odmownej na dwa wezwania do zapłaty. Najpóźniej wówczas powód powinien ocenić przedawnienie nabytego roszczenia, celem uniknięcia narażenia pozwanego na koszty postępowania sądowego. Niestety czynność taka nie została przez powoda przeprowadzona. Stało się tak zapewne z tej przyczyny, że konstrukcja umowy przelewu powierniczego gwarantowała powodowi zwrot kosztów zastępstwa procesowego w sprawie przeciwko dłużnikowi oraz przynajmniej czwartą część wynagrodzenia, bez względu na wynik postępowania. W gruncie rzeczy, powodowi nawet bardziej opłacało się szybko przegrać sprawę niż wygrać ją po długim procesie i stanąć w obliczu bezskuteczności egzekucji. Pamiętać należy, że pozwanego, jako konsumenta chronił przepis art. 385 1 § 1 k.c. , który stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to tylko postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis art. 385 1 § 4 k.c. stanowi zaś, że ciężar dowodu, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Redakcja umowy powierniczego przelewu wierzytelności, gwarantująca powodowi wynagrodzenie bez względu na wynik postępowania przeciwko dłużnikowi, a nawet w przypadku rozwiązania umowy przez powierzającego jawi się jako sprzeczna z dobrymi obyczajami. Po trzecie wreszcie stanowisko Sądu Rejonowego, że umowa przelewu nie wywołała skutków prawnych gdyż dotyczyła wierzytelności przedawnionej należało traktować wyłącznie w kategoriach skrótu myślowego. Powód zapomina, że w umowach wzajemnych obowiązki stron mają charakter symetryczny. Skoro więc na podstawie § 9 ust 1 umowy na zbywcy wierzytelności spoczywał obowiązek przekazania nabywcy wszelkich dokumentów koniecznych do skutecznego dochodzenia wierzytelności od dłużnika, a zgodnie z § 9 ust 2 umowy powierzający przyjął na siebie odpowiedzialność za zarzuty przysługujące dłużnikowi wobec niego, to powodowa spółka miała obowiązek przyjąć dokumenty, jakim dysponował powierzający i dokonać ich oceny przez pryzmat potencjalnych zarzutów, w tym przede wszystkim pod kątem przedawnienia. Pamiętać trzeba, że w przedmiotowej sprawie, to powód był profesjonalistą w zakresie windykacji wierzytelności, powinien więc przeprowadzić z pozwanym wywiad na tyle szczegółowy aby dowiedzieć się jakie jest źródło roszczenia, kiedy roszczenie powstało, kiedy stało się wymagalne, czy upłynął termin jego przedawnienia lub czy wystąpiły zdarzenia, które mogły spowodować przerwanie lub zawieszenie biegu przedawnienia. Bez takiej analizy, przejęcie wierzytelności narażało pozwanego wyłącznie na zbędne koszty, które zgodnie z treścią umowy obciążały go niezależnie od wyniku windykacji. Obowiązek właściwej oceny roszczenia służącego pozwanemu oraz obowiązek przeprowadzenia szczegółowego wywiadu z pozwanym był aktualny szczególnie w sytuacji, gdy pozwany nie dysponował żadnymi dokumentami świadczącymi o istnieniu wierzytelności przeciwko dłużnikowi. Należało zwrócić uwagę, że załącznikiem do umowy o powierniczym przelewie wierzytelności zawartej w dniu 30 stycznia 2014 r., była faktura nr (...) wystawiona przez pozwanego również w dniu 30 stycznia 2014 r. z datą wymagalności 6 lutego 2014 r., a w związku z tym, jak stanowi § 2 umowy, przedmiotem przelewu była wierzytelność przyszła. Nie sposób zatem oprzeć się wrażeniu, że pozwany został wmanipulowany przez G. A. w określony sposób postępowania. G. A. musiał przecież dowiedzieć się, że sporne zdarzenie gospodarcze miało miejsce znaczenie wcześniej, jednak doszło do wystawienia faktury w dacie zawarcia umowy o powierniczym przelewie wierzytelności. Wobec braku po stronie pozwanego jakiegokolwiek przygotowania prawnego należało uznać, że pozwany sam nie był w stanie wskazać, że wierzytelność ma charakter przyszły. Tymczasem G. A. , albo zarząd strony powodowej, przy dołożeniu należytej staranności, byli w stanie ustalić rzeczywistą datę wymagalności roszczenia. W tym kontekście całkowicie chybione są zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , a także zarzut sprzeczności ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego ( pkt 8 apelacji). Z całą bowiem pewnością powodowa spółka jako profesjonalista, mogła przekonać się, że nabyte roszczenie jest przedawnione. Wszczęła zaś proces sądowy przeciwko Z. D. pomimo jednoznacznego odrzucenia roszczeń przez tego dłużnika w pismach z dnia 24 i 27 lutego 2014 r. (k. 28 i 29). Chybiony był też zarzut naruszenia art. 229 k.p.c. Jakakolwiek ocena prawna roszczenia przeciwko Z. D. przedstawiona przez pozwanego była bowiem bez znaczenia. Znaczenie miało zaś to, że powódka jako profesjonalista nie podjęła żadnego wysiłku w kierunku weryfikacji tego roszczenia i postawiła pozwanego w sytuacji, w której ponosił koszty windykacji bez względu na jej wynik. Powódka wszczęła proces wiedząc jeszcze przed wytoczeniem powództwa, że wierzytelność ma charakter sporny. Znając stanowisko dłużnika powódka mogła z dużą dozą prawdopodobieństwa spodziewać się, że złoży on sprzeciw od nakazu zapłaty. Najpóźniej na etapie wymiany pism przed wytoczeniem powództwa należało więc w drodze wywiadu z pozwanym ustalić wymagalność roszczenia i jego przedawnienie, celem wyeliminowania niebezpieczeństwa narażenia powierzającego na koszty postępowania sądowego. Brak takich aktów staranności świadczy o wadliwym wykonaniu umowy przez stronę powodową i tylko taki wymiar ma uwaga Sądu Rejonowego co do wadliwości przelewu przedawnionej wierzytelności. Bez znaczenia były więc zarzuty naruszenia prawa materialnego art. 509 k.c. i 513 k.c. Oczywiście, zgodnie z treścią art. 516 k.c. oraz wobec treści § 9 umowy pozwany odpowiadał za wadę prawną roszczenia polegającą na jego przedawnieniu, ale w okolicznościach przedmiotowej sprawy należało oczekiwać od powoda starannej oceny roszczenia przed podpisaniem umowy, aby nie narażać pozwanego na koszty bezskutecznej windykacji. Tymczasem, jedyne co pozwany usłyszał od pracownika powoda, to, że sprawa jest w stu procentach do wygrania. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy oddalił apelację jako niezasadną na podstawie art. 385 k.p.c.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI