X Ka 136/13

Sąd Okręgowy
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuŚredniaokręgowy
rozbójwspółsprawstwonieudowodnienie winyapelacjauniewinnieniesąd okręgowysąd rejonowykodeks karny

Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego od zarzutu rozboju, uznając, że samo przebywanie w pobliżu miejsca zdarzenia i niepróbowanie zapobiec przestępstwu nie stanowi współsprawstwa.

Sąd Rejonowy skazał oskarżonego D. D. za rozbój na karę 2 lat pozbawienia wolności. Obrońca oskarżonego wniósł apelację, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych i obrazę przepisów postępowania, argumentując, że oskarżony nie brał aktywnego udziału w zdarzeniu, a jedynie stał obok. Sąd Okręgowy uznał apelację za zasadną, stwierdzając, że ustalenia sądu pierwszej instancji nie dawały podstaw do przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa z art. 280 §1 kk, a samo przebywanie w pobliżu i niepróbowanie zapobiec zdarzeniu nie jest wystarczające do uznania go za współsprawcę rozboju.

Sąd Rejonowy dla W. wyrokiem z dnia 26 listopada 2012 r. (sygn. akt VIII K 239/06) uznał oskarżonego D. D. za winnego popełnienia czynu z art. 280 §1 kk, skazując go na karę 2 lat pozbawienia wolności za rozbój dokonany na osobie W. S. Zaliczył na poczet kary okres tymczasowego aresztowania i zwolnił oskarżonego z kosztów sądowych. Obrońca oskarżonego wniósł apelację, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na niezasadnym uznaniu, że oskarżony wypełnił znamiona czynu, podczas gdy stał obok i nie brał udziału w zdarzeniu, a także obrazę przepisów postępowania, w szczególności art. 5 §2 kpk, poprzez interpretowanie wątpliwości na niekorzyść oskarżonego. Obrońca wnosił o zmianę wyroku i uniewinnienie. Sąd Okręgowy zważył, że apelacja jest zasadna. Ustalenia sądu pierwszej instancji, że oskarżony stał obok i widząc zdarzenie nie próbował mu zapobiec, nie dają podstaw do przypisania mu przestępstwa rozboju. Sąd Okręgowy podkreślił, że samo przebywanie w pobliżu sprawców i niepróbowanie przerwać zdarzenia nie jest wystarczające do uznania za współsprawcę, zwłaszcza gdy sąd pierwszej instancji miał wątpliwości co do odległości oskarżonego od miejsca zdarzenia i rozstrzygał je na jego niekorzyść. W związku z tym, Sąd Okręgowy orzekł wyrok uniewinniający, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, samo przebywanie w pobliżu miejsca zdarzenia i niepróbowanie zapobiec przestępstwu, bez aktywnego udziału w jego popełnieniu, nie stanowi podstawy do przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa rozboju jako współsprawcy.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał, że ustalenia sądu pierwszej instancji, zgodnie z którymi oskarżony jedynie stał obok i widząc zdarzenie nie próbował mu zapobiec, nie dają podstaw do przypisania mu przestępstwa rozboju. Podkreślono, że do przypisania odpowiedzialności za współsprawstwo konieczne jest wykonanie czynności mającej istotne znaczenie dla popełnienia przestępstwa lub inne aktywne działanie, a nie tylko bierna obecność.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

D. D.

Strony

NazwaTypRola
D. D.osoba_fizycznaoskarżony
W. S.osoba_fizycznapokrzywdzony
P. D.osoba_fizycznaświadek
L. A.osoba_fizycznaświadek

Przepisy (3)

Główne

k.k. art. 280 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 63 § § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oskarżony nie brał aktywnego udziału w rozboju. Oskarżony jedynie stał obok i nie próbował zapobiec zdarzeniu, co nie jest wystarczające do przypisania współsprawstwa. Sąd pierwszej instancji miał wątpliwości co do odległości oskarżonego od miejsca zdarzenia i rozstrzygnął je na jego niekorzyść. Zeznania pokrzywdzonego nie potwierdzały obecności oskarżonego w kluczowej fazie zdarzenia.

Godne uwagi sformułowania

nie znajdując się w znacznej odległości od pokrzywdzonego i napastników nie starał się przerwać zdarzenia, bądź jemu zapobiec nie wykonywał żadnej czynności a jedynie „widząc zdarzenie nie próbował mu zapobiec” sąd I instancji wątpliwości, między innymi w tym zakresie, rozstrzygał na niekorzyść tego oskarżonego

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie, że samo przebywanie w pobliżu miejsca zdarzenia i niepróbowanie zapobiec przestępstwu nie jest wystarczające do przypisania odpowiedzialności za współsprawstwo w przestępstwie rozboju."

Ograniczenia: Dotyczy sytuacji, gdy oskarżony nie wykazywał żadnej aktywnej postawy podczas popełniania przestępstwa przez inne osoby.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest udowodnienie aktywnego udziału w przestępstwie, a nie tylko biernej obecności. Jest to ciekawy przykład interpretacji przepisów dotyczących współsprawstwa.

Czy samo stanie obok wystarczy, by skazać za rozbój? Sąd Okręgowy wyjaśnia.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. Akt X Ka 136/13 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy dla W. wyrokiem z dnia 26 listopada 2012 r. (sygn. akt VIII K 239/06) uznał oskarżonego D. D. za winnego tego, że w dniu 1 listopada 2004 r. w P. woj. (...) , działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, dokonał rozboju na osobie W. S. , używając wobec niego przemocy poprzez przytrzymywanie za kurtkę i uderzanie pięściami w twarz, dokonał kradzieży pieniędzy w kwocie 5 złotych na szkodę W. S. , tj. popełnienia czynu z art. 280 §1 kk i za to na wymienionej podstawie skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności. Zaliczył na podstawie art.63 §1 kk na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 1 listopada 2004 r. do dnia 16 grudnia 2004 r. oraz zwolnił oskarżonego z kosztów sądowych postępowania. Apelację od wyroku sądu I instancji wniósł obrońca oskarżonego zaskarżając go w całości i zarzucając: 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść i polegający w szczególności na niezasadnym uznaniu, że oskarżony D. D. wypełnił swoim zachowaniem znamiona czynu opisanego w akcie oskarżenia w sytuacji gdy z jego wyjaśnień oraz zeznań P. D. oraz L. A. wynika jednoznacznie, że oskarżony nie brał udziału w zajściu, stał obok, nie realizował żadnych znamion czynu zabronionego i co więcej, zgodnie z zeznaniami pokrzywdzonego oskarżony nie żądał pieniędzy od niego i w żaden inny sposób nie wpływał na pokrzywdzonego aby ten dał pieniądze pozostałym osobom, przyznającym się do tego przestępstwa. Nadto należy wskazać, że sąd I instancji błędnie ustalił, iz sam fakt przebywania D. D. w pobliżu zdarzenia sam w sobie powodował realizację znamion rozboju bowiem nie próbował on zapobiec temu zdarzeniu. Błędne ustalenia sądu wynikają też z wadliwie ocenionych i zinterpretowanych zeznań pokrzywdzonego, często różniących się od siebie w kluczowych dla oskarżonego D. D. momentach. 2. obrazę przepisów postępowania karnego, co miało wpływ na treśc wyroku, w szczególności zaś art. 5 §2 kpk , co polegało na interpretowaniu wszelkich wątpliwości w sprawie wyłącznie na niekorzyść oskarżonego i to w sytuacji gdy istotne dowody w sprawie w postaci zeznań samego pokrzywdzonego oraz pozostałych świadków P. D. i L. A. potwierdzają w całości wyjaśnienia samego D. D. , a sąd I instancji, wbrew tym dowodom dokonuje interpretacji i ocen zachowania oskarżonego z wyłączeniem obiektywizmu i korzystnej dla oskarżonego oceny przebiegu wypadku, szczególnie w sytuacji gdy z powodów niezależnych od oskarżonego nie jest możliwa szczegółowa weryfikacja zeznań pokrzywdzonego, bowiem nie stawił się on w sądzie pomimo podejmowania wielu prób ze strony wymiaru sprawiedliwości. Podnosząc te zarzuty obrońca wnosił w apelacji o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego D. D. od zarzucanego mu czynu. Na rozprawie apelacyjnej obrońca popierał wniesioną apelację a prokurator wnosił o jej nieuwzględnienie i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja obrońcy jest zasadna, tak w zakresie podniesionych zarzutów, jak i sformułowanego wniosku. Na wstępie należy zaznaczyć, że opisane przez sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustalenia faktyczne nie dają podstaw do przypisania oskarżonemu D. D. przestępstwa z art. 280 §1 kk . Jednocześnie kierunek wniesionej apelacji wyklucza już w niniejszej sprawie ewentualne poczynienie jakichkolwiek ustaleń niekorzystnych dla oskarżonego. W tym stanie rzeczy jedynym możliwym orzeczeniem sądu odwoławczego jest odmienny co do istoty wyrok uniewinniający oskarżonego. Ustalenia stanu faktycznego sądu meriti (k.1004) dotyczące dokonanego na osobie W. S. rozboju w odniesieniu do D. D. ograniczają się do stwierdzenia, że „podczas jego przebiegu stał obok brata P. D. i L. A. i widząc całe zdarzenie nie próbował zapobiec zdarzeniu”. Jak wynika z dalszej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy dopatruje się udziału D. D. w rozboju gdyż „nie znajdując się w znacznej odległości od pokrzywdzonego i napastników nie starał się przerwać zdarzenia, bądź jemu zapobiec” (k.1008). Do powyżej przytoczonego ustalenia i jego interpretacji w żaden sposób nie przystaje przytoczone przez sąd meriti orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie II A Ka 170/10 (k.1008) stwierdzające, iż o wspólnym działaniu mówi się także wtedy gdy wykonywana przez współsprawcę czynność ma istotne znaczenie dla popełnienia przestępstwa. Rzecz w tym, że D. D. , zgodnie z ustaleniem sądu I instancji nie wykonywał żadnej czynności a jedynie „widząc zdarzenie nie próbował mu zapobiec”. Niezależnie od powyższego Sąd Rejonowy w części motywacyjnej uzasadnienia odmiennie niż w ustalonym stanie faktycznym określa odległość D. D. od zajścia. W jednym przypadku stwierdza, że stał on obok brata i L. A. a w drugim, że w odległości, która nie była znaczna. Można z tego wnioskować, że w istocie sąd nie miał pewności z jakiej odległości D. D. obserwował rozbój. Ma przy tym rację skarżący, iż sąd I instancji wątpliwości, między innymi w tym zakresie, rozstrzygał na niekorzyść tego oskarżonego. Nawet bowiem z zeznań pokrzywdzonego wynika, że w newralgicznej fazie zajścia nie było w pobliżu D. D. . Zdaniem sądu odwoławczego przypisanie temu oskarżonemu przestępstwa rozboju nastąpiło głównie z tego powodu, iż znajdował się w towarzystwie sprawców tego przestępstwa i jak ustalił sąd meriti nie próbował mu zapobiec. Z tych względów Sąd Okręgowy orzekł, jak w części dyspozytywnej swego wyroku , kosztami sądowymi postępowania w sprawie obciążając Skarb Państwa