XI Ka 380/20

Sąd Okręgowy w LublinieLublin2020-11-17
SAOSKarnewykroczeniaŚredniaokręgowy
wykroczenietrzymanie zwierzęciapiesodpowiedzialność właścicielanależyta ostrożnośćsąd okręgowysąd rejonowyapelacjauchylenie wyroku

Sąd Okręgowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu błędnej interpretacji przepisu dotyczącego "trzymania zwierzęcia" oraz niewystarczających ustaleń faktycznych.

Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Lubartowie w sprawie o wykroczenie z art. 77 § 2 kw. Głównym powodem uchylenia była błędna interpretacja przez Sąd I instancji pojęcia "trzymanie zwierzęcia" oraz brak wystarczających ustaleń faktycznych dotyczących wieku i dojrzałości małoletniego opiekuna psa, a także cech samego zwierzęcia, które mogłyby świadczyć o jego agresywności. Sąd odwoławczy uznał, że obwiniona naruszyła zasady należytej ostrożności, powierzając nadzór nad psem dziecku, co doprowadziło do pogryzienia.

Sąd Okręgowy w Lublinie, rozpoznając apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Lubartowie, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd odwoławczy wskazał na trafność trzeciego zarzutu apelacji, dotyczącego błędnej interpretacji przez Sąd I instancji pojęcia "trzymanie zwierzęcia" w rozumieniu art. 77 Kodeksu wykroczeń. Sąd Rejonowy uznał, że osoba spacerująca z psem nie "trzyma" go w rozumieniu tego przepisu, co doprowadziło do uniewinnienia obwinionej. Sąd Okręgowy nie podzielił tego stanowiska, uznając, że obwiniona, jako właścicielka psa, "trzymała" go, a jej córka była jedynie jego doraźnym opiekunem. Sąd odwoławczy podkreślił, że Sąd I instancji nie poczynił wystarczających ustaleń faktycznych, które byłyby kluczowe dla rozstrzygnięcia, takich jak wiek i dojrzałość małoletniej opiekunki, a także cechy charakteru i zachowanie psa, w tym jego potencjalna agresywność. Sąd Okręgowy stwierdził, że powierzenie nadzoru nad psem dziecku, zwłaszcza jeśli pies okazał się zbyt silny, by go utrzymać, i zaatakował innego psa, stanowiło naruszenie zasad należytej ostrożności. W związku z tym, że Sąd I instancji nie poczynił odpowiednich ustaleń, konieczne stało się uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, z zaleceniem zbadania okoliczności mających wpływ na stopień zawinienia obwinionej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Pojęcie "trzymanie zwierzęcia" oznacza hodowlę, chów, posiadanie lub własność, wykonywane przez sprawowanie rzeczywistego władztwa. Doraźne sprawowanie pieczy nad zwierzęciem, np. przez osobę spacerującą z psem, nie jest "trzymaniem" w rozumieniu tego przepisu, jeśli nie pozbawia ono władztwa osoby, do której zwierzę należy.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd I instancji błędnie zinterpretował pojęcie "trzymanie zwierzęcia", uznając, że osoba spacerująca z psem nie "trzyma" go w rozumieniu art. 77 kw. Sąd odwoławczy wyjaśnił, że "trzymanie" obejmuje szerszy zakres władztwa nad zwierzęciem, a właściciel nadal "trzyma" zwierzę, nawet jeśli powierza jego doraźną pieczę innej osobie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
A. W. (1)osoba_fizycznaobwiniona
T. (imię nieznane)osoba_fizycznapokrzywdzona
pełnomocnik oskarżyciela posiłkowegoinneoskarżyciel posiłkowy

Przepisy (9)

Główne

k.w. art. 77 § § 2

Kodeks wykroczeń

K.w. art. 77 § § 1

Kodeks wykroczeń

K.w. art. 1

Kodeks wykroczeń

Pomocnicze

K.p.w. art. 10 § § 1

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

K.p.k. art. 454 § § 1

Kodeks postępowania karnego

K.p.w. art. 109 § § 2

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

K.c. art. 338

Kodeks cywilny

K.w. art. 33 § § 1

Kodeks wykroczeń

K.w. art. 36 § § 1

Kodeks wykroczeń

Argumenty

Skuteczne argumenty

Trzeci zarzut apelacji dotyczący błędnej interpretacji pojęcia "trzymanie zwierzęcia" jest trafny. Sąd I instancji nie poczynił wystarczających ustaleń faktycznych dotyczących cech małoletniego opiekuna i psa.

Odrzucone argumenty

Dwa pierwsze zarzuty apelacji dotyczące czynu, o który obwiniona nie była obwiniona, wykraczają poza granice sprawy. Wniosek o merytoryczną zmianę wyroku uniewinniającego jest niedopuszczalny w postępowaniu odwoławczym.

Godne uwagi sformułowania

„Trzymanie zwierzęcia” nie jest zwrotem języka prawnego ani prawniczego. Jest to zwrot rażąco potoczny, wręcz kolokwialny. Kultura językowa Sądu, paradoksalnie, stała się więc przeszkodą dla właściwego odczytania niefortunnie wyrażonych intencji ustawodawcy. Nie każde jednak władztwo nad zwierzęciem jest „trzymaniem” go. Doraźne sprawowanie nad nim pieczy nie jest „trzymaniem” zwierzęcia. Przewód sądowy w istocie bezprzedmiotowym, a rozstrzygnięcie – dowolnym.

Skład orzekający

Artur Achrymowicz

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"trzymanie zwierzęcia\" w kontekście odpowiedzialności za wykroczenie oraz konieczność poczynienia szczegółowych ustaleń faktycznych w sprawach o czyny związane z zachowaniem zwierząt."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego przepisu Kodeksu wykroczeń i konkretnego stanu faktycznego; wymaga uwzględnienia specyfiki każdego przypadku.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu posiadania psów i odpowiedzialności za ich zachowanie, a także zawiera ciekawą analizę językową przepisu prawnego.

Czy spacer z psem to "trzymanie" zwierzęcia? Sąd Okręgowy wyjaśnia.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt XI Ka 380/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 listopada 2020 roku Sąd Okręgowy w Lublinie XI Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący Sędzia Artur Achrymowicz Protokolant Katarzyna Wójcik po rozpoznaniu dnia 17 listopada 2020 roku sprawy A. W. (1) c. T. ur. (...) w L. obwinionej z art. 77 § 2 kw na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Rejonowego w Lubartowie z dnia 23 stycznia 2020 roku sygn. akt II W 347/19 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Artur Achrymowicz XI Ka 380/20 UZASADNIENIE Dwa pierwsze zarzuty apelacji, dotyczą czynu, o który A. W. nie była w niniejszej sprawie obwiniona, więc wykraczają poza jej granice i przedmiot postępowania, a zdradzają przy tym nieznajomość fundamentalnej reguły prawa wykroczeń ( art. 10 § 1 K.p.w. ), zaś wniosek o merytoryczną zmianę wyroku uniewinniającego – zasady zarówno postępowania w sprawach wykroczeń, jak i procesu karnego ( art. 454 § 1 K.p.k. w zw. z art. 109 § 2 K.p.w. ), natomiast postulat „np. uniewinnienia obwinionego” (pomijając kwestię płci), gdy wyrok tej treści zapadł już przecież w I instancji, jest zgoła absurdalny. Jednak trzeci z zarzutów jest trafny (tym bardziej, że skoro Sąd I instancji nie ustalił okoliczności odpowiadających znamionom zarzuconego obwinionej typu kwalifikowanego, a Skarżący ustaleń tych nie kwestionuje, to słusznie dostrzega obrazę jedynie art. 77 § 1 K.w.). „Trzymanie zwierzęcia”, o jakim mowa w art. 77 K.w., nie jest zwrotem języka prawnego ani prawniczego. Wydaje się sformułowaniem nieco anachronicznym, co samo przez się nastręczać może pewne trudności interpretacyjne. Co więcej, jest to zwrot rażąco potoczny, wręcz kolokwialny. Zrozumiałym jest zatem, że Sąd, posługujący się poprawnym językiem literackim, w zetknięciu z tego rodzaju niefortunnie ujętą regulacją, napotkać mógł problem. Kultura językowa Sądu, paradoksalnie, stała się więc przeszkodą dla właściwego odczytania niefortunnie wyrażonych intencji ustawodawcy. Cytowany zwrot oznacza hodowlę, chów, posiadanie, a tym bardziej własność, o ile wszakże prawo to jest wykonywane przez sprawowanie rzeczywistego władztwa. Nie każde jednak władztwo nad zwierzęciem jest „trzymaniem” go. Doraźne sprawowanie nad nim pieczy nie jest „trzymaniem” zwierzęcia. Nie pozbawia ono władztwa osoby, która pieczę tę powierza i która nadal zwierzę „trzyma”. Istota rozumowania Sądu I instancji, zawarta w dwóch ostatnich zdaniach uzasadnienia wyroku, jest odmienna. Sąd Okręgowy – stosownie do wyrażonego w poprzednim akapicie zapatrywania – nie podziela poglądu, iż trzymanie (w podstawowym, fizycznym znaczeniu) psa przez osobę np. – jak w sprawie niniejszej – zabierającą go na spacer, sprawia, że osoba to „trzyma” go w rozumieniu omawianego przepisu, a tym bardziej pozbawia owego „trzymania” osobę, do której pies należy, i która na zabranie go na ów spacer przez inną osobę pozwala. Przy takim stanowisku Sądu Rejonowego, a priori wykluczającym odpowiedzialność obwinionej, zrozumiałym jest, iż nie poczynił On ustaleń adekwatnych z punktu widzenia znamion zarzuconego jej czynu. Natomiast, w ocenie Sądu Okręgowego, zwierzę „trzymane” było – w rozumieniu art. 77 K.w. – przez obwinioną, zaś jej córka była jedynie jego doraźnym opiekunem, tj. dzierżycielem ( art. 338 K.c. ). Ocena czy powierzenie dziecku nadzoru nad psem odpowiadało kryteriom „zwykłych środków ostrożności” zależy od ustalenia cech obojga: zwłaszcza wieku – stopnia rozwoju fizycznego i psychicznej dojrzałości małoletniej oraz właściwości psa – jego wielkości i związanej z masą siły, a także jego kondycji psychicznej, w szczególności zaś – relewantnej z punktu widzenia art. 77 § 2 K.w. – okoliczności czy zwierzę „swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka” (nie chodzi tu rzecz jasna o samo objęte wnioskiem o ukaranie incydentalne zajście, zaistniałe w związku z brakiem dostatecznego nadzoru, lecz o właściwości i cechy charakterologiczne stworzenia, zwłaszcza ogólny poziom jego agresji, czy niezrównoważenie). Tych zasadniczych dla rozstrzygnięcia okoliczności Sąd I instancji w ogóle nie ustalił (opisane w uzasadnieniu na k. 84 kolor i długość sierści – jako niezwiązane z budową i usposobieniem zwierzęcia – nawet pośrednio nie wskazują na nie). Czyni to przewód sądowy w istocie bezprzedmiotowym, a rozstrzygnięcie – dowolnym. Niewątpliwie natomiast, skoro pies obwinionej sięgnął ramienia pokrzywdzonej, był stosunkowo duży, a skoro O. W. nie zdołała go utrzymać – także zbyt silny, by go jej powierzać. Już z tego tylko powodu uznać należy, iż A. W. naruszyła reguły należytej ostrożności. Co więcej, jeśli tego pokroju pies zaatakował miniaturowego teriera – nawet, gdyby szczekał on na psa obwinionej, choćby ze strachu, co na skutek wadliwego prowadzenia1 jest stosunkowo częste – świadczy to o jego niestabilności psychicznej i zbyt wysokim poziomie agresji. Obwiniona, zarówno mając psa od dłuższego czasu, a zatem wiedząc o tym, jak i mając go na tyle krótko, że nie zdołała jeszcze poznać dostatecznie jego psychiki (także w tym zakresie brak ustaleń Sądu I instancji), nie powinna zdawać się w kwestii nadzoru nad nim na dziecko. Z perspektywy tych ustaleń sądu odwoławczego, ani społeczna szkodliwość jej zachowania, ani zawinienie, statuujące w myśl art. 1 K.w. odpowiedzialność za wykroczenie, nie nasuwają wątpliwości. Skoro zaś, w świetle powyższej konstatacji, wspomniana na wstępie norma K.p.k. wyklucza merytoryczne rozstrzygnięcie, koniecznością stało się uchylenie wyroku. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, o ile Sąd I instancji nie poczyni zasadniczo odmiennych ustaleń, powinien dodatkowo zbadać okoliczności mające wpływ na stopień zawinienia obwinionej (zależny np. od świadomości ogólnego poziomu agresji jej psa, rzutującego także – stosownie do zapatrywania wyrażonego w VII akapicie niniejszego uzasadnienia – na kwalifikację prawną czynu), a także dotyczące jej postawy wobec samego zdarzenia i pokrzywdzonej, by także na ich podstawie zważyć, czy dyrektywy z art. 33 § 1 K.w. a zwłaszcza względy indywidualnoprewencyjne, wymagają sięgania po karę surowszą, niż wymieniona w art. 77 K.w. jako ostatnia i wskazana w art. 36 § 1 K.w. (nie tracąc z pola widzenia, iż następstwa utraty kontroli nad psem nie są przedmiotem sprawy). Artur Achrymowicz 1 W sensie wychowywania i przewodzenia zwierzęciu, a nie kierowania torem jego ruchu za pomocą smyczy.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI